Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Zdaniem Sędziego – dyskusje Sędziów RP - forum Sędziów RP
Jesteś w kategorii: Projekty
Temat dyskusji: KODEKS POSTĘPOWANIA CYWILNEGO - projekty zmian

Ostatnia aktualizacja tematu: 15.09.2012, o godzinie 09:25:53

Kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie kategorie dyskusji, lub
kliknij tutaj aby zobaczyć wszystkie tematy.
falkenstein napisał w dniu 23.07.2008 o godzinie 20:28:52 :
projekt na stronie sejmu

http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/projekty/112_p.htm

ze zmian sensownych:

131 kpc - wprowadza możliwość doręczania przez "racownika sądu" - zamiast dotychczasowego "woźnego sądowego". Poza tym służbę doręczeniową będzie tworzył prezes sądu tylko dla tego sądu, a nie minister rozporządzeniem dla całego kraju

132 kpc - obowiązek doręczania sobie pism procesowych przez profesjonalnych pełnomocników także w postępowaniu niegospodarczym. Pisma złożone bez dowodu doręczenia lub wysłania będą zwracane bez wzywania.

139 kpc - pismo którego przyjęcia adresat odmawia uznajemy za doręczone bez potrzeby jego awizowania

163 kpc - podniesienie maksymalnej grzywny do 20.000 zł

169 kpc - wszystkie orzeczenia w przedmiocie przywrócenia terminu a nie tylk uwzględnienie wniosku będzie można wydać na niejawnym.

193 kpc - zmiana powództwa oprócz alimentacyjnego i o naprawienie szkody z czynu niedozwolonego może nastąpić tylko w pismie procesowym.

206 kpc - doręczenie odpisu pozwu nastepuje przed wyznaczeniem rozprawy, z zarządzenie może wydać też asystent

207 kpc - na każdego można nalozyc obowiązek zlożenia odpowiedzi na pozew oraz zarządzić wymiane pism przygotowawczych jeszcze przed pierwsza rozprawą

217(1) kpc - Możliwe będzie zakreslenie terminu do złożenia wszystkich wniosków pod rygorem pominięcia także stronom nie reprezentowanym przez fachowych pełnomocników.]

232 kpc - dopuszczanie dowodów z urzedzu tylko w "szczególnie uzasadnionych przypadkach"

236 kpc - wszystkie postanowienia "w przedmdiocie przeprowadzenia dowodu" można będzie wydać na posiedzeniu niejawnym.

299 kpc - z kodeksu wylatuje przesłuchanie stron jako "dowód ostateczny". W jego miejsce wchodzi przesłuchanie stron przeprowadzane tak jak przesłuchanie świadków, z pouczeniem, przyrzeczeniem itp (304 kpc)

339 kpc - można będzie wydac wyrok zaoczny na niejawnym jeżeli pozwany nie złoży odpowiedzi na pozew

397 kpc - zażalenia niedopuszczalne z mocy ustawy nie będą odrzucane tylko pozostawiane bez rozpoznania zarządzeniem przewodniczącego


Zmiany nie do końca sensowne

156 kpc - przy odroczeniu rozprawy "sąd wyznaczy nowy termin nie dłuższy niż miesiąc" a wyatkowo odroczy bez terminu. - W zasadzie bez komentarza bo wszyscy wiemy o co chodzi. Jezeli ten przepis by obowiązywał to dzisiaj musiałbym odroczyć wszystkie sprawy bez terminu, bo za dwa tygodnie ide na urlop i nie mam możliwości odroczenia na trmin "nie dłuzszy niz miesiąc" .

177 kpc - nie będzi emożna zawiesiz w wypadku niestawiennictwa powoda albo obu stron, anie tez w wypadku nie wykonania "Innych zarządzeń"

178 kpc - możliwość zawieszenia na zgodny wniosek stron tylko raz w toku postepowania
beatah napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 08:32:05 :
Nową wartością jest art. 397, który pozwala na pozostawienie zażalenia bez biegu. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi do wprowadzenie regulacji, która pozwalałaby na pozostawienie biegu także innych pism. A mówię o tym, po wzięciu do ręki sprawy, w której wpłynęło już kilkadziesiąt wniosków o wykładnię wszystkich wydawanych zarządzeń i orzeczeń.
falkenstein napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 08:52:44 :
"beatah" napisał:

Nową wartością jest art. 397, który pozwala na pozostawienie zażalenia bez biegu. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi do wprowadzenie regulacji, która pozwalałaby na pozostawienie biegu także innych pism. A mówię o tym, po wzięciu do ręki sprawy, w której wpłynęło już kilkadziesiąt wniosków o wykładnię wszystkich wydawanych zarządzeń i orzeczeń.


skad ja to znam... "wnoszę o wykładnie orzeczenia ponieważ jest nieczytelne" , "wnoszę o wykładnię orzeczenia ponieważ nie wyjaśnia dlaczego sąd nie uwzględnił tego że jestem bezrobotna" itd itp.
Sandman napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 09:13:55 :
"falkenstein" napisał:

Nową wartością jest art. 397, który pozwala na pozostawienie zażalenia bez biegu. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi do wprowadzenie regulacji, która pozwalałaby na pozostawienie biegu także innych pism. A mówię o tym, po wzięciu do ręki sprawy, w której wpłynęło już kilkadziesiąt wniosków o wykładnię wszystkich wydawanych zarządzeń i orzeczeń.


skad ja to znam... "wnoszę o wykładnie orzeczenia ponieważ jest nieczytelne" , "wnoszę o wykładnię orzeczenia ponieważ nie wyjaśnia dlaczego sąd nie uwzględnił tego że jestem bezrobotna" itd itp.
Ciągi bzdurnych zażaleń, wniosków o wyłączenie, o wykładnie......wszystko powinno trafić do miejsca swego przeznaczenia.....czyli ad acta....
Ktoś ma dobry pomysł, ale trzeba, jak słusznie zauważa Beatah, rozciągnąć to na wszelkie pisma......
beatah napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 10:58:08 :
"Sandman" napisał:

Nową wartością jest art. 397, który pozwala na pozostawienie zażalenia bez biegu. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi do wprowadzenie regulacji, która pozwalałaby na pozostawienie biegu także innych pism. A mówię o tym, po wzięciu do ręki sprawy, w której wpłynęło już kilkadziesiąt wniosków o wykładnię wszystkich wydawanych zarządzeń i orzeczeń.


skad ja to znam... "wnoszę o wykładnie orzeczenia ponieważ jest nieczytelne" , "wnoszę o wykładnię orzeczenia ponieważ nie wyjaśnia dlaczego sąd nie uwzględnił tego że jestem bezrobotna" itd itp.
Ciągi bzdurnych zażaleń, wniosków o wyłączenie, o wykładnie......wszystko powinno trafić do miejsca swego przeznaczenia.....czyli ad acta....
Ktoś ma dobry pomysł, ale trzeba, jak słusznie zauważa Beatah, rozciągnąć to na wszelkie pisma......

Z tego co pamiętam taki pomysł został przedstawiony Komisji Kodyfikacyjnej, która odpowiedziała: nie jest to instytucja znana na gruncie kpc i dlatego nie powinna być wprowadzona. Dobrze, że teraz będzie znana chociaż w niewielkim zakresie. Sąd powinien rozpoznać sprawę bez nieuzasadnionej zwłoki a zajmować się kwestiami incydentalnymi wyjątkowo i gdy mają one istotne znaczenie dla sytuacji strony w toku postępowania. Przecież każde niezaskarżalnie postanowienie i zarządzenie może być następnie kwestionowane w apelacji.
sebus napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 11:23:07 :
Jako Pw pozostawianie w aktach bez dalszego biegu zażaleń na postanowienia niezaskarżalne uważam za dobry pomysł. Jedno krótkie zarządzonko i koniec a nie otwieranie drogi do zaskarżenia odrzucenia bzdurnym zażaleniem, kolejne odrzucenie wskutek nieuzupełnienia braków formalnych i tak do upadłego, miałem coś takiego w jednej sprawie przez ostatnie 10 m-cy.
anpod napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 11:49:56 :
u mnie jedno postępowanie miedzyinstancyjne trwało prawie półtora roku...
a zaczęło sie od kwestii opłaty podstawowej od apelacji, od opłaty, od ktorej wówczas nie mozna bylo zwolnic..

Etap najgorszy był taki, gdy w trakcie były wyłaczenia 5 sędziów, wszystkie z odrzuconymi zażaleniami po wezwaniach kolejnych do opłaty, od ktorej nie mozna bylo zwolnić, i zażaleniami na te odrzucenia, w ktorych wezwania poszły o opłate...
Do dzis nie wiem, jak koledze udalo sie zorientowac jak sie z tej plątaniny zazalen, odrzucen, zazalen na odrzucenia itp wyplątac :D
sponn napisał w dniu 24.07.2008 o godzinie 16:04:36 :
Z tym odroczeniem to zupelnie bez sensu. Termin nie dluzszy niz miesiac. Czasem strony mjusza zlozyc pisma - trzeba je przeslac dac czas na ustosunkowanie sie, ew. czas na zgloszenie wnioskow dowodowych. Poza tym czasem (jak sekretariat przeciagnie pare dni) to nawet nie da sie uznac wezwania za doreczone bo nie uplynie termin. To rozwiazanie nie jest dobre bo czasem dobrze jest odroczyc na 5-6 tygodni zeby po prostu nie miec terminow na ktorych nic sie nie dzieje (praktycznie).

Nie jestem rowniez pewny czy logiczne jest usuniecie mozliwosci zawieszenia na "niewykonanie zarzadzen". Czasem naprawde nie mozna uzyskac od strony czegos co jest niezbedne do prowadzenia postepowania (chociazby ostateczne sprecyzowanie powodztwa) i co wtedy ? Bedziemy sie spotykac co 30 dni i nic z tego nie bedzie wynikalo. Chyba nie do konca przemyslane.

Jezeli chodzi o zawieszenie w przypadku niestawiennictwa powoda - nie wiem jak u Was ale mi sie zdarzyly tylko 3 takie przypadki, z czego jedna sprawe zawiesilem.
M.P. napisał w dniu 26.07.2008 o godzinie 16:18:52 :
Termin odroczenia o miesiąc bez sensu:
1. nigdy nie mam wolnych teminów na miesiąc naprzód, już są wyznaczone rozprawy,
2. doręczenia dwukrotnie awizowane od dłuższego czasu wracają po ok. 5 tygodniach, zwłaszcza z dużych miast,
3. jeśli jest dwód z opinii biegłego to nawet jesli otrzymam opinię po 21 dniach (minimum) to zawsze doręczam stronom z zakreśleniem termiinu na składanie uwag i wniosków oraz czy domagają sie stawiennictwa biegłego na rozprawę,
4. w okresie urlopowym, jak teraz, przy wyznaczaniu rozpraw strony wnoszą o inny termin bo wyjeżdżają.
Znowu zmiany opracowali ci którzy daaawno orzekali w rejonie :sad:
elew napisał w dniu 28.07.2008 o godzinie 00:05:39 :
niewykonane zarządzenie, czyli po prostu oddalone powództwo
w nieprocesie pełna inkwizycja
oj się będzie działo

jak rozumiem, nie podanie aktualnego adresu nadal będzie dawało podstawę do zawieszenia
grubson napisał w dniu 31.07.2008 o godzinie 22:54:22 :
Ja do tej pory odrzucam zażalenia w sprawie z 2004 r. która w tamtym właśnie roku zakończyła się się zwrotem. Jest ich ponad trzydzieści i wciąż przybywa.
Dla mnie porażką jest planowany par. 4 art. 397. Dlaczego jest to kompetencja zastrzeżona wyłącznie dla II instancji? To my w rejonie nie odrzucamy zażaleń? Nie mamy nieprzerywalnych ciągów? Zażalenia od klientów "specyficznych" zazwyczaj nie trafiają przecież do II instancji.
Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii, ale dla mnie jest to kolejny dowód na potwierdzenie tezy, że pewne, niestety rządzące, gremia w tym kraju nie traktują poważnie sądownictwa szczebla podstawowego, bo jak wiadomo sprawy w rejonie są "niezbyt skomplikowane", ludzie tam siedzący - z przypadku i bez doświadczenia, a prawdziwe sądownictwo zaczyna się może w SO czy SA a na pewno w TK
RogerMortimer napisał w dniu 01.08.2008 o godzinie 11:16:26 :
jak będę odraczać na terminy do miesiąca to połowa spraw mi spadnie. chyba coś czuję że to będzie martwy przepis.
a brak możliwości zawieszenia jak strona nie wykona zarządzenia to chyba żart. przecież sąd nie oferma i wie kiedy skutkuje to oddaleniem roszczenia albo wniosku a kiedy nie ma wyjścia i trzeba zawiesić. nikt teraz nie zawiesza bez opamiętania bo się nie zakreśla nie trzeba takiej dyscypliny.
elew napisał w dniu 07.08.2008 o godzinie 17:04:02 :
ale jakie daje to pole do postępowań dyscyplinarnych -odroczył na ponad miesiąc, no no nie ładnie.
a za tobą kredyt z apelacji, karencje i utrudnienia we wpisaniu do korporacji i niech nam żyje niezawisłość sędziowska
Bata napisał w dniu 07.08.2008 o godzinie 18:37:51 :
To prawda jak się czyta te propozycje zmian, to ma się wrażenie, że ci co je układali nie mają zielonego pojęcia jak wyglądają dziesiejsze realia. Ja nigdy nie wyznaczam kolejnego terminu za 4 tygognie, gdy obu lub jednej ze stron nie ma sali, i trzeba strony zawiadomić o kolejnym terminie. Zdarzało się, że gdy wyznaczyłam termin za 4 tygodnie, to na terminie nie było ani strony , ani zwrotki, i klapa - czas na rozpoznanie sprawy zmarnowany. Kiedyś straciłam w ten sposób połowę wokandy, bo miały być sluchane strony i świadkowie. A mieszkać w mieście o średniej wielkości. Jest to zatem bardzo ryzykowne, aby nakazywać sądowi wyznaczać kolejny termin do miesiąca czasu. A co gdy strona chce przed kolejną rozprawą złozyć wyjaśnienia na piśmie, albo wnioski dowodowe, bo nie zna np. adresu świadka i musi go ustalić. To co wyznaczyć tylko po to, aby strona za 4 tygodnie podała na rozprawie adres świadka i odroczyć na kolejne 4 tygodnie. Takie zmiany wcale nie przyczynią się do przyśpieszenia postępowania. Widać, że nasz ustawodawca nie wie co dzieje się w sądach, nie zna sądowych realiów i problemów z jakimi styka się sądownictwo.
Mira napisał w dniu 07.08.2008 o godzinie 22:06:23 :
ja mam wrażenie, że w tym zakresie (obciążenia i czasu potrzebnego na sprawne ekonomiczne rozpoznanie sprawy) to ustawodawca oscyluje gdzieś pomiędzy sądem apelacyjnym a sadem okregowym odwoławczym. bo tam i postepowanie dowodowe okrojone i strony jakoś lepiej przychodza jak trzeba, ale żeby sie tak ktos nad rejonami pochylił - oooo, coto to nie - tam same nygusy i nieroby siedzą więc trzeba ich mobilizowac do wydajnej pracy
Bielawy1 napisał w dniu 08.08.2008 o godzinie 06:18:04 :
"M.P." napisał:

Termin odroczenia o miesiąc bez sensu:
1. nigdy nie mam wolnych teminów na miesiąc naprzód, już są wyznaczone rozprawy,
2. doręczenia dwukrotnie awizowane od dłuższego czasu wracają po ok. 5 tygodniach, zwłaszcza z dużych miast,
3. jeśli jest dwód z opinii biegłego to nawet jesli otrzymam opinię po 21 dniach (minimum) to zawsze doręczam stronom z zakreśleniem termiinu na składanie uwag i wniosków oraz czy domagają sie stawiennictwa biegłego na rozprawę,
4. w okresie urlopowym, jak teraz, przy wyznaczaniu rozpraw strony wnoszą o inny termin bo wyjeżdżają.
Znowu zmiany opracowali ci którzy daaawno orzekali w rejonie :sad:


Masz rację, ja kiedyś wyliczyłam, że takie absolutne minimum na wyznaczenie rozpraw to 6 tygodni. Przypominam, że kpc obowiązuje nie tylko w rejonie, a zatem ostatnie zdanie jest niezrozumiałe.
ropuch napisał w dniu 08.08.2008 o godzinie 09:29:58 :
W mojej ocenie ustawodawca ma jakąś generalną zasadę traktowania SR jak półdebili bez ciernia zaufania do naszej wiedzy i dobrej woli. Świadczy o tym choćby postępowanie egzek. Niby Sąd kontroluje komornika ale na co drugie postanowienie - zażalenie.
A co do tego miesiąca to jak ktoś chce uregulować metodykę pracy w ustawie to zawsze wyjdzie z tego idiotyzm.
jaksa napisał w dniu 30.11.2008 o godzinie 23:49:23 :
Na stronie ms jest dośc ciekawy, obszerny projekt zmian do kpc z 28.10.2008
Darkside napisał w dniu 09.01.2009 o godzinie 12:48:00 :
Drobne sprawy sądowe za pośrednictwem internetu

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/105741,drobne_sprawy_sadowe_za_posrednictwem_internetu.html

Sejm przyjął w piątek większość poprawek Senatu do nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, przewidującej wprowadzenie elektronicznego postępowania upominawczego. Oznacza to, że drobne sprawy będzie można załatwiać za pośrednictwem internetu.
Darkside napisał w dniu 20.01.2009 o godzinie 00:26:45 :
Usprawnianie procesu bez nagrywania rozpraw

http://www.rp.pl/artykul/4,250852_Usprawnianie_procesu_bez_nagrywania_rozpraw_.html
kzawislak napisał w dniu 21.01.2009 o godzinie 00:15:04 :
"Darkside" napisał:

Usprawnianie procesu bez nagrywania rozpraw

http://www.rp.pl/artykul/4,250852_Usprawnianie_procesu_bez_nagrywania_rozpraw_.html


Kilka godnych uwagi pomysłów, w tym możliwość uwierzytelniania przez zawodowego pełnomocnika także odpisów dokumentów, z których wynika umocowanie; przesłuchanie stron z odpowiedzialnością karną za fałszywe zeznania a w końcu rozszerzenie kompetencji referendarza sądowego!
falkenstein napisał w dniu 21.01.2009 o godzinie 00:43:58 :
"kzawislak" napisał:

Usprawnianie procesu bez nagrywania rozpraw

http://www.rp.pl/artykul/4,250852_Usprawnianie_procesu_bez_nagrywania_rozpraw_.html


Kilka godnych uwagi pomysłów, w tym możliwość uwierzytelniania przez zawodowego pełnomocnika także odpisów dokumentów, z których wynika umocowanie; przesłuchanie stron z odpowiedzialnością karną za fałszywe zeznania a w końcu rozszerzenie kompetencji referendarza sądowego!

ten projekt obija sie po sejmie od poprzedniej kadencji. Nawety była o nim dyskusja na forum, bo sam zalozylem wątek. I niestety jest tam sporo przepisów opartych o zalożenie że postepowanie trwa dlugo bo sędziom nie chce sie robić
Darkside napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 05:05:51 :
Rząd zajmie się zmianami w Kpc ws. ustanawiania adwokata z urzędu
Strony w postępowaniu cywilnym przed sądem będą mogły ubiegać się o wyznaczenie adwokata z urzędu, nawet jeśli nie zostały zwolnione z kosztów sądowych - zakłada projekt zmian w Kodeksie postępowania cywilnego, którym we wtorek zajmie się rząd.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/310760,rzad_zajmie_sie_zmianami_w_kpc_ws_ustanawiania_adwokata_z_urzedu.html
Pudlonka napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 22:30:26 :
Z w/w artykułu:
proponowane zmiany (...)
- ograniczenie możliwości odroczenia wyroku do jednego przypadku

Czy ktoś wie jakiego ?
grzesiekms napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 22:40:38 :
Dopełniacz? Ale coś słabo się na tym znam i tylko zgaduję.

[ Dodano: Wto Kwi 14, 2009 10:43 pm ]
Jednak celownik.
falkenstein napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 22:43:55 :
chodzi o to, ze tylko raz. Widocznie zdaniem panów autorów regulacji lepiej jest otworzyć i odroczyc na za dwa miesiące niz ponownie odroczyć ogłoszenie orzeczenia na za tydzień.
Pudlonka napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 22:47:08 :
Aha
już myślałam że określą, iż odroczyć będzie można tylko jak strona będzie ruda albo piegowata
K.Ierownik napisał w dniu 14.04.2009 o godzinie 23:59:27 :
"Pudlonka" napisał:

Aha
już myślałam że określą, iż odroczyć będzie można tylko jak strona będzie ruda albo piegowata


Czyli jak będzie i ruda i piegowata to dwa razy możesz odraczać.
Darkside napisał w dniu 15.04.2009 o godzinie 06:17:26 :
Adwokat będzie mógł odmówić sporządzenia kasacji
Osoby fizyczne i przedsiębiorcy niezwolnieni z kosztów sądowych będą mogli domagać się ustanowienia adwokata lub radcy prawnego z urzędu.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/311086,adwokat_bedzie_mogl_odmowic_sporzadzenia_kasacji.html
AQUA napisał w dniu 16.04.2009 o godzinie 08:35:18 :
Zmiany w kodeksie postępowania cywilnego


Nowe zasady zwalnia z opłat, możliwość odmowy sporządzenia skargi kasacyjnej, rozszerzone kompetencje referendarzy sądowych, oraz możliwość przeprowadzania mediacji w postępowaniu uproszczonym to niektóre ze zmian wprowadzonych do nowelizacji ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania cywilnego przyjętej przez Radę Ministrów.

http://www.prawnik.pl/temat-dnia/103329,Zmiany-w-kodeksie-postepowania-cywilnego.html
Darkside napisał w dniu 16.04.2009 o godzinie 10:29:20 :
http://www.krs.pl/admin/files/100561.pdf
SRS napisał w dniu 02.06.2009 o godzinie 23:15:18 :
"Sandman" napisał:

Nową wartością jest art. 397, który pozwala na pozostawienie zażalenia bez biegu. Szkoda tylko, że zabrakło odwagi do wprowadzenie regulacji, która pozwalałaby na pozostawienie biegu także innych pism. A mówię o tym, po wzięciu do ręki sprawy, w której wpłynęło już kilkadziesiąt wniosków o wykładnię wszystkich wydawanych zarządzeń i orzeczeń.


skad ja to znam... "wnoszę o wykładnie orzeczenia ponieważ jest nieczytelne" , "wnoszę o wykładnię orzeczenia ponieważ nie wyjaśnia dlaczego sąd nie uwzględnił tego że jestem bezrobotna" itd itp.
Ciągi bzdurnych zażaleń, wniosków o wyłączenie, o wykładnie......wszystko powinno trafić do miejsca swego przeznaczenia.....czyli ad acta....
Ktoś ma dobry pomysł, ale trzeba, jak słusznie zauważa Beatah, rozciągnąć to na wszelkie pisma......


popieram - cos z tym trzeba zrobić.

[ Dodano: Wto Cze 02, 2009 11:23 pm ]
zmiany sensowne w miarę.

tylko czego czepiają sie 178 kpc?
co im przeszkadza ze zawieszona?
to co , że długo trwa sprawa - widac to stronom odpowiada. no przeciez nikt o zdrowych zmyslach nie da takim odszkodowania za przewleklosc za czas jak wisi ze 178 kpc !!!

ja akurat lubie 178 kpc i w wielu przypadkach to sie sprawdza - same strony dojrzeją do jakichś sensownych zachowań, a to im sie wyjasni co, a to muszą wyjechać, a to ugode zawrą - tylko ktos pod statystyke spraw starych to robi --- ale czy warto to ludziom odbierac?

zmuszac do cofniecia - oplata przepadnie...

czy jak sad zawiesi drugi raz na 178 bedzie to miało wpływ na wynik sprawy?
Joasia napisał w dniu 03.06.2009 o godzinie 01:13:07 :
To nie jest do końca tak, że jak strony chcą - to proszę bardzo, mogą sobie wisieć choćby i 30 lat. Trybunał sztrasburski skazuje państwo nie za to, że sprawa się ciągnęła z winy sądu, tylko za to, że się ciągneła. Nie ma znaczenia, kto zawinił: zawiniło państwo, które dało takąprocedurę, która umożliwia długotrwałe postępowanie. Zadaniem państwa jest takie opracowanie procedury, żeby sprawy trwały krótko.
Też mi szkoda tego 178. A jeszcze bardziej 177 1 pkt 6. Ale chyba nie ma rady. Trzeba będzie oddalać albo uwzględniać. Na Europę nie poradzi...

Napradę mi szkoda, że w tym dążeniu do sprawności znika podstawowa rola sądu: niweczenie konfliktów społecznych. Cóż z tego, że będzie wyrok - jeśli strony nadal będą skonfliktowane. Czasem (rzadko, ale jednak) lepiej gdy strony sobie przemyślą to i owo, powiszą sobie - i konflikt wygaśnie... Ale tego art. 6 Konwencji niestety nie przewiduje...
cin napisał w dniu 03.06.2009 o godzinie 19:08:52 :
Jak to powiedział pewien znany prof od procedury, dzisiaj psuje się to, co wymyślono wiele lat temu i było dobre, a zepsuć jest łatwiej niż naprawić.
jaksa napisał w dniu 06.06.2009 o godzinie 00:59:47 :
"cin" napisał:

Jak to powiedział pewien znany prof od procedury, dzisiaj psuje się to, co wymyślono wiele lat temu i było dobre, a zepsuć jest łatwiej niż naprawić.


az jestem ciekaw, który to znany profesor
chyba jest zgoda, ze kpc nie do końca przystaje do nowoczesnych procedur (o spójności regulacji, po ponad 100 zmianach, nie wspominając)

ps. procedura to brzydkie słowo
Darkside napisał w dniu 27.06.2009 o godzinie 04:50:57 :
Procedura cywilna częściowo po nowemu
http://www.rp.pl/artykul/4,325864_Procedura_cywilna_czesciowo_po_nowemu.html
bea napisał w dniu 30.06.2009 o godzinie 06:11:58 :
Unormowaniem szczególnym, podobnym do aktualnej regulacji obowiązującej przedsiębiorców w postępowaniu w sprawach gospodarczych, jest art. 5111 dotyczący postępowań

o do licha!!!
a ja znam tylko coś ponad 1100 artykułów w kpc!!
ten dziennikarski bubel ( niemal wszystkie numery przepisów są podane w tej błędnej formie) po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że rzepa to wyrzucone w błoto pieniądze
współczucie dla sędziego - rzeczywistego autora artykułu

pozdr.
Darkside napisał w dniu 30.06.2009 o godzinie 09:23:06 :
Nasz sąd łatwiej uzna zagraniczny wyrok
http://www.rp.pl/artykul/4,327048_Nasz_sad_latwiej_uzna__zagraniczny_wyrok.html
emilka napisał w dniu 30.06.2009 o godzinie 11:00:09 :
"bea" napisał:

Unormowaniem szczególnym, podobnym do aktualnej regulacji obowiązującej przedsiębiorców w postępowaniu w sprawach gospodarczych, jest art. 5111 dotyczący postępowań

o do licha!!!
a ja znam tylko coś ponad 1100 artykułów w kpc!!
ten dziennikarski bubel ( niemal wszystkie numery przepisów są podane w tej błędnej formie) po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że rzepa to wyrzucone w błoto pieniądze
współczucie dla sędziego - rzeczywistego autora artykułu

pozdr.
przecież nawet dziecko wie że chodzi o art. 511 ze znaczkiem 1 trochę więc ej życzliwości kolego
bea napisał w dniu 02.07.2009 o godzinie 05:57:15 :
"emilka" napisał:

przecież nawet dziecko wie że chodzi o art. 511 ze znaczkiem 1 trochę więcej życzliwości kolego


"kolego" ?????
proszę dokładnie wczytać się w treść mojego postu przed błędnym jego komentowaniem

pozdr.
cin napisał w dniu 02.07.2009 o godzinie 08:51:59 :
"jaksa" napisał:

Jak to powiedział pewien znany prof od procedury, dzisiaj psuje się to, co wymyślono wiele lat temu i było dobre, a zepsuć jest łatwiej niż naprawić.


az jestem ciekaw, który to znany profesor
chyba jest zgoda, ze kpc nie do końca przystaje do nowoczesnych procedur (o spójności regulacji, po ponad 100 zmianach, nie wspominając)

ps. procedura to brzydkie słowo

Chodziło mi o prof. Sawczuka, a podejrzewam, że wielu innych profesorów ma podobne zdanie na temat niektórych zmian.
Oczywiście, że k.p.c. nie do końca przystaje do dzisiejszej rzeczywistości, ale mnie również szkoda niektórych przepisów (np. art. 178 k.p.c.).
Nie wiem co brzydkiego jest w słowie "rocedura", no chyba, że wiąże się to z obawą przed posądzeniem, że jest się "rocedurnym". Nie znam synonimu słowa "rocedura", bo przecież to nie to samo co "ostępowanie".
Pozdro
Darkside napisał w dniu 02.07.2009 o godzinie 08:59:16 :
"cin" napisał:



Chodziło mi o prof. Sawczuka


domyślałem się, że to o tej ikonie UMCS kolega pisał
Darkside napisał w dniu 06.07.2009 o godzinie 09:39:54 :
http://www.rp.pl/artykul/4,329812_Proces_cywilny_bedzie_mniej__sformalizowany_.html
SSR napisał w dniu 06.07.2009 o godzinie 22:01:49 :
z powyższego artykułu:

Punktem wyjścia jest likwidacja postępowania w sprawach gospodarczych, bo to relikt wzorców sowieckich.


A jakże inaczej, toż to wytwór diabelski a jego usunięcie załatwi wszystkie mankamenty kpc. Oj chyba ktoś pogonił pana profesora w sądzie...

Ma powstać tzw. system dyskrecjonalnej władzy sędziego. Zastąpi zbyt daleko idące regulacje prekluzyjne (z art. 207 § 3 k. p. c.) i te obowiązujące w sprawach gospodarczych – nakazowym i uproszczonym. Sąd nie będzie musiał pomijać spóźnionych twierdzeń i dowodów, jeśli strona nie jest winna spóźnieniu lub ich rozpatrzenie nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Nie będzie więc automatyzmu pominięcia spóźnionych wniosków.


Czy u nas wszystko musi się zmieniać "od ściany do ściany"? nie można znaleźć jakiegoś rozsądnego wypośrodkowanego rozwiązania?

Dalsze zmiany mają wzmocnić kierownictwo sędziowskie w pozyskiwaniu materiału procesowego od stron oraz nałożyć na sąd obowiązek omawiania ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań, tak by w wyroku nie „zaskakiwał” przyjętą kwalifikacją prawną żądania, do czego można się ustosunkować dopiero w apelacji.


a w tym zakresie powrót do rozwiązań sowieckich już panu profesorowi nie przeszkadza (zasada oficjalności, prawdy materialnej itp).

Ciekawe jak to "omawianie" będzie wyglądać, czy pan profesor dopuści nieformalne spotkanie przy kawie lub piwku, czy też wyłącznie na sali sądowej?

Z tego wszystkiego wyłania się jedna idea: "nie wolno krzywdzić stron i pełnomocników, a jak sobie nie radzą to im pomóżmy". Za 5.600 netto miesięcznie.

Czekam jak to wprowadzą. Postępowania gospodarcze (i nie tylko) będą trwać latami, a po pewnym czasie podniesie się krzyk, że trzeba szybko nowelizować kpc, aby umożliwić przedsiębiorcom sprawne dochodzenie roszczeń, bo od tego zależy stan gospodarki ..... i historia zatoczy koło....
cin napisał w dniu 08.07.2009 o godzinie 20:42:20 :
Zgadzam się z przedmówcą i dodam jeszcze, że szanowni Panowie z Komisji Kodyfikacyjnej powinni jeszcze wziąć pod uwagę, że najbardziej skomlikowane sprawy to nie tylko sprawy należące do właściwości SO. Może by tak zwrócili uwagę, że do takich należą też sprawy działowe i podziałowe, w których "rzeciętny obywatel" ma o wiele większe trudności niż w niejednej sprawie rozpznawanej przez SO. A w sądach rejonowych to właśnie tego typu sprawy "ciągną" się najdłużej. Niemały wpływ na to mają niektóre "rzedpotopowe" przepisy dotyczące tych postępowań i ich wykładnia prezentowana współcześnie nawet przez SN. Dlaczego sprawa procesowa o 90 000 złotych należy do właściwości rzeczowej SO, a sprawa o dział spadku lub podział majątku wspólnego o wartości np. 1 000 000 złotych, w której są jeszcze zgłoszone dodatkowe żądania opiewające na kwotę kolejnego 1000 000 złotych, należy do właściwości sądu rejonowego? Nie rozumiem i pewnie nie zrozumiem :sad:
markosciel napisał w dniu 08.07.2009 o godzinie 22:58:33 :
"cin" napisał:

Zgadzam się z przedmówcą i dodam jeszcze, że szanowni Panowie z Komisji Kodyfikacyjnej powinni jeszcze wziąć pod uwagę, że najbardziej skomlikowane sprawy to nie tylko sprawy należące do właściwości SO. Może by tak zwrócili uwagę, że do takich należą też sprawy działowe i podziałowe, w których "rzeciętny obywatel" ma o wiele większe trudności niż w niejednej sprawie rozpznawanej przez SO. A w sądach rejonowych to właśnie tego typu sprawy "ciągną" się najdłużej. Niemały wpływ na to mają niektóre "rzedpotopowe" przepisy dotyczące tych postępowań i ich wykładnia prezentowana współcześnie nawet przez SN. Dlaczego sprawa procesowa o 90 000 złotych należy do właściwości rzeczowej SO, a sprawa o dział spadku lub podział majątku wspólnego o wartości np. 1 000 000 złotych, w której są jeszcze zgłoszone dodatkowe żądania opiewające na kwotę kolejnego 1000 000 złotych, należy do właściwości sądu rejonowego? Nie rozumiem i pewnie nie zrozumiem :sad:


Bo to są sprawy proste i nie wymagające szczególnej wiedzy i nakładu pracy

A poza tym żle by wpływały na statystyki w SO
jaksa napisał w dniu 11.07.2009 o godzinie 12:34:09 :
"SSR" napisał:

z powyższego artykułu:

Punktem wyjścia jest likwidacja postępowania w sprawach gospodarczych, bo to relikt wzorców sowieckich.


A jakże inaczej, toż to wytwór diabelski a jego usunięcie załatwi wszystkie mankamenty kpc. Oj chyba ktoś pogonił pana profesora w sądzie...

Ma powstać tzw. system dyskrecjonalnej władzy sędziego. Zastąpi zbyt daleko idące regulacje prekluzyjne (z art. 207 § 3 k. p. c.) i te obowiązujące w sprawach gospodarczych – nakazowym i uproszczonym. Sąd nie będzie musiał pomijać spóźnionych twierdzeń i dowodów, jeśli strona nie jest winna spóźnieniu lub ich rozpatrzenie nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Nie będzie więc automatyzmu pominięcia spóźnionych wniosków.


Czy u nas wszystko musi się zmieniać "od ściany do ściany"? nie można znaleźć jakiegoś rozsądnego wypośrodkowanego rozwiązania?

Dalsze zmiany mają wzmocnić kierownictwo sędziowskie w pozyskiwaniu materiału procesowego od stron oraz nałożyć na sąd obowiązek omawiania ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań, tak by w wyroku nie „zaskakiwał” przyjętą kwalifikacją prawną żądania, do czego można się ustosunkować dopiero w apelacji.


a w tym zakresie powrót do rozwiązań sowieckich już panu profesorowi nie przeszkadza (zasada oficjalności, prawdy materialnej itp).

Ciekawe jak to "omawianie" będzie wyglądać, czy pan profesor dopuści nieformalne spotkanie przy kawie lub piwku, czy też wyłącznie na sali sądowej?

Z tego wszystkiego wyłania się jedna idea: "nie wolno krzywdzić stron i pełnomocników, a jak sobie nie radzą to im pomóżmy". Za 5.600 netto miesięcznie.

Czekam jak to wprowadzą. Postępowania gospodarcze (i nie tylko) będą trwać latami, a po pewnym czasie podniesie się krzyk, że trzeba szybko nowelizować kpc, aby umożliwić przedsiębiorcom sprawne dochodzenie roszczeń, bo od tego zależy stan gospodarki ..... i historia zatoczy koło....


po prostu uwielbiam te, przepraszam, sędziowskie określenia "ogonił ktoś pana profesora w sądzie"... ??:
[center]zapewniam, ze nikt nie pogonił i życzyłbym takiej wiedzy, jak u Prof. Weitza, wielu goniącym.
Nie jestem ślepym zwolennikiem przedstawionej w wywiadzie koncepcji, sam optowałem za pozostawieniem art. 207 par. 3 k.p.c., ale ma ona jeden walor - jest KONCEPCJĄ. Fakt, że jest wielu zwolenników obecnej formy postępowania nie oznacza, że Prof. Weitz nie może prezentować swojej wizji. Zapewniam, że ma wiedzę, co do funkcjonowania post. cyw. w Polsce i w wielu innych systemach prawnych, jak i świadomość reakcji na przedstawione tezy.
Proponuję rzeczową dyskusję, zamiast personalnych wycieczek. Sprawa nie jest przesądzona, więc nie pozostaje nic innego tylko chwycić za klawiaturę i pisać, przedstawiać własne koncepcje. Takie to proste. Można to było zrobić wcześniej, bo nie jest to pierwsza wypowiedź w tej sprawie.
Swego czasu był przedstawiony w Przeglądzie Sądowym projekt ustawy o "ozwach zbiorowych", ile przesłano uwag.... Bez komentarza.
Co do genezy obecnego postępowania gospodarczego, to akurat nie jest to tajemna wiedza. Zwracam uwagę na ilość przepisów w d.k.p.c. wystarczającą, by funkcjonowały odpowiedniki obecnych sądów gospodarczych.
Nie ma tu miejsca na szersze rozważania, ale ktoś już kiedyś zapytał o aksjologiczne uzasadnienie obowiązywania sztywnych, takich samych regulacji post. gosp. dla babci sprzedającej oscypki i np. światowego giganta bankowego.
Taka nieśmiała propozycja, piszmy o tym, co się podoba lub nie. Czasopism jest mnóstwo, można publikować, i podejmijmy rzeczową, na odpowiednim poziomie dyskusję.

pozdrawiam[/center]
SRS napisał w dniu 11.09.2009 o godzinie 23:53:49 :
"ropuch" napisał:

W mojej ocenie ustawodawca ma jakąś generalną zasadę traktowania SR jak półdebili bez ciernia zaufania do naszej wiedzy i dobrej woli. Świadczy o tym choćby postępowanie egzek. Niby Sąd kontroluje komornika ale na co drugie postanowienie - zażalenie.
A co do tego miesiąca to jak ktoś chce uregulować metodykę pracy w ustawie to zawsze wyjdzie z tego idiotyzm.



niestety wrazenie jest takie jak piszesz.

178 kpc - możliwość zawieszenia na zgodny wniosek stron tylko raz w toku postepowania!
komu przeszkadza zawieszenie sprawy - zwlaszcza na zgodny? czy statystyka jest najważniejsza dla MS?! to horror co wymyslają - a potem ludzie na sędziów piszą iż bez serca...

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 10:37 pm ]
"Darkside" napisał:

Usprawnianie procesu bez nagrywania rozpraw

http://www.rp.pl/artykul/4,250852_Usprawnianie_procesu_bez_nagrywania_rozpraw_.html



czyli to pis tak chce sędziów kontrolowac ....

[ Dodano: Wto Wrz 15, 2009 10:49 pm ]
"Joasia" napisał:

To nie jest do końca tak, że jak strony chcą - to proszę bardzo, mogą sobie wisieć choćby i 30 lat. Trybunał sztrasburski skazuje państwo nie za to, że sprawa się ciągnęła z winy sądu, tylko za to, że się ciągneła. Nie ma znaczenia, kto zawinił: zawiniło państwo, które dało takąprocedurę, która umożliwia długotrwałe postępowanie. Zadaniem państwa jest takie opracowanie procedury, żeby sprawy trwały krótko.
Też mi szkoda tego 178. A jeszcze bardziej 177 1 pkt 6. Ale chyba nie ma rady. Trzeba będzie oddalać albo uwzględniać. Na Europę nie poradzi...

Napradę mi szkoda, że w tym dążeniu do sprawności znika podstawowa rola sądu: niweczenie konfliktów społecznych. Cóż z tego, że będzie wyrok - jeśli strony nadal będą skonfliktowane. Czasem (rzadko, ale jednak) lepiej gdy strony sobie przemyślą to i owo, powiszą sobie - i konflikt wygaśnie... Ale tego art. 6 Konwencji niestety nie przewiduje...


nie możliwe aby zawieszenie ze 178 kpc obciązało Państwo ....
nie wierzę ...
bardziej się z tym zgodzę iż nie zostało podniesiona okoliczność iż zawieszenie było na 178 kpc i jakie są zasady zawieszania na 178 kpc - to (niepodniesienie) widziałem w uzasadnieniu jakigoś wyroku za Strasburga !!!! nie chce mi się wierzyć aby ktoś mądry obciążał państwo za to iż pozwoliło poczekać na zgłoszoną prośbę z wydaniem wyroku !!!!!
AQUA napisał w dniu 18.09.2009 o godzinie 07:16:22 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/353295,beda_kary_dla_rodzicow_za_utrudnianie_kontaktow_z_dzieckiem.html


Będą kary dla rodziców za utrudnianie kontaktów z dzieckiem
sponn napisał w dniu 19.09.2009 o godzinie 11:09:19 :
"AQUA" napisał:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/353295,beda_kary_dla_rodzicow_za_utrudnianie_kontaktow_z_dzieckiem.html


Będą kary dla rodziców za utrudnianie kontaktów z dzieckiem


Hmm a 1050 kpc to juz nie wystarcza

No i po co SN tak medrkowal w tej kwestii...
AQUA napisał w dniu 05.10.2009 o godzinie 07:41:25 :
http://www.rp.pl/artykul/372987_Procesy_na_odleglosc_jeszcze_w_tym_roku.html


Procesy na odległość jeszcze w tym roku


http://www.rp.pl/artykul/372986_Komornik_nie_musi_jezdzic_po_calej_Polsce.html

Komornik nie musi jeździć po całej Polsce
AQUA napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 11:23:19 :
Komornicy blokują firmowe konta bez sądowej kontroli



http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/381767,komornicy_blokuja_firmowe_konta_bez_sadowej_kontroli.html
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 15:26:57 :
Jest już nowy projekt zmian w kpc opracowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego. Projekt datowany jest na 4.11.2009 r. Został opublikowany na stronie MS
http://www.ms.gov.pl/kkpc/kkpc.php

Projekt jest bardzo obszerny. Jestem zaskoczony, bo w poprzedneij wersji projektu z 26.10.2009 r. prawie w ogóle nie dotknięto postępowania egzekucyjnego, a tutaj zmian bardzo dużo. Szykuje się prawdziwa rewolucja!!!

Zapraszam do dyskusji! Najpierw trzeba jednak przeczytać ponad 40 stron tekstu - tyle zajmuje sam projekt. Uzasadnienie to drugie tyle... Ale co tam! Może ktoś się nudzi na urlopie lub zwolnieniu lekarskim
Dred napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 15:28:16 :
??:
Sandman napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 15:50:19 :
Hmmm....z bardzo pobieżnej lektury widzę, że całe odrębne gospodarcze odchodzi w niebyt....

ale:

"uzasadnienie noweli" napisał:

6. Mimo likwidacji postępowania w sprawach gospodarczych projekt zakłada, że zachowane zostaną sądy gospodarcze jako wydziały sądów powszechnych. Uznano bowiem, że na obecnym etapie celowe jest wykorzystanie dotychczasowej specjalizacji sędziów sądów gospodarczych przy rozpoznawaniu tych spraw. W związku z tym utrzymana została w mocy ustawa z 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych (Dz. U. Nr 33, poz. 175, z późn. zm.) z uwagi na potrzebę zachowania definicji sprawy gospodarczej dla celów określenia granic właściwości sądów gospodarczych. Przy tej okazji dokonano jednak doprecyzowania zawartej w ustawie z 1989 r. definicji sprawy gospodarczej oraz modyfikacji treści art. 12 § 3 ustawy z 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.).


Ciekawe jak to wyjdzie :

"nowela" napisał:

1) w art. 6 dotychczasową treść oznaczona się jako § 1 i dodaje się § 2 w brzmieniu:
„§ 2. Strony i uczestnicy postępowania obowiązani są przytaczać wszystkie okoliczności faktyczne i dowody bez zwłoki, aby postępowanie mogło być przeprowadzone sprawnie i szybko.”;
....

35) art. 217 otrzymuje brzmienie:
„Art. 217. § 1. Strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swych wniosków lub dla odparcia wniosków i twierdzeń strony przeciwnej.
§ 2. Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona nie zgłosiła ich we właściwym czasie bez swej winy lub uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo występują inne wyjątkowe okoliczności.
§ 3. Sąd pomija twierdzenia i dowody, jeżeli są powoływane jedynie dla zwłoki lub okoliczności sporne zostały już dostatecznie wyjaśnione.”;


SN będzie miał pole do popisu....
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 18:57:07 :
Fragment uzasadnienia dotyczący zasadniczych celów nowelizacji:

"Po pierwsze, projekt zakłada likwidację postępowania odrębnego w sprawach gospodarczych i poddanie spraw między przedsiębiorcami w zakresie prowadzonej przez nich działalności gospodarczej regułom ogólnym obowiązującym w procesie. Ponadto znaczna część tzw. spraw regulacyjnych ma być przekazana do kompetencji sądów administracyjnych.

Po drugie, projektowane zmiany obejmują wprowadzenie regulacji w zakresie nałożenia na strony i uczestników postępowania tzw. ciężaru wspierania postępowania w połączeniu z nowym ujęciem reguł dotyczących prezentacji materiału procesowego przez strony. Towarzyszy temu nałożenie na strony ciężaru działania w postępowaniu zgodnie z dobrymi obyczajami.

Po trzecie, w projekcie przewidziano konkretyzację obowiązków sądu w zakresie pozyskiwania od stron i uczestników postępowania materiału procesowego w ramach tzw. informacyjnego słuchania stron i nałożenie na sąd nowego obowiązku w postaci omawiania ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań.

Po czwarte, nowym rozwiązaniem jest regulacja problematyki pełnomocnika w postępowaniu cywilnym. Z jednej strony projekt zakłada rezygnację z istniejących w dotychczasowych stanie prawnym ograniczeń zdolności do bycia pełnomocnikiem na rzecz zasady, że funkcję tę będzie mogła pełnić każda osoba fizyczna mająca zdolność procesową. Z drugiej strony z uwagi na potrzebę zapewnienia profesjonalizacji działań stron i uczestników postępowania w sprawach bardziej złożonych lub o większej wartości przedmiotu sporu proponuje się w projekcie rozciągniecie przymusu adwokacko-radcowskiego. Przymus taki ma obowiązywać od postępowania przed sądem okręgowym jako sądem pierwszej instancji.

Po piąte, projekt porządkuje dotychczasową regulację udziału organizacji społecznych w postępowaniu cywilnym.(...)

Po szóste, w projekcie przewiduje się zmianę dotyczącą skutków wniesienia apelacji do sądu niewłaściwego oraz modyfikacje regulacji zażalenia na orzeczenia sądu drugiej instancji. Modyfikacje te polegają na wprowadzeniu tzw. zażalenia poziomego w odniesieniu do niektórych postanowień sądu drugiej instancji (wiąże się to częściowo z judykaturą Trybunału Konstytucyjnego) oraz ustanowieniu możliwości zaskarżenia zażaleniem kasatoryjnych orzeczeń sądu drugiej instancji celem poddania ich kontroli Sądu Najwyższego.

Po siódme, w projekcie poddano modyfikacji regulacje dotyczące wpływu ogłoszenia upadłości na tok postępowania z udziałem podmiotu, w stosunku do którego ogłoszono upadłość.

Po ósme, w projekcie rozszerza się uprawnienia referendarza sądowego przez przekazanie do jego kompetencji spraw wynikłych ze zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej oraz wyjawienia majątku, jednak bez możliwości stosowania środków przymusu. (...)

Po dziewiąte, w projekcie proponuje się podwyższenie wysokości grzywien nakładanych przez komorników za nieuzasadnioną odmową wyjaśnień z pięciuset do dwóch tysięcy złotych (zmiana art. 762), za przeszkadzanie czynnościom komornika z dwustu do tysiąca złotych (zmiana art. 764) i za nieudzielenie informacji przez pracodawcę w egzekucji z wynagrodzenia za pracę z 500,00 złotych do 2000,00 złotych (zmiana art. 886 § 1). Celem tej zmiany jest urealnienie sankcji, tak by była ona środkiem skutecznie zapewniającym realizację zadań komornika. Wprowadzając taką zmianę jednocześnie uregulowano podstawy egzekucji grzywien nakładanych przez komornika wspólne dla wszystkich tych przypadków. W tym celu w projekcie proponuje się wprowadzenie art. 7681 i skreślenie dotychczasowego art. 762 § 4.

Po dziesiąte, mając na uwadze współczesne standardy legislacyjne w projekcie zaproponowano wprowadzenie zmian do przepisów zawierających upoważnienie do wydawania aktów wykonawczych, w celu ich dostosowania do wymogów określonych w art. 92 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przez wskazanie celu wykonania oraz wytycznych dotyczących treści aktów.(...)

Po jedenaste, projekt przewiduje, że ogłoszenie o publicznej licytacji nieruchomości, a także statków morskich w egzekucji, zamieszczane będzie również na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej. Rozwiązanie takie ma zapewnić dostęp do informacji jak najszerszemu gronu osób zainteresowanych zakupem. (...)

Po dwunaste, projekt przewiduje istotną zmianę regulacji dotyczącej egzekucji świadczeń niepieniężnych (...)"
procontra napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 20:37:31 :
Z bardzo pobieżnej lektury wnoszę, że pogłębi się rozdźwięk pomiędzy sposobem prowadzenia postępowania w rejonie i okręgu. Może źle prognozuję, ale problemy w rejonie ze stronami działającymi bez pełnomocnika, w dobrej lub złej wierze komplikujących proces, będą coraz bardziej niezrozumiałe dla reszty sędziów...
kazanna napisał w dniu 28.12.2009 o godzinie 20:56:56 :
nie wiem, ja nierzadko mam problem ze stronami działającymi z pełnomocnikiem- tak jakby w pragmatyce radców czy adwokatów naczelna zasada było " komplikuj to co nieskomplikowane, dostaniesz więcej kasy.. " rzadko kiedy obecność pełnomocnika oznacza sprawny proces i kompletny materiał dowodowy. no sorry, ale tak jest :sad:
AQUA napisał w dniu 01.01.2010 o godzinie 18:39:43 :
http://www.rp.pl/artykul/55756,413250_Cios_w_palestre.html


Ofensywa PiS: cios w palestrę
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 09.01.2010 o godzinie 15:58:54 :
Raz jeszcze zapraszam do wzięcia udziału w dyskusji na temat nowego projektu zmian w kpc. Oczywiście nie trzeba czytać całego projektu i całego uzasadnienia. Nie trzeba być członkiem I. Nie trzeba podawać literatury, ani orzecznictwa. Można ograniczyć się do jakiegoś fragmentu - nawet wąskiego.
Wszelkie uwagi byłyby przydatne Zespołowi ds. Poprawy Funkcjonowania Sądownictwa SSP Iustitia.
Ten projekt to bardzo poważna sprawa. Oczywiście może sie jeszcze zmienić, ale już teraz warto zacząć go analizować, tak żeby wyłapać ewentualne błędy, wprowadzić poprawki, zaproponować dodatkowe zmiany. Jeśli będziemy czekać, aż zostaną wprowadzone, to będziemy już mogli tylko narzekać, krytykować i użalać się nad sobą...

Osoby zainteresowane naszymi dotychczasowymi przemyśleniami (w wersji roboczej jest tego ok 7 stron...) proszę o kontakt na PW.
falkenstein napisał w dniu 09.01.2010 o godzinie 22:33:40 :
dobra, ale który to projekt jest tym nowym?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 00:17:44 :
"falkenstein" napisał:

dobra, ale który to projekt jest tym nowym?


Dobre pytanie... Rzeczywiście sporo się ostatnio tych projektów pojawiło.

Mam na myśli projekt ustawy o zmianie kpc, przygotowany przez KKPC opatrzony datą 4.11.2009 r. - jest dostępny na stronie MS ( http://www.ms.gov.pl/kkpc/kkpc.php )

Dodatkowo w dniu 17 grudnia 2009 r., na 56. posiedzeniu, po rozpatrzeniu poprawek Senatu RP, Sejm RP uchwalił ustawę o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Projekt jest dostepny na stronie MS ( http://www.ms.gov.pl/projekty/projekty.php#sec2) w dziale prawo cywilne (poz. 5). Generalnie zmiany te dotyczą pełnomocników (m.in.: Adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy a także radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa mogą sami uwierzytelnić odpis udzielonego im pełnomocnictwa oraz odpisy innych dokumentów wykazujących ich umocowanie), ale jest też kilka zmian dotyczących doręczeń, wysokości grzywny, przywrócenia terminu (zawsze będzie można to robić na niejawnym), zmiany powództwa na rozprawie (co do zasady wymóg formy pisemnej), odroczenia ogłoszenia wyroku, środków odwoławczych, postępowania nieprocesowego, wyłączeń i ograniczeń egzekucji (dot to m.in. szpitali).
Joasia napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 13:14:26 :
Już to sygnalizowałam na forum - w projekcie ze strony MS idiotycznie z punktu widzenia sprawności i szybkości egzekucji uregulowano zbieg egzekucji sądowej i administracyjnej. Należałoby to zrobić analogicznie do zbiegu egzekucji komorniczych, tzn. bez udziału sądu - wprowadzając zasadę, że w razie zbiegu zawsze przejmue CAŁĄ egzekucję komornik (jeśli kilku komorników - to ten, który pierwszy).

Omawianie sprawy ze stronami - uregulowane tak, że nikt nie wie, o co autorom projektu chodzi. Nie wynika to też z uzasadnienia. Już teraz np. na studiach podyplomowych jeden z sędziów SN tłumaczył, że rozumie to tak, że sędzia ma zadawać naprowadzające pytania stronom, ale broń Boże zbyt sugerujące jego własny - tego sędziego - pogląd na sprawę. Absurd.

Poszerzono kompetencję referendzarzy - ale nadal za wąsko.

Jeśli chcą aby mediacja zaczęła funkcjonować, to muszą zmienić jej koszty: teraz jest tak,. że każdy je płaci, nawet zwoolniony z kosztów, i nawet jeśli była nieskuteczna. Dlatego każdy normalny adwokat dbając o interes swego klienta serdecznie mu mediację odradza. Mediację powinni prowadzić mediatorzy ale przy współdziałaniu prawnków (adwokaci, radcowie, emerytowani sędziowie, może i notariusze) - żeby zagwarantować zgodnie z prawem ugody. Teraz jak ugoda nie może być zatwierdzona przez sąd, to też koszty ponoszą strony. Mediator za nic nie odpowiada, bierze tylko kasę. Dlatego nie ma wielu zleceń.

W projekcie ustawodawca jak gdyby zaczyna ufać sędziemu, ale nadal za mało. Potrzeba więcej dyskrecjonalnej władzy sędziego, zwłaszcza w kwestiach dowodowych. Poluzowali w sprawie prekluzji dowodowej (i to w dobrym kierunku: czyli prekluzja jest dla stron, a nie dla sędziego), ale tak to zrobili, że nikt z tej władzy nie będzie korzystał, bo będzie się musiał okropnie gęsto tłumaczyć z tego w uzasadnieniu. Jak władza dyskrecjonalna - to władza, a nie takie i chciałalby, i boję się. To ufają tym sędziom pierwszoinstancyjnym, czy nie? Poza tym w sprawach drobnych - należałoby sędziemu umożliwić orzekanie na podstawie jego własnej wiedzy specjalistycznej nazwanej doświadczeniem (ach, te opinie biegłych w sprawach o rozklejone podeszwy w butach, albo zalanym sprzęcie elektronicznym ["aparat cyfrowy przestał działać wskutek zamoczenia "]).

Należałoby poluzować zasadę bezpośredniości - umożliwiając korzystanie z zeznań świadków i opinii biegłych w innych sprawach jako dowodów z zeznań świadków i opinii biegłych, anie tylko z dokumentu.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 16:14:40 :
Moje wnioski po przeanalizowaniu projektu są bardzo podobne. Bardzo podoba mi się to, co napisałaś o dyskrecjonalnej władzy sędziego. Też coś mi nie pasowało w tych propozycjach, nie potrafiłem jednak tego tak jednoznacznie nazwać.
ropuch napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 18:52:36 :
Nie podoba mi sie dalsze poszerzanie klauzul generalnych w postaci tym razem "dobrych obyczajów". Nie lubię tego typu okresleń bo dla mnie znaczą wszystko i nic.

Zwrot : "Organizacje pozarządowe" z art. 8 dotychczas ustawodawstwu nieznany. Co to znaczy "organizacja pozarządowa ? Czy to ma miec osobowośc prawną czy nie ma mieć, czy ma mieć zdolność sądową czy nie ma mieć skoro ma mieć to po diabła w ogóle ta zmiana ? ,

W art. 34 dodano jak rozumiem powództwo o zwobowiązanie do złożenia ośwaidczenia woli, ponownie posługując się zformułowaniem nieznanym ustawie, a nadto zupełnie niepotrzebnie bo miom zdaniem winno się raczej iść w kierunku ograniczania rodzajów właściwości miejscowych i sprowadzać co się da do ogólnej zasady miejsca zamieszkania pozwanego, tak by w przyszłości przekazanie wg właściwości miejscowej nie wymagało w ogóle postanowienia sądu.

A przeczytałem sobie zmiaę tytułu III i już wiem, że zamieniono nazewnictwo z organizacji społecznych na pozarządowe. Ot taka sobie nowomowa nic nie wnosząca. W imię poprawności politycznej.

O ogóle katalog spraw z udziałem owej oraganizacji został poszerzony. Nie umiem na razie ocenić czy to dobrz czy źle.

Co oznacza uchylenie art. 64 par 2 nie wiem. Czy obecnie owe organizacje pozarządowe jednak nie mają mieć zdolności sądowej

Uchylenie art. 130 ze zn. 2 nalezy ocenić zdecydowanie negatywnie.

Po kolejnych zmianach art. 180 i nast przestałem rozumić co sie dzieje z postępowaniem w razie ogłoszenia upadłości już całkowicie

212 ze zn. 1 nie rozumiem zupełnie. Pytanie moje, a co w jakże częstym wypadku dgy roszczenie strony nie ma w ogóle żadnej podstawy prawnej. Czy mogę o tym stronie powiedzieć czy tez raczej nie ??????
Jak znam życie orzecznictwo SN pójdzie w ta stronę, że przepis ten stanie sie martwy.

Par 2 tego art. nie podoba mi się już zupełnie bo moim zdaniem niepotrzebnie ogranicza sąd.

W ogóle wydaje mi się że 212 ze zn 1 był wymyślony raczej do dyscyplinowania sądu niz stron.

Poszerzenie prekluzji na upominawcze - pozytywnie.

W dalszej cześci zgadzam się z uwagami Joasi.
W postepowaniu egzekucyjnym doążyłbym do ograniczania zaskarżalności postanowień sądu wydanych w rozpoznaniu skargi na czynności komornika.
Johnson napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 20:03:58 :
"ropuch" napisał:


Zwrot : "Organizacje pozarządowe" z art. 8 dotychczas ustawodawstwu nieznany. Co to znaczy "organizacja pozarządowa ?


Zobacz art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r.
o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie [Dz.U.03.96.873]
falkenstein napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 20:18:34 :
Ja popieram propozycję likwidacji wszystkich kryterió w doboru "nieprofesjonalnych" pełnomocników procesowych i umożliwienie ustanawiania pełnomocnikami każdego kto ma zdolność procesową. Zostawmy przy tym rozważania, co do tego, czy to będzie dobre dla strony, i jak oceniać kompetencje pełnomocnika. Obecne uregulowania - nie ukrywajmy - pozbawione są jakiejkolwiek logiki. W zasadzie nie wiadomo jakie kryteria decydowały o dopuszczeniu do bycia pełnomocnikiem. Nie jest to ani posiadanie wiedzy z dziedziny prawa (takiego kryterium nie ma) ani też znajomość stanu faktycznego. Owszem możemy zakładać, że rodzina czy pracownik, czy zarzadca majątkiem zna stan faktyczny, ale jednocześnie nie możemy wykluczyć, że znają go także inni - np sąsiad, czy przyjaciel strony. W zasadzie tylko strona wie, kto jest na tyle wprowadzony w sprawę, by móc ją reprezentować. Po co zatem jakieś ograniczenia w tym zakresie.

Rozważenia wymaga jednakze pozycja pełnomocnika w postępowaniu, propozycja reformy, jak zwykle bowiem staje w pół drogi. Moim zdaniem jeżeli ktoś podjął sie reprezentowania kogoś przed sądem to znaczy że wie co robi, i na co się zgodził. Że wie jakie są jego prawa i obowiązki w tok u postępowania. To znaczy że na nim, a nie na sądzie spoczywa obowiązek doradzania i pouczania strony, jest w końcu jej pełnomocnikiem. Jeżeli nie posiada odpowiedniej ku temu wiedzy to nie powinien przyjmować pełnomocnictwa. należy skończyc z podziałem na pełnomocników "fachowych" i "niefachowych" Jak ktoś uważa się za "niefachowca" to nie powinien przyjmować pełnomocnictwa.

Trzecia kwestia to kwestia proponowanego przymusu adwokackiego przed sądem okręgowym w I instancji. W zasadzie ma sens, jako pierwszy krok do sytuacji "normalnej" w której to działanie bez adwokata jest wyjątkiem a nie odwrotnie. Wydaje się jednak, że przy obecnym podziale spraw pomiędzy sądy okręgowe i rejonowe nie ma to sensu. Efekt będzie bowiem taki, że można samodzielnie żądać zasądzenia 500.000 zł spłaty przy podziale majątku, ale żądać zapłaty 75.500 zł reszty nie zapłaconej ceny musi już adwokat.


A zatem propozycje co do pełnomocników wymagają uzupełnienia o zastrzeżenie, iż pouczeń udziela się tylko stronom nie reprezentowanym przez pełnomocników. Jednocześnie konieczna jest zmiana art 17 by w kognicji sądu okręgowego znalazły się faktycznie sprawy skomplikowane i trudne, wymagające zastępstwa stron przez adwokatów.
humbert napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 21:34:50 :
Jeśli chodzi o omawianie sprawy ze stronami, to proponowałbym autorom projektu wizytę na sali sądowej i próbę omówienia ze stronami wieloletniego postępowania o rozgraniczenie w sprawie "wiejskiej" możliwych podstaw prawnych rozstrzygnięcia.
Włóczykij napisał w dniu 10.01.2010 o godzinie 23:27:54 :
humbercie, ale nie piszmy o kosmosie ... :smile: ,
czyli "olitical corection" - o skrajnościach.
kzawislak napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 09:46:37 :
"humbert" napisał:

Jeśli chodzi o omawianie sprawy ze stronami, to proponowałbym autorom projektu wizytę na sali sądowej i próbę omówienia ze stronami wieloletniego postępowania o rozgraniczenie w sprawie "wiejskiej" możliwych podstaw prawnych rozstrzygnięcia.


To pomysły rodem z sali niemieckiej ... tylko że tam jest inna kultura prawna i nikomu nie przyjdzie do głowy, aby pomawiać sędziów o stronniczość. U nas takie zarzuty są na porządku dziennym, ba pozwalają sobie na takie wkręty nawet osoby publiczne ... i nikt z tym nic nie robi. Jak mam być szczera kiepsko widzę realizację tego obowiazku. Będzie tak jak z podstawą do uchylenia wyroku w postepowaniu cywilnym ... niby tylko w przypadku, gdy zachodzi potrzeba przeprowadzenia całego postepowania dowodowego ... a przy ponownym rozpoznaniu sprawy przesłuchujemy strony
ropuch napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 10:07:54 :
Problem jest jeszcze dalej idący. Jak rozumiem przepis nowelizowany pozwala na oparciu wyroku tylko na podstawie prawnej wskazanej przez stronę lub innej o ile została ze stronami omówiona.
To moim zdaniem jakaś taka pokręcona analogia do kpk nakazującego uprzedzać o zmianie kwalifikacji czynu.
Jednocześnie w dalszym ciągu nie ma obowiązu aby strona wskazywała w pozwie podstawę prawno swego roszczenia (chyba, że cos przeoczyłem).

W związku z tym pytanie jaki skutek będzie miało takie nie omówienie podstawy prawnej w postepowaniu odwoławczym - obawiam się, ze znowu analogia go karnego - uchył.
kzawislak napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 10:11:12 :
w takiej sytuacji ciekawie będa wyglądały protokoły
Joasia napisał w dniu 11.01.2010 o godzinie 17:43:01 :
No, protokołów niedlugo to juz w ogóle nie będzie. Tylko płyty do odsłuchania.

Uwag ciąg dalszy:

- każdy może być pełnomocnikiem w rejonie.
No i super. Należy zaufać obywatelom, że wiedzą, co dla nich dobre.
Wprawdzie na podstawie moich zawodowych doświadczeń uważam, że w swej masie absolutnie nie wiedzą, ale cóż - może to będzie początek [bolesnej] edukacji Narodu, która doprowadzi go w którymś tam pokoleniu do posiadania tzw. kultury prawnej.

- wzajemne doręczanie odpisów pism przez pełnomocników
Mam mieszane odczucia. Z jednej strony na pewno przyspieszy to postępowanie. Z drugiej - nie widzę aksjologicznego uzasadnienia dla przerzucania na strony finansowego ciężaru, który powinno ponosić Państwo jako gestor wymiaru sprawiedliwości. Z trzeciej strony - znowu brak zaufania do sędziego: sąd musi zwrócić pismo, które nie ma dołączonego dowodu nadania. A co z rozprawą? Jak złoży pismo i doręczy je drugiej stronie - to dlaczego mam mu to zwrócić? Skończy się tak, że przedyktuje mi to pismo jako oświadczenie do protokołu, i protokolant będzie zasuwać 4 strony, a ja skończę sesję o 22-giej. A wystarczyłoby - że sąd MOŻE zwrócić. Ale to by wymagało tego minimum zaufania, że sędziemu nie zależy na upupieniu stron, tylko na sprawiedliwym wyroku...

- art. 3
Zmieniają go, bo dotychczas był martwy. I nie dają żadnej sankcji. Skutek: nadal będzie martwy.
A jeśli ma to funkcjonować jako dyrektywa wskazująca kierunek wykładni całego kpc - to po co to zmieniać? Teraz też tak funkcjonowało.
W ramach poprawienia skuteczności wymuszenia lojalnego prowadzenia procesu większą korzyść odniosłaby zmiana kodeksu karnego tak, by świadek nie mógł kłamać, tylko odmówić odpowiedzi. Teraz, po uchwale SN z 2007 r. walor dowodowy zeznań świadków zrównał się do zeznań stron, niestety.

- art. 17
jak już zmieniać, to z głową: wszystkie sprawy o zapłatę - niezależnie od w.p.s. - do rejonu, z wyjątkiem tych opartych na dobrach osobistych. Tak jak jest obecnie jest zupełnie bez sensu: o zapłatę 74 tys. zł jako reszty ceny z faktury - Okręg, ale już o 80 tys. z tej samej faktury - Rejon; o 75 tys. tytułem zadośćuczynienie za obraźliwy artykuł - Rejon; ale razem z przeprosinami - Okręg; wypadek samochodowy, uszkodzenie ciała: to samo, decyduje żądana kwota. Kompletny absurd.

- art. 34 i wszelka inna właściwość przemienna
do likwidacji w odniesieniu do konsumentów, to po pierwsze;
do likwidacji w ogóle - albo do pozostawienia ale tylko przy zmianie doręczeń, tzn. przy eliminacji doręczeń przez awizo pierwszego pisma w sprawie. W przeciwnym razie będziemy nadal mieć sytuację taką jak teraz, że jak ktoś wyjeżdża na wakacje/stypendium/na zmywak do Anglii na dłużej niż powiedzmy miesiąc, to po powrocie o tym, że się przeciwko niemu toczyło postępowanie i zapadł nakaz dowiaduje się od komornika, jak mu zajmie konto. A myślicie, że czemu najwięcej pozwów nakazowych od K... i innych P... wpływa przed wakacjami i na początku grudnia?

- usunięcie art. 64 par 2 i okoliczne:
mam nadzieję, że to ma oznaczać, że org. pozarząd. mają mieć osobowość prawną.
A nie że to ma oznaczać, że chcą, aby zdolność procesową miały jednostki organizacyjne bez osobowości prawnej. Bo to były chyba największy horror tej noweli. To już było. Wyobraźcie sobie, drodzy Państwo, te sprawy cywilne z udziałem jako stron spółek cywilnych (a nie wspólników), Zarządów Gospodarowania Nieruchomościami (a nie gmin), komitetów rad rodziców, komitetów blokowych, komitetów partyjnych, Aaaaaaaaaaa!!!!
A na etapie egzekucji - jak będzie pięknie, prawda? Każdemu takiemu wyrokowi będziemy nadawać klauzule wykonalności przeciwko tym wspólnikom, gminom, partiom itd.
A mieli nam, kurczę, zmniejszyć zakres roboty.
Razem z pomysłem narodu (posłów) powrotu do tego, by sąd mógł obniżać opłaty egzekucyjne - zostaniemy zalani bzdetami, a na sprawowanie wymiaru sprawiedliwości zostanie nam pół dnia tygodniowo. Oraz niedziele i święta - w końcu jesteśmy w służbie, no nie?

W te pół dnia, jak sądzę, akurat omówimy ze stronami podstawy ich żądań.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 16.01.2010 o godzinie 14:40:12 :
Najważniejsze zmiany wynikające z ustawy z dnia 17 grudnia 2009 r. zmieniającej k.p.c. i inne ustawy

I. Zmiany w k.p.c.:

1) w art. 89 § 1:
Adwokat, radca prawny, rzecznik patentowy a także radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa mogą sami uwierzytelnić odpisy także innych (obok pełnomocnictwa) dokumentów wykazujących ich umocowanie. Sąd może w razie wątpliwości zażądać urzędowego poświadczenia podpisu strony lub odpisu złożonego dokumentu

2) w art. 117:
Strona zwolniona przez sąd od kosztów sądowych w całości lub części, może domagać się ustanowienia adwokata lub radcy prawnego.
Osoba fizyczna, niezwolniona przez sąd od kosztów sądowych, może się domagać ustanowienia adwokata lub radcy prawnego, jeżeli złoży oświadczenie, że nie jest w stanie ponieść kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny .
Osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna, której ustawa przyznaje zdolność sądową, niezwolniona przez sąd od kosztów sądowych, może się domagać ustanowienia adwokata lub radcy prawnego, jeżeli wykaże, że nie ma dostatecznych środków na poniesienie kosztów wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego.
Wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego strona zgłasza wraz z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych lub osobno, na piśmie lub ustnie do protokołu, w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy.

3) po art. 117 dodano art. 117[1]-117[3]:
Osoba fizyczna dołącza do wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego oświadczenie obejmujące szczegółowe dane o swoim stanie rodzinnym, majątku, dochodach i źródłach utrzymania. Oświadczenie sporządza się według ustalonego wzoru. Jeżeli wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego składany jest łącznie z wnioskiem o zwolnienie od kosztów sądowych, osoba fizyczna dołącza tylko jedno oświadczenie.
W razie złożenia wniosku ustnie do protokołu, oświadczenie o stanie majątkowym może być złożone także do protokołu.
W razie oddalenia wniosku o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego strona nie może ponownie domagać się ustanowienia adwokata lub radcy prawnego powołując się na te same okoliczności, które stanowiły uzasadnienie oddalonego wniosku.
Ponowny wniosek o ustanowienie adwokata lub radcy prawnego, oparty na tych samych okolicznościach, podlega odrzuceniu. Na postanowienie o odrzuceniu wniosku nie przysługuje zażalenie.
Właściwa okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, wyznacza adwokata lub radcę prawnego niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie tygodnia, zawiadamiając o tym sąd.
Jeżeli strona we wniosku wskazała adwokata lub radcę prawnego, właściwa okręgowa rada adwokacka lub rada okręgowej izby radców prawnych, w miarę możliwości i w porozumieniu ze wskazanym adwokatem lub radcą prawnym, wyznaczy adwokata lub radcę prawnego wskazanego przez stronę

4) w art. 118:
Z ważnych przyczyn adwokat lub radca prawny może wnosić o zwolnienie od obowiązku zastępowania strony w procesie. Sąd, zwalniając adwokata lub radcę prawnego, zwraca się jednocześnie do właściwej okręgowej rady adwokackiej lub rady okręgowej izby radców prawnych o wyznaczenie innego adwokata lub radcy prawnego.

5) w art. 123:
Postanowienie o ustanowieniu, odmowie ustanowienia i cofnięciu ustanowienia adwokata lub radcy prawnego oraz o skazaniu na grzywnę i nałożeniu na stronę obowiązku uiszczenia ich wynagrodzenia, sąd może wydać na posiedzeniu niejawnym. Postanowienie doręcza się tylko stronie, która złożyła wniosek o ustanowienie dla niej adwokata lub radcy prawnego.”;

6) w art. 131:
Sąd dokonuje doręczeń przez operatora publicznego lub innego uprawnionego operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. - Prawo pocztowe (Dz. U. Nr 130, poz. 1188 z późn. zm.), osoby zatrudnione w sądzie, komornika lub sądową służbę doręczeniową.

7) w art. 132:
W toku sprawy strony reprezentowane przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego są obowiązane doręczać bezpośrednio sobie nawzajem odpisy pism procesowych z załącznikami. Do pisma procesowego wniesionego do sądu dołącza się dowód doręczenia jego odpisu albo dowód wysłania go przesyłką poleconą. Pisma, do których nie dołączono dowodu doręczenia albo dowodu wysłania przesyłką poleconą, podlegają zwrotowi bez wzywania do usunięcia tego braku.
Nie dotyczy to wniesienia pozwu wzajemnego, apelacji, skargi kasacyjnej, zażalenia, sprzeciwu od wyroku zaocznego, sprzeciwu od nakazu zapłaty, zarzutów od nakazu zapłaty, wniosku o zabezpieczenie powództwa, skargi o wznowienie postępowania, skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia i skargi na orzeczenia referendarza sądowego, które należy złożyć w sądzie z odpisami dla strony przeciwnej.

8) w art. 139:
W razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane za pośrednictwem operatora publicznego lub innego uprawnionego operatora pocztowego należy złożyć w placówce pocztowej tego operatora, a doręczane w inny sposób – w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem, gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.

9) w art. 144:
Referendarz sądowy może ustanawiać kuratora procesowego.

10) w art. 163:
Zwiększono maksymalną wysokość grzywny do pięciu tysięcy złotych.

11) w art. 193:
Z wyjątkiem spraw o roszczenia alimentacyjne zmiana powództwa może być dokonana jedynie w piśmie procesowym; przepis art. 187 stosuje się odpowiednio.

12) w art. 299:
Wprost przewidziano, iż sąd może dopuścić dowód z przesłuchania stron, a nie dopuszcza.

13) uchylono art. 303

14) w art. 304:
Przed przystąpieniem do przesłuchania sąd uprzedza strony o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań oraz odbiera przyrzeczenie. Poza tym do przesłuchania stron i składania przyrzeczenia stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące świadków, z wyjątkiem przepisów o środkach przymusowych.

15) w art. 326:
Wskazano, iż odroczenie ogłoszenia wyroku może nastąpić tylko jeden raz na czas do dwóch tygodni.

16) w art. 367:
Postanowienie o ustanowieniu, cofnięciu ustanowienia adwokata lub radcy prawnego oraz nałożeniu na stronę obowiązku uiszczenia ich wynagrodzenia sąd drugiej instancji może wydać na posiedzeniu niejawnym w składzie jednego sędziego.

17) w art. 374:
Sąd drugiej instancji może rozpoznać sprawę na posiedzeniu niejawnym także w razie cofnięcia pozwu, cofnięcia apelacji.

18) w art. 394:
W § 1 dopisano należności świadka.

19) w art. 395:
Akta sprawy wraz z zażaleniem sąd pierwszej instancji przedstawia sądowi drugiej instancji po doręczeniu zażalenia stronie przeciwnej, a w wypadkach gdy ustawa przewiduje doręczenie zaskarżonego postanowienia tylko jednej ze stron oraz w wypadkach wskazanych w art. 394 § 1 pkt 5 – niezwłocznie po złożeniu zażalenia bez doręczenia go stronie przeciwnej.

20) w art. 398[23]:
Rozpoznając skargę na postanowienie referendarza w przedmiocie kosztów sądowych lub kosztów procesu oraz na postanowienie o odmowie ustanowienia adwokata lub radcy prawnego, sąd wydaje postanowienie, w którym zaskarżone postanowienie referendarza sądowego utrzymuje w mocy albo je zmienia.

21) w art. 436:
Uchylono § 3, który przewidywał, że w sprawach o rozwód i separację mediatorami mogą być kuratorzy sądowi oraz osoby wskazane przez RODK.

22) dodano art. 560[1]:
W sprawach o ubezwłasnowolnienie, o uchylenie oraz zmianę ubezwłasnowolnienia sąd może ustanowić dla osoby, której dotyczy wniosek o ubezwłasnowolnienie lub dla osoby ubezwłasnowolnionej, adwokata lub radcę prawnego z urzędu, nawet bez jej wniosku, jeżeli osoba ta ze względu na stan zdrowia psychicznego nie jest zdolna do złożenia wniosku, a sąd uzna udział adwokata lub radcy prawnego w sprawie za potrzebny.

23) w art. 568:
Wskazano, iż sądem opiekuńczym jest sąd rodzinny.

24) w art. 603:
Kuratora dla osoby prawnej ustanawia sąd rejestrowy, w którego okręgu osoba ta ma lub miała ostatnią siedzibę. Sąd może wszcząć postępowanie z urzędu.

25) w art. 735 :
W sprawie, którą rozpoznaje sąd w składzie trzyosobowym, w wypadku niecierpiącym zwłoki postanowienie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia może być wydane przez sąd w składzie jednego sędziego

26) w art. 829:
Nie podlegają egzekucji produkty lecznicze w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo farmaceutyczne niezbędne do funkcjonowania zakładu opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów ustawy o zakładach opieki zdrowotnej przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne w rozumieniu przepisów ustawy o wyrobach medycznych.

27) w art. 831:
Nie podlegają egzekucji świadczenia z pomocy społecznej w rozumieniu przepisów ustawy o pomocy społecznej oraz wierzytelności przypadające dłużnikowi z budżetu państwa lub od Narodowego Funduszu Zdrowia z tytułu udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przed ukończeniem udzielania tych świadczeń, w wysokości 75% każdorazowej wypłaty, chyba że chodzi o wierzytelności pracowników dłużnika lub świadczeniodawców, o których mowa w art. 5 pkt 41 lit. a i b ww. ustawy.


II. Zmiany w innych ustawach:


1) w art. 28 ustawy - Prawo o adwokaturze:
W sprawach, w których pomoc prawna ma z mocy przepisów prawa nastąpić z urzędu, zwolnić adwokata od udzielenia tej pomocy może tylko organ, który go wyznaczył, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.

2) w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych:

a) w art. 105:
Wniosek o przyznanie zwolnienia od kosztów sądowych należy zgłosić na piśmie lub ustnie do protokołu w sądzie, w którym sprawa ma być wytoczona lub już się toczy. W razie złożenia wniosku ustnie do protokołu, oświadczenie, o którym mowa w art. 102 ust. 2, może być złożone także do protokołu.

b) dodano art. 111[1] :
Postanowienie o odmowie zwolnienia od kosztów sądowych lub o cofnięciu takiego zwolnienia doręcza się tylko stronie, która uprzednio złożyła wniosek o zwolnienie od kosztów.

c) w art. 112:
Jeżeli wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych zgłoszony przed upływem terminu do opłacenia pisma został prawomocnie oddalony, przewodniczący wzywa stronę do opłacenia złożonego pisma, na podstawie art. 130 k.p.c. (ust.2)
Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli pismo podlegające opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia, zostało wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego [powinno być wniesione przez stronę zastępowaną przez ww. profesjonalistów, lub przez nich podpisane – TZ]. W takim przypadku, jeżeli wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych złożony przed upływem terminu do opłacenia pisma został oddalony, tygodniowy termin do opłacenia pisma biegnie od dnia doręczenia stronie postanowienia, a gdy postanowienie zostało wydane na posiedzeniu jawnym – od dnia jego ogłoszenia. Jeżeli jednak o zwolnieniu od kosztów sądowych orzekał sąd pierwszej instancji, a strona wniosła zażalenie w przepisanym terminie, termin do opłacenia pisma biegnie od dnia doręczenia stronie postanowienia oddalającego zażalenie, a jeżeli postanowienie sądu drugiej instancji zostało wydane na posiedzeniu jawnym – od dnia jego ogłoszenia.
Ponowny wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych, oparty na tych samych okolicznościach, nie ma wpływu na bieg terminu do opłacenia pisma.”.


III.Przepisy przejściowe i końcowe


W sprawach wszczętych przed dniem wejścia w życie ustawy, do czasu zakończenia postępowania w danej instancji, stosuje się przepisy dotychczasowe - z pewnymi wyjątkami.

Ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.
ujw napisał w dniu 16.01.2010 o godzinie 14:48:20 :
w art. 139:
W razie niemożności doręczenia w sposób przewidziany w artykułach poprzedzających, pismo przesłane za pośrednictwem operatora publicznego lub innego uprawnionego operatora pocztowego należy złożyć w placówce pocztowej tego operatora, a doręczane w inny sposób – w urzędzie właściwej gminy, umieszczając zawiadomienie o tym w drzwiach mieszkania adresata lub w oddawczej skrzynce pocztowej ze wskazaniem, gdzie i kiedy pismo pozostawiono, oraz z pouczeniem, że należy je odebrać w terminie siedmiu dni od dnia umieszczenia zawiadomienia. W przypadku bezskutecznego upływu tego terminu, czynność zawiadomienia należy powtórzyć.


i co... tak w kółko...
ja osobiście jestem przeciwko fikcji doręczenia obowiązującej obecnie... ale ... ten przepis mi się nie podoba...
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 16.01.2010 o godzinie 17:36:29 :
Rzeczywiście, wydaje się, iż w dalszym ciągu nie jest to pełna regulacja ustawowa... Pytanie czy słowo "owtórzyć" jest wystarczające? Chyba tak. Jakoś nie umiem się jednak doszukać skutku w postaci uznania pisma za doręczone adresatowi w określonym dniu. To chyba też powinno być w ustawie.
falkenstein napisał w dniu 16.01.2010 o godzinie 18:34:10 :
ja cały czas zastanawiam się, czy nie skierować pytania do TK o konstytucyjność 139 kpc w odniesieniu do pierwszego doręczenia w sprawie, a w szczególności do nakazu zapłaty. Możliwość uzyskania przywrócenia terminu, obwarowana licznymi wymogami formalnymi to chyba za mało, żeby zapewnić faktyczne prawo do obrony.
Włóczykij napisał w dniu 17.01.2010 o godzinie 00:40:27 :
Jeśli idzie o doręczenie zastępcze, to uważam je za niezbędne. Jeżeli nie ono, to w ogóle leżymy w wielu procesach, a dłużnicy jeszcze bardziej "bezkarni". Jedynie gdyby była opcja wymogu doręczenia przez kuriera (coś jak w filmikach amerykańskich), który by się w tym specjalizował, to wówczas można byłoby odejść od doręczenia zastępczego.
Z mojego doświadczenia, które odnośnie Nc do niedawna były naprawdę długie wynika, że niezbepieczeństwo doręczenia zastęczego pojawiło sie w zaledwie kilku sprawach i było one do naprawienia. Oczywiście jest pytanie, czy nawet dla jednego pokrzywdzonego tą regulacją należałoby ją zmienić ? Tak idealnie w postępowaniu sądowym się nie da (zob. sprawy karne i uniewinnienia po latach).
Poza tym przy doręczeniu nakazu pod adres, gdzie pozwany nie mieszkał domniemanie o skuteczności doręczenia przestaje działać i wobec tego nie ma problemu rygorów wniosku o przywrócenie terminu (czym innym jest, iż strona dowiedziała się o nakazie, a czym innym jest, czy otrzymała nakaz z pouczeniem, bo dopiero wtedy należałoby liczyć termin do sprzeciwu i ewentualnej potrzeby wniosku o przywrócenie terminu).
Co do samego wniosku o przywróceniu terminu, to tutaj należałoby coś zrobić, by nie działał zgodnie z trendem SN, bo wtedy to dopiero dochodzi do dziwności (np. obowiązek złożenia ponownie środka zaskarżenia, bo skoro pierwszy wszyty w aktach został odrzucony, to samo pismo trzeba złożyc jeszcze raz, a najgorsze są sytuacje, gdy strona nie kuma po co ma złożyc coś, co już raz złożyła i domaga się przyjęcia tego do rozpoznania mimo odrzucenia jako spóźnionego - bo wniosek jako dotknięty brakiem (brak czynności, której dotyczy) zwracamy, nie ma czego odrzucić, więc nie ma zaskrżenia i zostaje strona z takim pasztetem wbrew zasadzie zaskrżalności i jakś to w tej wykłądni SN nikomu nie przeszkadzało mimo, że w innych miejscach odwołuje się do zasady II -instancyjności).
SSR napisał w dniu 17.01.2010 o godzinie 01:24:47 :
"Włóczykij" napisał:

Jeśli idzie o doręczenie zastępcze, to uważam je za niezbędne.


Zgadzam się w pełni. Bez doręczenia zastępczego w zasadzie nie da się pracować, a wierzyciele mogą zapomnieć o skutecznej windykacji należności.

Z mojego doświadczenia, które odnośnie Nc do niedawna były naprawdę długie wynika, że niezbepieczeństwo doręczenia zastęczego pojawiło sie w zaledwie kilku sprawach i było one do naprawienia.


Mam takie same doświadczenia.

Poza tym przy doręczeniu nakazu pod adres, gdzie pozwany nie mieszkał domniemanie o skuteczności doręczenia przestaje działać i wobec tego nie ma problemu rygorów wniosku o przywrócenie terminu (czym innym jest, iż strona dowiedziała się o nakazie, a czym innym jest, czy otrzymała nakaz z pouczeniem, bo dopiero wtedy należałoby liczyć termin do sprzeciwu i ewentualnej potrzeby wniosku o przywrócenie terminu).


No właśnie. Jednym z warunków dopuszczalności wniosku o przywrócenie terminu jest... uchybienie terminowi do dokonania czynności. Jeżeli natomiast nie było skutecznego doręczenia to termin nie rozpoczął biegu i nie mogło dojść do jego uchybienia. Jeśli więc strona pisze nam, że nie mieszka tam, gdzie był doręczony nakaz i w związku z tym nigdy go nie otrzymała (i oczywiście to to udowadnia), to żadne przywrócenie terminu nie wchodzi w grę. Ewentualny wniosek o przywrócenie terminu trzeba odrzucić (jako niedopuszczalny) i wydać zarządzenie o doręczeniu nakazu zapłaty na właściwy adres. Dopiero wówczas rozpocznie bieg termin do zaskarżenia nakazu.


Co do samego wniosku o przywróceniu terminu, to tutaj należałoby coś zrobić, by nie działał zgodnie z trendem SN, bo wtedy to dopiero dochodzi do dziwności (np. obowiązek złożenia ponownie środka zaskarżenia, bo skoro pierwszy wszyty w aktach został odrzucony, to samo pismo trzeba złożyc jeszcze raz, a najgorsze są sytuacje, gdy strona nie kuma po co ma złożyc coś, co już raz złożyła i domaga się przyjęcia tego do rozpoznania mimo odrzucenia jako spóźnionego - bo wniosek jako dotknięty brakiem (brak czynności, której dotyczy) zwracamy, nie ma czego odrzucić, więc nie ma zaskrżenia i zostaje strona z takim pasztetem wbrew zasadzie zaskrżalności i jakś to w tej wykłądni SN nikomu nie przeszkadzało mimo, że w innych miejscach odwołuje się do zasady II -instancyjności).


a tu akurat zgadzam się z SN. W tej kwestii też nie ma niebezpieczeństw. Jak wzywam do ponownego złożenia czegoś co już zostało złożone, to strona nie ma się co zastanawiać po co wzywam tylko wykonać zarządzenie. Wtedy krzywda jej się nie stanie. Ale jak zaczyna filozofować.... wtedy biada.

[ Dodano: Nie Sty 17, 2010 1:26 am ]
coś nie wyszło z cytowaniem
Joasia napisał w dniu 17.01.2010 o godzinie 08:07:59 :
A ja się całkowicie zgadzam z Falkensteinem. Zwróćcie uwagę, że on pisze o doręczeniu pierwszego pisma w sprawie - co tu ma do rzeczy etap egzekucji?
Słusznie piszecie, że skutku doręczenia nie ma gdy adres był fikcyjny. Ale co z tego, skoro na ten fikcyjny adres wydaje się klauzulę, wszystko się uprawomacnia, a klient dowiaduje się o wszystkim wtedy, gdy właśnie komornik ściągnął mu z konta całą należność. Kochani, przecież jak niby wierzyciel zdąży to wydać, to nawet nie będzie zobowiązany do zwrotu - chyba że uda mu się udowodnić, że celowo wprowadził sąd w błąd. Nie czujecie zagrożenia?
Piszecie, że z takimi przypadkami mieliście do czynienia rzadko. Nie wiem, jak jest w małych sądach. W moim mieście idzie taka masówka, a przypadki złych adresów są tak częste, że to jest aż zatrważające.

Druga rzecz: a co w przypadku, gdy adres był dobry, tylko pozwanego akurat nie było? Wtedy doręczenie zastępcze jest jak najbardziej skuteczne, i musi on wnosić o przywrócenie terminu. Pokażcie mi zwykłego Kowalskiego, nie-prawnika, który WIE o ty, że ma to zrobić w ciągu 7 dni, i to jeszcze pod ściśle określonymi warunkami! Powód ma fajnie: może się długo zastanawiać, kiedy pozwany wjedzie na wakacje, albo wie, że idzie do szpitala - a pozwanego nawet się nie poucza o tym, jak i do kiedy ma wnosiś o to przywrócenie terminu (np. - pisze do sądu, że sprawa jest nie halo - sąd go poucza, a termin do wniesienia o przywrócenie terminu biegłby mu od doręczenia tego pouczenia). Ileż takich sprzeciwów się oddala, bo spóźnione...
W masówkach niemal od zawsze, od początku wprowadzenia nakazów, najwięcej pozwów wpływa przed wakacjami i przed Świętami Bożego Narodzenia. U nas ok. 4/5 z nich uprawomacnia się bez sprzeciwu, a z tego ponad połowa przez awizo. Spróbujcie teraz wyjechać na wakacje albo np. na dwumiesięczne stypendium... Ilu zwykłych ludzi powiadamia pocztę, że jedzie na wakcje? Ilu z nas, forumowiczów, to robi? Przyznam pierwsz - jeszcze nigdy tego nie robiłam.

No i do tego - brak właściwości miejscowej sądu (bo do tego w końcu sprowadza się 202). Gdyby ta właściwość była tylko wg adresu pozwanego - to by można ewentualnie sprawdzić, czy p-ko mnie nie wpłynął jakiś pozew (idę do swojego sądu i pytam). A tak to jak? We wszystkich sądach w kraju i wszystkich wydziałach mam pytać?

Piszecie, że się nie da. Da się. Stany to wielki kraj z wielką liczbą ludzi, i bez meldunków. I jakoś można? Sądowy doręczyciel - którym może być każdy, choćby dostarczyciel pizzy - załatwiłby sprawę. Doręczenie osobiście - nawet bez pokwitowania, wystarczy za poświadczeniem doręczyciela - i gdziekolwiek (niekoniecznie w miejscu zamieszkkania) - załatwiłoby sprawę.

I podkreślę raz jeszcze, że chodzi tylko o pierwsze pismo w sprawie.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 17.01.2010 o godzinie 10:05:45 :
Dyskusja zrobiła się trochę poza tematem.... Az się prosi, żeby ja przenieść do cywilnego procesowego.
Co do nakazów zapłaty, to w tym co piszą Falk i Joasia jest wiele racji. Sam zauważyłem wzmożona aktywność hurtowników we wskazanych okresach. Znam przynajmniej dwa przypadki wskazania nieaktualnego adresu pozwanego w sytuacji gdy strona powodowa wiedziała o zmianie adresu - pozwani wykazali odpowiednimi dokumentami, że zawiadomili stronę powodową. W obu sprawach zapadły wyroki zaoczne...
Niestety oprócz tego, co napisała Joasia jest jeszcze druga strona medalu. Wielu Polaków świadomie nie odbiera przesyłek pocztowych sądząc, że to ich uchroni przed ewentualnymi kłopotami. Jeżeli powód nie jest hurtownikiem, tylko zwykłym Kowalskim, to przerzucanie na niego ciężaru fizycznego doręczenia pozwanemu odpisu pozwu byłoby nie w porządku. Dopuszczałbym natomiast takie rozwiązanie, że przy doręczeniu w trybie art. 139 kpc nakaz podlegałby uchyleniu, a sprawa rozpoznaniu w trybie zwykłym. Oczywiście, że oznaczałoby to dla nas dużo więcej roboty...
SSR napisał w dniu 17.01.2010 o godzinie 21:08:38 :
A ja się całkowicie zgadzam z Falkensteinem. Zwróćcie uwagę, że on pisze o doręczeniu pierwszego pisma w sprawie - co tu ma do rzeczy etap egzekucji?
Słusznie piszecie, że skutku doręczenia nie ma gdy adres był fikcyjny. Ale co z tego, skoro na ten fikcyjny adres wydaje się klauzulę, wszystko się uprawomacnia, a klient dowiaduje się o wszystkim wtedy, gdy właśnie komornik ściągnął mu z konta całą należność. Kochani, przecież jak niby wierzyciel zdąży to wydać, to nawet nie będzie zobowiązany do zwrotu - chyba że uda mu się udowodnić, że celowo wprowadził sąd w błąd. Nie czujecie zagrożenia?
Piszecie, że z takimi przypadkami mieliście do czynienia rzadko. Nie wiem, jak jest w małych sądach. W moim mieście idzie taka masówka, a przypadki złych adresów są tak częste, że to jest aż zatrważające
.

No nieee... Zatrważająca to jest świadomość, że dłużnik może mi zablokować możliwość uzyskania tytułu wykonawczego w tak prosty sposób jak nieodebranie przesyłki. Nie szukajmy dziury w całym. Ile mieliście przypadków, gdy rzeczywiście pozwanemu stała się krzywda? (tzn. bezpowrotnie wyegzekwowano od niego nienależne roszczenie) - Ja z takim przypadkiem się nie spotkałem.

Druga rzecz: a co w przypadku, gdy adres był dobry, tylko pozwanego akurat nie było? Wtedy doręczenie zastępcze jest jak najbardziej skuteczne, i musi on wnosić o przywrócenie terminu. Pokażcie mi zwykłego Kowalskiego, nie-prawnika, który WIE o ty, że ma to zrobić w ciągu 7 dni, i to jeszcze pod ściśle określonymi warunkami! Powód ma fajnie: może się długo zastanawiać, kiedy pozwany wjedzie na wakacje, albo wie, że idzie do szpitala - a pozwanego nawet się nie poucza o tym, jak i do kiedy ma wnosiś o to przywrócenie terminu (np. - pisze do sądu, że sprawa jest nie halo - sąd go poucza, a termin do wniesienia o przywrócenie terminu biegłby mu od doręczenia tego pouczenia). Ileż takich sprzeciwów się oddala, bo spóźnione...
W masówkach niemal od zawsze, od początku wprowadzenia nakazów, najwięcej pozwów wpływa przed wakacjami i przed Świętami Bożego Narodzenia. U nas ok. 4/5 z nich uprawomacnia się bez sprzeciwu, a z tego ponad połowa przez awizo. Spróbujcie teraz wyjechać na wakacje albo np. na dwumiesięczne stypendium... Ilu zwykłych ludzi powiadamia pocztę, że jedzie na wakcje? Ilu z nas, forumowiczów, to robi? Przyznam pierwsz - jeszcze nigdy tego nie robiłam.


Ja też nie. A ilu z nich otrzymało niesłuszny nakaz zapłaty. Nie demonizujmy. To są marginalne przypadki, które mogą się wydarzyć zarówno przy pierwszym jak i dziesiątym doręczeniu w sprawie. Nie widzę powodu, aby różnicować, czy jest to pierwsze, drugie czy któreś tam doręczenie.

No i do tego - brak właściwości miejscowej sądu (bo do tego w końcu sprowadza się 202). Gdyby ta właściwość była tylko wg adresu pozwanego - to by można ewentualnie sprawdzić, czy p-ko mnie nie wpłynął jakiś pozew (idę do swojego sądu i pytam). A tak to jak? We wszystkich sądach w kraju i wszystkich wydziałach mam pytać?


Do głowy by mi nie przyszło sprawdzać, czy ktoś mnie nie pozwał. Po co?

Piszecie, że się nie da. Da się. Stany to wielki kraj z wielką liczbą ludzi, i bez meldunków. I jakoś można? Sądowy doręczyciel - którym może być każdy, choćby dostarczyciel pizzy - załatwiłby sprawę. Doręczenie osobiście - nawet bez pokwitowania, wystarczy za poświadczeniem doręczyciela - i gdziekolwiek (niekoniecznie w miejscu zamieszkkania) - załatwiłoby sprawę.


Niestety u nas to się nie sprawdzi. Inna mentalność ludzi. Tam społeczeństwo obywatelskie nie jest tylko teorią. W USA ludzie płacą podatki i są z tego dumni. U nas powodem do dumy jest skuteczne uniknięcie podatku. Tam sądy cieszą się autorytetem, u nas ... sami wiecie. W naszym wspaniałym kraju z pewnością znalazłoby się wielu sąsiadów dłużnika, którzy wyjaśniliby doręczycielowi, że dłużnik od dawna tu nie mieszka bo wyjechał za granicę, itp., nawet gdyby właśnie skończyli wspólnego grila. Z drugiej strony z pewnością znaleźliby się chętni doręczyciele do wynajęcie, którzy poświadczyliby fakt doręczenia każdemu dłużnikowi, choćby nigdy go nie widzieli. Poza tym koszty takiego doręczenia byłyby z pewnością wyższe, co mogłoby skłonić wierzycieli do rezygnacji z dochodzenia drobnych kwot, to z kolei skłoniłoby wielu dłużników, do rezygnacji z płacenia drobnych rachunków.
falkenstein napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 00:46:51 :
nie popadajmy w skrajności, ale jeżeli krzywda ludziom się nie dzieje, to może zamiast wydawać nakazy i czekać na sprzeciw, dawajmy od razu tytuły wykonawcze. W końcu jak ktoś się nie zgadza z tym, że mu z pensji ściągają, to może wnosić o wznowienie postępowania.

Moim zdaniem jeżeli mamy zapewnić pozwanym minimum gwarancji procesowych, to nie może byc tak, że uznaje się za prawidłowe doręczenia dokonane na "adres podany przez powoda" tylko dlatego, że nikt nie poinformował listonosza, że taki tam nie mieszka.
Co więcej, ja sam kiedyś mówiłem listonoszowi, że adresat (poprzedni właściciel) się wyprowadził, ale pomimo tego znalazłem w skrzynce powtórne awizo. Tak w zasadzie losy człowieka zależą od szczęścia. Od tego, czy listonosz idący pod zły adres zastanie kogoś w domu. Od tego, czy listonosz zechce wpisać to, co mu powiedzą, Od tego, czy w ogóle zechce mu się włożyć awizo do skrzynki. Nie wiem jak wam, ale mnie to się wcale nie podoba.

Tak samo sytuacja, w której ktoś wyjeżdża na dwa tygodnie, i po powrocie znajduje w skrzynce dwa awiza. Na poczcie przesyłki już nie ma, co więcej, oni nawet nie wiedzą skąd ona była. A nawet jak wiedzą nie chce im się szukać. A nawet jakim powiedzą, to ona może byc równie dobrze z mojego SR jak i z SR w Szczecinie, Olecku czy może Kłodzku. Mam tam jechać? Przez telefon przecież nic nie załatwię. A poza tym gdzie mam dzwonić? Nie znam przecież sygnatury, nie wiem nawet co to za pismo. Mam czekać az mi je wyślą ponownie? Albo aż komornik się do mnie odezwie? Kolejne pisma to co innego. Wiem skąd mam się ich spodziewać. Wiem gdzie się zwrócić jak jakiegoś nie odbiorę.

Dlatego moim zdaniem pierwsze doręczenie musi być zawsze doręczeniem rzeczywistym, do rąk własnych adresata. I nie ważne jak się to da zrobić. Obowiązkiem Państwa jest stworzenie takiego systemu, żeby się dało. Nie ważne czy będzie to doręczenie przez gońca, policję czy komornika. Każdy z tych systemów gdzieś na świecie jest stosowany i działa. Wraz z doręczeniem powinno iść pouczenie o 139 kpc. i obowiązku wskazania właściwego adresu, jeżeli jest iny od tego podanego w pozwie. I od tego momentu jedziemy na dwa awiza.
mathra napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 12:28:13 :
Zgadzam się z falkensteinem, że pierwsze doręczenie powinno być do rąk własnych. W tym kraju znaczna część ludzi mieszka bez meldunku i często się przeprowadza. Adres podany np. operatorowi telefonii komórkowej w 2005r. nie jest już aktualny w 2010r., a my dostajemy z poczty: mieszkanie zamknięte. Ostatnio zresztą miałam urlop i siedziałam cały dzień w domu, kiedy o 16 szłam na zakupy znalazłam w skrzynce awizo, że nikogo nie zastano...Takie osobiste doświadczenia z Pocztą Polską zmiejsza zaufanie do tej instytucji. Nie wiem, czy wiecie, ale jeśli adresat nie mieszka pod danym adresem, to listonosz może to wpisać na zwrotce, ale pani z okienka na poczcie już niczego takiego nie wpisze (tak jest na mojej poczcie)- pismo wróci z adnotacją- nie podjęto w terminie.
Nakazy najczęściej idą w sprawach przedawnionych, dlatego wolałabym mieć pewność, że pozwany wie o sprawie, a jak nie wie, to dlatego, że samowolnie poczty nie odbiera, a nie dlatego, że nie mieszka pod adresem podanym przez powoda.
Johnson napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 12:42:47 :
Generalnie należy się zgodzić że miło by było by to 1 doręczenie było "do rąk".
Z tym że jak to zrobić? Wymyślcie realne rozwiązanie dla polskiego porządku prawnego ...
mathra napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 13:55:45 :
Można zawierać umowy z pracownikami sądów na doręczanie korespondencji w miejscowości będącej siedzibą sądu. To już by sporo dało. Warto zaznaczyć, że listonoszę na wsiach się sprawdzają, tylko w mieście nie chce im się wejść na piętro, by sprawdzić, czy adresat jest w domu, od sąsidów w mieście listonosz też ma mniejsze szanse się dowiedzieć, czy adresat mieszka za ścianą, czy wyjechał itp.
ropuch napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 14:33:13 :
To co piszecie o doręczaniu do rąk to bardzo szczytne i piękne. Ale niestety chyba trochę nieżyciowe. Pewnie, że można podać sto przykładów na to jak listonosze migają sie od roboty i to jest jedna strona medalu. Ale nie możemy przecież kształtować przepisów procedury w oparciu o prawidłowośc dzialania Poczty Polskiej. W sprawie bardzo by pomogło przewalczenie monopolu tej instytucji na doręczenia ale to nie od nas zależy.
Sądowa służba doręczeniowa byłaby potrzebna i o tym od dawna się mówi ale na razie ani słychu ani widu.
Jest jednak druga strona medalu, a to taka, że można tez podać sto przykładów na to jak dłużnicy migają się od odbioru korespondencji poleconej i żaden nawet najbardziej rzetelny doręczyciel nic nie poradzi. Najlepiej świadczy o tym np w moim okręgu absolutna niesutecznośc doprowadzeń na wyjawienia majątku gdzie po dłużnika wysyłam funkcjonariuszy policji bądź co bądź i na setki takich nakazów może jeden dotychczas okazał sie skuteczny
Ja z kolegą z pokoju (o czym pisał on z resztą na ten temat na forum czas jakis temu) mamy pomysł taki by zamiast debilnego obowiązku meldunkowego wprowadzić ogólnopolski rejestr, do którego każden jeden miałby obowiązek podać adres do doręczeń, na który to adres droęczenie byłoby zawsze skuteczne. Wtedy każdy z nas musiałby pilnować czy podany adres jest aktualny, a jak nie to sam sobie winien.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 19:32:09 :
"ropuch" napisał:

To co piszecie o doręczaniu do rąk to bardzo szczytne i piękne. Ale niestety chyba trochę nieżyciowe. Pewnie, że można podać sto przykładów na to jak listonosze migają sie od roboty i to jest jedna strona medalu. Ale nie możemy przecież kształtować przepisów procedury w oparciu o prawidłowośc dzialania Poczty Polskiej. W sprawie bardzo by pomogło przewalczenie monopolu tej instytucji na doręczenia ale to nie od nas zależy.


Pierwszy krok do przełamania monopolu poczty został zrobiony - zob. art. 131 w brzmieniu ustalonym ustawą z 17 grudnia 2009 r. Pytanie, czy jakikolwiek operator poza Pocztą Polską będzie w stanie spełnić wymagania stawiane operatorowi publicznemu...
beta napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 19:33:59 :
W Łodzi działa już kilka lat doręczanie przesyłek sądowych przez naszych doręczycieli. Dopiero jak oni nie moga skutecznie doręczyć (a chodzą kilka razy), to wysyłamy tradycyjnie pocztą. Taki sposób jest i dobry i tańszy.
humbert napisał w dniu 18.01.2010 o godzinie 22:10:35 :
Jeżeli chodzi o doręczanie, to osbiście nie mamnic przeciwko awizowaniu przesyłek, bo do tej pory nie zdarzyło mi się by strona poniosła nieodwracalne szkody na skutek doręczenia zastępczego, natomiast pozwani programowo ignorujący awiza - i owszem.
Jeżli już poszukiwać jakiś rozwiązań, to raczej modyfikowałbym możliwość składania zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności, umożliwiając na tym etapie podnoszenie zarzutu wadliwego doręczenia nakazu zapłaty. Jest to o tyle zasadne, że obecnie dłużnkowi przeciwko któremu jest wystawiony tytuł wykonawczy na podstawie niedoręczonego nakazu zapłaty przysługuje jedynie powództwo przeciwegzekucyjne. Tymczasem zażalenie jest stosunkowo bardziej "rzystępne".
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 19.01.2010 o godzinie 10:36:22 :
"humbert" napisał:

Jest to o tyle zasadne, że obecnie dłużnkowi przeciwko któremu jest wystawiony tytuł wykonawczy na podstawie niedoręczonego nakazu zapłaty przysługuje jedynie powództwo przeciwegzekucyjne


Z tym się zupełnie nie zgadzam. Generalnie bieg terminu na wniesienie zażalenia na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności (de lege lata) nie jest powiązany z doreczeniem dłużnikowi tytułu wykonawczego, czy postanowienia o nadaniu klauzuli. Termin biegnie od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Dlaczego w opisanej sytuacji miałoby nie przysługiwać zażalenie???
SSR napisał w dniu 20.01.2010 o godzinie 20:55:44 :
"ropuch" napisał:

Ja z kolegą z pokoju (o czym pisał on z resztą na ten temat na forum czas jakis temu) mamy pomysł taki by zamiast debilnego obowiązku meldunkowego wprowadzić ogólnopolski rejestr, do którego każden jeden miałby obowiązek podać adres do doręczeń, na który to adres droęczenie byłoby zawsze skuteczne. Wtedy każdy z nas musiałby pilnować czy podany adres jest aktualny, a jak nie to sam sobie winien.


Przyłączam się. Jest to pomysł genialny w swej prostocie a przy tym niezwykle skuteczny. Przy zbudowaniu tego rodzaju bazy problem doręczeń w zasadzie zniknie - podobnie jak przy doręczeniach osobom prawnym wpisanym do KRS.
emef napisał w dniu 20.01.2010 o godzinie 23:06:52 :
A jeśli nie wskaże - pewnie tak z 98 % obywateli - do akt ze skutkiem doręczenia na podobnej zasadzie jak przy zamieszkałych za granicą czy 610 (3) kpc. Taaak, można pomarzyć... Ja też nie wierzę awizom, podobnie jak nowym nagle ujawnionym adresom, nie wiem czy to już teoria spisku, ale nietrudno sobie wyobrazić posługiwanie się "dyżurnym adresem" zaprzyjaźnionym dla powoda. Jasne, druga strona medalu - tzn. cwani pozwani - też istnieje, ale przy masowych pozwach o przedawnione roszczenia jakoś tak bardziej widzę tych nieszczęsnych nieobecnych.
SSR napisał w dniu 20.01.2010 o godzinie 23:56:16 :
A ja - mimo szczerych chęci - niespecjalnie mogę zrozumieć ten lament nad krzywdą pozwanego, od którego zasądzamy przedawnione roszczenie. Przecież on nie zapłacił swoich zobowiązań. Te zobowiązania nadal istnieją - z tym że przekształciły się w zobowiązania naturalne. Moim zdaniem fakt, że dłużnik wykona przedawnione zobowiązanie nie jest dla niego jakąś wielką tragedią, ale może się mylę.
Pomijam okoliczność, że takie sytuacje mogą mieć miejsce tylko w razie wyjątkowej bezczynności lub nieudolności dłużnika. Co do zasady dość łatwo zniweczyć nakaz, który nie został nigdy doręczony.

[ Dodano: Czw Sty 21, 2010 12:06 am ]
"emef" napisał:

A jeśli nie wskaże - pewnie tak z 98 % obywateli


Mylisz się. Zakładam, że ów rejestr, o którym pisze Ropuch będzie wykorzystywany przez wszystkie organy Państwa i samorządu. Jeżeli tak, to również przez urzędy skarbowe. Ile osób nie składa co roku deklaracji PIT? A ci, którzy składają z pewnością wskazują w nich adres do korespondencji. Wystarczy połączyć wskazanie adresu z deklaracjami lub innymi sprawami urzędowymi, które wszyscy obywatele muszą załatwić (akta stanu cywilnego, dowody osobiste, paszporty itp) i aktualizować dane w rejestrze przy okazji załatwiania tych spraw.
AQUA napisał w dniu 21.01.2010 o godzinie 07:07:16 :
http://www.rp.pl/artykul/55756,422545_Przymus_adwokacki_ma_byc_jeszcze_wiekszy.html

Przymus adwokacki ma być jeszcze większy
AQUA napisał w dniu 01.02.2010 o godzinie 08:23:23 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/394414,eksmisja_osob_znecajacych_sie_nad_rodzina_ma_byc_latwiejsza.html

Eksmisja osób znęcających się nad rodziną ma być łatwiejsza
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.02.2010 o godzinie 18:35:31 :
Ustawa z dnia 17 grudnia 2009 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw została opublikowana w Dz. U. z dnia 18 stycznia 2010 r. Nr 7, poz. 45.
falkenstein napisał w dniu 05.02.2010 o godzinie 19:20:15 :
"AQUA" napisał:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/394414,eksmisja_osob_znecajacych_sie_nad_rodzina_ma_byc_latwiejsza.html

Eksmisja osób znęcających się nad rodziną ma być łatwiejsza


a ja przeczytałem to: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/395283,za_przemoc_w_domu_na_bruk.html


i cenka mi opadła
suzana22 napisał w dniu 05.02.2010 o godzinie 21:01:22 :
Falki spokojnie, wystarczy tylko się nie znęcać nad słabszym i wszystko będzie ok.
AQUA napisał w dniu 23.02.2010 o godzinie 09:01:01 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/400620,nie_bedzie_juz_odrebnych_postepowan_gospodarczych.html

Nie będzie już odrębnych postępowań gospodarczych

http://www.rp.pl/artykul/55756,437923_Dyrektorzy_w_sadach_niemile_widziani.html

Dyrektorzy niemile widziani
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 25.02.2010 o godzinie 01:14:52 :
Kolejny projekt zmian w kpc , który powinien zainteresować sędziów rodzinnych, bo planowane zmiany sa moim zdaniem rewolucyjne i bardzo kontrowersyjne. Dotyczy to zwłaszcza zupełnie nowego środka przymusu, tj. nakazania zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje lub na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem. Podobne zmiany sa planowane przez KKPC w zakresie egzkucji świadczeń niepieniężnych.

W uzasadnieniu projektu mocnej krytyce została poddana uchwała SN z dnia 28 sierpnia 2008 r. (III CZP 75/08), któa była także przedmiotem dyskusji na forum.

Projekt znalazłem na stronie www.ms.gov.pl: pozycja 19 w dziale Prawo cywilne.

projekt z dnia 12 stycznia 2010 r.

Stan prac: pismem z dnia 13 stycznia 2010 r. skierowano projekt celem rozpatrzenia przez Radę Ministrów


Ustawa
z dnia ……….….
o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego

Art. 1. W ustawie z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U.
Nr 43, poz. 296, z późn. zm.)) wprowadza się następujące zmiany:

1) w art. 582[1] dodaje się § 3 w brzmieniu:
„§ 3. W razie uzasadnionej obawy naruszenia obowiązków wynikających
z postanowienia o kontaktach przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, lub osobę uprawnioną do kontaktu z dzieckiem albo osobę, której tego kontaktu zakazano, sąd opiekuńczy może zagrozić nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, stosownie do zasad określonych w art. 598[15]:
osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje – na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem lub
osobie uprawnionej do kontaktu z dzieckiem albo osobie, której tego kontaktu zakazano – na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje.”;

2) w części pierwszej, Księdze drugiej, Tytule II, Dziale II, Rozdziale 2 dodaje się oddział 6 w brzmieniu:

„Oddział 6. Sprawy dotyczące wykonywania kontaktów z dzieckiem

Art. 598[15]. § 1. Jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.
§ 2. Jeżeli osoba uprawniona do kontaktu z dzieckiem albo osoba, której tego kontaktu zakazano, narusza obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy zagrozi tej osobie nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby, pod której pieczą dziecko pozostaje, stosując odpowiednio przepis § 1.
§ 3. Na postanowienia sądu, o których mowa w § 1 i 2, przysługuje zażalenie.

Art. 598[16]. § 1. Jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy na zasadach art. 598[15] § 1 lub 2 zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, nie wypełnia nadal swego obowiązku, sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń. Sąd może w wyjątkowych wypadkach zmienić wysokość sumy pieniężnej, o której mowa w art. 598[15] , ze względu na zmianę okoliczności.
§ 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio, jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej zgodnie z art. 582[1] § 3, dopuściła się naruszenia obowiązku wynikającego z orzeczenia o kontaktach.
§ 3. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
§ 4. Prawomocne postanowienie sądu, w którym nakazano zapłatę należnej sumy pieniężnej, jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności.

Art. 598[17]. § 1. Jeżeli mimo zastosowania środka przewidzianego w art. 598[16] osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nadal uniemożliwia kontakty polegające na zabieraniu dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, sąd opiekuńczy może zlecić kuratorowi sądowemu przymusowe odbieranie dziecka w terminach kontaktów, przez określony czas.
§ 2. Zlecając przymusowe odbieranie dziecka, sąd może zmienić warunki kontaktu, określone w orzeczeniu albo w ugodzie zawartej przed sądem lub przed mediatorem, w szczególności poprzez ustalenie innych terminów i czasu trwania kontaktu, połączenie czasu kilku kontaktów, ustalenie kontaktu w obecności kuratora sądowego, ustalenie dodatkowych kontaktów na miejsce tych, które się nie odbyły.
§ 3. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
§ 4. Przepisy art. 5987–59812 stosuje się odpowiednio.

Art. 598[18]. § 1. Jeżeli do kontaktu nie doszło wskutek niewykonania lub niewłaściwego wykonania przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, obowiązków wynikających z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy przyzna od tej osoby uprawnionemu do kontaktu zwrot jego uzasadnionych wydatków poniesionych w związku z przygotowaniem kontaktu, w tym kosztów, o których mowa w art. 582[1] § 2 pkt. 1.
§ 2. Przepis § 1 stosuje się odpowiednio, jeżeli uprawniony do kontaktu z dzieckiem narusza obowiązki dotyczące kontaktu wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem.
§ 3. Na postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
§ 4. Prawomocne postanowienie sądu jest tytułem wykonawczym bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności.

Art. 598[19]. § 1. W sprawach wykonywania kontaktów z dzieckiem art. 570 nie stosuje się.
§ 2. Przed wydaniem postanowień, o których mowa w oddziale niniejszym, sąd wysłucha uczestników postępowania.

Art. 598[20]. Do wniosku o wszczęcie postępowania uregulowanego w niniejszym oddziale należy dołączyć odpis wykonalnego orzeczenia albo ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem. Jeżeli postępowanie ma się toczyć na podstawie orzeczenia sądu albo innego organu państwa obcego albo ugody zawartej przed sądem lub innym organem państwa obcego lub przez niego zatwierdzonej, niezbędne jest stwierdzenie wykonalności tego orzeczenia albo ugody. Przepisy art. 1150–1151[2] i 1151[4] stosuje się odpowiednio.

Art. 598[21]. Sąd umarza postępowanie, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy od uprawomocnienia ostatniego postanowienia nie wpłynął kolejny wniosek w sprawach wykonywania kontaktów z dzieckiem.”.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Z uzasadnienia:

Egzekucja orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem prowadzona była dotychczas w oparciu o przepisy o egzekucji świadczeń niepieniężnych. Wchodzą tu w grę dwa przepisy: art. 1050 k.p.c., gdy rodzic uprawniony do kontaktów z dzieckiem ma prawo zabierać dziecko poza miejsce zamieszkania oraz art. 1051 k.p.c., gdy do kontaktów powinno dochodzić
w miejscu zamieszkania dziecka, a rodzic sprawujący bezpośrednią pieczę ma obowiązek nie przeszkadzać w tych kontaktach (...)
Wskazany stan prawny był krytykowany za brak efektywności środków stosowanych dla wymuszenia respektowania orzeczeń o kontaktach z dziećmi.
Wśród pojawiających się różnych propozycji zmian legislacyjnych zwrócić należy uwagę na projekt Komisji sejmowej „Przyjazne Państwo” polegający na dodaniu nowego art. 598[14] k.p.c. nakazującego odpowiednie stosowanie art. 598[6]–598[12] do wykonania orzeczeń dotyczących kontaktów z dziećmi. Projekt ten jest, jak można przypuszczać, konsekwencją uchwały Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2008 r. (III CZP 75/08, OSNC 2009/1/12), która odstępuje – przynajmniej w części – od dotychczasowego sposobu wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem polegającego na stosowaniu art. 1050 lub art. 1051 k.p.c. Według uchwały, postanowienie regulujące kontakty rodziców z dzieckiem, nakazujące wydawanie dziecka przez rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, oraz zobowiązujące drugiego rodzica do odprowadzania dziecka, podlega wykonaniu w postępowaniu unormowanym w art. 598[1] i nast. k.p.c.
Uchwała z 28 sierpnia 2008 r. wywołuje jednak wątpliwości, czy przyjęte rozwiązanie nadaje się do zastosowania w praktyce. Należy zauważyć, że przepisy art. 598[1] i nast. k.p.c. wyraźnie odwołują się do instytucji prawa materialnego, jaką jest odebranie dziecka,
o którym mowa w art. 100 k.r.o. Podstawy odebrania dziecka są tam wyraźnie określone. Wdrożenie powołanej uchwały wymaga zatem reinterpretacji prawa materialnego w postaci art. 100 k.r.o. Ponadto analiza uchwały prowadzi do wniosku, że w konsekwencji przyjętego tam stanowiska w ogóle nie możemy mówić nie tylko o egzekucji ale i o wykonaniu orzeczenia o kontaktach. Uchwała Sądu Najwyższego wskazuje na zastosowanie całego trybu postępowania, poczynając od art. 598[1] k.p.c., a więc zarówno rozpoznawczego jak i „wykonawczego”. Z kolei projekt komisji „Przyjazne Państwo” odsyła do stosowania tylko przepisów „wykonawczych” tj. art. 598[6]–598[12] k.p.c., czym różni się w sposób istotny od powołanej uchwały. Kolejną różnicą jest zakres zastosowania. W przeciwieństwie do uchwały Sądu Najwyższego projekt Komisji „Przyjazne Państwo” miałby regulować zagadnienie wykonywania orzeczeń o kontaktach w sposób wyczerpujący. Wydawałoby się, że byłoby to lepsze rozwiązanie pod względem praktycznym – nie wymagałoby bowiem przeprowadzenia postępowania, o którym mowa w art. 598[1]–598[5] k.p.c. Nie można jednak pogodzić się
z brakiem możliwości obrony przez zobowiązanego, gdyż do takiej konsekwencji prowadziłoby pominięcie części rozpoznawczej postępowania o odebranie dziecka.
Przede wszystkim należy stwierdzić, że nie w każdym wypadku naruszenia orzeczenia o kontaktach zastosowanie przepisów o przymusowym odebraniu dziecka byłoby środkiem adekwatnym i proporcjonalnym do naruszenia. Tryb ten może znaleźć zastosowanie tylko do tych kontaktów, które polegają na zabieraniu dziecka przez uprawnionego poza miejsce pobytu dziecka. Tymczasem kontakty mogą mieć różną formę. Przepis art. 113 § 2 k.r.o.,
w brzmieniu nadanym nowelizacją z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. Nr 220, poz. 1431), zawiera katalog form kontaktów z dzieckiem, który obejmuje przede wszystkim pobyt z dzieckiem, w którego zakres wchodzą odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji oraz korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.
Na problem należy też patrzeć przez pryzmat dobra dziecka: czy silny środek dochodzenia do realizacji kontaktów z dzieckiem da się pogodzić ze skutkami, jakie dla psychiki dziecka może mieć jego stosowanie. Zbyt wczesne i zbyt częste wdrażanie trybu przymusowego odebrania dziecka może w sposób oczywisty zagrażać dobru dziecka.
Z tych względów konieczne jest kompleksowe uregulowanie problematyki wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dziećmi, umożliwiające elastyczną reakcję sądu stosownie do różnorodnych stanów faktycznych i dobra dziecka. Lokalizacja tej regulacji opiera się na tych samych przesłankach, którymi kierował się ustawodawca wprowadzając ustawą z 19 lipca 2001 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz ustawy o komornikach sądowych i egzekucji (Dz. U. Nr 98, poz. 1069) oddział 5 w części pierwszej, Księdze drugiej, Tytule II, Dziale II, Rozdziale 2, normujący postępowanie w sprawach o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką. W ten sposób postępowanie przestało mieć charakter egzekucyjny i otrzymało charakter postępowania opiekuńczego. Równie aktualny jest deklarowany wówczas przez ustawodawcę zamiar ujednolicenia i uproszczenia postępowania oraz uczynienia go bardziej skutecznym.
Dlatego też w projekcie przyjęto, że regulacja wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dziećmi powinna być umiejscowiona w przepisach o sprawach opiekuńczych bezpośrednio po wskazanych przepisach dotyczących odebrania dziecka lub osoby pozostającej pod opieką jako nowy oddział 6.
W wyniku tych zmian postępowanie w sprawach wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dziećmi toczyć się będzie według przepisów o postępowaniu nieprocesowym, stanowiąc jedno z postępowań w sprawach opiekuńczych. O ile jednak sprawy o odebranie dziecka zostały całościowo uregulowane w rozdziale 5 obejmującym zarówno rozpoznanie sprawy jak i wykonanie orzeczenia nakazującego odebranie osoby, o tyle w kwestii kontaktów odrębny rozdział poświęcony jest tylko fazie wykonawczej, natomiast postępowanie rozpoznawcze toczy się w zasadzie według przepisów ogólnych o postępowaniu opiekuńczym.
Podstawowy środek przewidziany w projekcie jest inspirowany instytucją dwangsom (Holandia) i astreinte (Francja, Belgia), co dosłownie oznacza sumę przymusową. Środek ten jest w wymienionych krajach podstawowym egzekucyjnym środkiem przymusu i to nie tylko w egzekucji świadczeń niepieniężnych. Pochodzenie tej instytucji jest francuskie. Następnie została przyjęta w krajach Beneluksu.
Przewidziana w projekcie suma pieniężna będzie przyznawana na wniosek uprawnionego i należy się uprawnionemu. Procedura jest dwuetapowa: Sąd najpierw określa zagrożenie na wypadek niezastosowania się zobowiązanego do orzeczenia ustalającego kontakty (art. 598[15] § 1). Jeżeli zobowiązany nadal nie zastosuje się do orzeczenia sądu, uprawniony musi jeszcze raz wystąpić do sądu, aby sąd nakazał zobowiązanemu zapłatę na jego rzecz kwoty stanowiącej iloczyn kwoty, którą sąd zagroził za każde naruszenie i liczby naruszeń (art. 598[16] § 1).

W obu fazach postępowanie nie obywa się bez udziału osoby zobowiązanej, która musi być wysłuchana (art. 598[19] § 2). Zagrożenie nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej może być zamieszczone już w postanowieniu ustalającym kontakty. Możliwość tę przewiduje dodawany w art. 5821 nowy § 3. Wtedy, w razie naruszenia obowiązku, sąd od razu nakaże zapłatę uprawnionemu sumy pieniężnej na podstawie art. 598[16] § 1 w zw. z art. 598[16] § 2 – stosownej do liczby naruszeń. Sąd ustalając kontakty powinien zagrozić nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej zawsze gdy jest obawa, że zobowiązany nie zechce wykonać swojego obowiązku.
Nie ma granicy wysokości kwoty, kwota ta ma być skuteczna, powinna być adekwatna do majątku osoby zobowiązanej. Nie oznacza to dowolności. W art. 59815 § 1 wyrażona jest dyrektywa, jaką sądy powinny się kierować przy określaniu wysokości zagrożenia,
a mianowicie uwzględnienie sytuacji majątkowej osoby zobowiązanej.
Jeśli zobowiązany zacznie respektować orzeczenie o kontaktach po nakazaniu mu zapłaty sumy pieniężnej, to suma ta (za dokonane wcześniej naruszenia obowiązku) nadal się należy. Należy podkreślić, że omówione wyżej środki znajdą zastosowanie także do naruszeń dokonanych przez uprawnionego do kontaktów, np. w przypadku, gdy kontakty są ograniczone lub zakazane a uprawniony narusza te ograniczenia lub zakazy. Postępowanie w tym zakresie jest analogiczne do postępowania toczącego się z wniosku osoby uprawnionej do kontaktów. Oznacza to, że zagrożenie nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej za każde naruszenie może być zamieszczone już w orzeczeniu dotyczącym kontaktów
(art. 582[1]), albo później w odrębnym postanowieniu (art. 598[5] § 2). Należy jednak w tym miejscu odróżnić obszar zastosowania omawianych przepisów od przepisów o odebraniu dziecka. Jeżeli bowiem uprawniony do kontaktu z dzieckiem trwale zatrzyma dziecko po upływie czasu kontaktu (tzn. nie zechce go oddać osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje), to do przywrócenia stanu zgodnego z prawem posłuży tryb właściwy dla odebrania dziecka. Jeżeli zaś uprawniony do kontaktu z dzieckiem dopuszcza się jedynie opóźnień w oddaniu dziecka osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje, to wówczas te naruszenia mogą być podstawą do zastosowania przepisów wprowadzanych niniejszym projektem.
Jak się wydaje, proponowany środek polegający na nakazaniu zapłaty sumy na rzecz uprawnionego lub na rzecz osoby sprawującej pieczę nad dzieckiem, powinien być efektywniejszy od stosowanej dotychczas grzywny na rzecz Skarbu Państwa.
Niemniej jednak liczyć się należy z sytuacjami, gdy opisany środek nie doprowadzi do wykonania orzeczenia o kontaktach. Jeżeli kontakty polegają na zabieraniu dziecka poza miejsce jego pobytu, sąd może wtedy zlecić kuratorowi przymusowe odebranie dziecka. Podkreślić należy, że warunkiem przejścia do tego etapu postępowania jest stwierdzenie,
że zastosowanie środka, o którym mowa w art. 598[16], nie zapewniło uprawnionemu kontaktów z dzieckiem polegających na zabieraniu dziecka poza miejsce stałego pobytu. Nie wystarcza tu zatem jakiekolwiek naruszenie obowiązku wynikającego z orzeczenia lub ugody. Jeżeli bowiem w jakiejkolwiek mierze uprawniony uzyskuje możliwość zabrania dziecka poza jego miejsce pobytu, to oczywiste jest, że wdrażanie procedury przymusowego odebrania byłoby tu bezprzedmiotowe. Natomiast niewykluczone byłoby zastosowanie środków z art. 59815–59816 jeśli pomimo możności zabrania dziecka występowałyby inne ewentualne naruszenia ze strony osoby zobowiązanej.
(...)
W konsekwencji ulokowania omawianej regulacji w przepisach o postępowaniu opiekuńczym wyłączone jest stosowanie przepisów dotyczących postępowania egzekucyjnego oraz postępowania klauzulowego. W Polsce do 27 września 2001 r. przepisy te znajdowały zastosowanie zarówno do orzeczeń o kontaktach jak i o odebraniu dziecka.
Od 27 września 2001 r., to jest od wejścia w życie powołanej ustawy z dnia 19 lipca 2001 r., sprawy o odebranie dziecka, zarówno w stadium rozpoznawczym jak i wykonawczym, należą obecnie do postępowania w sprawach opiekuńczych.
(...)
3. Konsultacje

W ramach konsultacji projekt został przekazany do zaopiniowania Sądowi Najwyższemu, Krajowej Radzie Sądownictwa, Stowarzyszeniu Sędziów Polskich „Iustitia , Stowarzyszeniu Sędziów Rodzinnych, Krajowej Radzie Kuratorów, Rzecznikowi Praw Obywatelskich, Rzecznikowi Praw Dziecka, Naczelnej Radzie Adwokackiej, Krajowej Radzie Radców Prawnych, Krajowej Radzie Notarialnej, Krajowej Radzie Komorniczej, Towarzystwu „Nasz Dom”, Stowarzyszeniu: „Pro Familia” i Stowarzyszeniu Obrony Praw Ojca.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zgłosił uwagi dotyczące propozycji wprowadzenia dolegliwości nazywanej „nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej”. Uznano, że świadczenie pieniężne jest wysoce wątpliwym środkiem oddziaływania na zachowania w procesie wykonywania władzy rodzicielskiej i takie rozwiązanie mogłoby skutkować pogłębieniem antagonizmów między zobowiązanym a uprawnionym. Ponadto podniesiono, że nie uwzględnia ono charakteru uregulowań ujętych w przepisach art. 5981 i nast. k.p.c., które wyłączają stosowanie przepisów egzekucyjnych w sprawach o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką. Przepisy te powinny być właściwe także w odniesieniu do wykonania postanowień sądu opiekuńczego określających stałe i powtarzające się kontakty rodziców z dzieckiem i zawierających nakazy każdorazowego wydania dziecka przez tego z rodziców, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej. Powyższe stanowisko znajduje uzasadnienie w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 2008r. (III CZP 75/08).

Krajowa Rada Sądownictwa podniosła wątpliwości dotyczące zasadności nowelizacji obowiązujących przepisów k.p.c., które w art. 5981 i nast. regulują kwestię kontaktów z dzieckiem. Równocześnie KRS wyraziła aprobatę dla stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w powołanej wyżej uchwale z dnia 28 sierpnia 2008r.
Uwagi Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa nie zostały uwzględnione. Przytoczone stanowiska zawierają wniosek, iż stan prawny w zakresie wykonywania orzeczeń o kontaktach z dziećmi został jednoznacznie przesądzony uchwałą Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 2008 r. (III CZP 75/08), która odstępuje – przynajmniej w części - od dotychczasowego sposobu wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dzieckiem polegającego na stosowaniu art. 1050 lub 1051 k.p.c. Według uchwały, postanowienie regulujące kontakty rodziców z dzieckiem, nakazujące wydawanie dziecka przez rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej oraz zobowiązujące drugiego rodzica do odprowadzania dziecka, podlega wykonaniu w postępowaniu unormowanym w art. 5981 i nast. k.p.c. W kontekście powyższego wskazać należy, że uzasadnienie do projektu ustawy zawiera obszerne wyjaśnienie, dlaczego zachodzi konieczność podjęcia inicjatywy legislacyjnej. Treść powołanej uchwały Sądu Najwyższego sprawiła, iż projektowana nowelizacja stała się kwestią szczególnie pilną.
Przytoczona uchwała wywołuje wątpliwości natury dogmatycznej. Wbrew zawartym w uzasadnieniu uchwały wywodom semantycznym, nieuzasadnione jest utożsamianie kontaktów z dzieckiem z instytucją odebrania dziecka. Zarówno prawo materialne, jak i prawo procesowe rozróżnia te instytucje. Przepisy art. 5981 i nast. k.p.c. wyraźnie odwołują się do instytucji prawa materialnego, jaką jest odebranie dziecka, o którym mowa w art. 100 kro. Podstawy odebrania dziecka są tam wyraźnie określone. Natomiast analiza uchwały prowadzi do wniosku, że orzeczenie o kontaktach miałoby takie znaczenie, jak orzeczenia określające osobę uprawnioną do sprawowania pieczy nad dzieckiem (jak np. wyrok rozwodowy czy postanowienie z art. 107 kro). Aby nakazać odebranie dziecka w związku z nierespektowaniem orzeczenia o kontaktach sąd musiałby ustalić, że dziecko jest w chwili orzekania zatrzymane przez osobę nieuprawnioną, gdyż taka jest bowiem przesłanka postanowienia o odebraniu dziecka (art. 100 kro). Tak więc niezbędna dla stosowania uchwały jest reinterpretacja tej normy. Jednakże kwestia dogmatyczna nie jest zasadniczym powodem krytyki uchwały.
Przede wszystkim bowiem informacje uzyskiwane od sędziów, kuratorów, ale także zainteresowanych środowisk ojcowskich potwierdziły obawę, że przyjęte w niej rozwiązanie napotyka trudności związane z zastosowaniem tej uchwały w praktyce.
Tryb postępowania wskazany w uchwale, którego immanentnym elementem jest, jak wyżej wskazano, przymusowe odebranie dziecka, może znaleźć zastosowanie tylko do tych kontaktów, które polegają na zabieraniu dziecka przez uprawnionego poza miejsce pobytu dziecka.

Tymczasem kontakty mogą mieć różną formę. Przepis art. 113 § 2 k.r.o., w brzmieniu nadanym nowelizacją z dnia 6 listopada 2008 r. zawiera katalog form kontaktów z dzieckiem, który obejmuje przede wszystkim pobyt z dzieckiem, w którego zakres wchodzą odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu, bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji oraz korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.
Nieadekwatne do periodycznego charakteru kontaktów byłoby wszczynanie kolejnych postępowań o odebranie dziecka w związku z systematycznym nierespektowaniem orzeczenia o kontaktach.
Najsilniejsza krytyka uchwały odwołuje się do dobra dziecka, bowiem szerokie stosowanie wskazanego w niej środka dochodzenia do realizacji kontaktów z dzieckiem mogłoby powodować negatywne skutki dla psychiki dziecka.
Należy też zwrócić uwagę, że problematyka wykonywania kontaktów z dzieckiem wiąże się nie tylko z obowiązkami osób sprawujących pieczę nad dziećmi, ale także obowiązkami osób uprawnionych. Dlatego też projekt przewiduje sankcję również dla osób uprawnionych do kontaktów z dzieckiem, jeżeli nie przestrzegają one warunków określonych w orzeczeniach o kontaktach.
Projekt reguluje też inne kwestie, np. zwrot wydatków poniesionych w związku z niezrealizowanym kontaktem z dzieckiem, przewiduje też podstawę do wykonywania zagranicznych orzeczeń o kontaktach.
Nietrafne jest zatem utożsamianie rozwiązań projektu z przepisami art. 1050 i 1051 k.p.c. W projekcie przewidziano bowiem całkowicie nowy środek w postaci zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz uprawnionego"
AQUA napisał w dniu 04.03.2010 o godzinie 07:31:52 :
http://lex.pl/?cmd=artykul,3847,title,przekazanie-sprawy-do-ponownego-rozpatrzenia-bedzie-mozna-skarzyc-


Przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia będzie można skarżyć
AQUA napisał w dniu 18.03.2010 o godzinie 07:18:08 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/406944,postepowanie_cywilne_wszystkie_dowody_trzeba_zglosic_przed_rozprawa.html

Postępowanie cywilne: wszystkie dowody trzeba zgłosić przed rozprawą

Volver napisał w dniu 18.03.2010 o godzinie 09:51:10 :
"AQUA" napisał:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/406944,postepowanie_cywilne_wszystkie_dowody_trzeba_zglosic_przed_rozprawa.html

Postępowanie cywilne: wszystkie dowody trzeba zgłosić przed rozprawą




Niestety nie ma spójności w tym systemie prekluzji dowodowej, co nasuwa mi się na podstawie obserwacji tego, jak działa to w praktyce...np.strona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika w nie-gospodarczym, procesie mogła się znaleźć w teoretycznie gorszym położeniu, kiedy jego przeciwnik procesowy mógł składać wnioski dowodowe w nieomal dowolnym czasie, np.którego "nieoficjalny" "mecenas" pisał pisma bez ujawniania swej osoby...po drugie- "niedokończony" system prekluzji dowodowej, może stwarzać bardzo niebezpieczna pułapkę dla zasady prawdy obiektywnej...tak, jasne odeszło się od niej.W panujących warunkach ekonomicznych - sądów i obywatel(pozbawionych dostępu, do powszechnej pomocy prawnej) , ten proces formułkowy, może ,po prostu, obniżyć poziom"sprawiedliwości".Z drugiej strony, tego rodzaju argument podany w ustnych motywach uzasadnienia, nie raz trafiał bardziej do strony, aniżeli wyrafinowane wywody(przegrałem, bo nie dostarczyłem dowodu..., to jest bardziej proste).Z drugiej strony nic tak bardziej "nie boli" (chyba) strony, jak ukrycie się sądu za formułą, kiedy strona "ma dowód" w dłoni, jaka była prawda, a sąd go nie uwzględnia...ze względów formalnych.Paradoksalnie, rodzi to dodatkowe procesy i próby "obejścia", ze stron osób zdeterminowanych,zacietrzewionych, sytuowanych...Coś , co miało przyspieszać, obniżyło niekiedy tzw. słuszność orzeczeń.
cin napisał w dniu 18.03.2010 o godzinie 20:12:27 :
Podejrzewam, że w tym artykule jest chyba trochę przesady. Jeszcze niedawno przecież głośno było o tym, że Komisja chce złagodzić reżim prekluzji, a były nawet postulaty żeby ją wyeliminować. Na bezwzględną prekluzję z pewnością nikt by się zdecydował choćby ze względów podanych przez Volvera.
Sandman napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 12:11:47 :
Taka właśnie była/jest koncepcja Komisji: likwidujemy odrębne razem z prekluzją w obecnym kształcie, i robimy prekluzję w nowej wersji w części ogólnej....
Ma być szybko wszędzie....nie tylko w gospodarczych.....
cin napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 13:40:17 :
Sorki, widocznie nie doczytałem. Zapadła mi w pamięci taka propozycja, żeby wprowadzić obowiązek rozmowy sądu ze stronami i ich pełnomocnikami na temat możliwych podstaw prawnych rozstrzygnięcia. Skoro sąd ma być tak "ludzki" żeby wskazywać adwokatom i radcom możliwe przepisy, to skąd jednoczesna prekluzja, która z założenia jest przecież nieludzka.
SSR napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 14:07:46 :
"cin" napisał:

Sorki, widocznie nie doczytałem. Zapadła mi w pamięci taka propozycja, żeby wprowadzić obowiązek rozmowy sądu ze stronami i ich pełnomocnikami na temat możliwych podstaw prawnych rozstrzygnięcia. Skoro sąd ma być tak "ludzki" żeby wskazywać adwokatom i radcom możliwe przepisy, to skąd jednoczesna prekluzja, która z założenia jest przecież nieludzka.


ale to ma być właśnie taka "ludzka" prekluzja, z tym że będzie to instrument równie skuteczny co reprezentacja Polski na boisku.
Joasia napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 17:57:09 :
A najfajniejsze jest zestawienie łącznie: prekluzja + dyrektywa zakończenia sprawy na 1-szym terminie + omawianie ze stronami + zakaz zmiany powództwa (jakiejkolwiek) ustnie (dopuszczalne tylko w piśmie procesowym.

Doręczając pozew wyznaczymy prekluzję, spotakmy sie na terminie, omówimy ze stronami że głupio sformułowali pozew, oni wniosą o odroczenie żeby przeformułować na piśmie, my odmówimy bo ma być szybko i - oddalimy.
Super będzie. Szybko i sprawiedliwie.
gilgamesz napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 18:10:54 :
to poste nie wyznaczysz rozprawy tylko posiedzenie jawne, tam sobie wszytko omówicie a potem jeden termin rozprawy
cin napisał w dniu 19.03.2010 o godzinie 19:33:01 :
Ja już kilka lat temu przyjąłem taktykę, że rozpoznawałem sprawy, "rekluzją i szybkością", ale po pewnym czasie "doszłem" do tego, że nie jest to dobre, zarówno z punktu widzenia tzw. interesu społecznego (poczucie pokrzywdzenia u stron i bardzo niepewny wynik postępowania odwoławczego) jak i mojego osobistego (drugie tyle uzasadnień). Zrezygnowałem. Nie jestem przecież sędzią sportowym, a ścisłe przestrzeganie prekluzji trochę przypomina sędziowanie meczu. Tam wynik zależy wyłącznie od tego, czy strona zdobywa gola zgodnie z regułami gry. W naszym fachu chodzi jednak o coś więcej, bo my jeszcze musimy ocenić, kto ma rację. Samo zdobycie gola (czyli lepsza gra albo zwykły fart) jeszcze o tym nie świadczy.
AQUA napisał w dniu 23.03.2010 o godzinie 15:48:37 :
http://www.rp.pl/artykul/212825,451106_Nie_pozwoli_na_spotkanie____zaplaci.html

Nie pozwoli na spotkanie - zapłaci
AQUA napisał w dniu 06.04.2010 o godzinie 07:29:03 :
http://lex.pl/?cmd=artykul,4226,title,nagrywanie-rozpraw-wpisza-do-kpc

Nagrywanie rozpraw wpiszą do kpc
hopeless napisał w dniu 07.04.2010 o godzinie 13:40:05 :
"AQUA" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/212825,451106_Nie_pozwoli_na_spotkanie____zaplaci.html

Nie pozwoli na spotkanie - zapłaci


ciekawe jak będą egzekwowane te postanowienia- skuteczne tylko wobec rodzica posiadającego dochody- a moze beda zajmowane zaliczki alimentacyjne i zasiłki z opieki?
Albo trzeba będzie pozbawiac władzy takiego rodzica. Albo oboje. I do placowki !!
A rodzica jeszcze grzwną i do aresztu ( bo procedura z 1050in. kpc dalej będzie ? ).
A i wysłac kuratora z policja żeby odebrał dziecko przymusowo na kontakt .

Nie nadaję sie do rodzinnego jestem beznadziejna
i nie przejmujcie sie tymi głupotami, które wyzej napisałam.
kazanna napisał w dniu 19.07.2010 o godzinie 21:49:56 :
może ktoś pomyśli nad odpowiednimi zmianami ?

http://sub-iudice.blogspot.com/2010/07/syzyfowa-praca.html
Włóczykij napisał w dniu 19.07.2010 o godzinie 23:12:17 :
A miało nie być reklam innych stron ...
AQUA napisał w dniu 03.11.2010 o godzinie 15:44:49 :
http://www.krs.pl/admin/files/200524.pdf

Opinia KRS z 15 października 2010 w przedmiocie projektu zmiany kpc
M.P. napisał w dniu 03.11.2010 o godzinie 17:32:24 :
Czy k.p.c. nie można znowelizowac raz, a dobrze. Albo napisac od nowa. Chyba, że wiąże się to z dochodami komisji kodyfikacyjnej, a także wydawców nowych kodeksów. Może by tak wydawac kodeksy z wymiennymi kartkami ( jak kołonotatnik). Ostatnio przy porządkach wywaliłam chyba z 10 wydań k.p.c w latach 1995 2008
cin napisał w dniu 04.11.2010 o godzinie 13:09:54 :
Jak można tak traktować kapece
Sandman napisał w dniu 04.11.2010 o godzinie 13:45:50 :
"AQUA" napisał:

http://www.krs.pl/admin/files/200524.pdf

Opinia KRS z 15 października 2010 w przedmiocie projektu zmiany kpc


"KRS" napisał:

-Likwidacja odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych – Idea likwidacji tego postępowania zasługuje na aprobatę, bowiem należy dążyć do maksymalnego
ograniczenia postępowań odrębnych. Rada proponuje jednak pozostawienie dotychczasowych
rozwiązań ograniczających lub wyłączających stosowanie np. art. 194 – 196, 198, 177 § 1 pkt
5, 178, 205 i 212 Kpc, oraz pozostawienie wyspecjalizowanych sądów gospodarczych.

Ale czemu trzeba dążyć? Tak dla zasady? To jakaś idea fix się robi....
Ciekaw jestem jak KRS sobie wyobraża pozostawienie dotychczasowego 479 4....Ten przepis sam zostanie? Przeniosą go do części ogólnej?
Poza tym stawiam na to, że postulat KRS zostanie zignorowany....
SSR napisał w dniu 04.11.2010 o godzinie 20:31:14 :
"Sandman" napisał:

Ciekaw jestem jak KRS sobie wyobraża pozostawienie dotychczasowego 479 4....Ten przepis sam zostanie? Przeniosą go do części ogólnej?
Poza tym stawiam na to, że postulat KRS zostanie zignorowany....


Ja też nie wiem o co kaman w tej propozycji .
Faktem jest, że tak beznadziejnego projektu dawno nie widziano i w zasadzie to trudno w nim coś poprawiać - należałoby go en bloc wrzucić do kosza. Pomijam już likwidację procesu gospodarczego - wystarczy spojrzeć na szalone pomysły "oznaczania porządku składania pism procesowych", nową, bezzębną"rekluzję" czy obligatoryjne pogawędki na temat możliwych podstaw rozstrzygnięcia.
Pudlonka napisał w dniu 04.11.2010 o godzinie 23:11:49 :
im więcej nowel i dywagacji nad kpc tym większe KAPCIE
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 02:32:01 :
"SSR" napisał:

Faktem jest, że tak beznadziejnego projektu dawno nie widziano i w zasadzie to trudno w nim coś poprawiać - należałoby go en bloc wrzucić do kosza. Pomijam już likwidację procesu gospodarczego - wystarczy spojrzeć na szalone pomysły "oznaczania porządku składania pism procesowych", nową, bezzębną"rekluzję" czy obligatoryjne pogawędki na temat możliwych podstaw rozstrzygnięcia.


Nie mogę zgodzić się z takim językiem. Rozumiem, że postawienie takiej tezy poprzedzone było przeczytaniem CAŁEGO projektu i uzasadnienia... Przyjęcie tego punktu widzenia oznaczałoby, że wchodzenie w dialog z KKPC, organizowanie konferencji w Katowicach, itp. działania w ogóle nie mają sensu. Zespół Prawa Cywilnego Iustitii część propozycji zawartych w projekcie ocenił pozytywnie, część uznał za wymagające dopracowania. Oczywiście, że najlepszym rozwiązaniem byłoby opracowanie nowego kpc. Każdy kto był w Katowicach mógł to usłyszeć z ust prof. Erecińskiego. To nie jest jednak wyłącznie kwestia koncepcji naukowych, ale także, a może przede wszystkim woli politycznej i zmian organizacyjnych szeroko pojętego wymiaru sprawiedliwości.
Co do opinii KRS to jestem zaskoczony kategorycznościa niektórych opinii i lakonicznością uzasadnienia niektórych zastrzeżeń. Przykładowo:

-Art. 6 § 2Kpc (nowy przepis) – Przepis jest zbędny.

-Art. 212 Kpc w brzmieniu wskazanym w nowelizacji – Zmiana jest zbędna i wprowadza
niepotrzebną kazuistykę.

-Art. 269 Kpc w brzmieniu wskazanym w nowelizacji – Niezrozumiałą jest wprowadzona
zmiana, umniejszająca wagę składanego przyrzeczenia.

-Art. 7673a Kpc (nowy przepis) – Poddanie rozpoznawania skarg na czynności komornika
referendarzom sądowym nie jest rozwiązaniem właściwym. Zasadne jest natomiast dążenie
do ograniczania odwoływania się w tych sprawach.

-Art. 755 § 21 Kpc (nowy przepis) – Jego wprowadzenie jest zbędne wobec obecnie
obowiązującego przepisu art. 755 k.p.c.

KRS poza negowaniem wielu propozycji zawartych w projekcie zgłasza niewiele konstruktywnych wniosków. Jeden z nich dotyczy egzekucji świadczeń niepieniężnych (art. 1050 i n. k.p.c.). Odrzucając propozycję wprowadzenia instytucji zasądzenia odpowiedniej sumy na rzecz wierzyciela KRS wskazuje:
„Projektowane rozwiązanie posługuje się bowiem sankcją pieniężną, tak samo jak już istniejąca możliwość nałożenia grzywny na rzecz Skarbu Państwa. Tymczasem jeśli dłużnik obawia się skutków finansowych swego zachowania, prawdopodobnie raczej nie będzie miało dla niego
znaczenia, na rzecz jakiego podmiotu będzie musiał uiścić grzywnę czy też „sumę pieniężną”
– Skarbu Państwa czy wierzyciela. Wyjątki dotyczą wąskiego zakresu spraw, powstałych
na podłożu silnego konfliktu o charakterze personalnym. (… Dla zwiększenia skuteczności egzekwowania obowiązków, o których mowa w art. 1050 i 1051 Kpc, należałoby znaleźć rozwiązania prawne posługujące się inną niż pieniężna sankcją. Na przykład w wielu sytuacjach z pewnością skuteczna byłaby możliwość ujawnienia takiego zobowiązania w rejestrze dłużników czy w tzw. biurach informacji gospodarczej”.
Dodam, iż opinia ZPC w sprawie projektu liczy grubo ponad 100 stron, a opinia KRS 8... Mama poważne wątpliwości, czy tak lakoniczne i kategoryczne stanowisko może być podstawą do poważnej dyskusji.
cin napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 05:14:10 :
Jak się pisze o takiej porze, to powtórzeń nie da się uniknąć
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 07:25:11 :
Co fakt to fakt
Może znajdzie się jakiś miły, pomocny moderator Wygląda to paskudnie...
Gotka napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 08:33:44 :
"M.P." napisał:

Ostatnio przy porządkach wywaliłam chyba z 10 wydań k.p.c w latach 1995 2008

a my je trzymamy w gabinetach i uzywamy jako podkładki przy otwieraniu okna, żeby go wiatr nie zamknął - bardzo się przydaje, ciężkie, w twardej okładce
ropuch napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 08:39:10 :
"Gotka" napisał:

Ostatnio przy porządkach wywaliłam chyba z 10 wydań k.p.c w latach 1995 2008

a my je trzymamy w gabinetach i uzywamy jako podkładki przy otwieraniu okna, żeby go wiatr nie zamknął - bardzo się przydaje, ciężkie, w twardej okładce

Dodatkowo bardzo to dostojnie wygląda taka półka z kodeksami
Dred napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 08:45:18 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Co fakt to fakt
Może znajdzie się jakiś miły, pomocny moderator Wygląda to paskudnie...


nie jestem miły, ale... aaaaaa co mi tam.....
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 08:49:55 :
No coś Ty, jesteś najmilszym PreDredem na świecie <kwiatek>
Dred napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 09:20:38 :
wiem, wiem TeZecie......ja tylko tak żartowałem
SSR napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 11:44:48 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:


Nie mogę zgodzić się z takim językiem.Rozumiem, że postawienie takiej tezy poprzedzone było przeczytaniem CAŁEGO projektu i uzasadnienia...


Muszę przyznać, że istotnie moja wypowiedź dotyczy jedynie części projektu dotyczącej postępowania procesowego - w tym zakresie cofam słowa "en bloc".

Co do języka, to jest on wyrazem pewnej irytacji faktem, że cały czas forsowane są zmiany, które jedynie utrudnią pracę sędziów i pełnomocników, a tak naprawdę zmierzają donikąd.

Czemu ma służyć oznaczanie porządku składania pism procesowych? Po pierwsze zbędna praca sędziów, którzy taki porządek muszą oznaczyć. Po drugie, w przypadku zamiaru przekazania sądowi jakiejś treści poza oznaczonym porządkiem pełnomocnik może "ględzić" na sali trzy godziny czytając pismo do protokołu (w przyszłości - elektronicznego), nie może natomiast złożyć swego stanowiska na piśmie. Jaki

Czemu ma służyć nowa "rekluzja", od której przewidziano tyle wyjątków, że wyjątki stają się zasadą? W naszej rzeczywistości sędziowie żyjąc pod presją statystyki i tak najczęściej przeprowadzaja wszystkie zgłoszone dowody - aby nie narazić się na uchył. Nie wierzę, aby w nowym stanie prawnym, gdzie nie przewidziano sztywnego terminu zgłaszania wniosków dowodowych, miało się to zmienić.

Po co wprowadza się instytucję omawiania podstaw prawnych rozstrzygnięcia, jeśli dotyczy ona jedynie roszczenia głównego, a wiadomo, że w wielu procesach ciężar rozstrzygnięcia przenosi się np. na zasadność zarzutu potrącenia, gdyż roszczenie główne jest bezsporne?

Poza tym zgadzam się z KRS co do zbędności pewnych kazuistycznych regulacji jak np. 212 kpc - one niczemu nie służą.

to tylko część uwag na więcej nie mam obecnie czasu...
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 14:51:33 :
"SSR" napisał:

Czemu ma służyć oznaczanie porządku składania pism procesowych? Po pierwsze zbędna praca sędziów, którzy taki porządek muszą oznaczyć. Po drugie, w przypadku zamiaru przekazania sądowi jakiejś treści poza oznaczonym porządkiem pełnomocnik może "ględzić" na sali trzy godziny czytając pismo do protokołu (w przyszłości - elektronicznego), nie może natomiast złożyć swego stanowiska na piśmie

Akurat oznaczanie porządku i terminu składania pism procesowych to nie nowy pomysł KKPC. Zob. dotychczasowy art. 207 par. 2 kpc.

"SSR" napisał:

Czemu ma służyć nowa "rekluzja", od której przewidziano tyle wyjątków, że wyjątki stają się zasadą? W naszej rzeczywistości sędziowie żyjąc pod presją statystyki i tak najczęściej przeprowadzaja wszystkie zgłoszone dowody - aby nie narazić się na uchył. Nie wierzę, aby w nowym stanie prawnym, gdzie nie przewidziano sztywnego terminu zgłaszania wniosków dowodowych, miało się to zmienić.


Co do wprowadzenia systemu dyskrecjonalnej władzy sędziego to wątpliwości są duże. Praktykom i teoretykom trudno sie tutaj porozumieć, o czym mozna sie było przekonać na konferencji w Katowicach. Sędzia gdy widzi takie propozycje to od razu włacza mu się w głowie lampka alarmowa: "Toż to będzie idealne narzędzie dla II instancji do uchylania wyroków! Trzeba będzie dopuszczać wszystko jak leci, żeby się nie załapać na nieorozpoznanie istoty sporu". Teoretyk tego nie rozumie. Mówi o ucieczce sędziów od swobody kierowania procesem, od odpowiedzialności za jego wynik, o zasłanianiu sie ustawą.

"SSR" napisał:

Poza tym zgadzam się z KRS co do zbędności pewnych kazuistycznych regulacji jak np. 212 kpc - one niczemu nie służą.


Z uzasadnienia projektu:
"Kodeksowi postępowania cywilnego w dotychczasowym kształcie znana jest instytucja tzw. słuchania informacyjnego stron (art. 212 zd. pierwsze k.p.c. w obecnym brzmieniu oraz art. 216 k.p.c.). Instytucja ta jest często wykorzystywana w praktyce, jednak jej dotychczasowe unormowanie nie jest zadowalające. Obecnie mowa jest jedynie o tym, że przewodniczący, jeżeli to możliwe, jeszcze przed wszczęciem postępowania dowodowego powinien przez zadawanie pytań stronom ustalić, jakie okoliczności sprawy są między nimi sporne, i dążyć do ich wyjaśnienia. Takie sformułowanie może stawiać barierę w aktywności sądu przy pozyskiwaniu od stron twierdzeń co do okoliczności sprawy w taki sposób, aby mogła ona zostać wyjaśniona w należyty sposób. Jest to istotne szczególnie wtedy, gdy w pozwie lub odpowiedzi na pozew strona przedstawi twierdzenia niewystarczające do tego, aby w ogóle merytorycznie ocenić jej żądanie. Aby uwypuklić tę funkcję wskazanej instytucji art. 212 § 1 k.p.c. w brzmieniu według projektu przewiduje dodatkowo, że sąd na rozprawie przez zadawanie pytań stronom dążyć ma do tego, aby przytoczyły lub uzupełniły twierdzenia lub dowody na ich poparcie oraz udzieliły wyjaśnień koniecznych dla zgodnego z prawdą ustalenia podstawy faktycznej dochodzonych przez nie praw lub roszczeń. Przewidziano ponadto, że w omawianym zakresie aktywność przejawiać ma nie tylko sam przewodniczący, ale sąd, przez co należy rozumieć w tym wypadku to, że chodzi o aktywność każdego z członków składu orzekającego. Ma to znaczenie w razie, gdy sąd orzeka w składzie kolegialnym (np. z udziałem ławników lub trzech sędziów zawodowych). W rezultacie w grę wchodziło będzie zadawanie pytanie przez każdego z członków składu orzekającego, a nie tylko przez przewodniczącego.

Wyodrębnienie § 2 w art. 212 k.p.c. ma charakter porządkujący, gdyż przepis ten odpowiada dotychczasowej treści zdania drugiego art. 212 w obecnym brzmieniu.

Przy okazji zmian art. 212 k.p.c. projekt przewiduje usunięcie zapisu zawartego w obecnym zdaniu trzecim tego przepisu. Regulacja ta, będąca pozostałością okresu, w którym sąd miał w określonych wypadkach orzekać ponad żądanie strony, budzi poważne wątpliwości i jest niezgodna ze współczesnym modelem procesu cywilnego".

Kilka powodów KKPC zatem wskazała. Moim zdaniem zaproponowane zmiany czemuś jednak służą.
jaksa napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 17:38:59 :
dla zasady nie będę dużo pisał:
1. znudziły mi się troszke wewnętrzne dywagacje jak co jest złe
2. napisałem w innym wątku, że czekam na krytykę (każdy ma klawiaturę i bardzo proszę)- opublikujemy koncepcyjne, nawet fragmentaryczne artykuły
3. dyskusja pokojowa sprowadza sie do a) a co z prekluzja, b) co z postępowanem gospodarczym - to tez już troche nudne. Myśle, że co do tego ostatniego był bardzo przekonujacy referat dra Grzegorczyka i bedzie opublikowany
4. co do opinii KRS-u- nie zdązyłem przeczytać, kto ja napisał? nie chce byc źle zrozumiany, ale oceniajac tak duże zmiany, trzeba troche w tym procesie siedziec

raz jeszcze zapraszamy do ZPC i do publikacji - pozdrawiam

aaaa i co do zarobków osób, ktore nad projektami pracują - dobrze, ze potrafia pewne rzeczy robić gratis
większa częśc KKPC naprawde chce calkiem nowego KPC (ale to nie jest takie proste)
Włóczykij napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 18:13:07 :
A ja nie chcę nowego kpc.
Bo myślę sobie, że zanim on obrośnie wykladnią, to się będziemy męczyć jak z innymi przepisami. Do tej pory choćby są niejasne rozgraniczenia zwykłego i uproszczonego, ocena poprawności formularzy, a już od 2000 r. to funkcjonuje.
Do tego - tak mi się wydaje - że kiedyś pisano mniej, ale sensowanie, a teraz za bradzo robi się pisanina. No ale to już taki argumnet rozgoryczeniow - na wyrost. Jednak ta powierzchowne wejrzenie w inforacje o nowym kc jakoś mnie ku takiemu napisaniu nakłaniają. I podkreślam, że to nie jest kwestia jakiegoś wrodzone strachu przed zmianami, choć trochę wygodnictwa też w tym jest (no bo jednak jakoś się człowiek nauczył, tego co jest, a to co - od nowa ?)
doctor napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 18:14:55 :
W piątkowy wolny wieczór przejrzałem ten projekt KKPC i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał art. 2 projektu - nowa definicja sprawy gospodarczej (w sensie kompetencyjnym), tj. zakres spraw podlegających rozpoznaniu przez sądy gospodarcze, bo dotychczasowy art. 2 ustawy o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych oraz sposób interpretacji tego przepisu przez SN był lekko kuriozalny (np. pogląd, jakoby sprawa w przedmiocie powództwa przeciwegzekucyjnego z istoty swojej nie ma charakteru sprawy gospodarczej). Mój szczególny aplauz budzi projekt powrotu spraw o podział wspólnego majątku wspólników spółki cywilnej do wydziałów gospodarczych. Yes, yes, yes!
AQUA napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 18:31:15 :
"jaksa" napisał:

dla zasady nie będę dużo pisał:
(...)
4. co do opinii KRS-u- nie zdązyłem przeczytać, kto ja napisał? nie chce byc źle zrozumiany, ale oceniajac tak duże zmiany, trzeba troche w tym procesie siedziec



Napiszę mało:
Nie zauważyłam, aby jakiekolwiek opinie KRS-u miały swoich autorów, bo to są opinie KRS-u właśnie. Chyba więc nigdy nie zdążymy przeczytać, kto je napisał.
Włóczykij napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 18:33:54 :
"AQUA" napisał:

dla zasady nie będę dużo pisał:
(...)
4. co do opinii KRS-u- nie zdązyłem przeczytać, kto ja napisał? nie chce byc źle zrozumiany, ale oceniajac tak duże zmiany, trzeba troche w tym procesie siedziec



Napiszę mało:
Nie zauważyłam, aby jakiekolwiek opinie KRS-u miały swoich autorów, bo to są opinie KRS-u właśnie. Chyba więc nigdy nie zdążymy przeczytać, kto je napisał.

No pewnie szukamy wśród cywilistów KRS, więc może krąg poszukiwanych się zawęzi
AQUA napisał w dniu 05.11.2010 o godzinie 18:57:52 :
"Włóczykij" napisał:


No pewnie szukamy wśród cywilistów KRS, więc może krąg poszukiwanych się zawęzi


Może, może ?
SSR napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 00:09:03 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Czemu ma służyć oznaczanie porządku składania pism procesowych? Po pierwsze zbędna praca sędziów, którzy taki porządek muszą oznaczyć. Po drugie, w przypadku zamiaru przekazania sądowi jakiejś treści poza oznaczonym porządkiem pełnomocnik może "ględzić" na sali trzy godziny czytając pismo do protokołu (w przyszłości - elektronicznego), nie może natomiast złożyć swego stanowiska na piśmie

Akurat oznaczanie porządku i terminu składania pism procesowych to nie nowy pomysł KKPC. Zob. dotychczasowy art. 207 par. 2 kpc.

Tak, tylko w obecnym kształcie 207 par 2 mówił o „możliwości” i nie zawierał sankcji. W praktyce, nikt nie oznacza porządku składania pism, a strony same wiedzą co mają robić. Złożenie pisma poza tym „orządkiem” nie rodzi żadnych negatywnych konsekwencji.

W nowej wersji mamy przepis (207 § 4), który mówi: W toku sprawy złożenie pism przygotowawczych następuje tylko wtedy, gdy sąd tak postanowi, chyba że pismo obejmuje wyłącznie wniosek o przeprowadzenie dowodu oraz sankcję obligatoryjnego zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem (207 § 7).
W konsekwencji, w nowym stanie prawnym:
1. oznaczenie porządku składania pism będzie obligiem, bo jeśli się tego nie zrobi to trzeba będzie słuchać kwiecistych mów (lub je wygłaszać – czytając z kartki) - to zaangażuje sąd w zbędną pracę,
2. wyjaśnienie Sądowi swego stanowiska, zbudowanie dodatkowej argumentacji prawnej itp. poza oznaczonym „orządkiem” będzie możliwe wyłącznie w ramach mniej lub bardziej kwiecistej lub bełkotliwej mowy, a nie w formie pisma – czemu to służy? Niech Państwo z KKPC sami posiedzą trochę na salach słuchając czegoś co może być napisane – może zmienią zdanie.
3. wprowadzenie sankcji zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem to rodzaj knebla dla stron. Nawet w znienawidzonej przez niektórych procedurze gospodarczej strona miała prawo w każdym czasie złożyć wszelkie wnioski i przedstawiać dowolną argumentację (sąd co najwyżej tego nie uwzględnił). W nowym modelu mamy sytuację, w której strona nie może się wypowiedzieć w formie pisemnej, gdyż pismo jest zwracane (nie ma go w aktach). Mam poważne wątpliwości co do konstytucyjności takiego rozwiązania. Toż to zwykły knebel. Strona musi mieć realną możliwość przedstawienia swych argumentów przed sądem. Tego nie można ograniczać. Sąd nie musi ich uwzględnić, ale powinien je znać.

Dlatego nadal twierdzę, że próby forsowania projektowanej treści art. 207 to zwykłe szkodnictwo.


"SSR" napisał:

Czemu ma służyć nowa "rekluzja", od której przewidziano tyle wyjątków, że wyjątki stają się zasadą? W naszej rzeczywistości sędziowie żyjąc pod presją statystyki i tak najczęściej przeprowadzaja wszystkie zgłoszone dowody - aby nie narazić się na uchył. Nie wierzę, aby w nowym stanie prawnym, gdzie nie przewidziano sztywnego terminu zgłaszania wniosków dowodowych, miało się to zmienić.


Co do wprowadzenia systemu dyskrecjonalnej władzy sędziego to wątpliwości są duże. Praktykom i teoretykom trudno sie tutaj porozumieć, o czym mozna sie było przekonać na konferencji w Katowicach. Sędzia gdy widzi takie propozycje to od razu włacza mu się w głowie lampka alarmowa: "Toż to będzie idealne narzędzie dla II instancji do uchylania wyroków! Trzeba będzie dopuszczać wszystko jak leci, żeby się nie załapać na nieorozpoznanie istoty sporu". Teoretyk tego nie rozumie. Mówi o ucieczce sędziów od swobody kierowania procesem, od odpowiedzialności za jego wynik, o zasłanianiu sie ustawą.

Co do prekluzji, to jest ona koniecznością, aby procesy przebiegały w miarę sprawnie. Głównym problemem w sądach jest czas. Nawet najsprawiedliwszy wyrok wydany po 2-3 latach procesu jest zazwyczaj nieprzydatny.
W mojej ocenie punktem wyjścia powinny być doświadczenia związane z funkcjonowaniem prekluzji w dotychczasowych przepisach. Jeżeli Państwo z KKPC mają fobię dotyczącą procesu gospodarczego to OK – nie trzeba wprowadzać tak restrykcyjnego systemu.
Dlaczego np. nie wprowadzić zasady 4 pism procesowych (2 dla powoda i 2 dla pozwanego). Na podstawie własnych doświadczeń w procesie gospodarczym mogę stwierdzić, że w praktyce w tych 4 pismach strony zgłaszały wszystko, co było potrzebne do rozstrzygnięcia sprawy. Ale niech będzie jakiś deadline.
Tymczasem to co się proponuje tj. rozmyte przesłanki uznania czegoś za sprekludowane niczemu nie służy. Lepiej w takim razie się nie napinać i poprzestać na obecnym brzmieniu 217 § 1 kpc – stawiam dolary przeciw orzechom, że efekt będzie ten sam.

Prekluzja dotyczy oczywiście zgłaszania twierdzeń i dowodów – argumentację prawną i polemikę z argumentacją strony przeciwnej można uprawiać do prawomocnego zakończenia sprawy.

"SSR" napisał:

Poza tym zgadzam się z KRS co do zbędności pewnych kazuistycznych regulacji jak np. 212 kpc - one niczemu nie służą.


Z uzasadnienia projektu:
"Kodeksowi postępowania cywilnego w dotychczasowym kształcie znana jest instytucja tzw. słuchania informacyjnego stron (art. 212 zd. pierwsze k.p.c. w obecnym brzmieniu oraz art. 216 k.p.c.). Instytucja ta jest często wykorzystywana w praktyce, jednak jej dotychczasowe unormowanie nie jest zadowalające. Obecnie mowa jest jedynie o tym, że przewodniczący, jeżeli to możliwe, jeszcze przed wszczęciem postępowania dowodowego powinien przez zadawanie pytań stronom ustalić, jakie okoliczności sprawy są między nimi sporne, i dążyć do ich wyjaśnienia. Takie sformułowanie może stawiać barierę w aktywności sądu przy pozyskiwaniu od stron twierdzeń co do okoliczności sprawy w taki sposób, aby mogła ona zostać wyjaśniona w należyty sposób. Jest to istotne szczególnie wtedy, gdy w pozwie lub odpowiedzi na pozew strona przedstawi twierdzenia niewystarczające do tego, aby w ogóle merytorycznie ocenić jej żądanie. Aby uwypuklić tę funkcję wskazanej instytucji art. 212 § 1 k.p.c. w brzmieniu według projektu przewiduje dodatkowo, że sąd na rozprawie przez zadawanie pytań stronom dążyć ma do tego, aby przytoczyły lub uzupełniły twierdzenia lub dowody na ich poparcie oraz udzieliły wyjaśnień koniecznych dla zgodnego z prawdą ustalenia podstawy faktycznej dochodzonych przez nie praw lub roszczeń. Przewidziano ponadto, że w omawianym zakresie aktywność przejawiać ma nie tylko sam przewodniczący, ale sąd, przez co należy rozumieć w tym wypadku to, że chodzi o aktywność każdego z członków składu orzekającego. Ma to znaczenie w razie, gdy sąd orzeka w składzie kolegialnym (np. z udziałem ławników lub trzech sędziów zawodowych). W rezultacie w grę wchodziło będzie zadawanie pytanie przez każdego z członków składu orzekającego, a nie tylko przez przewodniczącego.

Wyodrębnienie § 2 w art. 212 k.p.c. ma charakter porządkujący, gdyż przepis ten odpowiada dotychczasowej treści zdania drugiego art. 212 w obecnym brzmieniu.

Przy okazji zmian art. 212 k.p.c. projekt przewiduje usunięcie zapisu zawartego w obecnym zdaniu trzecim tego przepisu. Regulacja ta, będąca pozostałością okresu, w którym sąd miał w określonych wypadkach orzekać ponad żądanie strony, budzi poważne wątpliwości i jest niezgodna ze współczesnym modelem procesu cywilnego".

Kilka powodów KKPC zatem wskazała. Moim zdaniem zaproponowane zmiany czemuś jednak służą.

Cytat z uzasadnienia:
"Instytucja ta jest często wykorzystywana w praktyce, jednak jej dotychczasowe unormowanie nie jest zadowalające. Obecnie mowa jest jedynie o tym, że przewodniczący, jeżeli to możliwe, jeszcze przed wszczęciem postępowania dowodowego powinien przez zadawanie pytań stronom ustalić, jakie okoliczności sprawy są między nimi sporne, i dążyć do ich wyjaśnienia. Takie sformułowanie może stawiać barierę w aktywności sądu przy pozyskiwaniu od stron twierdzeń co do okoliczności sprawy w taki sposób, aby mogła ona zostać wyjaśniona w należyty sposób."

Sorry, ale to mógł wydumać jedynie teoretyk, który salę sądową widuje w telewizji. Myślę, że niewielu jest sędziów, którzy mieli choćby cień problemu z zastosowaniem instytucji informacyjnego wysłuchania...

To jest rodzaj zbędnej kosmetyki, ale rozumiem, że może ktoś chce mieć w kodeksie własny przepis...
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 14:55:06 :
"SSR" napisał:


Tak, tylko w obecnym kształcie 207 par 2 mówił o „możliwości” i nie zawierał sankcji. W praktyce, nikt nie oznacza porządku składania pism, a strony same wiedzą co mają robić. Złożenie pisma poza tym „orządkiem” nie rodzi żadnych negatywnych konsekwencji.

W nowej wersji mamy przepis (207 § 4), który mówi: W toku sprawy złożenie pism przygotowawczych następuje tylko wtedy, gdy sąd tak postanowi, chyba że pismo obejmuje wyłącznie wniosek o przeprowadzenie dowodu oraz sankcję obligatoryjnego zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem (207 § 7).
W konsekwencji, w nowym stanie prawnym:
1. oznaczenie porządku składania pism będzie obligiem, bo jeśli się tego nie zrobi to trzeba będzie słuchać kwiecistych mów (lub je wygłaszać – czytając z kartki) - to zaangażuje sąd w zbędną pracę,
2. wyjaśnienie Sądowi swego stanowiska, zbudowanie dodatkowej argumentacji prawnej itp. poza oznaczonym „orządkiem” będzie możliwe wyłącznie w ramach mniej lub bardziej kwiecistej lub bełkotliwej mowy, a nie w formie pisma – czemu to służy? Niech Państwo z KKPC sami posiedzą trochę na salach słuchając czegoś co może być napisane – może zmienią zdanie.
3. wprowadzenie sankcji zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem to rodzaj knebla dla stron. Nawet w znienawidzonej przez niektórych procedurze gospodarczej strona miała prawo w każdym czasie złożyć wszelkie wnioski i przedstawiać dowolną argumentację (sąd co najwyżej tego nie uwzględnił). W nowym modelu mamy sytuację, w której strona nie może się wypowiedzieć w formie pisemnej, gdyż pismo jest zwracane (nie ma go w aktach). Mam poważne wątpliwości co do konstytucyjności takiego rozwiązania. Toż to zwykły knebel. Strona musi mieć realną możliwość przedstawienia swych argumentów przed sądem. Tego nie można ograniczać. Sąd nie musi ich uwzględnić, ale powinien je znać.

Dlatego nadal twierdzę, że próby forsowania projektowanej treści art. 207 to zwykłe szkodnictwo.


Pomysł ograniczenia możliwości składania pism procesowych w toku procesu nie jest podobno całkiem nowy. Moim zdaniem ma sens. Pokazuje to tez praktyka - w każdym razie w wydziale cywilnym. Po co ta niekończąca się korespondencja? Jakie to sa koszty doręczeń! Ile zachodu z wzywaniem do uzupełniania braków formalnych! Juz nie wspomnę, że niektóre strony celowo składają pisma dotkniete brakami... A gdy się do tego dołoży zdarzające się "uchyłki" z powodu nie doręczenia stronie odpisu pisma (co bywa kwalifikowane jako pozbawienie możliwości obrony ), to mamy istotny powód przedłużania się procesów.
Elementem oznaczenia kolejności i terminu skłądania pism jest przecież dośc powszechne doręczanie odpisu pisma ze wskazaniem terminu w którym strona może się ustosunkować Do tej pory instytucja ta była jednak "bezzębna".
beta napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 15:28:57 :
U nas jest "mistrz" adwokat, który w ostatnim dniu składa np. pierwsza stronę apelacji
kzawislak napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 19:10:34 :
"beta" napisał:

U nas jest "mistrz" adwokat, który w ostatnim dniu składa np. pierwsza stronę apelacji


słyszałam o dobrej metodzie na takich sprytków wezwanie do uzupełnienia braków formalnych apelacji poprzez złożenia pozostałej (zapomnianej zapewne) części w przeciągu kilku godzin - doręczone przez woźnego sądowego - rozwiązało problem.
falkenstein napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 19:15:43 :
A ja bym proponował, żeby do kodeksu wpisano obowiązek pisemnego pouczenia wszystkich bezadwokatowców o wymaganiach formalnych pisma procesowego. I od tego momentu każdy brak pisma, który był objęty pouczeniem (podpis, odpisy itp) skutkuje zwrotem bez wzywania. W końcu ignorantia iuris nocet.
Włóczykij napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 19:24:25 :
Co do wątku poruszonego przez TeZeta o podstawie uchyłki ze względu na niedoręczenie pisma. Czy nie jest to jednak nieprawidłowość apelacyjna. Mam bowiem do tego takie podejśćie, że po to mamy rozprawę, gdzie spotykamy się ze stronami, żeby m.in. tam doszło do zapoznania się z takim pismem, gdy nie zdążyło się doręczyć, nie zdążyło dojść, a że ktoś nie przyszedł na rozprawę - ten sam sobie winien. Przecież strona na tej rozprawie mogłaby zapodać to co w tym piśmie i wtedy przeciwnika nic by nie tłumaczyło, że się nie odniósł. Barzdo irytują mnie takie pogrywki odwoławczego i jak nam ma mtu procedura pomoc - łoptaologicznie napisać, bo ktoś nie przyjmuje do wiadomości, czemu służy rozprawa (a pisma mają do niej rolę służebną, żeby ją trochę odciążyć, przygtować).

Ograniczenie liczby pism to jednak zdecydowanie przejaw znacznego formalizmu, a przecież w innych rzeczach się od tego ucieka, zatem brak konsekwencji i na pewno (chyba nawet poszłabym na zakład) będą to chcieli zmieniać. Tak przy okazji nowego kpc - po co ono nowe, jak zaraz zaczną się nowelizacje po staremu i co takiego nowego można tak znowu wymyślić odnośnie tego jak ma wyglądać pismo, strona, właściwość sądu, by zanegować to co jest teraz.
Pudlonka napisał w dniu 07.11.2010 o godzinie 20:11:48 :
"kzawislak" napisał:

U nas jest "mistrz" adwokat, który w ostatnim dniu składa np. pierwsza stronę apelacji


słyszałam o dobrej metodzie na takich sprytków wezwanie do uzupełnienia braków formalnych apelacji poprzez złożenia pozostałej (zapomnianej zapewne) części w przeciągu kilku godzin - doręczone przez woźnego sądowego - rozwiązało problem.


a to dobry pomysł
kam napisał w dniu 09.11.2010 o godzinie 17:25:21 :
tak po lekturze kodeksu i obejrzeniu szafy pełnej różnych drobnych a zajmujących sporo czasu spraw

1. czy rzeczywiście istnieć musi dotychczasowa konstrukcja rozstrzygania o zbiegu egzekucji sądowej i administracyjnej określona w art.773 kpc? Miło że kompetencje w tym zakresie uzyskują referendarze, ale dlaczego nie wprowadzić w ogóle zasady automatycznego przejmowania egzekucji przez organ który pierwszy ją wszczął? I ustalić inaczej sąd właściwy do rozstrzygnięcia zbiegu - poprzez wskazanie na sąd właściwości ogólnej dłużnika, bo obecnie więcej czasu zajmuje ustalenie który sąd pierwszy wszczął egzekucję niż rozstrzyganie samego zbiegu (pomijając już że ewentualne przekazanie według właściwości znacznie przedłuża postępowanie).

2. Nie rozumiem co stoi na przeszkodzie aby klauzulę na małżonka dłużnika, z przejściem uprawnień itd. nadał referendarz sądowy? Ma wystarczające kompetencje aby wydać nakaz, dokonać wpisu a nie może ocenić kilku dokumentów?

3. Może czas zrezygnować z dotychczasowego uregulowania właściwości w przypadku skargi na czynność komornika i określić że sądem właściwym jest zawsze sąd, przy którym działa komornik. Właśnie ten sąd powinien wykonywać całość szeroko rozumianego nadzoru nad komornikiem, a nie od przypadku do przypadku skarga rozpoznawana będzie przez zupełnie inny sąd (właściwości ogólnej).
A właśnie - jak obecnie przekazujecie skargi wniesione do niewłaściwego sądu?

[ Dodano: Wto Lis 09, 2010 6:06 pm ]
4. art.356 kpc - czy naprawdę konieczne jest odrębne sporządzanie zaskarżalnych postanowień niekończących postępowania w sprawie (przede wszystkim mam tu na myśli dość techniczne postanowienia jak np. kary porządkowe, grzywny, doprowadzenie, wynagrodzenie biegłego) ale też postanowienia o zawieszeniu postępowania, zwrocie wniosków (np o zabezpieczenie). Jakoś w procedurze karnej do protokołu można wpisać każde postanowienie (w tym kończące postępowanie) i nikomu to nie przeszkadza.
Zresztą to szersze pytanie czy powinny istnieć odrębności pomiędzy procedurami w zakresie kwestii technicznych, obejmujących też np. terminy (dla porównania art.165§2 kpc i art. 124 kpk w zakresie możliwości złożenia pisma u konsula), doręczenia czy też kształt postanowienia (odrębny podpis pod sentencją w procedurze cywilnej).
falkenstein napisał w dniu 09.11.2010 o godzinie 18:44:12 :
Podpisałbym się pod wszystkim, oprócz jednego. Jeżeli skargi miałby rozpoznawać sąd, przy którym działa komornik, to do mojego wydziały należy przydzielić jeszcze 10 sędziów. Bo "od sobą" mamy komornika, którego sygnatury KM przekraczają aktualnie 120.000. Jak byśmy mieli rozpoznawać to wszystko co rozsyłamy po Polsce...
ropuch napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 07:50:00 :
A ja w ogóle się zastanawiam po co komu do szczęścia tyle rodzajów właściwości. Jak gdyby nie można było ustalić jednej zasady dotyczącej właściwości miejscowej sądu np zawsze miejsca zamieszkania (pozwanego, dłużnika, uczestnika), a z przekazania uczynić czynnośc techniczną dokonywana przez kierownika sekretariatu i koniec.

A co do pytań kam to ostatnio osiągnąłem już taki poziom "szybkości", że w ogóle nie sprawdzam czegoś takiego jak właściwość w skargach czy zbiegach. Po prostu załatwiam i koniec. I też Falki nie wiem czy to taka tragedia bo szybciej mi wychodzi napisać postanowienie w skardze na jakąś czynność (zwykle jednak niezaskarżalne) niż przekazywać.
kam napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 09:52:00 :
"falkenstein" napisał:

Jeżeli skargi miałby rozpoznawać sąd, przy którym działa komornik, to do mojego wydziały należy przydzielić jeszcze 10 sędziów. Bo "od sobą" mamy komornika, którego sygnatury KM przekraczają aktualnie 120.000. Jak byśmy mieli rozpoznawać to wszystko co rozsyłamy po Polsce...

trudno, widocznie trzeba przydzielić
rozsyłanie raz kosztuje, a dwa - blokuje egzekucję
Joasia napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 11:21:28 :
A właśnie - jak obecnie przekazujecie skargi wniesione do niewłaściwego sądu?


Jak to jak? Oczywiście - niezaskarżalnym zarządzeniem przewodniczącego wydziału, przy powiadomieniu tylko wnoszącego skargę
Niech żyje Sąd Najwyższy.
kam napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 13:37:24 :
i wszyscy przyjmują?
bo ostatnio dostaliśmy odpowiedź z jednego z miejscowych sądów, że nie podzielają poglądu SN...
Joasia napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 17:10:15 :
Na razie jeden sąd - zresztą też warszawski - zwrócił raz, ale poinformowany o treści uzasadnienia odmowy podjęcia uchwały przyjął i więcej nie zwraca.

Czemu nie podzielają? Przecież to nam wszystkim ułatwia życie, i stronom też. Po co komplikować? Zarówno na forum, jak i u nas w sądzie pojawiały się już od jakiegoś czasu poglądy, że trzeba to przekazywanie nie ma sensu, że trzeba po prostu przesyłać. Dlatego tak się ucieszyliśmy, gdy przyszło zielone światełko z góry

Jak nie podzielają, to... ich problem. Już widzę wizytatora, który po dłuższej wędrówce akt weźmie stronę ich, a nie SN-u

Tak naprawdę, to także zbiegi należałoby po prostu przesyłać, a nie przekazywać postanowieniami - w końcu to są sprawy z urzędu, nie ma tam wniosku, a i organom egzekucyjnym, i wierzycielom wszystko jedno, kto rozstrzygnie, byleby to zrobił w miarę szybko.
kam napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 17:25:00 :
"Joasia" napisał:

Czemu nie podzielają?

nie czytałem ale pismo długie było
Przecież to nam wszystkim ułatwia życie, i stronom też.

nam niewątpliwie, gdy już odrzucimy taką przekazaną z innego sądu skargę jako wniesioną po terminie
ale czy skarżący będzie na to patrzeć tak samo...
Joasia napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 18:24:53 :
No przecież nie odrzuca się skargi spóźnionej, gdy jest zasadna.

A poza tym - to właśnie przy przekazywaniu postanowieniem skarga była od razu spóźniona (tylko gdy wniesienie do złego sądu było wynikiem błędnego pouczenia komornika, rzecz była do uratowania: strona po otrzymaniu odpisu postanowienia o przekazaniu wnosiła od razu do sądu właściwego taką samą skargę wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu). Spóźniała się zanim uprawomocniło się przekazanie. Jeśli o to chodzi, to właśnie przy przesłaniu akt do sądu właściwego po prostym zarządzeniu PW jest większa szansa na to, że skarga trafi DO WŁAŚCIWEGO sądu w terminie. Bo to przesłanie jest zawsze szybsze niż prawomocne przekazanie.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 19:28:41 :
"Joasia" napisał:

No przecież nie odrzuca się skargi spóźnionej, gdy jest zasadna.


Nie powinno się odrzucać... A to nie to samo, co nie odrzuca.
kam napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 20:04:53 :
"Joasia" napisał:

No przecież nie odrzuca się skargi spóźnionej, gdy jest zasadna.

W ten sposób możemy sobie w ogóle darować termin na wniesienie skargi. Nie uważam, że każde uchybienie komornika, które mogłoby zostać skorygowane poprzez rozpoznanie skargi zasługuje na zastosowanie art.759 kpc (np. dotyczy to kosztów postępowania).
"Joasia" napisał:

A poza tym - to właśnie przy przekazywaniu postanowieniem skarga była od razu spóźniona
.
Jak dla mnie liczył się termin wniesienia do sądu, nawet niewłaściwego.
Joasia napisał w dniu 10.11.2010 o godzinie 23:02:52 :
Jak dla mnie liczył się termin wniesienia do sądu, nawet niewłaściwego.

No, to z Ciebie, Kam, ludzki sędzia. Dla skarżących oczywiście.

Nie powinno się odrzucać... A to nie to samo, co nie odrzuca.

Tomek, to nie argument. Patologii jest wiele.
Zresztą - na odrzucenie jest zażalenie, w którym można podnieść np. to, że odrzucona skarga była zasadna.
ropuch napisał w dniu 11.11.2010 o godzinie 18:02:09 :
Nie po raz pierwszy czytam forum i dochodze do wniosku, ze jeszcze wiele musze sie o procedurze cywilnej nauczyć.
w takim razie muszę prosić o korepetycje i wyjaśnienie czemu to niby nie miałbym odrzucić spóźnionej skargi ? To w takim razie po co termin do jej wniesienia ?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 12.11.2010 o godzinie 18:52:49 :
Pytanie jest retoryczne, czy nie
ropuch napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 08:22:04 :
Nie jest retoryczne tylko, że pociągnęłoby za sobą dyskusję przekraczającą ramy wątku i mod by nas zaraz pogonił
praefectus napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 10:54:16 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:


Tak, tylko w obecnym kształcie 207 par 2 mówił o „możliwości” i nie zawierał sankcji. W praktyce, nikt nie oznacza porządku składania pism, a strony same wiedzą co mają robić. Złożenie pisma poza tym „orządkiem” nie rodzi żadnych negatywnych konsekwencji.

W nowej wersji mamy przepis (207 § 4), który mówi: W toku sprawy złożenie pism przygotowawczych następuje tylko wtedy, gdy sąd tak postanowi, chyba że pismo obejmuje wyłącznie wniosek o przeprowadzenie dowodu oraz sankcję obligatoryjnego zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem (207 § 7).
W konsekwencji, w nowym stanie prawnym:
1. oznaczenie porządku składania pism będzie obligiem, bo jeśli się tego nie zrobi to trzeba będzie słuchać kwiecistych mów (lub je wygłaszać – czytając z kartki) - to zaangażuje sąd w zbędną pracę,
2. wyjaśnienie Sądowi swego stanowiska, zbudowanie dodatkowej argumentacji prawnej itp. poza oznaczonym „orządkiem” będzie możliwe wyłącznie w ramach mniej lub bardziej kwiecistej lub bełkotliwej mowy, a nie w formie pisma – czemu to służy? Niech Państwo z KKPC sami posiedzą trochę na salach słuchając czegoś co może być napisane – może zmienią zdanie.
3. wprowadzenie sankcji zwrotu pisma złożonego poza oznaczonym porządkiem to rodzaj knebla dla stron. Nawet w znienawidzonej przez niektórych procedurze gospodarczej strona miała prawo w każdym czasie złożyć wszelkie wnioski i przedstawiać dowolną argumentację (sąd co najwyżej tego nie uwzględnił). W nowym modelu mamy sytuację, w której strona nie może się wypowiedzieć w formie pisemnej, gdyż pismo jest zwracane (nie ma go w aktach). Mam poważne wątpliwości co do konstytucyjności takiego rozwiązania. Toż to zwykły knebel. Strona musi mieć realną możliwość przedstawienia swych argumentów przed sądem. Tego nie można ograniczać. Sąd nie musi ich uwzględnić, ale powinien je znać.

Dlatego nadal twierdzę, że próby forsowania projektowanej treści art. 207 to zwykłe szkodnictwo.


Pomysł ograniczenia możliwości składania pism procesowych w toku procesu nie jest podobno całkiem nowy. Moim zdaniem ma sens. Pokazuje to tez praktyka - w każdym razie w wydziale cywilnym. Po co ta niekończąca się korespondencja? Jakie to sa koszty doręczeń! Ile zachodu z wzywaniem do uzupełniania braków formalnych! Juz nie wspomnę, że niektóre strony celowo składają pisma dotkniete brakami... A gdy się do tego dołoży zdarzające się "uchyłki" z powodu nie doręczenia stronie odpisu pisma (co bywa kwalifikowane jako pozbawienie możliwości obrony ), to mamy istotny powód przedłużania się procesów.
Elementem oznaczenia kolejności i terminu skłądania pism jest przecież dośc powszechne doręczanie odpisu pisma ze wskazaniem terminu w którym strona może się ustosunkować Do tej pory instytucja ta była jednak "bezzębna".

Jeśli liczysz na to, że powstrzymasz ustawowymi "zębami" pieniacze strony (tzw. "aszczaków" przed składaniem pism procesowych i zaoszczędzisz na kosztach korespondencji, to jesteś wyjątkowym optymistą. To nie ma sensu szczególnie właśnie w wydziale cywilnym. Pan paszczak z reklamówką i tak napisze, i tak przyjdzie... Zamiast doręczyć drugiej stronie (często na rozprawie), będziesz odrzucał zażalenia na zwrot tego pisma, zamiast zająć się czymś pożytecznym.
Poza tym nie rozumiem: czemu wolisz słuchać niż czytać? Jeśli sąd nie pozwoli mi złożyć pisma, to przeczytam je na sali, szkoda tylko tego paliwa, a co za tym idzie, tych lasów, rzek, sarenek zatrutych spalinami... no i stron, które zapłacą za dodatkowe koszty. Co ciekawe zwiększa to szanse na uzasadniony wniosek o odroczenie rozprawy - tak napisałbym pismo i został w kancelarii/domu (niepotrzebne skreślić), a tak muszę jechać do sądu (czasami przez pół Polski), tyle, że nie zawszę mogę, co generuje wnioski o odroczenie rozprawy (raz zasadne a raz nie, ale zawsze zmuszające sąd do wykonania jakichś czynności). Jest to sztuczne rozwiązanie, które niczego nie usprawnia, utrudnia życie sądom i pełnomocnikom, a samo postępowanie sądowe czyni dziwacznym.

Jeśli szukasz powodów przedłużania się procesów, to są nimi przede wszystkim:
- przeprowadzanie dowodów na okoliczności nieistotne, w obawie przed uchyleniem wyroku (tu żadna ustawa nie pomoże, bo to jest pewien nawyk u wielu sędziów)
- nadużywanie instytucji uchylenia wyroku pod pretekstem nierozpoznania istoty sprawy i brak kontroli orzeczniczej w tym zakresie (co wpływa na przyczynę wskazaną powyżej)
- brak prekluzji i zakazu zgłaszania do potrącenia wierzytelności niewykazanych dokumentem w części ogólnej KPC (zamiast tego "fachowcy" z komisji kodyfikacyjnej próbują zastąpić ją jakąś efemerydą o niespotykanym dotychczas stopniu abstrakcyjności i ogólności - te przepisy będą spełnieniem modlitw złodziei, którym kończyły się już pomysły na przedłużanie wieloletnich procesów).

Nie rozumiem idei tej nowelizacji. Ktoś za wszelką cenę chce chyba zaistnieć jako "kodyfikator", nie bacząc, że nie naprawia tego co popsute (bo nie potrafi), tylko psuje, to co działa (bo to akurat potrafi byle ignorant). Z jednej strony niechęć do tego co działa i jest sprawdzone (i przeszło pozytywnie ocenę TK), czyli prekluzji, zakazu potrącania, postępowań gospodarczych, z drugiej strony walka o to, żeby zamiast składać pisma, strony jeździły do sądu i opowiadały sądowi to, co zgrabniej mogłyby napisać...

Oczywiście zostanie to przeforsowane przez parlament. Autorzy będą jeździć na szkolenia i uczyć innych, jak odnaleźć się w nowej absurdalnej rzeczywistości, napiszą komentarze, co racjonalny ustawodawca miał na myśli tworząc ten bubel... I nikt nie będzie pamiętał, którzy panowie (z imienia i nazwiska) za tym stoją. Winni znowu będą sędziowie, zbyt długo prowadzący procesy...

[ Dodano: Pon Lis 15, 2010 11:01 am ]
Jak czytam projekt nowelizacji KPC, zawsze przypomina mi się pewna piosenka W. Młynarskiego:

http://www.youtube.com/watch?v=srwEFsoKBm8&feature=related

Bardzo aktualna!
ropuch napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 12:51:54 :
Tym bardziej, że po raz kolejny jest to moim zdaniem wyważanie otwartych drzwi.

Procedura karna - o ile mnie pamięć nie myli- zna taką instytucje jak "ozostawienie pisma bez rozpoznania". Naprawdę tak trudno wprowadzić ja do procedury cywilnej ?
Włóczykij napisał w dniu 15.11.2010 o godzinie 18:39:37 :
Wg mnie, jeżeli mamy pismo i nie ma drugiej strony by je doręczyć, to to pismo jest po prostu załacznikiem do protokołu i nie ma potrzeby wpisywania go do protokołu, by tylko udawać, że to oświadczenie. Bo gdyby to miało uzdrowić sytuację, to byłoby to klasyczne obejście. Po po prostu traktować pismo jako sposób wysłowienia się strony na ropzrawie, a że czy sama spisała, czy my spiszemy, to już tylko techniczne wykonanie zapisu (w protokole : wyrażam stanowisko, jak opisane w piśmie, które załączam).
praefectus napisał w dniu 16.11.2010 o godzinie 11:16:41 :
Należy pamiętać zresztą o § 74 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych:

§ 74. Jeżeli pismo podlegające doręczeniu zostało złożone w czasie uniemożliwiającym doręczenie przed terminem posiedzenia, pismo to doręcza się na posiedzeniu, odnotowując fakt doręczenia w protokole lub notatce urzędowej.

Zresztą, jeśli po złożeniu pisma jest jeszcze termin rozprawy, to strona ma możliwość zapoznania się z tym, co zostało złożone, natomiast jeśli nie przyszła, to uchylanie z tego powodu, że jej nie doręczono, jest jakąś intelektualną aberracją...

Poza tym wszystko zależy od tego co jest w tym piśmie. Jeśli są to okoliczności istotne, to nawet po zamknięciu rozprawy mogą uzasadniać jej otwarcie i dalsze czynności, jeżeli powtórzenie stanowiska strony lub zwykła polemika nie wnosząca nic nowego, to jego pominięcie nie może mieć żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia.

Obecny stan prawny pozwala na to, aby poradzić sobie z natłokiem pism - co zresztą nie jest aż takie nagminne, żeby od razu nowelizować kodeks.
Włóczykij napisał w dniu 16.12.2010 o godzinie 21:17:49 :
I. http://www.rp.pl/artykul/212825,579514-Wydawca-udostepni-adres-dziennikarza.html
Do tego tematu poniekąd. Chodzi mi o to, że powinna być w takiej sytuacji jako wystarczjąca forma zawiadomienia na adres zakładu pracy. W sumie bardzo to nas dotyka w sprawie, gdzie nas pozywają. Nawet u siebie w wydziale mam podzielone zdania, a sami mamy strony, które nas pozywają, gdyż koleżanka nie chce akcpetować, że inny ades niż adres zamieszkania może wchodzić w grę. W sumie to też może być kwestia do stosowania prawa, a nie tylko jego stanowienia. Przy okazji apeluję do Koleżeństwa, by wstrzymali się od żądania adresu zamieszkania, gdy pozwanym jest sędzia, bo zły precedens może z tego powstać.

II. Po dzisieszej wokandzie szczególnie mi znowu powróciła myśl odnośnie tej kwestii, że jeśli strona jest zawiadomiona o terminie i nie przyjdzie na niego, to dlaczego o kolejnym znowu muszę ją zawiadamiać. skoro nie przyszła, to tak jej wystarczy, sprawa mogła się przecież już skończyć, a tak trzeba ją znowu zawiadamiać ryzkując, czy na kolejny termin odbierze zawiadomienie. Szczególnie w nieprocesie, gdy jest klika stron widać taki problem, a takiej nieprzychodzącej, niezainteresowanej stronie może nawet się nie chce na pocztę chodzić po te nasze zawiadomienia. Zdaję sobie sprawę, że to radyklany pomysł i może niebezpieczny dla gwarancji procesowych, ale jednak uważam, że coś w tym jest
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 20:03:42 :
W październiku 2010 r. dobiegła końca kolejna kadencja KKPC. Mineły dwa miesiące i nic. Na stronie MS-u cały czas stary skład komisji. Cisza.
Czy coś wiadomo o nowym składzie? Czy prace nad zmianami w kpc będą kontynuowane? Na co czeka MS? Może ktoś coś wie? Umieram a ciekawości
jaksa napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 21:00:31 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

W październiku 2010 r. dobiegła końca kolejna kadencja KKPC. Mineły dwa miesiące i nic. Na stronie MS-u cały czas stary skład komisji. Cisza.
Czy coś wiadomo o nowym składzie? Czy prace nad zmianami w kpc będą kontynuowane? Na co czeka MS? Może ktoś coś wie? Umieram a ciekawości


moze ktos cos wie
Włóczykij napisał w dniu 29.12.2010 o godzinie 21:06:17 :
Ale spokojnie poczeka aż TeZet osłabnie .... ?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 30.12.2010 o godzinie 14:09:32 :
Na urlopie nie słabnę
Jaksa wie, ale nie powie, taki to on już jest
Pudlonka napisał w dniu 30.12.2010 o godzinie 14:17:51 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Na urlopie nie słabnę
Jaksa wie, ale nie powie, taki to on już jest


jak nie siłą to sposobem może
Włóczykij napisał w dniu 30.12.2010 o godzinie 23:37:51 :
sposobem to zagdaniem .P.Grzegorczyka jeżeli będzie miał na tyle wcześnie wykład z nami
a co do meritum to więcej możlwiości działania na niejawnym bo jednak brakuje przepisu, by dopozwania w ten sposób robić, jak i grzwyny dla krnąbrynych świadków i biegłych
Volver napisał w dniu 04.01.2011 o godzinie 01:47:39 :
"Włóczykij" napisał:

Zdaję sobie sprawę, że to radyklany pomysł i może niebezpieczny dla gwarancji procesowych, ale jednak uważam, że coś w tym jes
niee
Włóczykij napisał w dniu 13.01.2011 o godzinie 23:14:40 :
"Volver" napisał:

Zdaję sobie sprawę, że to radyklany pomysł i może niebezpieczny dla gwarancji procesowych, ale jednak uważam, że coś w tym jes
niee
Volverze - ale z czym się nie zgadasz, że to wcale nie jest radyklane ?


W trosce o Kaś ( ) wspomnę, że S. H.Ciepła także powiedziała w poniedziałek, że nie wiadomo, co z komisją kodyfikacji.

Przy okazji i- jestem za małą korektą w przysiędze świadków, by zamiast "będę mówił" było "będę mówić", bo forma bardziej political corection , a też zachowuje zamierzony sens
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 15.01.2011 o godzinie 11:40:53 :
W sprawozdaniu z działalności KKPC w latach 2006-2010 dostępnym na stronie MS znalazło się takie zdanie:

"Zmiany w zakresie postępowania zabezpieczającego i egzekucyjnego mają zaś na celu wyeliminowanie trudności obserwowanych w praktyce sądów i zwiększenie skuteczności środków egzekucyjnych. W zakresie egzekucji świadczeń niepieniężnych przewiduje się wprowadzenie kary pieniężnej zasądzanej od dłużnika na rzecz wierzyciela (o takim samym środku była mowa wyżej w punkcie odnoszącym się do projektu dotyczącego wykonywania orzeczeń o kontaktach z dziećmi)."
Czyli jednak ten nowy środek egzekucyjny ma mieć charakter kary pieniężnej, nie będącej jednak grzywną!!! Robi się coraz ciekawiej
kam napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 10:56:44 :
"Joasia" napisał:

Jak nie podzielają, to... ich problem. Już widzę wizytatora, który po dłuższej wędrówce akt weźmie stronę ich, a nie SN-u

a jednak się przeliczyłaś... "argumentacja przedstawiona w uzasadnieniu postanowienia SN nie jest przekonywująca"...
Joasia napisał w dniu 18.01.2011 o godzinie 16:48:35 :
To nie wiz, tylko sama wiceprez...

Pamiętam, jak jakieś 2 lata temu zaleciła nam zwroty pozwów w nakazach,gdy okazywało się, że adres pozwanego jest nieaktualny (zamiast po ludzku zawieszać)... A potem te wszystkie uchyły i wytyki od wizytatorów i tłumaczenia się tych, co zwracali...
Na razie nie tylko autorytet S. Pietrzkowskiego, ale przede wszystkich jego argumentacja - przemawiają do mnie mocniej niż to pismo, o którym piszesz...
jaksa napisał w dniu 23.01.2011 o godzinie 17:15:14 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

W październiku 2010 r. dobiegła końca kolejna kadencja KKPC. Mineły dwa miesiące i nic. Na stronie MS-u cały czas stary skład komisji. Cisza.
Czy coś wiadomo o nowym składzie? Czy prace nad zmianami w kpc będą kontynuowane? Na co czeka MS? Może ktoś coś wie? Umieram a ciekawości


w przyszlym tygodniu powinna byc informacja w tej kwestii. Przewodniczacego ma powołać premier. Po jego powołaniu zostanie zaproponowany skłąd KKPC. Pytanie nie jest jednoznaczne co do kontynuowania prac. To co komisja już zrobiła, przeszlo przez MS i w lutym ma byc na RM. Czy sie zmieszcza w tej kadencji, kto to wie ??

odzyje zapewne stare pytanie nowelizowac czy pisac na nowo

[ Dodano: Sro Lut 02, 2011 11:48 am ]
no juz jest
http://ms.gov.pl/pl/informacje/news,2996,prof-tadeusz-erecinski-przewodniczacym-komisji.html
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 10:07:05 :
Gratulacje dla Pana Profesora!
Ciesze się tym bardziej, że szefem KKPC został członek rady programowej naszego Kwartalnika.
Ciekawe czy to oznacza kontynuację prac nad nowelizacją kpc czy pracę nad zupełnie nowym kodeksem? W pierwszym numerze PPC T. Ereciński ponownie opowiedział się za koniecznością przygotowania nowej regulacji... Moim zdaniem to lepsze rozwiązanie, nawet jeśliby miało to odsunąć wprowadzenie zmian o kilka lat. Wazniejsze, żeby wreszcie zrobić to dobrze i kompleksowo.
Joasia napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 11:59:33 :
Tomek, a tak z ręką na sercu - podoba Ci się fragment kpc o mediacji? I nowe polubowne?
Tak od strony precyzji sformułowań, logiki rozwiązań, jasności przepisów?
A to przecież kawałki z prawami autorskimi Pana Profesora...

Bo mnie - nie bardzo... I raczej bym wolała, żeby zostawili stary KC, i stare KPC - zmieniając je, ale - umiejętnie.

Pan Profesor przecież przez te wszystkie lata był w Komisji, tyle że nie jako przewodniczący. Podobają Ci się dotychczasowe propozycje Komisji? Np. nowela prawa spadkowego - do poprawki zaraz po uchwaleniu, i nadal niejasna jeśli chodzi o dziedziczenie w pewnych sytuacjach rodzeństwa przyrodniego (jak się liczy na dwa sposoby, to wychodzą róźne ułamki - i naprawdę nie wiadomo, który sposób bardziej wynika z przepisu)...

I jeszcze - jak Pan Profesor, to i jego ulubiony prawnik młodego pokolenia. A ten - choć przyznać mu trzeba, że przynajmniej przyjmuje zaproszenia od sędziów, to jednak dyskusję z nimi prowadzi na poziomie "Nie bo nie" oraz "Ma tak być, bo tak jest u Niemców".

Szkoda, że Komisja będzie kontynuować to, co robiła do tej pory... Szkoda, że nie mają tam przebicia inne środowiska prawników, choćby te związane z Prof. Gniewkiem...
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 20:05:37 :
Tak z ręką na sercu to we fragmenty projektu dotyczace mediacji i polubownego akurat się nie wczytywałem To nie moja bajka...

Nie znam za bardzo mechanizmów funkcjonowania komisji kodyfikacyjnych, ale nie odważyłbym się obciążać prof. Erecińskiego odpowiedzialnością za wszystkie nieudane efekty prac KKPC, zwłaszcza te dotyczące prawa materialnego...

Oczywiście w komisji powinni zasiadać przedstawiciele różnych środowisk. Z pewnością prof. Gniewek jest godzien tego zaszczytu, aczkolwiek jest to postać dość kontrowersyjna... Wiele wyjaśniłaby rozmowa z kolegami po fachu z naszego SO...

Jestem zwolennikiem nowego kpc, bo cerowanie i szatkowanie obecnego prowadzi do tego, że powstaje jakieś monstrum. Chodzi chociazby o strukture kodeksu, o te znaczki nawet przy paragrafach, zwane niekiedy indeksami górnymi , o puste artykuły...
Nowelizacja przygotowana przez KKPC jest bardzo obszerna a jednak i tak wybiórcza! Członkowie Komisji przyznali, że konieczne będa dalsze nowelizacje cząstkowe...

Prace nad nowym kodeksem powinny trwac kilka lat. Nie tylko w obrębie KKPC. Zaczałbym od zwócenia się do środowisk naukowych i korporacji prawniczych, nastepnie powinna być szeroka dyskusja, może w ramach konferencji, projekt założeń, znowu dyskusja i wypełnienie założeń treścią.
Włóczykij napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 20:35:39 :
Ale ja mam tę wątpliwość jednak, że jak ustalą nowy, to i tak będą go dalej zmieniać ...
Gdyby tak nie było, to i ten obecny wystarczyłoby raz a dobrze znowielizować, bo przecież trzon w nim jest. W sumie czy aż tak się dużo zmienia, gdy popatrzymy na poprzednie kodeksy ? Zmiany były konsekwencją zmian postrzegania danych rozwiązań, jaka będzie gwaranacja, że nadal nie będzie chęci takich zmian, no bo z czego one tak naprawdę się brały - z konieczności ? czy z różnych pól widzenia autorów mających wpływ na wprowadzenie zmian (ostatnio podpierająych się wola MS ...?). Przecież aż tak dużo w procedurze się nie wymyśli, chodzi o zborne uporządkowanie czynności, w tym wielu oczywistych (jak ma wyglądac pismo procesowe itp.), tu nowych gwiazd w kosmosie się nie odkrywa. Trzeba się tylko zdecydować, co się chce. Jaki model ochrony cywilnoprawnej Państwo sygnuje.
falkenstein napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 20:49:51 :
Ja wkrótce zamierzam zadać na swoim blogu parę pytań odnośnie postępowania cywilnego. Dość już tego pisania o przestępstwach i karach :-)
Włóczykij napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 20:55:20 :
Falky, ale naród czeja na odpowiedzi, nie na pytania
falkenstein napisał w dniu 05.02.2011 o godzinie 22:24:51 :
to będa pytania retoryczne
jaksa napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 10:55:30 :
"Joasia" napisał:

Tomek, a tak z ręką na sercu - podoba Ci się fragment kpc o mediacji? I nowe polubowne?
Tak od strony precyzji sformułowań, logiki rozwiązań, jasności przepisów?
A to przecież kawałki z prawami autorskimi Pana Profesora...

Bo mnie - nie bardzo... I raczej bym wolała, żeby zostawili stary KC, i stare KPC - zmieniając je, ale - umiejętnie.

Pan Profesor przecież przez te wszystkie lata był w Komisji, tyle że nie jako przewodniczący. Podobają Ci się dotychczasowe propozycje Komisji? Np. nowela prawa spadkowego - do poprawki zaraz po uchwaleniu, i nadal niejasna jeśli chodzi o dziedziczenie w pewnych sytuacjach rodzeństwa przyrodniego (jak się liczy na dwa sposoby, to wychodzą róźne ułamki - i naprawdę nie wiadomo, który sposób bardziej wynika z przepisu)...

I jeszcze - jak Pan Profesor, to i jego ulubiony prawnik młodego pokolenia. A ten - choć przyznać mu trzeba, że przynajmniej przyjmuje zaproszenia od sędziów, to jednak dyskusję z nimi prowadzi na poziomie "Nie bo nie" oraz "Ma tak być, bo tak jest u Niemców".

Szkoda, że Komisja będzie kontynuować to, co robiła do tej pory... Szkoda, że nie mają tam przebicia inne środowiska prawników, choćby te związane z Prof. Gniewkiem...


kilka uwag.
1. prof. Ereciński, nie był dotychczas odpowiedizalny za prawo materilane przynajmniej w KKPC. ZA to z jego inicjatywy przeprowadzonoa zostala na ten temat dyskusja w SN i zostało wystosowane ogolne zaproszenie do niej i zgłaszania wszelkich uwag za pośrednictwem PS. Efekt, ad. 1 - wiele spotkań, ktore zostały opublikowane, co do głosów z zew. jako odpowiedzi na apel, o ile mi wiadomo, 0 (zero);
2. niezaleznie od krytyki projektu nowego kc, wydaje sie, ze prace sa baaardzo zaawansowane i raczej będzie projekt. To tylko jeden z argumentów za nowym kpc. Szereg innych w licznych publikacjach na ten temat i nie ma sesnu raz jeszcze o tym. Mozna przypuszczac, ze raczej KKPC skupi sie nad nowym projektem, bo mozliwosci zmian w starym sie powoli wyczerpuja, podobnie jak i numerki indeksów przy art. 479
3. czytalem rózne uwagi na temat mediacji i arbitrażu, ale to normalne. Totalnej krytyki jednak nie odnotowałem. Moze zerknijmy na to, co było przed....
4. ten prawnik młodego pokolenia, nie wiem czy ulubiony, to jak mniemam, prof. Weitz. To chyba dobrze, ze młody, a moze powinnismy wprowadzic kryterium wielku np. min. 55 lat. Jakos nie odnotowalem z nim dyskusji na zasadzie "nie , bo nie". Wszyscy co byli choćby w Katowicach, mogą chyba to potwierdzić. Prostując, zarówno on, jak i prof. Ereciński i inni procesualisci z KKPC i z nia zwiazani, raczej chca rozmawiać z sędziami (vide konferencja w Katowicach);
5. myśle, ze kto jak kto, ale środowisko wrocławskie nie powinno mówić o braku reprezentacji w KKPC
6. trzeba miec nadzieje, ze glos sedzow bedzie slyszalny. Warunek jest jednak podstawowy, musi wczesniej zostac wyartykułowany.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 14:41:29 :
No no to chyba najdłuższy wpis Jaksy na tym forum
Kontakt z członkami KKPC na konferencji w Katowicach pozwolił mi na zweryfikowanie kilku obiegowych a czasami stereotypowych opinii na temat jej członków i zasad funkcjonowania komisji.
Zrozumiałem m.in. że mimo kolegialnej formuły, wiele wytworów komisji ma jednak charakter bardzo autorski... Czasami dotyczy to poczególnych fragmentów czy nawet konkretnych rozwiązań. Wydaje mi się, że w komisji jak w każdym ciele kolegialnym wiele zalezy od osobowości poszczególnych członków, od ich energii, pracowitości, przebojowości.
Co by o prof. Karolu Weitzu nie mówić, to tych cech mu nie brakuje... Pytanie czy to źle? Czy bez takich osób, czyli bez liderów potrafiących innym narzucić swoją wizję, mozna sie obyć? Można oczywiście pokpiwać iz niedługo strach będzie otworzyć lodówkę
Wymagający z niego przeciwnik (o czym przekonał się przedstawiciel ZPC w trakcie konferencji ), co nie oznacza, że nie warto z nim rozmawiać. Moim zdaniem trzeba próbowac, dobrze się przygotować i w miarę potrzeby zwiększać siłę argumentów.

Obrażanie (się na) prof. Weitza guzik nam da...
Włóczykij napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 21:03:32 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

No no to chyba najdłuższy wpis Jaksy na tym forum

No to nie tylko ja zwróciłam uwagę, że chłopak się opisał, jak rzadko kiedy
glos sedzow bedzie slyszalny. Warunek jest jednak podstawowy, musi wczesniej zostac wyartykułowany.
_________________

No ale jak by to miało wystąpić ?

No i przez te nieobecność w Katowicach mam braki, co zostało powiedziane (notabene to jest w materiałach, czy był yjenak rzeczy nieucytne wynikajace tylko z dyskusji, no bo myslę, że do materiałów zapisanych uda się dotrzeć ).
Co do tego nowego kpc to w związku z powyższym jednak takei spostrzeżenia:
1 - do tej pory zmiany następowały -
- wobec zmiany koncepcji pasywizmu - aktywizmy sądu (w tym w części ogólnej, w postępowach szczególnych (np. że upominawcze nie na wniosek, w pouczeniach przed rozprawą, koncpecji kasacji),
- wprowadzenia refendarza,
- zmian regulacji ustawy o koszatch sądowych,
- wprowadzeniu postępowania depozytowego.
zatem zmiany wynikały ze zmiany koncepcji jak widzimy rolę sądu (w tym i w zakresie kasacji) oraz z wprowadzenia nowych regulacji,
2 - na czym zatem ma polegać nowy kpc ? no bo nie tylko na poprawie numeracji,
3- nowa ustawa o koszatch sądowych jest przykładem niedopracowania (zob. choćby uwagi moje z innego tematu o skardze na czynność referndarza, a przede wszytskim dyskusje co do zwrotu opłaty przy nakazie i nie tylko, korektę nalicznia opłaty w p. upr. (notabane od początkuliczyłam tak jak zrobli po zmianie, bo jakoś wcześniej nie wpadłam, że może być inaczej ), dziwnei napisane o opłacie od klazuli (też było już w jednym z wątków).
To tak bardzo sygnalizacyjnie.
Hakoss napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 21:13:32 :
Mam poważne wątpliwości, czy dotychczasowe wyniki pracy Komisji w zakresie nowelizacji K.c. można nazwać nieprzerwanym pasmem sukcesów. (wspomnę tylko o nieudolnej technice legislacyjnej zmierzającej do unormowania wszystkiego w jednym przepisie np. 49 par. 2 k.c., nowe przepisy dotyczące zawierania umów, służebności przesyłu itd.
Projekt nowego k.c. zaś napawa mnie grozą.
Jeżeli zaś chodzi o k.p.c. to pan Profesor jak się zdaje jest zwolennikiem transformowania do polskiego porządku rozwiązań niemieckich. Pan Karol Weitz też.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 22:10:08 :
"Hakoss" napisał:

Jeżeli zaś chodzi o k.p.c. to pan Profesor jak się zdaje jest zwolennikiem transformowania do polskiego porządku rozwiązań niemieckich. Pan Karol Weitz też.


Opracowanie nowego kpc nie musi oznaczać wprowadzenia samych nowych rozwiązań a w dodatku niemieckich...
Nie jestem za mechanicznym przeszczepianiem na polski grunt rozwiązań obcych. Pisałem na forum chociażby o propozycji zmiany w zakresie egzekucji świadczen niepieniężnych...
Z drugiej strony nie udawajmy, że przed i powojenne kodeksy były rdzenie polskie. Że to były wytwory wyłącznie polskiej myśli prawniczej...
jaksa napisał w dniu 06.02.2011 o godzinie 22:23:46 :
"Hakoss" napisał:

Mam poważne wątpliwości, czy dotychczasowe wyniki pracy Komisji w zakresie nowelizacji K.c. można nazwać nieprzerwanym pasmem sukcesów. (wspomnę tylko o nieudolnej technice legislacyjnej zmierzającej do unormowania wszystkiego w jednym przepisie np. 49 par. 2 k.c., nowe przepisy dotyczące zawierania umów, służebności przesyłu itd.
Projekt nowego k.c. zaś napawa mnie grozą.
Jeżeli zaś chodzi o k.p.c. to pan Profesor jak się zdaje jest zwolennikiem transformowania do polskiego porządku rozwiązań niemieckich. Pan Karol Weitz też.


hmmmm ale chyba nikt nie twierdzi, ze takim nieprzerwanym pasmem są. Z mojej wypowiedzi wynikalo chyba co innego.
a co do niemieckich, to powiem, ze tez austriackich
żartowałem. Obaczymy, mamy najnowsza procedure szwajcarska. Nie straszmy, zobaczymy co bedzie, a w miare mozliwosci robmy cos konstruktywnego.
Jak na razie, to nie ma jeszcze KKPC
Włóczykij napisał w dniu 11.02.2011 o godzinie 22:52:59 :
Za pamięci, bo ciągle zapominam.
Absurd właściwości rzeczowej przy dobrach osobistych. Wyszło mi teraz pięknie w jednej sprawie, gdzie na bazie tego samego stanu faktycznego (kłótnia sąsiedzka) powódka domagała się przeprosin i zadośćuczynienia, a pozwana w odpowiedzi przeprosin, czyli razem poszło do SO, ale gdyby nie pozwana, to bym się z nim błąkała.

[ Dodano: Czw Lut 17, 2011 12:11 am ]
http://www.rp.pl/artykul/612937.html

[ Dodano: Wto Lut 22, 2011 10:55 pm ]
http://www.rp.pl/artykul/612134.html
falkenstein napisał w dniu 23.02.2011 o godzinie 07:37:05 :
http://www.rp.pl/artykul/212831,616330-Proces-cywilny-czeka-gruntowna-reforma.html


Co by tu jeszcze spieprzyć panowie, co by tu jeszcze.
HK napisał w dniu 23.02.2011 o godzinie 12:13:41 :
może nie zdążą. do końca kadencji zostało w najlepszym wypadku 8 miesięcy, a po wyborach układ polityczny może się tak zmienić, że nikt już nie będzie o tym projekcie pamiętał.
falkenstein napisał w dniu 23.02.2011 o godzinie 16:04:34 :
Odebrane ma być komornikom uprawnienie (art. 801 k.p.c.) do żądania od dłużnika złożenia wyjaśnień co do stanu majątkowego. Jak napisano w uzasadnieniu, komornik nie może przekształcać się w organ poszukujący majątku dłużnika. W tym zakresie powinna wystarczyć instytucja wyjawienia majątku.



Czy ja śnię??? Czy oni naprawdę są tak bardzo oderwani od rzeczywistości???
doctor napisał w dniu 23.02.2011 o godzinie 22:55:55 :
"Jak napisano w uzasadnieniu, komornik nie może przekształcać się w organ poszukujący majątku dłużnika."

Jeśli rzeczywiście taki passus zawarto w uzasadnieniu projektu, to ręce opadają - jak bowiem wyjaśnić fakt, że jakiś czas temu ustawodawca wprowadził do KPC instytucję poszukiwania majątku dłużnika przez komornika na wniosek wierzyciela?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 23.02.2011 o godzinie 23:15:49 :
Oto co napisano w uzasadnieniu projektu:

"Przepisy Kodeksu umożliwiają komornikowi zbieranie informacji o majątku dłużnika w bardzo szerokim zakresie, w stopniu niespotykanym w innych systemach prawnych. Takie uprawnienia przyznaje komornikom przede wszystkim art. 761. Rozbudowywanie tych uprawnień nie znajduje żadnego uzasadnienia ani aksjologicznego ani prakseologicznego. Komornik, z racji pełnionych obowiązków, nie może przekształcać się w organ, którego zadaniem jest poszukiwanie majątku dłużnika. Jego rolą jest przeprowadzenie egzekucji. W naszym systemie prawnym majątek, majątek do którego może być skierowana egzekucja, powinien wskazać wierzyciel (art. 797). W związku z redakcją art. 761 przepis art. 801 - powtarzający w rzeczy samej uprawnienia przyznane komornikowi art. 761 § 1, z mocy którego komornik też może żądać wyjaśnień od uczestników postępowania - jest zbędny. Utrzymywanie art. 801 tworzy ponadto niedopuszczalną w prawie dwutorowość postępowania prowadzącego do ujawniana majątku przez dłużnika. Z jednej strony bowiem komornik może prowadzić postępowanie z art. 801, a z drugiej zaś strony może być prowadzone postępowanie w przedmiocie wyjawienia majątku, uregulowane art. 913 - 920[1]. Dlatego też art. 801 jako zbędny i sprzeczny z prakseologicznymi zasadami regulacji postępowania sądowego, winien być uchylony".

[ Dodano: Sro Lut 23, 2011 11:56 pm ]
SKŁAD KOMISJI KODYFIKACYJNEJ PRAWA CYWILNEGO

I. Przewodniczący Komisji: prof. dr hab. Tadeusz Ereciński, Prezes Izby Cywilnej Sądu
Najwyższego
II. Zastępca Przewodniczącego Komisji: dr hab. Jerzy Pisuliński, prof. Uniwersytetu
Jagiellońskiego w Krakowie, członek Komisji Prawniczej Polskiej Akademii
Umiejętności

III. Członkowie Komisji:
1) Jan Gibiec, sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
2) prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, Uniwersytet Wrocławski, Wiceprezes Sądu
Okręgowego we Wrocławiu
3) Jacek Gudowski, sędzia Sądu Najwyższego
4) dr hab. Andrzej Jakubecki, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej
w Lublinie, kierownik Katedry Postępowania Cywilnego i Międzynarodowego
Prawa Handlowego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
5) Andrzej Niedużak, Prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
6) prof. dr hab. Maksymilian Pazdan, Uniwersytet Śląski w Katowicach
7) prof. dr Zbigniew Radwański, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza
w Poznaniu
8) dr hab. Michał Romanowski, prof. Uniwersytetu Warszawskiego
9) prof. dr hab. Stanisław Sołtysiński, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza
w Poznaniu
10) Barbara Trębska, sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie
11) dr hab. Karol Weitz, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, wicedyrektor
Instytutu Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, członek Rady
Legislacyjnej
12) dr hab. Feliks Zedler, prof. Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza
w Poznaniu, kierownik Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu
im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
13) dr hab. Fryderyk Zoll, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz
Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie
IV. Sekretarz Komisji: Robert Zegadło, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie

Członkowie oraz Sekretarz Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego zostali powołani z dniem 10.02.2011 r. na okres czterech lat (Przewodniczący z dniem 1.02.2011 r.)
AQUA napisał w dniu 24.02.2011 o godzinie 08:27:23 :
http://lex.pl/?cmd=artykul,10374,title,sejmowa-komisja-popracuje-nad-funduszem-dla-pokrzywdzonych-

Sejmowa komisja popracuje nad funduszem dla pokrzywdzonych

"Kluby sejmowe PO, PiS, SLD i PSL opowiedziały się za dalszymi pracami nad projektem. Stanisław Rydzoń (SLD) zwrócił jednocześnie uwagę na opinie Prokuratury Generalnej i Sądu Najwyższego, według których podmiotem właściwym do prowadzenia egzekucji powinny być nie sądy lecz urzędy skarbowe."
Włóczykij napisał w dniu 24.02.2011 o godzinie 12:48:48 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

SKŁAD KOMISJI

no są i sędziowie ...
doctor napisał w dniu 24.02.2011 o godzinie 20:34:08 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Oto co napisano w uzasadnieniu projektu:
(...) Komornik, z racji pełnionych obowiązków, nie może przekształcać się w organ, którego zadaniem jest poszukiwanie majątku dłużnika. Jego rolą jest przeprowadzenie egzekucji.".



Czy tylko mnie się zdaje, że pierwsze z wyżej cytowanych zdań nijak się ma do art. 797(1) kpc? Ten ostatni przepis wprowadzono do polskiego porządku prawnego... 6 lat temu. Zakładam, że wówczas też nowelizację kpc opiniowały tęgie głowy polskiej procesualistyki. Co się od tego czasu zmieniło w teorii postępowania cywilnego?

Poza tym niby dlaczego podstawowa funkcja komornika (tj. bycie organem egzekucyjnym) ma wykluczać funkcję polegającą na poszukiwaniu majątku dłużnika?
Włóczykij napisał w dniu 25.02.2011 o godzinie 16:09:02 :
http://www.rp.pl/artykul/55756,617712_Koniec-z-pospiesznymi-zmianami-kodeksow.html

ale parytet
http://www.rp.pl/galeria/55756,1,617712.html

[ Dodano: Czw Mar 17, 2011 9:00 pm ]
http://www.rp.pl/artykul/212825,628245_Odwolanie-rozpozna-sad--ktory-wydal-orzeczenie.html
w tym zwł.
"Nowela zakłada też wyeliminowanie jednej z podstaw odrzucenia wniosku o wyłącznie sędziego, tj. oczywistej bezzasadności. Sąd będzie musiał taki wniosek merytorycznie rozpatrzeć"
kurczę ! - bo co tu wiecej pisać...
andle napisał w dniu 20.03.2011 o godzinie 01:20:35 :
nie wierzę, aby przed wyborami posłowie zdążyli jeszcze uchwalić zmiany w kpc, zostało niewiele czasu,
Włóczykij napisał w dniu 20.03.2011 o godzinie 14:22:18 :
"andle" napisał:

nie wierzę, aby przed wyborami posłowie zdążyli jeszcze uchwalić zmiany w kpc, zostało niewiele czasu,


no żeby tak ta wiara na usp się rozkładała ...

[ Dodano: Nie Mar 20, 2011 2:43 pm ]
tak wyrywkowo z projektu nowelizacjo uks i n agorąco (więc może nieprzemyślanie...), aczkolwiek poniższe to zapowiedź co będzie z kc i kpc po ich nowym zapisaniu ....



"„3. W sprawach wymienionych w ust. 2 wysokość opłaty od apelacji ustala
się odpowiednio do zakresu zaskarżenia, z uwzględnieniem obowiązku
opłacenia zakwestionowanych roszczeń, o jakich mowa w powołanym
przepisie."

jak dla mnie - to kto takie kurioza piszę, no jaka jest tego czytelność, klarownośc, jasność ...


no ale w końcu coś z tym nieszczęsnym 8 zł będzie zobione, czyli powrót do pobierania 1/4 (no to chociaż kksięgowość i sekretriaty odsapną)

no ale całe odrębne uregulowanie w upr do kosza


no art. 49 i 50 perełka
15) w art. 49:
a) w ust. 1 uchyla się pkt 1,
6
b) ust. 2 otrzymuje brzmienie:
„2. Jeżeli wnioski, o których mowa w ust. 1 oraz wniosek o stwierdzenie
nabycia spadku są umieszczone w jednym piśmie lub we wniosku o dział
spadku, opłatę pobiera się od każdego z nich odrębnie.” ;
16) w art. 50 pkt 1 otrzymuje brzmienie:
„1) wniosku o stwierdzenie nabycia spadku oraz apelacji, skargi kasacyjnej
i skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia
w takiej sprawie;” ;

ale jaka podwyżka 2 zł za kserokpię i z 6 zł na 10 zł odpis ...
24) w art. 80 ust. 1 i 2 otrzymują brzmienie:
„1. Sąd z urzędu zwraca niezwłocznie stronie różnicę między opłatą
pobraną od strony a opłatą należną. W przypadku złożenia przez stronę
wniosku o zwrot różnicy między opłatą pobraną od strony a opłatą należną
sąd rozstrzyga o wniosku strony niezwłocznie, nie później jednak niż w
terminie 14 dni.
2. Opłatę zwraca sąd, który ją pobrał, chyba, że sprawa przekazana została
innemu sądowi, wówczas opłatę zwraca ten sąd, a w przypadku, gdy opłatę
pobierał notariusz – sąd, który rozpoznawał wniosek”;


i zaklinanie rzeczywistości jak zwykle

„3. Wysokość poniesionych wydatków świadek powinien
udokumentować.” ;
(a jak dokumnetować użycie samochodu lub gdy my zwrócimy za transport no i przeciez to już wyniak z przepsiów stosowoanych/

albo po co to skoro jasne
„5. Zarządzenie o zwrocie wniosku nie ma wpływu na bieg terminu do
uiszczenia opłaty rozpoczętego wcześniejszym wezwaniem.” ;

po co ?
4) w art. 498 § 1 otrzymuje brzmienie:
„Art. 498 § 1. Nakaz zapłaty wydaje się na pisemny wniosek powoda zgłoszony
w pozwie, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego, a w innych
sprawach, jeżeli przepis szczególny tak stanowi. Sąd może jednak rozpoznać
sprawę w postępowaniu upominawczym pomimo braku wniosku powoda, jeżeli
zachodzą do tego podstawy”.





no ale to
3. Opłata od apelacji i zażalenia może być również uiszczona w sądzie
drugiej instancji właściwym do rozpoznania tych środków odwoławczych w
terminie przewidzianym do ich uiszczenia, jednak tylko wówczas, jeżeli do tego
sądu wniesiony został środek odwoławczy.” ;

po co ? z co z ewentualną weryfikacją /no można, ale jak w praktyce będzie ten bałagan wyglądać/?


opłatę podstawową usunęli (czyli znowu brzytwą po założeniach pierwsze nowelizacji
jaksa napisał w dniu 22.03.2011 o godzinie 00:41:00 :
"andle" napisał:

nie wierzę, aby przed wyborami posłowie zdążyli jeszcze uchwalić zmiany w kpc, zostało niewiele czasu,


są pewne przesłanki by jednak obstawiac wersje odmienna
Włóczykij napisał w dniu 28.03.2011 o godzinie 20:06:50 :
jak już coś dopisywać, to byłabym za tym, że przy rozkładaniu na raty można było w wyroku (tak jak niejednokrotnie w ugodzie) dopisywać, że w przypadku nieuiszczenia 2 (x) rat w terminie cała należność staje się natychmiast wymagalna, bo o ile tak kiedyś u nas się pisało (można bronić, że to przecież sędziowskie uznanie, więc i to można dopisać, to jednak mając na uwadze orzeczenie SN będące bazą do zapisu rozstrzygnięcia o rozłożeniu na raty - już nie piszemy, no bo że nie ma podstawy do takiego zapisu. A bardzo by się przydało, gdyby okazało się, iż jednak dłużnik okazał się nierzetelny, a rat wiele.
ropuch napisał w dniu 18.05.2011 o godzinie 09:20:40 :
http://www.rp.pl/artykul/344732,659667_Rzad_przyjal_nowelizacje_Kodeksu_postepowania_cywilnego.html


Po raz kolejny czytam i myślę sobie "jaki ja głupi jestem ...". w przeciwieństwie do autorów nowelizacji w żaden sposób nie mogę dojść jak proponowane zmiany mają przyspieszyc postepowanie.
wanam napisał w dniu 18.05.2011 o godzinie 09:29:28 :
"ropuch" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/344732,659667_Rzad_przyjal_nowelizacje_Kodeksu_postepowania_cywilnego.html


Po raz kolejny czytam i myślę sobie "jaki ja głupi jestem ...". w przeciwieństwie do autorów nowelizacji w żaden sposób nie mogę dojść jak proponowane zmiany mają przyspieszyc postepowanie.



ależ to bardzo proste, to jest przyspieszenie na zasadzie zaklęcia
Gotka napisał w dniu 18.05.2011 o godzinie 10:56:06 :
"ropuch" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/344732,659667_Rzad_przyjal_nowelizacje_Kodeksu_postepowania_cywilnego.html


Po raz kolejny czytam i myślę sobie "jaki ja głupi jestem ...". w przeciwieństwie do autorów nowelizacji w żaden sposób nie mogę dojść jak proponowane zmiany mają przyspieszyc postepowanie.


dowiesz się na szkoleniu okregowym z wykłądu samej pani prezes
Sandman napisał w dniu 18.05.2011 o godzinie 13:05:16 :
"ropuch" napisał:

http://www.rp.pl/artykul/344732,659667_Rzad_przyjal_nowelizacje_Kodeksu_postepowania_cywilnego.html


Po raz kolejny czytam i myślę sobie "jaki ja głupi jestem ...". w przeciwieństwie do autorów nowelizacji w żaden sposób nie mogę dojść jak proponowane zmiany mają przyspieszyc postepowanie.

Ja mam wrażenie, że to niektórzy akademicy chcą coś udawadniać innym akademikom...a argument o "rzyspieszaniu" to jest zasłona dymna....i dziwię się, że przedsiębiorcy "kupili" to na spotkaniach z MS-em w Bussiness Clubie ....ale PR tam to mamy na poziomie mistrzowskim .
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 18.05.2011 o godzinie 19:33:36 :
Jezeli projekt został przyjety przez RM w wersji z listopada 2009 r. z poprawkami wprowadzonymi na poczatku 2010 r. to oznacza, że nastąpią spore zmiany w postępowaniu egzekucyjnym - znacznie większe niż to wynika z omówienia wskazanego przez ropucha ... Kilka zmian może spowodować olbrzymie problemy, m.in. art. 791, art. 1046, art. 1050-1051. Bardzo brakuje głębszych zmian w wyjawieniach i poszukiwaniach majątku dłużnika, w regulacji skargi na czynności komornika (m.in. wprowadzenie zasady, że skarga jest wnoszona do komornika).
Mam nadzieję, że na etapie prac w Sejmie będzie jeszcze możliwość wprowadzenia konstruktywnych zmian. Oby
Sandman napisał w dniu 19.05.2011 o godzinie 12:18:54 :
Rząd i MS czuje się bardzo pewnie odnośnie tej nowelizacji. W związku z tym KSSiP wykazała się niesamowitą zapobiegliwością albowiem otrzymałem informację o planowany na okres wrzesień - listopad cyklu szkoleń, których: "...celem jest przygotowanie sędziów gospodarczych do wprowadzanej nowelizacją k.p.c. likwidacji postępowania odrębnego w sprawach gospodarczych. Przewidywane w projekcie zmiany do ustawy z dnia 4 lsitopada 2009 r. oznaczają zmianę w sposobie prowadzenia postępowań przez wzmocnienie aktywizmu sędziowskiego i konkretyzację obowiązków sądu w zakresie pozyskiwania od stron i uczestników postępowania materiału procesowego oraz omawiania ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań...."
Wow!

Omawianie ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań?????
Włóczykij napisał w dniu 19.05.2011 o godzinie 17:13:20 :
Sandy nie będzie źle oby tylko wykładnia nie powariowała tzn. co do konkretyzacji, bo co do aktywizumu, to
doctor napisał w dniu 20.05.2011 o godzinie 16:41:33 :
"Przyjęto generalną zasadę, że sąd będzie pomijać przekazane za późno, przez strony postępowania, dowody i twierdzenia. Możliwe będzie odstępstwo od tej zasady w 3 przypadkach: gdy opóźnienie w dostarczeniu dowodów i prezentacji twierdzeń nie wystąpiło z winy strony; gdy ich uwzględnienie nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy; gdy wystąpiły inne wyjątkowe okoliczności. Takie rozwiązanie będzie skłaniać strony do przedkładania dowodów i prezentowania twierdzeń w określonym czasie."

http://www.rp.pl/artykul/344732,659667_Rzad_przyjal_nowelizacje_Kodeksu_postepowania_cywilnego.html

Czy naprawdę tak trudno pojąć (twórcom takich nowelizacji), że konstruowanie przepisów opierających istotę postępowania dowodowego na ocennych klauzulach generalnych ("wyjątkowe okoliczności", "brak zwłoki w rozpoznaniu sprawy", "nie z winy stron" w istocie zachęca strony do tego, by nawet na ostatnim terminie rozprawy zgłaszać nowe dowody (rzecz jasna, będą to dopiero co odkryci świadkowie lub znalezione "w papierach po babci" arcyważne dokumenty), a w razie ich oddalenia do opierania apelacji na zarzucie, że przecież - oczywiście - w tej sprawie wyjątkowe okoliczności zachodzą. I że będzie to prowadzić do rozbieżnego orzecznictwa w różnych sądach (I i II instancji) oraz - w rezultacie - do nierównego traktowania stron różnych postępowań...
amelius napisał w dniu 24.05.2011 o godzinie 14:12:26 :
"Sandman" napisał:

Przewidywane w projekcie zmiany do ustawy z dnia 4 lsitopada 2009 r. oznaczają zmianę w sposobie prowadzenia postępowań przez wzmocnienie aktywizmu sędziowskiego i konkretyzację obowiązków sądu w zakresie pozyskiwania od stron i uczestników postępowania materiału procesowego oraz omawiania ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań...."

Wow!

Omawianie ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań?????


Do postępowania cywilnego trzeba wpuścić trochę świeżej socjalistycznej krwi pod postacią sędziów karnistów, którzy w aktywizmie sędziowskim są dobrze wytrenowani niczym komisarze ludowi. Ale przyznaję, że nie przyszłoby mi do głowy omawianie ze stronami możliwych podstaw prawnych ich żądań.

[ Dodano: Wto Maj 24, 2011 2:13 pm ]
coś nie wyszło z cytowaniem
chomik napisał w dniu 24.05.2011 o godzinie 14:38:50 :
Mnie bardzo interesują podstawy prawne żądań stron, zwłaszcza reprezentowanych przez zawodowych pełnomocnikow. Lecz do ustalenia takiej podstawy nie jest mi potrzebna zmiana procedury.
piotr412 napisał w dniu 24.05.2011 o godzinie 15:55:57 :
A mnie bardzo irytuje fakt, że tak naprawdę rola sejmu i senatu sprowadzi się do przyklepania projektu rządowego, bo z uwagi na ilośc oosiedzeń do końca kadencji i wakacje, nie ma co liczyć na to, że ustawodawca naprawdę pochyli się nad projektem. Moim zdaniem tak istotne ustawy nie powinny być kierowane do parlamentu pod koniec kadencji.

[ Dodano: Wto Maj 24, 2011 3:56 pm ]
posiedzeń, nie oosiedzeń oczywiście
Volver napisał w dniu 25.05.2011 o godzinie 00:09:34 :
"piotr412" napisał:

A mnie bardzo irytuje fakt, że tak naprawdę rola sejmu i senatu sprowadzi się do przyklepania projektu rządowego,


Przyjacielu...nie mówię o irytacji, albowiem głupota jest czymś co przebija ją w takim stopniu, iż nie sposób zachować spokój, patrząc co szykuje obecny rząd obywatelom tego kraju(zanim wszyscy stąd nie wyjadą)
Włóczykij napisał w dniu 28.05.2011 o godzinie 22:21:17 :
dziś zcecydowanie doszłam do wniosku, że w likwidacji depozytów powinien orzekac referendarz
to orzekanie przepadku - relamówka czarna, amupułka z krwią, breloczek do kluczy ..., to po porstu SP się obławia ...
AQUA napisał w dniu 20.06.2011 o godzinie 15:49:21 :
http://lex.pl/?cmd=artykul,13616,title,wielkie-zmiany-w-kpc-trafily-w-koncu-do-sejmu-

Wielkie zmiany w kpc trafiły w końcu do Sejmu
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 02.07.2011 o godzinie 00:13:38 :
USTAWA z dnia 26 maja 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego dotycząca wykonywania kontaktów z dzieckiem została przyjeta przez Senat bez poprawek. Czeka na podpis Prezydenta i publikację.

No to mamy pierwszy przypadek astreinte w polskim systemie prawnym. Ciekawe co z tego będzie...

***
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (druk nr 4332 - zob. http://orka.sejm.gov.pl/Druki6ka.nsf/0/46931DF8C9071DE8C12578B1003FF809/$file/4332.pdf ; duża nowelizacja będąca przedmiotem konferencji w Katowicach) odbędzie się w dniu 13 lipca 2011 r. Uzasadnienie przedstawi MS.
Katie napisał w dniu 03.07.2011 o godzinie 15:03:16 :
Rzuciłam okiem, ciekawe ale nie tylko egzekucja, jest skreślenie art. 509 kpc ???
Włóczykij napisał w dniu 28.07.2011 o godzinie 00:35:15 :
zdecydowanie ! zakaz mozności powoływania się na zarzut przedawnienia w II instancji (osobliwie gdy był już możliwy w I) - nie dość, że nieraz to przegięcie korzystanie z niego, to na pewno do uzasadnienia, że jak już sprawa doprowadzona do II no to nie powinna być tak załatwiana
jarocin napisał w dniu 28.07.2011 o godzinie 10:06:39 :
"Włóczykij" napisał:

zdecydowanie ! zakaz mozności powoływania się na zarzut przedawnienia w II instancji (osobliwie gdy był już możliwy w I) - nie dość, że nieraz to przegięcie korzystanie z niego, to na pewno do uzasadnienia, że jak już sprawa doprowadzona do II no to nie powinna być tak załatwiana


ale to chyba postulat de lege ferenda ?
Włóczykij napisał w dniu 28.07.2011 o godzinie 17:22:27 :
"jarocin" napisał:

ale to chyba postulat de lege ferenda ?


no ale przecież temat jest "rojekty zmian"

ale jak dla mnie to może być od zaraz /wpis powstał po lekturze uzasa II instancji, wprawdzie nie w mojej sprawie, ale mogło być w mojej, więc wkurzyłam się jak za swoją /

no dlaczego się na to pozwal i teraz skoro są te różne prekluzje itp. ?
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 06.08.2011 o godzinie 10:12:17 :
W sprawie "dużej nowelizacji" kpc wypowiedziała się komisja nadzwyczajana SEJMU ds. zmian w kodyfikacjach: http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/NKK-101
Zwracam uwagę na błyskotliwe wypowiedzi członków Komisji i tempo prac legislacyjnych... To się w głowie nie mieści :

Poseł Stanisław Rydzoń (SLD):
(...) Być może, udałoby się „rzerobić” ten materiał w ciągu jednego dnia w trakcie posiedzenia podkomisji. Właściwie nie będziemy już mieli więcej czasu. Chodzi o to, aby za półtora tygodnia to trafiło do drugiego czytania. Jest to ostatni możliwy termin.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Czy to jest projekt przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego?

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Grzegorz Wałejko:
Tak, panie przewodniczący. Ten projekt został przygotowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Cywilnego.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Dobrze.

Poseł Stanisław Rydzoń (SLD):
Przepraszam, panie przewodniczący, ale pani mi tutaj podpowiada, że drugie czytanie może być dopiero w sierpniu. Jest to bowiem kodeks.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
No i dobrze. Niech to drugie czytanie w ogóle się odbędzie. Gdybyśmy w tej chwili odłożyli posiedzenie podkomisji w tej sprawie i w związku z tym nie rozpatrzyli sprawozdania na kolejnym posiedzeniu Komisji, to w ogóle tego nie załatwimy. Jeśli natomiast teraz skierujemy to do podkomisji, to rozpatrzymy ten projekt na następnym posiedzeniu Komisji, przyjmiemy sprawozdanie Komisji i projekt będzie skierowany na najbliższe posiedzenie do rozpatrzenia na drugie czytanie w sierpniu.

Pan profesor patrzy na mnie. Czy chciałby pan coś powiedzieć?

Poseł Marian Filar (niez.):
Nie. Po prostu patrzę na przewodniczącego i jestem pod wrażeniem jego sprawności w procedowaniu.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Pan jest po prostu zbyt inteligentny i zbyt delikatny, aby tak prowadzić posiedzenia podkomisji, jak ja prowadzę posiedzenia Komisji.


27 lipca br Komisja przyjeła projekt z poprawkami. Trudno powiedzieć jakimi... Został on skierowany na posiedzenie Sejmu (II czytanie) w sierpniu br...

Opinię na temat projektu, na zlecenie Biura Analiz Prawnych Sejmu, przygotował
prof. dr hab. Andrzej Zieliński. Została opatrzona datą 14.07.2011 r.

W opinii m.in.:
- zakwestionowano zgodność z Konstytucją projektowane art. 207 par. 3-6 oraz art. 212 par. 1 (m.in. zapis, iż w toku sprawy złożenie pism przygotowawczych następuje tylko wtedy, gdy sąd tak postanowi, chyba że pismo obejmuje wyłącznie wniosek o przeprowadzenie dowodu; "Nade wszystko jednak proponowana [w art. 212 par. 1 kpc] zmiana stanowi powrót do skompromitowanej idei socjalistycznej tzn. nadopiekuńczości sądu"
- zakwestionowano propozycje dot. art. 773 kpc
"W wypadku zbiegu egzekucji administracyjnej i sądowej co do tej samej rzeczy lub prawa majątkowego rozstrzygnięcie o tym, który organ egzekucyjny ma dalej, we właściwym trybie dla danego organu, prowadzić egzekucję powinien podejmować wyłącznie niezawisły sąd. Ze względu na wagę problemu, [wyróżnienie moje ] postanowienia w tym przedmiocie nie powinien podejmować urzędnik sądowy – referendarz sądowy. Przeciwko temu przemawia zarówno brak niezawisłości referendarza sądowego, jak i niedostatek jego przygotowania merytorycznego."; nie mam słów....
- w uwagach do art. 821[1] (Jeżeli egzekucja została skierowana do wynagrodzenia za pracę lub innych praw majątkowych, z którymi związane jest prawo
dłużnika do świadczeń okresowych, sąd na wniosek dłużnika
może określić kwotę, jaką dłużnik może pobierać w okresie zawieszenia
postępowania w celu zaspokajania bieżących potrzeb.
Na postanowienie sądu określające kwotę, którą dłużnik może
pobierać w celu zaspokajania bieżących potrzeb, wierzycielowi
służy zażalenie.” wskazano:
"Wyłączenie możliwości zaskarżania postanowień wydanych w trybie tego przepisu przez dłużnika narusza zasadę równość stron (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP) oraz zasadę demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP). Dlatego w zdaniu drugim tego przepisu po słowie „wierzycielowi”, należy dodać słowa: „i dłużnikowi”.
Włóczykij napisał w dniu 06.08.2011 o godzinie 12:23:07 :
dygresja:
1. trzeba się uczyć sprawności z takich wzorców,
2. chyba jednak porzucę letnie czytanie kryminałów (ale najpierw muszę porzucić czytanie akt )
3. jak to wykorzystać (no może byłaby ta poprawa, że zaczną się bardziej pilnować w wypowiedziach rejestrowanych, ale w sumie, jak nawet tylko tyle to też już będzie coś, a jakoś te dobre obyaczje może zacznie się budować ... )
4. poraża mnie osobiście znowu, że opinia jednego człowieka ma być wystarczająca w tak fundamentalnych przepisach;
5. jednak koniecznie do wykorzystania przy okazji wypowiedzi o usp, bo może przez unaocznienie, iż w ustawie dotykajacej każdego (no od tego zależy proces, gdzie nawet mając rację można polec) mamy taką drogę legislacyjną, to przez odowołania do analogii będziemy czytelniejsi dlaczego prace nad usp tak nas wstrząsają
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 06.08.2011 o godzinie 21:48:35 :
Wszystko na to wskazuje, że tak duża, poważna zmiana kpc zostanie przeprowadzona w sejmie po cichutku, bez większej dyskusji.
Dla polityków to są "nudy na pudy", nie warto się tym zajmować w okresie przedwyborczej gorączki...
Oczywiście KKPC zajmowała się tym projektem dość długo, ale to nie znaczy, że na etapie prac sejmowych nie powinien być on przedmiotem szerszej dyskusji... To jest naprawde smutne, że w ten sposób postępuje się z kodeksami
Prof. Zieliński na przygotowanie opinii miał kilka dni. Moim zdaniem trudno tę opinię uznać a kompleksowa... Z opinii tej komisja sejmowa zresztą za bardzo nie skorzystała... Tak przynajmniej wynika z porównania projektu który trafił do Sejmu i tego który wyszedł z komisji sejmowej. Z formalnego punktu widzenia musiała być jakaś opinia, więc była... Smutne. Naprawdę. Tym bardziej gdy się weźmie pod uwagę dorobek i pozycję Pana Profesora...
Nikt się nawet nie zająknał nad obszernym opracowaniem Iustitii. Na rynku jest już księga zawierająca referaty wygłoszone na konferencji w Katowicach, która w całości była poświęcona temu zagadnieniu. Może nie jestem w pełni obiektywny (raczej na pewno nie jestem , ale przy tej księdze opinia Pana Profesora sprawia wrażenie bardzo wybiórczej... Tym razem spróbowaliśmy zabrać głos przed uchwaleniem nowelizacji, co i co....
Z wypowiedzi Panów Posłów wynika, że najważniejsze jest tempo - trzeba zdażyć uchwalić to w sierpniu, bo inaczej projekt może przepaść...

Zupełnie na marginesie muszę dodac, iż poseł Kozdroń po raz kolejny mnie zadziwił: pierwszy raz gdy się dopytywał na posiedzeniu czy ten projekt został opracowany przez KKPC, a drugi gdy z rozbrajającą szczerością oświadczył prof. Filarowi: "Pan jest po prostu zbyt inteligentny i zbyt delikatny, aby tak prowadzić posiedzenia podkomisji, jak ja prowadzę posiedzenia Komisji"
Włóczykij napisał w dniu 06.08.2011 o godzinie 23:56:56 :
no właśnie czyli mamy namacalne dowody i ? kogo to zainteresuje ?
widziałam, że to opracowanie jest pod auspicjami IS, to może wykorzystajmy to pod jakiś komunikat (choćby w tego 19), czyli to oczym Tezecie napiasałeś o obu efektach prac etc. , do do watku o psuciu prawa ekstra
zastanawia mnie, że jakoś nie wiem, jak dostrzec opcję na poprawę tego stanu rzeczy (chyba znowu tylko zainteresowanie mediów na tyle, by wałkowali to w różnych wywiadach aż towarzystwo pomyśli, że jednak tu trzeba inaczej), czyli jak docierać do dziennikarzy ...

ps. chyba aż tak bardzo dygresyjnie to mam nadzieję, że tu nie piszemy
need napisał w dniu 09.08.2011 o godzinie 18:03:27 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Poseł Marian Filar (niez.):
Nie. Po prostu patrzę na przewodniczącego i jestem pod wrażeniem jego sprawności w procedowaniu.


no jestem pod wrażeniem Pana posła... czy tylko ja odczytałam tę ironię, czy też widzę ironię tam gdzie jej nie ma...
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 09.08.2011 o godzinie 19:40:52 :
Mam nadzieję, że oprócz ewidentnej ironii pan poseł - profesor prawa - zdobył się na rzeczowa analizę tego projektu... Z przebiegu posiedzenia komisji to niestety nie wynika...
piotr412 napisał w dniu 10.08.2011 o godzinie 10:14:42 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Wszystko na to wskazuje, że tak duża, poważna zmiana kpc zostanie przeprowadzona w sejmie po cichutku, bez większej dyskusji.


Nowelizajca jest już wskazana na stronie sejmu jako możłiwy punkt porządku dziennego następnego posiedzenia (18-19 sierpnia), razem z dziesiatkami innych punktów. Na solidną debatę nie ma co liczyć.
Po zaprezentowaniu projektu w sejmie przez ministra Wałejkę, posłowie mówili że to dobry projekt, ale szkoda, że nie zdążą go uchwalić, bo przecież wymaga analizy i dalszych prac w komisji. Wówczas ponownie zabrał głos minister i powiedział, że jak posłowie się postarają, to zdążą uchwalić. I widać posłowie postanowili się postarać...
Żenada i bylejakość, na finiszu kadencji obowiązuje (w stosunku do projektów rządowych) zasada: dobrze czy źle, byle dużo.
A potem my musimy stosować te gnioty w praktyce :[
Pudlonka napisał w dniu 10.08.2011 o godzinie 10:19:23 :
jak myślicie zdążą

piotr zgadzam się w pełni co do gniotów
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 10.08.2011 o godzinie 18:55:25 :
Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...
Włóczykij napisał w dniu 10.08.2011 o godzinie 23:25:48 :
Tomku - nie czytałam całości po zmianach, ale mając na uwadze założenia, to znowu opcja istotnej zmiany co do głównego trendu procesowego (aktywność !) powoduje, że jestem przeciw w całości (aż sama sie dziwię swojej jednstronności bez próby wyrozumiałości, ale ileż można).
cin napisał w dniu 11.08.2011 o godzinie 19:09:40 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 13.08.2011 o godzinie 19:26:29 :
Wracam do zmian wprowadzonych ustawą z dnia 26 maja 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego dotycząc wykonywania kontaktów z dzieckiem. Ustawa została ogłoszona w DZ.U. nr 144, poz. 854 z dnia 13.07.2011 r.
Ustawa wchodzi w życie właśnie dzisiaj...

Została dostrzeżona przez dziennikarzy... Sam nie wiem, czy to dobrze, czy źle... W dzisiejszym wydaniu Rzeczpospolitej przeczytałem tekst pt. Kara za separowanie dziecka od rodzica.
http://www.rp.pl/artykul/212825,701227-Obrona-praw-do-kontaktu-z-dziecmi-po-rozwodzie.html
W wydaniu papierowym tekst na pierwszej stronie nosi tytuł: Złośliwy rodzic zapłaci.

"– Ojcowie nie są zachwyceni, że kara będzie płacona na ich ręce. Nie chcą, by matki mówiły dzieciom, że nie dostaną zabawki, bo „mamusia musi tatusiowi zapłacić grzywnę" – mówi adwokat Rafał Wąworek z zarządu Centrum Praw Ojca i Dziecka.

Inne zdanie ma Ewa Waszkiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych: – Choć wydaje się, że to wszystko jedno, komu płacone będą pieniądze, to fakt, że trafią do rąk tej drugiej strony, będzie silnie mobilizował do unikania zapłaty. Nowe narzędzie powinno być wzmocnione silniejszymi sankcjami – np. ograniczeniem wolności (w postępowaniu wykroczeniowym)."

W tym samym numerze jest tez wywiad z mec. Rafałem Wąworkiem: Ojciec nie tylko w roli sponsora http://www.rp.pl/artykul/163408,701195-Ojciec-nie-tylko-w-roli-sponsora.html
jaksa napisał w dniu 17.08.2011 o godzinie 21:28:02 :
"cin" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.

hmmm tego to nie slyszalem!! bo niby jak maja rozszerzyć i co ?? kiedys tam, kiedys .. projekt był szerszy , nawet jeszcze szerszy niż w wersji publikowanej w naszej książce pokonferencyjnej (dot. spraw o ubezpieczenie), ale opory materii były zbyt duże. Nie wchodząc w szczególy, to obecnie KKPC przygotowuje sie nie do kolejnych nowelizacji, a nowego kodeksu. No, ale nigdy nic nie wiadomo
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 21.08.2011 o godzinie 10:42:38 :
Projekt jest juz po II czytaniu. Z poprawkami PiS projekt trafił do komisji sejmowej, która podajże 18 czy 19 sierpnia poprawki te odrzuciła...

Z projektu zniknęła zmiana dotycząca art. 1046 kpc!!!
Nie chodzi tylko o par. 4 ale o uchylenie par. 3. Ze stenogramu z posiedzenia komisji sejmowej pod koniec lipca wynika, że przyczyną skreślenia tego punktu z projektu jest prowadzenie prac przez komisję infrastruktury nad nowelizacja sutawy o ochronie praw lokatorów oraz kpc (dotychczas wydawało mi się, że wyłacznie w zakresie par. 4, ale teraz sam juz nie wiem...).
Projektowany art. 791 pozostał bez zmian.
Na chwile obecną nie wiadomo, czy skuteczność erga omnes tytułu nakazującego opróźnienie lokalu wynikająca z projektowanego art. 791 par. 1 zostanie rozciągnięta na lokale mieszkalne
cin napisał w dniu 22.08.2011 o godzinie 14:27:24 :
"jaksa" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.

hmmm tego to nie slyszalem!! bo niby jak maja rozszerzyć i co ?? kiedys tam, kiedys .. projekt był szerszy , nawet jeszcze szerszy niż w wersji publikowanej w naszej książce pokonferencyjnej (dot. spraw o ubezpieczenie), ale opory materii były zbyt duże. Nie wchodząc w szczególy, to obecnie KKPC przygotowuje sie nie do kolejnych nowelizacji, a nowego kodeksu. No, ale nigdy nic nie wiadomo

[ Dodano: Pon Sie 22, 2011 2:27 pm ]
"jaksa" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.

hmmm tego to nie slyszalem!! bo niby jak maja rozszerzyć i co ?? kiedys tam, kiedys .. projekt był szerszy , nawet jeszcze szerszy niż w wersji publikowanej w naszej książce pokonferencyjnej (dot. spraw o ubezpieczenie), ale opory materii były zbyt duże. Nie wchodząc w szczególy, to obecnie KKPC przygotowuje sie nie do kolejnych nowelizacji, a nowego kodeksu. No, ale nigdy nic nie wiadomo


W czerwcu albo w lipcu 2011 r. mówiono o tym, żeby uzupełnić ten projekt o przepisy dotyczące klauzuli wykonalności (po wyroku TK). Nie wiem, czy było to możliwe z legislacyjnego punktu widzenia, ale teraz już chyba szans na to nie ma.

[ Dodano: Pon Sie 22, 2011 2:28 pm ]
sorki, nie ma edycji :-)
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 22.08.2011 o godzinie 18:19:03 :
Od jakiegoś czasu znajduję przyjemność w czytaniu stenogramów z posiedzeń komisji sejmowych...

Prace komisji nadzwyczajnej do spraw kodyfikacji moga być źródłem inspiracji i anegdot

Żeby nie być gołosłownym:

[Ze stenogramu posiedzenia komisji z dnia 29.07.2011 r.
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr6/NKK-104 ]


"Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Otwieram posiedzenie Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Witam przedstawicieli rządu, członków Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego oraz przedstawicieli korporacji prawniczych – adwokatów, radców prawnych i komorników. Witam także przedstawicieli Biura Legislacyjnego. "

Czy kogos Wam w tym powitaniu nie brakuje... Tak, nie mylicie się, zabrakło przedstawicieli SSP Iustitia, czy choćby KRS. A po co ich zapraszać

"Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Dobrze, w takim razie nie musimy nad tym głosować. Pan profesor także nie zgłasza uwag. Pan profesor Filar patrzy na mnie tak wymownie, jakby chciał powiedzieć: „co ty synu tutaj robisz”. "



"Sekretarz Krajowej Rady Komorniczej Tomasz Piłat:
Tomasz Piłat – sekretarz Krajowej Rady Komorniczej.

Po raz kolejny prosimy o to, aby szanowna Komisja pochyliła się nad drobną zmianą w zakresie podmiotu, u którego miałaby być składana skarga na czynności komornika. Po raz kolejny sugerujemy, aby skarga wpływała do rąk komornika. W ten sposób odciążamy sądy od części spraw, które komornicy uwzględniają i które tym samym nie powiększają liczby numerów CO w sądach. Komornik może szybciej zająć się taką sprawa, sporządzić uzasadnienie i przekazać sprawę do sądu. Ostatecznie jest w stanie samodzielnie stwierdzić prawomocność swojej czynności, co ma bardzo doniosłe znaczenie, ponieważ postanowienia komornika bez zaopatrzenia w klauzulę wykonalności nie podlegają wykonaniu.

Po raz kolejny, w imieniu Krajowej Rady Komorniczej…

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Rozumiem, panie komorniku, ale dyskutowaliśmy na ten temat na posiedzeniu podkomisji. Jakie jest stanowisko rządu?

Podsekretarz stanu w MS Grzegorz Wałejko:
Trochę za wcześnie, aby o tym mówić, ponieważ pkt 72 dotyczy zupełnie innej materii. Jeżeli jednak miałbym się na ten temat wypowiedzieć, to chciałbym powiedzieć, iż utrzymujemy stanowisko, że skarga powinna być składana w sądzie.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Jakiego punktu dotyczyła uwaga pana komornika? Pkt 75. Za wcześnie zabrał pan głos.


Sekretarz KRK Tomasz Piłat:
Tak, przepraszam.


Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Czy są jakieś uwagi odnośnie do brzmienia art. 1 pkt 72? Nie słyszę uwag – pozytywna opinia."

"Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Czy są jakieś uwagi odnośnie do brzmienia art. 1 pkt 75? W tej sytuacji zapytam pana ministra, jak to powinno być z tymi skargami. Czy składać je bezpośrednio w sądzie, czy też za pośrednictwem komornika?

Podsekretarz stanu w MS Grzegorz Wałejko:
Bezpośrednio do sądu.

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Czy ktoś chciałby się jeszcze wypowiedzieć w tej sprawie? Nie słyszę zgłoszeń. Czy ktoś chce przejąć tę poprawkę? Nie słyszę zgłoszeń. W takim razie opinia Komisji odnośnie do pkt 75 jest pozytywna."



Dlaczego Pan Minister uważa, że skarga powinna być składana bezpośrednio w sądzie, tego nie wiemy... Nie potrafię zrozumieć, dlaczego rząd sprzeciwia się poprawce, która ułatwiłaby bardzo zycie sądom, a nie stanowiłaby zagrożenia dla skarżących. Wyrażam szacunek dla Pana Komornika Tomasza Piłata, za konsekwentną walkę o to rozwiązanie.
jaksa napisał w dniu 22.08.2011 o godzinie 19:05:40 :
"cin" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.

hmmm tego to nie slyszalem!! bo niby jak maja rozszerzyć i co ?? kiedys tam, kiedys .. projekt był szerszy , nawet jeszcze szerszy niż w wersji publikowanej w naszej książce pokonferencyjnej (dot. spraw o ubezpieczenie), ale opory materii były zbyt duże. Nie wchodząc w szczególy, to obecnie KKPC przygotowuje sie nie do kolejnych nowelizacji, a nowego kodeksu. No, ale nigdy nic nie wiadomo

[ Dodano: Pon Sie 22, 2011 2:27 pm ]
"jaksa" napisał:

Tego konkretnego projektu gniotem bym jednak nie nazwał... Osobiście wolałbym, żeby posłowie w nim nie "grzebali". Najlepiej by się stało gdyby po dyskusji w sejmie wrócił do KKPC, która mogłaby kontynuować prace nad tym projektem: dopracować to co zostało już przygotowane; dodać nowe zmiany (w zakresie postępowania egzekucyjnego i zabezpieczajacego mógłbym wskazać kilkadziesiąt równie pilnych - z punktu widzenia praktyki - jak te które zaproponowano); zamiast robić kolejną olbrzymią nowelizację przystąpić do opracowania nowego kpc...

Przyłączam się w całości, zwłaszcza, że sami członkowie KKPC uważają, że należy rozszerzyć ten projekt na inne nowelizacje, które są pilnie potrzebne.

hmmm tego to nie slyszalem!! bo niby jak maja rozszerzyć i co ?? kiedys tam, kiedys .. projekt był szerszy , nawet jeszcze szerszy niż w wersji publikowanej w naszej książce pokonferencyjnej (dot. spraw o ubezpieczenie), ale opory materii były zbyt duże. Nie wchodząc w szczególy, to obecnie KKPC przygotowuje sie nie do kolejnych nowelizacji, a nowego kodeksu. No, ale nigdy nic nie wiadomo


W czerwcu albo w lipcu 2011 r. mówiono o tym, żeby uzupełnić ten projekt o przepisy dotyczące klauzuli wykonalności (po wyroku TK). Nie wiem, czy było to możliwe z legislacyjnego punktu widzenia, ale teraz już chyba szans na to nie ma.

[ Dodano: Pon Sie 22, 2011 2:28 pm ]
sorki, nie ma edycji :-)

aaa racja, racja
zastanawiano sie jednak, czy to nie spowoduje, ze bedzie dłżuzej wszystko trwało i nie wrzucano do tej noweli
http://www.rp.pl/artykul/212825,704832-Procedura-cywilna--ulatwienie-procesu--ostra-egzekucja.html
amelius napisał w dniu 22.08.2011 o godzinie 21:50:07 :
Tomek, ja Cię podziwiam, że czytasz te stenogramy....
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 09:59:15 :
Może warto to czytać i zapisywać, bo za jakiś czas niektórzy moga nie chcieć się przyznać do wypowiedzianych słów, a stenogram może zniknąć...

Poza tym to naprawde niezła lekcja: sprawnego procedowania, kultury osobistej, umiejętności prowadzenia dyskusji, powaznego i odpowiedzialnego podejścia do spraw zasadniczych...

Poseł Kozdroń nie udaje kogoś, kim nie jest. Gra w otwarte karty .
piotr412 napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 15:46:21 :
Sejm przyjął projekt 19 sierpnia, 246 za, 141 przeciw, 3 wstrzymało się.
Teraz ekspresowo zajmie się nim senat, a potem z prędkością TGV wróci do sejmu (jeżeli będą poprawki), który rozpozna je w tempie I prędości kosmicznej.
To się nazywa sprawna legislacja.
amelius napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 15:52:12 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:



Poseł Kozdroń nie udaje kogoś, kim nie jest. Gra w otwarte karty .

To prawda. Lepszy taki przeciwnik niż ten, który udawałby przyjaciela. Tylko czy my mamy przyjaciół?
piotr412 napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 15:58:17 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Od jakiegoś czasu znajduję przyjemność w czytaniu stenogramów z posiedzeń komisji sejmowych...



To mamy wspólne zainteresowania literackie.
We wspomnianym stenogramie co do większości zmian "dyskusja" wyglądała w następujacy sposób:
Czy są jakieś uwagi odnośnie do brzmienia art. 1 pkt xx ? Nie słyszę uwag – pozytywna opinia
Czy są jakieś uwagi odnośnie do brzmienia art. 1 pkt xy? Nie słyszę uwag – pozytywna opinia
Czy są jakieś uwagi odnośnie do brzmienia art. 1 pkt xz? Nie słyszę uwag – pozytywna opinia
itd...

I na koniec heroiczna decyzja posła Pahla o przejściu do historii:

Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Pozostaje nam wybór posła sprawozdawcy. Panie pośle, czy przyjmie pan ten ciężki obowiązek? Będzie pan historycznie odnotowany.

Poseł Witold Pahl (PO):
Tak
che napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 16:30:50 :
"piotr412" napisał:


Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Pozostaje nam wybór posła sprawozdawcy. Panie pośle, czy przyjmie pan ten ciężki obowiązek? Będzie pan historycznie odnotowany.

Poseł Witold Pahl (PO):
Tak


Widać, że poseł Jerzy Kozdroń dobrze się bawi.
Morg napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 16:40:10 :
"che" napisał:


Przewodniczący poseł Jerzy Kozdroń (PO):
Pozostaje nam wybór posła sprawozdawcy. Panie pośle, czy przyjmie pan ten ciężki obowiązek? Będzie pan historycznie odnotowany.

Poseł Witold Pahl (PO):
Tak


Widać, że poseł Jerzy Kozdroń dobrze się bawi.
W końcu jest posłem... a ja z każdym kolejnym dniem mam coraz to większe przeświadczenie, że właśnie na tym polega u nas posłowanie.
Włóczykij napisał w dniu 23.08.2011 o godzinie 17:40:42 :
dygresja

"Morg" napisał:

W końcu jest posłem... a ja z każdym kolejnym dniem mam coraz to większe przeświadczenie, że właśnie na tym polega u nas posłowanie


dopiero .../a to jeszcze poseł aktywny , a Ci co są bo są ...przy komisji usp miałam takiego upatrzonego /

czekam na dalsze frapujące teksty z cyklu "oczytaj mi" mnie się ten serial b.podoba /no ale to kwestia wypaczonego poczucia humoru /
piotr412 napisał w dniu 25.08.2011 o godzinie 10:39:59 :
Najbliższe (ostatnie) posiedzenie senatu zaplanowano na 13-14 września. Ostatnie posiedzenie sejmu zaplanowano na 15-16 września. To oznacza, że jeżeli senat wniesie porpawki do ustawy o zmianie kpc, to sejm będzie miał 1-2 dni na ich rozpatrzenie. Potwierdza się to co pisałem wyżej o tempie legislacji w końcówce kadencji.
romanoza napisał w dniu 02.09.2011 o godzinie 08:05:38 :
http://blog.rp.pl/prawoipodatki/2011/08/26/o-przyjaznym-procesie-i-uskrzydlajacych-ciezarach/
kzawislak napisał w dniu 02.09.2011 o godzinie 08:29:44 :
"romanoza" napisał:

http://blog.rp.pl/prawoipodatki/2011/08/26/o-przyjaznym-procesie-i-uskrzydlajacych-ciezarach/


no proszę, a my z autorem z podobnym powątpiewaniem

"Przepraszam za moją kpiarską naturę, ale nie mogę się powstrzymać. Rozumiem, że celem jest, aby proces był przyjazny dla stron? Zgadzam się, że likwidacja postępowania gospodarczego odformalizuje nieco postępowanie rozpoznawcze, ale z „uproszczeniem” byłbym ostrożny. Idę o zakład, że rozpoznawanie spraw się wydłuży. Rozumiem także, że rola sędziego w polskim procesie była dotychczas słaba i wymagała wzmocnienia, szczególnie aktywność sędziów była mizerna, i na ich barkach nie spoczywała odpowiedzialność za prowadzenie i organizację procesu? Przecież przychodząc do sądu z prywatną sprawą mam prawo oczekiwać, że to sędzi wyłuszczy, zorganizuje i poprowadzi moją sprawę! Natomiast teraz (o szczęśliwy dniu!), z datą wejścia w życie tej rewolucyjnej nowelizacji, nasz polski, post-socjalistyczny proces – wprawdzie niedofinansowany, bez wewnętrznej struktury, bez przemyślanej organizacji, bez odpowiednich mechanizmów – stanie się, zbiorowym wysiłkiem sędziów, sprawy i zorganizowany. W braku rezultatów od razu będzie wiadomo, czyja to wina. Ja również mam słabość do prostych rozwiązań!"
Sandman napisał w dniu 02.09.2011 o godzinie 11:03:06 :
"romanoza" napisał:

http://blog.rp.pl/prawoipodatki/2011/08/26/o-przyjaznym-procesie-i-uskrzydlajacych-ciezarach/


Celne spostrzeżenia.....


"BARTOSZ KAROLCZYK" napisał:

Ostatkiem sił dobrnąłem tu: http://www.rp.pl/artykul/89829,704832-Procedura-cywilna–ulatwienie-procesu–ostra-egzekucja.html i czytam o tym, że „tzw. prekluzję dowodową zastąpi niesformalizowane kierownictwo sędziego”.

Aktualnie, art. 47912 § 1 in fine kpc (przeznaczony do uchylenia) brzmi: W pozwie powód jest obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później.

Po zmianie, art. 207 § 6 będzie brzmiał: Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności.

Na razie pozostawię Państwa sam na sam z pytaniem o dostrzeżone różnice i wrażenie co do użyteczności każdej z formuł. Z uprzejmości przypomnę również, że ucywilizowanie orzecznictwa dot. tej pierwszej zajęło 10 lat.


"Gospodarze" będą wypełniać treścią zgrabną formułkę.....będzie ciekawie.....
Łukasz napisał w dniu 03.09.2011 o godzinie 20:13:55 :
"piotr412" napisał:

Najbliższe (ostatnie) posiedzenie senatu zaplanowano na 13-14 września. Ostatnie posiedzenie sejmu zaplanowano na 15-16 września. To oznacza, że jeżeli senat wniesie porpawki do ustawy o zmianie kpc, to sejm będzie miał 1-2 dni na ich rozpatrzenie. Potwierdza się to co pisałem wyżej o tempie legislacji w końcówce kadencji.


Ptaszki ćwierkają, że są zdeterminowani by uchwalić. Aż się cisną słowa piosenki: "Co by tu jeszcze ...." Wczoraj usp, dzisiaj kpc, co jeszcze ?
Sandman napisał w dniu 04.09.2011 o godzinie 21:47:53 :
Na szczęście z "absolwentami prawa" nie zdążyli.....
kazanna napisał w dniu 05.09.2011 o godzinie 14:51:54 :
nie "na szczęście" - to było działanie z premedytacja moim zdaniem...
Sandman napisał w dniu 05.09.2011 o godzinie 15:03:58 :
Lobby? Hmmm...
jaksa napisał w dniu 06.09.2011 o godzinie 08:07:07 :
"kzawislak" napisał:

http://blog.rp.pl/prawoipodatki/2011/08/26/o-przyjaznym-procesie-i-uskrzydlajacych-ciezarach/


no proszę, a my z autorem z podobnym powątpiewaniem

"Przepraszam za moją kpiarską naturę, ale nie mogę się powstrzymać. Rozumiem, że celem jest, aby proces był przyjazny dla stron? Zgadzam się, że likwidacja postępowania gospodarczego odformalizuje nieco postępowanie rozpoznawcze, ale z „uproszczeniem” byłbym ostrożny. Idę o zakład, że rozpoznawanie spraw się wydłuży. Rozumiem także, że rola sędziego w polskim procesie była dotychczas słaba i wymagała wzmocnienia, szczególnie aktywność sędziów była mizerna, i na ich barkach nie spoczywała odpowiedzialność za prowadzenie i organizację procesu? Przecież przychodząc do sądu z prywatną sprawą mam prawo oczekiwać, że to sędzi wyłuszczy, zorganizuje i poprowadzi moją sprawę! Natomiast teraz (o szczęśliwy dniu!), z datą wejścia w życie tej rewolucyjnej nowelizacji, nasz polski, post-socjalistyczny proces – wprawdzie niedofinansowany, bez wewnętrznej struktury, bez przemyślanej organizacji, bez odpowiednich mechanizmów – stanie się, zbiorowym wysiłkiem sędziów, sprawy i zorganizowany. W braku rezultatów od razu będzie wiadomo, czyja to wina. Ja również mam słabość do prostych rozwiązań!"

ja bym ten zakład przyjął. Swoja droga, ostatnio skserowałem przez przypadek kawalek NP z 1952 r., i wydżwięk pewnych sformułowań był podobny. Tyle, że to było przemówienie z Plenum KC PZPR , gdzie.... wspolnym wysiłłkiem Prokuratorów i przy okazji sędziów udawało się walczyć z siłami reakcji i w ogole. O szczęsliwy dniu!!
ropuch napisał w dniu 06.09.2011 o godzinie 08:25:49 :
"Sandman" napisał:

Lobby? Hmmm...


Może ktoś znowu pojecha na jakieś "szkolenie" ...
Kubuś napisał w dniu 06.09.2011 o godzinie 16:56:39 :
Na proste klauzule sądy muszą poczekać

http://www.rp.pl/artykul/712340-Klauzule-wykonalnosci-nadal-beda-blokowac-sady-cywilne.html

Nadawanie klauzuli wykonalności wyrokom za pomocą pieczęci zostanie przywrócone, ale dopiero w przyszłej kadencji
falkenstein napisał w dniu 06.09.2011 o godzinie 17:20:52 :
U nas nie ma czego przywracać, bo stosujemy zdroworozsądkową wykładnię orzeczenia TK. Znaczy że uchylili nieobowiązujący przepis więc ten co obowiązuje to obowiązuje.
Dred napisał w dniu 06.09.2011 o godzinie 20:34:37 :
"falkenstein" napisał:

U nas nie ma czego przywracać, bo stosujemy zdroworozsądkową wykładnię orzeczenia TK. Znaczy że uchylili nieobowiązujący przepis więc ten co obowiązuje to obowiązuje.
na Zachodzie również bez zmian
Gotka napisał w dniu 07.09.2011 o godzinie 08:34:25 :
"Dred" napisał:

U nas nie ma czego przywracać, bo stosujemy zdroworozsądkową wykładnię orzeczenia TK. Znaczy że uchylili nieobowiązujący przepis więc ten co obowiązuje to obowiązuje.
na Zachodzie również bez zmian
szerokopjętym Zachodzie
piotr412 napisał w dniu 09.09.2011 o godzinie 15:52:36 :
Morg napisał w dniu 09.09.2011 o godzinie 15:59:48 :
– Twierdzenia i argumenty prezentowane przez strony mają pomóc sędziemu w wydaniu sprawiedliwego wyroku. Tymczasem ustawodawca zakłada ich złą wolę – wskazuje Mikołaj Ostrowski, adwokat z Kancelarii Michałowski, Stefański.

Cóż... tak na moje oko to raczej Państwo senatorowie założyli złą wolę Sądów...
Sandman napisał w dniu 10.09.2011 o godzinie 08:11:39 :
"Rzepa" napisał:

– To nie jest dobre rozwiązanie. Sędziemu nie powinno pozostawiać się swobodnego decydowania, czy strona może złożyć pismo, czy nie – mówi Piotr Zientarski, przewodniczący komisji.

I jako przykład podaje sytuację, w której strona dopiero na dalszym etapie postępowania decyduje się wziąć profesjonalnego pełnomocnika.

I co ma zrobić taki adwokat, który przejmuje sprawę, w której już dawno złożono odpowiedź na pozew, a sędzia stwierdził, że nie ma potrzeby składać dalszych pism procesowych – pyta retorycznie Piotr Zientarski.


Uświadomić takiemu klientowi, że prawdopodobnie przegrał sprawę, bo przyszedł do specjalisty za późno?
Joasia napisał w dniu 11.09.2011 o godzinie 09:10:11 :
Wiecie skąd wziął się ten przepis? Ten o zakazie składania pism bez zgody sądu? Ano - z SN-u. Otóż sędziowie tamtejsi mieli mnóstwo roboty z pismami składanymi w kasacjach. Zwłaszcza jak kancelarie duże, kasujące klientów od godziny pracy - pisma wielkości całych tomów akt (jeden tom ma mieć maks. 450 kart? czy 350? nie pamietam...) - i re-pismo, i re-re-pismo itd. A oni musieli to czytać. I się wnerwiali. Więc wymyślono, że jest zakaz składania pism bez zgody sądu. I tyle. Jeden profesor [nazwiska miłosiernie nie wspomnę], współtwórca obecnej noweli, autentycznie chwalił się tym przed sędziami na studiach podyplomowych, cieszył się z tego pomysłu. I był potem ogromnie zdegustowany, gdy sędziowie liniowi (pierwszoinstancyjni) się oburzyli, że to przepis kuriozalny, że sprzeczny z prawem do sądu itd. I to pomimo, że każdy z nas ma czasem dość przedzierając się przez 14-tą stronę pisma ręcznie pisanego, opisującego żywot strony, jej roddziny, sąsiadów oraz lokalnych polityków - aż w końcu na 15-tej stronie pojawia się informacja, która - jeśli okaże się prawdziwa, zadecyduje o rozstrzygnięciu. [Pewnie, że nieraz z tych pism nie wynika nic, ale jednak - co zrobić z takimi, które zawierają jednak ważne informacje?]

Nie sądzę, by ten przepis długo pożył. Pierwszy z brzegu sąd rejonowy jak dostanie takie pismo poza zgodą sądu, gdzie będą podniesione ważne okoliczności - wyśle zapytanie do TK.
Johnson napisał w dniu 11.09.2011 o godzinie 09:43:35 :
A jako sędzia I instancji powiem że przepis mi się podoba - ja też nie mam ochoty czytać bezsensownych pism stron.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 11.09.2011 o godzinie 09:43:50 :
"Joasia" napisał:


Pierwszy z brzegu sąd rejonowy jak dostanie takie pismo poza zgodą sądu, gdzie będą podniesione ważne okoliczności - wyśle zapytanie do TK.


Oj nie sądzę, że pierwszy z brzegu To nie jest takie proste napisać pytanie do TK...
romanoza napisał w dniu 13.09.2011 o godzinie 10:20:43 :
http://blog.rp.pl/prawoipodatki/2011/09/12/reforma-procedury-cywilnej-byc-albo-nie-byc/
piotr412 napisał w dniu 14.09.2011 o godzinie 15:27:07 :
Senat wprowadził wczoraj jedynie kilka, raczej technicznych poprawek, które nie wpływają na istotę proponowanych zmian.
mariusz78 napisał w dniu 16.09.2011 o godzinie 09:01:38 :
"piotr412" napisał:

Senat wprowadził wczoraj jedynie kilka, raczej technicznych poprawek, które nie wpływają na istotę proponowanych zmian.


A tutaj treść poprawek.

[ Dodano: Pią Wrz 16, 2011 9:04 am ]
Jutro (16.09.2011 r.) Sejm ma zająć się tymi poprawkami
doctor napisał w dniu 16.09.2011 o godzinie 22:51:11 :
Sejm przyklepał, co miał przyklepać, więc trzeba będzie zacząć studiować przepisy składające się na tę "Wielką Nowelizację". Autorzy komentarzy do KPC już na pewno ostrzą pióra a specjaliści-teoretycy od procedury cywilny szykują się do przeprowadzenia wielu godzin szkoleń - ileż nowych, fascynujących zagadnień do omówienia, np. na czym polegają "wyjątkowe okoliczności" o których mowa w art. 207 par. 6 KPC.

[ Dodano: Pią Wrz 16, 2011 10:57 pm ]
Ja na razie próbuję w tych nowych przepisach znaleźć odpowiedź na pytanie: kiedy dowody i twierdzenia zgłaszane przez stronę są "spóźnione" (nasz racjonalny ustawodawca dwa razy - w art. 207 par. 6 i 212 par. 2 kpc - za pomocą tych samych słów wskazał co się ma dziać z takimi dowodami i twierdzeniami, jednakże nie raczył określić jakie mianowicie dowody i twierdzenia uznać należy za "spóźnione".
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 16.09.2011 o godzinie 23:02:49 :
"doctor" napisał:

Autorzy komentarzy do KPC już na pewno ostrzą pióra


Pierwszy komentarz w zakresie egzekucji, według zapowiedzi pewnej Autorki, ma się ukazać jeszcze w tym roku. Komentarz był przygotowywany na podstawie projektu. Tak się teraz pisze komentarze... Już późną wiosną słyszałem, że najpóźniej w październiku br. nowelizacja zostanie przegłosowana. No i prosze - sprawdziło się
doctor napisał w dniu 17.09.2011 o godzinie 09:19:18 :
OK, niech powstają te komentarze, bo może wtedy się dowiemy, np. kiedy dowody i twierdzenia - na gruncie nowych przepisów - są "spóźnione". Bo na razie jest to wielce zagadkowe: można by np. przypuszczać, że twórcom nowelizacji chodziło o dowody niezgłoszone w pozwie, odpowiedzi na pozew i pismach przygotowawczych składanych na zarządzenie przewodniczącego przed pierwszym terminem rozprawy (art.207 par. 3 kpc) ale nie da się tego pogodzić z art. 212 par. 1 kpc z którego z kolei wynika, że sąd ma na rozprawie dążyć do tego, aby strony przytoczyły dowody. W zakresie postępowania dowodowego ta nowelizacja jest wysoce niezborna i z pewnoscią nie spowoduje skrócenia czasu trwania postępowania.
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 17.09.2011 o godzinie 10:15:44 :
Akurat w zakresie postępowania dowodowego na etapie prac parlamentarnych wprowadzano jakies poprawki, więc prawde mówiąc nie wiem jaki ostateczny kształt nadano tym regulacjom.
AQUA napisał w dniu 17.09.2011 o godzinie 14:06:23 :
http://lex.pl/?cmd=artykul,15588,title,nowelizacja-procedury-cywilnej-do-prezydenta-sejm-przyjal-7-poprawek-senatu-


Nowelizacja procedury cywilnej - do prezydenta; Sejm przyjął 7 poprawek Senatu
jaksa napisał w dniu 18.09.2011 o godzinie 11:10:15 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Autorzy komentarzy do KPC już na pewno ostrzą pióra


Pierwszy komentarz w zakresie egzekucji, według zapowiedzi pewnej Autorki, ma się ukazać jeszcze w tym roku. Komentarz był przygotowywany na podstawie projektu. Tak się teraz pisze komentarze... Już późną wiosną słyszałem, że najpóźniej w październiku br. nowelizacja zostanie przegłosowana. No i prosze - sprawdziło się
w przepowiednie dla Polski i Świata to ja zbytnio nie wierze. W ostatniej chwili sie udalo, choc rownie dobrze mogło byc inaczej. Komentarze bedą, owszem, juz sie pisza. Co do tych dowodów, to rzeczywiscie jest problem. Pierwszy "komentarz" to jest nasz http://www.ksiegarnia.beck.pl/czasopisma-biblioteka-iustitia/id7158,Reforma-postepowania-cywilnego-w-swietle-projektow-Komisji-Kodyfikacyjnej.html
ta sama osoba, raczej bedzie autorem tej częsci komentarza lexisowego . Jednak, cza czekac na pierwsze judykaty SN-u, bo podobnie jak przy preklkuzji one nadadza ton. Zwazywszy na odwolania od wyroków uchylajacych, rola SN-u bedzie tym większa
doctor napisał w dniu 19.09.2011 o godzinie 17:21:34 :
"jaksa" napisał:

cza czekac na pierwsze judykaty SN-u, bo podobnie jak przy preklkuzji one nadadza ton. Zwazywszy na odwolania od wyroków uchylajacych, rola SN-u bedzie tym większa


SN zapewne stwierdzi, że ocena, czy dowód jest spóźniony wymaga dokonania wszechstronnej oceny okolicznosci konkretnej sprawy. Czyli: w razie wątpliwości - uchył!
jaksa napisał w dniu 19.09.2011 o godzinie 18:22:54 :
"doctor" napisał:

cza czekac na pierwsze judykaty SN-u, bo podobnie jak przy preklkuzji one nadadza ton. Zwazywszy na odwolania od wyroków uchylajacych, rola SN-u bedzie tym większa


SN zapewne stwierdzi, że ocena, czy dowód jest spóźniony wymaga dokonania wszechstronnej oceny okolicznosci konkretnej sprawy. Czyli: w razie wątpliwości - uchył!

nie uwazam. Zwlaszcza w kontekscie, ze caly czas tak w orzeczncitwie, jak i w KKPC podkreśla sie wyjątkowośc uchylania
falkenstein napisał w dniu 19.09.2011 o godzinie 18:40:40 :
SN generalnie jest przeciwny uchylaniu. Ale dopóki nie będą do niego trafiały zażalenia na uchyły to nie będzie mógł temu nadać postaci konkretnych orzeczeń.
Włóczykij napisał w dniu 19.09.2011 o godzinie 19:48:23 :
no ale w to, że napisze jako wykładnię, że zależy od okoliczności danej sprawy i wszechstronnego ich rozważenia, to akurat wierzę, no bo co więcej tu można i tak zwykle w takich ocennych jest
mariusz78 napisał w dniu 20.09.2011 o godzinie 09:27:51 :
Ma ktoś z was namiary na treść nowelizacji w wersji, która trafi do Prezydenta?
AQUA napisał w dniu 20.09.2011 o godzinie 10:00:25 :
http://www.senat.gov.pl/k7/pos/083/083porz.htm

punkt 12
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 26.10.2011 o godzinie 19:31:37 :
Na stronie MS-u dostepny jest projekt ustawy o zmianie kpc oraz innych ustaw, dotyczący EPU. Projekt opatrzony jest datą 26.08.2011 r. Jest na etapie uzgodnień międzyresortowych.

Przy okazji "dorzucono" zmiany w postępowaniu klauzulowym.
Projekt jest bardzo obszerny (39 stron plus uzasadnienie - w sumie 80...)

http://bip.ms.gov.pl/pl/projekty-aktow-prawnych/prawo-cywilne/

poz. 14.

To co mnie najbardziej interesuje:

26)w art. 760:
a) po § 1 dodaje się § 1[1] w brzmieniu:
„§ 1[1]. Jeśli postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte drogą elektroniczną wnioski i oświadczenia wierzyciela składa się wyłącznie drogą elektroniczną. W takim przypadku wierzyciel powinien wskazać dowody na poparcie swoich twierdzeń. Dowodów nie dołącza się.”,
b) § 2 otrzymuje brzmienie:
„§ 2.W wypadku, gdy według przepisów kodeksu niniejszego zachodzi potrzeba wysłuchania strony, wysłuchanie odbywa się, stosownie do okoliczności, bądź przez spisanie protokołu w obecności lub nieobecności drugiej strony, bądź przez oświadczenie strony na piśmie. Oświadczenie wierzyciela złożone w sposób zgodny z przepisem § 1[1] jest równoważne z oświadczeniem złożonym na piśmie.”,

27) w art. 773 po § 2[1] dodaje się § 2[2] w brzmieniu:
„§ 2[2].Jeżeli zawiadomienie o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego doręczone zostało bankowi elektronicznie, łączne prowadzenie egzekucji przejmuje komornik.”

28) po art. 781[1] dodaje się art. 7812 w brzmieniu:
„Art. 781[2]. §1. Wniosek o nadanie bankowemu tytułowi egzekucyjnemu w postaci elektronicznej klauzuli wykonalności składa się wyłącznie drogą elektroniczną.
§ 2. Wniosek, o którym mowa w § 1 może dotyczyć tylko jednego bankowego tytułu egzekucyjnego.
§ 3.Do wniosku, o którym mowa w § 1, poza bankowym tytułem egzekucyjnym w postaci elektronicznej, dołącza się elektroniczne odpisy dokumentów istniejących w postaci papierowej. Odpis winien zostać poświadczony za zgodność z oryginałem przez wnioskodawcę. Art. 129 § 3 i 4 stosuje się odpowiednio.
§ 4. Czynności w sprawach, o których mowa w § 1 może wykonywać referendarz sądowy.
§ 5. Minister Sprawiedliwości, określi, w drodze rozporządzenia, strukturę i sposób sporządzania elektronicznych odpisów biorąc pod uwagę bezpieczeństwo posługiwania się dokumentami w postaci elektronicznej, dostępność akt postępowania w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu dla stron tego postępowania egzekucyjnego i potrzebę ułatwienia i przyspieszenia tego postępowania.”;

29) w art. 783:
a)§ 3 otrzymuje brzmienie:
„§ 3. Postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu pochodzącemu od sądu ma postać odcisku pieczęci lub wydruku obejmującego treść klauzuli ustaloną na podstawie § 2. Postanowienie to umieszcza się na wypisie tytułu egzekucyjnego, zaś na jego oryginale czyni się wzmiankę o wydaniu tytułu wykonawczego.”,b) po § 3 dodaje się §31 i 32w brzmieniu:
„§ 31. Przepisu § 3 nie stosuje się w przypadkach, o których mowa w art. 7781, 787, 7871, 788, 789 i 783 § 4.
§ 32. Nadanie klauzuli wykonalności tytułowi egzekucyjnemu niepochodzącemu od sądu oraz w przypadkach, o których mowa w art. 7781, 787, 7871, 788 i 789 następuje w drodze oddzielnego postanowienia obejmującego dane dotyczące tytułu egzekucyjnego, stron oraz, w razie potrzeby, świadczenia będącego przedmiotem egzekucji.Postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności nie opatruje się klauzulą wykonalności.”,c) § 4 otrzymuje brzmienie:
"§ 4. Jeżeli tytuł egzekucyjny ma postać elektroniczną, klauzulę wykonalności pozostawia się wyłącznie w systemie teleinformatycznym, z wyłączeniem przypadków, o których mowa w art. 7781, 787, 7871, 788 oraz 789.”;

30) po art. 794 dodaje się art. 7941 i 7942w brzmieniu:
„Art. 794[1]. § 1. Orzeczenie o kosztach postępowania klauzulowego podlega wykonaniu bez potrzeby zaopatrywania go w klauzulę wykonalności.
§ 2. W razie nadania klauzuli wykonalności w sposób przewidziany w art. 783 § 3, postanowienie o kosztach postępowania klauzulowego ma postać samego rozstrzygnięcia zamieszczanego pod treścią klauzuli.
§ 3. Do postanowienia o kosztach postępowania klauzulowego przepisy art. 794[2] oraz 795 stosuje się odpowiednio.

Art. 794[2]. § 1. Postanowienie w przedmiocie nadania klauzuli wykonalności doręcza się wyłącznie wierzycielowi z zastrzeżeniem § 3 zd. 2.
§ 2. Jeżeli klauzulę wykonalności nadano w sposób określony w art. 783 § 3, uzasadnienie postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności sporządza się na wniosek wierzyciela zgłoszony w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu tytułu wykonawczego.
§ 3. Dłużnik może zgłosić wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Jeżeli wydano oddzielne postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności wraz z uzasadnieniem, to w razie zgłoszenia przez dłużnika wniosku, o którym mowa w zdaniu poprzednim, doręcza się mu odpis tego postanowienia wraz z uzasadnieniem.”
;

31) w art. 795§ 2 otrzymuje brzmienie:
„§ 2. Termin do wniesienia zażalenia biegnie dla wierzyciela od daty wydania mu tytułu wykonawczego lub postanowienia odmownego, a dla dłużnika – oddaty doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. W razie zgłoszenia wniosku, o którym mowa w art. 7942 § 2 lub § 3, termin do wniesienia zażalenia biegnie od dnia doręczenia skarżącemu uzasadnienia lub odpisu postanowienia z uzasadnieniem.”;

34) po art. 795[6] dodaje się art. 795[6a] w brzmieniu:
„Art. 795[6a]. W przypadku, gdy tytuł egzekucyjny wydany został w postaci elektronicznej stwierdzenie jego wykonalności następuje w postaci pisemnej. Postanowienie w tym przedmiocie doręcza się wraz z dokumentem uzyskanym z systemu teleinformatycznego umożliwiającym weryfikację istnienia i treści tytułu egzekucyjnego, sporządzonym według zasad właściwych dla odpisu orzeczenia. Forma dokumentu, o jakim mowa w zdaniu poprzednim, odpowiada formie przewidzianej w przepisach odrębnych.”

Jak Wam się podoba propozycja dotycząca doręczania postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności dłużnikowi? Ustawodawca nie zdecydował się na regulację analogiczną do tego co jest w zabezpieczającym.

W uzasadnieniu projektu wskazano:

"Doręczenie tego postanowienia dłużnikowi mogłoby umożliwić mu podjęcie działań zmierzających do usunięcia składników majątkowych w celu uniknięcia egzekucji. Dłużnik dowiaduje się o nadaniu klauzuli wykonalności dopiero w wyniku doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. W ten sposób wprowadzona zostanie również wyraźna podstawa do odpowiedniego stosowania w postępowaniu klauzulowym przepisu art. 395 § 1 w tej części, w której zwalnia on z obowiązku doręczenia stronie przeciwnej odpisu zażalenia."
cin napisał w dniu 26.10.2011 o godzinie 20:06:00 :
mnie się bardzo podoba
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 26.10.2011 o godzinie 20:18:42 :
Nie dziwię się

Faktem jest, że dzieki takiemu rozwiązaniu sprytnie uwzględniono zarówno te przypadki gdy wydaje sie odrębne postanowienie jak i te w których wystarcza pieczęć.
maryla napisał w dniu 26.10.2011 o godzinie 20:24:59 :
wszędzie tylko pouczenia
Johnson napisał w dniu 26.10.2011 o godzinie 20:33:23 :
"maryla" napisał:

wszędzie tylko pouczenia


Najprościej będzie wysyłać wszystkim kpc

[ Dodano: Sro Paź 26, 2011 8:40 pm ]
Dla mnie dziwne jest dlaczego w art. 207 §2 kpc o złożeniu pisma na początku przepisu decyduje przewodniczący (zarządzenie) a dalej już sąd (postanowienie). Po co się pytam to postanowienie i ta różnica skoro w obecnych czasach sąd = przewodniczący.

I co ma znaczyć art. 207 §7 kp jak jest art. 207 §1 kpc ???
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 29.10.2011 o godzinie 09:09:51 :
Wydaje mi się, iż należałoby wprost uregulować, iż w razie umorzenia postępowania na skutek nie usunięcia braków formalnych pozwu po EPU pozew nie wywołuje skutków jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Z art. 355 kpc to nie wynika. Ma to istotne znaczenie z punktu widzenia przerwania biegu przedawnienia.

Pozdrowienia i szacun dla Pudlonki, która zwróciła mi uwage na ten problem

PS. Czy u was braki formalne pozwu się usuwa czy uzupełnia? Moim zdaniem braku nie da sie usunąć, można go uzupełnić
mpałka napisał w dniu 11.02.2012 o godzinie 18:00:33 :
"cin" napisał:

mnie się bardzo podoba


A ja bym ciut zmienił:

Ad. art. 1 pkt 30 w zakresie art. 794[2] § 3 Kpc
Dla przyspieszenia postępowania egzekucyjnego nadać temu przepisowi następujące brzmienie:
"§ 3. Jeżeli klauzulę wykonalności nadano w sposób określony w art. 783 § 3, dłużnik może zgłosić wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia postanowienia o nadaniu klauzuli wykonalności w terminie tygodniowym od dnia doręczenia mu zawiadomienia o wszczęciu egzekucji.”

Jednocześnie należałoby nadać następujące brzmienie art. 805 § 1 Kpc:
"Przy pierwszej czynności egzekucyjnej doręcza się dłużnikowi zawiadomienie o wszczęciu egzekucji wraz z wymienieniem sposobu egzekucji oraz odpis tytułu wykonawczego. W przypadku tytułu wykonawczego, o którym mowa w art. 783 § 4 zamiast odpisu tytułu podaje się jego treść w zawiadomieniu."


Skoro komornik dysponuje oryginałem tytułu wykonawczego, to należy wykorzystać doręczenie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji, aby jednocześnie doręczyć dłużnikowi odpis postanowienia klauzulowego i w ten sposób otworzyć mu termin do zaskarżenia postanowienia klauzulowego, jeżeli zawiera ono uzasadnienie. Zaoszczędzi to niepotrzebnego wpływu pism do sądów w toku egzekucji i skróci czas pozostawania wierzyciela w niepewności co do prawomocności postanowienia klauzulowego. Dopuszczalność sporządzania przez komornika odpisów tytułów wykonawczych może zostać zastrzeżona w ustawie o komornikach sądowych i egzekucji.

Więcej uwag do projektu tutaj: http://www.referendarz.pl/index.php?option=com_remository&Itemid=31&func=fileinfo&id=136
Tomasz Zawiślak napisał w dniu 11.02.2012 o godzinie 20:30:16 :
Instytucja "odpisu tytułu wykonawczego" mi się nie podoba... Ustawodawcy chyba też, skoro z art. 889 par. 1 pkt 2 k.p.c. zniknęła 1.01.2010 r. wzmianka o "odpisie tytułu wykonawczego".
Nie do końca było wiadomo, kto ten odpis ma sporządzić. W komentarzach do kpc wskazywano zazwyczaj na komornika.
Moim zdaniem "odpis tytułu wykonawczego" rozumianego jako tytuł egzkucyjny zaopatrzony w klauzulę to dziwactwo...
SRS napisał w dniu 13.02.2012 o godzinie 21:30:48 :
"Tomasz Zawiślak" napisał:

Wydaje mi się, iż należałoby wprost uregulować, iż w razie umorzenia postępowania na skutek nie usunięcia braków formalnych pozwu po EPU pozew nie wywołuje skutków jakie ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa. Z art. 355 kpc to nie wynika. Ma to istotne znaczenie z punktu widzenia przerwania biegu przedawnienia.

Pozdrowienia i szacun dla Pudlonki, która zwróciła mi uwage na ten problem

PS. Czy u was braki formalne pozwu się usuwa czy uzupełnia? Moim zdaniem braku nie da sie usunąć, można go uzupełnić


raczej byłbym za tym aby umorzona sprawa przerywała bieg przedawnienia; przedawnienie jest ulomnym rozwiazaniem - dlaczego nie promować właściwego wykonania zobowiazania nawet kosztem przesuniecia terminów . w koncu wierzyciel podejmuje działanie, pisze pozew - to powinno miec pzrełożenie na przedawninie.

[ Dodano: Pon Lut 13, 2012 9:33 pm ]
zarówno w sprawach zwyklych jak i w EPU.
karuzelka napisał w dniu 19.02.2012 o godzinie 13:03:24 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/595085,sprawdz_stan_procesu_cywilnego_w_internecie.html

Na zniesieniu procedury gospodarczej nikt nie ucierpi


Chyba tego nie było ?
Sandman napisał w dniu 19.02.2012 o godzinie 14:55:11 :
Karuzelko, chyba pomyłka z linkiem...
karuzelka napisał w dniu 19.02.2012 o godzinie 15:08:04 :
UUUUUUps, przepraszam
Miało być tak:

http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/593257,na_zniesieniu_procedury_gospodarczej_nikt_nie_ucierpi.html

Na zniesieniu procedury gospodarczej nikt nie ucierpi
iga napisał w dniu 05.03.2012 o godzinie 20:38:28 :
"Johnson" napisał:

I co ma znaczyć art. 207 §7 kp jak jest art. 207 §1 kpc ???

też tego nie rozumiem. U nas na szkoleniu przedstawiono to tak, że na podstawie obecnego brzmienia art. 207 kpc pozwany ma prawo złożyć odpowiedź na pozew jedynie na zarządzenie przewodniczącego. Ale przemyślałam to i mam wątpliwości bo po pierwsze z art. 207 nie wynika by pomiędzy par. 1 i 2 istaniał taki oczywisty związek. Poza tym nie bardzo wyobrażam sobie jak miałaby wyglądać równowaga procesowa stron jeśli jedna strona miałaby prawo złożyć pozew na piśmie, w którym szeroko mogłaby wywodzić swoje stanowisko, powołując orzecznictwo i przepisy, a pozwany byłby tego prawa pozbawiony, a konkretnie uzależniony od woli i chęci przewodniczącego. Oczywiście pozwany może wyartykułować swoje stanowisko na rozprawie - ale to już nie jest to samo. Być może chodzi o przeciwdziałaniu sytuacjom, gdy pozwany składa odpowiedź na pozew na rozprawie i wówczas pozwód wnosi o odroczenie, by się z tym zapoznać. Ale mimo wszystko coś jest nie tak...

Zatem byłabym za tym, by nowy art. 207 odczytywać tak, że pozwany co do zasady nadal może wnosić odpowiedź na pozew (par.1), niemniej jednak, jeśli do złożenia odpowiedzi na pozew zostanie wezwany przez przewodniczącego (par. 2), to musi to uczynić z zachowaniem wymogów przewidzianych w par. 2, bo inaczej pozew zostanie zwrócony (par. 7).
Wydaje mi się ponadto, że w par. 2 jest pomyłka. Par 2 brzmi bowiem następująco:
"§ 2. Przewodniczący może zarządzić wniesienie odpowiedzi na pozew w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż dwa tygodnie." - "nie krótszym niż dwa tygodnie" - czyli innymi słowy "dłuższym niż dwa tygodnie". Oznaczałoby to, że odpowiedź na pozew złożona przed upływem dwóch tygodni od wezwania podlega zwrotowi, podczas gdy złożona po upływie dwóch tygodni, np. w ostatniej chwili jest ok. To jest oczywiście bzdura, więc par. 2 powinien chyba brzmieć :"§ 2. Przewodniczący może zarządzić wniesienie odpowiedzi na pozew w wyznaczonym terminie, nie dłuższym niż dwa tygodnie.
Joasia napisał w dniu 06.03.2012 o godzinie 20:44:03 :
NIe. Chodzi o to, żeby sędzia zakreślając termin na złożenie odpowiedzi na pozew nie zakreślił terminu zbyt krótkiego. Że np. pozew zajmuje 5 tomów, a sędzia każe złożyć odpowiedź na pozew w terminie 3 dni. Więc dali termin minimalny - 2 tygodnie. Jak sędzia chce, to może dać dłuższy - stosownie do tego, jak ocenia stopień trudności sprawy.

[ Dodano: Wto Mar 06, 2012 8:46 pm ]
A złożenie odpowiedzi wcześniej niż przed upływem wyznaczonego terminu nigdy nie skutkuje zwrotem czy odrzuceniem czy czym tam jeszcze. Termin określa dzień ostatni - nie określa dnia piewrszego. To jak z zażaleniem na kaluzule wykonalnści: dłużnik może je wnieść w terminie 7 dni od zawiadomienia go przez komornika o wszczęciu egzekucji - ale jeśli wniesie wcześniej niż komornik go zawwiadomił - to wszystko OK.
iga napisał w dniu 06.03.2012 o godzinie 21:37:06 :
"Joasia" napisał:

NIe. Chodzi o to, żeby sędzia zakreślając termin na złożenie odpowiedzi na pozew nie zakreślił terminu zbyt krótkiego. Że np. pozew zajmuje 5 tomów, a sędzia każe złożyć odpowiedź na pozew w terminie 3 dni. Więc dali termin minimalny - 2 tygodnie. Jak sędzia chce, to może dać dłuższy - stosownie do tego, jak ocenia stopień trudności sprawy.

[ Dodano: Wto Mar 06, 2012 8:46 pm ]
A złożenie odpowiedzi wcześniej niż przed upływem wyznaczonego terminu nigdy nie skutkuje zwrotem czy odrzuceniem czy czym tam jeszcze. Termin określa dzień ostatni - nie określa dnia piewrszego. To jak z zażaleniem na kaluzule wykonalnści: dłużnik może je wnieść w terminie 7 dni od zawiadomienia go przez komornika o wszczęciu egzekucji - ale jeśli wniesie wcześniej niż komornik go zawwiadomił - to wszystko OK.



też się zastanawiałam czy nie chodzi o to by dać pozwanemu dostatecznie dużo czasu - tylko wobec tego w jakiej sytuacji ten pozew ulegałby zwrotowi, skoro ani wcześniejsze ani późniejsze złożenie do tego nie kwalifikuje?
Joasia napisał w dniu 06.03.2012 o godzinie 21:55:58 :
Rozumiem, że chodzi nie o pozew, tylko o odpowiedź na pozew. Może po prostu wcale nie zwracać, tylko pomijać zawarte w niej wnioski i twierdzenia - jeśli zostanie złożona po wyznaczonym przez sędziego terminie.
Jest wprawdzie przepis o tym, że można wszystko do zamknięcia rozprawy - ale juz np. zdaniem SSN H. Pietrzkowskiego (na szkoleniu z noweli kpc dla warszawskich adwokatów; hmm... czemu SN szkoli adwokatów, a nie szkoli sędziów?...) znaczy to tyle, że owszem, można do zamknięcia rozprawy - ale tylko wtedy, gdy nie ma żadnego innego wcześniejszego terminu prekludyjnego. Moim zdaniem to nie wynika z brzmienia przepisu - i dlatego uważam, że ta nowelizacja jest do bani - ale w końcu, jak mi powiedział znajomy adwokat, w odpowiedzi na moje stwierdzenie, że nie obchodzi mnie, co chcieli napisać - ważne, co napisali:
- A mnie nie obchodzi, co napisali, tylko jak to SN będzie wykładał.
Po namyśle przyznałam mu rację.
iga napisał w dniu 06.03.2012 o godzinie 22:02:21 :
oczywiście chodzi o odpowiedź na pozew a nie o pozew, przejęzyczenie.
Szkopuł w tym, że par. 7 mówi o zwrocie odpowiedzi na pozew i ja sobie nie umiem wyobrazić sytuacji kiedy miałby następować ten zwrot i wykoncypowałam że pewnie chodzi o przekroczenie terminu, a w przepisie jest pomyłka, ale skoro twierdzisz, że termin jest ok. ( i skłonna jestem się z tym zgodzić) to naprawdę już ne wiem w jakiej sytuacji miałby następować ten zwrot - bo par. 2 mówi jedynie o terminie i innych ewentualnych przesłanek do zwrotu nie wymienia
Johnson napisał w dniu 06.03.2012 o godzinie 22:14:14 :
Po przemyśleniu sprawy widzę to tak:

1) §1 czyli termin do przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę jest dla wszystkich pozwanych, chyba że sąd zastosuje
2) §2 i postanowi wyznaczyć pozwanemu krótszy termin niż najbliższą rozprawę, nie krótszy jednak niż 2 tygodnie i wtedy gdy to zrobi, a pozwany to zignoruje i złoży odpowiedź na pozew później niż chciał sąd to
3) §7 przewodniczący zwraca spóźnioną odpowiedź na pozew, choćby była ona w terminie określonym w §1

Po terminie określonym przez §1 zgodnie z §3 zd 2 pozwany może nie może złożyć bez zgody sądu niczego, poza wnioskiem dowodowym, a jak złoży coś więcej bez zgody sądu to należy zwrócić pismo.
Włóczykij napisał w dniu 07.03.2012 o godzinie 00:09:33 :
a zaraz zacznie się korowód z tym, że zwrócimy i brak w aktach dokumentu z datą z jaką złożoną dla potwierdzenia, kiedy złożono /znając tendencje do kserowania w sądzie, to faktycznie centralne rozdawania papieru zyskuje nową jakość i do tego te przepiękne rozmowy, ale ja złożyłem w terminie po terminie, nie, nie sprzeciw, bo jak w tym terminie to po tym terminie i tak rozprawa będzie płynąć ...tylko ku jakiej prawdzie procesowej?/

[ Dodano: Sro Mar 07, 2012 12:10 am ]
a społeczeństwo pokocha nas jeszcze bardziej za taką sprawidliwość formalną ...
iga napisał w dniu 07.03.2012 o godzinie 18:32:44 :
w ostatnim poście nie miałam racji, bo oczywiście górną granicę terminu zakreśla sąd np. "w terminie jednego miesiąca" (byle nie był krótszy niż dwa tygodnie) i po przekroczeniu przez pozwanego tego termminu zakreślonego przez sąd - np. tego przykładowego miesiąca - następowałby zwrot. Więc chyba wszystko by się zgadzało. Brakło mi wyobraźni by pojąć co poeta miał na myśli
Johnson napisał w dniu 07.03.2012 o godzinie 19:11:17 :
Ja tam będę zawsze ustalał termin na 2 tygodnie, zwracał spóźnione odpowiedzi i wydawał wyroki zaoczne
Łukasz napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 18:15:32 :
"Johnson" napisał:

Ja tam będę zawsze ustalał termin na 2 tygodnie, zwracał spóźnione odpowiedzi i wydawał wyroki zaoczne


A ja też choć może nie zawsze - jak pozew z załącznikami ma np. 45 tomów - takie coś w ostatnim tygodniu zapukało do mojej szafy i pół jej bez żenady zajęło ;-) - to dam troszkę więcej. Ale co do reszty nawet wzorów zarządzeń nie będę musiał przerabiać
Joasia napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 19:32:59 :
Łukasz, miałeś w szafie miejsce na 45 tomów? Musisz mieć bardzo wyczyszczoną szafę...
Greebo napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 19:56:16 :
Joasia, zauważ, że 45 tomów zajęło połowę szafy. Jakby miał bardzo wyczyszczoną weszłoby prawie 100
karuzelka napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 20:06:13 :
"Greebo" napisał:

Joasia, zauważ, że 45 tomów zajęło połowę szafy. Jakby miał bardzo wyczyszczoną weszłoby prawie 100

... a skąd wiadomo, co to jest za szafa ?
Są szafy i... szafy przecież.
Łukasz napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 22:10:46 :
"Joasia" napisał:

Łukasz, miałeś w szafie miejsce na 45 tomów? Musisz mieć bardzo wyczyszczoną szafę...


To moja nowa szafa - miałem dotąd 2 ale w ramach promocji dostałem trzecią bo jednego dnia dostałem 45 tomów tej nówki sztuki i ok. 60 tomów odświeżonej bo w nowych okładkach - właśnie wróciła z SA ale ma swoją historię - bodajże zaczęła się w 2003
falkenstein napisał w dniu 09.03.2012 o godzinie 23:12:14 :
Proponuję zapisać w KPC że objętość wszystkich pism procesowych złożonych przez stronę w toku postępowania, wraz z załącznikami nie może przekroczyć 100 stron standardowego maszynopisu
Joasia napisał w dniu 10.03.2012 o godzinie 08:37:32 :
miałem dotąd 2 ale w ramach promocji dostałem trzecią




A u mnie zabrali mi moją drugą szafę i w ten sposób jakoby ma się zmniejszyć mój referat - bo trzeba się zmieścić w jednej szafie.
Tę szafę chyba zawieźli do Łukasza
Hakoss napisał w dniu 10.03.2012 o godzinie 21:15:14 :
Trzeba było tylko w zabieranej szafie zostawić akta...
karuzelka napisał w dniu 19.03.2012 o godzinie 17:46:14 :
http://www.lex.pl/czytaj/-/artykul/dokumenty-bankowe-za-bardzo-pozbawione-mocy

Dokumenty bankowe za bardzo pozbawione mocy
Johnson napisał w dniu 12.04.2012 o godzinie 06:28:09 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/609477,kluby_za_dalsza_praca_nad_tzw_prawem_ostatniej_koszuli_czyli_egzekucja_komornicza.html

Ale chory pomysł ....
Gotka napisał w dniu 12.04.2012 o godzinie 07:37:32 :
"Johnson" napisał:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/609477,kluby_za_dalsza_praca_nad_tzw_prawem_ostatniej_koszuli_czyli_egzekucja_komornicza.html

Ale chory pomysł ....


taa, czyli mozna mieszkać w czyimś mieszkaniu i za to nie płacić
bo przecież eksmisja jest nieludzka
to może państwo z Ruchu Palikota zapłacą za tych lokatorów z własnej kieszeni?
cały problem z eksmisją jako źrodlem bezdomności jest w tym, że państwo nie wykonuje swoich obowiązków co do pomocy w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych tym, którzy nie dają rady sami - więc przerzuca się ten ciężar na prywatnych właścicieli. Więc może lepiej by politycy pomyśleli, jak skołonić gminy do tworzenia zasobu lokali socjalnych pozwalającego zaspokoić potrzeby osób zgłaszających się.
falkenstein napisał w dniu 12.04.2012 o godzinie 08:08:57 :
Kolejny raz zapominają, dla jakiego kraju chcą tworzyć prawo.
Toż przecież oczywistym jest, że teraz w każdym mieszkaniu zagrożonym egzekucją będzie mieszkało akurat tyle osób, żeby nie można go było zlicytować.

I ciekawy jestem w jaki sposób miałoby to być ustalane. Na jaki moment?
No i najlepsze pytanie - a co jak dłuznik mieszka w 100m mieszkaniu? Zlicytować 90m? Populizm czystej wody
Johnson napisał w dniu 12.04.2012 o godzinie 08:27:45 :
"Gotka" napisał:


cały problem z eksmisją jako źrodlem bezdomności jest w tym, że państwo nie wykonuje swoich obowiązków co do pomocy w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych tym, którzy nie dają rady sami


Problem polega na tym że państwo uważa to za swój obowiązek ...

Poza tym po takim prawie żaden bank nie udzieli kredytu hipotecznego na zakup mieszkania bo nie będzie go mógł sensownie zabezpieczyć.
Hakoss napisał w dniu 12.04.2012 o godzinie 21:11:39 :
Państwo uważa to za obowiązek Gmin,

czyli hojny Wojtek z cudzej kiesy...

tym oto lapidarnym sformułowaniem można skomentować całą ustawę o ochronie praw lokatorów, przepis art. 1046 i inne.
karuzelka napisał w dniu 19.04.2012 o godzinie 19:29:54 :
http://www.rp.pl/artykul/757643,862444-Zmiany-w-k-p-c---nadzieja-na-szybszy-proces.html?p=1

Zmiany w k.p.c.: nadzieja na szybszy proces
jaksa napisał w dniu 22.04.2012 o godzinie 20:48:20 :
"falkenstein" napisał:

Proponuję zapisać w KPC że objętość wszystkich pism procesowych złożonych przez stronę w toku postępowania, wraz z załącznikami nie może przekroczyć 100 stron standardowego maszynopisu


widzisz falki jak KKPC wzieła sobie do serca Twoje słowa i jak skroiła art. 207
Volver napisał w dniu 22.04.2012 o godzinie 21:58:49 :
"karuzelka" napisał:

Wkrótce będzie możliwe zażalenie poziome w postępowaniu cywilnym


a zatem więcej roboty dla szarej masy.
karuzelka napisał w dniu 22.04.2012 o godzinie 22:04:09 :
"Volver" napisał:

Wkrótce będzie możliwe zażalenie poziome w postępowaniu cywilnym


a zatem więcej roboty dla szarej masy.
Tak, dla "szarej masy" w sądach okręgowych.
Oooooj, Volver, nie zrozumiałam tej aluzji, sorry.
Włóczykij napisał w dniu 08.06.2012 o godzinie 00:35:39 :
http://www.rp.pl/artykul/887268-Nominacje-sedziow--prezydent-nie-musi-sie-spieszyc.html
Wprowadzenie miesięcznego terminu na rozpoznanie wniosku Krajowej Rady Sądownictwa o powołanie sędziego jest niezgodne z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny


to może termindo wydania klauzuli też niekonstytucyjny do zmian

poza tym co do tego zaskrżenia, rozstrzygnięcia pozostaję i tu nawet zgodziłam się z sejmem, że to taki instrukcyjny termin tylko był ...
falkenstein napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 17:54:22 :
Dzisiaj dostałem jakieś pismo informujące o mozliwości składania uwag do założeń projektu nowelizacji kpc. Tyle że te założenia zostały przesłane do wydziału mailem, a ja nie mam do niego dostępu. Czy ktoś może mnie oświecić o co chodzi w tej nowelizacji?
cin napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 18:08:11 :
Zapewne chodzi o ten projekt założeń


http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//1/48466/48467/48468/dokument38223.pdf?lastUpdateDay=05.07.12&lastUpdateHour=4%3A41&userLogged=false&date=czwartek%2C+5+lipiec+2012
Marbel napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 18:08:47 :
do nas przyszło to:

http://legislacja.rcl.gov.pl/docs//1/48466/48472/48473/dokument38242.pdf?lastUpdateDay=05.07.12&lastUpdateHour=4%3A41&userLogged=false&date=czwartek%2C+5+lipiec+2012
cin napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 18:10:13 :
Byłem pierwszy !!!
Marbel napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 18:11:39 :
no tak, za długo szukałam :-))
cin napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 18:17:16 :
Ale, mimo wszystko, oddaję wielki Szacun
kazanna napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 21:25:57 :
ale to nowy świecki zwyczaj - opiniowanie projektu założeń...
falkenstein napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 21:27:58 :
Zgadnijcie co będą nowelizować... tak jest, zgadliście. przepisy o nagrywaniu rozpraw.
Mira napisał w dniu 05.07.2012 o godzinie 22:26:31 :
ha ha ha no nie mów, a u nas dopiero w październiku mają zacząć nagrywanie
Greebo napisał w dniu 06.07.2012 o godzinie 14:44:50 :
"falkenstein" napisał:

Zgadnijcie co będą nowelizować... tak jest, zgadliście. przepisy o nagrywaniu rozpraw.
Przecież pisałem o tym w marcu... Zdziwieni?
karuzelka napisał w dniu 05.09.2012 o godzinie 19:06:42 :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/644876,projekt_dotyczacy_zmiany_w_k_p_c_pod_obstrzalem_krytyki_zostal_wycofany.html

Projekt dotyczący zmiany w k.p.c. pod obstrzałem krytyki. Został wycofany
Łukasz napisał w dniu 06.09.2012 o godzinie 00:27:43 :
Przedsiębiorcy nie grozi już wyrok zaoczny

http://prawo.rp.pl/artykul/757643,930606-Przedsiebiorcy-nie-grozi-juz-wyrok-zaoczny-na-posiedzeniu-niejawnym.html

Nie ma to jak z głową skrócić tytuł artykułu
APW napisał w dniu 07.09.2012 o godzinie 07:49:28 :
"Łukasz" napisał:

Nie ma to jak z głową skrócić tytuł artykułu

Ale przyznajmy, że sam artykuł też ma swoje smaczki:

Na podstawie takiego wyroku powód mógł prowadzić egzekucję, ponieważ wyrokom zaocznym sąd z urzędu nadaje klauzulę wykonalności (art. 333 § 1 pkt 3 k.p.c.).

Czy mi się wydaje, czy Autorka - skądinąd radca prawny, jak czytamy w notce - nie rozróżnia klauzuli wykonalności i rygoru natychmiastowej wykonalności?
Krecha napisał w dniu 15.09.2012 o godzinie 09:25:53 :
Może tak być, niestety, chyba często obserwujemy w naszej pracy niewiedzę pełnomocników nawet w podstawowych instytucjach prawnych. Ostatnio na rozprawie pan mecenas zwrócił mi uwagę, że chyba się pomyliłam, bo przecież k.p.c. nie przewiduje postępowania uproszczonego, tylko k.p.k.
Artykuły rss
Czy CBA stosuje narzędzia do zdalnego kontrolowania telefonów i komuterów?
Helsińska Fundacja Praw Człowieka wystąpiła ze skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Centralnego (...)
Tatar z oświadczeniem czyli absurd prawniczy
A więc absurd prawniczy -- nie mówię o potworkach legislacyjnych, mówię o stosowaniu prawa -- sięga (...)
Niech nienawidzą, byleby się bali
To czego brakuje dzisiaj w polskich sądach to respektu wobec ich orzeczeń. Respektu, czyli świadomości konieczności (...)
1/221