Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Orzeczenia sądów apelacyjnych
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-06-12
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1548/12
Przewodniczący :
Ewa Chądzyńska
Sędziowie :
Jolanta Wolska,
,Jadwiga Klonowska,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Kamila Tomasik
Hasła :
Emerytura
Przepisy :
art.184 i 32 ustawy o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn. akt: III AUa 1548/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Ewa Chądzyńska (spr.)

Sędziowie: SSA Jolanta Wolska

SSO del. Jadwiga Klonowska

Protokolant: st.sekr.sądowy Kamila Tomasik

po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2013 r. w Łodzi

sprawy H. M. przy udziale Fabryki (...) S.A. w P.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w T.

o emeryturę,

na skutek apelacji organu rentowego

od wyroku Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim

z dnia 22 sierpnia 2012 r., sygn. akt: V U 340/12,

zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołanie.

Sygn. akt III AUa 1548/12

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 13 lutego 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. odmówił H. M. prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym z tytułu pracy w szczególnych warunkach, kwestionując świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach wystawione przez Fabrykę (...) spółkę akcyjną w P., gdyż stanowisko ślusarz-spawacz, podane w tym świadectwie, nie zostało wymienione w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim po wezwaniu do udziału w sprawie w charakterze zainteresowanej Fabryki (...) spółki akcyjnej z siedzibą w P., wyrokiem z dnia 22 sierpnia 2012 r. zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał H. M. prawo do emerytury od dnia 27 lutego 2012 r.

Sąd Okręgowy ustalił, że H. M., urodzony (...), złożył wniosek o emeryturę w niższym wieku emerytalnym z tytułu pracy w szczególnych warunkach w dniu 25 stycznia 2012 r. Na dzień 1 stycznia 1999 r., organ rentowy uwzględnił wnioskodawcy okresy składkowe i nieskładkowe wynoszące łącznie 29 lat 1 miesiąc i 21 dni. Organ rentowy nie uwzględnił okresów wykonywania pracy w szczególnych warunkach przy spawaniu i wycinaniu elektrycznym, gazowym i atomowodorowym na stanowisku ślusarza zatrudnionego w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych, w których nie są zachowane higieniczne normy pracy w okresach od 23 października 1978 r. do 31 października 1982 r. i od 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r., potwierdzonych w świadectwami wykonywania pracy w szczególnych warunkach z dnia 30 czerwca 2000 r. i z 2 marca 2012 r. wystawionymi przez Fabrykę (...) spółkę akcyjną w P.. Jako przyczynę nieuwzględnienia tych okresów organ rentowy podał, że praca na stanowisku ślusarza nie jest wymieniona w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.).

W toku postępowania odwoławczego w Sądzie Okręgowym, ubezpieczony dowodził, że w Fabryce (...), gdzie był zatrudniony od 23 października 1978 r. do 30 września 2000 r. na stanowisku ślusarza , w okresach podanych w świadectwie pracy w szczególnych warunkach, wykonywał pracę w takich warunkach jak zatrudnieni u tego pracodawcy spawacze, pracujący w tym samym pomieszczeniu. Podawał, że jego stanowisko pracy było oddzielne od stanowiska spawacza jedynie brezentem. Na podstawie zeznań świadków J. P. i W. T., którzy pracowali razem z ubezpieczonym u tego samego pracodawcy, Sąd Okręgowy ustalił, że odwołujący się od 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r. na wydziale kolejek podwieszanych, gdzie nie były zachowane higieniczne normy pracy, wykonywał stale i pełnym wymiarze prace polegające na: 1/ przycinaniu blach, dopasowywaniu i wyrównywaniu elementów składowych, punktowym łączeniu czyli sczepianiu części składowych elementów obudowy oraz wypalaniu wadliwych spoin czyli wstępnym spawaniu, 2/ szlifowaniu powierzchni wyrobów oraz 3/ nitowaniu na gorąco przy pomocy młota pneumatycznego. Prace wykonywane przez odwołującego się w tym okresie Sąd Okręgowy zakwalifikował odpowiednio jako wymienione w wykazie A stanowiącym załącznik rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, 1/ w dziale XIV poz. 12 - przy spawaniu i wycinaniu elektrycznym, gazowym, atomowodorowym, 2/ w dziale III poz. 78 - szlifowanie i ostrzenie wyrobów i narzędzi metalowych oraz polerowanie mechaniczne oraz 3/ w dziale XIV poz. 18 – obsługa urządzeń i narzędzi wibracyjnych lub udarowych.

Oceniając zebrany materiał, Sąd Okręgowy wywiódł, że zeznania świadków dały podstawę do ustalenia, że odwołujący się wykonywał prace w szczególnych warunkach we wskazanym przez siebie okresie na wydziale kolejek podwieszanych, tj. od 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r. Ponieważ okres ten stanowi ponad 15 lat, Sąd Okręgowy uznał za zbędne ustalanie rodzaju wykonywanej pracy w pozostałym okresie, tj. od 23 października 1978 r. do 31 października 1982 r. wynoszącym 4 lata i 9 dni.

W tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że odwołanie jest uzasadnione, gdyż wnioskodawca, z chwilą osiągnięcia 60 lat, spełnił wszystkie przesłanki do emerytury z art. 184 ustawy w dniu 17 stycznia 2010 r. o emeryturach i rentach z FUS, gdyż na dzień 1 stycznia 1999 r. wykazał 15 lat pracy w szczególnych warunkach wykonywanej od dnia 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r., co uzasadnia zmianę zaskarżonej decyzji na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c. i uwzględnienie odwołania.

Powyższy wyrok zaskarżył organ rentowy w całości w drodze apelacji. Apelujący zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego art. 32 ust. 1, 2 i 4 ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze przez przyznanie odwołującemu się prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym z tytułu pracy w szczególnych warunkach, mimo że ubezpieczony nie spełnił warunków do tego świadczenia.

W uzasadnieniu apelacji strona skarżąca podniosła, że odwołujący się wykonywał prace na stanowisku ślusarza w sąsiedztwie stanowisk spawalniczych, a tego rodzaju praca jest wprawdzie wymieniona w zarządzeniu resortowym Ministra Górnictwa i Energetyki, ale nie jest wymieniona w powołanym wyżej rozporządzeniu z 7 lutego 1983 r. Zdaniem skarżącego, praca ubezpieczonego na stanowisku ślusarza, obejmowała szeroko rozumiane prace ślusarskie i chociaż wykonywane były w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych, nie były pracą „przy spawaniu” wymienioną w powyższym rozporządzeniu, gdyż czynności wykonywane przez ślusarza nie mogą być uznane za wykonywane w przebiegu procesu spawania.

W piśmie procesowym z dnia 4 lutego 2013 r., ubezpieczony wniósł o oddalenie apelacji organu rentowego i opisał rodzaj czynności wchodzących w zakres jego pracy na stanowisku ślusarza. Podkreślił, że pracodawca w świadectwach pracy potwierdził wykonywanie przez niego pracy w szczególnych warunkach. W kolejnym piśmie procesowym z dnia 21 maja 2013 r. podniósł, że dwaj inni pracownicy zatrudnieni razem z nim otrzymali emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach, mimo, że wykonywali tego samego rodzaju prace na stanowiskach ślusarzy.

Sąd Apelacyjny w Łodzi zważył, co następuje:

Apelacja jest uzasadniona i prowadzi do zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie odwołania wobec naruszenia, przez Sąd pierwszej instancji, prawa materialnego - art. 184 ust. 1 i art. 32 ust. 1 i 2 oraz ust. 4 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.) w związku z § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.), będącego konsekwencją błędnej oceny zebranego materiału i błędnych ustaleń faktycznych, nie znajdujących potwierdzenia w zebranym materiale.

Należy w tym miejscu zauważyć, że Sąd drugiej instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny i w konsekwencji jest władny zmienić ustalenia faktyczne stanowiące podstawę wydania wyroku Sądu pierwszej instancji bez przeprowadzenia postępowania dowodowego (zobacz: Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 1999r. III CZP 59/98, OSNC 1999/7-8/124).

Zgodnie z art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli: 1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat - dla kobiet i 65 lat - dla mężczyzn oraz 2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27.

Wbrew stwierdzeniom Sądu Okręgowego, apelujący nie spełnił jednej z niezbędnych przesłanek z art. 184 ust. 1 w związku z art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004r. Nr 39, poz. 353 ze zm.) w związku z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r. nr 8, poz. 43 ze zm.), gdyż nie wykazał, aby – na dzień 1 stycznia 1999 r. - stale i w pełnym wymiarze, przez 15 lat, wykonywał prace w szczególnych warunkach uprawniające do emerytury w niższym wieku emerytalnym w rozumieniu art. 32 ust. 2 powołanej wyżej ustawy. Przepis ten stanowi, że dla celów ustalenia uprawnień, o których mowa w ust. 1, za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się pracowników zatrudnionych przy pracach o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne i otoczenia. Natomiast stosownie do ust. 4 art. 32, wiek emerytalny, o którym mowa w ust. 1, rodzaje prac lub stanowisk oraz warunki, na podstawie których osobom wymienionym w ust. 2 i 3 przysługuje prawo do emerytury, ustala się na podstawie przepisów dotychczasowych. Za dotychczasowe przepisy należy uważać przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze ( Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.), ale wyłącznie w zakresie regulowanym przez ustawę o emeryturach i rentach, a więc wieku emerytalnego, rodzaju prac lub stanowisk, oraz warunków, na jakich osobom wykonującym prace określone w ust. 2 i 3 art. 32 tej ustawy przysługuje prawo do emerytury (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2009 r. II UK 31/09, LEX 559949 i powołaną w nim uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 2002 r., III ZP 30/01, OSNP 2002 Nr 10, poz. 243 oraz uzasadnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 czerwca 2004 r., P 17/03, OTK-A 2004 Nr 6, poz. 57). W myśl § 2 ust. 1 rozporządzenia, okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na warunkach w nim przewidzianych są okresy, w których praca w szczególnych warunkach jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy, natomiast według jego § 4 ust. 1, pracownik, który wykonywał prace w szczególnych warunkach, wymienione w wykazie A, nabywa prawo do emerytury, jeżeli spełnia łącznie następujące warunki: osiągnął wiek emerytalny wynoszący 60 lat dla mężczyzn oraz ma wymagany okres zatrudnienia, w tym co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy dokonując ustaleń dotyczących rodzaju wykonywanej przez ubezpieczonego pracy i uznając tę pracę za wykonywaną w szczególnych warunkach, pominął istotną część zebranego materiału w postaci świadectw pracy w szczególnych warunkach wystawionych przez pracodawcę w dniu 30 czerwca 2000 r. i w dniu 2 marca 2012 r. oraz charakterystykę pracy wykonywanej przez odwołującego się w spornym okresie, podaną przez Fabrykę (...) w piśmie procesowym z dnia 10 lipca 2012 r. Z dokumentów tych wynika, że odwołujący się wykonywał w okresie od 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r. prace charakterystyczne dla prac ślusarskich. Prace te wykonywał w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych, w których nie zachowano higienicznych norm pracy. W tym tylko, tj. w miejscu wykonywania prac ślusarskich przez ubezpieczonego, w warunkach przekroczenia norm hałasu i zapylenia, pracodawca upatruje wykonywania pracy w szczególnych warunkach. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nie można pracodawcy zarzucić, iż nie zna on charakterystyki prac wykonywanych przez odwołującego się na stanowisku ślusarza i że wystawiając świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach błędnie określił rodzaj pracy wykonywanej przez ubezpieczonego. Odmienne ustalenia Sądu Okręgowego, dokonane wyłącznie na podstawie zeznań świadków, co do rodzaju prac wykonywanych przez odwołującego się i zakwalifikowanie tych prac do innych, niż to uczynił pracodawca, działów i pozycji z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, pozostaje w sprzeczności z niekwestionowanymi przez ubezpieczonego dokumentami sporządzonymi przez pracodawcę. Ponadto z zeznań przesłuchanych świadków ani z twierdzeń samego odwołującego się, nie można zasadnie wyprowadzić wniosku, że opisane przez świadków czynności były wykonywane stale i w pełnym wymiarze, tj. że wycinanie, spawanie, szlifowanie i obsługa urządzenia pneumatycznego, wyczerpywały całą dobową miarę czasu pracy odwołującego się, a jest to warunek konieczny dla nabycia prawa do emerytury niższym wieku emerytalnym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lutego 2012 r. I UK 227/11, LEX nr 1157544). Zgodnie z pismem pracodawcy z dnia 10 lipca 2012 r. odwołujący się wykonywał czynności charakterystyczne dla pracy ślusarza w warunkach przekraczających dopuszczalne normy hałasu i zapylenia. W wystawionych przez pracodawcę świadectwach wykonywania pracy w szczególnych warunkach przez H. M., pracodawca powołał się na zarządzenie nr 17 Ministra Górnictwa i Energetyki z dnia 12 sierpnia 1983 r. w sprawie określenia stanowisk pracy w resorcie górnictwa i energetyki, na których są wykonywane prace w szczególnych warunkach. W załączniku do tego zarządzenia wymieniono w dziale XIV poz. 12 prace przy spawaniu elektrycznym, gazowym, atomowodorowym, w punkcie 18 pracowników zatrudnionych w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych w wydziałach spawalniczych. Pracodawca na tej podstawie zakwalifikował pracę odwołującego się jako wykonywaną szczególnych warunkach. Ten rodzaj pracy, tj. praca ślusarza w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych nie jest wymieniony w wykazie A stanowiącym załącznik do powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. Organ rentowy zasadnie zatem podnosi w apelacji, że wykonywanie pracy na stanowisku określonym w zarządzeniu resortowym, której nie wymieniono w wykazach A i B, stanowiących załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.), nie uprawnia do uzyskania emerytury na podstawie art. 32 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.). Pogląd ten wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2005 r., I UK 41/05, OSNP 2006/19-20/306 jest w judykaturze ugruntowany. Nie budzi wątpliwości, że upoważnienie dla właściwych ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz centralnych związków spółdzielczych wynikające z § 2 ust. 2 rozporządzenia z 7 lutego (...). nie stwarzało podstawy prawnej do wydawania aktów niepozostających w zgodności z powszechnie obowiązującym prawem, lecz obejmowało tylko ustalenie w porozumieniu z Ministrem Pracy, Płac i Spraw Socjalnych w podległych i nadzorowanych zakładach pracy stanowisk pracy, na których są wykonywane prace w szczególnych warunkach i nie przewidywało możliwości wykroczenia poza wykazy prac wykonywanych w szczególnych warunkach wymienione w załączniku do rozporządzenia z dnia 7 lutego 1983 r. Na podstawie tego upoważnienia, wymienione podmioty mogły tylko wskazać, na których stanowiskach są wykonywane prace w szczególnych warunkach, wymienione w wykazach A i B, nigdy zaś ustanawiać nowych stanowisk pracy. Respektując powyższe, trzeba stwierdzić, że nie ma podstaw prawnych do zaliczenia pracy wykonywanej przez odwołującego się na stanowisku ślusarza w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych, jako pracy wykonywanej w szczególnych warunkach, gdyż ten rodzaj pracy nie jest wymieniony w rozporządzeniu. Kwestia tego rodzaju pracy była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, który w wyroku z dnia 29 stycznia 2008 r. w sprawie I UK 192/07, OSNP 2009/5-6/79, wyraził pogląd, że wykonywanie pracy przez pracowników zatrudnionych w bezpośrednim sąsiedztwie stanowisk spawalniczych nie mieści się w określeniu "prace przy spawaniu" wymienionym w wykazach A i B, stanowiących załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. Nr 8, poz. 43 ze zm.) i nie uprawnia do uzyskania emerytury na podstawie art. 32 ust. 1 w związku z art. 32 ust. 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.).

Odmienne ustalenia i wnioski Sądu Okręgowego, prowadzące do stwierdzenia, że odwołujący stale i w pełnym wymiarze od 1 września 1983 r. do 31 grudnia 1998 r. wykonywał prace w szczególnych warunkach wymienione wykazie A w dziale XIV poz. 12, w dziale III poz. 78 i w dziale XIV poz. 18 powołanego wyżej rozporządzenia z 7 lutego 1983 r., są zbyt daleko idące i nieuprawnione, gdyż nie znajdują potwierdzenia w zebranym materiale. Nie zmieniają tej oceny twierdzenia ubezpieczonego zawarte w piśmie procesowym z dnia 4 lutego 2013 r., gdyż ze względów oczywistych nie mogą one być podstawą ustaleń faktycznych w tej sprawie, pozostając w sprzeczności z treścią zebranego materiału, w tym z dokumentacją sporządzoną przez pracodawcę dotyczącą rodzaju wykonywanej przez ubezpieczonego pracy.

Nie mające potwierdzenia w zebranym materiale, ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, doprowadziły do naruszenia prawa materialnego i przyznania ubezpieczonemu emerytury od osiągnięcia 60 lat, tj. od 27 lutego 2012 r. bez podstawy prawnej. Wnioskodawca nie spełnił przesłanek z art. 184 ust. 1 w związku z art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004r. Nr 39, poz. 353 ze zm.) w związku z § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r. nr 8, poz. 43 ze zm.), gdyż nie wykazał, aby – na dzień 1 stycznia 1999 r. - stale i w pełnym wymiarze wykonywał prace w szczególnych warunkach uprawniające do emerytury w niższym wieku emerytalnym. Okoliczność, że inni pracownicy z tego zakładu pracy uzyskali prawo do emerytury na podstawie powołanych wyżej przepisów nie ma wpływu na ocenę bezzasadności roszczenia odwołującego się wobec ustalenia w rozpoznawanej sprawie, że ubezpieczony w spornym okresie nie wykonywał pracy w szczególnych warunkach. Na marginesie należy też zauważyć, że Fabryka (...) wezwana do udziału w sprawie przez Sąd Okręgowy nie powinna być zainteresowaną w sprawie wobec braku przesłanek z art. 477 11 k.p.c., gdyż zaskarżona decyzja nie dotyczy jej praw ani obowiązków.

Z tych wszystkich względów, wobec naruszenia prawa materialnego, Sąd Apelacyjny w Łodzi zmienił zaskarżony wyrok i orzekł co do istoty sprawy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-06-06
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1508/12
Przewodniczący :
Anna Szczepaniak-Cicha
Sędziowie :
Lucyna Guderska,
,Iwona Szybka,
Protokolant :
sekr. sądowy Patrycja Stasiak
Hasła :
Odsetki
Przepisy :
art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych w związku z art. 118 ustawy o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn. akt: III AUa 1508/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Anna Szczepaniak-Cicha (spr.)

Sędziowie: SSA Lucyna Guderska

SSA Iwona Szybka

Protokolant: sekr. sądowy Patrycja Stasiak

po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2013 r. w Łodzi

sprawy G. P.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych II Oddziałowi w Ł.

o odsetki od wyrównania świadczenia,

na skutek apelacji wnioskodawcy

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 10 lipca 2012 r., sygn. akt: VIII U 1833/12;

1.  zmienia zaskarżony wyrok w punkcie drugim oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego w ten sposób, że przyznaje G. P. prawo do odsetek od renty należnej za okres od 1 sierpnia 2008 r. do 31 marca 2012 r. – poczynając od dnia 17 lutego 2012 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala apelację w pozostałej części;

3.  oddala wniosek pełnomocnika G. P. o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w drugiej instancji.

Sygn. akt III AUa 1508/12

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 5 marca 2012 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w Ł., wykonując prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 grudnia 2011 roku, ponownie ustalił dla G. P. rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy poczynając od dnia 1 sierpnia 2008 roku. Tytułem należności za okres od 1 sierpnia 2008 roku do 31 marca 2012 roku Zakład przekazał za pośrednictwem poczty kwotę 27.057,70 zł, bez odsetek. Decyzją z dnia 16 marca 2012 roku ZUS przeliczył wnioskodawcy rentę od dnia 1 sierpnia 2008 roku, z uwzględnieniem dłuższego stażu.

W odwołaniu z dnia 24 kwietnia 2012 roku ubezpieczony, profesjonalnie reprezentowany, zażądał przyznania mu odsetek od wyrównania renty od 1 sierpnia 2008 roku oraz zakwestionował prawidłowość wyliczenia wysokości świadczenia w decyzji z dnia 16 marca 2012 roku. Organ rentowy domagał się oddalenia odwołania podnosząc m.in., że za ostatnią okoliczność niezbędną do wydania decyzji należy przyjąć złożenie przez odwołującego dokumentów w dniu 1 marca 2012 roku.

Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 10 lipca 2012 roku oddalił odwołanie od decyzji z dnia 5 marca 2012 roku (pkt 2) i umorzył postępowanie w zakresie odwołania od decyzji z dnia 16 marca 2012 roku (pkt 1).

Sąd Okręgowy ustalił, że G. P. w 1980 roku zaliczony został orzeczeniem KIZ do II grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia od dzieciństwa. Orzeczeniem z dnia 15 lipca 1986 roku KIZ uznała, że inwalidztwo II grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia jest stałe. G. P. od dnia 1 września 1989 roku pobierał rentę inwalidzką II grupy, po czym rentę tytułu całkowitej niezdolności do pracy na stałe. Od 1983 roku ubezpieczony pracował w spółdzielniach inwalidów, następnie w zakładach pracy chronionej.

Decyzją z dnia 18 lipca 2008 roku ZUS, po przeprowadzeniu postępowania w trybie zwierzchniego nadzoru Prezesa ZUS nad prawidłowością i jednolitością stosowania zasad orzecznictwa o niezdolności do pracy przez lekarzy orzeczników i komisje lekarskie, odmówił wnioskodawcy prawa do renty. Wyrokiem z dnia 1 lipca 2009 roku w sprawie sygn. akt VIII U 2643/08 Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił odwołanie G. P. od tej decyzji, oddalona została także apelacja ubezpieczonego wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 28 kwietnia 2010 roku. W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 24 marca 2011 roku uchylił zaskarżone rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w Łodzi przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy nie zgodził się z sądami powszechnymi uznając za wątpliwe odbieranie praw majątkowych, przyznanych nawet na nieoczywistych podstawach prawno-faktycznych jak też wskazał na niezbadanie przesłanek dopuszczalności wznowienia postępowania przez organ rentowy na podstawie art. 114 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach. W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Sąd Apelacyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 20 grudnia 2011 roku, sygn. akt III AUa 794/11, zmienił zaskarżony wyrok oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego i przyznał G. P. prawo do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy na stałe. Sąd Apelacyjny wskazał, że weryfikacja decyzji organu rentowego z dnia 21 lutego 1990 roku nie była dopuszczalna, gdyż organ rentowy nie może dokonać zmiany decyzji przy powołaniu się na błędną ocenę dowodów dostarczonych w postępowaniu o przyznanie świadczenia, jeżeli nie zostały spełnione warunki z ust. 1 art. 114 ustawy emerytalnej. Nadto za zmianą zaskarżonej decyzji przemawiał również uzasadniony interes ubezpieczonego.

Odpis wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 20 grudnia 2011 roku wpłynął do organu rentowego w dniu 16 stycznia 2012 roku.

W dniu 27 lutego 2012 roku ZUS wezwał G. P. do przedłożenia dokumentów, takich jak: zaświadczenie o okresie pobierania zasiłku dla bezrobotnych, zaświadczeń z MOPS-u bądź zakładu pracy oraz do złożenia oświadczenia o adresie i koncie. W dniu 1 marca 2012 roku ubezpieczony złożył oświadczenie w przedmiocie osiąganego przychodu oraz oświadczenie dotyczące numeru konta i adresu.

Stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił na podstawie dowodów z dokumentów oraz zeznań wnioskodawcy, dowody te nie nasuwały wątpliwości. Czyniąc rozważania prawne Sąd odwołał się przede wszystkim do regulacji zawartej w art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz art. 118 ustawy z o emeryturach i rentach z FUS. Według art. 118 ust. 1 ustawy emerytalnej organ rentowy wydaje decyzję w sprawie prawa do świadczenia w terminie 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania tej decyzji, przy czym zgodnie z art. 118 ust. 1a w razie ustalenia prawa do świadczenia lub jego wysokości orzeczeniem organu odwoławczego, za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uważa się również dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego do organu rentowego. Jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego, ZUS jest obowiązany do wypłaty odsetek w wysokości określonej przepisami prawa cywilnego wówczas, gdy nie dokona wypłaty świadczeń w przepisanych terminach, lecz w następstwie okoliczności za które ponosi odpowiedzialność. Innymi słowy, za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uznaje się dzień wpływu prawomocnego orzeczenia do organu rentowego tylko w sytuacji, gdy za nieustalenie tych okoliczności nie ponosi odpowiedzialności organ rentowy. Zgodność tej regulacji z art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP była przedmiotem orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

Następnie Sąd Okręgowy przywołał przepis art. 114 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, który stanowi, że prawo do świadczeń lub ich wysokość ulega ponownemu ustaleniu na wniosek osoby zainteresowanej lub z urzędu, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji w sprawie świadczeń zostaną przedłożone nowe dowody lub ujawniono nowe okoliczności istniejące przed wydaniem decyzji, które mają wpływ na prawo do świadczeń lub ich wysokość. W okresie od 1 lipca 2004 roku do 8 marca 2012 roku obowiązywał przepis art. 114 ust. 1a ustawy emerytalnej (uznany za niezgodny z konstytucyjną zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa), który przewidywał, że przepis ust. 1 art. 114 stosuje się odpowiednio, jeżeli po uprawomocnieniu się decyzji okaże się, że przedłożone dowody nie dawały podstaw do ustalenia prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości. Znaczenie w sprawie ma także art. 14 ust. 4 i 5 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, regulujący nadzór nad wykonywaniem w ZUS orzecznictwa o niezdolności do pracy. W ramach tego nadzoru Prezesowi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przysługuje m.in. prawo do przekazania sprawy do rozpatrzenia przez komisję lekarską, jeżeli w wyniku kontroli zostanie stwierdzony brak zgodności orzeczenia lekarza orzecznika lub komisji lekarskiej ze stanem faktycznym lub zasadami orzecznictwa o niezdolności do pracy.

Przenosząc te rozważania na grunt przedmiotowej sprawy Sąd Okręgowy podkreślił, że ubezpieczony od dzieciństwa cierpiał na porażenie mózgowe i schorzenie to nie uległo żadnym istotnym zmianom w dalszym jego życiu. Zdaniem Sądu, wnioskodawca pobierał rentę inwalidzką II grupy, a następnie rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy na skutek błędnej decyzji organu rentowego, gdyż był z powodu tego schorzenia niezdolny do pracy jeszcze przed rozpoczęciem zatrudnienia. Przez okres 18 lat ubezpieczony otrzymywał ze środków publicznych świadczenie nie mające uzasadnienia prawnego. W dacie wydawania decyzji w dniu 18 lipca 2008 roku obowiązywał przepis art. 114 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, który obligował ZUS do zmiany wcześniej wydanej błędnej decyzji przyznającej prawo do świadczenia. Nie można przy tym przyjąć, że organ rentowy błędnie zinterpretował art. 114 ust. 1a ustawy, gdyż ZUS, jako organ do tego nieuprawniony, nie mógł uznać niekonstytucyjności przepisu. Zasada dobrej administracji i ochrony interesu publicznego, której wyrazicielem jest ZUS, przemawiałaby w takiej sytuacji za pozbawieniem ubezpieczonego świadczenia pobieranego bez podstawy prawnej, a tym samym poczynienia oszczędności ze środków publicznych, zwłaszcza, że G. P. przez cały okres pobierania renty świadczył pracę, miał więc duże możliwości przystosowania się do nowej sytuacji i nie pozostawał bez środków utrzymania. Organ rentowy w 2008 roku miał prawo i powinien zweryfikować poprawność wcześniej wydanej decyzji, nawet jeśli u podstaw działania nie legły nowe okoliczności faktyczne.

Następnie Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, że przy pierwotnym rozpoznaniu sprawy o rentę oba sądy powszechne uznały sposób rozumowania organu rentowego za poprawny i oparty na podstawach prawnych istniejących w chwili wydawania zaskarżonej decyzji i wyroków. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji wywiódł, że organ rentowy podjął decyzję z dnia 18 lipca 2008 roku w trybie zwierzchniego nadzoru Prezesa ZUS w oparciu o prawidłowo zastosowany art. 14 ust. 4 i 5 ustawy o emeryturach i rentach z FUS oraz obowiązujący wówczas art. 114 ust. 1a w zw. z art. 114 ust. 1 tej ustawy. W tym stanie rzeczy za najwcześniejszą datę wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania zaskarżonej decyzji należy uznać dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego, gdyż ustalenie prawa do świadczenia rentowego dopiero w postępowaniu sądowym nie było następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność organ rentowy, który nie dokonał błędnej interpretacji art. 114 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Ponieważ jednak po wpływie wyroku do organu rentowego wnioskodawca dopiero w dniu 1 marca 2012 roku przedłożył dokumenty niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji z dnia 5 marca 2012 roku, Sąd orzekł jak w punkcie 2. sentencji wyroku. Umorzenie postępowania w zakresie odwołania od decyzji z dnia 16 marca 2012 roku nastąpiło wskutek cofnięcia odwołania w tej części.

W apelacji od rozstrzygnięcia zawartego w punkcie drugim wyroku G. P. sformułował zarzuty:

1/ naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego niezastosowanie;

2/ naruszenia przepisów prawa materialnego, tj. art. 114 ust. 1 iust. 1a i art. 118 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z FUS poprzez ich błędną wykładnię, sprzeczną z dominującą wykładnią i orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego;

3/ bezzasadnego uznania, że przedmiotowej sprawie, w stanie prawnym obowiązującym w dacie wydawania decyzji z 2008 roku, organ rentowy miał prawo zweryfikować poprawność wydanej decyzji, pomimo iż u podstaw działania nie legły nowe okoliczności faktyczne, lecz jedynie odmienna ocena stanu zdrowia sprzed 20 lat, dokonana w oparciu o aktualną wiedzę medyczną, w sytuacji, gdy z orzeczenia Sądu Najwyższego, jak i z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynika wniosek zgoła odmienny;

4/ poczynienia niedopuszczalnych, naruszających zasadę res iudicata, ignorujących prawomocne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 grudnia 2011 roku, sygn. akt II AUa794/11, i poprzedzające je orzeczenie Sądu Najwyższego (I UK 317/10), ustaleń faktycznych w zakresie podstaw prawnych pobieranej przez wnioskodawcę renty, a w konsekwencji dokonanie krzywdzących ustaleń co do podstaw uzyskania przez wnioskodawcę renty;

5/ naruszenia przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, a to art. 233 k.p.c. i art. 328 § 2 k.p.c., polegającego na dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego materiału dowodowego w sprawie, szczególności w postaci załączonego do akt uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego (I UK 317/10) i wyroku Sądu Apelacyjnego (III AUa 794/11).

W świetle tych zarzutów apelujący wniósł o zmianę wyroku przez uwzględnienie odwołania i ustalenie prawa wnioskodawcy do odsetek z tytułu wypłaty świadczenia rentowego, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Zdaniem skarżącego, zapadły w dniu 20 grudnia 2011 roku wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi nie jest ostatnią okolicznością wymagającą wyjaśnienia po myśli art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, skoro organ rentowy nie miał podstaw wszczynać postępowania względem wnioskodawcy na podstawie art. 114 ust. 1a tej ustawy i wstrzymywać wypłatę renty.

Sąd Apelacyjny w Łodzi zważył, co następuje:

Apelacja wnioskodawcy doprowadziła do częściowej zmiany rozstrzygnięcia, choć nie z przyczyn w niej podniesionych. Zasadniczo okazała się nieuzasadniona i uległa oddaleniu.

W pierwszym rzędzie rozważań wymaga kwestia dopuszczalności weryfikowania przez organ rentowy decyzji w przedmiocie prawa do renty, przyznanej jako renta inwalidzka w stanie prawnym obowiązującym przed wejściem w życie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2009r., Nr 153, poz. 1227 ze zm.), a to w związku z apelacyjnym zarzutem, że organ rentowy w 2008 roku nie miał prawa badać orzeczenia KIZ z 1990 roku, ustalającego u G. P. II grupę inwalidzką na trwałe, które legło u podstaw decyzji ZUS z dnia 21 lutego 1990 roku.

Renta z tytułu niezdolności do pracy jest ze swej natury świadczeniem przysługującym uprawnionemu tylko w okresie spełniania warunków do jej przyznania, a więc w okresie rzeczywistej niezdolności do pracy. Dlatego też renty nie traktuje się jako prawa nabytego raz na zawsze, dożywotnio, nie podlegającego jakiejkolwiek weryfikacji. Odzyskanie zdolności do pracy stanowi podstawę do pozbawienia świadczeniobiorcy prawa do renty. Prawo do świadczeń rentowych ustaje, gdy ustanie którykolwiek z warunków wymaganych do uzyskania tego prawa. W wyroku z dnia 17 maja 2006 roku (II UK 190/05, LEX nr 1001302) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, jurydycznie już utrwalony, zgodnie z którym nie ma podstawy prawnej do uznania za niedopuszczalne weryfikowania przez organ rentowy niezdolności do pracy osoby, której prawo do renty zostało ustalone przed 1 września 1997 roku. Organ rentowy nie tylko jest uprawniony do takiej weryfikacji, ale wręcz ma obowiązek czuwania, czy niezdolność do pracy ma charakter trwały, okresowy, czy też nastąpiło odzyskanie zdolności do pracy. Odnosząc się w uzasadnieniu tego wyroku do argumentu niezgodności z art. 2 Konstytucji RP Sąd Najwyższy stwierdził nadto, że interpretacja obowiązujących przepisów w kierunku braku możliwości weryfikacji przyznanych świadczeń prowadziłaby do konstrukcji swoistego „zasiedzenia” prawa do renty tylko z tytułu wieloletniego okresu trwania inwalidztwa, co tworzyłoby nieakceptowaną społecznie i odczuwaną jako rażąco niesprawiedliwa (art. 2 Konstytucji) sytuację, w której osoba zdolna do pracy nadal pobierałaby rentę z tytułu niezdolności do pracy, ponieważ nie można byłoby wyznaczyć badań kontrolnych ze względu na wieloletnie inwalidztwo, podczas gdy osoba z krótszym stażem nieprzerwanego inwalidztwa byłaby pozbawiona prawa do renty w następstwie uznania poprzez badania kontrolne za osobę zdolną do pracy. Tymczasem niespełnianie przez osobę ubezpieczoną ustawowej przesłanki niezdolności do pracy wyklucza korzystanie z renty (tak Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 września 2004r., SK 30/03, OTK 2004/8/82), co jest zgodne z art. 2, 31 i 67 ust. 1 Konstytucji RP. Przed zastosowaniem przepisów nowej ustawy, tj. ustawy z 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z FUS, w tym jej art. 107, 101 pkt 1 i 126, nie chroni ubezpieczonego zasada ochrony praw nabytych, bowiem pod rządem przepisów wcześniejszych nie nabył on prawa do inwalidztwa „dożywotnio”, ani też uprawnienia do niewyznaczania badań kontrolnych z urzędu. Tak więc osoba, która odzyskała zdolność do pracy nie może się powoływać na to, że nowe uregulowania, przewidujące możliwość weryfikacji uprawnień do renty, są mniej korzystne od dotychczasowych, jeżeli przestała ona spełniać warunek niezdolności do pracy. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 sierpnia 2012 roku (I UK 66/12, LEX nr 1284723) nie ma żadnych powodów, aby osoba taka korzystała ze świadczeń z funduszu rentowego gromadzonego ze składek wszystkich ubezpieczonych na wypadek wystąpienia ryzyka niezdolności do pracy i innych ryzyk. Zakład Ubezpieczeń Społecznych, z mocy ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2009r., Nr 205, poz. 1585 ze zm.), jest dysponentem tego funduszu i jego obowiązkiem jest troska o to, aby środki były wydatkowane na taki cel, na jaki są przeznaczone, a więc m.in. na wypłatę rent z tytułu niezdolności do pracy (art. 55 pkt 2), zaś korzystanie z renty przez osobę zdolną do pracy fundusz uszczupla. Dlatego organ rentowy ma obowiązek upewniania się, czy osoba, której rentę przyznano, nie odzyskała zdolności do pracy.

Dla pełnej analizy omawianej kwestii konieczne jest przywołanie przepisów ustawy o emeryturach i rentach z FUS, które umożliwiają ową weryfikację uprawnień. W aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazuje się, że podstawy te, w przypadku rent z tytułu niezdolności do pracy, stanowią tylko przepisy art. 101, 107 i 126 tej ustawy (por. powołany wyżej wyrok z dnia 3 sierpnia 2012 roku). Ze wskazanych regulacji wynika, że prawo do świadczeń ustaje, gdy ustanie którykolwiek z warunków wymaganych do uzyskania tego prawa oraz wraz ze śmiercią osoby uprawnionej (art. 101). Prawo do świadczeń uzależnionych od niezdolności do pracy oraz wysokość tych świadczeń ulega zmianie, jeżeli w wyniku badania lekarskiego, przeprowadzonego na wniosek lub z urzędu, ustalono zmianę stopnia niezdolności do pracy, brak tej niezdolności lub jej ponowne powstanie (art. 107). Osoba, która złożyła wniosek o przyznanie świadczenia, do którego prawo jest uzależnione od stwierdzenia niezdolności do pracy oraz osoba mająca ustalone prawo do takiego świadczenia jest zobowiązana, na żądanie organu rentowego, poddać się badaniom lekarskim oraz, na wniosek lekarza orzecznika lub na wniosek komisji lekarskiej, badaniom psychologicznym, jeżeli są one niezbędne do ustalenia prawa do świadczeń określonych ustawą (art. 126).

Obecnie obowiązujące przepisy ustawy o emeryturach i rentach obejmują prawo do kontroli orzeczeń komisji lekarskich do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, działających na podstawie art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, co wynika z brzmienia przepisów przejściowych kolejnych ustaw. I tak zgodnie z treścią art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 28 czerwca 1996 roku o zmianie niektórych ustaw o zaopatrzeniu emerytalnym i ubezpieczeniu społecznym (Dz. U. Nr 100, poz. 461), ilekroć przepisy regulujące sprawy zaopatrzenia emerytalnego pracowników, zaopatrzenia emerytalnego twórców, ubezpieczenia społecznego, zasiłków rodzinnych i pielęgnacyjnych oraz zaopatrzenia inwalidów wojskowych objętych przepisami o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych uzależniały określone prawo od warunku inwalidztwa, to poczynając od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej, to jest od 1 września 1997 roku, należy przez to rozumieć całkowitą lub częściową niezdolność do pracy. Z kolei według art. 10 ust. 2 ustawy zmieniającej, ilekroć w przepisach określonych w art. 10 ust. 1 była mowa o inwalidach: 1) I grupy - należy przez to rozumieć całkowitą niezdolność do pracy oraz niezdolność do samodzielnej egzystencji, 2) II grupy - należy przez to rozumieć całkowitą niezdolność do pracy, 3) III grupy - należy przez to rozumieć częściową niezdolność do pracy, 4) bez określenia grupy - należy przez to rozumieć niezdolność do pracy. Z mocy zaś art. 10 ust. 3, ilekroć w przepisach określonych w art. 10 ust. 1 ustawy posługiwano się pojęciem renty inwalidzkiej, należy przez to rozumieć rentę z tytułu niezdolności do pracy. Według art. 10 ust. 4, ilekroć w przepisach określonych w art. 10 ust. 1 była mowa o komisjach lekarskich do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, należy przez to rozumieć odpowiednio lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Orzekanie w sprawach niezdolności do pracy osób mających wyznaczone kontrolne badanie stanu inwalidztwa następuje przy zastosowaniu przepisów art. 23-25 ustawy, o której mowa w art. 1 (czyli ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o z.e.p.), w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą (art. 11 ust. 2), a renty inwalidzkie przyznane na podstawie przepisów dotychczasowych stają się, z mocy prawa, odpowiednio rentami z tytułu niezdolności do pracy w rozumieniu art. 23 ust. 2 lub 3 ustawy, o której mowa w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą (art. 11 ust. 3). Wykładnia wskazanych przepisów nie nasuwa wątpliwości. Od 1 września 1997 roku pojęcie inwalidztwa zostało zastąpione przez pojęcie niezdolności do pracy ze wszystkimi tego konsekwencjami. W sytuacji, w której konkretna osoba miała dotychczas ustalone prawo do renty inwalidzkiej, świadczenie to od 1 września 1997 roku stawało się (z mocy samego prawa) rentą z tytułu niezdolności do pracy, a dające prawo do tej renty inwalidztwo należy rozumieć jako niezdolność do pracy odpowiedniego stopnia. Natomiast ocena stanu zdrowia ubezpieczonego, jako przesłanki zarówno nabycia prawa do renty, jak i dalszego trwania prawa nabytego przed dniem 1 września 1997 roku, musi być dokonywana od tego dnia w aspekcie przepisów regulujących instytucję niezdolności do pracy, to jest w okresie od 1 września 1997 roku do 31 grudnia 1998 roku - art. 23 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin, w brzmieniu nadanym przez art. 1 pkt 2 ustawy nowelizującej z dnia 28 czerwca 1996 roku, natomiast w okresie od dnia 1 stycznia 1999 roku - na podstawie art. 12 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Z tych przyczyn, poczynając od 1 września 1997 roku, również kontrola orzecznictwa działających pod rządami wcześniej obowiązujących przepisów komisji lekarskich do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, następuje z zastosowaniem przepisów obowiązujących od tej daty, czyli początkowo na podstawie wydanego z mocy art. 25 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 8 sierpnia 1997 roku w sprawie orzekania o niezdolności do pracy (Dz. U. Nr 99, poz. 612), którego § 11 ust. 1 stanowił, że bezpośredni nadzór nad prawidłową, zgodną z przepisami prawa i zasadami orzecznictwa o niezdolności do pracy, działalnością lekarzy orzeczników sprawuje główny lekarz orzecznik oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, § 11 ust. 3 wymieniał wśród czynności określających bezpośredni nadzór między innymi przedstawianie naczelnemu lekarzowi Zakładu wniosków dotyczących orzeczeń wymagających rozpatrzenia w trybie zwierzchniego nadzoru, a § 12 regulował, że zwierzchni nadzór nad wykonywaniem orzecznictwa o niezdolności do pracy sprawuje w imieniu Prezesa Zakładu naczelny lekarz Zakładu. Rozporządzenie to obowiązywało do 31 grudnia 2004 roku, również pod rządem ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (art. 194) i zostało zastąpione z dniem 1 stycznia 2005 roku przez wydane na podstawie art. 14 ust. 6 tej ustawy rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 14 grudnia 2004 roku w sprawie orzekania o niezdolności do pracy (Dz. U. Nr 273, poz. 2711 ze zm.), które w § 12 i 13 analogicznie reguluje sposób sprawowania nadzoru nad wykonywaniem orzekania o niezdolności do pracy, z tą tylko różnicą, że nadzór dotyczy obecnie nie tylko orzeczeń lekarzy orzeczników, ale także komisji lekarskich. Podstawowe zasady sprawowania nadzoru nad wykonywaniem orzekania o niezdolności do pracy aktualnie określa art. 14 ust. 4 i 5 ustawy o emeryturach i rentach.

Także w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 26 stycznia 2006 roku (III UZP 2/05, OSNP 2006/11-12/187) Sąd Najwyższy stwierdził, że w ujęciu przepisów art. 101 pkt 1, art. 107, art. 126 i art. 134 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, każda osoba mająca ustalone prawo do renty, w tym o charakterze trwałym, ma obowiązek poddania się badaniom lekarskim i nie może powoływać się na brak uprawnień organu rentowego do wezwania jej na badanie z tej przyczyny, że kiedyś w przeszłości ustalono u niej trwałą niezdolność do pracy. Natomiast stwierdzenie w orzeczeniu lekarskim braku niezdolności do pracy zobowiązuje organ rentowy do wydania decyzji w trybie art. 107 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zasadnicze tezy tej uchwały znalazły swe powtórzenie i rozwinięcie w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2011 roku (I UZP 7/11, OSNP 2012/9-10/123).

Sumując powyższe, Zakład Ubezpieczeń Społecznych z mocy przytoczonych regulacji był uprawniony do wezwania G. P. na badania lekarskie w 2008 roku celem ustalenia, czy nadal istnieje niezdolność do pracy ubezpieczonego mimo, iż pod rządem ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o z.e.p. zaliczono go do II grupy inwalidów na trwałe, toteż apelacyjny zarzut bezprawności działania organu rentowego nie jest trafny.

Podkreślenia wymaga, że w rozpatrywanej sprawie przedmiot sporu dotyczy prawidłowości tzw. decyzji wykonawczej, tj. decyzji wydanej w wykonaniu prawomocnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 grudnia 2011 roku, sygn. akt III AUa 794/11, który zapadł po rozpoznaniu sprawy przez Sąd Najwyższy, a zatem w następstwie związania dokonaną wykładnią prawa (art. 398 ( 20) k.p.c.). Wzgląd na prejudycjalne związanie ustaleniami faktycznymi oraz oceną prawną tego wyroku w sprawie niniejszej wynika z art. 365 k.p.c. i jest niepodważalny. W tym kontekście przyjąć należy, że decyzja z dnia 18 lipca 2008 roku wydana została na podstawie art. 114 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS i że organ rentowy w sposób nieuprawniony wznowił postępowanie zakończone prawomocną decyzją z dnia 21 lutego 1990 roku. Przy tożsamym rozpoznaniu medycznym dokonanym przez KIZ w dniu 30 stycznia 1990 roku w postaci mózgowego porażenia dziecięcego, komisja lekarska ZUS w 2008 roku stwierdziła u wnioskodawcy częściową niezdolność do pracy na trwałe. Ocena dopuszczalności wzruszenia zaskarżonej decyzji powinna uwzględniać stanowisko Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, przedstawione w wyroku z dnia 15 września 2008 roku w sprawie M. v. Polska (...), zgodnie z którym pozbawienie ubezpieczonego prawa do świadczenia w trybie art. 114 ustawy emerytalnej, uzasadnione wymogami interesu publicznego, winno nastąpić z postanowieniem zasady proporcjonalności, aby realizacja celów publicznych nie przeważała nad interesem jednostki. W tym przypadku, jak wywiódł Sąd Apelacyjny, zmiana prawomocnej decyzji organu rentowego z dnia 21 lutego 1990 roku po 18 latach pociągnęła za sobą pogorszenie sytuacji materialnej odwołującego, a przy tym ubezpieczony nie wprowadził organu rentowego w błąd co do stanu swego zdrowia, będącego podstawą stwierdzenia niezdolności do pracy.

Ubocznie zważyć należy, że decyzją z dnia 18 lipca 2008 roku ZUS odmówił G. P. prawa do renty nie z powodu braku przesłanki przewidzianej w art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, tj. niezdolności do pracy, lecz z powodu niespełnienia warunku z art. 57 ust. 1 pkt 3 tej ustawy, tj. powstania niezdolności do pracy w okresie ubezpieczenia lub w okresie tzw. przedłużonej ochrony ubezpieczeniowej. Analogiczny wymóg przewidywał art. 32 pkt 3 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin. Organ rentowy uznał, że G. P. jest niezdolny do pracy lecz niezdolność ta została przez niego „wniesiona” do zatrudnienia, a więc powstała przed okresem ubezpieczenia. W judykaturze i doktrynie na tle art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej przyjmuje się, że „nowe okoliczności” stanowiące podstawę wznowienia postępowania, ujmowane są szeroko i mają atrybut nowości także wtedy, gdy okoliczności te powinny być uwzględnione w poprzednim postępowaniu ale wskutek przeoczenia organu rentowego czy też nawet jego błędu, do tego nie doszło (zob. Kamil Antonów i Marcin Bartnicki, Komentarz do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wyd. 3, Wydawnictwo ABC 2009, LEX, teza 3 dop art. 114 i cytowane tam orzecznictwo oraz orzecznictwo nowsze: wyrok SN z dnia 24 marca 2011r., I UK 317/10, OSNP 2012/7-8/101, wyrok SN z dnia 9 stycznia 2012r., III UK 233/10, OSNP 2012/21-22/272, wyrok SA w Lublinie z dnia 6 grudnia 2012r., III AUa 1015/12, LEX nr 1237289). Z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, m.in. przywołanego wyroku M. v. Polska (...), wynika, że w kwestii prawa do świadczeń istotne znaczenie ma także czas, jaki upłynął od przyznania prawa do świadczenia do ujawnienia okoliczności wskazującej, że prawo to zostało przyznane błędnie. Innymi słowy, co do zasady uznać trzeba, że nie ma prawnych przeszkód do badania przez organ rentowy w trybie art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej tego, czy świadczenie przyznano zgodnie z wymogiem art. 57 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS.

W sprawie niniejszej, ze względu na skutki związania treścią prawomocnego rozstrzygnięcia, należy przyjąć, że organ rentowy bezzasadnie wznowił postępowanie zakończone prawomocną decyzją z dnia 21 lutego 1990 roku i pozbawił ubezpieczonego prawa do świadczenia w trybie art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej. W świetle art. 365 § 1 k.p.c. nie jest dopuszczalne odmienne ustalenie zaistnienia, przebiegu i oceny istotnych dla danego stosunku prawnego zdarzeń faktycznych w kolejnych procesach sądowych między tymi samymi stronami, chociażby przedmiot tych spraw się różnił, zaś związanie treścią prawomocnego orzeczenia oznacza nakaz przyjmowania przez inne sądy, że w objętej orzeczeniem sytuacji faktycznej stan prawny przedstawia się tak, jak wynika z sentencji wiążącego orzeczenia (zob. wyrok SN z dnia 20 maja 2011r., IV CSK 563/10, LEX nr 864020, wyrok SA w Łodzi z dnia 23 stycznia 2013r., I ACa 1068/12, LEX nr 1280435). Rację ma apelujący, że Sąd pierwszej instancji w przedmiotowej sprawie w sposób nieuprawniony i z pogwałceniem reguły przesądzenia kwestii prejudycjalnej prawomocnym wyrokiem przyjął, że decyzja organu rentowego, oceniona w sprawie sygn. akt III AUa 794/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi jako błędna na gruncie art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej - została wydana prawidłowo, gdyż obowiązywał wówczas przepis art. 114 ust. 1a tej ustawy. Uchybienie to nie jest jednak decydujące dla oceny rozstrzygnięcia o odpowiedzialności odsetkowej organu rentowego w wyjątkowych okolicznościach rozpatrywanego przypadku.

Organ rentowy wydaje decyzję w sprawie prawa do świadczenia lub ustalenia jego wysokości po raz pierwszy w terminie 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania tej decyzji - art. 118 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Natomiast zgodnie z brzmieniem art. 118 ust. 1a ustawy, w razie ustalenia prawa do świadczenia lub jego wysokości orzeczeniem organu odwoławczego za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uważa się również dzień wpływu prawomocnego orzeczenia organu odwoławczego, jeżeli organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, przy czym organ odwoławczy, wydając orzeczenie, stwierdza odpowiedzialność organu rentowego. Zapis powyższy, dotyczący nieponoszenia odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności, znalazł się w treści art. 118 ust. 1a w wyniku nowelizacji przepisu, dokonanej ustawą z dnia 23 stycznia 2009 roku (Dz. U. Nr 42, poz. 338) z dniem 1 kwietnia 2009 roku. Nowelizacja ta stanowiła konsekwencję wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 września 2007 roku, (P 11/07, OTK 2007/8/97), w którym Trybunał orzekł, że jest zgodny z art. 32 ust. 1 i nie jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP przepis art. 118 ust. 1a ustawy emerytalnej rozumiany w tylko ten sposób, że za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji uznaje się dzień wpływu prawomocnego orzeczenia do organu jedynie w sytuacji, gdy za nieustalenie tych okoliczności nie ponosi odpowiedzialności organ rentowy.

Zważyć należy, że wprawdzie przepis art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS określa termin do wydania decyzji i jego zastosowanie może mieć fundamentalne znaczenie dla problematyki odsetek - w przypadku stwierdzenia przez organ odwoławczy odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, to jednak norma ta nie jest samodzielnie materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia o odsetkach należnych od ZUS. Również w przypadku emerytur i rent podstawę prawną roszczeń ubezpieczonego w zakresie odsetek za opóźnienie w wypłacie tych świadczeń przez organ rentowy stanowi art. 85 ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych. Ten bowiem przepis zawiera kompleksową regulację przesłanek nabycia przez ubezpieczonych prawa do odsetek od świadczeń z ubezpieczeń społecznych, przyznanych z naruszeniem przez organ rentowy obowiązujących terminów (por. uzasadnienie uchwały SN z dnia 24 marca 2011r., I UZP 2/11, M.P.P. 2011/9/493). W myśl art. 85 ust. 1 ustawy systemowej, jeżeli Zakład, w terminach przewidzianych w przepisach określających zasady przyznawania i wypłacania świadczeń pieniężnych z ubezpieczeń społecznych, nie ustalił prawa lub nie wypłacił świadczenia, to jest obowiązany do wypłaty odsetek od tego świadczenia, lecz nie dotyczy to przypadku, gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które Zakład nie ponosi odpowiedzialności. Zatem tylko odnośnie terminów do ustalania świadczeń art. 85 ust. 1 ustawy systemowej odsyła do przepisów określających zasady ich przyznawania, co w przypadku emerytur i rent oznacza odniesienie się do art. 118 ustawy emerytalnej. Jak wynika z przytoczonego brzmienia art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych odpowiedzialność odsetkowa ZUS nie ma bezwzględnego charakteru, wyłącza ją sytuacja, gdy opóźnienie jest następstwem okoliczności, za które organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wyrażano zapatrywania, iż zawarty w art. 85 ust. 1 ustawy systemowej zwrot „nie ustalił prawa do świadczenia” oznacza zarówno niewydanie w terminie decyzji przyznającej świadczenie, jak i wydanie decyzji odmawiającej świadczenia, mimo spełnienia warunków do jego uzyskania. Natomiast ustawowe określenie „okoliczności, za które Zakład nie ponosi odpowiedzialności” oznacza, że ZUS jest zobowiązany do uiszczenia odsetek od należności głównej wtedy, gdy można mu przypisać winę w uchybieniu terminowi, a w szczególnych wypadkach także, gdy opóźnienie jest konsekwencją zdarzeń niezawinionych (por. wyrok z dnia 9 marca 2001r., II UKN 402/00, OSNP 2002/20/501, wyrok z dnia 7 października 2004r., II UK 485/03, OSNP 2005/10/147, wyrok z dnia 21 kwietnia 2009r., I UK 345/08, OSNP 2010/23-24/293).

Odnosząc powyższe do ustalonych w sprawie faktów należy stwierdzić, że ZUS w sprawie niniejszej uchybił terminowi 30 dni do wydania decyzji, przyjmując wpływ odpisu wyroku do organu rentowego za dzień wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, co nastąpiło w dniu 16 stycznia 2012 roku. Organ rentowy w terminie 30 dni licząc od 16 stycznia 2012 roku ani nie wydał decyzji, ani nie podjął jakichkolwiek czynności w celu jej wydania. Dopiero w dniu 27 lutego 2012 roku, po interwencji pełnomocnika odwołującego pismem z dnia 16 lutego 2012 roku (data wpływu), skierowano do ubezpieczonego wezwanie do podania określonych danych, a więc po dalszych 10 dniach od upływu terminu 30 dni. W tej sytuacji błędnie Sąd Okręgowy uznał, że organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności odsetkowej, skoro decyzję wydano niezwłocznie po udzieleniu niezbędnych informacji przez G. P.. Do tego rodzaju rozumowania mogłoby uprawniać tylko podjęcie przez ZUS czynności zmierzających do wydania decyzji w ustawowym terminie i jego przekroczenie z powodu oczekiwania na wykonanie tych czynności przez ubezpieczonego lub inne podmioty, lecz taka sytuacja nie miała miejsca. ZUS z powodu niczym nie usprawiedliwionej bezczynności nie wydał decyzji, jak też nie podjął czynności w celu jej wydania w terminie 30 dni od dnia 16 stycznia 2012 roku, toteż popadł w zwłokę, a konsekwencją tego jest obowiązek zapłaty odsetek ustawowych, poczynając od dnia 17 lutego 2012 roku do dnia zapłaty należności głównej, którą stanowi renta należna G. P. za okres od 1 sierpnia 2008 roku do 31 marca 2012 roku. Stwierdzając powyższe Sąd Apelacyjny w ten właśnie sposób zmienił zaskarżony wyrok w punkcie drugim oraz poprzedzającą go decyzję organu rentowego. Procesowa podstawa rozstrzygnięcia lokuje się w treści art. 386 § 1 k.p.c.

Nie jest zasadne żądanie apelującego, aby uznać, że dzień wpływu prawomocnego wyroku do organu rentowego nie był w rozpatrywanej sprawie dniem wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, gdyż organ rentowy ponosi odpowiedzialność za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (argument z art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS), a w konsekwencji przyznać ubezpieczonemu odsetki od wstrzymania wypłaty renty z dniem 1 sierpnia 2008 roku. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 20 grudnia 2011 roku nie stwierdził odpowiedzialności organu rentowego za nieustalenie owej ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji, mimo zmiany zaskarżonej decyzji i przyznania wnioskodawcy prawa do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, co pozwala przypuszczać, że już Sąd meriti nie dopatrzył się podstaw odpowiedzialności odsetkowej organu rentowego.

Stanowczo podkreślić trzeba, że w stosunkach opartych na prawie ubezpieczeń społecznych odsetki od opóźnionego świadczenia uregulowane zostały na potrzeby tego prawa wyczerpująco, bez możliwości odwoływania się, poza kwestią wysokości odsetek, do przepisów prawa cywilnego. Niedopuszczalna jest analogia z art. 481 k.c. i 476 k.c. (por. uchwałę SN z dnia 11 września 1991r., II UZP 11/91, OSP 1992/7/147). Odrębność regulacji art. 85 ustawy systemowej wobec przepisów Kodeksu cywilnego polega przede wszystkim na powstaniu obowiązku zapłaty odsetek wyłącznie w przypadku zwłoki. Zwłoka w spełnieniu świadczenia, zwana opóźnieniem kwalifikowanym, ma miejsce wówczas, gdy zobowiązany, pomimo obowiązku, nie spełnia świadczenia w terminie, a niedotrzymanie terminu jest następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność. Dokonując klasyfikacji okoliczności leżących po stronie ZUS, w świetle art. 85 ustawy systemowej, dzieli się je tradycyjnie na błędy w wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu prawa oraz błędy w ustaleniach faktycznych, będące skutkiem naruszenia przepisów proceduralnych. Błąd w wykładni lub niewłaściwym zastosowaniu prawa jest popełniany wtedy, gdy na podstawie prawidłowo i wyczerpująco zebranego materiału dowodowego i po ustaleniu niezbędnych okoliczności organ rentowy wydaje decyzję odmowną, albowiem błędnie dokonuje interpretacji obowiązującego prawa w ustalonym stanie faktycznym.

Jak wynika z dokonanych na wstępie rozważań, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, z mocy art. 101, 107 i 126 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, jest uprawniony do wzywania na badania lekarskie celem ustalenia, czy nadal istnieje niezdolność do pracy ubezpieczonego, którego pod rządem ustawy z dnia 14 grudnia 1982 roku o z.e.p. zaliczono do określonej grupy inwalidów na trwałe. W przypadku G. P. wiążące jest ustalenie prawomocnym wyrokiem, że ZUS, z uchybieniem art. 114 ust. 1 ustawy emerytalnej, wznowił postępowanie zakończone prawomocną decyzją z dnia 21 lutego 1990 roku. Zważyć należy, iż wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie M. przeciwko Polsce - w którym przedstawiono uniwersalne kryteria sądowej oceny ponownego postępowania w sprawie prawa do emerytur lub rent i ich wysokości, zgodnie z którymi sądy krajowe powinny sięgać do art. 1 Protokołu nr 1 do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka oraz ustalać, czy pominięcie dowodów lub okoliczności zostało wywołane przez stronę, czy też stanowiło błąd Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a także wziąć pod uwagę czas, jaki upłynął od wydania decyzji stwierdzającej prawo emerytury lub renty oraz ocenić proporcjonalność skutków ewentualnej ingerencji w świadczenie - skierowany jest przede wszystkim do sądów krajowych oceniających decyzje emerytalne i rentowe, a nadto zapadł w dniu 15 września 2008 roku, a więc po wydaniu decyzji w sprawie G. P. z dnia 18 lipca 2008 roku. ZUS nie mógł więc kierować się kryteriami z tego wyroku, co nie pozwala na przypisanie mu zwłoki w rozumieniu art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych i uznanie, że w rozpatrywanym przypadku ponosi odpowiedzialność odsetkową od lipca 2008 roku w związku nieprawidłową wykładnią prawa materialnego. Zaakcentować należy, że prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20 grudnia 2011 roku nie stwierdzono, że organ rentowy błędnie ustalił stopień niezdolności do pracy G. P. oraz wadliwie wyłożył i zastosował art. 57 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej, lecz że wznowienie postępowania nie było dopuszczalne, gdyż nie uwzględniało stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a w szczególności sformułowanej w tym orzecznictwie zasady proporcjonalności, prowadzącej w rozpatrywanym przypadku do pogorszenia sytuacji materialnej odwołującego po 18 latach pobierania świadczenia.

W konkluzji, dopiero ów prawomocny wyrok jest ostatnią okolicznością niezbędną do wydania decyzji, o której mowa w art. 118 ust. 1a ustawy o emeryturach i rentach z FUS, toteż termin do wydania decyzji tzw. wykonawczej, liczyć należy od wpływu wyroku do organu rentowego i dopiero po 30 dniach od otrzymania odpisu wyroku ZUS ponosi w sprawie odpowiedzialność za zwłokę uregulowaną w art. 85 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Z wyżej omówionych względów Sąd drugiej instancji dalej idącą apelację ubezpieczonego oddalił - z mocy art. 385 k.p.c.

Ponieważ apelacja w zasadniczej części została oddalona, zaś organ rentowy uległ przeciwnikowi tylko nieznacznie i z przyczyn przez apelującego nie podnoszonych, Sąd Apelacyjny, kierując się względami art. 109 § 2 k.p.c. oddalił wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego G. P. w drugiej instancji.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-06-06
Wydział :
II Wydział Karny
Sygnatura :
II AKa 18/13
Przewodniczący :
Izabela Dercz
Sędziowie :
Piotr Feliniak,
,Krzysztof Szynk,
Protokolant :
sekr. sądowy Kamila Jarosińska
Hasła :
Rozbój
Przepisy :
art. 437 par. 1 kpk ,  art. 624 par. 1 kpk
Treść :

Sygn. akt II AKa 18/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi, II Wydział Karny, w składzie:

Przewodniczący:

SSA Izabela Dercz

Sędziowie:

SA Piotr Feliniak

SO del. Krzysztof Szynk (spr.)

Protokolant:

sekr. sądowy Kamila Jarosińska

przy udziale K. G., Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi

po rozpoznaniu w dniu 6 czerwca 2013 r. sprawy

1.  K. S. oskarżonego z art. 282 kk i art. 280 §1 kk i art. 280 §2 kk i art. 288 §1 kk w zw. z art. 64 §2 kk i art. 157 §1 kk w zw. z art. 11 §2 kk w zw. z art. 12 kk

2.  T. S. oskarżonego z art. 13 §1 kk w zw. z art. 282 kk i art. 280 §1 kk i art. 280 §2 kk i art. 288 §1 kk w zw. z art. 64 §1 kk w zw. z art. 11 §2 kk w zw. z art. 12 kk

3.  M. O. oskarżonego z art. 282 kk i art. 280 §1 kk i art. 280 §2 kk i art. 288 §1 kk w zw. z art. 64 §1 kk w zw. z art. 11 §2 kk w zw. z art. 12 kk

na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 16 maja 2012 r., sygn. akt XVIII K 10/11

na podstawie art. 437 § 1 kpk i art. 624 § 1 kpk

1.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelacje za oczywiście bezzasadne;

2.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz:

-

adw. W. C. – obrońcy oskarżonego K. S.,

-

adw. Z. M. – obrońcy oskarżonego T. S.,

-

adw. J. K. – obrońcy oskarżonego M. O.

kwoty po 738 (siedemset trzydzieści osiem) złotych tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu oskarżonym w postępowaniu odwoławczym;

3.  zwalnia oskarżonych od kosztów sądowych za II instancję.

Sygn. akt II AKa 18/13

UZASADNIENIE

K. S. wyrokiem Sądu Okręgowego w Łodzi z 16 maja 2012 roku wydanym w sprawie o sygnaturze akt XVIII K 10/11 uznany został za winnego tego, że: w okresie od 28 lipca 2009 roku do kwietnia 2010 roku w Ł. , działając wspólnie i w porozumieniu z T. S. i M. O. oraz innymi nieustalonymi osobami, co do których wyłączono materiały do odrębnego postępowania, w różnych składach osobowych, działając w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem, używając wobec W. D. przemocy polegającej na biciu rękoma i kopaniu w głowę, a także oddawaniu strzałów z broni śrutowej, zaś wobec B. S. uderzania po ciele, a także grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy, posługując się przy tym niebezpiecznymi przedmiotami w postaci szabli, maczet, broni śrutowej, noża, siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. szereg przedmiotów oraz pieniądze t.j. mienie o łącznej wartości 113 320 złotych w tym:

- w okresie od 28 lipca 2009 roku do 18 grudnia 2009 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i M. O. oraz innymi nieustalonymi dotychczas osobami, wielokrotnie grożąc W. D. i B. S. natychmiastowym pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała, posługując się przy tym niebezpiecznymi przedmiotami w postaci szabli, maczet, noża, siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. pieniądze w łącznej kwocie 101 100 złotych zmuszając go do wypłaty gotówki z bankomatu, a następnie jej wydania;

-w styczniu 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i M. O. grożąc W. D. oraz B. S. pozbawieniem życia i pobiciem posługując się przy tym niebezpiecznym narzędziem w postaci maczety zabrali w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. mienie w postaci bojlera, armatury łazienkowej, kabiny prysznicowej i innych materiałów budowlanych o łącznej wartości 1500 złotych;

- w okresie od stycznia do 17 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i M. O. grożąc pozbawieniem życia i spowodowaniem uszkodzenia ciała pokrzywdzonemu W. D. i jego konkubinie B. S. zabrali w celu przywłaszczenia mienie w postaci biżuterii złotej i srebrnej o wartości nie mniejszej niż 4000 złotych oraz cztery zegarki o łącznej wartości 700 złotych;

- w dniu 18 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i M. O. po uprzednim użyciu wobec W. D. przemocy polegającej na kopnięciu w głowę oraz grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy słownie i poprzez oddawanie strzałów z broni śrutowej zabrali w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. telewizor LCD

i kino domowe o łącznej wartości 4000 złotych oraz pieniądze w kwocie 70 złotych;

- w dniu 20 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z M. O. i trzecim nieustalonym mężczyzną, grożąc pokrzywdzonym pozbawieniem życia, a także stosując wobec W. D. przemoc polegającą na kilkukrotnym uderzeniu ręką w głowę używając przy tym niebezpiecznego narzędzia w postaci maczety, którą zadał W. D. cios w lewe przedramię umyślnie powodując u niego w ten sposób obrażenia w postaci rany ciętej skutkującej naruszeniem czynności lewej ręki na czas przekraczający 7 dni, zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. aparat fotograficzny marki O. o wartości 300 złotych, baniak z winem o wartości 300 złotych, psa rasy amstaf o wartości 300 złotych oraz pieniądze w kwocie 50 zł;

- w kwietniu 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. grożąc W. D. natychmiastowym użyciem przemocy zabrał w celu przywłaszczenia na jego szkodę pralkę marki E. o wartości 1000 złotych , przy czym czynu tego czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym w warunkach art. 64 § 1 kk i w ciągu 5 lat od odbycia za nie kary pozbawienia wolności w wymiarze przekraczającym 1 rok . Przyjmując , iż powyższy czyn wypełnia znamiona art. 280 § 2 kk i art. 280 § 1 kk oraz art. 157 § 1 kk w zw z art. 11 § 2 kk w zw z art. 64 § 2 kk i art. 12 kk , sąd okręgowy na podstawie art. 280 § 2 kk w zw z art. 11 § 3 kk w zw z art. 64 § 2 kk wymierzył K. S. karę 10 lat pozbawienia wolności .

Przedmiotowym wyrokiem M. O. został uznany za winnego tego, że: w okresie od 28 lipca 2009 roku do 20 lutego 2010 roku w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu z T. S. i K. S. oraz innymi nieustalonymi osobami, co do których wyłączono materiały do odrębnego postępowania, w różnych składach osobowych, działając w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem, używając wobec W. D. przemocy polegającej na biciu rękoma i kopaniu w głowę, a także oddawaniu strzałów z broni śrutowej, zaś wobec B. S. uderzania po ciele, a także grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy, posługując się przy tym niebezpiecznymi przedmiotami w postaci: szabli, maczety, broni śrutowej, noża, siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. szereg przedmiotów oraz pieniądze t.j. mienie o łącznej wartości 112 320 złotych w tym:

- w okresie od 28 lipca 2009 roku do 18 grudnia 2009 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i K. S. oraz innymi nieustalonymi dotychczas osobami, wielokrotnie grożąc W. D. i B. S. natychmiastowym pozbawieniem życia i uszkodzeniem ciała, posługując się przy tym niebezpiecznymi przedmiotami w postaci szabli, maczety, noża, siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. pieniądze w łącznej kwocie 101 100 złotych zmuszając go do wypłaty gotówki z bankomatu, a następnie jej wydania;

-w styczniu 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i K. S. grożąc W. D. oraz B. S. pozbawieniem życia i pobiciem posługując się przy tym niebezpiecznym narzędziem w postaci maczety zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. mienie w postaci bojlera, armatury łazienkowej, kabiny prysznicowej i innych materiałów budowlanych o łącznej wartości 1500 złotych;

- w okresie od stycznia do 17 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i K. S. grożąc pozbawieniem życia i spowodowaniem uszkodzenia ciała pokrzywdzonemu W. D. i jego konkubinie B. S. zabrał w celu przywłaszczenia mienie w postaci biżuterii złotej i srebrnej o wartości nie mniejszej niż 4000 złotych oraz cztery zegarki o łącznej wartości 700 złotych;

- w dniu 18 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z T. S. i K. S. po uprzednim użyciu wobec W. D. przemocy polegającej na kopnięciu w głowę oraz grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy słownie i poprzez oddawanie strzałów z broni śrutowej zabrali w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. telewizor LCD i kino domowe o łącznej wartości 4000 złotych oraz pieniądze w kwocie 70 złotych;

- w dniu 20 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. oraz nieustalonym dotychczas mężczyzną, grożąc pokrzywdzonym pozbawieniem życia, a także stosując wobec W. D. przemoc polegającą na kilkukrotnym uderzeniu ręką w głowę, używając przy tym niebezpiecznego narzędzia w postaci maczety, którą K. S. zadał W. D. cios w lewe przedramię, umyślnie powodując u niego w ten sposób obrażenia w postaci rany ciętej skutkującej naruszeniem czynności lewej ręki na czas przekraczający 7 dni, zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. aparat fotograficzny marki O. o wartości 300 złotych, baniak z winem o wartości 300 złotych, psa rasy amstaf o wartości 300 złotych oraz pieniądze w kwocie 50 złotych . Sąd okręgowy przyjął także, iż powyższego czynu M. O. dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa określonych w art. 64 § 1 kk . Był bowiem skazany za podobne przestępstwo umyślne na karę pozbawienia wolności, a przypisanego mu przestępstwa dopuścił się w ciągu 5 lat po jej odbyciu w wymiarze przekraczającym 6 miesięcy. Przypisując M. O. popełnienie czynu wypełniającego znamiona art. 280 § 2 kk i art. 280 § 1 kk w zw z art. 11 § 2 kk w zw z art. 12 kk i art. 64 § 1 kk sąd okręgowy na podstawie art. 280 § 2 kk w zw z art. 11 § 3 kk wymierzył mu karę 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

T. S. uznany został natomiast przedmiotowym wyrokiem sądu okręgowego za winnego tego, że: w okresie od 28 lipca 2009 roku do przełomu kwietnia i maja 2010 roku w Ł., działając wspólnie i w porozumieniu z M. O. i K. S. oraz innymi osobami, co do których wyłączono materiały do odrębnego postępowania, w różnych składach osobowych, działając w krótkich odstępach czasu i z góry powziętym zamiarem, używając wobec W. D. przemocy polegającej na biciu rękoma i kopaniu w głowę, a także postrzeleniu W. D. z broni śrutowej, zaś wobec B. S. uderzania po ciele, a także grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy, posługując się przy tym niebezpiecznymi przedmiotami w postaci: szabli, maczety, broni śrutowej, siekiery, pręta, noża sprężynowego zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. szereg przedmiotów oraz pieniądze t.j. mienie o łącznej wartości 116 060 złotych w tym:

- w okresie od 28 lipca 2009 roku do 18 grudnia 2009 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. i M. O., a także innymi nieustalonymi dotychczas osobami odpowiadającymi w odrębnym postępowaniu, wielokrotnie grożąc natychmiastowym pozbawieniem życia i spowodowaniem uszkodzenia ciała pokrzywdzonemu W. D. i jego konkubinie B. S. w tym przy użyciu niebezpiecznych narzędzi w postaci maczet, szabli, noża, siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. pieniądze w łącznej kwocie 101 100 złotych zmuszając pokrzywdzonego do wypłaty gotówki z bankomatu , a następnie jej wydania;

- we wrześniu 2009 roku grożąc W. D. natychmiastowym użyciem przemocy zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę pokrzywdzonych dwa telefony komórkowe marki N. o łącznej wartości 1000 złotych;

-w styczniu 2010 roku wspólnie z innym mężczyzną grożąc W. D. natychmiastowym użyciem przemocy zabrał w celu przywłaszczenia na jego szkodę pieniądze w kwocie 1000 złotych;

- w styczniu 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. i M. O. grożąc W. D. oraz B. S. pozbawieniem życia i pobiciem posługując się przy tym niebezpiecznym narzędziem w postaci maczety zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. mienie w postaci: bojlera, armatury łazienkowej, kabiny prysznicowej i innych materiałów budowlanych o łącznej wartości 1500 złotych;

-w okresie od stycznia do 17 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. i M. O. grożąc pozbawieniem życia i spowodowaniem uszkodzenia ciała pokrzywdzonemu W. D. zabrał w celu przywłaszczenia mienie w postaci biżuterii złotej i srebrnej o wartości nie mniejszej niż 4000 złotych oraz cztery zegarki o łącznej wartości 700 złotych;

- w dniu 18 lutego 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. i M. O. po uprzednim użyciu wobec W. D. przemocy polegającej na kopnięciu w głowę i postrzeleniu z broni śrutowej oraz grożąc pokrzywdzonym natychmiastowym użyciem przemocy słownie i poprzez oddawanie strzałów z broni śrutowej zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. telewizor LCD i kino domowe o łącznej wartości 4000 złotych oraz pieniądze w kwocie 70 złotych;

-w kwietniu 2010 roku wspólnie i w porozumieniu z K. S. grożąc W. D. natychmiastowym użyciem przemocy zabrał w celu przywłaszczenia na jego szkodę pralkę marki E. o wartości 1000 zł;

- na przełomie kwietnia i maja 2010 roku działając wspólnie i w porozumieniu z inną osobą odpowiadającą w odrębnym postępowaniu, grożąc W. D. natychmiastowym użyciem przemocy, posługując się przy tym niebezpiecznym narzędziem w postaci siekiery zabrał w celu przywłaszczenia na szkodę W. D. i B. S. ubrania , akwarium z rybami, telewizor i odkurzacz – mienie łącznej wartości 1620 zł oraz pieniądze w kwocie 70 złotych;

-na przełomie kwietnia i maja 2010 roku grożąc W. D. przy użyciu noża zastosowaniem przemocy żądał od niego wydania pieniędzy w kwocie 700 złotych, jednakże zamierzonego celu nie osiągnął gdyż pokrzywdzony nie posiadał pieniędzy.

Sąd okręgowy przypisał oskarżonemu T. S. popełnienie powyższego czynu w ciągu 5 lat od odbycia kary pozbawienia wolności w rozmiarze przekraczającym 6 miesięcy, orzeczonej za umyślne przestępstwo podobne. Przyjmując , iż opisane wyżej zachowania wypełniają znamiona art. 280 § 2 kk w zw z art. 13 § 1 kk w zw z art. 280 § 2 kk w zw z art. 280 § 1 kk w zw z art. 12 kk i art. 11 § 2 kk w zw z art. 64 § 1 kk, na podstawie art. 280 § 2 kk w zw z art. 11 § 3 kk wymierzono T. S. karę 9 lat pozbawienia wolności.

Wyrokiem tym T. S. uznany został także za winnego tego, że w dniu 4 maja 2010 roku pomógł do zbycia telefonu komórkowego marki N. (...) o wartości 1000 złotych o którym wiedział, że pochodzi z przestępstwa kradzieży czym działał na szkodę A. M. (1) to jest czynu wypełniającego znamiona art. 291 § 1 kk i za to na podstawie art. 291 § 1 kk wymierzono mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności.

Na podstawie art. 85 kk, art. 86 § 1 kk za zabiegające się przestępstwa orzeczono wobec oskarżonego T. S. karę łączną 9 lat pozbawienia wolności.

Przedmiotowym wyrokiem zasądzono na rzecz obrońców z urzędu oskarżonych stosowne kwoty tytułem nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu. Oskarżeni zwolnieni zostali także od kosztów

sądowych.

Apelacje od powyższego wyroku wnieśli obrońcy oskarżonych.

Obrońca oskarżonego T. S. zaskarżył wydany wyrok w części dotyczącej skazania za czyn wypełniający znamiona art. 280 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw z art. 280 § 2 kk i art. 280 § 1 kk w zw z art. 12 kk i art. 11 § 2 kk w zw z art. 64 § 1 kk . W oparciu o art. 438 pkt 2 i 3 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, mający wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu sprawstwa i winy oskarżonego w zakresie przypisanego mu przestępstwa w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy w szczególności w postaci wyjaśnień oskarżonego, który konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia tego czynu jak również pozostałych oskarżonych, którzy również nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw nie daje dostatecznych podstaw do uznania oskarżonego T. S. za winnego jego popełnienia;

- obrazę przepisów postępowania – art. 5 kpk mogącą mieć wpływ na treść wyroku poprzez zinterpretowanie istniejących w sprawie i nie usuniętych wątpliwości na niekorzyść oskarżonego.

W wywiedzionej apelacji obrońca oskarżonego T. S. podniósł, iż pomimo potwierdzenia przez niektórych przesłuchanych w sprawie świadków okoliczności wynikających z wyjaśnień tego oskarżonego, iż w okresie objętym zarzutem był on widywany w towarzystwie pokrzywdzonych jak wspólnie jedli posiłki i jak razem przebywali powyższe okoliczności nie zostały uwzględnione przez sąd orzekający w I instancji, który oparł się ustalając stan faktyczny jedynie na zeznaniach pokrzywdzonych. We wniesionym środku odwoławczym podniesiono także, iż nie doceniono wydając zaskarżony wyrok wyników przeszukania mieszkania przy ulicy (...) w L. i nie odnalezienia w nim przedmiotów, które miały zostać zabrane na szkodę pokrzywdzonych oraz tego, iż oskarżony w grudniu 2009 roku zaciągnął pożyczkę w firmie (...).

Obrońca oskarżonego T. S. wskazał także, iż w sposób niedostateczny wyjaśnione zostały kwestie związane z oceną poczytalności oskarżonego wobec zaliczenia go do osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności z powodu choroby psychicznej.

W konkluzji autor apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego T. S. od popełnienia zarzucanego mu czynu ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Obrońca oskarżonego M. O. na podstawie art. 427 § 1 i 2 kpk i art. 438 pkt 2 i 3 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzucił obrazę przepisów postępowania , która miała wpływ na treść orzeczenia poprzez:

- naruszenie przepisów art. 2 § 2 kpk, art. 4 kpk oraz art. 7 kpk, a nadto art. 410 kpk i art. 424 § 1 i 2 kpk poprzez dokonanie dowolnej i niepełnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego polegającej w szczególności na dokonaniu wadliwej oceny zeznań pokrzywdzonego wskutek nadania im waloru pełnej wiarygodności w sytuacji gdy pokrzywdzony W. D. charakteryzuje się złą opinią w środowisku w którym funkcjonuje, jest osobą uzależnioną i silnie nadużywającą alkoholu, prowadzi hulaszczy, zabawowy i wystawny tryb życia, a swoje zeznania obciążające oskarżonego złożył wyłącznie po to, aby ukryć przed rodziną fakt, że wszelkie środki finansowe uzyskane ze sprzedaży nieruchomości położonej w Ł. przy ulicy (...) roztrwonione zostały na używki, częste libacje alkoholowe

i wystawny tryb życia oraz odmówieniu wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonego M. O., a także wyjaśnieniom oskarżonego K. S. i T. S. pomimo, że ich relacje są spójne, przedstawiają w całym zgromadzonym materiale zbieżną wersję, ponadto od samego początku oskarżony nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych czynów. Autor apelacji podniósł, iż na skutek powyższych uchybień doszło do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, który wpływa na jego treść, a który doprowadził do na mylnego przyjęcia, iż oskarżony M. O. używając przemocy doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę W. D., podczas gdy z materiału poddanego analizie zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego nie wynika, aby można było przyjąć zeznania pokrzywdzonego, osoby silnie uzależnionej od alkoholu, prowadzącej hulaszczy tryb życia za bezsporne.

W konkluzji autor apelacji wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego M. O. od popełnienia zarzucanego mu czynu ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Obrońca oskarżonego K. S. w oparciu o art. 427 § 2 kpk i art. 438 pkt 2 i 3 kpk zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1. obrazę przepisów postępowania karnego, która miała istotny wpływ na treść orzeczenia, w szczególności art. 5§ 2 kpk oraz art. 7 kpk w zw z art. 410 kpk i art. 424 kpk poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów, polegającą w szczególności na:

a. niezasadnym uznaniu za wiarygodne zeznań pokrzywdzonych W. D. i B. S. w sytuacji, gdy nie są one pozbawione wzajemnych rozbieżności, a nadto jako niepotwierdzone przez żadnych naocznych świadków zdarzeń stanowią jedynie wersję zdarzeń odmienną od przedstawianej przez oskarżonych;

b. niezasadnej odmowie wiarygodności wzajemnie spójnym i konsekwentnym wyjaśnieniom oskarżonych;

c. uznaniu za wiarygodne zeznań świadków „ ze słuchu „ t.j. L. F., E. B., A. M. (2) i B. D. (1) w sytuacji gdy świadkowie ci potwierdzają jedynie wersję zdarzeń znaną z relacji pokrzywdzonych, a nadto nie mają wiedzy co do tożsamości sprawców.

2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia i mający wpływ na jego treść, a polegający na przyjęciu, iż oskarżony K. S. dopuścił się popełnienia przypisanego mu czynu w sytuacji gdy prawidłowa ocena wszystkich zgromadzonych dowodów, w oparciu o dyrektywy art. 7 kpk nie dostarcza ku temu jednoznacznych i przekonywujących podstaw, a tym samym stanowi naruszenie zasady wyrażonej w art. 5 § 2 kpk.

Na podstawie art. 427 § 1 i 2 kpk oraz art. 438 pkt 3 i 4 kpk obrońca oskarżonego K. S. w złożonej apelacji zarzucił także wyrokowi rażącą niewspółmierność orzeczonej wobec tego oskarżonego kary, która wymierzona została z naruszeniem dyrektyw wymiaru kary wskazanych w przepisie art. 53 kk . Obrońca K. S. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku sądu I instancji i uniewinnienie oskarżonego ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu w Łodzi .

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Wniesione apelacje uznać należy za bezzasadne w stopniu oczywistym.

Wobec ich treści i zbieżności zarzutów formułowanych przeciw rozstrzygnięciu sądu I instancji możliwe jest zbiorcze odniesienie się przynajmniej do części z nich.

Wbrew stanowisku skarżących sąd okręgowy w należyty sposób wyjaśnił sprawę i wnikliwie ocenił zgromadzony materiał dowodowy. Nie przekroczył przy tym granic swobody jaką zakreśla art.7 kpk.

Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych uznać należało, iż podnosząc zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych, spowodowanych naruszeniem zasady obiektywizmu ( art.4 kpk ) i zasady swobodnej oceny dowodów ( art.7 kpk ) nie przedstawiono racjonalnych argumentów na zajętego stanowiska .Sąd I instancji w sposób wnikliwy i wszechstronny odniósł się do wszystkich okoliczności i dowodów, jakie ujawnione zostały w czasie rozprawy. To na ich podstawie także, dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zasadniczym zarzutem stawianym rozstrzygnięciu wydanemu przez sąd okręgowy uczynili obrońcy oskarżonych to, iż dokonując ustaleń faktycznych oparł się on na zeznaniach W. D. i B. S..

Bez wątpienia świadkowie ci, będąc jednocześnie osobami pokrzywdzonymi jako jedyni posiadali pełną wiedzę o tym, co między 28 lipca 2009 roku, a majem 2010 roku działo się w ich mieszkaniu w jaki sposób traktowani byli przez oskarżonych, którzy w różnych składach osobowych, także z udziałem innych osób, regularnie dopuszczali się wobec nich zachowań, które doprowadzały do zaboru mienia na ich szkodę. Nie może w tej sytuacji dziwić, iż jak wskazał sąd meritii w pisemnym uzasadnieniu wydanego wyroku, to właśnie zeznania tych dwóch osób w głównej mierze stanowiły materiał dowodowy, który stał się podstawą do dokonywania ustaleń faktycznych, a w konsekwencji do uznania sprawstwa i winy całej trójki oskarżonych. Zgodzić należy się z sądem I instancji, iż zeznania złożone przez B. S. i W. D. w określony sposób ze sobą korelują w szczególności co do tego, iż zachowania oskarżonych w początkowej fazie polegały na zmuszaniu W. D. w sposób opisany w wyroku do wypłat pieniędzy z bankomatu, a następnie gdy środki znajdujące się na koncie bankowym W. D. uległy wyczerpaniu, na regularnym ograbianiu W. D. i B. S. z mienia jakie posiadali w zajmowanym mieszkaniu.

Podkreślić należy, odnosząc się do zarzutów zawartych w apelacjach dotyczących naruszenia art.7 kpk, iż sąd okręgowy dostrzegając określone rozbieżności w zeznaniach W. D. wskazał na powody takiego stanu rzeczy, trafnie zauważając, iż co do zasadniczych elementów zdarzenia są one w istocie niezmienne, w szczególności co do składu osobowego napastników podczas poszczególnych zachowań jak i co do roli jaką odegrali oni podczas poszczególnych zdarzeń. Nie sposób przy tym dostrzec w zeznaniach W. D. czy B. S. tendencji do obciążania oskarżonych zachowaniami, które nie miały miejsca.

Okolicznością niewątpliwą jest w sprawie to, iż oskarżeni: K. S., M. O. i T. S. zarówno w czasie postępowania przygotowawczego jak i przed Sądem nie przyznali się do popełnienia czynu na szkodę W. D. i B. S.. Nie dając im wiary sąd meritii swoje stanowisko w sposób jasny wyartykułował na kartach pisemnego uzasadnienia. Wskazać należy w tym miejscu za sądem okręgowym, iż przeciwko uznaniu za wiarygodne wyjaśnień oskarżonych przemawia nie tylko analiza zeznań pokrzywdzonych ale także innych dowód zgromadzonych w sprawie. Przywołać należy tu choćby wynik przeszukania mieszkania zajmowanego przez T. S. i odnalezienie w nim przedmiotów, które bez wątpliwości jako utracone w wyniku przestępstwa rozpoznała B. S. i W. D..

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje w sposób niewątpliwy, iż W. D. jest osobą spożywającą w sposób nadmierny alkohol. Dokumentacja lekarska związana z jego pobytem w Szpitalu im (...) w Ł., jak i opinia biegłego psychologa nie pozostawiają wątpliwości, iż jest osobą uzależnioną od alkoholu. Okoliczność ta, wbrew twierdzeniom obrońców oskarżonych: M. O. i K. S. została przez sąd meritii dostrzeżona i była brana pod uwagę przy dokonywaniu oceny wiarygodności zeznań tego świadka. W przesłuchaniu W. D. przed sądem okręgowym wziął udział biegły psycholog, który nie stwierdził u świadka żadnych objawów zaburzeń psychopatologicznych, które mogłyby zakłócać jego zdolność do odtwarzania doświadczeń z sytuacji w których uczestniczył. U W. D. nie wystąpiła, pomimo alkoholizmu, degradacja intelektualna

i procesy poznawcze funkcjonują u niego prawidłowo. Opinia ta nie podważana przecież przez strony na etapie postępowania rozpoznawczego i oceniona przez sąd orzekający w I instancji jako pełna , jasna i niesprzeczna z jednej strony stanowi pośrednie potwierdzenie wiarygodności zeznań W. D. także co do powodów ujawnienia podczas składania zawiadomienia o przestępstwie wersji zdarzenia z 20 lutego 2010 roku, odmiennej od tej, która wynika z dalszych zeznań pokrzywdzonego i zeznań jego ówczesnej konkubiny. Silnie akcentowane w zeznaniach W. D. powody dla których nie zdecydował się on na ujawnienie od początku rzeczywistego przebiegu zajścia jakie miało miejsce 20 lutego 2010 roku zostało uznane przez sąd okręgowy za wiarygodną przyczynę złożenia zeznań określonej treści . W tym kontekście nie sposób nie odnieść się do faktu, iż zdarzenia przestępcze w których pokrzywdzonymi byli W. D. i B. S. z udziałem oskarżonych trwały od 28 lipca 2009 roku, a W. D. zdecydował się złożyć zeznania określonej treści dopiero 12 marca 2010 roku, do czego niewątpliwie musiała przyczynić się drastyczność zajścia jakie miało miejsce 20 lutego 2010 roku, postępująca eskalacja zachowania sprawców jak i rozmowy z członkami swojej najbliższej rodziny. Gdyby W. D. nie obawiał się o swoje życie i zdrowie, gdyby nie był przez oskarżonych osaczony i zdominowany, zapewne już wcześniej zdecydowałby się na zawiadomienie o zaistniałych zdarzeniach organów ścigania. Na to, na ile poważnie pokrzywdzeni traktowali kierowane wobec nich groźby zwrócił uwagę sąd okręgowy wskazując choćby na przebywanie poza domem B. S. i W. D. z obawy przed oskarżonymi. Nie sposób podzielić w tym kontekście twierdzeń obrońcy oskarżonego M. O. , iż zmiana zeznań przez W. D. „ świadczy ewidentnie o tym, iż pokrzywdzony ma coś do ukrycia„. Nie sposób nie zwrócić także uwagi na zeznania E. B., które potwierdzają, iż jej brat „był jak sparaliżowany„ , tak bał się zgłosić sprawę na Policji.

Znamiennie brzmią także złożone w charakterze podejrzanej przez P. K. wyjaśnienia, iż potrafi ona zrozumieć zachowanie W. D., który nie poszedł na Policję, „ bo ja sama nie chodziłam mimo, iż byłam bita przez T. S.”.

Odnosząc się do zarzutów związanych ze zdarzeniem do jakiego doszło w mieszkaniu W. D. w dniu 20 lutego 2010 roku, w wyniku którego pokrzywdzony doznał określonych obrażeń ciała, podnieść należy, iż kwestia jego przebiegu, czasu w jakim nastąpiło i skutków jakich doznał pokrzywdzony była przedmiotem wnikliwej uwagi sądu okręgowego przy wydawaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, o czym przekonują pisemne motywy zawarte na kartach 28 – 35 uzasadnienia. Wbrew zarzutom apelacji sąd meritii rozważył kwestie związane ze zmiennością zeznań pokrzywdzonego w tym zakresie, dostrzegł je i dokonał oceny wiarygodności zeznań W. D. także w kontekście innych zgromadzonych dowodów w tym opinii biegłego psychologa czy zeznań i wyjaśnień złożonych przez P. K.. Zbieżność relacji W. D., które uznano za wiarygodne i zeznań B. S. dowodzi w sposób jednoznaczny, iż rację ma sąd okręgowy przypisując sprawstwo w tym zakresie oskarżonym M. O. i K. S.. Oceny tej nie zmienia okoliczność, iż obaj ci oskarżeni, podobnie jak T. S. tego samego dnia zatrzymani zostali przez funkcjonariuszy Policji około 14.45 – 14.50 w mieszkaniu, znajdującym się w stosunkowo niewielkiej odległości od mieszkania pokrzywdzonych . W sposób zasługujący na aprobatę i nie naruszający normy wynikającej z treści art. 7 kpk sąd I instancji dokonał także wnikliwej oceny zeznań i wyjaśnień składanych przez świadka P. K., konfrontując je także z zeznaniami pokrzywdzonych i pośrednio z wyjaśnieniami samych oskarżonych, przydając walor wiarygodności ich określonym fragmentom . W tym kontekście za bezprzedmiotowe uznać należy te zarzuty wniesionych apelacji, które kwestionują poprawność rozumowania sądu i dokonane na jego podstawie ustalenia faktyczne.

Nie sposób nie odnieść się także w tym miejscu do kwestii czasu wezwania przez B. S. pomocy do rannego w rękę W. D.. Niespornym jest, iż nastąpiło to 20 lutego 2010 roku około godziny 17-ej, podczas gdy do samego zranienia musiało dojść przed godziną 14.45. Wątpliwości nie budzi także to, iż W. D. doznał urazu ręki z uszkodzeniem tętnicy promieniowej co jak uczy doświadczenie życiowe, a o czym traktują także zeznania pokrzywdzonych powodowało obfite krwawienie z rany. Nie może ujść jednak uwadze ta okoliczność, iż z poczynionych w oparciu o zeznania W. D. i B. S. ustaleń wynika w sposób niewątpliwy, iż rannemu udzielona została niezwłoczna pomoc ( także przez M. O. ) w celu zatamowania obfitego krwawienia , co niewątpliwie musiało je ograniczyć czy też zatamować i już choćby ta okoliczność mogła wpłynąć na to, iż B. S. nie od razu zdecydowała się wezwać fachową pomoc medyczną, na co przecież zwrócił uwagę w zeznaniach złożonych przed sądem W. D.. Świadek ten podniósł także, iż choć stracił świadomość, to z późniejszej relacji B. S. wie, iż początkowo nie wiedziała ona co ma zrobić i jak zareagować. Dla oceny zatem czy W. D. z określonymi obrażeniami ciała doznanymi przed godziną 14.45 mógł nie wykrwawić się do czasu udzielenia mu fachowej pomocy medycznej nie są konieczne w ustalonych okolicznościach wiadomości specjalne. Zwrócić należy jedynie uwagę, iż W. D. został przyjęty do szpitala w stanie wymagającym leczenia wstrząsu hipowolemicznego, a zatem bez wątpienia krwawienie z doznanej rany musiało trwać przez określony czas. Powtórzyć za sądem I instancji należy jedynie, iż W. D. nie miał żadnego racjonalnego motywu , by pomawiać oskarżonych o zachowania, które nie miały miejsca .

Za całkowicie gołosłowne uznać należy twierdzenia zawarte w apelacji wniesionej przez obrońcę M. O., iż motywem jaki skłonił W. D. do pomówienia oskarżonych o określone zachowania , była chęć ukrycia przed członkami swojej najbliższej rodziny, iż wszystkie środki finansowe jakie uzyskał ze sprzedaży swojej rodzinnej nieruchomości przeznaczył na libacje alkoholowe i używki oraz wystawny tryb życia .

O ile nie sposób zanegować, choćby w świetle zeznań samego W. D., iż w jego mieszkaniu dochodziło z udziałem oskarżonych do wspólnego picia alkoholu, to nie sposób dociec na jakiej podstawie obrońca M. O. formułuje tezę o wystawnym trybie życia W. D., skoro nawet oskarżony K. S. podał w swoich wyjaśnieniach złożonych na rozprawie, iż nie dostrzegł by „W. D. jakoś nadmiernie wydawał pieniądze”.

Tezie o motywach jakie skłoniły W. D. do pomówienia oskarżonych o zachowania jakie nie miały miejsca przeczą nie tylko zeznania tego świadka, ale przede wszystkim zeznania przesłuchanych przez sąd I instancji członków jego rodziny. Nie wynika przecież z relacji B. D. (1) czy E. B., by W. D. obawiał się reakcji członków swojej najbliższej rodziny na fakt, iż „prowadząc hulaszczy i wystawny tryb życia stracił wszystkie pieniądze otrzymane ze sprzedaży nieruchomości„. Określone wrażenie, jakie odniósł w rozmowie ze swoim bratem B. D. (2), iż wstydzi się on sytuacji w której się znalazł nie daje jeszcze podstaw do formułowania tezy o rzekomym motywie jaki skłonił W. D. do pomówienia oskarżonych.

Za niezasadny uznać należy także zarzut zawarty w apelacji obrońcy K. S., który upatruje naruszenia art. 7 kpk poprzez uznanie za wiarygodne zeznań świadków B. D. (1), E. B., A. M. (2) . Podnieść należy bowiem, iż okoliczność związana z tym, iż są to osoby blisko spokrewnione z pokrzywdzonymi została dostrzeżona przez sąd meritii, przy czym zgodzić należy się także, iż ich zeznania nie noszą cech tendencyjności. Nic nie wskazuje także, by świadkom tym W. D. przekazywał nieprawdziwe informacje na temat zaistniałych zdarzeń po to tylko, by większej wiarygodności nabrała prezentowana przez niego wersja. Przeciwnie, świadkowie ci nie dysponowali wiedzą odnośnie szczegółów poszczególnych zdarzeń w tym także co do tożsamości napastników czy tego co zostało przez nich zabrane na szkodę W. D. i B. S.. Bez wątpienia jednak ich zeznania korespondują z zeznaniami pokrzywdzonych co do tego choćby, iż na skutek gróźb, używania niebezpiecznych narzędzi dochodziło do zaboru mienia także poprzez wypłatę pieniędzy z bankomatu. Zgodzić należy się z apelacją obrońcy oskarżonego K. S., iż zeznania wskazanych osób dowodzą , iż W. D. i B. S. obawiali się napastników. Rzecz w tym, iż w zestawieniu z zeznaniami samych pokrzywdzonych nie sposób uznać za trafną tezy, wynikającej także z wyjaśnień oskarżonych, iż obawy pokrzywdzonych dotyczyły zachowań innych osób niż oskarżeni. Nie sposób podzielić także zapatrywań obrońcy K. S., iż dowód z przesłuchania tzw. świadków ze słuchu nie może zostać uznany za wiarygodny tylko dlatego, iż nie mają oni „ własnej wiedzy na temat zaistniałych zdarzeń „. Oczywiste jest , iż świadkowie tacy zrelacjonować mogą te okoliczności o których dowiedzieli się od innych osób i dowód taki, choć traktowany zwykle z określoną dozą ostrożności może być uznany za pełnowartościowy dowód w sprawie służący czy to dokonywania określonych ustaleń, czy też weryfikacji twierdzeń świadków naocznych. Sąd okręgowy przydając walor wiarygodności świadkom: B. D. (1), E. B. , A. M. (2) i L. F. w określonym zakresie nie naruszył zatem zasady swobodnej oceny dowodów.

W sposób nie budzący wątpliwości wyjaśnione zostały także kwestie związane z poczytalnością oskarżonego T. S. w czasie zarzucanych mu czynów, a wynikające z uznania go w 2001 roku za osobę z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności

„z powodu choroby psychicznej„. W uzupełniającej opinii psychiatrycznej wydanej na zlecenie Sądu Apelacyjnego biegli psychiatrzy podtrzymali swoją opinię co do poczytalności tego oskarżonego w czasie zarzucanego mu czynu. Wskazali przy tym przekonująco, iż T. S. ponad 60 razy przebywał w Szpitalu im (...) w Ł., poddawany był także obserwacji psychiatrycznej i nigdy nie stwierdzono u niego występowania trwałej lub przewlekłej choroby psychicznej. Brak jest także podstaw do kwestionowania opinii biegłych psychiatrów, iż w osobowości tego oskarżonego dominują cechy dyssocjalne : lekceważenie norm społecznych, nie liczenie się z uczuciami innych osób, skłonności do zachowań agresywnych, obniżenie uczuciowości wyższej, unikanie odpowiedzialności za własne czyny przy przeciętnym poziomie sprawności intelektualnej. Treść tej opinii nie stoi zatem w sprzeczności z dokonanymi przez sąd okręgowy ustaleniami faktycznymi w zakresie zachowań jakich T. S. dopuścił się wobec B. S. i W. D..

Nie sposób podzielić także tych wątpliwości, które odnoszą się do ustaleń związanych z postrzeleniem W. D. z broni śrutowej i nie wykrycia podczas pobytu tej osoby w szpitalu śrutu tkwiącego w skórze jego głowy. Już bowiem same konsekwentne zeznania pokrzywdzonego jak i fakt przekazania owego śrutu organom ścigania uwiarygodniał tę okoliczność. Dodatkowo wskazać należy, iż wynik badania CT głowy W. D. jakie przeprowadzono u niego po przyjęciu do szpitala w dniu 20 lutego 2010 roku jednoznacznie wskazuje, iż w tkankach miękkich przy kości ciemieniowej ujawniono ciało metaliczne ( k 1005 ).

Bez wątpienia prawidłowe są ustalenia sądu okręgowego dotyczące zabrania przez działających wspólnie oskarżonych z mieszkania pokrzywdzonych m. inny kabiny prysznicowej czy brodzika. Wobec zeznań R. Ś. nie pozostawia wątpliwości także ta okoliczność, iż do lombardu w którym pracowała udali się T. S. i W. D.. Oczywisty wydaje się powód, dla którego W. D. zmuszony został do udania się do owego lombardu, skoro kabinę miał zastawić w lombardzie na swoje nazwisko. Ewentualny brak objawów niepokoju u pokrzywdzonego czy też to, iż nie zwracał się on do R. Ś., by odstąpiła od kupna kabiny, gdy na około 15 minut pozostał w lombardzie jedynie w jej towarzystwie nie może dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę, iż w tym czasie dwaj pozostali napastnicy pozostali w mieszkaniu z B. S. (1) , co przecież wynika wprost z prawidłowych ustaleń sądu I instancji.

Nie sposób także podważyć prawidłowości rozumowania sądu okręgowego, iż fakt odnalezienia w mieszkaniu, które zajmował T. S. części biżuterii i zegarków zabranych na szkodę B. S. i W. D. wspiera wiarygodność ich zeznań, podważając tym samym prawdomówność oskarżonych. Okoliczność, iż mieszkanie w którym ujawniono te przedmioty zajmowała wcześniej B. S. nie może wobec konsekwentnych zeznań pokrzywdzonych i jednoznacznych wyników okazań podważać faktu, iż doszło do zaboru biżuterii i zegarków w okolicznościach przez nich wskazanych.

Nie wytrzymuje także krytyki teza podnoszona przez obrońcę oskarżonego M. O. jakoby rozpoznający sprawę sąd I instancji nie dostrzegł wyników przeprowadzonego w miejscu zamieszkania oskarżonego wywiadu środowiskowego i opinii jaką cieszy się w jednostce penitencjarnej. Przeczą temu sporządzone przez ten sąd pisemne motywy wyroku z których jasno wynika przecież, iż pozytywne opinie środowiskowe i poprawne zachowanie wszystkich oskarżonych w czasie pobytu w areszcie śledczym wzięte zostały przez sąd po uwagę i potraktowane jako okoliczności łagodzące. To natomiast, iż M. O. po opuszczeniu zakładu karnego zajął się rodziną i podejmował prace dorywcze nie może zmienić wynikającej z analizy materiału dowodowego oceny co do jego roli w przypisanych mu zdarzeniach.

Na aprobatę zasługują także te ustalenia sądu meritii, które odnoszą się do przyjętych w wyroku okresów popełnienia przestępstwa rozboju przez poszczególnych oskarżonych. W. D. z uwagi na częstotliwość zachowań jakich dopuszczali się wobec niego oskarżeni miał wyraźne trudności w precyzyjnym określeniu czasu w jakim dochodziło do wypłacania przez niego pieniędzy znajdujących się czy to na koncie bieżącym czy na lokacie bankowej jak i kwot do przekazania których został zmuszony przez oskarżonych . Z jego zeznań i zeznań B. S., która także nie była w stanie określić tego do wypłaty jakiej kwoty łącznej zmuszony został przez oskarżonych jej konkubent, jednoznacznie w istocie wynika , iż brał w tym udział oprócz T. S. i K. S. także M. O.. Fakty takie wynikają także zbieżnie z zeznań W. D., który po okazaniu mu historii rachunku bankowego bardziej precyzyjnie był w stanie określić datę od której zaczęły się wyłudzenia, wskazując które ze zrealizowanych wypłat miały związek z zachowaniami oskarżonych. Nie sposób nie dostrzec, iż sąd okręgowy w sposób wnikliwy odniósł się do kwestii rozmiarów szkody wyrządzonej tym fragmentem zachowania oskarżonych, kwestionując możliwość przypisania oskarżonym zaboru pieniędzy z konta W. D. w dniach 5 i 6 grudnia 2009 roku w łącznej kwocie 82 800 złotych. Podnieść należy, odnosząc się do wyjaśnień złożonych przez oskarżonego M. O., iż podnoszona przez niego okoliczność, iż miał on pomagać w remoncie mieszkania W. D. jesienią 2009 roku wobec wskazanych już dowodów, nie wyklucza tego, iż już wcześniej uczestniczył w wyłudzeniach pieniędzy z bankomatu. Zasadnie zatem sąd i instancji nie dał wiary tym jego wyjaśnieniom, opierając się na zeznaniach pokrzywdzonych, iż pierwszy kontakt nawiązał z W. D. w październiku 2009 roku, a w ich mieszkaniu był tylko jeden raz w związku z mającymi rozpocząć się pracami remontowymi. Negując wyjaśnienia M. O. jakoby nie miał nic wspólnego z przestępstwem popełnionym na szkodę W. D. także w zakresie dokonywania przy pomocy gróźb zaboru pieniędzy wypłacanych z bankomatu wskazać należy, iż z prawidłowych ustaleń sądu okręgowego, na co zwracano już uwagę wynika, iż wziął on udział nie tylko w zdarzeniu do jakiego doszło w dniu 20 lutego 2010 roku ale także w innych zdarzeniach polegających na zaborze materiałów budowlanych, biżuterii, zegarków, kina domowego czy telewizora.

Podnoszone natomiast kwestie związane z wiarygodnością zeznań świadka P. K. ocenić należy jedynie jako kolejną próbę zdyskredytowania tej części jej relacji, która okazała się niekorzystna dla oskarżonych . Wskazywano już, iż zarówno zeznania jak i wyjaśnienia złożone przez tego świadka były przedmiotem wnikliwej oceny sądu meritii, który krytycznie ustosunkował się do szeregu podnoszonych przez świadka okoliczności, oceniając depozycje świadka także w kontekście innych dowodów zebranych w sprawie. Okoliczność natomiast, iż P. K. potwierdziła niektóre z faktów wynikających choćby z zeznań W. D. zostało przez sąd okręgowy zauważone w sposób zasługujący na aprobatę sądu odwoławczego. To natomiast czy T. S. zaciągnął pożyczkę w firmie (...) i dlaczego tak uczynił, pomimo dokonywania określonych wyłudzeń na szkodę W. D. nie ma w istocie znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro także P. K. potwierdziła, iż dysponował on w określonym czasie znacznymi kwotami pieniędzy , co w sposób trafny powiązane zostało przez sąd meritii z zeznaniami B. S. i W. D..

Nie sposób także zakwestionować wiarygodności zeznań świadka E. S. tylko z uwagi na łączące ją z B. S. więzy znajomości. Świadek ten przecież nie tylko w czasie postępowania przygotowawczego ale i przed sądem wskazał na znane jej z relacji B. S. fakty, identyfikując w określony sposób oskarżonych T. S. i K. S.. Wskazać należy także, iż okoliczności dotyczącego tego, czy oskarżony T. S. przechowywał w mieszkaniu jakie zajmował na ulicy (...) w Ł. przedmioty zabrane z mieszkania pokrzywdzonych, które były przeznaczone do remontu ich mieszkania w żaden sposób nie wpływają na ocenę jego sprawstwa i winy wobec ustalonego przez sąd meritii stanu faktycznego i dokonanej oceny dowodów pozostającej pod ochroną art. 7 kpk .

Podzielić należy także zapatrywania sądu okręgowego zawarte w uzasadnieniu wyroku co do niewiarygodności twierdzeń jakoby motywem jaki skłonił W. D. do pomówienia T. S. o określone zachowania była zemsta za utrzymywanie przez tego oskarżonego kontaktów seksualnych z jego konkubiną ( vide k 35 – 36 uzasadnienia ). O ile nie może budzić wątpliwości z uwagi na przebieg przedmiotowego zajścia, iż świadek U. S. nie potwierdziła w swoich zeznaniach tego, by T. S. przykładał W. D. nóż do brzucha, to przecież okoliczność tę, wynikającą wprost z zeznań pokrzywdzonego potwierdzają zeznania P. K..

Nie sposób uznać słuszności tych argumentów zawartych w apelacjach, które odnoszą się do naruszenia przez sąd meritii zasady wypływającej z treści art. 5 § 2 kpk. Podzielić należy ugruntowane już poglądy, iż w sytuacji gdy:

” ustalenia faktyczne zależą od dania wiary jednej lub drugiej grupie dowodów nie można mówić o naruszeniu art. 5 § 2 kpk, gdyż jednym z podstawowych uprawnień procesowych sądu orzekającego jest swobodna ocena dowodów. Każdą niejasność w dziedzinie ustaleń faktycznych ( m. innymi kilka wersji zdarzeń ) należy w pierwszym rzędzie zredukować wszechstronną inicjatywą dowodową, a następnie wnikliwą analizą materiału dowodowego zebranego w sprawie. Jeżeli zatem z materiału dowodowego wynikają różne wersje przebiegu zdarzenia objętego aktem oskarżenia, to nie jest to jeszcze jednoznaczne z zaistnieniem niedających się usuną wątpliwości w rozumieniu art. 5 § 2 kpk.”

„Rozbieżności i sprzeczności wewnętrzne czy wzajemne pomiędzy poszczególnymi osobowymi środkami dowodowymi ( konkretnymi zeznaniami czy wyjaśnieniami ) są rzeczą powszechnie występującą w procesie karnym. Ocena ich wiarygodności może i musi być dokonywana wyłącznie w oparciu o kryteria wskazane w art. 7 kpk, a więc zgodnie z zasadami swobodnej oceny dowodów występującą w procesie karnym. W żadnym razie do dylematów związanych z oceną wiarygodności konkretnych środków dowodowych nie znajduje zastosowania wyrażona w art. 5 § 2 kpk zasada in dubio pro reo. Wątpliwości o których mowa w tym przepisie, to wątpliwości pozostające po dokonaniu prawidłowej oceny wiarygodności dowodów, które pomimo jej dokonania nie dają się usunąć. Wątpliwości dotyczące co do zasadny ustaleń faktycznych, ale nigdy tego, które ze sprzecznych środków dowodowych zasługują na przymiot wiarygodności .” ( Tak Sąd Najwyższy w Postanowieniu z 28 lutego 2013 roku w sprawie V KK 343/12 i Wyroku z 9 kwietnia 2013 roku w sprawie II KK 207/12 – System Informacji Prawnej Legalis).

Nawiązując jeszcze do skargi sformułowanej przez obrońcę oskarżonego T. S. zauważyć należy, iż nie wskazał on którzy z przesłuchanych w sprawie świadków potwierdzili okoliczności związane z dobrymi relacjami, jakie miały łączyć tego oskarżonego z pokrzywdzonymi. Apelujący zdaje się nie dostrzegać także tego, iż sąd I instancji dokonując ustaleń faktycznych przyjął, iż po tym jak T. S. opuścił zakład karny otrzymał od W. D. i jego konkubiny określoną pomoc, że wspólnie jedli posiłki

i odwiedzał on także pokrzywdzonych w ich miejscu zamieszkania gdzie wspólnie spożywali alkohol. Okoliczności te wypływające w części także z wyjaśnień oskarżonych T. S. i K. S. nie były także w istocie kwestionowane przez sąd okręgowy. Tego rodzaju stwierdzenia nie stoją jednak w sprzeczności z tym ustaleniami poczynionymi w oparciu m. innymi o wiarygodne zeznania pokrzywdzonych, iż od czasu gdy T. S. dowiedział się o otrzymaniu przez W. D. znacznej sumy pieniędzy zaczęły się wobec niego i B. S. także z jego strony określone akty agresji. Zeznania natomiast S. B., który został rozpoznany przez pokrzywdzonych jako osoba towarzysząca T. S. wówczas, gdy dokonywał on zaboru 1000 złotych na szkodę W. D., jakoby mieszkanie pokrzywdzonych odwiedził tylko raz po to, by pomóc w naprawie kolumn głośnikowych jawią się jako niewiarygodne. Zarówno bowiem B. S. jak i W. D. jednoznacznie wskazali na to, iż był on w ich mieszkaniu tylko jeden raz i to właśnie wówczas gdy W. D. zmuszony został przez T. S. do wydania wskazanej wyżej kwoty pieniędzy. Wiarygodność tego fragmentu depozycji obu tych świadków, a pośrednio także ich innych zasługujących na wiarę relacji potwierdza w szczególności to, iż zgodnie wskazali na bierną rolę jaką S. B. odegrał podczas przedmiotowego zdarzenia.

Za niezasadny uznać należy także podniesiony w apelacji obrońcy oskarżonego K. S. zarzut rażącej niewspółmierności kary.

Zaaprobować należy stanowisko, „ iż zmiana wysokości orzeczonej kary może w postępowaniu odwoławczym nastąpić wówczas, gdy kara ta jawi się jako

„rażąco niewspółmierna”. Użycie określenia „rażąca„ wyraźnie zaostrza kryterium zmiany wyroku. Określenie to należy odczytywać dosłownie

i jednoznacznie jako cechę kary, która przez swoją niewspółmierność razi.„

( Tak m. innym Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 6 czerwca 2012 roku w sprawie II Aka 103/12 - System Informacji Prawnej Legalis).

Stosownie do art. 53 kk wymierzając karę należy baczyć, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy oskarżonego i była adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości przestępstwa przypisanego sprawcy, uwzględniała przy tym także cele wychowawcze i zapobiegawcze, które ma osiągnąć w stosunku do skazanego. Wyznaczając stopień społecznej szkodliwości czynu bierze się stosownie do art. 115 § 2 kk pod uwagę rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków jak również postać zamiaru, motywację sprawcy, rodzaj naruszonych reguł ostrożności i stopień ich naruszenia. Lektura pisemnych motywów wyroku sporządzonych przez sąd okręgowy wskazuje, iż wymierzając karę K. S. wziął on pod uwagę te okoliczności , które świadczą o znacznej szkodliwości społecznej przestępstwa jakiego się dopuścił, nie pomijając przy tym okoliczności łagodzących. Kara jaka została wymierzona K. S. za przestępstwo rozboju choć surowa, mieści się w granicach ustawowego zagrożenia i nie nosi cech rażącej surowości w szczególności jeżeli weźmie się pod uwagę jego uprzednią, wielokrotną karalność, działanie w warunkach art. 64 § 2 kk i sposób popełnienia przestępstwa. Wymierzona kara nie narusza także pozostałych dyrektyw wymiaru kary wypływających z treści art. 53 kk. Uwagi te odnieść należy także do kar pozbawienia wolności orzeczonych wobec T. S. i M. O..

Ma słuszność obrońca oskarżonego K. S. co do tego, iż ustawowe znamiona typu czynu zabronionego nie mogą uzasadniać surowszej odpowiedzialności w ramach zastosowanej kwalifikacji prawnej, albowiem uwzględnione zostały one w ramach ustawowego zagrożenia przewidzianego jako sankcja za popełnienie konkretnego czynu zabronionego, chyba, że podlegają one stopniowaniu co do nasilenia lub jakości.( Porównaj Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 9 września 2009 roku w sprawie II Aka 228/09- System Informacji Prawnej Legalis).

Użycie przemocy na osobie jest jednym ze znamion, którego zaistnienie stanowi warunek konieczny do uznania, iż doszło do popełnienia przestępstwa rozboju. Sposób jednak popełnienia tego przestępstwa, nasilenie użytej przemocy (znaczny stopień agresji sprawców ) nie pozostaje obojętne dla oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu, co wprost wynika przecież z treści

art. 115 § 2 kk.

Na podstawie § 14 ust.1 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz. U Nr 163 z 2002 roku, poz.1348 z późniejszymi zmianami ) , Sąd Apelacyjny zasądził od Skarbu Państwa na rzecz obrońców z urzędu oskarżonych wynagrodzenie, uwzględniając kwotę należnego podatku VAT, tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu odwoławczym .

Na podstawie art. 624 § 1 kpk zwolniono oskarżonych od ponoszenia kosztów za instancję odwoławczą. Podstawą takiego rozstrzygnięcia były okoliczności związane ze zwolnieniem ich od kosztów sądowych przez sąd I instancji.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Lublinie z 2013-04-03
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 136/13
Przewodniczący :
Marcjanna Górska
Sędziowie :
Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska,
,Małgorzata Rokicka-Radoniewicz,
Protokolant :
st. prot. sądowy Krzysztof Wiater
Hasła :
Emerytura Wcześniejsza
Przepisy :
art. 184 ustawy z 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn. akt III AUa 136/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 kwietnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący - Sędzia

SA Marcjanna Górska (spr.)

Sędziowie:

SA Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska

SA Małgorzata Rokicka-Radoniewicz

Protokolant: st. prot. sądowy Krzysztof Wiater

po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2013 r. w Lublinie

sprawy J. R.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w R.

o prawo do emerytury

na skutek apelacji wnioskodawcy J. R.

od wyroku Sądu Okręgowego w Radomiu

z dnia 18 grudnia 2012 r. sygn. akt VI U 1184/12

oddala apelację.

Sygn. akt III AUa 136/13

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 19 lipca 2012 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. odmówił J. R. prawa do emerytury na podstawie art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2009 roku, Nr 153, poz. 1227 ze zm.) ponieważ na dzień 1 stycznia 1999 roku nie udowodnił posiadania co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach

W odwołaniu od tej decyzji wnioskodawca J. R. domagając się jej zmiany podniósł, że pracę w szczególnych warunkach wykonywał także w czasie zatrudnienia w (...) Zakładach (...) na stanowiskach zastępcy kierownika i członka komisji likwidacyjnej.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie.

Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Radomiu oddalił odwołanie.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że J. R. urodzony (...) w dniu 9 lipca 2012 r. złożył wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury. Organ rentowy uznał za udowodniony na dzień 1 stycznia 1999 roku ogólny okres ubezpieczenia w wymiarze 28 lat, 2 miesięcy i 17 dni, w tym 7 lat i 4 miesiące pracy w warunkach szczególnych. Za pracę w szczególnych warunkach uznał zatrudnienie wnioskodawcy w okresie od 1 czerwca 1976 r. do 30 września 1983 r. w (...) Zakładach (...) na stanowisku mistrza. Jako pracy wykonywanej w warunkach szczególnych organ rentowy nie uwzględnił natomiast okresu zatrudnienia w tym zakładzie od 1 października 1983 r. do 30 czerwca 1992 r.

Sąd pierwszej instancji stwierdził, że J. R. był zatrudniony w (...) Zakładach (...) od 1 grudnia 1973 roku do 30 czerwca 1992 r. Został przyjęty na stanowisko montera samochodów w dziale głównego mechanika. Do maja 1974 roku wnioskodawca brał udział w montowaniu urządzeń w nowym budynku hali napraw, gdzie nie było jeszcze produkcji. Od 1 marca 1974 roku pracował na stanowisku mechanika napraw pojazdów samochodowych transportu wewnętrznego. Naprawiał w warsztacie pojazdy: Ż. , N., dwa K., dwa S. i dwa dźwigi samochodowe. Wymieniał olej, sprawdzał płyn hamulcowy, chłodzący, regulował hamulce, gaźniki. W warsztacie pracowało 3 mechaników i były tam 3 kanały remontowe. Wnioskodawca jedynie część prac wykonywał w kanałach. Pracował 8 godzin dziennie, z tego w kanałach pracował czasem cały dzień a czasem tylko 3 godziny, w zależności od potrzeby.

Po odbyciu szkolenia naprawy autobusów w (...) Zakładach (...) został z dniem 1 lutego 1975 r. przeniesiony na stanowisko mistrza wydziału PA. Wydział ten wykonywał remonty i obsługę autobusów. W jego skład wchodziły oddziały: demontażu, naprawy szkieletu nadwozia, spawalnia, montażu wstępnego podzespołów, stolarnia, naprawy i regeneracja chłodnic, naprawy siedzeń i tłumików, naprawy instalacji hydraulicznej i pneumatycznej, naprawy ogumienia. Wnioskodawca był mistrzem montażu wstępnego podzespołów. Podlegało mu 20 pracowników na stanowisku mechaników i 2 spawaczy. Nadzorował prace mechaników w kanałach oraz na ciągach technologicznych, co polegało na tym, że autobus był umieszczany na wózkach technologicznych na wysokości 1,5 m nad ziemią i w ten sposób naprawiany, wózki stały na torach. Była to praca odpowiadająca pracy w kanałach. Nadzorował też stolarzy, którzy układali podłogi w autobusach. Zasadnicze stanowiska były to jednak stanowiska mechaników.

Od 1 października 1983 roku J. R. objął stanowisko zastępcy kierownika wydziału (...) Podlegali mu wszyscy pracownicy tego wydziału w liczbie do 120, na stanowiskach spawaczy, mechaników samochodowych, stolarzy, lakierników. Miejsce pracy wnioskodawcy znajdowało się w kantorze między spawalnią a montażem wstępnym. Bezpośrednio podlegali mu wszyscy mistrzowie. J. R. kontrolował prace na odcinkach: demontażu wstępnego i głównego gdzie odbywał się demontaż podwozia i nadwozia. Nie było tam kanałów remontowych, samochody były ustawiane na podnośnikach. Pracownicy demontowali części z pomocą kluczy, odcinali części palnikiem. Pracowali tam mechanicy i spawacze. Wnioskodawca udzielał wskazówek mistrzowi, pytał o frekwencję pracowników, sporadycznie sprawdzał prace pracowników fizycznych. Na spawalni brał udział w komisji decydującej o zakresie napraw, wyrywkowo sprawdzał jakość wykonanych napraw. W blacharni gdzie pracowali blacharze i spawacze sprawdzał wyrywkowo jakość wykonanych elementów. Na lakierni podwozi odbywały się prace antykorozyjne. Wnioskodawca sprawdzał wyrywkowo jakość tych prac, utrzymywał kontakty z mistrzem. Na odcinku montażu wstępnego, gdzie odbywał się montaż podzespołów podwozia i gdzie wcześniej był mistrzem wnioskodawca schodził do kanałów remontowych z kontrolerem jakości. Tam pracował około godziny przy odbiorze końcowym. Sprawdzał również podwozia zamontowane na wózkach technologicznych. Kilka razy dziennie kontrolował stanowiska naprawy chłodnic i chłodniczek, gdzie pracowali spawacze. Na odcinku naprawy szkieletów siedzeń, gdzie pracowali spawacze, wyrywkowo sprawdzał jakość prac, zlecał mistrzowi przyspieszenie produkcji. Na odcinku naprawy tłumików, rur wydechowych, rur wodnych oraz instalacji pneumatyczno-hydraulicznej, gdzie pracowali mechanicy oraz spawacze, z tym, że więcej było mechaników, wyrywkowo sprawdzał jakość prac. Na odcinku stolarzy sprawdzał wymiar wyciętych elementów i gospodarkę materiałową. W wydziale produkcji burt, gdzie pracowali spawacze wnioskodawca z kontrolerami z zewnątrz odbierał pod kątem jakości produkty, wyrywkowo kontrolował jakość wykonywanych prac przez spawaczy. Poza tym wnioskodawca decydował o przesuwaniu pracowników między odcinkami pracy, potwierdzał w kartach prawidłowość naprawy autobusów, podpisywał karty pracy w zastępstwie mistrza, wnioskował o przeszeregowania pracowników. J. R. pracował 8 godzin dziennie, stale na wydziałach produkcyjnych.

Od 1 kwietnia 1991 roku wnioskodawca ponownie został przeniesiony na stanowisko mistrza wydziału (...)na odcinku montażu wstępnego. W tym czasie zakład kończył produkcję. Wnioskodawcy podlegało wówczas około 16 pracowników na stanowiskach mechaników i 4 spawaczy. Pracownicy ci montowali szkielety kabin ciągników, montowali szyby, oprzyrządowanie elektryczne w kabinach, wycieraczki. Poza tym montowali w autobusach przednie osie, tylne mosty, silniki, skrzynie biegów, osprzęt hamulców, układy kierownicze i koła. W kanałach montowane były drobne podzespoły. Pracownicy podlegli wnioskodawcy pracowali zarówno w kanałach remontowych jak i poza nim, w zależności od potrzeb, przy czym więcej czasu pracowali poza kanałem.

Od 1 kwietnia 1991 roku do 30 czerwca 1992 roku J. R. pracował na stanowisku członka komisji likwidacyjnej. Prowadził wówczas rozliczanie końcowe wydziału (...), pomagał przy demontażach urządzeń produkcyjnych do sprzedaży, prowadził dokumentację ilości przekazywanego złomu. Sąd wskazał, że powyższy stan faktyczny ustalił na podstawie dokumentacji pracowniczej wnioskodawcy, zeznań wnioskodawcy oraz świadków: A. A. i Z. F. zatrudnionych w spornym okresie w (...) Zakładach (...).

Przystępując do rozważań prawnych Sąd pierwszej instancji wskazał, że zgodnie z treścią art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli: 1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 65 lat - dla mężczyzn oraz 2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27. Dodatkowe wymogi ustanawia ust. 2 tego przepisu w myśl, którego emerytura, o której mowa w ust. 1, przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa oraz rozwiązania stosunku pracy - w przypadku ubezpieczonego będącego pracownikiem.

Cytując następnie przepisy art. 32 ust.1 i 2 oraz ust. 4 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, Sąd Okręgowy stwierdził, że w dalszym ciągu zastosowanie będą miały przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze (Dz.U. Nr 8, poz.43 ze zm.). Przepisy § 3 i 4 wymienionego rozporządzenia określają warunki, od których spełnienia zależy uzyskanie wcześniejszej emerytury. Są to: okres zatrudnienia wynoszący dla mężczyzn 25 lat, w tym co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach wymienionych w wykazie A i osiągnięcie wieku emerytalnego 60 lat dla mężczyzn.

Odnosząc wynikające z powołanych przepisów przesłanki nabycia prawa do emerytury do stanu faktycznego zaistniałego w rozpoznawanej sprawie, Sąd Okręgowy wskazał, że wnioskodawca osiągnął wiek emerytalny 60 lat w dniu 13 czerwca 2012 roku, udowodnił wymagany 25 letni okres zatrudnienia na dzień 1 stycznia 1999 r., nie przystąpił do otwartego funduszu emerytalnego, stosunek pracy został rozwiązany w dniu 31 maja 2006 r.

Kwestią sporną natomiast, w ocenie Sądu Okręgowego pozostawał fakt legitymowania się wnioskodawcy na dzień 1 stycznia 1999 roku wymaganym stażem pracy w szczególnych wynoszącym co najmniej 15 lat. Sąd podkreślił, iż na potwierdzenie zatrudnienia w szczególnych warunkach wnioskodawca złożył świadectwo pracy w warunkach szczególnych stwierdzające, że w okresie od 1 czerwca 1976 r. do 30 czerwca 1992 r. będąc zatrudnionym w (...) Zakładach (...), stale i w pełnym wymiarze czasu wykonywał prace wymienione w wykazie A, dziale XIV, poz. 24 stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze.

Z tego okresu jako pracę w szczególnych warunkach organ rentowy uwzględnił pracę wykonywaną na stanowisku mistrza na wydziale (...) od 1 czerwca 1976 roku do 30 września 1983 r. W ocenie Sądu, zważywszy na fakt, że wnioskodawca, co wynika z jego akt osobowych, był zatrudniony jako mistrz od 1lutego 1975 roku, to także okres zatrudnienia od wskazanej daty do 31 maja 1976 roku podlegał uwzględnieniu jako praca w szczególnych warunkach. Według Sądu, jak wynika z zeznań wnioskodawcy oraz świadka Z. F., pracując na stanowisku mistrza na wydziale (...), J. R. nadzorował bezpośrednio pracę 20 pracowników na stanowiskach mechaników napraw, stolarzy, napraw ogumienia, spawaczy. Pracownicy ci remontowali podwozia i wykonywali prace stale w kanale remontowym.

Jeśli chodzi o pozostały okres zatrudnienia J. R. w (...) Zakładach (...), Sąd Okręgowy stwierdził, że nie mogą być one zakwalifikowane jako praca wykonywana w warunkach szczególnych w rozumieniu rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r.

Oceniając zatrudnienie wnioskodawcy na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...) od 1 października 1983 r. do 30 marca 1991 r., Sąd Okręgowy wskazał, że na tym stanowisku, inaczej aniżeli na stanowisku mistrza, co wynika z zeznań Z. F., podlegali mu wówczas wszyscy pracownicy wydziału w liczbie około 120. Byli to pracownicy zatrudnieni na stanowiskach mechaników, spawaczy, stolarzy, blacharzy. Bezpośredni nadzór nad wykonywaną przez nich pracą na poszczególnych odcinkach sprawowali mistrzowie. Wnioskodawca koordynował natomiast produkcję między odcinkami, wydawał mistrzom dyspozycje odnośnie toku produkcji, ilości sztuk, kontrolował przestrzeganie przepisów bhp, podpisywał karty międzyoperacyjne.

W tej sytuacji, w ocenie Sądu pierwszej instancji, istotne jest ustalenie czy zgodnie z wykazem A, działem XIV, poz. 25 (winno być poz. 24) w/w rozporządzenia w zakresie obowiązków wnioskodawcy mieściły się czynności, które mogą być zaliczone do kontroli międzyoperacyjnej, kontroli jakości produkcji i usług oraz dozór inżynieryjno-techniczny, a ponadto, czy czynności te były wykonywane w oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie A.

Sąd zauważył, że wprawdzie z zeznań wnioskodawcy i świadków Z. F. oraz A. A. wynika, że J. R. jako zastępca kierownika wydziału (...) wykonywał wyłącznie czynności związane z nadzorem nad procesem produkcji, ponieważ czynności administracyjne należały do kierownika tego wydziału, to jednak nie można uznać, że wykonywał je wyłącznie w oddziałach lub wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane były prace w warunkach szczególnych wymienione w wykazie A.

Sąd wskazał, że z zeznań świadka A. A. zatrudnionego w latach 1979 - 1992 na stanowisku mechanika na wydziale demontażu, naprawy i montażu podzespołów do 1986 roku, następnie jako mistrza tego wydziału oraz mistrza wydziału montażu podzespołów do nadwozi autobusów, na wydziale (...) odbywał się proces technologiczny polegający na rozebraniu całego autobusu na części. Następnie nadwozie na wózkach było transportowane na myjnię. Po jego umyciu w blacharni spawacze wycinali elementy podlegające wymianie i uzupełniali wycięte elementy a blacharze przygotowywali elementy do uzupełnienia. Następnie nadwozie podlegało konserwacji przed korozją. Blacharze montowali poszycie boczne, stolarze montowali podłogi, mechanicy montowali podzespoły podwozia częściowo w kanałach a częściowo na wózkach montażowych, montowane były też koła. Następnie podwozie było wprowadzane na kanał montażowy, gdzie pracowali mechanicy i stolarze. Był jeden kanał głębokości 1,5 m i długości na 4-5 autobusów. W kanale montowane były podłogi, przewody powietrzne i pozostałe elementy. Po montażu autobus był przekazywany na lakiernię, która nie podlegała wydziałowi (...), był to odrębny wydział. Prace te odbywały się na odcinkach demontażu autobusów, blacharni, spawalni, lakierni, ogumienia, montażu poszycia, montażu podzespołów.

Dokonując oceny charakteru pracy wykonywanej przez pracowników wydziału (...), Sąd Okręgowy stwierdził, że niewątpliwie prace w warunkach szczególnych wykonywali pracownicy zatrudnieni na stanowiskach spawaczy w spawalni (wykaz A, dział XIV, poz. 12 – prace przy spawaniu i wycinaniu elektrycznym, gazowym, atomowodorowym) oraz mechanicy pracujący w kanałach remontowych na odcinku montażu podzespołów, gdzie wnioskodawca był uprzednio mistrzem (wykaz A, dział XIV, poz. 16–prace wykonywane w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych lub szynowych).

Poza wymienionymi pracami wnioskodawca dozorował nadto prace na odcinkach, na których prace nie mogą zostać zaliczone do prac wykonywanych w warunkach szczególnych wymienionych w rozporządzeniu. Dotyczy to mechaników demontażu wstępnego i głównego, gdzie odbywał się demontaż podwozia i nadwozia. Tam nie było kanału, samochody były ustawiane na podnośnikach. Pracownicy demontowali części z pomocą kluczy, odcinali części palnikiem oraz montażu podzespołów do nadwozi autobusów, gdzie pracownicy demontowali skrzynie biegów, tylne mosty, osie przednie i drobne podzespoły a prace te wykonywali poza kanałami.

Oceniając charakter wykonywanych prac antykorozyjnych, Sąd podniósł, że zostały one wymienione w wykazie A, dziale IV poz. 38 rozporządzenia dotyczącym resortu chemii i obejmują urządzenia i instalacje technologiczne. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2012 r. (sygn. akt II UK 166/11LEX nr 1171002), gdzie stwierdzono, że przyporządkowanie danego rodzaju pracy do określonej branży ma istotne znaczenie dla jej kwalifikacji jako pracy w szczególnych warunkach, Sąd Okręgowy uznał, że skoro (...) Zakłady (...) nie podlegały resortowi chemii to praca tych pracowników a tym samym nadzór wnioskodawcy na tym docinku nie mogą zostać uwzględnione jako praca wykonywana w warunkach szczególnych. Ponadto pracownicy ci wykonywali prace antykorozyjne nadwozi samochodów a nie urządzeń i instalacji technologicznych.

W rezultacie, Sąd stwierdził, że nie można zatem uznać, iż wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze czasu na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...) wykonywał prace wymienione w wykazie A, dziale XIV, poz. 24 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze.

Zdaniem Sądu, także w okresie od 1 kwietnia 1999 r. do 30 marca 1992 r. na stanowisku mistrza wnioskodawca nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych stale i w pełnym wymiarze czasu. Jak sam stwierdził, podlegało mu wówczas około 20 pracowników. Wśród nich było jedynie 4 spawaczy a pozostali pracowali na stanowiskach mechaników. Pracownicy ci montowali szkielety kabin ciągników, montowali szyby, montowali oprzyrządowanie elektryczne w kabinach, wycieraczki. Poza tym montowali w autobusach przednie osie, tylne mosty, silniki, skrzynie biegów, osprzęt hamulców, układy kierownicze i koła. Pracę w kanałach remontowych wykonywali jedynie w razie potrzeby, montowali tam drobne podzespoły. Wnioskodawca sam przyznał, że mechanicy większą część czasu pracowali poza kanałem. Nie można zatem, zdaniem Sądu Okręgowego uznać, że J. R. wykonywał nadzór na wydziałach lub oddziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie.

Według Sądu, charakteru takiego nie miała też praca na stanowisku członka komisji likwidacyjnej w okresie od 1kwietnia 1992 r. do 30 czerwca 1992 r.. Zakład podlegał wówczas likwidacji, produkcja nie była wykonywana, a wnioskodawca jak sam zeznał prowadził rozliczanie końcowe wydziału (...) pomagał przy demontażach urządzeń produkcyjnych do sprzedaży i prowadził dokumentację ilości przekazywanego złomu. Takie prace nie zostały wymienione w wykazie A rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r.

Odnosząc się z kolei do okresu pracy wnioskodawcy na stanowiskach pracownika fizycznego – montera samochodowego i mechanika napraw pojazdów samochodowych, które zostały wymienione w dokumentacji pracowniczej od 1 grudnia 1973 r. do 31 stycznia 1975 r., Sąd podał, że z zeznań wnioskodawcy wynika, iż jako monter samochodowy w początkowym okresie zatrudnienia brał udział w montowaniu urządzeń na hali napraw przed rozpoczęciem produkcji w zakładzie a od 1 marca 1974 roku pracował na stanowisku mechanika napraw pojazdów samochodowych transportu wewnętrznego takich jak Ż. , N., K., S. i dźwigi samochodowe. J. R. sam przyznał, że prace w kanale remontowym wykonywał w razie potrzeby, a nie stale i w pełnym wymiarze czasu pracy. Wykonywał wówczas różne czynności polegające na wymianie oleju, sprawdzeniu płynu hamulcowego, regulowaniu hamulców, gaźników. Poza tym był kierowany w dalszym ciągu do montażu urządzeń na terenie zakładu. W świetle powyższych ustaleń nie można przyjąć iż, J. R. od 1grudnia 1973 r. do 31stycznia 1975 r. stale i w pełnym wymiarze czasu wykonywał prace wymienione w wykazie A, dziale XIV, poz. 16 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. tj. prace wykonywane w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych lub szynowych.

Reasumując powyższe Sąd pierwszej instancji uznał, że łączny okres pracy wnioskodawcy w warunkach szczególnych wynosi 8 lat i 7 miesięcy, co nie wyczerpuje wymaganych 15 lat. Tym samym nie zostały spełnione warunki wymagane do uzyskania prawa do wcześniejszej emerytury określone w art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i dlatego Sąd na podstawie art. 477 14§ 1 kpc oddalił odwołanie.

Apelację do tego wyroku złożył wnioskodawca J. R.. Zaskarżając wyrok w całości zarzucił mu:

- naruszenie prawa materialnego, t.j. art. 184 w związku z art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2004 r., Nr 39, poz. 357ze zm.) w zw. z § 3 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.) przez nieprzyznanie prawa do wcześniejszej emerytury;

- sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zebranego materiału dowodowego polegającą na uznaniu, że okres zatrudnienia wnioskodawcy na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...) nie może podlegać zakwalifikowaniu do okresów pracy wykonywanej w szczególnych warunkach, przy jednoczesnym uznaniu, że zatrudnienie na stanowisku mistrza na tym samym wydziale (...) takiemu zakwalifikowaniu podlega, w sytuacji gdy zarówno praca na stanowisku mistrza i zastępcy kierownika polegała na bezpośrednim nadzorze prac wykonywanych w szczególnych warunkach.

- obrazę przepisów postępowania, które to naruszenie miało wpływ na treść wydanego w sprawie wyroku, a mianowicie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. poprzez nadużycie zasady swobodnej oceny dowodów i pozbawienie waloru wiarygodności wyjaśnień wnioskodawcy, a nadto zeznających w sprawie świadków, a tym samym dokonanie oceny w sposób sprzeczny z doświadczeniem życiowym oraz zasadami logicznego rozumowania.

Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i przyznanie J. R. prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach ewentualnie uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. Nadto skarżący wniósł o zasądzenie kosztów procesu, w tym zastępstwa procesowego za drugą instancję według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu. Sąd Okręgowy przeprowadził wyczerpujące postępowanie dowodowe, dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i wydał trafne odpowiadające prawu rozstrzygniecie. Sąd Apelacyjny ustalenia te podziela i przyjmuje za własne.

Przedmiotem sporu w rozpoznawanej sprawie było prawo J. R. do emerytury na podstawie art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2009 roku, Nr 153, poz. 1227 ze zm.). Przepis ten dotyczy tych ubezpieczonych urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r., którzy w dniu wejścia ustawy w życie (1 stycznia 1999 r.) osiągnęli:

1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat - dla kobiet i 65 lat - dla mężczyzn oraz

2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27 (co najmniej 20 lat dla kobiet i co najmniej 25 lat dla mężczyzn). Takim ubezpieczonym przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32 ustawy pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa oraz rozwiązania stosunku pracy - w przypadku ubezpieczonego będącego pracownikiem. Za dotychczasowe przepisy, jak prawidłowo wskazał Sąd pierwszej instancji, należy uważać przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. Nr 8, poz. 43 ze zm.).

W stanie faktycznym sprawy kwestią sporną była ocena charakteru zatrudnienia wnioskodawcy w (...) Zakładach (...) w okresie od 1 października 1983 roku do 31 marca 1991 roku na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...), a mianowicie czy wykonywana w tym okresie praca była pracą w szczególnych warunkach wymienioną w wykazie A, dziale XIV, poz. 24 stanowiącym załącznik do powołanego rozporządzenia. W pozycji tej, jako praca w szczególnych warunkach wymieniona została kontrola międzyoperacyjna, kontrola jakości produkcji i usług oraz dozór inżynieryjno-techniczny na oddziałach i wydziałach, w których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie. Jak wynika zatem z brzmienia przedmiotowej regulacji możliwość zakwalifikowania tego rodzaju kontroli i dozoru jako pracy wykonywanej w warunkach szczególnych występuje w sytuacji, gdy na wydziałach (oddziałach), na których są one wykonywane, jako podstawowe wykonywane były prace wymienione w wykazie. Jednoznaczny pogląd w omawianej materii wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 listopada 2008 roku, I UK 111/08 (LEX nr 741095), gdzie stwierdził, że „Jeżeli chodzi o pracę wymienioną w pkt 24, działu XIV, wykazu A do rozporządzenia z 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43), to metodycznie podstawowe znaczenie ma ustalenie jakie prace wykonywali pracownicy podwładni. Warunkiem jest tu pozytywne stwierdzenie, że jako podstawowe wykonywali prace wymienione w wykazie. Dopiero wówczas można oceniać czy określona kontrola bądź dozór stanowiły pracę w szczególnych warunkach, przy czym łącznikiem jest narażenie ubezpieczonego na czynniki istniejące na stanowiskach pracy podwładnych zatrudnianych w szczególnych warunkach. Również więc do kontrolującego czy dozorującego wymaga się aby praca z pkt 24 była wykonywana stale i pełnym wymiarze czasu pracy na danym stanowisku (§ 2 rozporządzenia)”.

Powyższe stanowisko nie oznacza, że samo spełnienie warunku dotyczącego sprawowania kontroli lub dozoru inżynieryjno-technicznego na wydziałach (oddziałach), na których jako podstawowe wykonywane są prace wymienione w wykazie, nie jest wystarczające dla uznania, iż przedmiotowa praca stanowiła pracę w szczególnych warunkach, uprawniającą do nabycia prawa do emerytury w obniżonym wieku. Koniecznym bowiem jest aby czynności ogólnie pojętej kontroli oraz dozoru inżynieryjno-technicznego wykonywane były stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy oraz aby wykonywanie tego dozoru powodowało narażenie na czynniki istniejące na stanowiskach podwładnych zatrudnionych w szczególnych warunkach, a więc dozór taki musi być sprawowany w sposób bezpośredni. Bezpośrednie sprawowanie dozoru inżynieryjno –technicznego, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie występuje w sytuacji, gdy dozór sprowadza się do nadzoru nad osobami sprawującymi dozór bezpośredni, t.j. mistrzami, brygadzistami (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 września 2009 roku, II UK 31/09 – LEX nr 559949).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy podnieść należy, iż stanowisko Sądu pierwszej instancji odnośnie braku podstaw do uznania za pracę w szczególnych warunkach zatrudnienia wnioskodawcy na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...), wbrew poglądowi apelacji, jest prawidłowe. Wskazana jednak przez Sąd argumentacja wymaga uporządkowania i uzupełnienia.

W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż Sąd Okręgowy dokonując ustaleń dotyczących rodzaju prac wykonywanych przez podległych wnioskodawcy pracowników, wadliwie odnosi je do poszczególnych oddziałów wydziału (...). Wnioskodawca był bowiem zastępcą kierownika przedmiotowego wydziału, który, jak słusznie zauważa skarżący, stanowił zorganizowaną całość. W rezultacie ustalenia dotyczące „prac podstawowych”, o których mowa w wykazie A, dziale XIV, poz. 24 winny odnosić się do całego wydziału. Taki sposób ustalenia powoduje, że należy zgodzić się z apelującym, iż na dozorowanym przez niego wydziale PA jako podstawowe wykonywane były prace w szczególnych warunkach.

Z zeznań wnioskodawcy jak też z zeznań świadków: A. A. i Z. F., a którym to zeznaniom wbrew twierdzeniom apelacji, Sąd pierwszej instancji dał wiarę, wynika, że na wydziale (...) było zatrudnionych od 50 do 120 pracowników. W tym około 40 spawaczy i około 20 mechaników wykonujących pracę w kanałach remontowych. Niewątpliwie prace tego rodzaju, jak trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji, były pracami w szczególnych warunkach, a zważywszy na liczbę wykonujących je pracowników, były one pracami podstawowymi.

Ustalenie takie, jak już wyżej zostało podniesione, nie jest jednak wystarczające dla uznania pracy wnioskodawcy w spornym okresie, jako pracy w szczególnych warunkach.

Analiza materiału dowodowego sprawy nie pozwala bowiem uznać, że skarżący na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...) sprawował dozór bezpośredni nad pracownikami zatrudnionymi w szczególnych warunkach, co prawidłowo przyjął Sąd Okręgowy. Jak wynika bowiem z ustaleń poczynionych przez Sąd pierwszej instancji, w tym zakresie niekwestionowanych przez apelację, bezpośredni dozór był sprawowany przez podległych wnioskodawcy mistrzów. Stanowisko takie znajduje pełne uzasadnienie już w zeznaniach samego wnioskodawcy, który zeznał, że bezpośrednio podlegali mu mistrzowie. Opisując sposób wykonywania przez siebie obowiązków na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...), J. R. podał (k.17 v), że na odcinku demontażu wstępnego i głównego udzielał wskazówek mistrzowi, pytał o frekwencję pracowników, sporadycznie sprawdzał prace pracowników fizycznych. Na spawalni brał udział w komisji decydującej o zakresie napraw, wyrywkowo sprawdzał jakość wykonanych napraw. Na blacharni sprawdzał wyrywkowo jakość wykonanych elementów. Podobnie na lakierni, gdzie wyrywkowo sprawdzał jakość prac, utrzymywał kontakty z mistrzem. Na odcinku montażu wstępnego, schodził do kanału z kontrolerem jakości, tam pracował około godziny przy odbiorze końcowym. Przedstawione zeznania wnioskodawcy korespondują z zeznaniami świadków: A. A. i Z. F.. Pierwszy z wymienionych świadków, który był mistrzem na wydziale (...) zeznał, że wnioskodawca wydawał mu dyspozycje odnośnie toku produkcji, ilości sztuk, kontrolował przestrzeganie przepisów bhp, podpisywał karty międzyoperacyjne. Nadto podał, że to on bezpośrednio nadzorował pracowników.

Z kolei świadek Z. F., który na wydziale(...)był mistrzem spawalni podał, że wnioskodawca był codziennie na spawalni. Rano przez dwie godziny ustalał z technologiem wydziałowym, technologiem normowania pracy i świadkiem jako mistrzem, zakres prac na spawalni. W kanałach wnioskodawca razem z kontrolą techniczną sprawdzał jakość wykonanych napraw, co „mogło trwać ze dwie godziny”.

Reasumując powyższe, brak jest podstaw do uznania, iż praca wnioskodawcy na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...) w okresie od 1 października 1983 roku do 31 marca 1991 roku była pracą w szczególnych warunkach wymienioną w wykazie A, dziale XIV, poz. 24 stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku, co prawidłowo ustalił Sąd pierwszej instancji.

W rezultacie chybiony jest zarzut apelacji dotyczący sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Wskazane przez skarżącego w uzasadnienie tego zarzutu, wbrew intencji autora apelacji, stanowi potwierdzenie trafności stanowiska Sądu Okręgowego. Jak bowiem wyżej podniesiono, jednym z warunków koniecznych dla uznania dozoru za pracę w szczególnych warunkach jest bezpośredniość jego sprawowania, która stale i w pełnym wymiarze czasu pracy miała miejsce w przypadku mistrza, zaś w takiej postaci nie występowała w przypadku zatrudnienia wnioskodawcy na stanowisku zastępcy kierownika wydziału (...).

Chybiony także jest zarzut dotyczący obrazy art. 233 § 1 k.p.c. polegający na nadużyciu zasady swobodnej oceny dowodów i pozbawieniu waloru wiarygodności wyjaśnień wnioskodawcy i zeznań świadków. Analiza ustaleń Sądu pierwszej instancji wskazuje, że opierają się one właśnie na zeznaniach wymienionych osób, bez kwestionowania ich wiarygodności w jakimkolwiek zakresie. W zaistniałym stanie faktycznym, w sytuacji, gdy wnioskodawca na dzień 1 stycznia 1999 roku nie spełniał jednego z warunków koniecznych do nabycia prawa do spornego świadczenia, jakim jest legitymowanie się co najmniej 15 letnim okresem pracy w szczególnych warunkach, nie zachodzi także naruszenie wskazanego w apelacji prawa materialnego.

Mając powyższe względy na uwadze i z mocy art. 385 kpc Sąd Apelacyjny orzekł jak w wyroku.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Lublinie z 2013-06-26
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 415/13
Przewodniczący :
Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska
Sędziowie :
Marcjanna Górska,
,Elżbieta Czaja,
Protokolant :
sekr. sądowy Maciej Mazuryk
Hasła :
Ubezpieczenia Społeczne Rolników
Przepisy :
art. 5 a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolnikow
Treść :

Sygn. akt III AUa 415/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Lublinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący - Sędzia

SA Barbara Mazurkiewicz-Nowikowska

Sędziowie:

SA Marcjanna Górska

SA Elżbieta Czaja (spr.)

Protokolant: sekr. sądowy Maciej Mazuryk

po rozpoznaniu w dniu 20 czerwca 2013 r. w Lublinie

sprawy H. D.

przeciwko Prezesowi Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

o ustalenie istnienia obowiązku ubezpieczenia społecznego rolników oraz przywrócenie terminu do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia i zaświadczeń o wysokości podatku dochodowego

na skutek apelacji pozwanego Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie

z dnia 12 lutego 2013 r. sygn. akt VII U 1148/12

zmienia zaskarżony wyrok i oddala odwołania od obu decyzji.

Sygn. akt III AUa 415/13

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 19 września 2011 roku Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego stwierdził ustanie ubezpieczenia społecznego rolników H. D. w zakresie ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego, macierzyńskiego i emerytalno – rentowego od dnia 1 lipca 2006 roku. W uzasadnieniu decyzji wskazano, że wnioskodawczyni nie spełniła warunków do podlegania ubezpieczeniu społecznemu rolników przy jednoczesnym prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej na podstawie art. 5a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Odwołanie od tej decyzji złożyła H. D.. Skarżąca podała, że to działalność rolnicza stanowiła dla niej główne źródło utrzymania. Podjęta dodatkowo działalność gospodarcza nie przynosiła dużych zysków, a przy istnieniu obowiązku opłacania składek w ZUS byłaby zupełnie nieopłacalna. Obciążenie jej obecnie należnością z tego tytułu przekroczyłoby możliwości finansowe jej rodziny. Wskazała, że nigdy nie zaprzestała prowadzenia działalności rolniczej. Znajduje się w trudnej sytuacji, ma na utrzymaniu czworo nieletnich dzieci.

Kolejną decyzją z dnia 28 marca 2012 roku Prezes KRUS odmówił H. D. przywrócenia terminu do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia społecznego rolników po rozpoczęciu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz przywrócenia terminu do złożenia zaświadczeń właściwego urzędu skarbowego o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej za lata 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, ponieważ wnioskodawczyni nie wskazała zdarzeń losowych, które uniemożliwiły jej złożenie oświadczenia i w/w zaświadczeń we właściwym terminie.

W złożonym od tej decyzji odwołaniu H. D. powołała się na nieznajomość przepisów, brak wiedzy o istnieniu różnych obowiązków związanych z rozpoczęciem działalności gospodarczej.

W odpowiedziach na odwołania KRUS wniósł o ich oddalenie.

Wyrokiem z dnia 12 lutego 2013 roku Sąd Okręgowy w Lublinie zmienił zaskarżoną decyzję z dnia 28 roku w ten sposób, że przywrócił H. D. termin do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia społecznego rolników po rozpoczęciu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz do złożenia zaświadczeń właściwego urzędu skarbowego o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej za lata 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, oraz zmienił decyzję z dnia 19 września 2011 roku i ustalił , że nie ustało ubezpieczenie społeczne rolników w zakresie ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego, macierzyńskiego i emerytalno – rentowego dla H. D. od dnia 1 lipca 2006 roku.

Podstawą wyroku były następujące ustalenia :

H. D. rozpoczęła działalność rolniczą z dniem 15 lutego 1999 roku na gruntach o powierzchni 2,20 ha fizycznych, co stanowiło 2,24 ha przeliczeniowych. W dniu 19 lutego 2002 roku dokonała zgłoszenia do ubezpieczenia społecznego rolników. Decyzją z dnia 20 lutego 2002 roku Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział (...) w S. stwierdziła, że podlega ona ubezpieczeniu społecznemu rolników od dnia 15 lutego 1999 roku. Jednocześnie zobowiązana została do opłacenia składek od pierwszego kwartału 1999 roku. Wnioskodawczyni urodziła czworo dzieci : 22 grudnia 1997 roku, 3 lutego 1999 roku, 4 maja 2000 roku i w 2004 roku. Opiekowała się również rodzeństwem urodzonych (...), 7 listopada 1991 roku, gdyż po śmierci rodziców była ich opiekunem prawnym.

Mąż skarżącej A. D. prowadził pozarolniczą działalność gospodarczą i z tego tytułu podlegał ubezpieczeniu społecznemu w ZUS od 1 lutego 1997 roku do 1 maja 2006 roku. Z dniem 31 maja 2006 roku został wykreślony z ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej przez Wójta Gminy A. wpis dokonany w dniu 29 stycznia 1997 roku pod numerem 265/97. Dzierżawił on od 1 kwietnia 2003 roku gospodarstwo rolne o powierzchni 1,15 ha, co stanowiło 1,0815 ha przeliczeniowych oraz od dnia 1 grudnia 2008 roku był dzierżawcą gospodarstwa rolnego o powierzchni ogólnej 2,47 ha (w tym las - 0,51 ha), co stanowiło 2,1969 ha przeliczeniowych.

W decyzji z dnia 16 grudnia 2009 roku skierowanej do wnioskodawczyni Prezes KRUS stwierdził podleganie ubezpieczeniu społecznemu rolników dla A. D. od 1 lipca 2006 roku do 28 lutego 2008 roku, od 1 sierpnia 2008 roku do 30 września 2008 roku i od 7 kwietnia 2009 roku.

Z dniem 1 czerwca 2006 roku skarżąca rozpoczęła prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej: „sklep spożywczo – przemysłowy” w oparciu o wpis do ewidencji działalności gospodarczej prowadzonej przez Wójta Gminy A. pod numerem 615-1. Odnotowano, że przedmiotem działalności jest sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach z przewagą żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona poza siecią sklepową, straganami i targowiskami, pozostała sprzedaż detaliczna prowadzona w niewyspecjalizowanych sklepach. Wnioskodawczyni zgłosiła do Urzędu Skarbowego obowiązek podatkowy z tytułu pozarolniczej działalności gospodarczej od dnia 6 czerwca 2006 roku. Działalność była opodatkowana na zasadach ogólnych.

H. D. prowadziła sklep spożywczo–przemysłowy we wsi G.. Nie zatrudniała pracowników, sama zajmowała się sprzedażą. Jednocześnie małżonkowie wykonywali działalność rolniczą w posiadanym gospodarstwie rolnym. Z tytułu prowadzonej pozarolniczej działalności gospodarczej skarżąca wykazała dochody za poszczególne lata w następującej wysokości:

- 2006 r. – 0 złotych,

- 2007 r. – 4.859,67 złotych,

- 2008 r. – 10.118,74 złotych,

- 2009 r. – 4.3323,66 złotych,

- 2010 r. – 4.275,89 złotych.

Sąd uznał , że odwołania H. D. zasługują na uwzględnienie.

Zgodnie z art. 5a ust. 1, 4, 5, 6 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. Dz.U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.) o treści obowiązującej w dacie podjęcia przez odwołującą pozarolniczej działalności - rolnik, który podlegając ubezpieczeniu w pełnym zakresie z mocy ustawy nieprzerwanie przez co najmniej 3 lata rozpocznie prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej lub rozpocznie współpracę przy prowadzeniu tej działalności podlega nadal temu ubezpieczeniu w okresie prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej lub współpracy, jeżeli:

1)  złoży w Kasie oświadczenie o kontynuowaniu tego ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej,

2)  jednocześnie nadal prowadzi działalność rolniczą lub stale pracuje w gospodarstwie rolnym, obejmującym obszar użytków rolnych powyżej 1 ha przeliczeniowego, lub dziale specjalnym,

3)  nie jest pracownikiem i nie pozostaje w stosunku służbowym,

4)  nie ma ustalonego prawa do emerytury lub renty albo do świadczeń z ubezpieczeń społecznych

5)  kwota należnego podatku dochodowego za poprzedni rok podatkowy od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej nie przekracza wskazanej w przepisie kwoty.

Powyższą kwotę rolnik obowiązany jest udokumentować zaświadczeniem właściwego naczelnika urzędu skarbowego i złożyć Kasie do dnia 31 maja każdego roku podatkowego. Zaświadczenie albo oświadczenie, że nie została przekroczona kwota podatku dochodowego rolnik, obowiązany jest złożyć w Kasie wraz z oświadczeniem o kontynuowaniu ubezpieczenia rolniczego.

Niezachowanie terminu złożenia oświadczenia o wyborze ubezpieczenia jest równoznaczne z ustaniem ubezpieczenia z końcem kwartału, w którym rolnik rozpoczął wykonywanie pozarolniczej działalności gospodarczej. Natomiast niezachowanie terminu złożenia zaświadczeń o kwocie należnego podatku dochodowego jest równoznaczne z ustaniem ubezpieczenia z końcem kwartału, w którym rolnik obowiązany był złożyć zaświadczenie w Kasie, chyba, że ten rolnik zaprzestał prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w sposób trwały lub okresowy przed upływem tego kwartału.

H. D. prowadziła działalność rolniczą w posiadanym gospodarstwie rolnym i z tego tytułu od 1999 roku podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników, za zatem po podjęciu pozarolniczej działalności gospodarczej w czerwcu 2006 roku przysługiwało jej prawo wyboru ubezpieczenia. Jednakże nie złożyła ona w KRUS w terminie 14 dni od rozpoczęcia działalności oświadczenia w tym przedmiocie. Nie składała również zaświadczeń właściwego urzędu skarbowego o wysokości podatku dochodowego za lata 2006 - 2010. Przy czym podatek ten w żadnym roku nie przekroczył kwoty granicznej określonej w przepisach.

W myśl art. 5a ust. 7 cyt. ustawy powyższe terminy mogą zostać przywrócone na wniosek zainteresowanego rolnika lub domownika, jeżeli udowodni, że niezachowanie terminu nastąpiło wskutek zdarzeń losowych. Przepis ten stanowi samodzielną podstawę przywracania terminów określonych w tym przepisie, wyłączając możliwość i potrzebę powoływania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, czy Kodeksu postępowania cywilnego (por. wyr. Sądu Najwyższego z 6 marca 2012 r. w sprawie I UK 330/11, LEX 1212049).

W ocenie Sądu sytuacja określona we wskazanym przepisie miała miejsce w sprawie niniejszej. H. D. z wykształcenia krawiec – szwacz od 1999 roku jest rolnikiem. Utrzymywała się wraz z rodziną głównie z pracy w gospodarstwie rolnym, zajmując się jednocześnie opieką nad czwórką nieletnich dzieci i rodzeństwem, których była prawnym opiekunem. Miała więc ograniczone możliwości zapoznania się z obowiązującymi przepisami, nadążenia za ich zmianami, w szczególności w zakresie obowiązków i uprawnień rolnika związanych z rozpoczęciem pozarolniczej działalności gospodarczej. Na brak wiedzy, co do posiadanych uprawnień, nieporadność wskazuje chociażby zaniedbanie w ubieganiu się o przyznanie świadczeń z tytułu urodzenia dwojga dzieci. W rozliczeniach z urzędem skarbowym pomagały jej inne osoby. Działalność gospodarcza stanowiła dla niej jedynie dodatkowe, uzupełniające źródło pozyskiwania dochodów.

Wnioskodawczyni o zasadach podlegania ubezpieczeniu, uprawnieniach i obowiązkach wynikających z w/w przepisów nie została również pouczona przez takie urzędy jak KRUS, czy Urząd Gminy, w którym rejestrowała działalność gospodarczą.

Decyzja z dnia 20 lutego 2002 roku o objęciu jej rolniczym ubezpieczeniem społecznym zawierała jedynie informacje o dalszym podleganiu ubezpieczeniu społecznemu przez rolnika, który podejmie pozarolniczą działalność gospodarczą, bez potrzeby składania jakichkolwiek oświadczeń. W aktach KRUS brak jest danych pozwalających na przyjęcie, że organ rentowy informował skarżącą o kolejnych zmianach przepisów dotyczących ubezpieczenia, w sytuacji rozpoczęcia przez rolnika prowadzenia pozarolniczej działalności.

W decyzji z dnia 16 grudnia 2009 roku skierowanej do odwołującej, a dotyczącej ubezpieczenia jej męża A. D. nie umieszczono informacji o obowiązku składania zaświadczeń o wysokości podatku dochodowego.

Wnioskodawczyni nie została pouczona o możliwości złożenia oświadczenia o wyborze ubezpieczenia i zaświadczeń z urzędu skarbowego, a także o negatywnych skutkach prawnych zaniechania przedłożenia w/w dokumentów. Nie podano jakie sankcje zostały przewidziane za niewywiązanie się z tego obowiązku. Z tego powodu H. D. nie była świadoma ujemnych skutków nie złożenia w/w dokumentów w postaci wyłączenia jej z ubezpieczenia. Z jej zeznań wynika, że gdyby miała wiedzę w tym przedmiocie niewątpliwie zaniechałaby dalszej działalności, albowiem uiszczenie składek na rzecz ZUS spowodowałoby, że działalność ta byłaby nieopłacalna.

W okolicznościach sprawy wadliwe zakreślenie przez nią w zgłoszeniu do ubezpieczenia męża w dniu 8 grudnia 2009 roku, że nie prowadzi pozarolniczej działalności gospodarczej nie ma istotnego znaczenia.

H. D. w wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia społecznego rolników oraz zaświadczeń o wysokości należnego podatku od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej wystąpiła w dniu 19 marca 2012 roku, dołączając jednocześnie wymagane dokumenty. Uczyniła to zatem niezwłocznie po powzięciu na rozprawie w dniu 9 marca 2012 roku informacji o konieczności przedstawienia takich dokumentów.

Uchybienia wnioskodawczyni w tym zakresie były niewątpliwie spowodowane brakiem informacji ze strony organu rentowego. Również w urzędzie gminy rejestrując działalność skarżąca nie została poinformowana o zasadach podlegania ubezpieczeniu, co wynika z treści pisma z dnia 19 stycznia 2012 roku.

Powyższe okoliczności w ocenie Sądu pozwalają na przyjęcie, że niezachowanie w/w terminów nastąpiło wskutek zdarzeń losowych, co uzasadnia przywrócenie skarżącej terminu do złożenia oświadczenia o wyborze ubezpieczenia oraz zaświadczeń urzędu skarbowego o wysokości podatku dochodowego za lata 2006 – 2010.

Wprawdzie powołane przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku nie uzależniają wyłączenia z ubezpieczenia społecznego rolników od uprzedniego pouczenia rolnika o zasadach określonych w art. 5 tej ustawy, jednakże w okolicznościach sprawy uchybienia w/w organu w tym zakresie należy traktować jako zdarzenie losowe uzasadniające przywrócenie wnioskodawczyni terminu do złożenia tych dokumentów.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2008 roku w sprawie I UK 238/07 (opubl. OSNCP 2009 r., Nr 5-6, poz. 353-354) wskazał, że „osiąganie przez ubezpieczonego rolnika dochodów z tytułu wznowionej pozarolniczej działalności gospodarczej, od których podatek dochodowy za poprzedni rok podatkowy nie przekraczał rocznej kwoty granicznej, nie może prowadzić do pozbawienia go rolniczego tytułu ubezpieczenia społecznego, jeżeli nie został wyraźnie pouczony o skutkach prawnych nieterminowego złożenia zaświadczenia o wysokości należnego podatku od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej.” Sąd ten w uzasadnieniu orzeczenia wyjaśnił, że to kryterium podatkowe, a nie zachowanie ustawowo wyznaczonego terminu na jego udokumentowanie powinno decydować o wyłączeniu z rolniczego ubezpieczenia społecznego. Podano, że brak precyzyjnej informacji ze strony rolniczego organu rentowego o potrzebie złożenia wymaganych oświadczeń można zaliczyć do zdarzeń losowych w rozumieniu art. 5a ust. 7 cyt. ustawy.

W sprawie niniejszej wnioskodawczyni nie została pouczona o potrzebie złożenia wymaganego oświadczenia i zaświadczeń, a także o negatywnych skutkach nie złożenia takich dokumentów. Mając na uwadze jej sytuację rodzinną, nieporadność, nie miała ona możliwości powzięcia wiedzy w tym względzie z innych źródeł. W tej sytuacji w ocenie Sądu traktując powyższe okoliczności jako zdarzenie losowe, uzasadnionym jest przywrócenie wnioskodawczyni terminu do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia społecznego rolników po rozpoczęciu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz złożenia zaświadczeń właściwego urzędu skarbowego o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej za lata 2006 - 2010.

W konsekwencji Sąd uznał, że nie ustało ubezpieczenie społeczne rolników w zakresie ubezpieczenia wypadkowego, chorobowego, macierzyńskiego i emerytalno – rentowego dla H. D. od dnia 1 lipca 2006 roku.

Z powyższych względów i na podstawie powołanych przepisów oraz na mocy art. 477 14 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł, jak w sentencji.

Od powyższego wyroku apelację wniósł organ rentowy - Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego w S. zaskarżając wyrok w całości

Wyrokowi zarzucił :

- naruszenie prawa procesowego , tj. art. 233§ 1 k.p.c. przez dowolną ocenę zebranego w sprawie materiału, w tym w szczególności przyjęcie, że H. D. miała ograniczone możliwości zapoznania się z obowiązującymi przepisami, a o uprawnieniach i obowiązkach wynikających z przepisów prawa po rozpoczęciu działalności nie została pouczona m. in. Przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego,

- naruszenie prawa materialnego – art. 5a ust 1,4,5,6,7 pkt 2 ustawy z dnia 20.12.1999 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tj. Dz. U. z 2008 r. Nr 50 poz. 291 ze zm.) poprzez ustalenie, że ubezpieczenie społeczne rolników w pełnym zakresie dla H. D. nie ustało od 1 lipca 2006 roku (rozpoczęcie prowadzenia od 1. 06. 2006 r. działalności gospodarczej), oraz przywrócenie zainteresowanej terminów do złożenia Kasie oświadczenia o kontynuowaniu tego ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia rozpoczęcia wykonywania pozarolniczej działalności gospodarczej jak również do złożenia zaświadczeń właściwego naczelnika urzędu skarbowego o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej za lata 2006 – 2010,

Skarżący wnosił o zmianę wyroku i oddalenie odwołanie lub o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja jest zasadna

Rozstrzygniecie sprawy wymaga w pierwszej kolejności dokonania oceny, czy przekroczenie przez wnioskodawczynię o okres prawie 6 lat terminu o którym mowa w art. 5a ust 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50 poz. 291 ze zm.) do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia, oraz do złożenia oświadczeń o wysokości podatku dochodowego ( art. 5a ust 3 i 4 ustawy) nastąpiło na skutek zdarzeń losowych.

Zgodnie bowiem z art. 5a ust. 7 ustawy, terminy te mogą zostać przywrócone na wniosek zainteresowanego rolnika, jeżeli udowodni, że niezachowanie terminu nastąpiło wskutek zdarzeń losowych. Zatem jedynym, ale za to koniecznym kryterium uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu, jest jego niezachowanie wskutek zdarzeń losowych.

Pojęcie zdarzenia losowego nie zostało zdefiniowane w ww. artykule, jak i w innych przepisach tej ustawy. Przyjmowane jest , że zdarzeniami losowymi nazwać można wszystkie zdarzenia, które są zależne od losu, nieprzewidywalne, niemożliwe do uniknięcia nawet przy zachowaniu należytej staranności o swoje sprawy. Działania człowieka też mogą być uznane za zdarzenia losowe dla innego człowieka z tym, iż dla samego działającego zdarzenie to nie może mieć prawnych skutków zdarzenia losowego (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z 10 V 2010 r. I UK 49/10).

W orzecznictwie sądów administracyjnych i powszechnych zapadłych na gruncie art. 5a ust. 7 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników podkreśla się obiektywny i szczególny charakter zdarzeń losowych oraz ich nieprzewidywalność, zaznaczając przy tym, że zdarzenie losowe w rozumieniu tego przepisu nie może być utożsamiane z brakiem wiedzy o konieczności złożenia w organie rentowym stosownego zaświadczenia , ani brakiem winy w uchybieniu terminowi do dokonania tej czynności (wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 listopada 2007 r., IV SA/Wa 1904/07 i z dnia 6 grudnia 2007 r., IV SA/Wa 2165/07, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 28 marca 2012 roku II AUa 13/12 - LEX nr 1153768 ).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że w toku postepowania H. D. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie udowodniła, że niezachowanie terminu nastąpiło wskutek zdarzeń losowych, bowiem żadnych takich zdarzeń nie podnosiła. Co więcej wskazywała nawet wyraźnie na brak jakichkolwiek okoliczności mogących zostać zakwalifikowane jako zdarzenia losowe. Przesłuchana w charakterze strony na rozprawie w dniu29 stycznia 2013 roku (k. 78 – 79) podała min., że nie zdarzyły się żadne katastrofy, ani poważne problemy, w szpitalu była raz ,ale nie pamięta w którym roku, nie było też poważnych chorób dzieci w latach 2006 – 2010.

Nie są trafne argumenty związane z brakiem wcześniejszego pouczenia wnioskodawczyni przez organ rentowy o obowiązku zgłoszenia prowadzenia działalności gospodarczej przez rolnika pozostającego w społecznym ubezpieczeniu rolniczym.

Adresatem normy zawartej w przepisie art. 5a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, jest osoba znajdująca się w ubezpieczeniu społecznym rolników, która rozpoczęła działalność gospodarczą i chce pozostać w ubezpieczeniu rolniczym, a nie organ rentowy. Obowiązująca w naszym systemie prawnym zasadna znajomości prawa, nie pozwala na obarczenie w tym przypadku odpowiedzialnością organu rentowego za brak pouczenia o treści wskazanego przepisu . Ewentualna umiejętność ich odczytania i zastosowania wymaga aktywności związanej z przeciętną i należytą dbałością o własne interesy, a brakiem staranności w tym zakresie nie można modyfikować nałożonych ustawowych obowiązków. – por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 6 września 2012 roku III AUa 224/12 LEX nr 1237967.

Okoliczności niniejszej sprawy nie pozwalają na uznanie, że niezachowanie w/w terminów nastąpiło wskutek zdarzeń losowych wobec ograniczonych możliwości zapoznania się przez wnioskodawczynie z nałożonymi przez ustawodawcę powinnościami.

H. D. podlegała ubezpieczeniu społecznemu rolników od dnia 15 lutego 1999 roku. Decyzja o podleganiu ubezpieczeniu społecznemu rolników została wydana dla niej w dniu 20 lutego 2002 roku. W zawartej na formularzu decyzji informacji w ust 2 zawarte zostało pouczenie wynikające z art. 5a ustawy w brzmieniu obowiązującym w dacie decyzji, zawierało ono warunki pozostania w ubezpieczeniu rolniczym przy podjęciu pozarolniczej działalności gospodarczej jak również obowiązek złożenia w tej sprawie stosownego oświadczenia Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych lub Kasie Rolniczego ubezpieczenia Społecznego. Od dnia 1 czerwca 2006 H. D. rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej. Zgłaszając do ubezpieczeniu małżonka - A. D., w dniu 8 grudnia 2009 roku wyraźnie wskazała, że nie prowadzi działalności gospodarczej , nie wypełniła rubryki 12 dotyczącej daty rozpoczęcia tej działalności. W decyzji z dnia 16 grudnia 2009 skierowanej do H. D. dotyczącej objęcia ubezpieczeniem małżonka – A. D. w sposób wyraźny wskazano o obowiązku zgłaszania i informowania o okolicznościach mających wpływ na podleganie ubezpieczeniu, min. o podjęciu pozarolniczej działalności gospodarczej (k. 33 akta KRUS). Także i ta decyzja nie wpłynęła na podjęcie przez wnioskodawczynię jakichkolwiek działań mających na celu wyjaśnienie jej statusu prawnego związanego z ubezpieczeniem , pomimo, ze nadal prowadziła działalność gospodarczą.

Jest to niewątpliwie okoliczność obciążająca wnioskodawczynię, co w powiązaniu z tym, że w dniu 28 stycznia 2010 roku w toku wizytacji gospodarstwa rolnego osobiście podała , że nie posiada dochodu z innych źródeł (k. 40 akta rentowe) świadczy wręcz o świadomym zaniechaniu ujawnienia informacji o prowadzonej działalności gospodarczej i wprowadzeniu w błąd organu rentowego. Uniemożliwia to potraktowanie jej zaniedbań i uchybień w długim okresie czasu jako zdarzeń losowych.

Nietrafna jest argumentacja Sądu dotycząca braku pouczenia o skutkach prawnych nieterminowego złożenia zaświadczenia o wysokości należnego podatku od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Rozważanie tej okoliczności jest bezprzedmiotowe, bowiem organ rentowy nie miał żadnej wiedzy na temat podjęcia przez wnioskodawczynię pozarolniczej działalności. Zatem z oczywistych względów nie mógł informować jej o konieczności składania oświadczeń o wysokości należnego podatku.

Także fakt, iż wnioskodawczyni uzyskiwała niewielkie z dochody z działalności gospodarczej nie zwalniał jej z obowiązku poinformowania o tym organu rentowego i dopełnienia obowiązków określonych przepisami prawa .

W tym stanie rzeczy przywrócenie H. D. terminu do złożenia oświadczenia o kontynuowaniu ubezpieczenia społecznego rolników po rozpoczęciu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz do złożenia zaświadczeń właściwego urzędu skarbowego o kwocie należnego podatku dochodowego od przychodów z pozarolniczej działalności gospodarczej za lata 2006, 2007, 2008, 2009, 2010 nastąpiło z naruszeniem przepisu 5a ust 7 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (tj. Dz. U. z 2008 r. Nr 50 poz. 291 ze zm.)

Konsekwencją niewykonania przez wnioskodawczynie nałożonego obowiązku w świetle art. 5a ust. 6 ww. ustawy jest ustanie ubezpieczenia, co słusznie rolniczy organ rentowy stwierdził w decyzji z dnia 19 września 2011 roku.

Mając powyższe na uwadze koniecznym było dokonanie zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołań od obu decyzji, o czym Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.

Link :
Artykuły rss
Brak równości co do zwrotu kosztów procesu.
Dziś kilkanaście zdań o temacie, który mnie paskudnie dręczy — a który uważam za niezałatwioną sprawę (...)
Dogoterapia w Zakładzie Karnym
W zakładzie karnym w Jastrzębiu-Zdroju zakończyła się pierwsza edycja szkolenia z zakresu dogoterapii realizowanego w ramach (...)
Spowiedź drogowego zabójcy
30 października 2014 r. w Warszawie odbyła się inauguracja nowej metody szkolenia na kursie redukującym punkty (...)
1/223