Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Orzeczenia sądów apelacyjnych
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-06-19
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 572/13
Przewodniczący :
Maria Jolanta Kazberuk
Sędziowie :
Marek Szymanowski,
,Bohdan Bieniek,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Świadczenie Przedemerytalne
Przepisy :
art. 7 ust. 1 ustawy z 30.04.2004r. o świadczeniach przedemerytalnych
Treść :

Sygn.akt III AUa 572/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 czerwca 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Maria Jolanta Kazberuk (spr.)

Sędziowie: SA Marek Szymanowski

SO del. Bohdan Bieniek

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2013 r. w Białymstoku

sprawy z wniosku S. L.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

o świadczenie przedemerytalne

na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku V Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 marca 2013 r. sygn. akt V U 2157/12

zmienia zaskarżony wyrok w pkt I o tyle, że zamiast błędnie określonej daty przyznania świadczenia przedemerytalnego „24 października 2012 r.” wpisuje prawidłową datę „25 października 2012 r.”

sygn. akt III AUa 572/13

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. decyzją z dnia 20 listopada 2012 r., wydaną na podstawie art.2 ust.1 pkt 5 ustawy z dnia 30.04.2004r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz. U. Nr 120, poz. 1252) oraz ustawy z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.) odmówił S. L. prawa do świadczenia przedemerytalnego z uwagi na fakt, iż wnioskodawca udowodnił okres zatrudnienia wynoszący łącznie 38 lat, 10 miesięcy i 20 dni, zamiast wymaganych ustawą 40 lat. Organ rentowy nie uwzględnił okresu pracy wnioskodawcy w gospodarstwie rolnym rodziców we wsi L. oraz we wsi D. w okresie od 17 stycznia 1972r. do 20 października 1973r., ponieważ odwołujący przedłożył świadectwo pracy potwierdzające zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy jako traktorzysta w Kółku Rolniczym (...) w spornym okresie.

Odwołanie od decyzji wniósł S. L. podnosząc, że co prawda w spornym okresie pracował w Kółku Rolniczym (...), jednakże była to praca dorywcza. Wskazał, że do jego zadań w gospodarstwie rolnym rodziców należały prace polowe, przyprowadzenie krów i koni na pastwisko, pomoc przy karmieniu trzody chlewnej. Pozostałe czynności związane były z pracą na polu. W zależności od pory roku, była to orka, praca przy zasiewach, pomoc przy wywozie obornika i inne prace polowe.

Wyrokiem z dnia 21 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał S. L. prawo do świadczenia przedemerytalnego od 24 października 2012 r. (pkt I), ustalił, iż organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za nieustalenie ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji (pkt II).

Sąd pierwszej instancji odwołał się do art. 10 ust. 1 pkt 3 oraz ust. 3 ustawy z dnia 17.12.1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wskazał, że spór dotyczył zaliczenia wnioskodawcy do okresu wymaganego do uzyskania uprawnień do świadczenia przedemerytalnego części okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od 17 stycznia 1972r. do 20 października 1973r. Celem wyjaśnienia tej kwestii Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe i przesłuchał świadków: S. L., C. L. oraz J. W.. Przesłuchał także w charakterze strony wnioskodawcę.

Dokonując analizy zeznań świadków i wnioskodawcy Sąd stwierdził, że ich zeznania są konkretne i wzajemnie się uzupełniają. Dają wiarygodną podstawę do przyjęcia, iż wnioskodawca codziennie wykonywał pracę w gospodarstwie rolnym, w wymiarze co najmniej ½ pełnego wymiaru czasu pracy. Zdaniem Sądu odwołujący niewątpliwie pracował w gospodarstwie rolnym rodziców stale, co uprawnia do zaliczenia tej pracy do łącznego okresu zatrudnienia w zakresie niezbędnym do uzupełnienia brakującego stażu pracy do wymaganych ustawą 40 lat.

Uznając, że wnioskodawca udowodnił, iż w spornym okresie pracował stale w gospodarstwie rolnym rodziców w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie, Sąd na podstawie art.10 ust.3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS w zakresie niezbędnym uwzględnił z okresu od 17 stycznia 1972r. do 20 października 1973r. okres brakujący do 40 lat stażu ubezpieczeniowego.

Mając powyższe na względzie Sąd Okręgowy na mocy art.477 14 § 2 kpc orzekł jak w sentencji.

Apelację od powyższego wyroku wniósł organ rentowy zaskarżając go w części dotyczącej daty, od której przyznano wnioskodawcy prawo do świadczenia zarzucając naruszenie art. 7 ust.1 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych poprzez przyznanie prawa do świadczenia przedemerytalnego od dnia 24 października 2012 r. tj. od daty złożenia wniosku o przyznanie prawa do świadczenia, w sytuacji gdy prawo do tego świadczenia przysługuje od następnego dnia po dniu złożeniu wniosku.

Wskazując na powyższą podstawę apelacji organ rentowy wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i przyznanie prawa do świadczenia przedemerytalnego poczynając od dnia 25 października 2012 r.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest zasadna.

Na etapie postępowania przed Sądem drugiej instancji spór dotyczył wyłącznie daty, od której należało przyznać wnioskodawcy prawo do świadczenia przedemerytalnego.

Zgodnie z treścią art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. świadczeniach przedemerytalnych (t.j. Dz. U. 2013 r., poz. 170) prawo do świadczenia przedemerytalnego ustala się na wniosek osoby zainteresowanej, od następnego dnia po dniu złożenia wniosku z dokumentami, o których mowa w ust. 3. Podkreślenia wymaga więc fakt, iż cytowany przepis, odmiennie niż art. 100 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. 2009 r., nr 153, poz. 1227 ze zm.) określa początkowy moment powstania prawa do świadczeń przewidzianych w ustawie. Nie on wiąże powstania prawa do świadczenia przedemerytalnego z dniem spełnienia wszystkich warunków wymaganych do nabycia tego prawa, lecz zawsze z dniem złożenia wniosku wraz z wymaganymi dokumentami, wskazując kategorycznie, iż prawo to ustala się od następnego dnia po dniu złożenia wniosku wraz z wymaganymi dokumentami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 kwietnia 2012 r., II UK 209/11, OSNP 2013/7-8/88).

Jak wynika z akt ZUS, odwołujący wniosek o świadczenie przedemerytalne w organie rentowym złożył w dniu 24 października 2012 r. Prawo do wnioskowanego przez niego świadczenia, zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o świadczeniach przedemerytalnych, mogło zatem zostać ustalone dopiero od dnia 25 października 2012 r., tj. od następnego dnia po dniu złożenia wniosku. W tej sytuacji należy stwierdzić, że Sąd pierwszej instancji nieprawidłowo przyznał wnioskodawcy prawo do świadczenia przedemerytalnego od dnia 24 października 2012 r. W konsekwencji w tym zakresie zaskarżony wyrok podlegał zmianie zgodnie z wnioskiem apelującego.

Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny na mocy art. 386 § 1 kpc orzekł jak w wyroku.

E.Z.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-05-22
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 884/12
Przewodniczący :
Maria Jolanta Kazberuk
Sędziowie :
Barbara Orechwa-Zawadzka,
,Piotr Prusinowski,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Emerytura Wcześniejsza
Przepisy :
art. 32 ustawy z 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn.akt III AUa 884/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 maja 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Maria Jolanta Kazberuk (spr.)

Sędziowie: SA Barbara Orechwa-Zawadzka

SO del. Piotr Prusinowski

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2013 r. w Białymstoku

sprawy z wniosku J. B.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

o prawo do emerytury

na skutek apelacji wnioskodawcy J. B.

od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 13 czerwca 2012 r. sygn. akt IV U 1089/12

oddala apelację.

Sygn. akt III AUa 884/12

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. decyzją z dnia 15 marca 2012 roku, wydaną na podstawie przepisów statyw z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2009 roku, Nr 153, poz. 1227 ze zm.) oraz rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.) odmówił J. B. przyznania prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach. W ocenie organu rentowego wnioskodawca zamiast legitymowania się wymaganym co najmniej 15-letnim stażem pracy w warunkach szczególnych, legitymuje się stażem w wysokości 6 lat, 2 miesięcy i 28 dni. Organ rentowy nie zaliczył wnioskodawcy do stażu pracy w warunkach szczególnych okresów prowadzenia działalności gospodarczej od dnia 23 marca 1983 roku do dnia 31 grudnia 1998 roku oraz okresu zatrudnienia od dnia 24 stycznia 1974 roku do dnia 31 maja 1976 roku w (...) Przedsiębiorstwie (...) w O..

J. B. w odwołaniu od powyższej decyzji wniósł o jej zmianę, ustalenie że legitymuje się wymaganym co najmniej 15-letnim stażem pracy w warunkach szczególnych i przyznanie prawa do emerytury.

Sąd Okręgowy w Olsztynie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych po rozpoznaniu powyższego odwołania, wyrokiem z dnia 13 czerwca 2012 roku oddalił odwołanie. Sąd Okręgowy ustalił, że J. B. rozpoczął swoją pracę zawodową w Państwowym Ośrodku (...) w S., gdzie pracował jako monter stażysta w okresie od dnia 1 września 1966 roku do dnia 12 grudnia 1969 roku. W okresie d dnia 16 marca 1970 roku do dnia 31 maja 1970 roku wnioskodawca pracował jako monter samochodowy w Przedsiębiorstwie (...) w O.. Kolejnym zakładem pracy wnioskodawcy było Przedsiębiorstwo Handlu (...) w O., gdzie wnioskodawca pracował od dnia 17 września 1970 roku do dnia 12 marca 1971 roku jako monter samochodowy. W Wojewódzkim Zakładzie (...) w O. wnioskodawca podjął pracę dnia 3 maja 1971 roku i pozostawał w zatrudnieniu do dnia 31 lipca 1973 roku z tym, że w okresie od dnia 27 lipca 1971 roku do dnia 16 lipca 1973 roku odbywał zasadniczą służbę wojskową. Kolejnym zatrudnieniem wnioskodawcy było zatrudnienie w (...) Przedsiębiorstwie (...), w którym od dnia 24 stycznia 1974 roku do dnia 18 marca 1974 roku wnioskodawca był zatrudniony jako pomocnik maszynisty żurawia samochodowego a od dnia 1 listopada 1974 roku do dnia 31 maja 1976 roku jako maszynista żurawia samochodowego. Następnie od dnia 1 czerwca 1976 roku do dnia 31 grudnia 1976 roku wnioskodawca pracował w E. O. na dźwigu samochodowym 6 –tonowym, a od dnia 1 stycznia 1977 roku został przeniesiony do (...) w O., gdzie pracował do dnia 28 lutego 1983 roku. Od dnia 23 marca 1983 roku do dnia 14 stycznia 2008 roku wnioskodawca prowadził własną działalność gospodarczą w zakresie transportu ciężarowego, w tym przewoził materiały niebezpieczne do tlenowni w S.. W dniu 14 stycznia 2011 roku J. B. złożył wniosek o przyznanie mu prawa do emerytury, a decyzją z dnia 7 marca 2011 roku zaskarżoną w niniejszej sprawie organ rentowy odmówił wnioskodawcy przyznania prawa do emerytury. Mając na uwadze powyżej ustalony stan faktyczny, Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych prawo do emerytury w obniżonym wieku przysługuje pracownikom. Również w § 1 ust. 1 i § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze określono, że rozporządzenie to znajduje zastosowanie jedynie do pracowników, którzy wykonują pracę w warunkach szczególnych tal i w pełnym wymiarze czasu pracy. Kwestia zasadności ograniczenia dostępu do wcześniejszej emerytury w odniesieniu tylko do pracowników nie budziła wątpliwości, zarówno w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jak też w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Stąd też Sąd Okręgowy stwierdził, że okresu prowadzenia działalności gospodarczej nie można uwzględnić w wymiarze okresów składkowych, uprawniających do uzyskania świadczenia emerytalnego. Natomiast nieuwzględnienie okresu prowadzenia działalności gospodarczej, zdaniem Sądu I instancji, powoduje brak wymaganego co najmniej 15-letniego stażu pracy w warunkach szczególnych. Kwestia ta była już przedmiotem rozpoznania Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie IV U (...). Stąd też Sąd Okręgowy uznał, że wnioskodawca w niniejszym postępowaniu nie przedstawił nowych okoliczności, a zatem odwołanie od decyzji podlegało oddaleniu (art. 477 ( 14)§ 1 kpc).

J. B. zaskarżył powyższy wyrok w całości, zarzucając mu błąd w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie art. 233 § 1 kpc poprzez błędną ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie polegające na nieuwzględnieniu wnioskodawcy wymaganego co najmniej 15-letniego stażu pracy w warunkach szczególnych. Wskazując na powyższe zarzuty J. B. wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i poprzedzającej go decyzji oraz przyznanie mu prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje:

Apelacja nie jest zasadna.

Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i na ich podstawie wywiódł trafne wnioski. Sąd Apelacyjny w całości aprobuje stanowisko Sądu Okręgowego wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i ustalenia poczynione przez Sąd Okręgowy przyjmuje za swoje.

Wobec treści zarzutów apelacyjnych, a w szczególności wskazania przez wnioskodawcę okresów pracy, które jego zdaniem powinny zostać dodatkowo zaliczone do stażu pracy w warunkach szczególnych, Sąd Apelacyjny uzupełnił materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i zażądał z Sądu Okręgowego w Olsztynie akt(...)oraz zobowiązał wnioskodawcę do sporządzenia wykazu okresów pracy w szczególnych warunkach, które jego zdaniem powinny zostać zaliczone do 15-letniego okresu wymaganego do nabycia prawa do świadczenia. W odpowiedzi na zobowiązanie Sądu Apelacyjnego, J. B. przedstawił wykaz okresów zatrudnienia (k. 69), wskazując, iż jego zdaniem zaliczenie wszystkich wymienionych okresów do stażu pracy w warunkach szczególnych, będzie skutkowało legitymowaniem się przez niego wymaganym co najmniej 15-letnim stażem pracy w warunkach szczególnych.

Natomiast z dołączonych akt Sądu Okręgowego sygn. akt IV U 1237/11 wynika, iż przedmiotem sporu w tej sprawie było także legitymowanie się przez J. B. łącznym stażem pracy w warunkach szczególnych w wysokości co najmniej 15 lat. Sąd Okręgowy, analizując staż pracy wnioskodawcy, wziął pod uwagę następujące okresy zatrudnienia w których wnioskodawca był zatrudniony na następujących stanowiskach pracy: od dnia 1 września 1966 roku do dnia 12 grudnia 1969 roku (okres praktycznej nauki zawodu przy montażu i naprawie ciągników rolniczych), od dnia 16 marca 1970 roku do dnia 31 maja 1970 roku (monter samochodowy), od dnia 17 września 1970 roku do dnia 12 marca 1971 roku (monter samochodowy), od dnia 3 maja 1971 roku do dnia 31 lipca 1973 roku (mechanik – kierowca), od dnia 24 stycznia 1974 roku do dnia 31 marca 1976 roku (pomocnik maszynisty żurawia samochodowego, a od dnia 1 listopada 1974 roku maszynista żurawia samochodowego), od dnia 1 czerwca 1976 roku do dnia 31 grudnia 1976 roku (kierowca dźwigu). Natomiast nie był sporny okres zatrudnienia wnioskodawcy w Stalexport (...) w S. od dnia 1 stycznia 1977 roku do dnia 28 lutego 1983 roku na stanowisku kierowcy, gdyż ten okres zatrudnienia został wnioskodawcy zaliczony do stażu pracy w warunkach szczególnych przez organ rentowy i wynosi on łącznie 6 lat, 2 miesiące i 28 dni. W sprawie IV U (...) Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 16 maja 2011 roku oddalił odwołanie J. B. od decyzji organu rentowego z dnia 7 marca 2011 roku odmawiającej przyznania wnioskodawcy prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach. Wyrok ten jest prawomocny. Zatem jak słusznie wskazał Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy należało mieć na uwadze, czy wnioskodawca przedstawił nowe okoliczności dotyczące jego stażu pracy w warunkach szczególnych.

Zdaniem wnioskodawcy przedstawione przez niego w piśmie procesowym okresy zatrudnienia po zsumowaniu skutkują uznaniem, że legitymuje się on stażem pracy w warunkach szczególnych w wysokości 15 lat i 2 miesięcy. Jednakże mając na uwadze materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, jak też w dołączonej sprawie IV U 1237/11 nie wszystkie spośród wskazanych przez J. B. okresów mogły zostać zaliczone do stażu pracy w warunkach szczególnych. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu prawomocnego wyroku w sprawie IV U 1237/11 wskazał, że do okresu pracy w warunkach szczególnych nie mógł zostać zaliczony okres zatrudnienia od dnia 1 września 1966 roku do dnia 12 grudnia 1969 roku (według wyliczeń wnioskodawcy 3 lata, 2 miesiące i 12 dni) w charakterze pracownika młodocianego w ramach nauki zawodu z uwagi na szczególną ochronę zatrudniania pracowników młodocianych i zasady dotyczące jego czasu pracy i nauki określone w art. 201 i następnych kp. Sąd Apelacyjny aprobuje stanowisko Sądu Okręgowego co do oceny charakteru pracy wnioskodawcy we wskazanych przez niego okresach. Nadto należy wskazać, że w niniejszej sprawie Sąd jest związany prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie IV U 1237/11 zgodnie z art. 365 i 366 kpc i wobec braku przedstawienia przez wnioskodawcę nowych okoliczności, czy innych niewziętych dotychczas pod uwagę okresów zatrudnienia, w niniejszej sprawie nie było możliwości dokonania odmiennej oceny materiału dowodowego. Taka odmienna ocena naruszałaby bowiem powagę rzeczy osądzonej.

Mając na uwadze zarzuty apelacyjne dodatkowo należy wskazać, że zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny i orzecznictwa praca w szczególnych warunkach uprawniająca do wcześniejszej emerytury musi być wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku (tak między innymi Sąd Najwyższy - Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, I UK 138/2006, LexPolonica nr 1413544, Gazeta Prawna (...) str. 15). Stąd też nie sposób uznać, że wnioskodawca w okresie od dnia 1 września 1966 roku do dnia 12 grudnia 1969 roku w czasie praktycznej nauki zawodu pracował w pełnym wymiarze czasu pracy wyłącznie przy montażu i naprawie ciągników rolniczych. Wprawdzie praca ta polegała głównie na wykonywaniu prac montażowych i naprawie ciągników, ale w części była także nauką teoretyczną. Zgodnie z art. 13 ust. 1 – 3 ustawy z dnia 2 lipca 1958 roku o nauce zawodu, przyuczaniu do określonej pracy i warunkach zatrudniania młodocianych w zakładach pracy oraz o wstępnym stażu pracy (DZ. U. z 1958 roku, Nr 45 poz. 226 ze zm.), nieobowiązującej od dnia 1 stycznia 1975 roku, czas pracy młodocianych w wieku od lat 15 do 16 wynosi 6 godzin na dobę i 36 godzin tygodniowo. Młodocianych w wieku powyżej lat 16 obowiązuje normalny czas pracy stosowany w zakładzie pracy. Do czasu pracy młodocianych wlicza się czas dokształcania określonego w art. 12 ust.2 i 3 bez względu na to, czy nauka odbywa się w godzinach pracy, czy poza godzinami pracy, jednakże w wymiarze nie większym niż 18 godzin tygodniowo. Natomiast zgodnie z art. 202 § 1 i 2 kodeksu pracy, w wersji obowiązującej w dniu 1 stycznia 1975 roku, czas pracy młodocianego w wieku do 16 lat nie może przekraczać 6 godzin na dobę, zaś czas pracy młodocianego w wieku powyżej 16 lat nie może przekraczać 8 godzin na dobę. W okresie od dnia 1 września 1966 roku do dnia 12 grudnia 1969 roku wnioskodawca, urodzony w dniu (...), był pracownikiem młodocianym. Zatem z powyższych przepisów, obowiązujących w dacie świadczenia przez J. B. pracy w charakterze ucznia praktycznej nauki zawodu wynika, iż nie mógł on świadczyć tej pracy w wymiarze co najmniej 8 godzin dziennie, a więc w pełnym wymiarze czasu pracy o którym mowa w § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Zatem niezaliczenie tego okresu w łącznym wymiarze 3 lata, 2 miesiące i 12 dni skutkuje uznaniem, że wnioskodawca nie legitymuje się wymaganym, co najmniej 15-letnim stażem pracy w warunkach szczególnych.

Spośród podanych przez J. B. okresów zatrudnienia zaliczeniu do stażu pracy w warunkach szczególnych nie podlegała służba wojskowa, chyba że byłaby ona świadczona w określonych okolicznościach. W zakresie zatrudnienia żołnierz czynnej służby wojskowej jest pracownikiem wykonującym pracę w szczególnych warunkach stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, jeśli wykonywał ją w taki sam sposób (stale i w pełnym wymiarze czasu pracy) przed powołaniem do służby i do zatrudnienia tego powrócił po jej zakończeniu w przepisanym terminie (por. wyrok Sądu Najwyższego Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 24 maja 2012 roku, II UK 265/2011, LexPolonica nr 4934961). Jednakże w niniejszej sprawie J. B. nie wykazał powyższych okoliczności, bowiem z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie IV U 1237/11 wynikało, że w czasie zatrudnienia w okresie od dnia 3 maja 1971 roku do dnia 31 lipca 1973 roku był zatrudniony jako mechanik, ale nie naprawiał samochodów w pełnym wymiarze czasu pracy wyłącznie w kanale. Jeśli chodzi o ocenę charakteru pracy wykonywanej na stanowisku montera samochodowego, to do stażu pracy w warunkach szczególnych mogłaby być zaliczona jedynie taka praca, która była wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w kanałach (wykaz A, dział XIV pkt 16 załącznika do rozporządzenia).

Zatem, mając na uwadze powyższe, nie wszystkie okresy wymienione przez J. B. w piśmie procesowym podlegały zaliczeniu jako okresy pracy w szczególnych warunkach, a jedynie uwzględnienie wszystkich tych okresów łącznie powodowałoby, że wnioskodawca legitymuje się wymaganym co najmniej 15-letnim stażem pracy w warunkach szczególnych. Skoro do stażu pracy w warunkach szczególnych nie podlegał zaliczeniu okres praktycznej nauki zawodu, to już samo wyłączenie tego okresu, powoduje brak spełnienia przesłanki legitymowania się wymaganym stażem pracy w warunkach szczególnych. Wobec powyższego w niniejszej sprawie nie było potrzeby prowadzenia postępowania dowodowego w tym dopuszczenia dowodu z zeznań wnioskowanych przez J. B. świadków, bowiem z materiału dowodowego dotychczas zgromadzonego w sprawie wynikało, iż nie legitymuje się on wymaganym stażem. Natomiast na podstawie dokumentów przedstawionych przez J. B. na etapie postępowania apelacyjnego nie sposób automatycznie stwierdzić, że w okresach wskazanych w tych dokumentach pracował on stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w warunkach szczególnych. W świetle § 2 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego oraz wzrostu emerytur i rent inwalidzkich dla pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze zakład pracy wydaje zaświadczenie o zatrudnieniu w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, wyłącznie na podstawie posiadanej dokumentacji, natomiast w sądowym postępowaniu odwoławczym możliwe jest ustalenie tych okresów także w oparciu o inne dowody (tak uchwała Sądu Najwyższego Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 21 września 1984 roku, III UZP 48/84, LexPolonica nr 321128).

Słusznie Sąd Okręgowy wskazał, że do stażu pracy w warunkach szczególnych nie podlegają okresy świadczenia pracy w ramach wykonywania działalności gospodarczej. Działalność gospodarcza jest prowadzona w sposób ciągły i zorganizowany, na własny rachunek i ryzyko osoby ją prowadzącej. Osoba prowadząca działalność gospodarczą nie podlega nikomu służbowo, może zatem samodzielnie decydować o dysponowaniu swoim czasem. W praktyce w okresie mniejszej ilości zleceń przedsiębiorcy wykonują inne potrzebne czynności – poszukują nowych klientów, załatwiają formalności urzędowe, a więc swoim działaniem zmierzają do kontynuowania działalności. Takie rozumienie prowadzenia działalności gospodarczej i podlegania z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym jest ugruntowane w orzecznictwie (por. np. wyrok Sądu Najwyższego Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 15 marca 2007 roku, I UK 300/2006, LexPolonica nr 1390819, Rzeczpospolita 2007/109 str. C5 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 lutego 2007 roku, III AUa 39/2007, LexPolonica nr 2013072). Natomiast z przywileju przejścia na emeryturę w wieku niższym od powszechnego z tytułu wykonywania pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest ściśle związane z posiadaniem statusu pracownika. Emerytura z tytułu pracy w warunkach szczególnych przysługuje wobec szybszej utraty zdolności do zarobkowania z uwagi na szczególne warunki lub szczególny charakter pracy. Praca taka, świadczona stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy, przyczynia się do szybszego obniżenia wydolności organizmu, stąd też wykonująca ją osoba ma prawo do emerytury wcześniej niż inni ubezpieczeni. Prawo to stanowi przywilej i odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 27 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, a zatem regulujące je przepisy należy wykładać w sposób gwarantujący zachowanie celu uzasadniającego to odstępstwo (por. między innymi wyroki z dnia 22 lutego 2007 r. I UK 258/2006 OSNP 2008/5-6 poz. 81; z dnia 17 września 2007 r. III UK 51/2007 OSNP 2008/21-22 poz. 328; z dnia 6 grudnia 2007 r. III UK 62/2007 LexPolonica nr 1762480; z dnia 6 grudnia 2007 r. III UK 66/2007 LexPolonica nr 2375445; z dnia 13 listopada 2008 r. II UK 88/2008 LexPolonica nr 4364865; z dnia 5 maja 2009 r. I UK 4/2009 LexPolonica nr 2133261). W związku z tym nie jest dopuszczalne uwzględnianie przy ustaleniu okresów pracy w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, wymaganych do nabycia prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym, innych równocześnie wykonywanych prac w ramach dobowej miary czasu pracy, które nie oddziaływały szkodliwie na organizm pracownika. Powyższa zasada odnosi się zarówno do możliwości zaliczenia pracy wykonywanej jedynie w ściśle określonych warunkach szczególnych, jak też do możliwości zaliczenia stażu pracy w ramach stosunku pracy. Praca w szczególnych warunkach to praca wykonywana stale (codziennie) i w pełnym wymiarze czasu pracy (przez 8 godzin dziennie, jeżeli pracownika obowiązuje taki wymiar czasu pracy) w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 roku (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 stycznia 2008 roku, I UK 210/2007 OSNP 2009/5-6 poz. 75, z dnia 6 grudnia 2007 roku, III UK 66/2007, z dnia 4 października 2007 roku, I UK 111/2007 LexPolonica nr 1800555, z dnia 19 września 2007 roku, III UK 38/2007 OSNP 2008/21-22 poz. 329, z dnia 14 września 2007 roku, III UK 27/2007 OSNP 2008/21-22 poz. 325).

Stąd też podsumowując powyższe, należy wskazać, że J. B. nie udowodnił wymaganego, co najmniej 15- letniego stażu pracy w warunkach szczególnych, ponieważ nie we wszystkich wskazanych przez siebie okresach świadczył stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracę w warunkach szczególnych, a w szczególności za pracę wykonywaną w takich warunkach nie może zostać uznana praca wykonywana w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Zatem wbrew zarzutom apelacyjnym, należało uznać, że Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych dotyczących niespełnienia przez J. B. wszystkich przesłanek z art. 184 w związku z art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych warunkujących przyznanie prawa do emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych.

W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 kpc orzekł jak w sentencji wyroku.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-05-22
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 900/12
Przewodniczący :
Maria Jolanta Kazberuk
Sędziowie :
Barbara Orechwa-Zawadzka,
,Piotr Prusinowski,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Wysokość Świadczenia
Przepisy :
art. 139 i art. 121 ustawy z 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn.akt III AUa 900/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 maja 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Maria Jolanta Kazberuk (spr.)

Sędziowie: SA Barbara Orechwa-Zawadzka

SO del. Piotr Prusinowski

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2013 r. w Białymstoku

sprawy z wniosku S. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

o wysokość emerytury i wysokość kwoty wyrównania

na skutek apelacji wnioskodawcy S. K.

od wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 29 czerwca 2012 r. sygn. akt IV U 1373/12

oddala apelację.

sygn. akt III AUa 900/12

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 2 kwietnia 2012 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. na podstawie ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przyznał wnioskodawcy S. K. prawo do emerytury od dnia 1 stycznia 2012 r.

Od powyższej decyzji wnioskodawca złożył odwołanie domagając się jej zmiany, gdyż jego zdaniem emerytura została przyznania od złej daty, niezasadnie naliczono i odprowadzono podatek dochodowy, a przy tym nie jest wiadomo czy jest dobrze naliczona, gdyż jeszcze trwają sprawy sądowe, w których wyroki mogą mieć wpływ na wysokość emerytury.

Wyrokiem z dnia 29 czerwca 2012r. Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił odwołanie.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że pierwszy wniosek o rentę wnioskodawca złożył w dniu 17 maja 1999r. Decyzją z dnia 30 lipca 1999r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił wnioskodawcy prawa do świadczenia, przyjmując, iż w 10-leciu przed powstaniem niezdolności do pracy wnioskodawca wykazał okres zatrudnienia wynoszący 1 rok, 7 m-cy i 4 dni. Odwołanie wnioskodawcy od tej decyzji zostało oddalone prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 7 kwietnia 2000 r. w sprawie IV U (...). Kolejny wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy wnioskodawca złożył w dniu 5 września 2002 r. Decyzją z dnia 24 października 2002r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział O. odmówił wnioskodawcy prawa do tego świadczenia, gdyż niezdolność wnioskodawcy do pracy nie powstała ani w czasie zatrudnienia ani w ciągu 18 m-cy od ustania tych okresów. Odwołanie wnioskodawcy od tej decyzji zostało odrzucone prawomocnym postanowieniem Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 13 grudnia 2002r. w sprawie IV U (...). Następny wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy wnioskodawca złożył w dniu 25 marca 2004r. Decyzją z dnia 9 czerwca 2004r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. odmówił wnioskodawcy prawa do renty z tytułu niezdolności pracy wobec niespełnienia przesłanek z art. 57 pkt 2 ustawy z dnia grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS, a Sąd Okręgowy w Olsztynie prawomocnym wyrokiem z dnia 30 maja 2005r. w sprawie IV U (...) oddalił odwołanie wnioskodawcy od tej decyzji. Kolejny wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy wnioskodawca złożył w dniu 3 marca 2008r. W dniu 20 maja 2008r. wnioskodawca złożył także wniosek o emeryturę. Na skutek skargi wnioskodawcy Sąd Okręgowy w Olsztynie wyrokiem z dnia 28 lipca 2008r. w sprawie IV U(...) zobowiązał organ rentowy do wydania do dnia 14 sierpnia 2008r. decyzji w przedmiocie prawa do renty tytułu niezdolności do pracy oraz w przedmiocie emerytury. Postanowieniem z dnia 13 listopada 2008r. Sąd Okręgowy w Olsztynie na podstawie art. 177 § 1 pkt 1 kpc zawiesił postępowanie w sprawie IV U (...)do czasu rozstrzygnięcia sprawy IV U (...) dotyczącej ustalenia podlegania ubezpieczeniu społecznemu.

Z dalszych ustaleń Sądu wynika, że postanowieniem z dnia 13 listopada 2008r. Sąd Okręgowy w Olsztynie postanowił połączyć sprawę IV U (...) o prawo do emerytury wnioskodawcy ze sprawą IV U (...) o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy wnioskodawcy. Wobec prawomocnego zakończenia postępowania o podleganie ubezpieczeniom społecznym, w którym uznano, że wnioskodawca nie podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym w okresie od 20 sierpnia 2007r. do 17 maja 2008 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie postanowieniem z dnia 9 listopada 2011r. podjął zawieszone postępowanie w sprawie IV U (...)i prawomocnym wyrokiem z dnia 7 grudnia 2011r. oddalił odwołanie wnioskodawcy. Następny wniosek o emeryturę wnioskodawca złożył w dniu 17 stycznia 2012r. Decyzją z dnia 2 kwietnia 2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury od 1 stycznia 2012 r. zaznaczając, iż do ustalenia podstawy wymiaru emerytury przyjęto przeciętną podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie z 20 lat kalendarzowych wybranych z całego okresu ubezpieczenia oraz, że wskaźnik wysokości podstawy wymiaru wynosi 52,63%. Do ustalenia wysokości emerytury organ rentowy uwzględnił 23 lata i 6 miesięcy okresów składkowych i 11 miesięcy okresów nieskładkowych. W postępowaniu przed ZUS ustalono, że wnioskodawca od 1 kwietnia 2009 r. miał przyznany stały zasiłek z pomocy społecznej w kwocie 444 zł. Na wniosek Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ł. ZUS z emerytury wnioskodawcy za okres od 1 stycznia 2012 r. do 30 marca 2012 r. przekazał kwotę 1332 zł z tytułu wypłaconego zasiłku. Od wyliczonej od 1 stycznia 2012 r. do 30 kwietnia 2012 r. emerytury w kwocie 4705, 16 zł Zakład Ubezpieczeń Społecznych naliczył i odprowadził podatek dochodowy od osób fizycznych.

Sąd ustalił, że wnioskodawca był dwukrotnie uprawniony do zasiłku chorobowego:

- w okresie od 19 listopada 1998 r. do 17 maja 1999 r. przez 5 miesięcy i 29 dni,

- w okresie od 22 listopada 2003 r. do 21 maja 2004 r. przez 5 miesięcy i 28 dni.

Łączny okres zasiłkowy zaliczony do okresów nieskładkowych przez ZUS wyniósł 11 miesięcy i 27 dni.

Sąd pierwszej instancji odwołał się do treści art. 129 ust.1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS, zgodnie z którym świadczenie wypłaca się poczynając od powstania prawa do świadczenia, nie wcześniej jednak niż od miesiąca którym zgłoszono wniosek lub wydano decyzję. Biorąc pod uwagę, że wniosek został zgłoszony w dniu 17 stycznia 2012r. Sąd wskazał, że wypłata świadczenia od 1 stycznia 2012r. jest w pełni uzasadniona.

Sąd Okręgowy uznał, że decyzja została wydana w terminie, gdyż dla jej wydania była niezbędna informacja z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ł., którą ZUS otrzymał w dniu 28 marca 2012 r. Zdaniem Sądu ZUS prawidłowo ustalił i potrącił podatek dochodowy od osób fizycznych od całości wyliczonej emerytury za wskazany w decyzji okres. Jest to zgodne z przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku dochodowym od osób fizycznych. W ocenie Sądu nie nasuwa również wątpliwości sposób wyliczenia okresów składkowych i nieskładkowych wnioskodawcy. ZUS precyzyjnie przedstawił swoje stanowisko i przytoczył przepisy prawne będące podstawą takiego naliczenia. Kwestie te były też przedmiotem analizy w decyzjach i wyrokach, które są już prawomocne. Pozostałe wątpliwości wnioskodawcy są nieprecyzyjne, brak jest konkretnych zarzutów.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 477 14 § 1 kpc oddalił odwołanie.

Apelację od powyższego wyroku wniósł odwołujący. Wskazał, że treść uzasadnienia wyroku jest niezgodna z prawem oraz z faktami poruszonymi w odwołaniu i dowodami dołączonymi do akt sprawy. Wywodził, że nieprawidłowa jest data przyznania emerytury, nieprawidłowo obliczono okres nieskładkowy oraz źle potrącono i odprowadzono przez ZUS podatek od osób fizycznych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja wnioskodawcy jest niezasadna.

Wyrok Sądu Okręgowego jest wyrokiem trafnym i odpowiadającym prawu. Przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji postępowanie dowodowe wymagało jednakże uzupełnienia.

Organ rentowy zaskarżoną decyzją wydaną w dniu 2 kwietnia 2012 r. przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury począwszy od 1 stycznia 2012 r. Wnioskodawca kwestionując ją wskazywał, iż świadczenie zostało przyznanie od złej daty, nieprawidłowo naliczono i odprowadzono podatek dochodowy, jak też nieprawidłowo wyliczono jego wysokość.

Jeśli chodzi o kwestię daty, od której przyznano świadczenie, należy się zgodzić z Sądem pierwszej instancji, iż w tej mierze decyzja jest prawidłowa.

Zgodnie z art. 129 ust. 1 z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz. U. 2009 r., nr 153, poz. 1227 ze zm.) świadczenia wypłaca się poczynając od dnia powstania prawa do tych świadczeń, nie wcześniej jednak niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek lub wydano decyzję z urzędu, z uwzględnieniem ust. 2.

Bezspornym w sprawie jest, że wnioskodawca wniosek o przyznanie emerytury złożył w dniu 17 stycznia 2012r. W tej sytuacji przyznanie mu emerytury od dnia 1 stycznia 2012r. jest prawidłowe.

Wbrew argumentom apelacji, wnioskodawca nie mógł domagać się przyznania mu emerytury od 20 maja 2008r., tj. od dnia złożenia pierwszego wniosku o emeryturę. Jak wynika z akt ZUS, organ rentowy, uwzględniając wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z dnia 29 lipca 2008r. zobowiązujący go do wydania decyzji w przedmiocie prawa do prawa do emerytury, w dniu 12 sierpnia 2008r. wydał decyzję odmowną. Organ rentowy nie uwzględnił wówczas do okresów podlegania ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu okresu od 20 sierpnia 2007r. do 17 maja 2008r. z tytułu zatrudnienia w Hotelu (...). Wskazał, że w tej kwestii jest prowadzone postępowanie wyjaśniające (k. 51, akt ZUS, t.V). W dniu 23 września 2008r. organ rentowy uchylił powyższą decyzję i odmówił przyznania wnioskodawcy prawa do emerytury, wskazując, że nie został udowodniony okres zatrudnienia od 20 sierpnia 2007 r. do 17 maja 2008 r. w Hotelu (...) (k. 91 akt ZUS, t.V). Z uzasadnienia tej decyzji wynika, że wnioskodawca nie spełnił przesłanek do przyznania emerytury w wieku obniżonym tj. w wieku 60 lat, ponieważ suma jego okresów składkowych i nieskładkowych wynosi 24 lata, 5 miesięcy i 1 dzień, zamiast wymaganych 25 lat. Wyrokiem z dnia 7 grudnia 2011 r., sygn. IV U(...), Sąd Okręgowy w Olsztynie oddalił odwołanie od tej decyzji (k.124, akt ZUS, t.V). Wskutek tego decyzja ta stała się prawomocna.

Apelujący nie może w tej sprawie wywodzić, iż Sąd Okręgowy w sprawie IV U(...), winien był zamiast oddalić odwołanie, przyznać mu emeryturę od dnia ukończenia 65 roku życia. Tego typu argumenty mógł co najwyżej podnosić w apelacji od wyroku, której jednak nie złożył. Zaznaczyć przy tym wypada, iż przedmiotem badania organu rentowego i Sądu było wówczas prawo wnioskodawcy do emerytury w niższym wieku (zgodnie z jego wnioskiem), a nie w wieku powszechnym, które jest uregulowane w innych przepisach ustawy. Podkreślić trzeba, iż samo spełnienie się przesłanek warunkujących prawo do świadczenia in abstracto nie stanowi postawy do wypłaty świadczenia. Podstawę taką stanowi wniosek o przyznanie, a następnie wypłacenie świadczenia, tak więc niewątpliwie ustawodawca przypisał decydującą rolę woli uprawnionego, który nawet jeżeli spełnia przesłanki nabycia prawa do świadczenia nie musi z niego korzystać. Konsekwencją tego jest to, że dopiero złożenie wniosku o konkretne świadczenie powoduje obowiązek jego wypłaty (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II UK 146/11, Lex nr 1166987). Wniosek o emeryturę w wieku powszechnym odwołujący złożył 17 stycznia 2012 r.

Reasumując przyznanie zaskarżoną decyzją odwołującemu prawa do emerytury od dnia 1 stycznia 2012 r. było uzasadnione.

Wbrew argumentom skarżącego, organ rentowy prawidłowo wyliczył mu okresy składkowe i nieskładkowe. Wskazać należy, że wnioskodawca dwukrotnie korzystał z zasiłku chorobowego, co miało miejsce w okresie od 19 listopada 1998r. do 17 maja 1999r. czyli przez 5 miesięcy i 29 dni, oraz od 24 listopada 2003r. do 21 maja 2004r., czyli przez 5 miesięcy i 28 dni (pismo ZUS k.27). Zsumowane okresy nieskładkowe wynoszą 11 miesięcy i 27 dni, co jest zgodne z wyliczeniami organu rentowego i brak jest podstaw do przyjęcia, iż dają one 1 rok okresów nieskładkowych.

Jak zauważył organ rentowy, zgodnie z § 31 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno – rentowe (Dz. U. 2011 r., nr 237, poz. 1412) przy obliczaniu okresu składkowego i nieskładkowego dodaje się, osobno dla każdego z tych okresów, poszczególne lata, miesiące i dni. Okresy niepełnych miesięcy oblicza się w dniach. Sumę dni zamienia się na miesiące, przyjmując za miesiąc 30 dni kalendarzowych; sumę miesięcy zamienia się na lata, przyjmując pełne 12 miesięcy za jeden rok. Jeżeli w zaświadczeniu stwierdzającym okresy zatrudnienia są podane dniówki robocze, a nie okresy zatrudnienia, sumę dni zamienia się na miesiące, przyjmując za miesiąc 22 dni robocze, a za okresy przed dniem 1 stycznia 1981 r. - 25 dni roboczych.

Wobec treści powyższego przepisu nie można 27 dni potraktować jako miesiąc, tak jak chciałby wnioskodawca. Nie ma przy tym racji skarżący, że przedmiotowe rozporządzenie nie znajduje zastosowania w sprawie. Rozporządzenie to weszło w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia (§ 43). Wnioskodawca złożył wniosek o przyznanie emerytury w dniu 17 stycznia 2012 r. tj. po wejściu tego rozporządzenia w życie i z tej przyczyny należy je w tej sprawie stosować (§ 42 rozporządzenia).

Jeśli zaś chodzi o kwestię wysokości przyznanej wnioskodawcy emerytury oraz prawidłowości dokonanych potrąceń, to zdaniem Sądu Apelacyjnego jej rozstrzygnięcie wymagało wiadomości specjalnych. Dlatego też Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości (postanowienie k. 65 v.).

Biegły sądowy w swej opinii dokonał szeregu szczegółowych ustaleń, z których wynika, że brak jest w aktach sprawy i aktach ZUS dokumentacji płacowej wnioskodawcy i stąd niemożliwe było wyliczenie rzeczywistego wynagrodzenia wnioskodawcy za wszystkie okresy ubezpieczenia przyjęte przez organ rentowy. W związku z tym, za okresy, na które brak jest dowodów uzyskanego dochodu przyjęto wynagrodzenie minimalne, które biegły ujął w pierwszej tabeli znajdującej się na drugiej stronie opinii. Następnie biegły ustalił wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury i wskazał, że wskaźnik ten z najkorzystniejszych 20 lat kalendarzowych wnioskodawcy wybranych z całego okresu ubezpieczenia wynosi 52,63%. Z wyliczeń biegłego wynika, że podstawa wymiaru emerytury wynosi 1 485,57 zł. Do obliczenia wysokości emerytury odwołującego biegły uwzględnił staż wynoszący 23 lata i 6 miesięcy okresów składkowych oraz 11 miesięcy okresów nieskładkowych. Emerytura należna wnioskodawcy wyniosła 1 140, 79 zł, zaś po waloryzacji kwotowej 1 211, 79 zł. Z wyliczeń biegłego wynika, że wyrównanie należnej wnioskodawcy emerytury za miesiące od stycznia do kwietnia 2012r. wynosi 4 705,16 zł. Z dalszych obliczeń biegłego wynika, że potrącenia od wyrównania zaległej wypłaty świadczenia za okres od 1 stycznia 2012 r. do 30 kwietnia 2012 r. wynoszą: 800,56 zł z tytułu zaliczki na podatek dochodowy, 364,65 zł z tytułu zaliczki składki na ubezpieczenie zdrowotne, przy czym zaliczka na podatek dochodowy do przekazania wynosi 436 zł, a składka na ubezpieczenie zdrowotne podlegająca potrąceniu ze świadczenia wynosi 58, 81 zł. Kwota netto wyrównania świadczenia wnioskodawcy wynosi 3 845,70 zł, a kwota netto wyrównania do przekazania świadczenia wnioskodawcy – 3 845, 70 zł minus zasiłek stały uzyskany z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Ł. za okres od 1 stycznia do 31 marca 2012 r. w kwocie 1332 zł, czyli 2 513, 70 zł. Biegły wskazał, że wysokość obliczonej emerytury jest zgodna z ustaleniami organu rentowego zawartymi w zaskarżonej decyzji, jak też, że organ rentowy prawidłowo dokonał ustawowych i wymagalnych potrąceń z wypłaty wyrównania emerytury wnioskodawcy dokonując jednocześnie potrącenia zasiłku stałego z pomocy społecznej (opinia k. 68-72).

Sąd Apelacyjny podzielił powyższą opinię w całości i na niej się oparł. Opinia ta jest bowiem czytelna, logiczna i wyczerpująca. W przedstawionych wywodach i wnioskach biegłego nie można dopatrzeć się błędów, czy też nieścisłości. Biegły opinię sporządził w oparciu o szczegółową analizę akt przedmiotowej sprawy oraz akt organu rentowego. Zawarł w opinii tabele oraz przytoczył wszystkie obliczenia, które doprowadziły go do wniosków końcowych. Mając na uwadze poziom wiedzy biegłego, jego doświadczenie, sposób motywowania i stopień stanowczości wyrażonych w opinii wniosków Sąd uznał w/w opinię za rzetelną i fachową i na niej się oparł. Podkreślić przy tym należy, że wnioskodawca nie złożył merytorycznych zastrzeżeń do opinii. W piśmie z dnia 27 kwietnia 2013 r., złożonym po otrzymaniu odpisu opinii, wnioskodawca podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie, zaś samej opinii nie podważył.

Mając powyższe na względzie należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja organu rentowego jest słuszna. Zakład Ubezpieczeń Społecznych prawidłowo obliczył wysokość należnej wnioskodawcy emerytury i w należyty sposób dokonał z niej potrąceń; zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa ustalił okresy składkowe i nieskładkowe, jak też prawidłowo ustalił datę, od której należało przyznać świadczenie.

Biorąc powyższe pod uwagę – nie znajdując podstaw do uznania apelacji za zasadną – Sąd Apelacyjny - na mocy art.385 kpc oddalił ją.

E.Z.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-05-22
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 952/12
Przewodniczący :
Maria Jolanta Kazberuk
Sędziowie :
Barbara Orechwa-Zawadzka,
,Piotr Prusinowski,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Emerytura Wcześniejsza
Przepisy :
art. 32 ustawy z 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn.akt III AUa 952/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 maja 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Maria Jolanta Kazberuk (spr.)

Sędziowie: SA Barbara Orechwa-Zawadzka

SO del. Piotr Prusinowski

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2013 r. w Białymstoku

sprawy z wniosku J. L.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B.

o emeryturę

na skutek apelacji wnioskodawcy J. L.

od wyroku Sądu Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Suwałkach III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 2 sierpnia 2012 r. sygn. akt III U 201/12

oddala apelację.

sygn. akt III AUa 952/12

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 08.03.2012r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B., powołując się na przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 07.02.1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. Nr 8, poz. 43 ze zm.) i ustawy z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t. j. z 2009r. Dz. U. Nr 153, poz. 1227 ze zm.) odmówił J. L. prawa do emerytury w obniżonym wieku z uwagi na nieudowodnienie 15 lat pracy w warunkach szczególnych. Organ rentowy nie zaliczył okresu zatrudnienia w Browarze (...) Spółce z o.o. w S. od 20.10.1970r. do 30.11.2006r. ponieważ zakład pracy w świadectwie pracy w punkcie 8 wskazał, iż wnioskodawca pracował na stanowisku montera instalacji sanitarnych, a z przedłożonej dokumentacji wynika, iż początkowo pracował na stanowisku ślusarza, a następnie jako ślusarz remontowy, a od 01.04.1990r. jako monter instalacji sanitarnych.

W odwołaniu J. L. domagał się zmiany decyzji i przyznania prawa do wcześniejszej emerytury. Zaprzeczył jakoby pracował jako ślusarz remontowy, gdyż miał angaż na asenizatora.

Wyrokiem z dnia 2 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Suwałkach oddalił odwołanie.

Powyższy wyrok zapadł w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną:

J. L., ur. (...), w dniu 09.01.2012r. wystąpił z wnioskiem o emeryturę. Ogólny staż ubezpieczeniowy na dzień 01.01.1999r. wyniósł 28 lat, 2 miesiące i 14 dni. Organ rentowy nie uwzględnił żadnego okresu do stażu pracy w warunkach szczególnych. W Browarze (...) Sp. z o.o. w S. ( Zakładach (...) w S.) odwołujący pracował od 20.10.1970r. do 30.03.2001 r. i od 01.04.2002r. do 30.11.2006r. w pełnym wymiarze czasu pracy, a od 01.04.2001 r. do 31.03.2002r. w wymiarze 7/8 etatu.

Sąd Okręgowy analizował okres zatrudnienia od 20.10.1970r. do 31.12.1998r. Wskazał, iż z świadectwa pracy wynika, iż wnioskodawca wykonywał prace na stanowisku montera instalacji sanitarnych. W tym samym świadectwie pracy w punkcie 8 pracodawca zaznaczył, iż od 20.10.1970r. do 30.03.2001 r. stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, od 01.04.2001 r. do 31.03.2002r. stale i w niepełnym wymiarze czasu pracy (7/8 etatu), od 01.04.2002r. do 30.11.2006r. stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, wykonywał pracę montera instalacji sanitarnych na stanowisku montera instalacji sanitarnych wymienioną w Wykazie A Dziale IX poz. 2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 07.02.1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze w związku z Zarządzeniem Nr 16 Ministra Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 31.03.1988r. w sprawie stanowisk pracy, na których wykonywane są prace w szczególnych warunkach.

W oparciu o angaże znajdujące się w aktach osobowych Sąd pierwszej instancji ustalił, że od 20.10.1970r. do 31.08.1971r. odwołujący pracował na stanowisku ślusarza, od 01.09.1970r. do 30.05.1989r. jako ślusarz maszynowy warsztatu mechanicznego (ślusarz remontowy), a od 01.06.1989r. do 31.12.1998r. jako monter instalacji sanitarnych. W początkowym okresie tj. od 20.10.1970r. do 31.08.1971r., jako absolwent (...) Szkoły (...) odwołujący odbywał wstępny staż, który miał go przygotować do objęcia stanowiska ślusarza. Podczas szkolenia wykonywał czynności w warsztacie, maszynowni chłodniczej, kotłowni i oczyszczalni. Odwołujący ukończył staż bez obowiązku założenia egzaminu komisyjnego i od dnia 01.09.1971r. powierzono mu obowiązki ślusarza maszynowego warsztatu mechanicznego. W dniu 25.05.1985r. uzyskał uprawnienia do pracy przy eksploatacji urządzeń energetycznych w zakresie obsługi oczyszczalni ścieków, węzłów cieplnych, sieci wodnych, parowych, kanalizacyjnych i wymienników ciepła w ZP w B. Browar w S.. Zaświadczenie było ważne do dnia 21.05.1990r. W aktach osobowych znajduje się również dokumentacja dotycząca kary upomnienia z dnia 15.12.1987r. udzielonej wnioskodawcy w związku z sytuacją z dnia 5 i 6 grudnia 1987r. gdy nie uruchomił on ogrzewania w pomieszczeniach obciągu butelkowego oraz obok magazynu wyrobów gotowych. W dniu 23.06.1993r. wnioskodawca został zapoznany ze sprzętem znajdującym się na wyposażeniu maszynowni.

Na okoliczność ustalenia, czy w spornym okresie odwołujący wykonywał prace w warunkach szczególnych Sąd przesłuchał świadków: W. B. oraz S. P., których zeznania przytoczył oraz zasięgnął opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Z opinii biegłego wynikało, że na zajmowanych w spornym okresie stanowiskach wnioskodawca nie wykonywał pracy w warunkach szczególnych.

W ocenie Sądu pierwszej instancji, materiał dowodowy sprawy nie potwierdza, aby w spornym okresie odwołujący wykonywał pracę w warunkach szczególnych. Treść akt osobowych wnioskodawcy przeczy wersji odwołującego o stałym zatrudnieniu w oczyszczalni ścieków. Sąd nie dał przy tym wiary zeznaniom przesłuchanych świadków, podnosząc, że nie znajdowały one żadnego potwierdzenia w dokumentacji osobowej.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko biegłego sądowego, iż wnioskodawca w spornym okresie nie pracował w warunkach szczególnych. Zaznaczył, że wcześniejsza emerytura jest dla powszechnego systemu świadczeń emerytalnych instytucją wyjątkową, określającą szczególne uprawnienia. Zawarcie przez ustawodawcę w zamkniętym katalogu wykazu pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach wyłącza możliwość jego rozszerzania w procesie stosowania prawa. Podkreślił, że Wykaz A stanowiący załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze nie zalicza do prac w warunkach szczególnych stanowisk zajmowanych przez odwołującego. Okresowe wykonywanie czynności, które uwzględnia Wykaz A tj. przy oczyszczaniu ścieków, nie miały jednak charakteru trwałego, a to stanowi jedną z okoliczności dających podstawę do zaliczenia okresu do stażu pracy w warunkach szczególnych.

W świetle powyższego, na podstawie art. 477 14 §1 kpc Sąd pierwszej instancji orzekł jak w sentencji.

Apelację od powyższego wyroku wniósł odwołujący. Wskazał w niej, że opinia biegłego sądowego, na której oparł się Sąd Okręgowy jest fałszywa. Podniósł, że okoliczność pracy w warunkach szczególnych znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadka S. P.. Z treści apelacji wynikało, że skarżący domaga się zmiany wyroku i przyznania mu prawa do wcześniejszej emerytury z tytułu pracy w warunkach szczególnych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest niezasadna.

Sąd Okręgowy poczynił w sprawie trafne ustalenia faktyczne na podstawie wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego. Sąd odwoławczy w całości je akceptuje i uznaje za własne. Na aprobatę zasługuje również dokonana przez Sąd pierwszej instancji ocena prawna.

Kwestią sporną w rozpoznawanej sprawie było ustalenie czy na dzień 1 stycznia 1999 r. ubezpieczony legitymował się wymaganym co najmniej 15-letnim okresem pracy w szczególnych warunkach i czy w związku z tym spełniał przesłanki do przyznania prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym na podstawie art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t. j.: Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.).

Przepis art. 184 ustawy w sposób odrębny i szczególny uregulował sytuację prawną ubezpieczonych urodzonych po dniu 31 grudnia 1948 r., którzy w dniu wejścia w życie ustawy - 1 stycznia 1999 r., legitymowali się okresem zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat - dla kobiet i 65 lat - dla mężczyzn oraz okresem składkowym i nieskładkowym, o którym mowa w art. 27 ustawy, gwarantując im prawo do nabycia emerytury po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32.

Intencją ustawodawcy było zapewnienie nabycia uprawnień emerytalnych dla tej kategorii ubezpieczonych, którzy w chwili wejścia w życie ustawy spełniali wymagane warunki stażu, w tym stażu pracy w szczególnych warunkach, za wyjątkiem wieku emerytalnego przewidzianego w art. 32 ustawy.

Ustalenie czy wykonywane obowiązki pracownicze były realizowane w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze podlega ocenie na podstawie przepisów Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r. Nr 8, poz. 43 ze zm.). W myśl § 2 ust. 1 powołanego rozporządzenia okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy. Z kolei § 4 ust. 1 pkt 1 i 3 rozporządzenia określa przesłanki, których łączne spełnienie przez pracownika, warunkuje nabycie prawa do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach tj. osiągnięcie wieku emerytalnego wynoszącego: 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn oraz wykazanie wymaganego okresu zatrudnienia, w tym co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach.

Ugruntowany jest pogląd, że tylko praca w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze na stanowiskach wymienionych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 7 lutego 1983 r. wykonywana stale i w pełnym wymiarze uzasadnia skorzystanie z uprawnienia do wcześniejszej emerytury. Praca w szczególnych warunkach to praca w warunkach pozwalających na uznanie jej za jeden z rodzajów pracy wymienionych w wykazie stanowiącym załącznik do rozporządzenia z dnia 7 lutego 1983 r. (np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1997 r., II UKN 417/97 (OSNP 1998/21/638). Zauważyć także należy, że prawo do wcześniejszej emerytury stanowi odstępstwo od zasady powszechnego wieku emerytalnego i w związku z tym nie można poprzestać tylko na jego uprawdopodobnieniu, lecz musi zostać udowodnione, a temu służą dokumenty. Dlatego, w tej kategorii spraw podkreśla się, że same zeznania świadków, gdy nie znajdują potwierdzenia w dokumentach pracowniczych nie stanowią miarodajnego dowodu pracy w szczególnych warunkach (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 20 września 2012 r., III AUa, Lex nr 1223476).

W zaskarżonej decyzji organ rentowy za udowodniony uznał ogólny staż pracy wnioskodawcy w wymiarze 28 lat, 2 miesięcy i 14 dni. Nie zaliczył wnioskodawcy żadnego okresu do stażu pracy w warunkach szczególnych. Zaznaczył, że okres od 20 października 1970 r. do 31 grudnia 1998 r. w Browarze (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S. nie może być zaliczony do tego stażu pracy, gdyż w świadectwie pracy z dnia 30 listopada 2006 r. pracodawca wskazał stanowisko monter instalacji sanitarnych, natomiast powołał się na przepisy resortowe dotyczące stanowiska monter-konserwator sieci kanalizacji oczyszczalni ścieków – kanalarz. Podkreślił, że z dokumentacji wynika, że w spornym okresie zajmował stanowiska: ślusarz, ślusarz remontowy, a od 1990 r. monter instalacji sanitarnych.

Sąd pierwszej instancji, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego i dokonaniu analizy przebiegu zatrudnienia wnioskodawcy doszedł do wniosku, iż zaskarżona decyzja jest prawidłowa i oddalił odwołanie. Sąd Apelacyjny zgadza się z rozstrzygnięciem Sądu Okręgowego i podziela wniosek, że materiał dowodowy sprawy nie uprawniał do przyjęcia, że wnioskodawca w spornym okresie stale i w pełnym wymiarze czasu pracował w warunkach szczególnych. Argumenty zawarte w apelacji mają charakter polemiczny i są wynikiem subiektywnego poglądu wnioskodawcy na sprawę.

W przedmiotowej sprawie poza sporem pozostaje fakt, iż J. L. w okresie od 20 października 1970 r. do 30 listopada 2006 r. był zatrudniony w Browarze (...) spółce z o.o. w S.. Wnioskodawca twierdził, że przez cały okres tego zatrudnienia pracował w warunkach szczególnych w oczyszczalni ścieków. Zaznaczyć trzeba, iż przedmiotem analizy Sądu mógł być okres zatrudnienia do 31 grudnia 1999 r., gdyż warunki, od których zależy prawo do emerytury w obniżonym wieku na podstawie art. 184 ustawy o emeryturach i rentach należy spełnić na dzień 1 stycznia 1999 r.

Jak wynika z akt osobowych, wnioskodawca w spornym okresie tj. od 20 października 1970 r. do 31 grudnia 1998 r. był zatrudniony na następujących stanowiskach:

- od 20 października 1970 r. – ślusarz,

- od 1 września 1971 r. – ślusarz maszynowy warsztatu mechanicznego (ślusarz remontowy),

- od 1 czerwca 1989 r. – monter instalacji sanitarnych (k.3,37,58 akt osobowych).

Tymczasem w wykazie A, Dziale IX załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, do prac w warunkach szczególnych zostały zaliczone prace w kanałach ściekowych oraz oczyszczanie ścieków i filtrów otwartych. Zajmowane przez wnioskodawcę stanowiska są zatem zupełnie inne, do tych, jakie wymienia rozporządzenie. Dodatkowo trzeba zauważyć, że w będącym przedmiotem analizy okresie zatrudnienia, wnioskodawca pracował w różnych działach Browaru, a mianowicie: w warsztacie mechanicznym, kotłowni, oczyszczalni i instalacji grzewczej Zakładu, co wynika z dokumentów znajdujących się w aktach osobowych (k.88,89,4,15, 20). W tej sytuacji wywody wnioskodawcy, iż przez cały okres zatrudnienia pracował w warunkach szczególnych w oczyszczalni ścieków nie są przekonujące. Wiarygodność twierdzeń wnioskodawcy jest tym bardziej wątpliwa, gdy weźmie się pod uwagę, okoliczność, że uprawnienie do pracy przy eksploatacji urządzeń energetycznych w zakresie obsługi oczyszczalni ścieków, węzłów cieplnych, sieci wodnych, parowych, kanalizacyjnych i wymienników ciepła uzyskał on dopiero w dniu 25 maja 1985 r., co wynika z zaświadczenia kwalifikacyjnego nr 29/85/s (k.16 akt osobowych). Zaświadczenie to było ważne do 21 maja 1990 r. Zatem uprawnieniami do pracy w oczyszczalni J. L.dysponował jedynie przez okres 5 lat. Mając na względzie treść tego zaświadczenia, należy stwierdzić, iż wynikające z angaży stanowiska pracy wnioskodawcy nie były dziełem przypadku. Wnioskodawca nie mógł bowiem pracować w oczyszczalni w warunkach szczególnych z powodu braku ku temu odpowiednich uprawnień. Dlatego właśnie nie powierzono mu stanowiska asenizatora. Jeśli nawet wnioskodawca pracował w oczyszczalni Browaru w warunkach szczególnych, to nie mogło to trwać dłużej niż czas posiadania uprawnień, czyli 5 lat.

Analizując przedmiotową sprawę nie można zapominać, że dział IX wykazu A stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. dotyczy prac w gospodarce komunalnej. Oznacza to, że tylko prace w kanałach ściekowych, oraz polegające na oczyszczaniu ścieków i filtrów otwartych w przedsiębiorstwach komunalnych mogą być zaliczone do prac w warunkach szczególnych. Bez wątpienia Browar (...) Sp. z o.o. nie jest i nigdy nie był przedsiębiorstwem komunalnym. Z okoliczności, iż posiada on własną oczyszczalnię ścieków nie można wywodzić, iż wnioskodawca pracował w warunkach szczególnych. Ścieki te nie były ściekami komunalnymi. Wprawdzie wnioskodawca na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym twierdził, że do 1981 r. do oczyszczalni ścieków w Browarze było podłączone osiedle mieszkaniowe (k. 77 v.-78), jednakże okoliczność ta i tak nie może mieć większego znaczenia. Brak jest bowiem wiarygodnych dowodów, że odwołujący pracował w warunkach szczególnych w tej oczyszczalni i to przez okres co najmniej 15 lat.

Wbrew zarzutom apelującego, Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zebranych dowodów. Ocena ta jest wnikliwa, wszechstronna i przekonująca. Sąd Apelacyjny podziela wniosek Sądu Okręgowego, iż zeznania przesłuchanych w sprawie świadków nie dawały podstaw do przyjęcia, że odwołujący w spornym okresie stale i w pełnym wymiarze czasu pracy pracował w warunkach szczególnych w oczyszczalni ścieków w Browarze (...) Sp. z o.o. w S.. Świadek W. B. w Browarze (...) został zatrudniony dopiero w 1997 r. i nie mógł dysponować wiedzą odnośnie przebiegu zatrudnienia wnioskodawcy. Jeśli zaś chodzi o zeznania świadka S. P., to nie były one przekonujące, gdyż nie znajdują one jakiegokolwiek potwierdzenia w aktach osobowych wnioskodawcy. Jak słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, gdyby rzeczywiście świadek pracował razem z odwołującym w warunkach szczególnych w oczyszczalni ścieków, to pracodawca z pewnością by to uwzględnił w jego dokumentacji, skoro właśnie tak postąpił wobec S. P.. Jak już wyżej wspomniano, same zeznania świadków, gdy brak jest ich potwierdzenia w dokumentacji pracowniczej, nie mogą stanowić podstawy do przyznania emerytury w obniżonym wieku z tytułu pracy w warunkach szczególnych.

Gdy zaś chodzi o opinię biegłego sądowego z zakresu bhp, to brak jest przesłanek do jej kwestionowania. Apelujący nie sformułował zresztą takich zarzutów do tej opinii, które mogłyby poddawać w wątpliwość jej wiarygodność. W ocenie Sądu Apelacyjnego, opinia ta jest rzetelna, logiczna i przekonująca. Została sporządzona w oparciu o dokumentację zebraną w aktach osobowych wnioskodawcy, która jest dowodem obiektywnym. Biegły w przekonujący sposób ją umotywował. Opinia ta ma wprawdzie charakter posiłkowy, jednakże jej walory, przy uwzględnieniu opinii ustnej (k.77 v.-78), pozwalały na uznanie jej za wiarygodny dowód w sprawie, stanowiący jedną z podstaw rozstrzygnięcia.

Sąd Apelacyjny zdecydował się uzupełnić postępowanie dowodowe i przesłuchać biegłego sądowego na rozprawie celem doprecyzowania opinii pisemnej. Biegły sądowy na rozprawie apelacyjnej zaznaczył (k.77-78), iż swoją opinię sporządził w oparciu o dokumenty znajdujące się w aktach osobowych wnioskodawcy. Jednoznacznie stwierdził, iż z dokumentów tych nie wynika, aby odwołujący pracował tylko w oczyszczalni ścieków. Odnosząc się do wyjaśnień wnioskodawcy, iż cały czas pracował w oczyszczalni, gdzie remontował i demontował pompy ściekowe oraz sprzęgła, a w innych działach pracował na zastępstwo (k.77v.), biegły wskazał, iż świadczą one o tym, że wnioskodawca pracował w tych miejscach, które są wymienione w aktach osobowych. Zaznaczył, że remont pomp i sprzęgieł był wykonywany w warsztacie mechanicznym.

Opinia biegłego (pisemna i ustna) utwierdza zatem w przekonaniu, iż J. L. nie pracował stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w warunkach szczególnych w oczyszczalni ścieków w Browarze (...) Sp. z o.o. w S..

Oceny tej nie może zmienić fakt przyznania i wypłacania pracownikowi przez pracodawcę dodatku z tytułu szkodliwych warunków pracy, który nie jest tożsamy z wykonywaniem pracy w warunkach szczególnych w rozumieniu § 2 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze oraz wynikające z pewnością z pewnej systematyki umieszczenie jego nazwiska na kartach wynagrodzeń jako pracownika działu oczyszczalni. Decydujące znaczenie ma bowiem rodzaj faktycznie wykonywanej pracy, a w sytuacji wnioskodawcy brak jest jakichkolwiek obiektywnych dowodów potwierdzających wykonywanie pracy w szczególnych warunkach.

Wobec tego, iż odwołujący nie udowodnił, że przez okres co najmniej 15 lat pracował w warunkach szczególnych, brak było podstaw do przyznania mu emerytury. W konsekwencji należało podzielić rozstrzygnięcie Sądu pierwszej instancji w przedmiocie oddalenia odwołania od decyzji organu rentowego odmawiającej prawa do emerytury. Dlatego też na mocy art.385 kpc apelację oddalono, orzekając jak w sentencji.

E.Z.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-06-04
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 154/13
Przewodniczący :
Jadwiga Chojnowska
Sędziowie :
Grażyna Wołosowicz,
,Krzysztof Chojnowski,
Protokolant :
Iwona Aldona Zakrzewska
Hasła :
Odszkodowanie
Przepisy :
art. 471 k.c.
Treść :

Sygn. akt I A Ca 154/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 czerwca 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący

:

SSA Jadwiga Chojnowska

Sędziowie

:

SA Krzysztof Chojnowski (spr.)

SO del. Grażyna Wołosowicz

Protokolant

:

Iwona Aldona Zakrzewska

po rozpoznaniu w dniu 23 maja 2013 r. w Białymstoku

na rozprawie

sprawy z powództwa Spółki (...) Spółki z o.o. w W.

przeciwko (...) Spółce z o.o. w Ż.

o zapłatę

na skutek apelacji obu stron

od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku

z dnia 17 grudnia 2012 r. sygn. akt VII GC 9/10

I.  oddala obie apelacje;

II.  zasądza od powódki na rzecz pozwanej kwotę 5.400 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za drugą instancję.

UZASADNIENIE

Powódka Spółka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. wnosiła o zasądzenie od pozwanej (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż. kwoty 738.001,23 złotych netto plus 22 % podatku VAT z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności do dnia zapłaty, a także o zasądzenie od pozwanej na jej rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu wskazała, że w dniu 12 maja 2007 roku strony zawarły umowę „kupna sprzedaży oraz wykonania robót montażowych”, której przedmiotem było dostarczenie powódce enumeratywnie wyszczególnionego wyposażenia tuczarni trzody chlewnej w W., a także montaż systemów żywienia i wentylacji, rozruch technologiczno-eksploatacyjny systemu żywienia i wentylacji, nadzór nad montażem pozostałego wyposażenia wykonywanego przez inną firmę budowlaną oraz koordynacja robót. Efektem przeprowadzonej modernizacji miało być przekazanie „pod klucz” obiektów budowlanych, linii technologicznych i wentylacji w chlewni o zdolności produkcyjnej 7.600 sztuk trzody chlewnej rocznie. Pozwana miała także dostarczyć dokumentację techniczno-ruchową wraz z wszelkimi instrukcjami w języku polskim. Prace miały zakończyć się do dnia 28 grudnia 2007 roku. Wynagrodzenie ustalono na kwotę 880.199 złotych. Celem modernizacji było obniżenie kosztów hodowli, zwiększenie skali produkcji oraz skorzystanie z kredytu preferencyjnego przeznaczonego na ten cel. W dniu 30 kwietnia 2007 roku Bank Spółdzielczy w B. udzielił powódce na realizację modernizacji kredytu w kwocie 1.279.500 złotych z oprocentowaniem 1% w skali roku. Pozostałą część odsetek od tego kredytu dopłacała Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Nieosiągnięcie efektu gospodarczego wiązało się z obowiązkiem zwrotu dopłat do oprocentowania oraz zmianą kredytu z preferencyjnego na komercyjny. Jeszcze przed podpisaniem umowy powódka uiściła pozwanej zaliczkę w wysokości 10.000 złotych, która przeznaczona miała być na pokrycie kosztów wykonania projektów modernizacji, a po zawarciu umowy miała być wliczona w cenę modernizacji, ale nigdy projektu takiego nie otrzymała. Pozwana rozpoczęła prace modernizacyjne w dniu 5 maja 2007 roku. Prace wykonywane przez pozwaną były przez nią częściowo fakturowane i wystawiała ona faktury zaliczkowe. W dniu 13 września 2007 roku zakończyła ona cykl fakturowania i powódka zapłaciła jej kwotę 298.072,30 złotych netto plus 22% podatku VAT. Z kolei firma (...) w Finlandii wystawiła faktury na łączną kwotę 582.126,64 złotych netto, a powódka opłaciła część tej kwoty w wysokości 318.066,94 złotych. Łącznie pozwana otrzymała 70% wynagrodzenia. Pozostała część miała zostać wpłacona w terminie 14 dni od daty końcowego odbioru przedmiotu umowy. W dniu 3 stycznia 2008 roku, w związku z tym, że upłynął termin przekazania obiektu do użytku zwołano posiedzenie rady budowy. Wówczas pozwana wskazała, że projekt techniczny modernizacji tuczarni stanowi tajemnicę handlową przedsiębiorstwa i nie zostanie udostępniony, projektu technologicznego funkcjonowania zmodernizowanych systemów w ogóle nie ma, a w silosach dostarczonych przez powódkę nie będzie składowane zboże tylko śruta. Przyczyny opóźnienia prac nie zostały wyjaśnione. Pozwana nie podała także terminu ich zakończenia. Po posiedzeniu powódka, wskazując na uchybienia w wykonaniu prac, pisemnie zażądała przedłożenia projektu technicznego i technologicznego modernizacji tuczarni, ale pozwana nie zadośćuczyniła temu żądaniu. Od dnia 1 stycznia 2008 roku powódka ponawia swoje żądania i wskazuje na niewłaściwe wykonywanie umowy. Zdaniem powódki wadliwie wykonywany był system wentylacji i dlatego od stycznia 2008 roku zaczęły się masowe choroby i padnięcia zwierząt na zapalenie płuc. Nawiew został wykonany nieprawidłowo, zimą powietrze pobierano z zewnątrz, a latem nawiew powietrza pobierano ze strychu, podczas gdy powinno być odwrotnie. Zamontowano także nieprawidłowe kominy ze zbyt małymi daszkami, co powodowało, że woda w czasie opadu zacinającego deszczu dostawała się na legowiska zwierząt. Z tych względów w okresie od stycznia 2008 roku do lipca 2008 roku na zapalenie płuc padło 251 sztuk zwierząt w różnych grupach wiekowych o łącznej wadze 7.190 kg, co stanowiło 25 % populacji. Badanie przeprowadzone przez Państwowy Instytut (...) w P. potwierdziło, że przyczyną padnięć zwierząt było zapalenie płuc, wykluczono także istnienie innych chorób nie związanych z wadliwą wentylacją. O wadach wentylacji pozwana była także informowana przez Inspektora Nadzoru W. W. (1), która wpisem do dziennika budowy z dnia 6 lutego 2008 roku informowała o wadach wentylacji i wadach sytemu zaopatrzenia trzody w wodę do picia. O usterkach tych pozwana została także poinformowana pismem z dnia 8 lutego 2008 roku. Fakt wadliwego wykonania systemu wentylacji potwierdziła także opinia techniczna wykonana przez rzeczoznawcę inż. S. O.. Kolejna kontrola prac, wykonana przez przedstawicieli powódki z dnia 13 lutego 2008 roku wykazała, że wentylacja w tuczarni 1 nie mogła być regulowana, bowiem wadliwie zaprogramowano sterownik wywiewu, a nawiew był zupełnie wyłączony. Usterka nie została usunięta. Sterowniki ustawiono tak, że wentylatory zamiast otwierać klapy, to je zamykały. W dniu 10 marca 2008 roku powódka ponownie poinformowała pozwaną o wadliwym wykonaniu przedmiotu umowy wskazując, że wyrwane zostały deski spod okapu na powierzchni 32 m 2, a zmrożone powietrze wdziera się tymi dziurami do pomieszczeń ze zwierzętami. Z uwagi na niesolidność pozwanej, powódka wystąpiła do Banku Spółdzielczego w B. o zmianę umowy kredytu i poinformowała pozwaną o groźbie cofnięcia kredytu. Umowa kredytu została zmieniona, a powódka wyznaczyła pozwanej ostateczny termin zakończenia prac na dzień 15 maja 2008 roku. Pozwana mimo to uznała, że umowa została wykonana i przedłożyła projekty porozumień potwierdzające fakt zakończenia prac, mimo że na dzień złożenia powyższych projektów nie uruchomiono pompy do serwatki, karmienia na mokro w tuczarni nr 2, karmienia na mokro macior w chlewni nr 1 i 2, nie zamontowano osłon przeciwdeszczowych. Pismem z dnia 9 czerwca 2008 roku powódka poinformowała pozwaną, że jeżeli nie usunie zgłaszanych wad, dokończenie przedmiotu umowy zostanie zlecone innemu wykonawcy. Pozwana nie usunęła wad wentylacji - w okresie letnim z powodu zasysania powietrza z poddasza wzrastała temperatura w chlewniach, a w czasie deszczu wyciekała woda z kominów wentylacyjnych. Po uruchomieniu karmienia na mokro pojawiły się kolejne usterki w postaci wycieków paszy z mieszalnika na mokro. Ta wada została usunięta po miesiącu. Powódka żądała także uruchomienia żywienia płynnego w sektorze „niska ciąża”, gdyż dotychczas uruchomiono jedynie żywienie samą serwatką. Wadliwe wykonano też zabezpieczenie rur do żywienia przed mrozem. W dniu 6 sierpnia 2008 roku nastąpiła awaria na sektorze „niska ciąża” długi obieg i do 12 sierpnia 2008 roku maciory karmione były ręcznie. W sierpniu 2008 roku powódka odmówiła podpisania protokołu odbioru prac, bowiem przedmiot umowy nie został należycie wykonany, a pozwana nie usunęła wad dzieła. W sierpniu i wrześniu pojawiły się kolejne usterki - przestały działać kolejne urządzenia: wystąpiła awaria żywienia na sucho, wyciekała pasza przez uszczelkę, a pasza dla macior miała zbyt wodnistą konsystencję, przestał działać przenośnik koralikowy podający paszę dla prosiąt. Pismem z dnia 15 września 2008 roku powódka poinformowała pozwaną, że w związku z nie wywiązaniem się z umowy, zakończenie robót zostanie zlecone innemu wykonawcy. Informowała ją także o ujawnieniu się nowych wad systemu. W dniu 31 stycznia 2009 roku powódka odebrała instalację, która została dokończona przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w K. oraz PHU (...). Ostatecznie powódka wskazała, że na sumę dochodzą pozwem składają się kwoty: 30.224,30 złotych wynikająca z kosztorysu różnicowego, 10.240 złotych za niezainstalowanie śrutownika o wydajności 2 t/g, 14.500 złotych za brak prawidłowych daszków na kominach, 281.160,25 złotych tytułem kosztów poniesionych na dokończenie przedmiotu umowy, 80.691,23 złotych tytułem kosztów ręcznego karmienia trzody, 14.701,42 złotych tytułem odsetek bankowych za okres przekroczenia terminu oddania dzieła, 5.456,96 złotych za marnotrawstwo paszy i koszty badania wody, 55.872 złotych za leczenie zapalenia płuc trzody i koszty utylizacji padłych zwierząt, 24.000 złotych za utracone korzyści z powodu niewykonania wentylacji kanałowo-ziemnej, 169.712,85 złotych za brak dokumentacji techniczno-ruchowej, 15.000 złotych za niesprawny sterownik wyłączający pobieranie suchej paszy, 8.196,72 złotych za brak projektu technicznego i technologicznego. Pismem z dnia 33 marca 2010 roku powódka sprecyzowała kwotę dochodzonego roszczenia wskazując, że wartość przedmiotu sporu wynosi 709.555,73 złotych, a pierwotnie podana kwota była wynikiem błędu rozrachunkowego.

Pozwana (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż. domagała sie oddalenia powództwa i zasądzenie od powódki kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wskazała, że z powódką łączyła ją umowa sprzedaży, a nie umowa o dzieło. Obowiązkiem pozwanej było dostarczenie określonego wyposażenia i z tego obowiązku pozwana wywiązała się należycie. Wartość robocizny w postaci prac koniecznych do dokonania montażu obu systemów stanowiła 7,4 % wartości całej ceny przewidzianej w umowie, która opiewała na kwotę 880.199 złotych netto. Przy takiej proporcji uznać należy, że element świadczenia typowego dla umowy sprzedaży - przeniesienie własności rzeczy, zdecydowanie przeważał. Dalej pozwana wskazała, że w dniu 15 lutego 2008 roku montaż urządzeń dostarczonych przez pozwaną został zakończony. Na ten dzień przedmiot umowy został zgodnie z umową w pełni prawidłowo dostarczony, złożony i przekazany do eksploatacji oraz był w pełni funkcjonalny. Z propozycją formalnego przekazania przedmiotu umowy pozwana wystąpiła w dniu 29 lutego 2008 roku. Niemniej jednak faktyczny odbiór przedmiotu umowy i rozpoczęcie jego eksploatacji nastąpiło w dniu 15 kwietnia 2008 roku, choć powódka nie podpisała protokołu odbioru. Pracownicy powódki zostali także przeszkoleni w przedmiocie prawidłowej eksploatacji nabytego sprzętu i przekazana została instrukcja obsługi. Pozwana kwestionowała także, że (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością dokończyła przedmiot umowy. Spółka ta, zdaniem pozwanej, uzupełniała jedynie funkcjonujący system karmienia na mokro o dodatkowy element, który miał usunąć problem wynikający ze słabej jakości paszy stosowanej przez powódkę w procesie żywienia. Odnosząc się do systemu wentylacji pozwana wskazała, że z dokumentu (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zatytułowanego „Projekt modernizacji systemu wentylacyjnego” z lipca 2008 roku wynika, że system wentylacji został zakończony i jest niewadliwy. Powódka chciała jedynie uzyskać optymalny klimat w poszczególnych segmentach chlewni, na który wpływ ma cały szereg różnych czynników leżących poza samym systemem wentylacji typu ogrzewanie, kubatura pomieszczenia, stan budynku, stan i jakość okien, obsada zwierząt, wilgotność, ustawienie istniejącego systemu wentylacji, etc. Pozwana ukończyła zatem instalację, a powódka korzystała z niej w pełnym zakresie. Pozwana kwestionowała także swoją odpowiedzialność za wady sytemu żywienia na mokro i problemy związane z zapychaniem się przewodów, którymi transportowana była pasza. W ocenie pozwanej problem ten spowodowany był nieprawidłowo dobranymi komponentami paszowymi. Pozwana dodatkowo podniosła, że system firmy (...), który został zamontowany w chlewni w miejsce systemu zastosowanego przez pozwaną, działa w oparciu o zupełnie inne założenia technologiczne, przez co inaczej realizowany jest proces żywienia trzody chlewnej. Wskazała też, że nie istnieją podstawy prawne do powiększania dochodzonej kwoty o podatek VAT, gdyż konstrukcyjną cechą tego podatku jest to, że obciąża on wyłącznie konsumentów, a z perspektywy przedsiębiorców jest on neutralny. Pozwana podważyła rzetelność dokonanych przez powódkę obliczeń twierdząc, że powódka winna uwzględnić fakt dostarczenia jej przez pozwaną szeregu innych elementów wyposażenia nieuwzględnionych w treści umowy, w tym w szczególności przenośnika ślimakowego. Podkreśliła także, że mając na uwadze łączącą strony umowę sprzedaży, niedostarczenie części zamówionych towarów winno być traktowane jako wada fizyczna rzeczy, a to oznacza, że roszczenie o zapłatę kwoty 30.224,30 złotych (ujmowane w kategoriach roszczenia o obniżenie ceny - roszczenia z rękojmi) w dacie złożenia pozwu już wygasło (art. 568 § 1 k.c.). Pozwana kwestionowała także należność dochodzoną tytułem niezainstalowanego śrutownika wycenionego na kwotę 10.240 złotych, bowiem powódka nie sprecyzowała, czy dochodzona kwota stanowi koszt zainstalowania brakującego śrutownika, czy też straty, jakie poniosła w związku z brakiem tego śrutownika. W każdym razie z treści umowy zawartej między stronami nie wynika, by pozwana była zobowiązana do dostarczenia tego urządzenia. Powódka okoliczności tej nie udowodniła. Nie wykazała ona także wartości śrutownika, ani wysokości szkody spowodowanej jego brakiem. Co do dochodzonej przez powódkę kwoty 14.500 złotych w związku z brakiem prawidłowych daszków na kominach wentylacyjnych pozwana podkreśliła, że powódka nie wskazała czy dochodzona kwota stanowi koszt zainstalowania prawidłowych daszków czy też straty, jakie poniosła w związku z ich wadliwością. Wysokość tej kwoty nie została udowodniona. Niezależnie od tego, zdaniem pozwanej, jeżeli roszczenie to potraktować jako żądanie obniżenia ceny z powodu wad dostarczonego towaru/wykonanego dzieła, to uznać należy, że roszczenie to wygasło na skutek upływu czasu na podstawie art. 568 § 1 k.c. (ew. w zw. z art. 638 k.c.). Zdaniem pozwanej niezasadne jest także żądanie o zapłatę kwoty 281.160,25 złotych tytułem zwrotu kosztów dokończenia przedmiotu umowy i usunięcia wad. (...) bowiem były ukończone i sprawne, a skoro tak, to nie może być mowy o dokończeniu przedmiotu umowy. Zdaniem pozwanej, powódka nie udowodniła także istnienia wad instalacji. Niezależnie od tego wskazała, że fakt wydania rzeczy sprzedanej/dzieła w stanie niekompletnym czy nieukończonym rodzi roszczenia z tytuły rękojmi (odpowiednio art. 556 § 1 k.c. lub tenże przepis w zw. z art. 638 k.c.), ale roszczenie o obniżenie ceny wygasło (odpowiednio art. 568 § 1 k.c. lub tenże w zw. z art. 638 k.c.). Dodatkowo wskazała, że roszczenie o obniżenie ceny nie daje uprawnienia do żądania zapłaty od sprzedawcy czy nawet wykonawcy dzieła. Zdaniem pozwanej nieudowodnione jest żądanie o zapłatę kwoty 80.691,23 złotych tytułem zwrotu kosztów ręcznego karmienia trzody i kwoty 14.701,42 złotych tytułem odsetek zapłaconych za okres przekroczenia terminu wywiązania się z umowy, gdyż powódka nie przedstawiła dowodów na to, że odsetki te mają charakter odsetek karnych za przekroczenie jakiegoś terminu, a jedynie wykazała ich wysokość. W szczególności z umowy kredytowej nie wynika, by odsetki te miały taki charakter. W ocenie pozwanej nieudowodnione jest też roszczenie o zapłatę kwoty 5.456,96 złotych w związku z marnotrawstwem paszy. Z kolei wydatek na badanie wody uznać należy za w pełni uzasadniony w sytuacji, gdy jej jakość ma wpływ na stan instalacji bądź dobrostan zwierząt. Co do roszczenia o zapłatę kwoty 55.872 złotych w związku z kosztami leczenia zapalenia płuc trzody i kosztami padłych zwierząt pozwana podnosiła, że powódka nie wykazała by istniał związek między działaniem pozwanej, a zachorowaniami i padnięciami zwierząt. Pozwana wykonała system wentylacji, ale działanie tego systemu jest tylko jednym z wielu czynników składających się na klimat panujący w chlewni i to dodatkowo czynnikiem podlegającym całkowitej kontroli powódki, która steruje natężeniem nawiewu oraz bezpośrednio samodzielnie kształtuje wszystkie inne czynniki determinujące klimat w budynkach chlewni. Zdaniem pozwanej niezasadne jest także roszczenie o zapłatę kwoty 24.000 złotych tytułem korzyści utraconych na skutek niewykonania wentylacji kanałowo-ziemnej. Powódka uzgodniła bowiem i zaakceptowała wykonanie takiej instalacji, jaka została zamontowania. Twierdzenie, że dziś wolałaby mieć instalację kanałowo-ziemną jest nieporozumieniem. Pozwana zaprzeczyła przy tym twierdzeniom powódki, że dzięki instalacji kanałowo-ziemnej mogła w ogóle osiągnąć jakiekolwiek oszczędności. Zdaniem pozwanej nieudowodnione jest również żądanie o zapłatę kwoty 169.712,85 złotych w związku z brakiem dokumentacji techniczno-ruchowej. Powódka nie wykazała faktu zmniejszenia wartości użytkowej ani wysokości powstałej z tego tytułu straty. Ponadto w dacie wytoczenia powództwa roszczenie to, zgodnie z regułami reżimu rękojmi nie istniało. W. ono z dniem 28 lutego 2009 roku. W ocenie pozwanej niezasadne i nieudowodnione są także roszczenia o zapłatę kwoty 15.000 złotych i kwoty 8.196,72 złotych.

Wyrokiem z dnia 17 grudnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 50 złotych, w pozostałym zakresie powództwo oddalił, zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 22.577,12 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu w tym kwotę 14.417 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Orzeczenie to zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych i wnioskach:

W dniu 12 maja 2007 roku Spółka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż. zawarły umowę „kupna sprzedaży oraz wykonania robót montażowych”. Przedmiotem tej umowy było wykonanie przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, nazwaną w umowie sprzedającym, modernizacji tuczarni trzody chlewnej w W., obejmującej między innymi dostawę maszyn, urządzeń i innych elementów wyposażenia, montaż systemów żywienia i wentylacji, rozruch technologiczno-eksploatacyjny systemu żywienia i wentylacji oraz nadzór nad montażem pozostałego wyposażenia wykonywanym przez firmę budowlaną oraz koordynacją robót. W umowie tej strony uzgodniły, że efektem modernizacji jest przekazanie „pod klucz” obiektów budowlanych, linii technologicznych i wentylacji w chlewni o zdolności produkcyjnej 7.600 sztuk trzody chlewnej rocznie. Strony umówiły się, że wynagrodzenie za wykonanie przedmiotu umowy będzie wynosić 880.199 złotych. W umowie (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zobowiązała się też do dostarczenia dokumentacji techniczno-ruchowej wraz z wszelkimi instrukcjami w języku polskim. Nadto strony uzgodniły kwestie związane z gwarancją oraz sposobem zgłaszania i usuwania ewentualnych awarii. W dniu 8 października 2007 roku strony podpisały aneks do umowy z 12 maja 2007 roku, w którym uzgodniły między innymi, że termin oddania przedmiotu umowy do eksploatacji nastąpi w dniu 28 grudnia 2007 roku. Integralną część umowy stanowiły załączniki, będące szczegółową ofertą wyposażenia tuczarni trzody chlewnej.

W dniu 30 kwietnia 2007 roku powódka uzyskała kredyt w Banku Spółdzielczym w B. na kwotę 1.279.500 złotych. Przedmiotem kredytowania była modernizacja i wyposażenie chlewni. W umowie podano, że inwestycja zakończy się w dniu 29 kwietnia 2008 roku. Kredyt uruchomiony został w dniu 30 kwietnia 2007 roku. Termin ostatecznej spłaty przypadał na dzień 31 marca 2022 roku. Oprocentowanie wynosiło 1% w stosunku rocznym. Dodatkowo powódka korzystała z karencji w spłacie kapitału do dnia 29 września 2008 roku. Kredyt ten został uruchomiony na preferencyjnych zasadach. Powódka korzystała z dopłat finansowych przez (...). W umowie kredytowej powódka wskazała, że przekazała pozwanej kwotę 10.000 złotych na zakup wyposażania chlewni. Kwotę tę powódka przekazała pozwanej w dniu 29 grudnia 2006 roku.

Dziennik budowy został założony w dniu 10 maja 2007 roku. Początkowo prace przebiegały bez zastrzeżeń. Pozwana jednak nie dotrzymała umownego terminu ich zakończenia. W dniu 3 stycznia 2008 roku odbyła się rada budowy, podczas której stwierdzono, że brak jest projektu technicznego i technologicznego oraz że zaliczka na ten projekt została wpłacona w grudniu 2006 roku. Przedstawiciel pozwanej G. K. wskazał, że projekt technologiczny nie został sporządzony. Pozwana miała także sprawdzić głębokość osadzenia w ziemi rur do transportu paszy na odcinku od łącznika do chlewni nr 1, a jeżeli rury te umieszczone byłyby w strefie zamarzania, to pozwana miała je zaizolować. Inspektor nadzoru W. B. zgłosiła także problem ze smoczkami na oddanej porodówce. G. K. oświadczył, że wymienił wadliwe kolanka, a w najbliższym czasie zamontuje smoczki. Powódka poinformowała pozwaną, że termin rozpoczęcia spłaty kredytu przypada na dzień 31 sierpnia 2008 roku, a nadto, że opóźnienie w wykonaniu robót powoduje, że powódka nie jest w stanie osiągnąć założeń produkcyjnych określonych w biznesplanie, co naraża ją na duże straty.

W dniu 7 stycznia 2008 roku powódka wystosowała do pozwanej pismo, w którym wskazała na brak projektu technicznego oraz projektu technologicznego wraz z programem zatrudnienia, a także na wady polegające na tym, że zbiorniki stalowe przeznaczono do gromadzenia śruty, która w systemie żywienia będzie się zawieszała doprowadzając do przestojów i awarii. Powódka podniosła też zbyt małą wydajność śrutownika, która powinna być trzykrotnie wyższa, zamontowanie w niewłaściwym pomieszczeniu urządzeń sterowniczych oraz wskazała na powinność przeznaczenia 4 zbiorników stalowych na ziarno. Powódka zakreśliła termin dostarczenia żądanych projektów do dnia 15 stycznia 2008 roku.

W odpowiedzi, w piśmie z dnia 14 stycznia 2008 roku pozwana stwierdziła, że elementy wyposażenia chlewni zostały określone w umowie, zaś sposób wykonania montażu poszczególnych elementów stanowi „know-how” pozwanej i stanowi tajemnicę firmy. Pozwana zgodnie z umową odpowiada za sprawne funkcjonowanie dostarczonego przez siebie wyposażenia. Wskazała również, że dostosowanie przedmiotu umowy do oczekiwań powódki jest możliwe w ramach dostarczonego wyposażenia, a wszelkie zmiany pociągające za sobą konieczność dostarczenia przez pozwaną elementów nie wymienionych w szczegółowej ofercie wyposażenia wymagają dopłaty ze strony powódki. Pozwana wskazała także, że zbiorniki stalowe są zbiornikami na komponenty paszowe, a nie na ziarno zbóż, a ich ewentualne zawieszanie się w zbiornikach zależeć będzie od stopnia rozdrobnienia i zanieczyszczenia komponentów paszowych, sposobu załadunku oraz stanu technicznego silosów. Nadto pozwana podała, że śrutownik nie był przedmiotem zawartej przez strony umowy.

W piśmie z dnia 27 stycznia 2008 roku powódka nie zgodziła się z tezami pozwanej i wskazała, że kierownictwo budowy lekceważy jej zastrzeżenia realizując własną koncepcję modernizacji tuczarni trzody chlewnej.

Wpisem do dziennika budowy z dnia 6 lutego 2008 roku inspektor nadzoru poinformowała pozwaną, iż wadliwie został wykonany system wentylacji, bowiem nie domykają się klapy wentylacyjne, źle wykonany jest także nawiew powietrza. Zimne powietrze pobierane z zewnątrz kierowane jest na trzodę przebywającą w pomieszczeniu. Bezpośrednie uderzenia zimnego powietrza na trzodę powodują zachorowania warchlaków na zapalenie płuc i padnięcia. Wadliwie wykonane zostało też zaopatrzenie trzody w wodę do picia. Wszystkie smoczki przeciekały, co powodowało także podtapianie posadzek, a co za tym idzie zwiększoną zachorowalność zwierząt. Wadliwy był także system odprowadzenia wody, bowiem brak odpowiedniej ilości wsporników powodował pofalowanie rury doprowadzającej wodę.

W kolejnym piśmie z dnia 8 lutego 2008 roku skierowanym do pozwanej powódka wskazała na wadliwe wykonanie prac, w tym systemu wentylacji, brak projektu technologii funkcjonowania przedmiotu umowy oraz bezskuteczność podejmowanych interwencji.

W dniu 13 lutego 2008 roku przedstawiciele powódki i pozwanej dokonali oględzin wentylacji w tuczarni nr 1. Stwierdzono wówczas, że nie ma wlotów powietrza zimowego tylko letnie. Wloty powietrza zamknięte są na stałe. W pierwszym wentylatorze wyciągowym klapki są otwarte maksymalnie, a w pozostałych trzech wentylatorach klapki zamknięte są na stałe. Na suficie i ścianach wewnętrznych występuje wilgoć. W powietrzu wyczuwalne jest duże stężenie amoniaku.

Wpisem do dziennika budowy z dnia 14 lutego 2008 roku inspektor nadzoru W. B. poinformowała, że przeciekają smoczki na wszystkich obiektach. W odpowiedzi przedstawiciel pozwanej G. K. zalecił przeprowadzenie badania wody. Powódka poinformowała pozwaną, iż nie widzi potrzeby przeprowadzania takich badań, bowiem jest to zbędny wydatek.

Wpisem do dziennika budowy z dnia 26 lutego 2008 roku powódka poinformowała o wciąż cieknących zraszaczach na odchowalnie, co powoduje wyciek około 30 % paszy.

W dniu 27 lutego 2008 roku z inicjatywy pozwanej odbyło się spotkanie, którego celem miało być przekazanie przedmiotu umowy do użytkowania. Pozwana chciała, by powódka przyjęła do użytku przedmiot umowy w stanie, w jakim znajdował się on w tym dniu. Przyznała, że koniecznym jest zaprogramowanie systemu, ale do tego niezbędna jest informacja od użytkownika o aktualnej ilości poszczególnych grup żywieniowych. Następnie nastąpi napełnienie systemu płynem – serwatką lub wodą. Kolejny etap polegać będzie na przeszkoleniu pracowników. Zostaną zaprogramowane dawki żywieniowe. Niezbędnym było także rozważenie problemu napełniania silosów komponentami paszowymi. Pozwana podała też, że jej pracownicy szukają przyczyny cieknięcia wody ze smoczków. W ocenie pozwanej system wentylacji został wykonany prawidłowo, zgodnie z umową. Pozwana miała też zamówić i przybić deski w miejsce powyrywanych pod okapami. Powódka nie zgodziła się z oceną pozwanej co do prawidłowo wykonanej wentylacji. Przypomniała zapisy protokołu z dnia 13 lutego 2008 roku. Powódka wskazała, że przedmiot umowy nie może być odebrany, bowiem nie nadaje się do użytku. Wskazała także na wady w postaci złej wentylacji, cieknących smoczków, nieszczelnej instalacji wodociągowej, niedokończonej izolacji termicznej przewodów systemu żywienia. Podała, że silosy powinny być przeznaczone na zboże, a nawiew powietrza powinien być wykonany systemem kanałowo-podziemnym. Wskazała także, że system żywieniowy powinien być dostosowany do wykorzystywania kiszonki z ziarna kukurydzy i wysłodków buraczanych oraz wywaru gorzelnianego. Pozwana wskazała, że to czego nie obejmuje umowa zostanie wykonane, jeżeli powódka dostarczy stosowane urządzenia. Zdaniem pozwanej przedwczesne były obawy powódki co do zawieszania się śruty w silosach. Ostatecznie powódka odmówiła formalnego przejęcia przedmiotu umowy. Zaznaczyła jednak, że nie powinno to stanowić przeszkody w etapowym uruchamianiu niektórych urządzeń.

Pismem z dnia 29 lutego 2008 roku pozwana zgłosiła zakończenie robót montażowych systemu żywienia płynnego, żywienia suchego oraz wentylacji, zgłaszając jednocześnie gotowość przeprowadzenia rozruchu i przekazania obiektu w użytkowanie powódki oraz objęcia obiektu ochroną gwarancyjną.

Pismem z dnia 10 marca 2008 roku powódka poinformowała pozwaną, że system żywienia nie został zakończony, zgłaszając po raz kolejny zastrzeżenia do projektu. Podkreśliła, że system wentylacji wykonany jest wadliwie, co powoduje padnięcia zwierząt. Wadliwie działa system pojenia, bowiem ciekną smoczki i zraszacze. Brak jest projektu technicznego i technologicznego.

W dniu 14 marca 2008 roku pozwana przybiła deski pod okapem w tuczarni nr 1, 2 i 3. W tym też dniu wymieniono smoczki dla macior. W dniu 17 marca 2008 roku dosłano powódce brakujące smoczki. W dniu 21 marca 2008 roku wymieniono smoczki – zraszacze przy autokarmikach na odchowalni prosiąt w trzech komorach.

Pismem z dnia 31 marca 2008 roku powódka poinformowała pozwaną o ryzyku wiążącym się ze zmianą warunków kredytowania inwestycji, jeżeli umowa modernizacji nie zostanie ukończona w terminie. Po raz kolejny zgłosiła zastrzeżenia do projektu. Przestrzegła także, że jeżeli realizacja umowy nie ulegnie natychmiastowej poprawie, rozważy możliwość rezygnacji z dalszej współpracy i poszuka solidniejszego wykonawczy, który dokończy inwestycję.

W piśmie z dnia 1 kwietnia 2008 roku pozwana wskazała, że jej urządzenia są przystosowane do karmienia zwierząt paszą zgodną z obowiązującymi w Polsce normami żywienia świń. (...) żywienia został ukończony. Główną przyczyną cieknących smoczków są zanieczyszczenia mechaniczne. Pozwana podkreśliła, że zmodernizowane pomieszczenia zostały przekazane powódce w lutym 2008 roku.

Z wpisu do dziennika budowy z dnia 2 kwietnia 2008 roku wynika, iż podczas opadów atmosferycznych woda dostaje się do kominów wentylacyjnych i dostaje się do budynków inwentarskich.

Pismem z dnia 10 kwietnia 2008 roku pozwana zaproponowała powódce podpisanie porozumienia, w ramach którego powódka potwierdziłaby wykonanie przez pozwaną umowy. Dodatkowo pozwana na zamówienie powódki dostarczy jej urządzenia wyszczególnione w § 3 porozumienia, w tym między innymi śrutownik o nominalnej wydajności 2t/h i ślimak załadowczy do silosów. Wartość urządzeń i usług montażu po rabacie wyceniono na kwotę 34.610 złotych netto. Powódka nie przystała na warunki porozumienia i w piśmie z dnia 12 kwietnia 2008 roku wskazała, że oczekuje od pozwanej realizacji umowy, zgodnie z zobowiązaniem określonym - „ pod klucz”. Domagała się także zainstalowania wszelkich urządzeń niezbędnych w ramach umownego wynagrodzenia bez żadnych dopłat. Dodatkowo wskazała, że wyszczególnienie spisu urządzeń bez projektu technicznego i technologicznego jest niezrozumiałe i nieprzejrzyste.

Z wpisu do dziennika budowy wynika, iż w dniu 17 kwietnia 2008 roku pozwana dostarczyła przenośnik ślimakowy z podwoziem. Z kolei w dniu 25 kwietnia 2008 roku pozwana uruchomiła karmienie macior na porodówce. W dniu 5 maja 2008 roku uruchomiono karmienie w centrum krycia i tuczarni nr 1, zaś w dniu 21 maja 2008 roku uruchomiono pompy do serwatki i włączono serwatkę do żywienia na mokro. Maciory nie mogły jednak korzystać ze smoczków z uwagi na zły kąt ustawienia. W dniu 23 maja 2008 roku w tuczarni nr 1 i odchowalni pojawiły się problemy związane z przestawieniem sterowania wentylacją, dokonaną przez pracownika pozwanego.

W dniu 6 maja 2008 roku powódka wyznaczyła termin wykonania przedmiotu umowy na dzień 15 maja 2008 roku z zagrożeniem, że po bezskutecznym upływie terminu skorzysta z usług innego wykonawcy.

W dniu 15 maja 2008 roku pozwana ponowie zaproponowała zawarcie porozumienia o treści zbieżnej z treścią porozumienia zaproponowanego w dniu 10 kwietnia 2008 rok.

W czerwcu 2008 roku ujawniły się kolejne wady instalacji w postaci wycieku paszy dla tuczników z mieszalnika na mokro, brak czerpni powietrza na poddasze powodował zaś, iż wzrastała temperatura powietrza w chlewniach, a włączenie wentylacji powodowało przeciągi, a nie obniżało temperaturę.

W dniu 25 marca 2008 roku pozwana zaoferowała powódce system pobierania paszy / zboża z silosów, a wartość oferowanych towarów wyceniła na kwotę 22.360 złotych netto. W odpowiedzi na to pismo powódka stwierdziła, że nie składała żadnych zamówień, a nadto zasugerowała, że przedstawiona oferta obejmuje dostarczenie i montaż urządzeń niezbędnych do sprawnego funkcjonowania przedmiotu umowy. Zagroziła również rezygnacją z dalszej współpracy oraz znalezieniem innego wykonawcy, który dokończy inwestycję w przypadku gdy realizacja umowy przez pozwaną nie ulegnie poprawie.

Pismem z dnia 27 czerwca 2008 roku skierowanym do A. E.’a P. na adres w Finlandii powódka wskazywała elementy wykonane przez pozwaną niezgodnie z umową. W pierwszym rzędzie wskazano na brak projektów technicznych i technologicznych.

W dniu 2 lipca 2008 roku pozwana usunęła wyciek paszy z mieszalnika ma mokro (tucznik), a w dniu 3 lipca 2008 roku pozwana uruchomiła karmienie na mokro w tuczarni nr 2 (długa pętla tuczniki), zaś w dniu 17 lipca 2008 roku uruchomiła karmienie macior na mokro na chlewni nr 1.

Na zlecenie pozwanej z dnia 21 czerwca 2008 roku i dokonanych w tym dniu oględzin rzeczoznawcy Zespołu Usług (...) w B. sporządzili w dniu 7 lipca 2008 roku opinię techniczną w przedmiocie funkcjonowania istniejącej wentylacji nawiewno-wywiewnej w chlewni należącej do powódki. Rzeczoznawcy stwierdzili, że wentylacja zrealizowana w chlewni nie odpowiada warunkom wynikającym z zasad racjonalnego utrzymywania zwierząt oraz odpowiednich warunków pracy obsługi. Nadto wskazali, że poważnym uchybieniem dotyczącym obowiązujących przepisów i zasad współczesnej wiedzy technicznej była realizacja wentylacji bez projektu technologicznego i projektu technicznego instalacji wentylacji oraz nieuwzględnianiu przez wykonawcę uwag i zapisów w dzienniku budowy dokonywanych przez inspektora nadzoru inwestorskiego.

W dniu 5 sierpnia 2008 roku powołana przez pozwaną komisja odmówiła odbioru prac wykonanych przez pozwaną wskazując na szereg wad oddawanego przedmiotu umowy. Przedstawiciele pozwanej odmówili podpisania sporządzonego protokołu odbioru. Usterki i wady zamieszczono w dwóch załącznikach do sporządzonego protokołu. Załącznik nr 2 do protokołu wskazywał dokumenty, które pozwana powinna przekazać powódce. Odmawiając dokonania odbioru powódka wyznaczyła pozwanej termin na ustosunkowanie się do zarzutów oraz zadeklarowanie sposobu usunięcia wad i usterek do dnia 19 sierpnia 2008 roku. W dniu 19 sierpnia 2008 roku powódka ponownie odmówiła odbioru przedmiotu umowy wskazując, że pozwana nie zastosowała się do zaleceń komisji. Także ten protokół nie został podpisany przez żadnego z przedstawicieli pozwanej.

W dalszym okresie powódka wielokrotnie zgłaszała istnienie wad, nieprawidłowość działania całości systemu, jak również jego liczne awarie, które zmuszały ją do ręcznego żywienia zwierząt.

Umową z dnia 11 października 2008 roku powódka zleciła M. H., prowadzącemu działalność gospodarczą pod nazwą P.H.U. (...) naprawę istniejącego systemu wentylacji, wykonanego przez pozwaną.

W drugiej połowie 2007 roku i na początku 2008 roku zwiększyła się liczba padnięć trzody chlewnej w przedsiębiorstwie prowadzonym przez powódkę. Główną ich przyczyną było zapalenie płuc. Zwiększenie zachorowań zbiegło się w czasie z wykonaniem przez pozwaną nowego systemu wentylacji.

Sąd Okręgowy uznał, że umowa stron z dnia 12 maja 2007 roku jest umową o dzieło. Sąd ten zaznaczył, że w umowie o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do osiągnięcia w przyszłości określonego rezultatu, a pozwana zobowiązała się do osiągnięcia konkretnego efektu swojej pracy, którym była modernizacja tuczarni trzody chlewnej i przekazanie „pod klucz” obiektów budowlanych, linii technologicznych i wentylacji o zdolności produkcyjnej 7.600 sztuk trzody chlewnej. Zawierając umowę pozwana dążyła do uzyskania wynagrodzenia, a powódka do usprawnienia zarządzania przedsiębiorstwem produkcyjnym. Cele te były widoczne i oczywiste dla obu stron. Sama sprzedaż wyposażenia i urządzeń niezbędnych do wykonania dzieła nie miałaby dla powódki znaczenia. W ocenie Sądu I instancji nie ma podstaw do rozczłonkowania umowy na sprzedaż, a następnie montaż i szkolenie pracowników. Umowa o dzieło należy do grupy umów przenoszących własność składników materialnych dostarczonych przez wykonawcę. Wskazywanie przez pozwaną procentowych wskaźników kosztów związanych z realizacją dostawy maszyn i urządzeń, a następnie ich montażem nie ma w sprawie decydującego znaczenia. Jeżeli przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać dzieło z własnych materiałów, to ich koszt jest o wiele wyższy od kosztów poniesionej robocizny, ale nie oznacza to, że taki stosunek utożsamiać należy z umową sprzedaży. Zawsze należy badać cel umowy i zamiar stron. Do umowy stron, w sprawach w niej nieuregulowanych w pierwszej kolejności znajdują zatem zastosowane przepisy art. 627-646 k.c., a w zakresie rękojmi za wady fizyczne dzieła - odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży (art. 638 k.c.).

Sąd I instancji stwierdził, że pozwana wykonała dzieło. Pomimo, że strony nie dokonały formalnego odbioru dzieła powódka korzystała z efektów pracy pozwanej, przejęła je na własność i zarządzała nimi. Powódka zarzucała, że dzieło zostało wykonane wadliwie. W ocenie Sądu Okręgowego roszczenia dochodzone przez powódkę były roszczeniami odszkodowawczymi, z pewnymi wyjątkami, i dlatego Sąd oceniał je w oparciu o art. 471 k.c.

Sąd I instancji nie uwzględnił roszczenia o zapłatę kwoty 30.224,30 złotych tytułem różnicy pomiędzy wartością wyposażenia nie dostarczonego przez pozwaną, a przewidzianego w umowie stron, a wartością wyposażenia dostarczonego przez pozwaną, a które nie było przewidziane w umowie stron. Powódka wskazała, iż pozwana dostarczyła większą ilość wyposażania niż ta określona umową, a która opiewała na kwotę 6.778,32 złotych. Jednocześnie powódka wskazała, że pozwana nie dostarczyła podsufitki w ilości umownie określonej, albowiem dostarczyła 444 m 2, a winno być 900 m 2. Wyliczona różnica materiałowa wynosi 35.304,36 złotych brutto. Pozwana nie zamontowała także 22 sztuk zaworów dozujących, których koszt wynosi 8.347,24 złotych. Łącznie kosztorys różnicowy opiewa na kwotę 36.873,28 złotych. Sąd Okręgowy zaznaczył , że wyliczenia powódki nie zostały potwierdzone dowodami. Wprawdzie pozwana przyznała, że nie dostarczyła podsufitki w ilości zakreślonej umową i znalazło to potwierdzenie w protokole z dnia 8 grudnia 2008 roku, ale jednocześnie wskazała, że różnica w rozrachunku będzie zaliczona na poczet innych materiałów, które pozwana dostarczyła ponad swój umowny obowiązek. W uwagach do kosztorysu pozwana wskazała wartości tych materiałów, które łącznie przekraczają wartość niedostarczonej podsufitki. Pozwana kwestionowała także, że nie dostarczyła wymaganej ilości zaworów dozujących. W tej sytuacji pismo nazwane kosztorysem różnicowym przygotowanym przez powódkę nie mogło stanowić miarodajnego dowodu. Powódka nie kwestionowała także twierdzeń pozwanej i nie zaoferowała dowodów mogących wesprzeć jej argumentację.

W ocenie Sądu Okręgowego na uwzględnienie nie zasługiwało też żądanie zapłaty kwoty 10.240 złotych z tytułu braku zainstalowania przez pozwaną śrutownika o wydajności 2 t/g. Celem wykazania zasadności tego żądania powódka przedstawiła protokół odbioru z dnia 5 sierpnia 2008 roku, dwa projekty porozumienia oraz fakturę pro forma, ale dokumenty te nie potwierdzają żądania powódki. Do protokołu odbioru z dnia 5 sierpnia 2008 roku sporządzono 2 załączniki. W załączniku nr 1 znajduje się informacja o braku śrutownika o wydajności 2 T/h lub 3 T/h, ale załącznik ten nie został potwierdzony przez pozwaną. Informacja o tym, że powódka domaga się montażu tego urządzenia znajduje się także w piśmie z dnia 27 czerwca 2008 roku. Dwa porozumienia, na które powoływała się powódka z dnia 15 i 16 maja 2008 roku również odwołują się do dostarczenia przedmiotowego śrutownika, ale porozumienia te nie zostały podpisane i nie mają mocy wiążącej między stronami. Faktura pro forma z dnia 20 grudnia 2009 roku opiewająca na kwotę 12.492,80 złotych brutto nie stanowi dowodu mogącego potwierdzić zasadność żądania powódki. Sąd Okręgowy podkreślił też, iż w szczegółowej ofercie wyposażenia stanowiącej integralną część umowy pozwana nie zobowiązywała się do dostarczenia przedmiotowego urządzenia.

Sąd Okręgowy za nieuzasadnione uznał też żądanie o zapłatę kwoty 14.500 złotych z tytułu braku prawidłowych daszków na kominach. Dowody takie jak faktura pro forma i protokół odbioru z dnia 5 sierpnia 2008 roku w żadnej mierze nie mogą w miarodajny sposób potwierdzać wysokości tego roszczenia. Powołując się na poglądy orzecznictwa Sąd I instancji wskazał, iż fakturom pro forma, mającym co do zasady charakter oferty handlowej, nie można przypisywać mocy dowodowej. Nie pozwalają one na ustalenie rzeczywistej wartości sprzedaży towarów, w sytuacji gdy nie były podstawą rozliczeń dostawy towarów (nie trafiały do obrotu prawnego, nie były podpisane przez wystawcę ani odbiorcę, zaś po zakończeniu transakcji nie zostały zastąpione przez oryginalną fakturę VAT przekazaną kontrahentowi). Jednocześnie Sąd Okręgowy wskazał, że roszczenie to zostało sformułowane mało precyzyjnie. Niejasnym jest bowiem, czy powódka domaga się zwrotu kwoty, jaką musiała ponieść na wymianę daszków wentylacyjnych, czy też zapłata tej kwoty dotyczy szkody, jaką poniosła w związku z brakiem właściwych daszków. Powódka wskazywała, iż za mała średnica daszków na kominach wentylacyjnych powodowała przedostawanie się przez nie opadów atmosferycznych do środka chlewni. W opinii prywatnej sporządzonej przez S. O. znajduje się stwierdzenie, iż uwagi powódki dotyczące zbyt małej średnicy daszków ochronnych są zasadne. J. M. (1) w kolejnej prywatnej opinii przedłożonej przez powódkę także potwierdził te zastrzeżenia. Jakkolwiek na podstawie tych dowodów można uznać, że średnica daszków w istocie była za mała, co mogło powodować problemy w użytkowaniu, to jednak nie znajduje uzasadnienia wysokość żądania. Sąd Okręgowy wskazał też, że system wentylacji został w sposób znaczny zmodernizowany, choć nie wiadomo czy zmieniono daszki na kominach.

Sąd I instancji uznał, że powódka nie udowodniła żądania o zapłatę kwoty 24.000 złotych z tytułu utraconych korzyści na skutek niewykonania wentylacji kanałowo-ziemnej. Potwierdzeniem zasadności tego żądania nie może być projekt modernizacji systemu wentylacji, czy faktura pro-forma. Nadto Sąd Okręgowy wskazał, że powódka przyjęła ofertę pozwanej, która zobowiązała się wykonać system wentylacji w systemie nawiewno-wywiewnym. Roszczenie o zapłatę kwoty 24.000 złotych tytułem utraconych korzyści na skutek niewykonania wentylacji kanałowo-ziemnej nie ma zatem związku z przedmiotem umowy stron

Sąd I instancji nie uwzględnił też żądania o zapłatę kwoty 15.000 złotych z tytułu niesprawnego sterownika wyłączającego pobieranie suchej paszy. Dokumenty w postaci faktury pro-forma i protokołu z dnia 5 sierpnia 2008 roku nie potwierdzają bowiem zasadności tego żądania. Ponadto powódka nie wykazała, że w istocie wada sterownika zaistniała.

Zdaniem Sądu Okręgowego powódka nie uwodniła też żądania o zapłatę kwoty 80.691,23 złotych tytułem zwrotu kosztów ręcznego karmienia trzody. Zaznaczył, że dane wynikające z dokumentów sporządzonych przez powódkę dotyczące ilości zatrudnionych osób, wysokości wypłacanego im wynagrodzenia, czasu pracy nie mają potwierdzenia w innych dowodach, a dokumenty prywatne mają z reguły dużą wartość dowodową przeciwko osobie, od której pochodzą, natomiast dowód ten ma znacznie mniejszą moc dowodową, jeżeli miałby przemawiać na rzecz strony, która je sporządziła.

Jednocześnie Sąd I instancji uznał, że co do zasady na uwzględnienie nie zasługiwało żądanie o zapłatę kwoty 14.701,42 złotych tytułem zwrotu zapłaconych przez powódkę odsetek bankowych od kredytu naliczonych z racji nieterminowego wykonania umowy przez pozwaną. Sąd Okręgowy wskazał, że przede wszystkim powódka nie wykazała, iż uiszczane przez nią odsetki od kredytu były wyższe od tych, które płaciłaby gdyby umowa została wykonana w terminie. Zaznaczył, że z umowy kredytowej wynika, iż powódka korzystała z karencji w spłacie kapitału do dnia 29 września 2008 roku, powódka była zobowiązana do spłaty całego zadłużenia wraz z odsetkami do dnia 31 marca 2022 roku, przy czym odsetki od udzielonego kredytu były naliczane co miesiąc, a oprocentowanie było zmienne i na dzień zawarcia umowy powódka, z uwagi na uzyskane dopłaty, spłacała kredyt z oprocentowaniem wynoszącym 1%. Z dokumentów spłaty rat odsetkowych przedstawionych przez powódkę nie sposób wywieść, że wysokość uiszczonych odsetek była wyższa od tych przyjętych w umowie. Z aneksów nr (...) do przedmiotowej umowy nie wynika, by uiszczane odsetki miały charakter karny. Nie wynika także by ich wysokość ulegała zmianie na skutek zmiany daty zakończenia inwestycji.

Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że w kwocie 14.701,42 złotych oprócz żądania zwrotu nominalnej wartości raty odsetkowej od kredytu powódka ujęła także dodatkowe koszty w postaci opłaty za prolongatę spłaty udzieloną przez Bank w wysokości 515,08 złotych, obejmującą także opłatę w wysokości 50 złotych pobraną przez Bank z tytułu zmiany okresu realizacji inwestycji. W kwocie 14.701,42 złotych powódka ujęła także kwotę 50 złotych tytułem opłaty pobranej przez Bank w związku z podpisaniem w październiku 2008 roku aneksu nr (...) dotyczącego zmiany okresu realizacji inwestycji. Sąd I instancji nie uwzględnił żądania o zapłatę kwoty 465,08 złotych. Zaznaczył, że powódka wyraziła wolę dokonania w umowie zmiany terminów płatności dwóch rat kredytu, a Bank przystał na tę propozycję, ale pobrał od powódki kwotę 465,08 złotych tytułem prowizji. Powódka nie wykazała związku przyczynowego między nie oddaniem w terminie dzieła, a koniecznością dokonania zmiany harmonogramu płatności rat kredytowych. Pozwana nie przyjęła na siebie odpowiedzialności za stosowny wynik ekonomiczny związany z modernizacją tuczarni trzody chlewnej. Nie ma zatem podstaw, do obciążania pozwanej obowiązkiem zapłaty prowizji bankowej.

Ocenę roszczenia o zapłatę kwoty 100 złotych tytułem zwrotu dwóch opłat w kwocie po 50 złotych każda pobranych od powódki przez Bank w związku ze zmianą okresu realizacji przedsięwzięcia Sąd Okręgowy powiązał z terminem oddania dzieła w użytkowanie. Sąd ten zaznaczył, że z aneksu do umowy stron wynikało, iż prace miały być ukończone do dnia 28 grudnia 2007 roku. Pozwana nie dotrzymała tego terminu. W umowie kredytowej, jaką powódka zawarła z Bankiem Spółdzielczym w B. znalazł się zapis, iż termin zakończenia realizacji inwestycji nastąpi w dniu 29 kwietnia 2008 roku. Pismem z dnia 29 lutego 2008 roku pozwana poinformowała powódkę, że w związku z zakończeniem robót montażowych systemu żywienia płynnego, żywienia na sucho oraz systemu wentylacji, jest ona gotowa przeprowadzić rozruch i przekazać obiekt w użytkowanie oraz objąć go ochroną gwarancyjną. W tym dniu obiekt nie został przejęty przez powódkę. Pozwana wskazała, iż powódka faktycznie przejęła inwestycję w użytkowanie w dniu 15 kwietnia 2008 roku. W piśmie z dnia 23 kwietnia 2008 roku pozwana potwierdziła, iż zwierzęta mogą być przeniesione do zmodernizowanych pomieszczeń, system żywienia jest zakończony wystarczy zasypać paszę do silosów. Z wpisów do dziennika budowy wynika, iż w dniu 25 kwietnia 2008 roku uruchomiono karmienie macior na porodówce. W dniu 5 maja 2008 roku uruchomiono karmienie na centrum krycia i tuczarni nr 1. Z kolei w dniu 21 maja 2008 roku uruchomiono pompy do serwatki i włączono serwatkę do żywienia na mokro. Z dalszych zapisów wynika, iż powódka zgłaszała wady oddanego obiektu. Pozwana w odpowiedzi na pozew potwierdziła powyższe daty. W tych okolicznościach Sąd Okręgowy uznał, że obiekt został faktycznie oddany w użytkowanie powódce w dniu 21 maja 2008 roku. Fakt, iż nie doszło do formalnego protokolarnego przejęcia dzieła nie ma w sprawie znaczenia. Zgodnie z art. 643 k.c. zamawiający obowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem. Z akt sprawy wynika, iż powódka przejęła obiekt, rozpoczęła jego użytkowanie, zapłaciła umówione wynagrodzenie. Uznać zatem należy, iż prace zostały wykonane. Wadliwość dzieła, na jaką powoływała się strona powodowa rodzi skutki w zakresie odpowiedzialności odszkodowawczej, czy też może być rozpatrywana na gruncie roszczeń rękojmianych. Mając na uwadze, że dzieło zostało oddane w dniu 21 maja 2008 roku Sąd I instancji uznał, że zaistniała konieczność podpisania aneksu nr (...) w zakresie nowego określenia terminu zakończenia realizacji inwestycji. W aneksie tym wskazano, iż inwestycja zakończy się w dniu 30 października 2008 roku. Tym samym pozwana winna ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą za niedotrzymanie terminu umowy i stosownie do art. 471 k.c. Sąd Okręgowy obciążył ją obowiązkiem zwrotu kwoty 50 złotych na rzecz powódki. W ocenie Sądu I instancji niezasadne było jednak żądanie o zapłatę kolejnej kwoty 50 złotych, jaka wiązała się z popisaniem aneksu nr (...). Aneks ten został podpisany w dniu 16 października 2008 roku i na jego mocy ustalono termin zakończenia inwestycji na dzień 31 grudnia 2008 roku. W tych datach obiekt był jednak oddany powódce w użytkowanie.

Sąd Okręgowy nie uwzględnił też roszczenia o zapłatę kwoty 5.456,96 złotych tytułem zwrotu kosztów zmarnotrawionej paszy i kosztów badania wody. Zaznaczył, że badanie wody zostało zlecone przez pozwaną w odpowiedzi na zgłoszenie powódki o cieknących smoczkach. Powódka takie badanie przeprowadziła, o czym świadczy dokument w postaci faktury VAT z dnia 19 lutego 2008 roku i dowód wpłaty. Powódka nie przedstawiła jednak wyników badania i dlatego nie można ustalić, czy badanie to było konieczne i czy pozwoliło ustalić rzeczywistą przyczynę problemu cieknących smoczków. Sam fakt wykonania takiego badania, bez ustalenia jego związku z odpowiedzialnością pozwanego, nie pozwala na uwzględnienie tego roszczenia. Z tych samych względów Sąd Okręgowy nie uwzględnił żądania o zapłatę kwoty 270 złotych, jaka wynikać miała z umowy o dzieło zawartej przez powódkę z G. B., której zlecono udział w komisji pobrania próbki wody i przewiezienia jej do Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w B., a następnie odbiór wyniku, jak i o zwrot kosztów przejazdu samochodem osobowym związanego z dowiezieniem próbki wody przedstawionej do badań. Odnosząc się do żądania o zwrot kosztów paszy zmarnotrawionej na skutek cieknących zraszaczy Sąd Okręgowy zaznaczył, że w dzienniku budowy pod datą 26 lutego 2008 roku znajduje się zapis, że „ciekną zraszacze na odchowalni i około 30% paszy spływa wraz z wodą na posadzkę, a następnie do kanału”. Z pozostałych zapisów dziennika nie wynika, by zraszacze ciekły także w innych miesiącach. Z akt sprawy nie wynika także, jaką paszą były karmione prosięta, jaka była jej wartość i w jaki sposób wyliczony został wskaźnik procentowy. Zestawienia strat poniesionych z tego tytułu przez powódkę nie poddają się weryfikacji, nie zostały potwierdzone żadnymi dowodami. Dodatkowo wyciek paszy mógł być powodowany przegryzaniem instalacji elektrycznych przez gryzonie, na co wskazywał świadek B. G.. Obecność szczurów w chlewni potwierdził także biegły sądowy W. P..

Zdaniem Sądu I instancji nieuzasadnione było też żądanie zapłaty kwoty 8.196,72 złotych za brak projektu technicznego i technologicznego. Kwota ta wynika z faktury pro forma wystawionej z dnia 20 grudnia 2009 roku. Nie wiadomo jednak w jaki sposób powódka oszacowała wysokość poniesionej szkody. Można zakładać, iż wynikać ona może z jej twierdzeń, iż na poczet projektu technologicznego uiściła ona kwotę 10.000 złotych już w 2006 roku. Faktura pro forma opiewa bowiem na kwotę brutto równą tej należności. Powódka domagała się zaś świadczenia w wartości netto. Nie można jednak ustalić, czy kwota 10.000 złotych faktycznie została wpłacona na poczet projektu technologicznego. W tytule polecenia przelewu tej kwoty znajduje się zapis „zaliczka na wyposażenie chlewni”. W umowie kredytowej powódka wskazała, iż przekazała pozwanej zaliczkę na zakup wyposażenia. Pieniądze te miały być także zaliczone na poczet wynagrodzenia należnego pozwanej z umowy. W samej zaś umowie kwestia projektu technologicznego nie jest ujęta, nie została także wyceniona jego wartość. To, że takiego projektu nie było wynika z dokumentacji przedłożonej przez powódkę, jak też z zeznań inspektora nadzoru świadka W. W. (1). Biegły stawający w przedmiotowej sprawie, przyznał że brak projektu technologicznego utrudnia zajęcie rzeczowego stanowiska w sprawie. Wprawdzie do akt został złożony prywatny dokument w postaci opinii A. C., a do opinii tej załączono pisma stanowiące złącznik nr 1, które, zdaniem autora tej opinii, należy potraktować jako projekt technologiczny. Zdaniem Sądu Okręgowego dokument ten ma jednak niską wartość poznawczą. Z akt sprawy nie wynika także, by ten właśnie „projekt technologiczny” został doręczony powódce. Ponadto biegły sądowy W. P. wskazał, iż opinia A. C. nie ma większego znaczenia w sprawie. W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że mimo, iż roszczenie powódki co do zasady jest słuszne, nie mogło zostać uwzględnione z uwagi na brak wykazania wysokości szkody.

Sąd I instancji nie uwzględnił również roszczenia o zapłatę kwoty 169.712,85 złotych z tytułu brakującej dokumentacji techniczno-ruchowej, którą powódka wyliczyła jako 30% należność, o jaką należy obniżyć wynagrodzenie pozwanej. Sąd ten zaznaczył, że oddanie dzieła bez części wymaganej dokumentacji oznacza, iż taki brak winien być rozpatrywany w kategoriach wad dzieła i ich skutków dla roszczenia o wynagrodzenie za wykonanie dzieła. W umowie stron znalazł się zapis, iż pozwana dostarczy powódce dokumentację techniczno-ruchową wraz z wszelkimi instrukcjami w języku polskim. Strony nie dookreśliły pojęcia dokumentacji techniczno-ruchowej. Pewnych wskazówek w tym zakresie dostarcza dokument prywatny przedłożony przez pozwaną w postaci opinii biegłego A. C., w której wskazano, iż obecnie nie występuje pojęcie dokumentacji techniczno-ruchowej. W opinii tej wyjaśniono, iż ten rodzaj dokumentacji dotyczył maszyn i była ona używana w Polsce przed jej wejściem do UE i związana była z certyfikacją wyrobów. Po wejściu Polski do UE wdrożona została dyrektywa, która nie posługuje się już tym pojęciem. Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że w obecnym stanie prawnym kwestie zasadniczych wymagań dla maszyn normuje rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 21 października 2008 roku (Dz. U. z 2008, Nr 199, poz. 1228), a akt ten stanowi jedynie o dokumentacji technicznej i w załączniku nr 2 wskazuje na jej elementy istotne. W polskim ustawodawstwie są także inne akty szczególne, które stanowią o dokumentacji techniczno-ruchowej, ale odnoszą się one między innymi do bezpieczeństwa i higieny pracy przy użytkowaniu wózków jezdniowych z napędem silnikowym (rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 10 maja 2002 roku - Dz. U. z 2002 roku, Nr 70, poz. 650), bezpieczeństwa i higieny pracy przy obsłudze obrabiarek do drewna (rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 14 kwietnia 2000 roku - Dz. U. z 2000 roku, Nr 36, poz. 409), czy też ogólnych warunków technicznych eksploatacji pojazdów kolejowych (rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 października 2005 roku - Dz. U. z 2005 roku, Nr 212, poz. 1771). W konsekwencji Sąd Okręgowy wskazał, że trudno było ustalić charakter wady i jej skutek. Sąd I instancji zaznaczył, że pozwana przekazała powódce instrukcje obsługi. W aktach znajduje się instrukcja obsługi i katalog części przenośnika ślimakowego. Wartość tej instrukcji powódka wyceniła na kwotę 3.105,24 złotych. W aktach znajduje się także instrukcja obsługi sytemu żywienia na mokro wraz z normami żywienia świń i podręcznikiem użytkowania sterownika. Dokonana przez powódkę wycena wady dzieła, w ocenie Sądu I instancji, nie została udowodniona. Jednocześnie Sąd ten wskazał, że roszczenie to zostało sformułowane w inny sposób niż dotychczas opisane. Powódka sformułowała je bowiem jako żądanie obniżenia wynagrodzenia należnego pozwanej. Dochodzenie roszczenia o obniżenie ceny, przewidzianego w art. 637 § 2 k.c., jest jednak możliwe w terminie zawitym określonym w art. 568 k.c. W tym przypadku, wygasa ono po upływie roku od dnia oddania dzieła. Do zachowania terminu konieczne jest przed jego upływem wystąpienie przez zamawiającego z powództwem o obniżenie wynagrodzenia. W przedmiotowej sprawie pozwana oddała obiekt w dniu 21 maja 2008 roku, zaś powódka złożyła pozew w dniu 29 grudnia 2009 roku, a zatem wygasły jej prawa z roszczeń rękojmianych.

Sąd Okręgowy nie uwzględnił też roszczenia o zapłatę kwoty 281.160,25 złotych tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez powódkę na dokończenie przedmiotu umowy.

Sąd I instancji zaznaczył, że opiniujący w sprawie biegły W. P. wskazał, iż system żywienia zaproponowany przez pozwaną nie był monitorowany i brak jest dokumentacji stwierdzającej jego stosowanie w całej rozciągłości. Instalacja została uruchomiona przed trzema laty i w tym czasie przeprowadzono szereg przeróbek i modernizacji. Nie ma zaś dokumentacji stanu pierwotnego. Wentylacja nie spełnia swej funkcji, czego dowodem jest fakt zagrzybienia ścian, sufitu i nadmierna korozja konstrukcji stalowych. Stan ten pogarsza nieszczelność dachu, powodująca wzrost wilgotności. Biegły podał, iż systemy zamontowane przez pozwaną nie zostały w pełni wykonane zgodnie ze sztuką montażową. Niemniej jednak z uwagi na brak dokumentacji techniczno-technologicznej niemożliwe jest stwierdzenie czy nieprawidłowości te wynikały z braku znajomości rzemiosła, czy też niewłaściwie wykonanej dokumentacji. Biegły stwierdził, że skoro w ofercie pozwana wskazała, iż „automatyzacja uwalnia personel od najcięższych prac związanych z karmieniem”, to użytkownik nie może być zmuszony do ręcznego zasypywania komponentów paszowych do silosów. Pozwana niewłaściwie zamontowała rury paszowe, co powodować miało problemy z zaleganiem paszy, a także zainstalowane pompy miały zaniżone parametry w stosunku do potrzeb sytemu. Biegły nie był jednak w stanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie jaka jest wysokość kosztów usunięcia dostrzeżonych wad. Przyczyną tego jest brak dokumentacji i protokołów zdawczo-odbiorczych. Ustalenie wysokości kosztów usunięcia dostrzeżonych wad utrudnia także fakt przeprowadzenia licznych poprawek, modernizacji i przeróbek. W opinii uzupełniającej biegły podtrzymał swoje dotychczasowe zastrzeżenia dotyczące działania sytemu wentylacji, sposobu ułożenia rur paszowych, parametrów pompy. Opisał czego winna dotyczyć dokumentacja techniczna, techniczno-ruchowa, technologiczna. Jego zdaniem instrukcja obsługi systemu żywienia i wentylacji, w której posiadaniu jest powódka nie jest wystarczająca do obsługi tego systemu. Odnosząc się do systemu wentylacji, biegły wskazał także, iż na skuteczną jego pracę składa się szereg czynników, do których zaliczyć można szczelność budynku, zamknięcie lub otwarcie okien, temperatura wewnątrz jak i na zewnątrz. Na rozprawie biegły podtrzymał swoją opinię w całości. Podniósł, iż obecnie nie jest możliwe ustalenie czy prawidłowo bądź nie pozwana wykonała swoje umowne obowiązki. Przede wszystkim było to wynikiem tego, że strona powodowa, zatrudniając nowych wykonawców, zmieniła tak system żywienia na mokro, jak i system wentylacji. Nie można więc ustalić, jak pierwotnie wyglądał system zainstalowany przez pozwaną. Brakuje ku temu stosownej dokumentacji i protokołów przekazania obiektu. Niezależnie od tego, obiektywną ocenę tej kwestii utrudnia znaczny - czteroletni - upływ czasu. Biegły raz jeszcze podkreślił, iż na skuteczność działania systemu wentylacji wpływa szereg innych warunków, poza tymi, które miała spełnić pozwana wykonując określone prace. Opisując system żywieniowy, biegły wskazał, iż do dzisiaj widoczne są jego nieprawidłowości. Niemniej jednak stwierdził on także występowanie szeregu uchybień związanych z niewłaściwą eksploatacją sytemu i jego konserwacją, której zaniechano. Biegły potwierdził, iż nie uruchamiał sytemu żywienia w czasie oględzin, bo powódka nie zgłaszała do niego zastrzeżeń. Nowy system zainstalowany przez powódkę w wyniku zamontowania silniejszej pompy wyeliminował problemy związane z zatykaniem się paszociągu. Biegły przyznał przy tym, iż nie zmierzył wydajności pompy pozwanej i w tym zakresie oparł się na twierdzeniach powódki. Jednocześnie biegły wskazał, że stan techniczny chlewni nie jest najlepszy. Przy dużej wilgotności budynku system wentylacji ma prawo nie spełniać swej funkcji. Wskazał on także, iż skład pokarmu może być przyczyną zapychania się rur, ale nie miał on możliwości ustalenia składu mieszanki. W czasie oględzin biegły widział gryzonie, które mogły przegryzać instalacje elektryczne. Kondycja świń także była nie najlepsza. Sąd Okręgowy podzielił tę opinię i przyjął ją za podstawę ustaleń faktycznych.

Sądu I instancji zaznaczył, że roszczenie o zapłatę kwoty wydatkowanej przez powódkę na rzecz wykonawców dokonujących przeróbek sytemu zainstalowanego przez pozwaną powódka sformułowała jako żądanie odszkodowawcze związane z kosztami usunięcia wad obiektu. Do oceny zasadności tego żądania niezbędne było zatem ustalenie, jakie wady miał system wentylacji i system karmienia na mokro i jaki był koszt ich usunięcia, tak by przywrócić tej instalacji zakładaną sprawność i funkcjonalność.

W kontekście opinii biegłego sądowego W. P., zdaniem Sądu Okręgowego, nie sposób przyjąć, że system wentylacji zamontowany przez pozwaną był wadliwy. Pozwana wielokrotnie wskazywała, iż zgłaszane przez powódkę problemy związane z funkcjonowaniem tej instalacji wynikają przede wszystkim z braku instalacji grzewczej wewnątrz budynku, z nieszczelności budynku, z braku właściwej obsady zwierząt w pomieszczeniu. Świadek T. N. – pracownik fińskiej spółki (...) wskazywał, iż koniecznym do prawidłowego działania sytemu wentylacji jest zainstalowanie dodatkowego ogrzewania w okresie zimowym, konieczne jest także właściwe ustawienie wlotów powietrza tak by zimne powietrze nie padało wprost na legowiska zwierząt. Świadek A. D. – wykonujący prace remontowe w chlewni, wskazał także, że jego zdaniem system wentylacji nie działał prawidłowo, bo w pomieszczeniach była za niska temperatura. Zastrzeżenie te potwierdził także świadek J. H. – pracownik pozwanej spółki, wskazując, że wentylacja nie zapewni uzyskania stosownej temperatury w pomieszczeniu. Zimą w chlewni mogły być problemy z utrzymaniem temperatury, ale wynikać to mogło z tego, że w pomieszczeniu tym nie było źródeł ciepła. W chlewni poprzednio było centralne ogrzewanie, ale w trakcie przebudowy obiektu zlikwidowano je. W pomieszczeniu była za mała obsada zwierząt, stan budynku był nienajlepszy. Powódka wprowadziła system półrusztowy jeżeli chodzi o podłogi. Przy hodowli bezściółkowej winny być wyższe parametry grzewcze budynku. W chlewni panowała duża wilgotność. Zimą wentylację ręcznie wyłączano, co stan wilgotności obiektu potęgowało. Odchody zwierząt były zmywane wodą, co było dodatkowym negatywnym czynnikiem. Okoliczności te znalazły potwierdzenie także w opinii biegłego sądowego. Zdaniem Sądu I instancji okoliczności te powodują negatywną ocenę twierdzenia powódki co do wadliwości sytemu wentylacji. Sprawne działanie tej instalacji zależało od wielu czynników, których spełnienie nie zależało od pozwanej. W tych okolicznościach nie ma podstaw do przypisania jej odpowiedzialności za wydatki, jakie poniosła powódka na zmianę omawianego systemu. Sąd Okręgowy wskazał też, że instalacja wentylacyjna pozwanej opierała się zgoła na innych założeniach, niż te, które obecnie funkcjonują u powódki. (...) wentylacji pozwanej był systemem nawiewno-wywietrznym, zaś ten nowouruchomiony był systemem kanałowo-ziemnym. Powódka sama przyznała, iż są to dwa różne rozwiązania technologiczne.

Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że jeżeli chodzi o system żywienia na mokro, to problem z jego działaniem polegał zapychaniu się rurociągów, którymi doprowadzana była pasza. Pozwana wskazywała, że właściwie wykonała przedmiotową instalację, a zgłaszany problem może być powodowany niewłaściwym składem paszy. Podnosiła, że mieszanki paszowe zawierają zbyt dużą ilość owsa – składnika włóknistego, który nie wchłania wody. Okoliczności związane ze złym sposobem żywienia zwierząt podnosili także świadkowie J. R. (1), A. D., T. N., a także B. G., który dokonywał napraw w zakresie instalacji elektrycznej i przepychania rurociągów. Opiniujący w sprawie biegły sądowy z zakresu paszoznawstwa trzody chlewnej K. L. wskazał, iż z zestawienia ilości poszczególnych komponentów paszowych zastosowanych prze powódkę do karmienia trzody chlewnej w styczniu 2008 roku (47 ton) zużyto około 44,2% owsa (20 ton), który zawiera 11 % włókna surowego. Dla porównania żyto zawiera 2,2% tego włókna, kukurydza 2,3%. Zdaniem biegłego zużycie owsa do wyprodukowania 47 ton mieszanek paszowych winno wynosić 8,9 ton. W nowoczesnym żywieniu świń bardzo rzadko stosuje się tak przedstawione ilości owsa, a udział tego ziarna w mieszankach paszowych jest z reguły o połowę mniejszy. Biegły podał, iż wskazania te wynikają z tego, że ziarno owsa charakteryzuje się dużą zawartością włókna surowego oraz małą wartością energetyczną oraz może powodować problemy technologiczne. Wartości owsa wykorzystywane przez powódkę do karmienia trzody były 2,25 razy większe od typowych ilości stosownych obecnie w produkcji mieszanek paszowych dla świń. Biegły zaznaczył, że zliczając wszystkie komponenty użyte w mieszankach paszowych, maksymalny poziom włókna surowego nie został przez powódkę przekroczony, tym niemniej ilość i rodzaj materiałów paszowych daleko odbiega od aktualnych zaleceń. Wyprodukowane mieszanki, zdaniem biegłego nie pozwalały na uzyskanie zadawalających wyników produkcyjnych, na co wskazuje bardzo wysoki udział owsa, jak również bardzo niski udział komponentów wysokobiałkowych. Duża ilość materiałów paszowych o wysokiej zawartości włókna surowego mogła także być przyczyną wielu problemów w technologii żywienia świń, a te dotyczą takich kwestii jak zawieszania się mieszanek paszowych w silosach, problemy w transporcie tych mieszanek i ich rozwarstwienie. Szczególnie zaś problematyczny jest owies. Biegły zaznaczył, że bardzo trudno jest precyzyjnie określić wpływ dużych ilości owsa na występowanie problemów technologicznych, bo ich zakres zależy od wielu czynników, takich jak rozdrobnienie materiałów paszowych, ich wilgotność, wilgotność i temperatura powietrza, długość przewodów transportowych, konstrukcja silosów paszowych. W konkluzji biegły podał jednak, iż bardzo duży udział owsa wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo wystąpienia opisanych problemów. Na rozprawie biegły podtrzymał w całości opinię pisemną. Wskazał, iż w gospodarstwie stosowane były „skrajne zasady żywienia, które nie powinny mieć miejsca w obecnej hodowli zwierząt”. Takie „standardy” żywieniowe, zdaniem biegłego, źle wpływały na kondycję trzody, a także na funkcjonowanie mechanicznych systemów żywienia. Duża ilość łuski owsa w karmie mogła prowadzić do zawieszania się karmy w paszowodach. Biegły zakwestionował także normy żywienia świń, na jakie powoływała się powódka, a które pochodziły z 1993 roku. Normy te są obecnie nieaktualne i nieobowiązujące. Opinię tę Sąd I instancji uznał za rzetelną i fachową. W konsekwencji Sąd I instancji uznał, że pozwana nie może ponosić odpowiedzialności za wady systemu żywienia na mokro. Usterki tej instalacji powodowane były bowiem okolicznościami, na które pozwana nie miała wpływu, a jednocześnie informowała powódkę, iż okoliczności te mogą być przyczyną zgłaszanych problemów. Pozostałe problemy takie jak wyciek paszy, tak jak wskazał świadek B. G., powodowane były przegryzaniem instalacji elektrycznych przez gryzonie, których obecność potwierdził także biegły sądowy W. P.. Z kolei wady takie jak niewystarczająca ilość podpór rurociągu doprowadzającego paszę, czy też niedostosowana do potrzeb moc pompy tłoczącej karmę, nie zostały wycenione. Dodatkowo Sąd Okręgowy wskazał, że podobnie jak przy systemie wentylacji, powódka zmieniła także system żywienia na mokro. Według założeń pozwanej system zainstalowany u powódki opierał się na kontrolowanej fermentacji mlekowej załadowanej paszy, zaś obecnie istniejący w obiekcie system działa w oparciu o zupełnie inne założenia, co potwierdził jego wykonawca. W sytuacji gdy powódka korzysta z sytemu, który jest zupełnie inny od tego, który zamontowała pozwana, a na instalację którego powódka przystała, nie ma podstaw by pozwaną obciążyć kosztami zmiany założeń technologicznych i wykorzystania zupełnie innych rozwiązań konstrukcyjnych. Pozwana nie ponosi zaś odpowiedzialności za wady sytemu żywienia na mokro, bo te w przeważającej mierze powodowane były czynnikami od niej niezależnymi.

Sąd I instancji uznał, że zbędne było powoływanie kolejnego biegłego sądowego na okoliczności, co do których wypowiadał się biegły sądowy W. P.. Biegły w sposób przekonujący i racjonalny wskazał na czynniki, które uniemożliwiają dokonanie rzetelnej wyceny wartości robót wykonanych prawidłowo przez pozwaną, z uwzględnieniem wad i usterek podnoszonych przez powódkę. Powódka nie domagała się obniżenia wartości wynagrodzenia należnego pozwanej z tytułu wadliwości instalacji, ale roszczenie swoje sformułowała jako roszczenie odszkodowawcze i domagała się zwrotu poszczególnych kwot, jakie poniosła w związku z dokonanymi przez nią zmianami instalacji. Wycena tak określonego roszczenia była niezmiernie utrudniona, wręcz niemożliwa. Z tych względów Sąd Okręgowy oddalił wniosek powódki o powołanie kolejnego biegłego sądowego.

W ocenie Sądu Okręgowego niezasadne było także żądanie o zapłatę kwoty 55.872 złotych z tytułu leczenia zapalenia płuc u zwierząt i kosztów utylizacji padłych zwierząt, albowiem powódka nie wykazała adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy tą szkodą, a zachowaniem pozwanej. Z zeznań przesłuchanych świadków, spostrzeżeń biegłego sądowego W. P. wynika, iż warunki w jakich przebywają zwierzęta nie są najdogodniejsze. Konstrukcja budynku jest przestarzała. W pomieszczeniu jest duża wilgotność, dach i okna są nieszczelne, nie ma źródła ogrzewania. Biegły z zakresu paszoznawstwa wskazał, iż parametry mieszanki paszowej odbiegały znacznie od przyjętych standardów żywienia świń i nie sprzyjały ich dobrostanowi. W tych okolicznościach, nie można przyjąć, iż straty w trzodzie jakie poniosła powódka wynikały z wad działania sytemu wentylacyjnego, czy też sytemu żywienia na mokro zainstalowanego przez pozwaną. Istotnym jest także, iż świadek J. H. wskazał, iż powódka w czasie remontu chlewni zlikwidowała centralne ogrzewania, które wcześniej było w tym budynku. Ta okoliczność także mogła przyczyniać się do zachorowalności zwierząt.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo także w zakresie kwoty 28.245,50 złotych, którego powódka nie cofnęła.

O kosztach procesu Sąd I instancji orzekł stosownie do art. 100 zd. 2 k.p.c. uznając, że pozwana w niewielkim zakresie uległa żądaniu powódki oraz mając na uwadze § 6 pkt 7 w zw. z § 2 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 roku, Nr 163, poz. 1348 ze zm.). Wynagrodzenie pełnomocnika prawnego pozwanej Sąd Okręgowy zasądził w podwójnej wysokości z uwagi na charakter sprawy, która była sprawą wielowątkową obszerną i skomplikowaną oraz wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia. Za celowe koszty obrony Sąd Okręgowy uznał także uznane wydatki wskazane przez pozwaną w spisie kosztów wraz z dokumentami potwierdzającymi ich wysokość, za wyjątkiem wydatku za usługę hotelową z dnia 25 maja 2011 roku, albowiem rozprawa sądowa w tym dniu wyznaczona została na godzinę 12.00, a pełnomocnik pozwanej w tym dniu wyjechał z W. i w tym samym dniu wrócił do kancelarii i dlatego faktura wystawiona za usługę hotelową świadczoną w tej dacie nie ma związku z posiedzeniem sądowym.

Powyższy wyrok w części oddalającej powództwo co do kwoty 392.148 złotych i orzekającej o kosztach zaskarżyła apelacją powódka, zarzucając:

1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 636 § 1 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie w przedmiotowej sprawie i nie zasądzenie na tej podstawie kwoty poniesionej przez powódkę na dokończenie przedmiotu umowy, w sytuacji gdy materiał dowodowy zebrany w przedmiotowej sprawie ewidentnie wskazuje, iż pozwana wykonywała dzieło w sposób wadliwy i sprzeczny z umową, a powódka po upływie terminu jej wyznaczonego na zmianę sposobu wykonania umowy powierzyła poprawienie i dalsze wykonanie dzieła innym wykonawcom,

2. sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mającą istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez przyjęcie, iż obiekt został faktycznie oddany w użytkowanie powódce w dniu 21 maja 2008 roku, w sytuacji gdy materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż w tej dacie dzieło, do którego wykonania pozwana była zobowiązana nie było wykonane zgodnie z umową,

3. naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, która doprowadziła do chybionej oceny dowodów zebranych w przedmiotowej sprawie i nie uznanie zasadności roszczeń w wysokości: 30.224,30 złotych tytułem różnicy wynikającej z braku dostawy urządzeń i wyposażenia przewidzianego w umowie, 10.240 złotych z tytułu braku zainstalowania przez pozwanego śrutownika o wydajności 2 t/g, 14.701,42 złotych z tytułu konieczności zapłacenia odsetek bankowych od kredytu naliczonych w związku z nieterminowym wykonaniem umowy przez pozwaną, 55.872 złotych z tytułu leczenia zapalenia płuc u zwierząt i utylizacji padłych zwierząt, w sytuacji gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego zebranego w przedmiotowej sprawie doprowadza do przekonania o zasadności powyższych roszczeń,

ewentualnie:
4. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 227 i art. 286 k.p.c. przez nie wyjaśnienie istotnych okoliczności faktycznych dla sprawy poprzez oddalenie wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego sądowego z zakresu rzeczoznawstwa na okoliczności, na które został powołany biegły W. P. z uwagi na fakt, iż opinia w/w biegłego jest niepełna i nie realizuje w sposób wystarczający tezy dowodowej w sprawie.

Domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie od pozwanej kwoty 392.148 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia wymagalności poszczególnych roszczeń do dnia zapłaty ewentualnie uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania wobec nie rozpoznania przez ten Sąd istoty sprawy, a nadto zasądzenia od pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje i dopuszczenia dowodu z zaświadczenia lekarsko-weterynaryjnego z dnia 23 stycznia 2013 roku lek. wet. J. R. (2).

Wyrok Sądu I instancji w części zasądzającej od pozwanej na rzecz powódki kwotę 50 złotych zaskarżyła apelacją pozwana, zarzucając naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. mające wpływ na treść orzeczenia, poprzez:

a) niepełną i wybiórczą ocenę materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, z pominięciem zeznań świadków G. K., A. D., D. Ś. i w efekcie dokonanie przez Sąd Okręgowy ustalenia, że pozwany ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za niedotrzymanie terminu umowy, pomimo że z zeznań wskazanych wyżej świadków wynika, że opóźnienie w oddaniu prac nie było skutkiem okoliczności, za które pozwany mógłby ponosić jakąkolwiek odpowiedzialność odszkodowawczą,

b) przyjęcie wyłącznie na podstawie dokumentu prywatnego pochodzącego od powoda (tj. dziennika budowy bez pieczęci urzędowych), z pominięciem zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznań świadków G. K., A. D., D. Ś. oraz J. H., że obiekt faktycznie został oddany w użytkowanie powodowi w dniu 21 maja 2008 roku, podczas gdy z zeznań świadków wynika, że prace były gotowe do wydania powódce zimą 2008 roku, a nadto z pisma pozwanej z dnia 29 lutego 2008 roku wynika, że pozwana powyższym pismem wezwała powódkę do formalnego odbioru przedmiotowych prac.

Wnosiła o zmianę w części zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa także co do kwoty 50 złotych i o zasądzenie od powódki kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Obie apelacje nie zasługują na uwzględnienie.

Ustalenia faktyczne istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy poczynione przez Sąd Okręgowy są prawidłowe i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne. W zasadniczej części na aprobatę zasługują też wyprowadzone na podstawie tych ustaleń wnioski i ocena prawna.

Odnosząc się w pierwszej kolejności do istotnego dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ustalenia co do wykonania przez pozwaną w całości przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku obejmującego system żywienia i wentylacji w tuczarni trzody chlewnej powódki i daty oddania przez pozwaną tego przedmiotu powódce należy wskazać, że wyrokiem z dnia 29 października 2009 roku, który uprawomocnił się w dniu 16 marca 2010 roku, Sąd Okręgowy w Białymstoku zasądził od Spółki (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz (...) w Y. w Finlandii kwotę 264.059,70 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 19 sierpnia 2008 roku do dnia zapłaty, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Zasądzona tym wyrokiem kwota stanowiła brakującą część wynagrodzenia za wykonanie przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż. przedmiotu umowy o dzieło z dnia 12 maja 2007 roku obejmującego system żywienia i wentylacji w tuczarni trzody chlewnej powódki zawartej pomiędzy Spółką (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w W. i (...) Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż., które to wynagrodzenie Spółka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. zobowiązała się zapłacić na rzecz (...) w Y. w Finlandii. Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 29 października 2009 roku, pomimo, że dotyczy (...) w Y. w Finlandii i Spółki (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W., jest wiążący w niniejszym postępowaniu, skoro kwota zasądzona tym wyrokiem stanowiła świadczenie na rzecz osoby trzeciej w rozumieniu art. 393 k.c. Zasądzenie od Spółki (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz (...) w Y. w Finlandii kwoty 264.059,70 złotych uwarunkowane było wykonaniem przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w Ż. w całości przedmiotu umowy o dzieło z dnia 12 maja 2007 roku i oddaniem tego przedmiotu Spółce (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w W.. Skoro wyrokiem tym zasądzono odsetki od kwoty 264.059,670 złotych od dnia 19 sierpnia 2008 roku, a w umowie z dnia 12 maja 2007 roku Spółka (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w W. zobowiązała się do zapłaty na rzecz (...) w Y. w Finlandii kwoty 264.059,70 złotych w terminie 14 dni od daty końcowego odbioru i oddania do eksploatacji przedmiotu umowy, to w niniejszej sprawie nie można przyjąć, że oddanie przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku nastąpiło później niż w dniu 5 sierpnia 2008 roku.

W myśl art. 365 § 1 k.p.c., orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Skutkiem zasady mocy wiążącej prawomocnego wyroku jest to, że rozstrzygnięcie zawarte w orzeczeniu stwarza taki stan prawny, jaki z niego wynika, czyli sądy rozpoznające spór muszą przyjmować, że dana kwestia kształtuje się tak, jak to przyjęto we wcześniejszym, prawomocnym orzeczeniu. W kolejnym zatem postępowaniu, w którym pojawia się ta sama kwestia, nie może być już badana. Związanie dotyczy sentencji wyroku i motywów w tych granicach, jakie stanowią konieczne uzupełnienie rozstrzygnięcia. W konsekwencji nikt nie może kwestionować faktu istnienia prawomocnego wyroku i jego treści (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2010 roku, II PK 249/10, niepubl.; z dnia 10 lutego 2010 roku, II PK 212/09, niepubl. i inne powołane w nim orzeczenia; z dnia 3 lutego 2010 roku, II CSK 414/09, niepubl. i z dnia 16 lipca 2009 roku, I CSK 456/08, niepubl.).

Wobec przesądzenia wyrokiem Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 29 października 2009 roku, że pozwana wykonała w całości przedmiot umowy z dnia 12 maja 2007 roku i oddała powódce ten przedmiot nie później niż w dniu 5 sierpnia 2008 roku nie mogło zostać uwzględnione roszczenie powódki o zasądzenie od pozwanej kwoty 281.160,25 złotych tytułem zwrotu kosztów poniesionych przez powódkę na dokończenie lub poprawienie przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku. Skoro powódka powierzyła innym osobom wykonanie pewnych prac w systemie wentylacji i żywienia w tuczarni trzody chlewnej powódki dopiero w okresie od października 2008 roku do stycznia 2009 roku (k. 265), a oddanie całości przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku nastąpiło nie później niż w dniu 5 sierpnia 2008 roku, to nie można uznać, że prace zlecone przez powódkę i wykonane przez inne osoby stanowiły dokończenie lub poprawienie przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku w rozumieniu art. 636 § 1 k.c. Powierzenie dokończenia lub poprawienia przedmiotu umowy o dzieło jest bowiem możliwie jedynie do momentu odebrania dzieła (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 roku, IV CKN 152/00, OSNC 2001, nr 4, poz. 63).

Za tym, że prace zlecone przez powódkę i wykonane przez inne podmioty w systemie wentylacji i żywienia w tuczarni trzody chlewnej powódki nie stanowiły dokończenia przedmiotu umowy z dnia 12 maja 2007 roku przemawia także to, że instalacje wykonane przez te osoby były zupełnie inne od tych objętych umową z dnia 12 maja 2007 roku i wykonanych przez pozwaną. (...) wentylacji wykonany przez pozwaną był systemem nawiewno-wywietrznym, zaś system wentylacji wykonany przez inne osoby jest systemem kanałowo-ziemnym, a to, iż są to dwa różne rozwiązania technologiczne przyznała sama powódka. Z kolei okoliczność, że system żywienia wykonany przez pozwaną był zupełnie inny od systemu żywienia wykonanego przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w K. znajduje potwierdzenie w zeznaniach prezesa tej spółki świadka K. P.. Świadek ten zeznał bowiem, że system żywienia wykonany przez (...) Spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością w K. był systemem niemieckiej firmy (...) i zakładając ten system wykorzystano jedynie znikomą część systemu żywienia wykonanego przez pozwaną (k. 740-741).

Nie ma też podstaw do uwzględnienia roszczenia powódki o zasądzenie od pozwanej kwoty 281.160,05 złotych tytułem kosztów usunięcia wad w wykonanych przez pozwaną systemach wentylacji i żywienia w tuczarni trzody chlewnej powódki.

W tym miejscu należy przypomnieć, że wady dzieła mogą stanowić podstawę roszczeń z rękojmi. Z art. 637 § 2 k.c. wynika bowiem, że jeżeli przyjmujący zamówienie odmówił usunięcia wady usuwalnej, także gdy z okoliczności wynika, że nie zdoła ich usunąć w czasie odpowiednim, jak również w przypadku wad nieusuwalnych, zamawiający może od umowy odstąpić, jeżeli wady są istotne, zaś jeżeli wady nie są istotne, zamawiający może żądać obniżenia wynagrodzenia w odpowiednim stosunku. Wady dzieła mogą też stanowić podstawę roszczeń odszkodowawczych na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.).

Powódka, jak trafnie wskazał Sąd I instancji, nie dochodziła zasądzenia od pozwanej kwoty 281.160,05 złotych tytułem obniżenia wynagrodzenia. Roszczenia z rękojmi za wady dzieła, stosownie do art. 638 k.c. w zw. z art. 568 k.c., wygasają zresztą po upływie roku licząc od dnia kiedy rzecz została zamawiającemu wydana. Przed upływem tego terminu zamawiający musi zatem wystąpić z roszczeniem o obniżenie wynagrodzenia. Tymczasem, jak wskazano powyżej, pozwana oddała powódce przedmiot umowy z dnia 12 maja 2007 roku najpóźniej w dniu 5 sierpnia 2008 roku, a pozew w niniejszej sprawie złożyła w dniu 29 grudnia 2009 roku.

W świetle powyższego zgodzić się należy z Sądem I instancji, że roszczenie powódki o zasądzenie od pozwanej kwoty 281.160,05 złotych tytułem usunięcia wad wykonanych przez pozwaną systemów wentylacji i żywienia w tuczarni trzody chlewnej powódki należy ocenić w oparciu o art. 471 k.c.

Zgodnie z art. 471 k.c. dłużnik jest obowiązany do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Odpowiedzialność na podstawie tego przepisu aktualizuje się zatem wówczas gdy spełnione zostaną następujące przesłanki: 1) szkoda wierzyciela w postaci uszczerbku majątkowego, 2) niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania przez dłużnika, 3) związek przyczynowy między faktem niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania a poniesioną szkodą. Ciężar dowodu istnienia tych przesłanek, zgodnie z art. 6 k.c., spoczywa na wierzycielu, jako osobie, która z tychże faktów wywodzi skutki prawne. Wierzyciela nie obciąża natomiast obowiązek udowodnienia winy dłużnika w niewykonaniu bądź nienależytym wykonaniu zobowiązania, gdyż konstrukcja odszkodowawczej odpowiedzialności kontraktowej oparta jest na zasadzie winy domniemanej i to dłużnika obciąża ciężar udowodnienia, że niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania jest następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności.

Na pewne wady w systemie wentylacyjnym wykonanym przez pozwaną wskazuje prywatna opinia inż. S. O., aczkolwiek jest ona bardzo ogólnikowa. S. O. stwierdził, że wentylacja została wykonana nieprawidłowo, ale poza zbyt małą średnicą daszków ochronnych i brakiem projektu, nie wskazał na czym polegała wadliwość systemu wentylacji wykonanego przez pozwaną (k. 173-182). Na wady w systemie wentylacyjnym wykonanym przez pozwaną wskazuje także prywatna opinia mgr inż. J. M. (2). Opinia ta też jest bardzo ogólna i przede wszystkim wskazuje, że wszystkie wentylatory dachowe mają za małą średnicę (k.509-512). (...) ekspertyza nie jest oczywiście dowodem z opinii biegłego, ale jeżeli strona dołącza do pisma procesowego ekspertyzę pozasądową i powołuje się na jej twierdzenia i wnioski, ekspertyzę tę należy traktować jako część argumentacji faktycznej i prawnej przytaczanej przez stronę, a gdy strona składa ekspertyzę z intencją uznania jej przez sąd za dowód w sprawie, wówczas istnieją podstawy do przypisania jej także znaczenia dowodu z dokumentu prywatnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2010 roku, I CSK 199/09, LEX nr 570114). Opiniujący w sprawie biegły sądowy W. P. wskazał, że zamontowane przez pozwaną instalacje nie w pełni zostały wykonane zgodnie ze sztuką montażową tego typu systemów. Biegły podał, że pozwana niewłaściwie zamontowała rury paszowe powodujące zaleganie paszy i zainstalowała pompę o zaniżonych w stosunku do potrzeb parametrach. Biegły zaznaczył przy tym, że na skuteczność działania systemu wentylacji wpływa szereg warunków, poza tymi, które miała spełnić pozwana. Jednocześnie stwierdził szereg uchybień związanych z eksploatacją i konserwacją systemu żywieniowego przez powódkę. Także opiniujący w sprawie biegły sądowy K. L. wskazał, że choć w mieszankach paszowych stosowanych przez powódkę nie przekroczono maksymalnego poziomu włókna surowego, to ilość i rodzaj materiałów paszowych stosowanych przez powódkę odbiega od aktualnych zaleceń. Zdaniem biegłego stosowanie przez powódkę materiałów paszowych o wysokiej zawartości włókna surowego mogło być przyczyną zawieszania się mieszanek paszowych w silosach, problemów w transporcie tych mieszanek i z ich rozwarstwianiem. Podkreślenia wymaga, że biegły sądowy W. P. nie był w stanie ustalić precyzyjnie zakresu wad i wartości kosztów usunięcia wad w systemach wentylacji i żywienia w tuczarni trzody chlewnej powódki wykonanych przez pozwaną z uwagi na brak dokumentacji i protokołów zdawczo-odbiorczych, a także z uwagi na późniejsze przeróbki systemów wentylacyjnego i żywienia. Zaznaczył, że nie można ustalić, jakie konkretnie wady miały systemy wentylacji i żywienia zamontowane przez pozwaną. (...) wentylacji i żywienia wykonane przez pozwaną zostały bowiem następnie zmienione przez inne osoby na zupełnie inne systemy.

W świetle opinii biegłego sądowego K. L. trzeba uznać, że nieprawidłowe działanie systemu żywienia wykonanego przez pozwaną było spowodowane także stosowanymi przez powódkę mieszankami paszowymi. Z kolei wady w systemie żywienia wykonanym przez pozwaną, na które wskazywał biegły sądowy W. P. w postaci niewłaściwego zamontowania rur paszowych i zainstalowania pompy o zaniżonych w stosunku do potrzeb parametrach nie zostały bliżej skonkretyzowane. Biegły sądowy nie był w stanie ustalić kosztów usunięcia wad w systemach żywienia i wentylacji wykonanych przez pozwaną, w tym także tych wskazywanych przez inż. S. O. i mgr inż. J. M. (2).

Także pozostały zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do ustalenia, jakie konkretnie wady miały systemy wentylacji i żywienia wykonane przez pozwaną i jakie były koszty usunięcia tych wad. Dowodu na tę okoliczność nie stanowiły przedłożone przez powódkę faktury VAT (k. 268-291). Faktury te obejmowały bowiem materiały i prace związane z przerobieniem wykonanych przez pozwaną systemów wentylacji i żywienia. Koszty przerobienia wykonanych przez pozwaną systemów wentylacji i żywienia nie są zaś kosztami usunięcia wad w tych systemach.

Powódka nie udowodniła zatem szkody, jaką poniosła na skutek działania pozwanej.

Powódka domagała się dopuszczenia dowodu z opinii innego biegłego na okoliczność ustalenia jaki jest koszt rzeczywistej wartości wykonanych prac i zainstalowanych urządzeń w obiekcie powódki przy ewentualnym uwzględnieniu wartości wskazanych przez biegłego koniecznych napraw, przeróbek i usunięciu braków obu systemów zainstalowanych przez pozwaną, mając na względzie wartość wykonanych prac i zainstalowanych urządzeń, biorąc pod uwagę treść umowy zawartej pomiędzy stronami, wystawione w związku z tym faktury za wykonane prace, zapisy w dzienniku budowy, opinię weryfikującą do projektu modernizacji systemu wentylacyjnego z dnia 21 sierpnia 2008 roku opracowaną przez mgr inż. J. M. (2), mając na względzie strukturę obiektu, w którym miały być zamontowane, przewidywaną obsadę inwentarską chlewni oraz dokonane prace naprawcze.

N. od tego, że potrzeba powołania kolejnego dowodu z opinii biegłego nie może być jedynie wynikiem niezadowolenia strony z niekorzystnego dla niej wydźwięku konkluzji opinii, lecz winna być następstwem krytyki dotychczasowej opinii (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 639/99, Lex nr 53135), a takiej umotywowanej krytyki opinii biegłego sądowego W. P. powódka nie przedstawiła, wskazać należy, że nie można ustalić szkody (jej wysokości) poniesionej przez powódkę na skutek działania pozwanej na podstawie dowodu z opinii biegłego sądowego, który wskazałby, jaki jest koszt rzeczywistej wartości wykonanych prac i zainstalowanych urządzeń w obiekcie powódki. Okoliczność, na którą miałby zostać dopuszczony dowód z opinii innego biegłego nie jest przydatna dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Tym samym oddalenie przez Sąd I instancji zgłoszonego przez powódkę wniosku dowodowego było w pełni uzasadnione.

W oparciu o art. 471 k.c. należy też ocenić pozostałe roszczenia powódki o zapłatę kwoty 55.872 złotych z tytułu leczenia zwierząt i utylizacji padłych zwierząt, kwoty 30.224,30 złotych tytułem różnicy pomiędzy wartością urządzeń i wyposażenia, przewidzianych umową i nie dostarczonych przez pozwaną, a wartością urządzeń i wyposażenia dodatkowo dostarczonych przez pozwaną, kwoty 10.240 złotych tytułem nie zainstalowania śrutownika o wydajności 2t/g, kwoty 14.701,42 złotych tytułem odsetek od kredytu naliczonych powódce z uwagi na nieterminowe wykonanie umowy przez pozwaną.

Odnosząc się do żądania o zapłatę kwoty 55.972 złotych z tytułu leczenia zwierząt i utylizacji padłych zwierząt wskazać należy, że z dołączonych przez powódkę faktur VAT wynika, że rzeczywiście w okresie od grudnia 2007 roku do lipca 2008 roku poniosła ona koszty leczenia zwierząt (k. 110-127), a w lutym, kwietniu i lipcu 2008 roku – koszty utylizacji padłych zwierząt (k. 95, 98, 101). Z zaświadczenia wystawionego przez lekarza weterynarii J. R. (2) wynika, że w dniu 31 maja 2008 roku przeprowadził on w tuczarni trzody chlewnej powódki sekcję zwłok dwóch warchlaków, u których stwierdził zmiany w obrębie klatki piersiowej wskazujące na przewlekłe ropne zapalenie płuc i opłucnej, zalecił antybiotykoterapię i zmianę warunków, tj. likwidację nawiewu bardzo zimnego powietrza z wentylatorów bezpośrednio do kojców z trzodą (k. 91a). Z kolei badaniem przeprowadzonym w dniu 19 czerwca 2008 roku na zwierzętach z tuczarni trzody chlewnej powódki przez Państwowy Instytut (...) w P. stwierdzono istnienie drobnoustrojów z gatunku S. (k. 92-94). W oparciu o zaświadczenie lekarza weterynarii J. R. (2) można stwierdzić, że dwa warchlaki padły na skutek niewłaściwego działania systemu wentylacyjnego zamontowanego przez pozwaną w tuczarni trzody chlewnej powódki, ale na działanie tego systemu, jak wskazała pozwana, a co potwierdził opiniujący w sprawie biegły sądowy W. P., wpływ miało szereg czynników, na które pozwana nie miała wpływu, jak chociażby zamknięcie i otwarcie okien, temperatura wewnątrz i na zewnątrz budynku, czy wreszcie ilość trzody chlewnej w tuczarni. Biegły W. P. wskazał, że warunki panujące w tuczarni trzody chlewnej powódki nie należą do najlepszych. Powódka w czasie remontu tuczarni trzody chlewnej zlikwidowała centralne ogrzewanie, co potwierdził świadek J. H. (k. 743-746). Nie można zatem uznać, że zwierzęta w tuczarni trzody chlewnej powódki zachorowały i padły na skutek niewłaściwego wykonania przez pozwaną systemu wentylacji. Dla stwierdzenia tej okoliczności niezbędny był dowód z opinii biegłego sądowego, ale powódka nie wnioskowała o przeprowadzenie takiego dowodu. Tym samym uznać należy, że powódka nie udowodniła, że pozwana ponosi odpowiedzialność za szkodę powódki w postaci kosztów leczenia i utylizacji padłych zwierząt.

Odnosząc się do żądania zapłaty kwoty 30.224,30 złotych tytułem różnicy pomiędzy wartością urządzeń i wyposażenia, przewidzianych umową i nie dostarczonych przez pozwaną, a wartością urządzeń i wyposażenia dodatkowo dostarczonych przez pozwaną zgodzić się należy z Sądem I instancji, że powódka nie wykazała, iż pozwana nie dostarczyła przewidzianej w umowie stron ilości zaworów dozujących. Jeżeli chodzi natomiast o podsufitkę, to ze szczegółowej oferty wyposażenia tuczarni trzody chlewnej powódki wynika, że pozwana miała dostarczyć 990 m 2 podsufitki o wartości 52.470 złotych netto (k. 40). Z protokołu z dnia 27 lutego 2008 roku wynika, iż mogło brakować 32 m 2 podsufitki, co pozwana zobowiązała się uzupełnić (k. 89). Oczywiście co do zasady zgodzić się należy z powódką, że jeżeli pozwana nie wykonała części prac przewidzianych umową, ale wykonała inne dodatkowe prace, to nie mogła od wartości tych dodatkowych prac odjąć wartości prac niewykonanych. Pozwana mogła dochodzić zapłaty za prace dodatkowe, a powódka mogła żądać obniżenia wynagrodzenia pozwanej w zakresie niewykonanych przez nią prac. Podkreślenia jednak wymaga, że z protokołu z dnia 8 grudnia 2008 roku, podpisanego przez powódkę i pozwaną, wynika, że pozwana wykonała część podsufitki. W protokole tym wskazano, że w wyniku porozumienia zmniejszono powierzchnię sufitów do zabudowy i dlatego zmniejszono ilość podsufitki (k. 211). Porozumieniem tym strony zmodyfikowały pierwotną umowę w zakresie ilości podsufitki, którą pozwana miała dostarczyć powódce. Jednocześnie strony nie obniżyły wynagrodzenia umownego z tego tytułu, co potwierdza stanowisko pozwanej, że w ramach tego porozumienia za brakującą podsufitkę pozwana zamontowała urządzenia nie objęte umową. Tym samym obecnie powódka nie może domagać się od pozwanej zapłaty kwoty odpowiadającej wartości podsufitki, której pozwana nie dostarczyła, a którą miała dostarczyć według pierwotnej umowy stron, gdyż umowa ta została w tym zakresie przez strony zmieniona.

Odnosząc się do żądania zapłaty kwoty 10.240 złotych tytułem nie zainstalowania przez pozwaną śrutownika o wydajności 2t/g podkreślić należy za Sądem I instancji, że śrutownik ten nie został ujęty w szczegółowej ofercie wyposażenia tuczarni trzody chlewnej powódki stanowiącej załącznik do umowy (k. 33-40). Wprawdzie w umowie z dnia 12 maja 2007 roku wskazano, że efektem modernizacji jest przekazanie „pod klucz” obiektów budowlanych, linii technologicznych i wentylacji o zdolności produkcyjnej 7.600 sztuk trzody chlewnej rocznie, ale, wbrew stanowisku powódki, nie oznacza to, że pozwana miała dostarczyć powódce elementy nie przewidziane w szczegółowej ofercie wyposażenia tuczarni trzody chlewnej. Kwestia braku śrutownika pojawiła się dopiero na etapie wykonywania umowy przez pozwaną. Pozwana nie zobowiązała się dostarczyć powódce tego urządzenia i nie ma podstaw do obciążania jej kosztami jego zakupu.

Na uwzględnienie nie zasługiwało też żądanie zasądzenia kwoty 14.701,42 złotych tytułem odsetek od kredytu naliczonych powódce z uwagi na nieterminowe wykonanie umowy przez pozwaną. Podkreślenia wymaga, że z uzasadnienia pozwu wynika, iż powódka domaga się od pozwanej zwrotu odsetek od udzielonego powódce kredytu dlatego, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 29 września 1994 roku o rachunkowości (j.t. Dz. U. z 2002 roku, Nr 76, poz. 699 ze zm.) koszty obsługi zobowiązań zaciągniętych w celu modernizacji środków trwałych poniesione do dnia przyjęcia do użytku zwiększają koszt modernizacji. Powódka abstrahuje od pojęcia szkody w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Powódka, jak trafnie wskazał Sąd Okręgowy, nie wykazała, że na skutek niewykonania w terminie umowy przez pozwaną musiała płacić wyższe odsetki od kredytu niż te, które płaciłaby przy terminowym wykonaniu umowy przez pozwaną.

Przechodząc do apelacji pozwanej należy wskazać, że choć pismem z dnia 29 lutego 2008 roku pozwana zgłosiła zakończenie robót montażowych systemu żywienia płynnego, żywienia suchego oraz wentylacji, jednocześnie zgłaszając gotowość przeprowadzenia rozruchu i przekazania obiektu w użytkowanie powódce oraz objęcia obiektu ochroną gwarancyjną (k. 391), to zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości, że w tej dacie systemy wentylacji i żywienia wykonane przez pozwaną nie były wolne od wad. Z art. 643 k.c. wynika, że zamawiający obowiązany jest odebrać dzieło, które przyjmujący zamówienie wydaje mu zgodnie ze swym zobowiązaniem. Jeżeli zatem zaoferowane do oddania dzieło okazuje się niekompletne, nie odpowiada umówionym cechom lub wykazuje inne wady, odpada obowiązek jego odbioru przez zamawiającego (por. Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania, Tom 2 pod red. G. Bieńka, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2006, s. 200).

Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 29 października 2009 roku, jak wskazano powyżej, przesądza, że pozwana wykonała w całości przedmiot umowy z dnia 12 maja 2007 roku i oddała powódce ten przedmiot nie później niż w dniu 5 sierpnia 2008 roku. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje też podstaw do przyjęcia, że powódka zaczęła faktycznie użytkować wykonane przez pozwaną systemy wentylacyjny i żywieniowy wcześniej niż w dniu 21 maja 2008 roku. Takiej podstawy nie stanowią zeznania świadków wskazanych w apelacji pozwanej. Skoro powódka zaczęła faktycznie użytkować wykonane przez pozwaną systemy wentylacyjny i żywieniowy nie wcześniej niż w dniu 21 maja 2008 roku, a w umowie kredytowej, jaką powódka zawarła z Bankiem Spółdzielczym w B. przewidziano, że zakończenie inwestycji nastąpi w dniu 29 kwietnia 2008 roku, to konieczne było podpisanie do tej umowy kredytowej aneksu nr (...) z dnia 29 kwietnia 2008 roku, w którym wskazano nowy termin zakończenia inwestycji. Stosownie do art. 471 k.c. pozwana winna zatem zwrócić powódce poniesione przez nią koszty związane z podpisaniem tego aneksu w kwocie 50 złotych.

Dlatego obie apelacje podlegały oddaleniu w oparciu o art. 385 k.p.c.

O kosztach procesu za drugą instancję orzeczono mając na uwadze wynik postępowania odwoławczego oraz treść art. 100 zdanie drugie k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c., art. 108 § 1 k.p.c. i art. 109 k.p.c., a także § 6 pkt 7 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (j.t. Dz. U. z 2013 roku, poz. 461).

Link :
Artykuły rss
Sędziowskie normy produkcyjne
Co jakiś czas słychać skargi, że sędzia był nieprzygotowany, nie znał akt... i ja w te (...)
Więźniowie na rzecz środowiska
Jak co roku Służba Więzienna włączyła się do międzynarodowej kampanii ekologicznej „Sprzątanie Świata – Polska 2014”, (...)
Przyjazne przesłuchanie - seminarium FDN i MS
9 października Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Fundacja Dzieci Niczyje zorganizowały seminarium „Przyjazne przesłuchiwanie dzieci oraz innych szczególnych (...)
1/222