Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Orzeczenia sądów apelacyjnych
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2013-10-16
Wydział :
II Wydział Karny
Sygnatura :
II AKa 300/13
Przewodniczący :
Wojciech Kociubiński
Sędziowie :
do SA Krzysztof Płudowski,
,Andrzej Krawiec,
Protokolant :
Marzena Dobrowolska
Hasła :
Przestępstwa Przeciwko Zdrowiu
Przepisy :
art. 13 par. 1 kk w zw.z art. 156 par. 1 pkt 2 i art. 157 par. 2 kk w zw.z art. 11 par. 2 kk
Treść :

Sygn. akt II AKa 300/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 października 2013 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Wojciech Kociubiński

Sędziowie:

SSA Andrzej Krawiec (spr.)

SSO del. do SA Krzysztof Płudowski

Protokolant:

Marzena Dobrowolska

przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Marka Szczęsnego

po rozpoznaniu w dniu 16 października 2013 r.

sprawy J. K.

oskarżonego z art. 13 §1 kk w zw. z art. 148 § 1 kk i art. 157 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk

z powodu apelacji wniesionej przez oskarżonego

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 21 czerwca 2013 r. sygn. akt III K 29/13

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że z opisu przypisanego oskarżonemu J. K. czynu eliminuje ustalenie, iż w zamiarze bezpośrednim usiłował on dokonać zabójstwa J. C. i w to miejsce przyjmuje, że w okolicznościach opisanych w pkt I części dyspozytywnej, działając w zamiarze ewentualnym, oskarżony usiłował spowodować u wspomnianego J. C. ciężki uszczerbek na zdrowiu, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z powodu obrony i ucieczki pokrzywdzonego, powodując u niego obrażenia ciała opisane w pkt I części dyspozytywnej orzeczenia, w związku z czym z kwalifikacji prawnej czynu eliminuje art. 13 §1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k., a co za tym idzie czyn ten kwalifikuje z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując za podstawę wymiaru kary pozbawienia wolności art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. karę tę obniża do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy;

II.  na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu na poczet kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 1 lipca 2012 r. do 3 lipca 2012 r.;

III.  w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

IV.  zwalnia oskarżonego J. K. od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze;

V.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. B. 600 zł tytułem wynagrodzenia za nieopłaconą obronę z urzędu oskarżonego w postępowaniu odwoławczym i 138 zł tytułem zwrotu VAT.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Opolu rozpoznał sprawę J. K. oskarżonego o to, że :

I.  w dniu 1 lipca 2012 roku ok. godz. 21.00 w mieszkaniu przy ul. (...) w B., woj. (...) spowodował uszkodzenia ciała J. C. w ten sposób, iż przy użyciu noża zadawał mu uderzenia w okolice twarzy oraz prawej ręki w wyniku czego doznał on obrażeń w postaci rany ciętej lewego policzka, rany ciętej wargi dolnej, kciuka prawej ręki oraz ramienia prawego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój trwający nie dłużej niż 7 dni;

tj. o czyn z art. 157 § 2 k.k.

II.  w dniu 1 lipca 2012 roku ok. godz. 21.00 w mieszkaniu przy ul. (...) w B., woj. (...) groził J. C. pozbawieniem życia, czym wzbudził w pokrzywdzonym uzasadnioną obawę, że groźba ta zostanie spełniona;

tj. o czyn z art. 190 § 1 k.k.

Po rozpoznaniu tej sprawy Sąd Okręgowy w Opolu wyrokiem z dnia 21 czerwca 2013 r. w miejsce zarzucanych oskarżonemu J. K. czynów, opisanych w punktach I i II części wstępnej, uznał wymienionego oskarżonego za winnego tego, że w dniu 1 lipca 2012 r. ok. godz. 21.00 w mieszkaniu przy ul. (...) w B., woj. (...), działając w zamiarze bezpośrednim, poprzez zadawanie ciosów nożem m.in. w klatkę piersiową oraz w głowę, usiłował dokonać zabójstwa J. C., lecz zamierzonego celu nie osiągnął wskutek obrony i ucieczki pokrzywdzonego, w wyniku czego pokrzywdzony doznał obrażeń w postaci rany ciętej lewego policzka, rany ciętej wargi dolnej, kciuka prawej ręki oraz ramienia prawego, które to obrażenia spowodowały naruszenie czynności narządu ciała i rozstrój trwający nie dłużej niż 7 dni – to jest czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k. i za to na podstawie art. 14 §1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., przy zastosowaniu art. 60 § 2 i § 6 pkt 2 k.k. wymierzył mu karę 5 lat pozbawienia wolności.

P o n a d t o:

- na podstawie art. 63 § 1 k.k. zaliczył oskarżonemu na poczet kary pozbawienia wolności okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 1 do 3 lipca 2012 roku,

- na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. orzekł o dowodzie rzeczowym,

- zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych.

Wyrok powyższy zaskarżył obrońca J. K., zarzucając (dosłowny cytat):

„1. błąd w ustaleniach faktycznych Sądu przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść i polegający na przyjęciu, iż oskarżony J. K. działał z zamiarem pozbawienia życia pokrzywdzonego i realizował wypowiadane groźby zabicia J. C., w sytuacji, gdy szereg okoliczności sprawy takich jak rodzaj doznanych przez pokrzywdzonego obrażeń ciała, intensywność zadawanych ciosów i ich siła, zaprzestanie przez oskarżonego działań napastniczych wskazuje, iż oskarżony zamiaru przypisanego mu przez sąd nie posiada.

2. wewnętrzną sprzeczność w ocenie stanu faktycznego polegającą na tym, iż Sąd z jednej strony wskazał na wybór narzędzia, jako na okoliczność przemawiającą za ustaleniem zamiaru zabójstwa, z drugiej zaś przyjął, iż oskarżony działał w zamiarze nagłym, która to okoliczność implikuje brak przemyślanego wyboru narzędzia”.

Podnosząc wskazane zarzuty apelujący wniósł o:

„1. zmianę zaskarżonego wyroku poprzez przyjęcie, iż czyn oskarżonego J. K. wyczerpywał znamiona przestępstw opisanych w przepisie art. 157 § 2 k.k. i 190 § 1 k.k., a co za tym idzie o wydatne złagodzenie orzeczonej kary pozbawienia wolności i rozważenie możliwości warunkowego zawieszenia jej wykonania;

ewentualnie:

2. o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Opolu do ponownego rozpoznania”.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja zasługuje częściowo na uwzględnienie.

Zgodzić należy się z poglądem apelującego, że stanowisko Sądu I instancji, iż oskarżony J. K. działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa J. C. jest zbyt daleko idące. Istniejący po stronie oskarżonego zamiar zabójstwa pokrzywdzonego Sąd meriti wywodzi przede wszystkim z rodzaju użytego narzędzia (duży nóż kuchenny) oraz z faktu, że zwerbalizował on swój zamiar słowami „ zabiję cię” (str. 11 in fine – 12 uzasadnienia orzeczenia). Tymczasem autor apelacji trafnie wskazuje na sposób działania J. K. tempore criminis. Oskarżony nie był na tyle agresywny i zdeterminowany, aby poprzez swoje zachowanie uwidocznił zamiar zabójstwa ofiary (nie kierował on w stronę pokrzywdzonego ciosów nożem w postaci pchnięć, gdyż spowodował jedynie rany cięte).

Sąd Okręgowy odwołał się w omawianej kwestii do zeznań J. C. z rozprawy. Podczas rozprawy w dniu 19 kwietnia 2013 r. pokrzywdzony opisując przebieg zdarzenia zeznał, że został zaatakowany przez oskarżonego nożem kuchennym, którym ten (cyt.) „ machał i dźgał, zadawał ciosy w ten i w ten sposób” (k. 162 in principio). Mając na uwadze powyższe należy wskazać, że z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej A. J. z dnia 10 lipca 2012 r. wynika, że J. C. doznał wyłącznie ran ciętych policzka lewego, wargi, ramienia prawego oraz kciuka prawego (k.40). Z opinii tej wynika zatem, że pokrzywdzony nie doznał żadnej rany kłutej, co z kolei wskazuje, że oskarżony nie dążył do zadania ofierze ciosów śmiertelnie niebezpiecznych (w postaci pchnięć). Osoba atakowana tak niebezpiecznym narzędziem jak przedmiotowy nóż kuchenny, broniąca się przed napastnikiem jedynie „gołymi rękami” nie miałaby żadnych szans na uniknięcie śmiertelnego ciosu, gdyby rzeczywiście takim właśnie zamiarem kierował się sprawca ataku. Tymczasem z opisu zdarzenia przedstawionego przez J. C. wynika, że oskarżony działał w istocie chaotycznie, a fakt że działanie to spowodowało wyłącznie rany cięte (a nie kłute) u ofiary świadczy, iż ciosy nożem nie były mierzone (jako pchnięcia) w określone miejsca organizmu pokrzywdzonego.

Nie należy przy tym przeceniać wypowiedzianych przez oskarżonego w trakcie zdarzenia słów „zabiję cię”, albowiem jego ówczesne działanie sprowadzające się do „wymachiwania” nożem i zadawania ran ciętych (a nie pchnięć) nie potwierdzało owej groźby.

W przedstawionej wyżej sytuacji, po dokonaniu analizy opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko autora apelacji, że oskarżony nie działała tempore criminis z zamiarem zabójstwa pokrzywdzonego.

Sąd odwoławczy nie podzielił natomiast poglądu apelującego, że oskarżonemu można przypisać jedynie przestępstwo skutkowe z art. 157 § 2 k.k. W ocenie Sądu Apelacyjnego J. K., działając z zamiarem ewentualnym, usiłował spowodować u J. C. ciężki uszczerbek na zdrowiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k.

Z materiału poglądowego zawartego na kartach 21-22 akt sprawy wynika, że pokrzywdzony doznał m.in. rozległej rany ciętej w okolicy oka lewego (opisanej przez biegłego jako rana cięta policzka lewego – k. 40). Podczas rozprawy biegły stwierdził, że (cyt.) „ Nie trzeba wiedzy biegłego do tego aby wiedzieć, że urazy narzędziem ostrym kończystym w okolicach oczu mogą spowodować ciężkie skutki, łącznie z kalectwem” (k.218). Skoro zatem oskarżony operował nożem w okolicach twarzy (głowy) pokrzywdzonego, powodując swoim działaniem m.in. wspomnianą ranę ciętą policzka lewego (w bezpośredniej bliskości oka lewego) oraz ranę ciętą wargi dolnej (vide k. 40), tym samym musiał on przewidywać, że może w ten sposób spowodować u ofiary ciężki uszczerbek na zdrowiu i godził się z tym (skoro ponawiał uderzenia – cięcia nożem w tę część ciała pokrzywdzonego). To, że skutek taki nie nastąpił wynikało z faktu, że pokrzywdzony podjął obronę przed napastnikiem, a następnie zdołał zbiec z miejsca zdarzenia. Brak wspomnianego wyżej skutku wynikał zatem z przyczyn od oskarżonego niezależnych.

W tym stanie rzeczy, mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że J. K. dopuścił się czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. W takim też kierunku Sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok.

Mając na uwadze powyższe okoliczności należało rozważyć czy zmiana kwalifikacji prawnej w podanym wyżej zakresie, polegająca na wyeliminowaniu art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. i przyjęciu w to miejsce kwalifikacji prawnej z art. 13 §1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., nie wiąże się z naruszeniem art. 455 k.p.k. (zd. pierwsze), poprzez niedozwoloną przez ten przepis zmianę ustaleń faktycznych. Godzi się w związku z tym odwołać do poglądów przedstawicieli doktryny w omawianej materii. Jan Grajewski na tle owej kwestii w Komentarzu do art. 455 k.p.k. (LEX teza nr 2) wywodzi co następuje: „ W piśmiennictwie trafnie podnosi się, że <<upoważnienie do orzekania niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów oznacza, że sąd odwoławczy może poprawić wadliwą kwalifikację prawną nawet wówczas, gdy kwestia rozstrzygnięcia co do winy (a więc również co do kwalifikacji prawnej) znalazła się poza zakresem zaskarżenia, a także wówczas, gdy kwestia ta znalazła się wprawdzie w zakresie zaskarżenia, ale w środku odwoławczym nie sformułowano zarzutu, którego uwzględnienie powinno prowadzić do zmiany kwalifikacji prawnej czynu przyjętej przez sąd pierwszej instancji >> (por. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, Kodeks ..., 2007, t. II, s. 780)”.

Opierając się na powyższym należy dojść do przekonania (a contrario), że skoro w środku odwoławczym (wniesionym przez obrońcę oskarżonego) sformułowany został zarzut dotyczący kwalifikacji prawnej danego czynu, w granicach tego zarzutu może dojść do zmiany owej kwalifikacji przez Sąd odwoławczy połączonej ze zmianą ustaleń faktycznych. Nie dochodzi w takiej sytuacji do obrazy art. 455 (zd. pierwsze) k.p.k. Dopuszczalność takiej zmiany akceptuje także inny Komentator – T. G.. W Komentarzu do art. 455 k.p.k. (Kodeks postępowania karnego, Komentarz, Wydawnictwo LEX, Warszawa 2008, str. 982) wywodzi on w tej kwestii, iż nie można wykluczyć tego, aby w postępowaniu odwoławczym (cyt.) „... mogły dojść do zmiany kwalifikacji prawnej w rozumieniu art. 399 § 1 in principio, a więc w konsekwencji – do zmiany ustaleń faktycznych w postępowaniu w II instancji, z tym wszak, że może się to odbywać tylko w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów oraz z uwzględnieniem kierunku środka odwoławczego ”.

Jak wspomniano uprzednio apelujący sformułował w omawianym zakresie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, implikujący błędną kwalifikację prawną czynu oskarżonego z art. 13 §1 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. Z tego względu zmiana kwalifikacji prawnej polegająca na wyeliminowaniu tego przepisu i przyjęciu przez Sąd odwoławczy w to miejsce art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. odbyła się w granicach podniesionego w tym zakresie zarzutu i była zgodna z kierunkiem zaskarżenia. Jest to zmiana na korzyść oskarżonego.

Kierunek środka odwoławczego jest to stosunek środka odwoławczego do interesów oskarżonego, które przez wskazaną wyżej zmianę kwalifikacji prawnej nie tylko nie ucierpiały, lecz wręcz przeciwnie – zmiana ta poprawiła jego sytuację, albowiem skutkowała obniżeniem orzeczonej wobec niego kary pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny wymierzył oskarżonemu na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Przy wymiarze tej kary Sąd odwoławczy miał na względzie wskazane przez Sąd meriti okoliczności obciążające, a to działanie oskarżonego tempore criminis pod wpływem alkoholu oraz jego uprzednią wielokrotną karalność (przedmiotowego czynu oskarżony dopuścił się będąc m.in. skazany w dniu 25 lutego 2010 r. przez Sąd Rejonowy w Brzegu za czyn z art. 157 § 1 k.k. na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności – k. 175).

Sąd Apelacyjny uwzględnił również przy wymiarze kary wskazane przez Sąd Okręgowy okoliczności łagodzące (str. 13 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) i w efekcie, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności obciążających i łagodzących, wymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności (oscylująca przy dolnej granicy zagrożenia ustawowego). Orzeczenie wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności w wymiarze pozwalającym na warunkowe zawieszenie jej wykonania i zastosowanie tej instytucji (co postuluje apelujący w pkt 1 in fine wniosków apelacji) nie wchodziło w grę z uwagi na jego uprzednią wielokrotną karalność.

Orzeczenie o kosztach postępowania odwoławczego opiera się o art. 624 § 1 k.p.k.

Koszty nieopłaconej obrony z urzędu w postępowaniu odwoławczym zasądzono od Skarbu Państwa na rzecz występującego w drugiej instancji obrońcy na podstawie art. 29 ustawy – prawo o adwokaturze.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu z 2013-10-16
Wydział :
II Wydział Karny
Sygnatura :
II AKa 310/13
Przewodniczący :
Barbara Krameris
Sędziowie :
Stanisław Rączkowski,
,Edward Stelmasik,
Protokolant :
Anna Turek
Hasła :
Odszkodowanie Za Niesłuszne Skazanie, Tymczasowe Aresztowanie Lub Zatrzymanie
Przepisy :
art. 552 kpk
Treść :

Sygn. akt II AKa 310/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 16 października 2013 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Barbara Krameris

Sędziowie:

SSA Stanisław Rączkowski

SSA Edward Stelmasik (spr.)

Protokolant:

Anna Turek

przy udziale prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Urszuli Piwowarczyk - Strugały

po rozpoznaniu w dniu 16 października 2013 roku

sprawy E. P. (1)

o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie

na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i wnioskodawczynię

od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu

z dnia 17 czerwca 2013 r. sygn. III Ko 222/12

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniża wysokość przyznanego E. P. (1) odszkodowania o 5.500 zł ( pięć tysięcy pięćset złotych) tj. do łącznej wysokości 86.810 zł (osiemdziesiąt sześć tysięcy osiemset dziesięć złotych) zasądzonego odszkodowania i zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od daty uprawomocnienia się wyroku;

II.  w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III.  stwierdza, że koszty procesu za postępowanie apelacyjne ponosi Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

E. P. (1), działając za pośrednictwem pełnomocnika, wniosła o zasądzenie na jej rzecz od Skarbu Państwa łącznie 1.726.870 zł. tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za szkodę związaną z tymczasowym aresztowaniem, zastosowany, w sprawie III K 27/10 Sądu Okręgowego we Wrocławiu. W uzasadnieniu wniosku podano, że w/w sprawie E. P. była tymczasowo aresztowana od 23.09.2009 r. do 28.02.2010 r. i w sprawie tej została w dniu 30 maja 2011 r. prawomocnie uniewinniona. Na kwotę dochodzonego roszczenia składały się następujące pozycje:

a)  odszkodowanie - 1.226.870 zł. z czego:

1)  40.460 zł. – utracone zarobki w czasie trwania aresztu,

2)  1.153.000 zł. utracone zarobki za okres 19 lat pozostały wnioskodawczyni do nabycia uprawnień emerytalnych,

3)  33.410 zł. – część kosztów procesu, z wyłączeniem kosztów obrony, poniesionych w sprawie III K 27/10 z czego:

- 19.760 zł. – to koszty przejazdów wnioskodawczyni na rozprawy,

- 13.650 zł. – to utracone zarobki wnioskodawczyni w trakcie trwania rozpraw.

b) zadośćuczynienie – 500.000 zł. (k. 1-12 T.I).

Sąd Okręgowy we Wrocławiu, wyrokiem z dnia 17.06.2013 r. żądanie powyższe uwzględnił w części w ten sposób, że:

I.  zasądził od Skarbu Państwa na rzecz E. P. (1) tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie łącznie 92.310 zł.

II.  dalej idące żądania oddalił (III Ko 222/12).

Wyrok ten zaskarżyli pełnomocnik wnioskodawczyni oraz prokurator.

Pełnomocnik E. P. (1) zaskarżył ten wyrok w części oddalającej żądanie ponad 92.310 zł. zarzucając:

1)  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, mający wpływ na treść orzeczenia, wynikający z błędnej oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie będącej skutkiem naruszenia przez sąd pierwszej instancji zasad wskazanych w art. 7 in fine kpk, a polegający na:

- uznaniu, że sytuacja wnioskodawczyni nie odbiegała od sytuacji innych osób bezprawnie pozbawionych wolności, w konsekwencji przyznaniu jej zadośćuczynienia w kwocie zaniżonej, nieadekwatnej do doznanych przez nią cierpień psychicznych i fizycznych, zastępując zasadę swobodnego uznania sędziowskiego uznaniem dowolnym;

- błędnym zaniżonym wyliczeniu odszkodowania za utracone przez wnioskodawczynię zarobki, które by osiągnęła przez okres faktycznego pozbawienia jej wolności przez okres 159 dni, biorąc pod uwagę zaświadczenie o zarobkach wnioskodawczyni z dnia 23 kwietnia 2013 r. przedłożone do sądu pierwszej instancji przez firmę (...), w której E. P. (1) była zatrudniona, a z którego wynika, że przez okres tymczasowego aresztowania osiągnęłaby dochód w wysokości co najmniej 60.540 zł. a nie jak przyjął sąd orzekający kwotę 40.460 zł.

2) obrazę przepisów postępowania mających wpływ na treść orzeczenia, tj:

- art. 410 i art. 7 kpk w zw. z art. 552 § 1 i § 4 kpk, polegającą na oparciu treści wyroku na dowolnie ocenionym materiale dowodowym, w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowego rozumowania i nie opartym na wiedzy i doświadczeniu życiowym, zastępując tym samym swobodne uznanie sędziowskie dowolnością, a także niepełnej analizie całokształtu materiału dowodowego ujawnionego w toku postępowania sądowego i pominięciu w toku tej analizy częściowo wniosków opinii biegłych sądowych, zeznań wnioskodawczyni, oraz zaświadczenia o zarobkach z firmy (...), co skutkowało wyciągnięciem wniosków sprzecznych z zebranym materiałem dowodowym, który prawidłowo oceniony, pozwoliłby na dokonanie odmiennych ustaleń faktycznych i zasądzenie zarówno odszkodowania, jak i zadośćuczynienia w wyższych kwotach niż uczynił to sąd pierwszej instancji.

- art. 424 § 1 pkt 1 i 2 kpk w zw. z art. 410 kpk w zw. z art. 2 § 2 kpk, art. 4 kpk poprzez pominięcie w uzasadnieniu jego istotnych elementów, w szczególności odnoszących się do poszczególnych faktów, które sąd uznał za udowodnione, oraz dowodów, na podstawie których te konkretne fakty uznał za udowodnione, tym samym de facto uniemożliwiając kontrole instancyjną zaskarżonego wyroku.

W szczególności sąd pierwszej instancji nie uczynił zadość obowiązkowi z art. 424 kpk przez brak wskazania na jakiej podstawie ustalił wysokość przyznanego odszkodowania za okres faktycznego pozbawienia wolności E. P. (1) przez okres 159 dni, nie odniósł się w ogóle na podstawie jakich dowodów ustalił wysokość utraconych zarobków w kwocie 40.460 zł. W szczególności, że z zaświadczenia pracodawcy wnioskodawczyni wynikała kwota o wiele wyższa.

3) rażącą obrazę przepisów prawa materialnego, mających wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 552 § 1 i § 4 kpk w zw. z art. 361 § 2 kc poprzez jego niezastosowanie i zasądzenie odszkodowania obejmującego jedynie utracone zarobki przez okres 159 dni pozbawienia wolności (damnum emergens), natomiast odmowie zasądzenia na rzecz wnioskodawczyni utraconych korzyści, które mogłaby osiągnąć, gdyby nie została pozbawiona wolności (lucrum cessans).

Wniósł ten apelujący o zmianę zaskarżonego wyroku przez podwyższenie zasądzonego odszkodowania i zadośćuczynienie o 274.630 zł.

Prokurator zaskarżył ten wyrok na niekorzyść E. P. (1) w części dotyczącej zasądzonego odszkodowania zarzucając:

I.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na bezpodstawnym przyjęciu, iż szkodę stanowi prosta suma dochodów wnioskodawczyni w okresie stosowania tymczasowego aresztowania oraz suma hipotetycznych dochodów w okresie 3 miesięcy po zwolnieniu podczas, gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego, w kontekście obowiązującej wykładni pojęcia odszkodowania, pozwala na zasądzenie z tego tytułu jedynie kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą uzyskanych dochodów a kwotą niezbędną dla potrzeb podstawowego utrzymania wnioskodawczyni i członków jej rodziny,

II.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, polegający na bezpodstawnym i dowolnym przyjęciu, iż bezpośrednim skutkiem tymczasowego aresztowania wnioskodawczyni było również jej pozostawanie bez zatrudnienia przez okres 3 miesięcy po opuszczeniu jednostki penitencjarnej.

Wniósł on o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Na wstępie stwierdzić należy, że zasadna i to jedynie częściowo okazała się apelacja prokuratora. Nie podzielono natomiast argumentów zawartych w apelacji pełnomocnika E. P. (1). Na uzasadnienie swego rozstrzygnięcia przedstawia Sąd Odwoławczy następujące motywy:

I.  co do apelacji prokuratora.

A.  W apelacji swej kwestionuje prokurator wysokość zasądzonego E. P. (1) podważając dwie pozycje, a mianowicie:

1.  wysokość zasądzonego wnioskodawczyni odszkodowania za czas trwania tymczasowego aresztowania, wywodząc, iż Sąd Okręgowy nie uwzględnił w tym zakresie wydatków jakie poniosłaby w tym czasie wnioskodawczyni, gdyby nie była aresztowana,

2.  fakt przyznania wnioskodawczyni odszkodowania za okres 3 miesięcy po uchyleniu tymczasowego aresztowania, chociaż zdaniem oskarżyciela, brak merytorycznych podstaw do przyznania takiego odszkodowania.

Sąd Apelacyjny podzielił jedynie te wywody oskarżyciela publicznego, w których stwierdza on, że odszkodowanie za niesłuszne tymczasowe aresztowanie nie może sprowadzać się do wyliczenia wysokości zarobków, które uzyskałaby osoba tymczasowo aresztowania, gdyby środka tego nie zastosowano. Nie zgodzono się natomiast z poglądem tego apelującego, jakoby problemy związane ze znalezieniem zatrudnienia po uchyleniu tymczasowego aresztowania nie wiązały się bezpośrednio ze stosowaniem przedmiotowego środka zapobiegawczego.

Oto argumenty wspierające powyższe stanowisko:

Ad. 1) Zauważono, że ustalając kwotę odszkodowania za czas trwania tymczasowego aresztowania E. B., przyjął Sąd Okręgowy, iż stanowi ją jedynie wysokość zarobków, jakie w tym czasie osiągnęłaby wymieniona wnioskodawczyni. Stanowiska tego nie sposób kwestionować, albowiem również we wniosku o odszkodowanie nie stwierdza się, aby na wysokość tego odszkodowania miały złożyć się także inne jakieś pozycje. W konsekwencji, w ślad za twierdzeniami wnioskodawczyni, przyjął Sąd Okręgowy, że w tym czasie tj. w ciągu 5 miesięcy tymczasowego aresztowania, zarobiłaby E. P. łącznie 8000 funtów tj. po 1600 funtów miesięcznie. Zważyć należy, że apelujący prokurator pozycji tej nie podważa, zgadzając się, iż istotne zarobki wnioskodawczyni w okresie od 23.09.2009 r. do 28.02.2010 r. kształtowałyby się na takim poziomie. Brak zaskarżenia wyroku w tym zakresie nie pozwala więc Sądowi Apelacyjnemu do skorygowania powyższej pozycji, chociaż powyższe ustalenie jest oczywiście dowolne. Sąd Okręgowy zupełnie bezkrytycznie odniósł się do twierdzeń wnioskodawczyni, jakoby jej uposażenie w firmie (...), poczynając od października 2009 r. miało wzrosnąć i to radykalnie, aż do kwoty 1600 funtów netto, chociaż na poparcie tych twierdzeń nie przedstawiła ona żadnych dowodów. Co więcej - zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób ewidentny ustaleniom tym przeczy. W tym miejscu, uprzedzając dalsze argumenty, stwierdzić należy, że jeszcze większym błędem dotknięte zostały ustalenia co do prognozowanych zarobków, jakie mogłaby osiągnąć E. P. po uchyleniu tymczasowego aresztowania. Przyjęto bowiem, że po uchyleniu tymczasowego aresztowania miałaby zarabiać rzekomo 14,067 funta na godzinę. Sąd Okręgowy nie wyliczył wprawdzie jaki byłby to zarobek w ciągu miesiąca, lecz ze wskazania, iż w ciągu 3 miesięcy zarobiłaby wnioskodawczyni w przeliczeniu na pieniądze polskie 36.850 zł. (str. 7 uzasadnienia) wynika, iż stanowi to kwotę 7.350 funtów a więc 2.430 funtów i to netto w miesiącu (7.350 f. : 3). Kwota ta jest zawyżona w stopniu rażącym, chociaż przy braku zaskarżenia takich ustaleń brak było podstaw do skorygowania wyroku w tym zakresie. Ustalenia powyższe, a więc co do tego, że:

a.  w trakcie tymczasowego aresztowania zarabiałaby E. P. po 1.600 funtów miesięcznie,

b.  po uchyleniu aresztu zarobki te miałyby wzrosnąć do 2.430 funtów miesięcznie

pozostają w oczywistej opozycji do:

1)  treści pisma jakie zostało skierowane do wnioskodawczyni przez firmę (...) (k. 23 i 24),

2)  danych o zarobkach E. P. osiągniętych w E. w sierpniu 2009 r. a więc w miesiącu poprzedzającym aresztowanie (k. 30), a także w innych wcześniejszych miesiącach (k. 32 – 41),

3)  treści pisma firmy (...) z 23.04.2013 r. w którym podano prognozowane zarobki E. P. w latach 2010-2013, gdyby nie rozwiązano z nią stosunku pracy (k. 167 i 171).

Właśnie do tego ostatniego dokumentu pragnie odwołać się Sąd Apelacyjny w pierwszym rzędzie. Treść jego jest wprawdzie mało precyzyjna, lecz w żadnym wypadku nie daje on podstawy do ustaleń, jakoby wskazano w nim godzinową kwotę zarobku pracownic zatrudnionych na takim stanowisku, jakie mogłaby zajmować E. P. (1) , gdyby nadal pracowała w tej firmie. Przecież w żadnym fragmencie tego pisma nie ma mowy, jakoby chodziło w nim o wynagrodzenie za godzinę pracy. Wręcz przeciwnie fakt wskazania 5 cyfr co do kwoty zarobku i to w odniesieniu do danych w odstępach 1 roku, dowodzi, iż wskazano tam roczne kwoty zarobków pracownic, zajmujących takie stanowisko, jakie wcześniej zajmowała także wnioskodawczyni. Wniosek ten ma oparcie w następujących przesłankach.

1) Po pierwsze – gdyby chodziło o wynagrodzenie za stawkę godzinową, to wskazano by kwotę maksimum 4 cyfrową, gdyż 1 funt to nie tysiąc, lecz sto pensów.

2) Po drugie – wniosek taki wynika także z faktu wskazania określonych dat.

Mianowicie – jest tam mowa o datach kwietniowych z odstępem jednorocznym, poczynając od 2010 r. a kończąc na 2013 r. Przyjęcie takich dat jest zrozumiałe, gdy zważy się, iż E. P. (1) została zatrudniona w E. poczynając od 6 kwietnia 2009 r. (k. 51-54). W tej sytuacji prognozowany zarobek tej oskarżonej o jakim mowa w piśmie wyżej cytowanym tj:

- „kwiecień 2010 – F 14.067” należy odczytywać jako roczny zarobek od kwietnia 2009 r. do kwietnia 2010 r.

- „kwiecień 2011 – F 14.349” należy odczytywać jako sumę prognozowanych uposażeń od kwietnia 2010 r. do kwietnia 2011 r.

- „ kwiecień 2012 r. – F 14.853” należy interpretować jako sumę prognozowanych zarobków od kwietnia 2011 r. do kwietnia 2012 r.

- „kwiecień 2013 r. – F 15.680” należy interpretować jako sumę prognozowanych zarobków w okresie od kwietnia 2012 r. do kwietnia 2013 r.

Za taką interpretacją powyższego zaświadczenia przemawia pośrednio także i to, że w sierpniu 2009 r. a więc miesiąc przed aresztowaniem zarobki E. P. także były zbliżone do tych, jakie uzyskałaby w późniejszym czasie tj. brutto ok. 1200 funtów miesięcznie (k. 30), zaś w piśmie z dnia 14 września 2009 r. informującym o pozytywnym ukończeniu okresu próbnego nie ma żadnej mowy o tym, aby z tą chwilą zmieniły się warunki wynagrodzenia wnioskodawczyni (k. 23 i 24). W tym stanie rzeczy uznano, iż dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia, jakoby w trakcie aresztowania E. P. miała zarabiać 1600 funtów miesięcznie, a po uchyleniu aresztu ponad 2400 funtów miesięcznie, nie mają żadnego wsparcia w dowodach przedstawionych przez wnioskodawczynię. Są natomiast przesłanki do przyjęcia, że jej zarobki brutto w firmie (...) byłyby podobne jak innych pracownic, ( co wynika z pisma z k. 167 i 171), a więc wynosiłyby brutto ok. 1200 funtów tj. po odliczeniu podatku ok. 1000 funtów netto (k. 30). Zwrócić bowiem należy uwagę na fakt, że płaca roczna pracownic firmy (...) i zajmujących takie stanowisko, jak i oskarżona, wynosiła w 2009 – 2010 – 14.067 funtów a w roku następnym tj. 2010 – 2011 – 14349 funtów. Miesięczny przeciętny zarobek wynosił więc ok. 1200 funtów (14067 : 12 = 1160 funtów, a 14349 : 12 = 1200 funtów).

3) Przyjęte więc przez Sąd Okręgowy ustalenia co do prognozowanych zarobków E. P. w trakcie trwania tymczasowego aresztowania i później po uchyleniu tego środka w sposób rażący odbiegają od tych, jakie wynikają ze zgromadzonych dowodów. Z drugiej jednakże strony zauważyć należy, że ustalenia te nie zostały zakwestionowane w apelacji prokuratora. Przypomina więc Sąd Apelacyjny, że oskarżyciel publiczny domaga się aby, ustalając wysokość odszkodowania, uwzględnić także cyt: „ kwotę niezbędną dla potrzeb podstawowego utrzymania wnioskodawczyni i członków jej rodziny” (cytat z p. I zarzutów apelacji). Stanowisko powyższe jedynie w części jest zasadne. Gdyby bowiem uwzględnić w tym zakresie wszystkie wydatki, jakie ponosiłaby E. P., gdyby nie stosowano wobec niej aresztu w tym m.in. i na „ utrzymanie rodziny” (cytat z apelacji) wówczas trudno byłoby mówić o jakiejkolwiek szkodzie wnioskodawczyni, skoro nawet ona sama słuchana jako podejrzana w sprawie III K 77/09 przyznała, że cyt „ Jak się zarabia 1000 funtów, to nie ma z czego odłożyć” (cytat z k. 776 akt III K 77/09). W tym stanie rzeczy Sąd Apelacyjny prezentuje pogląd, iż przy ustaleniu wysokości odszkodowania wynikającego z utraty prognozowanych wynagrodzeń należy odliczyć wydatki, jakie ponosiłaby E. P. w związku z wykonywaniem pracy (koszty wyżywienia, koszty dojazdu do miejsca zatrudnienia). Nie ma natomiast podstaw, aby odliczyć w tym zakresie wydatki cyt. „ na utrzymanie rodziny”, skoro zważy się, iż w związku z tymczasowym aresztowaniem i utratą zarobków koszty utrzymania rodziny wnioskodawczyni musiały zostać skredytowane przez inne osoby. Stanowią więc one uszczerbek, który winien być zrekompensowany w niniejszym postępowaniu odszkodowawczym. W konsekwencji uznano, że przy ustaleniu odszkodowania winny być uwzględnione jedynie wydatki jakie poniosłaby E. P. w związku ze świadczeniem pracy. Dla ustalenia kwoty tych wydatków skorzystano z uprawnień, jakie wynikają z przepisu art. 322 kpc w zw. z art. 558 kpk i przyjęto, że wydatki te to równowartość 160 funtów w miesiącu. W konsekwencji ustalono, że w ciągu 5 miesięcy trwania tymczasowego aresztowania poniosłaby wnioskodawczyni wydatki związane ze swoim utrzymaniem (wyżywienie, środki higieny, koszty dojazdu do pracy) w łącznej wysokości 800 funtów (160 funtów x 5 miesięcy). O taką też kwotę należało obniżyć wysokość odszkodowania należnego za czas trwania tymczasowego aresztowania. W tym miejscu jedynie jeszcze raz powtórzyć należy stanowisko wyżej przedstawione, że nie był Sąd Apelacyjny władny korygować przyjętej w zaskarżonym wyroku kwoty prognozowanego wynagrodzenia wnioskodawczyni, gdyż pozycja ta przez oskarżyciela w tej części nie została zaskarżona. Faktycznie jednak łączny zarobek netto E. P. w trakcie trwania tymczasowego aresztowania wynosiłby nie 8000 funtów, lecz 5000 funtów (1000 funtów x 5 miesięcy). Przy braku apelacji w tym zakresie wystąpiła przeszkoda procesowa do podważenia ustaleń o zarobku wnioskodawczyni w łącznej wysokości 8000 funtów, to jest równowartości 40.460 zł. (strona 7 uzasadnienia zaskarżonego wyroku). W konsekwencji ustalono, iż powyższa kwota winna zostać pomniejszona o 800 funtów to jest o 4000 zł. (800 funtów x 5 zł.), a więc do 36460 zł. (40460 zł. - 4000 zł. = 36460 zł.). W tym też zakresie zaskarżony wyrok został skorygowany.

Ad. 2) Jak to już wcześniej wskazano, prokurator podważył zasadność przyznania E. P. odszkodowania za 3 miesiące pozostawania bez pracy po uchyleniu tymczasowego aresztowania. W tym zakresie stanowisko apelującego jest mało czytelne. W zarzucie apelacji sugeruje bowiem, iż brak podstaw do ustalenia, że cyt. „ bezpośrednim skutkiem tymczasowego aresztowania wnioskodawczyni było również jej pozostawanie bez zatrudnienia przez 3 miesiące po opuszczeniu jednostki penitencjarnej” (strona 2 apelacji). Z uzasadnienia apelacji wynika natomiast, iż nie wyklucza się, iż za okres pozostawania bez pracy winno być przyznane odszkodowanie, lecz rozważenia wymagają: (s.5 apelacji):

a) kwestia długości tego okresu, sugerując, iż przyjęty przez Sąd Okręgowy okres 3 miesięcy ma dowolny charakter,

b) a także ewentualne wydatki związane z utrzymaniem, stwierdzając, iż te wcześniejsze wywody co do ustalenia odszkodowania odnoszą się i do tej pozycji.

Oceniając te zarzuty, zauważyć na wstępie należy, że nawet apelujący prokurator jest co do tej drugiej pozycji mało konsekwentny. Z jednej bowiem strony neguje, aby brak zatrudnienia po uchyleniu tymczasowego aresztowania był konsekwencją wcześniejszego stosowania tego środka zaś w innym fragmencie apelacji przyznaje, iż brak takiej pracy może być następstwem niewątpliwie niezasadnego aresztowania.

Sąd Apelacyjny nie ma wątpliwości, że rozwiązanie stosunku pracy z wnioskodawczynią było konsekwencją jej tymczasowego aresztowania, bo wniosek taki ewidentnie wynika z pisma firmy (...) rozwiązującego umowę o pracę z E. P. (k. 25 – 28 akt). Chybiony jest także pogląd apelującego prokuratora, jakoby pozostawanie wnioskodawczyni bez pracy po uchyleniu tymczasowego aresztowania nie było konsekwencją stosowania takiego środka zapobiegawczego. Sąd Apelacyjny pomija kwestię zamieszkiwania tej wnioskodawczyni poza granicami Polski i związane z tym bariery w zakresie znalezienia jakiejkolwiek pracy. Gdyby jednak nawet wróciła ona do Polski ( z czym wiązałyby się określone problemy mieszkaniowe), to jest mało prawdopodobne, by jakąkolwiek pracę wkrótce znalazła. Zważyć należy, że po uchyleniu aresztu miała ona 47 lat oraz średnie wykształcenie. Jest więc powszechnie wiadomym, iż osoby takie miałyby i w Polsce problemy ze znalezieniem jakiejkolwiek pracy. Nie potrzeba więc szczególnych dowodów, by zdawać sobie sprawę z tego, że jeszcze większe problemy miała E. P. ze znalezieniem pracy w Anglii. Zasadnie więc Sąd Okręgowy uznał, iż 3 miesięczny okres był niezbędny dla poszukiwań takiej pracy. Przyznanie więc odszkodowania za taki czas pozostawania bez pracy było w pełni uzasadnione. Osobną oczywiście kwestią była kwota tego odszkodowania. Już we wcześniejszych fragmentach uzasadnienia wskazano, że gdyby E. P. nie była aresztowana jej zarobki oscylowałyby w granicach do 1000 funtów netto miesięcznie. Zarobek ten w ciągu 3 miesięcy wynosiłby więc w sumie ok. 3000 funtów (3 x 1000 funtów ) a więc ok. 15.000 zł. (3000 f x 5 zł.). Sąd Okręgowy przyjął jednak, że zarobek ten w ciągu tych 3 miesięcy wynosiłby w przeliczeniu na polskie złote 36850 zł. Ustaleń tych w apelacji prokuratora nie podważono, kwestionując jedynie możliwość uznania okresu pozostawania bez pracy, po uchyleniu aresztu, za bezpośredni skutek aresztowania. Sąd Apelacyjny nie był więc władny ustaleń tych podważyć. Za zasadne okazały się jedynie alternatywnie podniesione przez prokuratora zarzuty co do faktu pominięcia w tym zakresie wydatków, poniesionych przez wnioskodawczynię. W tym zakresie jest poza sporem, że gdyby E. P. pracowała to ponosiłaby także pewne wydatki, związane ze świadczeniem takiej pracy (koszty dojazdu). Korzystając z uprawnień, wynikających z treści art. 322 kpc w zw. z art. 558 kpk przyjęto, że miesięczne wydatki, związane ze świadczeniem pracy wynosiłyby 100 funtów. Przyjęcie takiej kwoty nie wydaje się być zawyżone, skoro zważy się, iż Sąd Okręgowy błędnie tj. w sposób rażąco zawyżony przyjął, iż zarobiłaby E. P. 2430 funtów miesięcznie.

W tym stanie rzeczy uznano, iż przyznana wnioskodawczyni kwota odszkodowania za 3 miesiące pozostawania bez pracy winna zostać skorygowana (obniżona) o 300 funtów (3 x 100 funtów) tj. o 1500 zł. (300 funtów x 5 zł.) Kwotę tego odszkodowania ustalono więc w rozmiarze 35350 zł. (36.850 zł. – 1500 zł. = 35.350 zł.).

W posumowaniu rozważań odnoszących się do apelacji prokuratora stwierdzić należy, iż kwota odszkodowania, zasądzonego na rzecz wnioskodawczyni skorygowana została łącznie o 5500 zł. (4000 zł. + 1500 zł.), a więc do łącznej wysokości 71.800 zł. (77.300 zł. – 5.500 zł.). Sąd Apelacyjny jest przy tym świadomy, że kwota ta odbiega od wielkości szkody faktycznie poniesionej przez E. P.. Zważyć bowiem należy, iż faktycznie mogłaby ona zarobić w trakcie 5 miesięcy, gdy trwało tymczasowe aresztowanie i w ciągu dalszych 3 miesięcy, gdy po zwolnieniu z zakładu karnego poszukiwała pracy, łącznie netto nie więcej niż 8000 funtów (8 x 100 funtów), przy czym faktyczna szkoda po odliczeniu wydatków (800 funtów + 300 funtów) wynosiłaby 6900 funtów (8000 – 1100). W przeliczeniu na polskie złote byłaby to więc równowartość 34.500 zł. (6900 f x 5 zł.). Kolejny raz powtórzyć jednak należy stanowisko, że w apelacji prokuratora nie zostały zakwestionowane ustalenia Sądu Okręgowego co do wysokości prognozowanych wynagrodzeń E. P. w trakcie aresztowania i po uchyleniu tego środka. Stąd też w instancji odwoławczej ustalenia te nie mogły zostać skorygowane. W konsekwencji więc kwota odszkodowania zawyżona została o pond 37 tysięcy złotych (71.800 zł. – 34.500 zł.).

II. co do apelacji pełnomocnika wnioskodawczyni.

Jak to już wyżej zasygnalizowano, Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zarzutów, zawartych w apelacji pełnomocnika E. P.. Przypomnieć należy, iż skarżący ten:

1) po pierwsze – kwestionował kwotę zasądzonego wnioskodawczyni odszkodowania i to w zakresie:

a) wysokości odszkodowania za czas trwania tymczasowego aresztowania, domagając się podwyższenia tej kwoty do 60540 a więc o 20080 zł. (60540 zł. – 40460 zł),

b) wielkości odszkodowania należnego E. P. za czas pozostawania bez pracy po uchyleniu aresztu, domagając się, by odszkodowanie to obejmowało roczny okres pozostawania jej bez pracy nie zaś 3 miesięcy – jak to przyjęto w zaskarżonym wyroku. W konsekwencji wniósł o podwyższenie z tego tytułu kwoty odszkodowania do 147.400 zł. a więc o dalsze 110.550 zł. (147.400 zł. – 36850 zł.).

Z podsumowania tych dwóch pozycji wynika więc, że domaga się on podwyższenia odszkodowania o 130.630 zł. (20080 zł. + 110.550 zł.).

2) po drugie – kwestionuje on także wysokość zasądzonego zadośćuczynienia, domagając się podwyższenia go do kwoty 159.000 zł. a więc o 144.000 zł. (159.000 zł. – 15.000 zł.).

W sumie więc wnosi on o zmianę zaskarżonego wyroku przez podwyższenie łącznej kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia o 274.6390 zł. (strona 3 apelacji). Taka też kwota wynika, gdy podsumuje się obie kwestionowane pozycje tj.

- odszkodowanie – 130.630 zł.

- zadośćuczynienie - 144.000 zł.

----------------------------

Razem 274.630 zł.

Żądania tego nie uwzględniono z następujących powodów.

Ad 1) Przede wszystkim za niezasadne i to w stopniu oczywistym jest żądanie podwyższenia kwoty przyznanego odszkodowania. Zważyć należy, iż w poprzednim fragmencie niniejszego uzasadnienia, gdy analizowano apelację prokuratora, wykazano, że kwota odszkodowania zasądzona E. P. została zawyżona i to o ponad 37 tysięcy złotych. U podstaw tego błędu legły błędy Sądu Okręgowego w zakresie ustalenia wynagrodzenia, jakie mogłaby otrzymywać wnioskodawczyni, gdyby nie została aresztowana i nadal pracowała w firmie (...). Jej roczne wynagrodzenie brutto sięgałoby bowiem 14 tysięcy funtów, a więc w miesiącu nie zarobiłaby więcej niż do 1 tysiąca funtów netto. Wytknięto Sądowi Okręgowemu nadto, że odszkodowanie utożsamił z wysokością utraconych zarobków, pomijać przy tym kwestię wydatków, jakie poniosłaby wnioskodawczyni dla osiągnięcia tego wynagrodzenia. Aby uniknąć zbędnych powtórzeń, odwołuje się Sąd Apelacyjny w tym zakresie do wcześniejszych fragmentów niniejszego uzasadnienia, odnoszących się do rozważań nad apelacją prokuratora. Uzupełniająco jedynie podnieść należy, iż nie podzielono sugestii apelującego, jakoby do bezpośrednich następstw aresztowania należało pozostawanie wnioskodawczyni bez pracy przez okres aż 12 miesięcy. Kiedy oceniano apelację prokuratora, prezentującego pogląd diametralnie odmienny niż pełnomocnik wnioskodawczyni, przedstawiono argumenty, iż są merytoryczne podstawy do przyznania E. P. odszkodowania za okres 3 miesięcy po uchyleniu tymczasowego aresztowania, jako w pełni wystarczający do znalezienia odpowiedniego zatrudnienia. Dalsza postawa wnioskodawczyni w zakresie pozostawania bez pracy poza wyżej podany czas nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. W szczególności zaś brak podstaw do uznania, by tak długotrwała bezczynność w zakresie poszukiwania pracy miała bezpośredni związek z tymczasowym aresztowaniem.

Ad. 2) Sąd Apelacyjny nie widzi także żadnych merytorycznych podstaw do kwestionowania wysokości zadośćuczynienia, zasądzonego wnioskodawczyni zaskarżonym wyrokiem, uznając, iż kwota 15.000 zł. w pełni rekompensuje dolegliwości, wynikające z trwającego 5 miesięcy i tydzień bezzasadnego tymczasowego aresztowania. Wydaje się, iż oceniając powyższą kwotę nie można pomijać faktu, iż Sąd Okręgowy o blisko 100 % zawyżył wysokość odszkodowania jakie winno być przyznane wnioskodawczyni (patrz: fragmenty rozważań odnoszące się do apelacji prokuratora).

W konsekwencji, zaskarżony wyrok utrzymano w mocy. Orzeczenie o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze oparto na art. 554 § 2 kpk.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-11-12
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 505/13
Przewodniczący :
Piotr Prusinowski
Sędziowie :
Bohdan Bieniek,
,Marek Szymanowski,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Spółka ,  Kapitał Początkowy
Przepisy :
art. 174 ust. 2 ustawy o emerytirach i rentach
Treść :

Sygn.akt III AUa 505/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 12 listopada 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Piotr Prusinowski (spr.)

Sędziowie: SA Bohdan Bieniek

SA Marek Szymanowski

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 listopada 2013 r. w B.

sprawy z odwołania J. C.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P.

o wartość kapitału początkowego

na skutek apelacji wnioskodawcy J. C.

od wyroku Sądu Okręgowego w Ostrołęce III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 26 lutego 2013 r. sygn. akt III U 848/12

I.  zmienia zaskarżony wyrok w pkt I i II i poprzedzającą go decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w P. w ten sposób, że zalicza J. C. do ustalenia wartości kapitału początkowego okres zatrudnienia w Spółdzielni Kółek Rolniczych w R. od dnia 1 maja 1976 r. do dnia 20 października 1976 r.,

II.  oddala apelację w pozostałym zakresie.

Sygn. akt III AUa 505/13

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 25.10.2012r. ZUS odmówił J. C. zaliczenia do ustalenia wartości kapitału początkowego okresu zatrudnienia w Spółdzielni Kółek Rolniczych w R. od 20.04.1976r. do 29.10.1976r.

W odwołaniu od tej decyzji J. C. domagał się jej zmiany i zaliczenia w/w okresu zatrudnienia podnosząc, że okres ten wykazał zeznaniami świadków.

W odpowiedzi na odwołanie organ rentowy wniósł o jego oddalenie wskazując, że na okoliczność w/w zatrudnienia J. C. nie przedłożył żadnych dokumentów, a zeznania świadków nie wnoszą nowych okoliczności. W tej sytuacji zdaniem ZUS brak było podstaw do uwzględnienia do stażu pracy okresu od 20.04.1976r. do 29.10.1976r.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce wyrokiem z dnia 26 lutego 2013 r. zmienił zaskarżoną decyzje i zaliczył wnioskodawcy do ustalenia kapitału początkowego okres zatrudnienia w Spółdzielni Kółek Rolniczych w R. od dnia 1 lipca 1976 r. do dnia 30 września 1976 r. W pozostałym zakresie odwołanie oddalił. Sąd ten odwołał się do treści przepisu art. 174 ust 2 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Wskazał, że przy ustalaniu kapitału uwzględnia się okresy składkowe. Podkreślił, że zgodnie z art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS za okresy składkowe uważa się przypadające przed dniem 15 listopada 1991r. okresy, za które została opłacona składka na ubezpieczenie społeczne albo za które nie było obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne, w tym okresy zatrudnienia po ukończeniu 15 lat życia na obszarze Państwa Polskiego - w wymiarze nie niższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy, jeżeli w tych okresach pracownik pobierał wynagrodzenie lub zasiłki z ubezpieczenia społecznego: chorobowy, macierzyński lub opiekuńczy albo rentę chorobową. Na podstawie dostępnego materiału dowodowego Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał, że w okresie od dnia 1 lipca 1976 r. do dnia 30 września 1976 r. wnioskodawca był zatrudniony w Spółdzielni Kółek Rolniczych w R.. Okoliczność ta została potwierdzona zeznaniami świadków. Sąd zastrzegł jednak, że zeznania te nie dają podstawy do precyzyjnego określenia dat granicznych tego zatrudnienia. Analogiczny wniosek skierował pod adresem wypowiedzi wnioskodawcy. Wskazał, że miarodajne, w zakresie ustalenia okresu świadczenia pracy przez wnioskodawcę, są dane wynikające z akt Sądu Rejonowego w Ostrołęce o sygn IC 1074/78. W sprawie tej Spółdzielnia Kółek rolniczych w R. dochodziła od J. C. zapłaty kwoty 14.527zł. Wskazywała, że J. C. był zatrudniony w (...) w okresie od lipca 1976r. do września 1976r. i wykonywał wówczas prace polowe u swoich rodziców i innych rolników, a jednocześnie prac tych nie wykazywał w kartach pracy, a otrzymanych z tego tytułu kwot nie przekazywał Spółdzielni. Z akt sprawy IC 1074/78 wynika, że odwołujący uznał powyższe roszczenie a Sąd uwzględnił powództwo. W oparciu o dane zawarte w treści pozwu w sprawie IC 1074/70 Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał, że jako początek zatrudnienia J. C. należy przyjąć datę 1.07.1976 r., a jako datę końcową dzień 30.09.1976 r. Tylko te daty zostały w sposób wiarygodny wykazane przez odwołującego, a zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie upoważnia do podzielenia dalej idących twierdzeń wnioskodawcy.

Apelacje wniósł J. C.. Nie sformułował wniosków i zarzutów środka odwoławczego. Ograniczył się do polemiki z ustaleniami Sądu pierwszej instancji. Ponownie wskazał, że wykonywał pracę w Spółdzielni Kółek Rolniczych w R. w okresie od dnia 20 kwietnia 1976 r. do dnia 29 października 1976 r. Podkreślił, że okres ten został potwierdzony przez zeznania świadków.

Sąd Apelacyjny zważył:

Apelacja jest zasadna, choć nie z racji siły argumentów przedstawionych w środku odwoławczym. Opierając się jedynie na zeznaniach świadków nie sposób przyjąć, że wnioskodawca był zatrudniony w Spółdzielni Kółek rolniczych w R. w terminie przez niego wskazanym. W sprawie pojawił się jednak nowy dowód. Po wydaniu wyroku przez Sąd Okręgowy w Ostrołęce nadesłane zostały akta osobowe wnioskodawcy z Zakładu Usług (...) w L.. Znajduje się w nich oryginalne świadectwo pracy wystawione wnioskodawcy przez Spółdzielnię Kółek Rolniczych w R.. Potwierdza ono, że ubezpieczony wykonywał pracę (był zatrudniony na podstawie umowy o pracę) w okresie od dnia 1 maja 1976 r. do dnia 20 października 1976 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku traktorzysty. Sąd Apelacyjny nie ma podstaw aby kwestionować autentyczności tego świadectwa pracy. Zostało ono sporządzone przez pracodawcę zatrudniającego apelującego. Oznacza to, że zawarte w nim dane, co do okresu zatrudniania, są miarodajne. Dlatego należało w części podzielić apelacje wnioskodawcy i zgodnie z przepisem art. 386 § 1 k.p.c. orzec jak w punkcie I wyroku. Konsekwencją tego rozstrzygnięcia jest oddalenie apelacji w pozostałym zakresie na podstawie art. 385 k.p.c.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-11-05
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 506/13
Przewodniczący :
Maria Jolanta Kazberuk
Sędziowie :
Bohdan Bieniek,
,Piotr Prusinowski,
Protokolant :
Agnieszka Charkiewicz
Hasła :
Świadczenie Przedemerytalne
Przepisy :
art. 2 ustawy z dnia 30.04.2004r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz.U Nr 120 poz. 1252 ze zm.).
Treść :

Sygn.akt III AUa 506/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 listopada 2013r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący: SSA Maria Jolanta Kazberuk (spr.)

Sędziowie: SA Bohdan Bieniek

SA Piotr Prusinowski

Protokolant: Agnieszka Charkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 listopada 2013 r. w B.

sprawy z odwołania G. P.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O.

o świadczenie przedemerytalne

na skutek apelacji G. P.

od wyroku Sądu Okręgowego w Suwałkach III Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 6 marca 2013 r. sygn. akt III U 46/13

oddala apelację.

UZASADNIENIE

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. decyzją z dnia 17 grudnia 2012r., na mocy przepisów ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 roku o świadczeniach przedemerytalnych (Dz.U. nr 120 poz. 1252 ze zm.), przyznał G. P. prawo do świadczenia przedemerytalnego od dnia 13 listopada 2012 roku do dnia poprzedzającego dzień osiągniecia przez nią wieku 61 lat i 5 miesięcy.

W odwołaniu od powyższej decyzji G. P. domagała się jej zmiany w części dotyczącej okresu, na który ZUS przyznał jej świadczenie oraz ustalenia, że powinna je otrzymywać do ukończenia 60 roku życia i nabycia prawa do emerytury.

Sąd Okręgowy w Suwałkach III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 6 marca 2013r. oddalił apelację.

Sąd pierwszej instancji ustalił, że G. P. wystąpiła w dniu 12 listopada 2012r. z wnioskiem o świadczenie przedemerytalne. Wcześniej 30 kwietnia 2012r. rozwiązała z Pocztą Polską S.A. umowę o pracę, na podstawie porozumienia stron (art. 30 §1 k.p.), z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, określonych w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 13 marca 2003r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Od dnia 2 maja 2012r. była zarejestrowana w Powiatowym Urzędzie Pracy w E. jako osoba bezrobotna, w tym od 10 maja 2012r. do 9 listopada 2012r. pobierała zasiłek dla bezrobotnych. W tym czasie nie odmówiła bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, ani zatrudnienia w ramach prac interwencyjnych lub robót publicznych. Udowodniła ona staż ubezpieczeniowy w wymiarze 35 lat 1 miesiąca i 28 dni okresów składkowych i nieskładkowych.

Sąd Okręgowy powołał się na art. 2 ust. 1 pkt 5 oraz ust. 3 w/w ustawy i podkreślił, że odwołująca nie kwestionowała zasad przyznania świadczenia przedemerytalnego. Sporny pozostawał jedynie okres, na którym zostało przyznane świadczenie, uregulowany w art. 4 ust. 1 w/w ustawy. Podkreślił przy tym, że rozgraniczeniu w sprawie podlegały dwie kwestie: nabycia uprawnień do świadczenia przedemerytalnego oraz do emerytury, które odwołująca łączyła.

Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że prawo do świadczenia przedemerytalnego jest świadczeniem okresowym. W zaskarżonej decyzji data końcowa świadczenia przedemerytalnego została wskazana nie poprzez zapis wynikający z art. 4 ustawy o świadczenia przedemerytalnych, ale poprzez podanie konkretnego wieku emerytalnego 61 lat i 5 miesięcy. Organ rentowy odniósł się do wieku emerytalnego dla kobiet już zmienionego ustawą z dnia 11 maja 2012r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012r., poz. 637), która została ogłoszona w dniu 6 czerwca 2012r., a weszła w życie 1 stycznia 2013r.

Sąd dostrzegł, że w momencie wydania zaskarżonej decyzji w/w ustawa nie obowiązywała. Wcześniej zaś, tj. w momencie rozwiązania stosunku pracy dnia 30 kwietnia 2012r. nie była ona nawet uchwalona. Gdy odwołująca podjęła decyzję o przejściu na świadczenie przedemerytalne, ustawowy wiek emerytalny dla kobiet wynosił 60 lat. Jednak rzeczą powszechnie wiadomą było planowanie przez rząd zmian wieku emerytalnego.

Poza tym zdaniem Sądu pierwszej instancji ZUS błędnie wskazał w zaskarżonej decyzji dokładny wiek, do którego będzie trwało uprawnienie wnioskodawczyni do świadczenia przedemerytalnego. Organ rentowy powinien bowiem ograniczyć się do ogólnego wskazania, iż prawo do świadczenia przedemerytalnego będzie istniało do momentu ukończenia przez odwołującą wieku emerytalnego. Niefortunne sformułowanie w decyzji, które stało się podstawa odwołania, nie dyskwalifikowało jednak samej decyzji, która została wydana w sposób prawidłowy.

Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska odwołującej co do błędnego pouczenia jej przez pracowników ZUS-u oraz nieprawidłowej informacji zamieszonej na stronie internetowej organu rentowego. W oparciu o uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 listopada 2011r. (I UK 130/11, LEX 1129317) stwierdził, że w momencie rozpoczęcia procedury ubiegania się o świadczenie przedemerytalne skarżąca została prawidłowo poinformowana o obowiązującym wówczas stanie prawnym.

Apelację od powyższego wyroku złożyła G. P., wnosząc o jego zmianę. Podniosła, że organ rentowy wprowadził ją w błąd w kwestii jej prawa do emerytury, którą miała nabyć w wieku 60 lat, a nie jak wskazano w zaskarżonej decyzji w wielu 61 lat i 5 miesięcy.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna, gdyż Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy dokonał ustaleń stanu faktycznego i na tym gruncie trafnej oceny sprawy. Nie naruszył przy tym przepisów prawa procesowego i materialnego.

Sąd Apelacyjny w pełni podzielił ustalenia Sądu Okręgowego oraz argumentację prawną przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Istota zaskarżonej decyzji polegała na rozstrzygnięciu o prawie G. P. do świadczenia przedemerytalnego na podstawie przepisów ustawy z dnia 30 kwietnia 2004r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz.U. nr 120 poz. 1252 ze zm.). Art. 2 ust. 1 pkt 5 tej ustawy wskazuje, że przysługuje ono osobie, która do dnia rozwiązania stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy, w rozumieniu przepisów ustawy o promocji zatrudnienia, w którym była zatrudniona przez okres nie krótszy niż 6 miesięcy, posiada okres uprawniający do emerytury, wynoszący co najmniej 35 lat dla kobiet i 40 lat dla mężczyzn. Zgodnie z art. 2 ust. 3 tej ustawy świadczenie przedemerytalne przysługuje po upływie co najmniej 6 miesięcy pobierania zasiłku dla bezrobotnych, o którym mowa w ustawie o promocji zatrudnienia, jeżeli osoba ta spełnia łącznie następujące warunki: nadal jest zarejestrowana jako bezrobotna; w okresie pobierania zasiłku dla bezrobotnych nie odmówiła bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia lub innej pracy zarobkowej, w rozumieniu ustawy o promocji zatrudnienia, albo zatrudnienia w ramach prac interwencyjnych lub robót publicznych; złoży wniosek o przyznanie świadczenia przedemerytalnego w terminie nieprzekraczającym 30 dni od dnia wydania przez powiatowy urząd pracy dokumentu poświadczającego 6-miesięczny okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych.

Zasadą jest, że wnioski o świadczenia emerytalno-rentowe podlegają rozpoznaniu według stanu prawnego obowiązującego w dacie ich złożenia, chyba że z regulacji szczególnych lub intertemporalnych wynika, że mogą być stosowane inne zasady. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 września 2005r. (I UK 354/04, OSNP 2006/13-14/223).

Bezspornie G. P. w dacie złożenia wniosku o świadczenie przedemerytalne spełniła wyżej wymienione warunki. Dlatego ZUS prawidłowo przyznał jej prawo do świadczenia od 13 listopada 2012r., tj. od dnia następnego po dniu złożenia wniosku, w oparciu o art. 129 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. Dz.U.2009.153.1227 ze zm.). Zgodnie bowiem z tym przepisem świadczenia wypłaca się poczynając od dnia powstania prawa do tych świadczeń, nie wcześniej jednak niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek lub wydano decyzję z urzędu, z uwzględnieniem ust. 2.

ZUS rozstrzygnął stricte o prawie G. P. do świadczenia przedemerytalnego w oparciu o w/w przepisy, aktualne w dacie złożenia przez nią wniosku w dniu 12 listopada 2012r. Z kolei przy ocenie okresu, do którego należało przyznać jej prawo do świadczenia, organ rentowy prawidłowo uwzględnił regulacje intertemporalne, wydłużające od dnia 1 stycznia 2013r. okres zachowania tego prawa do dnia poprzedzającego dzień osiągniecia przez nią wydłużonego wieku emerytalnego 61 lat i 5 miesięcy.

Bezspornie w dacie złożenia przez G. P. wniosku o świadczenie 12 listopada 2012r., a następnie wydania zaskarżonej decyzji przez ZUS dnia 17 grudnia 2012r. obowiązywał jeszcze art. 4 ust. 1 pkt 3 w/w ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o świadczeniach przedemerytalnych (Dz.U.2004.120.1252) w brzmieniu, zgodnie z którym prawo do świadczenia przedemerytalnego ustawało z dniem osiągnięcia wieku 60 lat przez kobietę i 65 lat przez mężczyznę. Przepis ten jednak nie mógł być już stosowany wobec wnioskodawczyni. Ustawodawca zaplanował bowiem wprowadzenie od dnia 1 stycznia 2013r., na mocy art. 11 ustawy z dnia 11 maja 2012r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2012.637), art. 4 ust. 1 pkt 3 w/w ustawy w nowym brzmieniu, zgodnie z którym prawo do świadczenia przedemerytalnego miało ustać z dniem osiągnięcia wieku emerytalnego, o którym mowa w art. 24 ust. 1a i 1b oraz w art. 27 ust. 2 i 3 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Stosowany wobec wnioskodawczyni art. 24 ust. 1a pkt 18, dodany do ustawy emerytalnej także od dnia 1 stycznia 2013r., na podstawie art. 1 ust. 5 nowelizacji z dnia z dnia 11 maja 2012r. stanowi, iż wiek emerytalny dla kobiet urodzonych w okresie od dnia 1 stycznia 1957 r. do dnia 31 marca 1957 r. wynosi co najmniej 61 lat i 5 miesięcy.

Powyższe zmiany przepisów wydłużające wymagane do emerytury okresy zatrudnienia, a tym samym odsuwające w czasie możliwość obywateli przejścia na emeryturę były poprzedzone wieloletnimi i szerokimi konsultacjami społecznymi. Stąd wnioskodawczyni powinna posiadać orientację co do nieuchronnych zamierzeń ustawodawcy już w momencie, gdy podejmowała decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy w dniu 30 kwietnia 2012r. Warto dodać, że dnia 20 kwietnia 2012r. projekt ustawy w tym zakresie wpłynął już do Sejmu, o czym media powszechnie informowały społeczeństwo. Stąd ewentualna niewiedza wnioskodawczyni w tym zakresie nie mogła być usprawiedliwiona podnoszoną przez nią okoliczność uzyskania błędnej informacji w organie rentowym.

Należy podkreślić, że w ustawie zmieniającej z dnia 12 maja 2012r. znajduje się obowiązujący również od 1 stycznia 2013r. przepis przejściowy art. 17 ust. 1 pkt 2, zgodnie z którym osoby, które w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy mają ustalone decyzją organu rentowego prawo do świadczenia przedemerytalnego na podstawie ustawy z dnia z dnia 30 kwietnia 2004r. o świadczeniach przedemerytalnych zachowują te uprawnienia do dnia osiągnięcia wieku emerytalnego, o którym mowa w art. 24 ust. 1a i 1b oraz w art. 27 ust. 2 i 3 ustawy emerytalnej, chyba że prawo do świadczenia ustanie lub wygaśnie przed tym dniem. Czyli w sytuacji wnioskodawczyni, jak wynika z art. 24 ust. 1a ustawy emerytalnej, do dnia poprzedzającego ukończenie przez nią wieku emerytalnego 61 lat i 5 miesięcy. Powyższy przepis został opublikowany w Dzienniku Ustaw z dnia 6 czerwca 2012 r. (Dz.U.2012.637), a tym samym od tego dnia został wprowadzony do publicznej wiadomości. Do jego wejścia w życie w dniu 1 stycznia 2013r. obowiązywał zaś półroczny okres tzw. vacatio legis, w którym obywatele, w tym wnioskodawczyni, mogli bez przeszkód zapoznać się z jego treścią.

Reasumując, wnioskodawczyni złożyła wniosek o świadczenie przedemerytalne, gdy jeszcze obowiązywał przepis, który dawał jej możliwość pobierania świadczenia do dnia ukończenia przez nią wieku emerytalnego 60 lat. Jednak od dnia 1 stycznia 2013r. ustawodawca wydłużył powszechny wiek emerytalny (wobec skarżącej do 61 lat i 5 miesięcy) i przyjął, że konsekwencją zmiany powszechnego wieku emerytalnego będzie wydłużenie okresu wypłaty świadczeń przedemerytalnych, w tym również przyznanych przed dniem wejścia w życie w/w ustawy z dnia 11 maja 2012r. (uzasadnienie do projektu tej ustawy opublikowane na stronach: http://www.sejm.gov.pl i http://www.senat.gov.pl). Stąd G. P. będzie miała prawo do świadczenia przedemerytalnego do dnia osiągniecia wydłużonego wieku emerytalnego, chyba że z innych przyczyn ustanie ono lub wygaśnie przed tym dniem. Zgodnie bowiem z przepisem intertemporalnym art. 17 ust. 1 pkt 2 w/w ustawy osoby, które w dniu 1 stycznia 2013r. mają ustalone decyzją organu rentowego prawo do świadczenia przedemerytalnego zachowują je do dnia osiągniecia przewidzianego dla nich wieku emerytalnego, chyba, że prawo do świadczenia ustalenie lub wygaśnie przed tym dniem.

Skoro wiek emerytalny uległ wydłużeniu to jednocześnie wydłużył się okres, na który zostało przyznane świadczenie przedemerytalne. Organ rentowy trafnie uwzględnił tę okoliczność w zaskarżonej decyzji, przyznając wnioskodawczyni prawo do świadczenia przedemerytalnego do dnia poprzedzającego dzień osiągniecia przez nią wieku 61 lat i 5 miesięcy. Stąd apelacja od zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w tym zakresie podlegała oddaleniu.

Sąd Apelacyjny dokonał również analizy w/w przepisów przez pryzmat ich zgodności z konstytucyjnymi zasadami państwa prawnego i praw nabytych.

Pierwsza z tych zasad zawiera w sobie zasadę zaufania obywateli do państwa, z którą łączy się przez związki instrumentalne zasada ochrony praw nabytych (także niedziałania prawa wstecz). Zasadą ochrony praw nabytych objęte są zaś zarówno prawa nabyte w drodze skonkretyzowanych ostatecznie decyzji, przyznających świadczenia, jak i prawa nabyte in abstracto zgodnie z ustawą przed zgłoszeniem wniosku o ich przyznanie. Takie stanowisko zajmował również wielokrotnie Trybunał Konstytucyjny.

W orzeczeniu z dnia 11 lutego 1992r. (K 14/91) Trybunał Konstytucyjny stwierdził potrzebę ochrony ekspektatyw maksymalnie ukształtowanych, tj. takich, które spełniają wszystkie zasadniczo przesłanki ustawowe nabycia praw pod rządami danej ustawy bez względu na stosunek do nich późniejszej ustawy. Powołał się w tym względzie na samą naturę systemu ubezpieczeń społecznych opartą na założeniu: „w zamian za składki - wkład pracy tworzy się gwarancja przyszłych, stopniowo narastających praw”.

Trybunał Konstytucyjny postuluje zatem w swoim orzecznictwie silną ochronę świadczeń emerytalno-rentowych. Jednak dopuszcza modyfikacje i ograniczenia słusznie nabytych praw emerytalno-rentowych w sytuacjach wyjątkowych, np. w warunkach kryzysu gospodarczego w państwie i złego stanu finansów ubezpieczeń społecznych. W wyżej wymienionym orzeczeniu z dnia 11 lutego 1992r. Trybunał konstytucyjny stwierdził, że ustawodawca ma wręcz obowiązek podjąć odpowiednie kroki legislacyjne w takich warunkach, gdy tylko jest to konieczne, i o tyle kryzys gospodarki jest materią konstytucyjną. Co więcej szybkość zmian w obrębie stosunków gospodarczych i socjalnych, zwłaszcza w okresie zasadniczych przekształceń tych stosunków w dobie obecnej, przy jednoczesnej wyraźnie ograniczonej regulacji konstytucyjnych podstaw prawa ubezpieczeń społecznych w art. 70 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 Konstytucji, nakazuje przyznać ustawodawcy względnie szerokie pole swobody w kształtowaniu tego prawa. Podkreślił również, że nie można ograniczać praw emerytalno-rentowych bez spojrzenia na społecznie usprawiedliwione kryteria wyboru rozdziału środków finansowych przez państwo i bez obiektywnego przekonania, że państwo podejmuje wystarczające działania dla zwalczania kryzysu gospodarczego. Także idea równości i sprawiedliwości społecznej wymagają by ciężar kryzysu gospodarczego obarczał wszystkie warstwy społeczne, a nie dotykał w sposób szczególny niektórych tylko warstw czy grup, w szczególności emerytów i rencistów.

W innych wyrokach Trybunał Konstytucyjny stwierdzał, że świadczenia emerytalno-rentowe należą do kategorii świadczeń o charakterze ciągłym. Zasada ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa nie wyklucza przekształcenia przez ustawodawcę w konstytucyjnie usprawiedliwionych warunkach i okolicznościach nabytych praw do emerytury lub renty, polegających na przykład na zmianach metody ustalania wysokości przyszłych świadczeń. Nie ulega jednak wątpliwości, że zasada ta nie pozwala czynić tego arbitralnie, a więc bez dostatecznego uzasadnienia wynikającego z konieczności realizacji innych wartości konstytucyjnych oraz w sposób godzący w zasady sprawiedliwości społecznej oraz równości (wyroki TK: z dnia 19 grudnia 2012r., K 9/12 oraz z dnia 8 maja 2000r., SK 22/99).

Zasada ochrony praw nabytych zabrania zatem arbitralnego znoszenia lub ograniczania praw podmiotowych przysługujących jednostce. Zapewnia ona ochronę także maksymalnie ukształtowanych ekspektatyw tych praw, a więc sytuacji prawnych, w których zostały spełnione wszystkie zasadnicze przesłanki ustawowe nabycia określonych praw podmiotowych określone przez prawo. Ochrona praw nabytych nie oznacza przy tym ich nienaruszalności i nie wyklucza stanowienia regulacji mniej korzystnych (w/w wyrok TK z dnia 19 grudnia 2012r., K 9/12). Stąd odstąpienie od zasady ochrony praw nabytych jest dopuszczalne, jeżeli przemawiają za tym inne zasady, normy lub wartości konstytucyjne. Jednakże takie odstąpienie – zdaniem Trybunału - musi być poprzedzone oceną czy nie istnieje możliwość realizacji danej normy, zasady lub wartości konstytucyjnej bez naruszenia praw nabytych; czy wartościom konstytucyjnym, dla których realizacji prawodawca ogranicza prawa nabyte, można w danej, konkretnej sytuacji przyznać pierwszeństwo przed wartościami znajdującymi u podstaw zasady ochrony praw nabytych, a także czy prawodawca podjął niezbędne działania mające na celu zapewnienie jednostce warunków do przystosowania się do nowej regulacji (K 9/12 i SK 22/99).

Należy podkreślić, że w przypadku uznania za dostatecznie uzasadnione ograniczeń nabytych praw emerytalno-rentowych ustawodawca powinien dołożyć maksymalnych starań by nowe, mniej korzystne regulacje prawne, zostały podjęte z zachowaniem wymogu demokratycznej procedury wynikającej z nakazów państwa prawnego i obowiązujących przepisów prawa. Wynika stąd by nowe regulacje uchwalone zostały w następstwie negocjacji z zainteresowanymi lub ich przedstawicielstwem. Po drugie, ustawodawca powinien stworzyć osobom objętym nowymi regulacjami prawnymi maksimum - w danej sytuacji - bezpieczeństwa prawnego. Ponieważ w państwie prawnym obywatele nie powinni być zaskakiwani nagle niekorzystnymi dla nich regulacjami, ustawodawca w celu zapewnienia bezpieczeństwa powinien posłużyć się techniką przepisów przejściowych, kierujących degresję świadczeń rozłożoną w czasie, a co najmniej odpowiednio długim vacatio legis, by zainteresowani mogli dostosować się w miarę możliwości do zmienionej sytuacji prawnej. Taki pogląd wyraził również Trybunał Konstytucyjny w w/w orzeczeniu z dnia 11 lutego 1992 r.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego zastosowane w niniejszej sprawie wyżej wymienione regulacje prawne statuujące od dnia 1 stycznia 2013r. wydłużenie okresu posiadania prawa do świadczenia przedemerytalnego, które stanowi konsekwencję wydłużenia powszechnego wieku emerytalnego nie naruszają zasad państwa prawnego i praw nabytych w stopniu przemawiającym za zmianą zaskarżonej decyzji ZUS z dnia 17 grudnia 2012r. Powyższe nowelizacje ustawowe wprawdzie niekorzystnie ingerują w prawa nabyte osób, takich jak wnioskodawczyni, to jednak są one konstytucyjnie uzasadnione. Uwzględniają bowiem wyjątkową i trudną sytuację ekonomiczno – gospodarczą i społeczną kraju, w tym deficyt budżetowy i niż demograficzny. Poza tym nie były one zaskoczeniem dla obywateli, gdyż poprzedzone zostały wieloletnimi negocjacjami z przedstawicielami społeczeństwa, które zakończył się konsensusem w przedmiocie konieczności wydłużania powszechnego okresu zatrudnienia obywateli i ich możliwości przejścia na emeryturę. Nowe mniej korzystne przepisy, zanim weszły w życie dnia 1 stycznia 2013r., poprzedzone zostały dostatecznie długim okresem vacatio legis, w którym osoby zainteresowane mogły zapoznać się z ich treścią, a tym samym dostosować się do zmienionej sytuacji prawnej. Konfrontując zatem zasadę praw nabytych z trudną sytuacją ekonomiczną kraju, jak również uwzględniając fakt stopniowego przygotowywania społeczeństwa do zmian ustawodawczych ingerujących w indywidualne prawa nabyte, należało przyjąć, że zaskarżona decyzja ZUS była prawidłowa.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Białymstoku z 2013-10-04
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 431/13
Przewodniczący :
Jarosław Marek Kamiński
Sędziowie :
Elżbieta Borowska,
,Elżbieta Bieńkowska,
Protokolant :
Sylwia Radek - Łuksza
Hasła :
Dożywocie
Przepisy :
art. 913 k.c.
Treść :

Sygn. akt I ACa 431/13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 4 października 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący

:

SSA Jarosław Marek Kamiński (spr.)

Sędziowie

:

SA Elżbieta Borowska

SA Elżbieta Bieńkowska

Protokolant

:

Sylwia Radek - Łuksza

po rozpoznaniu w dniu 4 października 2013 r. w Białymstoku

na rozprawie

sprawy z powództwa H. K. i J. K. (1)

przeciwko K. K. (1)

o rozwiązanie umowy dożywocia

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku

z dnia 5 marca 2013 r. sygn. akt I C 1773/12

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą.

UZASADNIENIE

Powodowie H. i J. K. (2) wnieśli o rozwiązanie umowy dożywocia z dnia 8 lutego 2005r., zawartej w formie aktu notarialnego Rep. (...), na mocy której pozwany K. K. (1) uzyskał prawo własności zabudowanego gospodarstwa rolnego oznaczonego w ewidencji gruntów (...), o powierzchni łącznej 12 ha, położonego w K. (...), gmina G. oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kosztów procesu i kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwany K. K. (1) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na jego rzecz kosztów zastępstwa procesowego.

Wyrokiem z dnia 5 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku rozwiązał umowę dożywocia, zawartą w dniu 08 lutego 2005 roku przed notariuszem B. K. w Kancelarii Notarialnej w S., repertorium A numer (...), na mocy której J. i H. małżonkowie K. przenieśli na rzecz swego syna K. K. (1) własność zabudowanej nieruchomości rolnej oznaczonej numerami geodezyjnymi działek (...), o powierzchni łącznej 12 ha, położonej w obrębie (...) K., jednostka ewidencyjna (...) G., powiat (...), województwo (...); zasądził od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kwotę 6.634 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 3.634 tytułem kosztów zastępstwa procesowego oraz odstąpił od obciążenia pozwanego brakującymi kosztami sądowymi, które nakazał przejąć na rachunek Skarbu Państwa.

Orzeczenie to zostało oparte o następujące ustalenia faktyczne.

W dniu 8 lutego 2005r. H. i J. K. (2) zawarli w formie aktu notarialnego Rep. (...)umowę dożywocia ze swoim synem K. K. (1), przenosząc na niego prawo własności zabudowanego gospodarstwa rolnego o powierzchni 12 ha, położonego w K. (...), gmina G.. Mocą umowy pozwany zobowiązał się do świadczeń dożywotnich na rzecz powodów, polegających na przyjęciu powodów jako domowników, dostarczaniu im wyżywienia i ubrania, opieki lekarskiej i pomocy w razie choroby oraz sprawienia własnym kosztem pogrzebu odpowiadającego miejscowym zwyczajom. Ponadto pozwany ustanowił na rzecz powodów służebność osobistą mieszkania, polegającą na prawie zamieszkiwania w całym domu na działce nr (...) i korzystania z tej nieruchomości w zakresie niezbędnym do wykonywania służebności.

Głównym celem zawarcia przez strony przedmiotowej umowy była możliwość uzyskania przez powodów renty strukturalnej, na co wskazuje § 9 łączącej strony umowy.

Pozwany początkowo mieszkał z powodami i pracował jako zawodowy kierowca, zatem zajmował się pracą na gospodarstwie jedynie w zakresie, jaki umożliwiała mu praca, co nie było pomiędzy stronami przedmiotem sporu. Powodowie doskonale radzili sobie, prowadząc należące do pozwanego gospodarstwo, korzystając w tym zakresie również z pomocy młodszego syna. To powodowie de facto zarządzali gospodarstwem. Pozwany uczestniczył w pracach w gospodarstwie w ograniczonym zakresie, intensywniej pomagając jedynie w okresie np. żniw. Powodowie i pozwany wspólnie dysponowali dochodami z gospodarstwa, jednak po zaostrzeniu konfliktu pozwany w listopadzie 2012r. założył konto bankowe jedynie na siebie, wpływały na nie należności za mleko. Po tym kroku pozwanego powodowie dokonali sprzedaży bydła mlecznego.

Po zawarciu związku małżeńskiego pozwany zamieszkał u żony, jednak w okresie separacji faktycznej małżonków od sierpnia do listopada 2012r. mieszkał z powodami. W tym też okresie pozwany stracił prawo jazdy, z uwagi na kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu. Wówczas nałóg pozwanego zintensyfikował się. Szczególnie negatywnie odczuli to powodowie. Pozwany w stanie nietrzeźwym obsługiwał maszyny gospodarskie, wyzywał powodów w sposób wulgarny, zakłócał ich spokój wszczynając awantury, zdarzało się, że szarpał i popychał, zwłaszcza kiedy próbowali udaremnić obsługiwanie przez pozwanego urządzeń rolniczych w stanie nietrzeźwym.

P., w związku z konfliktem stron, oddał wchodzącą w skład gospodarstwa ziemię w dzierżawę.

Sąd Okręgowy wskazał, że umowa przenosząca własność gospodarstwa rolnego, mająca na celu uzyskanie renty strukturalnej w trybie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania pomocy finansowej na uzyskiwanie rent strukturalnych objętej planem rozwoju obszarów wiejskich (Dz. U. z 2004 r. Nr 114, poz. 1191 z późn. zm.), nie jest odrębnym typem umowy. Przeniesienie prawa własności gospodarstwa następuje bowiem w ramach umów cywilnych, w niniejszej sprawie podstawą była łącząca strony umowa dożywocia.

Zgodnie z przepisem art. 908 § 1 k.c., w ramach umowy dożywocia, w zamian za przeniesienie własności nieruchomości, nabywca zobowiązuje się zapewnić zbywcy dożywotnie utrzymanie. Powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Paragraf 2 przewiduje dodatkowo możliwość ustanowienia na rzecz zbywcy służebności mieszkania lub innej służebności osobistej albo obowiązku spełniania powtarzających się świadczeń w pieniądzach lub w rzeczach oznaczonych co do gatunku, przy czym użytkowanie, służebność osobista oraz uprawnienie do powtarzających się świadczeń należą do treści prawa dożywocia.

Sąd Okręgowy stwierdził, że strony dokonały przeniesienia własności przedmiotowego gospodarstwa rolnego na pozwanego, jednak z uwagi na charakter jego pracy – kierowca zawodowy – godziły się na ograniczoną pomoc pozwanego w pracach w gospodarstwie. Głównym celem zawarcia umowy było bowiem uzyskanie przez powodów renty strukturalnej.

W niniejszej sprawie doszło zatem do odmiennego ukształtowania obowiązków stron w ramach łączącej je umowy. Sąd I instancji podzielił przy tym pogląd Sądu Najwyższego, że kształtowanie, w sposób odmienny od pierwotnie umówionego, wzajemnych obowiązków umowy o dożywocie nie narusza treści art. 908 k.c. Sam fakt, iż to powodowie, mając siły i chęci, nadal wykonywali prace na gospodarstwie, dla bytu umowy dożywocia nie miał znaczenia, bowiem w przypadku, kiedy faktycznie zaistniałaby konieczność wykonywania na ich rzecz świadczeń z umowy, przysługiwało im w stosunku do powoda roszczenie o wykonanie obowiązków wynikających z umowy. Jakkolwiek powodowie zarzucali pozwanemu, iż od chwili zawarcia umowy nie wywiązywał się z nałożonych obowiązków podkreślając, iż sami łożyli na swoje utrzymanie i sami opłacali ubezpieczenie za gospodarstwo, zauważyć należy, iż wcześniej takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego stron nie powodowało żadnego napięcia miedzy stronami. Zwłaszcza, że wykonywanie przez powodów czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego wiązało się z uzyskiwaniem dochodu.

Spór stron – co do sposobu wykonywania umowy – ujawnił się dopiero po utracie przez powoda prawa jazdy w 2012r., kiedy to stracił pracę i zaczął nadużywać alkoholu w sposób wskazujący na wyraźny problem alkoholowy.

Powodowie podnosili, że nadużywanie przez pozwanego alkoholu praktycznie uniemożliwiało wykonywanie umowy dożywocia. Problem ten – ich zdaniem – stał się bardziej dotkliwy po zawarciu przez strony umowy darowizny, aczkolwiek, w ocenie Sądu, nie przedstawili na tę okoliczność przekonujących dowodów. Materiał dowodowy wskazuje bowiem, iż relacje stron układały się w miarę poprawnie do sierpnia 2012r. Pozwany w miarę możliwości, określonych przez charakter pracy, wykonywał prace gospodarskie. Kupował nowe maszyny, wykonał drogę, modernizował budynki. Wskazywał wprawdzie, iż chciał wprowadzać pewne nowości w zakresie gospodarowania, jednak nie zgadzał się na to powód, mający decydujący głos w tym zakresie.

Pozwany, będąc pod wpływem alkoholu, uniemożliwiał powodom pracę na gospodarstwie – straszył, wsiadał do maszyn rolniczych w stanie nietrzeźwości, zakłócał spokój, dokuczał. Powódka wskazywała na takie zachowania, jak przemoc fizyczna wobec niej, zamykanie w oborze, wyzywanie słowami wulgarnymi, przyjeżdżanie w stanie nietrzeźwości o 3 w nocy i wszczynanie awantur. Także w trakcie trwania niniejszego postępowania pozwany wysyłał do powódki obraźliwe i wulgarne sms-y. W chwili obecnej pozwany oddał gospodarstwo w dzierżawę, dysponuje dopłatami i zamierza sprzedać ziemię, a jednocześnie nie dostarcza powodom żadnych środków utrzymania, nie ponosi żadnych kosztów wynikających z prowadzenia gospodarstwa, nie zapewnia powodom opału.

Sąd I instancji podkreślił, że pozwany negował skalę nadużywania przez niego alkoholu, jednak twierdzenia te w świetle materiału dowodowego sprawy są niewiarygodne. Znajdująca się w sprawie opinia sądowo-psychiatryczna z akt sprawy karnej o sygn. akt. VIII K 31/13 Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim Wydziału Zamiejscowego w S. wskazuje, iż opiniujący w sprawie biegli z zakresu psychiatrii nie mieli wątpliwości, co do uzależnienia pozwanego. Zespół zależności alkoholowej i alkoholowe uszkodzenie wątroby został stwierdzony również w Karcie Informacyjnej pozwanego ze (...) Centrum (...) w M..

W świetle dowodów z powyższych dokumentów, jako niewiarygodne jawią się zeznania świadka A. K., żony pozwanego, która starając się być lojalną wobec niego, negowała podstawowe fakty takie, jak choroba alkoholowa pozwanego. Za niewiarygodne uznał również twierdzenia pozwanego co do skali konfliktów stron. Pozwany wskazywał, iż zdarzały się konflikty, jednak ich prowokatorami byli powodowie. Twierdził, że po alkoholu zachowuje się spokojnie, zaś rodzice go zaczepiają. Twierdzeniom tym przeczą zapisy z notatek z policyjnych interwencji.

Sąd ustalił, że w związku z nadużywaniem alkoholu przez pozwanego dochodziło w domu stron do interwencji policji, co obrazują notatki z interwencji. Doszło również do konfliktu pomiędzy pozwanym, a jego bratem P. K., który wobec agresji pozwanego stawał w obronie powodów. Niewłaściwe zachowanie pozwanego względem powodów znalazło odzwierciedlenie również w zeznaniach córek powodów A. D. i M. M. oraz ich syna P. K.. Pomimo bliskiego pokrewieństwa stron, Sąd nie miał wątpliwości, co do wiarygodności ich zeznań, które korespondowały z materiałem dowodowym sprawy.

Powyższe okoliczności, w ocenie Sądu Okręgowego, wskazują, że istniejący pomiędzy stronami konflikt jest na tyle poważny i głęboki, iż brak jest szans na porozumie stron. Gospodarstwo pozostaje w chwili obecnej w dzierżawie, strony zachowują się względem siebie wrogo. Powodowie uniemożliwiają pozwanemu prowadzenie działalności mechanicznej w budynkach, odłączając od nich prąd. Z twierdzeń powodów wynika, iż nie widzą szans na kontynuowanie umowy, z uwagi na obawę agresji pozwanego, który nie zaprzestał nadużywania alkoholu, nawet po pierwszym procesie wysyłał do powódki wulgarne sms. Cel umowy nie może zostać zatem osiągnięty.

Szczególny rodzaj stosunków wynikających z umowy dożywocia, mającej na celu ugruntowanie sytuacji na przyszłość zarówno uprawnionego, jak też zobowiązanego, wymaga w świetle art. 913 k.c. niezwykłej staranności w ocenie faktów, bowiem celem tego przepisu jest, o ile to tylko możliwe, utrzymanie nawiązanych więzi. Z tego względu, dopuszczalność rozwiązania umowy dożywocia została ograniczona do przypadków wyjątkowych. O wyjątkowości wypadku można mówić w sytuacji, gdy dalsze utrzymanie stosunku dożywocia mija się z celem umowy albo gdy osiągnięcie tego celu nie jest możliwe, ze względu na zaistnienie przeszkody o trwałych cechach.

Do rozwiązania umowy dożywocia konieczne jest wystąpienie okoliczności z art. 913 § 1 k.c., a ponadto wyjątkowość zaistniałej sytuacji. Wyjątkowość sytuacji wyraża się przede wszystkim w fakcie, że zamiana dożywocia na rentę nie prowadzi do należytego rezultatu, ale także w drastycznym naruszaniu przez zobowiązanego zasad współżycia społecznego.

W ocenie Sądu, w niniejszej sprawie przesłanki te zostały spełnione. Niemożliwe jest bowiem dalsze wykonywanie umowy przez strony. Sąd zwrócił również uwagę na dodatkowy cel, któremu służyła wskazana umowa, to jest uzyskanie przez powodów renty strukturalnej.

W świetle § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 kwietnia 2004 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu udzielania pomocy finansowej na uzyskiwanie rent strukturalnych objętej planem rozwoju obszarów wiejskich (Dz. U. z 2004 r. Nr 114, poz. 1191 z późn. zm.), renty strukturalne są instrumentem realizującym cele na wielu płaszczyznach – struktur agrarnych, socjalnej, zatrudnienia, ekonomicznej. Jednak podstawowym i priorytetowym celem tej instytucji – tak na gruncie prawa polskiego, jak i wspólnotowego – są przekształcenia strukturalne w rolnictwie, a więc istnienie większych i silniejszych ekonomicznie gospodarstw rolnych. Fakt oddania gospodarstwa w dzierżawę uniemożliwia przejmującemu gospodarstwo realizację zobowiązań z art. 11 rozporządzenia Rady (WE) 1257/1999, gdyż wykonanie tych zobowiązań jest możliwe tylko przy pełnym władztwie nad gruntami. Celem przepisów regulujących renty strukturalne jest doprowadzenie do przekazania gospodarstw rolnych młodszym rolnikom dla poprawy ich rentowności, uzyskanie tym sposobem korzystnych dla całej gospodarki przekształceń strukturalnych w rolnictwie, podniesienie jego efektywności i konkurencyjności, a także zapewnienie ochrony socjalnej rolnikom przekazującym gospodarstwa nowym nabywcom. W obecnej sytuacji stron, również i te cele nie będą realizowane.

Materiał dowodowy zebrany w sprawie – w ocenie Sądu Okręgowego –pozwalał na ustalenie, iż zachowanie pozwanego względem rodziców było naganne, zagrażało ich dobrostanowi psychicznemu i bezpieczeństwu, i z pewnością nie miało nic wspólnego z celem, któremu miała służyć zawarta umowa dożywocia. Ponadto, nie ma żadnych widoków na poprawę zachowania pozwanego, albowiem nie zaprzestał picia alkoholu, nie poddał się leczeniu, neguje istnienie problemu.

W ocenie Sądu Okręgowego, wyjątkowość okoliczności w niniejszej sprawie jest podyktowana faktem, iż konflikt stron doprowadził do daleko posuniętej wzajemnej wrogości, uniemożliwiającej wykonanie społeczno – gospodarczego celu umowy i podważającego cel, jakiemu służy świadczenie w postaci renty strukturalnej. Styczność stron powoduje konflikty i wzajemne pretensje, uniemożliwiające faktycznie wykonywanie umowy dożywocia. Powodowie nie są w stanie, w chwili obecnej, wykonywać prac na gospodarstwie, a pozwany prac nie podejmował z powodu konfliktu, oddał zatem ziemię w dzierżawę. Umowa utraciła – z przyczyn lezących po stronie zobowiązanego – jakikolwiek gospodarczy lub społeczny sens. Powodowie z racji wieku i stanu zdrowia w przyszłości będą potrzebowali wsparcia i pomocy, jednak ich konflikt z pozwanym uniemożliwia wykonywania świadczeń, jakie przysługiwałyby im na podstawie umowy. Pozwany borykając się z uzależnieniem od alkoholu, negując go i trywializując skutki swego zachowania pod jego wpływem, nie daje gwarancji wywiązywania się z zawartej umowy.

Sąd uznał, że szczególne więzi, które kreuje stosunek dożywocia, w niniejszej sprawie zostały przerwane, uniemożliwiają dalsze wykonywanie umowy i osiągnięcie jej gospodarczego celu, co uzasadnia rozwiązanie, w oparciu o przepis art. 913 § 2 k.p.c., umowy łączącej strony.

O kosztach procesu orzeczono w oparciu o przepis art. 98 kpc i § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1349 ze zm.), zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu.

Apelację od tego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając go w części, tj. w pkt I i II. Sądowi I instancji zarzucił:

  • 1.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 913 § 2 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie i uznanie, iż w przedmiotowej sprawie zachodzą wyjątkowe wypadki, uzasadniające rozwiązanie umowy dożywocia zawartej pomiędzy stronami w dniu 8 lutego 2005 roku;

    2.  naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na jego wynik, tj. art. 233 § 1 k.p.c., poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego w postaci zeznań świadków, dowodu z przesłuchania stron oraz znajdujących się w aktach sprawy dokumentów, jak m. in. historii rachunku pozwanego i wyprowadzenie wniosków sprzecznych z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego poprzez uznanie, iż szczególne więzi, które kreuje stosunek dożywocia, w niniejszej sprawie zostały przerwane, uniemożliwiają dalsze wykonywanie umowy i osiągnięcie jej gospodarczego celu, co uzasadnia jej rozwiązanie w oparciu o przepis art. 913 § 2 k.c., w sytuacji gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego doprowadza do przekonania, iż w sprawie nie zachodzą przesłanki uzasadniające rozwiązanie umowy;

    3.  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, mającą istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez przyjęcie, iż wobec konfliktu pozwany nie podejmował prac na gospodarstwie, oddając ziemię w dzierżawę, w sytuacji, gdy prawidłowa analiza materiału dowodowego w przedmiotowej sprawie wskazuje, że powodem oddania w dzierżawę przedmiotowego gospodarstwa rolnego był fakt, iż pozwany w związku ze złym stanem zdrowia nie jest w stanie wykonywać prac w gospodarstwie;

    4.  naruszenie prawa materialnego, tj. art. 913 § 1 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie w przedmiotowej sprawie i nie zamienienie niektórych uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę odpowiadającą wartości tych uprawnień, w sytuacji, gdy głównym celem powodów przy zawarciu przedmiotowej umowy było uzyskanie renty strukturalnej, a orzeczona dożywotnia renta będzie zgodna z interesem osobistym obu stron.

Na tej podstawie wnosił o zmianę wyroku i oddalenie powództwa w całości albo poprzez zamianę umowy o dożywocie na dożywotnią rentę.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

W sytuacji, gdy skarżący kwestionuje zarówno naruszenie przepisów proceduralnych, jak i prawa materialnego, w pierwszej kolejności wymagał rozważenia zarzut naruszenia przepisów procesowych, bowiem zarzut naruszenia prawa materialnego może być właściwie oceniony tylko na tle prawidłowo ustalonego stanu faktycznego.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, nie miało miejsca uchybienie treści art. 233 § 1 k.p.c. Według tego przepisu, sąd ma obowiązek ocenić wszystkie przeprowadzone dowody oraz uwzględnić wszystkie towarzyszące im okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Musi też przeprowadzić selekcję dowodów, a więc dokonać wyboru tych, na których się oparł, i ewentualnie odrzucić inne, którym odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, przy czym selekcja ta powinna być poparta argumentacją zgodną z regułami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego. Zastrzeżona dla sądu swobodna ocena dowodów nie opiera się bowiem na ilościowym porównaniu przedstawionych przez świadków spostrzeżeń oraz wniosków, lecz na odpowiadającemu zasadom logiki powiązaniu ujawnionych w postępowaniu dowodowym okoliczności w całość zgodną z doświadczeniem życiowym (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 r., II URN 175/79, OSNC 1980/10/200, lex 2510). Strona, kwestionująca prawidłowość zastosowania art. 233 § 1 k.p.c., powinna przedstawić argumenty świadczące o niezachowaniu przez sąd tych reguł. Zarzut ten nie może natomiast polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, z dnia 12 lutego 2010 r., VI ACa 356/10, Lex nr 821059, wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 14 kwietnia 2010 r., I ACa 240/10, Lex nr 628186).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, uzasadnienie zawarte w apelacji, w odniesieniu do tego zarzutu, stanowi jedynie polemikę z ustaleniami Sądu I instancji, ponieważ skarżący poprzestał jedynie na własnej ocenie okoliczności, wynikających z materiału dowodowego, podkreślając wrogie nastawienie świadków do jego osoby. Zakwestionował przede wszystkim ocenę zeznań powodów oraz P. K., wskazując, że są one nacechowane wrogością do niego i służą ukazaniu go w jak najgorszym świetle. Podnosił też, że P. K. rości sobie pretensje do części przekazanego pozwanemu gospodarstwa. Z kolei, jeśli chodzi o zeznania córek powodów, A. D. i M. M., wskazywał, że wiedzę o konkretnych zachowaniach pozwanego posiadają w głównej mierze od powodów. Apelacja nie zawiera jednak rzeczowych argumentów, które wskazywałyby na wadliwość rozumowania Sądu Okręgowego przy ocenie kwestionowanych dowodów. Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd I instancji ocenił wszystkie przeprowadzone w postępowaniu dowody we wzajemnym powiązaniu ze sobą i wyjaśnił przesłanki dokonanej oceny. Zostały one przytoczone w części wstępnej uzasadnienia. Należy podkreślić, że świadkowie, w tym i siostry pozwanego, opisywali zdarzenia, które niejednokrotnie zaobserwowali osobiście. Natomiast samo negatywne nastawienie świadków nie dyskwalifikuje ich zeznań, skoro znajdują one oparcie w pozostałym materiale dowodowym, a skarżący nie usiłuje nawet wykazać jakichkolwiek rozbieżności, czy niekonsekwencji w tych relacjach. Wobec tego Sąd Apelacyjny, nie dostrzegając nieprawidłowości w ocenie dowodów, dokonanej przez Sąd Okręgowy, poczynione na jej podstawie ustalenia uznał za własne.

Treść zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych dotyczących przyczyn, dla których pozwany przekazał gospodarstwo w dzierżawę – skarżący podkreślał bowiem że nastąpiło to nie z powodu konfliktu, a ze względu na jego stan zdrowia – wskazuje, że skarżący zmierzał w istocie do podważenia prawidłowości dokonanej oceny dowodów i opartych na niej ustaleń w tym zakresie, co należy podnosić w ramach zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Te okoliczności nie mają jednak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Paradoksalnie bowiem, argumenty podniesione w apelacji jedynie potwierdzają prawidłowość ustaleń Sądu Okręgowego, co do wystąpienia przesłanek z art. 913 § 2 k.c. i nie zachodzi potrzeba ich korygowania.

Wstępnie należy przypomnieć, że zgodnie z postanowieniami umowy zawartej pomiędzy stronami, odzwierciedlającymi regulację z art. 908 § 1 k.c., pozwany jako nabywca gospodarstwa powinien przyjąć zbywcę – w tym wypadku powodów – jako domowników, dostarczać im wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić im własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym. Tak określony zakres świadczeń wskazuje nie tylko na dążenie do zapewnienia dożywotnikom środków utrzymania, ale też przesądza o konieczności pozostawania stron w bezpośredniej ze sobą styczności i bliskich stosunkach osobistych.

Podstawą żądania rozwiązania umowy, na podstawie art. 913 § 2 k.c. w związku z art. 913 § 1 k.c., jest wytworzenie się takiej sytuacji, która uniemożliwia stronom dalsze pozostawanie w bezpośredniej styczności, bez względu na przyczynę, o ile stan taki nie ma cech przejściowych. Dodatkową przesłanką jest wyjątkowość tej sytuacji. Treść przywołanej regulacji może skłaniać do przyjęcia wniosku, że nie mają znaczenia rzeczywiste przyczyny, które do tego doprowadziły. W judykaturze przyjmuje się jednak, że jeżeli tylko dożywotnik swoją postawą doprowadził do jej wytworzenia się, to rozwiązanie umowy przez sąd kolidowałoby z umownym charakterem stosunku dożywocia, pozostawiałoby bowiem jednej tylko stronie pełną swobodę doprowadzenia do rozwiązania umowy.

Taka sytuacja nie ma miejsca w przedmiotowej sprawie. Odwołując się do ustaleń Sądu Okręgowego, należy przyjąć, że przesłanka z art. 913 § 1 k.c. została spełniona, a do powstania takiego stanu rzeczy w znacznej mierze przyczynił się pozwany. Materiał dowodowy zebrany w sprawie wskazuje, że dożywotnicy nie uzyskali należnych im na podstawie umowy świadczeń. Należy podkreślić, że fakt, iż przez kilka lat po przekazaniu gospodarstwa powodowie nie oczekiwali ich spełniania, ponieważ byli w stanie sami nadal prowadzić gospodarstwo, nie pozbawiał ich prawa żądania wywiązania się przez pozwanego z obowiązków umownych, w dowolnym momencie, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji. Prawidłowo ustalił też, że pozwany nie tylko nie realizował tych obowiązków, ale wręcz zachowywał się wobec powodów w sposób wysoce niewłaściwy, poczynając od 2012r. Zostało dowiedzione ponad wszelką wątpliwość, że wielokrotnie wprowadzał się w stan upojenia alkoholowego, wszczynał awantury, wyzywał rodziców, wysyłał wulgarne sms-y i groził zniszczeniem domu przy pomocy kombajnu, ale przede wszystkim – utrudniał im na wielorakie sposoby korzystanie z domu i gruntu, będących przedmiotem umowy. Świadkowie opisywali przypadki, kiedy pozwany, będąc pod wpływem alkoholu, jeździł po posesji maszynami rolniczymi, stwarzając zagrożenie, zamykał matkę w oborze, uniemożliwiając jej wykonywanie prac gospodarskich, czy też wyganiał rodziców z domu. W domu stron miały miejsce interwencje Policji, a rodzinę objęto procedurą tzw. Niebieskiej karty. Ponadto świadkowie podali, że pozwany częstokroć nie podejmował prac gospodarskich, a jednocześnie pozbawił rodziców dostępu do środków finansowych ze sprzedaży mleka oraz z tytułu dopłat unijnych. Ostatecznie oddał ziemię w dzierżawę, a sam zamieszkał z żoną w S., więc na co dzień nie ma styczności z powodami.

Obecne stosunki między stronami są napięte, kolejne nawarstwiające się konflikty powodują, że bezpośredni kontakt między nimi, warunkujący prawidłowe wypełnienie obowiązków umownych, nawet w przypadku wyrażenia takiej woli przez pozwanego, jest istotnie niemożliwy.

Przy ocenie szczególnych okoliczności warunkujących rozwiązanie umowy, w razie potwierdzenia faktu nieodwracalnego zerwania wzajemnych stosunków, podlega badaniu ewentualna wina spowodowania takiego stanu rzeczy.

Początkowo dożywotnicy, zawierając umowę, nie oczekiwali od pozwanego porzucenia pracy kierowcy i realizacji należnych im świadczeń. W tamtym czasie powodowie nie mieli takiej potrzeby życiowej. Nie pozbawia ich to jednak prawa żądania od pozwanego podporządkowania się umowie, przy czym ich uprawnienia mają charakter osobisty, nic dziwnego zatem, że ich spełnienia oczekiwali od osoby bliskiej, to jest syna. Pozwany zaś, jak wspomniano wyżej, zaczął dopuszczać się wobec powodów zachowań agresywnych i wielu innych, które na gruncie stosunków rodzinnych nie mogą być zaakceptowane. Skutkowało to zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z art. 207 § 1 k.k. na szkodę powodów. Skarżący wprawdzie podnosił, że dołączony do odpowiedzi na apelację odpis wyroku Sądu Rejonowego w Bielsku Podlaskim z dnia 9 maja 2013r., w sprawie o sygn. akt VIII K 31/13, mocą którego został skazany między innymi za ten czyn, jest nieprawomocny, niemniej jednak z całą pewnością wskazuje na zaistnienie takich jego zachowań, które powodowie odbierali wysoce negatywnie. Z kolei pozwany przedstawił dokumenty dotyczące postawienia powódce H. K. zarzutów z art. 270 § 2a k.k., art. 270 § 1 k.k., w związku z podrobieniem na fakturach i paszportach bydła podpisu pozwanego, zauważyć jednak należy, że świadczą one jedynie o napiętej sytuacji pomiędzy stronami oraz braku wzajemnej współpracy i zaufania. Natomiast wskazywany przez skarżącego fakt, że jego brat P. K. został oskarżony o jego pobicie, dotyczy kwestii obocznych i nie ma bezpośredniego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Niemniej jednak, mimo że ostatecznie obie strony zaangażowały się w konflikt – co odzwierciedlają wymienione wyżej dokumenty – pierwotnie stosunki pomiędzy stronami zaczęły się psuć, z uwagi na nieodpowiedzialne zachowanie pozwanego, który po stracie pracy zaczął nadużywać alkoholu, zaniedbywał wszelkie obowiązki w gospodarstwie i zaczął zachowywać się nagannie wobec dożywotników, a wreszcie oddał ziemię w dzierżawę.

Trudno zatem w tych okolicznościach, wobec postawy pozwanego, przypisać powodom, chcącym odzyskać majątek, aby zabezpieczyć sobie możliwość uzyskania pomocy od innych zstępnych, motywację zasługującą na negatywną ocenę.

Nie zmienia tego fakt, że pozwany dokonał szeregu usprawnień w gospodarstwie, ponieważ dokonywał ich w celu poprawy stanu mienia, które wówczas było jego własnością, a ewentualne zaniedbania zaważyłyby na sytuacji ekonomicznej jego i jego rodziny. Po rozwiązaniu umowy dożywocia może natomiast skierować przeciwko powodom roszczenia zmierzające do odzyskania poniesionych nakładów.

Pozwany podkreślał też, że do oddania ziemi w dzierżawę zmusił go stan jego zdrowia, jest bowiem rencistą. Sąd odwoławczy nie neguje, że stan zdrowia pozwanego może uniemożliwiać mu pracę w rolnictwie, wymagającą przecież wysiłku fizycznego. Z akt sprawy wynika, że pozwany ma wrodzoną, poważną wadę serca, a ponadto cierpi na uzależnienie od alkoholu i alkoholowe uszkodzenie wątroby. Jednak okoliczności te również świadczą o wyjątkowości sytuacji, jaka zaistniała w niniejszej sprawie. Pozwany w zasadzie nie objawia woli podjęcia pracy w gospodarstwie, przeciwnie – podkreśla, że nie jest to możliwe, zamieszkuje w S. i jego związek z gospodarstwem rolnym wyraża się jedynie w chęci czerpania z niego korzyści ekonomicznych. W tym kontekście słuszne jest ustalenie Sądu Okręgowego, że w związku z tym, umowa przestała także spełniać stawiane przed nią cele społeczno – gospodarcze, związane z przekazywaniem gospodarstw rolnych młodszym rolnikom. Niezależnie jednak od tego, jak ważkie i uzasadnione życiowo z punktu widzenia pozwanego były powody, dla których zamieszkał poza gospodarstwem i oddał je innej osobie w dzierżawę, należało uznać, że to on, nie zaś powodowie naruszyli więź umowną. Pozwany postanowił bowiem nie respektować swoich obowiązków, jednocześnie pozbawiając powodów możliwości efektywnego korzystania z gospodarstwa, co było źródłem istniejącego konfliktu.

Postawa pozwanego w stosunku do powodów, zwłaszcza na obecnym etapie, budzi poważne zastrzeżenia z punktu widzenia zasad współżycia, w których generalnie mieści się wymóg wypełniania obowiązków rodzinnych, a tym bardziej przyjętych na podstawie umowy, w zamian za uzyskanie od dożywotników prawa własności znacznego majątku. Pozwany – co wynika nawet z treści apelacji – zdaje się tego nie dostrzegać i upatruje w umowie jedynie źródła jednostronnych dla siebie korzyści.

Znamiennym jest bowiem, że skarżący ani razu nie wspomina, że chciałby podjąć się wypełniania ciążących na nim obowiązków, w postaci osobistych świadczeń i pomocy na rzecz dożywotników. Wyrażał wprawdzie wolę zamiany części uprawnień dożywotników na rentę, ale zdaniem Sądu Apelacyjnego, wyjątkowość zaistniałej sytuacji wyraża się w również fakcie, że zamiana dożywocia na rentę nie doprowadzi do należytego rezultatu. Może to mieć miejsce, na co sam pozwany wskazuje w uzasadnieniu apelacji, na przykład, gdy zobowiązany nie jest w stanie płacić renty zaspokajającej potrzeby dożywotnika (wyrok SA w Katowicach z 21 listopada 1995 r., I ACr 520/95, OSA 1998, z. 3, poz. 11). W ocenie Sądu odwoławczego, sytuacja finansowa pozwanego stwarza wątpliwości przyszłej realizacji zobowiązania z tego tytułu. Pozwany i jego żona otrzymują niewysokie renty, a mają na utrzymaniu dwoje dzieci. W toku postępowania ustalono, że pozwany pobierał też dopłaty za gospodarstwo, jednak środki te, jak podnosił, spożytkował na modernizację gospodarstwa, remonty i zakup maszyn. Pozwany nie deklaruje osiągania dochodów z innych źródeł, zaś z racji jego stanu zdrowia, ma ograniczone możliwości podjęcia pracy, celem pozyskania dodatkowych sum. O niezbyt dobrej sytuacji materialnej pozwanego świadczą informacje wynikające ze złożonego do akt oświadczenia o stanie majątkowym i rodzinnym, jak również wyciągi z kont bankowych pozwanego i jego żony. Wskazuje na to również fakt ubiegania się o zwolnienie od kosztów sądowych w postaci opłaty od apelacji, przy czym z treści wniosku wynika, że otrzymywane przez pozwanego świadczenie rentowe ledwie wystarcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb rodziny. Wobec tego, zamiana świadczeń, czy nawet ich części, na rentę, jest niecelowa.

Z tych względów, nie znajdując podstaw do uwzględnienia apelacji, Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji, na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach procesu w instancji odwoławczej, które obejmowały koszty zastępstwa procesowego, Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c. w zw . z § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t. j. Dz. U. z 2013 r. poz. 461). Zgodnie z wynikiem sprawy, którą pozwany na tym etapie przegrał w całości, obowiązany był zwrócić powodom koszty zastępstwa procesowego w drugiej instancji w kwocie 2700 zł.

Link :
1 ... 3233343536 ... 2350
Artykuły rss
Protest pracowników prokuratury i sądownictwa
Komunikat Rzecznika Prasowego Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP w sprawie protestu pracowników administracji prokuratury (...)
Konferencja Pomoc dzieciom – ofiarom przestępstw. Zapraszamy do rejestracji
Trwają zapisy na 11 Ogólnopolską konferencję Pomoc dzieciom – ofiarom przestępstw, która odbędzie się 20 i (...)
Policyjny cios w narkobiznes
Policjanci krakowskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali gigantyczną wytwórnię narkotyków oraz rozbili zorganizowaną grupę przestępczą trudniąca (...)
1/221