Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Orzeczenia sądów apelacyjnych
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2013-04-04
Wydział :
II Wydział Karny
Sygnatura :
II AKzw 350/13
Przewodniczący :
Jacek Polański
Protokolant :
st. sekr. sądowy Barbara Zembala
Hasła :
Wykonanie Kary
Przepisy :
art. 18 ustawy z dnia 7.IX.2007r. (Dz. U. 2010/142/960 ze zm.)
Treść :

Sygn. akt II AKzw 350/13

POSTANOWIENIE

Dnia 4 kwietnia 2013 roku

Sąd Apelacyjny w Krakowie w II Wydziale Karnym w składzie:

Przewodniczący:

SSA Jacek Polański

Protokolant:

st. sekr. sądowy Barbara Zembala

po rozpoznaniu w sprawie

P. A.

skazanego z art. 178a § 4 k.k. i inne

zażalenia wniesionego przez skazanego

na postanowienie Sądu Okręgowego w Kielcach

z dnia 20 lutego 2013 roku sygn. akt IV Kow 364/13

w przedmiocie uchylenia zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego

na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k. i art. 624 § 1 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k.w.

postanawia

uchylić zaskarżone postanowienie i sprawę przekazać Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania.

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 20 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Kielcach uchylił w stosunku do skazanego P. A. zezwolenie na odbycie reszty kary 6 miesięcy pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego udzielone mu postanowieniem Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 7 lutego 2013 r. sygn. IV Kow 20/13.

W uzasadnieniu Sąd I instancji stwierdził, że w dacie wydania postanowienia o zezwoleniu na odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego pouczono skazanego o obowiązku określonym w art. 15 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 7 września 2007 r. o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym w systemie dozoru elektronicznego (tekst jednolity Dz.U. z 2010 r., Nr 142, poz. 960, ostatnia zmiana Dz.U. z 2012 r. poz. 692; dalej określanej jako ustawa o dozorze elektronicznym), to jest o obowiązku zgłoszenia w terminie 24 godzin od opuszczenia zakładu karnego gotowości do zainstalowania elektronicznego urządzenia rejestrującego, zaś skazany, który opuścił zakład karny w dniu 15 lutego 2013 r. o godzinie 15.05, do dnia 18 lutego 2013 r. nie wykonał powyższego obowiązku, w związku z czym należało odwołać zezwolenie na odbywanie przez niego kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego.

Postanowienie to zaskarżył skazany, podnosząc, że nie zgłosił się w terminie 24 godzin od opuszczenia zakładu karnego do zainstalowania elektronicznego urządzenia rejestrującego, ponieważ w tym terminie został przymusowo osadzony w Szpitalu (...) w M., gdzie do chwili obecnej przebywa. Dodał, że po opuszczeniu szpitala będzie miał możliwość podjęcia warunków dozoru elektronicznego i zgłoszenia się do zainstalowania urządzenia rejestrującego.

Skazany wniósł o nieuchylanie zezwolenia na odbywanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Zażalenie jest o tyle zasadne, że doprowadziło do uchylenia zaskarżonego postanowienia.

Jak wynika z informacji uzyskanych ze (...) Centrum (...) w M. skazany P. A. w dniu 17 lutego 2013 r. został zatrzymany w Szpitalu w M. z powodu ostrej psychozy paranoidalnej. Wprawdzie zatrzymanie nastąpiło już po dacie, w której skazany miał zgłosić gotowość do zainstalowania elektronicznego urządzenia rejestrującego, niemniej jednak, jak wynika z informacji uzyskanych ze (...) Centrum (...) w M., objawy choroby narastały u skazanego co najmniej od kilku miesięcy. Skoro zatem w dniu 17 lutego 2013 r. osiągnęły one takie nasilenie, że skazany musiał zostać przymusowo zatrzymany w szpitalu psychiatrycznym, to istnieją poważne wątpliwości co do tego, czy wcześniej - w dniach 15 i 16 lutego 2013 r. - stan zdrowia psychicznego pozwalał mu podejmować racjonalne działania związane z realizacją obowiązków wynikających z dozoru.

Dodać należy, iż w doktrynie pojawiają się głosy (por. M. Rusinek „Ustawa o dozorze elektronicznym. Komentarz”, Oficyna, 2010), że z art. 17 powyższej ustawy wynika, że niedopełnienie obowiązków musi mieć charakter zawiniony. Wątpliwe jest zaś czy skazanemu, który został przymusowo zatrzymany w szpitalu psychiatrycznym z powodu ostrej psychozy paranoidalnej dzień po tym, gdy miał zrealizować obowiązek zgłoszenia gotowości do zainstalowania urządzenia rejestrującego, można przypisać zawinienie.

Uchylenie zezwolenia na odbycie przez skazanego kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego zawiera w sobie element negatywnej oceny postępowania skazanego, a jego konsekwencją jest, jak wynika z art. 32 przedmiotowej ustawy, to że ponowne udzielenie zezwolenia na odbycie kary w tym systemie jest niedopuszczalne w tej samej sprawie. Takiej negatywnej oceny nie można sformułować wobec skazanego, którego stan zdrowia psychicznego był tego rodzaju, iż konieczne było zatrzymanie go w szpitalu psychiatrycznym.

Sąd Okręgowy nie poczynił jednak żadnych ustaleń co do tego, z jakiego powodu i w jakim trybie skazany znalazł się w szpitalu psychiatrycznym (choć o tym wiedział – k. 1), a – w konsekwencji tego – nie rozważył, czy nie zachodzi wyjątkowy przypadek, uzasadniony szczególnymi okolicznościami, o którym mowa w art. 18 ustawy o dozorze elektronicznym, kiedy to należałoby odstąpić od uchylenia zezwolenia na odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego.

Ponadto informacja o pobycie skazanego w szpitalu psychiatrycznym wskazuje na potrzebę ustanowienia dla niego obrońcy z urzędu (art. 8 § 2 pkt 2 albo 5 k.k.w. w zw. z art. 5 ust. 1 ustawy o dozorze elektronicznym), czego Sąd Okręgowy nie uczynił.

Skazany nie rozpoczął jeszcze odbywania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego, gdyż następuje to, zgodnie z art. 27 ust. 1 ustawy o dozorze elektronicznym, w dniu, w którym uruchomiono środki techniczne niezbędne do wykonywania tej kary w tym systemie, co jeszcze nie miało miejsca. Nie ma zatem obawy, że skazany odbędzie karę pozbawienia wolności bez wypełniania rygorów związanych z dozorem.

Kwestia zaś czy odbywanie przez skazanego kary w systemie dozoru elektronicznego jest uzasadnione i celowe nie należy do zakresu niniejszego postępowania. W niniejszej sprawie Sąd Apelacyjny orzekał jedynie w zakresie zasadności uchylenia skazanemu zezwolenia na odbywanie kary pozbawienia wolności w tym systemie co nie jest tożsame z oceną celowości i zasadności odbywania kary w tym systemie.

Z tych względów Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżone postanowienie, a sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Kielcach do ponownego rozpoznania, podczas którego należy ustanowić dla skazanego obrońcę z urzędu oraz ustalić, z jakich powodów i w jakim trybie skazany znalazł się w szpitalu psychiatrycznym, a następnie rozważyć, czy poczynione w tym zakresie ustalenia nie uzasadniają zastosowania art. 18 ustawy o dozorze elektronicznym.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2013-05-28
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1647/12
Przewodniczący :
Krystian Serzysko
Sędziowie :
Iwona Łuka-Kliszcz,
,Agata Pyjas-Luty,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Dorota Stankowicz
Hasła :
Emerytura
Przepisy :
art. 129 ustawy emerytalno -rentowej
Treść :

Sygn. akt III AUa 1647/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 maja 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Krystian Serzysko (spr.)

Sędziowie:

SSA Iwona Łuka-Kliszcz

SSA Agata Pyjas - Luty

Protokolant:

st.sekr.sądowy Dorota Stankowicz

po rozpoznaniu w dniu 28 maja 2013 r. w Krakowie

sprawy z wniosku L. S.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

o wyrównanie emerytury

na skutek apelacji wnioskodawcy L. S.

od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach Wydziału VI Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 19 września 2012 r. sygn. akt VI U 865/12

o d d a l a apelację.

Sygn. akt III AUa 1647/12

UZASADNIENIE

Wyroku z dnia 28 maja 2013 r.

Wyrokiem z dnia 19 września 2012 r. Sąd okręgowy w Kielcach oddalił odwołanie L. S. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. z dnia 24 kwietnia 2012 roku.

Sąd Okręgowy ustalił, że L. S. urodził się w dniu (...). Od dnia 26 grudnia 1994 r. był uprawniony do stałej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem. W dniu 13 października 2011 r. złożył wniosek o przyznanie prawa do emerytury. Decyzją z dnia 13 grudnia 2011 r. organ rentowy przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury od pierwszego dnia miesiąca, w którym zgłosił wniosek o to świadczenie. W dniu 19 kwietnia 2012 r. wnioskodawca wystąpił z wnioskiem o wyrównanie emerytury od dnia (...). tj. od ukończenia 65-go roku życia. Sąd zważył, że ogólną zasadą prawa emerytalno-rentowego jest to, że świadczenia wypłaca się na wniosek zainteresowanego, poczynając od dnia powstania prawa do emerytury/renty (tj. spełnienia ustawowych warunków), lecz nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o świadczenie lub wydano decyzję z urzędu, o czym stanowi art. 129 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2009 roku, Nr 152, poz.1227 z późniejszymi zmianami). Reguła powyższa wyklucza więc możliwość wstecznego wypłacania świadczeń, tj. za okres po nabyciu prawa, a przed złożeniem wniosku. Również z treści przepisu art. 116 ust. 1 powołanej ustawy jednoznacznie wynika, że postępowanie w sprawach świadczeń wszczyna się na podstawie wniosku zainteresowanego, chyba, że ustawa stanowi inaczej. W myśl art. 133 ust. 1 cyt. ustawy w razie ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, przyznane lub podwyższone świadczenia wypłaca się, poczynając od miesiąca, w którym powstało prawo do tych świadczeń lub do ich podwyższenia, jednak nie wcześniej niż:

1) od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy lub wydano decyzję z urzędu, z zastrzeżeniem art. 107a ust. 3;

2) za okres 3 lat poprzedzających bezpośrednio miesiąc, o którym mowa w pkt 1, jeżeli odmowa lub przyznanie niższych świadczeń były następstwem błędu organu rentowego lub odwoławczego.

Okoliczności niniejszej sprawy nie są sporne. Kwestią sporną jest data, od której należało przyznać wnioskodawcy emeryturę. W świetle przeprowadzonego postępowania dowodowego, za niezasadne uznał sąd roszczenie wnioskodawcy domagającego się wyrównania świadczenia od sierpnia 2011 r. tj. od daty ukończenia 65 lat, albowiem organ rentowy związany przepisami prawa w sposób właściwy ustalił termin, od którego wnioskodawcy przysługuje świadczenie. Z powołanego wyżej przepisu art. 129 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyraźnie wynika, że świadczenia wypłaca się na wniosek zainteresowanego, poczynając od dnia powstania prawa do emerytury, lecz nie wcześniej niż od miesiąca, w którym zgłoszono wniosek o świadczenie lub wydano decyzję z urzędu. Datą początkową przyznania świadczeń jest data złożenia do ZUS wniosku o przyznanie tych świadczeń. Skoro w sprawie niniejszej wniosek o przyznanie emerytury L. S. złożył w dniu 13 października 2011 r., to zasadnie organ rentowy przyjął, iż prawo do emerytury wnioskodawca nabył od pierwszego dnia miesiąca, w którym został złożony wniosek, a więc od 1 października 2011 r.

W uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lutego 2012 r. II UK 146/11 Sąd Najwyższy wskazał, że nie budzi wątpliwości stanowisko, że prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego powstaje z urzędu, a decyzja organu rentowego ma charakter deklaratoryjny, samo spełnienie się przesłanek warunkujących prawo do świadczenia in abstracto nie stanowi postawy do wypłaty świadczenia. Podstawę taką stanowi wniosek o przyznanie, a następnie wypłacenie świadczenia, tak więc niewątpliwie ustawodawca przypisał decydującą rolę woli uprawnionego, który nawet, jeżeli spełnia przesłanki nabycia prawa do świadczenia nie musi z niego korzystać. Konsekwencją tego jest to, że dopiero złożenie wniosku o świadczenie powoduje obowiązek jego wypłaty, a ustawodawca nie przewidział możliwości wyrównywania świadczenia osobom, które wystąpiły z wnioskiem o nie później, niż nabyły do niego prawo, jeżeli zwłoka spowodowana została brakiem staranności w prowadzeniu własnych spraw. Wprawdzie powyższe orzeczenie dotyczy zupełnie innego stanu faktycznego, jednakże teza z niego wynikająca ma zastosowanie w sprawie niniejszej i sąd ją podzielił. W ocenie Sądu Okręgowego w sprawie niniejszej nie mamy także do czynienia z błędem organu rentowego, który by przesądził o uprawnieniu do wypłaty emerytury od daty wcześniejszej, zgodnie z żądaniem wnioskodawcy. Błędem organu rentowego mogłyby być jego ewentualne niedopatrzenia a w sprawie niniejszej taka sytuacja nie zachodzi. W okolicznościach sprawy niniejszej wypłata świadczenia za okres sprzed dnia 1 października 2011 r. wykraczałaby poza ramy, o których mowa w art. 129 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, a tym samym naruszyłaby ten przepis. Brak było także jakichkolwiek podstaw prawnych do tego, aby organ rentowy wszczynał z urzędu postępowanie w sprawie przyznania wnioskodawcy prawa do emerytury. Takie działanie organu rentowego, niewątpliwie musi wynikać z ustawy i ma charakter wyjątkowy. Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd na podstawie art. 477 14 § 1 kpc oddalił odwołanie.

Apelację od wyroku złożył L. S. zaskarżając wyrok w całości. Zarzucił naruszenie przepis postępowania poprzez pominięcie istotnych, a zgłaszanych faktów i przez to błędne ustalenie stanu faktycznego. Wniósł o zmianę wyroku i uznania odwołania poprzez przyznanie prawa do świadczenia emerytalnego od 1 sierpnia 2006 r. W uzasadnieniu podniósł, że organ rentowy przyznał prawo do emerytury dopiero od dnia 1 października 2011 r., chociaż uprawniony do tego świadczenia był wnioskodawca od 1 sierpnia 2006 r. Art. 26 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych dawał możliwość pobierania świadczeń z dwóch tytułów jednocześnie. W dniu 1 sierpnia 2006 r. wnioskodawca ukończył 60 rok życia i ZUS powinien naliczyć świadczenie emerytalne i pouczyć o zbiegu tytułów do świadczeń. Przepisy prawa powinny chronić osoby, które z powodu wypadku przy pracy są zmuszone żyć z głodowych rent i to ZUS mając wszystkie dane powinien przyznać emeryturę z urzędu po ukończeniu 60 lat. Przepisy dyskryminują tych ubezpieczonych, bowiem dla innych rencistów naliczania emerytury dokonywane są z automatu. ZUS nie udzielił informacji o przysługującej emeryturze, a w 2011 r., kiedy przed ukończeniem 65 lat próbował dowiedzieć się, na jakiej zasadzie zostanie mu naliczona emerytura, pracownica ZUS poinformowała go, ze decyzję dostanie z urzędu. Ponieważ przepisy emerytalne dla osób będących rencistami nakładają na ZUS przyznanie z urzędu emerytury po ukończeniu wieku emerytalnego, skarżący uznał, że zgodnie z wyjaśnieniem pracownicy ZUS emerytura zostanie mu przyznana. Pracownica sprawdzała uprawnienia skarżącego na podstawie legitymacji rencisty, więc wiedziała o pobieraniu renty wypadkowej. Nie mogąc doczekać się na decyzję, jeszcze raz udał się do Oddziału ZUS. Wtedy udzielono odpowiedzi, że emerytura zostanie przyznana na wniosek. Został wprowadzony w błąd przez pracownika ZUS, czym czuje się pokrzywdzony. Wtedy też dowiedział się, że emerytura przysługuje mu już od ponad 5 lat. Wystraszona pracownica ZUS prosiła jednak, żeby nie mówić nikomu, że został przez nią pouczony. Wnioskodawca jest przekonany, że wewnętrzne przepisy ZUS są takie, by pracownicy nie udzielali ubezpieczonym rzetelnych informacji.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, powołał się na obowiązujące przepisy, a przyjętą wykładnię przepisów Sąd Apelacyjny w pełni podziela. W niniejszej sprawie skarżący domaga się wyrównania emerytury za okres od 1 sierpnia 2006 r. Jest to związane z pobieraniem od dnia 26 grudnia 1994 r. renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy i osiągnięciem w sierpniu 2006 r. 60 lat, a co za tym idzie prawa do emerytury. Wprawdzie wnioskodawca nie precyzuje podstawy prawnej tego świadczenia, lecz domyślać się należy, że chodzi o emeryturę z art. 31 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2009 roku, Nr 153, poz.1227 z późniejszymi zmianami). Zgodnie z treścią tego przepisu osoby urodzone przed dniem 1 stycznia 1949 r., uprawnione do renty z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy, mogą przejść na emeryturę, w przypadku mężczyzny - po osiągnięciu wieku 60 lat, jeżeli ma co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy. Wnioskodawca warunki przysługiwania prawa do tego świadczenia spełniał. Jednak przedmiotowa emerytura, zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 116 ust. 1 i 129 ust. 1 ustawy, przysługuje na wniosek zainteresowanego, a wypłacana jest nie wcześniej niż od miesiąca zgłoszenia wniosku. Potwierdza to także użyte w art. 31 sformułowanie, że osoby spełniające określone w tym przepisie warunki „mogą przejść na emeryturę”. Ustawa przewiduje wprawdzie wyjątki od zasady przyznawania świadczeń na wniosek, w postaci przyznania świadczeń z urzędu, lecz dotyczy to tylko szczególnych sytuacji określonych przepisami tej ustawy. Przykładem jest art. 116 ust. 1a (emerytura dla uprawnionych do świadczenia lub zasiłku przedemerytalnego po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego), czy art. 27a (emerytura z urzędu zamiast pobieranej renty z tytułu niezdolności do pracy po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego). Ten ostatni przypadek odnosi się tylko do renty wypłacanej na podstawie ustawy o emeryturach i rentach z FUS i przepisów wcześniejszych (art. 195). Nie dotyczy jednak osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy, jak w przypadku wnioskodawcy. Jest to związane z tym, że renta z tytułu niezdolności do pracy z ustawy, w odróżnieniu od renty wypadkowej, wygasa, a w jej miejsce jest wypłacana przyznawana z urzędu emerytura. W przypadku renty wypadkowej świadczenie takie nie wygasa, a ubezpieczony może wystąpić o przyznanie emerytury przysługującej na wniosek. Nie można też podzielić zarzutów skarżącego, iż obowiązkiem organu rentowego było po przyznaniu renty wypadkowej pouczenie go o możliwości złożenia wniosku o emeryturę po osiągnięciu 60 lat, czyli na podstawie art. 31 ustawy. Przepisy obowiązujące zarówno wówczas, jak i obecnie, nie przewidują pouczania ubezpieczonych lub świadczeniobiorców o rodzajach świadczeń z ubezpieczenia społecznego, które będą przysługiwały takim osobom w przyszłości. Zresztą byłby to obowiązek trudny do spełnienia wobec różnych rodzajów świadczeń przysługujących z ubezpieczenia społecznego, następujących często zmian w tym zakresie, wreszcie często braku danych, co do przesłanek przysługiwania prawa do świadczeń odnoszących się do danej osoby. Zakres obowiązku informacyjnego organu rentowego został na podstawie art. 128a ustawy emerytalno-rentowej określony w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe (Dz.U. Nr 237, poz. 1412). W § 2 przewiduje on udzielanie informacji, w tym wskazówek i wyjaśnień, w zakresie dotyczącym warunków i dowodów wymaganych do ustalania świadczeń. Nie przewiduje obowiązku pouczenia o ewentualnych innych świadczeniach przysługujących w przyszłości osobie pobierającej świadczenia z Zakładu. Z kolei § 34 przewiduje obowiązek organu rentowego informowania zainteresowanego o możliwości ubiegania się o inne świadczenie, ale tylko, jeżeli z akt sprawy wynika, że miałby do niego prawo, i tylko w przypadku odmowy prawa do świadczenia, o którego przyznanie zainteresowany zgłosił wniosek. Analogicznie regulowało te kwestie obowiązujące poprzednio rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe i zasad wypłaty tych świadczeń (Dz.U. Nr 10, poz. 49 ze zm.) w § 3 i § 37.

Powyższe uwagi należy tez odnieść do przyznania ubezpieczonemu emerytury po osiągnięciu przez niego 65 roku życia. Jak już wyjaśniono, brak było podstaw do przyznania tej emerytury z urzędu lub pouczania o konieczności złożenia wniosku o przyznanie tej emerytury. Jeśli chodzi o powołanie się na wprowadzenie w błąd przez pracownicę Zakładu, to należy jednoznacznie zauważyć, że zarzuty te opierają się tylko na twierdzeniach skarżącego nie popartych żadnymi dowodami, a to wnioskodawcę obciążał ciężar dowiedzenia tej okoliczności. Nie sposób przy tym nie zauważyć, że uzyskanie dokładnej informacji od organu rentowego wiąże się zawsze z koniecznością precyzyjnego przedstawienia przez świadczeniobiorcę swojej sytuacji. Zatem jeśli skarżący faktycznie udał się do Zakładu po informację, co do przyznania mu emerytury po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego (65 lat), to wymagało to jednoznacznego zaznaczenia, że pobiera rentę z tytułu wypadku przy pracy. Niedostateczne zaakcentowanie tej okoliczności mogło doprowadzić do udzielenia informacji, że w przypadku pobierania renty z tytułu niezdolności do pracy, po osiągnięciu wieku emerytalnego organ rentowy przyznaje z urzędu emeryturę, a co za tym idzie nie ma konieczności składania w tym względzie wniosku. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu wyroku analizował możliwość zastosowania do sytuacji skarżącego art. 133 ust. 1 pkt 2 ustawy, który przewiduje możliwość wypłaty świadczenia za okres sprzed złożenia wniosku, lecz przesłanki jego zastosowania nie zostały spełnione. Przede wszystkim przepis ten dotyczy ponownego ustalenia przez organ rentowy prawa do świadczeń lub ich wysokości, co w przypadku skarżącego nie miało miejsca. Ponadto opiera się na wykazaniu błędu organu rentowego, którego nie można przypisać Zakładowi wobec powyższych rozważań.

W tej sytuacji na podstawie art. 385 kpc orzeczono jak w sentencji.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2013-05-07
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1540/12
Przewodniczący :
Halina Gajdzińska
Sędziowie :
Maria Szaroma,
,Marta Fidzińska-Juszczak,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Mariola Pater
Hasła :
Emerytura Wcześniejsza
Przepisy :
art. 184 w zw. 32 ustawy FUS
Treść :

Sygn. akt III AUa 1540/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 maja 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Halina Gajdzińska

Sędziowie:

SSA Maria Szaroma

SSA Marta Fidzińska - Juszczak (spr.)

Protokolant:

st.sekr.sądowy Mariola Pater

po rozpoznaniu w dniu 7 maja 2013 r. w Krakowie

sprawy z wniosku L. Z.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w T.

o emeryturę

na skutek apelacji organu rentowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w T.

od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie Wydziału IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 24 września 2012 r. sygn. akt IV U 986/12

z m i e n i a zaskarżony wyrok i oddala odwołanie.

Sygn. akt III AUa 1540/12

UZASADNIENIE

wyroku z dnia 7 maja 2013 r.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w T. decyzją z dnia 19 lipca 2012 r. odmówił L. Z. prawa do emerytury.

Wyrokiem z dnia 24 września 2012 r. Sąd Okręgowy w Tarnowie - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zmienił powyższą decyzję w ten sposób, że przyznał L. Z. emeryturę od dnia 1 lipca 2012 r.

Sąd Okręgowy stwierdził, że bezspornym w sprawie jest, iż L. Z., urodzony w dniu (...) ukończył 60 lat. Na dzień 1 stycznia 1999 r. udowodnił staż zatrudnienia w łącznym wymiarze ponad 31 lat okresów składkowych.

Sąd I instancji ustalił, że wnioskodawca w okresie od 28 września 1978 r. do 6 października 1997 r. był zatrudniony w (...) (...) (później (...) w T.) na stanowisku mechanika samochodowego. Zajmował się on naprawą samochodów ciężarowych (w firmie było ich ponad 100) w kanałach remontowych, tj. naprawą skrzyń biegów, hamulców, układu kierowniczego, resorów, skrzyń ładunkowych, zawieszenia i tylnego mostu. W zakładzie naprawiano zarówno samochody z silnikiem diesla jak i rzadziej występujące– benzynowe, w związku z czym zajmowano się także remontem pomp wtryskowych i wtryskiwaczy oraz regulacją gaźników. Wnioskodawca pracę, o której mowa wyżej wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, innych czynności nie świadczył. Kanał remontowy, w którym wykonywał zdecydowaną większość prac był długi przez całą halę (długi na około 12-13 m i głęboki na 1,2 m).

Powyższych ustaleń Sąd Okręgowy dokonał w oparciu o przedłożone do akt sprawy dokumenty, które nie budziły żadnych wątpliwości, jak również na podstawie wiarygodnych zeznań świadków W. S., E. S. i wnioskodawcy, które z nimi korespondowały.

Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji uznał, że wnioskodawca w okresie od 28 września 1978 r. do 6 października 1997 r., w trakcie zatrudnienia w (...) (...) (później (...) w T.) wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracę wskazaną w wykazie A, dział XIV, poz. 14 i 16, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r.Nr 8 poz. 43)

Sąd I instancji przyjął, iż wnioskodawca legitymuje się, wymaganym okresem pracy w szczególnych warunkach, tym samym spełnia wszystkie przesłanki określone w art. 184 w zw. z art. 27 i art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.) oraz przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. W tym stanie rzeczy Sąd I instancji zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał wnioskodawcy prawo do emerytury, o czym orzekł jak w sentencji na zasadzie art. 477 14§2 k.p.c.

Apelację od powyższego wyroku złożył organ rentowy wnosząc o jego zmianę i oddalenie odwołania, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Strona skarżąca zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, poprzez przyjęcie, że wnioskodawca w (...) (...) (później (...) w T.) wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracę wskazaną w wykazie A, dział XIV, poz. 14 i 16, stanowiącym załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. Nr 8,poz. 43 ze zm.). W uzasadnieniu organ rentowy podniósł, że w oparciu o zeznania świadków nie można w sposób kategoryczny i nie budzący wątpliwości stwierdzić, że wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze świadczył pracę jako mechanik samochodowy oraz monter samochodowy. Ze złożonych zeznań wynika bowiem, że wnioskodawca wykonywał wszystkie roboty, które wiązały się z naprawą samochodu, a więc zarówno te, które wymagały skorzystania z kanału remontowego, jak i te które użycia go nie wymagały. Organ rentowy wskazał, że okoliczność tę potwierdził zresztą sam wnioskodawca, zeznając w charakterze świadka w sprawie z wniosku S. L. o emeryturę (sprawa przed Sądem Apelacyjnym w Krakowie na skutek apelacji od wyroku Sądu Okręgowego w Tarnowie z dnia 25 czerwca 2012 r., sygn. akt IV U 563/12). Wnioskodawca oświadczył bowiem wówczas, iż w zależności od awarii pracę świadczył także poza kanałem remontowym. Strona skarżąca powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego zwróciła uwagę na restrykcyjny aspekt dopuszczalności zaliczenia okresu zatrudnienia do stażu pracy w warunkach szczególnych, akcentując przede wszystkim wymóg wykonywania pracy ujętej w wykazie stanowiącym załącznik do cyt, rozporządzenia, stale i w pełnym wymiarze. Z tego względu organ rentowy uznał, że w niniejszej sprawie brak jest podstaw do uwzględnienia wnioskodawcy spornego okresu zatrudnienia, gdyż jego praca nie sprowadzała się tylko i wyłącznie do pracy w kanałach remontowych, lecz obejmowała także szereg innych czynności, wymaganych od mechanika, czy też montera samochodowego. Strona apelująca zwróciła także uwagę na profil działalności zakładu pracy, w którym wnioskodawca był zatrudniony, a mianowicie na fakt, iż nie dotyczył on wykonywania usług mechaniki samochodowej.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja okazała się uzasadniona.

W sprawie niniejszej spór dotyczył tego, czy wnioskodawca posiada wymagany okres pracy w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze umożliwiający mu uzyskanie prawa do wcześniejszej emerytury. W istocie oznaczało to rozstrzygnięcie, czy praca wykonywana przez L. Z. w okresie od 28 września 1978 r. do 6 października 1997 r. w (...) sp. z o.o. – może być zaliczona do okresu pracy w warunkach szczególnych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t. j. Dz. U. z 2009 r., nr 153, poz. 1227 ze zm.) oraz Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., nr 8, poz. 43 ze zm.). Przy czym skoro wnioskodawca urodził się (...)., to zgłoszone przez niego żądanie przyznania wcześniejszej emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach wymagało rozpatrzenia na podstawie art. 184 ustawy (cyt. wyż.) w zw. z art. 32 tej ustawy i w związku z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43). W świetle powołanych przepisów, ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, 33, 39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy, a zatem na dzień 1 stycznia 1999 r. osiągnęli: okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury (art. 184 ust. 1 pkt 1) oraz okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27, czyli okres składkowy i nieskładkowy wynoszący co najmniej 25 lat dla mężczyzn (art. 184 ust. 1 pkt 2). Nadto, w myśl art. 184 ust. 2 ustawy emerytalno – rentowej, emerytura przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego albo złożenia wniosku o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym, za pośrednictwem Zakładu, na dochody budżetu państwa oraz rozwiązania stosunku pracy - w przypadku ubezpieczonego będącego pracownikiem. W myśl art. 32 ust. 4 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, wiek emerytalny, o którym mowa w ust. 1, rodzaje prac lub stanowisk oraz warunki, na podstawie których osobom wymienionym w ust. 2 i 3 przysługuje prawo do emerytury, ustala się na podstawie przepisów dotychczasowych, tj. w oparciu o rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Za pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach uważa się pracowników zatrudnionych przy pracy o znacznej szkodliwości dla zdrowia oraz o znacznym stopniu uciążliwości lub wymagających wysokiej sprawności psychofizycznej ze względu na bezpieczeństwo własne i otoczenia. Kwestie prawa do emerytury z tego tytułu reguluje też Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., nr 8, poz. 43 ze zm.), które to rozporządzenie stosuje się do pracowników wymienionych w § 4-15 tegoż rozporządzenia oraz w wykazach stanowiących załącznik do rozporządzenia.

Zgodnie z § 4 cytowanego Rozporządzenia Rady Ministrów, pracownik, który wykonywał pracę w szczególnych warunkach wymienionych w wykazie „A", nabywa prawo do emerytury, jeżeli spełnia łącznie następujące warunki:

1) osiągnął wiek emerytalny wynoszący 55 lat dla kobiet i 60 lat dla mężczyzn;

2) ma wymagany okres zatrudnienia, w tym co najmniej 15 lat pracy
w warunkach szczególnych.

W myśl § 2 pkt. 1 i 2 cytowanego Rozporządzenia, okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczenia na zasadach określonych w tym Rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach i szczególnym charakterze jest wykonywana stale w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku i zakład pracy stwierdza to na podstawie posiadanej dokumentacji, w świadectwie wykonywania prac w szczególnych warunkach, wystawionym według wzoru stanowiącego załącznik do przepisów wydanych na podstawie § 1 ust. 2 cytowanego Rozporządzenia lub w świadectwie pracy.

Reasumując, prawo do emerytury przysługuje ubezpieczonemu, który na dzień 1 stycznia 1999 r. spełnia następujące warunki (w przypadku mężczyzny): osiągnięcie wieku 60 lat,

1)  udowodnienie co najmniej 25-letniego okresu składkowego i nieskładkowego,

2)  udowodnienie co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach
wymienionych w wykazie będącym załącznikiem do Rozporządzenia,

3)  nieprzystąpienie do otwartego funduszu emerytalnego,

4)  rozwiązanie stosunku pracy - w przypadku ubezpieczonego będącego
pracownikiem.

W ocenie Sądu Apelacyjnego, organ rentowy słusznie zarzucił w apelacji, że sprzecznie z zebranym w sprawie materiałem dowodowym Sąd pierwszej instancji ustalił, iż wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał naprawy pojazdów mechanicznych w kanałach remontowych oraz prace przy naprawie pomp wtryskowych, wtryskiwaczy i gaźników do silników spalinowych będąc zatrudnionym na stanowisku: mechanika samochodowego, montera samochodowego.

Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd pierwszej instancji poczynił ustalenia faktyczne na podstawie zeznań wnioskodawcy oraz świadków W. S. i E. S. uznając je za spójne, logiczne i korespondujące z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Na ich podstawie Sąd stwierdził, że praca wnioskodawcy odpowiadała pracy ujętej w: wykazie A, dział XIV, pkt 14 („prace przy naprawie pomp wtryskowych, wtryskiwaczy i gaźników do silników spalinowych”) oraz wykazie A, dział XIV, pkt 16 („prace wykonywane w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych lub szynowych”).

Jednakowoż należy zgodzić się z apelującym organem rentowym, że z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby wnioskodawca wykazał w sposób nie budzący wątpliwości, że w spornym okresie stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywał pracę w warunkach szczególnych, opisaną wyżej, mimo że był zatrudniony w zakładzie na pełny etat na stanowisku mechanika samochodowego (28 września 1978 r. – 31 grudnia 1984 r.), a następnie montera samochodowego (od 1 stycznia 1985 r. pełniącego od 1 maja 1993 r. dodatkowo funkcję brygadzisty). Uszło bowiem uwadze Sądu, co trafnie zarzuca skarżący, że w ramach wykonywanej pracy wnioskodawca nie tylko wykonywał „prace w kanałach remontowych”, czy „przy remontach pomp, wtryskiwaczy i gaźników do silników spalinowych”, ale wykonywał wszystkie roboty, jakie wiązały się z naprawą samochodu. W tym zakresie wszystkie zeznające osoby były zgodne, że „większość remontów wiązała się z koniecznością zejścia do kanału remontowego”, ale „remontowało się wszystko co znajdowało się w samochodzie i mogło się zepsuć”, „remonty przeprowadzane w kabinie samochodu nie wymagały zejścia do kanału remontowego”, „konieczność użycia kanału istniała w zależności od tego jaką część silnika się remontowało”, „wszystko zależało od tego co się zepsuło w samochodzie”. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny dokonując odmiennej oceny charakteru pracy wnioskodawcy w pierwszym rzędzie uwzględnił jego zeznania, z których wynikało, iż „prace mechanika były wykonywane przeważnie z wejściem do kanału remontowego”. Nie sposób także nie uwzględnić zeznań wnioskodawcy złożonych w sprawie IV U 563/13 (III AUa 1196/12) z wniosku S. L. wykonującego w zakładzie tę samą pracę mechanika samochodowego. Wynika z nich, że na stanowisku mechanika samochodowego, mechanicy wykonywali wszystkie roboty, które wiązały się z naprawą samochodów, zarówno wymagające pracy w kanale remontowym, jak i poza nim, dotyczące remontów silników, jak i osprzętu, co wymagało wyciągnięcia np. wtryskiwacza z obudowy i sprawdzenia w specjalnych maszynach. Powyższe okoliczności dają podstawę do stwierdzenia, że z przeprowadzonego postępowania dowodowego, opartego przede wszystkim na dowodzie z zeznań świadków, Sąd pierwszej instancji wyciągnął nieuprawniony wniosek, iżby praca montera, mechanika samochodowego jaką wykonywał wnioskodawca w ustawowym wymiarze czasu pracy – była pracą do jakiej zakwalifikował ją Sąd. Niewątpliwie wnioskodawca miał styczność w trakcie wykonywanej przez siebie pracy ze środowiskiem pracy w warunkach szczególnych, jednakże nie miało to wymiaru stałego i w pełnym wymiarze, tak jak tego wymaga ustawodawca w § 2 ust 1 cyt. rozporządzenia (okresami pracy uzasadniającymi prawo do świadczeń na zasadach określonych w rozporządzeniu są okresy, w których praca w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze jest wykonywana stale i w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym na danym stanowisku pracy). Przyjęty przez ustawodawcę wymóg stałej i świadczonej w pełnym wymiarze pracy wynika z faktu, iż praca w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze ma zły wpływ na funkcjonowanie konkretnych - tych narażonych na działanie konkretnych szkodliwych czynników – elementów organizmu pracownika, co prowadzi do szybszej niż u innych ludzi utraty zdolności tych elementów do prawidłowego funkcjonowania, co uzasadnia obniżenie wieku emerytalnego. Z tego względu, aby doszło do utraty zdolności poszczególnych elementów organizmu pracownika w stopniu uzasadniającym obniżenie wieku emerytalnego, muszą one być narażone na działanie szkodliwych czynników przez określony czas. Ograniczona styczność z środowiskiem pracy w warunkach szczególnych nie wpływa tak intensywnie na organizm pracownika jak u osoby, która w takich warunkach przebywa stale i w pełnym wymiarze, z tego względu w takiej sytuacji ustawodawca nie przewidział możliwości obniżenia wieku emerytalnego. Podkreślić należy, iż nie jest dopuszczalne uwzględnianie do okresów pracy w szczególnych warunkach lub szczególnym charakterze wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, wymaganych do nabycia prawa do emerytury w niższym wieku emerytalnym, innych równocześnie wykonywanych prac w ramach dobowej miary czasu pracy, które nie oddziaływały szkodliwie na organizm pracownika (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2008 r., sygn. akt II UK 306/07).

Toteż trafnie zarzuca apelujący, że nie stanowi pracy w szczególnych warunkach w konkretnym wypadku taka praca, która tylko w części ustawowego czasu pracy była bezpośrednio wykonywana w szczególnych warunkach, tj. tylko w części czasu pracy wnioskodawca był narażony na działanie czynnika szkodliwego (praca w kanale remontowym), czy wykonywał pracę przy pompach, wtryskiwaczach i gaźnikach. Nie zmieniają przy tym powyższej oceny Sądu Apelacyjnego przedłożone przez wnioskodawcę świadectwa wykonywania pracy w szczególnych warunkach: z dnia 2 lutego 2001 r. wydane przez likwidatora Spółki (...) odwołujące się do pracy w okresie od 28 września 1978 r. do 6 października 1997 r. na stanowisku mechanik samochodowy – objętej wykazem B, dział XIV, poz. 16 pkt 1, stanowiącym załącznik nr 1 do Zarządzenia Min. Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 31 marca 1998 r. w sprawie prac wykonywanych w szczególnych warunkach; oraz z dnia 21 stycznia 2013 r. wydane przez Prezesa Zarządu (...) Sp. z o.o. obejmujące okres pracy od 1 sierpnia 1969 r. do 24 kwietnia 1972 r. i od 7 maja 1974 r. do 30 kwietnia 1975 r. na stanowisku mechanika napraw pojazdów samochodowych, zgodnie z wykazem A dział XIV poz. 16 pkt 2 zarządzenia nr 64 Ministra Komunikacji z dnia 29 czerwca 1983 r. (k. 42 i 43 a.s.). Należało bowiem zważyć, że wydanie przez zakład pracy świadectwa wykonywania pracy w warunkach szczególnych nie prowadzi automatycznie do przyznania ubezpieczonemu – spełniającemu jednocześnie pozostałe warunki – wcześniejszej emerytury. Poza wszelkim sporem pozostaje, że w postępowaniu z zakresu ubezpieczeń społecznych sąd nie jest związany ani tym, że ubezpieczony nie przedłożył świadectwa wykonywania pracy w warunkach szczególnych, ani też tym, że takie świadectwo zostało wystawione. Okoliczności, od których zależy prawo do emerytury, mogą być wykazywane wszelkimi środkami dowodowymi przewidzianymi w kodeksie postępowania cywilnego, w tym także zeznaniami świadków czy opiniami biegłych. W ramach postępowania sądowego Sąd ocenia zarówno zasadność odmowy wydania przez pracodawcę świadectwa wykonywania pracy w szczególnych warunkach, jak i zasadność umieszczenia w świadectwie pracy wzmianki, że pracownik wykonywał pracę w warunkach szczególnych (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 1999 r., II UKN 619/98, OSNP 2000 Nr 11, poz. 439). W przypadku wnioskodawcy pracodawca wystawił mu świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach, jednak każdorazowo takie świadectwo jest weryfikowane wstępnie przez organ rentowy, a następnie także przez sąd ubezpieczeń społecznych – po wniesieniu odwołania od decyzji organu rentowego. Ostatecznie więc rolą sądu ubezpieczeń społecznych jest zweryfikowanie, czy istotnie nabył on uprawnienia do wcześniejszej emerytury, zwłaszcza gdy zważyć, że nie jest istotna sama nazwa stanowiska pracy, ale zakres czynności jakie były faktycznie wykonywane. Pamiętać przy tym należy, że prawo do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym stanowi odstępstwo od zasady wyrażonej w art. 27 ustawy o emeryturach i rentach z FUS i określonego w nim wieku emerytalnego, tak więc przepisy regulujące to prawo należy wykładać w sposób gwarantujący zachowanie celu uzasadniającego to odstępstwo.

W niniejszej sprawie ocena dowodów pod tym kątem miała podstawowe znaczenie. Granice swobodnej oceny dowodów winny być wyznaczone wymaganiami prawa procesowego, regułami logicznego myślenia oraz doświadczenia życiowego, w świetle których sąd w sposób bezstronny racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość dokonuje wyboru określonych środków dowodowych, a ważąc ich moc i wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNPiUS z 2000 r., nr 17, poz. 655). Zdaniem Sądu Apelacyjnego w konkretnym przypadku Sąd Okręgowy opierając się na zeznaniach wnioskodawcy i jego kolegów z pracy (też mechaników samochodowych) zupełnie pominął zasady doświadczenia życiowego, które uczą, że awaria samochodu wymaga szerokiego zakresu prac, wykonywanych w różnych miejscach, z użyciem różnorakich narzędzi nie ograniczających się tylko do kanału remontowego czy wąsko rozumianego silnika (gaźnik, wtryskiwacz, pompa wtryskowa).

W tym stanie rzeczy znajduje uzasadnienie zarzut apelacji, iż Sąd pierwszej instancji błędnie przyjął, iż skarżący świadczył pracę w warunkach szczególnych mimo, iż zgodnie z wykazem A działem XIV pkt 14 i 16 załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. (cyt. wyż.) do pracy w warunkach szczególnych należą odpowiednio: „prace przy naprawie pomp wtryskowych, wtryskiwaczy i gaźników do silników spalinowych” oraz „prace wykonywane w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych lub szynowych”.

Mając na uwadze całość powyższych rozważań i uznając apelację za uzasadnioną, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 kpc zmienił zaskarżony wyrok i oddalił odwołanie.

MZ

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2013-04-23
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1499/12
Przewodniczący :
Agata Pyjas-Luty
Sędziowie :
Maria Szaroma,
,Iwona Łuka-Kliszcz,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Monika Ziarko
Hasła :
Emerytura Wcześniejsza ,  Praca W Szczególnych Warunkach
Przepisy :
art. 184 i 32 ustawy o emeryturach i rentach z FUS
Treść :

Sygn. akt III AUa 1499/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 kwietnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Agata Pyjas - Luty (spr.)

Sędziowie:

SSA Maria Szaroma

SSA Iwona Łuka-Kliszcz

Protokolant:

st.sekr.sądowy Monika Ziarko

po rozpoznaniu w dniu 23 kwietnia 2013 r. w Krakowie

sprawy z wniosku B. K.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w K.

o emeryturę

na skutek apelacji organu rentowego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału

w K.

od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie Wydziału VIII Ubezpieczeń Społecznych

z dnia 7 września 2012 r. sygn. akt VIII U 1839/11

I.  oddala apelację;

II.  zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. na rzecz B. K. kwotę (...) zł oraz 23% tej kwoty jako podatek od towarów i usług z tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej wnioskodawcy z urzędu w postępowaniu apelacyjnym przez adwokata J. L..

Sygn. akt III AUa 1499/12

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 7 września 2012r. Sąd Okręgowy w Krakowie, uwzględniając odwołanie B. K. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddziału w K. z dnia 30 września 2011r., odmawiającej wnioskodawcy prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym, w punkcie 1. zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał B. K. emeryturę od 3 sieprnia 2011r., a w punkcie 2. orzekł o kosztach pomocy prawnej udzielonej wnioskodawcy z urzędu.

Sąd Okręgowy ustalił, że B. K. w okresie od 2 stycznia 1971r. do 31 stycznia 1982r. był zatrudniony jako malarz –lakiernik samochodowy oraz mechanik samochodowy równocześnie w Zakładzie Usług (...) w K., którego następcą prawnym jest (...) S.A. W zależności od potrzeb pracował na warsztacie przy naprawie samochodów i był przenoszony na lakiernię . następnie od 1 lutego 1982r. do 30 kwietnia 1983r. pracował jako mechanik na warsztacie przy naprawie samochodów na kanale. Od 1 maja 1983 dostał angaż na lakiernika samochodowego i w takim charakterze pracował do 30 kwietnia 1986r. , z uwagi jednak na zdrowotne przeciwwskazania do pracy lakiernika został przeniesiony do pracy mechanika, którą wykonywał do 28 lutego 1990 r. Końcowe lata pracy w przekształconym już przedsiębiorstwie do 13 lipca 1998r. przepracował na lakierni, z tym, że od stycznia 1998 r. przebywał na zwolnieniu lekarskim z powodu wyprysku skóry stóp i dłoni , który został w maju 1998 uznany mu za chorobę zawodową .

Powyższych ustaleń Sąd Okręgowy dokonał na podstawie akt osobowych, zawierających pisma i angaże ze wskazanym stanowiskiem wnioskodawcy oraz na podstawie zgodnych z dokumentami zebranymi w aktach osobowych, w szczególności ze świadectwem pracy z dnia 14 września 2011r. zeznań świadka S. K. i wnioskodawcy, które Sąd ocenił jako wiarygodne i pomocne dla ustalenia, że w okresie od 1979 do 1982 r. wnioskodawca pracował naprzemiennie przez miesiąc jako mechanik , a potem jako lakiernik . Sąd Okręgowy uznał, że powyższego okresu nie można uznać za okres pracy w warunkach szczególnych, gdyż nie da się odróżnić w jakich okresach czasu odwołujący pracował jako mechanik na kanale, a w jakich na lakierni, choć oba te zawody wiązały się ze szkodliwymi dla zdrowia czynnościami i kontaktami z toksycznymi substancjami. Sąd Okręgowy ustalił także, że wykonując prace mechanika nie mógł równocześnie pracować jako lakiernik, gdyż stanowiska te znajdowały się w odrębnych pomieszczeniach, choć początkowo usytuowanych na jednej wielkiej hali .

Sąd Okręgowy wskazał także, że z protokołów kwalifikacyjnych w akt osobowych wnioskodawcy wynika ,że w trakcie zatrudnienia odwołujący w latach 1971 i 1973 uzyskał kwalifikacje ślusarza remontowego, w marcu 1977r. ukończył kurs mechanika samochodowego a w kwietniu 1978r. mistrza w zawodzie ślusarza samochodowego karoserii co może odpowiadać specjalizacji w ramach mechaniki samochodowej . W grudniu 1978 otrzymał angaż na mechanika samochodowego .Dokumenty znajdujące się w aktach osobowych potwierdzają ,że do maja 1983r. był ślusarzem w Zakładzie (...) .Od maja 1983r. do kwietnia 1986 r. był lakiernikiem ( notatka o spożywaniu alkoholu na tym stanowisku) po czym znów od maja 1986r. do lutego 1990r. wykonywał pracę mechanika . W latach 1996, 1997 ,1998 są dokumenty wystawione na lakiernika , co pokrywa się ze świadectwem z dnia 14 września 2011 r. wydanym zapewne na podstawie akt osobowych. W ocenie Sądu Okręgowego zarówno praca na stanowisku malarza – lakiernika samochodowego , jak i mechanika napraw pojazdów samochodowych na kanale są pracami zaliczanymi do wykonywanych w szczególnych warunkach. Nawet gdyby nie zaliczyć pierwszego okresu pracy od 2 stycznia1971r. do 1982 z wykonywanymi naprzemiennie w krótkich odstępach czasu czynnościami mechanika i lakiernika , to pozostały okres nawet po odliczeniu zasiłków chorobowych daje B. K. 15 letni okres pracy w szczególnych warunkach a w związku z tym prawo do emerytury od ukończenia 60 roku życia , dlatego na zasadzie art. 477 14 § 2 k.p.c. Sąd Okręgowy orzekł jak w punkcie I sentencji wyroku.

W apelacji od powyższego wyroku organ rentowy, zaskarżając wyrok w całości, zarzucił naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 184 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2009 r., Nr 153, poz. 1227) w związku z § 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., nr 8, poz. 43) oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233§1 k.p.c. i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Organ rentowy zarzucił, że z uzasadnienia Sądu Okręgowego nie wynika wprost jakie okresy pracy wnioskodawcy i na jakich konkretnie stanowiskach zostały uznane za pracę w warunkach szczególnych. Z jednej bowiem strony Sąd pierwszej instancji nie zaliczył do pracy w warunkach szczególnych okresu pracy od 2 stycznia 1971r. do 31 stycznia 1982r., uznając, że naprzemienne wykonywanie pracy mechanika i lakiernika uniemożliwia ustalenie, w jakich okresach czasu wnioskodawca pracował na kanale jako mechanik a w jakich jako lakiernik. Z drugiej strony, pomimo identycznych wątpliwości, sąd ten zaliczył jako pracę w warunkach szczególnych okres zatrudnienia od 1 lutego 1982r. do stycznia 1998r., nie precyzując przy tym, na jakich konkretnie stanowiskach zgodnych z wykazem A załącznika do wyżej wymienionego rozporządzenia i w jakim czasie wnioskodawca pracował stale i w pełnym wymiarze. Sąd pierwszej instancji powołał się bowiem ogólnikowo na akta osobowe wnioskodawcy, które w ocenie apelującego nie dają podstaw do takich ustaleń.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawca wniósł o oddalenie apelacji jako bezzasadnej oraz zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej mu z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zawiera uzasadnionych zarzutów.

W ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227) przewidziano możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę, przed osiągnięciem tzw. powszechnego wieku emerytalnego. Dotyczy to m.in. pracowników o których mowa w art. 32 ust. 2 i 3 powyższej ustawy, zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. Rodzaje prac lub stanowisk oraz warunki, na podstawie których osobom wymienionym w ust. 2 i 3 przysługuje prawo do emerytury, ustala się na podstawie przepisów dotychczasowych, które zawiera rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz.U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43). Decydującą rolę w analizie charakteru pracy ubezpieczonego z punktu widzenia uprawnień emerytalnych ma zatem możliwość jej zakwalifikowania pod którąś z pozycji wspomnianego załącznika do rozporządzenia Rady Ministrów.

Z uwagi na fakt, iż wnioskodawca urodził się po dniu 31 grudnia 1948 r. ((...).) warunkiem uzyskania przez niego prawa do wcześniejszej emerytury było spełnienie łącznie wszystkich przesłanek określonych w art. 184 ust. 1 i ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z art. 184 ust. 1 powyższej ustawy ubezpieczonym urodzonym po dniu 31 grudnia 1948 r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy osiągnęli: 1) okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymagany w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat – dla kobiet i 65 lat – dla mężczyzny oraz 2) okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27 (wynoszący co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn). Ponadto w myśl art. 184 ust. 2 emerytura przysługuje pod warunkiem nieprzystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego oraz rozwiązania stosunku pracy.

W rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości osiągnięcie przez wnioskodawcę określonego wieku emerytalnego i ogólnego stażu zatrudnienia jak również spełnienie przesłanki rozwiązania stosunku pracy i nie przystąpienia do otwartego funduszu emerytalnego. Kwestia sporna dotyczyła natomiast zakwalifikowania jego pracy w (...) SA Zakładzie Usług (...), (...)w K. w okresie od 2 stycznia 1971r. do 13 lipca 1998r. jako pracy w warunkach szczególnych. Z ustaleń Sądu Okręgowego, opartych na dokumentach z akt osobowych wnioskodawcy z tego okresu, w tym na świadectwie pracy w warunkach szczególnych z dnia 21 września 2011r. oraz na zeznaniach wnioskodawcy i świadka S. K., wynika, że w tym okresie od 2 stycznia 1971r. do 31 stycznia 1982r. wnioskodawca wykonywał naprzemiennie pracę lakiernika samochodowego oraz mechanika samochodowego w kanałach remontowych, od 1 lutego 1982r. do 30 kwietnia 1983r. wykonywał pracę mechanika samochodowego w kanałach remontowych, od 1 maja 1983r. do 30 kwietnia 1986r. pracę lakiernika samochodowego, od 1 maja 1986r. do 28 lutego 1990r. pracę mechanika w kanałach remontowych i od 1 marca 1990r. do 13 lipca 1998r. pracę lakiernika samochodowego, przy czym praca w okresach od 1 lutego 1982r. do 13 lipca 1998r. na stanowiskach lakiernika oraz mechanika samochodowego w kanałach remontowych, wykonywana stale i w pełnym wymiarze, stanowiła pracę w warunkach szczególnych, uprawniającą wnioskodawcę do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym.

W ocenie Sądu Apelacyjnego postępowanie dowodowe przeprowadzone przed Sądem I instancji uzupełnione dodatkowym przesłuchaniem wnioskodawcy przed tutejszym Sądem dało podstawę do ustalenia, że wnioskodawca w istocie przez cały sporny okres stale i w pełnym wymiarze wykonywał prace wymienione w załączniku do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (Dz. U. z 1983 r., Nr 8, poz. 43), tj. w Wykazie A Dziale XIV pod poz. 16 – prace wykonywane w kanałach remontowych przy naprawie pojazdów mechanicznych lub szynowych oraz pod. poz.17- lakierowanie ręczne lub natryskowe – nie zhermetyzowane, a także w Wykazie A Dziale XIV „Prace różne” punkt 17 poz. 4 oraz punkt 16 poz. 2 załącznika do Zarządzenia nr 64 Ministra Komunikacji z dnia 29 czerwca 1983r. w sprawie prac w szczególnych warunkach w zakładach pracy resortu komunikacji , na których wykonywane są prace w warunkach szczególnych, uprawniające do wcześniejszego przejścia na emeryturę (Dz.Urz. Nr 10 poz. 77). W szczególności na podstawie uzupełniającego przesłuchania wnioskodawcy Sąd Apelacyjny ustalił, że w okresie od 2 stycznia 1971r. do 31 stycznia 1982r. wnioskodawca pracował głównie jako mechanik samochodowy, zajmując się naprawą podwozi samochodów ciężarowych w kanałach remontowych, wykonując prace w brygadzie liczącej od 2 do 4 mechaników, z których wszyscy pracowali jednocześnie w 1 kanale, a każda z kilku brygad na bazie posiadała własny kanał remontowy. Oprócz pracy w kanale remontowym w tym okresie wnioskodawca wykonywał wyłącznie pracę lakiernika samochodowego, a to z uwagi na fakt nieobecności innego lakiernika i konieczność zastąpienia go. W następnym okresie od 1 lutego 1982r. do 30 kwietnia 1983r. wnioskodawca pracował w 4-osobowej brygadzie mechaników samochodowych, wykonującej naprawy samochodów ciężarowych wyłącznie w kanale remontowym, gdyż naprawy podwozia wymagały takiego świadczenia pracy. Pracodawca zatrudniał ogółem około 200 mechaników samochodowych na wielu posiadanych bazach, po około 12-20 mechaników na każdej bazie, a specyfika pracy w brygadzie wnioskodawcy, zajmującej się naprawą podwozi, wymuszała pracę w kanałach remontowych. Także wykonując pracę mechanika samochodowego na budowach wnioskodawca wykonywał pracę w kanale remontowym, który był przygotowany na takiej budowie na potrzeby naprawy sprzętu ciężkiego. W taki sam sposób wnioskodawca pracował jako mechanik samochodowy w okresie od 1 maja 1986r. do 28 lutego 1990r. Z kolei w okresach od 1 maja 1983r. do 30 kwietnia 1986r. oraz od 1 marca 1990r. do 13 lipca 1998r. wnioskodawca stale i w pełnym wymiarze pracował jako lakiernik samochodowy.

Wyżej przedstawione zeznania wnioskodawcy korespondują z materiałem dowodowym w postaci dokumentów zawartych w aktach osobowych wnioskodawcy oraz ze świadectwem wykonywania pracy w warunkach szczególnych z dnia 8 września 1998r.(akt osobowe –k. 11) oraz z dnia 14 września 2011r.(akta emerytalne –k.6). Okoliczność, że nazwa stanowisk pracy, na jakich był zatrudniony wnioskodawca, nie odpowiada literalnie stanowiskom wymienionym w załączniku do cytowanego wyżej Zarządzenia Ministra Komunikacji z dnia 29 czerwca 1983r., w świetle zebranego materiału dowodowego, nie podważa prawidłowości ustaleń Sądu Okręgowego co do wykonywania przez wnioskodawcę pracy w warunkach szczególnych. Podkreślić bowiem należy, że dla oceny, czy pracownik pracował w szczególnych warunkach nie ma istotnego znaczenia nazwa zajmowanego przez niego stanowiska, tylko rodzaj powierzonej mu pracy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 czerwca 2010 r., II UK 21/10, LEX nr 619638). Zatem Sąd I instancji prawidłowo zaliczył wnioskodawcy okres od 1 lutego 1982r. do 13 lipca 1998r. jako okres pracy w warunkach szczególnych i w konsekwencji trafnie uznał, iż posiada on ponad 15 lat pracy w tych warunkach. W ocenie Sądu Apelacyjnego również początkowy okres zatrudnienia wnioskodawcy w(...)od 2 stycznia 1971r. do 31 stycznia 1982r. można uznać za pracę w warunkach szczególnych, albowiem w tym okresie wnioskodawca naprzemiennie, w zależności od potrzeb pracodawcy wykonywał stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wyłącznie dwa rodzaje pracy zakwalifikowanej w cytowanym wyżej rozporządzeniu jako praca w warunkach szczególnych, tj. pracę w charakterze mechanika samochodowego w kanale remontowym oraz lakiernika samochodowego. Na marginesie zauważyć jedynie należy, że wbrew twierdzeniom Sądu Okręgowego, w przypadku wnioskodawcy, od okresów pracy wykonywanej w warunkach szczególnych, nie podlegają odliczeniu okresy pobierania zasiłków chorobowych, o jakich mowa w art. 32 ust.1a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227), albowiem przepis ten nie znajduje zastosowania w przypadku osób ubiegających się o emeryturę na podstawie art. 184 tej ustawy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2010r., II UK 313/09, OSNP 2011/19-20/260, z dnia 13 lipca 2011r., I UK 12/11, Lex nr 989126).

Przy tak ustalonym stanie faktycznym, wbrew twierdzeniu skarżącego, uznać należało, iż wnioskodawca spełnia przesłanki nabycia prawa do wcześniejszej emerytury na podstawie art. 184 ust. 1 w zw. z art. 32 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych ( tekst jedn. Dz.U z 2009r. Nr 39 poz. 353 ze zm.) i w zw. z §2 i §4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 lutego 1983 r. w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze. (Dz. U. z 1983 r. Nr 8 poz 43 ze zm.).

Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z §2 ust.3, §12ust.2 i §13 ust.1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu( tekst jednol. Dz.U.2013/461), biorąc pod uwagę nakład pracy pełnomocnika z urzędu .

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Krakowie z 2013-05-15
Wydział :
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura :
III AUa 1571/12
Przewodniczący :
Monika Kowalska
Sędziowie :
Iwona Łuka-Kliszcz,
,Maria Szaroma,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Dorota Stankowicz
Hasła :
Podleganie Ubezpieczeniom Społecznym
Przepisy :
art. 6 ust 1 i art. 13 SUS, art 83 par 1 kc w zw z art. 300 kp
Treść :

Sygn. akt III AUa 1571/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 15 maja 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Krakowie Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Monika Kowalska

Sędziowie:

SSA Maria Szaroma (spr.)

SSA Iwona Łuka-Kliszcz

Protokolant:

st.sekr.sądowy Dorota Stankowicz

po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2013 r. w Krakowie

sprawy z wniosku A. W.

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddziałowi w B.

przy udziale zainteresowanej : (...) Spółki z o.o. w B.

o podleganie ubezpieczeniom społecznym

na skutek apelacji wnioskodawczyni A. W.

od wyroku Sądu Okręgowego w Nowym Sączu Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 10 lipca 2012 r. sygn. akt IV U 330/11

o d d a l a apelację.

Sygn. akt III AUa 1571/12

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 10 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu Wydział IV Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie A. W. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w B. z dnia 10 stycznia 2011 r. stwierdzającej, że nie podlega ona obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę u płatnika (...) sp. z o.o. z siedzibą w B. od dnia 28 czerwca 2010 r.

Sąd Okręgowy ustalił, że (...) sp. z o.o. powstała w 2008 r. i zajmuje się szeroko pojętą działalnością budowlaną. Biuro spółki znajduje się w B., przy czym tymczasowo znajdowało się również w M.. Wyłącznym udziałowcami spółki są wnioskodawczyni A. W. (5% udziałów), jej ojciec B. N. (1) (posiadający najwięcej, bo 75% udziałów), jej bracia G. N. (1) i B. N. (1), babcia J. N. oraz jej wuj M. N.. W skład zarządu wchodzą G. N. (1) i B. N. (1) (wcześniej Prezesem Zarządu był jeszcze T. C.), ale faktyczne kieruje spółką wyłącznie B. N. (1) i on też zajmował się jej sprawami, a zarząd nie podejmował żądnych kluczowych decyzji.

Ustalił też Sąd Okręgowy, że w kwietniu 2010 r. wnioskodawczyni ukończyła technikum, a w czerwcu 2010 r. zdała egzaminy maturalne. Jeszcze w trakcie nauki w szkole pomagała ojcu w pracy, m.in. jeździła z nim na budowy, zawoziła dokumenty do biura rachunkowego do N.. Zaś w dniu 28 czerwca 2010 r. ówczesny Prezes Zarządu (...) sp. z o.o. T. C. podpisał z wnioskodawczynią umowę o pracę na czas określony do 30 czerwca 2011 r. Wnioskodawczyni została zatrudniona za wynagrodzeniem (...)zł miesięcznie na stanowisku pracownika biurowego, przy czym nie otrzymała na piśmie zakresu czynności. Równocześnie T. C. udzielił jej pełnomocnictwa do wystawiania, odbierania i podpisywania w imieniu spółki faktur VAT. W rzeczywistości decyzję o zawarciu umowy o pracę z wnioskodawczynią podjął jej ojciec ustalając także warunki pracy i płacy. Wnioskodawczyni podpisywała listę obecności od dnia 28 czerwca 2010 r. do 21 lipca 2010 r. i listę płac za czerwiec i lipiec 2010 r. W dacie zawarcia umowy o pracę wnioskodawczyni była w zaawansowanej ciąży (urodziła dziecko w dniu (...).), a w dniu (...) (...)wyszła za mąż. Cały czas mieszkała jednak z rodzicami, za wyjątkiem okresu od grudnia 2010 r. do stycznia 2011 r., kiedy to zamieszkiwała z mężem. W spornym okresie dorywczo pomagała ojcu w prowadzeniu (...) sp. z o.o., m.in. w dniu 30 czerwca 2010 r. sporządziła protokół odbioru wykonanych elementów robót, podpisywała się na fakturze wystawionej przez B. N. (2), w dniu 16 lipca 2010 r. sporządziła kolejny protokół odbioru wykonywanych elementów i wystawiła fakturę. Jeździła też do biura rachunkowego do N. aby dostarczyć dokumenty i towarzyszyła ojcu w wyjazdach na budowę (podczas dostarczania paliwa, dokumentów, sprawdzaniu pracowników). W dniu 30 lipca 2010 r. wnioskodawczyni wystąpiła o udzielenie jej urlopu macierzyńskiego do dnia 8 grudnia 2010 r. i urlop ten jej został udzielony (przy czym nieczytelny podpis uniemożliwia identyfikację osoby, która wyraziła jej zgodę). Później na jej wniosek urlop macierzyński przedłożono do dnia 22 grudnia 2010 r., a następnie wnioskodawczyni korzystała z urlopu wypoczynkowego. Aneksem z dnia 1 lutego 2011 r. w wyniku porozumienia stron zmieniona została umowa o pracę wnioskodawczyni poprzez obniżenie wynagrodzenia do kwoty (...)zł. W dniu 17 października 2011 r. wnioskodawczyni wystąpiła o udzielenie jej urlopu wychowawczego od dnia 9 listopada 2011 r. do 8 listopada 2012 r., co pracodawca potwierdził jej w zaświadczeniu, pomimo braku umowy o pracę z wnioskodawczynią na okres po dniu 30 czerwca 2011 r. Przez wszystkie okresy nieobecności wnioskodawczyni w pracy nigdy nie został zatrudniony inny pracownik na jej miejsce, – (...) sp. z o.o. w ogóle nie zatrudniała innych pracowników. Członkowie zarządu B. N. (1) oraz G. N. (1) nie orientowali się co do okoliczności zatrudnienia wnioskodawczyni w spółce, ani nie mieli wiedzy co do jej obowiązków, czasu pracy, wynagrodzenia, a nawet co do tego czy nadal jest pracownikiem spółki. Również ówczesny Prezes Zarządu T. C., nie miał z wnioskodawczynią kontaktu w pracy, nie wydawał jej też żądnych poleceń, ani nie kontrolował jej pracy.

Powyższe ustalenia Sąd Okręgowy poczynił w oparciu o zalegającą w aktach dokumentację, której autentyczność nie była kwestionowana, a także zeznania świadków I. G., A. L. i J. P. oraz częściowo zeznania świadków T. C., B. N. (1),B. N. (2)i G. N. (1) i częściowo zeznania samej wnioskodawczyni. Jako wiarygodne ocenił Sąd pierwszej instancji powyższe zeznania w zakresie potwierdzenia, że wnioskodawczyni była widziana z ojcem na budowach, a także dostarczała dokumenty (...) sp. z o.o. do biura rachunkowego. Odmówił zaś wiary w tej części, w której świadkowie opisali, że wnioskodawczyni pracowała w spółce regularnie codziennie od godziny 7.00 do 15.00 aż do porodu. Świadkowie sprzecznie przedstawili bowiem fakt zatrudnienia wnioskodawczyni. B. N. (1) twierdził, że Zarząd wspólnie postanowił o zawarciu z nią umowy o pracę, a pozostali świadkowie przyznali, że w ogóle nie mieli wiedzy o zatrudnieniu wnioskodawczyni ani o warunkach jej pracy. Świadkowie odmiennie opisywali też jej obowiązki pracownicze –B. N. (2) twierdził, że jej praca nie polegała na pracy biurowej, ale na jeżdżeniu po budowach. Zaś G. N. stwierdził stanowczo, że pracowała ona w biurze, a do jego obowiązków należała kontrola pracy wnioskodawczyni. Sam zaś nie potrafił nawet przybliżyć czym ona się faktycznie w pracy zajmowała. Charakteru wykonywanej przez wnioskodawczynię pracy nie potrafił też opisać T. C., pomimo, iż twierdził, że to on podjął decyzję o jej zatrudnieniu i zawarł z nią umowę o pracę. Po czym zmienił zeznania i stwierdził, że nie miał z nią żadnego kontaktu w czasie pracy i nigdy nie podlegała mu służbowo, lecz bezpośrednio B. N. (3), który w rzeczywistości kierował spółką.

W tym stanie rzeczy przyjął Sąd Okręgowy, że odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszym rzędzie wywiódł, że umowa o pracę zawarta z wnioskodawczynią była nieważna i nie wywoływała skutków prawnych. W imieniu (...) sp. z o.o. umowę z wnioskodawczynią zawarł bowiem jedynie Prezes Zarządu T. C., zaś umowa spółki przewidywała, że to cały zarząd (tj. prezes i dwóch członków zarządu) zatrudnia i zwalnia pracowników. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego zauważył Sąd Okręgowy, że pomimo tej wadliwości umowy o pracę mogłoby dojść do nawiązania stosunku pracy pomiędzy wnioskodawczynią a (...) sp. z o.o., jeśli doszłoby do przystąpienia do wykonywania nieważnej umowy, a spółka w sposób dorozumiany dopuściłaby wnioskodawczynię do pracy. Innymi słowy, wnioskodawczyni musiałaby rzeczywiście wykonywać pracę na rzecz spółki zgodnie z treścią umowy o pracę, a spółka uznawać ją za pracownika. To zaś oznacza, że od chwili rozpoczęcia przez wnioskodawczynię pracy każdy z trzech członków zarządu spółki nie tylko powinien wiedzieć o tym, że podejmuje ona zatrudnienie na warunkach właściwych dla stosunku pracy i uzyskuje wynagrodzenie, ale także godzić się na to. Tymczasem wszyscy członkowie zarządu (...) sp. z o.o. w ogóle nie orientowali się w najbardziej podstawowych kwestiach dotyczących pracy wnioskodawczyni na rzecz spółki. Ponadto wykreowany sporną umową stosunek wnioskodawczyni ze spółką nie charakteryzował się istotnymi dla stosunku pracy cechami, w tym w szczególności zasadzą podporządkowania pracownika, co wyraża się w obowiązku wykonywania pracy pod kierownictwem pracodawcy i stosowania się do jego poleceń, a po stronie pracodawcy polega na organizowaniu pracy pracownikowi i kontrolowania jej wykonywania. Członkowie zarządu (...) sp. z o.o. nie tylko nie wydawali wnioskodawczyni poleceń służbowych i nie organizowali jej pracy, ale nawet nie mieli wiedzy o przebiegu jej zatrudnienia i nie orientowali się na czym jej praca polega. Ponadto wykonywane przez wnioskodawczynię na rzecz spółki czynności nie miały charakteru ciągłego (powtarzalnego) i systematycznego świadczenia pracy w wymiarze odpowiadającym pełnemu etatowi. Poza faktem wystawienia jednej faktury oraz przygotowaniem dwóch protokołów nie ma żadnych materialnych dowodów systematycznej, ciągłej pracy wnioskodawczyni na rzecz spółki. W przypadku świadczenia pracy w pełnym wymiarze czasu istniałoby o wiele więcej dokumentów przez nią sporządzonych lub choćby podpisanych. O ile wnioskodawczyni widziana była także na budowach oraz zawoziła dokumenty spółki do biura rachunkowego, to jednak czynności te nie miały, w ocenie Sądu Okręgowego, charakteru pracowniczego, lecz były incydentalne i związane z nieodpłatną pomocą ojcu. Sąd Okręgowy zauważył też, że wnioskodawczyni zawarła sporną umowę o pracę na miesiąc przed porodem. Trudno więc spodziewać się, że do porodu jeździła regularnie na budowy realizowane przez spółkę aby dowozić paliwo i części oraz kontrolować pracowników. Zatem pomiędzy (...) sp. z o.o. a wnioskodawczynią nie doszło do nawiązania stosunku pracy, a więc nie podlegała ona z tego tytułu ubezpieczeniom społecznym w oparciu o art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.). W konsekwencji uznał Sąd Okręgowy, że zaskarżona decyzja organu rentowego jest prawidłowa i dowołanie wnioskodawczyni oddalił.

Apelację od wyroku Sądu pierwszej instancji wywiodła wnioskodawczyni A. W., zaskarżając go w całości. Zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń Sądu pierwszej instancji z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez ustalenie, że nie pozostawała w stosunku pracy z (...) sp. z o.o. i wniosła w istocie o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez ustalenie, iż podlega ona ubezpieczeniom społecznym z tytułu zakwestionowanej umowy o pracę, względnie uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania.

W uzasadnieniu apelująca podniosła m.in., że pomiędzy nią a spółką (...) sp. z o.o. został nawiązany stosunek pracy oparty na zgodnych oświadczeniach woli co do warunków pracy. W jej ocenie nikt z członków zarządu spółki nie kwestionował ważności umowy o pracę, a decyzję o jej zatrudnieniu podjęli razem i akceptowali ją. Apelująca podkreśliła, że w czasie spornego zatrudnienia wykonywała pracę na rzecz spółki, m.in. poprzez podpisywanie faktur, protokołów kontrolnych, sprawdzała tez pracowników na budowach, gdzie dowoziła paliwo oraz dostarczała dokumenty spółki do biura rachunkowego, a także zajmowała się innymi sprawami. Zaś za wykonywaną pracę otrzymywała wynagrodzenie, a pracodawca odprowadzał należne składki na ubezpieczenia społeczne. Apelująca zakwestionowała też wywody Sądu pierwszej instancji o dorywczym charakterze wykonywanych przez nią czynności na rzecz spółki oraz braku podporządkowania pracowniczego. W jej ocenie pracę wykonywała w sposób stały w pełnym wymiarze czasu pracy. Zaś podlegała służbowo B. N. (3), któremu zarząd powierzył kontrolę i ustalenie zakresu wykonywanych przez nią obowiązków.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem nie zawiera argumentów prawnych, pozwalających podważyć pierwszoinstancyjne rozstrzygnięcie.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela poczynione ustalenia faktyczne i dokonaną przez Sąd pierwszej instancji interpretację przepisów art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 300 k.p. oraz art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 13 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.).

Na uwzględnienie nie zasługują zarzuty apelacji dotyczące błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. W sytuacji, gdy całość zebranych w sprawie dokumentów oraz zeznań świadków potwierdza brak rzeczywistego świadczenia przez wnioskodawczynię pracy w ramach zawartej umowy o pracę, a nawet fakt pozorności zawartej umowy i na okoliczność taką wskazują wszelkie dowody przeprowadzone przez Sąd pierwszej instancji, negatywna ocena wiarygodności takiego materiału dowodowego winna być poprzedzona szczególnie wnikliwą analizą oraz przekonująco uzasadniona. W innym przypadku stanowi bowiem ocenę dowolną, naruszającą granice swobodnej oceny dowodów zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c., na podstawie którego sąd przeprowadzający postępowanie dowodowe ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Określone w tym przepisie granice swobodnej oceny dowodów nie zostały w ocenie Sądu Apelacyjnego w niniejszej sprawie przekroczone. Sąd pierwszej instancji szczegółowo odniósł się do całości zebranego w sprawie materiału dowodowego, a oceniając go odwołał się zarówno do zasad logiki jak i doświadczenia życiowego, w szczególności skupiając się na okolicznościach świadczących o charakterze zatrudnienia wnioskodawczyni na rzecz spółki (...), braku zamiaru rzeczywistego jej świadczenia ze strony pracownicy, jak również okolicznościach związanych z rzeczywistym prowadzeniem działalności przez spółkę. Sąd pierwszej instancji dokonał też wszechstronnej analizy zebranego materiału dowodowego, w szczególności wskazując na sprzeczności oraz brak spójności w zeznaniach świadków i dokonał prawidłowej ich oceny. W tym zakresie zarzuty apelacji sprowadzające się do przyjęcia całkowicie odmiennych wniosków jedynie w oparciu o część zeznań strony (samej wnioskodawczyni) lub ich wybiórcze przytoczenie nie mogą stanowić podstawy do uwzględnienia apelacji. Apelująca powołując się jedynie na własne zeznania oraz twierdzenia B. N. (1), który potwierdził fakt jej zatrudnienia, całkowicie pomija zeznania pozostałych słuchanych w sprawie świadków (w tym pozostałych członków zarządu), którzy albo zeznali, że w ogóle nie mieli wiedzy o jej pracy na rzecz spółki, albo nie potrafili choćby przybliżyć, na czym miała polegać jej praca.

W każdej sytuacji tego rodzaju, gdy zachodzi wątpliwość co do ważności zawartej umowy o pracę, szczegółowego wyjaśnienia wymaga, czy pomiędzy stronami nastąpiło faktyczne nawiązanie stosunku pracy, rezultatem czego będzie skutek wynikający z systemu prawa ubezpieczeń społecznych w postaci podlegania pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu, czy też zgłoszenie do ubezpieczenia ma charakter fikcyjny, a to z tej przyczyny, że pomimo zawartej umowy o pracę nie nastąpiło nawiązanie stosunku pracy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2004 r., I PK 545/03, OSNP 2005 nr 24, poz. 338 oraz z dnia 5 października 2006 r., I UK 120/06, OSNP 2007 nr 19-20, poz. 294). Należy potwierdzić wywody Sądu pierwszej instancji, iż pomimo wadliwej reprezentacji przy zawarciu spornej umowy o pracę po stronie (...) sp. z o.o. mogłoby dojść do nawiązania stosunku pracy z wnioskodawczynią, jeśliby doszło do rzeczywistego świadczenia przez nią pracy na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, czyli gdy praca jest wykonywana według przymiotów stosunku pracy zgodnie z wolą pracownika i pracodawcy (art. 22 §1 i §1 1 k.p. i art. 11 k.p.). Chodzi więc o sytuację, gdy pracodawca dopuszcza pracownika do pracy, godzi się na świadczenie przez niego pracy i wypłaca mu wynagrodzenie, a pracownik na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem prace świadczy wiedząc, że realizuje obowiązki wynikające ze stosunku pracy. Tymczasem okoliczności faktyczne rozpoznawanej sprawy, zebrany w sprawie materiał dowodowy i na jego podstawie wyciągnięte wnioski, dawały Sądowi pierwszej instancji podstawę do dokonania ustalenia, że pomiędzy A. W. a (...) sp. z o.o., nie nastąpiło nawiązanie stosunku pracy z uwagi na brak świadczenia pracy w reżimie pracowniczym. W związku z czym A. W. nie podlegała pracowniczemu ubezpieczeniu społecznemu w okresie objętym sporna umową.

Twierdzenia zawarte w apelacji, że materiał dowodowy w sprawie nie dawał żadnej podstawy do przyjęcia, iż wnioskodawczyni nie wykonywała faktycznie pracy na rzecz (...) sp. z o.o., są nieuprawnione, a przytoczone okoliczności na ich potwierdzenie stanowią jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu pierwszej instancji. Istotą ustaleń była bowiem kwestia, czy stron umowy o pracę można przypisać zamiar wzajemnego zobowiązania się – wnioskodawczyni jako pracownika do świadczenia pracy, a pracodawcy do powierzenia jej pracy i wynagrodzenia za nią – oraz czy umowa była rzeczywiście realizowana (wykonywana), w szczególności czy wnioskodawczyni w rzeczywistości pracę świadczyła. Sam fakt zaawansowanej ciąży wnioskodawczyni zawierającą właśnie umowę o pracę jest jedną z okoliczności, która w powiązaniu z innymi pozwala potwierdzić bądź zaprzeczyć czy wolą stron zawartej umowy o pracę było jej rzeczywiste wykonywanie, czy też zamiar ten był tylko fikcyjny i był podyktowany chęcią uzyskania statusu pracownika i korzyści stąd płynących w postaci objęcia ubezpieczeniem społecznym i uzyskania świadczeń w postaci zasiłków chorobowych, macierzyńskiego, czy urlopu wychowawczego bez rzeczywistego świadczenia pracy. Z całą mocą podkreślić jednak należy, że okoliczność ta per se nie daje jeszcze podstaw do stanowczego wniosku w tym zakresie. Jednakże zebrany przez Sąd pierwszej instancji materiał dowodowy jako całość wskazuje jednoznacznie, że sporna praca przez wnioskodawczynię nie była faktycznie wykonywana w ramach stosunku pracy. Prawidłowość takiej oceny potwierdza to, że niespełna po miesiącu od rozpoczęcia pracy (tj. w dniu 28 czerwca 2010 r.) wnioskodawczyni urodziła dziecko (w dniu(...).), a później udała się na urlop macierzyński oraz urlop wypoczynkowy. Następnie powróciła do pracy, przy czym do maja 2011 r. miała tylko cztery jednodniowe delegacje. Zaś od dnia 9 listopada 2011 r. do 8 listopada 2012 r. przebywała na urlopie wychowawczym. Z drugiej strony, w (...) sp. z o.o., nie było rzeczywistej i ekonomicznej potrzeby dla utworzenia nowego stanowiska pracy z pełnym etatem z wynagrodzeniem jakie ustalono w umowie o pracę dla wnioskodawczyni ((...)zł), gdy w tym czasie spółka w ogóle nie zatrudniała pracowników i nigdy też nie pracował tam nikt na podobnym stanowisku. Z punktu widzenia optymalizacji gospodarczej było to całkowicie nieracjonalne. Potwierdza to też fakt niezatrudnienia w czasie jej nieobecności w pracy innego pracownika na jej zastępstwo, skoro wynikłaby potrzeba zatrudnienia takiej osoby, a już po kilkunastu dniach wnioskodawczyni nie mogła świadczyć pracy.

Słusznie podkreślił Sąd pierwszej instancji, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem (art. 22 § 1 k.p.). O tym, czy strony istotnie nawiązały umowę o pracę, nie decyduje przy tym formalne zawarcie (podpisanie) umowy nazwanej umową o pracę, lecz faktyczne i rzeczywiste realizowanie na jej podstawie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy - przede wszystkim świadczenia pracy przez pracownika z zamiarem realizowania obowiązków pracowniczych, czyli świadczenia pracy podporządkowanej (także w znaczeniu podporządkowania poleceniom pracodawcy), w charakterze pracownika, w czasie i miejscu oznaczonym przez pracodawcę. Nie można mówić o umowie o pracę, jeżeli w łączącym strony stosunku prawnym brak jest podstawowych elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, takich jak osobiste wykonywanie czynności oraz podporządkowanie organizacyjne i służbowe (por. wyroki Sądu Najwyższego: z 4 grudnia 1997 r., I PKN 394/97, OSNAPiUS 1998 nr 20, poz. 595; z 28 października 1998 r., I PKN 416/98, OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 775, z 26 listopada 1998 r., I PKN 458/98, OSNAPiUS 2000 nr 3, poz. 94). Dokonując kwalifikacji stosunku prawnego należy uwzględniać zarówno zgodny zamiar stron i cel umowy, jak i okoliczności istniejące w chwili jej zawierania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). W okolicznościach, w jakich została zawarta umowa pomiędzy A. W.a (...) sp. z o.o., nie może być mowy o zgodnym zamiarze i woli stron (pracownika i pracodawcy) wykreowania rzeczywistego stosunku pracy. Jak bowiem wynika z zebranego materiału dowodowego członkowie zarządu spółki (B. N. (1) oraz G. N. (1)), a także Prezes Zarządu T. C., nie orientowali się co do okoliczności zatrudnienia wnioskodawczyni w spółce, a nawet nie mieli wiedzy co do jej obowiązków, czasu pracy, wynagrodzenia, czyli podstawowych warunków pracy. Nie wydawali też jej nigdy żądnych poleceń służbowych, nie zlecali jej wykonania czynności pracowniczych, ani nie kontrolowali jej pracy. Co więcej, nie mieli nawet z nią kontaktu w pracy. Trudno więc racjonalnie przyjąć, iż w spółce została z rzeczywistych potrzeb zatrudniona osoba, która nie miała wyznaczonych żadnych obowiązków pracowniczych, ani nie była w pracy kontrolowana, a nawet spotykana. Ponadto wnioskodawczyni była jedynym pracownikiem spółki i nie mogłaby pracować bez kontroli jakiejkolwiek osoby sprawującej zarząd spółką, a już na pewno nie mogła pozostać niezauważona w pracy. W istocie doszło do formalnego zawarcia pomiędzy wnioskodawczynią a spółką umowy (zresztą wadliwej z uwagi na nienależytą reprezentacje po stronie spółki) oraz dorywczej pomocy wnioskodawczyni ojcu B. N. (3), który jakkolwiek był głównym udziałowcem (...) sp. z o.o., i zajmował się prowadzeniem jej spraw, to jednak nie miał rzeczywistych uprawnień do działania w imieniu spółki i reprezentowania jej. Trafnie więc Sąd pierwszej instancji ocenił, iż wykonywane przez wnioskodawczynie czynności, jak towarzyszenie ojcu w wizytach na budowach, dostarczanie dokumentów spółki do biura rachunkowego, czy tez sporządzenie faktury i dwóch protokołów, mogą być traktowane jedynie jako nieodpłatna pomoc w sprawach spółki należącej do członków jej rodziny, w tym w szczególności ojca. Tym bardziej, że aktywność wnioskodawczyni miała charakter incydentalny, okazjonalny i nie można uznać, że miała istotny wpływ na działalność spółki.

Przepis art. 6 ust. 1 pkt. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi o obowiązkowym ubezpieczeniu emerytalnym i rentowym pracowników, czyli – stosownie do art. 22 k.p. – osób rzeczywiście zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, a nie tych, które tylko umowę o pracę „formalnie zawarły”. Tak więc zawarcie umowy o pracę, bez zamiaru jej świadczenia w ramach stosunku pracy, w celu uzyskania ubezpieczenia społecznego (prawa do urlopów związanych z chorobą lub macierzyństwem), nie wywołuje skutku objętego zamiarem stron (uzyskania prawa do świadczeń z ubezpieczenia społecznego), gdyż warunkiem uzyskania tego prawa jest istnienie i rzeczywiste wykonywanie pracy w ramach stosunku pracy.

Zamiar nawiązania stosunku ubezpieczenia społecznego, bez rzeczywistego wykonywania umowy o pracę, świadczy o fikcyjności zgłoszenia do pracowniczego ubezpieczenia społecznego. A w sytuacji, w której stronom umowy o pracę przyświeca jedynie intencja włączenia do ubezpieczenia społecznego (i uzyskanie świadczeń płynących z tego ubezpieczenia) pod pozorem zatrudnienia bez jego rzeczywistego wykonywania (art. 83 §1 k.c. w związku z art. 300 k.p.) zawarcie umowy o pracę nie może rodzić skutków prawnych i stanowić podstawy do uznania, że osoba, która zawarła taką umowę podlega ubezpieczeniu społecznemu pracowników.

Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, iż zaskarżony wyrok oparty został na niewadliwych ustaleniach faktycznych i jest zgodny z prawem a apelacja jako nie zawierająca usprawiedliwionych zarzutów na zasadzie art. 385 k.p.c. podlegała oddaleniu.

Link :
Artykuły rss
Brak równości co do zwrotu kosztów procesu.
Dziś kilkanaście zdań o temacie, który mnie paskudnie dręczy — a który uważam za niezałatwioną sprawę (...)
Dogoterapia w Zakładzie Karnym
W zakładzie karnym w Jastrzębiu-Zdroju zakończyła się pierwsza edycja szkolenia z zakresu dogoterapii realizowanego w ramach (...)
Spowiedź drogowego zabójcy
30 października 2014 r. w Warszawie odbyła się inauguracja nowej metody szkolenia na kursie redukującym punkty (...)
1/223