Kodeksy w przygotowaniu:
  • Kodeks postępowania cywilnego
  • Kodeks postępowania karnego
  • Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
  • Kodeks pracy
  • Kodeks wykroczeń
  • Kodeks drogowy
  • Kodeks postępowania administracyjnego
  • Kodeks spółek handlowych
Orzeczenia sądów apelacyjnych
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-04-09
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 1151/12
Przewodniczący :
Krzysztof Depczyński
Sędziowie :
Joanna Walentkiewicz-Witkowska,
,Anna Cesarz,
Protokolant :
stażysta Joanna Płoszaj
Hasła :
Zadośćuczynienie ,  Dobra Osobiste
Przepisy :
art. 23 k.c. ,  art. 24 k.c. ,  art. 448 k.c.
Treść :

Sygn. akt I ACa 1151/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 kwietnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Krzysztof Depczyński

Sędziowie:

SSA Anna Cesarz (spr.)

SSO del. Joanna Walentkiewicz - Witkowska

Protokolant:

stażysta Joanna Płoszaj

po rozpoznaniu w dniu 9 kwietnia 2013 r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa W. P.

przeciwko Skarbowi Państwa - Dyrektorowi Generalnej Służby Więziennej, Aresztowi Śledczemu w Ł., Zakładowi Karnemu w Ł.

o zadośćuczynienie

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 12 lipca 2012 r. sygn. akt II C 99/12

1. oddala apelację;

2. zasądza od W. P. na rzecz Skarbu Państwa – Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa kwotę 1.000 (jeden tysiąc) złotych tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym;

3. przyznaje adwokat E. K., prowadzącej Kancelarię Adwokacką w Ł. kwotę 3.321 (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden) złotych brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym i kwotę tę nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi.

Sygn. akt I ACa 1151/12

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z 12 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi oddalił powództwo W. P. przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, Areszt Śledczy w Ł., Zakład Karny w Ł. o zapłatę oraz orzekł o kosztach postępowania.

Wyrok ten zapadł na podstawie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, których istotne elementy przedstawiają się następująco:

Powód wielokrotnie przebywał w różnych jednostkach penitencjarnych, przy czym w okresie od 23 października 2002 r. do 18 lutego 2003 r. pozostawał do dyspozycji ZK w Ł.. Powód był osadzony w celach: nr 402 o powierzchni 33,30 m 2, nr 406 o powierzchni 33,41 m 2 i nr 404 o powierzchni 33,93 m 2. Każda z tych cel była przeznaczona dla 11 więźniów. Natomiast pobyty powoda w Areszcie Śledczym w Ł. miały miejsce w okresach: 24 lipiec 2008 r. - 20 lipiec 2009 r., 5 sierpień - 31 grudzień 2009 r., 12 marzec - 23 wrzesień 2010 r. oraz 21 sierpień 2011 r. - 18 styczeń 2012 r. Powód zajmował różne cele, z tym że niezachowanie ustawowej normy powierzchni 3 m 2 na jednego osadzonego miało miejsce w następujących celach i okresach:

- cela nr 47 w Pawilonie C2 o powierzchni 11,41 m 2, w której przebywało 5 osadzonych dnia 5 sierpnia oraz od 27 do 31 sierpnia 2008 r. oraz 6 osadzonych od 24 lipca do 4 sierpnia i od 6 do 26 sierpnia 2008 r.;

- cela nr 93 w Pawilonie C3 o powierzchni 9 m 2, w której przebywało 4 osadzonych od 1 do 10 września, od 2 do 20 października, od 30 października do 2 listopada 2008 r. i od 20 lutego do 23 maja 2009 r.;

- cela nr 126 w Pawilonie C4 o powierzchni 11,22 m 2, w której przebywało 4 osadzonych od 18 czerwca do 16 lipca i 20 lipca 2009 r. oraz 5 osadzonych od 17 do 19 lipca 2009 r.;

- cela nr 81 w Pawilonie C3 o powierzchni 25,52 m 2, w której przebywało 9 osadzonych od 3 do 4 września, od 30 września do 11 października, od 16 do 20 października i dnia 28 października 2009 r.

Okresy te przeplatały się okresami, w których minimalna norma powierzchni była zachowana, a począwszy od osadzenia w dniu 12 marca 2010 r. przeludnienie już nie występowało.

Powód uskarżał się na przeludnienie oraz złe warunki socjalno-bytowe. Nie odpowiadał mu sprzęt w celi, zastrzeżenia budził brak dostępu świeżego powietrza, niewłaściwa temperatura (nadmierna latem, za niska zimą), zbyt słabe oświetlenie jarzeniowe oraz zbyt skromne oświetlenie naturalne, co wiązał z zamontowanymi na oknach przesłonami. Powodowi nie smakowały potrawy, twierdził, że są zimne, nieświeże i za małe porcje. Oprócz tego narzekał na zbyt skromną ofertę oświatowo - kulturalną, niewielką liczbę spacerów oraz brak dostępu do prasy i książek. Część zarzutów odnosiła się także do wadliwego działania więziennej służby zdrowia. Na tej płaszczyźnie powód zarzucał władzom AŚ brak odpowiedniego leczenia nadciśnienia tętniczego oraz choroby tarczycy, które w efekcie doprowadziło do pogorszenia jego stanu zdrowia.

W warunkach izolacyjnych powód pozostawał pod opieką szpitala działającego przy jednostce sanitarnej penitencjarnej. W dniu 30 listopada 2011 r. powód przeszedł konsultację endokrynologiczną w Szpitalu im. (...) w Ł.. Następnie specjalistyczne badania hormonalne zostały wykonane w Szpitalu im. (...) w Ł..

Podczas pobytu w AŚ mocno spadła waga powoda, ze 125 kg do 80 kg.

Areszt Śledczy w Ł., poczynając od roku 2001 do grudnia 2009 roku miał problemy z przeludnieniem w celach. Dyrekcja podejmowała starania, zmierzające do zwiększenia powierzchni mieszkalnej pomieszczeń zajmowanych przez więźniów i adaptowania dodatkowych pomieszczeń. AŚ informował o tym sąd penitencjarny. W miarę możliwości władze AŚ starały się odpowiednio rozlokowywać osadzonych, jak również wysyłać więźniów do innych jednostek. Oprócz tego na terenie AŚ przeprowadzono generalny remont, który zakończył się w 2007 r. Z problemem przeludnienia borykał się też Zakład Karny w Ł..

W (...) i (...) jednostce penitencjarnej wszystkie cele miały standardowe i zunifikowane wyposażenie obejmujące łóżka (prycze), szafki, taborety, stolik, wieszak, półkę na przybory toaletowe i lustro. Cele posiadały sprawną wentylację grawitacyjną. Każda z cel wyposażona była w jedno lub dwa okna. Stolarka okienna była w pełni sprawna i umożliwiała ona otwieranie, zamykanie okien oraz wietrzenie pomieszczeń. Konstrukcja okien zakładała też istnienie tzw. lufcików. Na oknach zamontowano kraty i poliwęglanowe przesłony. Ich zadaniem było ograniczenie jakiekolwiek kontaktu pomiędzy osadzonymi a osobami z zewnątrz. Oświetlenie zapewniały jarzeniówki typu przemysłowego o mocy znamionowej 80 Wat. Wszystkie sprzęty i urządzenia miały stosowne atesty techniczne. Pomieszczenia zajmowane przez więźniów regularnie przechodziły okresowe kontrole. Ich rezultaty i wyniki zamieszczano się w protokołach, w których odnotowywano wszelkie ewentualne usterki i uchybienia stwarzające zagrożenie dla osadzonych. Oprócz tego niesprawności i usterki mogli zgłaszać sami więźniowie. W każdej celi znajdował się również kącik sanitarny wraz z węzłem sanitarnym, które wyodrębniono do wysokości 2,1 metra poprzez montaż płyt HDF, zapewniających minimum intymności.

Więźniowie trzy razy dziennie otrzymywali posiłki. Cyklicznie wyposażano ich w środki czystości i higieny. Zajęcia kulturalno - oświatowe obejmowały dostęp do biblioteki oraz stosowne zajęcia, konkursy i gry. Dopuszczano też możliwość posiadania indywidualnego sprzętu RTV. Na bieżąco pomieszczenia mieszkalne były dezynfekowane oraz przeprowadzano w nich dezynsekcję i deratyzację.

(...) Areszt Śledczy oraz Zakład Karny w Ł. regularnie przechodziły okresowe wizytacje ze strony Sądu Penitencjarnego. W sporządzonych sprawozdaniach z reguły nie stwierdzano żadnych uchybień ani wadliwości, czego wyrazem był też brak jakichkolwiek zaleceń pokontrolnych.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. Dokonując jego oceny na gruncie art. 23 i 24 w zw. z art. 448 k.c. wskazał Sąd I instancji, że powód domagał się ochrony dóbr osobistych w związku z osadzeniem go w przeludnionych celach, w złych warunkach socjalno-bytowo-sanitarnych, z nieodpowiednią opieką medyczną. Przedmiotem ochrony była zatem godność i cześć człowieka oraz zdrowie, które zdaniem powoda uległo pogorszeniu.

W świetle zebranego materiału dowodowego Sąd Okręgowy nie podzielił twierdzeń powoda, że na skutek działań pozwanych doszło do naruszenia jego czci i godności osobistej, dobrego imienia oraz zdrowia. Pozwanym placówkom penitencjarnym nie można bowiem postawić zarzutu bezprawności działania. Analizując sytuację prawną osób pozbawionych wolności (skazanych, tymczasowo aresztowanych) Sąd I instancji odwołał się do przepisów ustawy z 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90 z 1997 r., poz. 557 ze zm.) oraz rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości: z 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności oraz w sprawie regulaminu organizacyjno-porządkowego wykonywania tymczasowego aresztowania (Dz. U. Nr 152, poz. 1493 i 1494), z 13 stycznia 2004 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności (Dz. U. Nr 15, poz. 142) i z 19 kwietnia 2006 r. w sprawie trybu postępowania właściwych organów w wypadku, gdy liczba osadzonych w zakładach karnych lub aresztach śledczych przekroczy w skali kraju ogólną pojemność tych zakładów (Dz. U. Nr 65, poz. 459). Ten ostatni akt prawny nakłada na jednostki penitencjarne obowiązki polegające na składaniu sprawozdań odnośnie stanu osobowego skazanych, a zwłaszcza na informowaniu przełożonych oraz organów wymiaru sprawiedliwości o pojawieniu się problemu przeludnienia. W takich sytuacjach dyrektor zakładu jest obowiązany podjąć czynności mające na celu przystosowanie pomieszczeń nie wliczanych do pojemności zakładu do wymogów cel mieszkalnych.

Sąd Okręgowy odwołując się do poglądów orzecznictwa Trybunału Praw Człowieka podkreślił, że warunki pozbawienia wolności istniejące w przeludnionych celach sprowadzają się do nieludzkiego bądź niehumanitarnego traktowania osadzonych, przy czym musi to osiągnąć pewien minimalny poziom dolegliwości. Ocena tego minimum jest relatywna i uzależniona od wszystkich okoliczności sprawy takich jak: długość trwania, następstwa fizyczne i psychiczne oraz w niektórych przypadkach płeć, wiek, stan zdrowia osadzonego.

Badając warunki osadzenia powoda w pozwanych jednostkach penitencjarnych Sąd I instancji doszedł do przekonania, że po ich stronie nie pojawiły się żadne zaniedbania, naruszenia norm prawnych. Przede wszystkim na bieżąco były podejmowane starania, zmierzające do zwiększenia powierzchni mieszkalnej pomieszczeń zajmowanych przez więźniów. Zdarzało się, iż powód był zakwaterowywany ze zbyt dużą liczbą osób, ale nie miało to charakteru stałego, permanentnego i nie wiązało się to ze szczególną uciążliwością dla powoda, czy wręcz dręczeniem. Wręcz przeciwnie, powód był często przenoszony do innych cel, w których zgodnie ze wszystkimi normami miał już lepsze warunki socjalno - bytowe, co było efektem dzielenia ograniczonej przestrzeni życiowej przez mniejszą liczbę współwięźniów.

Sąd I instancji nie podzielił też zapatrywań powoda co do nieodpowiednich warunków panujących w celach. W świetle sprawozdań z wizytacji AŚ w Ł. i ZK w Ł. przeprowadzonych przez sędziego penitencjarnego nie sposób uznać, że do warunków tych były jakieś istotne zastrzeżenia. Dodatkowo w latach 2002 - 2007 r. strona pozwana przeprowadzała generalny remont Aresztu Śledczego, jak również przystosowywała na cele mieszkalne inne pomieszczenia. Podobnie działo się też w ZK w Ł.. Poza tym z materiału dowodowego wynika, że stan cel mieszkalnych, w których przebywał powód, nie odbiegał od standardu innych cel w AŚ i ZK. Pomieszczenia były wyposażone w sprzęt kwaterunkowy cel mieszkalnych z węzłem sanitarnym określony w treści załącznika nr 3 do rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 17 października 2003 r. w sprawie warunków bytowych osób osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Wszystkie cele znajdowały się w należytym stanie technicznym i były wyposażone w odpowiednie urządzenia. Każdej osobie osadzonej w areszcie śledczym zapewnia się osobne miejsce do spania, wydaje odzież, bieliznę, obuwie, pościel, podstawowe środki utrzymania higieny osobistej oraz sprzęt stołowy. Samo niezadowolenie powoda ze standardów pomieszczeń mieszkalnych nie daje jeszcze podstaw do przyjęcia istnienia uchybień w funkcjonowaniu Aresztu. Powód nie mógł oczekiwać, iż zapewni mu się standard właściwy dla hoteli czy innych zakładów prowadzących działalność komercyjną. Powód miał zapewniony dostęp w celi mieszkalnej świeżego powietrza i światła, a okna pozwalały się otwierać. Za właściwy należy też uznać poziom oświetlenia. Naturalne światło było co prawda ograniczone zamontowanymi ze względów bezpieczeństwa przesłonami, ale wspomagano je sztucznym oświetleniem. Potwierdzenia nie znalazły także zarzuty stawiane pozwanemu, dotyczące braku intymności oraz zbyt rzadkich kąpieli i spacerów. Korzystanie przez osadzonych z łaźni było zgodne z odpowiednimi przepisami i regulaminami wewnętrznymi danej jednostki penitencjarnej wydanymi na podstawie Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 25 sierpnia 2003 r. w sprawie regulaminu organizacyjno - porządkowego wykonywania kary pozbawienia wolności. Podobnie za niezasadny Sąd I instancji uznał zarzut braku intymności w pomieszczeniach sanitarnych podkreślając, że jedynie częściowe zabudowanie kącików sanitarnych wynika z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa samych osadzonych oraz odpowiedniej wentylacji tych miejsc.

Odnosząc się wreszcie do kwestii jakości i temperatury posiłków Sąd I instancji stwierdził, że strona pozwana zgodnie z obowiązującymi normami podejmowała działania w celu zapewnienia posiłkom właściwej gramatury, jakości oraz ciepłoty. W tym zakresie przeprowadzane też były okresowo kontrole przez organy zewnętrzne, funkcjonujące w strukturach państwowej inspekcji sanitarnej.

Bez żadnych przeszkód powód mógł też korzystać ze stosunkowo szerokiej oferty kulturalno - oświatowo - sportowej.

Zdaniem Sądu I instancji, w ogóle nie potwierdził się zarzut powoda o niewłaściwej opiece lekarskiej, co miało wpłynąć na znaczne pogorszenie jego stanu zdrowia. Zgodnie z art. 115 § 1 k.k.w., skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne. Zarazem w art. 115 § 4 k.k.w. wskazano, że świadczenia zdrowotne udzielane są skazanym przede wszystkim przez zakłady opieki zdrowotnej dla osób pozbawionych wolności. Natomiast poza więzienne zakłady opieki zdrowotnej współdziałają ze służbą zdrowia w zakładach karnych w zapewnieniu skazanym świadczeń zdrowotnych, gdy konieczne jest m.in. natychmiastowe udzielenie świadczeń zdrowotnych ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia skazanego, czy też przeprowadzenie specjalistycznych badań, leczenia lub rehabilitacji skazanego (art. l15 § 5 k.k.w.). Rozszerzenie tych zagadnień znaleźć można w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości i Ministra Zdrowia z 10 września 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad, zakresu i trybu współdziałania zakładów opieki zdrowotnej ze służbą zdrowia w zakładach karnych i aresztach śledczych w zapewnieniu świadczeń zdrowotnych osobom pozbawionym wolności (Dz. U. Nr 171, poz. 1665) oraz w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 31 października 2003 r. w sprawie szczegółowych zasad, zakresu i trybu udzielania świadczeń zdrowotnych osobom pozbawionym wolności przez zakłady opieki zdrowotnej dla osób pozbawionych wolności (Dz. U. Nr 204, poz. 1985). Do wszystkich tych wymogów dostosowała się również więzienna służba zdrowia działająca na terenie AŚ w Ł.. Jej personel postępował w odpowiedni sposób, czego wyrazem było należyte zdiagnozowanie i leczenie powoda. Każdorazowo otrzymywał on niezbędną i fachową pomoc. Nigdy nie zdarzyło się, aby skargi powoda zostały zbagatelizowane lub nie pociągnęły za sobą jakichkolwiek działań. Więzienna służba zdrowia prawidłowo reagowała na zgłaszane przez powoda dolegliwości, co polegało na badaniach lekarskich, zlecaniu konsultacji i badań dodatkowych oraz aplikowaniu odpowiednich leków. Wszystkie badania były przeprowadzane niezwłocznie i to nawet takie, na które chory na wolności musi oczekiwać przez pewien czas. Powód miał więc pełny dostęp do możliwych konsultacji i procedur medycznych. Względem powoda wdrożono leczenie farmakologiczne. Na koniec Sąd Okręgowy zwrócił uwagę, iż powód nie przedstawił żadnego dowodu pozwalającego na zakwestionowanie stanowiska strony pozwanej. W szczególności nie przejawiał on stosownej inicjatywy dowodowej, poprzestając jedynie na własnych twierdzeniach. Nie wnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłych lekarzy. W tych warunkach Sąd I instancji przyjął, że w stanie zdrowia powoda brak jest uchwytnych skutków, stanowiących realny uszczerbek na zdrowiu.

Stąd też nie było, zdaniem Sądu I instancji, podstaw do przypisania pozwanej naruszenia dóbr osobistych powoda. Nawet jeżeli przyjąć, iż do naruszenia takiego doszło, to pozwana uwolniła się od odpowiedzialności wykazując brak bezprawności swojego zachowania.

Apelację od powyższego wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości i zarzucając:

I. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 k.p.c. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów polegającą na:

-bezzasadnej odmowie wiary zeznaniom powoda, który konsekwentnie etapie postępowania sądowego zeznał w zakresie naruszeń dóbr osobistych, w sytuacji gdy brak było dostatecznie przekonywających dowodów przeciwnych (za wyjątkiem niepełnej dokumentacji z Zakładu Karnego w Ł.);

- pominięciu zeznań wnioskowanych świadków w wyrokowaniu oraz pominięciu przy ustalaniu stanu faktycznego szeregu dowodów, tj. m.in. dowodu z zeznań świadków oraz nie załączeniu dokumentacji lekarskiej z Zakładu Karnego w Ł., co miało wpływ na wydanie rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie w oparciu o niepełny materiał dowodowy, który nie daje podstaw do wydania prawidłowego rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie;

- błędnym przyjęciu, że powód nie wnosił o przeprowadzenie opinii biegłego z zakresu endokrynologii, podczas gdy brak dokumentów medycznych, których Sąd mimo okoliczności powoływanych przez powoda nie dopuścił i nie załączył do materiału dowodowego w niniejszej sprawie, nie pozwoliłyby na przeprowadzenie opinii;

II. błąd w ustaleniach faktycznych polegający na:

- dowolnym przyjęciu, że warunki panujące w zakładzie karnym nie spowodowały naruszenia dóbr osobistych czci i godności osobistej powoda,

- dowolnym przyjęciu, że funkcjonariusze Aresztu Śledczego w Ł. swoim zaniechaniem doprowadzili do naruszenia dobra osobistego jakim jest zdrowie powoda, poprzez brak przeprowadzenia badań przez okres 8 miesięcy, pomimo licznych wniosków osadzonego powoda i podejrzeń poważnego schorzenia oraz utratę 45 kg wagi;

III. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 448 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że nie doszło do naruszenia prawa wynikającego z art. 110 k.k.w. w szczególności, że dobra osobiste powoda nie zostały naruszone poprzez fakt, iż skazany powinien odbywać karę w warunkach, kiedy na jednego skazanego winno przypadać 3 m 2 celi.

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Łodzi, ewentualnie o jego zmianę poprzez uwzględnienie powództwa i zasądzenie kosztów pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu w postępowaniu odwoławczym.

Pozwany wniósł o oddalenie apelacji na koszt powoda.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja jest bezzasadna. Sąd Apelacyjny podzielił i przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu I instancji. Zarzuty skarżącego zmierzające do podważenia tych ustaleń, czy też wskazania, że są one niepełne - nie zasługują na uwzględnienie.

Nie sposób zarzucić Sądowi Okręgowemu obrazę art. 233 k.p.c. w odniesieniu do oceny zeznań powoda, w sytuacji gdy był to jedyny dowód naświetlający warunki jego osadzenia w pozwanych jednostkach penitencjarnych, które wedle twierdzeń pozwu miały naruszać dobra osobiste powoda. Tym samym Sąd I instancji był uprawniony do dokonania oceny mocy dowodowej i wiarygodności zeznań powoda z negatywnym skutkiem, uznając te zeznania za subiektywne i nie poparte innymi dowodami. Taka jest zresztą z reguły wartość dowodowa dowodu z przesłuchania strony (art. 299 k.p.c.), niewielka w porównaniu z innymi dowodami, zwłaszcza gdy przesłuchanie strony nie jest wsparte pozostałym materiałem dowodowym.

Chybiony jest też zarzut pominięcia zeznań wnioskowanych świadków, a w zasadzie nieprzeprowadzenia dowodu z ich zeznań, jako że świadkowie P. A. i R. M. nie złożyli w ogóle zeznań w tym charakterze. Strona skarżąca dyskretnie pomija fakt, iż na rozprawie w dniu 28 czerwca 2012 r. powód cofnął wnioski o przesłuchanie świadków P. A. i R. M. (k.162), zgłoszone na wcześniejszym etapie procesu. W obecnym stanie prawnym, to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów z których wywodzą dla siebie korzystne skutki prawne (art. 6 k.c., art. 232 k.p.c., art. 227 k.p.c.) i one ponoszą odpowiedzialność za wynik sprawy. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy na skutek nie zgłoszenia dowodów, które dla wyniku sprawy miały istotne znaczenie, nie obciąża sądu orzekającego, tylko stronę.

Wbrew zarzutom strony skarżącej, Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że na stronie powodowej spoczywał ciężar wykazania naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia, a właściwym środkiem dowodowym byłby w tym zakresie biegły sądowy. Osoba taka, posiadająca wiadomości specjalne z zakresu medycyny, którymi zwykle sąd i strony nie dysponują, wypowiedziałaby się na temat tego, czy w stosunku do powoda wdrożono prawidłowe procedury medyczne w związku z dolegliwościami, na które się uskarżał, czy stan zdrowia powoda uzasadniał niezwłoczne udzielenie mu pomocy specjalistycznej i czy czas oczekiwania na tę pomoc mógł wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia powoda czy też zagrożenie tego pogorszenia, a wreszcie czy istnieje związek pomiędzy ewentualnym zaniechaniem strony pozwanej a schudnięciem powoda o 40 kg. Jak zauważył Sąd I instancji, takiego dowodu powód nie zawnioskował. Na rozprawie w dniu 28 czerwca 2012 r. pełnomocnik powoda w osobie adwokata oświadczyła, że nie zgłasza wniosków dowodowych (k.163odwr.).

Nie jest żadnym wytłumaczeniem braku inicjatywy dowodowej powoda w omawianym zakresie to, że w aktach sprawy brak było dokumentacji medycznej dotyczącej powoda, gdyż Sąd I instancji jej nie załączył. Biegły wydaje bowiem opinię nie tylko w oparciu o akta sprawy i ich zawartość, ale przede wszystkim na podstawie badania pacjenta poprzedzonego wywiadem, z uwzględnieniem wszelkiej dostępnej dokumentacji medycznej.

Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym Sąd I nie dopuścił się naruszenia przepisów prawa materialnego. Zawarta w pisemnych motywach rozstrzygnięcia argumentacja prawna wymaga jednak pewnego uporządkowania. Sąd Okręgowy po omówieniu przesłanek odpowiedzialności strony pozwanej przyjął, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, bowiem stronie pozwanej nie można postawić zarzutu bezprawności działania. Natomiast kończąc rozważania prawne stwierdził, że nawet jeśli przyjąć, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, to strona pozwana skutecznie uwolniła się od odpowiedzialności wykazując brak bezprawności swojego zachowania.

W przepisie art. 24 § 1 k.c., będącym podstawą prawną roszczenia powoda, ustanowione zostało domniemanie bezprawności naruszenia dobra osobistego (art. 23 k.c.). Domniemanie to podlega obaleniu przez wykazanie uprawnienia do określonego działania. Kto zatem twierdzi, że naruszono jego dobro osobiste, nie musi wykazywać bezprawności (art. 6 k.c.), nie zwalnia go to jednak od obowiązku wykazania, że do naruszenia (zagrożenia) dobra osobistego faktycznie doszło. Ciężar przytoczenia faktów w tym zakresie spoczywa więc na powodzie, który powinien wywiązać się z niego w zakresie umożliwiającym sądowi sprawdzenie zasadności żądania.

W rozpoznawanej sprawie powód powinien zatem jedynie dowieść naruszenia jego dobra osobistego, strona pozwana - aby się ekskulpować - musiałaby wykazać brak bezprawności w swoim zachowaniu. Rozważania w tym zakresie Sąd I instancji winien zatem rozpocząć od ustalenia, czy istnieją dobra osobiste, na które powołuje się powód, czy przysługują one powodowi i czy doszło do ich naruszenia. Stwierdzenie, że do naruszenia dóbr osobistych w ogóle nie doszło w zasadzie zwalnia sąd orzekający od czynienia rozważań, czy zachowanie strony pozwanej w którym upatrywano naruszenia było bezprawne. Jednocześnie, brak bezprawności działania strony pozwanej nie musi być równoznaczny z brakiem naruszenia dóbr osobistych, bowiem – jak zasygnalizowano wyżej – brak bezprawności zwalnia stronę pozwaną od odpowiedzialności na gruncie art. 24 i 448 k.c., natomiast nie stanowi potwierdzenia, że do naruszenia dóbr osobistych nie doszło.

W ramach podstawy faktycznej powództwa powód powołał się na trzy okoliczności, które – w jego ocenie – miały świadczyć o zasadności jego roszczeń. Pierwsza to przeludnienie panujące w celach, druga – złe warunki bytowe, trzecia – nieodpowiednia opieka medyczna.

Co do przeludnienia, to było poza sporem, że w czasie osadzenia powoda w Areszcie Śledczym w Ł. zjawisko to występowało. Formalnie zatem, wbrew treści art. 110 § 2 zdanie pierwsze k.k.w., powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosiła mniej niż 3 m 2. Samo jednak przeludnienie nie jest wystarczające do stwierdzenia, że do naruszenia dóbr osobistych powoda rzeczywiście doszło, zwłaszcza godności, rozumianej jako cześć wewnętrzna (art. 23 k.c.). Czasokres przebywania osadzonego w przeludnionych celach oraz stopień tego przeludnienia w oczywisty sposób wpływają na zwiększenie pozostałych dolegliwości związanych z wykonywaniem kary izolacyjnej. Dolegliwości te będące wtórnym następstwem przeludnienia w wyjątkowych wypadkach, nakładając się na siebie, wzmagają się na tyle, że mogą przekroczyć stopień cierpienia, które w rozsądnych granicach jest normalnym i nieuniknionym elementem odosobnienia. A zatem przede wszystkim skala przeludnienia ma decydujące znaczenie przy ocenie, czy doszło do naruszenia dóbr osobistych rozumianego jako ingerencja w sferę przeżyć psychicznych człowieka. Analizując materiał dowodowy sprawy należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że zdarzało się, iż powód był zakwaterowany ze zbyt dużą liczbą osób, ale nie miało to charakteru stałego. Osadzenie powoda w celach nie spełniających normatywu miało miejsce po raz pierwszy podczas pobytu w AŚ rozpoczętego 24 lipca 2008 r. a ostatni raz wystąpiło 28 października 2009 r., przy czym poszczególne okresy osadzenia w warunkach przeludnienia na przestrzeni tego czasu trwały: 1, 5, 12, 20, 10, 18, 3, 91, 28, 2, 2, 12, 4, 1 dni, łącznie 209 dni. Były to więc z reguły okresy kilku, kilkunastodniowe, a najdłuższy trwał 91 dni w celi o pow. 9 m 2, w której przebywało 4 osadzonych. Okresy te były przeplatane pobytami w celach, w których minimalna norma powierzchni nie została przekroczona. Stopień przeludnienia należy uznać za nieznaczny wobec faktu, iż zjawisko to nie dotyczyło cel przeznaczonych dla dużej liczby osadzonych, ale przede wszystkim cel małych 3 - osobowych, w których umieszczanie dodatkowych osób ponad normę na kilka, kilkanaście dni nie zwiększało istotnie dolegliwości związanych z osadzeniem. Jeśli chodzi o celę nr 81 o pow. 25,52 m 2, czyli przeznaczoną dla 8 osadzonych, to przez krótkie okresy: 12 dni, 4 dni, 1 dzień przebywała w niej tylko dodatkowa 1 osoba, zatem czasokres i stopień przeludnienia były nieznaczne.

Zauważyć też trzeba, że pobyt w areszcie tymczasowym wiąże się z wielokrotną zmianą celi pobytu, a warunki bytowe w tych celach bardzo się różnią. Ponadto w związku z faktem, iż osoby osadzone w areszcie tymczasowym biorą udział w czynnościach procesowych w postępowaniu przygotowawczym lub sądowym, ich czasowa nieobecność w przeludnionej celi częściowo usuwa niekorzystne skutki tego zjawiska nie tylko dla nich, ale przede wszystkim dla pozostałych osadzonych.

Gdyby nawet za Sądem I instancji przyjąć, że w omawianym zakresie do naruszenia dóbr osobistych powoda potencjalnie mogło dojść, to pozwany obalił domniemanie bezprawności swojego działania. Zgodnie z treścią obowiązującego przed dniem 6 grudnia 2009 r. przepisem art. 248 § 1 k.k.w., w szczególnie uzasadnionych wypadkach dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może umieścić osadzonych, na czas określony, w warunkach, w których powierzchnia w celi na jedną osobę wynosi mniej niż 3 m 2. O takim umieszczeniu należy bezzwłocznie powiadomić sędziego penitencjarnego. W orzecznictwie podnosi się, iż do stwierdzenia wystąpienia „szczególnie uzasadnionego wypadku” w rozumieniu art. 248 k.k.w. nie wystarcza ogólnikowe powołanie się na istniejący w kraju stan przeludnienia zakładów karnych (wyrok SN z 17 marca 2010 r., II CSK 486/09, LEX nr 599534). Innymi słowy nie wyłącza bezprawności działania zakładu karnego powołanie się na przepis art. 248 k.k.w. w sytuacji, gdy rozwiązanie takie jest permanentnie stosowane na czas nieokreślony, albo określony ale nadmiernie długi. W rozpoznawanej sprawie, w związku z poszczególnymi okresami osadzenia powoda w warunkach przeludnienia, polegającymi najczęściej na umieszczeniu jednej osoby ponad normę, trwającymi z reguły po kilka, kilkanaście dni, przeplatanymi z okresami osadzenia w warunkach zgodnych z normatywem, nie sposób w konsekwencji uznać, aby okresy te były długie, a tym bardziej w stopniu nadmiernym. Zjawisko to nie miało charakteru długotrwałego i niezmiennego w czasie. Odbywanie kary w różnych celach, o zróżnicowanej powierzchni i stopniu przeludnienia zmniejszało zatem ewentualne dolegliwości, jakie mogły się wiązać z ciasnotą w celach.

Jeśli chodzi o pozostałe warunki bytowe, to wprawdzie mogły być one dolegliwe dla powoda w stopniu uzasadniającym przyjęcie naruszenia dóbr osobistych, ale w tym przypadku pozwany bezsprzecznie wykazał okoliczność obalającą domniemanie bezprawności, tj. działanie zgodne z prawem. Ponadto ocena, czy dane zachowanie stanowi naruszenie dóbr osobistych winna być dokonana według kryteriów obiektywnych, a nie według indywidualnej miary wrażliwości poszkodowanego. Tymczasem krytyka warunków odbywania kary została przez powoda oparta na porównaniu ich z wyidealizowanym wzorcem, który nie występuje powszechnie nawet w warunkach wolnościowych.

W rezultacie na odbywanie kary w warunkach przeludnienia nie nałożyły się żadne inne okoliczności, które rozpatrywane łącznie mogły być źródłem ingerencji w dobra osobiste powoda, w szczególności prawo do godnego i humanitarnego odbywania kary pozbawienia wolności.

Jeśli chodzi o twierdzenie powoda o naruszeniu jego dobra osobistego w postaci zdrowia, to poza tym, że takiego faktu naruszenia powód nie udowodnił (bo sam znaczny spadek masy ciała jeszcze nie stanowi o pogorszeniu stanu zdrowia, jeśli spadek nastąpił do wartości prawidłowych), to godzi się podkreślić, że także w warunkach wolnościowych prawo do świadczeń medycznych finansowanych ze środków publicznych jest reglamentowane. Zatem przebywając poza Aresztem Śledczym powód również nie otrzymałby specjalistycznej opieki medycznej natychmiast i na każde żądanie. Kilkumiesięczne oczekiwanie na wizytę u lekarza specjalisty w obiektywnym odczuciu nie naruszało zatem dóbr osobistych powoda.

Z tych względów Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego o niewykazaniu przez powoda naruszenia jego dóbr osobistych, względnie obaleniu przez stronę pozwaną bezprawności działania.

Z tej przyczyny orzeczono o oddaleniu apelacji (art. 385 k.p.c.).

Rozstrzygając o kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny zastosował wobec powoda art. 102 zw. z art. 108 i art. 391 § 1 k.p.c., w miejsce ogólnej zasady odpowiedzialności za wynik sprawy. Za takim rozstrzygnięciem przemawiała trudna sytuacja osobista i materialna powoda oraz niewątpliwy fakt udowodnienia jednej z okoliczności, na której zasadzało się powództwo (choć niewystarczającej do jego uwzględnienia), tj. czasowe osadzenie powoda w celach, które nie spełniały ustawowej normy powierzchni. Dalej idące nieobciążanie powoda kosztami postępowania było nieuzasadnione mając na uwadze kontrolny charakter postępowania odwoławczego, które powód zainicjował już na swój koszt i ryzyko. Z tego względu, w ramach zwrotu kosztów postępowania odwoławczego zasądzono od powoda na rzecz strony pozwanej jedynie część kosztów zastępstwa radcy prawnego Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, wynagrodzenie którego zostało ustalone stosownie do art. 99 k.p.c. w zw. z § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez adwokata ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

O kosztach nieopłaconej pomocy prawnej rozstrzygnięto w oparciu o § 6 pkt 6 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 i § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-04-05
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 1344/12
Przewodniczący :
Krzysztof Depczyński
Sędziowie :
Anna Beniak,
,Joanna Walentkiewicz-Witkowska,
Protokolant :
stażysta Agata Jóźwiak
Hasła :
Inwestycje ,  Umowa O Roboty Budowlane
Przepisy :
art. 429 k.c. ,  art. 652 k.c.
Treść :

Sygn. akt: I ACa 1344/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 kwietnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Krzysztof Depczyński

Sędziowie:

SA Anna Beniak

SO del. Joanna Walentkiewicz - Witkowska (spr.)

Protokolant:

stażysta Agata Jóźwiak

po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2013 r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa E. K. i M. K.

przeciwko Gminie Miejskiej C.

o odszkodowanie

na skutek apelacji powodów

od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku

z dnia 25 września 2012 r., sygnatura akt I C 1774/10

1.  oddala apelację;

2.  zasądza solidarnie od E. K. i M. K. na rzecz Gminy Miejskiej C. kwotę 1.800,00 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygnatura akt I ACa 1344/12

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Płocku, wyrokiem wydanym w dniu 25 września 2012 roku w sprawie o sygnaturze akt I C 1744/10, oddalił powództwo E. K. i M. K. przeciwko Gminie Miejskiej C. o zapłatę kwoty 39.438,48zł. tytułem odszkodowania za szkody wyrządzone przez pozwanego w związku z realizacją inwestycji, polegającej na przebudowie ulicy (...) w C. oraz orzekł o kosztach procesu. Szkody ujawniły się w, stanowiącym własność powodów, budynku położonym w C. przy ul. (...) .

Rozstrzygnięcie powyższe Sąd oparł na następujących ustaleniach faktycznych, stanowiących podstawę orzekania:

M. i E. małżonkowie K. są właścicielami nieruchomości, położonej w C. przy ulicy (...), stanowiącej działkę oznaczoną w ewidencji gruntów numerem(...), zabudowaną wolnostojącym budynkiem usługowo - handlowo - mieszkalnym, podpiwniczonym z trzema kondygnacjami naziemnymi.

Powód prowadzi w tym budynku działalność gospodarczą pod nazwą (...), powódka zaś - pod nazwą (...), świadcząc usługi w zakresie złotnictwa i prowadząc handel artykułami jubilerskimi, upominkowymi, drobnymi meblami i artykułami wyposażenia wnętrz. Budynek wykorzystywany jest na cele użytkowe, a w części poniżej 25% - na cele mieszkalne.

Wiosną 2009 roku Gmina Miejska C. była inwestorem robót budowlanych, polegających na przebudowie ulicy (...) w C.. Na podstawie umowy nr (...) zleciła ona przebudowę ulicy (...) na podstawie dokumentacji projektowej i pozwolenia na budowę nr (...)z 9 lipca 2007r. Firmie Budowlano - (...) spółce jawnej z siedzibą w G..

Przekazanie placu budowy wykonawcy nastąpiło 4 maja 2009r. Ponadto pozwana w dniu 17 kwietnia 2009r. zawarła z (...)Przedsiębiorstwem (...)spółką z o.o. w C. umowę nr (...) o pełnienie nadzoru archeologicznego i inwestorskiego oraz sporządzenie odpowiedniej dokumentacji przebudowy ulicy (...).

Projekt budowlany i wykonawczy na budowę, objętą pozwoleniem budowlanym nr (...)jest kompletny, sporządzony w zgodzie z obowiązującymi wymogami prawa budowlanego oraz prawa zamówień publicznych. Roboty obejmowały budowę kanalizacji deszczowej, przebudowę odwodnienia i oświetlenia ulicy, modernizację nawierzchni, urządzenie zieleni i małej architektury ulicy (...) oraz fragmentów niektórych ulic poprzecznych. Przed przebudową ulica (...) stanowiła asfaltową jezdnię jednokierunkową z ograniczeniem ruchu do pojazdów osobowych i dostawczych. Po przebudowie ulica stanowi ciąg pieszo - jezdny z ograniczonym ruchem kołowym dla dojazdów do niektórych posesji i dostawców.

Podczas wykonywania kanalizacji deszczowej oraz odprowadzania wód opadowych z ulicy i prowadzenia robót drogowych, do zagęszczania gruntu użyto m.in. zagęszczarek o masie powyżej 500 kg, generujących ogromne siły odśrodkowe na poziomie powyżej 70 kN i stosowane przy zagęszczaniu warstw powyżej 80 cm grubości. Całkowita grubość konstrukcji drogi wynosiła zaledwie 58 cm. Mając na uwadze założone przez projektanta warunki wykonywania zasypek o grubościach nie przekraczających 20 i 30 cm oraz staromiejski rodzaj zabudowy, z technicznego punktu widzenia wprowadzenie zagęszczarek o masie powyżej 500 kg było nieuzasadnione.

Sąd I instancji ustalił dalej, że w Dzienniku Budowy pod datą 18 czerwca 2009r. znajduje się zastrzeżenie archeologa, że zakaz wjazdu i pracy ciężkiego sprzętu jest łamany, roboty ziemne są prowadzone bez nadzoru (pod nieobecność) archeologa, a operator koparki nie reaguje na jego polecenia. Podobny wpis figuruje pod dniem 26 czerwca 2009 r. odnośnie sprzętu Zakładu (...). Dziennik budowy nie zawierał wpisów dotyczących uzgodnienia programu zapewnienia jakości oraz istotnych informacji o przebiegu robót i warunkach pracy sprzętu.

Projektant nie wprowadził specjalnych ograniczeń lub wymagań w zakresie technologii zagęszczania gruntu, poprzestając na określeniu przez żądanego stopnia zagęszczenia podłoża i podbudowy. Wyboru technologii dokonał wykonawca.

W budynku należącym do powodów występują uszkodzenia, które poza zarysowaniem w piwnicy, pozostają w związku przyczynowym z prowadzeniem robót budowlanych przy przebudowie ulicy (...). Powstały one w związku z wykorzystywaniem do pracy w bezpośrednim sąsiedztwie budynku zagęszczarki o masie 450 - 500 kg.

Budynek powodów został wykonany zgodnie z projektem budowlanym oraz zatwierdzonymi zmianami, a odstępstwa były nieistotne i nie miały wpływu na powstanie uszkodzeń. Budynek został wykonany zgodnie ze sztuką budowlaną. Zastosowana podczas budowy technologia i dokumentacja projektowa zostały dostosowane do podłoża gruntowego, na którym budynek został posadowiony.

Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego, Sąd Okręgowy rozważał odpowiedzialność pozwanego za szkody w oparciu o przepis art. 429 k.c.

Sąd Okręgowy podkreślił, że wbrew twierdzeniom strony powodowej, to wykonawca samodzielnie zadecydował o użyciu zagęszczarek o masie ponad 500 kg. Projektant mógł, ale nie musiał wprowadzić specjalnych ograniczeń lub wymagań w zakresie technologii zagęszczania. Wystarczające było określenie przez niego żądanego stopnia zagęszczenia podłoża i podbudowy. Wybór technologii należał do wykonawcy i powinien on w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie użyć odpowiednich metod i środków oraz zabezpieczeń w stosunku do istniejącej infrastruktury i zabudowy, pozwalających mu na uzyskanie odpowiedniego efektu.

Mając powyższe na uwadze, Sąd I instancji uznał, że pozwana Gmina zwolniła się z odpowiedzialności za winę w wyborze, powierzając wykonanie przebudowy ulicy (...) profesjonaliście. Firma (...) spółka jawna w G. zawodowo trudni się wykonywaniem tego typu robót, powodowie nie kwestionowali tej okoliczności.

Od powyższego rozstrzygnięcia apelację złożyła strona powodowa, zarzucając wyrokowi:

1.  naruszenie przepisów prawa materialnego - art. 429 kodeksu cywilnego, poprzez jego błędne zastosowanie i przyjęcie, iż pozwany nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przy realizacji robót przez wykonawcę Firmę (...)spółka jawna w G.,

2.  sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez przyjęcie, iż pozwany nie ponosi odpowiedzialności za użycie przy realizacji robót na ulicy (...) zagęszczarek o sile nacisku 560kg,

3.  naruszenie przepisów prawa procesowego, a zwłaszcza art. 233 kpc, poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów i przyjęcie, iż obowiązujący pomiędzy pozwaną Gminą, a wykonawcą - Spółką jawną (...) program zapewnienia jakości nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie pomimo, iż pozwany potwierdził jego opracowanie i wdrożenie przy realizacji umowy.

Wskazując na te zarzuty, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów dochodzonego roszczenia w całości wraz z kosztami postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia - przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego.

W odpowiedzi na apelację, strona pozwana – Gmina Miejska C. , wniosła o oddalenie w całości apelacji złożonej przez powodów i zasądzenie od powodów solidarnie kosztów postępowania apelacyjnego , w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych .

Sąd Apelacyjny zważył :

Apelacja powodów jako niezasadna podlegała oddaleniu na podstawie przepisu art. 385 k.p.c.

Na wstępie należało się odnieść do zarzutów apelacji, dotyczących naruszenia przepisów postępowania, gdyż determinuje to rozważania co do zarzutów naruszenia prawa materialnego. Jedynie nieobarczone błędem ustalenia faktyczne, będące wynikiem należycie przeprowadzonego postępowania, mogą być podstawą oceny prawidłowości rozstrzygnięcia w kontekście twierdzeń o naruszeniu przepisów prawa materialnego. Od razu zastrzec należy, że Sąd Apelacyjny w całej rozciągłości aprobuje i przyjmuje za własne prawidłowe i precyzyjne ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji uznając, że nie ma potrzeby ponownego ich przytaczania w dalszych rozważaniach.

Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w art. 233 § 1 k.p.c. to jest on nietrafny i jest wyrazem polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i to w zakresie, który nie ma zasadniczego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Odnosi się on do programu zapewnienia jakości ( (...)),który zawierał wykaz maszyn i urządzeń, przewidzianych do realizacji zadania –w tym zagęszczarki płytowej (...) (...) o ciężarze 560 kg, co do którego, zdaniem apelującego, strona pozwana potwierdziła jego opracowanie i wdrożenie przy realizacji umowy . Warto na wstępie podkreślić, że projekt ten nie został opracowany przez stronę pozwaną, lecz przez wykonawcę w uzgodnieniu z nadzorem inwestorskim, powierzonym umową z dnia 17 kwietnia 2009 roku Wojewódzkiemu Przedsiębiorstwu Usług (...) Spółce z o.o. w C., a więc także profesjonaliście. Przekazany biegłemu wydruk (...) nie został opatrzony żadnymi podpisami, a powodowie nie wykazali w tym zakresie żadnej inicjatywy dowodowej, wywodząc jednak w apelacji z tego dokumentu skutki prawne i wskazując na akceptację przez stronę pozwaną używania przez Spółkę (...) zagęszczarek o zbyt dużym ciężarze. Przekazany biegłemu wydruk (...) nie miał podpisów, ani pieczęci autora , ani także podpisu osoby zatwierdzającej ten Program. W Dzienniku Budowy nie było wymaganego wpisu dotyczącego m.in. uzgodnienia Programu Zapewnienia Jakości. Z kolei w § 9 SIWZ zamawiający nie wymagał wykazu sprzętu, a wykonawca miał wykazać posiadanie niezbędnej wiedzy i doświadczenia oraz dysponowanie potencjałem technicznym do wykonania zamówienia. Biegły w swej opinii wykazał natomiast ( k- 275 akt),że w programie produkcyjnym firmy (...) nie występuje zagęszczarka typu (...)10o ciężarze 560 kg. Rozważania Sądu Okręgowego, dotyczące waloru dowodowego (...) są więc w pełni prawidłowe i nie mogą być poddane krytyce zaprezentowanej przez skarżących .

Odnosząc się do zarzutu wadliwego przyjęcia przez Sąd Okręgowy , że strona pozwana nie ponosi odpowiedzialności za użycie przy realizacji robót zagęszczarek cięższych niż 560 kg i związanego z tym kolejnego zarzutu naruszenia przepisu art. 429 k.c. poprzez przyjęcie, że strona pozwana nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez wykonawcę Firmę (...) s.j. w G. należy uznać oba te zarzuty za pozbawione uzasadnionych podstaw.

Dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie ma podnoszona w apelacji kwestia odpowiedzialności za użycie w trakcie realizacji robót zagęszczarki o masie ponad 500 kg. Sąd I instancji przyjął zasadnie , iż projekt robót budowlanych nie przewidywał szczególnych wymagań odnośnie technologii zagęszczania, poprzestając na określeniu żądanego przez inwestora stopnia zagęszczenia podłoża i podbudowy. W ocenie skarżących, omawiane ustalenie Sądu I instancji stoi w sprzeczności z opinią biegłego. Tymczasem to właśnie biegły wskazał na powyższe- projekt wykonania kanalizacji deszczowej przewidywał wykonanie kanału na ławie fundamentowej i podsypce żwirowo-piaskowej zagęszczanej ręcznie, zakładał określony wskaźnik zagęszczenia , nie wskazywał jednocześnie sposobu i technologii zagęszczania gruntu, odwołując się do odpowiednich norm branżowych dla zasypek wykopów.(opinia biegłego k- 268 akt). We wnioskach opinii biegły podniósł, że projektant mógł , ale nie musiał wprowadzać w projekcie specjalnych ograniczeń lub wymagań w zakresie technologii zagęszczania , wybór technologii należał do wykonawcy i to on obowiązany był w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie użyć metod i środków oraz zabezpieczeń w stosunku do istniejącej infrastruktury i zabudowy, pozwalających na uzyskanie założonego efektu technicznego. ( k- 276 akt). Opinia biegłego nie była kwestionowana w tym zakresie –wynika to wprost z protokołu ostatniej rozprawy (k-630-633 akt). W tym zakresie zaprezentowana w apelacji ocena zgromadzonych dowodów jest zupełnie dowolna.

Wbrew twierdzeniom apelującego biegły nie wysnuł wniosku, że przyczyną powstania szkód w budynku powodów były błędy w dokumentacji projektowej.

Także analiza treści umowy o pełnienie nadzoru archeologicznego i inwestorskiego z dnia 17 kwietnia 2009 roku prowadzi do odmiennych, niż wyciągnęli apelujący, wniosków . Istotnie na mocy tej umowy kierownikiem projektu został przedstawiciel zamawiającego - zastępca kierownika Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta w C. R. S.. Zakres jego uprawnień , wynikający z konieczności organizowania w toku realizacji inwestycji spotkań koordynacyjnych dla omówienia postępu prac, uzgodnienia niejasności czy wymianie uwag nie oznaczał zachowania nadzoru zwierzchniego nad realizacją umowy (§ 4 umowy k- 627 akt). Nadzór ten bowiem na mocy § 1 tej umowy powierzono (...) Przedsiębiorstwu (...)Spółce z o.o. z siedzibą w C..

Apelujący odwołują się także do specyfikacji technicznej wykonania i odbioru robót- zeszytu dotyczącego kanalizacji deszczowej ( pkt 3 Sprzęt ) . Należy wskazać za biegłym, że dokument ten , określając wymagania dotyczące sprzętu , który miał być użyty do wykonania prac nie ustalał szczegółowych wymagań, ani ograniczeń co do rodzaju lub typu sprzętu, w tym sprzętu do zagęszczania wykopów. Dokument ten zawiera jedynie ogólne założenia, dotyczące sprzętu. Analiza przeprowadzona w apelacji co do specyfikacji technicznej w zakresie kanalizacji deszczowej ( pkt. 3) w żadnym razie nie może stanowić podstawy do zwolnienia wykonawcy z odpowiedzialności –jak to uczyniono w apelacji - i przypisania jej stronie pozwanej.

Apelujący -również wbrew treści opinii biegłego -przyjmują ,że w procesie nie zostało wykazane, by wykonawca w jakikolwiek sposób naruszył ciążące na nim obowiązki i wykonał jakiekolwiek roboty niezgodnie z projektem i sztuką budowlaną . O założeniach projektu była już mowa wyżej, natomiast wykonanie prac niezgodnie ze sztuką budowlaną przesądził Sąd Okręgowy w oparciu o opinię biegłego, z której wynika w sposób jednoznaczny, że uszkodzenia budynku powodów są skutkiem ewidentnego naruszenia ustalonych w projekcie robót drogowych zasad realizacji , związanych z przebudową ulicy (...), polegających na użyciu do wykonania maszyn niewłaściwych do robót śródmiejskich.

Jeśli chodzi o wpisy inspektora nadzoru archeologicznego , dokonane Dzienniku Budowy pod datami 18 i 26 czerwca 2009 roku , apelujący wskazują, że zostały one zignorowane przez stronę pozwaną, a brak reakcji na te wpisy świadczy o odpowiedzialności inwestora za powstałe uszkodzenia budynku. Należy zwrócić uwagę na to, że inspektor nadzoru archeologicznego miał powierzone zadania w związku z koniecznością zachowania reguł prowadzenia wykopów, wynikających z jego dziedziny. Kwestionował on wykonywanie prac ziemnych pod jego nieobecność , bez wcześniejszej informacji o planowanych wykopach. Chodziło o bieżącą kontrolę nad tym, co znajduje się w ziemi objętej wykopami. Na tę uwagę kierownik budowy zareagował - stosowny wpis znajduje się w Dzienniku Budowy pod datą 18 czerwca 2009 roku . Wskazał on na konieczność stałej obecności nadzoru archeologicznego z uwagi na prace ziemne nie objęte harmonogramem. Drugi wpis inspektora nadzoru archeologicznego dotyczył pojazdów Zakładu (...), które naruszyły strefę prac dokumentacyjnych archeologów (k-406-407 akt). Te wpisy świadczą nie o badaniu wpływu użytego sprzętu na sąsiednie budynki, ale o konieczności prowadzenia wykopów w sposób uniemożlwiający prowadzenie badań archeologicznych i prac inwentaryzacyjnych . Wywody apelującego i w tym zakresie są pozbawione jakichkolwiek, uzasadnionych w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, podstaw.

Aprobując w pełni wywody Sądu Okręgowego co do zastosowania w niniejszej sprawie przepisu art. 429 k.c., w oparciu o który strona pozwana zwolniła się z odpowiedzialności w niniejszej sprawie, Sąd Apelacyjny - dla uzupełnienia argumentacji –odwołuje się do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 1981 r., wydanego w sprawie IV CR 121/81 ( OSNC 1981 z. 12 poz.244) w którym Sąd ten wskazał, że nie istnieje ogólna zasada współodpowiedzialności inwestora i wykonawcy za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym przez wykonawcę osobie trzeciej, przy wykonywaniu robót budowlanych, zleconych przez inwestora. Brak jest jakiegokolwiek przepisu, który by odpowiedzialność taką wprowadził. Inwestor, który powierza wykonanie robót budowlanych wyspecjalizowanemu przedsiębiorstwu budowlanemu, nie odpowiada za szkodę wyrządzoną przez jego pracowników przy wykonywaniu zleconych robót (art. 429 k.c.).

Z kolei w wyroku z dnia 11 listopada 1977 r., wydanego w sprawie IV CR 308/77 ( OSNC 1978z.9 poz.160) Sąd Najwyższy uznał, że w świetle art. 429 k.c. inwestor jest zwolniony od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem powierzonych przez niego robót, nie jest natomiast zwolniony od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem.

Jeszcze raz należy podkreślić, że z ustaleń poczynionych w toku procesu, w szczególności z załączonej dokumentacji technicznej, dotyczącej inwestycji, z treści umowy z dnia 27 kwietnia 2009 roku wynika, że to wykonawca samodzielnie zdecydował o użyciu zbyt ciężkiego sprzętu, projektant nie wprowadził w tym przedmiocie żadnych specjalnych ograniczeń czy szczególnych wymagań. Określił jedynie pożądany stopień zagęszczenia podłoża i podbudowy. Wybór technologii niezbędnej do osiągnięcia zamierzonego celu spoczywał na wykonawcy – na firmie (...).

Apelujący cały swój wywód, dotyczący braku odpowiedzialności wykonawcy przeprowadzili z pominięciem treści umowy, oznaczonej jako ZP 342-15/09 z dnia 27 kwietnia 2009 roku, uznając że została ona złożona na ostatniej rozprawie, przez co powodowie zostali pozbawieni możliwości jej analizy. Mimo wniosku o udzielenie terminu na ustosunkowanie się do nowych dowodów Sąd zamknął rozprawę i zakreślił termin na zgłoszenie głosu do protokołu ( w którym nota bene żadne wnioski nie zostały zawarte). W ocenie strony powodowej takie postępowanie Sądu I instancji zamykało drogę do składania dalszych wniosków dowodowych. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż powodowie mieli tylko 7 dni na przygotowanie załącznika do protokołu i ponowną analizę całego materiału dowodowego pod kątem nowych dowodów W ocenie apelujących umowa z dnia 27 kwietnia 2009 roku była dowodem spóźnionym - bowiem w toku procesu Sąd I Instancji wielokrotnie zakreślał terminy na zgłaszanie wniosków dowodowych, a strona pozwana ich nie dochowała.

Także i te twierdzenia apelujących są całkowicie gołosłowne. Protokół ostatniej rozprawy nie zawiera żadnego wniosku pełnomocnika powodów o udzielenie terminu na ustosunkowanie się do nowo przedstawionych umów. Nie zawiera też żadnego zastrzeżenia w trybie art. 162 k.p.c. Zawiera jedynie oświadczenie pełnomocnika, że dowody są spóźnione. W świetle przepisu art. 217 § 1 k.p.c. argument ten jest nie do obrony- strona może aż do zamknięcia rozprawy przytaczać okoliczności faktyczne i dowody na uzasadnienie swoich wniosków lub dla odparcia twierdzeń strony przeciwnej. W aktach nie ma także zarządzenia, wydanego w trybie przepisu art. 207 § 3 k.p.c. w brzmieniu sprzed nowelizacji dokonanej na mocy ustawy z dnia 16 września 2011 roku (Dz. U. Nr 233,poz.1381), które pozwoliłoby dokonać oceny czy zgłoszone na ostatniej rozprawie dowody nie są objęte prekluzją .Treść umowy z dnia 27 kwietnia 2009 roku , pominięta zupełnie przez apelującego wskazuje, że obowiązki zamawiającego ograniczyły się do przekazania wykonawcy dokumentacji technicznej wraz z pozwoleniem na budowę i Dziennikiem Budowy, przekazania placu budowy w określonym terminie, odbioru przedmiotu umowy i zapłaty za wykonane roboty. Natomiast prawidłowe wykonanie wszystkich prac, związanych z realizacją przedmiotu umowy, zgodnie z dokumentacją projektową, warunkami wykonania i odbiorów, obowiązującymi normami, prawem budowlanym i aktami wykonawczymi zostało powierzone wykonawcy. Wykonawca także został zobowiązany do przestrzegania warunków bezpieczeństwa w trakcie wykonywania robót. On też ponosi pełną odpowiedzialność za teren budowy od chwili przejęcia placu budowy.

Dodatkowego argumentu, przemawiającego za prawidłowością zapadłego orzeczenia dostarcza przepis art. 652 k.c., zgodnie z którym jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność za zasadach ogólnych za szkodę wynikłą na tym terenie .

Ostatecznie więc należało uznać ,że Sąd Okręgowy w pełni zasadnie przyjął, że pozwana Gmina C. zwolniła się z odpowiedzialności wobec powodów za szkody powstałe na skutek prowadzenia prac w ulicy (...), powierzając wykonanie przebudowy ulicy (...) profesjonaliście -Firma (...)spółka jawna w G. zawodowo trudni się wykonywaniem tego typu robót , a powodowie tej okoliczności nie zakwestionowali, Nadto nie można stronie pozwanej przypisać winy w wyborze.

W tych warunkach apelacja powodów podlegała oddaleniu

O kosztach zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art 98 § 1 i 3 k.p.c. i w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. oraz na podstawie § 6 pkt.5 w zw. z § 13 ust.1 pkt.2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu ( Dz. U. Nr 163, poz.1349 ze zm.).

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-04-19
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 1419/12
Przewodniczący :
Alicja Myszkowska
Sędziowie :
Hanna Rojewska,
,Wiesława Kuberska,
Protokolant :
st. sekr. sądowy Julita Postolska
Hasła :
Zachowek
Przepisy :
art. 991 k.c.
Treść :

Sygn. akt: I ACa 1419/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 kwietnia 2013 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Alicja Myszkowska

Sędziowie:

SSA Wiesława Kuberska (spr.)

SSA Hanna Rojewska

Protokolant:

st. sekr. sądowy Julita Postolska

po rozpoznaniu w dniu 19 kwietnia 2013 r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa H. K.

przeciwko J. M.

o zapłatę i zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 3 października 2012 r. sygn. akt II C 299/10

I.  zmienia zaskarżony wyrok w punktach 4, 5 i 7 w ten sposób,

że wyrokowi w tym zakresie nadaje następujące brzmienie:

„4. odracza płatność kwoty zasądzonej w punkcie 1 do 30. dnia od daty uprawomocnienia się wyroku;

5. nie obciąża H. K. kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w zakresie oddalonej części powództwa;

7. przyznaje ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi tytułem reszty wynagrodzenia udzielonego stronom z urzędu:

a) adwokat R. W. kwotę 3.849,26 (trzy tysiące osiemset czterdzieści dziewięć 26/100) złotych brutto,

b) adwokatowi P. S. kwotę 4.428 (cztery tysiące czterysta dwadzieścia osiem) złotych brutto”;

II. umarza postępowanie apelacyjne w pozostałym zakresie;

III.  nie obciąża powódki kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w zakresie cofniętej apelacji;

IV.  nie obciąża pozwanej kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w zakresie uwzględnionej apelacji;

V.  przyznaje ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi tytułem wynagrodzenia nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej obu stronom z urzędu w postępowaniu apelacyjnym kwoty po 1107 (jeden tysiąc sto siedem) złotych brutto adwokat R. W. i adwokatowi P. S..

Sygn. akt I A Ca 1419/12

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 3 października 2012 r. Sąd Okręgowy
w Łodzi w sprawie z powództwa H. K. przeciwko J. M. o zapłatę kwoty 100.000 zł. z tytułu zachowku i o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli: uwzględnił powództwo do kwoty 13.069,44 zł. (pkt.1), oddalił powództwo o zapłatę w pozostałej części (pkt.2), umorzył postępowanie w zakresie roszczenia o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli (pkt. 3), zasądzoną kwotę zachowku rozłożył na trzy raty – pierwsza w kwocie 5.000 zł. płatna w terminie 30 dni od uprawomocnienia się wyroku, druga w kwocie 5.000 zł. płatna w terminie sześciu miesięcy od uprawomocnienia się wyroku i trzecia w kwocie 3.069,44 zł. płatna w terminie sześciu miesięcy od uprawomocnienia się wyroku (pkt. 4), zasądził od powódki na rzecz pozwanej kwotę 3.849,26 zł. tytułem części kosztów zastępstwa procesowego udzielonego pozwanej z urzędu od nieuwzględnionej części powództwa (pkt.5), zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 578,74 zł. tytułem części kosztów zastępstwa procesowego udzielonego powódce z urzędu od uwzględnionej części powództwa (pkt.6), przyznał ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi tytułem reszty wynagrodzenia odpowiednie kwoty pełnomocnikom z urzędu obu stron procesu (pkt. 7) oraz nie obciążył stron nieuiszczoną opłatą od pozwu i wydatkami (pkt. 8).

(wyrok – k. 317)

Apelację od tego orzeczenia wniosła powódka zaskarżając wyrok ostatecznie tylko w zakresie:

- pkt. 4 co do rozłożenia należności na raty płatne w 6 miesięcy i w rok od dnia uprawomocnienia się wyroku;

- pkt. 5 i pkt. 7 co do obciążenia powódki kosztami zastępstwa procesowego udzielonego pozwanej z urzędu.

Skarżąca wniosła o zmianę wyroku w tej części i zasądzenie kwoty 8.069,44 zł. jednorazowo w terminie 30 dni od daty uprawomocnienia się wyroku i nie obciążenie powódki w całości kosztami zastępstwa procesowego udzielonego pozwanej z urzędu.

Ponadto pełnomocnik powódki z urzędu wniosła o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce w postępowaniu apelacyjnym.

(apelacja – k. 335 – 337)

Pełnomocnik pozwanej z urzędu wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce w postępowaniu apelacyjnym.

(protokół rozprawy apelacyjnej – k. 346)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Powyższe rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie ustaleń, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela oraz przyjmuje za własne, a które nie były kwestionowane przez strony.

Apelacja w ostatecznym kształcie zasługuje na uwzględnienie.

Zasadny jest zarzut naruszenia art. 320 k.p.c. Sąd a quo rozłożył zasądzoną należność na raty z powołaniem się na trudną sytuację majątkową strony pozwanej i jej realne możliwości spłaty należnego zachowku. Uszło jednak uwadze tego Sądu, że spadek po zmarłej matce stron otworzył się w kwietniu 2002 r., postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku zostało wydane w styczniu 2008 r., natomiast pozew w tej sprawie został wniesiony w marcu 2010 r., a zatem pozwana, co najmniej od 5 lat musiała liczyć się z koniecznością zapłaty powódce należności z tytułu zachowku i dysponowała dostatecznie długim czasem, aby przygotować się do tego pod względem finansowym. Ponadto także powódka znajduje się w trudnej sytuacji materialnej oraz życiowej, tak, więc dalsze odsunięcie w czasie z rozłożeniem na raty ostatecznie należnego powódce zachowku pozbawi go odczuwalnej dla powódki realnej wartości ekonomicznej. Z racji sposobu zaskarżenia punktu 4 wyroku jego zmiana – dokonana na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. – polegała w rzeczywistości na odroczeniu terminu płatności całej kwoty 13.069,44 zł. do 30 dni od daty uprawomocnienia się wyroku.

Trafny jest także zarzut naruszenia art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie. Stosując zasadę odpowiedzialności za wynik sprawy i stosunkowo rozdzielając koszty Sąd Okręgowy obciążył powódkę obowiązkiem zapłaty kwoty 3.849,26 zł., co oznacza, że w rzeczywistości kwota zachowku zostanie obniżona do 9.200 zł. W ocenie Sądu Apelacyjnego zważywszy na sytuację zdrowotną, materialną i rodzinną powódki oraz charakter sprawy należało zastosować art. 102 k.p.c. Konsekwencją zmiany punktu 5 wyroku była konieczność zmiany orzeczenia także w punkcie 7 poprzez przyznanie pełnomocnikom z urzędu reprezentującym obie strony kosztów nieopłaconej pomocy prawnej z funduszu Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Łodzi.

W zakresie cofniętej apelacji orzeczono na podstawie art. 391 § 2 k.p.c., a o kosztach postępowania apelacyjnego zgodnie z art. 98 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2013-03-05
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 1200/12
Przewodniczący :
Jolanta Grzegorczyk
Sędziowie :
Dorota Ochalska-Gola,
,Hanna Rojewska,
Protokolant :
st.sekr.sądowy Grażyna Michalska
Hasła :
Dobra Osobiste ,  Zadośćuczynienie
Przepisy :
art. 24 k.c. ,  art. 448 k.c. ,  art. 445 k.c.
Treść :

Sygn. akt: I ACa 1200/12

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 5 marca 2013r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Jolanta Grzegorczyk

Sędziowie:

SA Hanna Rojewska (spr.)

SA Dorota Ochalska - Gola

Protokolant:

st.sekr.sądowy Grażyna Michalska

po rozpoznaniu w dniu 5 marca 2013r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa P. F.

przeciwko Skarbowi Państwa - Zakładowi Karnemu w P.

o zadośćuczynienie

na skutek apelacji powoda

od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku

z dnia 18 lipca 2012r. sygn. akt I C 1446/10

I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1 i 2 w ten tylko sposób, że zasądzoną w punkcie 1 kwotę 1.000 złotych podwyższa do kwoty 4.000 (cztery tysiące) złotych;

II. oddala apelację w pozostałej części;

III. nie obciąża powoda nieuiszczoną opłatą od oddalonej części apelacji;

IV. przyznaje i nakazuje wypłacić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku na rzecz adwokata M. K., prowadzącej Kancelarię Adwokacką w P. kwotę 147,60 (sto czterdzieści siedem 60/100) złotych brutto tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powodowi z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 18 lipca 2012 roku Sąd Okręgowy w Płocku zasądził od pozwanego Skarbu Państwa – Zakładu Karnego w P. na rzecz powoda P. F. kwotę 1.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 22 lipca 2010 roku do dnia zapłaty, oddalił powództwo w pozostałym zakresie, odstąpił od obciążania pozwanego kosztami postępowania, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa i nakazał wypłacić wynagrodzenie pełnomocnikowi ustanowionemu z urzędu.

Sąd u s t a l i ł, że P. F. pierwszy raz został skazany w wieku 17 lat za rozbój na karę 3 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Następnie był dwukrotnie karany za kradzieże - kary po 1 roku 6 miesięcy pozbawienia wolności i pobicie, za które otrzymał karę pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat.

W Zakładzie Karnym w P. odbywał po raz pierwszy karę w 2000 r. Obecnie przebywa w tym Zakładzie od 2002 r. W sumie po skończeniu siedemnastego roku życia do momentu wyrokowania powód przebywał na wolności 3 lata.

W okresie od stycznia 2007r. do 31 lipca 2010 r. powód przebywał w celach : 600, 304, 519, 522, 524. Przeludnienie przewyższało normę określoną w art. 110 k.k.w. w okresach: od 10 sierpnia 2007 r. do 21 maja 2009 r. i od 30 czerwca 2009 r. do 8 lipca 2009 r. i od 14 sierpnia 2009 r. do 23 września 2009 r. i od 24 września 2009 r. do 8 października 2009 r. oraz od 2 listopada 2009 r. do 27 listopada 2009 r. i od 2 grudnia 2009 r. do 4 grudnia 2009 r.

Powód przebywał w oddziale zamkniętym. Opuszczał celę na jedną godzinę dziennie, na czas spaceru oraz uczęszczając na zajęcia szkolne i kluby zainteresowań. W trakcie pobytu w zakładzie karnym - uczył się. Ukończył 2 letnią szkołę zawodową, a następnie 3-letnie technikum. Nauka w szkole zawodowej odbywa się 3 razy w tygodniu w wymiarze 4 godzin, a w technikum także 3 razy w tygodniu, ale po 6 godzin. W 2012 r. przystąpił do egzaminu maturalnego.

Powód był aktywnym uczestnikiem zajęć kulturalno – oświatowych, członkiem klubu literackiego i klubu karaoke, uczestniczył w prowadzeniu gazetki więziennej.

Zakład jest jednostką typu zamkniętego, przeznaczoną dla recydywistów penitencjarnych - mężczyzn.

Wszystkie cele mieszkalne są skanalizowane, z doprowadzoną zimną wodą, z wydzielonymi kącikami WC. W części cel kąciki są w pełni zabudowane. Były także cele, w których kąciki sanitarne nie miały trwałej zabudowy, z boków osłaniały je blaszane ścianki, a z przodu kotara z materiału; korzystający z nich nie mieli zapewnionej należytej intymności. Wszystkie kąciki wyposażone są w umywalkę i sedes.

Na terenie Zakładu karnego jest również siłownia. Osadzeni mogą uprawiać siatkówkę, tenis stołowy, grać w „ piłkarzyki”.

W dniach 17-19 marca 2009 r. w Zakładzie Karnym w P. została przeprowadzona wizytacja zapobiegawcza z upoważnienia Rzecznika Praw Obywatelskich.

Przedstawiciele Rzecznika wysłuchali informacji o funkcjonowaniu Zakładu i jego podstawowych problemach, obejrzeli teren jednostki oraz pomieszczenia we wszystkich oddziałach mieszkalnych, przeprowadzili rozmowy ze skazanymi, tymczasowo aresztowanymi oraz funkcjonariuszami i pracownikami, przeprowadzili na osobności rozmowy z osadzonymi bez obecności osób trzecich. Uznali m.in., iż dla poprawy warunków osadzenia w Zakładzie Karnym w P. należy dokonać przeglądu wyposażenia cel mieszkalnych i innych pomieszczeń w celu naprawienia lub wymiany znajdujących się w nich uszkodzonych sprzętów, zamontować na wszystkich łóżkach górnych zabezpieczenia przed upadkiem oraz ułatwiające wejście drabinki, sprawdzić stan materaców i koców, dokonać wymiany nienadających się do użytku egzemplarzy. Stwierdzili, że ściany, sufity, podłogi wymagają remontu. Zgłoszono także zastrzeżenia co do łaźni, zwracając uwagę na konieczność remontu.

Powód ma dwójkę dzieci, na które ma zasądzone alimenty w wysokości 670 zł. W Zakładzie Karnym nie pracuje, nie posiada żadnego majątku.

Na podstawie powyższych ustaleń oraz po dokonaniu oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Okręgowy uznał, że w zakresie roszczenia nieprzedawnionego, tj. za okres od 19 lipca 2007 roku do 31 lipca 2010 roku w przypadku powoda nastąpiła taka kumulacja złych warunków odbywania kary, że uzasadniona jest ocena, iż doszło do naruszenia prawa do godnego traktowania osadzonego.

P. F. zetknął się ze zjawiskiem przeludnienia w Zakładzie Karnym w P. w okresie od chwili osadzenia w 2002 r.

Z uwagi na całokształt dolegliwości wynikających ze zjawiska przeludnienia, które w tym wypadku trwało około 2 lat i 3 miesięcy, Sąd uznał, że nastąpiło poniżające traktowanie powoda, podczas wykonywania kary pozbawienia wolności.

W ocenie Sądu Okręgowego przebywanie w warunkach nadmiernego zagęszczenia pociągało za sobą ograniczenia w utrzymaniu odpowiedniej higieny, jak również uniemożliwiało zachowanie niezbędnej intymności. Utrudniało spożywanie posiłków w normalnych warunkach, wymuszając trzymanie talerzy na kolanach bądź na łóżkach. Kąciki sanitarne, które nie są wygrodzone w sposób trwały w sposób oczywisty nie gwarantują intymności przy korzystaniu z urządzeń sanitarnych.

Pozwany naruszył godność powoda i jego prawo do zachowania prywatności, jego postępowanie zarówno w świetle Konstytucji RP, jak i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności należy uznać za bezprawne. Rodziło to odpowiedzialność pozwanego określoną w art. 24 § 2 k.c. i art. 448 k.c.

Określając wysokość zadośćuczynienia, Sąd I instancji wziął pod uwagę nie tylko przeludnienie panujące w Zakładzie Karnym w P., ale także fakt, iż powód poza codziennym godzinnym spacerem opuszczał celę, uczęszczając do szkoły zawodowej i technikum a także na zajęcia do klubu literackiego, karaoke i inne zajęcia kulturalno oświatowe organizowane przez pozwanego.

Nie bez znaczenia, w ocenie Sądu Okręgowego, pozostaje fakt, że powód był wielokrotnie skazany i trafił do zakładu karnego po raz kolejny.

Mając powyższe na uwadze, Sąd I instancji uznał, że kwota 1.000 zł tytułem zadośćuczynienia będzie w tym wypadku odpowiednią sumą.

Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe na podstawie art. 481 k.c. od dnia wniesienia pozwu, zgodnie z żądaniem pozwu w tym zakresie.

O kosztach procesu orzekł w myśl art. 100 k.p.c., ponieważ wysokość zasądzonego roszczenia zależała od oceny Sądu, jak również w oparciu o zasadę słuszności wyrażoną w art. 102 k.p.c., gdyż powód przebywa w zakładzie karnym, nie ma żadnego majątku i nie osiąga żadnych dochodów.

O kosztach zastępstwa procesowego dla pełnomocnika ustanowionego urzędu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o § 6 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Powyższy wyrok w części oddalającej powództwo (pkt.2 wyroku) apelacją zaskarżył powód, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 448 k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd Okręgowy zasądzonej kwoty 1.000 zł jako odpowiedniej sumy zadośćuczynienia, a w konsekwencji oddalenie przez Sąd I instancji żądania powoda w pozostałym zakresie, skutkujące zasądzeniem kwoty nieproporcjonalnej do wyrządzonej powodowi przez pozwanego krzywdy oraz sprzeczność zaskarżonego orzeczenia z całokształtem okoliczności ustalonych przez Sąd w toku postępowania i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty rażąco niskiej wbrew ustaleniom poczynionym i przyznanym przez Sąd I instancji, iż w przypadku powoda doszło do naruszenia prawa do godnego traktowania.

Skarżący wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 249.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności, ewentualnie o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Płocku.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda jest zasadna jedynie w części.

Na uwzględnienie zasługują bowiem zarzuty podniesione przez skarżącego dotyczące wysokości przyznanego przez Sąd Okręgowy zadośćuczynienia z tytułu naruszenia dóbr osobistych powoda.

Zasadniczym kryterium decydującym o wysokości należnego zadośćuczynienia stanowi przede wszystkim rozmiar (zakres) doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy, a niewymierny charakter takiej krzywdy sprawia, że ocena w tej mierze winna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności sprawy. O wysokości zadośćuczynienia decyduje zatem Sąd po szczegółowym zbadaniu wszystkich okoliczności sprawy, kierując się podstawową zasadą, że przyznane zadośćuczynienie powinno przedstawiać realną wartość dla pokrzywdzonego i uwzględniać stosunki majątkowe panujące aktualnie w społeczeństwie.

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, zarzut niewłaściwego określenia wysokości zadośćuczynienia mógłby być uwzględniony wtedy, gdyby nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria wpływające na tę postać kompensaty (wyrok z dnia 24 stycznia 2000 r., III CKN 536/98, nie opubl.; wyrok z dnia 26 lipca 2001 r., II CKN 889/00, nie opubl.; wyrok z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, nie opubl.), albo gdyby sąd uczynił jedno z wielu kryteriów decydujących o wysokości zadośćuczynienia elementem dominującym i przede wszystkim w oparciu o nie określił wysokość takiego zadośćuczynienia (wyrok z 26 września 2002 r. III CKN 1037/00, opubl. LEX nr 56905). Stosownie do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, (publ. LEX nr 50884 t.2) oceniając wysokość przyjętej sumy zadośćuczynienia, jako „odpowiedniej", sąd korzysta z daleko idącej swobody, niemniej jednak nie może to być suma rażąco odbiegająca od zasądzanych w analogicznych przypadkach.

Oceniając w tym znaczeniu wysokość przyznanej powodowi kwoty 1.000zł tytułem zadośćuczynienia uznać należy, że przy jej ustaleniu doszło do obrazy przepisu art. 445 § 1 k.c.

Bezspornym w niniejszej sprawie jest, że poprzez umieszczenie powoda w celach o powierzchniach mniejszych niż 3 m 2 naruszono dobro osobiste skarżącego w postaci godności (art. 23 k.c.). W ocenie sądu odwoławczego przyznana jednak powodowi kwota 1000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę nie może być uznana za „odpowiednią” w rozumieniu art. 448 §1 k.c. Uwzględniając kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, którego głównym celem jest zatarcie lub co najmniej złagodzenie następstw naruszenia dóbr osobistych stwierdzić należy, że wysokość zadośćuczynienia winna zależeć przede wszystkim od wielkości doznanej krzywdy. Dla jej sprecyzowania i przyjęcia „odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia uwzględnić należy takie okoliczności, jak rodzaj naruszonego dobra, rozmiar doznanej krzywdy, intensywność naruszenia, stopień negatywnych konsekwencji dla pokrzywdzonego wynikających z dokonanego naruszenia dobra osobistego, w tym także niewymiernych majątkowo, nieodwracalność skutków naruszenia, stopień winy sprawcy.

Jak wynika z poczynionych ustaleń faktycznych powód przebywał w celach, w których norma powierzchniowa dla jednego skazanego była obniżona w długich przedziałach czasowych (ponad 2 lata), co wydatnie utrudniało funkcjonowanie osadzonych w bieżących sprawach życia codziennego. Powód i inni odbywający karę pozbawienia wolności z uwagi na małą ilość miejsca zmuszeni byli do spędzania niemal całego dnia na swoich łóżkach, gdzie również spożywali posiłki. Załatwianie potrzeb fizjologicznych w takich warunkach również następowało, co jest rzeczą zrozumiałą, z ograniczeniem intymności i wydłużonym okresem oczekiwania na swoją kolej.

Dlatego też zdaniem Sądu Apelacyjnego należne powodowi zadośćuczynienie winno wynosić 4000 zł, bowiem przyznana przez Sąd pierwszej instancji kwota 1000 złotych nie jest wystarczająca dla zrealizowania podstawowego celu zadośćuczynienia jakim jest złagodzenie cierpień fizycznych i psychicznych występujących u poszkodowanego.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 §1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok w tym zakresie, o treści jak w punkcie I sentencji.

W pozostałej części apelacja powoda nie zasługiwała na uwzględnienie. Pamiętać bowiem należy, że zadośćuczynienie nie może stanowić źródła wzbogacenia poszkodowanego i powinno uwzględniać stosunki majątkowe panujące w społeczeństwie. Ponadto sam pobyt w jednostce penitencjarnej związany jest ze swej istoty z określoną dolegliwością, która wynika z zastosowanej wobec powoda sankcji karnej za popełnione przestępstwo i ma również za zadanie realizowanie prewencji indywidualnej w stosunku do skazanego (art. 53 k.k.). Samo skazanie i ukaranie karą pozbawienia wolności zakłada określoną dolegliwość i ograniczenia w różnym zakresie odnoszące się do konieczności przebywania w warunkach izolacji w jednym pomieszczeniu z innymi osobami na stosunkowo niewielkiej powierzchni, limitowanie czasu i form przebywania poza celą, załatwiania potrzeb fizjologicznych w warunkach ograniczenia pełnej intymności, organizowania kąpieli i prania odzieży według pewnych reguł wymuszonych warunkami bytowania w dużej zbiorowości. Dlatego też należne powodowi zadośćuczynienie może obejmować tylko takie cierpienia fizyczne i psychiczne, które wprost nie wynikają z istoty i celu odbywania izolacyjnej kary pozbawienia wolności.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego w stosunku do powoda zasądzona kwota 4000 zł uwzględnia doznane przez niego cierpienia fizyczne i psychiczne związane z pobytem w przeludnionej celi. Słusznie przy tym zauważył Sąd I instancji, że powód, w okresie kiedy występowało zjawisko przeludnienia uczęszczał do szkoły, zdobywał zawód, uczestniczył w zajęciach sportowych i kulturalnych a zatem część czasu spędzał poza celą, co w pewnym zakresie łagodziło dyskomfort odbywania kary izolacyjnej. Jest to okoliczność, która – zdaniem Sądu Apelacyjnego- nie może pozostawać bez wpływu na określenie wysokości należnego powodowi zadośćuczynienia.

Nie można zatem przyjąć za skarżącym, że sam fakt umieszczenia powoda w celach, w których przekroczone zostały normy powierzchniowe, spowodował krzywdę o takim rozmiarze, która uzasadniałaby zasądzenie kwoty 250.000 zł. Żądanie zasądzenia od Skarbu Państwa kwoty zadośćuczynienia w tej wysokości jest przesadnie a nawet rażąco wygórowane i w znaczący sposób odbiega od sum zasądzanych w podobnych sprawach.

Ustalając kwotę zadośćuczynienia na poziomie 4.000zł Sąd Apelacyjny posiłkował się innymi rozstrzygnięciami sądów w sprawach dotyczących naruszenia dóbr osobistych w związku z przeludnieniem w zakładach karnych. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 listopada 2009 roku, wydanym w sprawie III CSK 62/09 (opubl. LEX nr 738354) wprawdzie stwierdził, że z uwagi na subiektywny charakter krzywdy przydatność kierowania się, przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia, sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach jest ograniczona, to jednak dodał, że przesłanka ta nie jest jednak całkowicie pozbawiona znaczenia, pozwala bowiem ocenić, czy na tle innych podobnych przypadków zadośćuczynienie nie jest nadmiernie wygórowane. Jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa. Postulat ten może być jednak uznany za słuszny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić przy orzekaniu specyfikę poszczególnych przypadków. Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, gdyż zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmierne, pozostawać musi w związku z poziomem życia, jednakże ma uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, tj. rozmiaru szkody niemajątkowej.

Oceniając sytuację P. F. indywidualnie stwierdzić należy, że rozmiar doznanej przez niego krzywdy nie był znaczny, jego sytuacja nie odbiegała szczególnie od sytuacji innych osób osadzonych w celach przeludnionych. Podkreślenia wymaga to, że poza stwierdzonym przeludnieniem w celach i wiążącymi się z tym uciążliwościami typu spożywanie posiłków na łóżku, utrudnienie otwarcia okien i wietrzenia cel pozwany Zakład Karny zapewnił powodowi pozostałe warunki odbywania kary pozbawienia wolności na odpowiednim poziomie

Kierując się powyższym, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda w pozostałej części.

O kosztach nieuiszczonej pomocy prawnej, udzielonej z urzędu powodowi w postępowaniu apelacyjnym orzeczono w myśl § 19 w zw. z § 11 ust.1 pkt.25 w zw. z §2 ust. 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz.U.Nr 163, poz. 1348 ze zm.)

Mając na uwadze trudną sytuację życiową i materialną powoda, na podstawie art. 113 ust.4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz. U. z 2010 r. nr 90, poz. 594 z późniejszymi zmianami) Sąd Apelacyjny nie obciążył go nieuiszczoną opłatą od oddalonej części apelacji.

Link :
Orzeczenie Sądowe
Sąd Apelacyjny w Łodzi z 2012-12-18
Wydział :
I Wydział Cywilny
Sygnatura :
I ACa 698/11
Przewodniczący :
Hanna Rojewska
Sędziowie :
Lilla Mateuszczyk,
,Anna Cesarz,
Protokolant :
st. sekr. sądowy Julita Postolska
Hasła :
Pozbawienie Wykonalności
Przepisy :
art. 840 § 1 pkt 3 k.p.c.
Treść :

Sygn. akt: I ACa 698/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 grudnia 2012 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSA Hanna Rojewska

Sędziowie:

SSA Lilla Mateuszczyk

SSA Anna Cesarz (spr.)

Protokolant:

st. sekr. sądowy Julita Postolska

po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2012 r. w Łodzi

na rozprawie

sprawy z powództwa W. R.

przeciwko (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W.

o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi

z dnia 18 kwietnia 2011r. sygn. akt II C 825/08

I.  zmienia zaskarżony wyrok w pkt 1 w ten sposób, że:

„1. uchyla wyrok zaoczny Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 23 września 2009 roku w całości;

2. pozbawia wykonalności tytuł wykonawczy w postaci aktu notarialnego sporządzonego w Kancelarii Notarialnej M. Z. K. w dniu 18 września 2003 r. Rep. (...), zaopatrzonego w klauzulę wykonalności przez Sąd Rejonowy w Pabianicach postanowieniem z dnia 7 stycznia 2008 r. sygn. akt I Co 1217/07 przeciwko małżonce dłużnika W. R., w odniesieniu do powódki W. R. jako małżonki dłużnika M. R. w takiej jego części odnoszącej się do zakresu prowadzenia egzekucji przez Komornika przy Sądzie Rejonowym w Pabianicach – sygn. akt KM 3558/07 z majątku wspólnego małżonków dotyczącego nieruchomości położonej w R., dla której Sąd Rejonowy w Pabianicach V Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr KW (...);

3. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. na rzecz W. R. kwotę 3.647 (trzy tysiące sześćset czterdzieści siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.”

II. oddala apelację w pozostałej części;

III. zasądza od (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na rzecz W. R. kwotę 2.700 (dwa tysiące siedemset) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Sygn. akt I ACa 698/11

UZASADNIENIE

W pozwie z dnia 27 czerwca 2008 r. skierowanym przeciwko (...) Spółce z o.o. z siedzibą w W., powódka W. R. wniosła o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego w postaci aktu notarialnego, sporządzonego w Kancelarii Notarialnej Notariusz M. K. w dniu 18 września 2003 r. - Rep. (...), zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego w Pabianicach z dnia 7 stycznia 2008 r., w sprawie o sygnaturze akt I Co 1217/07 przeciwko małżonce dłużnika W. R. oraz o zasądzenie kosztów procesu.

Wyrokiem zaocznym z dnia 23 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Łodzi uwzględnił żądanie powódki w całości.

Na skutek sprzeciwu pozwanej od tego wyroku Sąd Okręgowy w Łodzi po rozpoznaniu sprawy utrzymał w mocy opisany wyżej wyrok zaoczny w całości oraz orzekł o nieuiszczonych kosztach sądowych.

Wyrok ten zapadł na podstawie następujących ustaleń faktycznych:

Mąż powódki - M. R., w dniu 9 września 2003 r. zawarł ze spółką (...) Spółka z o.o. w W. umowę, mocą której nabył maszyny i urządzenia do produkcji za łączną kwotę 880.000 zł.

W dniu 18 września 2003 r. w Kancelarii Notarialnej Notariusz M. K. w Ł. w formie aktu notarialnego Rep.(...) złożył w związku z tym oświadczenie o ustanowieniu hipoteki i poddaniu się egzekucji. W tym samym akcie notarialnym powódka złożyła oświadczenie, że wyraża zgodę i akceptuje umowę zawartą przez jej męża ze spółką (...). Nadto powódka złożyła oświadczenie, że dla zabezpieczenia spłaty ceny sprzedaży i raty odszkodowania, zgodnie z warunkami umowy sprzedaży zawartej przez męża w dniu 9 września 2003 r., wspólnie z mężem ustanawia hipotekę zwykłą łączną w kwocie 920.000 zł na rzecz ze spółki (...).

Notariusz M. K. w chwili sporządzania aktu notarialnego nie miała wątpliwości co do stanu psychicznego stawającej przed nią powódki. Nigdy wcześniej nie słyszała też o problemach ze zdrowiem psychicznym powódki .

Postanowieniem z dnia 7 stycznia 2008 r., na wniosek strony pozwanej w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy w Pabianicach nadał klauzulę wykonalności aktowi notarialnemu, sporządzonemu w Kancelarii Notarialnej Notariusz M. K. w dniu 18 września 2003 r. - Rep. (...), w zakresie § 5 tego aktu, w którym mąż powódki uznał swój dług wobec strony pozwanej i poddał się egzekucji, także przeciwko powódce jako małżonce dłużnika, z ograniczeniem jej odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością ustawową małżonków R..

Tytuł ten następnie stał się podstawą wszczętej przez Komornika przy Sądzie Rejonowym w Pabianicach egzekucji z nieruchomości stanowiącej wspólność majątkową małżeńską małż. R., dla której Sąd Rejonowy w Pabianicach V Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą Kw nr (...) .

Powódka od 1997 roku leczy się psychiatrycznie z uwagi na występujący u niej proces psychotyczny pod postacią zaburzeń schizoafektywnych. Przebieg procesu chorobowego wskazuje na to, że praktycznie nie udało się uzyskać w trakcie leczenia zadowalającej remisji objawów wytwórczych. Przebieg choroby jest permanentny, nie występowały okresy remisji. Nawet podczas regularnego przyjmowania leków przeciwpsychotycznych często występowały i nadal występują u niej doznania omamowe i urojeniowe. Nie zawsze zachowuje w stosunku do nich chociażby częściowy krytycyzm. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można przyjąć, że czynności korektywne czyli poczucie choroby oraz potrzeba leczenia były i są u powódki zniesione. Jej zgłoszenie się do szpitala mogło nastąpić pod wpływem nacisków rodziny. Ponadto u powódki stwierdza się ograniczenie ilościowej i treściowej zawartości myślenia dające w efekcie zmniejszenie możliwości wymiany informacji i utrudnienie możliwości porozumiewania się z nią .

W trakcie leczenia stosowano u powódki leki przeciwpsychotyczne, a ponadto leki domięśniowe o przedłużonym działaniu. Leki o przedłużonym działaniu stosuje się wtedy, gdy nie ma współdziałania ze strony pacjenta. Świadczy to o ciężkości przebiegu procesu chorobowego. Powódka zapomina o zażywaniu leków albo przyjmuje je niechętnie. Okoliczność, że w roku 2002 powódka nie przyjmowała leków świadczy o tym, że jej stan się pogorszył. Pacjent, który przyjmuje leki, chce podtrzymać dobry stan zdrowia .

W dniu 18 września 2003 r. powódka znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli. Stan zdrowia powódki nie pozwalał jej na podejmowanie czynności zawodowych i procesowych z prawidłowym rozeznaniem i rozumieniem ich znaczenia.

Powódka pozostaje w związku małżeńskim od 1980 roku, jednakże od roku 2000 małżonkowie R. mieszkają osobno. Mąż powódki M. R. mieszka wraz ze swą matką w R., powódka wraz z dziećmi w Tuszynie. Mąż odwiedza ją kilka razy w miesiącu, pomaga w wychowywaniu dzieci. Małżonkowie R. mają czworo dzieci w wieku 28, 27, 24 i 13 lat .

Powódka wraz z mężem prowadziła do 2003 roku działalność w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (...) w G.. Powódka pełniła w niej funkcję wiceprezesa. Zajmowała się sprawami personalnymi, głównie doborem pracowników, ponadto przeprowadzała kontrolę jakości. Poza tym zasadniczo była osobą bierną w spółce, nie ponosiła za nic odpowiedzialności, nie prowadziła jakiejkolwiek dokumentacji, nie podpisywała umów z kontrahentami .

Kiedy zaczęła się jej choroba, mąż stopniowo odsuwał ją od spraw firmy. Powódka, z uwagi na chorobę, swoim zachowaniem zaczęła przeszkadzać w prowadzeniu spółki, doprowadzała do konfliktów. Cały czas jednak funkcjonowała w spółce, potrzebowała kontaktu z ludźmi a praca stwarzała szansę na powrót do „normalności”.

Wszelkie decyzje w spółce, w szczególności dotyczące zaciąganych zobowiązań finansowych, podejmował wyłącznie mąż powódki. Powódka uczestniczyła w tych czynnościach w zakresie, w jakim wymagany był jej podpis/zgoda. Do reprezentacji spółki uprawnieni byli dwaj członkowie zarządu.

Powódka nadal jest wspólnikiem spółki.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne na podstawie art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c. w z w. z art. 82 k.c. Wskazał, iż niniejszej sprawie istota problemu sprowadza się do oceny czy oświadczenie woli W. R. jako strony zawartej z pozwanym bankiem umowy kredytowej było dotknięte wadą oświadczenia woli wymienioną w art. 82 k.c. Kwestia związana z ustaleniem, że oświadczenie woli było wadliwe w rozumieniu art. 82 k.c., jest o tyle ważna, gdyż pociąga za sobą nie tylko nieważność samego oświadczenia woli, ale jednocześnie wywołuje dalsze skutki w postaci zniweczenia powstałego stosunku prawnego. Treścią hipotezy art. 82 k.c. jest złożenie oświadczenia woli przez osobę znajdującą się w stanie choroby psychicznej, niedorozwoju umysłowego albo innych, chociażby nawet przemijających zaburzeń czynności psychicznych, które wyłączały jej świadomość albo uniemożliwiały powzięcie decyzji i wyrażenie woli w sposób swobodny. Z taką hipotezą art. 82 k.c. łączy dyspozycję w postaci sankcji bezwzględnej nieważności złożonego oświadczenia woli. Świadomość dotyczy zarówno powzięcia decyzji, jak i wyrażenia woli - potwierdza to łącząca je koniunkcja. Wymaga podkreślenia, że ocena w przedmiocie istnienia stanu wyłączającego świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli musi być w świetle art. 82 k.c. kategoryczna. Musi być zatem jednoznaczne ustalenie, że zachodził lub nie zachodził stan wyłączający świadomość. Brak świadomości i swobody musi być zupełny, art. 82 k.c. bowiem wiąże przewidziane w nim skutki tylko z całkowitym wyłączeniem. Dlatego o żadnym stopniowaniu tego stanu nie może być mowy. Wyłączenie świadomego powzięcia decyzji i wyrażenia woli może nastąpić bez całkowitej utraty świadomości, a jedynie przy takim ilościowym lub jakościowym nasileniu działających przyczyn, które powodują, że powzięcie decyzji i wyrażenie woli było na tyle wadliwe, że nie było działaniem w pełni świadomym. Ustalenie, czy wadliwość taka miała miejsce w okolicznościach konkretnego przypadku wymaga z reguły wiadomości fachowych, którymi Sąd nie dysponuje, co uzasadnia powołanie biegłego odpowiedniej specjalności. Opinia biegłego powinna być stanowcza, to znaczy wyraźnie i kategorycznie stwierdzać, czy w chwili złożenia oświadczenia woli składający znajdował się w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli.

Zdaniem Sądu I instancji, w niniejszej sprawie zostały spełnione opisane wyżej wymogi. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jednoznacznie wskazuje na to, że powódka w dniu 18 września 2003 r. znajdowała się w stanie wyczerpującym hipotezę art. 82 k.c. a więc była w stanie wyłączającym świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, przez co jej oświadczenia woli były wadliwe. Decydujące znaczenie miał tutaj niewątpliwie przeprowadzony w toku postępowania dowód z opinii biegłego psychiatry T. N. (1) oraz J. K.. Biegli mieli możliwość bezpośredniego kontaktu z powódką, a swoje opinie wydali po analizie dokumentacji medycznej powódki oraz dokonaniu stosownego badania. Biegli dysponowali przy tym całością dokumentacji lekarskiej powódki od 1997 roku. Opinie biegłych są wyczerpujące, rzetelne oraz dokładnie udzielają odpowiedzi na postawione pytania. Sporządzone zostały zgodnie z wymaganiami fachowości i niezbędną wiedzą medyczną. Wreszcie, co najważniejsze, obie te opinia są kategoryczne i jednoznaczne. Biegli wyraźnie stwierdzili, że w dacie przedmiotowych czynności powódka nie była w stanie świadomie wyrazić swojej woli ani świadomie pokierować swoim postępowaniem. Stan zdrowia powódki nie pozwalał jej na podejmowanie czynności zawodowych i procesowych z prawidłowym rozeznaniem i rozumieniem ich znaczenia. Powódka wprawdzie mogła dokonywać czynności, jednakże nie miała świadomości swojego postępowania. W ocenie Sądu Okręgowego, strona pozwana nie zdołała skutecznie podważyć wniosków wynikających z tych opinii, które są zresztą zbieżne z dwiema jeszcze innymi opiniami, złożonymi do akt przez powódkę, wydanymi w innych analogicznych sprawach.

Na tej podstawie Sąd Okręgowy uznał, że powódka bez wątpienia jest od kilkunastu lat osobą poważnie chorą. Od wielu lat cierpi na zaburzenia psychotyczne pod postacią zaburzeń schizoafektywnych. Doznania, jakie miała, następowały u niej pod wpływem głosów, jakie docierały do niej z radia czy telewizji. Przebieg choroby u powódki jest permanentny, nie występowały okresy remisji. Nawet podczas regularnego przyjmowania leków przeciwpsychotycznych u powódki występowały doznania omamowe i urojeniowe. Czynności korektywne były i nadal są u powódki zniesione. Podkreślenia wymaga też okoliczność, że będąc w takim stanie, powódka musiała wzbudzać wątpliwości u osób dokonujących z nią czynności.

Sąd Okręgowy podkreślił, że przedmiotem niniejszej sprawy jest pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności w postaci aktu notarialnego, sporządzonego w dniu 18 września 2003 r., któremu postanowieniem z dnia 7 stycznia 2008 r., na wniosek strony pozwanej w niniejszej sprawie, Sąd Rejonowy w Pabianicach nadał klauzulę wykonalności w zakresie § 5 tego aktu, w którym mąż powódki uznał swój dług wobec strony pozwanej i poddał się egzekucji. Sąd I instancji nadał wprawdzie klauzulę wykonalności w części odnoszącej się do oświadczenia nie powódki, a jej męża, jednakże nie można uwzględniając powództwo w niniejszej sprawie pominąć kilku okoliczności. Po pierwsze na podstawie w.w. tytułu wykonawczego została wszczęta egzekucja do majątku wspólnego obojga małżonków R., w tym także powódki. W akcie notarialnym z dnia 18 września 2003 r., zostało zawarte oświadczenie powódki o jej zgodzie i akceptacji umowy zawartej przez jej męża ze spółką (...) oraz oświadczenie o ustanowieniu hipoteki zwykłej łącznej dla zabezpieczenia spłaty ceny sprzedaży i raty odszkodowania, zgodnie z warunkami umowy sprzedaży, zawartej w dniu 9 września 2003 r. na rzecz spółki, której wspólnikiem i wiceprezesem zarządu była także powódka. W związku z ostatnio wymienionym oświadczeniem powódka stała się dłużnikiem osobistym i rzeczowym. W.w. oświadczenia powódki stanowiły zatem punkt wyjścia do możliwości ustanowienia zabezpieczeń, wskazanych w przedmiotowym akcie notarialnym, a pośrednio także oświadczenia męża, zawartego w § 5 tego aktu w zakresie, którego nadana została klauzula wykonalności.

W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał, że zostały spełnione przesłanki art. 82 k.c. Tym samym wystąpiła też przewidziana w art. 840 § 1 punkt 1 k.p.c. przesłanka pozbawienia przedmiotowego tytułu wykonawczego wykonalności polegająca na nie istnieniu obowiązku stwierdzonego tytułem egzekucyjnym, co uzasadniało uwzględnienie powództwa.

Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w całości i zarzucając:

1)  Nieważność postępowania z uwagi na brak należytego umocowania pełnomocnika procesowego powódki,

2)  Naruszenie prawa materialnego przez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, w szczególności poprzez zastosowanie jako podstawy rozstrzygnięcia art. 840 § 1 k.p.c. w związku z art. 82 k.c. i nie uwzględnienie prawidłowej podstawy rozstrzygnięcia, którą powinien być art. 787 § 1 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym przed dniem 20 stycznia 2005 r.,

3)  Sprzeczność ustaleń sądu z zebranym materiałem dowodowym, a w związku z powyższym nie rozpoznanie istoty sprawy, poprzez przyjęcie przez sąd, że „ W niniejszej sprawie istota problemu sprowadza się do oceny czy oświadczenie woli W. R. jako strony zawartej z pozwanym bankiem umowy kredytowej było dotknięte wadą oświadczenia woli wymienioną w art. 82 k.c. (Cytat ze s. 5 uzasadnienia), podczas gdy strona pozwana nie jest bankiem, a tym samym pozwana nie zawierała z powódką żadnej umowy kredytowej, ani też innej umowy;

4)  Sprzeczność ustaleń sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, poprzez przyjęcie, że zachodzi przesłanka określona w art. 840 § 1 pkt 1 k.p.c., tj. „nie istnieje obowiązek stwierdzony tytułem egzekucyjnym”, gdy tymczasem sąd nie zbadał w ogóle przesłanek istnienia obowiązku objętego tytułem egzekucyjnym, nie wskazał też podstawy prawnej, która według sądu świadczy o tym, że obowiązek stwierdzony tytułem egzekucyjnym nie istnieje;

5)  Sprzeczność ustaleń sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, poprzez przyjęcie przez sąd, że obie opinie biegłych są jednoznaczne, podczas gdy opinia biegłego T. N. stwierdza, iż powódka była niepoczytalna w dniu 18 września 2003 r., gdy tymczasem według opinii biegłego J. K. powódka była niepoczytalna, ale w innych datach to jest w dniu 18 września 2009 r. i w dniu 26 czerwca 2008 r.;

6)  Błędne ustalenia faktyczne prowadzące do błędnej oceny prawnej, iż powódka stała się dłużnikiem osobistym pozwanej;

7)  Sprzeczność ustaleń sądu z zebranym w sprawie materiałem dowodowym, poprzez przyjęcie, że umowa sprzedaży z dnia 9 września 2003 r. została zawarta „na rzecz spółki, której wspólnikiem i wiceprezesem zarządu była także powódka” - s. 8 uzasadnienia, podczas gdy ze stanu faktycznego ustalonego na str. 1 uzasadnienia wynika, że umowę sprzedaży zawarł mąż powódki M. R.;

8)  Naruszenie przepisów postępowania - art. 328 § 2 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku nie odpowiadającego wymogom prawa, w szczególności brak wskazania przyczyn, dla których sąd odmówił wiarygodności dowodowi z przesłuchania świadka notariusz M. K., brak wskazania podstawy prawnej dla uznania, że obowiązek stwierdzony tytułem egzekucyjnym nie istnieje oraz brak wskazania podstawy prawnej dla uznania, że powódka stała się dłużnikiem osobistym pozwanej.

W konkluzji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie wyroku zaocznego i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu, bądź o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym.

Powódka wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny ustalił dodatkowo co następuje:

W 2003 r. mąż powódki M. R. prowadził działaność gospodarczą jednoosobową zaewidencjonowaną w ewidencji działaności gospodarczej oraz w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, której upadłość została ogłoszona w 2002 r., w której udziały miała również powódka. Z dochodów z działalności utrzymywana była sześcioosobowa rodzina powódki i jej męża. Powódka oprócz działalności w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością nigdzie nie pracowała. W 2002 r. lub w 2003 r. Syndyk sprzedał firmowe samochody. Rodzina posiadała jeden prywatny samochód C.. W 2000 r. M. R. wziął kredyt na 1.500.000 zł, który tylko w części został spłacony, a następnie przestał być spłacany. (zeznania M. R. k. 343 – 347). W 2001 r. zostały wydane bankowe tytuły egzekucyjne przeciwko M. R. na kwotę 1.634.552,79 zł obejmującą kwotę kapitału, odsetek umownych i odsetek karnych, oraz przeciwko A. R. jako małżonce dłużnika na tę samą kwotę, którym następnie nadano klauzulę wykonalności (bankowy tytuł egzekucyjny nr (...) k. 4 akt I Co 328/07, bankowy tytuł egzekucyjny nr (...) k. 5 akt I Co 476/02).

Spółka miała kontrakty handlowe do 2006 r., ale jednocześnie realizowane były inwestycje i dochody były niewielkie, gdyż były też wysokie zadłużenia. Firma zatrudniała od 20 do 60 pracowników.

M. R. posiadał cztery nieruchomości rolne stanowiące jego majątek odrębny, które były uprawiane przez inne osoby, a za co nie był pobierany czynsz dzierżawy. W 2003r. W. R. zakupił maszynę do produkcji od (...) spółki z o.o. Warunkiem zawarcia tej umowy było to, że (...) przystąpi do układu w ramach upadłości.

Do zawarcia umowy sprzedaży maszyny z 2003 r. (...) wymagał zgody współmałżonka M. R. tj. W. R..

W. R. mieszkała w tym czasie wraz z czwórką dzieci w mieszkaniu własnościowym w Tuszynie, zaś M. R. w domu na nieruchomosci w R. stanowiącej jego majątek odrębny (zeznania M. R. k. 348 – 366).

W 2003 r. małżonkowie R. posiadali jedną nieruchomość do wspólności ustawowej położoną w R. o pow. 32 ary.

Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Apelacja co do zasady nie zasługuje na uwzględnienie.

Nie jest trafny zarzut nieważności postępowania z uwagi na nienależyte umocowanie pełnocnika powódki przez nią jako przez osobę cierpiącą na chorobę psychiczną . Powódka nie jest osobą ubezwłasnowolnioną, ma więc zdolność do czynności procesowych. Według art. 65 § 1 k.p.c. zdolność do czynności procesowych (zdolność procesową) mają osoby fizyczne posiadające pełną zdolność do czynności prawnych. W myśl art. 11, 12 i 15 k.c. pełną zdolność do czynności prawnych mają osoby pełnoletnie, jeśli nie zostały ubezwłasnowolnione. Osoby takie mają zatem zdolność procesową bez względu na ich stan zdrowia psychicznego i stan ich świadomości (tak. SN w wyroku z 16.09.1999 r., II CKN 485/98).

Apelujący ma rację, iż Sąd błędnie wskazał jako podstawę rozstrzygnięcia art. 840 § 1 pkt. 1 k.p.c., gdyż legitymowanym do wytoczenia powództwa opartego na tym przepisie jest dłużnik, natomiast małżonek dłużnika, przeciwko któremu sąd nadał klauzulę wykonalności na podstawie art. 787 k.p.c. tak jak w przypadku powódki – może oprzeć swoje żądanie na przepisie art. 840 § 1 pkt. 3 k.p.c.

Nie zmienia to zasadniczo sytuacji, gdyż małżonkowi dłużnika przysługują zarzuty nie tylko z własnego prawa, lecz i te z którymi mógł wystąpić jego współmałżonek. Małżonek dłużnika może również oprzeć powództwo na podstawach wymienionych w art. 840 § 1 pkt. 1 i 2 k.p.c. (tak. Edmund Wengerek w “Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne” tom I, Wydawnictwo Zrzeszenia Prawników Polskich, Warszawa 1994 r. str. 350 – 351 oraz 367).

Natomiast art. 787 § 1 k.p.c. w brzmieniu sprzed zmiany wprowadzonej ustawą z 17.06.2004 r. obowiązującej od 20.01.2005r. stanowił podstawę nadania tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko osobie pozostającej w związku małżeńskim, klazuzulę wykonalności przeciwko jej małżonkowi, z ograniczeniom jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością ustawową.

Warunkiem nadania klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi (według poprzedniego brzmienia przepisu art. 787 § 1 k.p.c.) było pozostawanie przez niego w związku małżeńskim z dłużnikiem w chwili nadania klazuzuli wykonalności.

Ten warunek był spełniony przez W. R., dlatego postanowieniem z dnia 7 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy w Pabianicach nadał klauzulę wykonalności aktowi notarialnemu, sporządzonemu w dniu 18 września 2003 r. w zakresie § 5 tego aktu, w którym mąż powódki M. R. uznał swój dług wobec spółki (...) i poddał się egzekucji, także przeciwko W. R. jako małżonce dłużnika, z ograniczeniem jej odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością ustawową.

Nie można podzielić zarzutu nierozpoznania istoty sprawy. Sąd Okręgowy rzeczywiście co prawda w uzasadnieniu zawarł stwierdzenie, iż “w niniejszej sprawie istota problemu sprowadza się do oceny czy oświadczenie woli W. R. jako strony zawartej z pozwanym bankiem umowy kredytowej było dotknięte wadą oświadczenia woli wymienione w art. 82 k.c.”, co nijak się miało do faktycznej problematyki zawartej w sprawie, ale następnie Sąd snuł rozważania prznajmniej w części adekwatne do kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia.

Zarzut rozbieżności w opiniach biegłych lekarzy psychiatrów T. N. i J. K. badających powódkę, wynika albo z nieporozumienia, albo z niezbyt uważnego prześledzenia obu opinii.

We wnioskach opinii biegłego J. K. wkradł się bowiem oczywisty błąd maszynowy w dacie, na którą biegły oceniał stan psychiczny W. R.. Na początku opinii biegły wyraźnie zaznaczył bowiem, że Sąd zlecił mu sporządzenie opinii na okoliczność, czy w datach 18.09.2003r. i 26.06.2008r. powódka znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli i pod tym kątem w treści opinii biegły analizował dokumentację medyczną i prowadził wywiad lekarski z pacjentką nawiązując w nim do daty 18.09.2003 r., zatem oczywiste jest, że we wnioskach wskazał na te datę, choć pomyłkowo jako rok podał 2009, mimo, że w całej opinii data 18.09.2009 r. w ogóle się nie pojawia.

W rzeczywistości więc obie opinie biegłych lekarzy psychiatrów są zbieżne co do oceny, iz w dniu 18 września 2003 r. powódka znajdowała się w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli – tak jak przyjął to Sąd Okręgowy.

Wbrew zarzutowi braku wskazania w uzasadnieniu wyroku przyczyn, dla których sąd odmówił wiarygodności dowodowi z przesłuchania świadka notariusz M. K., sąd przyjął w ustaleniach, zgodnie z tym, co zeznała świadek, iż nie miała ona watpliwości co do stanu psychicznego stawającej do aktu notarialnego powódki i że nigdy wcześniej nie słyszała o problemach powódki ze zdrowiem psychicznym. Sąd dał więc wiarę zeznaniom świadka M. K. i na ich podstawie ustalił określone fakty, co znalazło wyraz w uzasadnieniu zgodnie z treścią art. 328 § 2 k.p.c.

W istocie zeznania tego świadka nie są sprzeczne z opiniami biegłych lekarzy. Notariusz nie posiada wiedzy medycznej i jedynie pobieżnie jest w stanie ocenić stan psychiczny osoby stawającej do aktu notarialnego. Fakt, że notariusz nie zauważyła choroby psychicznej występującej u powódki i nie wiedziała o wcześniejszych problemach ze zdrowiem psychicznym pwoódki, nie oznacza, że powódka nie była chora. Biegli byli w stanie to orzec dopiero po przeanalizowaniu dokumentacji medycznej, przeprowadzeniu dokładnego wywiadu z powódką i ocenie tych materiałów z punktu widzenia specjalistycznej wiedzy medycznej z zakresu psychiatrii. Notariusz często nie jest w stanie przy krótkim kontakcie z klientem ocenić stanu psychicznego osoby, która nie wykazuje ostrych i niewątpliwych objawów choroby psychicznej.

Miarodajne w tym zakresie są niewątpliwe opinie biegłych lekarzy psychiatrów, które są zbieżne i jednoznaczne.

Rację ma apelujący, iż Sąd Okręgowy błędnie przyjął, że powódka stała się dłużnikiem osobistym strony pozwanej.

Powódka nie była stroną czynności cywilnoprawnej – umowy z 9 września 2003 r. sprzedaży maszyn i urządzeń. Samo wyrażenie przez nią ex post zgody na tę czynność i jej zaakceptowanie w akcie notarialnym z dnia 18 września 2003 r., do którego nie stawała spółka (...) nie czyniła powódki dłużnikiem osobistym. Jedynie M. R. – mąż powódki uznał w tym akcie w § 5 swój dług z umowy, którą zawarł ze stroną pozwaną 9 września 2003 r. i poddał się egzekucji na podstawie art. 777 § 1 pkt. 5 k.p.c.

Dlatego konieczne było nadanie klauzuli wykonalności aktowi notarialnemu z 18 września 2003 r. w zakresie § 5 – także przeciwko powódce jako małżonce dłużnika z ograniczeniem jej odpowiedzialności do majątku wspólnego.

Małżonek dłużnika z chwilą nadania przeciwko niemu klauzuli wykonalności nie staje się dłużnikiem w znaczeniu prawa materialnego a staje się tzw. dłużnikiem egzekwowanym. Przysługuje mu więc obrona przy pomocy środków przewidzianych dla takiego dłużnika w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym. Ma on w szczególności możliwość wniesienia powództwa opozycyjnego (art. 840 k.p.c.) (tak SN w post. z 13 czerwca 2001 r., II CKN 498/2000 i w wyroku z 4 listopada 2010r., IV CSK 141/10).

Kwestia błędnego przyjęcia, że powódka była dłużnikiem osobistym pozwanej spółki, nie miała istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż w istocie sąd w swoich rozważaniach traktował powódkę jak dłużnika egzekwowanego.

Małżonek dłużnika wytaczający powództwo z art. 840 § 1 pkt. 3 k.p.c. nie jest zaś krępowany ograniczeniami przewidzianymi w punktach 1 i 2, lecz może wprost zwalczać roszczenie wierzyciela podnosząc między innymi zarzut, że egzekwowane świadczenie wierzycielowi nie należy się z majątku objętego wspólnością ustawową. W ramach tego zarzutu może podnosić, że umowa dłużnika, w wyniku której powstała wierzytelność objęta tytułem wykonawczym, nie została przez powoda jako drugiego małżonka potwierdzona i jest przeto nieważna, lub potwierdzenie to lub zgoda była wyrażona w stanie wyłączającym swobodne i świadome podjęcie decyzji lub wyrażenie woli (tak Edmund Wengerek w “Postępowanie zabezpieczające i egzekucyjne op.cit. str. 365).

Nie budzi też wątpliwości, że umowę sprzedaży z 9 września 2003 r. zawarł jedynie mąż powódki M. R., co Sąd Okręgowy ustalił w ramach ustaleń faktycznych, a jedynie niefortunnie użył następnie określenia, że umowa została “zawarta na rzecz spółki, której wspólnikiem i wiceprezesem zarządu była powódka”.

Powódka twierdziła w pozwie, że na podstawie aktu notarialnego z dnia 18 września 2003 r., któremu Sąd Rejonowy w Pabianicach nadał klauzulę wykonalności w zakresie § 5 tego aktu także przeciwko niej jako małżonce dłużnika, została wszczęta egzekucja z nieruchomości położonej w R. stanowiącej majątek wspólny małżonków.

Według powódki ezgekucja powinna być skierowana do przedmiotów wymienionych w umowie sprzedaży z zastrzeżeniem prawa własności, bądź do majątku odrębnego dłużnika.

Powódka podkreśliła, że czynności podejmowane przez jej męża między innymi w umowie sprzedaży z 9 września 2003 r. – zgodnie z obowiązującym wówczas prawem tj. zasadami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego – przekraczały zakres czynności zwykłego zarządu i dla swej ważności wymagały zgody drugiego małżonka. Wprawdzie w akcie notarialnym z dnia 18 września 2003 r. widnieje zapis wyrażający zgodę powódki jako małżonki dłużnika na zawarcie umowy z 9 września 2003 r., ale zgoda ta – zdaniem powódki – nie mogła być prawnie skuteczna z uwagi na poważny stan jej zdrowia. Do pozwu powódka załączyła opinie sądowo – psychiatryczną sporządzoną w innej sprawie, z której wynikało, że w okresie 1.08.2002 – 24.07.2003 r. była ona w stanie wyłączającym świadome i swobodne podjęcie decyzji i wyrażenie woli.

Strona pozwana ani w sprzeciwie od wyroku zaocznego, ani w toku postępowania nie zakwestionowała twierdzenia powódki, iż umowa z 9 września 2003 r. zawarta przez M. R. stanowiła czynność przekraczającą zakres czynności zwykłego zarządu, wymagała zatem zgody drugiego współmałżonka.

Z zeznań świadka M. R. złożonych w toku postępowania apelacyjnego wynikało, że (...) sp. z o.o. wymagała takiej zgody, czy potwierdzenia czynności i dlatego powódka takiego potwierdzenia dokonała w akcie notarialnym z 18 września 2003 r. (...) sp. z o.o. nie stawiała takich wymogów to oświadczenie powódki nie miałoby żadnego uzasadnienia.

Rację ma co prawda strona pozwana, że w obowiązującym w 2003 r. stanie prawnym zgoda małżonka dłużnika na zaciągnięcie przez niego zobowiązania ani też na poddanie się przez dłużnika rygorowi egzekucji nie była w ogóle wymagana jako przesłanka nadania tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności.

Zgodnie jednak z treścią art. 36 § 2 ówczesnie obowiązującego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego “do dokonania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu potrzebna była zgoda drugiego małzonka wyrażona w formie wymaganej dla danej czynności prawnej. Z kolei zgodnie z treścią art. 37 § 1 krio ważność umowy, która została zawarta przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody drugiego, zależała od potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka.

Według ugruntowanego poglądu do oświadczenia małżonka zawierającego wyrażenie zgody na dokonanie przez współmałżonka czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu lub do potwierdzenia takiej czynności stosowało się odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego o wadach oświadczenia woli – art. 82 – 88 k.c. (tak komentarz do krio pod red. Janusza Pietrzykowskiego, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1990, str. 202).

Powódka wykazała za pomoca opinii biegłych, że w dacie składania oświadczenia, w którym potwierdziła czynność przedsięwziętą przez jej małżonka M. R. w postaci zawarcia przez niego umowy sprzedaży maszyn i urządzeń ze stroną pozwaną, znajdowała się w stanie wyłączającym świadome powzięcie przez nią decyzji i wyrażenie woli z uwagi na chorobę psychiczną, zatem jej oświadczenie o potwierdzeniu czynności z 9 września 2003 r. nie było prawnie skuteczne.

Z kolei strona pozwana jeśli stała na stanowisku, że umowa z 9 września 2003 r. nie była czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu a zatem nie wymagała zgody drugiego współmałżonka, po pierwsze powinna wyraźnie wyartykułować takie stanowisko, a po wtóre winna to wykazać.

Tymczasem – jak stwierdzono wcześniej - z materiału dowodowego wynikało, że (...) sp. z o.o. wymagała potwierdzenia umowy z 9 września 2003r. przez powódkę, tym samym traktując tę czynność jako przekraczającą zakres zwykłego zarządu, nie zakwestionowała twierdzeń samej powódki zawartych w pozwie w tym zakresie i nie zgłosiła żadnych wniosków dowodowych.

Dopiero w apelacji strona pozwana przytoczyła kilka orzeczeń, które miałyby świadczyć o tym, że zawarcie przez M. R. umowy z 9 września 2003 r. nie stanowiło czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu, zatem w ogóle nie wymagało zgody powódki jako współmałżonki.

Dla odróżnienia czynności zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonków od czynności przekraczających ten zakres istotne znaczenie mają rozmiar i charakter majątku wspólnego, wysokość zobowiązania zaciągniętego jako czynność zarządu majątkiem wspólnym w stosunku do wartości tego majątku, doniosłość czynności z punktu widzenia interesu rodziny i bezpieczeństwa obrotu (tak. SN z 21.01.2009 r., II CSK 446/08, LEX nr 488960).

O tym, czy dokonana przez jednego małżonka czynność jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonków, czy też czynnością mieszczącą się w zakresie zwykłego zarządu rozstrzyga porównanie wywołanych nią skutków z rozmiarem, charakterem i składnikami majątku wspólnego, a więc innymi słowy, ocena relacji zachodzącej między takimi elementami jak wysokość zobowiązania powstałego w następstwie dokonania czynności i wartość majątku wspólnego małżonków (tak. SN w wyroku z 30.06.2004 r., IV CK 513/03, LEX nr 183715).

Do zawarcia umowy odpłatnego nabycia własności lub innego prawa majątkowego przez jednego z małżonków, w wyniku której przedmiot nabycia ma wejść do majątku wspólnego (również nabycia połączonego z wydatkowaniem funduszy z majątku wspólnego) nie jest wymagana zgoda drugiego małżonka, chyba, że z nabyciem łączy się obciążenie nabywanej nieruchomości lub prawa.

Zaciągnięcie zobowiązania może być kwalifikowane jako czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu wtedy, gdy jest ono niewspółmiernie wysokie w stosunku do wartości majątku wspólnego, a przy tym może w istotnym stopniu podważyć sytuację ekonomiczną małżonków oraz związane z tym podstawy bytu rodziny (tak SN w wyroku z 19.11.2003r.,V CK 450/02, LEX nr 175971).

Z materiału dowodowego sprawy wynikało, że w 2003 r. małżonkowie R. byli właścicielami do wspólności ustawowej niezabudowanej działki rolnej przy ul. (...) w R. o powierzchni 32a. Strona pozwana nie wskazała innych składników majątkowych stanowiących majątek wspólny małżonków R., ani nie podała wartości działki w R., przy ul. (...), nie mniej jej wartość nie mogła być duża z uwagi na małą powierzchnię, brak zabudowy i zakwalifikowanie jako działki rolnej.

Tymczasem wartość nabywanych maszyn i urządzeń za kwotę 880.000 zł w 2003 r. była bardzo duża.

Mimo, że maszyny kupowane były dla celów prowadzenia działalności gospodarczej, to jednak ich nabycie pociągnęło za sobą konieczność zabezpieczenia spłaty ceny między innymi przez ustanowianie hipoteki zwykłej łącznej na czterech nieruchomościach – trzech stanowiących majątek odrębny M. R. i jednej stanowiącej majątek wspólny małżonków R..

Wysokość zobowiązania była więc znaczna w stosunku do wartości majątku wspólnego, który został w dodatku obciążony, co podważało sytuację ekonomiczną małżonków i podstawy bytu rodziny, w skład której wchodziło czworo małoletnich dzieci.

Należy mieć na uwadze, że w czasie zaciągania zobowiązania z umowy z 9 września 2003 r. małżonkowie byli już obciążeni spłatą, zaciągniętego w 2000r. kredytu w kwocie 1.500.000, mając w tym czasie znaczące problemy z tą spłatą. Poza tym w 2002 r. została ogłoszona upadłość spółki z o.o., której małżonkowie R. byli udziałowcami. M. R. prowadził więc jedynie zaewidencjonowaną działaność, z której dochody przeznaczał na potrzeby sześcioosobowej rodziny i częściową spłatę długów.

W tej sytuacji należało uznać, że zaciągnięcie kolejnego zobowiązania przez M. R. na bardzo wysoką kwotę, powodujące obciążenie majątku wspólnego, którego wartość była stosunkowo niewielka, stanowiącego zagrożenie dla bytu rodziny, szczególnie w związku z niepowodzeniami w prowadzeniu działalności gospodarczej, stanowiło czynność przekraczającą zakres zwykłego zarządu wymagającą dla swej ważności zgody lub potwierdzenia przez drugiego współmałżonka.

Skoro powódka skutecznie wykazała, że w czasie kiedy potwierdziła umowę z 9 września 2003 r. była w stanie wyłączającym świadome podejmowanie decyzji i wyrażenie woli, czyli miała miejsce bezwzględna nieważność jej oświadczenia woli (art. 82 k.c.), a było ono wymagane z uwagi na dokonanie przez jej małżonka czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu, to tym samym wykazała, że egzekwowane świadczenie wierzycielowi nie należy się (art. 840 § 1 pkt. 3 k.p.c.), co daje podstawę do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności.

Sąd Apelacyjny uznając apelację bezzasadną co do zasady, zmienił jednak wyrok orzekając w takim zakresie jak brzmiało żądanie pozwu. Utrzymanie w mocy wyroku zaocznego może mieć miejsce bowiem tylko wtedy, gdy po ponownym rozpoznaniu sprawy sąd stwierdzi, że wydane w nim rozstrzygnięcie jest prawidłowe (tak. A. Jakubecki w komentarzu do art. 347 k.p.c. LEX 2011).

W tym przpadku Sąd Okręgowy nieprawidłowo w wyroku zaocznym nie ujął żądania pozwu w jego pełnym brzmieniu nie pozostawiającym wątpliwości co do tego, że obejmowało ono żądanie pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, co do powódki w takiej jego części odnoszącej się do zakresu prowadzenia egzekucji jedynie z majątku wspólnego małżonków odnoszącego się do nieruchomości położonej w R. objętej księgą wieczystą nr Kw (...) prowadzoną w Sądzie Rejonowym w Pabianicach.

Pominięcie tego elementu mogło sugerować niedopuszczalne z punktu widzenia art. 321 k.p.c. wyjście ponad żądanie.

W tym zakresie Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na zasadzie art. 386 § 1 k.p.c., w pozostałym zakresie apelacja została oddalona na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.

Link :
Artykuły rss
Spowiedź drogowego zabójcy
30 października 2014 r. w Warszawie odbyła się inauguracja nowej metody szkolenia na kursie redukującym punkty (...)
O niepublicznych przeprosinach za niepubliczne naruszenie dóbr osobistych
W ramach mojego małego przeglądu orzecznictwa dziś czas na wyrok, z którego warto zapamiętać dwie rzeczy: (...)
Sędziowskie normy produkcyjne
Co jakiś czas słychać skargi, że sędzia był nieprzygotowany, nie znał akt... i ja w te (...)
1/222