Czwartek 29 czerwca 2017 Wydanie nr 3412

Pozwać zmarłego

18.03.2011 / ebos/sub iudice Pozwać zmarłego  

Sąd powinien walnąć pięścią w stół, zwrócić cały wniosek panu mecenasowi, nakładając jednocześnie na niego porządną grzywnę za kpiny z sądu i marnowanie czasu sędziego. Pan mecenas mógłby się zorientować, że próbuje pozwać zmarłego, nieletniego, ubezwłasnowolnionego, czy wręcz człowieka, który nie istnieje i nigdy nie istniał.

Z sędziowskiego bloga - Falkenstein

(...)Pewnego razu dostałem do rozpoznania wniosek o zasiedzenie nieruchomości. Jak to zwykle bywa ilość uczestników takiego postępowania była dość duża, bo obejmowała wszystkich spadkobierców ostatniego, przedwojennego właściciela, a on miał szóstkę dzieci, i dwa razy tyle wnuków. Ich nazwiska i adresy pan mecenas podał we wniosku wnosząc o doręczenie im odpisów wniosku, co też przewodniczący w mojej osobie zarządził uczynić.

Po tygodniu do akt wpłynęło pismo jednej z uczestniczek, która już na wstępie poinformowała sąd, iż w zasadzie nie ma sensu czekać na zajęcie stanowiska przez pozostałych uczestników, bo jeden od trzydziestu lat mieszka w Australii, jeden od dawna nie mieszka pod tym adresem, a jeden to nie on tylko ona. A pozostałych dziewięć osób już nie żyje – niektórzy od ponad dwudziestu lat - a ich adresy podane przez pana mecenasa są podwójnie nieaktualne, bo nie tylko adresaci nie żyją, ale i same domy, których adresy wskazano zostały parę lat temu wywłaszczone i zburzone w związku z budową obwodnicy.

W tym momencie sąd (czyli ja) powinien walnąć pięścią w stół, zwrócić cały wniosek panu mecenasowi, nakładając jednocześnie na niego porządną grzywnę za kpiny z sądu i marnowanie czasu sędziego.

Ale niestety trzeba było wyręczyć pana mecenasa i poszukać tych wszystkich spadkobierców, pościągać akta spraw i akta stanu cywilnego. No bo przecież w postępowaniu nieprocesowym to sąd ma obowiązek wszystko ustalić. Tak więc wdrożyłem dość długie śledztwo celem odnalezienia właściwych spadkobierców . Pan mecenas mnie w tym wspierał przysyłając co chwilę wnioski o wyznaczenie rozprawy i o przyspieszenie rozpoznawania sprawy.

Jakoś chyba nie zauważył, że dopóki nie wiem kogo sprawa dotyczy dopóty nic nie mogę w niej zrobić. Co też wyraźnie napisałem w wyjaśnieniach jakie kazano mi złożyć po tym jak pan mecenas napisał skargę na przewlekłość postępowania, bo sprawa wpłynęła ponad rok temu a do chwili obecnej nie odbyła się ani jedna rozprawa. Może i fakt, że postępowanie trwało długo, ale niestety na liście biegłych nie mamy biegłego nekromanty, za pośrednictwem którego można by wezwać na rozprawę wskazanych przez pana mecenasa uczestników i przesłuchać ich "na okoliczność wniosku o zasiedzenie".

Takie „trupie sprawy” to wcale nie jest tak rzadkie zjawisko, o czym świadczy chociażby to, że pewnego razu przygotowałem sobie specjalny druczek zarządzenia by zwrócić się o akt zgonu pozwanego, bo nie chciało mi się w kółko wypisywać tej formułki.

Przodują tu zwłaszcza „seryjni” powodowie, a w szczególności te wszystkie Fundusze Sekuratatetyzacytezazynyzacyjaine, czy inni specjaliści od starych nieściągalnych (a czasem nawet nieistniejących) długów. Praktycznie w każdej partii „zwrotek do uznania za doręczone" (jakieś 20 dziennie), zwłaszcza tych dotyczących nie doręczonych nakazów zapłaty jest przynajmniej jedna z adnotacją listonosza „adresat zmarł”. A z aktu zgonu okazuje się zwykle, że zmarł na długo przed wniesieniem pozwu. I co wtedy robimy? Ano odrzucamy pozew z powodu braku zdolności sądowej pozwanego. Całe to postępowanie kosztuje Skarb Państwa jakieś 30 zł i to nie licząc czasu pracy sędziego, referendarza, sekretarzy. I te koszty są pokrywane z naszych podatków, bo dobry wujek sąd oddaje w takich przypadkach powodowi całą uiszczoną przez niego opłatę.

Jaka na to rada? Ano tylko jedna i zawsze ta sama. Wprowadzić zasadę, że to powód ma obowiązek doręczyć pozwanemu odpis pozwu. Może wtedy skończyłoby się kierowanie pozwów według listy kupionych wierzytelności.

Może wreszcie zaczęto by pozywać człowieka, a nie pozycję wykazu wierzytelności. A pan mecenas przy okazji mógłby się przy okazji zorientować, że próbuje pozwać zmarłego, nieletniego, ubezwłasnowolnionego, czy wręcz człowieka, który nie istnieje i nigdy nie istniał.

Że adres który chce wskazać jako adres pozwanego jest nieaktualny, bo pozwany się wyprowadził, nigdy tam nie mieszkał, budynek został zburzony, nigdy takiego budynku nie było, nie ma takiego miasta "Londyn", brakuje numeru mieszkania, albo numeracja w budynku kończy się na 120. I nie zaśmiecałby sądu sprawami, w których sąd nie ma nic do zrobienia.(...)

Inne artykuły

Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord)

12.06.2017

Wszyscy (?) wiedzą, że nie wolno rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem (chyba że korzystając z zestawu głośnomówiącego lub słuchawki). Niektórzy jednak pytają — czy dozwolone jest rozmawianie przez telefon na rowerze? Odpowiedź jest...

Skazani na wschodniej granicy

09.06.2017

Służba Więzienna ponownie skieruje skazanych z czterech jednostek penitencjarnych do pracy przy oczyszczaniu i utrzymaniu w porządku pasa przy wschodnim odcinku granicy państwowej. Akcja rozpoczęta w ubiegłym roku przez Okręgowy Inspektorat...

Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

23.06.2017

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim...

Ojciec zza krat

27.06.2017

Niedawny Dzień Ojca to okazja do przyjrzenia się działaniom Służby Więziennej skierowanym na poprawę relacji rodzinnych osób przebywających za murami. W jednostkach penitencjarnych przebywają więźniowie, którzy próbują na nowo nauczyć się jak być...

Sądowe potworki - rzecz o idotyzmach z ocen kwalifikacyjnych

19.06.2017

Wielu pracowników sądów ma wrażenie, że od pewnego czasu do sądów wprowadzane są zasady przeniesione rodem z korporacji. W efekcie często powstają tyleż samo śmieszne, co tragiczne potworki. „Pro klienckie” nastawienie, „ankiety badania...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.