Niedziela 25 lutego 2018 Wydanie nr 3653

Odchudzanie sądu

02.05.2011 / ebos/gazeta powiatowa-wiadomości oławskie Odchudzanie sądu  

Od 1 kwietnia w oławskim Sądzie Rejonowym nie funkcjonuje Wydział Pracy. To efekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości, z 10 marca tego roku. Głównym celem jest skumulowanie spraw z zakresu prawa pracy w tzw. dużych sądach.

W uzasadnieniu do projektu rozporządzenia podkreślono, że zmiany organizacyjne nie są uwarunkowane względami ekonomicznymi, lecz potrzebą racjonalizacji struktury sądów, które winny składać się z wydziałów o odpowiednim potencjale kadrowym.

W byłym województwie wrocławskim zlikwidowano rejonowe sądy pracy, działające poza stolicą Dolnego Śląska. Od 1 kwietnia wcześniej toczone tam sprawy rozpoznaje Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia. Przejął on sprawy z Oławy, Oleśnicy, Strzelina, Trzebnicy i Wołowa. Do Wrocławia przeszły nie tylko sprawy wniesione przed 1 kwietnia, ale również do tego dnia niezakończone.

- Likwidacja Sądu Pracy w Oławie jest decyzją błędną - uważa Sławomir Pałka, prezes Sądu Rejonowego w Oławie. - Każda zmiana organizacyjna, która fizycznie oddala sąd od obywatela, utrudnia dochodzenie roszczeń, szczególnie jeżeli sprawa dotyczy osób niezamożnych. Sąd Pracy w Oławie rozpatrywał około 200 spraw rocznie. Według moich wyliczeń, zaangażowanych w nie było około tysiąca osób - jako strony, świadkowie, biegli lub pełnomocnicy. Wszystkie te osoby muszą teraz jeździć do Wrocławia.

W sytuacji, gdy sąd w Oławie nadal funkcjonuje, bo nie zlikwidowano całego sądu, a tylko jeden z jego wydziałów, oszczędności są znikome. Nikt u nas nie został zwolniony - pracownicy zaangażowani wcześniej w sprawy Sądu Pracy, obecnie wykonują inne czynności.

Sławomir Pałka uważa także, że przy rozprawach we Wrocławiu wzrosną wydatki związane z koniecznością refundowania kosztów dojazdu. - W tej sytuacji, jak ktoś dobrze policzy, to może się okazać, że koszty reformy przewyższą oszczędności, oczekiwane przez jej autorów - podsumowuje prezes Sądu Rejonowego w Oławie.

Przeciwko decyzji ministra sprawiedliwości protestują związkowcy oraz posłowie ugrupowań opozycyjnych. Podkreślają, że w dzisiejszych, wciąż niepewnych, czasach wojen bądź kryzysów i wynikającej z tego złej kondycji wielu przedsiębiorstw, można się spodziewać znacznej liczby spraw spornych, podlegających właściwości wydziałów pracy.

Poseł Kazimierz Moskal z PiS w interpelacji sejmowej stwierdził, że wdrożona od 1 kwietnia reforma będzie miała liczne negatywne konsekwencje. Przede wszystkim ograniczona zostanie realna możliwość dochodzenia praw pracowniczych przez mieszkańców. Nie będzie to także korzystne dla pracodawców, bo ich udział w postępowaniu, toczącym się w znacznym oddaleniu od miejsca prowadzenia działalności gospodarczej, będzie wiązał się z nieuchronnymi stratami, a to z kolei będzie miało wpływ na osiągane dochody oraz status innych pracowników w firmie.

Zdaniem posła PiS, kumulacja w jednym sądzie ważnych i zawiłych spraw pracowniczych z całego okręgu, już przy obecnej liczbie wnoszonych pozwów, niewątpliwie negatywnie wpłynie na sprawność ich rozpatrywania. Doprowadzi to do przewlekłości postępowań, a w konsekwencji do pokrzywdzenia stron, przede wszystkim pracowników, pozbawionych - często z naruszeniem przepisów prawa - zatrudnienia.

Pochodzący z Oławy wałbrzyski poseł PiS Waldemar Wiązowski mówi, że w swojej działalności parlamentarnej nie zetknął się jeszcze z tym problemem. - To tak jakoś po cichu przebiegło - wyjaśnia. Wiązowski dodaje, że być może dlatego, że nie jest branżystą w sprawach sądowych. Ma jednak szerokie kontakty z działaczami związku zawodowego "Solidarność", ale jak dotąd nikt nie zwracała się do niego o pomoc w tej sprawie.

Podobnie jest z oławskim posłem PO Romanem Kaczorem, który od nas się dowiedział o likwidacji Sądu Pracy w Oławie. - Nikt mi o tym nie mówił i nie prosił o interwencję, a szkoda, bo moim zdaniem źle się stało, że nie będzie tak ważnej instytucji w naszym mieście i powiecie, jaką niewątpliwie jest sąd pracy - twierdzi Kaczor. Gdyby wcześniej prezes Pałka czy ktoś ze związkowców poprosił go o wsparcie, to na pewno interweniowałby u ministra sprawiedliwości i kto wie, czy ta decyzja nie byłaby wstrzymana. - Dziś jest już raczej po herbacie... - dodaje oławski parlamentarzysta.

Tekst i fot.:
Krzysztof A. Trybulski
kat@gazeta.olawa.pl

Inne artykuły

Bezprawne pozbawienie wolności – z wokandy ETPCz

13.02.2018

Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatrzył skargę pana Łukasza, która dotyczyła nieuzasadnionego przedłużania jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym, pomimo że opiekujący się nim lekarze stwierdzali, że wystarczająca będzie opieka...

W czym do sądu, czyli kultura wierzchnia

07.02.2018

Pracuję w sądzie prawie 21 lat i z roku na rok obserwuję, że styl, w jakim stawiają się strony, jest coraz „luźniejszy”. My jako pracownicy staramy się dbać o nasz wizerunek, choć przyznam szczerze, że nie zawsze jest to łatwe. To prawdziwe...

Wirtualna agresja, realne ofiary

22.02.2018

Skrzywdzić, i to boleśnie, można też przez sieć. Szczególnie narażone są dzieci i młodzież. Ale cyberprzemoc dotyka też dorosłych. Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała w 2016 r. raport, z którego wynika, że jej ofiarami najczęściej...

Niepowrót, czyli ile trwa „dzień” w art. 242 par. 2 kk?

01.02.2018

Kodeks karny nie definiuje pojęcia „dzień”, ale używa go np. w opisie przestępstwa niepowrotu (art. 242 par. 2 kk). Czy terminy prawa karnego materialnego można obliczać na podstawie przepisów kpk, czy jednak właściwe będzie sięgnięcie do prawa...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.