Sobota 23 czerwca 2018 Wydanie nr 3771

Politycy za usunięciem art.212 Kodeksu Karnego

15.09.2011 / ebos/hfpcz Politycy za usunięciem art.212 Kodeksu Karnego  

Od chwili wejścia w życie obecnie obowiązującego Kodeksu Karnego na podstawie art.212 (odpowiedzialność karna za zniesławienie) skazano ponad 1000 osób, w tym 241 osób otrzymało karę pozbawienia wolności.

Ministerstwo Sprawiedliwości nie gromadzi danych wskazujących, ilu wśród skazanych to dziennikarze, ale według danych Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich tylko w latach 2005-2006 sądy wydały 23 wyroki skazujące dziennikarzy, a w 102 przypadkach zadecydowały o umorzeniu.

Ostatecznie wszyscy politycy reprezentujący ogólnopolskie komitety wyborcze, którzy wzięli udział w niedawnej debacie w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa opowiedzieli się za wykreśleniem art. 212 z Kodeksu karnego.

– Skoro wszystkie środowiska polityczne są co do tego zgodne, to dlaczego nie udało doprowadzić do głosowania nad projektem nowelizacji kodeksu przewidującego depenalizację przestępstwa zniesławienia, który złożyliśmy w maju 2011 r. ? – pytała jednocześnie dyskutantów Elżbieta Jakubiak, PJN.

Tak szeroki konsensus w polityce to rzadkość. Zarówno Jarosław Sellin (Prawo i Sprawiedliwość), Marek Balicki (Sojusz Lewicy Demokratycznej), Janusz Palikot (Ruch Poparcia Palikota), Andrzej Anusz (Partia Pracy – Sierpień 80), Łukasz Abgarowicz (Platforma Obywatelska), Krzysztof Rybiński (Obywatele do Senatu) zagłosowaliby dziś za zniesieniem odpowiedzialności karnej za zniesławienie.

Franciszek Stefaniuk z PSL długo unikał zajęcia jasnego stanowiska, ale „przyciśnięty”, również poparł postulat wykreślenia art. 212. Deklaracje polityków gromadzimy w ramach akcji społecznej „Wykreśl 212 kk”. Po wyborach organizatorzy kampanii „Wykreśl 212 kk” będą przypominać politykom o ich deklaracjach.

Zaproszeni politycy mówili jednocześnie o swoich obawach związanych z nadużywaniem wolności słowa. Była mowa o upadku autorytetów, „przekroczeniu granicy wstydu” i tabloidyzacji debaty publicznej, która sprzyja zaostrzaniu języka. Marek Balicki zwrócił uwagę, że przy rozstrzyganiu konfliktu dwóch wartości – wolności słowa i prawa do prywatności – zawsze należy uwzględnić zasadę proporcjonalności. – Swoboda wypowiedzi jest istotą demokracji. Państwo nie powinno wkraczać w wszystkie sfery życia, ponieważ zawsze istnieje ryzyko, że narzędzia służące represji będą nadużywane przez rządzących. Groźbą kary nie można wychować do odpowiedzialności za słowo – podkreślał.

Politycy zwracali także uwagę na konieczność zapewnienia skutecznej i adekwatnej alternatywy dla ochrony dobrego imienia osób poszkodowanych, po ewentualnym usunięciu z kodeksu przestępstwa zniesławienia – tj. przede wszystkim gwarancji efektywnego postępowania cywilnego. Janusz Palikot postulował o obniżenie kosztów procesów cywilnych o ochronę dóbr osobistych, które – jego zdaniem – obecnie mogą stanowić barierę do wniesienia powództwa. Łukasz Abgrowicz sugerował natomiast podwyższenie kwot zasądzanego zadośćuczynienia, szczególnie w procesach przeciwko dużym redakcjom, tak „aby wyrok sądu je zabolał i był przestrogą dla innych”.

Wypowiedzi polityków komentowały (oraz naciskały na zajęcie przez niektórych z nich jasnego stanowiska) Dominika Bychawska z Obserwatorium, jako koordynator akcji „Wykreśl 212 kk”, Krystyna Mokrosińska ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Janina Jankowska z SWS.

K. Mokrosińska przywołała statystyki postępowań z art. 212 kk przeciwko dziennikarzom (w latach 2002-2009 toczyło się na tej podstawie 1095 postępowań sądowych oraz zapadło 47 wyroków skazujących). D. Bychawska przypomniała natomiast o standardach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w zakresie wolności słowa, które często są pomijane w praktyce polskich sądów. Podkreśliła także, że problem odpowiedzialności karnej za zniesławienia nie dotyczy tylko dziennikarzy. Większość postępowań toczy się przeciwko „zwykłym obywatelom” z art. 212 par. 1.

Poza wprowadzeniem zmian legislacyjnych, politycy podkreślali konieczność zbudowania nowej kultury medialno-politycznej, opartej na poszanowaniu zasad etycznych i podniesieniu jakości debaty politycznej. Trzymamy kciuki za to, aby po wyborach udało się zrealizować oba postulaty. Debatę prowadził Jacek Szymanderski z Zarządu Stowarzyszenia Wolnego Słowa.

Inne artykuły

Czerwone podeszwy butów Christian Louboutin mogą być znakiem towarowym

14.06.2018

Czerwone podeszwy w butach Christiana Louboutina spędzają sen z powiek nie tylko kobietom, ale też prawnikom. Dziś zatem krótka odpowiedź na krótkie pytanie: czy Christian Louboutin miał prawo wskazać czerwone podeszwy jako znak towarowy, czy też...

Nie taki sąd straszny

11.06.2018

W pobliżu sądu, w którym pracuję, znajduje się kilka szkół. Każdego dnia dziesiątki młodych ludzi przechodzi obok wielkiego, pięknego gmachu i pewnie mało kto zastanawia się, co jest za tymi drzwiami. Sądy większości ludziom znane są z...

Restrykcyjne przepisy przesunęły przemoc kibiców poza stadion

18.06.2018

Polska scena chuligańska, obok rosyjskiej, jest najlepiej rozwinięta w Europie - mówią w rozmowie z PAP socjologowie sportu. Według nich zbyt restrykcyjne przepisy "stadionowe" nie zmniejszyły skali przemocy wśród kibiców, a przesunęły to...

Nowe działania skarbówek ws. opodatkowania wykładowców - nieuzasadnione

28.05.2018

Nieuzasadnione są działania urzędów skarbowych, które chcą rozliczać uczelnie z tego, ile każdy z wykładowców wykonał w danym miesiącu pracy twórczej - uważa wiceminister nauki Piotr Müller. Resorty nauki i finansów w przyszłym tygodniu poszukają...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.