Wtorek 19 czerwca 2018 Wydanie nr 3767

O oryginałach i falsyfikatach

28.12.2011 / ebos/lege artis O oryginałach i falsyfikatach  

Fałszerstwo zawsze jest fałszerstwem, niezależnie od tego czy dotyczy obrazu czy cofania licznika w Audi A6, wydaje mi się jednak, że w przypadku osób, które płacą taką kasę za takie malarstwo można zadać pytanie: i czemu się dziwicie?

Z prawniczego bloga

Przeczytałem parę dni temu w The New York Timesie o prowadzonym przez FBI śledztwie dotyczącym sprzedaży w galeriach falsyfikatów prac plastycznych uznanych twórców sztuki nowoczesnej.

Oto w Nowym Jorku najprawdopodobniej działała szajka, która oferowała "apokryficzne" dzieła takich uznanych twórców jak Jackson Pollock czy Robert Motherwell. A że twórcy to znani i uznani, przeto nikogo nie dziwiły ceny ich twórczości -- napaleni klienci byli w stanie zapłacić za taki smakowity kąsek nawet 17 milionów dolarów.

Aż się okazało, że to wszystko były zwykłe podróby, a zaangażowana w proceder jedna z najstarszych i najbardziej sławnych galerii zamknęła swoje podwoje po 165 latach działalności -- zaś angielski kolekcjoner, który kupił rzekomo Pollockowską pracę "Untitled 1950" (aby poddać obraz badaniom laboratoryjnym zdecydował się na pozwanie nieuczciwych marszandów.

Fałszerstwo zawsze jest fałszerstwem, niezależnie od tego czy dotyczy obrazu czy cofania licznika w Audi A6, wydaje mi się jednak, że w przypadku osób, które płacą taką kasę za takie malarstwo można zadać pytanie: i czemu się dziwicie?

Mnie -- prostemu naiwniaczkowi -- wydaje się tak: idę na film lub kupuję książkę dlatego, że mi się podoba (lub myślę, że mi się spodoba). Z takiej też samej przyczyny podobają mi się określone fotografie czy prace malarskie: bo są ładne (subiektywnie, czyli dla mnie są ładne).

Jeśli ktoś zatem zdecydował się wydać 17 mln baksów na Pollocka nie-Pollocka, to przecież dlatego, że zafrapował go układ barw i kresek, że sprawia mu przyjemność patrzenie na takie dzieło -- a nie dlatego, że miało to-to mieć przebieg 80 tys. i palić 5,5 litrów na setkę?

No chyba że komuś przyświecał "cel spekulacyjny", że liczył, że tanio kupi, a drogo sprzeda -- no to cóż, można powiedzieć, że się nie udało, albo: inni byli sprytniejsi ;-)

Na przykładzie: dobrze rozumiem dlaczego najdroższe samochody świata są najdroższe, ale dlaczego najdroższe zdjęcie świata kosztowało 4,33 mln dolarów -- a za moje "2 drzewa we mgle" nikt by nawet pół piwa nie odstąpił -- zaiste, nie pojmuję...

Inne artykuły

Czerwone podeszwy butów Christian Louboutin mogą być znakiem towarowym

14.06.2018

Czerwone podeszwy w butach Christiana Louboutina spędzają sen z powiek nie tylko kobietom, ale też prawnikom. Dziś zatem krótka odpowiedź na krótkie pytanie: czy Christian Louboutin miał prawo wskazać czerwone podeszwy jako znak towarowy, czy też...

Nie taki sąd straszny

11.06.2018

W pobliżu sądu, w którym pracuję, znajduje się kilka szkół. Każdego dnia dziesiątki młodych ludzi przechodzi obok wielkiego, pięknego gmachu i pewnie mało kto zastanawia się, co jest za tymi drzwiami. Sądy większości ludziom znane są z...

Restrykcyjne przepisy przesunęły przemoc kibiców poza stadion

18.06.2018

Polska scena chuligańska, obok rosyjskiej, jest najlepiej rozwinięta w Europie - mówią w rozmowie z PAP socjologowie sportu. Według nich zbyt restrykcyjne przepisy "stadionowe" nie zmniejszyły skali przemocy wśród kibiców, a przesunęły to...

Nowe działania skarbówek ws. opodatkowania wykładowców - nieuzasadnione

28.05.2018

Nieuzasadnione są działania urzędów skarbowych, które chcą rozliczać uczelnie z tego, ile każdy z wykładowców wykonał w danym miesiącu pracy twórczej - uważa wiceminister nauki Piotr Müller. Resorty nauki i finansów w przyszłym tygodniu poszukają...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.