Środa 28 czerwca 2017 Wydanie nr 3411

Do 'żlobka' czy na 'dołek'?

09.01.2012 / ebos/kgp Do 'żlobka' czy na 'dołek'?  

W 2010 r. w policyjnych pomieszczeniach dla osób zatrzymanych zmarło dziewiętnastu pijanych doprowadzonych do wytrzeźwienia, a do listopada ub.r. – osiemnastu. Ze wstępnych analiz nie wynika jednak, aby przyczyną było niewłaściwe pełnienie służby przez policjantów w PdOZ.

Do wielu zgonów z pewnością nie doszłoby, gdyby będący pod wpływem alkoholu trafili do izby wytrzeźwień, a nie do PdOZ. Nie są to bowiem placówki przystosowane dla osób doprowadzanych do wytrzeźwienia.

– Od kilku lat obserwujemy bardzo niepokojące zjawisko: likwidowanie izb wytrzeźwień – mówi mł. insp. Ryszard Kamiński, naczelnik Wydziału Konwojowego Biura Prewencji KGP. – Dzieje się to w świetle prawa. Artykuł 39 ustawy z 19 kwietnia 2007 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2007 r. nr 70, poz. 473 z późn. zm.) stanowi, że organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50 000 mieszkańców i organy powiatu nie muszą, a jedynie mogą, organizować i prowadzić izby wytrzeźwień. W konsekwencji niektóre samorządy decydują się na ich likwidację. W artykule 40 tej ustawy jest natomiast zapisane, że w przypadku braku izby wytrzeźwień osoby nietrzeźwe mogą być doprowadzone do jednostek Policji.

Policjant to nie lekarz

W całej Policji jest około 400 pomieszczeń dla osób zatrzymanych, rocznie przebywa w nich około 85 000 doprowadzonych do wytrzeźwienia.

– Osoby te w ogóle nie powinny trafić do PdOZ – kontynuuje naczelnik Kamiński. – Nasze placówki nie są wyposażone w odpowiedni sprzęt, nie ma w nich ambulatoriów, nie zatrudniają też kadry medycznej. Nawet najlepiej przeszkolony policjant nie zastąpi lekarza czy felczera, którzy posiadają specjalistyczną wiedzę w zakresie rozpoznawania objawów chorobowych, również tych związanych z nadużywaniem alkoholu.

W 2010 r. w PdOZ jednej z komend powiatowych Policji doszło do zgonu nietrzeźwego, chociaż funkcjonariusze wielokrotnie kontrolowali jego zachowanie, wykorzystując zarówno monitoring, jak i wchodząc do pomieszczenia, w którym przebywał.

– Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną był krwiak podtwardówkowy – mówi podinsp. Leszek Wójcik z Wydziału Konwojowego Biura Prewencji KGP. – Jego istnienia nie stwierdził nawet lekarz badający nietrzeźwego przed przyjęciem do PdOZ, objawy uwidoczniają się dopiero po pewnym czasie od powstania urazu mózgu. Niewykluczone jednak, że gdyby osoba ta znalazła się pod stałą opieką medyczną, a taką zapewniają izby wytrzeźwień, lekarz postawiłby prawidłową diagnozę i nie doszłoby do tragedii.

Należy podkreślić, że obligatoryjne badania lekarskie przed doprowadzeniem do wytrzeźwienia wprowadzono dzięki inicjatywie Biura Prewencji KGP. To ono zainicjowało nowelizację rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie pomieszczeń w jednostkach organizacyjnych Policji przeznaczonych dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych (Dz.U. z 2008 r. nr 192, poz. 1187 z późn. zm.). W załączniku do tego rozporządzenia znajduje się również zapis mówiący, że w przypadku, gdy osobie zatrzymanej w PdOZ potrzebna jest pomoc medyczna, policjanci natychmiast muszą wezwać pogotowie ratunkowe.

– Niestety, nawet te rozwiązania nie są wystarczające, aby zapobiec zdarzeniom nadzwyczajnym w PdOZ – dodaje podinsp. Wójcik. – Osoby nietrzeźwe, a więc chore, powinny znajdować się pod stałą opieką medyczną.

Profesjonalne Izby

W Polsce działają 43 izby wytrzeźwień, które wyposażone są zarówno w specjalistyczny sprzęt, lekarstwa, jak i w aparaturę diagnostyczną. Zapewniają również całodobową opiekę medyczną.

Nie brakuje osób, które chcą zlikwidować izby, zwane potocznie żłobkami. Jako argument podają ich sowieckie korzenie, co nie jest prawdą – pierwsza izba wytrzeźwień powstała w Stanach Zjednoczonych, następna w Czechosłowacji. W Polsce pierwszą izbę wytrzeźwień utworzono w Warszawie, w połowie 1956 roku.

Niektórzy twierdzą również, że izby należy zlikwidować, gdyż dochodzi w nich do zgonów – np. w 2010 r. było ich 31 (danych za ub.r. jeszcze nie ma). Zaznaczyć jednak trzeba, że w 2010 r. w izbach wytrzeźwień przebywało około 290 000 osób.

– Jeżeli izby zostaną zlikwidowane, PdOZ nie będą w stanie przejąć wszystkich ich pacjentów, Policja nie udźwignie takiego ciężaru – mówi naczelnik Kamiński. – Dlatego zamiast myśleć o zamykaniu tych placówek, należy rozszerzyć ich działalność.

Warto podkreślić, że obecnie większość izb wytrzeźwień funkcjonuje już w ramach ośrodków, które świadczą kompleksową pomoc uzależnionym od alkoholu i innych środków psychoaktywnych, jak też zapewniają pomoc ofiarom, ale i sprawcom, przemocy domowej.

– Od 65 do 70 proc. pijanych doprowadzonych do izb wytrzeźwień maltretuje swoje rodziny – mówi Mieczysław Fido, dyrektor Ośrodka Pomocy Osobom Uzależnionym oraz ich Rodzinom w Chorzowie, należący do Stowarzyszenia Dyrektorów i Głównych Księgowych Izb Wytrzeźwień w Polsce. – Z osobami opuszczającymi izbę, a mającymi problem alkoholowy, prowadzimy rozmowy motywujące do podjęcia leczenia odwykowego. 40 proc. alkoholików wyraża zgodę na udział w terapii, a przystępuje do niej od 12 do 15 proc. Po zakończeniu leczenia udzielamy takim osobom wsparcia i pomocy psychospołecznej. W skład naszego zespołu wchodzą m.in. lekarze, psychologowie, certyfikowani specjaliści terapii uzależnień, prawnicy, pedagodzy resocjalizacyjni.

Zmienić, czyli poprawić

Od ub.r. działa międzyresortowy zespół ds. poprawy opieki świadczonej osobom nietrzeźwym w PdOZ. W jego skład wchodzą przedstawiciele Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Biura Prewencji KGP, Ministerstwa Zdrowia, Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Urzędu m.st. Warszawy oraz Stowarzyszenia Dyrektorów i Głównych Księgowych Izb Wytrzeźwień w Polsce.

Celem powołania zespołu było m.in. wypracowanie zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz w rozporządzeniach, m.in. Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie badań lekarskich osób zatrzymanych przez Policję. Jeśli chodzi o ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi Biuro Prewencji KGP proponuje zmianę artykułu 39, aby obligował on organy samorządu terytorialnego i organy powiatu do tworzenia i prowadzenia izb wytrzeźwień lub innych placówek o podobnym profilu działania w miastach powyżej 50 000 mieszkańców.

– Takie rozwiązanie zapewni odpowiednią sieć specjalistycznych placówek, świadczących usługi na adekwatnym do potrzeb poziomie oraz opiekę medyczną osobom uzależnionym od alkoholu, które należy traktować jak osoby chore – mówi podinsp. Leszek Wójcik, który wchodzi w skład zespołu interdyscyplinarnego. – Jednocześnie ograniczy liczbę osób nietrzeźwych, umieszczonych w PdOZ, gdzie przecież w ogóle nie ma opieki lekarskiej.

Propozycja tej zmiany spotkała się jednak z negatywnym przyjęciem przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA), co zostało wyrażone przez jej przedstawicielkę Kamę Dąbrowską podczas spotkania zespołu interdyscyplinarnego (koniec listopada ub.r.). PARPA chce natomiast, aby to PdOZ przyjmowały osoby do wytrzeźwienia oraz zatrudniły w nich lekarzy. Niestety, na pytanie podinsp. Wójcika, kto miałby zapłacić za ich zatrudnienie (chodzi o etaty dla około 1600 lekarzy), Kama Dąbrowska nie odpowiedziała. Zaznaczyła jednak, że PARPA nie będzie finansowała, ze środków uzyskiwanych z zezwoleń na handel alkoholem (tzw. korkowe), badań lekarskich osób doprowadzonych w celu wytrzeźwienia – a taką propozycję zgłosiła KGP.

Czy więc wymienione propozycje Policji, a także inne (m.in. uzupełnienia delegacji ustawowej zawartej w art. 42 ust. 6 o kwestie trybu doprowadzania nietrzeźwych do miejsca zamieszkania i pobytu), mają szansę znaleźć się w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi? Kama Dąbrowska powiedziała, że ustawa, którą PARPA przedstawi parlamentowi, jest już gotowa i choć „jak każda, może mieć niedociągnięcia”, ale „są w niej również dobre rozwiązania i nie chcemy od początku nad nią pracować”, pewne drobne poprawki mogą być naniesione.

Międzyresortowy zespół ds. poprawy opieki świadczonej osobom nietrzeźwym w PdOZ ma przed sobą jeszcze wiele pracy. Należy ufać, że uda mu się wypracować rozwiązania, które, nawet jeśli nie zadowolą wszystkich uczestniczących w nim stron, będą miały na względzie dobro drugiego człowieka.

Inne artykuły

Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord)

12.06.2017

Wszyscy (?) wiedzą, że nie wolno rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem (chyba że korzystając z zestawu głośnomówiącego lub słuchawki). Niektórzy jednak pytają — czy dozwolone jest rozmawianie przez telefon na rowerze? Odpowiedź jest...

Skazani na wschodniej granicy

09.06.2017

Służba Więzienna ponownie skieruje skazanych z czterech jednostek penitencjarnych do pracy przy oczyszczaniu i utrzymaniu w porządku pasa przy wschodnim odcinku granicy państwowej. Akcja rozpoczęta w ubiegłym roku przez Okręgowy Inspektorat...

Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

23.06.2017

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim...

Ojciec zza krat

27.06.2017

Niedawny Dzień Ojca to okazja do przyjrzenia się działaniom Służby Więziennej skierowanym na poprawę relacji rodzinnych osób przebywających za murami. W jednostkach penitencjarnych przebywają więźniowie, którzy próbują na nowo nauczyć się jak być...

Sądowe potworki - rzecz o idotyzmach z ocen kwalifikacyjnych

19.06.2017

Wielu pracowników sądów ma wrażenie, że od pewnego czasu do sądów wprowadzane są zasady przeniesione rodem z korporacji. W efekcie często powstają tyleż samo śmieszne, co tragiczne potworki. „Pro klienckie” nastawienie, „ankiety badania...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.