Wtorek 25 września 2018 Wydanie nr 3865

Strażnik nie przyczynił się do śmierci osadzonego

01.03.2012 / ebos Strażnik nie przyczynił się do śmierci osadzonego  

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 lutego, zdecydował o oddaleniu kasacji Prokuratury Apelacyjnej w Białymstoku ostatecznie zamyka blisko czteroletni proces przeciwko Dariuszowi Basałajowi - strażnikowi z Aresztu Śledczego w Białymstoku, który w 2008 r. został oskarżony o przyczynienie się do śmierci jednego z osadzonych.

Cała sprawa rozpoczęła się w kwietniu 2008 r. Wtedy to świadek koronny Andrzej Ł. powiesił się w kąciku sanitarnym jednej z cel białostockiego aresztu śledczego. Prokuratura prowadząca postępowanie karne w tym przedmiocie uznała, że Dariusz Basałaj, który pełnił feralnego dnia funkcję osoby odpowiedzialnej za monitorowanie osadzonych, poprzez nie dopełnienie swoich obowiązków nieumyślnie spowodował śmierć osadzonego świadka koronnego. Śledczy zarzucili strażnikowi m.in. brak obserwacji celi Andrzeja Ł. przez wizjer oraz niepodjęcie jakichkolwiek kroków pomimo tego, że nie widział osadzonego przez blisko 12 godzin swojej służby.

Z argumentami prokuratury nie zgodził się Sąd Rejonowy w Białymstoku, który w 2010 r. uniewinnił strażnika od zarzucanego mu czynu. Wykazał między innymi, że Dariusz Basałaj kontrolował celę osadzonego w należyty sposób. Stwierdził także, że śmierć tego ostatniego nastąpiła w sposób nagły i niespodziewany, przez co personel więzienny nie mógł jej zapobiec. Kontrolujący to orzeczenie Sąd Okręgowy w Białymstoku w pełni przychylił się do oceny dowodów dokonanej przez sąd I instancji i orzekł o prawomocności wyroku uniewinniającego Dariusza Basałaja.

Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku nie zaakceptowała tych orzeczeń. We wniesionej kasacji śledczy zarzucali m.in. niedokonanie oceny wszystkich dowodów, ich wybiórcze traktowanie, a także nierozważenie przez sąd II instancji wszystkich zarzutów podniesionych w apelacji. Ich zdaniem uchybienia procesowe, do których doszło w przedmiotowej sprawie, stwarzały konieczność jej ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy nie przystał na te argumenty i postanowił oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną. W ustnym uzasadnieniu orzeczenia przewodniczący składu sędziowskiego SSN Michał Laskowski przypomniał, że takie zdarzenia, jak śmierć osadzonego Andrzeja Ł., należy oceniać uwzględniając konkretne realia. W jego ocenie, już po fakcie bardzo łatwo jest stwierdzać, że coś można było zrobić lepiej, czegoś bardziej przypilnować.

Inne artykuły

Skazany po śmierci. Możliwe?

06.09.2018

Czy można wydać wyrok skazujący wobec oskarżonego, który zmarł w toku procesu? Czy jednak śmierć oskarżonego powinna skutkować umorzeniem postępowania? Co jednak jeśli sąd — nie wiedząc o tym, że sprawca już nie żyje — wyda wyrok, który się...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.