Czwartek 19 kwietnia 2018 Wydanie nr 3706

Odpowiedzialność karna za brak sprostowania narusza wolność słowa

11.04.2012 / ebos/hfpcz Odpowiedzialność karna za brak sprostowania narusza wolność słowa  

Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Kaperzyński przeciwko Polsce. Sprawa dotyczyła skazania za brak opublikowania sprostowania. ETPCz uznał jednogłośnie, że odpowiedzialność karna za brak sprostowania narusza wolność słowa.

- Wyrok dotyczy bardzo aktualnego problemu w Polsce. Mamy nadzieję, że to orzeczenie zostanie uwzględnione przy nowelizacji regulacji sprostowania, nad którą obecnie pracuje komisja senacka – mówi Dorota Głowacka, prawniczka HFPC.

Przemysław Kaperzyński był redaktorem naczelnym tygodnika „Iławski Tydzień”. Na łamach tego czasopisma w 2005 r. razem z innym dziennikarzem opublikował artykuł „Gmina Iława w niebezpieczeństwie”. W artykule dziennikarze zarzucali lokalnym władzom złe zarządzanie gospodarką wodno-ściekową, co – ich zdaniem- mogło doprowadzić do katastrofy ekologicznej i stanowiło zagrożenie dla zdrowia mieszkańców gminy. Artykuł zawierał także krytykę pod adresem lokalnych władz, które w ocenie dziennikarzy wykazywały się brakiem dostatecznej troski i kompetencji w walce z opisanym problemem.

Wójt Iławy skierował do redakcji żądanie opublikowania własnego listu, w którym kwestionował treść ww. artykułu. Skarżący stwierdził, że pismo wójta nie spełnia ustawowych warunków sprostowania (nie zawierało wyodrębnionej i oznaczonej treści sprostowania, przekraczało wymogi objętościowe określone w prawie prasowym). Red. Kaperzyński nie opublikował nadesłanego listu, nie informując wójta o powodach swojej decyzji (prawo prasowe co do zasady wymaga uzasadnienia odmowy publikacji sprostowania).

W konsekwencji, Gmina Iława skierowała przeciwko skarżącemu prywatny akt oskarżenia na podstawie art. 46 pr. pras. Dziennikarz został skazany przez sądy krajowe na karę 80 godzin ograniczenia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Ponadto sąd zakazał mu wykonywania zawodu dziennikarza przez 2 lata oraz nakazał podanie wyroku do publicznej wiadomości w Urzędzie Gminy.

ETPC uznał, że prawo do repliki prasowej, co do zasady jest uzasadnionym elementem regulacji wolnych mediów i samo w sobie nie jest sprzeczne z wymogami Konwencji. Trybunał stwierdził jednak, iż w tej sprawie ukaranie redaktora dotkliwą sankcją karną za odmowę publikacji nadesłanego listu nie daje się pogodzić z zasadą proporcjonalności. Zwłaszcza dlatego, że proces, który przegrał red. Kaperzyński dotyczył niedopełnienia „technicznego” obowiązku zamieszczenia listu wójta i nie odnosił się treści samego artykułu: nie przesądzał o jego rzetelności, czy naruszeniu dobrego imienia władz lokalnych. W takich sprawach, nawet jeśli redaktor naczelny nie dopełnił obowiązku uzasadnienia odmowy publikacji listu, nakładanie na niego sankcji karnych jest niedopuszczalne.

ETPC po raz kolejny przypomniał, że odpowiedzialność karna, zwłaszcza gdy wiąże się z pozbawieniem możliwości dalszego wykonywania pracy dziennikarskiej, może wywołać wśród mediów tzw. efekt mrożący i zniechęcać ich do podejmowania kontrowersyjnych, ale istotnych tematów. – Zakaz wykonywania zawodu dziennikarza orzeczony przez polskie sądy w sprawie red. Kaperzyńskiego, był co najmniej nie na miejscu – mówi dr Adam Bodnar, wiceprezes HFPC.

Ponadto, zdaniem ETPC, sądy krajowe nie uwzględniły w dostatecznym stopniu tego, że artykuł skarżącego nie był personalnym atakiem na wójta, ale odnosił się jedynie do jego działalności wykonywanej w ramach sprawowanej funkcji publicznej. Co więcej, został oparty na solidnych podstawach faktycznych i dotyczył kwestii, które powinny być przedmiotem debaty publicznej w lokalnej społeczności.

ETPC jednogłośnie orzekł naruszenie art. 10 Konwencji i przyznał skarżącemu 3.000 euro zadośćuczynienia oraz 750 euro tytułem zwrotu kosztów postępowania.

- W związku z wyrokiem skazującym odczułem wiele dolegliwości. Odwrócili się ode mnie reklamodawcy, musiałem zamknąć gazetę i wyjechać z Iławy w poszukiwaniu pracy. Orzeczenie Trybunału w Strasburgu przywraca mi poczucie sprawiedliwości. Jednocześnie niepokoi mnie, że nadal mogą zdarzać się tak drakońskie wyroki dla dziennikarzy – komentuje Przemysław Kaperzyński

Inne artykuły

Sądownictwo za sto lat

29.03.2018

Większość gmachów sądów zamieniono w muzea lub zniknęły zupełnie. Pozostały jedynie nieliczne, tym samym podnosząc ich rangę w społecznej świadomości. Sędziowie mają dostęp do globalnej bazy kazusów i sami ją współtworzą, doskonaląc w ten sposób...

Czy sąd ma swobodę oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu?

26.03.2018

Ustawodawca nie pozostawił orzekania co do stopnia społecznej szkodliwości swobodnej ocenie sądu, skoro w art. 115 § 2 k.k. określił kwantyfikatory tej oceny. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu...

Tropiciele

18.04.2018

Głośno robi się o nich tylko wtedy, gdy dopadną ściganego, media informują, że oto policyjni tzw. łowcy cieni złapali kolejnego bandziora uciekającego przed wymiarem sprawiedliwości. Ale niewiele dowiadujemy się o nich samych i o ich metodach...

Bojkot piwa niezgodny z prawem – sąd apelacyjny podtrzymuje wyrok

23.03.2018

21 marca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok, częściowo zmieniając wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie w sprawie legalności bojkotu piwa znanej marki. Osoby prowadzące klubokawiarnię w Warszawie zorganizowały akcję wylewania piwa...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.