Czwartek 29 czerwca 2017 Wydanie nr 3412

Zawód o którym dzieci nie marzą

10.05.2012 / ebos/sw Zawód o którym dzieci nie marzą  

Bywa, że dzieci bawią się w więzienie, ale czy przychodzi im do głowy, by dać się dobrowolnie zamknąć i pełnić służbę tam, za murami. Dziecięce marzenia za nie, nie sięgają.

Dziecięce marzenia. Któż nie chciał zostać policjantem, lekarzem, strażakiem. Dzieci marzą o zawodach, które w ich oczach cieszą się prestiżem, wiążą się z przygodą i nobilitacją. To pierwsze wchodzenie w role i ich odgrywanie uczy zachowań prospołecznych, internalizuje normy i wartości, które później wyznaczają drogę życiową. Kształtuje nasz „kręgosłup”.

Część z tych marzeń przemija, część przekształca się winne, część zaś udaje się zrealizować. Gdy są silnie zakorzenione, jednostka tak kreuje swoją rzeczywistość, że staje się tym wymarzonym policjantem, lekarzem czy strażakiem. A czy są dzieci, które marzą by zostać... (i tu mam problem, a właściwie te dzieci) strażnikiem więziennym, „klawiszem”, funkcjonariuszem Służby Więziennej czy po prostu więziennikiem? Niech więc zostanie więziennikiem.

Bywa, że dzieci bawią się w więzienie, ale czy przychodzi im do głowy, by dać się dobrowolnie zamknąć i pełnić służbę tam, za murami. Dziecięce marzenia za nie, nie sięgają. Wiedzą (bo słyszą i widzą w TV), że istnieją takie miejsca, że przebywają w nich „źli ludzie”, że pilnują ich strażnicy, ale jakoś niekoniecznie widzą siebie w tym miejscu.

Nie słyszałem o powołaniu do pilnowania innych. O potrzebie zamykania i izolowania drugiego człowieka. Praca z jednostką czy grupą zwykle nie jest utożsamiana z zawodem więziennika. O tym się nie marzy. To się samo dzieje. Czy penitencjarzystą zostaje się z przypadku? Czy dopiero zależności środowiskowe bądź konieczność życiowa kreuje w nas „klawisza”? Wygląda na to, że tak.

W świadomości społecznej nasz zawód nie znajduje się na czele listy profesji o najwyższym poziomie zaufania. W tej świadomości naszego zawodu w zasadzie nie ma. Więzienia fizycznie istnieją, ale w percepcji społecznej są raczej czarnymi dziurami.

Być może dlatego do tego zawodu zgłaszają się kandydaci powiązani więzami rodzinnymi z osobami, które go aktualnie wykonują. Bo dla nich ten zawód istnieje. Mają z nim styczność, często słuchają opowieści z „zamkniętego świata”, nierzadko znają rzeczywistość zza muru. To dążenie do zostania „klawiszem” wzmocnione jest często tym, że osoba znacząca dla dziecka (ojciec, brat, wuj) pełni właśnie rolę więziennika. Wzór osobowy kształtuje wzorce dziecka, również zawodowe. Dlatego widząc najbliższego człowieka, który jest więziennikiem, młody człowiek zaczyna się zastanawiać, czy swojej przyszłości również nie związać z tą profesją. W końcu służba w naszej formacji to ciągła przygoda.

Możliwość poznawania reakcji drugiego człowieka, doświadczania zamknięcia, kierowania grupą, zdobywania wiedzy i umiejętności życia w niekorzystnych warunkach. Z dziecka, młodego człowieka wyrasta dorosły. To wtedy wiele z wcześniejszych poglądów, opinii czy ideałów zostaje przewartościowanych. Mający kontakt z tym zawodem w trakcie swojego wychowania lub procesu socjalizacji mają łatwiej. Oczywiście, mam tu na myśli właściwe warunki stworzone do poprawnego rozwoju jednostki, a nie te patologizujące jej dzieciństwo i okres adolescencji.

Wchodzimy w rolę „klawisza” i wypełniamy związane z nią zadania. Korzystamy z nabytego doświadczenia lub zdobywamy je poprzez obserwację starszych kolegów. Tym samym system sam tworzy jednostki dla siebie potrzebne, układa je do przyjętego wzoru i dopasowuje do formalnych
zapatrywań. Stajemy się wtedy tym, kim mamy być. Elementem systemu – więziennikiem.

Częścią większej całości. Wejście do Służby Więziennej to wyróżnienie, świadomość przynależności do ważnej formacji, być może zamkniętej, ale pełniącej niezwykle ważne funkcje w systemie bezpieczeństwa państwa. To przynależność do Rodziny – nie tylko podniesienie swego statusu społecznego, lecz także zobowiązania. Do bycia prawym, postępowania zgodnego z normami społecznymi i moralnymi, do wspierania się wzajemnie. Każdy z nas ma obowiązek dbania o dobre imię Rodziny i chronienia jej członków. Tak zintegrowana społeczność więzienników może dać siłę kolejnym pokoleniom do rozwijania się w naszych szeregach. Do ciągłego podwyższania statusu więziennika. Przynależność do tej formacji staje się wartością samą w sobie. Duma i honor.

Jednak system musi pamiętać, że tworzą go ludzie. Że jedynie szacunek do nich będzie skutkował zaangażowaniem w wypełnianie swojej roli. Dając szacunek związujemy poszczególne elementy systemu, tworząc zintegrowany wewnętrznie twór, sprawnie działający organizm. Wtedy Służba Więzienna staje się siłą. A tego nam potrzeba.

Może kiedyś dzieci też będą marzyć o tym, by zostać „klawiszem”, penitencjarzystą, strażnikiem więziennym lub po prostu więziennikiem.
Choć może jednak niekoniecznie. Niech marzą o normalnym świecie. A czas na dobrowolne zamknięcie przyjdzie, gdy nastąpi odpowiedni moment w kształtowaniu samego siebie. Niech dzieci czerpią radość z wolności, bo gdy staną się „klawiszami”, dobrowolnie się jej zrzekną. Dla dobra społeczeństwa. By wypełniać przypisaną im rolę. Rolę więziennika.

Michał Talaga

Inne artykuły

Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord)

12.06.2017

Wszyscy (?) wiedzą, że nie wolno rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem (chyba że korzystając z zestawu głośnomówiącego lub słuchawki). Niektórzy jednak pytają — czy dozwolone jest rozmawianie przez telefon na rowerze? Odpowiedź jest...

Skazani na wschodniej granicy

09.06.2017

Służba Więzienna ponownie skieruje skazanych z czterech jednostek penitencjarnych do pracy przy oczyszczaniu i utrzymaniu w porządku pasa przy wschodnim odcinku granicy państwowej. Akcja rozpoczęta w ubiegłym roku przez Okręgowy Inspektorat...

Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

23.06.2017

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim...

Ojciec zza krat

27.06.2017

Niedawny Dzień Ojca to okazja do przyjrzenia się działaniom Służby Więziennej skierowanym na poprawę relacji rodzinnych osób przebywających za murami. W jednostkach penitencjarnych przebywają więźniowie, którzy próbują na nowo nauczyć się jak być...

Sądowe potworki - rzecz o idotyzmach z ocen kwalifikacyjnych

19.06.2017

Wielu pracowników sądów ma wrażenie, że od pewnego czasu do sądów wprowadzane są zasady przeniesione rodem z korporacji. W efekcie często powstają tyleż samo śmieszne, co tragiczne potworki. „Pro klienckie” nastawienie, „ankiety badania...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.