Poniedziałek 23 kwietnia 2018 Wydanie nr 3710

Badania DNA bywają zawodne

04.10.2012 / ebos/hfpcz Badania DNA bywają zawodne  

Należy zastanowić się nad bezgranicznym zaufaniem, jakim obdarzany jest dowód z badań DNA. Problemem jest między innymi różny standard przeprowadzanych badań, w zależności od tego, czy zostają one zlecone prywatnej firmie czy trafiają do publicznego laboratorium, twierdzą autorzy artykułu, który ukazał się na portalu bbc.co.uk. Artykuł przedstawia nowe zagadnienia związane z funkcjonowaniem dowodu z badań DNA w postępowaniu karnym.

Artykuł przedstawia historię Davida Butler’a, który niesłusznie spędził w areszcie osiem miesięcy. W 2005 roku został oskarżony przez brytyjską policję o zabójstwo Anne Marie Foy. Badanie materiału genetycznego zabezpieczonego na paznokciach ofiary nie potwierdziły, ani nie wykluczyły jego sprawstwa. Obrońca Butler’a dowiódł jednak, że znalezione DNA wcale nie musi potwierdzać, że to jego klient właśnie jest sprawcą zabójstwa. Przeprowadzona na zlecenie obrony ekspertyza biegłych zidentyfikowała przyczynę, wskutek której materiał DNA oskarżonego został przeniesiony na Anne Marie Foy.

Biegli wykazali, że David Butler cierpiał na rzadką dolegliwość skórną, przejawiającą się wysokim poziomem złuszczania naskórka. Sprawiało to, że faktycznie „rozsiewał” za sobą swój materiał genetyczny. To w połączeniu z faktem, iż jako kierowca taksówki miał styczność z dużą liczbą ludzi mogło, ich zdaniem, doprowadzić do naniesienia jego DNA na paznokcie ofiary. Za wersją tą przemawia także okoliczność, że na paznokciach Anne Marie Foy znajdował się lakier kosmetyczny, który wykazuje tendencje do „przyciągania” drobinek brudu, w tym fragmentów materiału genetycznego.

Sprawa Butler’a ostatecznie zakończyła się uniewinnieniem. Zdaniem autorów artykułu pokazuje ona jednak, że należy zastanowić się nad bezgranicznym zaufaniem, jakim obdarzany jest dowód z badań DNA.

Ich zdaniem problemem jest między innymi różny standard przeprowadzanych badań, w zależności od tego, czy zostają one zlecone prywatnej firmie czy trafiają do publicznego laboratorium. Brytyjscy specjaliści zwracają uwagę na potrzebę wyrównania poziomu opiniowania, bez względu na to, komu zostaje zlecona ekspertyza. Uwagi te, z całą pewnością pozostają aktualne również na gruncie polskiej procedury karnej.

Inne artykuły

Tropiciele

18.04.2018

Głośno robi się o nich tylko wtedy, gdy dopadną ściganego, media informują, że oto policyjni tzw. łowcy cieni złapali kolejnego bandziora uciekającego przed wymiarem sprawiedliwości. Ale niewiele dowiadujemy się o nich samych i o ich metodach...

Sądownictwo za sto lat

29.03.2018

Większość gmachów sądów zamieniono w muzea lub zniknęły zupełnie. Pozostały jedynie nieliczne, tym samym podnosząc ich rangę w społecznej świadomości. Sędziowie mają dostęp do globalnej bazy kazusów i sami ją współtworzą, doskonaląc w ten sposób...

Czy sąd ma swobodę oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu?

26.03.2018

Ustawodawca nie pozostawił orzekania co do stopnia społecznej szkodliwości swobodnej ocenie sądu, skoro w art. 115 § 2 k.k. określił kwantyfikatory tej oceny. Zgodnie z brzmieniem tego przepisu, przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.