Wtorek 19 czerwca 2018 Wydanie nr 3767

Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat

16.10.2012 / ebos/iustitia Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat  

Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Iudex non calculat – sędzia nie liczy – powiada rzymski jurysta Macer (D. 49.8.1.2). W tej zwięzłej formułce mimowolnie udało mu się zamknąć pewną prawdę ponadczasową. Ten, kto przychodzi do sądu, musi być gotowy na poświęcenie cennego czasu oraz poniesienie określonych kosztów. Okoliczność ta nie zraża jednak osób, dla których procesowanie stało się sposobem na życie i zarazem jego celem.

W nomenklaturze łacińskiej zwano ich litigiosi. Polszczyzna utworzyła natomiast wdzięczne określenie „sądowych pieniaczy”. Rodzaj sprawy nie ma dla nich znaczenia. Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Zjawisko jest stare jak świat. Pieniacze często goszczą na kartach literatury rzymskiej. Poeta Marcjalis (ok. 40–104) w zgrabnym epigramie radził jednemu ze swych przyjaciół: „Płacić sędziemu i pchać w adwokata? / Spłać dług, Sekstusie – będzie mniejsza strata”.

W innym utworze autor sam jednak okazuje się uczestnikiem procesu, co daje okazję do wykpienia przesadnej elokwencji swego adwokata: „Nie o morderstwo ani o gwałt żaden, / Lecz o trzy kozy mam proces z sąsiadem. / Ukradł je, mówię, bo jak kamień w wodę, / znikły. Więc sędzia pyta o dowody. / A ty nas bitwą pod Kannami raczysz, / Wspominasz wściekłość punickich krętaczy, / Wyciągasz z grobu Sulle i Mariuszów, / Mitrydatesa i sławnych Mucjuszów, / Grzmisz i przybierasz bohaterskie pozy. / Ależ Postumie, pamiętaj – trzy kozy!”

Postawy pieniackie krytykowane były również w dziełach sztuki o charakterze moralizatorskim. Dobrym tego przykładem jest miedzioryt niederlandzkiego artysty Teodora Galle (1571–1633) zatytułowany „Litis abusus” (Nadużycia procesowe). Widać na nim dwóch pieniaczy, którzy przy pomocy przedmiotów wywołujących niemały jazgot wypędzają z sądu personifikacje cnót. Wśród nich znalazły się: Timor Dei (Bogobojność), Pax (Pokój), Caritas (Miłość) oraz Concordia (Zgoda). Pod postaciami pieniaczy napisano natomiast MEUM (moje) oraz TUUM (twoje), co stanowi kwintesencję ich mentalności.

Nie jest tajemnicą, że szczególną predylekcję do procesowego pieniactwa wykazywała szlachta w przedrozbiorowej Polsce. Biskup i poeta Ignacy Krasicki (1735–1801), uwiecznił dwóch takich typków w przypowieści zatytułowanej „Pieniacze”: „Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach, / Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach / Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił, / Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił. / Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu: / Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu”. Uczony arcypasterz nie odbiera jednak nadziei, bo oto w innym jego utworze, zatytułowanym „Złość ukryta i jawna”, pojawia się były pieniacz, który znalazł sobie nowe hobby: „Franciszek, przedtem pieniacz, teraz alchymista, / Dmucha coraz na węgle, przy piecyku siedzi, / Zagęszcza i rozwilża, przerzadza i cedzi. / (…) Niech dmucha, a nie kradnie. Choćby złoto zrobił, / Swoje stracił, na swoim niechby i zarobił. / Nie złoto szczęście czyni, o bracia, nie złoto! / Grunt wszystkiego podściwość, pobożność i z cnotą”. Święte to słowa, choć pieniaczy raczej nie przekonają.

Maciej Jońca, Kwartalnik IUSTITIA

Inne artykuły

Czerwone podeszwy butów Christian Louboutin mogą być znakiem towarowym

14.06.2018

Czerwone podeszwy w butach Christiana Louboutina spędzają sen z powiek nie tylko kobietom, ale też prawnikom. Dziś zatem krótka odpowiedź na krótkie pytanie: czy Christian Louboutin miał prawo wskazać czerwone podeszwy jako znak towarowy, czy też...

Nie taki sąd straszny

11.06.2018

W pobliżu sądu, w którym pracuję, znajduje się kilka szkół. Każdego dnia dziesiątki młodych ludzi przechodzi obok wielkiego, pięknego gmachu i pewnie mało kto zastanawia się, co jest za tymi drzwiami. Sądy większości ludziom znane są z...

Restrykcyjne przepisy przesunęły przemoc kibiców poza stadion

18.06.2018

Polska scena chuligańska, obok rosyjskiej, jest najlepiej rozwinięta w Europie - mówią w rozmowie z PAP socjologowie sportu. Według nich zbyt restrykcyjne przepisy "stadionowe" nie zmniejszyły skali przemocy wśród kibiców, a przesunęły to...

Nowe działania skarbówek ws. opodatkowania wykładowców - nieuzasadnione

28.05.2018

Nieuzasadnione są działania urzędów skarbowych, które chcą rozliczać uczelnie z tego, ile każdy z wykładowców wykonał w danym miesiącu pracy twórczej - uważa wiceminister nauki Piotr Müller. Resorty nauki i finansów w przyszłym tygodniu poszukają...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.