Niedziela 25 lutego 2018 Wydanie nr 3653

Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat

16.10.2012 / ebos/iustitia Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat  

Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Iudex non calculat – sędzia nie liczy – powiada rzymski jurysta Macer (D. 49.8.1.2). W tej zwięzłej formułce mimowolnie udało mu się zamknąć pewną prawdę ponadczasową. Ten, kto przychodzi do sądu, musi być gotowy na poświęcenie cennego czasu oraz poniesienie określonych kosztów. Okoliczność ta nie zraża jednak osób, dla których procesowanie stało się sposobem na życie i zarazem jego celem.

W nomenklaturze łacińskiej zwano ich litigiosi. Polszczyzna utworzyła natomiast wdzięczne określenie „sądowych pieniaczy”. Rodzaj sprawy nie ma dla nich znaczenia. Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Zjawisko jest stare jak świat. Pieniacze często goszczą na kartach literatury rzymskiej. Poeta Marcjalis (ok. 40–104) w zgrabnym epigramie radził jednemu ze swych przyjaciół: „Płacić sędziemu i pchać w adwokata? / Spłać dług, Sekstusie – będzie mniejsza strata”.

W innym utworze autor sam jednak okazuje się uczestnikiem procesu, co daje okazję do wykpienia przesadnej elokwencji swego adwokata: „Nie o morderstwo ani o gwałt żaden, / Lecz o trzy kozy mam proces z sąsiadem. / Ukradł je, mówię, bo jak kamień w wodę, / znikły. Więc sędzia pyta o dowody. / A ty nas bitwą pod Kannami raczysz, / Wspominasz wściekłość punickich krętaczy, / Wyciągasz z grobu Sulle i Mariuszów, / Mitrydatesa i sławnych Mucjuszów, / Grzmisz i przybierasz bohaterskie pozy. / Ależ Postumie, pamiętaj – trzy kozy!”

Postawy pieniackie krytykowane były również w dziełach sztuki o charakterze moralizatorskim. Dobrym tego przykładem jest miedzioryt niederlandzkiego artysty Teodora Galle (1571–1633) zatytułowany „Litis abusus” (Nadużycia procesowe). Widać na nim dwóch pieniaczy, którzy przy pomocy przedmiotów wywołujących niemały jazgot wypędzają z sądu personifikacje cnót. Wśród nich znalazły się: Timor Dei (Bogobojność), Pax (Pokój), Caritas (Miłość) oraz Concordia (Zgoda). Pod postaciami pieniaczy napisano natomiast MEUM (moje) oraz TUUM (twoje), co stanowi kwintesencję ich mentalności.

Nie jest tajemnicą, że szczególną predylekcję do procesowego pieniactwa wykazywała szlachta w przedrozbiorowej Polsce. Biskup i poeta Ignacy Krasicki (1735–1801), uwiecznił dwóch takich typków w przypowieści zatytułowanej „Pieniacze”: „Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach, / Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach / Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił, / Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił. / Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu: / Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu”. Uczony arcypasterz nie odbiera jednak nadziei, bo oto w innym jego utworze, zatytułowanym „Złość ukryta i jawna”, pojawia się były pieniacz, który znalazł sobie nowe hobby: „Franciszek, przedtem pieniacz, teraz alchymista, / Dmucha coraz na węgle, przy piecyku siedzi, / Zagęszcza i rozwilża, przerzadza i cedzi. / (…) Niech dmucha, a nie kradnie. Choćby złoto zrobił, / Swoje stracił, na swoim niechby i zarobił. / Nie złoto szczęście czyni, o bracia, nie złoto! / Grunt wszystkiego podściwość, pobożność i z cnotą”. Święte to słowa, choć pieniaczy raczej nie przekonają.

Maciej Jońca, Kwartalnik IUSTITIA

Inne artykuły

Bezprawne pozbawienie wolności – z wokandy ETPCz

13.02.2018

Europejski Trybunał Praw Człowieka rozpatrzył skargę pana Łukasza, która dotyczyła nieuzasadnionego przedłużania jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym, pomimo że opiekujący się nim lekarze stwierdzali, że wystarczająca będzie opieka...

W czym do sądu, czyli kultura wierzchnia

07.02.2018

Pracuję w sądzie prawie 21 lat i z roku na rok obserwuję, że styl, w jakim stawiają się strony, jest coraz „luźniejszy”. My jako pracownicy staramy się dbać o nasz wizerunek, choć przyznam szczerze, że nie zawsze jest to łatwe. To prawdziwe...

Wirtualna agresja, realne ofiary

22.02.2018

Skrzywdzić, i to boleśnie, można też przez sieć. Szczególnie narażone są dzieci i młodzież. Ale cyberprzemoc dotyka też dorosłych. Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała w 2016 r. raport, z którego wynika, że jej ofiarami najczęściej...

Niepowrót, czyli ile trwa „dzień” w art. 242 par. 2 kk?

01.02.2018

Kodeks karny nie definiuje pojęcia „dzień”, ale używa go np. w opisie przestępstwa niepowrotu (art. 242 par. 2 kk). Czy terminy prawa karnego materialnego można obliczać na podstawie przepisów kpk, czy jednak właściwe będzie sięgnięcie do prawa...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.