Środa 13 grudnia 2017 Wydanie nr 3579

Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat

16.10.2012 / ebos/iustitia Sądowy pieniacz - zjawisko stare jak świat  

Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Iudex non calculat – sędzia nie liczy – powiada rzymski jurysta Macer (D. 49.8.1.2). W tej zwięzłej formułce mimowolnie udało mu się zamknąć pewną prawdę ponadczasową. Ten, kto przychodzi do sądu, musi być gotowy na poświęcenie cennego czasu oraz poniesienie określonych kosztów. Okoliczność ta nie zraża jednak osób, dla których procesowanie stało się sposobem na życie i zarazem jego celem.

W nomenklaturze łacińskiej zwano ich litigiosi. Polszczyzna utworzyła natomiast wdzięczne określenie „sądowych pieniaczy”. Rodzaj sprawy nie ma dla nich znaczenia. Cel pieniacza jest jeden – wygrać, ergo udowodnić swoją wyższość, mniejsza o to, nad kim, kiedy i jakim kosztem. Doświadczeni sędziowie, mający z takimi ludźmi do czynienia, z reguły nie kryją rezygnacji, kiedy ex officio zachęcają ich do zawarcia ugody. Daremny trud.

Zjawisko jest stare jak świat. Pieniacze często goszczą na kartach literatury rzymskiej. Poeta Marcjalis (ok. 40–104) w zgrabnym epigramie radził jednemu ze swych przyjaciół: „Płacić sędziemu i pchać w adwokata? / Spłać dług, Sekstusie – będzie mniejsza strata”.

W innym utworze autor sam jednak okazuje się uczestnikiem procesu, co daje okazję do wykpienia przesadnej elokwencji swego adwokata: „Nie o morderstwo ani o gwałt żaden, / Lecz o trzy kozy mam proces z sąsiadem. / Ukradł je, mówię, bo jak kamień w wodę, / znikły. Więc sędzia pyta o dowody. / A ty nas bitwą pod Kannami raczysz, / Wspominasz wściekłość punickich krętaczy, / Wyciągasz z grobu Sulle i Mariuszów, / Mitrydatesa i sławnych Mucjuszów, / Grzmisz i przybierasz bohaterskie pozy. / Ależ Postumie, pamiętaj – trzy kozy!”

Postawy pieniackie krytykowane były również w dziełach sztuki o charakterze moralizatorskim. Dobrym tego przykładem jest miedzioryt niederlandzkiego artysty Teodora Galle (1571–1633) zatytułowany „Litis abusus” (Nadużycia procesowe). Widać na nim dwóch pieniaczy, którzy przy pomocy przedmiotów wywołujących niemały jazgot wypędzają z sądu personifikacje cnót. Wśród nich znalazły się: Timor Dei (Bogobojność), Pax (Pokój), Caritas (Miłość) oraz Concordia (Zgoda). Pod postaciami pieniaczy napisano natomiast MEUM (moje) oraz TUUM (twoje), co stanowi kwintesencję ich mentalności.

Nie jest tajemnicą, że szczególną predylekcję do procesowego pieniactwa wykazywała szlachta w przedrozbiorowej Polsce. Biskup i poeta Ignacy Krasicki (1735–1801), uwiecznił dwóch takich typków w przypowieści zatytułowanej „Pieniacze”: „Po dwudziestu dekretach, trzynastu remisach, / Czterdziestu kondemnatach, sześciu kompromisach / Zwyciężył Marek Piotra; a że się zbogacił, / Ostatnie trzysta złotych za dekret zapłacił. / Umarł Piotr, umarł Marek, powróciwszy z grodu: / Ten, co przegrał, z rozpaczy; ten, co wygrał, z głodu”. Uczony arcypasterz nie odbiera jednak nadziei, bo oto w innym jego utworze, zatytułowanym „Złość ukryta i jawna”, pojawia się były pieniacz, który znalazł sobie nowe hobby: „Franciszek, przedtem pieniacz, teraz alchymista, / Dmucha coraz na węgle, przy piecyku siedzi, / Zagęszcza i rozwilża, przerzadza i cedzi. / (…) Niech dmucha, a nie kradnie. Choćby złoto zrobił, / Swoje stracił, na swoim niechby i zarobił. / Nie złoto szczęście czyni, o bracia, nie złoto! / Grunt wszystkiego podściwość, pobożność i z cnotą”. Święte to słowa, choć pieniaczy raczej nie przekonają.

Maciej Jońca, Kwartalnik IUSTITIA

Inne artykuły

Po śladach do przestępcy

20.11.2017

Na podstawie śladów butów jak po nitce do kłębka można dojść do sprawcy zdarzenia. Bo każde obuwie w trakcie użytkowania nabiera charakterystycznych cech. – Są to cechy indywidualne i niepowtarzalne. Na ich podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Czy odepchnięcie napastnika — który upadł i zmarł — oznacza, że przekroczone zostały granice obrony koniecznej?

05.12.2017

Czy możliwy jest zarzut przekroczenia granic obrony koniecznej jeśli nastąpiła śmierć napastnika — oraz czy biorący udział w „ustawce” mogą powołać się na kontratyp obrony koniecznej, jeśli coś poszło nie tak podczas pojedynku? postanowienie...

Bez sekretariatu nie ma sądu

29.11.2017

Nikt nie dostrzega tych, bez których sądy nie mogłyby działać, owych sądowych mechaników, którzy dbają, by sędziom stającym na linii frontu nie zabrakło paliwa i amunicji. Nikt nie widzi pracowników sądowych sekretariatów, i nikt poza sędziami (a...

Czy zadatek może stać się zaliczką?

13.11.2017

Czy zadatek z umowy przedwstępnej może stać się zwrotną zaliczką? Kiedy można żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości (lub zachowania otrzymanego zadatku)? Jaki jest okres przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej? (wyrok Sądu Apelacyjnego...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.