Niedziela 19 listopada 2017 Wydanie nr 3555

Czy sędzia ma sumienie?

09.05.2013 / ebos/kwartalnik IUSTITIA Czy sędzia ma sumienie?  

Słyszy się niekiedy, zwłaszcza z ust osób mających nienajlepsze doświadczenia z wymiarem sprawiedliwości, że sędziowie nie mają sumienia. To naturalnie opinia nie tyle przesadzona, ile wręcz krzywdząca. Sędziowie sumienie mają. Nie mogą jedynie… korzystać z niego podczas procesu. Paradoksalnie tę „niemoralną” postawę spopularyzował na gruncie kontynentalnych procedur Kościół przez prawo kanoniczne.


Rzymianie nie mieli podobnych dylematów. Jedyną troską sędziego było wydanie wyroku bez naruszenia procedur. Chrześcijaństwo przyniosło jednak pytania związane z moralną odpowiedzialnością za wyroki wydawane wbrew wewnętrznemu przeświadczeniu. Łączyły się z nimi dywagacje na temat rodzaju oraz stopnia popełnianego przy tej okazji grzechu i co za tym idzie, konsekwencji takiego działania w przyszłym życiu. Problem był poważny. Perspektywa wiecznego potępienia budziła przerażenie. Stała się zaś bardziej realna niż kiedykolwiek od XIII w., w którym Kościół rozpoczął kampanię mającą na celu wyrugowanie z procedury sądowej ordaliów. Wówczas na sędziów spadła niespotykana dotychczas pełnia odpowiedzialności. Wcześniej o wszystkim rozstrzygał Bóg. Teraz to człowiek miał samodzielnie decydować o losie drugiego człowieka. Doszło do tego, że to nie świadkowie robili wszystko, by nie brać udziału w procesie (tak, tak – to również postawa stara, jak świat), ale i nie brakowało sędziów szczęśliwych, kiedy nie mieli nic do roboty.

Były po temu powody. Średniowieczni sędziowie należeli z reguły do niewielkich społeczności, których członkowie doskonale się znali. Co więcej, niejednokrotnie sędzia był zarazem osobą duchowną. Posiadał zatem dodatkową wiedzę nabytą podczas spowiedzi. Francuski kanonista Guillemus ­Durandus (1237–1296), w traktacie „Zwierciadło prawa”, maluje następujący obrazek: „Sędzia wyglądał przez okno ze swojego mieszkania i zobaczył pewnego szlachcica, który zabijał człowieka na publicznym placu w Bolonii”. Podobne wypadki nie zdarzały się może codziennie, ale miały charakter dosyć powszechny.

Cóż miał robić rzeczony sędzia, przed którym postawiono sprawcę? Wyłączyć się nie mógł. Czy mógł wobec tego wydać wyrok kierując się tylko swoją prywatną wiedzą? Dodajmy, że wiedzę tę w ówczesnej nomenklaturze prawnej zwano właśnie sumieniem (­conscientia). W Anglii członkowie ławy przysięgłych mieli nie tylko prawo, ale i obowiązek rozstrzygać „zgodnie z sumieniem”.

Rozwój kontynentalnej procedury poszedł inną drogą.Komentując postanowienia spisanego około 1140 r. Dekretu Gracjana, anonimowy francuski autor zalecał:

„Zarówno w sprawie karnej jak i przy okazji innej czynności zdarza się, że osoba niewinna zostaje skazana wskutek fałszywego oskarżenia, a przestępca lub wyrządzający szkodę ogłaszany niewinnym. Sędzia zna prawdę. Powstaje pytanie: czy powinien wówczas rozstrzygać kierując się sumieniem czy raczej na podstawie przedstawionych dowodów. Odpowiedź: w kwestii wyżej poruszonej nie ma wielu wątpliwości. Należy uwolnić winnego w oparciu o dowody, które przedstawił na swoją korzyść, jeżeli nie udowodniono mu przed sądem nic lub jakieś tylko drobnostki. Czyniąc w ten sposób działam przeciw sumieniu, to znaczy przeciw temu, na co oskarżony zasłużył, o czym wiem. Nie działam jednak przeciw sumieniu, to znaczy przeciw temu, co nakazuje mi procedura, o czym wiem. Każdy bowiem roztropny sędzia powinien wiedzieć, że ma rozstrzygać tylko na podstawie przedstawionych mu dowodów, jeżeli nie zostały one w żaden sposób podważone. I mówi się, że to nie on wówczas działa, ale ustawa”.

Wprowadzony wyżej schemat postępowania przetrwał aż do dnia dzisiejszego zarówno na gruncie prawa kanonicznego, jak i świeckiego (co ciekawe, korzysta z niego również teologia moralna). Naturalnie obecnie, z formalnego punktu widzenia, wszystko wygląda inaczej. Obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów oraz szereg domniemań. W gruncie rzeczy jednak wciąż chodzi o pewną uniwersalną procesową prawdę, zgodnie z którą decydujący wpływ na przebieg procesu mają strony, a nie sędzia. Mało tego! Sytuacja sędziów, którzy orzekając, nie tyle biorą pod uwagę zagrożenie piekielnym ogniem, ile perspektywę uchylenia wyroku, również bywa nieciekawa. Wyłączyć sumienie? To wcale nie takie proste.

Maciej Jońca - autor jest adiunktem w Katedrze Prawa Rzymskiego KUL oraz historykiem sztuki.

Inne artykuły

W sprawie tymczasowego aresztowania osób w podeszłym wieku

06.11.2017

Zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ani choroba, ani wiek nie stwarzają immunitetu wobec tymczasowego aresztowania. Jeżeli jednak władze decydują się na pozbawienie wolności, muszą sprostać obowiązkowi zapewnienia...

Prawo do grobu nie oznacza prawa do żądania ekshumacji pochowanych osób

31.10.2017

Niezależnie od tego czy prawo do grobu jest czy nie jest dobrem osobistym, spory żyjących dotyczące zmarłych trafiają i trafiać będą do sądów. Dziś zatem kilka akapitów o tym jaki skutek może mieć ustalenie prawa do grobu — czy może oznaczać...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Czy zadatek może stać się zaliczką?

13.11.2017

Czy zadatek z umowy przedwstępnej może stać się zwrotną zaliczką? Kiedy można żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości (lub zachowania otrzymanego zadatku)? Jaki jest okres przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej? (wyrok Sądu Apelacyjnego...

Prawo na kliknięcie myszki

27.10.2017

Skomplikowane orzeczenia sądowe czy zawiłe akty prawne już wkrótce mogą być nieco bardziej przyjazne nawet dla laika. Prawnicy i informatycy łączą siły, pracując nad systemem informacji, dzięki któremu każdy z nas łatwo wyszuka np. aktualne...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.