Poniedziałek 24 września 2018 Wydanie nr 3864

Naruszenie dóbr osobistych w internecie

14.05.2013 / ebos/hfpcz Naruszenie dóbr osobistych w internecie  

Helsińska Fundacja Praw Człowieka przedstawiła opinię przyjaciela sądu w sprawie J.H. Sprawa dotyczy naruszenia dóbr osobistych w internecie, poprzez umieszczenie na portalach internetowych nagrania rozmowy J.H. z policjantem, w której kobieta zgłaszała podpalenie na pobliskim polu.

We wrześniu 2009 r. J.H. zauważyła ogień na pobliskim polu. Wydarzenie to, korzystając z numeru alarmowego, zgłosiła na policję. Ze względu na problemy ze słuchem, jej rozmowa w policjantem przebiegała w utrudniony sposób. Po pewnym czasie okazało się, że zarejestrowane nagranie, w oryginalnym formacie, a więc zawierającym dane umożliwiające identyfikację J.H., w tym również adres, zostało umieszczone przez nieustaloną osobę w internecie.

„Nagranie rozmowy stało się bardzo popularne” – mówi Irmina Pacho, prawniczka HFPC. „Na adres J.H. zaczęły m.in. przychodzić listy od osób z całej Polski. W wielu komentarzach umieszczonych pod nagraniem wyśmiewano J.H. Przedmiotem kpin był m.in. stan zdrowia oraz język używany przez kobietę” – mówi Irmina Pacho.

Z uwagi na fakt, że nagranie zostało opublikowane w internecie w skutek nieprawidłowego zabezpieczenia danych osobowych na Komendzie Policji, J.H. wytoczyła powództwo przeciwko Skarbowi Państwa, w którym domagała się opublikowania w prasie lokalnej przeprosin, a także usunięcia nagrania ze stron internetowych oraz zasądzenia na jej rzecz zadośćuczynienia w wysokości 60 tysięcy złotych.

Sąd Okręgowy stwierdził naruszenie dóbr osobistych, ale nie uwzględnił żądań powódki w zakresie zadośćuczynienia oraz usunięcia nagrania. Co więcej sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie wystarczające jest wysłanie przeprosin listem poleconym. Jak argumentował sąd, ze względu na skalę oraz sposób, w jaki doszło do naruszenia dóbr osobistych, publikacja w prasie lokalnej byłaby bezzasadna. Od wyroku tego została wniesiona apelacja.

W opinii przyjaciela sądu, HFPC zwróciła uwagę przede wszystkim na społeczny wymiar problemu. Fundacja podkreśliła, że opublikowane zgłoszenie zostało zarejestrowane w ramach funkcjonowania numeru alarmowego, a więc w sytuacji, w której obywatel ma prawo oczekiwać, że jego dane będą w sposób wystarczający chronione. Fundacja podkreśliła również, że nagranie w pełnej wersji (zawierającej dane J.H.), w dalszym ciągu można odnaleźć na wielu stronach internetowych – w tym w serwisie youtube czy wrzuta.pl. „W opinii podnieśliśmy również, że dane J.H. wykorzystywane są również na prześmiewczych profilach na portalach społecznościowych, w tym na Facebooku” – mówi Irmina Pacho.

Inne artykuły

Skazany po śmierci. Możliwe?

06.09.2018

Czy można wydać wyrok skazujący wobec oskarżonego, który zmarł w toku procesu? Czy jednak śmierć oskarżonego powinna skutkować umorzeniem postępowania? Co jednak jeśli sąd — nie wiedząc o tym, że sprawca już nie żyje — wyda wyrok, który się...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.