Środa 20 września 2017 Wydanie nr 3495

O prasie, co ma i nie ma reagować w sprawie Fibaka

13.06.2013 / ebos/lege artis O prasie, co ma i nie ma reagować w sprawie Fibaka  

cytat na dziś: "W przypadku Wojciecha Fibaka mieliśmy do czynienia z dwiema prowokacjami dziennikarskimi. Nie tylko (nieznana mi) dziennikarka umówiła się z nim na rozmowę pod fałszywym pretekstem, ale także redaktor naczelny przeprowadził z nim rozmowę telefoniczną, którą potem (naturalnie bez zgody i autoryzacji) opublikował" -- prof. Marcin Król, "Kąpiel Błotna", Polityka 24/2013

Z prawniczego bloga ...

Jeśli chodzi o fibakowską "miłą dziewczynę" powiedziano już prawie wszystko -- albo raczej: prawie nic.

Po pierwsze wiemy, że w proteście przeciwko tabloidyzacji "Wprost" za współpracę z tym tygodnikiem podziękowali Tomasz Jastrun i Marcin Król (a może wcale niekoniecznie, bo chyba poszło o pieniądze).

Po drugie wiemy, że niektórzy myślą, że nielegalne jest to, co jest niemoralne (a nie jest); podobnie jak nie ma jednej moralności.

z art. 14 prawa prasowego:
1. Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.
2. Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana.Po trzecie potwierdziło się, że zasada "nie wiem, nie znam się, to się wypowiem" dotyczy także (niektórych) profesorów.

Otóż profesor Marcin Król w przywołanym przeze mnie tekście opublikowanym w najnowszej "Polityce" (obawiam się, że tylko abonenci "Polityki Cyfrowej" mogą przeczytać to w sieci...) przywołał (powielił?) powracający pogląd, że chamstwo Sylwestra Latkowskiego polega na tym, że: (i) nagrał rozmowę z Wojciechem Fibakiem, który do niego zadzwonił, by przekonać go do niedrukowania tekstu, (ii) na co nie uzyskał zgody zainteresowanego, (iii) a w dodatku rozmowy nie autoryzował.

Stety czy nie, profesor Król racji nie ma, i to bardzo:

- po pierwsze zakaz rozpowszechniania zarejestrowanych wypowiedzi bez zgody rozmówcy dotyczy dosłownie tego, co zostało zarejestrowane w postaci wizji lub fonii (art. 14 ust. 1 prawa prasowego), nie dotyczy natomiast przepisywania rozmowy lub luźnych wypowiedzi udzielonych przez rozmówcę;
- po drugie autoryzacja jest prawem rozmówcy dziennikarza -- nie obowiązkiem, który zmuszałby dziennikarza przeprowadzającego wywiad do proszenia się o zaaprobowanie kształtu wywiadu (art. 14 ust. 2 prawa prasowego); pamiętać też trzeba, że autoryzacja dotyczy dosłownie cytowanej wypowiedzi, zawsze będzie można zatem ją po prostu omówić "własnymi słowami" (także w przypadku odmowy autoryzacji czy "przeredagowania" treści w toku autoryzacji);

- po trzecie wreszcie warto zwrócić uwagę na pewnego rodzaju odwrócenie ról: to nie Latkowski dzwonił do Fibaka po wywiad, to Fibak dzwonił do Latkowskiego, a rozmowa nie była wywiadem, lecz bardziej próbą wywarcia na redaktora naczelnego "Wprost" jakiegoś wpływu (i przekonania go do odstąpienia od zamiaru rozpowszechniania tekstu o dobrym sercu tenisisty).

z art. 14 prawa prasowego:
1. Publikowanie lub rozpowszechnianie w inny sposób informacji utrwalonych za pomocą zapisów fonicznych i wizualnych wymaga zgody osób udzielających informacji.
2. Dziennikarz nie może odmówić osobie udzielającej informacji autoryzacji dosłownie cytowanej wypowiedzi, o ile nie była ona uprzednio publikowana.Po trzecie potwierdziło się, że zasada "nie wiem, nie znam się, to się wypowiem" dotyczy także (niektórych) profesorów.

Owszem, w ostatnim punkcie można mieć jakieś wątpliwości -- w sumie Fibak mógł myśleć, że jednak skoro dzwoni do redaktora i w sprawie materiału prasowego, to podlega ochronie przewidzianej w przepisach prawa prasowego -- ja jednak ich zdecydowanie nie mam, albowiem:

- raz, że wywiady przeprowadzają dziennikarze, a nie rozmówcy dziennikarzy (z założeniem "a zadzwonię se do jakiegoś redaktora, może wydrukuje to, co mu powiem?");

- dwa, że w ten sposób prasa byłaby praktycznie bezbronna w sytuacji jakiegokolwiek sporu z kimkolwiek czy innej afery -- bo praktycznie zawsze dałoby się zatelefonować i nawrzucać dziennikarzowi, a ten musiałby kompletnie siedzieć cicho, bo jak nie ochronę źródła mu wyciągną, to właśnie autoryzację albo rzekomy zakaz rozpowszechniania wypowiedzi bez zgody zainteresowanej osoby (a jak jakiś drań napisze list z pogróżkami, to powiedzą, że listów do redakcji też nie wolno bez zgody autora publikować).

I to by chyba było na tyle, na razie :)

Inne artykuły

Nowy rok szkolny w więziennych szkołach

05.09.2017

Tak jak w innych szkołach w Polsce, w Centrach Kształcenia Ustawicznego, funkcjonujących przy aresztach śledczych i zakładach karnych, rozpoczął się rok szkolny. Oficjalna inauguracja miała miejsce w Zakładzie Karnym we Włocławku. Nowy rok...

Czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego - jeśli pojawiła się w ostatnich dniach na dokonanie czynności?

31.08.2017

Pytanie jest proste i logiczne, odpowiedź… niekoniecznie: czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego — nawet jeśli wszyscy czekali do ostatniego momentu (na wniesienie skargi kasacyjnej) — bo skoro na coś mamy dwa...

Jak pracować z więźniem - ojcem, żeby stał się tatą?

19.09.2017

Można zaryzykować twierdzenie, że z ponad 71 tys. mężczyzn przebywających w jednostkach penitencjarnych większość stanowią ojcowie. Czy są na tyle specyficzną grupą, że należy z nimi pracować w sposób szczególny? Zapytaliśmy o to mł. chor...

Ustna umowa pożyczki

13.09.2017

Czy ustna umowa pożyczki jest ważna — a zwłaszcza czy pożyczkobiorca może być zobowiązany do zwrotu pieniędzy pożyczonych „na gębę”? Czy dowodem może być zapisana w kalendarzu pożyczkodawcy notatka — podpisana przez pożyczającego? (wyrok Sądu...

Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią - Konferencja

28.08.2017

Fundacja Court Watch Polska zaprasza wszystkich sędziów do udziału w konferencji pt. „Zaufanie budowane przez komunikację. Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią”, która odbędzie się pod patronatem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - SSN prof...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.