Piątek 24 listopada 2017 Wydanie nr 3560

Sędziowie apelują do Prezydenta

25.06.2013 / ebos/iustitia Sędziowie apelują do Prezydenta  

Ustawa o okręgach sądowych sądów powszechnych, będąca efektem wielkiego społecznego sprzeciwu wobec likwidacji 79 sądów dokonanej przez byłego ministra Jarosława Gowina, jest obecnie w rękach Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Prezydent konsultuje się w sprawie decyzji, a wszyscy zainteresowani dobrem sądownictwa zastanawiają się: czy zawetuje ustawę, podtrzymując tym samym powszechnie krytykowaną decyzję byłego ministra, czy ustawę podpisze i obywatele 79 powiatów odzyskają należne im jednostki władzy sądowniczej, czy też skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, co odwlecze decyzję i przeniesie ją na organ, który raz już w tej sprawie się wypowiedział, obecnie będzie musiał to zrobić drugi raz - na wniosek Sądu Najwyższego - a może i trzeci?

Nie mogło, wśród apeli kierowanych do Prezydenta, zabraknąć i głosu "Iustitii", która od początku wspierała inicjatywę obywatelską, a dwóch jej członków zasiadało w Komitecie Inicjatywy Ustawodawczej (Prezes "Iustitii" Maciej Strączyński, delegowany decyzją Zarządu i prezes przewidzianego pierwotnie do likwidacji SR w Bochni Piotr Maziarz).

A oto treść apelu "Iustitii" do Prezydenta.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia" apeluje do Pana Prezydenta o podpisanie uchwalonej przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustawy o okręgach sądowych sądów powszechnych.

Projekt ustawy był obywatelską reakcją na reformę sądownictwa, wprowadzoną w arbitralny sposób przez byłego Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina. Przy jednomyślnym sprzeciwie wielu środowisk, nie tylko prawniczych, narzucono całej Polsce wizję wymiaru sprawiedliwości - błędną i szkodliwą. Nie przyjmując żadnych argumentów, wykorzystując ustawowe uprawnienia, były minister wydał - zresztą popełniając w trakcie tych czynności różne uchybienia prawne - rozporządzenie znoszące 79 sądów, uzasadniając, że jest to reforma, która poprawi działanie sądownictwa powszechnego.

Już dziś wiadomo, że decyzja owa nie dała żadnych pozytywnych rezultatów. Nie przyspieszyła postępowań, a wręcz przeciwnie - zatrzymała na wiele dni normalne funkcjonowanie zniesionych sądów. Utrudniła życie obywatelom, ponieważ w wydziałach zamiejscowych sądów nie ma wszystkich jednostek, które są niezbędne, np. kas i księgowości, w których dokonuje się rozliczeń z sądem, a przede wszystkim prezesów, którzy mogliby w razie potrzeby podjąć interwencję i do których obywatel może udać się na skargę. Utrudniła zarządzanie sądami, jako że sprawne kierowanie częścią sądu położoną w mieście oddalonym o wiele kilometrów jest niemożliwe. Zwiększyła też znacznie wydatki na sądownictwo: nie tylko jednorazowe, związane z czynnościami znoszącymi sądy, ale i bieżące. Nie zlikwidowała żadnych sędziowskich stanowisk funkcyjnych, gdyż byli prezesi sądów są obecnie przewodniczącymi wydziałów i pobierają tylko nieznacznie mniejsze od dotychczasowych dodatki funkcyjne. Utworzyła za to kilkadziesiąt stanowisk dyrektorów sądów, wysoko opłacanych i powoływanych przez Ministra Sprawiedliwości.

Społeczeństwo zareagowało jednak na to wielką inicjatywą podjętą w celu obrony władzy sądowniczej. Słusznie dostrzegło w zniesieniu sądów degradację lokalnych społeczności, a wreszcie wstęp do likwidacji powiatów. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia“ włączyło się do prac dopiero na ich ostatnim etapie, gdy projekt ustawy był niemal gotowy.

Oczywiste jest, że zniesienie sądów dotyka również sędziów. Budzi zasadnicze wątpliwości konstytucyjne, bo prowadzi do nieuprawnionego ustawą przeniesienia kilkuset sędziów do innych sądów. Minister chciał wprowadzić zasadę dowolnego przerzucania sędziów z dnia na dzień z miasta do miasta, co jest zjawiskiem niespotykanym w żadnej służbie publicznej. Tymczasem Konstytucja zapewnia sędziom nieprzenaszalność jako istotną gwarancję niezawisłości. Do wyznaczania sędziemu miejsca służbowego uprawniony jest tylko Pan Prezydent. W innych wypadkach wolno, w zgodzie z Konstytucją, przenosić sędziów jedynie na mocy orzeczeń sądów dyscyplinarnych opartych na ustawie lub też za zgodą samych sędziów. Zniesienie sądów zaś sprawiło, że były Minister Sprawiedliwości przyznał sobie sam prawo zmieniania decyzji Pana Prezydenta. Większość sędziów zaskarżyła jego decyzje do Sądu Najwyższego, angażując szeroko ten sąd, co też jest ujemnym skutkiem reformy. Trybunał Konstytucyjny będzie się musiał zająć tą kwestią na wniosek Sądu Najwyższego i nie wiadomo, jakie zapadnie rozstrzygnięcie i jakie będą jego skutki. Przywrócenie zniesionych sądów problem ten rozwiąże.

Pan Prezydent wielokrotnie ją prezentował publicznie krytyczną ocenę rozwiązań zawartych w ustawie o okręgach sądowych sądów powszechnych. Oczywiste jest, że ustawa ta nie jest rozwiązaniem idealnym. Jednakże skoro nie udało się innymi metodami powstrzymać byłego Ministra Sprawiedliwości od arbitralnego narzucenia społeczeństwu swojej reformy, Polacy zareagowali obywatelskim projektem ustawy. Nie zamyka on możliwości innych rozwiązań. Podpisanie ustawy spowoduje przywrócenie zniesionych sądów zgodnie z wolą społeczeństwa, a następnie umożliwi podjęcie, nawet natychmiast, prac nad innym rozwiązaniem - być może zbliżonym do tego, jakie jest zastosowane w przypadku sądów administracyjnych, które w przeciwieństwie do sądów powszechnych cieszą się w Polsce prawdziwą niezależnością i naprawdę stanowią Trzecią Władzę.

Zawetowanie ustawy byłoby zaś sygnałem, że Pan Prezydent odrzuca społeczną inicjatywę obrony władzy sądowniczej przed samowolą byłego ministra. Obietnice wprowadzenia w nieokreślonej przyszłości innych rozwiązań prawnych nie zabrzmią wiarygodnie, gdy wstępem do nich będzie utrzymanie przez Pana Prezydenta w mocy wszystkich błędnych decyzji byłego ministra. Nawet jeśli Pan Prezydent wystąpi z własną inicjatywą ustawodawczą, to czas niezbędny do opracowania projektu i jego uchwalenia będzie znaczny. Taka decyzja zostanie odebrana społecznie jako pełne poparcie dla działań byłego ministra i to ona stanie się wówczas dla kilku milionów Polaków decyzją o likwidacji i odmowie przywrócenia 79 sądów.

Inne artykuły

W sprawie tymczasowego aresztowania osób w podeszłym wieku

06.11.2017

Zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ani choroba, ani wiek nie stwarzają immunitetu wobec tymczasowego aresztowania. Jeżeli jednak władze decydują się na pozbawienie wolności, muszą sprostać obowiązkowi zapewnienia...

Prawo do grobu nie oznacza prawa do żądania ekshumacji pochowanych osób

31.10.2017

Niezależnie od tego czy prawo do grobu jest czy nie jest dobrem osobistym, spory żyjących dotyczące zmarłych trafiają i trafiać będą do sądów. Dziś zatem kilka akapitów o tym jaki skutek może mieć ustalenie prawa do grobu — czy może oznaczać...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Po śladach do przestępcy

20.11.2017

Na podstawie śladów butów jak po nitce do kłębka można dojść do sprawcy zdarzenia. Bo każde obuwie w trakcie użytkowania nabiera charakterystycznych cech. – Są to cechy indywidualne i niepowtarzalne. Na ich podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić...

Czy zadatek może stać się zaliczką?

13.11.2017

Czy zadatek z umowy przedwstępnej może stać się zwrotną zaliczką? Kiedy można żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości (lub zachowania otrzymanego zadatku)? Jaki jest okres przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej? (wyrok Sądu Apelacyjnego...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.