Poniedziałek 25 września 2017 Wydanie nr 3500

Kopia utworu w pamięci podręcznej, nie narusza praw autorskich

17.06.2014 / ebos/lege artis Kopia utworu w pamięci podręcznej, nie narusza praw autorskich  

Przypominam sobie z dawnych czasów (z czasów kiedy nie było jeszcze Fejsbóka a ludzie prali się na usenecie) powracające niekiedy z wytrwałością bumerangu dyskusje dotyczące prawa dozwolonego użytku utworów (tego samego, co to pojedyncze egzemplarze). Jednym z ulubionych wątków w ramach tego prania się było: czy posiadaną płytkę z muzyką mogę całkiem na spokojnie i legalnie zgrać do formatu mp3? czy jeśli moja przeglądarka, albo serwer dostawcy internetu, albo switch czy inny router* automagicznie skopiuje sobie fragmenty przeglądanych stron do cache (np. zdjęcia), to oznacza, że bezprawnie kopiuję utwory -- naruszając autorskie prawa twórcy lub wydawcy?

Z prawniczego bloga...

Do udzielenia prawidłowej odpowiedzi na to pytanie nigdy nie potrzeba było podświadomości, wystarczała uważna lektura ustawy o prawie autorskim, a zwłaszcza jej art. 23(1), zgodnie z którym:

Nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie:

1) przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub

2) zgodnego z prawem korzystania z utworu.

Ta prosta i nieskomplikowana norma może być (najprościej) objaśniona następującym zdaniem: nikt nie może mi zabronić tymczasowego lub przypadkowego skopiowania utworu, jeśli jest skutkiem technicznych uwarunkowań przesyłania plików lub też ma na celu korzystanie z utworu przez osobę uprawnioną w sposób zgodny z jego uprawnieniem (na przykład w ramach innego dozwolonego użytku, albo na podstawie udzielonej licencji, etc.). A ponieważ staram się oduczyć zdań wielokrotnie złożonych, zdanie drugie brzmi: powyższe na tak, o ile nie robię sobie z tego biznesu albo nie prowadzi to do uszczuplenia honorariów twórcy. (Wbrew pozorom dopiero rozumiejąc art. 23(1) pr.aut. możemy zacząć starać się rozumieć znaczenie -- dodanej w momencie przystąpienia Polski do EU -- frazy o pojedynczych egzemplarzach utworów z art. 23 ust. 2 pr.aut. O tym może jednak następnym razem.)

Nie każdy jednak korzystał z dobrodziejstw darmowej wymiany opinii na pl.soc.prawo, są też tacy, dla których dobre prawo to prawo utwardzone wyrokiem (popularne "a wyrok na poparcie masz?"), toteż też niektóre sytuacje wymagały utwardzenia w drodze orzecznictwa.

Jednym z takich orzeczeń jest wyrok Trybunału Sprawiedliwości EU z 5 czerwca 2014 r. wydany w sprawie C-360/13 z powództwa Public Relations Consultants Association Ltd przeciwko Newspaper Licensing Agency Ltd i in., odnoszącej się do sporu o konieczność "uzyskania zezwolenia podmiotów praw autorskich na oglądanie stron internetowych, które wiąże się z tworzeniem kopii tych stron na ekranie komputera użytkownika i w internetowej pamięci podręcznej na twardym dysku tego komputera".

W dużym skrócie spór powstał wokół następującego stanu faktycznego: jest sobie organizacja PRCA, która korzysta z usługi monitoringu tekstów rozpowszechnianych w internecie według słów kluczowych określanych przez klientów (usługę od strony technologicznej świadczy jeszcze inny podmiot, Meltwater) i jest sobie organizacja wydawców prasowych, która ma na celu udzielanie licencji dotyczących tekstów publikowanych w gazetach (NLA). Wydawcy prasowi stwierdzili, że Meltwater ("Mętna woda"... niezłe ;-) oraz jej klienci powinni wystąpić o licencję na dostarczanie i otrzymywanie monitoringu mediów, z czym Meltwater się zgodziła -- ale PRCA stwierdziła, że otrzymywanie takich raportów nie wymaga uzyskania stosownej licencji.

Spór trafił do sądu krajowego (w Zjednoczonym Królestwie), który w pierwszej instancji stwierdził, że klienci PRCA powinni korzystać z dostarczanych treści na podstawie stosownej licencji. Organizacja odwołała się do sądu wyższej instancji High Court of Justice dla Anglii i Walii podnosząc, że licencja nie jest niezbędna, albowiem użytkownicy korzystają z utworów przeglądając je na stronie internetowej Meltwater. W odpowiedzi NLA podniosła, że jasne, ale w ten sposób klienci wytwarzają "kopie ekranowe" (tj. kopie na ekranie komputera) oraz kopie w pamięci podręcznej komputera, co oznacza, że dochodzi do zwielokrotnienia utworów.

Sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości, w którego ocenie zgodnie z art. 5 ust. 1 Dyrektywy 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym, zezwalający na przejściowe zwielokrotnienie utworów chronionych, o ile nie ma to odrębnego znaczenia ekonomicznego, a służy wyłącznie transmisji utworów lub zgodnemu z prawem korzystaniu z utworów, przeglądanie stron w internecie nie narusza praw autorskich, albowiem:

* tymczasowość zwielokrotnienia zapewnia fakt, że "kopie ekranowe" są usuwane natychmiast po przejściu przez internautę na inną stronę w sieci;
* kopie w pamięci podręcznej (cache) są usuwane automatycznie po jakimś czasie (użytkownik może też usunąć je własnoręcznie);
* zwielokrotnianie utworów w cache następuje wskutek zastosowanego procesu technologicznego oraz jest konieczne dla funkcjonowania tej technologii;
* tworzenie tych kopii ma na celu wyłącznie oglądanie treści prezentowanych na ekranie komputera i nie ma negatywnego wpływu na interesy wydawców gazet, mimo że prezentacja tych treści następuje bez zgody tych wydawców;
* natomiast i owszem, wydawcy stron internetowych, na których treści zaczerpnięte z gazet są rozpowszechniane, powinni uzyskać taką zgodę od ich wydawców -- ten element układanki zapewnia ochronę interesów gospodarczych wydawców prasowych;
* nie ma zatem uzasadnienia oczekiwanie, by internauci przeglądający takie strony internetowe musieli występować o dodatkową licencję, albowiem przeglądanie stron internetowych stanowi normalne wykorzystanie utworów, zatem tworzenie kopii w cache przeglądarek nie godzi w prawa twórców rozpowszechnianych utworów.

Muszę przyznać, że wyrokiem czuję się mocno uspokojony ;-) natomiast do atrakcji postępowania, które powinny przejść do annałów internetów pragnąłbym zgłosić pojęcie "kopii ekranowej", która -- tak przecież należy rozumieć radosną twórczość pełnomocników Newspaper Licensing Agency Ltd. -- oznacza nic więcej (i nic mniej) jak to, że dzieje się cud ukazania się obrazka czegoś, czego nie ma w komputerze (w sumie żadna nowość, to jest przecież ten sam cud, na którym opiera się telewizja... ;-)

Inne artykuły

Nowy rok szkolny w więziennych szkołach

05.09.2017

Tak jak w innych szkołach w Polsce, w Centrach Kształcenia Ustawicznego, funkcjonujących przy aresztach śledczych i zakładach karnych, rozpoczął się rok szkolny. Oficjalna inauguracja miała miejsce w Zakładzie Karnym we Włocławku. Nowy rok...

Czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego - jeśli pojawiła się w ostatnich dniach na dokonanie czynności?

31.08.2017

Pytanie jest proste i logiczne, odpowiedź… niekoniecznie: czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego — nawet jeśli wszyscy czekali do ostatniego momentu (na wniesienie skargi kasacyjnej) — bo skoro na coś mamy dwa...

Jak pracować z więźniem - ojcem, żeby stał się tatą?

19.09.2017

Można zaryzykować twierdzenie, że z ponad 71 tys. mężczyzn przebywających w jednostkach penitencjarnych większość stanowią ojcowie. Czy są na tyle specyficzną grupą, że należy z nimi pracować w sposób szczególny? Zapytaliśmy o to mł. chor...

Ustna umowa pożyczki

13.09.2017

Czy ustna umowa pożyczki jest ważna — a zwłaszcza czy pożyczkobiorca może być zobowiązany do zwrotu pieniędzy pożyczonych „na gębę”? Czy dowodem może być zapisana w kalendarzu pożyczkodawcy notatka — podpisana przez pożyczającego? (wyrok Sądu...

Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią - Konferencja

28.08.2017

Fundacja Court Watch Polska zaprasza wszystkich sędziów do udziału w konferencji pt. „Zaufanie budowane przez komunikację. Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią”, która odbędzie się pod patronatem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - SSN prof...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.