Czwartek 19 października 2017 Wydanie nr 3524

Kiedy wydruk ze strony internetowej to za mało (jako dowód w sądzie)

10.03.2016 / ebos/czasopismo Lege Artis Kiedy wydruk ze strony internetowej to za mało (jako dowód w sądzie)  

Dziś parę zdań o czymś, co może spotkać każdego z Was (no dobrze, każdego mnie oraz każdego, kto tworzy krytyczną publicystykę) — czyli o przeprosinach za krytyczny tekst opublikowany w serwisie internetowym, ale bardziej nawet o tym czy wydruki ze strony internetowej są OK jako dowody w sporze sądowym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 stycznia 2016 r., sygn. akt I ACa 544/15).

W bardzo dużym skrócie: strona powodowa to jakiś windykator, pozwany „świadczy pomoc prawną osobom, które otrzymały nakaz zapłaty oraz sporządza artykuły i porady opisujące między innymi działalność firm windykacyjnych”. Znaczy się krytykant ;-)

W ramach swojego krytykanctwa opublikował parę tekstów, a w nich sformułowania (cytuję po ludzku, tj. upraszczam anonimizację etc.):

Niestety działania firmy są bardzo często nieetyczne a co bardziej istotne wprowadzają w błąd co do rzeczywistej sytuacji prawnej dłużnika. W wezwaniu do zapłaty firma windykacyjna próbuję Panią zastraszyć, twierdząc, iż „splata długu jest nieuchronna”, zaś „wierzytelności stwierdzone tytułem wykonawczym mogą być wielokrotnie kierowane do egzekucji komorniczej” — co jest bzdurą i świadczy o braku podstawowej wiedzy prawniczej lub próbie wymuszenia na Pani zapłaty nienależnego długu. W szczególności w rozmowach telefonicznych pracownicy spółki próbują wprowadzić w błąd rozmówcę co do stanu faktycznego sprawy w celu wymuszenia spłaty nieistniejących długów do których spółka nie ma żadnych praw. Spółka w celu wymuszenia spłaty długu często stosuje metody przypominające stalking lub nimi będące.

Sprawa trafiła do sądu, który nie miał wątpliwości — najpierw udzielił tymczasowej ochrony w postaci zablokowania dostępu użytkownikom Internetu do przedmiotowych artykułów (sic! — chociaż mogło być gorzej) oraz zakazał rozpowszechniania jakichkolwiek informacji na temat działalności windykatora przez 1 rok od wydania postanowienia zabezpieczającego. Zaś w samym wyroku uznał, że autor bezprawnie naruszył dobra osobiste spółki i nakazał publikację przeprosin we własnym serwisie (i utrzymywanie przeprosin przez kolejne 6 miesięcy) oraz nakazał zaniechanie dalszego naruszania dóbr osobistych strony powodowej poprzez usunięcie tekstów.

Od takiego wyroku apelował wydawca serwisu internetowego — mimo błędów i niedociągnięć: skutecznie (apelacja jest zasadna pomimo tego, iż przeważającej części zarzutów Sąd Apelacyjny nie podziela).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego problem w tym, że:
• sąd I instancji uznał wydruki ze strony internetowej za dokument prywatny — a tymczasem dokumentem jest to, co jest podpisane (naruszenie art. 245 kpc);
• przez to naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 233 par. 1 kpc).

Owszem, kodeks postępowania cywilnego nie zamyka katalogu dowodów — dowodem jest to, co pozwala czegoś dowieść — zatem także wydruk ze strony internetowej może być dowodem (art. 309 kpc). Aczkolwiek…

Z twierdzeń powódki i zgłoszonych przez nią dowodów wynika, że powódka po zapoznaniu się ze stroną internetową prowadzoną przez pozwanego „zapisała” ją we własnej przeglądarce internetowej. W ten sposób przedstawiła sądowi tylko kopię plików tworzących stronę internetową, a nie jak błędnie stwierdził Sąd Okręgowy wydruki ze strony internetowej prowadzonej przez pozwanego. Możliwość modyfikowania zapisanej treści strony internetowej jest w zasadzie nieograniczona.
Oznacza to, że złożone przed powódkę dowody mają niską wiarygodność, albowiem nie wynika z nich czy zapis jest zgodny z tym, co faktycznie było widoczne na ekranie monitora, jako wyświetlana strona internetowa, ponadto nie wiadomo kiedy zapis został dokonany. Zauważyć należy, iż nie wskazuje powódka daty dokonania zapisu, jak i daty naruszenia jej dóbr osobistych.

Zatem sąd I instancji błędnie zakwalifikował jako dowód coś, co dowodem być nie mogło, zatem nie sposób przyjąć, by windykator w sposób prawidłowy wykazał naruszenie dóbr osobistych (czyli znów się kłania nieznośny ciężar dowodu).

Tymczasem jak podpowiada sąd warto było pomyśleć o świadku lub o uwiarygodnienie wydruku strony internetowej poprzez dokonanie tej czynności przy udziale notariusza (oczywiście nadal mam swoje zdanie nt. dowodów w postaci wydruków u notariusza — są tricki, o których się nawet rejentom nie śniło). W ten sposób zyskałyby one na wiarygodności.

Niemniej zawsze warto pamiętać, że jak dowodzić — albo drukować — to tylko z głową, bo kto drukuje ten jedzie. Zatem wydruk jako dowód w sądzie będzie OK, pod warunkiem, że zostanie sporządzony w taki sposób, by wiarygodnie potwierdzał to, co zamierzamy w ten sposób wykazać.

Olgierd Rudak
czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Czy krycie suki psem, którego właściciel zapomniał zapłacić składki na ZKwP, jest wykroczeniem?

09.10.2017

Czy umowa na krycie suki psem, którego pani nie zapłaciła składek na ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce) jest ważna — no i czy taka sytuacja nie narusza ustawowego zakazu rozmnażania psów nierasowych? (wyrok Sądu Rejonowego w Wieluniu z 15 marca...

Gwizdanie zgodnie z duchem sportu

02.10.2017

Istotą bezstronnego rozstrzygania sporu jest równe traktowanie jego stron. Tę równość w założeniu ma zapewniać ścisłe uregulowanie procedury postępowania, czyli przepisów określających jak prowadzić należy postępowanie przed sądem. Dzięki...

"Małe" Księgi Wieczyste

10.10.2017

Pracy urzędników wieczy­stoksięgowych nie można porównywać z pracą pracowni­ków wydziałów procesowych. Zgodnie z przepisami pracownicy tylko Wydziału Ksiąg Wieczystych mogą sporządzać projekty wpisów w księgach wie­czystych, czyli zajmują się...

Jak pracować z więźniem - ojcem, żeby stał się tatą?

19.09.2017

Można zaryzykować twierdzenie, że z ponad 71 tys. mężczyzn przebywających w jednostkach penitencjarnych większość stanowią ojcowie. Czy są na tyle specyficzną grupą, że należy z nimi pracować w sposób szczególny? Zapytaliśmy o to mł. chor...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.