Czwartek 17 sierpnia 2017 Wydanie nr 3461

Kiedy wydruk ze strony internetowej to za mało (jako dowód w sądzie)

10.03.2016 / ebos/czasopismo Lege Artis Kiedy wydruk ze strony internetowej to za mało (jako dowód w sądzie)  

Dziś parę zdań o czymś, co może spotkać każdego z Was (no dobrze, każdego mnie oraz każdego, kto tworzy krytyczną publicystykę) — czyli o przeprosinach za krytyczny tekst opublikowany w serwisie internetowym, ale bardziej nawet o tym czy wydruki ze strony internetowej są OK jako dowody w sporze sądowym (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 stycznia 2016 r., sygn. akt I ACa 544/15).

W bardzo dużym skrócie: strona powodowa to jakiś windykator, pozwany „świadczy pomoc prawną osobom, które otrzymały nakaz zapłaty oraz sporządza artykuły i porady opisujące między innymi działalność firm windykacyjnych”. Znaczy się krytykant ;-)

W ramach swojego krytykanctwa opublikował parę tekstów, a w nich sformułowania (cytuję po ludzku, tj. upraszczam anonimizację etc.):

Niestety działania firmy są bardzo często nieetyczne a co bardziej istotne wprowadzają w błąd co do rzeczywistej sytuacji prawnej dłużnika. W wezwaniu do zapłaty firma windykacyjna próbuję Panią zastraszyć, twierdząc, iż „splata długu jest nieuchronna”, zaś „wierzytelności stwierdzone tytułem wykonawczym mogą być wielokrotnie kierowane do egzekucji komorniczej” — co jest bzdurą i świadczy o braku podstawowej wiedzy prawniczej lub próbie wymuszenia na Pani zapłaty nienależnego długu. W szczególności w rozmowach telefonicznych pracownicy spółki próbują wprowadzić w błąd rozmówcę co do stanu faktycznego sprawy w celu wymuszenia spłaty nieistniejących długów do których spółka nie ma żadnych praw. Spółka w celu wymuszenia spłaty długu często stosuje metody przypominające stalking lub nimi będące.

Sprawa trafiła do sądu, który nie miał wątpliwości — najpierw udzielił tymczasowej ochrony w postaci zablokowania dostępu użytkownikom Internetu do przedmiotowych artykułów (sic! — chociaż mogło być gorzej) oraz zakazał rozpowszechniania jakichkolwiek informacji na temat działalności windykatora przez 1 rok od wydania postanowienia zabezpieczającego. Zaś w samym wyroku uznał, że autor bezprawnie naruszył dobra osobiste spółki i nakazał publikację przeprosin we własnym serwisie (i utrzymywanie przeprosin przez kolejne 6 miesięcy) oraz nakazał zaniechanie dalszego naruszania dóbr osobistych strony powodowej poprzez usunięcie tekstów.

Od takiego wyroku apelował wydawca serwisu internetowego — mimo błędów i niedociągnięć: skutecznie (apelacja jest zasadna pomimo tego, iż przeważającej części zarzutów Sąd Apelacyjny nie podziela).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego problem w tym, że:
• sąd I instancji uznał wydruki ze strony internetowej za dokument prywatny — a tymczasem dokumentem jest to, co jest podpisane (naruszenie art. 245 kpc);
• przez to naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów (art. 233 par. 1 kpc).

Owszem, kodeks postępowania cywilnego nie zamyka katalogu dowodów — dowodem jest to, co pozwala czegoś dowieść — zatem także wydruk ze strony internetowej może być dowodem (art. 309 kpc). Aczkolwiek…

Z twierdzeń powódki i zgłoszonych przez nią dowodów wynika, że powódka po zapoznaniu się ze stroną internetową prowadzoną przez pozwanego „zapisała” ją we własnej przeglądarce internetowej. W ten sposób przedstawiła sądowi tylko kopię plików tworzących stronę internetową, a nie jak błędnie stwierdził Sąd Okręgowy wydruki ze strony internetowej prowadzonej przez pozwanego. Możliwość modyfikowania zapisanej treści strony internetowej jest w zasadzie nieograniczona.
Oznacza to, że złożone przed powódkę dowody mają niską wiarygodność, albowiem nie wynika z nich czy zapis jest zgodny z tym, co faktycznie było widoczne na ekranie monitora, jako wyświetlana strona internetowa, ponadto nie wiadomo kiedy zapis został dokonany. Zauważyć należy, iż nie wskazuje powódka daty dokonania zapisu, jak i daty naruszenia jej dóbr osobistych.

Zatem sąd I instancji błędnie zakwalifikował jako dowód coś, co dowodem być nie mogło, zatem nie sposób przyjąć, by windykator w sposób prawidłowy wykazał naruszenie dóbr osobistych (czyli znów się kłania nieznośny ciężar dowodu).

Tymczasem jak podpowiada sąd warto było pomyśleć o świadku lub o uwiarygodnienie wydruku strony internetowej poprzez dokonanie tej czynności przy udziale notariusza (oczywiście nadal mam swoje zdanie nt. dowodów w postaci wydruków u notariusza — są tricki, o których się nawet rejentom nie śniło). W ten sposób zyskałyby one na wiarygodności.

Niemniej zawsze warto pamiętać, że jak dowodzić — albo drukować — to tylko z głową, bo kto drukuje ten jedzie. Zatem wydruk jako dowód w sądzie będzie OK, pod warunkiem, że zostanie sporządzony w taki sposób, by wiarygodnie potwierdzał to, co zamierzamy w ten sposób wykazać.

Olgierd Rudak
czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Karalne niezawiadomienie o przestępstwie na szkodę dziecka

31.07.2017

Ważna zmiana w Kodeksie Karnym. Zmiana, która zacznie obowiązywać od 13 lipca br., nakłada na każdego obywatela prawny obowiązek zawiadomienie organów ścigania o przestępstwie na szkodę dziecka. Do tej pory był to tylko tzw. obowiązek społeczny...

Zbrodnia i kara po polsku

28.07.2017

"Im później się przychodzi po poradę prawną - czyli im dalej jest posunięte postępowanie - tym mniej jest opcji. Zdarza się, że ktoś przychodzi do mnie, gdy zapadł prawomocny wyrok w jego sprawie. Wtedy nie mogę już nic zrobić - a wcześniej było...

Grzywna za wycenę własnego mieszkania bez uprawnień?

10.08.2017

Kto bez uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości dokonuje określenia wartości nieruchomości lub trwale związanych z nieruchomością maszyn lub urządzeń, podlega karze grzywny w wysokości do 50 000 zł. Czy wiecie że… jeśli...

Czy odmowa zatrudnienia córki działacza partyjnego oznacza dyskryminację w zatrudnieniu?

24.07.2017

Lipiec mamy dość gorący politycznie, gdzie „córka leśnika” jest tylko skromną anegdotą. Warto jednak prześledzić losy sporu, który sprowadza się do prostego pytania: czy odmowa zatrudnienia w urzędzie stanowi dyskryminację w zatrudnieniu — jeśli...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.