Niedziela 17 grudnia 2017 Wydanie nr 3583

Podszywanie się pod adwokata

12.05.2016 / ebos/lege artis Podszywanie się pod adwokata  

Czy podszywanie się pod adwokata, w celu bezprawnego wydębienia od innej osoby wyimaginowanego roszczenia, może naruszać dobra osobiste tego prawnika? Co jednak jeśli nie chodziło o posłużenie się czyjąś tożsamością, lecz wybór imienia i nazwiska był całkowicie przypadkowy? (na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego z 17 lutego 2016 r., sygn. akt I ACa 1559/15).

Rzeczy miały następujący przebieg: pewna pani nabrała przekonania, że jej mąż ma romans z inną panią. A ponieważ wszystko wskazuje na to, że była równie nierozsądna co mściwa, założyła fałszywe konto na przypadkowe nazwisko A.C., po czym zaczęła — podpisując się jako pełnomocnik-adwokat — pisać do swej wyimaginowanej rywalki: że wskutek zdrady małżeństwo się rozpadło, że musi się leczyć, że rzekoma kochanka męża musi zapłacić 20 tys. złotych za jej leczenie („unikając rozgłosu i afery proszę o wpłacenie odszkodowania w kwocie j.w. na konto z dopiskiem — „dobrowolna wpłata na leczenie”), bo jak nie to powiadomi jej męża i dyrektora szkoły (do męża też pisała, jako „A.C. aplikant adwokacki”).

Adresatka tych listeli oburzyła się, że jakaś adwokatka lub aplikantka adwokacka posługuje się oszczerstwami w celu wyłudzenia pieniędzy, odszukała więc kancelarię, w której faktycznie pracowała aplikanta o nazwisku A.C. Zadzwoniła więc do jej patrona — i zrobiła się afera: chociaż prawniczka wszystkiego się wyparła, patron zapowiedział, że jeśli dyskwalifikująca sprawa się nie wyjaśni, będzie musiał się z nią rozstać, a do tego czasu odsunął ją od pracy, nie dopuszczał do rozmów z klientami, a w środowisku była pytana „co nawywijała”. Wszystko to spowodowało u aplikantki stres i traumę (m.in. bała się o egzamin z etyki), wypadały jej włosy, traciła na wadze, miała problemy z koncentracją, wycofała się z życia towarzyskiego.

Co ciekawe usiłowaniem wyłudzenia tych 20 tys. złotych zajęły się organy ścigania, które wszystko raz-dwa ustaliły — w tym to, że sprawczyni „w chwili popełnienia zarzucanego jej przestępstwa miała ograniczoną w stopniu znacznym zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i do pokierowania swoim postępowaniem” (słowem: takie było u niej wzburzenie wyimaginowaną zdradą męża…) — jednak w ramach mediacji zobowiązała się do zapłaty aplikantce 7,5 tys. złotych zadośćuczynienia.

Na tym nie koniec, bo aplikantka wytoczyła także powództwo o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, które zostało w znacznej mierze uwzględnione. Sąd wskazał, że z punktu widzenia naruszenia dóbr osobistych aplikantki nie ma znaczenia, że zazdrosna żona wymyśliła to nazwisko, skoro „trafiła” w autentycznie istniejącą osobę. Natomiast bezprawność działania nie podlega kwestionowaniu: żądanie zapłaty 20 tys. złotych byłoby oceniane w środowisku adwokatów jako wysoce nieetyczne, nielicujące z zawodem — tak zresztą korespondencję odebrał patron aplikantki i inne osoby, które dowiedziały się o sprawie.

Zważywszy natomiast na to, że naruszenie dóbr osobistych miało charakter zawiniony (art. 448 kc) — świadczy o tym posłużenie się cudzymi personaliami dla wyłudzenia pieniędzy jest działaniem sprzecznym z zasadami współżycia społecznego oraz świadczy o negatywnym stosunku do naruszonego dobra (prywatności, dobrego imienia osoby) — żądanie zapłaty zadośćuczynienia zostało uwzględnione — sprawczyni kłopotów ma zapłacić aplikantce 16,5 tys. złotych.

Nie ma przy tym znaczenia stwierdzona w postępowaniu karnym ograniczona poczytalność pozwanej, niezależnie bowiem od tego czy sąd cywilny jest związany ustaleniami sądu karnego w tym zakresie, ustalenia w zakresie wyłączenia odpowiedzialności karnej (art. 31 kk) nie pozwalają na postawienie znaku równości z wyłączeniem świadomości albo swobody (art. 425 kc nie przewiduje możliwości zmniejszenia stopnia poczytalności).

Słowem: masz problem, idź do prawnika, ale nie wyciągaj go z kapelusza jak Filip z konopi…

Olgierd Rudak
Czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Bez sekretariatu nie ma sądu

29.11.2017

Nikt nie dostrzega tych, bez których sądy nie mogłyby działać, owych sądowych mechaników, którzy dbają, by sędziom stającym na linii frontu nie zabrakło paliwa i amunicji. Nikt nie widzi pracowników sądowych sekretariatów, i nikt poza sędziami (a...

Po śladach do przestępcy

20.11.2017

Na podstawie śladów butów jak po nitce do kłębka można dojść do sprawcy zdarzenia. Bo każde obuwie w trakcie użytkowania nabiera charakterystycznych cech. – Są to cechy indywidualne i niepowtarzalne. Na ich podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić...

Czy odepchnięcie napastnika — który upadł i zmarł — oznacza, że przekroczone zostały granice obrony koniecznej?

05.12.2017

Czy możliwy jest zarzut przekroczenia granic obrony koniecznej jeśli nastąpiła śmierć napastnika — oraz czy biorący udział w „ustawce” mogą powołać się na kontratyp obrony koniecznej, jeśli coś poszło nie tak podczas pojedynku? postanowienie...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.