Sobota 23 września 2017 Wydanie nr 3498

Protokolant - ciężka dola robola

12.01.2017 / ebos Protokolant - ciężka dola robola  

Sąd to nietypowe i specyficzne miejsce dla wielu osób. We wszystkich sądach w kraju, w tych mniejszych i w tych większych, tych mniej i tych bardziej obciążonych brakuje protokolantów. Coraz mniej młodych ludzi jest zainteresowanych pracą w sekretariatach sądowych, a tym samym brak jest protokolantów, bez których nie może odbyć się żadna rozprawa sądowa.

Protokolant (jako urzędnik sądowy, nie stanowisko) ściśle współpracuje z sędzią. Jego obowiązki są bardzo różne, m.in. prawidłowe i zgodne z terminami wykonywanie zarządzeń wydanych przez sędziego referenta, protokołowanie na rozprawie, staranne prowadzenie akt oraz ich przygotowywanie na sesję, przyjmowanie korespondencji, zwrotnych potwierdzeń odbioru przesyłek i wpinanie do odpowiednich akt, a potem przekazywanie sędziemu, przygotowywanie wokandy, składanie reklamacji, wprowadzanie danych do programu informatycznego w zakresie obsługiwanego referatu sędziego itd.

Co z tego wynika? Praca protokolanta to nie jedynie i tylko protokołowanie na rozprawach. Z jednej strony ogromne tempo, a z drugiej świadomość, że wiele rzeczy powinno być zrobionych dokładnie, najlepiej z prędkością światła. Niektórzy sędziowie żyją w swoim świecie, nie mają pojęcia, ile czasu zajmuje to wszystko od strony wykonania i wydaje im się, że po prostu trafił im się kolejny nierozgarnięty urzędnik.

Typowy dzień protokolanta w skrócie telegraficznym

Każde posiedzenie ma różną długość w zależności od stopnia trudności sprawy.
Praca protokolanta zaczyna się więc od przygotowania sali do pierwszej rozprawy, uruchomienia sprzętu do nagrywania, jeśli takowy istnieje, potem wywołania pierwszej sprawy i skupienia, aby skrupulatnie zanotować to, co sędzia dyktuje. Zanim jednak protokolant pójdzie na salę, uginając się pod ciężarem teczek, korzysta jeszcze z tych ostatnich chwil, aby „podłożyć pocztę”, zwrotki, rozpisać terminy itp. Zawsze to kilka spraw do przodu. W trakcie sesji również nie traci się czasu, nawet 5 minut przerwy jest wykorzystywane na wykończenie sprawy.

A przerwa na posiłek? No cóż, kanapkę zjada się jedną ręką, stukając drugą w klawiaturę. Niektórzy zabierają na salę. Inni mają sędziów, którzy też potrzebują chwili wytchnienia i zarządzają przerwę, nawet jeśli jest opóźnienie. Petenci na szczęście są wyrozumiali. Jak to mi opowiadają starsi stażem pracownicy, kilkanaście lat temu jedna pani prezes pewnego sądu miała mawiać: „moi pracownicy akta szyją w zębach”. Cóż można powiedzieć - żenujące.

A wiecie, co się dzieje w sytuacji, gdy konieczne jest zastępstwo innej osoby i szybkie zaprotokołowanie? Wybierani są ci najlepsi, ci, którzy się nadają. A czy tacy najlepsi pracownicy, protokołujący czasami 4-5 razy w tygodniu i na dodatek zmuszeni ogarnąć milion innych rzeczy, w jakiś sposób są doceniani? Czy motywującym jest usłyszenie od przełożonego: „bo ty się nadajesz, a Marysia niestety nie”? Wydaje mi się, że odpowiedź wszyscy znamy doskonale.

Mamy też takich protokolantów z przywilejem protokołowania raz w tygodniu, nie są dodatkowo obciążani i są „nie do ruszenia”, a inni słaniając się na nogach, ledwo widząc na oczy, siedzą na sali i protokołują przez 7-8 godzin 4-5 razy w tygodniu. Niektórzy powiedzieliby: „Taki mamy klimat”.

Zaczynając tę pracę prawie 20 lat temu, pamiętam, że osoby protokołujące na rozprawach miały tzw. dodatek protokolancki, marnych parę groszy, ale było. Po jego likwidacji mój ówczesny prezes też potrafił docenić wysiłek i ciężką pracę protokolanta przyznając parę złotych polskich, gdyż uważał, że protokołowanie na rozprawach jest obciążające psychicznie i fizycznie.

Praca w sądzie to nie jest lekki kawałek chleba i picie kawki, a protokolant to nie ładnie wyglądająca pani lub ładnie wyglądający pan jak w amerykańskich filmach…

Aneta Kogut
Gazeta Sądowa

Inne artykuły

Nowy rok szkolny w więziennych szkołach

05.09.2017

Tak jak w innych szkołach w Polsce, w Centrach Kształcenia Ustawicznego, funkcjonujących przy aresztach śledczych i zakładach karnych, rozpoczął się rok szkolny. Oficjalna inauguracja miała miejsce w Zakładzie Karnym we Włocławku. Nowy rok...

Czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego - jeśli pojawiła się w ostatnich dniach na dokonanie czynności?

31.08.2017

Pytanie jest proste i logiczne, odpowiedź… niekoniecznie: czy choroba pełnomocnika uzasadnia przywrócenie terminu procesowego — nawet jeśli wszyscy czekali do ostatniego momentu (na wniesienie skargi kasacyjnej) — bo skoro na coś mamy dwa...

Jak pracować z więźniem - ojcem, żeby stał się tatą?

19.09.2017

Można zaryzykować twierdzenie, że z ponad 71 tys. mężczyzn przebywających w jednostkach penitencjarnych większość stanowią ojcowie. Czy są na tyle specyficzną grupą, że należy z nimi pracować w sposób szczególny? Zapytaliśmy o to mł. chor...

Ustna umowa pożyczki

13.09.2017

Czy ustna umowa pożyczki jest ważna — a zwłaszcza czy pożyczkobiorca może być zobowiązany do zwrotu pieniędzy pożyczonych „na gębę”? Czy dowodem może być zapisana w kalendarzu pożyczkodawcy notatka — podpisana przez pożyczającego? (wyrok Sądu...

Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią - Konferencja

28.08.2017

Fundacja Court Watch Polska zaprasza wszystkich sędziów do udziału w konferencji pt. „Zaufanie budowane przez komunikację. Trzy kroki do bycia zrozumiałym sędzią”, która odbędzie się pod patronatem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - SSN prof...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.