Poniedziałek 12 listopada 2018 Wydanie nr 3913

Prof. Rońda, zawieszony za tzw. blef w sprawie smoleńskiej, wygrał w sądzie.

04.04.2017 / ebos/Nauka w Polsce Prof. Rońda, zawieszony za tzw. blef w sprawie smoleńskiej, wygrał w sądzie.  

Prof. Jacek Rońda, zawieszony czasowo w 2013 r. w działalności dydaktycznej na Akademii Górniczo-Hutniczej za tzw. blef w sprawie smoleńskiej, ma zostać przeproszony przez rektora za naruszenie dóbr osobistych – zadecydował w ubiegły wtorek (28 marca) krakowski sąd okręgowy.


"Nie będziemy komentować tego wyroku. Jednocześnie zaznaczamy, że wyrok jest nieprawomocny i będziemy się od niego odwoływać po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem" – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka AGH Anna Żmuda-Muszyńska.

Prof. Jacek Rońda, przewodniczący Komitetu Naukowego Konferencji Smoleńskiej, w kwietniu 2013 r. w TVP1 po emisji filmów o katastrofie smoleńskiej powiedział m.in., że jego zdaniem piloci prezydenckiego samolotu nie zeszli poniżej wysokości 100 m; dodał, że swoją wiedzę opiera na dokumencie z Rosji.

Tymczasem w październiku tego samego roku w wywiadzie udzielonym TV Trwam Rońda przyznał, że w programie TVP1 nie mówił prawdy. Pytany, na jakiej podstawie twierdzi, że piloci nie zeszli poniżej 100 m, Rońda odpowiedział: "Oni niestety zeszli poniżej 100 metrów. Ja w wywiadzie (w TVP1) trochę zagrałem. (...) To był blef, na tym dokumencie nic nie było". Po wypowiedzi w TV Trwam Rońda zrezygnował z funkcji przewodniczącego Komitetu Naukowego Konferencji Smoleńskiej 2013. "Przyznaję się do błędu i gotów jestem ponieść tego konsekwencje" - oświadczył.

Prof. Jacek Rońda został zawieszony przez rektora AGH na pół roku w obowiązkach dydaktycznych. Także Uczelniana Komisja Etyki uznała, że przekroczył on normy etyczne obowiązujące każdego nauczyciela akademickiego i pracownika nauki, wykorzystując "kłamstwo w prowadzeniu debaty".

Jak podało we wtorek piszące o wyroku radio RMF, "Rońda odpowiedział pozwem przeciwko rektorowi AGH".

"Nie otrzymałem żadnego pisma JM Rektora, Komisji Etyki, czy Rzecznika Dyscyplinarnego, w którym sformułowane byłyby pod moim adresem zarzuty o popełnienie konkretnych czynów, podczas gdy przekazy medialne – za rzecznikiem prasowym AGH – pełne są tego rodzaju informacji.

Z nieukrywanym zdumieniem przyjmuję fakt, iż bez mojej wiedzy, poza moimi plecami, władze mojej uczelni przykładają rękę do medialnego linczu, którego stałem się ofiarą. (...) Wobec takich działań władz mojej uczelni podjąłem trudną, lecz konieczną w tych okolicznościach decyzję o podjęciu kroków zmierzających do ochrony i egzekwowania moich praw na drodze sądowej" – napisał oświadczeniu opublikowanym pod koniec listopada 2013 r. na portalu Wpolityce.pl prof. Rońda.

Według RMF, sąd uznał decyzję o zawieszeniu Rońdy za bezprawną i naruszającą jego dobra osobiste. Nakazał przeprosić go w kilku dziennikach.

Wyrok nie jest prawomocny.

Inne artykuły

Opublikowanie skanu wyroku może być przestępstwem

24.10.2018

Opublikowanie skanu wyroku w prasie (w tym w portalu internetowym) może być przestępstwem naruszenia prywatności oskarżonego (który staje się pokrzywdzonym), nawet jeśli sąd nakazał opublikowanie informacji o wyroku. wyrok Sądu Okręgowego w...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.