Niedziela 17 grudnia 2017 Wydanie nr 3583

Czy krycie suki psem, którego właściciel zapomniał zapłacić składki na ZKwP, jest wykroczeniem?

09.10.2017 / ebos Czy krycie suki psem, którego właściciel zapomniał zapłacić składki na ZKwP, jest wykroczeniem?  

Czy umowa na krycie suki psem, którego pani nie zapłaciła składek na ZKwP (Związek Kynologiczny w Polsce) jest ważna — no i czy taka sytuacja nie narusza ustawowego zakazu rozmnażania psów nierasowych? (wyrok Sądu Rejonowego w Wieluniu z 15 marca 2017 r., sygn. akt I C 563/16)

Spór dotyczył odpowiedzialności za odmowę zapłaty wynagrodzenia za usługę krycia suki psem — formalnie nierasowym, bo wykreślonym z rejestru ZKwP (a to wskutek zaległości w składkach członkowskich).

Właścicielka psa (reproduktora rasy dog niemiecki) zawarła pisemną umowę na krycie suki, za usługę miała dostać wynagrodzenie w kwocie 2,5 tys. złotych. Z miotu urodziły się cztery szczenięta, jednak okazało się, że właścicielka psa utraciła członkostwo w Związku Kynologicznym (bo nie płaciła składek) — więc szczeniaki nie mogły dostać metryki i rodowodu.

Dokumenty udało się wyrobić dopiero po badaniach DNA (koszt 645 złotych), ale wówczas szczeniaki miały już 4 miesiące — dlatego udało się sprzedać tylko dwa z nich — stąd odmowa zapłaty umówionego wynagrodzenia.

par. 16 ust. 2 lit b Regulaminu hodowli psów rasowych ZKwP
Hodowca ma obowiązek: (…) upewnić się czy pies, którym zamierza kryć sukę, jest reproduktorem

Powódka wniosła sprawę do sądu powołując się m.in. na regulamin hodowli psów ZKwP, zgodnie z którym to na właścicielu suki spoczywa obowiązek sprawdzenia statusu psa-reproduktora.

Roszczenia właścicielki psa zostały oddalone w całości: w zawartej umowie nienazwanej dominują elementy odpowiadające umowie o dzieło (art. 627 kc), której zgodnym zamiarem stron było nie tyle krycie suki, ile urodzenie się szczeniąt. Jednak samo w sobie urodzenie szczeniaków przez suczkę nie oznacza wykonania umowy przez właścicielkę reproduktora.

art. 10a ustawy o ochronie zwierząt
2. Zabrania się rozmnażania psów i kotów w celach handlowych. (…)
6. Zakaz, o którym mowa w ust. 2, nie dotyczy hodowli zwierząt zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów i kotów.

Zdaniem sądu właścicielka reproduktora, która nie była członkiem ZKwP, naruszyła zakaz rozmnażania psów nierasowych (art. 10a ust. 2 uoz — ściśle takich, które są zarejestrowane w organizacjach związanych z hodowlą zwierząt rasowych), co stanowi wykroczenie (art. 37 uoz). Dopuszczając do pokrycia suki psem, który nie spełniał wymogów określonych w art. 10a ust. 6 uoz powódka naraziła pozwaną — która nie mogła legalnie sprzedać formalnie nierasowych szczeniąt — na ryzyko odpowiedzialności prawnej za wykroczenie.

Sąd zauważył, iż istnieją wątpliwości co do ważności samej umowy — taka umowa o krycie suki może być bowiem nieważna właśnie ze względu na brak członkostwa w ZKwP, a co za tym idzie brak statusu reproduktora (a to właśnie ze względu na naruszenie art. 10a ust. 2 i 6 uoz).

W takim przypadku umowę można kwalifikować jako dotyczącą świadczenia niemożliwego (art. 387 par. 1 kc). Nawet gdyby jednak przyjąć, że świadczenie nie jest niemożliwe, umowa jest nieważna (art. 58 par. 1 kc), zaś wynagrodzenie byłoby świadczeniem nienależnym (art. 410 kc).

Nie można natomiast zwolnić się z odpowiedzialności powołując się na brak sprawdzania statusu reproduktora w ZKwP. Środowisko hodowców psów powinno kierować się daleko idącym zaufaniem, trudno więc wymagać od właścicielki suki, by starała się uzyskać w Związku informacje o składkach (zresztą obowiązku takiego nie sposób wywieść z samego regulaminu).

Tytułem komentarza: oczywiście z wyrokiem zgadzam się w 100% — jak się gra w jakąś grę, to trzeba przestrzegać zasad gry — natomiast jak zawsze nieco drażni mnie pewien formalizm, który w radykalnej postaci przybiera postać stwierdzenia, że pies niezarejestrowany w ZKwP równa się pies nierasowy (jakby to certyfikaty, nie zestaw genów, przenosiły kluczowe informacje o rasie).

Ale to jest jakby nieco inna para kaloszy.

Olgierd Rudak - Czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Bez sekretariatu nie ma sądu

29.11.2017

Nikt nie dostrzega tych, bez których sądy nie mogłyby działać, owych sądowych mechaników, którzy dbają, by sędziom stającym na linii frontu nie zabrakło paliwa i amunicji. Nikt nie widzi pracowników sądowych sekretariatów, i nikt poza sędziami (a...

Po śladach do przestępcy

20.11.2017

Na podstawie śladów butów jak po nitce do kłębka można dojść do sprawcy zdarzenia. Bo każde obuwie w trakcie użytkowania nabiera charakterystycznych cech. – Są to cechy indywidualne i niepowtarzalne. Na ich podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić...

Czy odepchnięcie napastnika — który upadł i zmarł — oznacza, że przekroczone zostały granice obrony koniecznej?

05.12.2017

Czy możliwy jest zarzut przekroczenia granic obrony koniecznej jeśli nastąpiła śmierć napastnika — oraz czy biorący udział w „ustawce” mogą powołać się na kontratyp obrony koniecznej, jeśli coś poszło nie tak podczas pojedynku? postanowienie...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.