Czwartek 17 sierpnia 2017 Wydanie nr 3461

Czy można żądać usunięcia uli przez sąsiada — bo pszczoły zalatują na moją posesję?

26.04.2017 / ebos Czy można żądać usunięcia uli przez sąsiada — bo pszczoły zalatują na moją posesję?  

Czy żądanie usunięcia pszczół z sąsiedztwa może być może być uzasadnione ryzykiem użądlenia przez pszczołę? Czy jednak jest tak, że pszczoła lata, a Pan Bóg kule nosi? A może istotne w sporze jest to, co było pierwsze — nie tyle jajko czy kura, lecz pasieka czy domostwa sąsiadów? (na przykładzie pszczelarza z Zawoi, nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Suchej Beskidzkiej z 20 lipca 2016 r., sygn. akt I C 19/15).


Sprawy miały się następująco: dwie rodziny sąsiadujące z działką, na której buduje się dom (zimą, w obawie przed pszczołami) — i stoją ule z pszczołami — wystąpiły do sądu z powództwem przeciwko sąsiadowi o ochronę przysługującej im własności nieruchomości.

Rzecz w tym, że sąsiad postawił około 20 uli w niedużej odległości od ich działek, co uniemożliwia im swobodne korzystanie z ich własności: byli już wielokrotnie użądleni (jeden z powodów jest uczulony na jad pszczeli), muszą zamykać szczelnie okna, trudno korzysta się z ogrodu. Powodowie prosili sąsiada o przeniesienie uli, ten im obiecywał, że to zrobi (dalej od zabudowań ma inną ziemię), ale na obietnicach się skończyło. Sprawa była nawet zgłoszona policji, która jednak nie znalazła przesłanek do wszczęcia postępowania w kierunku art. 160 par. 1 kk.

Zdaniem pozwanego powództwo powinno zostać oddalone: trudni się pszczelarstwem od 40 lat, przy pszczołach wychował trójkę dzieci, nawet nigdy nie było żadnych problemów, aż w 2009 r. sąsiad stwierdził, że został użądlony przez pszczołę z ula pozwanego. Tymczasem hodowla prowadzona jest zgodnie ze sztuką pszczelarską — posiada stosowne zabezpieczenia, zaś ukształtowanie terenu i nasadzenia sprawiają, że pszczoły (łagodny gatunek) nie mają czego szukać u sąsiadów. Jednorazowe ukąszenie przez pszczołę nie może być uznane za zakłócenie możliwości korzystania ponad miarę z sąsiedzkiej nieruchomości, zwłaszcza, że powodowie nie wykazali, że sprawcą dolegliwości była jego pszczoła. W dodatku sąsiedzi nigdy nie prosili go o przeniesienie pasieki, więc niczego nie mógł im obiecać.

art. 144 kc
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Sąd I instancji powództwo uwzględnił nakazując pozwanemu usunięcie wszystkich uli z działki, wydając zakaz stawiania nowych uli w przyszłości, a także zasądził od niego: 600 złotych opłaty od pozwu, 3 tys. złotych z tytułu wyłożonej zaliczki na opinię biegłego oraz 2,4 tys. złotych kosztów zastępstwa procesowego.

O tym, że w sprawę był zaangażowany biegły (dwóch biegłych, z czego jeden głównie przepisywał z internetu), przekonuje treść uzasadnienia: na pasiekę składa się 15 uli poszerzonych typu warszawskiego, co daje 3,4 rodziny na 1 km kw. efektywnego lotu pszczół. Ule postawione są w centrum działki, ale z wylotami na każdą stronę, dzięki czemu te pracowite owady mogą podnieść trajektorię lotu w kierunku sąsiadujących działek („Zagęszczenie pszczół w powietrzu jest duże. Wylatują one do góry i udają się na pożytek”). Teren jest ograniczony m.in. ekranami i żywopłotem, do wysokości 2,2 m — przepisy mówią, że ekran powinien mieć 3 m, „natomiast dobra praktyka pszczelarska wskazuje na 3,5 metra” — ale biegły podkreślił, że takie ekrany dobrze spełniają swoje funkcje, chroniąc okolicę przed nalotami pszczół strażniczek, zaś wysoko unoszące się pszczoły wskazują, że nauczyły się one podnosić tor lotu ponad żywopłot i domy powodów.

Na ogrodzeniu działki pozwanego brak jest tablic ostrzegawczych z napisem UWAGA PSZCZOŁY! i numerem telefonu; poza tym każdy pszczelarz powinien mieć na wyposażeniu przeciwwstrząsowy zestaw na ukąszenie pszczół.
Pszczoły faktycznie są łagodne, ale dwie rodziny potrafiły nawet — w reakcji na stukanie młotkiem i błysk flesza — ścigać intruza przez 25 metrów od ula i ukąsić intruza. Pozwany ma dobry warsztat i rzemiosło, ale słabe rozeznanie co do cech pszczół z różnych ras i linii; większość jego pszczół to mieszańce pszczoły ukraińskiej z niekontrolowanych kojarzeń, co nie gwarantuje, że wszystkie sztuki będą łagodne.

W takim stanie faktycznym — i wbrew stanowisku biegłego (profesora), którego zdaniem usunięcie pasieki, która jest starsza niż budynki powodów, jest środkiem za daleko idącym — sąd przyjął, że utrzymywanie przez pozwanego kłopotliwych pszczół stanowiło naruszenie prawa sąsiedzkiego (art. 144 kc). Przepis ten chroni prawo sąsiadów do korzystania ze swojej własności — chroni przed takimi działaniami, które wykraczają „ponad przeciętną miarę”, co powinno odnosić się do obu „skonfliktowanych” działek. Z tego względu nie można korzystać z jednej nieruchomości w sposób ograniczający w zasadniczy sposób nieruchomość sąsiadującą.

Oczywiście nie można kwestionować znaczenia pszczół dla środowiska przyrodniczego i wpływu na rozwój roślin, ale konsekwencje immisji oraz skutki użądlenia sprawiają, że żądanie jest uzasadnione (zwłaszcza dlatego, że pszczoły najchętniej fruwają w ciepłych miesiącach, kiedy ludzie też najchętniej korzystają z ogrodów).

Nie ma też znaczenia, że pasieka jest starsza niż okoliczna zabudowa — pszczelarz musi brać pod uwagę także późniejszą zmianę ukształtowania terenu, zarazem przebywanie w pobliżu ludzi jest także niekorzystne dla samych owadów. Istotnym faktem jest natomiast zagrażające życiu i zdrowiu ludzkiemu oddziaływanie — skoro zatem jad pszczeli może spowodować poważne konsekwencje, zaś jeden z powodów jest nań uczulony, to żądanie usunięcia uli z posesji jest zasadne.

Olgierd Rudak - Czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Karalne niezawiadomienie o przestępstwie na szkodę dziecka

31.07.2017

Ważna zmiana w Kodeksie Karnym. Zmiana, która zacznie obowiązywać od 13 lipca br., nakłada na każdego obywatela prawny obowiązek zawiadomienie organów ścigania o przestępstwie na szkodę dziecka. Do tej pory był to tylko tzw. obowiązek społeczny...

Zbrodnia i kara po polsku

28.07.2017

"Im później się przychodzi po poradę prawną - czyli im dalej jest posunięte postępowanie - tym mniej jest opcji. Zdarza się, że ktoś przychodzi do mnie, gdy zapadł prawomocny wyrok w jego sprawie. Wtedy nie mogę już nic zrobić - a wcześniej było...

Grzywna za wycenę własnego mieszkania bez uprawnień?

10.08.2017

Kto bez uprawnień zawodowych w zakresie szacowania nieruchomości dokonuje określenia wartości nieruchomości lub trwale związanych z nieruchomością maszyn lub urządzeń, podlega karze grzywny w wysokości do 50 000 zł. Czy wiecie że… jeśli...

Czy odmowa zatrudnienia córki działacza partyjnego oznacza dyskryminację w zatrudnieniu?

24.07.2017

Lipiec mamy dość gorący politycznie, gdzie „córka leśnika” jest tylko skromną anegdotą. Warto jednak prześledzić losy sporu, który sprowadza się do prostego pytania: czy odmowa zatrudnienia w urzędzie stanowi dyskryminację w zatrudnieniu — jeśli...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.