Piątek 24 listopada 2017 Wydanie nr 3560

Finał jazzsocjalizacji

14.07.2017 / ebos/sw Finał jazzsocjalizacji  

Wyjątkowym koncertem podczas Ogólnopolskiego Przeglądu Sztuki Więziennej, znany pianista jazzowy, Leszek Możdżer, podsumował dotychczasową współpracę z gdańską Służbą Więzienną.

Projekt współpracy gdańskiej Służby Więziennej z Leszkiem Możdżerem, wybitnym muzykiem jazzowym zrodził się z przekonania artysty o terapeutycznej wartości muzyki. Jego zdaniem muzyka wyzwala wrażliwość, pozwala na poznanie siebie, niweluje zło. Leszek Możdżer, jeden z najwybitniejszych polskich pianistów jazzowych, który bez problemu zapełnia sale koncertowe w Waszyngtonie, Meksyku, Tokio, Berlinie, Hamburgu i w całej Polsce, rok temu przekazał nieodpłatnie gdańskiej Służbie Więziennej siedem pianin. Trafiły one do zakładów karnych w Sztumie, Gdańsku-Przeróbce, Kwidzynie i Malborku oraz do aresztów śledczych w Starogardzie Gdańskim, Wejherowie i Gdańsku. Jednocześnie, we wszystkich tych jednostkach penitencjarnych jazzman zorganizował koncerty dla osadzonych.

"Łatwiej jest zorganizować koncert charytatywny dla chorych i cierpiących dzieci, ludzie się wzruszą, otworzą swoje serca i portfele, a więźniom, którzy skrzywdzili innych ludzi i odsiadują zasłużone wyroki, nikt dobrowolnie nic nie da, ludzie mi kółko na czole narysują, co ja robię, a przecież to są też ludzie, których być może uda się uratować, by mogli kiedyś wrócić do społeczeństwa."

Leszek Możdżer znany jest ze swojego społecznego zaangażowania i empatii, ofiarowuje pianina także szkołom, domom kultury i wspiera młodych artystów. Stara się pomagać wszystkim, choć nie na wszystko, jak podkreśla, wystarcza mu czasu.

"Sam nie wiem w co wchodzę. Odczuwałem taką wewnętrzną potrzebę, żeby to zrobić, i jestem wdzięczny Służbie Więziennej, dyrekcji, że zgodzili się na taką współpracę i dodaje, że artysta powinien się swoją sztuką dzielić z innymi."

I tak się zaczęło. Pierwsze efekty, być może jeszcze nieporadne, ale już są widoczne. Więźniowie uczą się nawzajem, tworzą zespoły muzyczne, odbywają się koncerty.

"Jestem muzykiem, a tu na pewno są jacyś muzycy. To my jako społeczeństwo produkujemy przestępców i oni są częścią nas samych. Jeżeli to pianino posłuży komuś przez chwilę, żeby mógł sobie pograć, to będę szczęśliwy."

Koncerty Leszka Możdżera w więzieniach spotkały się z żywym przyjęciem. Wielu osadzonych swoją muzyczną ekspresję koncentruje wokół hip hopu czy disco polo. A tu Chopin, Lutosławski, Piazzola, Komeda. Więźniowie być może po raz pierwszy uczestniczyli w koncercie na ”żywo”, słuchając muzyki klasycznej lub jazzu. Muzyka w takim wykonaniu jednak robi na nich ogromne wrażenie. Efekt był taki, że w oczach niektórych z nich można było dostrzec łzy wzruszenia, refleksję, zadumę. Tak działa wielka i autentyczna sztuka.

Pytany przez dziennikarkę, czy nie ma tremy przed pierwszym koncertem w więzieniu, przed specyficzną publicznością, Możdżer odpowiada żartobliwie,

"Nie, tremy nie mam, bo z tego co wiem, nieprędko ktoś z nich stąd wyjdzie i mógłby powiedzieć na mieście na przykład, że koncert był słaby."

Koncerty z pewnością „słabe” nie były. Więźniowie żywo reagowali nie tylko na muzykę, ale również na krótkie opowieści, którymi dzielił się muzyk pomiędzy utworami. Mówił o muzyce, kompozytorach, pokonywaniu własnych słabości, lęków, o radości i wolności, a że mówił z dużą otwartością i szczerością, dzieląc się własnym doświadczeniem, opowieści te miały walory niemal terapeutyczne.

"W każdym z nas jest tęsknota za pięknym, idealnym światem, w którym nie da się nic ukraść, w którym nie da się nikogo skrzywdzić, wszyscy mają tą tęsknotę w sercu, każdy pojedynczy człowiek pragnie takiego świata i muzyka jest właśnie takim światem."

Leszek Możdżer uczestniczył też w spotkaniach opłatkowych w gdańskim areszcie. Rozmawiał z więźniarkami, grał i śpiewał kolędy, dzielił się opłatkiem. Wszedł w nowy dla siebie świat z otwartością, życzliwością i empatią.

Finał dotychczasowej współpracy miał miejsce na Międzynarodowym Przeglądzie Sztuki Więziennej w Sztumie. Muzyk w Sztumie spędził cały dzień. Najpierw w zakładzie karnym zagrał koncert dla więźniów a potem dla funkcjonariuszy Służby Więziennej oraz zaproszonych gości w kino-teatrze. Skupienie, zachwyt, wzruszenie i gorące owacje, najlepiej oddają atmosferę tego wyjątkowego koncertu. Był to gest wybitnego artysty wobec tych, którzy na co dzień wspierają osadzonych w powrocie do społeczeństwa. Chopin, Komeda, Kurylewicz i kompozycje własne. To było wyjątkowe zwieńczenie Przeglądu Sztuki Więziennej.

Po koncercie Możdżera odbyła się dalsza część Przeglądu Sztuki Więziennej. Jedną z części programu, poza wręczeniem nagród dla laureatów, był występ grupy teatralnej Piktogram ze sztumskiego więzienia. Jeden z aktorów-więźniów we wcześniejszej rozmowie z Leszkiem Możdżerem, zapytał czy obejrzy jego występ. Muzyk, mimo obowiązków i zmęczenia całodniowym koncertowaniem zasiadł na widowni, pokazując swój szacunek wobec artystów-amatorów, z przesłaniem, że sztuka łączy ludzi, niezależnie od miejsca tworzenia.

Wszyscy, funkcjonariusze i osadzeni, mają nadzieję, że to nie koniec współpracy Leszka Możdżera ze Służbą Więzienną. Pianina będą nadal służyły osadzonym. Być może, za jakiś czas niektórzy z nich będą mogli swoje umiejętności zaprezentować przed Leszkiem Możdżerem i kolejnym Jego koncertem, bo jak mówi artysta, pobyt w takim miejscu ma dla niego znaczenie terapeutyczne, otwiera mu serce, a takie doświadczenie, które powoduje, że czuje swoje serce jest mu potrzebne.

Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Gdańsku, płk Lesław Bryłkowski, dziękując Leszkowi Możdżerowi za dotychczasowe zaangażowanie, a także deklarując wolę dalszej współpracy, przytoczył słowa Pitagorasa, „muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów”.

Inne artykuły

W sprawie tymczasowego aresztowania osób w podeszłym wieku

06.11.2017

Zgodnie ze stanowiskiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ani choroba, ani wiek nie stwarzają immunitetu wobec tymczasowego aresztowania. Jeżeli jednak władze decydują się na pozbawienie wolności, muszą sprostać obowiązkowi zapewnienia...

Prawo do grobu nie oznacza prawa do żądania ekshumacji pochowanych osób

31.10.2017

Niezależnie od tego czy prawo do grobu jest czy nie jest dobrem osobistym, spory żyjących dotyczące zmarłych trafiają i trafiać będą do sądów. Dziś zatem kilka akapitów o tym jaki skutek może mieć ustalenie prawa do grobu — czy może oznaczać...

Dać nadzieję na wolność

17.11.2017

Rozsiani po jednostkach penitencjarnych w Polsce, skazani na długie wyroki i dożywocie, sprawcy czynów, o których zwykle głośno w mediach – wielokrotni zabójcy. Nie są ujęci w statystykach, nie wiadomo, ilu ich dokładnie jest. Wiadomo natomiast...

Po śladach do przestępcy

20.11.2017

Na podstawie śladów butów jak po nitce do kłębka można dojść do sprawcy zdarzenia. Bo każde obuwie w trakcie użytkowania nabiera charakterystycznych cech. – Są to cechy indywidualne i niepowtarzalne. Na ich podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić...

Czy zadatek może stać się zaliczką?

13.11.2017

Czy zadatek z umowy przedwstępnej może stać się zwrotną zaliczką? Kiedy można żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości (lub zachowania otrzymanego zadatku)? Jaki jest okres przedawnienia roszczeń z umowy przedwstępnej? (wyrok Sądu Apelacyjnego...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.