Wtorek 27 czerwca 2017 Wydanie nr 3410

Nie można nie reagować na przemoc wobec dzieci

08.10.2008 / ebos/PAP - Nauka w Polsce Nie można nie reagować na przemoc wobec dzieci  

Nie można nie reagować na przemoc wobec dzieci: koszty psychiczne, społeczne, a nawet finansowe bezczynności są znacznie wyższe niż te związane z ryzykiem pomyłki lub zaszkodzenia ofierze - wskazują psychologowie. O tym, w jaki sposób identyfikować i obejmować kompleksową pomocą dzieci będące ofiarami różnych form przemocy, mówili w Katowicach specjaliści - medycy, seksuologowie, psychologowie, prawnicy i pracownicy społeczni - podczas konferencji "Jak pomóc krzywdzonemu dziecku?".

Koordynatorka psychologów z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach dr Justyna Dubiel podkreślała wagę szybkiego identyfikowania ofiar przemocy - nie tylko ze względu na cierpienie takiego dziecka, ale też postępujące zmiany jego osobowości, które w przyszłości mogą skutkować chorobami czy niedostosowaniem społecznym.

Zaniechanie pomocy może np. uruchomić tzw. międzygeneracyjne koło przemocy - ofiara w przyszłości sama będzie stwarzała zagrożenie. Niesie to koszty psychologiczne, ale też społeczne, a nawet ekonomiczne - związane np. z leczeniem w przyszłości chorób będących następstwami przemocy fizycznej lub psychicznej.

Choć zgodnie z jedną z definicji przemoc wobec dzieci jest "każdym działaniem osoby dorosłej, społeczeństwa lub państwa, które ujemnie wpływa na rozwój fizyczny lub psychospołeczny dziecka", psychologowie rozszerzają to pojęcie o cierpienie z powodu niewłaściwego zachowania otoczenia oraz związane z tym poczucie niesprawiedliwości i bezsilności.

Przemocy wobec dzieci nie należy zawężać do drastycznych przypadków przemocy fizycznej, która - obok zaniedbania - jest stosunkowo najłatwiejsza do wykrycia. Najtrudniej zdiagnozować samodzielnie występującą przemoc psychiczną - np. wyzwiska, straszenie, stawianie za wysokich lub sprzecznych wymagań, ale też nadmierna opiekuńczość, a nawet korumpowanie.

Krzywdzeniem dzieci jest też ich zaniedbywanie poprzez brak zapewnienia potrzeb niezbędnych do prawidłowego rozwoju - związanych z odżywianiem, ubiorem, schronieniem, higieną, opieką medyczną, kształceniem, ale też potrzebami psychicznymi - miłości, przynależności i bezpieczeństwa. Zaniedbanie emocjonalne to również np. przemoc między rodzicami na oczach dziecka.

Dziecko krzywdzone nie jest w stanie samo sobie pomóc, jest całkowicie zależne emocjonalnie, społecznie i materialnie od rodziców i innych dorosłych. Dodatkowo działają mechanizmy psychologiczne potęgujące niemoc dziecka - ofiary. To m.in. mechanizm wyuczonej bezradności, efekt psychologicznej pułapki czy syndrom sztokholmski.

Pierwszy z nich przejawia się początkowo buntem, skłanianiem prześladowcy do zaprzestania przemocy - a w końcu, gdy działania okazują się bezskuteczne, pojawieniem się bierności. Psychologiczna pułapka wiąże się ze sprzecznością prób poprawy sytuacji z rzeczywistym doświadczeniem. Syndrom sztokholmski to silny związek emocjonalny ofiary z prześladowcą.

"Wszystkie obszary krzywdzenia dziecka bardzo ściśle się zazębiają - nie możemy dziecka, które jest ofiarą przemocy fizycznej, potraktować tylko medycznie. Koniecznie trzeba z nim pracować w obszarze psychologicznym, społecznym oraz duchowym" - mówiła psycholożka.

Dubiel przekonywała też kilkaset zebranych nauczycieli, pedagogów szkolnych i innych osób pracujących z dziećmi, by nie rezygnować z pomocy dzieciom ze względu na niejednoznaczność sytuacji i niepewność oceny czy przemoc rzeczywiście ma miejsce, lub obawę, że interwencja przyniesie inną krzywdę - np. rozbicie rodziny lub pomówienie.

"Granica jest bardzo płynna - kiedy np. środki dyscyplinujące przestają być nimi, a stają się przemocą. Przemoc wobec dzieci to sytuacja bardzo angażująca emocjonalnie - pojawia się opór, by stanąć z boku i nie wikłać się. Musimy jednak zacząć to zmieniać i pokazywać, że gotowość niesienia pomocy może być znacznie większa" - mówiła specjalistka.

Jak podkreśliła, aby nie przeoczyć w swoim otoczeniu dziecka krzywdzonego, trzeba pamiętać o znacznie większym rozmiarze tego zjawiska, niż wskazują to statystyki. Powodem tego jest nie tylko fakt, że dzieci często chronią swych oprawców - mają na to wpływ także powszechne w polskim społeczeństwie czynniki kulturowe.

Chodzi m.in. o idealizowanie rodziny, np. przeświadczenie, że wszystko co robią rodzice, jest dla dziecka dobre, przekonanie o pozytywnych efektach bicia dzieci, przecenianie roli kar i nie docenianie nagród, a także dążenie do pełnego podporządkowania dzieci rodzicom.

Szkodliwe bywa również przeświadczenie o hermetyczności rodziny - według zasady, że jeśli coś się w niej dzieje, otoczenie nie powinno się wtrącać. Nie należy też wiązać przemocy wobec dzieci z niskim statusem społecznym, podczas gdy przemoc w tzw. dobrych domach jest również częsta.

Inne artykuły

Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord)

12.06.2017

Wszyscy (?) wiedzą, że nie wolno rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem (chyba że korzystając z zestawu głośnomówiącego lub słuchawki). Niektórzy jednak pytają — czy dozwolone jest rozmawianie przez telefon na rowerze? Odpowiedź jest...

Skazani na wschodniej granicy

09.06.2017

Służba Więzienna ponownie skieruje skazanych z czterech jednostek penitencjarnych do pracy przy oczyszczaniu i utrzymaniu w porządku pasa przy wschodnim odcinku granicy państwowej. Akcja rozpoczęta w ubiegłym roku przez Okręgowy Inspektorat...

Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

23.06.2017

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim...

Ojciec zza krat

27.06.2017

Niedawny Dzień Ojca to okazja do przyjrzenia się działaniom Służby Więziennej skierowanym na poprawę relacji rodzinnych osób przebywających za murami. W jednostkach penitencjarnych przebywają więźniowie, którzy próbują na nowo nauczyć się jak być...

Sądowe potworki - rzecz o idotyzmach z ocen kwalifikacyjnych

19.06.2017

Wielu pracowników sądów ma wrażenie, że od pewnego czasu do sądów wprowadzane są zasady przeniesione rodem z korporacji. W efekcie często powstają tyleż samo śmieszne, co tragiczne potworki. „Pro klienckie” nastawienie, „ankiety badania...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.