Czwartek 24 maja 2018 Wydanie nr 3741

Odpowiedzialność cywilna za potrącenie przez rowerzystę pieszego na chodniku

07.05.2018 / ebos Odpowiedzialność cywilna za potrącenie przez rowerzystę pieszego na chodniku  

Czy rowerzysta, który potrącił pieszego na chodniku, może ponosić odpowiedzialność cywilnoprawną za negatywne skutki na zdrowiu poszkodowanego? (nieprawomocny wyrok Sąd Rejonowy w Chełmnie z 19 stycznia 2018 r., sygn. akt I C 414/13).

Sprawa dotyczyła odpowiedzialności za doznaną przez pieszego krzywdę wskutek potrącenia go przez rowerzystę jadącego wzdłuż chodnika: poszkodowany wychodził przez furtkę z posesji na chodnik kiedy został potrącony przez nadjeżdżający z dużą prędkością rower.

Siła uderzenia była tak duża, że pieszy został odrzucony kilka metrów w bok i stracił przytomność, zaś wskutek doznał urazu lewego ramienia, co ogranicza go w możliwości wykonywania pracy (zdarzenie spowodowało trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 6%), stąd żądanie zapłaty 18 tys. złotych zadośćuczynienia za delikt.

art. 33 ust. 5-6 pord
5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
6. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Zdaniem pozwanego rowerzysty był on uprawniony do jazdy chodnikiem w tamtym miejscu (art. 33 ust. 5 pkt 2-3 pord), zaś odpowiedzialność za zderzenie ponosi powód, który nagle (z naruszeniem zasady ograniczonego zaufania, art. 4 pord) wtargnął na chodnik, przez co można mu co najmniej zarzucać przyczynienie się do wypadku. Rower jechał z niewielką prędkością, zatem uderzenie w pieszego nie mogło spowodować aż takich obrażeń — zresztą najbardziej pokrzywdzonym jest on sam, bo spadł z roweru.

Sąd zasądził na rzecz powoda zadośćuczynienie w wysokości 7,5 tys. złotych: kierujący rowerem może wyjątkowo korzystać z chodnika, przy czym ma obowiązek jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować pieszym.

Rowerzysta niewątpliwie naruszył te przepisy ruchu drogowego, zaś za niezachowanie szczególnej ostrożności i spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym został ukarany mandatem karnym, który przyjął (art. 86 par. 1 kw). Stąd też nie można mówić choćby o przyczynieniu się poszkodowanego do tego, że wpadł pod rower.

W przypadku uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odszkodowanie obejmuje wszelkie wynikłe koszty (art. 444 kc), pokrzywdzony może także żądać przyznania zadośćuczynienia za uszczerbek na zdrowiu (art. 445 par. 1 kc). Zadośćuczynienie takie powinno „wynagrodzić doznane przez pokrzywdzonego cierpienia, utratę radości życia oraz ułatwić mu przezwyciężenie ujemnych przeżyć psychicznych. Ma ono na celu naprawienie szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych związanych z zaistnieniem wypadku, jak i dolegliwości bólowe powstałe w następstwie urazu oraz długotrwałego leczenia”.

Zadośćuczynienie ma ono charakter kompensacyjny, nie może zatem być symboliczne — powinno przedstawiać wartość odczuwalną ekonomicznie dla pokrzywdzonego (aczkolwiek jego stopa życiowa nie ma wpływu na wysokość zasądzonej kwoty). Skoro zatem leczenie i rehabilitacja potrąconego pieszego trwała 5 miesięcy, cały czas odczuwał ból, zaś nadal ma problem z niektórymi ruchami, adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie właśnie 7,5 tys. złotych z odsetkami od dnia doręczenia pozwu (art. 481 par. 1 kc w zw. z art. 455 kc).

Reasumując: pomijając, że jazda rowerem po chodniku jest niewygodna i niefajna sama w sobie, trzeba mieć też na uwadze wynikające z przepisów reguły i ograniczenia — a także konsekwencje naruszenia tych zakazów i nakazów. Być może cykliści przeważająco korzystający z chodników powinni też pomyśleć o (nieobowiązkowym) ubezpieczeniu OC?

Olgierd Rudak - Czasopismo Lege Artis

Inne artykuły

Sąd Najwyższy - Internet to miejsce publiczne

24.04.2018

Sąd Najwyższy uznał, że internet jest miejscem publicznym w rozumieniu art. 141 kw, dlatego rozpowszechniający obrazki z nieprzyzwoitymi i obraźliwymi napisami (np. zakaz pedałowania) może ponosić odpowiedzialność za popełnione wykroczenie...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.