Czwartek 29 czerwca 2017 Wydanie nr 3412

Z "Archiwum X"

19.07.2008 / ebos/kgp Z  

Wykrywają sprawców zabójstw sprzed lat - zarówno umorzonych z braku dowodów, jak i tych, które zostały popełnione, ale nieujawnione, gdyż były ukryte za rzekomymi zaginięciami, zgonami naturalnymi, samobójstwami, utonięciami czy innymi nieszczęśliwymi wypadkami.

Wchodzący w jego skład policjanci, w zależności od charakteru sprawy, stosują zarówno klasyczne metody i środki, m.in. pracę operacyjną, jak i korzystają z najnowszych zdobyczy nauki i techniki (m.in. badań genetycznych, nowoczesnego, specjalistycznego sprzętu, np. kamery termowizyjnej, georadaru pozwalającego badać strukturę ziemi, wariografu). Nie unikają również niekonwencjonalnych metod, np. korzystają z pomocy jasnowidzów. Ściśle współpracują też z rodzinami ofiar, społeczeństwem, mediami.

Zaczynamy wtedy, gdy inni już skończyli

To jedna z wielu historii wyjaśnionych dzięki specjalnym zespołom o charakterze operacyjno-śledczym, które oficjalnie zostały powołane do zajmowania się starymi, niewykrytymi, zbrodniami.


Policjanci z komórki dochodzeniowej KWP w Gdańsku, popularnie zwanej "Archiwum X", rozwikłali zagadkę morderstwa, które wydarzyło się 13 lat temu. Wtedy to, na podwórku jednego z domów w gminie Czarna Dąbrówka, od rany zadanej nożem zmarła 41-letnia kobieta. Wyjaśnienie zagadki jej śmierci stało się możliwe między innymi dzięki postępowi w dziedzinie nauk biologicznych i wykorzystaniu przez policjantów badań porównawczych kodu genetycznego.
14 sierpnia 1995 roku wczesnym rankiem, do jednego z domów w gminie Czarna Dąbrówka wezwano karetkę pogotowia. Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon 41-letniej kobiety. Barbara A. zmarła od ciosu zadanego nożem prosto w serce. Policjanci natychmiast zaczęli wyjaśniać sprawę. Zabezpieczali ślady i przesłuchiwali świadków, ustalali osoby, które mogły mieć związek z tym zdarzeniem. Z ustaleń policjantów wynikało, iż wieczorem pomiędzy Barbarą A. a jej 53-letnim mężem doszło do kłótni, podczas której Piotr A. ugodził żonę nożem w klatkę piersiową, po czym uciekł. Ranna kobieta najprawdopodobniej o własnych siłach zdołała wyjść na podwórko, gdzie usłyszeli ją sąsiedzi. Pomogli jej wrócić do mieszkania i zawiadomili mieszkającą nieopodal pielęgniarkę. Jednak Barbara A. zmarła jeszcze przed jej przybyciem.

Podczas oględzin mieszkania małżonków, na stole kuchennym, policjanci znaleźli nóż. Jego ostrze o długości 20 centymetrów było zakrwawione. Narzędzie, jak i inne znalezione ślady zabezpieczono i przekazano ekspertom kryminalistyki do dalszych badań.

Ustalenia policjantów wskazywały, że sprawcą tego zabójstwa może być mąż ofiary – 53-letni Piotr A. Mężczyzna jednak zniknął. Wszczęto poszukiwania i wydano za nim list gończy.

Dwa tygodnie później, w lesie koło Mikorowa, przypadkowy grzybiarz znalazł zwłoki ludzkie w stanie rozkładu. Pomimo szeroko zakrojonych działań identyfikacyjnych, danych personalnych denata nie udało się ustalić. Policjanci typowali, że zmarłym jest poszukiwany Piotr A. jednak wydanie kategorycznej opinii nie było możliwe. W związku z tym śledztwo w sprawie zabójstwa Barbary A. z końcem grudnia 2005 roku zostało zawieszone przez prokuratora.

Po latach policjanci powrócili do tej sprawy. Umożliwił im to między innymi postęp w dziedzinie nauk biologicznych, a przede wszystkim badania porównawcze kodu genetycznego. Funkcjonariusze z wydziału dochodzeniowo-śledczego KWP w Gdańsku wystąpili do prokuratury o wydanie zarządzenia o przeprowadzeniu ekshumacji zwłok. Z ciała znalezionego w lesie mężczyzny pobrano szczątki kostne i przekazano do dalszych badań w zakładzie medycyny sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku. Do badań porównawczych pobrano też próbki w postaci wymazów z wewnętrznej strony policzków od członków rodziny Piotra A.

Wynik badań był jednoznaczny. Denatem okazał się Piotr A., który w kilka dni po zabiciu żony sam popełnił samobójstwo.

Inne artykuły

Korzystanie z telefonu podczas jazdy rowerem (art. 45 ust. 2 pkt 1 pord)

12.06.2017

Wszyscy (?) wiedzą, że nie wolno rozmawiać przez telefon podczas jazdy samochodem (chyba że korzystając z zestawu głośnomówiącego lub słuchawki). Niektórzy jednak pytają — czy dozwolone jest rozmawianie przez telefon na rowerze? Odpowiedź jest...

Skazani na wschodniej granicy

09.06.2017

Służba Więzienna ponownie skieruje skazanych z czterech jednostek penitencjarnych do pracy przy oczyszczaniu i utrzymaniu w porządku pasa przy wschodnim odcinku granicy państwowej. Akcja rozpoczęta w ubiegłym roku przez Okręgowy Inspektorat...

Czy hycel ma prawo do wynagrodzenia za zlecenie odłowienia bezpańskiego psa?

23.06.2017

Obowiązkiem gmin jest wyłapywanie i zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom — zaś obowiązkiem każdego z nas jest powiadomienie o napotkanym bezpańskim psie lub kocie — jak to się ma do interwencji hycla po wezwaniu do agresywnego psa? Czy w takim...

Ojciec zza krat

27.06.2017

Niedawny Dzień Ojca to okazja do przyjrzenia się działaniom Służby Więziennej skierowanym na poprawę relacji rodzinnych osób przebywających za murami. W jednostkach penitencjarnych przebywają więźniowie, którzy próbują na nowo nauczyć się jak być...

Sądowe potworki - rzecz o idotyzmach z ocen kwalifikacyjnych

19.06.2017

Wielu pracowników sądów ma wrażenie, że od pewnego czasu do sądów wprowadzane są zasady przeniesione rodem z korporacji. W efekcie często powstają tyleż samo śmieszne, co tragiczne potworki. „Pro klienckie” nastawienie, „ankiety badania...

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.