Czwartek 17 sierpnia 2017 Wydanie nr 3461
notice
Tytuł:
Sąd Okręgowy w Tarnowie z 2014-11-27
Data orzeczenia:
27 listopada 2014
Data publikacji:
7 kwietnia 2017
Data uprawomocnienia:
27 listopada 2014
Sygnatura:
I Ca 378/14
Sąd:
Sąd Okręgowy w Tarnowie
Wydział:
I Wydział Cywilny
Przewodniczący:
Edward Panek
Sędziowie:
Mariusz Sadecki
Piotr Wicherek
Protokolant:
st. sekretarz sądowy Paweł Chrabąszcz
Hasła tematyczne:
Dobra Osobiste
Podstawa prawna:
Art. 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny
Powołane przepisy:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
(Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483)
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
(Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
(Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego
(Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555)

Sygn. akt I Ca 378/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 27 listopada 2014 r.

Sąd Okręgowy w Tarnowie – Wydział I Cywilny

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Edward Panek (spr.)

Sędziowie:

SSO Mariusz Sadecki

SSR (del.) Piotr Wicherek

Protokolant:

st. sekretarz sądowy Paweł Chrabąszcz

po rozpoznaniu w dniu 27 listopada 2014 r. w Tarnowie

na rozprawie

sprawy z powództwa K. M.

przeciwko S. T.

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego w Bochni

z dnia 10 czerwca 2014 r., sygn. akt I C 43/13

oddala apelację.

Sygn. akt I Ca 378/14

UZASADNIENIE

Powód K. M. w pozwie skierowanym przeciwko S. T. domagał się – w ostatecznie sprecyzowanym żądaniu pozwu - zasądzenia na swoją rzecz kwoty 15.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 5.000 zł tytułem odszkodowania.

Uzasadniając swoje żądanie powód wskazał, że pozwany poprzez złożenie fałszywych zeznań sprawił, że przeciwko niemu został skierowany wniosek o ukaranie za spowodowanie wypadku drogowego. Powód podkreślił, iż został uniewinniony od tego zarzutu, jednakże całe postępowanie sądowe w tym przedmiocie (trwające niemal rok) wiązało się dla niego ze stresem i stratą czasu. W tym czasie nie mógł uzyskać środków od ubezpieczyciela na naprawę uszkodzonego pojazdu i koszty naprawy musiał pokryć z własnych pieniędzy. Zauważył także, że mimo uniewinnienia do chwili obecnej ma problemy z uzyskaniem całości odszkodowania i swoje racje musi udowadniać na drodze postępowania sądowego. Wszystkie te okoliczności w ocenie powoda uzasadniają przyznanie mu zadośćuczynienia za całość negatywnych skutków prowadzonego przeciwko niemu postępowania o wykroczenie .

Nadto powód podkreślił, iż w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym poniósł wydatki na wynagrodzenie dla adwokata w kwocie 1.800 zł , za sporządzenie prywatnej opinii przez biegłego z zakresu wypadków drogowych w wysokości 1.700 zł oraz dojazdy do Sądu na rozprawy i celem zgromadzenia dokumentów na potrzeby postępowania wykroczeniowego, a koszty z tym związane wyniosły 1.000 zł.

Pozwany S. T. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania.

Uzasadniając swoje stanowisko pozwany zaprzeczył, by składał fałszywe zeznania, które doprowadziły do skierowania wniosku o ukaranie w stosunku do powoda. Podkreślił także, iż do przyjęcia jego odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych mogłoby dojść tylko wtedy, gdyby powód wykazał bezprawność działań z jego strony . Tymczasem działanie pozwanego nie było bezprawne, bowiem stanowiło wykonywanie prawa podmiotowego , tj. prawa do obrony, które znajduje oparcie w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP .

Pozwany podkreślił, iż skierowanie przeciwko powodowi wniosku o ukaranie wynikało z decyzji funkcjonariusza Policji, który na podstawie zebranego materiału dowodowego , w tym jego zeznań doszedł do przekonania, że to powód jest odpowiedzialny za spowodowanie wypadku drogowego. Zauważył, że zdarzenia drogowe charakteryzują się dużą dynamiką, a każdy z uczestników danego zdarzenia ma inną ocenę przyczyn , które do tego doprowadziły . W związku z tym często dopiero opinia biegłych pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie tej kwestii.

Na koniec pozwany podniósł , iż roszczenie o zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 15.000 zł jest rażąco wygórowane, a odnosząc się do żądania dotyczącego odszkodowania zaznaczył, iż powód nie udowodnił co składa się na kwotę 5.000 zł.

Sąd Rejonowy w Bochni wyrokiem z dnia 10 czerwca 2014 roku ( sygn. akt I C 43/13 ) – w punkcie I – zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.000 zł tytułem zadośćuczynienia oraz kwotę 1.800 zł tytułem odszkodowania, a w punkcie II w pozostałej części powództwo oddalił. Ponadto w punkcie III Sąd zniósł wzajemnie pomiędzy stronami koszty postępowania .

Powyższe rozstrzygnięcie poprzedziły następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 13 maja 2011 roku w miejscowości G. doszło do wypadku drogowego, w którym kierujący samochodem ciężarowym marki V. o nr rej. (...) wraz z naczepą o nr rej. (...) S. T. nie zachował ostrożności podczas jazdy, tj. nienależycie obserwował przedpole jazdy oraz nie zachował bezpiecznej odległości od jadącego przed nim samochodu marki F. (...) o nr rej. (...) kierowanego przez powoda K. M., w wyniku czego podjął spóźniony manewr hamowania i doprowadził do zderzenia z pojazdem marki F. (...), wskutek czego K. M. stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w jadący przed nim pojazd marki V. o nr rej. (...) powodując jego uszkodzenie, a następnie najechał na zaparkowane na poboczu dwa inne pojazdy, również powodując ich uszkodzenie.

W wyniku tego zdarzenia K. M. doznał obrażeń ciała w postaci urazu głowy ze wstrząśnieniem mózgu, rany tłuczonej potylicy, otarcia skóry czoła, stłuczenia klatki piersiowej i brzucha z pasmowatym otarciem skóry nadbrzusza, stłuczenia lewego nadgarstka oraz stłuczenia stawu skokowego lewego .

Policjanci , którzy przybyli na miejsce wypadku w rozmowie z uczestnikami bezpośrednio po wypadku wstępnie ustalili, że sprawcą wypadku był S. T..

Sąd Rejonowy ustalił dalej, że twierdzenia pozwanego S. T. , złożone w toku postępowania przygotowawczego, a dotyczące przebiegu wypadku doprowadziły do skierowania przez funkcjonariuszy Policji przeciwko kierującemu pojazdem marki F. (...) K. M. wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim.

S. T. w trakcie postępowania przygotowawczego, prowadzonego po wypadku twierdził, że jadący lewym pasem dwupasmowej drogi kierujący pojazdem marki F. (...) nieprawidłowo wykonał manewr wyprzedzania , tzn. doprowadził do otarcia obu pojazdów, zmuszając go do zjazdu na pobocze, a następnie tył pojazdu marki F. (...) zjeżdżającego na prawy pas ruchu uderzył w przedni narożnik samochodu V. . W takich okolicznościach kierowca samochodu marki F. (...) miał stracić panowanie nad pojazdem i najechać na pojazd poruszający się przed nim.

Natomiast K. M. kierujący pojazdem marki F. (...) wskazywał, iż po wyprzedzeniu samochodu V. lewym pasem dwupasmowej drogi zjechał na prawy pas, gdyż zamierzał wykonać manewr skrętu w prawo. Jadący przed nim pojazd podjął manewr hamowania przed przejściem dla pieszych, w związku z czym K. M. również nacisnął hamulec , by zatrzymać się i wtedy w tył jego pojazdu uderzył samochód marki V..

Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, ustaleniu przebiegu zdarzenia przez biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych i trwającym rok postępowaniu K. M. został uniewinniony od zarzucanego mu sprawstwa kolizji.

Stosownie do dalszych ustaleń Sądu Rejonowego, w toku postępowania wykroczeniowego K. M. korzystał z pomocy adwokata i za podjęte czynności związane z udziałem w tym postępowaniu zapłacił pełnomocnikowi kwotę 1.800 zł. W toku tego postępowania K. M. dla wykazania faktycznego przebiegu kolizji zlecił sporządzenie prywatnej opinii przez rzeczoznawcę techniki samochodowej i ruchu drogowego J. W.. Za wykonanie tej opinii zapłacił 1.500 zł.

Sąd ustalił nadto, że wyrokiem z dnia 26 czerwca 2013 roku Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał S. T. winnego tego, że nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym marki V. o nr rej. (...) wraz z naczepą o nr rej. (...) nie zachował ostrożności podczas jazdy, nienależycie obserwował przedpole jazdy oraz nie zachował bezpiecznej odległości od jadącego przed nim samochodu marki F. (...) o nr rej. (...) kierowanego przez K. M. , co spowodowało zbyt późną reakcję na hamowanie pojazdu poprzedzającego, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z nim poprzez najechanie na tył, czym nieumyślnie spowodował u kierującego pojazdem marki F. (...) obrażenia ciała w postaci urazu głowy ze wstrząśnieniem mózgu, rany tłuczonej potylicy, otarcia skóry czoła, stłuczenia klatki piersiowej i brzucha z pasmowatym otarciem skóry nadbrzusza, stłuczenia lewego nadgarstka oraz stłuczenia stawu skokowego lewego, które prowadziły do rozstroju zdrowia na okres dłuższy niż siedem , tj. popełnienia przestępstwa opisanego w art. 177 § 1 k.k., i za ten czyn skazał go na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie zawieszono na okres próby wynoszący trzy lata . Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim wyrokiem z dnia 18 października 2013 roku ( sygn. akt IV Ka 493/13 ) utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację oskarżonego za oczywiście bezzasadną.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie zgromadzonych dokumentów, w tym w oparciu o treść prawomocnego wyroku skazującego wydanego przez Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim.

Dokonując oceny jurydycznej żądania , w pierwszej kolejności Sąd Rejonowy odniósł się do kwestii zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych powoda. Sąd wskazał, że przesłanką zastosowania cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych jest wykazanie, iż dobro osobiste zostało naruszone bądź istnieje zagrożenie jego naruszenia. W drugiej zaś kolejności konieczne jest stwierdzenie, iż owo naruszenie jest bezprawne. Bezprawnym z kolei jest każde działanie naruszające dobro osobiste, jeżeli nie zachodzi żadna ze szczególnych okoliczności usprawiedliwiających takie działanie.

Sąd Rejonowy wskazał, że w przedmiotowej sprawie strony uczestniczyły w wypadku drogowym, polegającym na zderzeniu kierowanych przez nich pojazdów. Obaj kierujący przedstawiali odmienną wersję zdarzeń, która w ich ocenie doprowadzić miała do wypadku. S. T. kierujący pojazdem marki V. w trakcie postępowania przygotowawczego prowadzonego po wypadku twierdził, że jadący lewym pasem dwupasmowej drogi kierujący pojazdem marki F. (...) nieprawidłowo wykonał manewr wyprzedzania , a to doprowadził do otarcia obu pojazdów, zmuszając go do zjazdu na pobocze, a następnie tył pojazdu marki F. (...) zjeżdżającego na prawy pas ruchu uderzył w przedni narożnik samochodu V. . Wtedy kierowca samochodu marki F. (...) miał stracić panowanie nad pojazdem i najechać na pojazd poruszający się przed nim. Jak zauważył Sąd I instancji twierdzenia przedstawione przez S. T. były na tyle przekonujące, że funkcjonariusze Policji zdecydowali się skierować przeciwko K. M. wniosek o ukaranie za spowodowanie kolizji drogowej. W toku postępowania wykroczeniowego trwającego niemal rok, po przeprowadzeniu szeregu dowodów, w tym opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych Sąd uniewinnił K. M. od zarzutu doprowadzenia do kolizji drogowej.

Sąd Rejonowy zwrócił uwagę, że pozwany podtrzymał swą fałszywą wersję zdarzenia w toku posiedzenia Sądu w sprawie wykroczeniowej w obecności powoda w dniu 14 października 2011 roku. Pomimo tego, że powód był osobą pokrzywdzoną (doznał stosunkowo poważnych obrażeń ciała) w wypadku drogowym poprzez zeznania złożone przez pozwanego S. T. musiał udowadniać, że to nie on był sprawcą zdarzenia drogowego. Z tych przyczyn całe postępowanie wykroczeniowe wiązało się dla powoda ze stresem i poczuciem niesprawiedliwości.

Sąd Rejonowy zgodził się z pozwanym, że w ramach prawa do obrony nie miał on obowiązku zeznawać na swoją niekorzyść, przejmując na siebie odpowiedzialność za skutki wypadku drogowego. Wskazał jednak, że prawo do obrony zagwarantowane przez Konstytucję RP oraz art. 6 k.p.k. nie ma charakteru absolutnego i wynikające z niego uprawnienia podlegać muszą ograniczeniom. Ograniczenia te są między innymi skutkiem kolizji prawa do obrony z innymi słusznymi prawami poszczególnych podmiotów. Zdaniem Sądu, w ramach prawa do obrony oskarżony faktycznie nie musi mówić prawdy, ale nie może pomawiać innych osób o popełnienie przestępstwa. W takim bowiem wypadku jego działania są bezprawne, gdyż mogą doprowadzić do skierowania postępowania karnego przeciwko niewinnej osobie (a tak było w przypadku powoda). Sąd zauważył przy tym, że jakkolwiek samo spowodowanie wypadku drogowego przez pozwanego było nieumyślne, to już twierdzeń powoda składanych w toku postępowania przygotowawczego nie sposób ujmować w taki sam sposób . Pozwany wskazując, iż to powód doprowadził do kolizji , uderzając w jego pojazd, działał rozmyślnie, a jego celem było uniknięcie odpowiedzialności karnej za skutki swojego działania. Pozwany nie odniósł w wypadku obrażeń ciała, cały czas był przytomny, uderzenia miały miejsce w przedniej części pojazdu kierowanego przez pozwanego, w związku z tym musiał widzieć jak faktycznie przebiega zdarzenie. Skoro zaś przedstawiał on policjantom taką wersję wydarzeń, która wskazywała, że to powód doprowadził do kolizji , to takie jego zachowanie musiało mieć na celu skierowanie oskarżeń przeciwko powodowi.

W ocenie Sądu Rejonowego, pomiędzy opisanym działaniem pozwanego a skierowaniem przeciwko powodowi wniosku o ukaranie istniał adekwatny związek przyczynowy, bowiem bez takich twierdzeń pozwanego nie doszłoby do skierowania postępowania karnego przeciwko powodowi. Dostrzegając , że choć samo skierowanie przeciwko powodowi wniosku o ukaranie nastąpiło z inicjatywy funkcjonariuszy Policji, a nie w wyniku bezpośrednich działań powoda, Sąd zwrócił uwagę , iż to właśnie zeznania pozwanego były wyłączną przyczyną takiej decyzji organów ścigania. Innych bowiem dowodów obciążających powoda nie było.

Konkludując te wywody Sąd Rejonowy stwierdził, że poprzez złożenie fałszywych zeznań przez pozwanego i skierowanie postępowania wykroczeniowego przeciw powodowi doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda w postaci jego dobrego imienia. Toczące się przeciwko powodowi postępowanie wykroczeniowe wiązało się z ogromnym stresem i poczuciem bezradności. Z drugiej jednak strony Sąd Rejonowy miał na uwadze to, że cześć (dobre imię) jakkolwiek znajduje ważne miejsce w katalogu dóbr osobistych, to jednak nie sposób tego dobra uznać za najważniejsze . Ponadto w toku postępowania powód nie wykazał , by naruszenie dobrego imienia wiązało się dla niego z jakimiś szczególnie dotkliwymi skutkami (np. rozstrojem zdrowia, zburzeniem dobrej opinii o powodzie w jego środowisku). Z akt postępowań karnych i twierdzeń powoda złożonych w toku tego postępowania można było ustalić jedynie to, że oskarżenie go o spowodowanie wypadku drogowego wiązało się dla niego z ogromnym stresem i poczuciem niepewności co do wyników postępowania, które toczyło się przez okres niemal roku.

Te okoliczności Sąd I instancji uwzględnił przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia , uznając że odpowiednią sumą – w stosunku do doznanej krzywdy – będzie kwota 5.000 zł .

Odnosząc się z kolei do żądania odszkodowania , Sąd Rejonowy wskazał, że odpowiedzialność pozwanego w tym zakresie należało oceniać na gruncie odpowiedzialności za czyny niedozwolone.

W uznaniu Sądu I instancji zostały spełnione wszystkie przesłanki z art. 415 k.c. Pozwany przecież rozmyślnie przedstawił fałszywą wersję zdarzenia drogowego i to taką, w której sprawstwo zdarzenia spoczywało po stronie powoda. Zatem pozwany działał tu umyślnie, a jego zachowanie musiało być podyktowane zamiarem uniknięcia odpowiedzialności karnej za wypadek. W takiej sytuacji Sąd Rejonowy uznał, że czynność ta była bezprawna i zawiniona.

Sąd stwierdził, że do zwykłych następstw oskarżenia niewinnej osoby należy podjęcie przez pomówionego obrony , w tym przy pomocy profesjonalnego obrońcy , tj. skorzystanie z prawa do obrony formalnej. Działanie pozwanego doprowadziło - w ocenie Sądu - do uszczerbku w majątku powoda, bowiem musiał wyłożyć ze swoich środków kwotę niezbędną na pokrycie wynagrodzenia profesjonalnego obrońcy. Taki wydatek w sprawie dotyczącej kolizji, której przebieg jest sporny i zachodzi potrzeba przeprowadzenia postępowania dowodowego z udziałem biegłych sądowych był zdaniem Sądu w pełni uzasadniony.

Sąd zauważył ponadto, że przedmiotowej kwoty nie mógł zasądzić Sąd na rzecz powoda w ramach postępowania wykroczeniowego . Tam bowiem pozwany S. T. nie był stroną postępowania, a jedynie świadkiem, a w takiej sytuacji nie było możliwości, by nakazać pozwanemu zwrot kosztów, mimo iż to właśnie twierdzenia pozwanego doprowadziły do tego postępowania. Z tego tytułu powodowi należał się więc zwrot kwoty 1.800 zł .

Pozostałe wydatki objęte roszczeniem odszkodowawczym Sąd I instancji uznał za nieuzasadnione , ewentualnie za niewykazane .

Rozstrzygając o kosztach postępowania , Sąd Rejonowy kierował się zasadą wyrażoną w art. 100 k.p.c. i orzekł o wzajemnym zniesieniu tych kosztów pomiędzy stronami.

Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany S. T., zaskarżając go w części, tj. w punktach : I i III i zarzucając temu orzeczeniu naruszenie prawa materialnego w postaci przepisów : art. 24 k.c. w zw. z art. 448 k.c. oraz art. 415 k.c., poprzez ich zastosowanie.

Formułując tej treści zarzut skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku, poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na jego rzecz kosztów postępowania w wysokości 2.417 zł. Domagał się także zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania odwoławczego.

Na wypadek nieuwzględnienia powyższego wniosku apelacyjnego , pozwany domagał się uchylenia wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu do środka odwoławczego apelujący podniósł, że Sąd Rejonowy błędnie uznał, że pozwany dopuścił się bezprawnego zachowania, polegającego na pomówieniu powoda, fałszywym jego oskarżeniu oraz składaniu fałszywych zeznań w toku postępowania w sprawie o wykroczenie przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim. Podniósł, że działanie pozwanego nie było bezprawne, bowiem stanowiło realizację przysługującego mu prawa podmiotowego w postaci prawa do obrony, zagwarantowanego w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP. W jego ocenie nie miało znaczenia, czy zeznając mówił prawdę, czy też składał fałszywe zeznania. Podniósł, że w prawie karnym nie istnieje obowiązek samooskarżania się, a więc i dostarczania dowodów przeciwko sobie. Zdaniem apelującego, pozwanemu przysługiwał kontratyp działania w granicach uprawień, gwarantowany prawem do obrony i wolności od samooskarżenia. Nie miało przy tym znaczenia, kiedy jego zeznania zostały złożone i w którym postępowaniu karnym. W uznaniu skarżącego, Sąd Rejonowy popadł w wewnętrzną sprzeczność, przyznając z jednej strony pozwanemu prawo do składania niewłaściwych zeznań w ramach realizacji prawa do obrony, a z drugiej strony nadając tym zeznaniom charakter pomówień.

W dalszej kolejności autor apelacji wskazał na zagadnienie zbiegu przepisów i zbiegu przestępstw. Podniósł, że powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie i doktrynie prawa karnego, że gdy sprawca składając fałszywe zeznania oskarża w nich inną osobę o popełnienie przestępstwa lub wykroczenia, nie zachodzi kumulatywny zbieg przestępstwa z art. 233 i 234 k.k., bowiem wówczas art. 233 k.k. pochłania przepis art. 234 k.k. Z kolei przestępstwo z art. 212 k.k. pozostaje w pozornym zbiegu z przestępstwem z art. 234 k.k. W takim przypadku odpowiedzialność za pomówienie w oparciu o przepis art. 212 k.k. ulega wyłączeniu na zasadzie specjalności, bowiem przepis art. 234 k.k. przewidujący specjalną odpowiedzialność za szczególny przypadek pomówienia, wyłącza normę ogólną.

Przenosząc te rozważania na grunt sprawy apelujący podniósł, że jakakolwiek by nie była ocena treści zeznań pozwanego, w jego zachowaniu brak będzie znamion przestępstwa pomówienia, czy fałszywego oskarżenia innej osoby. Zeznania S. T. na każdym etapie postępowania karnego w sprawie o wykroczenie stanowiły bowiem jedynie realizację jego prawa do obrony, co wyklucza przyjęcie bezprawności jego zachowania, a zatem brak jest podstaw do przypisania pozwanemu zarówno odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego powoda, jak też za doznaną przez niego szkodę związaną z wyłożeniem w toku postępowania karnego kosztów na pokrycie wynagrodzenia obrońcy.

W odpowiedzi na apelację powód żądał jej oddalenia .

Sąd Okręgowy rozważył, co następuje:

Apelacja pozwanego jako bezzasadna podlegała oddaleniu .

Na wstępie trzeba zauważyć , iż apelacja pozwanego nie zawiera żadnych zarzutów odnoszących się do podstawy faktycznej zaskarżonego orzeczenia , stąd też poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne Sąd Okręgowy w pełni podziela i przyjmuje za własne .

W zaprezentowanym powyżej stanie faktycznym sprawy nie zasługuje na uwzględnienie zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego .

Jak wynika z uzasadnienia środka odwoławczego , apelujący negując swoją odpowiedzialność na naruszenie dobra osobistego powoda wskazywał przede wszystkim na brak bezprawności w jego działaniach , a to z uwagi na realizację przysługującego mu prawa do obrony , zapisanego w art. 42 Konstytucji RP oraz w art. 6 k.p.k. Z powołaniem się na to uprawnienie skarżący na gruncie prawa karnego wskazywał , iż świadek lub oskarżony składając zeznania ( wyjaśnienia ) w toku postępowania karnego co do okoliczności danego zdarzenia nie popełnia przestępstwa składania fałszywych zeznań , ani też przestępstwa pomówienia , bowiem jego działanie nie jest bezprawne .

Należy oczywiście zgodzić się z pozwanym , że w ramach przysługującego oskarżonemu prawa do obrony ma on możliwość składania umyślnie nieprawdziwych zeznań ( wyjaśnień ) dotyczących okoliczności zdarzenia mających istotne znaczenie dla realizacja jego prawa do obrony . Tak jak podaje skarżący złożenie przez oskarżonego umyślnie nieprawdziwych zeznań dotyczących okoliczności mających znaczenie dla realizacji prawa do obrony powoduje , że nie może on ponosić odpowiedzialności za przestępstwo składania fałszywych zeznań , ani też za przestępstwo pomówienia . Działanie w granicach prawa do obrony traktowane jest bowiem jako ustawowy kontratyp wyłączający przestępczość czynu . Nie ma również sporu co do tego , że granice tej ochrony obejmują całokształt wyjaśnień i zeznań składanych przez oskarżonego w toku prowadzonego w jego sprawie postępowania karnego , nie wyłączając także fazy wstępnej , w której był on jeszcze przesłuchiwany w charakterze świadka ( zob. postanowienie Sądu Naj. z dnia 22 września 2008 roku , IV KK 241/08 , Lex nr 464981 , uchwałę Sądu Naj. z dnia 20 września 2007 roku , I KZP 26/07 , OSNKW z 2007 roku , Z. 10 , poz. 71 oraz uchwałę Sądu Naj. z dnia 11 stycznia 2006 roku , I KZP 49/05 , OSNKW z 2006 roku, Z. 2 , poz. 12 ) .

Powyższe stwierdzenia aktualne na gruncie odpowiedzialności karnej wcale nie oznaczają , że dana osoba w wyniku realizacji prawa do obrony w procesie karnym nie będzie ponosić odpowiedzialności za naruszenie dóbr osobistych , jeżeli swoimi oświadczeniami wkroczy w dobra osobiste drugiej strony .

W orzecznictwie przyjmuje się , że co do zasady składanie zeznań przez świadka ( oskarżonego ) w postępowaniach sądowych i przygotowawczych jest działaniem w ramach porządku prawnego ( nie jest bezprawne ) , nawet jeżeli podawane fakty obiektywnie nie są prawdziwe lub co do prawdziwości których świadek nie jest w stanie przedstawić dowodów . Wskazaną powyżej ochronę z jakiej korzysta świadek lub oskarżony wyłącza jednak złożenie przez nich zeznań subiektywnie nieprawdziwych ( fałszywych ) . Wówczas będziemy mieli do czynienia z działaniem bezprawnym w rozumieniu prawa cywilnego . Innymi słowy bezprawnie działa strona , która realizując w procesie przysługujące jej prawo do obrony przedstawia fakty i oceny ze świadomością ich niezgodności z prawdą . Chodzi przy tym o oświadczenia składane ( tak w sprawach cywilnych jak i karnych ) na uzasadnienie roszczenia , skargi , względnie na uzasadnienie obrony , jeżeli wynikają one z uprawnień działającego , tzn. gdy przedmiotowo zdolne są służyć obronie prawa osoby działającej i gdy podmiotowo podyktowane są wolą działającego wystąpienia w obronie jego prawa . Ponieważ przepis art. 24 § 1 k.c. statuuje zasadę domniemania bezprawności działania zagrażającego lub naruszającego dobro osobiste , to dla uchylenia odpowiedzialności za naruszenie dobra osobistego , osoba składająca oświadczenia w ramach realizacji prawa do obrony musi wykazać , iż składając zeznania ( wyjaśnienia ) pozostawała w uzasadnionym obiektywnymi okolicznościami przekonaniu , że podawane przez nią fakty były zgodne z prawdą ( zob. wyrok Sądu Naj. z dnia 19 października 1989 roku , II CR 419/89, Lex nr 8996 , wyrok Sądu Naj. z dnia 9 stycznia 2004 roku , IV CK 304/02 , Lex nr 602281 , wyrok Sądu Naj. z dnia 24 sierpnia 2011 roku , IV CSK 587/10, Lex nr 1129156 ; por. również wyrok Sądu Apel. w Katowicach z dnia 14 marca 2014 roku , I ACa 1060/13 , Lex nr 1454465 , wyrok Sądu Apel. w Warszawie z dnia 28 maja 2013 roku , I ACa 1529/12, Lex nr 1331141 oraz wyrok Sadu Apel. w Warszawie z dnia 2 grudnia 2010 roku , VI ACa 464/10, Lex nr 1109417 ) .

Uwzględniając przytoczone powyżej zapatrywania nie ma więc racji skarżący, który uważa , że bezprawność jego działań polegających na złożeniu zeznań obciążających powoda , a co za tym idzie odpowiedzialność za skutki naruszenia dobra osobistego powoda wyłączał już sam fakt korzystania z przysługującego mu prawa do obrony . Pozwany dla zwolnienia się od odpowiedzialności wynikającej z naruszenia dobra osobistego powoda ( do wyłączenia bezprawności działania ) musiałby wykazać , iż przedstawiając w zeznaniach swoją wersję wypadku z dnia 13 maja 2011 roku pozostawał w uzasadnionym obiektywnymi okolicznościami przekonaniu , że podawane wówczas fakty były zgodne z prawdą .

Obowiązkowi w tym zakresie pozwany nie podołał , tłumacząc jedynie , że zdarzenia drogowe charakteryzują się dużą dynamiką i każdy z uczestników danego zdarzenia ma inną ocenę przyczyn , które doprowadziły do wypadku .

Jakkolwiek występują zdarzenia drogowe , których przebieg i przyczyny ich zaistnienia nie są jednoznaczne i prowadzą do rozbieżnych ocen ich uczestników nawet przy uwzględnieniu obiektywnych przesłanek , to jednak na tle okoliczności rozpoznawanej sprawy taka sytuacja nie wystąpiła . Pozwany przedstawił w swoich zeznaniach wersję przebiegu wypadku , która pozostawała w oczywistej sprzeczności z wersją zaprezentowaną przez powoda oraz pozostałymi dowodami zgromadzonymi w toku postępowań karnych prowadzonych początkowo przeciwko powodowi , a następnie pozwanemu , a w szczególności z wnioskami wypływającymi z opinii biegłego sądowego , który dokonał szczegółowej rekonstrukcji przedmiotowego zdarzenia . Z przebiegu zdarzenia opisanego przez pozwanego wynikało rażące naruszenie przed powoda zasad ruchu drogowego , który przy wykonywaniu manewru wyprzedzania i zmianie pasa ruchu miał wręcz zepchnąć pojazd kierowany przez pozwanego na pobocze i w trakcie tego manewru miało dojść do otarcia bocznego obu pojazdów , a następnie uderzenia tyłem samochodu marki F. (...) w przedni narożnik samochodu V. . Ta wersja nie potwierdziła się . W postępowaniach karnych wykazano bowiem ponad wszelką wątpliwość , iż do zderzenia pojazdów doszło już po zmianie psa ruchu przez pojazd kierowany przez powoda ( F. (...) ) . W momencie , gdy kierujący samochodem F. (...) zwolnił i sygnalizował zamiar skrętu na plac targowy , pojazd marki V. prowadzony przez pozwanego nie zachowując bezpiecznego odstępu najechał na tych F. (...) .

Przy tak rozbieżnych wersjach zdarzenia nie sposób uznać , by pozwany pozostawał w uzasadnionym obiektywnymi okolicznościami przekonaniu , że podaje fakty opisujące przebieg wypadku zgodnie z prawdą . Przeciwnie trzeba zgodzić się z Sądem I instancji , że pozwany w swoich zeznaniach przedstawiał fakty i oceny odnośnie przebiegu wypadku ze świadomością ich niezgodności z prawdą , w celu uniknięcia odpowiedzialności za skutki wypadku i obciążenia następstwami przedmiotowego zdarzenia powoda .

Takie działanie pozwanego nie mogło więc wyłączać bezprawności , a w konsekwencji odpowiedzialności pozwanego za skutki naruszenia dobra osobistego powoda .

Przypisując pozwanemu odpowiedzialność za naruszenie dobra osobistego , powód mógł więc dochodzić zadośćuczynienia pieniężnego ( art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 448 k.c. ) , a także naprawienia – na zasadach ogólnych – szkody majątkowej ( art. 24 § 2 k.c. ) .

Ustalona przez Sąd I instancji wysokość zadośćuczynienia pieniężnego jak i zakres naprawienia szkody majątkowej nie budzą zastrzeżeń Sądu II instancji .

Wskazane w rozważaniach powody zadecydowały więc , że orzeczono jak w sentencji na podstawie art. 385 k.p.c.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.