Piątek 15 grudnia 2017 Wydanie nr 3581
notice
Tytuł:
Sąd Apelacyjny w Katowicach z 2016-02-09
Data orzeczenia:
9 lutego 2016
Data publikacji:
13 października 2017
Data uprawomocnienia:
9 lutego 2016
Sygnatura:
III AUa 876/15
Sąd:
Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział:
III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Przewodniczący:
Jolanta Ansion
Sędziowie:
Krystyna Merker
Maria Pierzycka-Pająk
Protokolant:
Sebastian Adamczyk
Hasła tematyczne:
Emerytura
Podstawa prawna:
art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 17.12.1998 o emeryturach i rentach z FUS
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin
(Dz. U. z 1982 r. Nr 40, poz. 268)
Ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników
(Dz. U. z 1991 r. Nr 7, poz. 24)
Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 1971 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych
(Dz. U. z 1971 r. Nr 37, poz. 332)
Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych
(Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118)

Sygn. akt III AUa 876/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 lutego 2016 r.

Sąd Apelacyjny w Katowicach

Wydział III Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący

SSA Jolanta Ansion

Sędziowie

SSO del. Maria Pierzycka - Pająk (spr.)

SSA Krystyna Merker

Protokolant

Sebastian Adamczyk

po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2016 r. w Katowicach

sprawy z odwołania H. S. (H. S. )

przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R.

o prawo do emerytury

na skutek apelacji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R.

od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gliwicach Ośrodka Zamiejscowego w Rybniku

z dnia 11 lutego 2015 r. sygn. akt IX U 1023/14

1. oddala apelację,

2. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. na rzecz ubezpieczonego H. S. kwotę 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

/-/ SSO del. M.Pierzycka-Pająk /-/ SSA J.Ansion /-/ SSA K.Merker

Sędzia Przewodniczący Sędzia

Sygn. akt III AUa 876/15

UZASADNIENIE

Decyzją z dnia 18 kwietnia 2014r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R., odmówił ubezpieczonemu H. S. (S.) prawa do emerytury wobec nieudokumentowania wymaganych 25 lat ogólnego stażu pracy na podstawie art. 184 ustawy z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z FUS.

W odwołaniu od tej decyzji ubezpieczony domagając się jej zmiany i przyznania prawa do emerytury podnosił, że spełnia warunek 25 lat ogólnego stażu emerytalnego, gdyż do stażu tego należało doliczyć okres od 10.06.1972r. do 25.05.1974r., gdy pracował na gospodarstwie rolnym swojej matki.

Organ rentowy w odpowiedzi na powyższe odwołanie wniósł o jego oddalenie z przyczyn jak w zaskarżonej decyzji. Podniósł również, że gospodarstwo rolne matki ubezpieczonego miało powierzchnię jedynie 0,30 ha, po odliczeniu drogi i budynków taki obszar nie pozwala na uznanie nieruchomości za gospodarstwo rolne służące prowadzeniu działalności rolniczej w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej.

Wyrokiem z dnia 11 lutego 2015r. Sąd Okręgowy w Gliwicach Ośrodek Zamiejscowy w Rybniku zmienił zaskarżoną decyzję i przyznał ubezpieczonemu prawo do emerytury od daty złożenia wniosku. Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy poprzedził ustaleniem, że ubezpieczony urodzony (...), w dniu 7 marca 2014r. złożył wniosek o przyznanie prawa do emerytury z obniżonego wieku.

Rozpoznając ten wniosek organ rentowy uwzględnił ubezpieczonemu na prawo do emerytury na dzień 1.01.1999r. łącznie 23 lata, 8 miesięcy i 23 dni okresów składkowych i nieskładkowych, w tym 15 lat, 1 miesiąc i 14 dni pracy wykonywanej pod ziemią.

W oparciu o takie ustalenia organ rentowy wydał zaskarżoną decyzję pomijając w ogólnym stażu ubezpieczonego okres od 10 czerwca 1972r. do 25 maja 1974r. dotyczący wykonywania przez ubezpieczonego pracy na gospodarstwie rolnym jego matki.

Przeprowadzając postępowanie dowodowe odnośnie pracy odwołującego w w/w spornym okresie, Sąd przesłuchał świadków M. W., H. D.-V. i J. S. oraz odwołującego w charakterze strony, nadto przeprowadził dowody z dokumentów: opisu mapy nieruchomości objętej księgą wieczystą o numerze (...),wyciągu wykazu zmian gruntowych z 1963r., opisu i mapy nieruchomości objętej księgą wieczystą o numerze (...) i umowy darowizny z dnia 16 kwietnia 1964r. dokonanej przez K. M. (2) na rzecz M. W. i H. V. i na podstawie tych dowodów Sąd ustalił, że ubezpieczony w okresie od 10.06.1972r. do 25.05.1974r. pracował w gospodarstwie rolnym w B., należącym do jego matki M. W., w wymiarze co najmniej czterech godzin dziennie.

Powyższe ustalenie faktyczne Sąd Okręgowy wywiódł z następujących faktów:

K. M. (2), ojciec M. W., podzielił gospodarstwo rolne pomiędzy swoje dwie swoje córki: M. W. matkę ubezpieczonego i H. V.. Na części, która przypadła M. W. były zabudowania tj. znajdował się tam dom mieszkalny, budynek gospodarczy i obora. Z kolei H. V. dostała część gospodarstwa niezabudowanego, gdzie wybudowała dom mieszkalny.

Jak dalej ustalił Sąd M. W. prowadząc gospodarstwo rolne korzystała również z sąsiedniego gospodarstwa rolnego należącego do jej siostry H. V. (około 0,30 ha), które uprawiała, a nadto wydzierżawiała działkę od sąsiadki M. K. (9 arów), gdzie były sadzone buraki i ziemniaki. Ponadto dodatkowo wydzierżawiła łąki od Pana S. oraz łąki przy lotnisku. Wreszcie około 10 arów było także wydzierżawiane w celach uprawnych od sąsiada, którego działka przylegała bezpośrednio do gospodarstwa.

Na tych areałach rolnych M. W. w gospodarstwie uprawiała owies, żyto, ziemniaki i buraki. Hodowano nadto krowę, dwie świnie, króliki, gęsi, kury i kaczki. Na gospodarstwie był również koń, przy pomocy którego wykonywano wiele prac rolnych.

Ubezpieczony w spornym okresie był uczniem górniczej zasadniczej szkoły zawodowej. Szkoła była oddalona od miejsca jego zamieszkania o 2 kilometry. Do szkoły wychodził o 8:00 rano, a przychodził najpóźniej 14:30. W tym czasie matka ubezpieczonego pracowała jako sprzątaczka w pełnym wymiarze godzin na Kopalni ”J.” (tj.w latach 1968-1990), ojczym również był pracownikiem pracującym na pełnym etacie w Fabryce (...), a po pracy dorabiał jako stolarz. Z kolei starszy o rok brat ubezpieczonego był uczniem technikum, a siostra miała wówczas 13 lat. Z rodziną ubezpieczonego mieszkał również dziadek, który jednak w tym czasie był już schorowany.

Ubezpieczony przed wyjściem do szkoły od godzin wczesnorannych jak i po powrocie w godzinach wieczornych pracował przy obrządku zwierząt. Po zajęciach szkolnych wypasał krowę i zajmował się królikami. Nadto pracował w polu sadząc ziemniaki, buraki, wykonywał prace polowe - orał, bronował, pielił, plewił. Pracował przy uprawie zbóż, przy wykopkach, sianokosach oraz przy pracach związanych z suszeniem siana. Ponadto ubezpieczony czyścił zwierzęta gospodarskie.

W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd uznał, że ubezpieczony wykazał, iż w spornym okresie świadczył stałą pracę na gospodarstwie rolnym prowadzonym przez jego matkę M. W., w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie. Przechodząc do rozważań nad ustalonym stanem faktycznym Sąd I instancji przywołał treść art. 184 ust. 1 ustawy z dnia 17.12.1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i przypomniał, że ubezpieczonym urodzonym po dniu 31.12.1948r. przysługuje emerytura po osiągnięciu wieku przewidzianego w art. 32,33,39 i 40, jeżeli w dniu wejścia w życie ustawy (tj. na dzień 31.12.1998r.) osiągnęli:

- okres zatrudnienia w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze wymaganym w przepisach dotychczasowych do nabycia prawa do emerytury w wieku niższym niż 60 lat – dla kobiet i 65 lat – dla mężczyzn, oraz

- okres składkowy i nieskładkowy, o którym mowa w art. 27 (tj. 25 lat dla mężczyzn).

- nie przystąpili do otwartego funduszu emerytalnego (ust. 2 art. 184).

Nadto Sąd przypomniał, że zgodnie z treścią art. 39 ustawy emerytalnej ubezpieczonemu urodzonemu przed dniem 1 stycznia 1949r., spełniającemu warunek określony w art. 27 ust. 1 pkt 2 i niespełniającemu warunków wymaganych do uzyskania górniczej emerytury na podstawie art. 50a, który ma co najmniej 5 lat:

1.  pracy górniczej, o której mowa w art. 50c ust. 1, wykonywanej pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy, albo

2.  pracy górniczej, o której mowa w art. 50c ust. 1 pkt 4 i 5, wykonywanej stale i w pełnym wymiarze czasu pracy na odkrywce w kopalniach siarki i węgla brunatnego oraz w kopalniach otworowych siarki

- wiek emerytalny, o którym mowa w art. 27 ust. 2 i 3, obniża się o 6 miesięcy za każdy rok takiej pracy, nie więcej jednak niż o 15 lat.

Wreszcie Sąd wskazał na treść art. 10 ust. 1 ustawy emerytalnej i stwierdził, że przy ustalaniu prawa do emerytury oraz przy obliczaniu jej wysokości uwzględnia się również następujące okresy, traktując je jak okresy składkowe:

1.  okresy ubezpieczenia społecznego rolników, za które opłacono przewidziane w odrębnych przepisach składki,

2.  przypadające przed dniem 1 lipca 1977r. okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego po ukończeniu 16 roku życia,

3.  przypadające przed dniem 1 stycznia 1983r. okresy pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia,

- jeżeli okresy składkowe i nieskładkowe, ustalone na zasadach określonych w art. 5-7, są krótsze od okresu wymaganego do przyznania emerytury, w zakresie niezbędnym do uzupełnienia tego okresu.

Jak zauważał Sąd I instancji niesporne między stronami pozostawało, iż ubezpieczony wykazał 15 lat, 1 miesiąc i 14 dni pracy wykonywanej pod ziemią, co uprawniało go zgodnie z art. 39 ustawy emerytalnej do obniżenia powszechnego wieku emerytalnego (65 lat) do wieku 57 lat i 6 miesięcy.

Kwestii spornej Sąd Okręgowy upatrywał w rozstrzygnięciu zagadnienia, czy odwołującemu można zaliczyć do stażu pracy okres pracy w gospodarstwie rolnym matki, po uwzględnieniu którego łącznie z okresem dotychczas uznanym przez organ rentowy wykazałby 25 lat ogólnego stażu pracy.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że oceniając zeznania świadków i wyjaśnienia odwołującego miał na uwadze bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego, zgodnie z którym o uwzględnieniu przy ustalaniu prawa do świadczeń emerytalno-rentowych okresów pracy w gospodarstwie rolnym sprzed objęcia rolników obowiązkiem opłacania składki na rolnicze ubezpieczenie społeczne domowników (tj. przed dniem 1 stycznia 1983r.) decyduje wykonywanie czynności rolniczych, które powinno odbywać się w wymiarze nie niższym niż połowa ustawowego czasu pracy, tj. minimum 4 godziny dziennie. Jak argumentował Sąd Okręgowy, takie poglądy Sąd Najwyższy wyraził m.in. w wyroku: z dnia 28 lutego 1997r., II UKN 96/96, OSNAPiUS 1997, nr 23, poz. 473; z dnia 13 stycznia 1998r., II UKN 433/97, OSNAPiUS 1998, nr 22, poz. 668; z dnia 13 listopada 1998r., II UKN 299/98, OSNAPiUS 1999, nr 24, poz. 799.

Przenosząc te ogólne rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd I instancji stwierdził, że jak wykazało postępowanie dowodowe, ubezpieczony pracował w gospodarstwie rolnym należącym do matki M. W. we wnioskowanym okresie od 10.06.1972r. do 25.05.1974r. w wymiarze co najmniej czterech godzin dziennie, co uzasadnia, w świetle wyżej powołanego orzecznictwa, zaliczenie mu tegoż okresu do ogólnego stażu pracy.

Podstawą takich ustaleń Sąd uczynił zeznania świadków M. W., H. V. i J. S., którym przypisał walor wiarygodności z uwagi na fakt, że były one rzeczowe, logiczne, wzajemnie się uzupełniające i mające pokrycie w zebranym w sprawie materiale dowodowym.

W szczególności Sąd podkreślał, że ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, iż ubezpieczony był osobą, która spośród całej rodziny, zasadniczo najwięcej czasu poświęcał na pracę w gospodarstwie rolnym w spornym okresie w sytuacji, gdy matka i ojczym zajmowali się pracą zawodową, a starszy brat był bardziej skupiony na nauce, którą potem kontynuował w technikum. Jednocześnie Sąd stwierdzał, że ubezpieczony wykonywał prace polowe na obszarze, który nie tylko obejmował gospodarstwo rolne matki tj. 0,30 ha, ale również gospodarstwo należące do siostry matki, jak i inne dzierżawione działki pod uprawę i łąki.

Również nauka ubezpieczonego w pobliskiej szkole zawodowej w ocenie Sądu nie przeszkadzała w pracy w przedmiotowym gospodarstwie rolnym, skoro szkoła ta była oddalona tylko o 2 km od miejsca położenia tego gospodarstwa.

Podsumowując Sąd I instancji uznał, że okres pracy ubezpieczonego na gospodarstwie rolnym jego matki w okresie spornym winien być mu zaliczony do stażu pracy stosownie do art. 10 ust. 1 pkt ustawy emerytalnej, co w konsekwencji skutkuje wykazaniem przez niego wymaganego prawem 25-letniego stażu pracy.

Mając powyższe na uwadze Sąd z mocy art. 477 14 § 2 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję przyznając ubezpieczonemu prawo do emerytury począwszy od daty złożenia wniosku.

Apelację od tego wyroku wywiódł organ rentowy zarzucając:

naruszenie przepisów prawa procesowego:

- art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego a przez to dowolną i błędną jego ocenę prowadzącą do przyjęcia, iż ubezpieczony spełnia warunki do nabycia świadczenia emerytalnego

naruszenie prawa materialnego:

- art. 184 w związku z art. 10 ust. l pkt 3 ustawy z 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zaistniały podstawy do uwzględnienia okresów pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od 1 czerwca 1972r. do 25 maja 1974r. prowadzące w konsekwencji do przyjęcia, że ubezpieczony legitymuje się wymaganym 25 -letnim okresem składkowym i nieskładkowym

Podnosząc te zarzuty apelujący wnosił o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie odwołania, ewentualnie o uchylenie orzeczenia Sądu I instancji i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania.

W uzasadnieniu apelacji organ rentowy podkreślał, że podstawę ustaleń Sądu mających potwierdzać pracę ubezpieczonego w gospodarstwie rolnym stanowią zeznania świadków. Taki dowód ze względu na fakt, że dotyczy on okresu odległego w czasie, powinien być oceniany zdaniem apelującego przez Sąd bardzo ostrożnie przy uwzględnieniu reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. Natomiast Sąd przyjmując, że ubezpieczony wykonywał prace na gospodarstwie rolnym matki, pominął, że obszar tego gospodarstwa wraz z zabudowaniami wynosił 0,30 ha, co nie pozwala na uznanie takiej nieruchomości za gospodarstwo rolne. Wprawdzie jak ustalił Sąd, praca miała być wykonywana także na innych nieruchomościach „wydzierżawianych”, jednak Sąd nie ustalił jakie konkretnie to były nieruchomości oraz na jakiej podstawie i w jakim okresie dzierżawione na potrzeby gospodarstwa rolnego należącego do matki ubezpieczonego.

Ponadto apelujący podkreślał, że Sąd pominął również okoliczność, że skoro rozmiar gospodarstwa i zakres wykonywanej w nim działalności rolniczej umożliwiało rodzicom ubezpieczonego wykonywanie pracy zawodowej i zajęć dodatkowych, to trudno przyjąć, że na ubezpieczonym spoczywały obowiązki związane z wykonywaniem pracy w gospodarstwie w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie.

Wreszcie skarżący organ rentowy dodawał, że zdaniem Sądu nauka nie przeszkadzała ubezpieczonemu w pracy w gospodarstwie rolnym, jednak zdaniem apelującego nie można pominąć, iż w przypadku nauki w systemie dziennym dyspozycyjność osoby pracującej w gospodarstwie jest istotnie ograniczona wobec przygotowywania się do zajęć szkolnych lub poświęcania czasu na naukę także po powrocie ze szkoły, a tym samym czynności świadczone przez takiego ucznia w gospodarstwie nie mają charakteru pracy stałej mając jedynie walor pomocy zwyczajowo wymaganej przez rodziców od dziecka po powrocie ze szkoły. Wskazując na powyższe okoliczności apelujący stanął na stanowisku, że zgromadzony materiał nie daje podstaw do ustalenia wykonywania przez ubezpieczonego pracy w gospodarstwie rolnym podlegającej zaliczeniu zgodnie z art. 10 ust. l pkt 3 ustawy emerytalnej, a w konsekwencji o legitymowaniu się przez ubezpieczonego co najmniej 25-letnim ogólnym stażem pracy.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja organu rentowego nie zasługuje na uwzględnienie.

W ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd I instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zaś w swoich ustaleniach i wnioskach nie wykroczył poza ramy swobodnej oceny wiarygodności i mocy dowodów wynikające z przepisu art. 233 § 1 k.p.c., nie popełnił też błędów w rozumowaniu w zakresie zarówno ustalonych faktów, jak też ich oceny prawnej, albowiem prawidłowo zinterpretował i zastosował odpowiednie przepisy prawa. W konsekwencji Sąd odwoławczy oceniając jako prawidłowe ustalenia faktyczne i rozważania prawne dokonane przez Sąd I instancji, uznał je za własne, co oznacza, że zbędnym jest ich szczegółowe powtarzanie w niniejszym uzasadnieniu (por. wyrok SN z 12 stycznia 1999r. I PKN 21/98, OSNAP 2000/4/143, wyrok SN z 5 listopada 1998r., I PKN 339/98, OSNAPiUS 1999/24/776).

W rozpoznawanej sprawie ubezpieczony wystąpił o przyznanie mu prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym z tytułu wykonywania wymienionej w art. 39 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (zwanej dalej ustawą emerytalną) pracy górniczej. Niespornym między stronami pozostawał staż pracy górniczej w wymiarze 15 lat, 1 miesiąca i 14 dni, który bezsprzecznie powodował obniżenie wieku emerytalnego ubezpieczonego do 57 lat i 6 miesięcy. W dacie zgłoszenia wniosku inicjującego niniejsze postępowanie ubezpieczony urodzony (...) bezsprzecznie uzyskał już w/w obniżony wiek emerytalny. Spośród warunków przewidzianych w art. 184 ust. 1 i 2 w związku z art. 39 ustawy emerytalnej spornym pozostawało jedynie legitymowanie się przez odwołującego okresem składkowym i nieskładkowym w wymiarze co najmniej 25 lat. Organ rentowy ustalił ten w/w staż ubezpieczonego na pułapie 23 lat, 8 miesięcy i 23 dni.

Tym samym, jak słusznie przyjął Sąd Okręgowy, rozstrzygnięcia wymagało jedynie, czy stosownie do treści art. 10 ust. 1 pkt 3 powołanej ustawy, przy ustalaniu prawa do emerytury H. S. uwzględnieniu podlega również, traktowany jako okres składkowy, okres jego pracy w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez jego matkę M. W. od 10 czerwca 1972r. do 25 maja 1974r.

W powyższym zakresie przypomnieć należy, iż powyższy przepis nie jest wyraźnie adresowany do osób objętych ubezpieczeniem społecznym z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym (domowników) ani do osób zatrudnionych w gospodarstwie rolnym na podstawie umowy o pracę (pracowników); reguluje kwestie stażu emerytalnego wymaganego od innych ubezpieczonych niż rolnicy, w którym okres pracy w gospodarstwie rolnym jest okresem zaliczanym wprost, niezależnie od uregulowań z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, i traktowanym jak okres składkowy. Implikuje to stwierdzenie niedopuszczalności stosowania (przez analogię) wobec osoby, o której mowa w art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, kryteriów objęcia ubezpieczeniem domowników rolnika na podstawie art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jednolity: Dz. U. z 2013r., poz. 1403 ze zm.) oraz art. 2 pkt 2 poprzedzającej ją ustawy z dnia 14 grudnia 1982r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (tekst jednolity: Dz. U. z 1989r., nr 24, poz. 133 ze zm.). W szczególności chodzi o warunek pozostawania we wspólnocie gospodarczej z rolnikiem i stałości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym. Analogiczny pogląd został wyrażony przez Sąd Najwyższy także w wyroku z dnia 6 stycznia 2010r. (I UK 246/09, LEX nr 577822). Wypada dodać, że niedopuszczalność stosowania w stosunku do osoby, o której mowa w art. 10 ust 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, kryteriów objęcia ubezpieczeniem domowników rolnika oznacza również, że praca takiej osoby, nie musi stanowić jej głównego źródła utrzymania.

Jednocześnie wyłączenie przesłanek ubezpieczenia rolniczego pociąga jednak za sobą konieczność zajęcia, na gruncie systemu ubezpieczenia społecznego obowiązującego od dnia 1 stycznia 1999r., stanowiska wobec zagadnienia, czy pracy w gospodarstwie rolnym, o której mowa w art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, stawiane są jakiekolwiek inne warunki. Rodzi się tu niejasność wynikająca z tego, że powołany przepis - zresztą tak, jak poprzednie dotyczące tej kwestii - nie wyznacza rozmiaru świadczonej pracy, podczas gdy art. 6 ust. 2 pkt 1 powyższej ustawy o emeryturach i rentach do uwzględnienia okresów pracy przed dniem 15 listopada 1991r. wymaga, aby praca wykonywana była w wymiarze co najmniej połowy pełnego wymiaru czasu pracy.

Wątpliwość ta została wszakże usunięta licznymi orzeczeniami Sądu Najwyższego zapadłymi w poprzednim stanie prawnym, w których jako przesłankę zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia, a przed objęciem ubezpieczeniem społecznym, przyjęto ten właśnie wymiar pracy - nie krótszy niż 4 godziny dziennie (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 28 lutego 1997r., II UKN 96/96, OSNAPiUS 1997 nr 23, poz. 473; z dnia 7 listopada 1997r., II UKN 318/97, OSNAPiUS 1998 nr 16, poz. 491; z dnia 13 listopada 1998r., II UKN 299/98, OSNAPiUS 1999 nr 24, poz. 799; z dnia 9 listopada 1999r., II UKN 190/99, OSNAPiUS 2001 nr 4, poz. 122, czy wyrok z dnia 10 maja 2000r., II UKN 535/99, niepublikowany).

W konsekwencji, przedstawiony stan prawny i poglądy Sądu Najwyższego zawarte w orzeczeniach, które bez wątpienia zachowały aktualność, co do oceny zaliczalności pracy w gospodarstwie rolnym do stażu emerytalnego, prowadzą do konkluzji, że jeżeli praca w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia świadczona była przed dniem 1 stycznia 1983r. w wymiarze przekraczającym połowę pełnego wymiaru czasu pracy, to przy ustalaniu prawa do emerytury uwzględnia się ten okres, także gdy przypadał on w czasie wakacji szkolnych (art. 10 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 6 ust. 2 lit. A ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych), co oznacza również, iż żadnego znaczenia dla uwzględnienia okresu pracy w gospodarstwie rolnym nie ma wykonywanie pracy stałej czy tylko sezonowej np. w czasie wakacji.

Akceptując nadto, co do zasady stanowisko, do którego odwołuje się apelujący, że odbywanie nauki w szkole średniej w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania może uniemożliwiać pracę w gospodarstwie rolnym w rozmiarze pozwalającym na zaliczenie tej pracy do okresu zatrudnienia (stażu emerytalnego), Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, iż nie należy tej zasady traktować w sposób dogmatyczny, gdyż każdy stan faktyczny wymaga odrębnego rozważenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2014r., III UK 180/13, LEX nr 1483963).

Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy, w której odległość pomiędzy miejscem zamieszkania ubezpieczonego, a szkołą wynosiła jedynie około 2 kilometrów, a czas dojazdu zajmował mu zaledwie około 20 minut, wbrew twierdzeniom skarżącego organu rentowego całkowicie uzasadnionym jest założenie, że H. S. istotnie mógł bez szkody dla efektów odbywanej wówczas nauki w szkole zawodowej wykonywać na tyle znaczącą część obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego przez jego matkę (również w sensie czasowego zaangażowania w realizację tych obowiązków), iż jego pracy nie można uznać za dorywczą, czy też doraźną pomoc świadczoną zwyczajowo przez dzieci zamieszkujące na terenach wiejskich.

Jak wynika bowiem z wyjaśnień ubezpieczonego, znajdujących zresztą potwierdzenie w zeznaniach świadków M. W., H. V. i J. S. w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie zajmował się on wszelkimi typowymi pracami wykonywanymi w gospodarstwie rolnym.

Uwzględniając dodatkowo fakt, iż jego ojczym pracował zawodowo poza rolnictwem, zaś gospodarstwem zajmowała się w większości matka, która zresztą również popołudniami pracowała jako sprzątaczka, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w pełni zasadnym jest przyjęcie, iż praca w gospodarstwie rolnym matki świadczona przez skarżącego w okresie od 10 czerwca 1972r. do 25 maja 1974 r., pozwala na jej uwzględnienie - przy ustalaniu prawa do emerytury, o której mowa w art. 189 w zw. z art. 39 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - jako okresu składkowego, co w konsekwencji prowadzi do wniosku, iż legitymuje się on okresem składkowym (uzupełnionym o okres pracy w gospodarstwie rolnym) do dnia 1.01.1999r. wynoszącym ogółem 25 lat, zatem uprawniającym do przedmiotowego świadczenia.

Również podnoszony przez skarżącego fakt, iż rodzice ubezpieczonego łączyli prowadzenie gospodarstwa rolnego z pracą zarobkową nie może podważać ustalenia faktycznego co do wykonywania przez odwołującego pracy w gospodarstwie rolnym w wymiarze co najmniej 4 godzin dziennie. Należy bowiem uwzględnić, że matka ubezpieczonego pracując jako sprzątaczka wykonywała tą swoją pracę w godzinach popołudniowych, wobec czego przy stałej pomocy ubezpieczonego, a także dorywczej drugiego syna J. S. i jej męża, była w stanie prowadzić także działalność rolniczą. Taka sytuacja w latach spornych w warunkach wiejskich zwłaszcza na wsiach położonych w pobliżu aglomeracji przemysłowych nie była wyjątkową, zwłaszcza gdy uwzględni się, że zakład pracy, w którym matka ubezpieczonego świadczyła pracę znajdował się w niedalekiej odległości od położenia gospodarstwa rolnego (tj. około 2 km), gdyż była to Kopalnia (...), przy której mieściła się również (...) Szkoła (...), do której uczęszczał ubezpieczony. Z zeznań świadków wyraźnie wynikał rodzaj upraw stosowanych na gospodarstwie rolnym prowadzonym przez matkę ubezpieczonego jak i ilość hodowanego inwentarza gospodarczego. Również fakt utrzymywania na tym gospodarstwie konia wykorzystywanego do prac polowych na potrzeby tego gospodarstwa, pośrednio świadczył o zakresie prac w tym gospodarstwie rolnym wykonywanych. Wreszcie wbrew zarzutom apelującego także areał gospodarstwa przy którym pracował ubezpieczony był wystarczający obszarowo, aby uznać go w okresie rozpoznawanym za gospodarstwo rolne. Mianowicie jak wynika ze zgodnych zeznań świadków oraz wyjaśnień ubezpieczonego, gospodarstwo to do czerwca 1963r. stanowiło własność dziadka ubezpieczonego K. M. (2), przy czym obejmowało obszar 0,83.98 ha, z czego rola mieściła się w obszarze 0,77.57 ha. Aktem notarialnym z dnia 16.06.1963r. w/w darował tą nieruchomość swoim córkom – tj. M. W. (matce ubezpieczonego) i H. V.. Matka ubezpieczonego otrzymała wówczas nieruchomość o powierzchni 0,42.34 ha w tym rola obejmowała 0,37.34ha, a H. V. o powierzchni 0,40.23 ha z czego areał rolny obejmował powierzchnię 0,35.23 ha. Mimo formalnego podziału tej nieruchomości gospodarstwo rolne - tj. grunt rolny stanowił nadal niepodzielną całość, gdyż druga z córek H. V. nigdy nie uprawiała tych gruntów rolnych, a jedynie na podwórzu obejmującym powierzchnię 5 arów wybudowała budynek mieszkalny. To na matkę ubezpieczonego przeszedł na własność też dom rodzinny i budynek gospodarczy (chlew). Tak więc gospodarstwo rolne, które prowadziła matka ubezpieczonego obejmowało faktycznie grunty rolne o powierzchni 0,72.57 ha. Była to powierzchnia wystarczająca, aby uznać, że zgodnie z obowiązującymi w okresie spornym przepisami nieruchomość ta odpowiadała definicji gospodarstwa rolnego (por. § 1 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 1971r. zmieniające rozporządzenie w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 37, poz. 332). Powyższe fakty płyną wprost z treści dokumentów, których potwierdzone kserokopie złożył do akt sprawy pełnomocnik ubezpieczonego przy piśmie z dnia 31.12.2014r. (k. 42-53 a.s.). Ponadto matka ubezpieczonego prowadząc to gospodarstwo rolne dzierżawiła także łąki od Pana S., których powierzchnia wynosiła niecałe 0,50 ha oraz przylegające bezpośrednio do jej gruntów rolnych działkę o powierzchni 9 arów od sąsiadki M. K., gdzie uprawiano buraki i ziemniaki. Tak zorganizowane gospodarstwo rolne przy uwzględnieniu rodzaju upraw na nim prowadzonych (żyto, owies, ziemniaki, buraki, zbiór siana) oraz hodowanych zwierząt przy uwzględnieniu, że nie było ono zmechanizowane wymagało niewątpliwie stałej pracy matki ubezpieczonego i samego ubezpieczonego jak i pomocy dorywczej pozostałych członków rodziny (ojczyma i starszego uczącego się w szkole średniej brata).

W świetle powyższych okoliczności Sąd I instancji słusznie uznał, że ubezpieczony wykazał, iż w okresie od 10 czerwca 1972r. do 25 maja 1974r. wykonywał na tyle znaczącą część obowiązków związanych z pracą na gospodarstwie rolnym jego matki, iż zajmowały one mu dziennie co najmniej 4 godziny.

Reasumując Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu I instancji, iż praca świadczona przez ubezpieczonego na gospodarstwie rolnym od 10 czerwca 1972r. do 25 maja 1974r. czyni w pełni zasadnym przyjęcie możliwości uwzględnienia jej - przy ustalaniu prawa do wnioskowanej emerytury jako okresu składkowego (uzupełniającego - art. 10 ust. 1 pkt 3 ustawy emerytalnej).

Kierując się powyższymi okolicznościami, Sąd odwoławczy uznał, iż apelacja organu rentowego jako bezzasadna nie zasługuje na uwzględnienie i orzekł o jej oddaleniu na mocy art. 385 k.p.c..

O kosztach rozstrzygnięto po myśli art. 98 k.p.c.

/-/ SSO del. M.Pierzycka-Pająk /-/ SSA J.Ansion /-/ SSA K.Merker

Sędzia Przewodniczący Sędzia

ek

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.