Czwartek 13 grudnia 2018 Wydanie nr 3944
notice
Tytuł:
Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku z 2016-04-29
Data orzeczenia:
29 kwietnia 2016
Data publikacji:
12 października 2018
Sygnatura:
II K 1294/14
Sąd:
Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku
Wydział:
II Wydział Karny
Przewodniczący:
Andrzej Wojtaszko
Protokolant:
Artur Pokojski
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
(Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152)
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
(Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
(Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego
(Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555)

Sygn. akt II K 1294/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 29 kwietnia 2016 roku

Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe w Gdańsku w Wydziale II Karnym w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SR Andrzej Wojtaszko

Protokolant : Artur Pokojski

przy udziale prokuratora Doroty Kosztyła

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 24 lutego, 10 listopada 2015 roku, 5 lutego i 21 kwietnia 2016 roku sprawy z oskarżenia Prokuratury Rejonowej G.-Ś. w G. przeciwko:

J. J. synowi R. i I. z domu Rudzka, urodzonemu w dniu (...) w G.

oskarżonemu o to, że :

w dniu 06 czerwca 2013 roku w G. przy ul. (...) dokonał uszkodzenia pojazdu marki B. (...) o nr rej. (...), poprzez zarysowanie lewego tylnego błotnika gdzie wartość start wyniosła 615 zł, czym działał na szkodę L. K.

to jest o czyn z art. 288§1 k.k.

0.0.0.0.I.oskarżonego J. J. uznaje za winnego popełnienia czynu zarzucanego oskarżeniem kwalifikowanego jako występek z art. 288§1 k.k. i za to przy zastosowaniu art. 37a k.k. na podstawie art. 288§1 k.k. w zw. z art 34 §1, 1a pkt 1 k.k. w zw. z art. 35 § 1 kk skazuje go na karę 4 (czterech) miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny, wskazanej przez Sąd w wymiarze 20 (dwudziestu) godzin w stosunku miesięcznym;

0.0.0.0.II.na podstawie art. 627 k.p.k. oraz § 14 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1 i ust. 7, §16 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w związku z §21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie zasądza od oskarżonego J. J. na rzecz L. K. kwotę 756 (siedemset pięćdziesiąt sześć) złotych tytułem zwrotu poniesionych wydatków;

0.0.0.0.III.na podstawie art. 626§1 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt 2 w zw. z ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. Z 1983r. nr 49, poz. 223 z późń. zm.) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 70 (słownie: siedemdziesiąt) złotych tytułem wydatków postępowania oraz opłatę w wysokości 120 (słownie: sto dwadzieścia) złotych;

Sygn. akt II K 1294/14

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

J. J. jest właścicielem lokalu mieszkalnego położonego przy ul. (...) w G.. Bezpośrednio pod mieszkaniem mężczyzny znajduje się lokal o nr (...) zamieszkany przez M. P., która jest bardzo często odwiedzana przez swojego ojca L. K.. J. J. od chwili nabycia swojego lokalu prowadzi w nim stopniowy, rozłożony w czasie z przyczyn finansowych, remont. Dokonywane systematycznie prace remontowe i spowodowany tym hałas, oraz wynikające z braku wykończenia mieszkania, nasilenie przenikania dźwięków, przeszkadzały i powodowały niezadowolenie u M. P. i L. K., którzy zwracali J. J. uwagę na zaistniały problem oraz składali skargi do zarządcy budynku – (...) Spółdzielni Mieszkaniowej.

W dniu 31 maja 2009 roku w godzinach nocnych, na skutek zgłoszenia M. P. o zakłócaniu ciszy nocnej, funkcjonariusze Policji dokonali interwencji w lokalu przy ul. (...) w G., zakończonej pouczeniem.

Na tle całokształtu sytuacji, powstał pomiędzy J. J. a M. P. i L. K. „cichy” konflikt sąsiedzki.

Dowód: zeznania świadka L. K. k. 2-4, 12-14, 147, 416-420, 424; zeznania świadka M. P. k. 134-135, 203-205, 208, 427-429; informacja z Policji k. 359, 360, 435; pismo (...) z dnia 3.04.2015r. k. 414; częściowo wyjaśnienia oskarżonego J. J. k. 237-241, 342-344, 420-421.

L. K. jest właścicielem samochodu marki B. (...) o nr rejestracyjnym (...), koloru szarego rok produkcji 2008. W okresie Wielkanocy 2011 roku oraz w styczniu 2013 roku pojazd L. K., zaparkowany w okolicy kościoła Św. B. w G., położonego niedaleko ul. (...), został zarysowany przez nieustaloną osobę. Z uwagi na istniejący konflikt L. K. podejrzewał, iż to J. J. mógł dokonać uszkodzeń w jego samochodzie.

Dowód: zeznania świadka L. K. k. 2-4, 12-14, 147, 416-420, 424; zeznania świadka M. P. k. 134-135, 203-205, 208, 427-429; protokół oględzin k. 8; dokumentacja fotograficzna k. 157-160; pismo (...) W. wraz z dokumentacją szkody k. 438, 443-452.

W dniu 6 czerwca 2013 roku około godziny 7:00 L. K. przyjechał swoim samochodem do miejsca zamieszkania swojej córki M. P.. Pojazd zaparkował od strony podwórka, w uliczce między budynkami położonymi przy ul. (...) o nr 2 i 4. Wchodząc do klatki schodowej od podwórka, spotkał wchodzącego drugim wejściem, prowadzącym od strony ulicy, J. J.. L. K. poszedł do mieszkania M. P., a J. J. do swojego. L. K. będąc w mieszkaniu M. P. po krótkiej chwili usłyszał, że ktoś schodzi klatką schodową, wobec czego popatrzył przez wizjer i zobaczył idącego ze śmieciami J. J.. Mając swoje podejrzenia co do jego osoby, postanowił wraz z córką obserwować mężczyznę przez okno. Tymczasem J. J. wyszedł z budynku, mając w jednej ręce worek ze śmieciami a w drugiej pęk kluczy, i skierował się do śmietnika, gdzie wyrzucił śmieci. Następnie J. J. obszedł dookoła ciąg garaży i budynków i znalazł się w uliczce na której zaparkowany był samochód L. K.. Kiedy L. K. zobaczył, iż J. J. wyrzuciwszy śmieci, nie wraca do mieszkania - ale kieruje się w stronę, gdzie zaparkowany został pojazd stanowiący jego własność – zaniepokojony jego zachowaniem, szybko wybiegł z mieszkania na zewnątrz budynku, i w celu obserwacji ustawił się za ciągiem garaży, tak aby nadchodzący mężczyzna go nie widział. M. P. pozostała przy oknie dalej obserwując z tego miejsca rozwój wydarzeń.

J. J. idąc uliczką przy której stał samochodu marki B. (...) o nr rejestracyjnym (...), minął pojazd, poruszając się od jego tyłu ku jego przodowi. Przechodząc koło samochodu J. J. otarł się swoim prawym bokiem o bok samochodu, tak, aby nie było widać, iż trzyma w prawym ręku klucz lub podobny przedmiot którym rysuje karoserię na wysokości lewego tylnego błotnika. Widząc co się dzieje L. K. wyszedł z ukrycia, podbiegł do pojazdu i krzyknął do J. J. „co robisz człowieku”. J. J. nie reagując na słowa L. K. oddalił się z miejsca zdarzenia, jednocześnie mijając stojącego nieopodal K. R., spacerującego z psem. L. K. zwrócił się wtedy do K. R. i pokazał dokonane na samochodzie uszkodzenia.

Wartość strat z powodu powstałych na skutek zarysowania uszkodzeń – około 20 cm rysy na błotniku pojazdu, na wysokości ok. 1 metra - wyniosła 615 złotych.

Dowód: zeznania świadka L. K. k. 2-4, 12-14, 147, 416-420, 424; zeznania świadka K. R. k. 18-19, 26-27, 421-423; zeznania świadka M. P. k. 134-135, 203-205, 208, 427-429; częściowo zeznania świadka M. D. k. 24-25, 215-216, 465-466; protokół oględzin k. 8; kosztorysy k. 15-16; dokumentacja fotograficzna k. 157-160; protokół oględzin płyty CD k. 250; pismo (...) z dnia 3.04.2015r. k. 368; płyty CD 244, 348, 377; zdjęcia k. 378-379; protokół eksperymentu procesowego k. 369-374; pismo (...) W. wraz z dokumentacją szkody k. 438, 443-452. częściowo wyjaśnienia oskarżonego J. J. k. 237-241, 342-344, 420-421.

Po zdarzeniu J. J. wrócił do budynku, w którym znajdowało się jego mieszkanie i w klatce ponownie spotkał się z L. K.. Następnie J. J. udał się do miejsca swojej pracy, mieszczącej się przy ul. (...) w G., gdzie zjawił się ok. godziny 8:26. Natomiast L. K. udał się na Komisariat policji w G. by złożyć zawiadomienie o przestępstwie uszkodzenia rzeczy.

Dowód: zeznania świadka G. K. k. 470-471; protokół oględzin płyty CD k. 250; płyty CD 244, 348; odtworzenie nagrań k. 466, częściowo wyjaśnienia oskarżonego J. J. k. 237-241, 342-344, 420-421,notatka k.1, protokół przyjęcia zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa k.2;

Przesłuchany w charakterze podejrzanego J. J. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Oskarżony wyjaśnił, iż jest właścicielem lokalu przy ul. (...) w G., pod którym znajduje się lokal nr (...), w którym zamieszkuje znana mu z widzenia kobieta z dziećmi i sporadycznie mężczyzna. Lokal nr (...) jest odwiedzany przez L. K., którego oskarżony nie zna osobiście, ale widział go kilka razy. Wskazał, iż nie wie jakiego samochodu L. K. jest właścicielem. Oskarżony wyjaśnił, iż w swoim mieszkaniu przez długi okres czasu prowadził prace remontowe, które trwają właściwie do dnia obecnego, co związane jest z brakiem środków finansowych. Remont ten wiązał się z hałasem, ale prace wykonywał o dozwolonych porach, a także wywieszał stosowne informacje w tym zakresie na klatce, nie miał też uwag i kłopotów ze strony sąsiadów. Jedynie L. K. się skarżył i zgłosił sprawę do administracji, na skutek czego przeprowadzona została kontrola, która nie wykazała nieprawidłowości. Natomiast w maju/czerwcu 2013 roku kiedy L. K. wymieniał ściankę w swojej piwnicy, w przejściu wisiały niezabezpieczone przewody, mogące zagrażać innym, co oskarżony zgłosił administracji. Do 6 czerwca 2013 roku rozmawiał z L. K. tylko raz, kiedy kupił mieszkanie, ale nie było między nimi konfliktu. Wyjaśnił, iż dnia 5/6 czerwca 2013 roku nocował u swoich rodziców w S., gdyż nocował tam przez cały czerwiec, jego ojciec źle się czuł i musiał za niego opiekować się D. K.. W dniu 6 czerwca 2013 roku po obudzeniu, poszedł z D. K. na spacer ich stałą trasą naokoło budynków przy ul. (...) w S., widziało go wtedy kilku mieszkańców tych bloków. Następnie ok. 8:00 udał się z mieszkania do pracy przy ul. (...) w G., co potwierdza jego ojciec. W pracy był ok. 8:25, co potwierdza załączony monitoring, na którym widać jak wchodzi wtedy do budynku. W tym dniu nie był z rana na ul. (...) w G.. Tego samego dnia L. K. dzwonił do jego ojca i oczerniał oskarżonego, co tak zdenerwowało jego ojca, że oskarżony musiał go zawieźć do szpitala. Oskarżony nie był jednak świadkiem tej rozmowy. Wskazał, iż wobec wezwania do stawiennictwa na Policji, stawił się na komisariacie, gdzie został przesłuchany oraz brał udział w okazaniu jako osoba okazywana. Według oskarżonego został w trakcie okazania celowo ustawiony w taki sposób, aby zostać wskazanym jako sprawca, oraz żeby Policja mogła sobie poprawić statystyki. Funkcjonariusze mieli być zaś do niego negatywnie nastawieni, gdyż L. K. przedstawił go w jak najgorszym świetle. Podniósł również, iż w trakcie uroczystości I komunii świętej córki jego konkubiny, na której to mszy obecny był L. K., robione były zdjęcia i kręcono filmy video, wobec czego L. K. może posiadać film z jego wizerunkiem, który mógł pokazać świadkowi będącemu na okazaniu. Oskarżony wyjaśnił, iż jego samochody, kiedy parkował na ul. (...) także były kilkukrotnie uszkadzane, w jednym wypadku prowadzone było postępowanie, w toku którego wykryto sprawcę. Zdaniem oskarżonego sprawca czynu na jego szkodę może też posiadać wiedzę co do uszkodzenia pojazdu L. K.. Na tej ulicy dochodziło również do uszkodzeń innych pojazdów, oraz innych przestępstw, w tym ataku na osobę oskarżonego. Oskarżony wyjaśnił, iż L. K. wskazał go jako sprawcę uszkodzenia pojazdu z zemsty za hałasy oraz głoszenie do administracji dotyczące przewodów. Wskazał, iż w piwnicy L. K. instalacja elektryczna nie została wykonana prawidłowo i może być przez nią kradziony prąd. Oskarżony zaprzeczył, aby uszkodził pojazd L. K. oraz aby kiedykolwiek popełnił przestępstwo. Opisał siebie jako prawego obywatela. Zakwestionował także wartość uszkodzeń pojazdu L. K., sugerując, iż może to stanowić próbę wyłudzenia odszkodowania.

Przesłuchany w toku rozprawy oskarżony J. J. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i podtrzymał uprzednio złożone wyjaśnienia. Podniósł, iż z odpowiedzi administratora będącej w aktach, wynika, że nikt się na niego nie skarżył na osiedlu. Przesłuchani w sprawie sąsiedzi powiedzieli, że jest spokój na osiedlu i on nikomu nie zawadza. Według oskarżonego córka pokrzywdzonego nie mogła widzieć zdarzenia, ponieważ w miejscu gdzie samochód stał, są garaże i gęste drzewa. Wskazał, iż ma na potwierdzenie zdjęcia zrobione ze swojego mieszkania, z okna mieszkania córki pokrzywdzonego zdjęć nie wykonał. Zakwestionował również, aby córka pokrzywdzonego widziała, jak wyrzuca śmieci, bo śmietnik do którego on mam wyrzucić śmieci, znajduje się w innym miejscu oraz zasłaniają go drzewa a przecież nie wyrzuca się śmieci nie do swojego śmietnika. W odniesieniu do swoich uprzednich wyjaśnień wskazał, iż dobrze pamiętał wyjaśniając co robił 6 czerwca 2013 roku, jednocześnie odniósł się do swoich zeznań składanych w charakterze świadka. Wyjaśnił, iż sklep jest na (...), w budynku Centrum (...), gdzie poprosiłem o dostęp do monitoringu, który został mu udzielony przez osobę techniczną. Zapis, który jest w aktach otrzymał od kierownika spraw technicznych. Na monitoringu jest na pewno data, bo to automat, który nadaje tą datę. Od 1 czerwca pojechał do S., bo jego ojciec w 2013 r. bardzo źle się czuł. Ojciec opiekował się schorowaną siostrą, z którą trzeba codziennie wychodzić, dlatego wtedy oskarżony codziennie przed pracą wychodził z nią na spacer na trasie, której przebieg załączył do akt sprawy. Dlatego właśnie pamięta dokładnie ten dzień. Wstał tego dnia o godz. 6:30, poszedł na spacer ok. godz. 7:00, zjadł i ok. godz. 8:00 udał się do pracy swoim samochodem K. (...) z klimatyzacją. Wskazał, iż na dzień dzisiejszy nie może ocenić w jakim czasie pokonał tę trasę, różnie to bywa, zależy od godziny, od dnia. W dniu 31 maja M. D. była w szpitalu przez 1 czy 2 dni, odebrał ją ze szpitala tego samego dnia wieczorem, przyjechali wtedy na Stolarską gdzie spędził noc. Następnie 1 czerwca 2013 r. ok. godz. 7 udał się do pracy. Potem nie przyjechał już na Stolarską, tylko przebywał w S. u rodziców do czasu wspólnego wyjazdu z nią na urlop. Nikt z rodziny M. D. nie posiada samochodu, dlatego był w G. żeby zawieść ją i odebrać ze szpitala, bo miała łyżeczkowanie. Potwierdził, że gdy przyszedł na pierwsze przesłuchanie w charakterze świadka wiedział od swojego ojca o co chodzi w sprawie. Dnia 6 czerwca 2013 r. odbywały się uroczystości mordu na W., tego dnia pokrzywdzony zadzwonił do jego ojca powiedział, że oskarżony zarysował mu samochodów i terroryzuje mieszkańców. Jak dostał wezwanie na policję to mógł być wezwany w dwóch sprawach –wypadku S., którego jest właścicielem, a druga sprawa to telefon pokrzywdzonego, o porysowaniu mu samochodu. Na okazaniu świadek wskazał inną osobę. Oskarżony wyjaśnił, iż otrzymał od administracji osiedla informację, że nikt nie zgłaszał na niego uwag. Zaprzeczył, aby robiłem zdjęcia pokrzywdzonemu. Odniósł się do sprawy przebudowy pionu kominowego i podniósł, że wszelkie skargi jakie były to są związane z prowadzonym przeze niego remontem. Wskazał, że nie dziwi się, iż skuwanie wylewki młotem pneumatycznym mogło zdenerwować sąsiada, który może mieć do niego negatywne nastawienie. Potwierdził, że ćwiczył sztangą i odgłosy jej odkładania mogły być słyszalne piętro niżej. Zaprzeczył, aby sąsiad zwracał mu uwagę, jedynie raz była pani M. K. kiedy po 21 tłukłem kotlety na następny dzień. Podstawą niechęci i konfliktu według oskarżonego było to, ze w trakcie remontów dziecko pani M. K. płakało. Remont wykonywał sam, w związku z tym było to bardzo uciążliwe dla sąsiadów. Wszystkie skargi, jakie były pisane do spółdzielni były związane z hałasem remontu. Administracja chciała się ze nim skontaktować, ale nie wiedział o tym, dowiedział się z akt. W styczniu zgłosił się do spółdzielnie z prośbą o dokonanie przeglądu mieszkania, w trakcie którego stwierdzono, że wszędzie są podłogi i wszystko jest w porządku.

Dowód: wyjaśnienia oskarżonego 237-241, 342-344, 420-421.

Oskarżony J. J. ma wykształcenie średnie technicznej, z zawodu jest technikiem informatykiem. Kawaler, nie ma dzieci, pozostaje w związku konkubenckim. Przysługuje mu prawo własności do lokalu mieszkalnego. Posiada także dwa samochody osobowe - F. (...) i H. (...) oraz niewielkie oszczędności. Oskarżony aktualnie nie pracuje. Oskarżony nie wyraził zgody na przeprowadzenie postępowania mediacyjnego.

Dowód: dane osobo poznawcze k. 341-342, oświadczenie oskarżonego k.318, 471 .

Oskarżony J. J. nie był dotychczas karany sądownie

Dowód: dane o karalności k. 257.

Sąd zważył, co następuje:

Ustalenia powyższego stanu faktycznego Sąd dokonał w oparciu o całokształt zabranego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznania świadków, w szczególności zeznania pokrzywdzonego L. K. oraz świadków M. P. i K. R., a także zgromadzone dokumenty i protokoły, w tym protokół eksperymentu procesowego, protokoły oględzin, pisma z (...), informacje z Policji oraz dokumentację z (...) W., a także rzeczowe źródła dowodowe w postaci płyt CD oraz dokumentacji zdjęciowej.

Sąd uznał za wiarygodne w pełni zeznania pokrzywdzonego L. K.. Przedstawiona przez niego relacja jawi się bowiem jako rzeczowa i konsekwentna. Pokrzywdzony przedstawił wydarzenia z czasu popełnienia przez oskarżonego czynu w sposób chronologiczny i dokładny. W szczególności pierwsze zeznania pokrzywdzonego złożone przez niego w toku postępowania przygotowawczego, Sąd ocenił jako naturalne i spontaniczne, nie noszące cech fałszowania lub dopowiadania faktów. Nadto zeznania złożone przez niego w postępowaniu przygotowawczym oraz w toku postępowania sądowego co do zasady pokrywały się ze sobą. Co istotne relacja pokrzywdzonego odnośnie przebiegu wypadków z inkryminowanego okresu, w tym okoliczności poprzedzających czyn oskarżonego, została w przeważającej części potwierdzona przez świadków M. P. oraz K. R.. Ponadto także treść zeznań pokrzywdzonego dotycząca jego uprzednich stosunków z oskarżonym znalazła odzwierciedlenia zarówno w zeznaniach M. P., jak i pismach ze GSM oraz informacji z Policji, a nadto w części w wyjaśnieniach samego oskarżonego. Sąd za wiarygodne uznał także twierdzenia pokrzywdzonego w zakresie wysokości poniesionej szkody, albowiem na ich poparcie zostały przedstawione stosowne dokumenty, w tym wykonany kosztorys oraz dokumentacja szkody z (...) W., których nie mogły podważyć podnoszone przez oskarżonego ogólne argumenty co do możliwości skorzystania z innych sposobów naprawy podobnych rodzajowo uszkodzeni.

Jakichkolwiek wątpliwości Sądu nie budziły zeznania świadka K. R.. Świadek będący przypadkowym uczestnikiem zdarzenia, jako osoba obca zarówno dla oskarżonego jak i pokrzywdzonego, nie miał interesu w przedstawianiu wypadków zaistniałych w inkryminowanym okresie w sposób korzystny lub niekorzystny dla którejkolwiek ze stron. W ocenie Sądu świadek wyraźnie rozróżniał fakty co do których posiadał bezpośrednią wiedzę – tj. które widział lub słyszał, od okoliczności, co do których wiedzy nie posiadał lub co do których nie był pewien. Co najważniejsze zeznania świadka potwierdzają samo zaistnienie zdarzenia oraz częściowo przedstawiony przez pokrzywdzonego przebieg wypadków. Jednocześnie chociaż treść relacji świadka złożona w toku rozprawy odbiegała nieznacznie od tej z postępowania przygotowawczego, świadek nie pamiętał bowiem już szczegółowego przebiegu zdarzenia, to podtrzymał on treść rzeczowej i dokładnej relacji z postępowania przygotowawczego. Co istotne, świadek wskazywał wyraźnie, iż słyszał dźwięk rysowania metalu, widział klucze w ręku sprawcy oraz rysę na karoserii, przy czym podnosił, iż wyglądała ona na świeżą. Natomiast fakt iż świadek nie rozpoznał oskarżonego jako sprawcy nie może stanowić podstawy do podważania w żadnym zakresie zarówno zeznań samego świadka jak i pokrzywdzonego, albowiem jak wynika z relacji ich obu, zasadniczo nie widział on oskarżonego, albowiem zwrócił na niego uwagę dopiero gdy ten go minął. Nie miał on więc możliwości dokładnego mu się przyjrzenia, nadto w tym względzie należało zważyć na dość szybki i jak należy uznać, niespodziewany dla postronnego obserwatora przebieg wypadków, skoncentrowanego de facto na innych w tym momencie sprawach i niespodziewającego się że może zostać świadkiem przestępstwa. Co prawda w toku okazania, świadek pośród okazanych osób wskazał jako prawdopodobnego sprawce innego mężczyznę, podnosił jednakże, że nie jest pewien rozpoznania, a osoba ta wydaje mu się jedynie podobna.

Dokonując oceny zeznania świadka M. P., Sąd do części jej twierdzeń podszedł z dozą ostrożności, w szczególności w zakresie w jakim podnosiła iż widziała jak oskarżony mijał samochód pokrzywdzonego i otarł się o jego bok, nadto nic nie przysłaniało jej tego widoku. Sąd zważył w tym zakresie na wątpliwości powstałe z uwagi na istnienie dużej zależności, co wykazał eksperyment procesowy, miedzy widocznością miejsca zdarzenia z okien mieszkania świadka a stanem zadrzewienia i ulistnienia roślin znajdujących się w okolicy miejsca zdarzeni, a także faktem dokonywania wycinek drzew w okolicy miejsca zdarzenia w okresie miedzy czasem zdarzenia a datą przeprowadzania eksperymentu procesowego, oraz znaczną rozbieżnością czasową między w/w datami. Co wymaga jednak podkreślenia, w toku postępowania nie wykazano jednakże jednoznacznie aby świadek w inkryminowanym okresie nie mogła zaobserwować zdarzenia, przy czym z uwagi na upływ czasu inicjatywa dowodowa została w całości w tym zakresie wyczerpana. Jednocześnie oceniając zeznania świadka Sąd miał również na uwadze, iż została ona przesłuchana po upływie pewnego okresu czasu od zdarzenia, a na treść jej relacji, a zwłaszcza zakres jej szczegółowości, mógł nie pozostawać bez wpływ treść obserwacji dokonanych przez pokrzywdzonego. Niemniej jednak w ocenie Sądu treść zeznań świadka co do zasady nie nosiła cech celowego fałszowania lub dopowiadania okoliczności faktycznych. Przeprowadzone dowody potwierdzają zaś, iż świadek, podobnie jak jej ojciec, mogła obserwować oskarżonego gdy wychodził z klatki i wyrzucał śmieci, a następnie skierował się w stronę samochodu pokrzywdzonego. W tym zakresie oraz w części w jakiej potwierdzała ona pozostałą treść relacji L. K. jej zeznania nie budziły wątpliwości Sądu, albowiem były spójne i konsekwentne i pozostawały w zgodzie nie tylko z relacją L. K. ale też K. R..

Zdecydowanie mniejsze znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego miały zeznania świadka G. K., którego zeznania odnosiły się do zabezpieczonego w sprawie nagrania z monitoringu z miejsca pracy oskarżonego, i potwierdzały prawidłowość ustalenia dat i godzin na zapisie. Zeznania świadka nie budziły jednak wątpliwości Sądu były bowiem jasne, logiczne i konkretne. Nadto nie były one kwestionowanie przez żadną ze stron postępowania, wobec czego brak było podstaw do ich podważania.

Wątpliwości zdaniem Sądu budziły jednak zeznania świadka R. J., będącego ojcem oskarżonego. Świadek wskazywał, iż w dniu 6 czerwca 2013 roku oskarżony rano, między godziną 7:00-8:00 był w S., na spacerze ze swoją ciotką, albowiem świadek słyszał głos oskarżonego, kiedy wychodził z mieszkania świadka na spacer, oraz kiedy wracał, a następnie miał też słyszeć jak ok. godz. 8:00 oskarżony wychodził do pracy, przy czym sprawdzał wtedy czas na zegarze. Istotnym w tym względzie jest fakt, iż świadek był słuchany dopiero po upływie kilku miesięcy od inkryminowanego okresu, a nadto świadek sam wskazywał, iż trudno mu odtworzyć co dzieje się dokładnie którego dnia. Sąd zważył w tym względzie, co wynika zeznań świadka złożonych na rozprawie, iż jak się wydaje odtworzenia wypadków rzekomo z dnia zdarzenia i powiązania ich właśnie z datą 6 czerwca 2013 roku, świadek dokonał wiedząc już o toczącym się postępowaniu w sprawie i jak się wydaje na jego potrzeby („Jak dowiedziałem się od syna, że ta sprawa nabrała takiego szumu, to wtedy odtwarzałem sobie, co syn robił 6 czerwca”), w dodatku pod wpływem i sugestią oskarżonego („Syn pokazywał mi tą gazetę, abym ja zapamiętał kiedy to było.”). W ocenie Sądu podkreślenia wymaga także okoliczność, iż świadek podnosił, iż nie widział w tym dniu oskarżonego, a jedynie miał go słyszeć, kiedy ten wychodził. Co istotne w toku swoich zeznań świadek wskazywał również, iż w czerwcu 2013 roku oskarżony często u niego nocował, co pozostaje w sprzeczności z wersją przedstawianą przez oskarżonego, a potwierdzaną przez świadka M. D. w toku jej późniejszy przesłuchań, jakoby przez cały czerwiec – do czasu wyjazdu urlopowego – oskarżony miał przebywać i nocować w domu rodziców i nie bywać przy tym w swoim mieszkaniu. W tym kontekście warto również zwrócić uwagę na fakt, iż jak wynika z zasad logiki oraz wiedzy i doświadczenia życiowego, gdyby oskarżony rzeczywiście cały miesiąc przebywał u rodziców, to nie byłoby konieczne szczegółowe ustalanie (odtwarzanie przez świadka) gdzie przebywał konkretnego dnia. Treść tych zeznań, w porównaniu także z zeznaniami M. D. w toku jej przesłuchana w początkowym etapie postępowania, wskazuje, iż oskarżony pomimo udzielania pomocy swoim rodzicom i przebywania u nich w domu, bywał jednocześnie w należącym do niego lokalu mieszkalnym.

Wątpliwości Sądu budziły także zeznania świadka M. D., w zakresie w jakim zmieniła swoje pierwotne zeznania, z których wynikało, iż oskarżony w miesiącu czerwcu 2013 roku bywał, w tym w godzinach porannych, w swoim mieszkaniu przy ul. (...) w G., i dopiero później podniosła, iż od 1 czerwca 2013 roku oskarżony przebywał w mieszkaniu swoich rodziców. Świadek jest konkubiną oskarżonego i w inkryminowanym okresie zamieszkiwała w jego lokalu, będąc po zabiegu medycznym. Sąd zważył, iż pierwotne zeznań świadka zostały złożone bezpośrednio następnego dnia po zdarzeniu, zaś zmiana w tym zakresie nastąpiła dopiero po upływie znacznego okresu czasu, na zaawansowanym etapie postępowania, kiedy to mogło dojść do ustalenia treści jej zeznań z oskarżonym. Co prawda świadek podnosiła, iż treść jej pierwotnej relacji została złożona na skutek stresu, wynikłego z dokonanego najścia funkcjonariuszy Policji, którzy się nie wylegitymowali, oraz przedstawiła dokumentacje medyczną na potwierdzenie udzielenia jej wtedy pomocy lekarskiej z uwagi na reakcje stresową. Uwadze Sądu nie umknęło jednak, iż jak świadek sama wskazywała, a co potwierdzał oskarżony, znajdowała się ona wtedy w stanie rekonwalescencji po zabiegu medycznym, który to właśnie mógł stanowić podstawę jej późniejszej reakcji stresowej. W tym kontekście bowiem, wymaga wskazania, iż z akt sprawy, w tym treści protokołu przesłuchania, nie wynika aby doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości lub aby świadek miała jakiekolwiek zastrzeżenia do dokonywanych czynności, sama zaś świadek później również nie wskazywała na nieprawidłowe zachowania funkcjonariuszy, a jedynie fakt braku wylegitymowania (przy czym świadek nie wskazywał, aby funkcjonariusze odmówili wylegitymowania). Tym samym niezrozumiałym jest w jaki sposób zachowanie funkcjonariuszy Policji, dokonujących jedynie przesłuchania świadka mogło wywołać u świadka reakcję stresową skutkującą złożeniem nieprawdziwych oświadczeń. Nadto z treści protokołu wynika, iż świadek dokonywała w trakcie przesłuchania sprostowania swoich zeznań, oraz podpisała przedmiotowy protokół, co świadczy, iż była w pełni świadoma swoich słów. Tym samym Sąd uznał, iż brak jest rzeczywistych podstaw do odmowy wiarygodności twierdzeniom świadka wyrażonym przez nią w toku przesłuchania w dniu 7 czerwca 2013 roku, albowiem w ocenie Sądu było on naturalne, jasne i bezpośrednie.

Nie miały natomiast znaczenia dla poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń stanu faktycznego zeznania świadków C. K., J. H. (1), W. Ł., J. G., E. K., S. M., J. K., D. M., J. H. (2) oraz B. L.. Świadkowie C. nie mieli bowiem jakiejkolwiek wiedzy mającej znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Sąd pominął zeznania świadka I. J. albowiem odmówiła ona składania zeznań.

Sąd dał również wiarę wszystkim dokumentom urzędowym przywołanym w ustaleniach faktycznych, w tym protokołom, w szczególności protokołowi eksperymentu procesowego, informacji z Policji i danym o karalności. Zostały sporządzone przez uprawnione do tego osoby, w zakresie ich kompetencji i w prawem przepisanej formie. Ich autentyczność nie była przez żadną ze stron kwestionowana. Stanowią one obiektywne dowody zaświadczonych nimi okoliczności. Sąd nie znalazł żadnych podstaw dla podważenia ich wartości dowodowej. W ocenie Sądu, brak także było obiektywnych powodów do tego, by zakwestionować dowody nieosobowe w postaci kosztorysu, pisma (...) W. wraz z dokumentacją szkody, pismo (...), ponieważ ich autentyczność i prawdziwość nie budziła wątpliwości Sądu. Dokumentacja w postaci kosztorysu oraz dokumentacja szkody z (...) W. w ocenie Sądu były wystarczające do ustalenia wysokości powstałej szkody, wobec czego nie zachodziła potrzeba przeprowadzania dowodu z opinii biegłego. Jak wskazywano nie stanowiły wystarczającej podstawy do zakwestionowania w/w dokumentów ogólne twierdzenia oskarżonego oraz przedstawiona przez niego na płycie prezentacja dotycząca innych sposobów naprawy podobnych uszkodzeń.

Dokonując w niniejszej sprawie ustaleń stanu faktycznego Sąd oparł się także na dowodach rzeczowych w postaci płyty CD – z nagraniami monitoringu oraz zdjęciami - oraz dokumentacją zdjęciową przedstawiona przez oskarżonego i pokrzywdzonego. Niemniej jednak zapis monitoringu z płyty CD pozwolił jedynie na ustalenie, o której oskarżony stawił się w pracy, natomiast całość dokumentacji fotograficznej, z uwagi na jej wykonanie w innych okresach czasu niż dzień zdarzenia nie pozwoliła na poczynienie jednoznacznych ustaleń, co do widoczności miejsca zdarzenia z mieszkania świadka M. P. i miała znaczenie jedynie dla oceny zeznań tego świadka, co zostało omówione powyżej. Oczywistym jest, wszak topografia G. jest znana, iż odległość dzieląca miejsce zdarzenia od ówczesnego miejsca pracy oskarżonego, jest taka, że bez najmniejszych problemów po zarysowaniu pojazdu pokrzywdzonego w czasie wskazywanym przez pokrzywdzonego mógł on tj. oskarżony przybyć do miejsca pracy o czasie widocznym na zapisie monitoringu.

Ustosunkowując się do wyjaśnień J. J., Sąd w znacznej mierze odmówił im wiarygodności. W świetle całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego nie mogły ostać się bowiem wyjaśnienia oskarżonego w zakresie nieprzyznania się przez niego do winy. Tym samym Sąd zważył, iż wyjaśnienia oskarżonego w powyższym zakresie stanowią jedynie realizację przyjętej przez niego linii obrony, zmierzającej do uwolnienia się od odpowiedzialności karnej za zarzucany mu czyn. Zwróciło uwagę Sądu, iż oskarżony od początku przybrał postawę obciążania pokrzywdzonego i przerzucania na niego odpowiedzialności za powstały konflikt. Jednocześnie wyjaśnienia oskarżonego były w tym zakresie niespójne - oskarżony podważał twierdzenia pokrzywdzonego, co do upominania w przedmiocie hałasów i zgłaszania w związku z tym interwencji Policji, kwestionując w ogóle istnienie problemu w tym zakresie, a jednoczesne potwierdzał prowadzenia remontów i możliwość dochodzenia hałasów oraz wskazywał na składanie przez pokrzywdzonego skarg. W tym kontekście należy wskazać, iż z informacji przekazanych przez Policje wynika, iż rzeczywiście w 2009 roku została przeprowadzona interwencja Policji, na co wskazywała również świadek M. P.. Co istotne oskarżony zaprzeczał jakoby inkryminowanym okresie, i w ogóle w czerwcu 2013 roku przebywał i nocował w swoim mieszkaniu, tymczasem jego relacja w tym zakresie nie znajdowała odzwierciedlenia zarówno w treści zeznań jego ojca R. J. - który podnosił jedynie, iż „syn większość dni w miesiącu czerwcu był u mnie w S.” – jak i początkowym twierdzeniom M. D.. Ponadto także podnoszone przez oskarżonego okoliczności – należenia do związku (...), świadomości wymogu niekaralności do zachowania członkostwa i pełnienia sprawowanych funkcji sędziego w zawodach oraz określania siebie jako prawego człowiek, - nie stanowią wystarczających podstaw do potwierdzenia przedstawionej przez oskarżonego wersji wydarzeń.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie dostarczył podstaw do przyjęcia okoliczności wyłączających winę J. J.. Oskarżony w chwili popełnienia czynu był osoba dorosłą oraz miała pełną możliwość rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy, Sąd doszedł do przekonania , że sprawstwo i wina oskarżonego J. J. nie budzą wątpliwości. Wyżej wymieniony swoim zachowaniem wypełnił znamiona zarzucanego mu czynu tj. występku z art. 288 § 1 k.k.

Zgodnie z treścią art. 288 § 1 k.k. penalizacji podlega zachowanie polegające na niszczeniu, uszkadzaniu lub czynieniu niezdatnym do użytku cudzej rzeczy. Zachowanie sprawcy może przybrać zatem różne formy wskazane w przepisie. Przez niszczenie rzeczy należy rozumieć jej unicestwienie. Uszkodzenie rzeczy to taka zmiana jej materii, która powoduje, że nie może ona stale lub czasowo służyć w pełni celom, do których była przeznaczona. Z kolei czynienie niezdatnym do użytku obejmuje takie wypadki, w których rzecz nie została wprawdzie zniszczona ani uszkodzona, lecz mimo to nie nadaje się do użytku (np. wymontowanie z maszyny jej części). Rodzajowym przedmiotem ochrony przestępstwa przewidzianego w tym artykule jest mienie. Przestępstwo określone w art. 288 § 1 k.k. w zakresie, w jakim może być popełnione przez działanie, jest przestępstwem powszechnym i może być popełnione przez każdy zdatny do ponoszenia odpowiedzialności karnej podmiot.

Analizując stan faktyczny w niniejszej sprawie, a w szczególności skutki zachowania oskarżonego, Sąd doszedł do przekonania, że zachowanie sprawcy należało zakwalifikować jako uszkodzenie pojazdu marki B. (...) o nr rej. (...) U, którego oskarżony dokonał poprzez zarysowanie lewego tylnego błotnika. Uszkodzenie rzeczy oznacza częściowe zniszczenie, spowodowanie powstania defektu (nawet niewielkiego), zepsucie, nadpsucie, nadwyrężenie, naruszenie. Jednocześnie – z czego sprawę zdawał sobie również oskarżony w chwili czynu – uszkodzony pojazd stanowił dla J. J. cudzą rzecz ruchomą. Ponadto działanie oskarżonego było zamierzone, celowe, o złośliwym zabarwieniu, o czym świadczy sposób jego zachowania. W konsekwencji uznać należy, że oskarżony swym zachowaniem wypełnił wszystkie znamiona występku z art. 288 § 1 k.k. z uwagi na postawę oskarżonego zaprezentowana w toku postępowania karnego, działanie z niskich pobudek nacechowanych złośliwością, celowe w zamiarze bezpośrednim uszkodzenie cudzej rzeczy, Sąd uznał iż nie zasługuje on na zastosowanie instytucji warunkowego umorzenia postepowania karnego.

Sąd za przypisane J. J. przestępstwo przy zastosowaniu art. 37a k.k. na podstawie art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 34 §1 i 1a pkt 1 k.k. w zw. z art. 35 § 1 k.k. wymierzył mu karę 4 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym .

Wymierzając oskarżonemu karę Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 k.k. Oceniając zachowania oskarżonego, z uwzględnieniem treści art. 115 § 2 k.k., uznać należy, że społeczna szkodliwość przypisanego mu czynu była niemała. Sąd zważył, iż działanie oskarżonego było przemyślane i zaplanowane. Jak wskazywano oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim a jego motywacją była najprawdopodobniej chęć złośliwego dokuczenia pokrzywdzonemu. Na korzyść oskarżonego należało natomiast przyjąć jego dotychczasową niekaralność oraz fakt, iż był osobą prowadzącą uregulowany tryb życia i co do zasady generalnie w sposób prawidłowy funkcjonującą w społeczeństwie.

Jednocześnie biorąc pod uwagę, iż oskarżony nie jest osobą zdemoralizowaną, i jak wskazywano nie był dotychczas karany i prowadzi ustabilizowany tryb życia Sąd uznał, iż przedmiotowe zdarzenie było epizodem w jego życiu, a nie wyrazem przyjętej postawy wobec dóbr chronionych prawem. Te okoliczności spowodowały, iż Sąd uznał, iż wymierzenie kary pozbawienia wolności byłoby dla oskarżonego dolegliwością zbyt surową. Jakkolwiek art. 288 § 1 k.k. nie przewiduje sankcji w postaci ograniczenia wolności, jednakże na mocy art. 37a k.k. możliwe jest orzeczenie takiej kary w miejsce kary pozbawienia wolności, jeżeli przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat, tak jak w przypadku występku uszkodzenia mienia. W ocenie Sądu wymierzenie kary 4 miesięcy ograniczenia wolności spełni funkcje wychowawcze kary, stanowiąc dla oskarżonego realną dolegliwość oraz ukazując mu nieopłacalność popełniania przestępstw. Z uwagi na brak źródła dochodu orzeczenie grzywny byłby niecelowe. Orzeczona kara ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cel społeczny, będzie dla oskarżonego kara dolegliwą i przyczyni się do wykreowania u oskarżonego przekonania o niezasadności tego typu zachowania jakiego się dopuścił, jeszcze wdroży go do przestrzegania porządku prawnego i przekona o nieopłacalności wchodzenia na drogę przestępstwa. Również w odbiorze społecznym winna ona być uznana za karę sprawiedliwą i adekwatną do popełnionego przez oskarżonego występku. Uwzględnienie powyższych okoliczności doprowadziło Sąd do przekonania, iż karą adekwatną do stopnia szkodliwości społecznej popełnionego przez oskarżonego przestępstwa jak i do stopnia winy oskarżonego będzie kara 4 miesięcy ograniczenia wolności – a więc w dolnych granicach ustawowego zagrożenia - z obowiązkiem wykonywania ww. pracy na cel społeczny w wymiarze 20 godzin w stosunku miesięcznym. Zdaniem Sądu kara ograniczenia wolności w orzeczonej wysokości spełni cele kary w zakresie prewencji indywidualnej, wpłynie bowiem na oskarżonego wychowawczo i spowoduje, że nie będzie on w przyszłości popełniał przestępstw oraz spowoduje u niego przekonanie o nieopłacalności popełniania tego rodzaju przestępstw w przyszłości, jak również uczyni zadość wymaganiom w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W przekonaniu Sądu to właśnie kara ograniczenia wolności w postaci opłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w sposób najpełniejszy spełni wobec oskarżonego cele kary, pozwoli mu odczuć konsekwencje swojego zachowania, pomoże ukształtować postawę odpowiedzialną społecznie

Mając na uwadze przepisy przytoczone w punkcie II rozstrzygnięcia, Sąd zasądził od oskarżonego J. J. na rzecz L. K. występującego w charakterze oskarżyciela posiłkowego kwotę 756 złotych tytułem zwrotu poniesionych wydatków.

Ponadto, na podstawie przypisów przywołanych w punkcie III wyroku, Sąd zasądził od oskarżonego J. J. na rzecz Skarbu Państwa opłatę w wysokości 120 złotych oraz obciążył go wydatkami postępowania w kwocie 70 złotych, nie znajdując podstaw do zwolnienia oskarżonego od powyższego obowiązku, kierując się nadto zasadą, że każdy kto przez swoje zachowanie spowodował wszczęcie postępowania karnego, zobowiązany jest do poniesienia jego kosztów. Uiszczenie niewygórowanych należności na rzecz Skarbu Państwa leży w zakresie możliwości płatniczych oskarżonego, który posiada majątek w postaci mieszkania, dwóch samochodów oraz oszczędności.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.