Czwartek 23 listopada 2017 Wydanie nr 3559
notice
Tytuł:
Sąd Okręgowy w Świdnicy z 2014-07-14
Data orzeczenia:
14 lipca 2014
Data publikacji:
7 kwietnia 2017
Data uprawomocnienia:
14 lipca 2014
Sygnatura:
VII Pa 51/14
Sąd:
Sąd Okręgowy w Świdnicy
Wydział:
Przewodniczący:
Sędzia Monika Kiwiorska-Pająk
Sędziowie:
Ewa Pietrzak
Jacek Pluta
Protokolant:
st. sekretarz sądowy
Hasła tematyczne:
Mobbing
Podstawa prawna:
art. 933 § 2 kp
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
(Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
(Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93)
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy
(Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141)

Sygn. akt VII Pa 51/14

WYROK

W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 lipca 2014 r.

Sąd Okręgowy w Świdnicy - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

w składzie:

Przewodniczący- Sędzia: SO Monika Kiwiorska-Pająk(spr.)

Sędziowie: SO Ewa Pietrzak, SO Jacek Pluta

Protokolant: st. sekretarz sądowy Marta Kołodziejczyk

przy udziale ----

po rozpoznaniu w dniu 14 lipca 2014 r. w Świdnicy

sprawy z powództwa T. F.

przeciwko (...) S.A. w Ś.

o odszkodowanie za mobbing

na skutek apelacji wniesionej przez powoda

od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy

z dnia 12 marca 2014r. sygn. akt IV P 147/13

I.  apelację oddala;

II.  zasądza od powoda na rzecz strony pozwanej kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów procesu za instancję odwoławczą.

UZASADNIENIE

Powód T. F. wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) S.A.” na jego rzecz kwoty 48.000 zł tytułem odszkodowania za rozwiązanie umowy o pracę z powodu mobbingu. W uzasadnieniu twierdził, że w latach 1999 – 2011 współpraca stron układała się bardzo dobrze, jednak od chwili gdy powód podjął się redakcji tekstu petycji oraz innych działań organizacyjnych z nią związanych, doświadczył ze strony pozwanego działań polegających m.in. na: wykluczaniu go ze spotkań z klientem organizowanych dla uzgodnień technicznych, stronniczości przełożonego w sporach natury technicznej, jakie powstawały podczas procesu rozwoju konstrukcji pomiędzy członkami zespołu, formułowania pisemnych przez przełożonego pomówień pod adresem powoda w ocenie okresowej, zlecenia przeprowadzania oceny okresowej co sześć miesięcy, mimo że cykl ocen dla pozostałych pracowników firmy był roczny, wykluczeniu powoda z zespołu współpracowników.

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu podał, że argumenty powoda zawarte w pozwie stanowią wyłącznie jego subiektywne odczucia. Pretensje powoda, że pozwany wydał mu polecenie wykonywania określonych prac konstrukcyjnych i analitycznych według życzeń i sugestii klienta mieściło się w ramach jego obowiązków pracowniczych. Pozwana twierdziła, że pismo z dnia 17.05.2011 roku podpisali wszyscy konstruktorzy zatrudnieni u pozwanego, w tym przełożony powoda T. S. i żaden z nich nigdy nie zgłaszał, że pozwany podjął w stosunku do niego jakiekolwiek działania „reperkusyjne”. Zdaniem pozwanego powód nie wykazał ani nawet nie podał jakiegokolwiek zachowania, które można byłoby uznać za mobbing. Nie podał również żadnego dowodu na potwierdzenie mobbingu rzekomo stosowanego u pozwanego.

Wyrokiem z dnia 12.03.2014 r. Sąd Rejonowy w Świdnicy oddalił powództwo i zasądził od powoda T. F. na rzecz strony pozwanej (...) SA w Ś. kwotę 1817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Rozstrzygnięcie swoje Sąd oparł o następująco ustalony stan faktyczny i poczynione rozważania :

T. F. od dnia 26 sierpnia 1998 roku zatrudniony był w (...) Spółka Akcyjna początkowo jako referent, a następnie specjalista konstruktor. Umowa o pracę początkowo zawarta została na okres próbny, a następnie od dnia 26 listopada 1999 roku na czas nieokreślony.

Powód pracował w Dziale K.. Wraz z nim na równorzędnym stanowisku pracował T. S., który w 2010 roku został głównym konstruktorem i jednocześnie przełożonym powoda. Oprócz powoda podlegało mu 25 konstruktorów, którzy podzieleni byli na specjalistów, młodszych konstruktorów i konstruktorów. Praca Działu K. była pracą zespołową. T. S. decydował, który z konstruktorów będzie kierownikiem projektu – kierownikiem grupy roboczej – która opracowywała konkretny projekt.

Powód był bardzo dobrym pracownikiem. W latach 2000 – 2005 uzyskał bardzo dobrą ocenę okresową z wykonywanej pracy. W arkuszu oceny okresowej powoda za 2009 rok jego bezpośredni wówczas przełożony wskazał na poprawę komunikacji powoda w przepływie informacji. Również T. S. w 2010 roku dostrzegł problem w komunikacji z powodem, który bardzo źle odbierał jakiekolwiek uwagi dotyczące pracy. T. S. zawarł swoje spostrzeżenia w ocenie powoda w 2010 i 2012 roku, przy czym powód nie wnosił do tych ocen żadnych uwag.

Pismem z dnia 17 maja 2011 roku pracownicy biura (...)zwrócili się do Zarządu pozwanego z petycją dotycząca podwyżek płac. Petycję tę podpisali wszyscy konstruktorzy zatrudnieni u pozwanego, w tym przełożony powoda T. S..

W dniu 08 września 2012 roku powód otrzymał podwyżkę wynagrodzenia do kwoty 5.780 zł.

Na przełomie 2011/2012 roku pozwany realizował projekt dotyczący zamówienia na wagon. Dyrektor (...) i (...) D. S.i wraz z T. S.ustalili, że inżynierem tego projektu zostanie współpracownik powoda – P. K. (1), który wytypował pracowników do tego projektu. Powołano 5-6 osobowy zespół, przy czym każda z osób realizowała poszczególny odcinek pracy. Powód odpowiedzialny był za realizację mechanizmu przesuwania ramion. Model opracowany przez powoda został zakwestionowany przez klienta. Powód nie zgadzał się na zmiany projektu zaproponowane przez klienta, gdyż uważał, że tylko jego propozycja jest słuszna. Nie przyniosły efektu rozmowy z przełożonymi, podczas których powód nie przyjmował żadnych argumentów. Nie chciał wprowadzić do dokumentacji żadnych uwag napływających od klienta, uważając że są bez sensu. Wobec braku kompromisu z powodem T. S. odsunął go od realizacji projektu, zlecając dokończenie zadania innemu konstruktorowi. O swojej decyzji poinformował pozwanego. Jednocześnie pozwany nakazał P. K. (1) aby na każdej naradzie projektowej, na której omawiano mechanizm, brał udział powód z możliwością zgłaszania uwag. Po tym zdarzeniu powód nazwał P. K. (1) konfidentem i kapusiem.

Powód nie był chętny do pracy w zespole. Często krytykował i obrażał innych pracowników, w związku z czym popadał z nimi w konflikty. Przy realizacji projektu, którego głównym inżynierem był M. B. (1), powód nie chciał wykonać poleceń przełożonego, w związku z czym doszło do mocnej wymiany zdań, podczas której powód obraził M. B. (1), wyzywając go od debili i głupków. Przy tworzeniu nowych zespołów do pracy nad projektami liderzy zespołów często skarżyli się na trudną osobowość powoda w kontaktach z innymi oraz na problemy w zakresie roboczego uzgadniania terminów realizacji kolejnych fragmentów opracowań wykonywanych przez powoda.

W czerwcu 2013 roku powód zakwestionował sporządzoną przez przełożonego ocenę jego pracy.

W dniu 29 lipca 2013 roku powód zwrócił się do pozwanego z pismem, w którym stwierdził, że od roku istnieje sytuacja, która w jego opinii nosi znamiona mobbingu na jego osobie. Powód jako mobbing wskazał m.in. następujące przykłady zachowań: pisemne formułowanie przez przełożonego pomówień w ocenie okresowej, formułowanie krytycznych uwag w obecności zespołu, działania polegające na wykluczaniu go ze spotkań z klientem, nieprzedstawianie mu pełnej informacji o przebiegu spotkania i uzgodnieniach z klientem, częste słowne formułowanie przez przełożonego stwierdzeń, że ma wysokie mniemanie o sobie.

W dniu 22 sierpnia 2013 roku pozwany poinformował pisemnie powoda, że ocena okresowa jego pracy odpowiada zasadom oceniania pracowników pod kątem merytorycznym jak i językowym, jest ona obiektywna i merytoryczna, pokazuje mocne jak i słabe strony powoda. Jednocześnie pozwany stwierdził, że po przeanalizowaniu zaistniałej sytuacji nie doszło do dokonania pod adresem powoda naruszeń, które usprawiedliwiałyby formułowanie jakichkolwiek zarzutów, a zwłaszcza zarzutu mobbingu czy pomawiania.

W dniu 26 sierpnia 2013 roku powód wypowiedział umowę o pracę z dniem 30 sierpnia 2013 roku z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę rozwiązania umowy o prace wskazał działania mobbingowe w stosunku do jego osoby.

W oparciu o powyższe ustalenia Sąd Rejonowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Powołując się na treść art. 943§ 2 kodeksu pracy oraz orzecznictwo Sadu Najwyższego Sąd uznał, że T. F. nie był obiektem zachowań o charakterze mobbingu ani ze strony pracodawcy, ani któregokolwiek z jego pracowników, w szczególności jego przełożonego T. S. (1).

Sąd Rejonowy na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów nie podzielił oceny powoda, jakoby przytaczane przez niego okoliczności wskazywały, że był on ofiarą mobbingu. Podniósł, że przesłuchani w sprawie współpracownicy i przełożeni powoda wskazywali zgodnie, że nie byli świadkami żadnych niewłaściwych zachowań wobec powoda ze strony pozwanego, a na poparcie powyższej tezy przywołał relację świadków, które uznał za wiarygodne i nie budzące zastrzeżeń Sąd uznał. Sąd I instancji dodał, że żadna z przesłuchanych osób nie potwierdziła, by ktokolwiek z zarządu bądź innych pracowników zachowywał się w taki sposób, by mogło to skutkować u powoda zaniżoną samooceną bądź niedocenianiem jego pracy, a sam powód przyznał, że nikt ani ze strony pracodawcy ani pracowników nie zarzucał mu braku kompetencji. Sąd nie znalazł podstaw do przyjęcia, by postępowanie bezpośredniego przełożonego zmierzało do wywołania lub wywołało u powoda poczucie niskiej przydatności do pracy, gdyż świadkowie jak i pozwany zgodnie przyznawali, że powód był bardzo dobrym pracownikiem i za takiego sam również się uważał. Ponadto podkreślić należy, że powód w okresie rzekomego mobbingu, po wysłaniu petycji do pozwanego w sprawie niskich wynagrodzeń konstruktorów, otrzymał kolejne przeszeregowanie i podwyżkę wynagrodzenia.

Zdaniem Sądu poczucie pokrzywdzenia, jakiemu powód dał wyraz w toku postępowania – w pismach procesowych i w toku przesłuchania - nie ma oparcia w obiektywnych przesłankach. Natomiast samo poczucie pracownika, że podejmowane wobec niego działania i zachowania mają charakter mobbingu, nie są wystarczającą podstawą do jego stwierdzenia. Nieporozumienia i konflikty między współpracownikami są zjawiskiem zwykłym, i o ile nie wiążą się z celowym, bezprawnym i zawinionym działaniem naruszającym godność lub dobre imię drugiej strony konfliktu, nie stanowią podstawy o odpowiedzialności odszkodowawczej, a tym bardziej nie mogą być uznane za mobbing.

Orzeczenie o kosztach procesu oparto na przepisie art. 98 §1 k.p.c. w zw. z §2 ust. 2 w zw. z §12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Od powyższego wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy powód wniósł apelacje, podnosząc, że orzeczenie jest niesprawiedliwe i wniósł o jego zmianę. W uzasadnieniu wskazał, że powołani świadkowie nie potwierdzili, by byli obrażani przez powoda ani, że jest on osobą konfliktową, natomiast ocena Sądu w tym przedmiocie jest krzywdząca i niesprawiedliwa. Odnośnie zeznań T. S. dodał, że Sąd nie uwzględnił, iż świadek jest twórcą pomówienia i nie zależało mu na rozwiązaniu rzekomych konfliktów. Powód podniósł zarzut, że nie pozwolono mu zadawania pytań T. S. w celu ustalenia jego kompetencji, co jego zdaniem było istotne dla sprawy. Apelujący podkreślił, że nie uwzględniono, iż po jego interwencji mechanizm został poprawiony na zgodność z kontraktem, po czym nastąpiło wykluczenie powoda z dalszych prac, w związku z czym nie odmawiał wykonywania zmian uzgodnionych z klientem, gdyż nie uczestniczył już w projekcie. W ocenie powoda przedstawił on wystarczające dowody i motywy świadczące o niechęci pracodawcy do rzetelnego rozwiązania sporu poprzez treść pozwu i załączników, fakt zablokowania komputera powoda, zakaz wpuszczania go na teren firmy

Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie na jej rzecz kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 900 zł.

W dniu 23.06.2014 r. powód złożył wniosek o włączenie w poczet materiału dowodowego w sprawie treści sms-a od W. D. z dnia 06.05.2014 r. (k. 129-130 akt sprawy)

Sąd Okręgowy zważył , co następuje:

Apelacja wniesiona przez T. F. jako niezasadna podlegała oddaleniu. Na wstępie niniejszych rozważań należy wskazać, że Sąd Okręgowy w Świdnicy po rozpoznaniu sprawy podziela w całości stanowisko Sądu I instancji zarówno w zakresie ustaleń faktycznych, jak i oceny prawnej wniesionego powództwa, przyjmując ustalenia i wnioski tego Sądu za własne.

Powód domagał się zasądzenia od strony pozwanej kwoty 48.000 zł tytułem odszkodowania za rozwiązanie przez powoda umowy o pracę z powodu mobbingu.

Przepis art. 943§2 k.p. zawiera ustawową definicję mobbingu, w myśl której oznacza on działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników. Treść powyższej definicji wskazuje, że określone w niej ustawowe cechy mobbingu muszą być spełnione łącznie (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.02.2014 r. I PK 165/13 LEX nr 1444594

Pracownik, który wskutek mobbingu rozwiązał umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów ( art. 943§4 k.p.)

A zatem z definicji mobbingu wynika konieczność wykazania przez pracownika zarówno bezprawności działania, ale także jego celu (poniżenie, ośmieszenie, izolowanie pracownika). Przy czym ocena, czy nastąpiło nękanie i zastraszanie pracownika oraz czy działania te miały na celu doprowadzenie i mogły doprowadzić lub doprowadziły do zaniżonej oceny jego przydatności zawodowej, do jego poniżenia, ośmieszenia, izolacji bądź wyeliminowania z zespołu współpracowników, opierać się musi na obiektywnych kryteriach. Natomiast badanie i ocena subiektywnych odczuć osoby, która uważa, że znęca się nad nią jej przełożony, nie może stanowić podstawy do ustalania odpowiedzialności za mobbing ( por. postan. SN z dnia 10.03.2012r., IPK 303/11).

Zgodnie z treścią art. 6 k.c. w zw. z art. 300 k.p. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, co oznacza, iż ten kto powołując się na przysługujące mu prawo, żąda czegoś od innej osoby obowiązany jest udowodnić fakty (okoliczności faktyczne) uzasadniające to żądanie. Przy czym należy zaznaczyć, iż chodzi nie o każdy fakt, lecz o fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a więc o fakty prawotwórcze. Uogólniając i podsumowując należy za Sądem Najwyższym stwierdzić, iż to na powodzie spoczywa ciężar udowodnienia faktów uzasadniających jego roszczenie (orzeczenie SN z dnia 3 października 1969 r./ II PR 313/69. OSNCP 9/70, poz. 147). Z powyżej wskazanym, przepisem pozostają w ścisłym związku regulacje zawarte w Kodeksie postępowania cywilnego, a w szczególności treść art. 3 i 232 tej ustawy.

Przepis artykułu 3 k.p.c. określa jedną z podstawowych zasad postępowania cywilnego, a mianowicie zasadę kontradyktoryjności. Stanowi on, iż strony i uczestnicy postępowania obowiązani są dawać wyjaśnienia co do okoliczności sprawy zgodnie z prawdą i bez zatajania czegokolwiek oraz przedstawiać dowody. Oznacza to, że ciężar dostarczania w postępowaniu materiału procesowego spoczywa na stronach i uczestnikach postępowania. To strony mają dążyć do wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, nie mogą być bierne i liczyć na skorzystanie w dalszym toku postępowania ze środka odwoławczego, w którym zarzucić mogłyby sądowi niewyjaśnienie rzeczywistej treści stosunków faktycznych i prawnych. Na podstawie art. 232 k.p.c. na stronach ciąży obowiązek wskazywania dowodów dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą one skutki prawne. Sąd może dopuścić dowód nie wskazany przez stronę. Należy zatem przyjąć, że strona ma obowiązek wyraźnego powołania konkretnego środka dowodowego. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1998r. (II UKN 244/98, OSNAPiUS 1999, nr 20, poz. 662) sąd nie ponosi odpowiedzialności za wynik postępowania dowodowego. Ponadto zgodnie z poglądem zawartym w orzeczeniu Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1996 r. ( I CKU 45/96. OSNC 1997, nr 6-7, poz. 76) podzielanym przez Sąd orzekający, „rzeczą sądu nie jest zarządzanie dochodzeń w celu uzupełnienia lub wyjaśnienia twierdzeń stron i wykrycia środków dowodowych pozwalających na ich udowodnienie, ani też sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów zmierzających do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy”. W szczególności będzie miało to miejsce, gdy strony są reprezentowane przez fachowych pełnomocników.

Stąd też ciężar udowodnienia faktów prawotwórczych – wskazujących na przesłanki mobbingu, spoczywał na stronie powodowej; powód winien był wykazać fakty, sprowadzające się do uznania, że w miejscu pracy ze strony jego przełożonych poddawana była działaniom mającym cechy mobbingu.

W ocenie powoda, działania pracodawcy polegające na wykluczaniu go ze spotkań z klientami, nieinformowanie go o przebiegu spotkań, stronniczości przełożonego w sporach natury technicznej, formułowanie pisemnych przez przełożonego pomówień pod adresem powoda w ocenie okresowej, zlecenia przeprowadzania oceny okresowej co sześć miesięcy, mimo że cykl ocen dla pozostałych pracowników firmy był roczny, wykluczeniu powoda z zespołu współpracowników, twierdzenie przełożonego, że powód ma zbyt wysokie mniemanie o sobie, były działaniami mobbingującymi.

Sąd I instancji przeprowadził dowody wskazane przez powoda, jednak dokonując ich oceny, nie stwierdził , aby można było przypisać cechy mobbingu zachowaniu pracowników strony pozwanej i przełożonych wobec powoda.

W ocenie Sąd II instancji, Sąd Rejonowy w Świdnicy prawidłowo ustalił stan faktyczny i wyciągnął logiczne wnioski, obszernie i przekonywująco uzasadniając swoje stanowisko, nie naruszając zasady swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 233§1 k.p.c. Stąd też trudno uznać za zasadny zarzut naruszenia tego przepisu. Aby można mówić o naruszeniu art. 233§1 k.p.c. należy wykazać, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjęta przez Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i o ich odmiennej ocenie niż ocena dokonana przez Sąd. W sytuacji, gdy z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać. W związku z powyższym odmienna ocena relacji przesłuchanych świadków zawarta w apelacji powoda nie jest przesłanką do uznania, że Sąd naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów.

Przede wszystkim należy podkreślić, że podnoszone przez powoda ujemne konsekwencję pisma 17 maja 2011 roku w przedmiocie podwyżek oraz związana z tym pismem lawina negatywnych dla powoda zdarzeń, nie znajdują uzasadnienia w ustalonym stanie faktycznym. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy powyższa inicjatywa powoda nie miała żadnych negatywnych następstw dla jego sytuacji jako pracownika – został on przeszeregowany i otrzymał wyższe wynagrodzenie. Nadto pismo to zostało podpisane przez głównego konstruktora T. S., co świadczy o poparciu ze strony przełożonego co do rzeczonej akcji.

Odnośnie zarzutu powoda, że jego interwencja (sprzeciw) związana z modułową zabudową mechanizmu, której pomysłodawcą był D. S., spowodowała wykluczenie z zespołu również jest nietrafiony. Mianowicie powodem dla którego T. F. został odsunięty od prac nad projektem była jego postawa, nieprzestrzeganie harmonogramu zlecenia i brak możliwości współpracy z klientem oraz konflikt z inżynierem projektu. Również rozmowy z przełożonymi nie przyniosły efektów i nie zmobilizowały do zmiany zachowania, gdyż powód nie przyjmował żadnych argumentów. W zasadzie powód odmówił wykonania nałożonych na niego obowiązków, od których zależało powodzenie całego przedsięwzięcia. Subiektywne przekonanie o własnych racjach oraz manifestowanie swojego niezadowolenia i krytyka dotychczasowych rozwiązań, uzasadniała podjęcie kroków przez przełożonych wobec powoda. Sąd nie podzielił argumentacji powoda, że przyczyną konfliktu były rzekome ambicje D. S., gdyż ostatecznie skorzystano z projektu powoda. Należy w tym miejscu podnieść, że w zasadzie poza opisanym wykluczeniem powoda z projektu, powód nie odczuł żadnych dodatkowych, ujemnych następstw. Z relacji przesłuchanych w sprawie świadków, w tym przełożonych powoda, jednoznacznie wynika, że powód był cenionym pracownikiem i nikt nie podważał jego kompetencji, wiedzy i doświadczenia. W związku z powyższym nie sposób w zachowaniu pracodawcy, czy też współpracowników dopatrzeć się znamion ostracyzmu w stosunku do powoda. Wręcz przeciwnie, poza ogólnikową oceną powoda wskazującą na jego trudności w pracy z zespołem (notabene podnoszoną przez innych współpracowników oraz przełożonych już w 2009 r.), pracodawca nie negował jego umiejętności, a co więcej zapobiegał konfliktom, poprzez rozmowy z powodem. Nadto przełożony apelującego T. S. był skłonny - na jego wniosek - zmienić swoją ocenę, łagodząc dosadną krytykę zachowań powoda w zespole, co w opinii Sądu stawia pracodawcę w bardzo korzystnym świetle i jednocześnie obala tezę powoda w zakresie złej woli pozwanego. Abstrahując od oceny racji obu stron, należy wskazać, że niesprawiedliwa, lecz incydentalna krytyka pracownika, nie może być kwalifikowana jako mobbing (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 08.03.2012 r. III APa 33/11). W świetle powyższego, przyjmując nawet, że przełożeni powoda stwierdzili, że ma wysokie mniemanie o sobie, bądź - jak to określił powód - zbyt wysokie mniemanie, nie świadczy samo przez się o zachowaniach mobbingujących.

Okoliczność, że powód nie był zapraszany na spotkania z klientami, czy też informowany o przebiegu tych spotkań, nie była swoistą karą za niesubordynację pracownika, a była przyjętą praktyką w zakładzie pracy. Z relacji T. S. wynika, że co do zasady spotkania z kontrahentami przeprowadzał dyrektor techniczny, który w razie potrzeby korzystał z wiedzy inżyniera projektu lub konstruktorów. Natomiast przy projekcie S. w spotkaniach brał udział dyrektor wraz z inżynierem projektu. W związku z powyższym argumentacja powoda w zakresie izolowania go jako pracownika (konstruktora) jest nietrafiona.

Częstsza (dokonywana co 6 miesięcy) ocena pracy powoda, aniżeli innych pracowników również nie świadczy o niewłaściwym traktowaniu powoda. Powołani w sprawie świadkowie zgodnie wskazali, że to powód miał problemy w komunikacji z innymi pracownikami i ciężko się z nim współpracowało: źle odbierał uwagi dotyczące jego pracy oraz miał problemy w pracy zespołowej. Natomiast po ocenie w 2013 roku dokonanej przez T. S., powód zagroził, że w przypadku braku zmiany oceny, złoży pozew do Sądu. W związku z powyższym skrócenie powyższego czasookresu było skutkiem zachowania samego powoda oraz jego reakcji na działania pozwanego w tym zakresie. Pojęcie mobbingu nie obejmuje zachowań pracodawcy dozwolonych prawem. W konsekwencji pracodawca ma prawo korzystać z uprawnień, jakie wynikają z umownego podporządkowania, w szczególności z prawa stosowania kontroli i nadzoru nad wykonywaniem pracy przez pracowników (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 21.01.2013 r. III APa 29/12).

Podnoszona przez powoda obecność D. S. (1) przy przesłuchaniu świadków M. B. i P. K. była jego prawem zagwarantowanym przez przepisy postępowania cywilnego (zasada prawa do sądu, zasada równości stron, zasada kontradyktoryjności) i nie może być podstawą zarzutu czy protestu strony powodowej.

W nawiązaniu natomiast do korespondencji sms-owej z dnia 06.05.2014 r. pomiędzy powodem a W. D., w opinii Sądu nie świadczy ona o bezprawności działań strony pozwanej. W świetle art. 98 k.p.c. strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty procesu, w tym koszty wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika. W związku z faktem, że strona pozwana była reprezentowana przez adwokata powód winien liczyć się z kosztami tej reprezentacji w razie przegrania procesu, szczególnie, że taki wniosek został złożony już w odpowiedzi na pozew

Reasumując Sąd I-szej instancji w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy prawidłowo przyjął, że brak jest podstaw faktycznych do uznania obiektywnie istniejącego mobbingu wobec powoda.

Mając na uwadze, poczynione rozważania , Sąd II-giej Instancji w oparciu o art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda

O kosztach procesowych Sąd orzekł w oparciu o art. 98 k.p.c., w zw. z art. § 13 ust. 1 pkt 1 w zw. z §12 ust.1 pkt 2 i §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu ( Dz.U. 2013, poz. 461).

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.