Wtorek 11 grudnia 2018 Wydanie nr 3942
notice
Tytuł:
Sąd Okręgowy w Gliwicach z 2014-05-09
Data orzeczenia:
9 maja 2014
Data publikacji:
14 czerwca 2018
Data uprawomocnienia:
9 maja 2014
Sygnatura:
VI Ka 108/14
Sąd:
Sąd Okręgowy w Gliwicach
Wydział:
VI Wydział Karny Odwoławczy
Przewodniczący:
Kazimierz Cieślikowski
Sędziowie:
Arkadiusz Łata
Marcin Schoenborn
Protokolant:
Aleksandra Studniarz
Hasła tematyczne:
Narkomania
Podstawa prawna:
art. 62 ust. 1 ustawy z 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
(Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152)
Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii
(Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
(Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego
(Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555)

Sygnatura akt VI Ka 108/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 9 maja 2014 r.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący SSO Kazimierz Cieślikowski

Sędziowie SSO Arkadiusz Łata

SSR del. Marcin Schoenborn (spr.)

Protokolant Aleksandra Studniarz

przy udziale Elżbiety Ziębińskiej

Prokuratora Prokuratury Okręgowej

po rozpoznaniu w dniu 9 maja 2014 r.

sprawy W. G. syna H. i R.,

ur. (...) w P.

oskarżonego z art. 62 ust. 1 ustawy z dn. 29.07.2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach

z dnia 16 grudnia 2013 r. sygnatura akt VI K 1067/13

na mocy art. 437 § 1 kpk i art. 636 § 1 kpk

1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną;

2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 280 zł (dwieście osiemdziesiąt złotych).

sygn. akt VI Ka 108/14

UZASADNIENIE

Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach wyrokiem z dnia 16 grudnia 2013 r. sygn. akt VI K 1067/13 uznał oskarżonego W. G. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii polegającego na tym, że w dniu 29 października 2013 r. w P. na ul. (...) wbrew przepisom ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii posiadał środek odurzający w postaci marihuany o wadze netto 14,5 gram, wadze brutto 15,0 gram oraz substancję psychotropową w postaci amfetaminy o wadze netto 14,5 gram, wadze brutto 15,0 gram i za ten występek na mocy powołanego przepisu wymierzył mu karę 1 roku pozbawienia wolności, której wykonanie w oparciu o art. 69 § 1 i 2 kk w zw. z art. art. 70 § 1 pkt 1 kk warunkowo zawiesił na okres próby 3 lat.

Na mocy art. 71 § 1 kk wymierzył oskarżonemu karę grzywny w ilości 100 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych, na poczet której z powołaniem się na art. 63 § 1 kk zaliczył mu okres jego rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie w dniu 29 października 2013 r..

Dalej na mocy art. 73 § 1 kk oddał oskarżonego w okresie próby pod dozór kuratora sądowego.

Z kolei na mocy art. 70 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii orzekł przepadek narkotyków zabezpieczonych w mieszkaniu oskarżonego oraz zarządził ich zniszczenie.

W końcu na mocy art. 627 kpk i art. 2 ust. 1 pkt 3 oraz art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych obciążył oskarżonego wydatkami w wysokości 130 złotych oraz opłatą w kwocie 280 złotych.

Z powołanym wyrokiem w całości nie zgodził się obrońca. Zaskarżając orzeczenie apelacją wywiedzioną na korzyść oskarżonego zarzucił mu:

1.  obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 53 kk poprzez jego błędną wykładnię i nieuwzględnienie stopnia społecznej szkodliwości czynu, motywacji i sposobu zachowania się sprawcy, osobistych właściwości oskarżonego, sposobu życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowania się oskarżonego po popełnieniu przestępstwa,

2.  obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 335 1 kpk w zw. z art. 343 kpk poprzez jego niezastosowanie, a to, że mimo uzgodnienia przez oskarżonego kary z Prokuratorem w trybie art. 335 kpk i zawarcia w akcie oskarżenia wniosku o wydanie wyroku w trybie art. 335 kpk skierowano do Sądu akt oskarżenia z przekreślonym wnioskiem o wydanie wyroku w trybie 335 kpc,

3.  obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 424 § 1 i 2 kpk poprzez nieuwzględnienie w uzasadnieniu okoliczności, które sąd miał na uwadze przy wymiarze kary oraz brak wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku,

4.  obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 6 kpk poprzez naruszenie prawa oskarżonego do obrony przez zapewnienie oskarżonego przez organy prowadzące postępowanie przygotowawcze, że w sprawie zostanie orzeczona kara w wymiarze uzgodnionym z oskarżonym, co skutkowało zrezygnowaniem przez oskarżonego z powołania obrońcy,

5.  obrazę przepisów prawa procesowego, tj. art. 214 kpk, art. 297 § 1 pkt 3 kpk poprzez nie zarządzenie przeprowadzenia wywiadu środowiskowego odnośnie osoby oskarżonego, jego warunków bytowych, sposobu życia,

6.  obrazę prawa materialnego, tj. art. 62 ust. 3 w zw. z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii poprzez uznanie, iż czynu zarzucany oskarżonemu nie stanowi wypadku mniejszej wagi i winien zostać zakwalifikowany wyłącznie jako czyn z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii poprzez niewłaściwe zastosowanie i mylne uznanie, że czyn zarzucany oskarżonemu nie stanowi wypadku mniejszej wagi.

Podnosząc te zarzuty wniósł obrońca o zmianę zaskarżonego wyroku i wymierzenie oskarżonemu kar odpowiadających uzgodnieniom poczynionym przez niego z Prokuratorem, tj. kary 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 2 lat próby oraz grzywny w ilości 80 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Tarnowskich Górach.

W toku rozprawy apelacyjnej obrońca domagał się także w ramach postulowanej zmiany zaskarżonego wyroku orzeczenia wobec oskarżonego przepadku zabezpieczonych narkotyków.

Sąd Okręgowy w Gliwicach zważył, co następuje.

Apelacja obrońcy okazała się niezasadną i to w stopniu najzupełniej oczywistym.

Wbrew stanowisku apelującego Sąd merytoryczny nie popełnił uchybień prawa procesowego, które mogłyby rzutować na treść wydanego przez niego merytorycznego rozstrzygnięcia. Prawidłową była również ocena prawna czynu przypisanego oskarżonemu przez Sąd pierwszej instancji. Nie popełnił on także błędów w zakresie wykładni prawa materialnego. Uzasadnienie wyroku czyni zaś zadość ustawowym wymogom określonym w art. 424 kpk.

Skarżący w różnoraki sposób podważał trafność zaskarżonego wyroku.

Za nieprawidłowe uważał procedowanie przez Sąd Rejonowy z pominięciem uzgodnień poczynionych z Prokuratorem na etapie postępowania przygotowawczego co do kary, jaka miała zostać wymierzona oskarżonemu za zarzucany czyn. W okolicznościach sprawy pozbawić miało to oskarżonego wręcz realnej obrony.

Jednocześnie nie kwestionując ustaleń faktycznych wskazujących na fakt naruszenia przez oskarżonego zakazu posiadania narkotyków oraz jego zakresu wyrażającego się rodzajem i ilością środka odurzającego i substancji psychotropowej, którymi dysponował w miejscu swego zamieszkania w dniu 29 października 2013 r., uważał, iż czyn mu przypisany winien zostać zakwalifikowany jako wypadek mniejszej wagi z art. 62 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (choć tego twierdzenia nie uwzględnił już w petitum apelacji).

Podnosząc zaś i dokumentując okoliczności związane z sytuacją życiową oskarżonego, nadto wytykając nieuwzględnienie przez Sąd Rejonowy przesłanek i dyrektyw wymiaru kary określonych w art. 53 kk, również w następstwie zaniechania przeprowadzenia z urzędu dowodu z wywiadu środowiskowego, zarzucił skarżonemu orzeczeniu w istocie rażącą niewspółmierność kar wymierzonych W. G..

W pierwszej kolejności należało się odnieść do zarzutów obrazy art. 335 kpk w zw. z art. 343 kpk oraz art. 6 kpk.

Jest oczywistym, co przyznaje sam apelujący, iż Sąd Rejonowy nie dysponował wnioskiem Prokuratora o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie oskarżonemu uzgodnionych z nim kar i środka karnego, o którym mowa w art. 335 § 1 kpk. Wprawdzie w sporządzonym przez Policję akcie oskarżenia znalazł się tego rodzaju wniosek, nie mniej w tym zakresie nie został on zatwierdzony przez Prokuratora, skoro treść tego wniosku została w nim przekreślona (k. 25). Oznacza to, iż wniesionym został do sądu przez Prokuratora zatwierdzony przez niego akt oskarżenia nie zawierający wniosku o wydanie wyroku w trybie art. 335 kpk. Nie może zaś budzić wątpliwości w świetle regulacji zawartej w przywołanym przepisie, że to od Prokuratora zależy, czy będzie wnioskował o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy. W żadnym razie nie jest zaś do tego zobligowanym nawet w sytuacji wcześniejszego uzgodnienia z oskarżonym kar i środka karnego, jakich wymierzenie ten akceptuje w przypadku skazania za zarzucany czyn. Jeżeli bowiem Prokurator ostatecznie uzna, że nie zachodzą warunki do zaakceptowania uzgodnionej z oskarżonym treści orzeczenia, akt oskarżenia wnosi na zasadach ogólnych ( por. wyrok SN z 16 lipca 2013 r., III KK 202/13, LEX nr 1335580; wyrok SN z 2 lutego 2012 r., II KK 339/11, LEX nr 1108474). Zaniechanie sformułowania tego rodzaju wniosku nie może być zatem uważane za nielegalne i niepraworządne, a przez to naruszające prawa oskarżonego.

W konsekwencji Sąd Rejonowy nie dysponując wnioskiem z art. 335 § 1 kpk nie mógł skierować sprawy na posiedzenie w celu jego rozpoznania w sposób uregulowany w art. 443 kpk.

Nie mogło być zatem mowy o naruszeniu art. 335 § 1 kpk i art. 443 kpk.

Nie było też tak, by oskarżony został zapewniony, iż uzgodnione z nim kary oraz środek karny, zostaną mu na pewno wymierzone w wyroku skazującym, na wydanie którego się godził.

W podpisanym przez oskarżonego, wówczas jeszcze podejrzanego, pisemnym oświadczeniu (k. 19) potwierdził on bowiem, że został poinformowany przez funkcjonariusza Policji o możliwości dobrowolnego poddania się karze za zarzucany mu czyn i wymierzenia kary przez Sąd bez przeprowadzania rozprawy zgodnie z treścią art. 335 § 1 kpk i art. 343 kpk. Jednocześnie przyznał w nim, że został pouczony o prawie zgłoszenia wniosku o wymiar kary i uzgodnienia jej wysokości z Prokuratorem, możliwości wzięcia udziału w posiedzeniu Sądu rozpatrującego wniosek Prokuratora o wymierzenie kary bez przeprowadzenia rozprawy i możliwości cofnięcia wniosku do czasu wydania wyroku przez Sąd. Zapewnił w końcu, że zrozumiał udzielone pouczenia, po czym dopiero wniósł o wydanie wobec niego wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy i wymierzenie uzgodnionych z Prokuratorem kary 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby 2 lat, grzywny w ilości 80 stawek dziennych po 10 zł stawka i przepadku dowodów rzeczowych, a także o obciążenie go kosztami sądowymi. Nigdzie nie ma tu mowy o zapewnieniu oskarżonego, iż na uzgodnionych z Prokuratorem warunkach wyrok zapadnie. Więcej, odwołanie do treści przepisów art. 335 § 1 kpk i art. 343 kpk oraz pouczenie o rozpoznawaniu wniosku przez Sąd, bez wskazania, iż będzie on zobligowany do jego uwzględnienia, dowodzi, iż oskarżony musiał sobie zdawać sprawę, iż w przypadku wnioskowania przez Prokuratora o wyrok z nim uzgodniony, Sąd nie będzie w żaden sposób związany oczekiwaniami stron postępowania.

Nie mniej oskarżony musiał się również orientować, że Prokurator nie złożył wniosku o wydanie wyroku skazującego o treści z nim uzgodnionej. Otrzymał przecież odpis aktu oskarżenia (k. 37), który tak jak oryginał zalegający w aktach sprawy, musiał zawierać przekreśloną treść wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzenia rozprawy, co wykluczało, by mógł mieć przekonanie, że tego rodzaju wniosek został złożony. Poza tym wraz z odpisem aktu oskarżenia doręczonym zostało mu wezwanie na rozprawę, co w kontekście udzielonego mu wcześniej pouczenia stanowić musiało dodatkowy sygnał, że sąd nie będzie rozpoznawał wniosku Prokuratora, skoro ten byłby rozpatrzony na posiedzeniu. Nawet gdyby jednak przyjąć, że oskarżony w owych niuansach się nie zorientował, to już przebieg rozprawy w dniu 16 grudnia 2013 r. udokumentowany stosownym protokołem nie mógł pozostawiać wątpliwości, iż przedmiotem rozpoznania Sądu Rejonowego nie były wcześniejsze uzgodnienia oskarżonego z Prokuratorem. Odczytanym został bowiem jedynie akt oskarżenia, a więc w istocie zawarty w nim zarzut (akt oskarżenia nie zawierał uzasadnienia). Poza tym w mowie końcowej oskarżony nie odnosił się do wniosku Prokuratora, który jedynie, zgodnie z wcześniej udzielonym pouczeniem, mógł pisemnie domagać się od sądu wydania wyroku skazującego o treści z nim uzgodnionej. Wyraził natomiast oskarżony oczekiwanie, aby sąd zechciał wydać taki wyrok, jaki był uprzednio przez niego z Prokuratorem uzgodniony (k. 40).

Naprowadzone okoliczności czyniły nieprawdziwym twierdzenie apelującego, jakoby oskarżony z powodu nieuczciwości organów procesowych zaniechał skorzystania z pomocy obrońcy w przekonaniu, że zapadnie wobec niego wyrok zgodny z uzgodnieniami poczynionymi z Prokuratorem jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego. Tym samym w owej rezygnacji nie można się było dopatrzeć naruszenia prawa do obrony formalnej gwarantowanego przepisem art. 6 kpk, co jest tym bardziej oczywiste, że oskarżony nie składał żadnych wniosków przed rozpoczęciem przewodu sądowego, ani też w jego trakcie, a już w postępowaniu przygotowawczym został pouczony o prawie do korzystania z pomocy obrońcy (k. 17), z którego, czego dowiodła jego postawa już po wydaniu zaskarżonego wyroku, o treści niekorzystnej w stosunku do tej, którą byłby w stanie zaakceptować wedle stanowiska zaprezentowanego w mowie końcowej, potrafił skorzystać.

Nie stwierdził też Sąd Okręgowy naruszenia przez Sąd orzekający prawa materialnego.

Sąd Rejonowy bowiem jak najbardziej prawidłowo zakwalifikował przypisany oskarżonemu czyn z art. 62 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, co też, wbrew przekonaniu apelującego, należycie uzasadnił, nawet jeśli przez nieuwagę we fragmencie swego wywodu zawarł dane innej osoby, niż W. G..

Jest w sprawie oczywistym w świetle konsekwentnych wyjaśnień oskarżonego (k. 18v, 40-40v) oraz wyników przeszukania przeprowadzonego w jego miejscu zamieszkania w dniu 29 października 2013 r. (k. 4-6), a także przeprowadzonych badań identyfikacyjnych testerami narkotykowi (k. 8, 9) oraz oględzin (k. 10-11, 12-13), że w lokalu położonym w P. przy ul. (...) posiadał on dwa woreczki foliowe, w których znajdowały się odpowiednio marihuana i amfetamina, ważące łącznie z opakowaniami po 15 gram.

Już zaś tylko rodzaje i ilości posiadanych narkotyków, w szczególności amfetaminy będącej substancją psychotropową zaliczającą się do tzw. narkotyków twardych, wykluczały możliwość potraktowania czynu oskarżonego jako wypadku mniejszej wagi i zakwalifikowanie go z przepisu art. 62 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie można przecież powiedzieć, by posiadał ich nieznaczną ilość. Z doświadczenia życiowego wiadomo bowiem, iż 1 gram amfetaminy wystarcza na sporządzenie ok. 10 porcji handlowych tego narkotyku. W tym kontekście nie bez znaczenia był również fakt, iż stanowiły one własność oskarżonego i były przeznaczone do konsumpcji, nawet jeśli na własny użytek.

Podkreślenia zaś wymaga, iż o uznaniu konkretnego czynu zabronionego za wypadek mniejszej wagi decyduje w istocie ocena stopnia jego społecznej szkodliwości, postrzegana przez pryzmat przesłanek wskazanych w art. 115 § 2 kk ( por. postanowienie SN z 10 grudnia 2008 r., II KK 235/08 Biul. PK 2009/1/66 ). Oceniając go należy zatem uwzględnić okoliczności wymienione w tym przepisie, a więc rodzaj i charakter naruszonego dobra, rozmiary wyrządzonej lub grożącej szkody, sposób i okoliczności popełnienia czynu, wagę naruszonych przez sprawcę obowiązków, jak również stopień zawinienia, motywację i cel działania. O zakwalifikowaniu zachowania jako wypadku mniejszej wagi decydować winny zatem okoliczności, które zaliczane są do znamion typu czynu zabronionego, zaś nie powinny być uzależnione od takich elementów, jak osobowość sprawcy, jego opinia czy poprzednia karalność, w tym w warunkach recydywy ( por. wyrok SN z 14 stycznia 2004 r., V KK 121/03, LEX nr 83755). O kwalifikacji prawnej czynu jako „wypadku mniejszej wagi” nie decyduje zatem ani dotychczasowa niekaralność oskarżonych, ani dobra opinia w miejscu zamieszkania, ani jakiekolwiek inne okoliczności mające wpływ na wymiar kary, lecz wyłącznie rodzaj i natężenie przedmiotowych oraz podmiotowych znamion czynu ( por. wyrok SN z 24 kwietnia 2002 r., II KK 193/00, LEX nr 54386). Wypadek mniejszej wagi, to sytuacja, w której okoliczności popełnienia przestępstwa, zwłaszcza zaś przedmiotowo-podmiotowe znamiona czynu, charakteryzują się przewagą elementów łagodzących, które sprawiają, że ten czyn nie przybiera zwyczajnej postaci, lecz zasługuje na znacznie łagodniejsze potraktowanie ( por. wyrok S.A. w Białymstoku z 16 listopada 2000 r., II AKa 161/00, OSA 2001/7-8/42). Rozstrzygając czy zachodzi wypadek mniejszej wagi, czy też, należy więc zważyć, czy zachodzi przewaga okoliczności łagodzących nad tymi o pejoratywnym wydźwięku ( por. wyrok SN z 24 lutego 2004 r., WA 1/04, OSNwSK 2004/1/390).

Zatem odwoływanie się przez apelującego do właściwości i warunków osobistych oskarżonego w najmniejszym stopniu nie mogło podważać trafności stanowiska Sądu pierwszej instancji wyrażonego w sposób dorozumiany, iż posiadanie przez W. G. łącznie aż 30 gram, wliczając w to wagę opakować foliowych, dwóch różnych rodzajów narkotyków, w tym nie małej ilości amfetaminy, nie może być kwalifikowane jako wypadek mniejszej wagi.

Jednocześnie skarżący nie przedstawił żadnych okoliczności natury przedmiotowo-podmiotowej powiązanych z czynem oskarżonego, które rzeczywiście uzasadniałyby jego łagodniejsze potraktowanie. A poza rodzajami i ilościami narkotyków, które niewątpliwie miały dość pejoratywny wydźwięk, zauważenia wymaga, iż także motywacja towarzysząca popełnieniu przez oskarżonego przypisanego mu czynu, świadcząca o lekceważeniu przez niego zakazu posiadania wbrew przepisom ustawy narkotyków i to przy braku silnego bodźca popychającego go z przyczyn organicznych do jego łamania (brak stwierdzonego uzależnienia), co dość mocno musiało z kolei wskazywać na jego negatywny stosunek do dobra prawnego, jakim jest zdrowie publiczne, nie mogła pozostawiać wątpliwości, że na oczekiwane przez skarżącego potraktowanie W. G. najzwyczajniej nie zasługiwał. Żadnym wytłumaczeniem i usprawiedliwieniem dla posiadania narkotyków nie może być bowiem chęć odreagowania trudności dnia codziennego poprzez ich okazjonalne zażywanie.

Nie miał zatem Sąd Rejonowy potrzeby w szerszym zakresie niż przedstawionym osobiście przez oskarżonego oraz wynikającym z informacji z Kartoteki Karnej Krajowego Rejestru Karnego pozyskiwać danych co do jego właściwości i warunków osobistych oraz dotychczasowego sposobu życia, a tylko wówczas wskazanym byłoby zarządzenie przeprowadzenia wywiadu środowiskowego. Stąd, gdy nie zachodziły warunki obligatoryjnego jego zarządzenia określone w art. 214 § 2 kpk, nie mogło być mowy o naruszeniu przepisu, który jedynie fakultatywnie wskazywał na potrzebę pozyskania tego rodzaju dowodu.

Jest zaś oczywistym, iż Sąd Rejonowy nie mógł uchybić art. 297 § 1 pkt 3 kpk, skoro przepis ten, określając, że celem postępowania przygotowawczego jest m.in. zebranie danych stosownie do art. 213 kpk i art. 214 kpk, adresowany jest do organów prowadzących śledztwa i dochodzenia. Niewątpliwie zaś Sąd pierwszej instancji stosownie do wymogu art. 213 § 1 kpk ustalił wiek oskarżonego, jego stosunku rodzinne i majątkowe, wykształcenie, zawód i źródła dochodu oraz dane o jego karalności. Wskazuje na to pisemne uzasadnienie wyroku. Oparł się w tym zakresie głównie na oświadczeniu oskarżonego (k. 18, 40), z którego wynikało m.in., że jest bezdzietnym kawalerem, z wykształceniem średnim, bez zawodu, nie posiadającym nikogo na utrzymaniu, zatrudnionym w KWK (...) z dochodem 2.000 zł brutto miesięcznie. Apelujący podnosząc w tym zakresie dodatkowe lub nowe okoliczności (dokształcanie się, opieka nad chorym na schizofrenię bratem będącym całkowitym sierotą, utrzymywanie niepracującej narzeczonej oraz pomoc w utrzymaniu jej 5 letniej córki) oraz częściowo dokumentując je (k. 56, 59-60), nie wskazał jednak niczego takiego, co nakazywałoby oceniać osobę oskarżonego, inaczej niż uczynił to Sąd Rejonowy. Ten zaś, co wymaga podkreślenia, wysnuł względem niego pozytywną prognozę społeczno-kryminologiczną, a więc wyraził uzasadnione przypuszczenie, że w przyszłości będzie on przestrzegał porządku prawnego. Z przyczyn natomiast wyżej wskazanych owe warunki i właściwości osobiste nie mogły mieć wpływu na ocenę czynu przypisanego oskarżonemu.

Przechodząc tym samym do kontroli instancyjnej zaskarżonego wyroku w zakresie rozstrzygnięcia o karze i środku karnym, stwierdzić należy, iż Sąd Rejonowy kierował się przesłankami i dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 53 kk, czemu dał wyraz w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Już zaś tylko z tego względu nie może być mowy o naruszeniu tego przepisu, choć nie jest zrozumiałym dla Sądu Okręgowego na czym by miała polegać wytykana przez skarżącego jego błędna wykładnia.

Nie jest też tak, by Sąd Rejonowy nie przytoczył w uzasadnieniu wyroku okoliczności, które miał na względzie przy wymiarze kary. Przeciwne twierdzenie skarżącego podnoszącego naruszenie art. 424 § 2 kpk pozostało gołosłownym.

Nie akceptując zaś rozstrzygnięcia o karze w istocie wskazywał na jej nieadekwatność względem stopnia społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, stopnia jego zawinienia oraz celów, jakie kara ma osiągnąć, również z uwzględnieniem warunków i właściwości osobistych oskarżonego oraz jego dotychczasowego sposobu życia. Zarzucił zatem rażącą niewspółmierność kary. Byłaby on jednak tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można byłoby przyjąć, że zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez Sąd I instancji, a karą jaką należałoby wymierzyć w następstwie prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary określonych w art. 53 kk oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo SN ( por. III KR 254/73, OSNPG 1974, nr 3-4, poz. 51 i aprobatę tego stanowiska: M. Cieślak, Z. Doda, Przegląd orzecznictwa, Pal. 1975, z. 3, s. 64). Rażąca niewspółmierność kary, to uchybienie dotyczące reakcji prawnej na czyn, leżącej w sferze swobodnego uznania sądu, a więc gdy ustawa pozwala sądowi orzekać w określonych granicach kary. W orzecznictwie trafnie podkreśla się, że zarzut niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas: „gdy kara jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą" ( zob. wyrok SN z 11 kwietnia 1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 7-8/1985, poz. 60). Niewspółmierność zachodzi zatem wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzona za przypisane przestępstwa, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary ( zob. wyrok SN z 30 listopada 1990 r., Wr 363/90, OSNKW 7-9/1991, poz. 39). Nie chodzi przy tym o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o „różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - »rażąco« niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować" ( zob. wyrok SN z 2 lutego 1995 r., II KRN 198/94, OSNPP 6/1995, poz. 18).

W ocenie Sądu odwoławczego obie wymierzone oskarżonemu przez Sąd pierwszej instancji kary, tak zasadnicza 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 3 letni okres próby oraz akcesoryjna względem niej, orzeczona dla urealnienia dolegliwości wynikających ze skazania, kara grzywny w ilości 100 stawek dziennych przy ustaleniu wysokości jednej stawki dziennej na kwotę 10 złotych, nie noszą znamion kar niewspółmiernie rażąco surowych. Również porównanie wnioskowanych przez apelującego kar z karami orzeczonymi przez Sąd Rejonowy, tych ostatnich nie pozwalało oceniać jako kar rażąco surowych.

Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, wskazał i ocenił okoliczności wpływające na wymiar kary, dostosowując orzeczenie w tym zakresie do stopnia zawinienia oskarżonego oraz stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przezeń występku.

Wskazać należy, iż nie zaistniały żadne okoliczności, które obniżałyby stopień winy oskarżonego. Miał on przecież niczym nieograniczoną możliwość postąpienia zgodnie z prawem. Wiedział również bardzo dobrze, iż swoim zachowaniem łamie obowiązujący porządek prawny.

Stopień karygodności popełnionego czynu determinowany wagą zdrowia publicznego, w które godził, jak też i stopniem jego narażenia wynikającym z rodzaju i ilości posiadanych narkotyków, w pełni uzasadniały wymierzenie oskarżonemu kary rodzajowo najsurowszej choć w niewygórowanej wysokości, dalekiej przecież od górnej granicy ustawowego zagrożenia. Również wzgląd na potrzebę prewencyjnego oddziaływania kary, także względem tych wszystkich, którzy gotowi byliby iść w ślady oskarżonego, uzasadniał jej wymierzenie, oczywiście z dobrodziejstwem warunkowego zawieszenia wykonania na niemal minimalny okres próby, a to z racji prawidłowo wysnutej pozytywnej prognozy społeczno-kryminologicznej.

Orzeczeniu grzywny nie sprzeciwiał się art. 58 § 2 kk. Ilość stawek dziennych niewątpliwie była zaś adekwatną do wagi popełnionego przez oskarżonego przestępstwa.

Nie sposób było natomiast kwestionować ustaloną w najniższym możliwym rozmiarze wysokość jednej stawki dziennej, gdy oskarżony posiada stałe dochody, podobnie fakultatywnego oddania go pod dozór kuratora dla zapewnienia pełniejszej kontroli jego zachowania w okresie próby, tak jak i obligatoryjnego rozstrzygnięcia o przepadku narkotyków posiadanych nielegalnie przez niego.

Sąd Okręgowy nie znalazł więc najmniejszych podstaw do kwestionowania zawartego w wyroku rozstrzygnięcia w zakresie kary.

Nie znajdując również innych niż podniesione w apelacji uchybień, w szczególności tych podlegających uwzględnieniu niezależnie od kierunku i granic zaskarżenia orzeczenia, Sąd odwoławczy zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Nieuwzględnienie apelacji wywiedzionej na korzyść oskarżonego przez jego obrońcę zgodnie z art. 636 § 1 kpk skutkować musiało również obciążeniem W. G. kosztami sądowymi za postępowanie odwoławcze, tj. wydatkami, na które złożył się jedynie ryczałt za doręczenie pism w kwocie 20 złotych oraz opłatą w wysokości należnej za pierwszą instancję.

Z tych wszystkich względów Sąd Okręgowy orzekł jak w części dyspozytywnej swego wyroku.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.