Niedziela 23 września 2018 Wydanie nr 3863
notice
Tytuł:
Sąd Okręgowy w Poznaniu z 2014-10-30
Data orzeczenia:
30 października 2014
Data publikacji:
14 września 2018
Data uprawomocnienia:
30 października 2014
Sygnatura:
XV Ca 683/14
Sąd:
Sąd Okręgowy w Poznaniu
Wydział:
XV Wydział Cywilny Odwoławczy
Przewodniczący:
Joanna Andrzejak-Kruk
Hasła tematyczne:
Nienależyte Wykonanie Zobowiązania
Podstawa prawna:
art. 471 kc
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny
(Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93)
Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
(Dz. U. z 2002 r. Nr 141, poz. 1176)

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 października 2014r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu Wydział XV Cywilny Odwoławczy

w składzie następującym:

Przewodniczący: SSO Joanna Andrzejak-Kruk

po rozpoznaniu w dniu 30 października 2014r. w Poznaniu na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa T. B.

przeciwko S. D.

o zapłatę

na skutek apelacji wniesionej przez powoda

od wyroku Sądu Rejonowego w Lesznie

z dnia 3 lutego 2014r.

sygn. akt I.C.1330/13

oddala apelację.

/-/ Joanna Andrzejak-Kruk

UZASADNIENIE

Pozwem złożonym w dniu 10.07.2013r. powód T. B. wystąpił o zasądzenie od pozwanego S. D. kwoty 4.600,-zł z odsetkami ustawowymi od 10.04.2013r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powód podniósł, że zawarł z pozwanym umowę o wykonanie prac polegających na położeniu płytek w domu powoda na powierzchni łącznie 160 m 2 za cenę 40,-zł za m 2. Powód zapłacił pozwanemu tytułem wynagrodzenia 6.300,-zł, natomiast pozwany nie wykonał całej umówionej pracy, a częściowo wykonał ją nienależycie. Zdaniem powoda należne wynagrodzenie za wykonaną pracę wynosiło 4.200,-zł, a zatem do zwrotu pozostaje nadpłata w wysokości 2.100,-zł. Powód musiał ponadto zlecić dokończenie prac i poprawki innej osobie i z tego tytułu poniósł wydatki w wysokości 2.500,-zł. Jako podstawę swego żądania powód wskazywał art. 636 k.c. w zw. z art. 480 § 3 k.c., a ewentualnie art. 471 k.c.

W dniu 2.09.2013r. referendarz sądowy wydał przeciwko pozwanemu nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, uwzględniając żądanie pozwu.

Pozwany wniósł sprzeciw od tego nakazu, zaskarżając go w całości oraz wnosząc o oddalenie powództwa i obciążenie powoda kosztami procesu. Pozwany podniósł, że strony zawarły odrębne umowy na poszczególne pomieszczenia, ustalając stawkę wynagrodzenia na 80,-zł/m 2. Prace przebiegały z przerwami, których przyczyny leżały po stronie powoda i z tych też względów nie zostały wykonane w całości. Pobrane przez pozwanego wynagrodzenie nie jest jednak świadczeniem nienależnym, gdyż jego wysokość odpowiadała zakresowi wykonanej umowy. Powód nie udowodnił też wadliwości dzieła bądź nienależytego wykonania zobowiązania, a ewentualne uprawnienia z rękojmi wygasły z uwagi na brak dokonania w terminie czynności reklamacyjnych.

Wyrokiem z dnia 3.02.2014r., sygn. akt I.C.1330/13 Sąd Rejonowy w Lesznie: 1) oddalił powództwo; 2) zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 617,-zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji stanowiły następujące ustalenia faktyczne i rozważania prawne:

W okresie od listopada do końca 2012r. powód T. B. zwarł z pozwanym S. D., prowadzącym działalność gospodarczą w zakresie prac budowlanych, dwie ustne umowy o dzieło. Przedmiotem umów było położenie płytek wraz z wykonaniem wszelkich prac dodatkowych (szlifowanie, fugowanie, etc.) w domu powoda w łazience na piętrze (wraz z obudową wanny, bidetu i miejsca na saunę) oraz na parterze w holu, kuchni, salonie i korytarzu. Stawkę za położenie 1 m 2 płytek wraz z wykonaniem wszystkich prac dodatkowych pozwany określił na 80,-zł, a powód ją zaakceptował. Pierwsza z zawartych umów dotyczyła łazienki na piętrze, a układanie płytek w innych pomieszczeniach miało zostać powierzone pozwanemu, gdy powód byłby zadowolony z wykonanego dzieła. Po wykonaniu prawie całości płytek w łazience powód powierzył pozwanemu układanie płytek w pomieszczeniach na parterze. Nie było możliwości wykonania płytek w drugiej łazience i garażu z powodu prowadzenia w tych pomieszczeniach innych prac przez wykonawców. Pomiary w pomieszczeniach garażu oraz w łazience na dole nie zostały wykonane i strony nie zawarły ostatecznie umowy na położenie płytek w tych pomieszczeniach.

Wykonywanie poszczególnych dzieł rozłożone było w czasie na około 3 miesiące od listopada 2012r. do połowy stycznia 2013r. Pozwany nie wykonywał dzieła codziennie w związku prowadzeniem prac u innych klientów i występującymi na budowie powoda brakami materiałów, które powodowały przestoje w pracy. Czas układania płytek pozwany musiał też dostosować do wykonywanych w domu powoda prac innych wykonawców, które kolidowały z układaniem płytek w poszczególnych pomieszczeniach. W wykonywaniu dzieła czasami pozwanemu pomagał jego syn H. D.. W przypadku braków materiałów np. płytek, pozwany lub jego syn jeździli do sklepu po potrzebny towar, choć miał go zapewnić powód. Ostatecznie poznawany położył większość płytek w łazience na piętrze ( za wyjątkiem częściowego wykonania obudowy wanny i siedziska pod prysznicem oraz półeczki nad wanną oraz nie dokończył ł fugowania i silikonowania - do ułożenia zostało ok. 4 m 2 płytek ) oraz ułożył i wyfugował wszystkie płytki na parterze w holu, kuchni, jadalni i korytarzu. Pozwany wykonał dzieło rzetelnie. Osoba, która dokańczała układanie płytek nie musiała dokonywać żadnych poprawek wynikających z niewłaściwego wykonania przez pozwanego dzieła.

Za wykonane dzieło pozwany wystawił za dwa rachunki (faktury VAT) na łączną kwotę 6.300,-zł, gdyż taką kwotę przekazał mu powód w dwóch częściach: najpierw w grudniu 2012r. 2.700,-zł, a w styczniu 2013r. 3.600,-zł. Powód nie zgłaszał przy tym żadnych uwag co do samego dzieła jak i jakości jego wykonania.

W dniu 20.02.2013r. powód wysłał do pozwanego pisemne wezwanie, w którym zobowiązywał go do wykonania dalszego układania płytek pod rygorem odstąpienia od umowy i zlecenia wykonania dzieła i naprawy usterek wykonawcy zastępczemu. Podał, że pozwany miał ułożyć płytki w łazienkach, kuchni, holu i pokoju dziennym. Już po odejściu pozwanego na nieruchomości układał płytki A. W., który dokończył układanie płytek w łazience na górze (ok. 4 m 2) na przełomie 2013r. ( dokończył obudowę wanny i siedziska pod prysznicem oraz półeczki pod wanną i dokończył fugowanie i silikonowanie ), natomiast płytki w dolnej łazience(ok. 20-22 m 2) i w garażu (ok. 25 m 2) ułożył w kwietniu 2013r. Za ułożenie około 55 m 2 płytek pobrał od powoda wynagrodzenie w kwocie 2.500,-zł. wystawiając w dniu 14.05.2013r. pokwitowanie. Pismem z dnia 8.04.2013r. powód wezwał pozwanego do zapłaty na jego rzecz kwoty 4.600,-zł. Pozwany nie odpowiedział na pismo, gdyż uznał, że rzetelnie i w zakresie umówionym z powodem wykonał swoją pracę.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił w oparciu o dokumenty, zeznania świadków oraz przesłuchanie stron, który to materiał dowodowy obszernie omówił. W świetle poczynionych ustaleń powództwo uznał natomiast za niezasadne.

Sąd stwierdził, że strony łączyła umowa o dzieło w rozumieniu art. 627 i nast. k.c., przy czym nie znajdował do niej zastosowania art. 627 1 k.c. oraz przepisy ustawy z dnia 27.07.2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, ponieważ przedmiotem umowy nie była rzecz ruchoma. Sąd wyjaśnił wynikające z art. 636 § 1 k.c. uprawnienia zamawiającego na wypadek wykonywania dzieła w sposób wadliwy albo sprzeczny z umową, a następnie stwierdził, że powód nie przedłożył żadnych dowodów potwierdzających, że wykonane przez pozwanego dzieło miało wady fizyczne, a z kolei nieterminowość nie mieści się w pojęciu wykonywania dzieła „niezgodnie z umową”.

W ocenie Sądu w okolicznościach sprawy nie znajduje również zastosowania art. 480 § 3 k.c., który przewiduje, że w wypadkach nagłych wierzyciel może, zachowując roszczenie o naprawienie szkody, wykonać bez upoważnienia sądu czynność na koszt dłużnika lub usunąć na jego koszt to, co dłużnik wbrew zobowiązaniu uczynił. Powód ani w uzasadnieniu pozwu, ani w złożonych zeznaniach nie wskazywał na jakiekolwiek „wypadki nagłe” w rozumieniu tego przepisu i nie przedstawił żadnych dowodów celem wykazania, że był uprawniony do skorzystania z uprawnień wskazanych w tym przepisie.

Zdaniem Sądu nie została też wykazana zasadność roszczenia odszkodowawczego z art. 471 k.c. Nie doszło do nienależytego wykonania umowy poprzez niepołożenie płytek w łazience na parterze oraz garażu, gdyż powód nie wykazał, aby było to przedmiotem umów zawartych przez strony. Powód nie zaprzeczył twierdzeniom pozwanego, że wykonanie pomiarów w tych pomieszczeniach było niemożliwe z uwagi na znajdujące się w nich materiały budowlane. Ponadto w wezwaniu z 20.02.2013r. powód nie wskazywał, aby pomieszczenia te były objęte umową. Tym samym pozwany w oparciu o art. 471 k.c. mógł odpowiadać za nienależyte położenie płytek w łazience górnej, salonie, kuchni, holu i korytarzu. Z ustaleń Sądu wynikało jednak, że płytki w tych pomieszczeniach zostały położone prawidłowo. Pozwany przyznał jedynie, że w łazience na górze nie wykonał prac w całości, co było jednak związane z brakiem wanny w odpowiednim terminie, a następnie koniecznością przeprowadzenia prac hydraulicznych i ostatecznie konfliktem na tle wysokości wynagrodzenia. Sąd uznał, że prace nie zostały ukończone nie z winy pozwanego, lecz powoda, który nie wypłacił pozwanemu pełnej kwoty wynagrodzenia za wykonane prace, a zatem pozwany mógł się wstrzymać z wykonaniem pozostałych. Sąd stwierdził ponadto, że skoro powód wywodził, iż poniósł szkodę związaną z zawarciem kolejnej umowy z osoba trzecią celem dokończenia prac, których nie dokończył pozwany, to powinien wysokość tej szkody udowodnić. Na tę okoliczność powód nie wnioskował o powołanie biegłego, ograniczając się do zeznań świadka A. W. i wystawionego przez niego rachunku na kwotę 2.500,- zł. Rachunek ten obejmował jednak również prace, do których pozwany nie zobowiązywał się, wobec powyższego sam w sobie nie wykazywał wysokości poniesionej przez powoda szkody. Ponadto powód na rozprawie przyznał, iż przyjęte wielkości powierzchni objętej pracami obliczył na podstawie faktur zakupu płytek, nie zaś na podstawie dokładnych pomiarów. Powód nie wykazał, w jaki sposób rzekoma niestaranność pozwanego przełożyła się na wysokość szkody.

Mając to na uwadze Sąd Rejonowy oddalił powództwo, a o kosztach procesu orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.

Apelację od wyroku wniósł powód, zaskarżając go w całości oraz zarzucając:

1.  błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, iż strony ustaliły cenę usługi na 80,-zł za 1 m 2 oraz że zakres prac nie będzie obejmował garażu i łazienki na parterze;

2.  naruszenie art. 233 k.p.c. polegające na dowolnej ocenie zebranego materiału dowodowego, w szczególności przyjęciu za wiarygodne zeznań pozwanego i jego syna, przy jednoczesnym uznaniu za niewiarygodne zeznań powoda, mimo iż zebrany w sprawie materiał dowodowy przeczy powyższe ocenie;

względnie:

3.  naruszenie prawa materialnego, tj.

- art. 74 § 2 k.c., polegające na dopuszczeniu dowodów zawnioskowanych przez pozwanego, mimo iż jako przedsiębiorca nie mógł on skorzystać z dobrodziejstwa przewidzianego w naruszonym przepisie;

- art. 471 k.c., polegające na błędnym przyjęciu, jakoby powód nie wykazał faktu poniesienia szkody, jej wysokości i związku przyczynowego pomiędzy zaniechaniem pozwanego – niewykonaniem w całości zleconych mu prac a powstałą u powoda szkodą,

- art. 471 k.c., polegające na nieuzasadnionym przyjęciu, jakoby pozwany udowodnił, iż niewykonanie w całości zleconych mu prac spowodowane było okolicznościami leżącymi wyłącznie po stronie powoda, mimo iż pozwany żadnych dowodów w tym zakresie nie przedstawił.

W oparciu o te zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez zasądzenie dochodzonej kwoty wraz z kosztami procesu za obie instancje według norm przepisanych, względnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje.

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Wbrew zarzutom skarżącego, Sąd Rejonowy dopuszczając dowody zgłoszone przez pozwanego nie naruszył art. 74 § 2 k.c. Powołując się na ten przepis skarżący zupełnie pomija art. 74 § 1 k.c., który określa konsekwencje niezachowania – przy dokonywaniu czynności prawnej – formy pisemnej zastrzeżonej dla celów dowodowych ( ad probationem). Taką konsekwencją jest wyłączenie możliwości prowadzenia w ewentualnym sporze sądowym między stronami takiej czynności dowodu ze świadków i z przesłuchania stron na fakt jej dokonania. Rygory te łagodzi art. 74 § 2 k.c., który stanowi, że wspomniane dowody są dopuszczalne, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, jeżeli żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo jeżeli fakt dokonania czynności prawnej będzie uprawdopodobniony za pomocą pisma. W niniejszej sprawie nie było sporne, że strony łączyła umowa o dzieło. Dla jej zawarcia nie jest przewidziana żadna forma, w szczególności pisemna ( wymóg zachowania formy pisemnej dla celów dowodowych dotyczy wyłącznie umowy o roboty budowlane – ary. 648 § 1 k.c. ). Oznacza to, że w niniejszej sprawie nie znajdowały zastosowania ograniczenia dowodowe wynikające z art. 74 k.c.

Niezasadny okazał się też zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Sąd Rejonowy wszechstronnie rozważył zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, który poddał szczegółowej i wyczerpującej ocenie zarówno pod kątem wiarygodności, jak i mocy dowodowej. Sąd Rejonowy wskazał, w jakiej części przedstawionym dowodom daje wiarę, a w jakiej ich nie uwzględnia, zaś swoje stanowisko w tym zakresie przekonująco uzasadnił. Prawdą jest, iż żaden z przesłuchanych świadków nie był obecny przy uzgodnieniach stron dotyczących warunków umowy, natomiast miał to na uwadze już Sąd I instancji, który prawidłowo traktował te zeznania wyłącznie jako dowód posiłkowy, wzmacniający – w świetle całokształtu materiału dowodowego – wersję jednej ze stron. Kluczowe znaczenie miało zaś przesłuchanie powoda i pozwanego, których zeznania Sąd Rejonowy poddał wnikliwej analizie, odnosząc poszczególne twierdzenia do zeznań świadków i dokumentów, a także oceniając je z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Tak dokonana ocena nie została w apelacji skutecznie podważona; skarżący nie podjął nawet próby wykazania błędów w toku rozumowania Sad Rejonowego, poprzestając w istocie na przedstawieniu własnego przekonania o innej wadze ( doniosłości ) czy wiarygodności poszczególnych dowodów, które potwierdzać miały jego stanowisko odnośnie ustaleń dotyczących zakresu prac i wynagrodzenia.

Gdy chodzi o rzekomo ustaloną przez strony ceny usługi na 40,-zł/m 2, należy jednak zauważyć, że wersja powoda nie została wsparta żadnym jednoznacznym i przekonującym dowodem. Zeznania świadka A. W. w tym zakresie nie były miarodajne, ponieważ świadek opierał się wyłącznie na informacjach pochodzących od powoda, i to przekazanych świadkowi już w okresie, gdy strony pozostawały w sporze ( k.58v ). Co istotne, informację świadek uzyskał w toku negocjacji własnej stawki za pracę uzgadnianą z powodem ( powód powiedział mu wówczas, że: „poprzedni wykonawca miał wynagrodzenie w wysokości 40,-zł/m 2” ). Kontekst ten nie pozostaje bez wpływu na ocenę jej wiarygodności, skoro powód był przecież wówczas zainteresowany ustaleniem możliwie niskiej stawki z kolejnym wykonawcą prac płytkarskich. Wbrew stanowisku apelacji, Sąd Rejonowy odniósł się do dokumentu w postaci pokwitowania wystawionego przez A. W. w dniu 15.05.2013r., który potwierdzał zeznania tego świadka odnoszące się do ustalonej przez niego stawki. Sąd słusznie zwrócił jednak uwagę, że nie może to automatycznie potwierdzać wersji powoda dotyczącej treści umowy wiążącej wcześniej strony, skoro z kolejnym wykonawcą powód ustalił stawkę 50,-zł/m 2, nie zaś 40,-zł. Skarżący argumentował, że przedmiotem umowy stron był szerszy zakres prac ( 160 m 2 powierzchni ), co uzasadniało przyjęcie niższej stawki. Rzecz jednak w tym, że pozwany przeczył, aby umowa obejmowała aż taką powierzchnię oraz podnosił, że była ona zawierana etapami: najpierw dotyczyła wyłącznie prac płytkarskich w łazience na piętrze budynku ( i to na tym etapie strony uzgodniły stawkę za metr kwadratowy ), a następnie zakres prac uległ rozszerzeniu o pomieszczenia na parterze. Wiarygodność zeznań powoda dotyczących przedmiotowej umowy podważa zaś choćby fakt, iż powód utrzymywał, że z góry zapłacił pozwanemu uzgodnione wynagrodzenie, a tymczasem Sąd Rejonowy ustalił ( i nie jest to kwestionowane w apelacji ), że zapłata nastąpiła w dwóch ratach i to już w trakcie wykonywania dzieła.

Z kolei wersję pozwanego dotyczącą wysokości stawki uzgodnionej przez strony ( 80,-zł/m 2 ) potwierdzili świadkowie: Ł. S. – który taką informację uzyskał od pozwanego po skończeniu łazienki, a więc w okresie, gdy strony nie były jeszcze w sporze ( k.59v ) oraz H. D., syn powoda ( k. 59). Świadek S. wyjaśnił przy tym, że stawka ta utkwiła mu w pamięci, gdyż większość fachowców w tym okresie ustalało stawkę na prace płytkarskiew 40,-zł, z tym że nie obejmowała ona dodatkowych prac szlifierskich, wykonania narożników, silikonowania i fugowania. W świetle tych zeznań podawana przez pozwanego stawka 80,-zł za całość prac, również dodatkowych, nie jawi się jako odbiegająca od cen obowiązujących na rynku.

Podsumowując należy stwierdzić, że ustalenia Sądu I instancji dotyczące uzgodnionej przez strony stawki za prace wykonywane przez pozwanego były prawidłowe i znajdowały oparcie w materiale dowodowym sprawy.

Kwestionując ustalenia odnośnie zakresu umówionych prac, który nie obejmował położenia płytek w garażu i łazience na parterze, skarżący odwołał się wyłącznie do zasad doświadczenia życiowego, które jego zdaniem wskazują, że zleca się wykonanie całości prac płytkarskich w budynku jednej osobie lub firmie. Sąd Rejonowy słusznie jednak zwrócił uwagę na niespójność stanowiska samego powoda; w jego piśmie z 20.02.2013r., w którym wzywał pozwanego do wykonania umowy, nie wspominał o płytkach w garażu, co przeczy jego twierdzeniom, że również to pomieszczenie było jej przedmiotem. Sąd I instancji trafnie też stwierdził, że logiczne były wyjaśnienia pozwanego, iż zlecenie udzielane było etapami: najpierw dotyczyło łazienki na piętrze ( przy okazji tych prac powód mógł się przekonać o jakości wykonania ), a następnie zostało rozszerzone o pomieszczenia na parterze ( korytarz, salon, kuchnia i hol). Potwierdza to zresztą wypłacenie wynagrodzenia w dwóch częściach. Z materiału dowodowego można wyprowadzić wniosek, że strony planowały dalsze prace w garażu i dolnej łazience ( zeznania świadków H. D. – k.59 i M. S. – k.70v oraz zeznania pozwanego – k.72v ), natomiast brak jest podstaw do przyjęcia, że doszło w tym zakresie do jakichś wiążących uzgodnień oraz aby pozwany z góry przyjął wynagrodzenie na poczet tych prac. W ocenie Sądu Okręgowego wiarygodna jest wersja pozwanego, że otrzymywał wynagrodzenie za prace faktycznie wykonane, po ich etapowym odbiorze przez powoda. W świetle zasad doświadczenia życiowego jest to regułą w przypadku tego typu umowy, analogiczne zasady płatności wynagrodzenia – w braku odmiennej umowy – ustalił też ustawodawca w art. 642 § 1 k.c. Żadna ze stron nie twierdziła z kolei, aby pozwany pobierał zaliczkę na poczet wynagrodzenia.

Sąd Rejonowy nie dopuścił się zarzucanego w apelacji naruszenia art. 471 k.c. Nienależytego wykonania przez pozwanego jego zobowiązania wynikającego z umowy o dzieło powód upatrywał w tym, że pozwany częściowo prace wykonał wadliwie oraz że ich nie dokończył. Sąd I instancji zasadnie jednak uznał, że brak jest dowodu na wadliwość prac. Z zeznań świadka A. W., przesłuchanego na wniosek powoda, wynika, że nie wykonywał żadnych poprawek po poprzednim wykonawcy, zaś innego materiału dowodowego powód nie zaoferował. Gdy zaś chodzi o zakres prac, to Sąd Rejonowy ustalił, iż pozwany nie dokończył jedynie łazienki na piętrze, natomiast garaż i łazienka na parterze nie były objęte umową. Nie można także uznać, aby powód wykazał wysokość szkody. Gdyby nawet założyć, że pozwany – tak jak twierdził powód – zobowiązał się do wykonania całości prac płytkarskich w budynku, to przy ustalonej stawce 80,-zł/m 2 niewykonanie części dzieła ( garaż, łazienka dolna i częściowo łazienka górna ) nie doprowadziło do szkody po stronie powoda, gdyż zapłacił on pozwanemu wynagrodzenie w kwocie 6.300,-zł, a więc za 78,75 m 2, a tyle z pewnością pozwany wykonał ( górna łazienka 51,7 m 2 – 4 m 2 = 47,7 m 2 oraz na parterze kuchnia, salon, jadalnia i korytarz = 60 m 2, zgodnie z treścią pozwu, łącznie 107,7 m 2 ). Nie wystąpiła zatem żadna nadpłata po stronie pozwanego. Tym bardziej nadpłata wynagrodzenia nie wystąpiła przy założeniu, że pozwany nie wykonał jedynie części prac w obrębie górnej łazienki.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

/-/ Joanna Andrzejak-Kruk

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.