Czwartek 14 grudnia 2017 Wydanie nr 3580
notice
Tytuł:
Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2014-05-14
Data orzeczenia:
14 maja 2014
Data publikacji:
7 grudnia 2017
Data uprawomocnienia:
14 maja 2014
Sygnatura:
II AKa 108/14
Sąd:
Sąd Apelacyjny w Warszawie
Wydział:
II Wydział Karny
Przewodniczący:
Maria Mrozik-Sztykiel
Sędziowie:
Maria Żłobińska
Marek Czecharowski
Protokolant:
st. sekr. sąd. Anna Grajber
Hasła tematyczne:
Odszkodowanie Za Niesłuszne Skazanie, Tymczasowe Aresztowanie Lub Zatrzymanie
Podstawa prawna:
art.552§4 kpk
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego
(Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555)

Sygn. akt II AKa 108/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 maja 2014r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: SSA – Maria Mrozik-Sztykiel

Sędziowie: SA – Maria Żłobińska

SA – Marek Czecharowski spr.

Protokolant: – st. sekr. sąd. Anna Grajber

przy udziale Prokuratora Marka Deczkowskiego

po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2014 r.

sprawy M. Ż.

o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie

na skutek apelacji, wniesionej przez pełnomocnika wnioskodawcy

od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie

z dnia 20 grudnia 2013 r. sygn. akt V Ko 425/11

utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok uznając apelację za oczywiście bezzasadną;

wydatkami za postępowanie odwoławcze obciąża Skarb Państwa.

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie rozpoznając wniosek M. Ż. o odszkodowanie i zadośćuczynienie za niewątpliwie niesłuszne tymczasowe aresztowanie zasądził wyrokiem z dnia 20 grudnia 2013 r. (sygn. akt V Ko 425/11) na rzecz wnioskodawcy kwoty 12.557 zł tytułem odszkodowania oraz 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Oddalił w pozostałym zakresie wniosek, który ostatecznie opiewał na kwoty ok. 190 tys. zł odszkodowania i blisko 100 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Apelację od powyższego wyroku wniósł pełnomocnik wnioskodawcy zarzucając orzeczeniu:

I. obrazę art. 7 oraz art. 424 k.p.k., która miała wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie, iż kwota 25.000 zł orzeczono tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z powodu oczywiście niesłusznego tymczasowego aresztowania trwającego przez okres 170 dni wobec wnioskodawcy, bez możliwości kontaktu bezpośredniego z żoną i dziećmi, nadto bez możliwości choćby telefonicznego porozumienia się z nimi wobec człowieka nieskazitelnego charakteru, który nadto przez wiele lat zajmował się jako policjant ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego w swoim kraju -miałaby w sposób należyty zrekompensować materialnie poczucie krzywdy w związku z długotrwałym tymczasowym aresztowaniem, które to okoliczności wzięte należycie pod uwagę przez Sąd Okręgowy winny spowodować zasądzenie zadośćuczynienia w wyższej kwocie, bliższej żądanej przez wnioskodawcę;

II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia o wysokości odszkodowania przysługującego wnioskodawcy, co miało wpływ na jego treść poprzez przyjęcie, iż M. Ż. nie poniósł szkody we wnioskowanej wysokości w związku z utraconymi zarobkami w Akademii (...) w R. gdzie był wykładowcą oraz braku możliwości wykonywania pracy dodatkowej wykładowcy i konsultanta w innych uczelniach oraz instytucjach na Ł., których łączną wysokość wnioskodawca określił na 75.240 złotych, na którą kwotę składała się wynikająca z dokumentów kwota utraty wynagrodzenia i jego zmniejszenia na uczelni w kwocie co najmniej 20.900 zł zaś jak wynika z zaliczonych do materiału dowodowego dokumentów wnioskodawca z innych źródeł dodatkowo miesięcznie uzyskiwał kwotę nie mniejszą niż 300 Ł., co zważywszy, iż przez okres ponad 6 miesięcy był tymczasowo aresztowany, łącznie dodatkowo utracił co najmniej 2.400 Ł. (1 Łat - 0,6451 euro - według średniego kursu Banku (...) w 2003r.) zaś po tym okresie przez kilka dalszych miesięcy miał obniżone wynagrodzenie oraz utrudnione wykonywanie innych zleceń co spowodowało utratę dodatkowego dochodu a w rzeczywistości ze względu na utratę dobrej opinii w środowisku spowodowanej tymczasowym aresztowaniem doprowadziło do realnego spadku dochodów powstania szkody w znacznie wyższej wysokości niż przyjęta i orzeczona przez Sąd I instancji.

Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez orzeczenie wyższej kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz wyższej kwoty odszkodowania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna i to w stopniu określonym w art. 457 § 2 k.p.k. a więc nie zasługuje na uwzględnienie.

Przedmiotowa sprawa wymaga na wstępie poczynienia pewnej uwagi generalnej natury.

Wyrok uniewinniający zapadły w sprawie, w której wobec oskarżonego stosowane było tymczasowe aresztowanie w ogromnej większości toczących się postępowań prowadzi do wniosku, iż ten najsurowszy środek zapobiegawczy miał charakter „niewątpliwie niesłuszny” w rozumieniu art. 552 § 4 k.p.k. Wyjątkami od tej konstatacji są sytuacje wymienione w szeregu judykatów lub komentarzach jak np. zastosowanie tego środka w wyniku wymuszania przyznania się do winy, oczywiście pozbawionego podstaw samooskarżenia się, oczywisty brak prognoz orzeczenia bezwzględnej kary pozbawienia wolności itp. Różnorodność i swoiste bogactwo sytuacji faktycznych prowadzi jednak do wniosku, iż marginalnie, lecz jednak zdarzają się przypadki wydania prawomocnego orzeczenia uniewinniającego - wobec osoby uprzednio tymczasowo aresztowanej w sprawie - z przyczyn czysto formalnych.

Taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie. Jednakże fakt, iż środek zaskarżenia został wniesiony jedynie przez pełnomocnika wnioskodawcy powoduje, że Sąd odwoławczy musiał ograniczyć się do rozpoznania podniesionych w nim zarzutów w kontekście skarżonego wyroku Sądu Okręgowego.

Przechodząc zatem do owych zarzutów stwierdzić trzeba, iż są one niezasadne a nadto skonstatować należy, że sformułowane zostały ogólnikowo, a ponadto, że mimo prezentowania ich przez czynnik fachowy niezbyt starannie, bez poszanowania dla oczywistych faktów. Przykładem tego jest choćby zawarcie w drugim zarzucie stwierdzenia o stosowaniu wobec wnioskodawcy tymczasowego aresztowania „przez okres ponad 6 miesięcy”, podczas gdy trwało ono od 10 lipca 2003 r. do 5 stycznia 2004 r., a więc niespełna 6 miesięcy co autor apelacji sam stwierdza na str. 4 pisząc o „blisko 6 – cio miesięcznym” pobycie w areszcie tymczasowym. Dalej: wskazując, iż wnioskodawca „z innych źródeł dodatkowo uzyskiwał kwotę nie mniejszą niż 300 Ł., co zważywszy, iż przez okres ponad 6 miesięcy był tymczasowo aresztowany, łącznie dodatkowo utracił co najmniej 2.400 Ł.” (str. 3). Jako żywo przemnożenie wskazanych liczb daje zgoła inny wynik (1.800), co nawet przy tzw. zaokrągleniu zestawionych wartości nie potwierdzi poprawności tego rachunku. Ponieważ apelacja sformułowana jest ogólnikowo i kwestionując rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego zakończona jest mało precyzyjnym wnioskiem „o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez orzeczenie wyższej kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz wyżej kwoty odszkodowania” - Sądowi odwoławczemu pozostaje jedynie możliwość odniesienia się do zasadności i trafności rozstrzygnięcia Sądu I instancji.

Rozstrzygnięcie to nie budzi żadnych zastrzeżeń gdy idzie o kwestię zasądzonej kwoty zadośćuczynienia.

Odnosząc się do tego elementu rekompensaty dla wnioskodawcy Sąd Okręgowy uwzględnił wszystkie okoliczności, które zostały przedstawione i udokumentowane przez wnioskodawcę, a które – zgodnie z przyjętymi w orzecznictwie kryteriami winny być brane pod uwagę, przy określaniu kwoty zadośćuczynienia. Rozważał więc kwestię czasu stosowania tymczasowego aresztowania, warunków w jakich środek był wykonywany, konsekwencji dla zdrowia aresztowanego, możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym, ale także okoliczności związanych z pozycją zawodową i statusem wnioskodawcy oraz wpływu sytuacji w jakiej się znalazł z punktu widzenia ocen środowiska z którego pochodził, w tym także zawodowego.

Dokonując tej oceny, słusznie zwrócił uwagę na fakt, iż wbrew ogólnikowemu stwierdzeniu o narażeniu wnioskodawcy na utratę dobrego imienia, przedstawione – przez niego – publikacje nie pozwalają na taką konstatację, a wręcz przeciwnie, uprawniony jest wniosek do którego doszedł Sąd, że sytuacja M. Ż. spotkała się ze współczuciem ze strony jego środowiska, życzliwym mu zainteresowaniem i zapewnieniem że w przypadku korzystnego dlań rozstrzygnięcia sprawy będzie miał możliwość kontynuowania wykonywanej pracy w szkolnictwie wyższym, co też się stało.

Zatem w tej części rozstrzygnięcia uznać należy, że zostało ono wydane po uwzględnieniu całokształtu okoliczności dla niego istotnych. Również nie budzi zastrzeżeń zasądzona z tego tytułu kwota, która pozostaje we właściwej relacji do kwot zasądzanych w analogicznych przypadkach. Jednocześnie Sąd Okręgowy słusznie zwrócił uwagę na zdecydowanie wygórowane żądanie stawiane w zmodyfikowanym wniosku z września 2012 r. Należy podkreślić, że zawarte tam argumenty przywoływały takie okoliczności jak długotrwałe postępowanie sądowe, która to okoliczność nie może być rekompensowana tą drogą czy utrata czci i szacunku w związku z publikacjami w mediach i czasopismach (o czym była mowa wyżej).

Problematyczną jest natomiast ocena poprawności rozstrzygnięcia Sądu I instancji w części dotyczącej odszkodowania należnego wnioskodawcy. Zgodzić się bowiem trzeba, ze stanowiskiem Sądu Okręgowego co do kwestii dodatkowych dochodów uzyskanych przez M. Ż. z uwagi na typową dla nich niepewność, nierytmiczność, zmienność itd. Oczywistym jest też, że nie podlegają uwzględnieniu koszty poniesione z tytułu wykonywania innego, nieizolacyjnego środka zapobiegawczego, ani też związane z przejazdami na rozprawę. Tym bardziej trudno do nich zaliczyć wydatki na wynajęcie kierowcy w związku z zatrzymaniem prawa jazdy wnioskodawcy.

Tym niemniej sposób wyliczenia kwoty odszkodowania zaprezentowany w pisemnych motywach wyroku na ostatnich trzech stronach nie pozwala na podzielenie zaprezentowanego tam toku myślenia. Nie da się bowiem w żaden sposób zbilansować zawartych tam wartości i ocenić wyliczeń.

Przyjmując za trafne kwoty niewypłaconego wynagrodzenia (wyliczone w złotych) za poszczególne miesiące trwania tymczasowego aresztowania - suma tych wartości wyniosłaby 15.795,55 zł. Pomniejszona nawet o kwoty wskazane na przedostatniej stronie uzasadnienia wypłacone ponoć przez pracodawcę w sierpniu 2003 r. i styczniu – lutym 2004 r. również nie dawałaby kwoty oznaczonej w wyroku jako kwota odszkodowania.

Zasadnicze znaczenie ma jednak fakt, iż Sąd Okręgowy mimo własnego stwierdzenia, że „szkoda wynikająca ... z ... niesłusznego tymczasowego aresztowania nie jest sumą utraconych zarobków” (podkr. S.A.) zdaje się tak właśnie odszkodowanie to wyliczył. Stwierdził bowiem (na ostatniej stronie uzasadnienia), że „w przedmiotowej sprawie na wysokości odszkodowania składa się kwota wynagrodzenia jakie wnioskodawca powinien był otrzymać, a nie otrzymał w wyniku stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania ...”

Sąd I instancji przywołując dwa judykaty z lat 1957 i 1983 (co zresztą niesłusznie wytyka apelacja) zignorował je jak też wiele późniejszych, wydanych na gruncie obecnie obwiązujących przepisów orzeczeń, które wyraźnie stwierdzają, że „Szkoda wynikająca z niesłusznego skazania nie jest sumą utraconych zarobków, lecz różnicą między stanem majątkowym jakby istniał, gdyby poszkodowanego nie uwięziono a stanem rzeczywistym w chwili odzyskania wolności” (wyrok SA w Gdańsku z 28 lutego 2013 r. II AKa 39/13 – LEX nr 1294737). Tak też - już wyraźnie w odniesieniu do przedmiotowego środka zapobiegawczego wypowiedział się Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 19 października 2012 r. II AKa 281//12 – LEX nr 1238294) stwierdzając: „Szkodę wynikającą z niesłusznego tymczasowego aresztowania powinna stanowić różnica między stanem majątkowym jaki by istniał, gdyby wnioskodawcy nie aresztowano, a stanem, rzeczywistym w chwili odzyskania wolności. Rozmiar takiej szkody zależny jest od możliwości zarobkowania wnioskodawcy, gdyby pozostawał na wolności, jakie wydatki poniósłby na utrzymanie siebie i rodziny, ile przeznaczyłby na oszczędności lub zwiększenie składników majątku”.

Nie ulega zatem wątpliwości, iż poprawnie wyliczona wysokość szkody uwzględniająca wskazane wyżej kryteria – w realiach przedmiotowej sprawy – nie osiągnęłaby wysokości odpowiadającej kwocie zasądzonej z tego tytułu przez Sąd Okręgowy. Jednakże fakt, że w sprawie środek odwoławczy wniósł jedynie pełnomocnik wnioskodawcy, oczywiście na jego korzyść, rozstrzygnięcie pomniejszające tę wartość – z przyczyn zasadniczych – nie mogłoby zapaść.

W powstałej sytuacji i z przytoczonych wyżej powodów zaskarżony wyrok należało utrzymać w mocy.

Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania odwoławczego wynika z treści art. 554 § 2 k.p.k.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.