Niedziela 21 października 2018 Wydanie nr 3891
notice
Tytuł:
Sąd Apelacyjny w Warszawie z 2016-03-18
Data orzeczenia:
18 marca 2016
Data publikacji:
13 czerwca 2018
Data uprawomocnienia:
18 marca 2016
Sygnatura:
VI ACa 272/16
Sąd:
Sąd Apelacyjny w Warszawie
Wydział:
VI Wydział Cywilny
Przewodniczący:
Krzysztof Tucharz
Sędziowie:
Ewa Klimowicz-Przygódzka
Grażyna Kramarska
Protokolant:
Katarzyna Łopacińska
Hasła tematyczne:
Prasowe Prawo
Podstawa prawna:
art. 31a, 33 prawa prasowego
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego
(Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296)
Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
(Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24)
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu
(Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348)
Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy
(Dz. U. z 1974 r. Nr 24, poz. 141)

Sygn. akt VI ACa 272/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 18 marca 2016r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący - Sędzia SA – Krzysztof Tucharz

Sędzia SA – Ewa Klimowicz- Przygódzka

Sędzia SA – Grażyna Kramarska (spr.)

Protokolant: – Katarzyna Łopacińska

po rozpoznaniu w dniu 18 marca 2016 r. w Warszawie

na rozprawie sprawy z powództwa Związku (...) w W.

przeciwko T. W.

o opublikowanie sprostowania

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie

z dnia 30 grudnia 2015 r.

sygn. akt IV C 1116/15

I oddala apelację;

II zasądza od T. W. na rzecz Związku (...) w W. kwotę 270 (dwieście siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt VI ACa 272/16

UZASADNIENIE

Powód Związek (...) wniósł o zobowiązanie pozwanego T. W. do opublikowania w tygodniku (...), w terminie 14 dni licząc od dnia uprawomocnienia się wyroku, w tym samym dziale i taką samą czcionką co artykuł pt. (...) zamieszczony w nr (...) tygodnika (...) z dnia 13-19 kwietnia 2015 r., sprostowania następującej treści:

„Działając w imieniu Związku (...), celem sprostowania nieprawdziwych informacji zawartych w publikacji pt. (...), opublikowanej w nr (...) tygodnika (...) z dnia 13-19 kwietnia 2015 r., niniejszym oświadczamy, że:

nieprawdą jest, że więcej niż połowa nauczycieli zarabia ponad 5 tys. zł i że nauczyciele zarabiają średnio po ok. 4,6-4,7 tys. zł miesięcznie. Średnie wynagrodzenie nauczyciela, które autorzy ww. publikacji błędnie utożsamiają z zarobkami, jest skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją prawną, a nie realną comiesięczną pensją. Na średnie wynagrodzenie nauczyciela składają się między innymi świadczenia wypłacane raz w całym okresie jego kariery, takie jak odprawa emerytalna. Świadczenia wypłacane incydentalnie jak odprawa z tytułu rozwiązania stosunku pracy (odprawy te w świetle prawa pracy nie są wynagrodzeniem, a świadczeniami o charakterze socjalnym). Na średnie wynagrodzenie nauczyciela składają się również świadczenia wypłacane jedynie kadrze kierowniczej, takie jak dodatek funkcyjny za sprawowanie funkcji dyrektora czy wicedyrektora. Do średniego wynagrodzenia wliczane jest również wynagrodzenie za pracę ponad pełen etat. Z obliczeń (...) wynika, że nauczyciel zatrudniony na „gołym” etacie, po doliczeniu 1/12 tzw. trzynastki, otrzymuje co miesiąc pensję wynoszącą średnio poniżej 3,5 tys. zł brutto.

Nieprawdziwa jest informacja, że nauczyciele otrzymują co miesiąc 250 zł z zfśs. Ok. 2/3 nauczycielskiego odpisu na zfśs włączana jest do funduszu, z którego korzystają też pracownicy niepedagogiczni oraz emeryci i renciści. Część z nich jest przeznaczana na zwrotne pożyczki.

Nieprawdą jest, że Karta Nauczyciela nie daje dyrektorom szkół instrumentów pozwalających doceniać najlepszych nauczycieli i zatrudniać lepszych nauczycieli w miejsce gorszych. Najlepsi nauczyciele mogą otrzymywać wyższe dodatki motywacyjne oraz nagrody. Karta Nauczyciela daje również możliwość podwyższenia najlepszym nauczycielom pensji zasadniczej. Ponadto przewiduje ona wobec nauczyciela zatrudnionego na podstawie mianowania dziesięć przesłanek obligujących dyrektora szkoły do wypowiedzenia lub stwierdzenia ustania stosunku pracy. Jedną z nich jest negatywna ocena pracy nauczyciela, która upoważnia dyrektora do zwolnienia nauczyciela w każdym czasie za trzymiesięcznym wypowiedzeniem.

Nieprawdą jest, że z raportu „(...)” wynika, że polscy nauczyciele pracują najkrócej na świecie. Z raportu (...) z 2014 r. wynika, że co najmniej w kilku krajach UE czas pracy nauczyciela jest krótszy niż w Polsce, a w przypadku przedszkoli czas pracy polskich nauczycieli jest jednym z najdłuższych spośród krajów (...). Raport nie wskazuje czasu w jakim polski nauczyciel jest dostępny w szkole.

członek Prezydium (...) J. C. prezes (...) S. B.

(adres do korespondencji W. ul. (...))”

oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu.

Wyrokiem z dnia 30 grudnia 2015r. Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił powództwo.

Sąd Okręgowy ustalił, że pozwany jest redaktorem naczelnym tygodnika (...). W dniu 13 kwietnia 2015 roku ukazał się numer (...) tego tygodnika, w którego dziale (...) na stronach 28-31 znalazł się artykuł pod tytułem (...). W artykule tym poruszony został temat reformy szkolnictwa, przede wszystkim w zakresie praw nauczycieli wynikających z Karty Nauczyciela. Znalazły się w nim między innymi następujące sformułowania:

1.  „(…) domagając się 10 proc. podwyżek w 2016 r., związki mówią o niskich zarobkach pedagogów. Tyle, że ten przekaz nie odpowiada do końca rzeczywistości. Z raportu, który na żądanie (...) w marcu sporządziło (...), wynika, że na 571,2 tys. nauczycieli: 56,6 proc. (nauczyciele dyplomowani) zarabia 5019 zł miesięcznie brutto. Kolejne 26,6 proc. (mianowani) – 3925 zł, 13,4 proc. (kontraktowi) – 3161 zł, a zaledwie 3,4 proc. (stażyści) – 2556 zł. Ponad 83 proc. pedagogów zarabia więc nie mniej niż 3,9 tys. zł, a więcej niż połowa ponad 5 tys. zł (…)”,

2.  „(…) Jak podaje (...), średnia ważona pensja (uwzględniając, że ponad połowa pedagogów zarabia ponad 5 tys., a tylko co 30. – 2,7 tys.) to 4371 zł. Resort wskazuje ponadto, że nauczyciele mają dodatkowe składniki wynagrodzenia, które nie wchodzą w skład pensji. Okazuje się, że niemal wszyscy (558 tys.) otrzymują np. miesięcznie 250 zł z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Łącznie daje to około 4,6-4,7 tys. zł miesięcznie. (…)”,

3.  „(…) W normalnych warunkach motywacją do stawania się lepszym i wydajniejszym jest, oprócz wiary w sens tego, co się robi, także wyższa pensja oraz, choć brzmi to złowrogo, obawa przed utratą pracy. Te dwa bodźce, ze względu na Kartę, praktycznie na nauczycieli nie działają. Po około dziesięciu latach pracy osiągają najwyższy z czterech stopni awansu i od tego momentu, po pierwsze, nie mogą już zarabiać więcej, po drugie, są praktycznie nie do zwolnienia. O tym, że tak jest, świadczy chociażby struktura zatrudnionych w szkołach i przedszkolach pedagogów. Ponad 85 proc. z nich osiągnęła już jeden z dwóch najwyższych stopni awansu. Nie działa to z pewnością motywująco. Taka konstrukcja przekreśla też możliwość skutecznego zarządzania szkołą. Dyrektor i samorząd nie mogą właściwie dokonać selekcji nauczycieli, awansować ich według jakości ich pracy. Wszystko to reguluje Karta. (…)”,

4.  „(…) (...), organizacja zrzeszająca najlepiej rozwinięte gospodarki świata, co roku publikuje raport na temat edukacji „(...)”. Wynika z niego, że polski nauczyciel pracuje najkrócej na świecie. 502 godziny – tyle czasu rocznie spędza przy tablicy w szkole podstawowej, 540 godziny – tyle jest dostępny w szkole. W przypadku gimnazjum to odpowiednio 497 i 534 godziny. (…)”,

5.  na grafice na stronie 30 „(...)”, „4,7 tys. zł – faktyczne wynagrodzenie nauczyciela (z uwzględnieniem dodatków)”, (...) poniżej znajduje się grafika.

Pismem z dnia 30 kwietnia 2015 roku (nadanym na poczcie w tym samym dniu) powód zgłosił pozwanemu wniosek o zamieszczenie sprostowania, o treści jak w części wstępnej uzasadnienia. Pismem z dnia 8 maja 2015 roku pozwany jako redaktor naczelny tygodnika (...) zawiadomił powoda o odmowie opublikowania sprostowania.

Sąd Okręgowy zważył, że w postępowaniu o zamieszczenie sprostowania, toczącym się w ramach reżimu prawa prasowego, Sąd oceniając zasadność takiego żądania bada jedynie, czy zostały spełnione przez zainteresowanego warunki formalne żądania sprostowania (art. 31a ust. 3 - 7 Prawa prasowego) i czy zaistniały przesłanki do odmowy przez redaktora naczelnego opublikowania tego sprostowania (art. 33 Prawa prasowego).

W ocenie Sądu Okręgowego przedmiotowe sprostowanie odpowiadało wymogom formalnym stawianym przez art. 31a Prawa prasowego. Zostało nadane w ustawowym terminie 21 dni od dnia opublikowania materiału prasowego (30 kwietnia 2015 roku, a zatem 17. dnia od daty publikacji – 13 kwietnia 2015 roku). Zawierało podpis wnioskodawcy i adres do korespondencji oraz zostało sporządzone w języku polskim. Wniosek o sprostowanie i pozew zostały też złożone przez podmiot zainteresowany w rozumieniu art. 31a ust. 1 Prawa prasowego. Sąd Okręgowy podzielił w tym zakresie stanowisko wyrażone przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 27 maja 1998 roku w sprawie o sygn. I ACa 255/98, że bezpośrednio zainteresowany jest ten, kto przekazał informację i za nią odpowiada, kogo dotyczą przedstawione w materiale prasowym okoliczności i na kogo wpływają opinie formułowane o nim lub o instytucji czy organizacji, z którą jest związany lub z którą się identyfikuje. Wskazał na to, że informacje, które znalazły się w przedmiotowym artykule, dotyczyły nauczycieli, powód zaś jest związkiem zawodowym, którego obowiązkiem ustawowym jest obrona praw, interesów zawodowych i socjalnych ludzi pracy, a statutowym ochrona godności, praw i interesów swoich członków. Tym samym jest on zainteresowanym w dokonaniu sprostowania publikacji dotykającej kwestii praw pracowniczych i socjalnych nauczycieli.

Oceniając, czy zawarty w pozwie tekst nie przekracza dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego, którego dotyczy, Sąd Okręgowy odwołał się do stanowiska Sądu Najwyższego zawartego w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 maja 2008 roku w sprawie I CSK 531/07: „wskazane ograniczenia objętości odnoszą się do każdego sprostowania lub odpowiedzi, niezależnie od ich liczby. W sytuacji, w której w materiale prasowym jest kilka wiadomości uznanych przez zainteresowaną osobę za nieprawdziwą lub nieścisłą, albo za zagrażającą dobrom osobistym, każda z nich może podlegać odpowiednio sprostowaniu czy odpowiedzi i każdej z nich dotyczy reżim określony w tym przepisie. Może się zatem zdarzyć, że tekst wszystkich odpowiedzi i sprostowań przekroczy objętość samego artykułu.” Wskazał także na to, że sprostowanie odnosi się nie tylko do informacji fałszywych, ale również do informacji nieścisłych, gdy poszczególnym fragmentom tekstu, analizowanym w oderwaniu od innych fragmentów, nie można postawić zarzutu nieprawdziwości, ale fragmenty te zestawione w całość, w określonej konfiguracji, przekazują czytelnikowi informację nieścisłą (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2014 r., I ACa 638/14), uznając, że do oceny spełnienia wymogu z art. 31a ust. 6 Prawa prasowego należy brać fragmenty, które uwzględniają kontekst wypowiedzi, tj. wstęp poprzedzający przedstawienie danego faktu, a nie tylko - tak jak przyjął pozwany - sam tekst powołujący dany fakt. Zdaniem Sądu Okręgowego w przedmiotowej publikacji znalazły się fragmenty, objęte żądaniem pozwu, dotyczące 4 kwestii: a) wynagrodzenia nauczycieli, b) świadczeń z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, c) instrumentów motywujących nauczycieli, d) czasu pracy nauczycieli. Sprostowanie odnosi się do tych fragmentów oraz zawiera część wstępną, tj. kto i w jakim celu składa oświadczenie i końcową, tj. oznaczenie sporządzającego sprostowanie i adres do korespondencji, które nie mogą być brane pod uwagę przy ustalaniu objętości poszczególnych części sprostowania odnoszących się do konkretnych fragmentów, a winny być wzięte pod uwagę łącznie z całym tekstem sprostowania.

W zakresie tematyki dotyczącej wynagrodzenia nauczycieli (punkt a) Sąd Okręgowy do oceny, czy sprostowanie zawiera wymaganą ilość znaków, przyjął fragmenty publikacji od słów: „domagając się 10 proc. podwyżek w 2016 r.” do słów: „a więcej niż połowa ponad 5 tys. zł” oraz znajdujące się przy grafice na stronie 30 tygodnika „Ile naprawdę zarabia nauczyciel?” - „4,7 tys. zł – faktyczne wynagrodzenie nauczyciela (z uwzględnieniem dodatków)”. Uznał, że fragmenty te mają łącznie 649 znaków ze spacjami, wobec czego sprostowanie może zawierać łącznie 1.298 znaków ze spacjami. Tekst sprostowania odnoszący się do tych fragmentów, zaczynający się od słów „nieprawdą jest, że”, a kończący się słowami „poniżej 3,5 tys. zł brutto” zawiera 1.115 znaków ze spacjami, czyli nie przekracza dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego.

Oceniając wymaganą ilość znaków sprostowania dotyczącego świadczeń z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (punkt b), Sąd Okręgowy uwzględnił fragment publikacji od słów: „Jak podaje (...)” do słów: „Łącznie daje to około 4,6-4,7 tys. zł miesięcznie.”, wskazując na to, że ma on 425 znaków ze spacjami i że sprostowanie może zatem zawierać 950 znaków ze spacjami. Tekst sprostowania zaczynający się od słów „Nieprawdziwa jest informacja, że”, a kończący się słowami „na zwrotne pożyczki” zawiera 276 znaków ze spacjami, czyli - w ocenie Sądu - nie przekracza dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego.

Także zdaniem Sądu Okręgowego nie przekraczał dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego tekst sprostowania zaczynający się od słów „Nieprawdą jest, że”, a kończący się słowami „za trzymiesięcznym wypowiedzeniem” zawierający 696 znaków ze spacjami. Sąd Okręgowy przyjął bowiem do oceny fragment publikacji dotyczący instrumentów motywujących nauczycieli, zaczynający się od słów: „W normalnych warunkach motywacja” do słów „Wszystko to reguluje Karta.”, mający 881 znaków ze spacjami.

Fragment publikacji dotyczący czasu pracy nauczycieli, jaki został uwzględniony przez Sąd Okręgowy, miał 378 znaków ze spacjami i zaczynał się od słów: (...), organizacja zrzeszająca najlepiej rozwinięte gospodarki świata”, a kończył słowami: „W przypadku gimnazjum to odpowiednio 497 i 534 godziny.” Odpowiadający mu tekst sprostowania zaczynający się od słów: „Nieprawdą jest, że”, a kończący się słowami „jest dostępny w szkole”, zawierał 436 znaków ze spacjami, a zatem także zdaniem Sądu nie przekraczał dwukrotnej objętości fragmentu materiału prasowego (756 znaków ze spacjami). Sąd Okręgowy uwzględnił także to, że łącznie tekst, którego dotyczy sprostowanie, ma 2.333 znaków ze spacjami, jego podwójna objętość wynosi 4.666 znaków ze spacjami, a całość sprostowania łącznie ze wstępem oraz oznaczeniem sporządzającego sprostowanie i adresem do korespondencji wynosi 2.931 znaków ze spacjami, czyli nie przekracza dwukrotnej objętości wszystkich fragmentów materiału prasowego, których sprostowanie dotyczy.

Sąd Okręgowy podzielił stanowisko Sądu Apelacyjnego w Warszawie, że zasadniczą funkcją sprostowania prasowego jest umożliwienie zainteresowanemu przedstawienia jego „własnej” wersji zdarzeń, realizacja zasady „audiatur et altera pars” umożliwiającej zainteresowanemu dotarcie do opinii publicznej z własną prawdą, za pośrednictwem tego samego środka przekazu, w którym ukazały się uprzednio informacje dotyczące osoby zainteresowanej. Tym samym przedmiotem sprostowania są informacje (fakty) nieprawdziwe zdaniem wnoszącego o sprostowanie, co oznacza, że redaktor naczelny nie ma prawa odmówić sprostowania danej informacji na tej tylko podstawie, że wedle jego oceny fakty zawarte w informacji prasowej są prawdziwe (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2013r., I ACa 766/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 13 sierpnia 2015 roku, I ACa 763/2015). W ocenie Sądu Okręgowego powoływanie się przez pozwanego na to, że informacje zawarte publikacji są prawdziwe i pochodzą z wiarygodnych źródeł, nie mogło być podstawą badania w niniejszym procesie prawdziwości tych informacji, albowiem nie stanowiło to przesłanki odmowy sprostowania.

Sąd Okręgowy ocenił także, że przedmiotowe sprostowanie odnosiło się do faktów oraz spełniało kryterium rzeczowości, przez które należy rozumieć: konkretność, zwartość i jasność wypowiedzi. Stanowiło bowiem reakcję na nieścisłe i nieprawdziwe - zdaniem powoda - informacje dotyczące wynagrodzenia nauczycieli (bez wyjaśnienia, co na to średnie wynagrodzenie się składa), wysokości świadczenia pobieranego z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (gdyż jest ono niższe od podanej kwoty 250 złotych miesięcznie), nieistnienia możliwości motywacji nauczycieli (pominięto bowiem możliwość przyznawania nauczycielom dodatków motywacyjnych i nagród), trudności w rozwiązaniu stosunku pracy z nauczycielem (pominięto podstawy do rozwiązania stosunku pracy wynikające z Karty Nauczyciela i Kodeksu Pracy) i wreszcie czasu pracy nauczycieli (podano nieprawdziwe informacje, że nauczyciele w Polsce pracują najmniej godzin, co - zdaniem powoda - sprzeczne jest z danymi wynikającymi z raportu, na który powołano się w spornej publikacji). W ocenie Sądu Okręgowego sprostowanie było konkretne i odnosiło się ściśle do treści publikacji. Zawierało również wyjaśnienie problematycznych kwestii, co jednak jest dopuszczalne. Było też

wolne od subiektywnych wywodów czy opinii i jasno wytykało autorowi materiału prasowego błędy faktyczne i nieścisłości (M. Brzozowska-Pasieka, Komentarz do art. 31a Prawa Prasowego).

W apelacji od tego wyroku pozwany zaskarżył wyrok w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa w całości, z zasądzeniem na jego rzecz kosztów procesu za obie instancje. Pozwany sformułował zarzuty naruszenia przepisów:

- art. 217 § 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez bezpodstawne oddalenie i pominięcie jego wniosków dowodowych zawartych w odpowiedzi na pozew podczas, gdy zmierzały one do wyjaśnienia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy t.j prawdziwości wiadomości przedstawionych w materiale prasowym, na tle której powstał spór oraz nieprawdziwości informacji zawartych w sprostowaniu powoda;

- art. 31a ust. 1 oraz ust. 6 Prawa prasowego poprzez niezasadne zobowiązanie pozwanego do opublikowania sprostowania, które zawierało oczywiście nieprawdziwe informacje, nie dotyczyło jakichkolwiek nieprawdziwych ani nieścisłych informacji zawartych w materiale prasowym, przekraczało dozwoloną prawem objętość sprostowania, a w pewnym zakresie nie odnosiło się do faktów przedstawionych w spornym materiale;

- art. 31a ust. 1 w związku z art. 33 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego przez niezasadne zobowiązanie pozwanego do opublikowania sprostowania, które było nierzeczowe i nie odnosiło się do faktów przedstawionych w spornym materiale oraz które nie zostało poprawione przez powoda w trybie art. 33 ust. 4 Prawa prasowego.

W uzasadnieniu apelacji pozwany wskazał na to, że sporny artykuł nie zawiera informacji na temat składników średniego wynagrodzenia nauczyciela oraz podmiotów korzystających z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych poza pracownikami pedagogicznymi, tekst sprostowania stanowi zatem dodatkowy komentarz do treści artykułu i uzupełnienie jego treści. Zakwestionował także to, by w artykule zawarta została informacja, że Karta Nauczyciela nie daje możliwości podwyższenia pensji zasadniczej oraz że nie przewiduje wypowiedzenia lub stwierdzenia ustania stosunku pracy. Pozwany zgłosił również w apelacji na podstawie art. 380 k.p.c. wnioski o rozpoznanie przez Sąd drugiej instancji postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 30 grudnia 2015r. o oddaleniu wniosków dowodowych pozwanego o przesłuchanie świadków J. R. i B. M. oraz przesłuchanie pozwanego na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanego nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego oraz dokonaną przez ten Sąd wykładnię przepisów art. 31a i art. 33 ustawy z dnia 26 stycznia 1984r. Prawo prasowe, prowadzącą do wniosku, że istniały przesłanki do żądania przez powoda opublikowania sprostowania, wskazane w art. 31a ust. 1 ustawy, tekst sprostowania spełniał wymogi określone w ust. 3, 4, 6 i 7 tego artykułu i że nie powstały zaś okoliczności, które w świetle art. 33 ust. 1 ustawy uprawniałyby pozwanego do odmowy opublikowania sprostowania.

Sąd Okręgowy zasadnie powołał się na koncepcję sprostowania jako instytucji pozwalającej opinii publicznej na zapoznanie się ze stanowiskiem drugiej strony sporu, umożliwiającej zainteresowanemu zajęcie własnego stanowiska i przedstawienie swojej wersji wydarzeń. Skoro zatem służyć ma ono przedstawieniu przez prostującego jego subiektywnego punktu widzenia (vide wyrok Sądu Najwyższego w sprawie I CSK 151/09, tak samo Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 18 czerwca 2014 r., VI ACa 1467/13), to zapis w ust. 1 art. 31a mówiący o sprostowaniu „nieścisłej lub nieprawdziwej wiadomości zawartej w materiale prasowym” należy rozumieć w ten sposób, że chodzi o wiadomość nieścisłą lub nieprawdziwą zdaniem wnoszącego o sprostowanie. Realizacja obowiązku wskazania w tekście sprostowania danych osoby, od której sprostowanie pochodzi („podpisania” sprostowania) sprawia zaś, że nie ma wątpliwości, kto jest autorem wypowiedzi prostującej i czyją „prawdę”, czyj punt widzenia, tekst sprostowania przedstawia. Takie uregulowanie sprostowania czyni zbędnym badanie w procesie opartym na przepisach prawa prasowego, w tym w niniejszej sprawie, czy wiadomości zawarte w materiale prasowym są prawdziwe czy nieprawdziwe. Sąd Okręgowy zasadnie zatem oddalił wnioski dowodowe o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków i przesłuchania pozwanego na okoliczność braku w artykule informacji nieprawdziwych lub nieścisłych oraz na okoliczność wysokości zarobków nauczycieli i czasu ich pracy. Nie było także podstaw do tego, by wnioski te zostały uwzględnione obecnie przez Sąd Apelacyjny.

Wbrew zarzutom apelacji należy też przyjąć, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił, iż tekst żądanego sprostowania odnosi się do faktów zawartych w artykule (...), tym do zamieszczonej w nim informacji na temat składników średniego wynagrodzenia nauczycieli oraz podmiotów korzystających z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych poza pracownikami pedagogicznymi. W treści artykułu znalazł się bowiem zapis mówiący o tym, że - zgodnie z informacjami podanymi przez (...) - nauczyciele mają dodatkowe składniki wynagrodzenia, które nie wchodzą w skład pensji, w tym, że otrzymują miesięcznie 250 zł z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Zdanie o treści „Łącznie daje to kwotę około 4,6-4,7 tys. zł miesięcznie” wskazuje też na to, że powyższa kwota została uwzględniona jako składnik wynagrodzenia nauczycieli, o którym była mowa we fragmencie artykułu pod tytułem: (...). Jeśli zdaniem powoda nieprawdziwą bądź nieścisłą była informacja o wysokości wynagrodzenia nauczycieli oraz o otrzymywaniu co miesiąc przez nich z zfśs w/w kwoty 250 zł, to zasadnym było w ramach sprostowania nie tylko zamieszczenie wypowiedzi powoda negującej te fakty, ale także umożliwienie powodowi przedstawienia uzasadnienia jego stanowiska (vide uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 lipca 2014r. w sprawie I ACa 638/14: „W ramach sprostowania można przytoczyć uzasadnienie a zwłaszcza podać okoliczności towarzyszące danemu faktowi, a więc alternatywną, zgodną z przekonaniem zainteresowanego wersję rzeczywistości.”). W przypadku bowiem, gdy sprostowaniu ma podlegać wiadomość przeinaczona czy nieścisła, to jest w sytuacji, „gdy poszczególnym fragmentom tekstu, analizowanym w oderwaniu od innych fragmentów, nie można postawić zarzutu nieprawdziwości, ale fragmenty te zestawione w całość, w określonej konfiguracji, przekazują czytelnikowi informację nieścisłą”, nie ma innej możliwości sprostowania niż wyjaśnienie tej nieścisłości przez podanie dodatkowych informacji uzupełniających tekst artykułu w taki sposób, by w rezultacie przekazywał on łącznie wiadomość ścisłą i prawdziwą – według zainteresowanego. Z treści pozwu w niniejszej sprawie wynikało, że nawet, jeśli dane liczbowe podane w przedmiotowym artykule były danymi autentycznymi, pochodzącymi z opracowań, na które powoływali się autorzy artykułu, to wnioski z nich wynikające były mylące z uwagi na przemilczenie zasad obliczania przeciętnego wynagrodzenia czy zasad korzystania z zfśs. W takiej zaś sytuacji sprostowanie - jak słusznie uznał Sąd Okręgowy, odwołując się do uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie I ACa 638/14 – winno zawierać uzasadnienie i podanie okoliczności towarzyszących danemu faktowi (co zostało przez skarżącego nazwane „komentarzem do treści artykułu” i „uzupełnieniem jego treści”). Podobnie należy ocenić zarzut pozwanego kwestionującego to, by w spornym artykule zawarta została informacja, że Karta Nauczyciela nie daje możliwości podwyższenia pensji zasadniczej oraz że nie przewiduje wypowiedzenia lub stwierdzenia ustania stosunku pracy. Fragment artykułu zatytułowany (...) poświęcony został bowiem wypowiedzi na temat braku możliwości motywowania nauczycieli „do stawania się lepszym i wydajniejszym” poprzez podwyższenie wynagrodzenia czy obawę przed utratą pracy. Zawarte w nim sformułowania: „nie mogą już zarabiać więcej” oraz „są praktycznie nie do zwolnienia” same przez się świadczą o niezasadności powyższego zarzutu pozwanego. Odniesienie się do tych informacji wymagało opisowego wskazania możliwości podwyższenia wynagrodzenia czy podstaw do wypowiedzenia stosunku pracy lub stwierdzenia jego ustania.

Nie mogły okazać się skuteczne także zarzuty apelacji, w których pozwany wskazywał na to, że żądana treść sprostowania przekraczała dozwoloną prawem objętość sprostowania. Na wstępie należy zauważyć, że rzeczywiście (jak wskazuje pozwany) sprostowanie nie odnosi się do całego materiału prasowego, ale tylko do konkretnego fragmentu obejmującego daną wiadomość lub dane stwierdzenie. W przypadku spornego artykułu fragmentem zawierającym kwestionowane informacje nie są jednak pojedyncze zdania wskazujące kwotę średniego miesięcznego wynagrodzenia nauczycieli, wysokość wypłat z zfśs czy wymiar czasu pracy nauczycieli. Skoro przytoczenie danej informacji stanowi konkluzję całego wywodu (jak w przypadku informacji na temat wynagrodzenia nauczycieli) albo jest opatrzone komentarzem (jak w przypadku informacji na temat czasu pracy nauczycieli czy braku możliwości motywowania nauczycieli), to - zdaniem Sądu Apelacyjnego - przy ocenie dopuszczalnej objętości sprostowania należy uwzględnić także objętość uzasadnienia, jakie dla danego stwierdzenia przedstawili autorzy artykułu. Dodatkowo należy wskazać na to, że w istocie trudno jest osobno obliczać objętość fragmentów artykułu dotyczących wysokości wynagrodzenia oraz świadczeń z zfśs, bowiem ich treść nie tylko w układzie graficznym jest ściśle powiązana. Część akapitu, w której znajduje się zapis o wysokości wypłat z zfśs zawiera także wypowiedzi o wysokości średniej ważonej pensji oraz o łącznej – z doliczeniem kwoty 250 zł – wysokości wynagrodzenia w kwocie 4,6-4,7 tys. zł. Informacja na temat świadczeń z zfśs jest zaś elementem wypowiedzi na temat wysokości wynagrodzeń nauczycieli, skoro – zgodnie z przekazem artykułu – świadczenia te stanowią składnik wynagrodzenia. Nie można też podzielić poglądu pozwanego, że objętość załącznika graficznego nie powinna być uwzględniana przy ocenie dopuszczalnej objętości sprostowania. Przyjmuje się bowiem, że w przypadku kilkukrotnego powtórzenia w materiale prasowym informacji nieprawdziwej lub nieścisłej, której dotyczy żądanie sprostowania, nie dokonuje się kilkukrotnego jej sprostowania, tylko przy ocenie dopuszczalnej objętości tekstu sprostowania uwzględnia się objętość wszystkich fragmentów, w których zamieszczona została dana informacja. Zarówno zaś informacje na temat wysokości wynagrodzenia nauczycieli jak i na temat czasu ich pracy zawarte zostały nie tylko w samym tekście artykułu, ale także powtórzone jako jednozdaniowy opis do prezentowanych w powiększeniu liczb wyrażających wysokość wynagrodzenia oraz przedstawione w postaci wykresu czasu pracy w poszczególnych krajach. Przy takim zaś ujęciu objętość poszczególnych fragmentów sprostowania nie przekraczała dwukrotności objętości fragmentów spornego artykułu odnoszących się do prostowanych informacji.

Mając powyższe na względzie Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanego na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach zastępstwa procesowego powoda w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. w związku z § 11 ust. 1 pkt 2 w związku z § 13 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.