Sobota 23 czerwca 2018 Wydanie nr 3771
notice
Tytuł:
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze z 2014-03-07
Data orzeczenia:
7 marca 2014
Data publikacji:
17 maja 2018
Data uprawomocnienia:
7 marca 2014
Sygnatura:
VI Ka 29/14
Sąd:
Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze
Wydział:
VI Wydział Karny Odwoławczy
Przewodniczący:
Barbara Żukowska
Sędziowie:
Klara Łukaszewska Tomasz Skowron
Protokolant:
Małgorzata Pindral
Hasła tematyczne:
Przestępstwo Przeciwko Zdrowiu
Podstawa prawna:
art. 158 § 1 kk i art. 157 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk
Powołane przepisy:
Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych
(Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152)
Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym
(Dz. U. z 2003 r. Nr 108, poz. 1026)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
(Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553)
Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego
(Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555)

Sygn. akt VI Ka 29/14

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 marca 2014 r.

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w VI Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący – SSO Barbara Żukowska (spr.)

Sędziowie SSO Klara Łukaszewska SSO Tomasz Skowron

Protokolant Małgorzata Pindral

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Zbigniewa Jaworskiego

po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2014r.

sprawy P. K.

oskarżonego z art. 158 § 1 kk i art. 157 § 1 kk w związku z art. 11 § 2 kk w związku z art. 64 § 1 kk

z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze VIII Zamiejscowego Wydziału Karnego z siedzibą w Kamiennej Górze

z dnia 8 listopada 2013 r. sygn. akt VIII K 244/13

I.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok wobec oskarżonego P. K. uznając apelację obrońcy oskarżonego za oczywiście bezzasadną;

II.  zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w kwocie 200 złotych.

Sygn. akt VI Ka 29/14

UZASADNIENIE

P. K. został oskarżony o to, że:

w dniu 25 sierpnia 2012 r., nad zbiornikiem wodnym B., woj. (...), naraził M. R.na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu, w ten sposób, że działając wspólnie i w porozumieniu z B. D., zadając pokrzywdzonemu ciosy rękami i nogami po całym ciele spowodowali u niego obrażenia głowy, klatki piersiowej oraz złamania korony zęba, które to obrażenia naruszają czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym wyrokiem Sądu Rejonowego w Kamiennej Górze z dnia 13.11.2008 r. sygn. akt II K 108/08 za czyn z art. 158 § 1 k.k. i art. 288 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbył w całości, w okresie od dnia 30.09.2006 r. do 30.09.2006 r., oraz od 20.05.2009 r. do 19.11.2010 r., to jest o czyn z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1k.k.

Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze VIII Zamiejscowy Wydział Karny w Kamiennej Górze wyrokiem z dnia 8 listopada 2013r. w sprawie sygn. akt VIII K 244/13:

1. P. K. uznał za winnego popełnienia czynu opisanego w części wstępnej wyroku, stanowiącego występek z art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i w zw. z art. 64 § 1 k.k., i za to, na podstawie art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k., wymierzył mu karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności,

2. na podstawie art. 46 § 2 k.k. orzekł od P. K.na rzecz M. R.nawiązkę w kwocie 2 000 (dwa tysiące 00/100) zł,

3. na podstawie art. 415 § 3 k.p.k. pozostawił bez rozpoznania powództwo cywilne pokrzywdzonego,

4. na podstawie art. 627 k.p.k. i art. 2 ust. 1 pkt. 3 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych zasądził od P. K. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 70,00 zł z tytułu kosztów sądowych, i wymierzył mu opłatę w kwocie 180,00 złotych.

Apelację od powyższego wyroku wywiódł obrońca oskarżonego P. K. zaskarżając orzeczenie Sądu I instancji w całości na jego korzyść.

Na zasadzie art. 427 § 2 kpk i art. 438 pkt 2 i 3 kpk skarżący powyższemu orzeczeniu zarzucił:

1. obrazę prawa procesowego, a mianowicie art. 7 kpk oraz art. 410 kpk mającą istotny wpływ na treść orzeczenia, a polegającą na naruszeniu przez Sad I instancji zasady swobodnej ceny dowodów oraz braku wszechstronnego rozważenia całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie oraz wszystkich istotnych okoliczności ujawnionych w sprawie korzystnych dla oskarżonego poprzez całkowite pominięcie zeznań świadków A. P., D. W.i K. D., z jednoczesnym nie wskazaniem przez Sąd, czy dał on wiarę tym zeznaniom, w jakiej części, a jak nie, to dlaczego, podczas gdy zeznania te są korzystne dla oskarżonego P. K., co doprowadziło do błędnego uznania, że oskarżony dopuścił się czynu opisanego w części wstępnej wyroku, przy czym Sąd oparł ustalenia faktyczne odnośnie tych istotnych okoliczności jedynie na podstawie zeznań pokrzywdzonych M. R., świadków K. K.i D. S., nie ustosunkowując się w ogóle do odmiennych dowodów dotyczących tych samych okoliczności,

2. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść zaskarżonego wyroku tj. art. 5 § 1 i 2 kpk oraz art. 7 kpk poprzez przyjęcie, przekraczając swobodną ocenę dowodów, z naruszeniem zasady domniemania niewinności, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że oskarżony P. K. dopuścił się zarzucanych mu czynów, w sytuacji kiedy brak jest bezpośrednich dowodów na sprawstwo i winę oskarżonego, poza zeznaniami pokrzywdzonego,

3, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na błędnym przyjęciu, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów opisanych w części wstępnej wyroku, w sytuacji kiedy zeznania świadków B. D., M. M., A. P., D. W.i K. D.wskazują, że sprawcą czynu opisanego w części wstępnej wyroku był wyłącznie B. D.,

4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść polegający na wyrażeniu poglądu, że dowody ujawnione w toku postępowania przygotowawczego i ustalone na ich podstawie okoliczności są wystarczające do uznania za udowodnione popełniania zarzucanych czynów,

II. z ostrożności procesowej, w sytuacji nieuwzględnienia powyższych zarzutów, wyrokowi obrońca oskarżonego zarzucił rażąca niewspółmierność kary, polegającą na orzeczeniu wobec oskarżonego kary pozbawienia wolności w wymiarze 8 miesięcy, w sytuacji kiedy wymierzenie kary z warunkowym zawieszeniem jej wykonania spełniałoby wszelkie cele prewencji ogólnej i indywidualnej.

Wskazując na powyższe uchybienia procesowe i braki oraz nieprawidłowości ocenne zaskarżonego wyroku obrońca oskarżonego na zasadzie art. 427 § 1 kpk wniósł o uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie o uchylenie niniejszego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o znaczne załagodzenie kary pozbawienia wolności i wymierzenie jej z warunkowym zawieszeniem wykonania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Wywiedziona w niniejszej sprawie przez obrońcę oskarżonego P. K. apelacja okazała się być bezzasadna i to w stopniu oczywistym.

Treść zaskarżonego wyroku, jak i jego pisemne motywy nie dają obiektywnych podstaw do uznania, aby kontrolowane orzeczenie dotknięte było obrazą tych przepisów postępowania, które odnoszą się do oceny dowodów, a w konsekwencji podniesionym przez skarżącego błędem w ustaleniach faktycznych. Weryfikacja treści skargi apelacyjnej prowadzi do oczywistego wniosku, że zawarte w niej liczne zarzuty i przytoczone na ich poparcie argumenty stanowią uprawnioną, aczkolwiek gołosłowną polemikę z ustaleniami Sądu I instancji zawartymi w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia i, jako takie nie zasługuje na uwzględnienie. Argumentacji Sądu Rejonowego przywołanej na poparcie słuszności wydanego orzeczenia, obrońca P. K. przeciwstawił wyłącznie własną, subiektywną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie, co – rzecz jasna – skuteczności przynieść nie mogło.

Wskazując już tytułem uwag ogólnych na dochowanie przez Sąd meriti wymagań stawianych przez te zasady procesowe, jakie związane są z dokonaniem właściwej oceny dowodów, zważyć trzeba, iż nie ma racji obrońca oskarżonego, gdy podnosi zarzut naruszenia art. 5 § 1 k.p.k. i wynikającej z niego, jednej z naczelnych zasad procesowych, a więc zasady domniemania niewinności. Podnieść trzeba, iż ów przepis zawiera jednakże „jedynie” ogólną zasadę postępowania, nie nakazując zaś ani nie zakazując organom procesowym konkretnego sposobu procedowania. Wykazanie, że w toku postępowania doszło do naruszenia zasady domniemania niewinności, wymaga więc skutecznego wykazania konkretnych uchybień w zakresie procedowania organów procesowych lub w zakresie rozumowania sądu, czego skarżący nie uczynił. Samo odwołanie się do naruszenia przepisu o charakterze dyrektywy ogólnej nie może zatem stanowić skutecznej podstawy apelacyjnej .

Apelujący, w treści apelacji odwołał się do zasady in dubio pro reo, dopatrując się po stronie Sądu pierwszej instancji naruszenia dyspozycji art. 5 § 2 k.p.k. Zważyć trzeba, iż zasada ta ma zastosowanie wówczas, gdy nie można było wyjaśnić występujących w sprawie wątpliwości, ale te muszą mieć obiektywne uwarunkowania i muszą być stwierdzone przez sąd sprawę rozstrzygający. Naruszenie wskazanej zasady jest możliwe tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy orzekający w sprawie sąd rzeczywiście powziął wątpliwości, co do treści ustaleń faktycznych (lub wykładni prawa), a wobec niemożności ich usunięcia rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego. Wyrażona w art. 5 § 2 k.p.k. zasada w żadnej mierze nie nakłada na sąd obowiązku przyjęcia wersji najkorzystniejszej dla oskarżonego, lecz zakaz czynienia niekorzystnych domniemań w sytuacji, gdy stan dowodów nie pozwala na ustalenie faktów. Tego rodzaju sytuacja natomiast nie wystąpiła w przedmiotowej sprawie. Zgromadzony materiał dowodowy umożliwił wyciągnięcie jednoznacznych wniosków, co do sprawstwa oskarżonego i brak jest w tym zakresie wątpliwości. Mając na uwadze realia przedmiotowej sprawy podkreślenia wymaga, iż wobec istnienia dwóch przeciwstawnych grup dowodów, rozbieżności i sprzeczności pomiędzy poszczególnymi osobowymi środkami dowodowymi (konkretnymi zeznaniami czy wyjaśnieniami) są rzeczą powszechnie występującą w procesie karnym. Ocena ich wiarygodności może i musi być dokonywana wyłącznie w oparciu o kryteria wskazane w art. 7 k.p.k., a więc zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów. W żadnym razie do dylematów związanych z oceną wiarygodności konkretnych środków dowodowych nie znajduje zastosowania wspomniana zasada in dubio pro reo. Wątpliwości, o których mowa w tym przepisie, to wątpliwości (sądu orzekającego, nie zaś strony) pozostające już po dokonaniu prawidłowej oceny wiarygodności dowodów, które pomimo jej dokonania nie dają się usunąć.

Co do obrazy art. 7 k.p.k., jaką zarzucił obrońca, podnieść należy, iż wynikające z tego przepisu prawo swobodnej oceny dowodów jest jedną z najistotniejszych prerogatyw sądu orzekającego, a zarzut dokonania błędnej oceny dowodów, a tym samym naruszenia tego przepisu może być skuteczny jedynie wtedy, gdy zostanie wykazane, że sąd oceniając dowody naruszy zasady logicznego rozumowania, bądź nie uwzględni przy ich ocenie wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Oczywistym jest, iż ta swoboda nie może jednak przeradzać się w całkowitą dowolność ocen, wniosków i poglądów – sam przepis stawia bowiem określone granice, których sądowi przekraczać nie wolno. Skoro jednak w realiach niniejszej sprawy Sąd meriti należycie ocenił zgromadzony materiał dowodowy w ramach zasady wynikającej z art. 7 k.p.k., zaś ocena ta respektuje zasady wyrażone w art. 2 § 2 k.p.k. czy art. 4 k.p.k., a okoliczności rozważono z uwzględnieniem wspomnianych wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, to tym samym nie można zarzucać dokonania dowolnej oceny dowodów. Podkreślić także trzeba, iż kontrola instancyjna oceny dowodów z natury nie obejmuje sfery sędziowskiego przekonania, sprowadza się natomiast do sprawdzenia, czy ocena ta nie wykazuje błędów natury faktycznej (niezgodności z treścią dowodów) lub logicznej (błędności rozumowania i wnioskowania) albo czy nie jest sprzeczna z regułami prawidłowego rozumowania. Tak więc dokonanie przez sąd odwoławczy nowej, odmiennej oceny dowodów jest uzasadnione tylko wówczas, gdy w wyniku kontroli odwoławczej stwierdzona zostanie dowolność oceny poczynionej przez sąd I instancji. Jeżeli natomiast ocena dokonana przez sąd I instancji pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k., nie ma podstaw do zmieniania jej w postępowaniu odwoławczym, jest ona niepodważalna.

Chybiony jest zarzut naruszenia art. 410 k.p.k. Norma zawarta w tym przepisie określa obowiązek rozważenia wszystkich zebranych materiałów; jest natomiast oczywiste, że w sytuacji kolizyjnej konieczne jest dokonanie wyboru i oparcie rozstrzygnięcia na dowodach uznanych za wiarygodne oraz odrzucenie innych, które nie znalazły potwierdzenia w procesie weryfikacji. W tej ostatniej sytuacji zasadniczego wręcz znaczenia nabiera zagadnienie rozważenia wszystkich dowodów będących do dyspozycji i argumentacja zaprezentowana dla wsparcia przyjętego stanowiska ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z 28 maja 2008 r., WA 21/08). W tej sprawie nie wykazano, aby poza sferą analizy pozostały okoliczności istotne dla wydania orzeczenia. Pamiętać trzeba, iż dokonanie oceny materiału ujawnionego, nie odpowiadającej interesowi procesowemu skarżącego, nie uchybia dyspozycji art. 410 k.p.k. ( vide: wyrok S.A. w Krakowie, KZS 2/07 poz. 42). Inną rzeczą jest prawidłowość oceny materiału dowodowego, co zapewne chciał zarzucić w szczególności skarżący obrońca, przy czym zważyć trzeba, iż zagadnienie oceny wiarygodności poszczególnych źródeł dowodowych w ogóle nie należy do zakresu normatywnego tego przepisu.

Odnosząc się do sformułowanego w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, stwierdzić należy, że zarzut ten – na co w istocie wskazano już wyżej – sprowadza się do zanegowania sposobu oraz wyników dokonanej przez Sąd meriti oceny dowodów. Autor omawianej apelacji wskazuje, że zebrane w sprawie dowody oraz ustalone na ich podstawie okoliczności winny prowadzić do innego wniosku, niż ten, do którego doszedł sąd wyrokujący w sprawie – czyli do uniewinnienia oskarżonego P. K. od sprawstwa i winy w zakresie postawionego mu zarzutu.

Z tym stanowiskiem nie można się zgodzić.

Rozważając ten zarzut zasadnym będzie przytoczenie w tej części uzasadnienia poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z dnia 24 marca 1975 r., II KR 355/75, OSNGP 9/75, poz. 84, s. 12), w myśl którego „zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę wyroku jest tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Zarzut ten nie może jednak sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu, wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, lecz do wykazania, jakich mianowicie konkretnie uchybień w zakresie zasad logicznego rozumowania dopuścił się sąd w ocenie zebranego materiału dowodowego. Możliwość zaś przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego w tej mierze poglądu nie może prowadzić do wniosku o dokonaniu przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych”.

W świetle przytoczonego poglądu, to obowiązkiem skarżącego, wynikającym z treści art. 427 § 2 k.p.k., pozostawało wykazanie, dlaczego nie zgadza się z zaskarżonym orzeczeniem i przedstawienie rzeczowej na ten temat argumentacji. Tymczasem skarżący obrońca kwestionując ustalenia Sądu pierwszej instancji, ogranicza się de facto do dyskusji z uzasadnieniem skarżonego wyroku wyprowadzając własne wnioski płynące z subiektywnej oceny dowodów, wskazując przy tym, na jakich dowodach powinien w swoim rozstrzygnięciu oprzeć się Sąd orzekający. Odpowiadając na tak postawiony przez autora apelacji zarzut, stwierdzić należy, że zgromadzony i ujawniony w niniejszej sprawie materiał dowodowy oraz lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku utwierdziła Sąd Okręgowy w przekonaniu o trafności poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych, przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku. Apelacja obrońcy nie dostarczyła Sądowi Odwoławczemu powodów potwierdzających zasadność postawionych zarzutów, które podważałyby dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne. Sąd Okręgowy zauważa, iż okoliczności sprawy, przebieg inkryminowanego zdarzenia, sprzeczne treści dowodów, nastręczały wiele problemów dotyczących oceny materiału dowodowego. Stan taki wymagał od Sądu szczególnie wnikliwej i dogłębnej weryfikacji treści dowodów, aby możliwe było następnie dokonanie właściwych ustaleń faktycznych, co do incydentu, jaki miał miejsce podczas zabawy zad zalewem (...),w którym pokrzywdzony został M. R., a którego sprawstwo zostało zarzucone oskarżonemu P. K.. Sąd Rejonowy sprostał jednak zadaniu, zaś dokonując szczegółowej i wnikliwej analizy dowodów, tak indywidualnej, jak i we wzajemnym powiązaniu, respektując przy tym reguły prawidłowego rozumowania, trafnie uznał, że pozwalają one na przypisanie oskarżonemu zarzucanego mu czynu.

Oczywistym jest, iż rolą i zadaniem Sądu II instancji, jako sądu odwoławczego nie jest dokonywanie (po raz kolejny) oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów, albowiem takowe stanowi prerogatywę sądu orzekającego w pierwszej instancji, niemniej wobec treści apelacji i postawionych w niej, a omówionych już wyżej, zarzutów, mających dowieść o niesłusznym przypisaniu oskarżonemu P. K. występku stypizowanego w art. 158 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., raz jeszcze odnieść się należy do treści kluczowych z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy dowodów oraz wniosków z nich wynikających.

Jak zostało to już sygnalizowane, w przedmiotowej sprawie Sąd meriti dysponował dwiema grupami dowodów, z których wynikały dwie przeciwstawne wersje zdarzenia. Jedne z nich wspierały linię obrony przyjętą przez oskarżonego P. K.( vide: zeznania świadków M. M., k.33, k.165v, A. P., k.37v, k.162v, D. W., k.42v, k.163v, K. D., k.58v, k.164, B. D., k.28v, k.78, k.161v-162), drugie zaś stanowiły podstawę skierowanego do Sądu aktu oskarżenia ( vide: zeznania pokrzywdzonego M. R., k.8, k.59v, k.161-161v oraz świadków K. K., k.35v, k.163-163v, D. S., k.30v-31, k.162v, G. S., k.56v, k.164-164v). Wobec takiej sytuacji powinnością Sądu orzekającego pozostawało należyte uczynienie zadość wspomnianej zasadzie swobodnej oceny, która nakazuje sądowi, by oceniał znaczenie, moc i wiarygodność materiału dowodowego na podstawie wewnętrznego przekonania z uwzględnieniem wskazań wiedzy oraz doświadczenia życiowego, nie będąc przy tym związany żadnymi ustawowymi regułami dowodowymi, bez wartościowania dowodów czy nadawania prymatu dowodów korzystnych dla oskarżonego nad dowodami przemawiającymi na jego niekorzyść (bądź odwrotnie). Wszystkim tym wymogom i rygorom związanym z oceną dowodów Sąd pierwszej instancji uczynił zadość, co wynika z analizy treści zgromadzonych w sprawie dowodów oraz lektury pisemnych motywów wyroku, gdzie tenże Sąd przedstawił sposób dojścia do prawdy materialnej. W tym miejscu podkreślić trzeba, iż z uwagi na charakter sprawy i wyszczególnienie dwóch, przeciwstawnych, co do treści grup dowodów, szczególnego znaczenia nabrała znaczenia zasada bezpośredniości. Sąd pierwszej instancji dążąc do poczynienia prawdziwych ustaleń wszystkie wymienione wyżej dowody osobowe przeprowadził bezpośrednio na rozprawie głównej, miał bezpośredni z nimi kontakt w toku realizacji czynności dowodowych, oceniał złożone przez oskarżonego wyjaśnienia oraz zeznania świadków kierując się zarówno ich treścią, jak też własnymi spostrzeżeniami i wrażeniami wynikającymi z zachowania się osób przesłuchiwanych, ich reakcji mentalnych na zadawane pytania, postawy w toku realizowanej czynności przesłuchania i stosunku do tej czynności. Nie może zatem budzić wątpliwości, iż gdyby Sąd meriti, posiłkując się ową zasadą bezpośredniości, powziął poprzez obserwację zachowania osoby przesłuchiwanej, jego stanu emocjonalnego, jakiekolwiek wątpliwości, co do prawdziwości jego wypowiedzi, takowe miałoby odzwierciedlenie w czasie dokonywania oceny tego dowodu i przesądzenia o przydaniu mu (bądź odmówieniu) waloru wiarygodności. W tym miejscu wspomnieć należało, iż autor apelacji dążąc do zdyskredytowania zeznań M. R., K. K.i D. S.zdaje się zapominać o tym, iż są oni osobami obcymi wobec oskarżonego, nie mającymi żadnego interesu w tym, aby kierować wobec niego odpowiedzialność karną i bezpodstawnie pomawiać o popełnienie czynu zabronionego („ nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z oskarżonym, w dniu zdarzenia widziałem go pierwszy raz w życiu” – vide: zeznania pokrzywdzonego, k.161v., vide również zeznania K. K., k.163v).

Idąc dalej, autor apelacji podejmując próby osłabienia waloru wiarygodności zeznań świadków oskarżenia w swych rozważaniach odwołuje się do stanu nietrzeźwości K. K., faktu podjęcia ucieczki przez M. R.bez szukania pomocy u innych uczestników imprezy, czy utracie przytomności przez pokrzywdzonego, którą odzyskał dopiero w szpitalu, co – jak należy wnioskować z treści apelacji – miało wpływ na zdolność zapamiętania szczegółów zajścia, a tym samym wiarygodność M. R..

W pierwszej kolejności przypomnieć trzeba, iż w imprezie „(...)” odbywającej się nad zalewem (...), na którą udali się M. R., K. K.i D. S., brała udział około stuosobowa grupa osób – mieszkańców L.i okolic. Dla pokrzywdzonego i jego kolegów było to obce im środowisko, nie znali tamtejszych ludzi, w tym uczestników zabawy. Jak wynika ze zgodnej treści zeznań M. R.i D. S.w momencie, gdy K. K.został uderzony przez P. K., poczuli oni zagrożenie ze strony nie tylko oskarżonego, ale także innych osób, jego znajomych („ osoby siedzące przy stoliku chciały nas bić, z uwagi na powyższe ja zacząłem uciekać”, vide: zeznania D. S., k.30v; „ po tym incydencie, jak K.został uderzony przez mężczyznę o ksywie H., ja i D. S.zaczęliśmy uciekać, bo baliśmy się, ze ten H.i jego koledzy nas pobiją” – vide: zeznania M. R., k.59v). Takie zachowanie w opisanych okolicznościach sprawy, niezrozumiałe dla skarżącego obrońcy, wedle reguł prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego dziwić nie może. Jest oczywistym, iż pokrzywdzony (na którym skoncentrował swoją uwagę obrońca) miał uzasadnione prawo czuć się zagrożony skierowanym nań atakiem. Nieznajomość otoczenia, przewaga liczebna, a co za tym idzie fizyczna miejscowych uczestników imprezy, przychylnych wobec znanego im oskarżonego, nieusprawiedliwiony w żaden sposób atak P. K.na K. K., czy widoczna dla pokrzywdzonego chęć skierowania dalszej agresji przez oskarżonego i jego znajomych wobec niego (i D. S.), to okoliczności, które czynią i każą przyjąć, jako naturalną, podjętą próbę ucieczki.

Nie przemawia do Sądu Okręgowego w żaden sposób sugestia skarżącego, iż stan nietrzeźwości K. K.stanowi asumpt do zdewaluowania wartości dowodowej zeznań tego świadka, tym bardziej, iż zeznania K. K.pozostają w korelacji z zeznaniami M. R.i D. S., co dowodzi, iż stan nietrzeźwości świadka w chwili inkryminowanego zdarzenia nie miał istotnego wpływu na zdolność zarejestrowania jego przebiegu i szczegółów. Zauważyć przy tym trzeba – czego zdaje się nie dostrzegać, być może świadomie, obrońca – iż oskarżony P. K., jak i świadkowie B. D., M. M., czy też K. D.w tamtym momencie również spożywali alkohol, z którego to stanu rzeczy skarżący nie wyciągnął żadnych analogicznych wniosków, a co dowodzi o kierunkowym nastawieniu do sprawy i braku obiektywizmu.

W tym miejscu koniecznym pozostaje zwrócenie uwagi na nader istotną okoliczność. In concreto, z zeznań A. P.wynika, iż: „ zwróciłem uwagę na trzech mężczyzn…, rzucili mi się w oczy bowiem widać było po ich zachowaniu, iż są pijani”, (k.37v), z kolei z zeznań M. M.wynika, iż : „ widziałem, iż chyba 3 lub 4 osoby obce, tj. mi nieznane chodziły między stolikami i widać było, iż szukają jakieś zadymy” (k.33). Odwołując się raz jeszcze do zasad prawidłowego rozumowania, logiki czy doświadczenia życiowego, nie sposób przyjąć, iż pokrzywdzony i jego koledzy zachowywaliby się w taki sposób w obcym dla siebie miejscu, wśród nieznanej im, znacznie liczniejszej grupie osób. Po wtóre, z analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż tylko K. K.pił wówczas alkohol, a poza tym gdyby pokrzywdzony i D. S.byli w stanie po spożyciu alkoholu, to zapewne zostałoby to ujęte w notatce urzędowej sporządzonej po interwencji policji (k.1). Nadto w przypadku M. R.okoliczność ta znalazłaby odzwierdciedlenie w dokumentacji medycznej sporządzonej po przewiezieniu go do szpitala (k.10-19). Warto również przywołać treść zeznań D. S., który będąc tego dnia kierowcą nie pił alkoholu, wskazał, iż „ w czasie trwania imprezy moi koledzy kupili po dwa piwa, ale M.swoje piwo oddał K., bo mu nie smakowało” (k.162v). Wreszcie, ten zapis w notatce urzędowej z dnia 26 sierpnia 2012 roku wskazujący, iż „ uzgodnili (K. K.i D. S.) , że sami zawiozą kolegę (pokrzywdzonego) do szpitala” (k.1), dowodzi, że D. S.(wobec stwierdzonego stanu nietrzeźwości K. K.) był trzeźwy i takowe nie budziło wątpliwości po stronie funkcjonariuszy policji. Powyższe dowodzi, iż zeznania tych świadków, których treść przywołano wyżej, jak i pozostałych świadków, które przychylne były oskarżonemu są nieprawdziwe, zaś osoby te dążyły jedynie do tego, by ukazać pokrzywdzonego i jego znajomych, jako osoby nietrzeźwe, agresywne, zaczepne, napastliwe, winne całemu zdarzeniu.

Po trzecie, Sad Okręgowy, podobnie, jak i Sąd I instancji, na co wskazują ustalenia faktyczne dokonane na kanwie zeznań M. R.(k.8, k.59v), nie stracił z pola widzenia, iż na skutek pobicia pokrzywdzony był półprzytomny i miał zaburzenia orientacji. Takowe nie miało jednak wpływu na tę treść zeznań, w których pokrzywdzony w sposób szczegółowy opisał przebieg zdarzenia, a to w szczególności okoliczności, które poprzedziły pobicie go, jak również opisał jego sprawców, nie mając przy tym żadnych wątpliwości, iż to oskarżony P. K.(który wcześniej uderzył K. K.) było jedną z dwóch bijących go osób (obok B. D.), która zadawała mu ciosy rękoma i nogami, powodując zdiagnozowane obrażenia ciała („ nie mam najmniejszej wątpliwości, że mężczyzna siedzący na ławie oskarżonych, to jest ten sam mężczyzna, który mnie pobił i którego określałem mianem H. ”, k.161).

Podsumowując, podnieść należy, iż ustanowiony w art. 7 k.p.k. obowiązek dokonywania oceny wiarygodności materiału dowodowego w oparciu o wszechstronną, zgodną z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego analizę dotyczy nie tylko sądu orzekającego. Także skarżący, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zanegowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę, nie może ograniczyć się do prostego dyskredytowania jej i arbitralnego stwierdzenia, że walorem wiarygodności winny być obdarzone wyłącznie dowody korzystne dla oskarżonego, w tym wyjaśnienia jego samego. Ta metoda kwestionowania trafności skarżonego orzeczenia nie może być uznana za skuteczną. Środek odwoławczy traci swój wyłącznie polemiczny charakter, jeżeli nie ogranicza się jedynie do negacji stanowiska sądu, zwłaszcza w zakresie oceny materiału dowodowego. Obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd meriti w kontekście zasad wiedzy, logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, oceniając zebrany materiał dowodowy. Za oczywiście niewystarczające należy uznać samo przeciwstawienie dowodom, na których oparł się sąd orzekający, występujących w sprawie dowodów przeciwnych, jeśli przy tym nie zostanie wykazane, że to właśnie owe dowody przeciwne, ocenione w świetle wspomnianych zasad logiki i doświadczenia życiowego, winny uzyskać walor wiarygodności, zaś dowody stanowiące podstawę ustaleń sądu, w świetle tych samych zasad, są tego waloru pozbawione.

W kontekście powyższych rozważań zarzuty zawarte w apelacji pozbawione zatem były racji, stanowiły jedynie polemikę z ustaleniami faktycznymi oraz oceną materiału dowodowego, jakiej dokonał Sąd I instancji, co czyni ją bezzasadną i to w stopniu oczywistym.

Sąd Okręgowy nie stwierdził, by w niniejszej sprawie zachodziła podstawa do zmiany wyroku, przewidziana w art. 438 pkt 4 k.p.k. Pamiętać trzeba, iż o rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu wskazanego przepisu można bowiem mówić tylko wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć wpływ na wymiar kary, można by przyjąć, że zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, która byłaby prawidłowa w świetle dyrektyw art. 53 k.k. ( vide: SN w wyroku z dnia 13 kwietnia 2000 r., WA 5/00 – LEX).

Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Sąd I instancji wymierzając wobec P. K. karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, miał na uwadze uwarunkowania wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami i wskazaniami, co do jej wymiaru, w pełni uwzględnił wszystkie istotne okoliczności podmiotowe i przedmiotowe mające wpływ na rodzaj i wymiar zastosowanej sankcji, czego dowodem jest treść pisemnych motywów wyroku ( vide: strona 7-8 uzasadnienia wyroku).Przywołaną argumentację Sąd Okręgowy w pełni aprobuje.

Sąd II instancji, podobnie, jak Sąd Rejonowy pomimo formalnych ku temu możliwości, nie dostrzegł podstaw ku temu, aby proces resocjalizacji oskarżonego P. K. mógł odbywać się w warunkach wolnościowych (art. 69 k.k.), czego domagał się w apelacji obrońca oskarżonego. P. K. był uprzednio karany za przestępstwa, zaś przypisanego mu czynu dopuścił się w warunkach recydywy z art. 64 § 1 k.k. Ponowne popełnienie przestępstwa świadczy że jest sprawcą niepoprawnym i zdemoralizowanym, wymagającym dalszej resocjalizacji w warunkach zakładu karnego celem ukształtowania w nim woli postępowania w sposób zgodny z porządkiem prawnym. Orzeczenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie czyniłoby zadość realizacji celów w zakresie prewencji indywidualnej. Okoliczności, do jakich odwołał się autor apelacji dla uzasadnienia swego stanowiska, co do możliwości zastosowania omawianego środka probacyjnego („ oskarżony ostatnie lata przeznaczył na stabilizację ekonomiczną i materialną, deklarując całkowite zejście z drogi przestępczej” – vide: strona 6 apelacji), nie tylko nie przekonały Sądu Okręgowego, skoro P. K., wrócił na „ drogę przestępczą”, ale nie mogły mieć one większego znaczenia w konfrontacji z okolicznościami podmiotowymi i przedmiotowymi związanymi z popełnionym przez oskarżonego i przypisanym mu przestępstwem.

Nie znajdując podstaw faktycznych ani prawnych dla uwzględnienia apelacji obrońcy oskarżonego uznając tę apelację za oczywiście bezzasadną, Sąd II instancji zaskarżony wyrok, jako trafny i prawidłowy utrzymał w mocy.

Na podstawie art. 634 k.p.k. i art. 627 k.p.k. w zw. z art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych i § 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 roku w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym, Sąd Okręgowy zasądził od oskarżonego P. K. na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w kwocie 200 złotych, na którą składa się opłata w kwocie 180 złotych oraz 20 złotych tytułem ryczałtu za doręczenie wezwań i innych pism w postępowaniu sądowym.

Wyk. J.K.

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.