Środa, 24 kwietnia 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5903
Środa, 24 kwietnia 2024

Forum sędziów

obliczanie wps

Małgorzata
07.05.2008 19:54:37

Powódka kupiła od pozwanego rozpoczęta budowę domu. Pozwany wszystko jej wydał, oprócz części dokumentów związanych z budową. Teraz powódka wniosła o zobowiązanie pozwanego do wydania będącego w jego posiadaniu dokumentu - pozwolenia na budowę, potrzebnego do zakończenia inwestycji. Przy brakach zobowiązałam powódkę do wskazania wartości przedmiotu sporu i się zaczęło - nie sposób ustalić, jaką to diabelstwo ma wartość. Okazuje się, że wszystkie pozwolenia są za darmo, więc w ten sposób ustalić się wartości nie da. Wartość papieru ? - to idiotyczne, trąci sowiecką papierologią. Kobieta prosi, żeby jej wskazać, w jaki sposób ma to wyliczyć, a ja sama nie wiem. Jeśli ktoś ma pomysł, będę wdzięczna.

Beatka
07.05.2008 20:27:59

Oznaczenie wartości przedmiotu sporu następuje przez wskazanie wysokości roszczenia pieniężnego (art. 19 par. 1kpc) albo przez oznaczenie przez powoda w innych sprawach majątkowych (art. 19 par 2 kpc).
Obowiązek powoda wskazania wartości przedmiotu sporu obejmuje sprawy o prawa majątkowe.
Wydanie konkretnego dokumentu - decyzji administracyjnej, nie wygląda mi na sprawę o prawa majątkowe.
Decyzja jest podstawowym dokumentem poprzedzającym budowę. Uważam, że niezależnie od tego, czy jej wydanie, w stosownym trybie administracyjnym, jest związane z jakimikolwiek opłatami, samo żądanie wydania dokumentu przez pozwanego, ma charakter niemajątkowy. Wobec tego powód nie ma obowiązku wskazać wartość przedmiotu sporu.

Ignotus
08.05.2008 09:28:13

Wydaje mi się, że jednak sprawa o wydanie dokumentu w postaci pozwolenia na budowę jest sprawą o charakterze majątkowym. Roszczeniem majątkowym jest bowiem każde roszczenie, którego uwzględnienie przedstawia dla powoda bezpośrednią korzyść majątkową. Jednakże zdania w zakresie kryteriów kwalifikacji spraw majątkowych i niemajątkowych są w doktrynie mocno podzielone, a dokonanie prawidłowej kwalifikacji ma istotne znaczenie w świetle 17 pkt 1 kpc. i ewentualnej nieważności, więc byłbym tu nad wyraz ostrożnym.
Sądzę, że wartością przedmiotu sporu w tym przypadku mogłaby być kwota, którą powódka musi przeznaczyć na ukończenie inwestycji, w przypadku braku dokumentów. Jeśli bowiem nie posiada decyzji, o której napisałaś, a której integralną częścią jest projekt budowlany, to dalsze legalne prowadzenie budowy być może będzie wymagać wydania nowej decyzji na podstawie nowych projektów - za które powódka będzie musiała zapłacić (33 ust. 2 pkt 1 prawa budowlanego oraz 36 a powołanej ustawy)
I to wskazywałoby na majątkowy charakter sprawy.
A tak praktycznie - ponieważ konsekwencje naruszenia 17 pkt 1 kpc są przykre, jako rejonowy wydałbym zarządzenie o zwrocie pozwu i po zażaleniu niech II instancja się martwi i wyjaśnia charakter roszczenia, również w kontekście właściwości sądu

Johnson
08.05.2008 09:48:01

"Ignotus" napisał:


jako rejonowy wydałbym zarządzenie o zwrocie pozwu i po zażaleniu niech II instancja się martwi i wyjaśnia charakter roszczenia, również w kontekście właściwości sądu


I to jest prawidłowa droga. Sąd nie jest od udzielania porad stronom jak liczyć wps. Jak pani nie wie to jest jej problem.

Małgorzata
08.05.2008 17:51:13

Już jej dwa razy zwróciłam, m.in.z powodu braku wps, a teraz już wszystko uzupełniła, oprócz nieszczęsnego wps.
Sąd może i nie jest od udzielania porad, ale uważam, że aby czegoś od kogoś żądać trzeba samemu najpierw wiedzieć. A ja nie wiem.

kubalit
08.05.2008 20:12:54

A mi, na razie, tak jak Beatce wychodzi, że to jest sprawa niemajątkowa.

W sprawach pracowniczych zdarzają nam się sprawy o wydanie określonych dokumentów np. świadectwa pracy. Nie spotkałem się jeszcze ze stanowiskiem, że byłaby to sprawa majątkowa; twierdzono raczej, że sprawa o wydanie (sprostowanie) takiego dokumentu to sprawa o niemajątkowym charakterze.

Jeśli powódka ze względu na nie wydanie przez pozwanego dokumentu potrzebnego do zakończenia budowy (pozwolenia na budowę) poniesie jakąś szkodę, niech ją sobie rekompensuje w osobnym procesie, albo poprzez zgłoszenie osobnego roszczenia. Taka sprawa niewątpliwie miałaby charakter majątkowy. Ale to nie oznacza, że samo wydanie dokumentu tak trzeba kwalifikować. Podobnie, gdy ze względu na niewydanie świadectwa pracy pracownik nie może się zarejestrować w PUP i pobierać zasiłku dla bezrobotnych bądź też znaleźć nowej pracy. Również wtedy można mówić o szkodzie związanej z niewydanej dokumentu, ale to jeszcze nie czyni z żądania wydania świadectwa pracy roszczenia majątkowego.

Małgorzata
08.05.2008 20:30:15

Hm, to mnie nawet przekonuje. Jeszcze się zastanowię, ale im dłużej o tym myślę, tym bardziej mnie przekonuje stanowisko, że to sprawa niemajątkowa.

Ignotus
09.05.2008 09:52:45

"kubalit" napisał:

W sprawach pracowniczych zdarzają nam się sprawy o wydanie określonych dokumentów np. świadectwa pracy. Nie spotkałem się jeszcze ze stanowiskiem, że byłaby to sprawa majątkowa; twierdzono raczej, że sprawa o wydanie (sprostowanie) takiego dokumentu to sprawa o niemajątkowym charakterze.


Jest mi znany pogląd dotyczący świadectw pracy - jeszcze z zamierzchłych czasów aplikacji ale wydaje mi się, że sprawa, o której napisała Małgorzata ma nieco inny charakter. O ile mnie pamięć nie myli - czego wykluczyć definitywnie nie mogę - w sprawie o sprostowanie bądź wydanie świadectwa pracy chodzi w istocie nie o sam fakt wydobycia od pozwanego istniejącego dokumentu, którym to dokumentem pozwany nie ma prawa dysponować, ale o zobowiązanie pracodawcy do sporządzenia (bądź sporządzenia prawidłowego) świadectwa pracy i przekazania tego świadectwa powodowi. Tymczasem w opisanej sprawie widzę wyłącznie ów element wydobywczy, bowiem dokumenty istnieją, a tylko znajdują się we władaniu osoby nieuprawnionej. Jest to zatem klasyczne roszczenie windykacyjne. Inaczej również będzie się chyba przedstawiała egzekucja orzeczenia sądu pracy nakazującego sporządzenie i wydanie powodowi świadectwa pracy, inaczej zaś orzeczenia nakazującego wydanie konkretnego, istniejącego w dacie wyrokowania dokumentu.
Daleki jestem od bezkrytycznego przyjmowania poglądów wyrażanych przez SN, jednak ten, mimo, że stary, jest chyba trafny :
II CZ 31/75 postanow. SN 1975.03.14
LEX nr 7674
Powództwo o wydanie określonych dokumentów, a więc o wydanie rzeczy, nie jest roszczeniem o prawa niemajątkowe, które zgodnie z art. 17 pkt. 1 k.p.c. podlegałoby rozpoznaniu przez Sąd Wojewódzki, jako pierwszą instancję, lecz roszczeniem majątkowym niepieniężnym. Spór o tego rodzaju roszczenia między osobami fizycznymi należy do właściwości rzeczowej Sądu Powiatowego niezależnie od wartości tej dokumentacji, a więc wartości przedmiotu sporu.
Pozdrawiam serdecznie, pozostając z wielkim szacunkiem dla oponenta.

ubilexibi
09.05.2008 10:05:10

Zgadzam się z Ignotusem. To jest sprawa majątkowa - powództwo o wydanie rzeczy. Nie jest to papier wartościowy, z którego posiadaniem wiążą się konkretne korzyści majątkowe. Zatem wartość przedmiotu sporu - to wartość tego papieru. A więc opłata 30 zł.

Swoją drogą powództwo jest oczywiście bezzasadne. Żaden przepis nie nakazuje sprzedawcy wydania pozwolenia na budowę. Chyba że pozwany zobowiązał się do tego w umowie. Poza tym, powódka i tak musi uzyskać decyzję o przeniesieniu pozwolenia na budowę na siebie. Nie może bowiem kontytnuować inwestycji na podstawie pozwolenia wydanego na inną osobę. Pozwolenie jet bowiem związane z inwestorem, a nie z budową (nieruchomością). Powódce ten papier nie jest potrzebny do niczego.

Innymi słowy, ten papier nie ma dla powódki żadnej wartości.

Pablo
09.05.2008 11:24:14

Ja również podzielam pogląd, że jest to spraw majątkowa choć nie jest (co oczywiste) sprawą o roszczenie pieniężne. Trzeba mieć na względzie - jak uczą mądre metodyki pracy sędziego - że o majątkowym lub niemajątkowym charakterze sprawy rozstrzyga wyłącznie przedmiot sporu, a mianowicie majątkowy lub niemajątkowy charakter dobra, którego ochrony domaga się powód.

Jeśli zatem domaga się wydania dokumentu, to moim zdaniem domaga się ochrony dobra majątkowego i wtedy mamy wartość samego papieru, a z tym strona nie powinna mieć problemu.

kubalit
09.05.2008 11:51:21

Ignotus, a miałbyś może dostęp do uzasadnienia tego postanowienia SN z 1975? Ciekaw jestem argumentacji SN; w lexie jest tylko teza.

Ignotus
09.05.2008 12:05:40

Niestety nie :sad:
I jak wynika z lexa, to było orzeczenie niepublikowane. Można się tylko domyślać motywów, ale to nie zastąpi analizy uzasadnienia.

Małgorzata
09.05.2008 14:34:12

Przejrzałam materiały dotyczące prawa pracy i jednak zdecydowanie o co innego tu chodzi. Pozostaje więc uznać roszczenie, jak SN, za majątkowe niepieniężne.
Wartość papieru narzuca się sama, tylko - jak dla mnie - jest to przejaw skrajnego biurokratyzmu, którego nie znoszę.

Petrus
13.08.2008 15:28:40

Pozwolę sobie zadać pytanie o wartość przedmiotu sporu w uzgodnieniu Kw z rzeczywistym stanem. Ważne ze względu na dopuszczalność kasacji bądź nie, oczywiście.
Czy to ma być wartość nieruchomości? Czy też 23[2]kpc należy stosować?
Bo już mi się wszystko pomieszało.
Znalazłem też stare orzeczenie

Post SN z 10.10.1997 II CZ 120/97
Sprawa o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym (art. 10 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece, Dz. U. 1982 r. Nr 19 poz. 147 ze zm.) nie jest sprawą o świadczenie w rozumieniu art. 393 pkt 1 kpc.

a wówczas ów przepis głosił:

Art. 393. Kasacja nie przysługuje w sprawach:
1) o świadczenia,w których wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż pięć tysięcy złotych, a w sprawach gospodarczych - niższa niż dziesięć tysięcy złotych; do oznaczenia wartości przedmiotu zaskarżenia stosuje się odpowiednio przepisy o wartości przedmiotu sporu,

jak ma to rozumieć? przecież jest to spór o prawo majątkowe - np. własność, to kasacja jest dopuszczalna co do zasady zawsze? czy też jednak to jest stare orzeczenie, na które już nie należy zwracać uwagi?

[ Dodano: Sob Sie 16, 2008 11:42 pm ]
odgrzewam tego kotleta

może ktoś przeczyta i się wypowie?

Petrus
28.08.2008 23:18:53

jak obliczyć wartość przedmiotu sporu w sprawie o uzgodnienie kw z rzeczywistym stanem? czy to ma być wartość nieruchomości? wątpię...

sebus
29.08.2008 08:30:00

Chyba przyjąłbym wartość nieruchomości bo w jaki inny sposób ustalić wps? Na chwilę obecną i na gorąco nie nasuwa mi się nic innego.

Michał44
29.08.2008 08:55:43

Raczej przyjąłbym wartość prawa, które miałoby być wpisane lub wykreślone poprzez uzgodnienie. Przy dziale II to rzeczywiście byłaby wartość nieruchomości, ale już np. przy dziale IV to chyba wysokość hipoteki.

sebus
29.08.2008 09:18:48

I popieram przedmówcę, słuszna koncepcja, zapomniałem o możliwych innych uzgodnieniach - poza działem II.

ubilexibi
29.08.2008 13:45:21

Wszystko zależy od tego co miałoby być wpisane albo wykreślone.
Jak słusznie wskazano, w wypadku wykreślenia hipoteki wartość przedmiotu sporu = wartość tej hipoteki. Popobnie z innymi obciążeniami. W wypadku np. gdy powód chce, aby go wpisać jako współwłaściciela w 1/10, to wartość przedmiotu sporu = 1/10 wartości nieruchomości, itp.

ubilexibi
29.08.2008 15:58:33

Odpowiedź co do zasady jest tutaj wps.

Co do wątpliwości, jeżeli chodzi o dopuszczalność skargi kasacyjnej, to problem jest nieaktualny ze względu na brzmienie art. 398(2) k.p.c. Jest w nim już poprawnie mowa o sprawach o ,,prawa majątkowe", a nie o sprawach ,,o świadczenie".

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.