Poniedziałek, 22 lipca 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5992
Poniedziałek, 22 lipca 2024

Forum sędziów

Adopcja ze wskazaniem

kashakaka
13.10.2008 21:59:10

Czy ktoś coś takiego robił? Dużo szumu od jakiegoś czasu na ten temat, a ja biedna nie mam pojęcia jak to hula! Podobno jest orzekana, ale jak i gdzie?

Żółwik
14.10.2008 09:01:07

Rozwiń proszę temat

sniezka30
14.10.2008 17:09:11

Ja też nie wiem o co chodzi )

kashakaka
14.10.2008 19:56:56

Już piszę, ale wszystko co wiem - wiem z gazet! Podobno w internecie na jakiś forach przyszła mama znajduje rodziców dla swojego dziecka i dogaduje się z nimi, idą do Sądu i załatwiają, że to właśnie ta rodzina adoptuje jej dziecko. Jak - tego nie wiem. Ale coraz więcej takich przypadków. I oczywiście pojawia się kwestia pieniędzy. Podobno (podkreślam, że nic na pewno nie wiem, dlatego pytam czy ktoś wie) to z reguły kosztuje, tzn. przyszli rodzice płacą mamie. Normalnie jak w Ameryce! Ale podobno też są takie fora, gdzie to się odbywa w szczytnych celach i bez pieniędzy. Zresztą już dawno miałam poszukać tego forum, coś z bocianem w nazwie, zaraz to zrobię i może jeszcze czegoś się dowiem.

[ Dodano: Wto Paź 14, 2008 8:36 pm ]
Zwracam honor Bocianowi, bardzo przyzwoite forum, to jednak musiało być coś innego. Jak ktoś wie, niech pisze!

agnieszka5
15.10.2008 15:20:41

Nie wydaje mi się, żeby to było prawidłowe, zgodnie z naszymi przepisami.
Koleżanka kiedyś miała kazus, w którym w pewnym sensie było ustalenie z matką dziecka, jakie małżeństwo adoptuje jej dziecko, ale sprawa i tak szła przez środek adopcyjny. Podobno ci rodzice adopcyjni przez znajomą pielęgniarkę znaleźli tę biologiczna matkę w szpitalu i sie z nią kontaktowali. Koleżanka przewałkowała ich wzdłuż i wszerz, przebadała, w końcu orzekła o adopcji, ale miała poważne wątpliwości, jak traktowac takie pozaośrodkowe ustalenia.

kashakaka
15.10.2008 15:44:33

"agnieszka5" napisał:

Nie wydaje mi się, żeby to było prawidłowe, zgodnie z naszymi przepisami.
Koleżanka kiedyś miała kazus, w którym w pewnym sensie było ustalenie z matką dziecka, jakie małżeństwo adoptuje jej dziecko, ale sprawa i tak szła przez środek adopcyjny. Podobno ci rodzice adopcyjni przez znajomą pielęgniarkę znaleźli tę biologiczna matkę w szpitalu i sie z nią kontaktowali. Koleżanka przewałkowała ich wzdłuż i wszerz, przebadała, w końcu orzekła o adopcji, ale miała poważne wątpliwości, jak traktowac takie pozaośrodkowe ustalenia.


No właśnie, a gdyby ta rodzina miała kwalifikację? W sumie nie ma przepisów "kolejkowych". Ale generalnie chodzi chyba o rodziny bez kwalifikacji. Zresztą nawet te z zaświadczeniem czy mogą same sobie "znaleźć" dziecko? Bardzo śliska sprawa i dlatego tak się zdziwiłam czytając w Nesweeku, o ile dobrze pamiętam, a potem w jakiejś innej gazecie, że są sądy, gdzie nie ma problemów z uzyskaniem postanowienia. Właściwie to zaczynam się zastanawiać co bym zrobiła gdyby takie strony przyszły do mojego Sądu????

dorota
15.10.2008 22:11:00

Ja to albo bym taki wniosek uwzględnił, albo oddalił
A tak na poważnie - więcej pisaniny dziennikarskiej niż rzeczywistego problemu.
Przepisy ją jasne i raczej nie budzące wątpliwości. A jak się mają dogadać po za sądem - to i tak to zrobią i sąd nie będzie wiedział.

U nas w związku z tą publikacją przyszło pismo z prokuratury w którym napisano, iż prokuratura prosi o powiadamianie ich o sprawach przysposobień ze wskazaniem. I uważam że tak należy robić. Prokurator niech się zatem tym martwi, jak weźmie udział w sprawie

kashakaka
18.10.2008 13:50:20

U nas w związku z tą publikacją przyszło pismo z prokuratury w którym napisano, iż prokuratura prosi o powiadamianie ich o sprawach przysposobień ze wskazaniem. I uważam że tak należy robić. Prokurator niech się zatem tym martwi, jak weźmie udział w sprawie

Też dostaliśmy takie pismo. Faktycznie to jest dobry pomysł. Na szczęście póki co problem realnie się nie pojawił.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.