Wtorek, 23 lipca 2024
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5993
Wtorek, 23 lipca 2024

Forum sędziów

Art. 270. 2 k.k. - definicja blankietu

Darkside
28.10.2008 10:19:16

Czym waszym zdaniem jest blankiet w rozumieniu 270 § 2 k.k.

Mam sprawę w której prok. za blankiet uznał czystą kartkę papieru opatrzoną podpisem innej osoby.

Orzeczenia SN brak.

Komentatorzy róznie, komentarz Zolla i monografia Fligier - Piórkowskiej - blankietem nie może być czysta kartka, zaś w komentarzu Mozgawy, O. Górniok odmienny pogląd.


Ja się skłaniam ku temu , że blankietem nie może być czysta kartka, wykładnia językowa tego słowa prowadzi do innych wniosków, musi to być formularz lub kartka z nadrukiem.

romanoza
28.10.2008 10:25:21

Zerknij Dark do słownika PWN, akurat nie mam pod ręką

Darkside
28.10.2008 10:27:02

Zyrkałem, tam napisane tak jak to interpretuje Zoll i Fligier-Piórkowska.

Bogamaj
28.10.2008 12:31:17

Miałam kiedyś, parę lat temu ten sam problem i przeprowadziłam te same poszukiwania, które w efekcie doprowadziły mnie do wniosku, że językowo blankiet jest inną definicją niż papier, czy kartka papieru, a zatem musi posiadać jakieś cechy odróżniające, tymi zaś oim zdaniem było takie jego ukształtowanie, które prowadzi nie do pisania treści, ale do wypełniania blankietu treścią

labla
28.10.2008 12:35:13

Ano właśnie, podpisana czysta kartka, wykorzystana przez kogoś innego do naniesienia na niej treści, moim zdaniem, jest blankietem.

Bogamaj
28.10.2008 12:48:58

Labla dla mnie czysta karta z podpisem nie jest blankietem, ale może niewyraźnie to napisałam. Przecież tam można wpisać dowolną treśc, cokolwiek się chce, nawet list miłosny, zaś blankiet moim zdaniem jednak ogranicza zakres treści jakie możemy wpisać poprzez swoją konstrukcję.

labla
28.10.2008 13:27:40

Pusta kartka nie jest blankietem, ale kartka z naniesionym podpisem i wykorzystana do naniesienia treści się nim staje art. 115 § 14. Osoba podpisująca pustą kartkę, jakoby tworzy podstawę do naniesienia treści - a to jest blankiet.

Darkside
28.10.2008 13:30:05

Nie zgodzę się z tym.

Gdyby intencją ustawodawcy było takie ukształtowanie art. 270 § 2 k.k. by karane było wypełnienie „dokumentu” (a nie blankietu) opatrzonego cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę to tak by uczynił.

Skoro ustawodawca w zespół znamion art. 270 § 2 k.k. nie włączył zachowania w postaci „wypełniania dokumentu opatrzonego cudzym podpisem” a skonkretyzował przedmiot czynu zabronionego jako blankiet, to nie można tego przedmiotu sprowadzać do tego by „nabierał cech dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k.”.

romanoza
28.10.2008 13:36:30

A tutaj Dark się z Tobą nie zgodzę, jak niby ustawodawca miał to inaczej sformułować, przecież kartka z podpisem nie jest dokumentem, nie zawiera żadnych treści i nie jest przedmiotem, z którym związane jest określone prawo, a jeżeli ustawodawca rozumiał właśnie blankiet historycznie, jako czystą kartkę z podpisem? Ja wczytując się w 270 par. 2 zaczynam skłaniać się, że kartka z podpisem podpada pod "blankiet".
Chociaż gdyby przyjąć, że czysta kartka z podpisem blankietem nie jest, to wtedy masz 270 par. 1 - dokument jest podrobiony, jeżeli nie pochodzi od osoby, zwanej umownie wystawcą. Wtedy uznamy wypełnioną już treścią kartkę z podpisem za dokument podrobiony.

Darkside
28.10.2008 13:43:27

OK romi, ale to było przykładowo i niweprecyzjnie (mea culpa ) ja się odnosiłem do poglądów doktrynerów które zapomniałem wstawić

O. Górniok - blankietem może być zarówno czysty papier, jak i wydruk – czek weksel, pod warunkiem, że jest on opatrzony podpisem i przez to nabiera cech dokumentu w rozumieniu art. 115 § 14 k.k.

M. Mozgawa - blankietem jest każdy opatrzony podpisem człowieka przedmiot, który z uwagi na określone okoliczności formalne lub faktyczne może stanowić dokument.

Oni to wiążą penalizowanie wypełnienia kartki z podpisem ze tym, że po wypełnieniu może stanowić dokument i do tego ja swoim wcześniejszym postem piłem.

Art. 115 § 14 k.k. - dokumentem jest każdy przedmiot lub zapis na komputerowym nośniku informacji, z którym jest związane określone prawo albo który ze względu na zawartą w nim treść stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

Zgadzam się z Tobą, że czysta podpisana tylko kartka papieru nie może być dokumentem w rozumieniu art. 115 § 14 k.k. i w konsekwencji art. 270 § 1 k.k. bowiem co jest oczywiste nie zawiera w sobie treści stanowiącej dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności mającej znaczenie prawne.

magdam
28.10.2008 13:46:26

A takie rozważania zawarł w swoim komentarzu prof. A.Wąsek, chyba usiłował znaleźć "złoty środek" uwzględniający obydwie, prezentowane powyżej, koncepcje:

"Analiza treści przepisu art. 270 § 2 KK pozwala przyjąć, iż przedmiotem rozważań w omawianym zakresie nie może być sam wyraz "blankiet", lecz wyrażenie "opatrzony podpisem blankiet określonego dokumentu". Rozwiązanie problemu sprowadza się tutaj do odpowiedzi na pytanie, co stanowi istotną i stałą cechę takiego przedmiotu. Pomijając szczegółowe rozważania w tym zakresie, należy stwierdzić, iż takiej cechy, a priori, nie sposób wskazać (obiektywnie nie istnieje). Brakuje bowiem jakichkolwiek ogólnych reguł dotyczących formularza przeznaczonego do składania prawnie wiążących oświadczeń. Wprost przeciwnie, prawnie wiążące oświadczenia mogą być składane nawet na czystej kartce papieru. Istniejące prawne ograniczenia co do treści i formy (charakteru) blankietu stanowią zaś wyjątek. Nie można nawet przyjąć, iż blankietem jest wyłącznie formularz o formie i treści wskazanej przez przepisy prawa, albowiem jest bezsporne, iż blankietem są również formularze stworzone w oparciu o przepisy wewnętrzne (np. regulamin banku). W świetle powyższego, należy stwierdzić, iż o tym, czy określony przedmiot jest "odpisanym blankietem określonego dokumentu", decydują okoliczności faktyczne w indywidualnej sprawie. Z tego względu, za blankiet, w rozumieniu art. 270 § 2 KK, w szczególnej sytuacji, może być uznana czysta kartka papieru opatrzona jedynie podpisem, np. pisemne pełnomocnictwo dla adwokata jako wynik ustnych uzgodnień i zapewnienia ze strony adwokata, iż uzupełni on podpisaną kartkę w odpowiedni sposób. Poza tym, trudno uznać za blankiet jakikolwiek podpisany formularz z wydrukowanymi rubrykami do wypełnienia, włącznie z nagłówkiem, podpisem i pieczątką, jeżeli jego treść jest całkowicie oderwana od rzeczywistości lub obowiązującego prawa. Należy przy tym zauważyć, iż dla pojęcia blankietu, tak jak w przypadku pojęcia dokumentu, charakter jego nośnika ma znaczenie drugorzędne. Wskazane ujęcie pojęcia "blankietu" sprawia, iż forma, funkcja, autorstwo, treść blankietu, w zależności od konkretnej sytuacji, mogą decydować o zakwalifikowaniu określonego przedmiotu jako blankietu. Można zatem przyjąć, iż blankietem, w rozumieniu art. 270 § 2 KK, jest każdy opatrzony podpisem człowieka przedmiot, który z uwagi na określone okoliczności formalne lub faktyczne, może stanowić dokument. Chodzi tutaj o potencjalną moc prawną blankietu. Jeżeli wypełnienie blankietu, z uwagi na swoją treść lub formę, sprawi, iż nie będzie on dokumentem prawnie wiążącym, to zachowanie takie nadal stanowi przestępstwo z art. 270 § 1 KK."

Bogamaj
28.10.2008 13:55:31

Muszę przyznać, że to wyjaśnienie jest niezłe i czynię to z wielkim zdziwieniem, bo od dawna mam pogląd, że gdzie się pojawia problem, tam się kończą komentarze

labla
28.10.2008 13:55:33

A może ktoś ma komentarz do art. 194 k.k. z 1932 r. ?

Darkside
28.10.2008 13:59:16

Ale to jest wykładnia nieobrzeżająca i tyle.

Uważam, że aby zaistniało 270 § 2 k.k. to w chwili popełnienia czynu musi istnieć przedmiot na który sprawca oddziałuje, on musi mieć zamiar, co najmniej ewentualny, wypełnienia blankietu.

Nie może być tak, że najpierw sprawca sam z kartki robi blankiet ??: później go wypełnia ??: ??: i jeszcze za to odpowiada.

romanoza
28.10.2008 14:01:39

"labla" napisał:

A może ktoś ma komentarz do art. 194 k.k. z 1932 r. ?

Mam w domu, mogę sprawdzić

labla
28.10.2008 14:09:11

"romanoza" napisał:

A może ktoś ma komentarz do art. 194 k.k. z 1932 r. ?

Mam w domu, mogę sprawdzić

Bo jest on niemalże dosłownym powtórzeniem art. 270 par. 2 , a interesuje mnie komentarz, bo może wyjaśniłby wątpliwości.

Darkside
22.12.2008 22:03:29

Wróciły akta z SO utrzymane w mocy moje umorzenie więc mój SO uważa, że czysta kartka opatrzona tylko podpisem blankietem nie jest.

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.