Środa 06 lipca 2022 Wydanie nr 5245

Karne materialne

art.97 kw a obowiązek z art.78 ust.2 Prawa o ruchu drogowym

justice napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 08:43:43 :

Pytanie brzmi:
Czy stanowi wykroczenie z art.97 kw brak zawiadomienia starosty o zbyciu pojazdu (zmianie danych w dowodzie rejestracyjnym ), do czego zobowiązuje art.78 ust.2 Prawa o ruchu drogowym?

Policja dość łatwo skłania się do wniosku o ukaranie w takiej sytuacji, lecz wg mnie sprawa nie jest tak oczywista, więc ciekaw jestem jak robią to inni. Dla porządku przytaczam przepisy:

Art. 97. Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych,
podlega karze grzywny do 3.000 złotych albo karze nagany.


Art. 78. 2. Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o:
1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;
2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym.


Wykroczenie z art.97 kw dotyczy naruszenia przepisów o bezpieczeństwie ( to raczej nie dotyczy tego przypadku ) lub porządku ruchu na drogach. Uważam, że przepisy o porządku ruchu na drogach dotyczą ruchu (w sensie poruszanie się) pojazdów, pieszych i innych użytkowników, nie zaś wymogów administracyjnych związanych z posiadaniem pojazdu (np. właściwego adresu w dowodzie rej.) i nie można tego pojęcia interpretować rozszerzająco. Przepis ten przez swoją ogólnikowość odsyła do szerokiego ( na ile szerokiego?) kręgu przepisów dotyczących ruchu na drogach.

Zresztą komentatorzy podając przykłady naruszeń art.97 kw nie przytaczają art.78 Pr. o ruchu drogowym.

Z kolei w komentarzu do kodeksu drogowego R.A. Stefański ( Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, LEX, 2008, wyd. III. Stan prawny: 2008.04.10 ) podaje jedynie, że „niewykonanie obowiązków wynikających z komentowanego przepisu stanowi wykroczenie z art. 97 k.w.” ( bez żadnego uzasadnienia stanowiska ).
Spotkałem się kiedyś z głosem przeciwnym (S.Soboń „Kodeks drogowy. Komentarz z orzecznictwem NSA, SN i TK”, Twigger, Warszawa 2002, str.316-317 ). Niestety nie dysponuję tekstem, a tylko miałem wynotowane stanowisko komentatora "na nie". Może ktoś ma ten komentarz i poda z niego argumenty.

Czy więc art.78 ust. 2 Pr. o ruchu drogowym to dyspozycja bez sankcji (lex imperfecta)?

romanoza napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 09:02:56 :

Jakoś tydzień temu widziałem u nas odmowę wszczęcia postępowania czy jak to się nazywa dokładnie w takim przypadku, jak opisujesz z argumentacją, że nie dotyczy to bezpieczeństwa lub porządku ruchu na drogach publicznych

bull78 napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 22:11:30 :

"justice" napisał:

Pytanie brzmi:
Czy stanowi wykroczenie z art.97 kw brak zawiadomienia starosty o zbyciu pojazdu (zmianie danych w dowodzie rejestracyjnym ), do czego zobowiązuje art.78 ust.2 Prawa o ruchu drogowym?

Policja dość łatwo skłania się do wniosku o ukaranie w takiej sytuacji, lecz wg mnie sprawa nie jest tak oczywista, więc ciekaw jestem jak robią to inni. Dla porządku przytaczam przepisy:

Art. 97. Kto wykracza przeciwko innym przepisom o bezpieczeństwie lub o porządku ruchu na drogach publicznych,
podlega karze grzywny do 3.000 złotych albo karze nagany.


Art. 78. 2. Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o:
1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;
2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym.


Wykroczenie z art.97 kw dotyczy naruszenia przepisów o bezpieczeństwie ( to raczej nie dotyczy tego przypadku ) lub porządku ruchu na drogach. Uważam, że przepisy o porządku ruchu na drogach dotyczą ruchu (w sensie poruszanie się) pojazdów, pieszych i innych użytkowników, nie zaś wymogów administracyjnych związanych z posiadaniem pojazdu (np. właściwego adresu w dowodzie rej.) i nie można tego pojęcia interpretować rozszerzająco. Przepis ten przez swoją ogólnikowość odsyła do szerokiego ( na ile szerokiego?) kręgu przepisów dotyczących ruchu na drogach.

Zresztą komentatorzy podając przykłady naruszeń art.97 kw nie przytaczają art.78 Pr. o ruchu drogowym.

Z kolei w komentarzu do kodeksu drogowego R.A. Stefański ( Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, LEX, 2008, wyd. III. Stan prawny: 2008.04.10 ) podaje jedynie, że „niewykonanie obowiązków wynikających z komentowanego przepisu stanowi wykroczenie z art. 97 k.w.” ( bez żadnego uzasadnienia stanowiska ).
Spotkałem się kiedyś z głosem przeciwnym (S.Soboń „Kodeks drogowy. Komentarz z orzecznictwem NSA, SN i TK”, Twigger, Warszawa 2002, str.316-317 ). Niestety nie dysponuję tekstem, a tylko miałem wynotowane stanowisko komentatora "na nie". Może ktoś ma ten komentarz i poda z niego argumenty.

Czy więc art.78 ust. 2 Pr. o ruchu drogowym to dyspozycja bez sankcji (lex imperfecta)?

Tak na gorąco art 78 prod nie jest dla mnie przepisem dotyczącym bezpieczeństwa ani porządku ruchu na drogach, a naruszenie tych przepisow sankcjonuje 97 kw.
Porządek w papierach Wydzialu Komunikacji UM to nie porządek na drogach.

stedke napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 22:34:37 :

Też rozwazałem ten problem - trochę na innym gruncie gdyż moja sprawa dotyczyła niepodania danych uztkownika pojazdu stsownie do art. 78 ust. 4 (o ile teraz na gorąco dobrze pamiętam numer ustępu); po dłuższym przemyśleniu również doszedłem do wniosku, iż art. 97 kw mający w dyspozycji naruszenie przepisów o bezpieczeństwie lub porządku ruchu w żaden sposób nie obejmuje swoim zakresem niewykonania obowiązku z art. 78 prawa o ruchu drogowym. Analogicznie bym postąpił w przedsatwionej przez Ciebie sytuacji. Brak jest zatem podstaw do skazania za takie zachowanie.

Alicja napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 22:57:28 :

"stedke" napisał:

Też rozwazałem ten problem - trochę na innym gruncie gdyż moja sprawa dotyczyła niepodania danych uztkownika pojazdu stsownie do art. 78 ust. 4 (o ile teraz na gorąco dobrze pamiętam numer ustępu); po dłuższym przemyśleniu również doszedłem do wniosku, iż art. 97 kw mający w dyspozycji naruszenie przepisów o bezpieczeństwie lub porządku ruchu w żaden sposób nie obejmuje swoim zakresem niewykonania obowiązku z art. 78 prawa o ruchu drogowym. Analogicznie bym postąpił w przedsatwionej przez Ciebie sytuacji. Brak jest zatem podstaw do skazania za takie zachowanie.


mam podobną sprawę, z tym że we wniosku o ukaranie czyn polegający na niepodaniu danych użytkownika pojazdu uwidocznionego na zdjęciu z fotoradaru policjant zakwalifikował z art. 65 &2 kw a nie 97 kw. W jakimś komentarzu doczytałam, że 65&2 kw w takim przypadku odpada a 97 kw też z powodów o których pisaliście. W takim razie w jaki sposób egzekwować obowiązek o którym mowa w art. 78 prd ?

romanoza napisał w dniu 05.11.2008 o godzinie 23:02:05 :

"Alicja" napisał:

Też rozwazałem ten problem - trochę na innym gruncie gdyż moja sprawa dotyczyła niepodania danych uztkownika pojazdu stsownie do art. 78 ust. 4 (o ile teraz na gorąco dobrze pamiętam numer ustępu); po dłuższym przemyśleniu również doszedłem do wniosku, iż art. 97 kw mający w dyspozycji naruszenie przepisów o bezpieczeństwie lub porządku ruchu w żaden sposób nie obejmuje swoim zakresem niewykonania obowiązku z art. 78 prawa o ruchu drogowym. Analogicznie bym postąpił w przedsatwionej przez Ciebie sytuacji. Brak jest zatem podstaw do skazania za takie zachowanie.


mam podobną sprawę, z tym że we wniosku o ukaranie czyn polegający na niepodaniu danych użytkownika pojazdu uwidocznionego na zdjęciu z fotoradaru policjant zakwalifikował z art. 65 &2 kw a nie 97 kw. W jakimś komentarzu doczytałam, że 65&2 kw w takim przypadku odpada a 97 kw też z powodów o których pisaliście. W takim razie w jaki sposób egzekwować obowiązek o którym mowa w art. 78 prd ?
No właśnie, ale to pytanie to chyba do racjonalnego...

ossa napisał w dniu 06.11.2008 o godzinie 10:44:08 :

u nas robimy z art. 65 par 2 kpw i myślę, że tak powinno być

suzana22 napisał w dniu 06.11.2008 o godzinie 11:26:28 :

"ossa" napisał:

u nas robimy z art. 65 par 2 kpw i myślę, że tak powinno być


A dlaczego tak powinno być?

justice napisał w dniu 06.11.2008 o godzinie 11:49:48 :

"suzana22" napisał:

u nas robimy z art. 65 par 2 kpw i myślę, że tak powinno być


A dlaczego tak powinno być?

No właśnie, czy starosta to instytucja uprawniona do legitymowania, bo o tym mówi art.65§2 kw? Dodaję, że starosta to organ samorządowy a nie państwowy.
Poza tym art.65§2 kw odsyła do okoliczności wymienionych w §1, a podana sytuacja dotyczy informacji o zbyciu/nabyciu pojazdu.

rbk napisał w dniu 07.11.2008 o godzinie 08:59:09 :

Art. 78. 2. Właściciel pojazdu zarejestrowanego jest obowiązany zawiadomić w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o:
1) nabyciu lub zbyciu pojazdu;
2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym.

Naruszenie tej normy absolutenie nie reazlizuje znamion wykroczenia z art.97 k.w. , gdyż nie dotyczą te normy bezposrednio bezpieczeństwa i ruchu na drogach publicznych.

justice napisał w dniu 07.11.2008 o godzinie 10:21:35 :

No to chyba możemy uznać linię orzecznictwa za utrwaloną Teraz wypada przekonać do niej policję.
Dzięki za wszystkie komentarze.

suzana22 napisał w dniu 07.11.2008 o godzinie 10:46:04 :

"justice" napisał:

No to chyba możemy uznać linię orzecznictwa za utrwaloną Teraz wypada przekonać do niej policję.
Dzięki za wszystkie komentarze.


Policję przekonamy serią uzasadnień od uniewinnień (wystarczy jeden dobry schimel opracować)

justice napisał w dniu 07.11.2008 o godzinie 10:57:06 :

"suzana22" napisał:

No to chyba możemy uznać linię orzecznictwa za utrwaloną Teraz wypada przekonać do niej policję.
Dzięki za wszystkie komentarze.


Policję przekonamy serią uzasadnień od uniewinnień (wystarczy jeden dobry schimel opracować)

A po co pchać na rozprawę? umorzyć wcześniej .

Robek321 napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 10:47:18 :

Nie chcę mnożyc watków więc pisze to mam do was pytanie ;

jest skrzyzowanie w kształcie litery T. Drogi gruntowe piaszczyste. Dochodzi do kolizji. Osoba jadąca "górą litery T" uważa że to nie jej wina bo druga osoba (kobieta) włączała się do ruchu a droga po której sie poruszała to wjazd. Zatem szczególna ostroznośc i ustąpienie przejazdu.

Kobieta twierdzi, że to nie żaden wjazd ale skrzyzowanie drug równorzednych zatem ona była po prawej stronie i ona miała pierwszeństwo.

Żadnych oznaczeń. Droga która jechała kobieta prowadzi do kilku posesji, a potem przezpozostałośc po torach (w poprzek) mozna dojechac do innej drogi.

Tak tez przyjechała policja - jak ta kobieta tzn. droga gruntowa przez pozostałośc po zlikwidowanych torach i dalej.

na miejscu nikt nie mógł sie zorientować jaki charakter maja drogi policja nikogo nie karała na miejscu zwrócil sie do Gminy. gmina wg swoich map ustaliła że droga ma charakter wjazdu i dlatego wniosek na kobiete.

Ona mówi ze nie miała pojęcia że to wjazd. Powinno byc to oznaczone etc.

Jak wy to widzicie ?

romanoza napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 10:58:15 :

Ukarałbym kobietę.

Robek321 napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 11:45:29 :

"romanoza" napisał:

Ukarałbym kobietę.


a strona podmiotowa - wina ?

romanoza napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 11:59:50 :

"Robek321" napisał:

Ona mówi ze nie miała pojęcia że to wjazd
A czy są podstawy do przyjęcia, że mówi prawdę Współuczestnik kolizji wiedział, że to jest wjazd. No chyba, że założysz, że działała w błędzie. Ale skoro jedni mogą wiedzieć to inni wiedzieć też mogą. No i skoro rację miał poruszający się górą litery T, to kto ponosi odpowiedzialność za spowodowanie kolizji, nikt

justice napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:04:48 :

Skupiłbym się bardziej na tym, jak to wyglądało w terenie, a nie na tym, że "gmina wg swoich map ustaliła że droga ma charakter wjazdu"; jeżeli przeciętny kierowca w braku oznaczeń jest w stanie uznać to za skrzyżowanie, to za takie bym je potraktował (twój opis wymyka się kodeksowej definicji skrzyżowania ze względu na nawierzchnię: skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną).

romanoza napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:10:56 :

"justice" napisał:

Skupiłbym się bardziej na tym, jak to wyglądało w terenie, a nie na tym, że "gmina wg swoich map ustaliła że droga ma charakter wjazdu"; jeżeli przeciętny kierowca w braku oznaczeń jest w stanie uznać to za skrzyżowanie, to za takie bym je potraktował
Bardzo dobry pomysł, może się okazać, że np. dojazd jest "jednojezdniowy" a górna część litery T "dwujezdniowa", to wtedy będzie to bardziej wyglądało jak włączanie się do ruchu. Tyle, że oprócz wyglądu "skrzyżowania", jest jeszcze powszechna wiedza "tubylców". Jeżeli wszyscy wiedzą, że to dojazd...

Robek321 napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:12:30 :

"romanoza" napisał:

Ona mówi ze nie miała pojęcia że to wjazd
A czy są podstawy do przyjęcia, że mówi prawdę Współuczestnik kolizji wiedział, że to jest wjazd. No chyba, że założysz, że działała w błędzie. Ale skoro jedni mogą wiedzieć to inni wiedzieć też mogą. No i skoro rację miał poruszający się górą litery T, to kto ponosi odpowiedzialność za spowodowanie kolizji, nikt

Nikt na miejscu nie znał charakteru tych dróg. Zarówno kierowcy jak i policja. Droga tej samej szerokosci i jednai druga.

romanoza napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:17:25 :

"Robek321" napisał:

Nikt na miejscu nie znał charakteru tych dróg. Zarówno kierowcy jak i policja. Droga tej samej szerokosci i jednai druga.
A to zmienia postać rzeczy. W takim układzie to chyba uniewinnienie.

justice napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:21:00 :

no to uniewinnić kobietę i czekać co w ewentualnej apelacji mądrego napisze policja (jak widać mają problem sami z ustaleniami, ale wniosek złożyli, pewnie na odczepnego, a niech się sąd martwi).
a Roman ją już tak pochopnie ukarał

romanoza napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:24:14 :

"justice" napisał:

a Roman ją już tak pochopnie ukarał
ale wyroku jeszcze nie podpisał

TDK napisał w dniu 10.12.2010 o godzinie 12:26:24 :

"Robek321" napisał:

Nikt na miejscu nie znał charakteru tych dróg. Zarówno kierowcy jak i policja. Droga tej samej szerokosci i jednai druga.

Ciekawe jak gmina ustaliła charakter dróg.
Pewnie żadna z nich nie została wpisana uchwałą do gminnych dróg publicznych.
Chyba, że ta dojazdowa jest własnością osób prywatnych.

A nawet jak byłaby to droga prywatna to i tak obie należałoby zaliczyć do dróg wewnętrznych.

Jako kierowca bym postępował tak:

- brak oznakowania,
- nic nie wskazuje na to, że jedna z dróg jest główna - obie wyglądają podobnie.

Stosuje ogólne zasady ruchu drogowego.

A z drugiej strony jak oni po tych drogach polnych musieli posuwać, że się zderzyli.
Więc może obu za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych

markosciel napisał w dniu 11.12.2010 o godzinie 21:20:11 :

"TDK" napisał:

z drugiej strony jak oni po tych drogach polnych musieli posuwać, że się zderzyli.


Kiedyś byłemna takiej polanie w polskich górach, gdzie były 3 gospodarstwa i drogi krzyżujące się w Y.
Z pojazdów mechanicznych - to były tam jedynie dwa motory - i udało się im zderzyć

Pudlonka napisał w dniu 11.12.2010 o godzinie 21:25:08 :

"markosciel" napisał:

z drugiej strony jak oni po tych drogach polnych musieli posuwać, że się zderzyli.


Kiedyś byłemna takiej polanie w polskich górach, gdzie były 3 gospodarstwa i drogi krzyżujące się w Y.
Z pojazdów mechanicznych - to były tam jedynie dwa motory - i udało się im zderzyć

marko a to nie byki były czasem

markosciel napisał w dniu 12.12.2010 o godzinie 08:35:13 :

"Pudlonka" napisał:

a to nie byki były czasem


Dwa miejscowe młode byczki na nich zasuwały <dresik> <dokuczacz>

TDK napisał w dniu 12.12.2010 o godzinie 08:41:45 :

"markosciel" napisał:

a to nie byki były czasem


Dwa miejscowe młode byczki na nich zasuwały <dresik> <dokuczacz>

Znając trochę góralską fantazję, zwłaszcza po kwarcie śliwowicy, to jak najbardziej realne

anpod napisał w dniu 13.12.2010 o godzinie 16:54:30 :

miałam nie tak dawno identyczne wykroczenie, przy czym u mnie okazało sie, ze droga dojazdowa nie jest wpisana do dróg publicznych, a druga i owszem.

Ale tak na logikę.. ? czemu ta jedna jest nazywana jako dojazdowa ? dokądś prowadzi ? czy kończy się np przy jakims gospodarstwie i już ?

a ta druga w obie strony prowadzi w nieskończoność ?

skad to pojęcie "dojazdowości" sie wzięło? tylko z twierdzenia kierowcy jadącego szczytem litery t?

a problem pewnie dawno rozwiązany ..

ale to te zalegające nieczytane wątki

Robek321 napisał w dniu 15.12.2010 o godzinie 08:28:09 :

"anpod" napisał:

miałam nie tak dawno identyczne wykroczenie, przy czym u mnie okazało sie, ze droga dojazdowa nie jest wpisana do dróg publicznych, a druga i owszem.

Ale tak na logikę.. ? czemu ta jedna jest nazywana jako dojazdowa ? dokądś prowadzi ? czy kończy się np przy jakims gospodarstwie i już ?

a ta druga w obie strony prowadzi w nieskończoność ?

skad to pojęcie "dojazdowości" sie wzięło? tylko z twierdzenia kierowcy jadącego szczytem litery t?

a problem pewnie dawno rozwiązany ..

ale to te zalegające nieczytane wątki


Problem rozwiązany ale nie dawno - takze dzieki głosom z forum.

Droga nazwana przez policje "dojazdową" prowadzi do kilku zabudowań, a tam dalej przez nieczynny przejazd kolejowy mozna jechac dalej do jakiejs większej asfaltowej.

Okreslenie dojazdowosci sie wzięło z mapy gminnych gdzie droga ta sie kończy przed linia kolejową. Ale zycie poszło dalej, kolei nie ma ludzie sobie droge skrócili i jeżdżą przez rozkopany nasyp dlaej do asfaltówki bo maja krócej.

markosciel napisał w dniu 15.12.2010 o godzinie 09:24:25 :

"anpod" napisał:

u mnie okazało sie, ze droga dojazdowa nie jest wpisana do dróg publicznych, a druga i owszem


A tak z ciekawości - to skąd kierujący ma wiedzieć, jakiej kategorii jest droga

TDK napisał w dniu 15.12.2010 o godzinie 10:45:25 :

"markosciel" napisał:

u mnie okazało sie, ze droga dojazdowa nie jest wpisana do dróg publicznych, a druga i owszem


A tak z ciekawości - to skąd kierujący ma wiedzieć, jakiej kategorii jest droga

Eeee .... nie wiesz?

Powinien się zatrzymać przed skrzyżowaniem, napisać do gminy zapytanie, a jak już dostanie odpowiedź, to już będzie wiedział i może jechać.

markosciel napisał w dniu 15.12.2010 o godzinie 18:54:17 :

"TDK" napisał:

u mnie okazało sie, ze droga dojazdowa nie jest wpisana do dróg publicznych, a druga i owszem


A tak z ciekawości - to skąd kierujący ma wiedzieć, jakiej kategorii jest droga

Eeee .... nie wiesz?

Powinien się zatrzymać przed skrzyżowaniem, napisać do gminy zapytanie, a jak już dostanie odpowiedź, to już będzie wiedział i może jechać.

Tak sobie właśnie pomyślałem, że bez wójta co najmniej się nie obejdzie

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.