Forum sędziów
Słyszałem o podobnych przypadkach, choc może mniej drastycznych. A co do kadnydatów na Min. Spr:
http://www.sport.pl/pilka/1,82408,4603710.html
Do poczytania:
http://www.rp.pl/artykul/4,64642.html
znowu powraca temat wynagrodzeń
Będziemy wzorować się na Litwie i Słowacji, no, no...
Unia sędziów: polska Temida zagrożona
http://www.rp.pl/artykul/4,64643.html
widzę, że bladyswit dużo serfuje po internecie, w robocie
artykuły godne przeczytania
trzymaj tak dalej
Ola
Nikt nam tyle nie da, co nam rząd naobiecuje.
Nikt nam tyle nie da, co nam rząd naobiecuje.
Zobaczycie, że dadzą. A jak jeszcze do tego dostaniemy w 2009 liniowy 15, to będzie można się trochę odbić od dna! :-)
Zrezygnuję z liniowego za 12 tys. brutto
Ale trzeba faktycznie przyznać, że nasz kolega bladyswit ma dużo czasu na serfowanie w necie.... Gratuluję Niedługo chyba utworzę dział prasówka i jeden modi
Jak już wspomniałem grunt to dobra organizacja pracy. Wtedy wystarczy czasu na prasówkę... To mój skromny wkład w realizację art. 178 ust. 2 Konstytucji
"jaro123" napisał:
Nikt nam tyle nie da, co nam rząd naobiecuje.
A słyszałeś jakieś obietnice ???
Nikt nam tyle nie da, co nam rząd naobiecuje.
A słyszałeś jakieś obietnice ???
No właśnie podobno mają być jakieś podwyżki, i to chyba w przyszłym roku, ale nie uwierzę, aż nie zobaczę na koncie.
Jeśli ktoś uważa wzrost wynagrodzenia o około 10% od lipca 2008 roku, w sytuacji gdy nie było żadnych podwyżek (nawet inflacyjnej w tym roku) za podwyżkę - to będą. Dla mnie to jałmużna. Nie chcę nikogo tu dołować - ale żeby być uczciwym - moja żona też pracuje w budżetówce (parlament). Nie ma aplikacji. Ale u nich były tego rzędu podwyżki, bo im ludzie uciekali, że obecnie zarabia ona więcej niż sędzia w SR. Podwyżki jakie u nich były na dniach to 800-1200 zł. A mają też zagwarantowane podwyżki jak wszyscy budżetówce na początki roku 2008.
Zatem reasumując - obecnie urzędnik średniego szczebla w parlamencie zarabia więcej niż sędzia SR. No comment.
To dlatego, że sedziowie nie potrafią dbać o swoje interesy, brak nam solidarności wewnętrzenej (paradoksalnie - zarzuca się nam dbałość o interesy korporacyjne). Jak obserwuję pracę sędziów wizytatorów, to widzę, że ich jedynym celem jest przypodobać się (komu ), zasłużyć na awansik (jak nie wiem, bo na pewno SA tym paniusiom nie grozi), albo dokopać SSR-om, nawet posługując się fałszowaniem statystyk i popisując komletną nieznajomością prawa materialnego i procesowego (to, jakie zarzuty wizytatorzy nam stawiają, powinno się znaleźć w księdze humoru - może otworzę jakiś nowy temat o tych problemach). Sędziowie nie są w stanie wystąpić jako grupa zawodowa, która domaga się należnego wynagrodzenia, czy po prostu szacunku. I dlatgo zarabiamy tyle, ile asystent w dużej kancelarii.
"bladyswit" napisał:
To dlatego, że sedziowie nie potrafią dbać o swoje interesy, brak nam solidarności wewnętrzenej (paradoksalnie - zarzuca się nam dbałość o interesy korporacyjne). Jak obserwuję pracę sędziów wizytatorów, to widzę, że ich jedynym celem jest przypodobać się (komu ), zasłużyć na awansik (jak nie wiem, bo na pewno SA tym paniusiom nie grozi), albo dokopać SSR-om, nawet posługując się fałszowaniem statystyk i popisując komletną nieznajomością prawa materialnego i procesowego (to, jakie zarzuty wizytatorzy nam stawiają, powinno się znaleźć w księdze humoru - może otworzę jakiś nowy temat o tych problemach). Sędziowie nie są w stanie wystąpić jako grupa zawodowa, która domaga się należnego wynagrodzenia, czy po prostu szacunku. I dlatgo zarabiamy tyle, ile asystent w dużej kancelarii.
Dobry pomysł, ale oprócz tego można byłoby otworzyć także następujące tematy: "A Sąd Okręgowy powiedział/napisał".
Popieram
A może sami rozpoczniemy dyskusję publiczną o podwyżkach z trochę innej strony! Np. będziemy się domagać zmiany zasad udzielania sędziom resortowych pożyczek mieszkaniowych poprzez wydłużenie okresu spłaty z maksymalnych 10 do realnych przy naszych zarobkach 30-50 lat!!!! Może wtedy sami zdecydują się na podniesienie uposażeń!!!!
"Dred" napisał:
A może sami rozpoczniemy dyskusję publiczną o podwyżkach z trochę innej strony! Np. będziemy się domagać zmiany zasad udzielania sędziom resortowych pożyczek mieszkaniowych poprzez wydłużenie okresu spłaty z maksymalnych 10 do realnych przy naszych zarobkach 30-50 lat!!!! Może wtedy sami zdecydują się na podniesienie uposażeń!!!!
Popieram. Przy dzisiajszych cenach mieszkan i naszych zarobkach niemożliwe jest spłacenie w ciągu 10 lat kredytu zaciagniętego na kwotę np 350.000, 00zł.
Pozdrawiam
Ola
Wyszłoby jakieś 4 tysiące miesięcznie, ha ha.
No to jeszcze potrzeba aby zwiększyli kwotę tej pożyczki, bo obecne max. 150.000 złotych to mi w Warszawie starszy na 15m2, czyli ....garaż
"dorota" napisał:
No to jeszcze potrzeba aby zwiększyli kwotę tej pożyczki, bo obecne max. 150.000 złotych to mi w Warszawie starszy na 15m2, czyli ....garaż
To miałbyś warunki życia odpowiadające godności urzędu
"dorota" napisał:
No to jeszcze potrzeba aby zwiększyli kwotę tej pożyczki, bo obecne max. 150.000 złotych to mi w Warszawie starszy na 15m2, czyli ....garaż
Czyli idealnie, a reszta naszych zarobków wystarczy na miskę strawy..
"Beleg" napisał:
No to jeszcze potrzeba aby zwiększyli kwotę tej pożyczki, bo obecne max. 150.000 złotych to mi w Warszawie starszy na 15m2, czyli ....garaż
Czyli idealnie, a reszta naszych zarobków wystarczy na miskę strawy..
Przepraszam, ale o jakiej reszcie zarobków mówisz?
To ja też coś wrzucę do poczytania, choć pewnie każdy z Was już to widział. A może są tu tacy, co z netu korzystają tylko po to aby poczytać co nowego na tym forum i na inne strony www nie zaglądają?
http://wiadomosci.onet.pl/1632326,11,item.html
Może założymy się, że PO nie zdecyduje się na rozdzielenie funkcji MS od PG ?
ja zakładu nie przyjmuję
ale może ktoś się skusi?
A co jest wygraną?
Przy naszych pensjach to chyba duże piwo przy okazji wspólnego szkolenia
Choć chętnie zagrałbym o dobrą whisky
Moja łącka zakupiona w czasie letniej eskapady po Beskidzie, czeka na Święta. Dojrzewa
a ja już otwarłem ... i trochę upiłem. Kurcze jest niebezpieczna ...
właśnie takiego efektu oczekuję. Ale poczekam. Jestem twardy.
http://www.rp.pl/artykul/66168.html
No i proszę niespielak też ma sporo czasu na prasówkę
Kolejny artykuł w Gazecie Prawnej na temat podwyżek naszych wynagrodzeń.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2083.221.0.39.16.1.0.1.htm
[ Dodano: Pon Lis 05, 2007 9:31 am ]
I znów artykuł o sędziach, niezawisłości i wynagrodzeniach w Gazecie Prawnej. Oby tak dalej - im więcej będzie się na ten temat mówiło - tym większa szansa że ktoś wreszcie zwróci uwagę na problem.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2084.221.0.39.21.1.0.1.htm
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9359810&rfbawp=1194354147.419
[ Dodano: Wto Lis 06, 2007 3:40 pm ]
znów wieszają na nas psy :sad:
Zatem ogłaszam bojkot wp.pl!
[ Dodano: Wto Lis 20, 2007 9:45 am ]
POWSTANIE SZKOŁA DLA SĘDZIÓW
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2095.221.0.39.19.1.0.1.htm
Co zamiast asesury, czyli czas na kapitalny remont
http://www.rp.pl/artykul/70410.html
Ćwiąkalski: Szybkie sądy do kasacji
http://www.rp.pl/artykul/73691.html
"Dred" napisał:
Ćwiąkalski: Szybkie sądy do kasacji
http://www.rp.pl/artykul/73691.html
NAreszcie, bo ja po wczorajszej niedzieli mam dosyć
Myślę, iż w tej dyskusji dobrze było by mieć do porównania średnie (chociażby) oficjalne zarobki posczególnych grup zawodów prawniczych: adwokatów, radców prawnych, notariuszy, komornioków i sędziów. Oraz średnią liczbę spraw przy których ten dochód jest osiagany. Następnie porównać liczbę spraw i zarobki zawodu "ukoronowanego" z pozostałymi.
I na tej płaszczyźnie próbować wyprowadać wnioski.
[ Dodano: Sob Sty 05, 2008 2:48 pm ]
Ale fajnie, znowu jestem aplikantem (przed emeryturą).
ale ten sposób nie przejdzie wobec możliwości potrzeb budżetu oraz tego że są inni bardziej pokrzywdzeni biedą społeczeństwa -a jak napisał pewien adw na jakimś forum -żeby mógł uzyskać miesięcznie tyle co SSR ze stażem, to on musi wystawić faktur na 9 000 złotych
nie ma co liczyć na przepchnięcie przez opinię społeczną podwyżek do takiego poziomu -najlepiej jako sprzedajna sitwa, która się obija i jest niedouczona, żebyśmy zarabiali najniższe wynagrodzenie -inne grupy tez mają prawo godnie zarabiać
Jednakowoż uświadomienie sobie i innym knkretnych różnic w dochodach tych profesji prawniczych przy porównaniu do orientacyjnej liczby załatwianych spraw może mieć swój korzystny dla nas wydźwięk. ??:
mówią o nas w Superstacji (dla tych co nie znają: to taki Superexpress dla zbyt leniwych by czytać)
http://www.superstacja.com/25b6e44aa9da5e0d135a8ca017a82c0a,video,show
[ Dodano: Sro Sty 09, 2008 12:31 am ]
w zasadzie powtarzają to co było w artykule publikowanym po świętach w Dzienniku Polskim
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/sedziowie_chca_podwyzek_i_zamierzaja_protestowac_53489.html?ses_go=d9140464aff376ba01165d9f836b07ad
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4822553.html
To jest chyba art. 235 kk, jeżeli się nie mylę
http://www.bizzone.pl/artykul/7474,Niekonstytucyjne+wyp%C5%82aty
co to za orzeczenia TK o zarobkach sędziów?
[ Dodano: Sro Sty 09, 2008 10:47 pm ]
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4824029.html
prasa (na razie lokalna) zauważyła akcje zbierania podpisów
[ Dodano: Czw Sty 10, 2008 8:07 pm ]
http://www.radiomerkury.pl/nowy/druk.php?art=24917
mówią o nas
http://www.rp.pl/artykul/82890.html
Bardzo rzeczowy artykuł.
Słuchajcie - ten artykuł to rewwelacyjne uzasadnienie pozwu !!!!!
Pozwoliłem sobie założyć nowy wątek w którym można będzie wklejać linki do publikacji medialnych na temat zarobków sędziów i rozwijającej sie akcji protestacyjnej. Moim zdaniem dbanie o to by nie powtarzano półprawd i całych kłamstw jest istotne, a poza tym ppozwoli sie zorientować w tym jak o nas piszą, bo niestety IV władza jest mocniejsza od III władzy.
na początek coś z dzisiejszych poszukiwań:
naszemiasto.pl (Gdańsk)
http://www.gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/806989.html
[ Dodano: Pią Sty 11, 2008 11:56 pm ]
Gazeta wyborcza (Opole)
http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4827564.html
[ Dodano: Pią Sty 11, 2008 11:57 pm ]
portal biznesowy pb.pl (cytują w zasadzie uchwałę Iustitii)
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=42a69a7a-515a-40f1-b624-5216b16b54f4&ref=lastadd
[ Dodano: Pią Sty 11, 2008 11:59 pm ]
Gazeta Pomorska (Włocławek, Bydgoszcz)
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20071228/REGION/580241764
kolejny artykuł opiera się nie tylko na cytowaniu uchwał i wcześniejszych wypowiedzi ale i sięga po opinie sędziów lokalnych sądów.
[ Dodano: Sob Sty 12, 2008 12:10 am ]
TVP Kraków (cytują uchwałę Iustitii)
http://ww6.tvp.pl/369,20080110636092.strona
RMF FM
http://www.rmf.fm/fakty/?id=129948
Radio Zet
http://radiozet.pl/News/News.aspx?NewsId=942
ePoznań.pl
http://wiadomosci.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=8395
http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
"JedzieJadzia" napisał:
http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
No tytuł tej publikacji moim zdaniem niezbyt udany ....
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12611&wid=9555204&rfbawp=1200131957.707&ticaid=152a3
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=12611&wid=9555204&rfbawp=1200132925.968&ticaid=152a4
[ Dodano: Sob Sty 12, 2008 11:25 am ]
I wszystko fajnie, ludzie myślą o odejściu z zawodu. Niestety w mniejszych miejscowościach, dla zawodu sędziego nie ma sensownej alternatywy
[ Dodano: Sob Sty 12, 2008 11:39 am ]
Może falkenstein napisałby coś bliżej o tym wydziale w sądzie warszawskim, który w całości chce odejść
"Klara" napisał:
http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
No tytuł tej publikacji moim zdaniem niezbyt udany ....
"Z powodu 400 złotych sądom grozi paraliż"
a moim zdaniem wręcz przeciwnie, bardzo trafiony. co prawda jest to pewien skrót myślowy, ale to właśnie brak tej obiecanej podwyżki przechylił czarę goryczy.
Oglądam sobie konferencję prasową lekarzy i pomyślałem, że może nasze środowisko mogłoby w ten sposób przedstawić nasz problem (nie wiem czy o konferencji było już na forum?). Oczywiście jeżeli już, to chyba tylko Iustitia wraz z np. przedstawicielem KRS. Media o nas piszą i mówią, ale często podają błędne informacje i nie do końca wiedzą o czym mówią (vide: nowa definicja strajku włoskiego Faktów - że niby nie wykonywalibyśmy swoich obowązków). Siła mediów wszak jest potężna.
"mia" napisał:
http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
No tytuł tej publikacji moim zdaniem niezbyt udany ....
"Z powodu 400 złotych sądom grozi paraliż"
a moim zdaniem wręcz przeciwnie, bardzo trafiony. co prawda jest to pewien skrót myślowy, ale to właśnie brak tej obiecanej podwyżki przechylił czarę goryczy.
no właśnie za duży skrót myślowy, bo większość ludzi pomyśli: z powodu takiej kwoty robić protesty ...
"Han Solo" napisał:
http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
No tytuł tej publikacji moim zdaniem niezbyt udany ....
"Z powodu 400 złotych sądom grozi paraliż"
a moim zdaniem wręcz przeciwnie, bardzo trafiony. co prawda jest to pewien skrót myślowy, ale to właśnie brak tej obiecanej podwyżki przechylił czarę goryczy.
no właśnie za duży skrót myślowy, bo większość ludzi pomyśli: z powodu takiej kwoty robić protesty ...
hm, w rzeczywistości świadczy to o znacznym spauperyzowaniu i wieloletnim lekceważeniu, ale rzeczywiście opinia publiczna może pomyśleć, że to wynik wyjątkowej pazerności
Cytat z http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
"W Trójmieście kilkudziesięciu sędziów odmówiło szkolenia aplikantów."
Koledzy i Koleżanki! Co my, aplikanci, Wam zawiniliśmy? Jedziemy na tym samym wozie (znaczy my na drabinastym, Wy na brzyczce, wolne zawody środkami zmechanizowanymi) - też nie mieliśmy przecież waloryzowanej kwoty bazowej - to jest ta sama kwota co przy asesorach.
Też mnie czułem smak goryczy, jak czytałem, że asystentom dają podwyżki a aplikantom nie.
Powiem jedno - trochę upokarzające było dla mnie (studia z bdb na dyplomie, wysokie miejsce po egzaminie na aplikację skutkujące etatem - w sytacji gdy nabór był tylko na apl. sąd. i prok., więc tam większość ludzi zdawała z braku alternatywy), że przy moich i żony dochodach możemy korzystać z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
I tak miałem szczęście - przecież jakiś punkt od komisji na ustnym mniej i byłbym bez etatu. Mogłem się urodzić trzy lata później i aplikację robić nie za wynagrodzenie tylko za stypendium, które trzeba odpracować (jakbym na aplikacji na swoją pensję w ogóle nie pracował) i kilkaset kilometrów od domu mieć szkolenia.
Więc reasumując - miejsce dla nas zrozumienie i nie grajcie naszą kartą: przecież aby móc podejść do egzaminu trzeba mieć odpracowane praktyki i odbyte szkolenia....
Kolego, do tej pory pisano na forum o proteście polegającym na wypowiedzeniu umów dot. szkolenia aplikantów adwokackich i radcowskich! Jesteś pewny, że to dotyczy szkolenia aplikantów sądowych?! Temu byłbym przeciwny. Pozdrawiam
Są przecież na forum ludzie w Trójmiasta.....może ktoś wie coś na zadany temat?
Nie wierzę, żeby chodziło o "naszych" aplikantów....
Cytuję za prasą - nie wiem których aplikantów to dotyczy, bo w artykule nie było na ten temat wzmianki. Jeśli nie sądowych to będę ukontentowany
Ja kilkakrotnie wypowiadalem sie w tym temacie i nigdy nie mialem na mysli aplikantow sadowych. Tak tez rozumiem wypowiedzi innych i glosy w tej sprawie. Chodzi tu jedynie o aplikantow radcowskich, adwokackich, notarialnych.
RMF - na stronie jest link do wywiadu z sędzia Żurkiem. Bardzo sensownie mówi
http://www.rmf.fm/audio/?typ=2&uid=2&bid=1395
Ta odmowa dotyczy jedynie szkolenia aplikantów radcowskich i adokackich w ramach umów o dzieło czy też podobnych za 200 zł brutto miesięcznie; oświadczenie sędziów z Trójmiasta rozsyłane było pocztą elektroniczną do poszczególnych sądów; oświadczenie nie jest generalnie odmową szkolenia aplikantów lecz odmową przekazywania wiedzy prawniczej za upokarzającą kwotę
http://www.falszywy.trop-reportera.pl/dziennikarze_kontra_sedziowie/
"AplSąd" napisał:
Cytat z http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
"W Trójmieście kilkudziesięciu sędziów odmówiło szkolenia aplikantów."
Koledzy i Koleżanki! Co my, aplikanci, Wam zawiniliśmy? Jedziemy na tym samym wozie (znaczy my na drabinastym, Wy na brzyczce, wolne zawody środkami zmechanizowanymi) - też nie mieliśmy przecież waloryzowanej kwoty bazowej - to jest ta sama kwota co przy asesorach.
Też mnie czułem smak goryczy, jak czytałem, że asystentom dają podwyżki a aplikantom nie.
Powiem jedno - trochę upokarzające było dla mnie (studia z bdb na dyplomie, wysokie miejsce po egzaminie na aplikację skutkujące etatem - w sytacji gdy nabór był tylko na apl. sąd. i prok., więc tam większość ludzi zdawała z braku alternatywy), że przy moich i żony dochodach możemy korzystać z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
I tak miałem szczęście - przecież jakiś punkt od komisji na ustnym mniej i byłbym bez etatu. Mogłem się urodzić trzy lata później i aplikację robić nie za wynagrodzenie tylko za stypendium, które trzeba odpracować (jakbym na aplikacji na swoją pensję w ogóle nie pracował) i kilkaset kilometrów od domu mieć szkolenia.
Więc reasumując - miejsce dla nas zrozumienie i nie grajcie naszą kartą: przecież aby móc podejść do egzaminu trzeba mieć odpracowane praktyki i odbyte szkolenia....
Gdynia, dnia 09 stycznia 2008 r.
Prezes Sądu Okręgowego
W Gdańsku
za pośrednictwem
Prezesa Sądu Rejonowego
w Gdyni
Mając na względzie brzmienie art. 89 §1 ustawy prawo o ustroju powszechnych niżej podpisani sędziowie Sądu Rejonowego w Gdyni zwracają się z wystąpieniem o podjęcie działań zmierzających do właściwego uregulowania zasad sprawowania patronatu nad odbywającymi aplikację w organach sądownictwa powszechnego aplikantami radcowskimi oraz adwokackimi.
Właściwa regulacja – o jakiej mowa wyżej – powinna polegać na uzgodnieniu właściwych formalnoprawnych podstaw do sprawowania patronatu przez sędziów oraz wyraźnego wskazania zakresu obowiązków w relacji sędzia patron – aplikant.
W ocenie występujących z niniejszym pismem sędziów, zaproponowane warunki na jakich mają odbywać aplikacje aplikanci radcowscy polegające na zawieraniu cywilnoprawnych umów „o dzieło” pomiędzy Okręgową Izbą Radców Prawnych a poszczególnymi sędziami są niemożliwe do zaakceptowania.
Zgodnie z literalnym brzmieniem umowy dany sędzia patron zobowiązany byłby jedynie do sporządzenia opinii o nieznanym mu aplikancie nawet bez potrzeby spotykania się z opiniowanym albowiem umowa nie zobowiązuje i nie zakreśla formalnych ram kontaktów pomiędzy sędzią patronem a aplikantem.
Jest oczywistym, iż przedmiotem świadczenia ze strony sędziego patrona nie jest wykonanie „dzieła” w postaci opinii ale przekazywanie wiedzy dotyczącej praktycznego stosowania przepisów prawa z dziedzin w jakich specjalizuje się dany sędzia oraz weryfikacja postępów jakie w toku aplikacji czyni aplikant wykorzystując tą wiedzę przy realizacji powierzanych mu zadań. Wskazuje na to treść formularza opinii stanowiącej załącznik do umowy. Oczywistym jest też, że bez tych czynności ocena cech danego aplikanta jest niemożliwa. Nadto - co charakterystyczne – wynagrodzenie za sporządzenie opinii ustalone zostało w umowie w stawce miesięcznej uzależniając je nie od zawartości opinii – która w każdym przypadku zawiera takie same elementy – ale od okresu odbywania aplikacji.
Takie sformułowanie umowy czyni z niej umowę pozorną, która ma na celu wykazać pozorną ekwiwalentność pomiędzy świadczeniem sędziego patrona a zaproponowanym wynagrodzeniem. Przy założeniu że aplikant odbywa praktyczną aplikację w wymiarze jednego dnia w tygodniu, zaproponowane wynagrodzenie wynosi około 22 zł. brutto za dzień aplikacji. Ustalana w oparciu o takie wynagrodzenie stawka godzinowa nie sięga nawet poziomu stawek proponowanych na rynku pracownikom niewykwalifikowanym.
Kwalifikacje sędziego patrona i wartość wiedzy przekazywanej w toku aplikacji jest daleko wyższa. Wiedzą o tym sami aplikanci uiszczając znaczące opłaty za odbywanie aplikacji. Znajduje to także wyraz w poziomie rynkowych stawek za usługi radców prawnych i adwokatów, przy których porównywanie stawek oferowanych sędziom za ich kwalifikacje nie ma jakiegokolwiek sensu – tym bardziej ekonomicznego. Wiedza i praca sędziów nadal wyceniana jest według reguł nie przystających do realiów gospodarki rynkowej. Znajduje to wyraz nie tylko w irracjonalnie niskich stawkach za sprawowanie patronatu nad aplikantami ale w ignorowaniu przez władze wykonawczą i ustawodawczą konstytucyjnych gwarancji wynagrodzenia odpowiedniego do godności urzędu, na co coraz powszechniej wskazują głosy środowiska sędziowskiego.
W zakresie poziomu odpłatności za sprawowanie patronatu przywołane uwagi dotyczą także aplikantów adwokackich.
Mając na względzie powyższe oraz fakt, iż sprawowanie patronatu nie jest obowiązkiem sędziego przewidzianym w ustawie o ustroju sądów powszechnych a dobrowolnie przyjmowaną funkcją niżej podpisani sędziowie oświadczają, iż do czasu zaproponowania odpowiednich do realiów rynkowych stawek oraz uregulowania formalnoprawnych podstaw aplikacji nie będą obejmowali funkcji sędziego patrona w stosunku do aplikantów radcowskich i adwokackich którzy rozpoczynają u nich aplikacje od dnia 01 lutego 2008 r.
Jednocześnie, niżej podpisani, zwracają się prośbą o wyjaśnienia do powyżej poruszonych problemów oraz uregulowanie formalnoprawnych podstaw odbywania aplikacji przez aplikantów radcowskich, którzy rozpoczęli i odbywają aplikację w okresie od 01 października 2007 do 31 stycznia 2008 r. albowiem zaproponowane umowy nie mogą stanowić ich podstawy, nie tylko ze względów opisanych powyżej ale także ze względu na brak formalnej zgody na wykonywanie dodatkowego zatrudnienia przez sędziego oraz ze względu na antydatowanie tych umów.
Załącznik:
Lista z podpisami sędziów
Załącznik do pisma z dnia 08 stycznia 2008 r.
Imię i nazwisko (czytelne) podpis uwagi
Zwłaszcza to antydatowanie jest bezczelnością.....
Akcja świetna.....treść listu celnie ujmująca problem...zakończenie podobało mi się szczególnie....
Informujcie o reakcji naczalstwa....
Pozdrawiam dzielną załogę gdańską.....
Muszę przyznać, że forum otwiera mi oczy na cały szereg problemów, których nie dostrzegałem.
"Sandman" napisał:
Zwłaszcza to antydatowanie jest bezczelnością.....
Akcja świetna.....treść listu celnie ujmująca problem...zakończenie podobało mi się szczególnie....
Informujcie o reakcji naczalstwa....
Pozdrawiam dzielną załogę gdańską.....
Wybacz, że Cię poprawiam, ale to SR Gdynia, a nie Gdańsk.
Dzięki Lemur......tak jakoś na prezesa okręgowego się zapatrzyłem.....
Pozdrawiam tym bardziej dzielną załogę gdyńską, która samodzielnie(?) w ramach okręgu podjęła taką inicjatywę.....
"Sandman" napisał:
Zwłaszcza to antydatowanie jest bezczelnością.....
Akcja świetna.....treść listu celnie ujmująca problem...zakończenie podobało mi się szczególnie....
Informujcie o reakcji naczalstwa....
Pozdrawiam dzielną załogę gdańską.....
Wybacz, że Cię poprawiam, ale to SR Gdynia, a nie Gdańsk.
Wybacz, że Cię poprawiam, ale to SR Gdynia, a nie Gdańsk.
Dzięki Lemur......tak jakoś na prezesa okręgowego się zapatrzyłem....."Lemur" napisał:
Pozdrawiam tym bardziej dzielną załogę gdyńską, która samodzielnie(?) w ramach okręgu podjęła taką inicjatywę.....
Zwłaszcza to antydatowanie jest bezczelnością.....
Akcja świetna.....treść listu celnie ujmująca problem...zakończenie podobało mi się szczególnie....
Informujcie o reakcji naczalstwa....
Pozdrawiam dzielną załogę gdańską.....
Wybacz, że Cię poprawiam, ale to SR Gdynia, a nie Gdańsk.
???
Nowy artykuł w Rzp. http://www.rp.pl/artykul/82890.html
Fajnie mowi sedzia Zurek, tylko zastanawia mnie i martwi faktyczny brak odpowiedzi na ostatnie pytanie dziennnikarza.....
"Jarosiński" napisał:
Cytat z http://www.polskatimes.pl/2,16872.htm
Gdynia, dnia 09 stycznia 2008 r.
Prezes Sądu Okręgowego
W Gdańsku
za pośrednictwem
Prezesa Sądu Rejonowego
w Gdyni
Mając na względzie...
Dzięki za wyjaśnienie. Kwota 22 zeta rzeczywiście powala na kolana
Gazeta Prawna Nr 10 (2132) wtorek, 15 stycznia 2008 r. > Prawo i wymiar sprawiedliwości
WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI | Podwyżki dla sędziów
Zabrakło podwyższenia przelicznika
Pierwszy prezes Sądu Najwyższego wystosował oświadczenie, które wyjaśnia, iż brak podwyżek dla sędziów nie jest efektem niezaplanowania ich w budżecie SN.
Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy brak podwyżek dla sędziów automatyzmem ustawowym. Wiąże on wynagrodzenia sędziów sądów powszechnych z wynagrodzeniami w Sądzie Najwyższym, Naczelnym Sądzie Administracyjnym i Instytucie Pamięci Narodowej. Ministerstwo tłumaczy, że wina leży po stronie instytucji, które nie przewidziały w budżetach środków na podwyżki. Lech Gardocki twierdzi jednak, że jest to tłumaczenie całkowicie fałszywe.
- Konstruując projekt budżetu SN na 2008 roku czekaliśmy aż resort sprawiedliwości doprowadzi do wydania rozporządzenia Prezydenta RP, podwyższającego przelicznik kształtujący wynagrodzenia sędziów, aby do tego nowego przelicznika sformułować plan wydatków SN. Po przekazaniu Sejmowi projektu budżetu byliśmy gotowi w ciągu jednego dnia zmienić go, zwiększając plan wydatków, gdyby wspomniane rozporządzenie zostało wydane - czytamy w oświadczeniu Lecha Gardockiego, pierwszego prezesa SN.
Dzisiejsza gazeta wyborcza, strona 22-Jakie podwyżki w urzędach i sądach-konia z rzędem temu kto po przeczytaniu tego artykułu będzie wiedział ile zarobimy w tym roku i na czym autor się opierał pisząc artykuł
Rzepa; Wywiad z Waldemarem Żurkiem
http://www.rp.pl/artykul/83846.html
Nowy artykuł.... http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,4837481.html
Pisza o nas, to dobrze ze pojawia sie coraz wiecej takich tekstow
artykuł w dzisiejszej GW nie jest dla mnie jasny ... jak jego autor wyliczył wynagrodzenia sędziów okręgowych -zawyżył je o ok. 1000 zł. chyba ,że wliczał wysługę lat...
Najistotniejsze w tekście Wyborczej jest to, że daje porównanie naszych zarobków z pozostałymi instytucjami. Porównanie jest porażające. Wszędzie na średnich stanowiskach zarobki są wyższe od naszych, a przynajmniej są wyższe od zarobków sędziów z rejonów. Szkoda, że poza tym brak jest tam rzetelnej analizy porównawczej i niestety tekst roi się od błędów.
Znamienne jest to, że tekst ten zaczyna się od sądów. Jednak gradacja tam zawarta nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Dziennikarz mógłby również zważyć na proporcje zatrudnionych w rejonach, okręgach i apelacjach. Przypuszczam, że w jednym województwie, w różnych tam wymienionych instytucjach jest więcej osób z zarobkami na poziomie sędziów apelacyjnych, niż ilość tych sędziów w całym kraju (około 500).
Budżet na rok 2008 – PiS zgłosi prawie sto poprawek do budżetu
"...Senator Stanisław Piotrowicz ostrzegł, że obniżenie nakładów na sądownictwo i brak podwyżek dla pracowników przy jednoczesnym wzroście obciążenia sądów pracą może spowodować, że zabraknie sędziów i prokuratorów. ..."
http://finanse.wp.pl/kat,81474,wid,9563655,raportwiadomosc.html?rfbawp=1200435869.977
Piszą, ale ... oczywiście nie o nas.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4842413.html
Jest wspaniale, trzeba się cieszyć, że przynajmniej inni mają. ??:
http://koziolek.pl/news.php?did=2&idnews=65718&PHPSESSID=e7c3f7062111ec0789e9a3ede7bbcd49
SO w Lublinie
[ Dodano: Sro Sty 16, 2008 10:28 pm ]
http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,74785,4838752.htm
link do artykułu z Wyborczej.
Chyba chodzi o ten???
http://gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,52983,4838752.html?as=1&ias=4&startsz=x
Nie podoba mi się stanowisko kolegów z Gdyni w sprawie szkolenia aplikantów radcowskich. Nie walczmy o podwyżkę naszych wynagrodzeń w sposób, który stawia naszą grupę zawodową w konflikcie z inną grupą, ktora z tego co jest mi wiadome popiera nasze starania o wyższe pensje. Owszem kwota 22 zł jest żenująca, ale czy od razu trzeba odmawiać dalszego szkolenia aplikantów? Nie można było zwrócić uwagi na ten problem delikatniej i nie wytaczać od razu działa wielkiego kalibru?
właśnie przeczytałam artykuł w gazecie.pl. czy możliwe jest, żeby referendarz czy kurator zarabiali tyle co asr? oczywiście z całym szacunkiem dla w/w, ale porównując zakres obowiązków czy odpowiedzialność...hmm
Niestety to prawda. Moja koleżnka, która jest referendarzem zarabia chyba tylko 50 zł mniej ode mnie.
kurator zawodowy zarabia więcej niż ASR, a więcej niż ASR to jak sądze zarabia kierownik sekretariatu
wróbel, Izabela, dotknęliście ciekawego problemu - cały system wynagrodzeń.
rzeczywiście, dziwną jest sytuacja, że kurator zarabia więcej niż asesor (a i słyszałam, że ze wszystkim tyle co SSR).
nie sposób nie zgodzić się z tezą, że asesor powinien zarabiać znacznie więcej niż referendarz, ale wobec faktu, że instytucja asesora niebawem umrze, problem można odłożyć na bok.
co do samych referendarzy - w wydziałach rejestrowych i kw mają takie same uprawnienia, zakres odpowiedzialności i obowiązki jak sędziowie (poza rzecz jasna sędziami funkcyjnymi i rozpoznawaniem skarg)... nie należy też zapominać, że referendarze są pozbawieni są takich przywilejów sędziów jak nienormowany czas pracy, stan spoczynku, zwrot kosztów dojazdu oraz przywilejów sekretariatów - nagród. wszelkie ograniczenia dot. sędziów stosuje się również do referendarzy (m.in. zakaz działalności gospodarczej, ograniczenia dot. dodatkowych zajęć zarobkowych itp.), referendarze nie mają szans awansu i niewiele zmienia tu instytucja starszego referendarza sądowego. referendarze nie mają samorządu, bo coroczne zebranie referendarzy okręgu jest tylko jego namiastką. referendarze są również prawnikami po aplikacji, często sądowej.
niezasadne zatem byłoby zrównanie w dół ich płac z płacami sekretariatu, z całym szacunkiem dla pracowników sekretariatu.
marginalnie - w bliskim nam systemie - niemieckim, Rechtspfleger zarabia 80 czy 85 % płacy sędziego.
kolejne zagadnienie to zarobki asystentów sędziów - czy jest prawidłową sytuacja że asystent, często po dobrze (4+) zdanym egzaminie sędziowskim, zarabia mniej niż sekretariat? czy jeśli z powodu niskich zarobków będzie rotacja wśród asystentów i ci najlepiej wykształceni albo już wyszkoleni przez dłuższą współpracę z sędzią będą odchodzić, to będzie to korzystne dla samych sędziów?
zarobki aplikantów - w tej chwili są niskie - ok, można trochę niesprawiedliwie przyjąć, że to dopiero uczniowie, i ich praca nie jest przydatna (ale protokołowanie, uzasadnienia?)
dlaczego jednak stypendium aplikanta - słuchacza KCSKSPiP ma wynosić 1800 zł, podczas gdy stypendium słuchacza KSAP już wynosi 2400 zł (o relacji do obecnych zarobków aplikanta nie wspomnę)? czy dlatego, że aplikantów jest ilościowo więcej? czy dlatego, że słuchacze KSAP mają wyższe kwalifikacje, bo muszą znać biegle język obcy?
zarobki pozostałych pracowników sądu - nie mam dokładnego rozeznania, ale słychać narzekania.
[ Dodano: Czw Sty 17, 2008 11:01 pm ]
"jolantas1955" napisał:
Chyba chodzi o ten???
http://gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,52983,4838752.html?as=1&ias=4&startsz=x
jeżeli chodzi o ten artykuł, to autor co do zarobków referendarzy znacząco się pomylił - o ponad 500 zł. w związku z kolejną obniżką składki rentowej referendarzom kolejny raz obniżono wynagrodzenie brutto (a tym samym odprowadzane są mniejsze składki emerytalne).
wbrew powszechnemu w naszym środowisku przekonaniu nie jesteśmy uważani za wykwalifikowanych prawników. zgodnie z zasadą że gorszy pieniądz wypiera lepszy, wieloletnie zaniżanie wynagrodzeń sędziów w stosunku do innych grup egzaminowanych prawników oraz pracowników samodzielnie wydających decyzje w administracji państwowej, zarówno politycy jak i społeczeństwo przyjmują, że ci którzy zdawali na naszą aplikację i pracują w zawodzie nie znaleźli niczego lepszego na rynku i nigdzie nie odejdą. Takie uwagi wg piszących na tym forum wypowiadali byli ministrowie sprawiedliwości, którzy byli wcześniej sędziami (oczywiście że ta grupa zawodowa nigdzie nie odejdzie i nie będzie protestować)
http://www.rp.pl/artykul/84974.html
– To prowadzi donikąd – mówi „Rz” jeden z doświadczonych warszawskich sędziów. I dodaje, że w ten sposób urosną zaległości i znów trzeba będzie je nadrabiać.
doświadczony - w bierności.
ale inny doświadczony sędzia (czyli ja ) mówi na forum, a niech sobie zaległości rosną, może i trzeba je będzie nadrabiać. Dlaczego zalglości to ma być tylko problem sedziow. Są zaleglości bo pracy jest za dużo i kiepsko płacą.
"Maltazar" napisał:
– To prowadzi donikąd – mówi „Rz” jeden z doświadczonych warszawskich sędziów. I dodaje, że w ten sposób urosną zaległości i znów trzeba będzie je nadrabiać.
doświadczony - w bierności.
ale inny doświadczony sędzia (czyli ja ) mówi na forum, a niech sobie zaległości rosną, może i trzeba je będzie nadrabiać. Dlaczego zalglości to ma być tylko problem sedziow. Są zaleglości bo pracy jest za dużo i kiepsko płacą.
"Zaległości rosną"....i tak nigdy nie ma i nie będzie, że wszystko przerobisz i siądziesz i będziesz czekał....większe czy mniejsze zaległości zawsze są....
"Sandman" napisał:
– To prowadzi donikąd – mówi „Rz” jeden z doświadczonych warszawskich sędziów. I dodaje, że w ten sposób urosną zaległości i znów trzeba będzie je nadrabiać.
doświadczony - w bierności.
ale inny doświadczony sędzia (czyli ja ) mówi na forum, a niech sobie zaległości rosną, może i trzeba je będzie nadrabiać. Dlaczego zalglości to ma być tylko problem sedziow. Są zaleglości bo pracy jest za dużo i kiepsko płacą.
"Zaległości rosną"....i tak nigdy nie ma i nie będzie, że wszystko przerobisz i siądziesz i będziesz czekał....większe czy mniejsze zaległości zawsze są....
A może nie ma innego zycia poza sądem i klepaniem "fajek" ? Może nie warto ? Bo zaległości ? Bo co ludzie powiedzą ? Ale sobie Rzeczpospolita wybrała rozmówcę...
Mia dla mnie, jako asesora, ma jednak znaczenie to ile zarabiam. Łatwo napisać, że instytucja asesora niedługo umrze, ale został nam jeszcze rok. Wszyscy piszą tylko o tym, że sędziowie zarabiają za mało, ale czy w porządku jest to, że asesor, który wykonuje taką samą pracę zarabia jeszcze mniej? A to, że nasze zarobki są takie same jak zarobki referendarzy, czy kadry pomocniczej (kierowników sekretariatu) jest po prostu dla nas krzywdzące.
"Izabela" napisał:
Mia dla mnie, jako asesora, ma jednak znaczenie to ile zarabiam. Łatwo napisać, że instytucja asesora niedługo umrze, ale został nam jeszcze rok. Wszyscy piszą tylko o tym, że sędziowie zarabiają za mało, ale czy w porządku jest to, że asesor, który wykonuje taką samą pracę zarabia jeszcze mniej? A to, że nasze zarobki są takie same jak zarobki referendarzy, czy kadry pomocniczej (kierowników sekretariatu) jest po prostu dla nas krzywdzące.
Masz rację, to nie jest w porządku. Jednak asesorem będziesz jeszcze maks. przez rok, a potem zostaniesz sędzią. Pomyśl o przyszłości ! Poza tym bez podwyżki stawek sędziowskich nie mamy co liczyć na podwyżkę dla ASR-ów.
Ponadto - zwróć uwagę, że walczymy o zastąpienie kwoty bazowej przec. mies. wynagrodzeniem. Wtedy automatycznie zyskają też asesorzy (o ile jacyś jeszcze wtedy będą).
Po jednym dniu urlopu na żądanie okazuje się, że trzeba będzie nadrabiać zaległości za ten dzień /w domyśle przez wiele dni/.
Składam propozycję dla wszystkich Sędziów, którzy tak myślą.
1. Niech zrezygnują z urlopów wypoczynkowych
2. Ortodoksi winni ustalić możliwość przychodzenia do pracy w soboty i niedzielę
pozdrawiam stachanowców.
"Gregmen" napisał:
Po jednym dniu urlopu na żądanie okazuje się, że trzeba będzie nadrabiać zaległości za ten dzień /w domyśle przez wiele dni/.
Składam propozycję dla wszystkich Sędziów, którzy tak myślą.
1. Niech zrezygnują z urlopów wypoczynkowych
2. Ortodoksi winni ustalić możliwość przychodzenia do pracy w soboty i niedzielę
pozdrawiam stachanowców.
ale ja już nie mam wolnych sobót i niedziel
nie masz, bo nie chcesz mieć,
bo wydaje Ci się, że musisz
pracownik ma prawo do przerwy śniadaniowej
znam przykłady, gdzie sędzia robi planowe przerwy śniadaniowe w rozprawach gdyż uważa, że skoro pracownicy mogą je mieć, to dlaczego nie sędziowie
znam przykłady sędziów, którzy chociażby mieli nie wiem ile pracy uważają, że sobota i niedziela (a przynajmniej niedziela), to czas święty i do odpoczynku
i takie podejście jest zdrowe i prawidłowe
uważam, że o godzinie 16.00 powinno następować zakończenie sesji i odroczenie spraw na kolejny termin. Te limity które zostały wyznaczone jako niezbędne do obciążenia na sesji powodują, że powstają opóźnienia, a świadkowie i strony są "zniecierpliwieni".
Czy wyobrażacie sobie inną robotę, w której pracownik (sędziowie, protokolant) byliby zmuszeni siedzieć przez 8 godzin -7 godzin w jednym miejscu -bez prawa do przerwy śniadaniowej itp
Jak pamiętam swoje karne doświadczenia, to adwokaci wymiękali po 2 godzinach na sali a wychodząc mieli miny udręczonych nieszczęśników -no chyba że tak ich dobijała waga spraw w wydziale grodzkim
A czy te obowiązki nie przekraczają możliwości?? Pracodawaca ma obowązek tak organizować praće by pracownik wykonał wszystkie nałożonen a niego obowiązki w innym wypadku to jest MOBING. Nawet modne ostanio słowo
aby zakończył się mobbing, trzeba prowadzić lobbing
Co do zaległości ja uważam, że... pracę to należy szanowac... aby jej nie zabrakło
"Maltazar" napisał:
– To prowadzi donikąd – mówi „Rz” jeden z doświadczonych warszawskich sędziów. I dodaje, że w ten sposób urosną zaległości i znów trzeba będzie je nadrabiać.
doświadczony - w bierności.
ale inny doświadczony sędzia (czyli ja ) mówi na forum, a niech sobie zaległości rosną, może i trzeba je będzie nadrabiać. Dlaczego zalglości to ma być tylko problem sedziow. Są zaleglości bo pracy jest za dużo i kiepsko płacą.
problem z zaległościami polega jeszcze na tym, że przewodniczący grają w innej drużynie, to oni są odpowiedzialni za statystykę. Więc jak przewodniczący dostanie zjeby od prezesa to Ty do staniesz od niego, a następnie dostaniesz polecenie służbowe na piśmie aby wyznaczyć w danym miesiącu 2 dodatkowe sesje / ja coś takiego dostałem/ i co wówczas?
Poprosić o podanie podstawy prawnej takiego polecenia.
Zob. art. 79 usp - sprawność postępowania.
"rbk" napisał:
Poprosić o podanie podstawy prawnej takiego polecenia.
nie mam w tej chwili dostepu do lexa a tym samym do usp, jest podstawa w usp - "uprawnienia przewodniczacego wydziału", nie pamietam dokładnie który punkt.
Mam wątpliwości, czy dociązenie wokandy uniemożliwiające zapoznanie się z aktami spraw będzie zgodne z art. 79 u.sp.
"rbk" napisał:
Mam wątpliwości, czy dociązenie wokandy uniemożliwiające zapoznanie się z aktami spraw będzie zgodne z art. 79 u.sp.
nie pamiętam w tej chwili treści 79 usp, ale ja nie mówię o dociążaniu tylko o wyznaczeniu dodatkowej sesji, albo 2 w miesiącu, mam wrażenie, że trudno się przeciwstawić takiemu poleceniu przewodniczącego sformułowanemu na piśmie.
My w ramach "lanu zwalczania zaległości" mamy obowiązek wyznaczać 12 sesji w miesiącu, po minimum 10 spraw na każdej sesji (wydział cywilny dodam).
Zarządzenie trwa niezmiennie od kilku lat, nie zmieniono go nawet wtedy, gdy spadł wpływ i przez jakiś czas mieliśmy w referatach po 90 - 100 spraw w referacie (wszystkich!)
"norton" napisał:
– To prowadzi donikąd – mówi „Rz” jeden z doświadczonych warszawskich sędziów. I dodaje, że w ten sposób urosną zaległości i znów trzeba będzie je nadrabiać.
doświadczony - w bierności.
ale inny doświadczony sędzia (czyli ja ) mówi na forum, a niech sobie zaległości rosną, może i trzeba je będzie nadrabiać. Dlaczego zalglości to ma być tylko problem sedziow. Są zaleglości bo pracy jest za dużo i kiepsko płacą.
problem z zaległościami polega jeszcze na tym, że przewodniczący grają w innej drużynie, to oni są odpowiedzialni za statystykę. Więc jak przewodniczący dostanie zjeby od prezesa to Ty do staniesz od niego, a następnie dostaniesz polecenie służbowe na piśmie aby wyznaczyć w danym miesiącu 2 dodatkowe sesje / ja coś takiego dostałem/ i co wówczas?
Jestem i przewodniczącym i wiceprezesem i gram z sędziami mojego sądu w jednej drużynie. I bynajmniej nie oczekuję od nikogo żeby zarżnął się dla statystyki.
Wizytator, jeśli założyć, że jest człowiekiem racjonalnym nie może oczekiwać cudów.
Może własnie nadszedł ten czas, żeby przestać zasłaniać się oczekiwaniami przełożonych i potencjalnymi kłopotami z zaległymi sprawami. Z całą odpowiedzialnością twierdzę, że najgorsza robotę robią "Stachanowcy", ktorzy nakrecają wyniki do niebotycznych granic i dają wizytatorom oręż w walce z krnąbrnymi sędziami. Wystarczy, że ktoś pogrozi wizytacja pogrozi palcem i nagle okazuje się, że jednak można,, ba, że mozna nawet więcej. I tak w kółko.
Jeszcze z przewodniczącym nikt nie wygrał
ale przewodniczący MUSI mieć mniej numerków, bo przecież ma więcej pracy, za która bierze dodatkowe pieniądze.
(proszę nie pisać że są marne, bo z tego powodu nie słyszałem by ktoś ustąpił).
Pytanie retoryczne - kto spija śmietankę jak wydział dobrze idzie? - Przewodniczący - bo dobrze ORGANIZUJE pracę sędziów.
Brak kadencyjności przewodniczących i ich dożywotność, powoduje przeniesienie wymagań od siebie na innych.
Najlepsi są przewodniczący, którzy na szkoleniach chwalą się jakie to ich wydziały mają wyniki i jak im idzie.
SORRY w tej sprawie szklanka jest do połowy pusta.
"Gregmen" napisał:
Jeszcze z przewodniczącym nikt nie wygrał
ale przewodniczący MUSI mieć mniej numerków, bo przecież ma więcej pracy, za która bierze dodatkowe pieniądze.
(proszę nie pisać że są marne, bo z tego powodu nie słyszałem by ktoś ustąpił).
Pytanie retoryczne - kto spija śmietankę jak wydział dobrze idzie? - Przewodniczący - bo dobrze ORGANIZUJE pracę sędziów.
Brak kadencyjności przewodniczących i ich dożywotność, powoduje przeniesienie wymagań od siebie na innych.
Najlepsi są przewodniczący, którzy na szkoleniach chwalą się jakie to ich wydziały mają wyniki i jak im idzie.
SORRY w tej sprawie szklanka jest do połowy pusta.
Ok. Wywalcie z tego forum prezesów, wiceprezesów, przewodniczacych i ich zstępców. No i jeszcze wszystkich sędziów okregowych i apelacyjnych. Oczyście szeregi. Wszystko jest jasne, przyczyną wszelkiego zła są ci wstrętni, pazerni funkcyjni.
Zaraz rewolucja zacznie zjadać własne dzieci.
nie chcę rewolucji, jesteśmy po tej samej stronie
ale w tej sprawie moje odczucia na w/w temat są takie jakie są, choć przyznaję iż generalizowanie jest szkodliwe i dla wielu krzywdzące.
"Gregmen" napisał:
nie chcę rewolucji, jesteśmy po tej samej stronie
ale w tej sprawie moje odczucia na w/w temat są takie jakie są, choć przyznaję iż generalizowanie jest szkodliwe i dla wielu krzywdzące.
Właśnie..nie można uogólniać, ale chyba wszyscy wiemy jacy potrafią być niektórzy Przewodniczący i Prezesi....bezwzględni w pewnych sprawach ....nie widzą problmu tylko numerki....
Pozdrowienia dla wicka Maltazara, który jak widać nie tylko "Menel, tekel, fares"......
"Gregmen" napisał:
Jeszcze z przewodniczącym nikt nie wygrał
ale przewodniczący MUSI mieć mniej numerków, bo przecież ma więcej pracy, za która bierze dodatkowe pieniądze.
(proszę nie pisać że są marne, bo z tego powodu nie słyszałem by ktoś ustąpił).
Pytanie retoryczne - kto spija śmietankę jak wydział dobrze idzie? - Przewodniczący - bo dobrze ORGANIZUJE pracę sędziów.
Brak kadencyjności przewodniczących i ich dożywotność, powoduje przeniesienie wymagań od siebie na innych.
Najlepsi są przewodniczący, którzy na szkoleniach chwalą się jakie to ich wydziały mają wyniki i jak im idzie.
SORRY w tej sprawie szklanka jest do połowy pusta.
Wszystkich funkcyjnych mierzysz jedną miarą? Może trafił Ci się kiepski przewodniczący i dlatego tyle frustracji. Jaką śmietankę spija przewodniczący, jak dobrze idzie? A co są jakieś bonusy z tego tytułu? A pomyślałeś, kto się tłumaczy, gdy idzie źle? Jestem sama w wydziale, na asesurze, pełnię funkcję przewodniczącego, nikt niczego za mnie nie zrobi, nie mam szans na asystenta, wpływ to mój referat, jestem chora zasuwam do pracy, mam chore dziecko, zawożę do babci. Codziennie jestem w pracy.Popatrz w tabelę dodatków funkcyjnych, to może będziesz miał jakieś pojęcie na ten temat, nikt ich w górnej stawce dodatku nie dostaje, raczej w tej dolnej.
Mam super prezesa, a wcześniej miałam super przewodniczącego, prawie wszystko zależy od tego, jakim się jest człowiekiem. Jak Ci się coś nie udało to nie zwalaj na funkcyjnych.
W 100% zgadzam się z grabeą. Nie wiem, o jakiej śmietance mowa... I nie jestem przewodniczącą (żeby nie było). Szef ma swoje przywileje, ale też robi swoje. I np. u nas jeżeli ktoś jest chory, to większość sesji za niego bierze szef, my góra po jednej. I uważam, że funkcyjni właśnie zasługują na uznanie za to, że przystępują do naszej akcji i popierają ją, bo gdy sięgniemy do kroków, które wpłyną na statystykę, to im dostanie się najwięcej.
Podczas aplikacji widywałam szefów, o jakich wspomina Gregmen, ale bez wariacji - zdarzają się osoby naprawdę w porządku. Może zmień wydział Gregmen
pomińmy wątek rzucania się sobie gardeł w płaszczyźnie funkcyjności
należy zgodzić się z Maltazarem, że stachanowcy robią krecią robotę i sami nakręcamy na siebie bicz.
Zawsze odkąd pamiętam -a to 7 lat (łącznie z aplikacją) w robocie liczyło się pokrycie wpływu i zwalczanie zaległości.
z opowieści patronów wynikało, że podobnie było wcześniej
wzrastał wpływ spraw, nie zwiększano etatów, ludzie odchodzili
a w końcu skrupiło się na wszystkich, że jesteśmy leniami, że się obijamy, jesteśmy niedouczeni
jednak statystyki nie kłamią -jeden polski sędzia kończy rocznie 8 razy więcej spraw niż jego holenderski odpowiednik.
jak to robi?
odpowiedź na forum pojawiała się wielokrotnie
kosztem życia rodzinnego, zarwanych weekendów, zdrowia
czy mamy czas na odpoczynek? może to kaprys, ale stan psychiczny przekłada się na sprawność postępowania
czy mamy czas na rozwój -ilu z nas dostaje sie na szkolenia podyplomowe z tych dziedzin w których orzeka, czy stać nas na naukę języka obcego (zarówno czasowo jak i finansowo?
ale to tylko prawdy oczywiste dla nas
czy jest szansa aby to zmienić
jeżeli pojawi się rozsądny przewodniczący, prezes i wizytator -taka zmiana jest możliwa
Jestem zachwycona, że został wywołany ten temat.
PRECZ ZE STATYSTYKĄ
Nienawidzę tych tabelek
A najbardziej przeraża mnie to, że niektórych to autentycznie kręci.
"elew" napisał:
czy jest szansa aby to zmienić
jeżeli pojawi się rozsądny przewodniczący, prezes i wizytator -taka zmiana jest możliwa
jeden przewodniczący, prezes, wizytator nie wystarczy. Ta machina numerkowa tak się nakręciła, że trzeba będzie duuużo czasu, żeby ją odkręcić. Ten wyścig, kto będzie miał lepsze wyniki przyspieszył w ostatnich latach, ciągłe naciski z góry, statystyki, sprawozdania, ustalanie pensum. Wielu ten wyścig szczurów już wszedł w nawyk. Nie chcę krakać ...
Pocieszę was. Problem ze statystykami wynika z tego że MS pracuje pewna starsza pani która te statystyki wymyśliła i mimo że nie odzwierciedlają one niczego, a już w szczególności rzeczywistości to się ich trzyma (co widać po niektórych dziwnych rzeczach i symbolach).
Ale słyszałem że w tym roku odchodzi na emeryturę, a co za tym idzie statystyki się zmienią i uproszczą .
http://blog.rp.pl/jablonski/2008/01/18/za-duzo-panstwa-w-panstwie/
Podwyżek domagają się sędziowie, rejenci, lekarze, pielęgniarki, kolejarze i górnicy
koniec świata
nawet rejenci domagają się podwyżek
a rejent to podobno milczek
Ja bym proponował aby w końcu reprezentanci nasi (nie ci od Leo) jakąs uchwałe uchwalili nad którę już pewnie radzili i w prasie opublikowali aby wszyscy czytali, i niech bedzie zwięzła bo nasza praca zmitręża howgh
"Johnson" napisał:
Pocieszę was. Problem ze statystykami wynika z tego że MS pracuje pewna starsza pani która te statystyki wymyśliła i mimo że nie odzwierciedlają one niczego, a już w szczególności rzeczywistości to się ich trzyma (co widać po niektórych dziwnych rzeczach i symbolach).
Ale słyszałem że w tym roku odchodzi na emeryturę, a co za tym idzie statystyki się zmienią i uproszczą .
To musi być jakaś krewna zz (ciocia, babcia), bo znaczna część wydumanych statystyk i sprawozdań opisowych, typu nadzór nad działalnością sądów powszechnych, pochodzi z ostatnich dwóch lat
Czy w Waszych wydziałach pracy istnieje obowiązek opisywania co kwartał spraw tzw. powyżej sześciomiesięcznych, zaliczanych do kategorii "starych" ???
Grabea, niec o tym nie wiem. Opisujemy tylko te powyżej 2 lat - tak jest na Śląsku.
Opisywać trzeba ponad roczne w cywilnym, w księgach wieczystych nie trzeba opisywać ,ale wizytator kontorluje wszystkie ponad 6 miesięcy i każe tumaczyć dlaczego są ponad 3 miesięczne, a jak w pierwszym roku wdrożenia eletronicznej księgi wieczystej do wydziau zalegość wzrośnie powyżej 1 to nasylaja kontrolę z ministerstwa
Arczi,
Tylko Ci pozazdrościć, my opisujemy co kwartał w oddzielnych tabelach sprawy powyżej 1 roku i powyżej 6 miesięcy :sad:
Ja po prostu nie mam starych spraw i niczego nie opisuje i nie pamiętam, co mamy opisywać w razie czego, gdyby mi się coś zestarzało.
To nie możliwe, nie ma takich sądów
"Johnson" napisał:
Ja po prostu nie mam starych spraw i niczego nie opisuje i nie pamiętam, co mamy opisywać w razie czego, gdyby mi się coś zestarzało.
Johnson,
wpędzasz ludzi w kompleksy :sad:
Dobra doprecyzuje
Nie mam spraw starych w wydziale pracy, gdzie jestem przewodniczącym, i w razie czego musiałbym robić te beznadzieje opisy.
Mam parę spraw starych w wydziale cywilnym, ale tam opisów nie robię, bo robi to przewodniczący...
"Johnson" napisał:
Nie mam spraw starych w wydziale pracy, gdzie jestem przewodniczącym, i w razie czego musiałbym robić te beznadzieje opisy.
Mam parę spraw starych w wydziale cywilnym, ale tam opisów nie robię, bo robi to przewodniczący...
Rozumiem, że orzekasz w wydziale C, bo masz mały wpływ w wydziale P. Mnie też pewnie to czeka, jak wpływ w P będzie będzie dalej spadał. Orzekanie w więcej niż jednym wydziale nie jest przyjemne. Już to przerabiałam, orzekałam wcześniej w grodzkim (we wszystkich kategoriach spraw) i równocześnie w wydziale pracy. Wolałabym nie wracać do tego scenariusza.
Obecnie orzekam w 3 wydziałach: cywilnym, pracy i grodzkim. A przeszedłem już przez wszystkie wydziały za wyjątkiem ksiąg wieczystych.
Do Johnsona
Ma to swoje plusy, nie popadniesz w rutynę w jednej dziedzinie prawa, a będziesz biegły we wszystkich
A raczej, będę i jestem kiepski we wszystkich
"mia" napisał:
(...) nie należy też zapominać, że referendarze są pozbawieni są takich przywilejów sędziów jak nienormowany czas pracy kolejne zagadnienie to zarobki asystentów sędziów - czy jest prawidłową sytuacja że asystent, często po dobrze (4+) zdanym egzaminie sędziowskim, zarabia mniej niż sekretariat? czy jeśli z powodu niskich zarobków będzie rotacja wśród asystentów i ci najlepiej wykształceni albo już wyszkoleni przez dłuższą współpracę z sędzią będą odchodzić, to będzie to korzystne dla samych sędziów?
zarobki aplikantów - w tej chwili są niskie - ok, można trochę niesprawiedliwie przyjąć, że to dopiero uczniowie, i ich praca nie jest przydatna (ale protokołowanie, uzasadnienia?)
dlaczego jednak stypendium aplikanta - słuchacza KCSKSPiP ma wynosić 1800 zł, podczas gdy stypendium słuchacza KSAP już wynosi 2400 zł (o relacji do obecnych zarobków aplikanta nie wspomnę)? czy dlatego, że aplikantów jest ilościowo więcej? czy dlatego, że słuchacze KSAP mają wyższe kwalifikacje, bo muszą znać biegle język obcy?
Ten nienormowany czas pracy to raczej obowiązek niż przywilej
Co do zarobków aplikantów i asystentów.
Dla mnie niesprawiedliwy jest obecny system wynagradzania asystenów oraz porównanie ich zarobków do zarobków aplikantów.
Obecnie sytuacja wygląda tak: osoba, która ukończyła studia prawnicze, odbyła staż urzędniczy (wszystkie ustawowe wymagania) i pracuje w SA jako asystent sędziego zarabia o 1220 zł brutto więcej ode mnie (o 68% więcej ode mnie), jako aplikanta sądowego etatowego (aby "zasłużyć" na to wynagrodzenie musiałem znaleźć się wśród 13 osób, które najlepiej zdały egzamin na aplikację sądową w okręgu).
Z praktyki: mój znajomy, który prawo studiował 8 lat (3 x powtarzal 3 rok), nie dostał się na aplikację adwokacką i który obecnie jest asystentem sędziego na stanowisku referenta stażysty w SR po ukończeniu stażu urzędniczego będzie zarabiał najmniej o 575 zł brutto więcej ode mnie (to już "tylko" 32% więcej ode mnie).
Dla mnie brak w tym sprawiedliwości, bo chociaż nam, aplikantom, wypadają dni szkoleń i mimo że nie jesteśmy codziennie w sądzie od 8 do 16, to jednak "dzięki" nienormowanemu czasowi pracy w ciągu dnia często protokołujemy czy sporządzamy projekty orzeczeń i zarządzeń, a do domu na wieczory i weekendy bierzemy uzasadnienia (czasami, fakt, mamy na to - a nie za to - dzień wolny od pobytu w sądzie). Więc w sumie pracę wykonujemy porównywalną, od asystenta, który nie jest apl. luk nie ukończył aplikacji jesteśmy lepiej przygotowani merytorycznie, a od systemu płac dostajemy po d.... To już na wstępie zniechęca do wiązania się z wymiarem sprawiedliwości.
Moim zdaniem (oprócz rzecz jasna podniesienia zarobków aplikantów - ale to truizm), zarobki asystentów powinny być zróznicowane pod względem wyszkolenia: pprawnik aplikacji, aplikant i osoba z egzaminem sędziowskim powinny mieć zróżnicowane zaronki, a nadto na asystentów w SO i SA powinny być awanse z asystentów, odpowiednio, z SR i SO, a bez awansu można by zostać asystentem w SO i SA jedynie po aplikacji sądowej tudzież po kolokwium po pierwszym roku aplikacji sądowej. To takie wypowidzi delege ferenda...
Wszystkie uwagi dotyczące aplikacji sądowej i aplikantów sądowych odnosiłem do tzw. "starego trybu aplikacji" (etat a nie stypendium).
"Johnson" napisał:
A raczej, będę i jestem kiepski we wszystkich
Skromność to dobra cecha, ale to już przesada :smile:
a oim zdaniem bez sensu jest zróżnicowanie zarobków asystentów w zależności od tego w jakim są sądzie. W efekcie taki szaraczek w rejonie, jeden na czterech z cala szafą niejawnego do robienia zarabia mniej niż taki sam asystent w apelacji, który jest jeden na dwóch, a i do pisania ma niewiele
"arczi" napisał:
Grabea, niec o tym nie wiem. Opisujemy tylko te powyżej 2 lat - tak jest na Śląsku.
Pracuję w karnym.
Co kwartał opisuję: - od 3-do 6 msc
- od 6 do 12 msc
-powyżej 1 roku
- powyżej 3 lat
Każda sprawa musi mieć dokładnie wypisane co działo sie na każdym terminie.
Na moją prośbę, żeby pominąć sprawy od 3 do 6 usłyszałem - niet!
Normalnie sprawozdanie ma około 10 stron, 2 - 3 lata temu miało około 30 stron.
I wy mówicie, że robię to na darmo?!
Jestem i przewodniczącym i wiceprezesem i gram z sędziami mojego sądu w jednej drużynie. I bynajmniej nie oczekuję od nikogo żeby zarżnął się dla statystyki.
Wizytator, jeśli założyć, że jest człowiekiem racjonalnym nie może oczekiwać cudów.
Może własnie nadszedł ten czas, żeby przestać zasłaniać się oczekiwaniami przełożonych i potencjalnymi kłopotami z zaległymi sprawami. Z całą odpowiedzialnością twierdzę, że najgorsza robotę robią "Stachanowcy", ktorzy nakrecają wyniki do niebotycznych granic i dają wizytatorom oręż w walce z krnąbrnymi sędziami. Wystarczy, że ktoś pogrozi wizytacja pogrozi palcem i nagle okazuje się, że jednak można,, ba, że mozna nawet więcej. I tak w kółko.
życzyłbym sobie prezesa z takim podejściem do sprawy
"Johnson" napisał:
A raczej, będę i jestem kiepski we wszystkich
Głowa go góry wszystko przed tobą może księgi wieczyste to jest to a jeśli nie to zacznij obiegówkę od początku nie można być kiepskim we wszystkich, gdzieś się odnajdziesz i samozrealizujesz
Odmowa szkolenia przez sędziów z okręgu gdańskiego nie dotyczy aplikantów sądowych, tylko z tego co wiem, aplikantów radcowskich i nie ma to związku z żądaniem podwyżek. Po prostu w ślad za aplikantem przysyła się sędziemu umowę o dzieło (!!!) do podpisania. Żadnych negocjacji, a zarobek za miesiąc - 80 zł. A ile przy tym formalizmu? ew. zgłaszanie dodatkowego zarobku do Prezesa SO. Odmawiamy szkolenia, bo 1. wynagrodzeie jest poniżające, 2. naszym zdaniem umowa o szkolenie powinna być zawarta pomiędzy SO a ORA 3. przysyłanie gotowego druku umowy do podpisania - żenada 4. dziełem ma być sporządzenie opinii - ewidentne obejście przepisów
Wsparcie w mediach nadchodzi z niespodziewanej strony..
Czy ktoś widział dzisiejszy Fakt
"aktopek" napisał:
Wsparcie w mediach nadchodzi z niespodziewanej strony..
Czy ktoś widział dzisiejszy Fakt
jakoś nie rzuciłem okiem. Czytam go tylko w kolejce do kasy w TESCO. Zwykle jestem w stanie przeczytać wszytko zanim dotrę do kasy. Ale dzisiaj niestety nie było kolejki Co tam napisali?
Właśnie mniej więcej w taki sposób - dla odmiany przy kasie na stacji benzynowej- z nagłówkiem w Fakcie zapoznał sie dzisiaj mój mąż; jego zdziwienie nie miało granic - notka ma wydźwięk dla nas pozytywny!
Szczegółów dalszych publikacji nie znam; mam nadzieję, że dalej nie było gorzej.
Pozytywne jest to, że nie zawyżali nam wynagrodzeń, tak jak to zrobiła wyborcza.
Czyżby postanowili pozyskać trochę sympatii dla nas wśród "tłumu"?
Widziałem, widziałem. Wczoraj przeczytałem stronę tytułową, gdy byłem w kiosku. Szok !!!
http://efakt.pl/
Znalazłem tylko to. Trzeba sobie powiększyć okładkę w górnym, lewym rogu. Z grubsza chodziło o to, że nie może być dalej tak, że świetnie przygotowani i wykształceni sędziowie, którzy decydują o losie innych, zarabiają 3,5 tys.
Wreszcie coś pozytywnego o nas w "brukowcach".
Myśle że to może więcej dać niż to wszystko co do tej pory na "żóltych stronach" rzepy się ukazalo. Zeby jeszcze "Twój styl" i "Claudia" się nad nami pochylilo...
Ja zabiegałabym o poparcie w Tinie i Pani domu
a potem wydamy kompendium "Zrób to sam"
cos mi sie nie udaje tego powiększyć do rozmiarów mozliwych do odczytania???
"Johnson" napisał:
A raczej, będę i jestem kiepski we wszystkich
przyda ci się jak odejdziesz z Sądu
"arczi" napisał:
cos mi sie nie udaje tego powiększyć do rozmiarów mozliwych do odczytania???
Przykro mi, ale wydanie elektroniczne Faktu jest mocno okrojone.
Dla zainteresowanych....Specjalnie wyszukałem w mieście wersję gazetową dziennika Fakt i muszę powiedzieć, że zrobiło mi sie niezmiernie miło, że pierwszy raz znaleźliśmy się w gazecie przedstawieni w sposób pozytywny;;; Oto fragment - jest krótki, ale dobitny:
Fakt z obronie polskiej inteligencji - Dosyć wyzysku wykształconych, pracowitych ludzi. Muszą dostawać godne pensje....
str.5
...Trwa protest lekarzy. Mają najniższe pensje w służbie zdrowia w całej Unii Europejskiej. Podobnie jest z sędziami. Przestępcy mogą śmiać im się w twarz. Doświadczony sędzia po dwunastu latach ciężkiej nauki i nominacji od prezydenta RP zarabia ledwie trzy tysiące złotych (netto-mój dopisek). Inteligenci, którzy powinni służyć nam swoją rozległą wiedzą, mają dość życia w nędzy. Państwo o nich nie dba. I to wreszcie musi się zmienić...
Tyle o nas - większość artykułu dotyczy nauczycieli, ale brawo!!!! Cieszymy się, że oprócz afer, dziennik Fakt stanął razem z nami...
"Dreed" napisał:
Dla zainteresowanych....Specjalnie wyszukałem w mieście wersję gazetową dziennika Fakt i muszę powiedzieć, że zrobiło mi sie niezmiernie miło, że pierwszy raz znaleźliśmy się w gazecie przedstawieni w sposób pozytywny;;; Oto fragment - jest krótki, ale dobitny:
Fakt z obronie polskiej inteligencji - Dosyć wyzysku wykształconych, pracowitych ludzi. Muszą dostawać godne pensje....
str.5
...Trwa protest lekarzy. Mają najniższe pensje w służbie zdrowia w całej Unii Europejskiej. Podobnie jest z sędziami. Przestępcy mogą śmiać im się w twarz. Doświadczony sędzia po dwunastu latach ciężkiej nauki i nominacji od prezydenta RP zarabia ledwie trzy tysiące złotych (netto-mój dopisek). Inteligenci, którzy powinni służyć nam swoją rozległą wiedzą, mają dość życia w nędzy. Państwo o nich nie dba. I to wreszcie musi się zmienić...
Tyle o nas - większość artykułu dotyczy nauczycieli, ale brawo!!!! Cieszymy się, że oprócz afer, dziennik Fakt stanął razem z nami...
Bo to prawda, a zresztą prawdą jest to, że elita narodu, bez której ten naród istnieć jako samodzielne państwo nie może, musi u tego narodu żebrać godziwe zarobki... Ja po prostu chciałbym dożyć takich czasów, żeby wszystkim wszem i wobec było jasne: "Kto nie ma szkoły, ten kopie doły". Tak jak przed wojną. Miałeś wykształcenie, zarabiałeś dobrze, nie miałeś, to wykonywałeś inne mało płatne prace. Pomijam oczywiście poziom życia i powszechną biedę, ale wtedy przynajmniej nikomu do głowy nie pryzchodziło, że górnicy, hutnicy i inni mogą więcej zarabiać niż inteligencja. Warto byłoby te właściwe proporcje przywrócić, bo inaczej ciągle widma i upiory Gomułki, Bieruta, Gierka będą nad nami krążyć.
Chyba zaprenumeruję Fakt Kto by pomyślał?
"Fakt" pisał już o sędziach w maju 2007. opublikował tabelkę z wynikami badań wśród czytelników. uważali, że sędzia powinien zarabiać ok. 5500 netto.
A może np. FAKT zrobiłby artykuł o pracy KONKRETNEGO Sedziego z SR ( ze stażem do 5 lat,który nie wskoczy od lipca w I stawkę) i pokazałby jak pracuje (ile godz. ile spraw, jakie sprawy), a oprócz tego skromne warunki mieszkaniowe, kredyty i zaniedbane przez przepracowanego rodzica dziecko - to by może trafiło do ludu, czy za 3-4 tys. mies. warto poświęcać sie dla DOBRA RP NON STOP???
"tujs" napisał:
A może np. FAKT zrobiłby artykuł o pracy KONKRETNEGO Sedziego z SR ( ze stażem do 5 lat,który nie wskoczy od lipca w I stawkę) i pokazałby jak pracuje (ile godz. ile spraw, jakie sprawy), a oprócz tego skromne warunki mieszkaniowe, kredyty i zaniedbane przez przepracowanego rodzica dziecko - to by może trafiło do ludu, czy za 3-4 tys. mies. warto poświęcać sie dla DOBRA RP NON STOP???
Ciekawe, kiedy taki dziennikarz by "wysiadł". Jak orzekałem z ławnikami , to średnio po godzinie nie byli w stanie skupić uwagi na tym , co działo sie na sali.
Gdyby jeszcze taki dziennikarz zobaczył z jakim stronami mamy czasami do czynienia, jak wyglądają ich pisma i jak się zachowują ... Niestety - nikogo to nie interesuje.
Wszystkiemu winne są sądy.
http://www.motofakty.pl/artykul/pijani_nie_placa_za_rozprawy.html
"Dred" napisał:
Wszystkiemu winne są sądy.
http://www.motofakty.pl/artykul/pijani_nie_placa_za_rozprawy.html
Cóż za dogłębna wiedza autora, "nawet 3 lata zakazu", toż to straszne. A jakie interesujące pomysły, jestem pełen uznania Jak już ten kierowca dostanie aż "3 lata zakazu" to faktycznie tak bardzo się przestraszy, że przez 3 lata nie dostanie prawa jazdy i jak na skrzydłach poleci do kasy i zapłaci. I jeszcze wychodzi na to, że nowym obowiązkiem sądów byłoby wydawanie praw jazdy. Może jeszcze wymiana dowodów osobistych? Jakiś geniusz dorwie się do klawiatury i publikuje
Już się boję jakie gromy będą padały jak to przeczytają nasi koledzy z Warszawy.
A mnie się bardzo spodobalo zdanie - W tych kwestiach resort daje sądom wolną rękę.
Chociaz nie orzekam w Warszawie i dzięki Bogu nie w karnych to i tak się cieszę ze ministerstwo jest takie laskawe i jeszcze nie wnika w sferę orzeczniczą, chociaż niektóre pisma przychodzące z "góry" już miewaly taki wydźwięk
http://www.rp.pl/artykul/85936.html
cytat : w obliczu zapowiadanych podwyżek....
Jakich podwyżek, bo ja nic nie wiem ?
stóp procentowych, kredytów, energii elektrycznej, paliwa, żywności i oczywiście nieśmiertelnej ceny jabłek.
"Pomocnicy sędziów chcą, aby ich wynagrodzenia nadal były powiązane z sędziowskimi. Obawiają się, że ministerstwo może to zmienić"
jacy pomocnicy? asystenci?
przeciez referendarze to nie pomocnicy, tylko samodzielni orzecznicy.
rozumiem, korekta zmieniła...
Dopóki będziemy powiązani w płacach z innymi grupami zawodowymi nasze wynagrodzenia znacząco nie wzrosną.
Nie widzę przeszkód aby także asystenci czy referendarze mieli pensje sensownie powiązane z jakimś obiektywnym miernikiem np. także ze średnią krajową.
Aktualny mechanizm pełni de facto rolę hamulca i nie spełnia żadnej pozytywnej funkcji - chyba, że dla jakiegoś referendarza pocieszeniem jest to, że mimo, iż marnie zarabia, to sędzia ma tylko 800 zł więcej.
PZDRV
referendarzy jest niespełna 1500, więc akurat silnym i najważniejszym hamulcem nie są - na pewno nie można stwierdzić, ze sędziowie nie dostali podwyżek przez referendarzy. przecież chodziło ledwie o kilkaset złotych. obniżka składki rentowej uderzyła najbardziej w referendarzy - obniżono wynagrodzenia brutto i składki emerytalne (swoją drogą bardzo ciekawe co budżet zrobił z zaoszczędzonymi w ten sposób pieniędzmi - nikt jeszcze tego pytania nie zadał!). w obecnym systemie i tak zarobki referendarza są porównywalne z kierownikiem sekretariatu, zaś niefunkcyjna sekretarka może się pocieszać, że zarabia tyle (lub niewiele mniej) co asystent sędziego i tylko kilkaset złotych mniej od referendarza... , a poza tym dostaje premie i nagrody, których referendarz ze względu na swój szczególny status jest pozbawiony.
w Niemczech referendarze zarabiają 80 czy 85 % zarobków sędziego, a ich grupa jest liczna (ca 12000), czyli tam widać można.
i tak żle, i tak nie dobrze.
1. Jeżeli wynagrodzenia referendarzy, asystentów, pracowników sekretariatu, prokuratorów ... będą powiązane z wynagrodzeniami sędziów, żadna z tych grup zawodowych (również nasza) nie ma większych szans na podwyżkę.
2. Jeżeli natomiast nie będą powiązane, może się okazać, że dojdzie do sytuacji, kiedy kierownik sekretariatu będzie zarabiał np tyle, co sędzia.
Sama pamiętam czasy, kiedy jako młody asesor zarabiałm ok. 5 stówek mniej, niż referendarze. Na szczęście ktoś zrobił larum i podniesiono nam mnożnik (i to z wyrównaniem za 3 miechy - jakbym drugą trzynastkę dostała!!!)
I jeszcze coś:
http://firma.onet.pl/1678116,wiadomosci.html
"Vilgefortz" napisał:
Dopóki będziemy powiązani w płacach z innymi grupami zawodowymi nasze wynagrodzenia znacząco nie wzrosną.
Jeśli chodzi o referendarzy, to jeśli na zachodzie zarobki mogą kształtować się w podobnym stosunku to może w Polsce też się to uda.
Powiązania płacowe są chyba tego typu, że nie da się ich rozerwać, bo jak zareaguje te pozostałe kilka tysięcy osób - prokuratorów, esenowców, ipeenowców którzy wraz z sędziami stanowią około 16 tysięcy ludzi bezpośrednio objętych mnożnikiem. Referendarze (1495 szt) to naprawdę margines może około 5% całości obciążeń związanych z płacą. Ile więcej zarobi statystyczny sędzia, gdy nie będziemy już w jednej puli finansowej i podzieli się zyskiem z tym związanym? Znając życie sędzia na tym nie zyska a jedynie referendarz straci. A przecież referendarzom i tak też trzeba jednak mimo wszystko dalej jakoś płacić i podwyżki też zapewnić.
Więc jeśli chodzi o kwestie budżetowe to chyba najbardziej konstruktywne jest współdziałanie dla znormalizowania zasad wynagradzań całej kadry orzekającej co oprócz doraźnego zobiektywizowania zasad podwyżek powinno wyrażać się dążeniem do stworzenia odrębność i samodzielności budżetowej III władzy.
czego sobie i wszystkim życzę
Sesz.
"efa" napisał:
i tak żle, i tak nie dobrze.
1. Jeżeli wynagrodzenia referendarzy, asystentów, pracowników sekretariatu, prokuratorów ... będą powiązane z wynagrodzeniami sędziów, żadna z tych grup zawodowych (również nasza) nie ma większych szans na podwyżkę.
2. Jeżeli natomiast nie będą powiązane, może się okazać, że dojdzie do sytuacji, kiedy kierownik sekretariatu będzie zarabiał np tyle, co sędzia.
Sama pamiętam czasy, kiedy jako młody asesor zarabiałm ok. 5 stówek mniej, niż referendarze. Na szczęście ktoś zrobił larum i podniesiono nam mnożnik (i to z wyrównaniem za 3 miechy - jakbym drugą trzynastkę dostała!!!)
Oj pamiętam tą podwyżkę mnożnika z 2,0 na 2,5. Ale to był zastrzyk gotówki !
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/82890.html
burzmy się, burzmy
Hmm...
http://wiadomosci.onet.pl/1678823,11,item.html
"mara" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1678823,11,item.html
Komentarze do artykułu zwalają z nóg, w szczególności przeraża poziom intelektualny i poziom wiedzy komentatorów.
"grabea" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1678823,11,item.html
Komentarze do artykułu zwalają z nóg, w szczególności przeraża poziom intelektualny i poziom wiedzy komentatorów.
Większość z tych ludzi nie rozumie sensu istnienia sądów a swoje problemy najchętniej załatwialiby maczetami. Nawiasem mówiąc ponoć poziom agresji i nienawiści na polskich forach internetowych jest unikalny w skali świata.
Wracając jeszcze do tematu referendarzy to o ile wiem im także nie wolno dorabiać. Jedziemy na tym samym wózku.
"efa" napisał:
i tak żle, i tak nie dobrze.
1. Jeżeli wynagrodzenia referendarzy, asystentów, pracowników sekretariatu, prokuratorów ... będą powiązane z wynagrodzeniami sędziów, żadna z tych grup zawodowych (również nasza) nie ma większych szans na podwyżkę.
2. Jeżeli natomiast nie będą powiązane, może się okazać, że dojdzie do sytuacji, kiedy kierownik sekretariatu będzie zarabiał np tyle, co sędzia.
Sama pamiętam czasy, kiedy jako młody asesor zarabiałm ok. 5 stówek mniej, niż referendarze. Na szczęście ktoś zrobił larum i podniesiono nam mnożnik (i to z wyrównaniem za 3 miechy - jakbym drugą trzynastkę dostała!!!)
-kierownicy sekretariatów w WSA zarabiają wicej niż SSR
"mikado" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1678823,11,item.html
Komentarze do artykułu zwalają z nóg, w szczególności przeraża poziom intelektualny i poziom wiedzy komentatorów.
Większość z tych ludzi nie rozumie sensu istnienia sądów a swoje problemy najchętniej załatwialiby maczetami. Nawiasem mówiąc ponoć poziom agresji i nienawiści na polskich forach internetowych jest unikalny w skali świata.
A ja polecam lekturę tego forum Panu Markowi Adamczykowi. I nie trzeba więcej komentarzy na temat opinii publicznej.
to nie o nas, ale o lekarzach - ale pozazdrośćmy z samego rana:
http://www.tvn24.pl/-1,1536401,wiadomosc.html ??:
Prezes SN:
http://www.rp.pl/artykul/86562.html
A u nas na odwrót - apelacyjni 1400, rejony 600. Co te 600 zł zmieni w mojej sytuacji? Zaczynam się zastanawiać, czy to nie celowa polityka władz. W końcu jak funkcyjnym podnoszono wysokość dodatków to był spokój i nikt nie protestował. Bo kto się odważył. Ta metoda długo się sprawdzała. Tyle, że wielu z nas nie ma funkcji, nie jest w okręgu czy apelacji - a obowiązują nas te same zasady, nie możemy dorobić. Może rejony powinnymieć własną reprezentację?Co na to Justitia? Czy jesteśmy jeszcze środowiskiem mówiącym jednym głosem??????????Bo mnie te 600 zł naprawdę nie urządza.
[ Dodano: Czw Sty 24, 2008 8:23 am ]
"henrylee" napisał:
to nie o nas, ale o lekarzach - ale pozazdrośćmy z samego rana:
http://www.tvn24.pl/-1,1536401,wiadomosc.html ??:
Czy ja cos pzeoczyłam? Jakie 600 zł? Przecież żadnej podwyżki nie będzie...
No własnie. Pospieszyłam się. Tzn. przez senat ponoć przeszła. Ale poprawkę może jeszcze odrzucić sejm.
o tym rozmawialiśmy wczoraj - chyba w temacie list otwarty, ale pewna nie jestem, czy nie w innym, bo mnie też się już wszystko miesza.
[ Dodano: Czw Sty 24, 2008 7:18 pm ]
Ja też tu zerkam w czasie pracy - i wchodzę na pocztę jak mi brzdęknie, że ktoś coś napisał. Co za życie.......
http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead121&news_cat_id=1335&news_id=242940&layout=18&forum_id=13346&fpage=Threads&age=text
Dreed - czy tylko mnie wyskoczył taki negatyw czy wszyscy będziemy pisać na ciemnym tle. Niezbyt to wygodne i nastrój jakiś grobowy.
[ Dodano: Czw Sty 24, 2008 8:22 pm ]
co za tuman ze mnie. Rodziny Pilotów proszę o wybaczenie.
http://wiadomosci.onet.pl/1679477,11,item.html
Z całym szacunkiem. Codziennie na polskich drogach ginie więcej osób. Dramat ich rodzin polega jednak na tym, że są sami...
"mia" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1679477,11,item.html
ciekawe tylko, czy dane w tym artykule są tak samo rzetelne jak te, które o naszych zarobkach podał do prasy min. Ćwiąkal
Trochę nie o nas, ale o nas też i nie do poczytania, a do pooglądania i posłuchania. A swoją drogą, co zrobiło ministerstwo w sprawie, o której mówi eksviceminister w czasach jej urzędowania na tym stanowisku?
http://www.pardon.pl/artykul/3798/kempa_pis_zarobki_prokuratorow_sa_bardzo_niskie
"mara" napisał:
Trochę nie o nas, ale o nas też i nie do poczytania, a do pooglądania i posłuchania. A swoją drogą, co zrobiło ministerstwo w sprawie, o której mówi eksviceminister w czasach jej urzędowania na tym stanowisku?
http://www.pardon.pl/artykul/3798/kempa_pis_zarobki_prokuratorow_sa_bardzo_niskie
Pani Kempa niech się nie kompromituje takimi wypowiedziami, bo za jej rządów w MS nie dostaliśmy nawet 1 zł podwyżki.
Próbuję sobie wyobrazić jak prokuratorzy podpisują swój list otwarty do MS. Nie, nie potrafię
Prokuratorzy boją sie własnego cienia. Ci rejonowi. Ci wyżej są odważni na tyle na ile pozwoli im własny szef, który boi się własnego szefa, a ten swojego. Kanał.
Prokuratura obecnie to wojsko, tyle, że bez mundurów.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4871636.html
Pytanie retoryczne: kto do tego doprowadził?
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4871636.html
"Sandman" napisał:
Pytanie retoryczne: kto do tego doprowadził?
I jaki był cel takiego postępowania. Dziwię, że prokuratorzy pozwalają siebie tak traktować. Ciekawa jestem, czy mieli za to obiecane jakies premie.
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,950,2
http://www.rp.pl/artykul/87569.html
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2141.221.0.39.19.2.0.1.htm
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4874343.html
"falkenstein" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4874343.html
A oto jeden z komentarzy, który mi się spodobał
Sędziowie zarabiają za mało, a ich praca jest niezwykle
odpowiedzialna. To nie jest praca, którą da się wykonać jeszcze raz
albo naprawić. Rozstrzygają bowiem ludzkie sprawy,kierują ludzkimi
losami.
Powinniśmy żądać od sędziów najwyższych standardów moralnych ale w
zamian płacić im godziwie. I wtedy nie będziemy słyszeć, że do sądu
idą pracować młodzi nieopierzeni prawnicy, bez życiowewgo
doświadczenia, albo cwaniacy.
Gdy płace będą godne, to i do zawodu sędziowskiego trafią najlepsi -
uczciwi i prawi. Bo pensje sędziowskie nie są gwarancją wygodnego
życia sędziów.
Godziwe pensje sędziów są dla całego społeczeństwa gwarancją
niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Gwarancją
sprawiedliwości dla nas wszystkich.
Kto napisał ten komentarz?! Przyznać się koleżanki i koledzy!!!!
"anpod" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2141.221.0.39.19.2.0.1.htm
chyba po raz pierwszy w miare rzetelna informacja o wysokosci naszych wynagrodzeń.
W rzeczy samej....ktoś w końcu albo się spytał odpowiedniej osoby albo sam dokopał, a nie wymyślał....
stres, cięzka praca, niepewnośc i w nagrodę 3500 na rekę.
"mara" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/87569.html
Dobrze, że w końcu pomyśleli żeby zakreślić prezydentowi konkretny termin na powołanie.
Prokuratorzy !
http://www.rp.pl/artykul/87661.html
A raczej NIE piszą o nas:
http://finanse.wp.pl/POD,14,wid,9603530,prasa.html?rfbawp=1201537997.125&ticaid=1542a
Przed chwila w głównym wydaniu Wiadomości po materiale o żadaniach celników dodano, iż inne grupy także domagają sie podwyżek, także sędziowie i prokuratorzy. W odpowiedzi rzad prosi o ...... rok, dwa lata cierpliwości !!! ....bo nie da sie na raz spełnić wszystkich żądań!!!
To znaczy że teraz bedą nas zwodzić chyba że podejmniemy radykalną akcje!!
Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata. Problem w tym, że w przeciwieństwie do wyroku tego nie ma na papierze. Protestujemy dalej.
sprawa dla mnie jest jasna. Naprawde bardzo, bardzo, jak pewnie 99% z nas trzymałam kciuki za to, by wygrało PO i wiele bylabym w stanie tolerować, aby temu rządowi dać szansę.
Ale to, jak z nami pograno, ze zabrano nam juz zaplanowane podwyżki, by przeznaczyć na podwyżki będące rozdawaniem kiełbasy wyborczej, w pełnym przekonaniu, że nam mozna, bo my się nie zbuntujemy, te cyniczne i wręćz obraźliwe teksty Ministra, jak to my nie mamy najgorzej i abyśmy nie zaczynali publicznej walki, bo może to na nas sie niekorzytnie odbic ( cytatów nie pamietam,ale sens był taki i chyba kazdy z nas to pamieta, bo na tym forum bylo to cytowane wielokrotnie ) moj kredyt cierpliwosci i "wolnej ręki" całkowicie zużyły. I to nie dlatego, ze podwyżek nie ma, a z powodu okoliczności, w jakich ich zabrakło.
"anpod" napisał:
sprawa dla mnie jest jasna. Naprawde bardzo, bardzo, jak pewnie 99% z nas trzymałam kciuki za to, by wygrało PO i wiele bylabym w stanie tolerować, aby temu rządowi dać szansę.nic dodać, nic ująć
Ale to, jak z nami pograno, ze zabrano nam juz zaplanowane podwyżki, by przeznaczyć na podwyżki będące rozdawaniem kiełbasy wyborczej, w pełnym przekonaniu, że nam mozna, bo my się nie zbuntujemy, te cyniczne i wręćz obraźliwe teksty Ministra, jak to my nie mamy najgorzej i abyśmy nie zaczynali publicznej walki, bo może to na nas sie niekorzytnie odbic ( cytatów nie pamietam,ale sens był taki i chyba kazdy z nas to pamieta, bo na tym forum bylo to cytowane wielokrotnie ) moj kredyt cierpliwosci i "wolnej ręki" całkowicie zużyły. I to nie dlatego, ze podwyżek nie ma, a z powodu okoliczności, w jakich ich zabrakło.
"iga" napisał:
Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata. Problem w tym, że w przeciwieństwie do wyroku tego nie ma na papierze. Protestujemy dalej.
... a w trzy lata to się po korytarzach przelata
http://www.tvn24.pl/-1,1536914,wiadomosc.html takie tam napisali że koniec RP
Aż mi wstyd, że z tych wszystkich grup żądamy najmniej
[ Dodano: Wto Sty 29, 2008 12:53 pm ]
A jak ktoś chce poczytać o żądaniach prokuratorów to tutaj http://prokuratura-zz.pl/
"m35" napisał:
Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata. Problem w tym, że w przeciwieństwie do wyroku tego nie ma na papierze. Protestujemy dalej.
... a w trzy lata to się po korytarzach przelata
A potem będa następne wybory i projekt ustawy pójdzie do szuflady.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2143.221.0.39.20.3.0.1.htm
Tutaj też piszą o niektórych z nas... http://wiadomosci.onet.pl/1682599,11,item.html
No i też trochę o Nas
http://www.rp.pl/artykul/88207.html
[ Dodano: Sro Sty 30, 2008 11:49 am ]
Z wyżej skazanego artykułu wynika, że nie ma chętnych do objęcia zaszczytnej funkcji lekarza sądowego i po dniu 1 lutego 2008 ( data wejścia w życie ustawy o lekarzu sądowym ) zaświadczeń usprawiedliwiających nieobecność nie będzie miał kto wystawiać.
"znamy problem – przyznaje sędzia Sławomir Różycki z Ministerstwa Sprawiedliwości. I dziwi się, że lekarze odrzucają propozycję. – Wystawiając pięć zaświadczeń dziennie, można zarobić 8 tys. zł miesięcznie – zauważa Różycki".
Lekarze na to:
"80 zł za zaświadczenie to tylko pozornie godziwa stawka – uważają lekarze. – Podniesiono ją z 40 zł dopiero w styczniu i uwzględniono postulaty środowiska, by rozliczać również koszty dojazdów do pacjentów – zauważa Radziwiłł." ( prezes NRL )
W budżecie na 2008 r znalazły się pieniądze na podwyższenie o 100% stawek + koszty dla lekarzy sądowych, a dla sędziów pieniądze wyparowały.
Jeśli prawdą jest, że takich zaświadczeń wydaje się rocznie w Najjaśniejszej około miliona, oznacza to wzrost środków przewidzianych w budżecie na lekarzy sądowych co najmniej o 40.000.000 złotych.
cdn.
[ Dodano: Sro Sty 30, 2008 11:57 am ]
A teraz cytat z wiekopomnego Komunikatu Prasowego Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 25 stycznia 2008 roku
"Zauważyć należy, że w projekcie budżetu na 2008 r. zostały zaplanowane środki, przeznaczone na zwiększenie – od dnia 1 lipca 2008 r. – wynagrodzeń sędziów. Wobec planowanego wzrostu stawki podstawowej wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów rejonowych (podniesienie wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej o 0,3) w projekcie budżetu w części 15. „Sądy Powszechne” na 2008 r., przewidziano środki w wysokości 36 130 tys. zł. Niestety podczas toczących się prac nad projektem ustawy budżetowej na 2008 r. projekt budżetu w części 15. został zmniejszony o kwotę niezbędną na pokrycie środków przeznaczonych na realizację zmiany zasad wynagradzania sędziów.
Podjęte decyzje odbiły się szerokim echem wśród sędziów, którzy w licznych wypowiedziach zdecydowanie negatywnie ocenili deprecjonowanie ich materialnego statusu, zwłaszcza, że ten stan rzeczy utrzymuje się od wielu lat."
Więc mam Pytanie, czy przypadkiem kwota o, której mowa w komunikacie - "36.130 tyś. zł." , to przypadkiem nie 36.130.000 złotych i czy przypadkiem ta kwota w jakiś cudowny sposób nie bilansuje się z kwotą 40.000.000, o którą podwyższono środki budżetowe na podwyższenie stawek wynagrodzeń lekarzy sądowych ? - Panie mecenasie Ćwiąkalski ?
[ Dodano: Sro Sty 30, 2008 1:29 pm ]
Kolega Jacek Ignaczewski odleciał ?
http://www.rp.pl/artykul/88156.html
W czym dla Pana Sędziego Jacka Ignaczewskiego tkwi między innymi problem wynagrodzeń sędziowskich.
W prestiżu zawodu! Protestujący sędziowie powinni wiedzieć, że tak długo, jak nie odbuduje się prestiżu zawodu sędziego, tak długo daleko im będzie – przynajmniej w aspekcie materialnym – do przedstawicieli innych władz w państwie. Można więc powiedzieć będzie prestiż, będzie godne wynagrodzenie
czyli wysoki prestiż = wysokie wynagrodzenie ?
czyli prestiż posła ( w tabeli "restiżów" w okolicach bezwzględnego dna ) = 12.000 złotych miesięcznego wynagrodzenia
prestiż SSR ( w tabeli "restiżów" mimo wszystko znacznie wyżej niż poseł na SEJM RP ) = 5.000 miesięcznie ?
Po przeczytaniu artykułu sędziego Ignaczewskiego powiem szczerze - lekko mnie przytkało. Najciekawszy moment to ten o redukcji etatów - no tego jeszcze nie było.
Według mnie teza Ignaczewskiego jest żałosna. Wszystko mu sie pomyliło - nasz prestiż jest niski, bo nędznie zarabiamy, ani odwrotnie. Nawet dziecko dzisiaj wie, że jak coś jest dobre, to jest drogie.
Robi mi sie coraz smutniej z każdym dniem, nawet po czytaniu forum - tu też widać, że ekipa "sędziów - misjonarzy" rośnie w siłę. Szkoda, akurat teraz mogliby na jakiś czas zamilknąć.
"henrylee" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2143.221.0.39.20.3.0.1.htm
FANTASTYCZNA OKAZJA BY NAPOMKNĄĆ O NASZEJ SYTUACJI ZAROBKOWO - ZAWODOWEJ. JUSTITIO NIE PRZEŚPIJ TEGO.
kto słyszał w "radiu Z " że w krakowie 30 kwietnia ma nie być sesji na znak potrestu ponoć takie kroki podjęła tamtejsza iustitia
Wow, Mieszkańcy Krakowa tego nie przeżyją. :neutral:
Pan mecenas Ćwiąkalski:
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080130153521534
Może by mi kto rozjaśnił, co "Złotousty" miał na myśli mówiąc o przyczynach braku pieniędzy na nasze podwyżki
"Biorąc pod uwagę pewne cięcia budżetowe, które wiążą się ze zwiększonymi wydatkami przewidzianymi przez poprzedników, w tym roku innych podwyżek być nie może"
Jakie to zwiększone wydatki, które były przewidziane przez poprzedników, którzy przewidzieli dla nas pieniądze na podwyżki, spowodowały konieczność cięcia środków na nasze podwyżki ?
Drogi Pinokio ?
[ Dodano: Sro Sty 30, 2008 6:16 pm ]
Pan mecenas Ćwiąkalski:
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080130153521534
Może by mi kto rozjaśnił, co "Złotousty" miał na myśli mówiąc o przyczynach braku pieniędzy na nasze podwyżki
"Biorąc pod uwagę pewne cięcia budżetowe, które wiążą się ze zwiększonymi wydatkami przewidzianymi przez poprzedników, w tym roku innych podwyżek być nie może"
Jakie to zwiększone wydatki, które były przewidziane przez poprzedników, którzy przewidzieli dla nas pieniądze na podwyżki, spowodowały konieczność cięcia środków na nasze podwyżki ?
Drogi Pinokio ?
I "z winkiem przy kominku" spotkanie Lecha Aleksandra Kolosalnie Wielkiego Kaczyńskiego z KRS
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080130171836545
"aktopek" napisał:
Według mnie teza Ignaczewskiego jest żałosna. Wszystko mu sie pomyliło - nasz prestiż jest niski, bo nędznie zarabiamy, ani odwrotnie. Nawet dziecko dzisiaj wie, że jak coś jest dobre, to jest drogie.
Robi mi sie coraz smutniej z każdym dniem, nawet po czytaniu forum - tu też widać, że ekipa "sędziów - misjonarzy" rośnie w siłę. Szkoda, akurat teraz mogliby na jakiś czas zamilknąć.
Nie jesteś osamotniony w swoich spostrzeżeniach...
"sędziowie nie zarabiają najgorzej"
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4881415.html
DODATKI WIELKOMIEJSKIE!!!
Ja chyba nie bardzo rozumiem o co chodzi temu Ignaczewskiemu... Przeczytałam te jego wypociny w "Rz" i wydaje mi się że chłopina "znalazł" środki na podwyżki poponując wycięcie w pień 50 % sędziów żeby było jak we Francji? Oświećcie mnie czy dobrze rozumuję bo zaczynam się niepokoić
Niestety, odebrałam te wywody podobnie. Trzeba jeszcze dodać, że chce wykosić połowę osób w sekretariatach i to też ma być sposób na podwyżki. Chłopinie się od tej urzędniczej roboty w ministerstwie pomieszało, jeśli myśli, że przy obecnej procedurze, połowa z nas może przerobić, to co teraz wszyscy. Słowo pomieszało nie oddaje tego, co mu rzeczywiście dolega...
dobrze kombinuje połowa odejdzie w wolne zawody i sprawa się rozwiązę
[ Dodano: Sro Sty 30, 2008 9:21 pm ]
i zostanie kwiat polskiego sądownictwa
To znaczy, że ta połowa co zostanie, będzie pracowac na dwóch etatach? To znaczy, że jak teraz pisałam po około 20 stron uzasadnień tygodniowo, TO BĘDĘ PISAC 40??? To potrzebuję dwa weekendy w tygodniu!!!
Pewnie Ignaczewski przewiduje uruchomienie e-sądu. Na marginesie, uważam, że sam tego wszystkiego, co napisał, nie wymyślił. Na pewno ktoś, kto ma interes w publikacjach tego rodzaju udzielił mu wsparcia.
no pewnie. Zgadzam się w tym całkowicie. Takich wypocin byle sędziemu z ulicy w takiej gazecie nie publikują.
http://fakty.interia.pl/kraj/news/rzad-bedzie-gluchy-na-tupanie-noga,1050917
zgubiłam się w logice artykułu i pomysłów - połowa sędziów, tzn 2 razy więcej pracy za większe wynagrodzenie - wychodzi mi średnio w sumie na to samo jak teraz i skąd mam wziąć 2 razy więcej czasu ?? a jeszcze pomysł zmniejszenia o połowę pracowników sekretariatów - no super ! ciekawe, kto wówczas będzie chodził na salę, rozpisywał sprawy i wykonywał zarządzenia ??
No i powiedział minister gdzie ma nasze żadania......:
Ćwiąkalski: sędziowie nie dostaną podwyżek
Marek Domagalski, pap 30-01-2008, ostatnia aktualizacja 30-01-2008 23:15
Sędziowie nie mają co liczyć w tym roku na wzrost pensji wyższy niż inflacja i awans
– Chciałbym każdemu podwyższyć wynagrodzenia, ale musimy się liczyć z realiami. Strajki i protesty nie mają najmniejszego sensu, nie pomogą – powiedział minister.
W ten sposób odniósł się do zapowiedzianego przez krakowski oddział Stowarzyszenia Sędziów Iustitia zorganizowania jako protestu tzw. dnia bez wokandy. 30 maja sądy miałyby nie rozpatrywać żadnych spraw. – Nic się nie da wystrajkować – mówi minister Zbigniew Ćwiąkalski. Rozbudza natomiast nadzieje na podwyżki w następnym roku. Ma się nimi zająć specjalny zespół.
Ale zespół taki miał już działać. Sędziowie wiele sobie obiecywali po zaplanowanym na 15 stycznia spotkaniu w Krakowie. Tymczasem jest to wyraźne usztywnienie stanowiska ministra. Rzecznik Iustitii, sędzia Waldemar Żurek, stara się łagodzić konflikt. Powiedział „Rz”, że termin 30 maja jest dość odległy, aby nie narażać podsądnych na stratę czasu. Nie można też w tym wypadku w ogóle mówić o strajku. Liczy wciąż, że jeszcze w tym roku sędziowie dostaną podwyżki – z oszczędności budżetowych.
Tyle że między oczekiwaniami sędziów a tym, co zapowiada minister, jest chyba przepaść. Podwyżki, o których mówi Zbigniew Ćwiąkalski, to dla sędziego sądu rejonowego (tych jest najwięcej) około 90 zł (wobec pensji nieco ponad 4 tys. zł), tymczasem sędziowie jeszcze w tym roku chcieliby dostać ekstra 1500 zł miesięcznie.
Także łagodzący ton organizacji sędziowskiej na niewiele może się zdać, gdyż sędziowie indywidualnie zaczynają składać pozwy, rezygnować ze szkolenia aplikantów, i co najważniejsze – odchodzić z zawodu.
Źródło : Rzeczpospolita
Ćwiąkalski: sędziowie nie dostaną podwyżek
http://www.rp.pl/artykul/88448.html
[ Komentarz dodany przez: jarocin: Sro Sty 30, 2008 11:48 pm ]
Dla porządku scaliłem Twój post do jednego wątku.
no to super, że minister nas rozumie szkoda tylko, że nic z tym nie robi :sad:
protesty czas podjąc generalnie i zaostrzyć
OK
Tylko, że jest pewien problem - żeby protest był zauważony musi być masowy i być zaskoczeniem dla adresata. Żeby był masowy musi być zaplanowany z odpowiednim wyprzedzeniem i nalezycie rozpropagowany. I element zaskoczenia odpada, tym bardziej, że pewnie ktoś w MS został oddelegowany, żeby śledzić nasze forum. Nieróżowo. Ale grunt - NIE PODDAWAĆ SIĘ
"grubson" napisał:
I element zaskoczenia odpada, tym bardziej, że pewnie ktoś w MS został oddelegowany, żeby śledzić nasze forum. Nieróżowo. Ale grunt - NIE PODDAWAĆ SIĘ
Zadałam pytanie w temacie list otwarty... pod jakim nickiem występuje Pan minister ?, ale nikt sie nie ujawnił
"grubson" napisał:
... I element zaskoczenia odpada, tym bardziej, że pewnie ktoś w MS został oddelegowany, żeby śledzić nasze forum. Nieróżowo. Ale grunt - NIE PODDAWAĆ SIĘ
Oddelegowany??? Tutaj jest conajmniej 6 osób z MS
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2144.221.0.39.20.1.0.1.htm
[ Dodano: Czw Sty 31, 2008 6:13 am ]
http://www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=15027860
i coś nowego...znalezionego przez koleżankę Beleg:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4885094.html?nltxx=856991&nltdt=2008-01-31-09-06
Ponawiam moje wcześniejsze pytanie. Czy ktoś zdaje sobie sprawę ile średnio zarabiają nasi przyjaciele z emesu na delegacyji?
Działajmy nadal - wszyscy sędziowie!!! Razem.
Własnie w tvn24 w wiadomościach był doskonały reportaż - bardzo rzetelny i świetnie przygotowany.
Brawo dla Pana sędziego W. Żurka - rzecznika Stowarzyszenia Iustitia. Działając razem, stosując wszystko dozwolone prawem, osiągniemy cel!!!
a może jakiś link do tego reportażu
To było w wiadomościach o 20.30....Szukam. Byc moze podają później. Ale naprawde jestem pod wrażeniem rzetelności i słów rzecznika. Podobnie zresztą publicznie padło, ze pierwsze pozwy już są w sądach, odmówimy szkoleń, studenci ostatnich lat nie mają zamiaru iśc na nasze aplikacje itp. Świetne - mam nadzieję, że będzie można go ściągnąć.
http://www.infor.pl/skany/spis.php?rodzaj=mpo&rok=2008&num=4&oz=38&str=0001
tak, tez oglądałem ten reportaż, w końcu podali realistyczne zarobki na dużej widocznej planszy choć może i tak nie będzie to w pełni zrozumiałe, gdyż społeczeństwo sobie pomysli no tak 3800 zł a pewnie na boku fuche też złapie i mu koło 6000 zł wyjdzie jak u nas na zakładzie... Pamiętasz Jasiu jak temu docentowi asfalt laliśmy z tej drogi co ją budowaliśmy.. .
Może jednak przekaz się udał, ponieważ na koniec były wypowiedzi prawniczej młodzieży, z przesłaniem że droga sędziego się nie opłaca i 90% idzie do radców
"Dreed" napisał:
Własnie w tvn24 w wiadomościach był doskonały reportaż - bardzo rzetelny i świetnie przygotowany.
Litości, typowy poziom tvn24, czyli nędza ...
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 1:49 am ]
http://www.rp.pl/artykul/88812.html
http://biznes.interia.pl/news/najlepsze-pensje-dostaja,1051738
[ Dodano: Nie Lut 03, 2008 4:33 pm ]
http://finanse.wp.pl/POD,14,wid,9614058,prasa.html?rfbawp=1202051135.793
Za chwilkę na TVN24 konferencja prasowa Pana Minisitra!!!! Na stronie tvn24.pl można wejść w zakładkę na żywo i wybrac słucham w Polsce
leci o e-sądach
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 12:30 pm ]
o a teraz laptop do trumny, kurcze a jak mi teraz kawa się wyleje na mojego
Pani Minister powtarza się, wraca co rusz do ZZ.....Był tekst o tym, że chciał zderzyć twierdzenia poprzednika o jego uczciwości z twardą rzeczywistością, taką jaką był przedmiot, który uderzył w laptopa....
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 12:49 pm ]
Chyba nie potrzebna ta konferencja.....chyba, że chodziło o e-sądy, ale raczej nie chodziło..... ??:
Pod artukułami dotyczącymi sytuacji sędziów toczą się boje, gdzie próbujemy przedstawiać nasze stanowisko w sprawie poruszanej w tychże artykułach. Konsekwencje z reguły są takie, że grupa trolli miesza z błotem każdego sędziego, który ośmieli się wypowiedzieć. Mam co raz większe wątpliwości, czy takie przepychanki są właściwym sposobem docierania z naszymi problemami do opinii publicznej. Pomijając zawartość merytoryczną wpisów zastanawiam się nad tym, czy wypada w ogóle podejmować dyskusję na takim poziomie. Stąd moje pytanie, czy warto ?
"Michał44" napisał:
Pod artukułami dotyczącymi sytuacji sędziów toczą się boje, gdzie próbujemy przedstawiać nasze stanowisko w sprawie poruszanej w tychże artykułach. Konsekwencje z reguły są takie, że grupa trolli miesza z błotem każdego sędziego, który ośmieli się wypowiedzieć. Mam co raz większe wątpliwości, czy takie przepychanki są właściwym sposobem docierania z naszymi problemami do opinii publicznej. Pomijając zawartość merytoryczną wpisów zastanawiam się nad tym, czy wypada w ogóle podejmować dyskusję na takim poziomie. Stąd moje pytanie, czy warto ?
Mam podobne odczucia. Polemika ze stwierdzeniami w rodzaju "nieroby wysługujące się asystentami", "ciepła emeryturka" itp jest dość trudna. No, chyba żeby się zabawić w takiego "antytrolla" i "walić" na podobnym poziomie, tylko czy warto ?? No właśnie...
Nie warto wdawać się dyskusje na tych forach......i tak żaden logiczny argument przez te pokłady fustracji i niechęci się nie przebije.....a nie możemy używać argumentów i języka, który w takich sytuacjach działa.....
"Sandman" napisał:
Pan Minister powtarza się, wraca co rusz do ZZ.....Był tekst o tym, że chciał zderzyć twierdzenia poprzednika o jego uczciwości z twardą rzeczywistością, taką jaką był przedmiot, który uderzył w laptopa....
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 12:49 pm ]
Chyba nie potrzebna ta konferencja.....chyba, że chodziło o e-sądy, ale raczej nie chodziło..... ??:
A teraz ZZ w czasie konferencji w TVP INFO odpiera zarzuty.
Włos się jeży, że przedmiotem działań i dyskusji na forum publicznym Ministra Sprawiedliwości, obecnego i byłego, są takie bzdurne sprawy jak laptop i karty sim. Takie zachowanie uwłacza godności urzędu, jakie Ćwiąkalski zajmuje. Laptop przyczyną afery na szczeblu najwyższych władz
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 2:49 pm ]
Żenada, żenada.
"grabea" napisał:
Pan Minister powtarza się, wraca co rusz do ZZ.....Był tekst o tym, że chciał zderzyć twierdzenia poprzednika o jego uczciwości z twardą rzeczywistością, taką jaką był przedmiot, który uderzył w laptopa....
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 12:49 pm ]
Chyba nie potrzebna ta konferencja.....chyba, że chodziło o e-sądy, ale raczej nie chodziło..... ??:
A teraz ZZ w czasie konferencji w TVP INFO odpiera zarzuty.
Włos się jeży, że przedmiotem działań i dyskusji na forum publicznym Ministra Sprawiedliwości, obecnego i byłego, są takie bzdurne sprawy jak laptop i karty sim. Takie zachowanie uwłacza godności urzędu, jakie Ćwiąkalski zajmuje. Laptop przyczyną afery na szczeblu najwyższych władz
[ Dodano: Pią Lut 01, 2008 2:49 pm ]
Żenada, żenada.
Żenada, i owszem. Tyle tylko, że pan minister jest pewnie cały z siebie zadowlony - w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku ??:
Pan minister wyprowadził tezę, że zapis komputerowy można usunąć traktując obudowę laptopa młotkiem, nowe odkrycie
"grabea" napisał:
Pan minister wyprowadził tezę, że zapis komputerowy można usunąć traktując obudowę laptopa młotkiem, nowe odkrycie
Jakbyś został potraktowany młotkiem to też byś się usunął. A co dopiero taki zapis.
"Michał44" napisał:
Pod artukułami dotyczącymi sytuacji sędziów toczą się boje, gdzie próbujemy przedstawiać nasze stanowisko w sprawie poruszanej w tychże artykułach. Konsekwencje z reguły są takie, że grupa trolli miesza z błotem każdego sędziego, który ośmieli się wypowiedzieć. Mam co raz większe wątpliwości, czy takie przepychanki są właściwym sposobem docierania z naszymi problemami do opinii publicznej. Pomijając zawartość merytoryczną wpisów zastanawiam się nad tym, czy wypada w ogóle podejmować dyskusję na takim poziomie. Stąd moje pytanie, czy warto ?
Polemiki z trollami oczywiście nie należy podejmować, jak również nie wolno zniżać się do ich poziomu. Warto natomiast spokojnie i rzeczowo przedstawiać nasze stanowisko. Pamiętajmy, że choć osoby takie z reguły są najaktywniejszymi uczestnikami dyskusji (nie mam oczywiście na myśli naszego forum), to dyskusje te przeglądane są także przez normalne osoby, które nie mają wiedzy na temat naszych problemów. Wiele osób właśnie w obawie przed chamstwem nie bierze udziału w dyskusjach, a nadto nie wszyscy uważają, że na wszystkim się znają i na każdy temat muszą zabrać głos.
Polecam dla odprężenia w piątkowy wieczór:
http://www.aferyprawa.com/
Pozdrawiam!
Myślałam, że nic mnie juz nie zdziwi. pomyliłam się :sad: :sad:
Dlaczego Pinokio nie chce ujawnić w oświadczeniu majątkowym ile zarobił w zeszłym roku i w jaki sposób to uzasadni ?
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=9916&wid=9622548&rfbawp=1201938140.497
To kolejny argument za wnioskiem o jego odwołanie. On nigdy nam nic nie podniesie tylko będzie zwlekał i kłąmał jak papugi. Nie znacie tego z sal rozpraw???
Wysoka pensja i liczne dodatki
Podstawowa pensja posła to obecnie 9 tys. 669 zł brutto. W rzeczywistości zarobki posłów są jednak wyższe. Do poselskiej pensji doliczyć trzeba jeszcze 2 tys. 280 zł nieopodatkowanej diety oraz liczne dodatki.Każdy z członków trzech komisji sejmowych: Finansów Publicznych, do spraw Unii Europejskiej oraz Ustawodawczej otrzymuje 10 proc. dodatku.W pozostałych komisjach dodatki dostają tylko przewodniczący i wiceprzewodniczący. Szefom do pensji doliczane jest dodatkowo 20 proc., a ich zastępcom – 15 proc. A 10 proc. to dodatek dla przewodniczących stałych podkomisji.Dodatek w wysokości 15 proc. otrzymują posłowie, którzy występują przed Trybunałem Konstytucyjnym. Wynagrodzenie zasadnicze marszałka Sejmu wynosi 10 tys. 705 zł plus dodatek funkcyjny – 3 tys. 453 zł. Wicemarszałkowie Sejmu otrzymują wynagrodzenie w wysokości 9 tys. 842 zł oraz 2 tys. 762 zł dodatku funkcyjnego.
Źródło : Rzeczpospolita
http://www.rp.pl/artykul/89136.html
http://www.iustitia.pl/content/blogcategory/23/74/
http://www.polskatimes.pl/9,20212.htm
cała budżetówka grozi paraliżem
Czy ktoś wie, o co chodzi ?
uchwała szczecińskiej Iustiti
W dodatku pojawiły się już informacje, że z umieszczonej w ustawie - prawo o ustroju sądów powszechnych zmiany zasad wynagradzania, która ma wejść w życie od 1 lipca 2008 r., władza wykonawcza też chce się częściowo wycofać, po raz kolejny doprowadzając do uchylenia korzystnych dla sędziów przepisów, zanim wejdą one w życie.
BRAWO SZCZECIN!
Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sądu Okręgowego w Szczecinie i Zebrania Członków Oddziału SSP "Iustitia" w Szczecinie (podjęta odpowiednio 1 i 4 lutego 2008 r.) w sprawie wynagrodzeń sędziów
Wyrażamy swój stanowczy protest przeciwko działaniom władzy ustawodawczej i wykonawczej, które łamią konstytucyjne prawo przedstawicieli władzy sądowniczej do wynagrodzeń odpowiadających godności urzędu.
Sędziowie są jedyną grupą, której Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej miała zagwarantować wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu i zakresowi obowiązków. Artykuł 178 ust. 2 został do niej wprowadzony dlatego, że decyzje co do uposażeń sędziów podejmują przedstawiciele dwóch pozostałych władz. Konstytucyjny zapis stanowi wyraz równości trzech władz i miał zapewnić władzy sądowniczej, która na budżet państwa nie ma wpływu, należyte warunki materialne. Miały one być jedną z rzeczywistych gwarancji niezawisłości sędziów i niezależności sądownictwa.
Ów przepis Konstytucji jest łamany od chwili jej uchwalenia. Wynagrodzenia sędziów są ciągłym przedmiotem manipulacji władzy ustawodawczej i wykonawczej, których przedstawiciele obniżają uposażenia sędziów, dbając jedynie o własne. W ostatnim okresie jednak nasilenie tych działań jest wyjątkowe. W roku ubiegłym nie dokonano żadnej regulacji płac sędziów, a w bieżącym dla zachowania pozorów przyznano im podwyżkę, która dla większości sędziów nie przekroczy 100 złotych netto. Wynagrodzenia sędziów są obecnie najniższe w historii III Rzeczypospolitej. W dodatku pojawiły się już informacje, że z umieszczonej w ustawie - prawo o ustroju sądów powszechnych zmiany zasad wynagradzania, która ma wejść w życie od 1 lipca 2008 r., władza wykonawcza też chce się częściowo wycofać, po raz kolejny doprowadzając do uchylenia korzystnych dla sędziów przepisów, zanim wejdą one w życie.
Tak upokarzającej podwyżki, jaką otrzymali obecnie sędziowie, władza wykonawcza nie odważyłaby się zaoferować żadnej innej grupie pracowników, gdyż spowodowałoby to natychmiastowe protesty i strajki. Wiadomo zaś, że sędziowie, którzy stoją na straży prawa, będą go przestrzegać. Polscy politycy uważają się więc za zwolnionych z obowiązku respektowania art. 178 ust. 2 Konstytucji. Podwyżki wynagrodzeń przyznają, niekiedy błyskawicznie, tylko tym, którzy wymuszą je legalnymi lub bezprawnymi akcjami protestacyjnymi. Sędziowie zaś są ignorowani, ponieważ wiadomo, że nie złamią prawa. Ich rozgoryczenie osiągnęło niespotykany poziom. Dzięki poprawie sytuacji gospodarczej i materialnej kraju zarobki wszystkich grup zawodowych w Polsce od kilku lat rosną. Jedynie uposażenia sędziów na tle społeczeństwa corocznie maleją.
Godnie wynagradzani sędziowie potrzebni są Polsce. Każdy obywatel chce, aby decyzje w najważniejszych dla niego sprawach podejmowali najlepsi prawnicy. Tymczasem sędziowie znowu, jak w czasach Polski komunistycznej, są najgorzej wynagradzanymi prawnikami po aplikacji. Znowu zaczęli odchodzić ze służby. Zawód sędziego znowu stać się może tylko wstępnym etapem zdobywania wiedzy i doświadczenia przez prawników, którzy po aplikacji i krótkiej praktyce będą odchodzili ze służby w poszukiwaniu godnie wynagradzanej pracy.
Sędziowie poświęcają się bezgranicznie służbie. Wolnego czasu mają coraz mniej z uwagi na nakładanie na nich coraz to nowych obowiązków. Pracują przez cały dzień i cały tydzień, godziny urzędowania sądów nie są czasem wystarczającym. Za ciężką pracę, gotowość jej świadczenia w każdej chwili, olbrzymią odpowiedzialność niespotykaną w innej służbie, liczne ograniczenia osobiste, zakaz dodatkowego zatrudnienia i najwyższe wymagania etyczne, Rzeczpospolita ma zapewnić sędziom tylko jedno: godne wynagrodzenia, uwzględniające fakt, że są one dla nich jedynym źródłem utrzymania.
Wynagrodzenia sędziów, odpowiadające godności urzędu i porównywalne z obowiązującymi w innych krajach Unii Europejskiej, muszą stanowić ściśle określoną wielokrotność średniego wynagrodzenia w gospodarce. Nawet czasowe odstępowanie od tej zasady musi zostać ustawowo zakazane. Uchylone muszą zostać wszystkie przepisy wiążące wynagrodzenia jakichkolwiek służb z wynagrodzeniami sędziów, służące dziś za preteksty do odmawiania sędziom podwyżek. Żądamy, aby niezwłocznie przystąpiono do prac legislacyjnych, które takie zapisy w ustawie wprowadzą. Muszą one przebiegać z udziałem przedstawicieli środowiska sędziowskiego, przy czym ich głos nie może być ignorowany. Wreszcie to budżet Państwa ma być dostosowywany do materialnych potrzeb władzy sądowniczej, a nie odwrotnie.
Żądamy, aby w najlepiej rozumianym interesie społeczeństwa, dobrzy prawnicy chcieli pozostawać w zawodzie sędziego. Żądamy, aby młodzi prawnicy, wykształceni w sądach, zasilali służbę sędziowską, a nie odchodzili z niej, pozbawieni nadziei na godny poziom życia. Aby ci z nas, których wiedza i doświadczenie są najwięcej warte, nie musieli szukać docenienia w innych zawodach, a ci, którzy swoją służbę już kończą, nie żałowali, że ją wybrali.
Domagamy się, aby politycy przestali powtarzać obłudnie brzmiące w ich ustach słowa, że zawód sędziego ma być koroną zawodów prawniczych. Domagamy się, aby przestali ignorować głos władzy sądowniczej i niezwłocznie podjęli działania, które tak głoszone hasło urzeczywistnią.
TERAZ MUSIMY PRZEJŚĆ DO RADYKALNIEJSZYCH FORM PROTESTU, CZAS DZIAŁA NA NASZA NIEKORZYŚĆ
NASI DECYDENCI Z MINISTERSTWA JUZ GRZEBIĄ, ZEBY ZMIENIC PRZED 1 LIPCA KORZYSTNE DLA SEDZIÓW Z WIĘKSZYM STAŻEM REGULACJE I TAK BEDZIE JAK DOTYCHCZAS
PO PROSTU SIE Z NAMI NIE LICZA BO SIEDZIMY CICHO!
Tujs, my tu obecni na forum wiemy, że czas na radykalne posunięcia. Zauważ jednak ilu z zarejestrowanych na forum rzeczywiście się bierze udział w dyskusjach. Jest nas garstka, więc jak zorganizować jakąś akcję. Ktoś musiałby skoordynować działania, inaczej nic z tego nie będzie. Może Iustitia, ale ona koncentruje się na pisaniu uchwał i wyrażaniu niezadowolenia w sposób szczególnie uprzejmy, a władza wykonawcza i ustawodawcza zwyczajnie z nas kpi.
Muszę przyznać, że uchwała szczecińskiej Iustitii najbardziej mi się podoba z dotychczas prezentowanych.
W takim właśnie tonie powinny być podjęte uchwały zarządu Iustitii i KRS.
na KRS w żadnym wypadku nie ma co liczyć, przynajmniej tak długo jak ich wynagrodzenia różnią się od wynagrodzeń w I instancji
a uchwała jak uchwała -kolejny tekst na który nikt poza tym forum nie zwróci uwagi.
na razie mamy 20 kilka dni na podjęcie kolejnego kroku, pozwy zanim zostaną rozpoznane -też upłynie trochę czasu -a zwrócenie się przez sędziów do TK i wskazywanie mitycznego art. 178 konstytucji z godnym wynagrodzeniem skończy się zapewne natychmiastowym uchyleniem tego przepisu.
gdy Galowie najechali Rzym -tak, że Rzymianie musieli szukać schronienia na wzgórzu kapitolińskim -w samym mieście pozotali senatorowie -za starzy by walczyć, a zatem niepotrzebnie obciążający zapasy obrońców. pozostali zatem przed wejściami swoich domów. Początkowo wzbudzili szacunek zdobywców -lecz gdy jeden z Galów pociągnął senatora za brodę ten uderzył natręta laską w głowę. Odpowiedzią Gala było zabicie senatora. Wkrótce zostali zabici również pozostali senatorowie.
Czego dowodzi powyższa historia. Ze gdy władza zorientuje się, że może zrobić wszystko-bez żadnych konsekwencji -niechybnie to zrobi. Apele zgromadzeń ogólnych SO, kolejne uchwały Iustiti i ... brak jakichkolwiek działań w skali kraju.
Trochę to smutne, że nie możemy liczyć na KRS. Swoją drogą - to właśnie KRS powinien zwrócić się do TK o stwierdzenie niezgodności z Konst. naszych przepisów płacowych.
Elew, jesteś tak sceptycznie nastawiony do sprawy jak ja. Kilku zapaleńców z forum nic nie zrobi. Mam coraz mniej wiary w to, że się nam uda. :sad: A zawsze byłam optymistką... Czuję, jacy jesteśmy bezradni.
po prostu patrzę na nasze szamotaniny-ale w szczególności uderzają opowieści uczestników tego forum o poglądach prezentowacyh przez skład SA w sprawie pozwów z lat 90 -tych o wyrównanie wynagrodzeń zgodnie z konstytucją, oraz orzecznia TK -który stwierdził, że wszystko jest w porządku, chociaż istnieją pewne zastrzeżenia.
poza tym widzę jak na nasze koleżanki i kolegów działa wizja choćby tylko jednego dnia "wolnego" na żądanie, wypowiadanie umów z aplikantami. ten pomysł z krwiodastwem został rzucony żeby nasi towarzysze niedoli nie mogli podnosić zarzutu sprzeniewierzenia się pewnym zasadom i aby ominąć niebezpieczeństwo zarzutu że obchodzimy zakaz akcji strajkowej -nota bene sprzeczny z unijnymi regulacjami z zakresu równych praw pracowniczych.
na marginesie -dzień wolny należy się także tym, którzy nie zostaną zakwalifikowani do pobrania krwi, ale stawią się -wypełnią ankietę i przedstawią się do pobrania próóbki krwi celem sprawdzenia czy nadaje się ona do pobrania.
Ja także uważam, że uchwała oddziału szczecińskiego Iustitii jest najlepsza z dotychczasowych. Jednak podejmowanie uchwał ma sens tylko wówczas, gdy informacja o nich przebije się do mediów. Będzie to możliwe, gdy uchwały zostaną podjęte jednocześnie, np. w dniu bez wokandy. W treści uchwał należy posługiwać się językiem zrozumiałym dla mediów. Uchwały muszą być zatem krótkie i ekspresyjne. Protest sędziów należy przedstawiać jako walkę o sprawny wymiar sprawiedliwości, bez którego nie ma uczciwego państwa, a gdy nie ma uczciwego państwa, nie ma wzrostu gospodarczego i tym samym brak pieniędzy na słuszne potrzeby poszczególnych grup zawodowych. Najlepiej, aby w treści zawarte były zdania, które mogą być umieszczone na pasku w kanałach informacyjnych oraz w tytułach tabloidów np. „słabe sądy to wzrost przestępczości”, „częsta zmiana sędziów przyczyną długotrwałych postępowań”, „olitycy nie są zainteresowani sprawnym sądownictwem”. Tylko sformułowania mocno przejaskrawione mogą przebić się przez szum medialny i tylko takie będą zauważone. Dotychczas podejmowane uchwały pisane były bardzo pięknym językiem prawniczym, a zawarta w nich argumentacja z odwołaniem się do Konstytucji w pełni mnie przekonuje. Jedyną wadą dotychczasowych uchwał jest to, że nikt oprócz sędziów ich nie rozumie (bądź nie chce zrozumieć).
Dzień bez wokandy, aby został zauważony musi być wypełniony treścią medialną, czyli muszą zaistnieć fakty, o których warto poinformować. Nie ubierzemy się w togi i nie urządzimy czarnej procesji, pozostaje nam zatem odbycie w tym dniu zebrań i podjęcie uchwał w odpowiedniej formie i treści.
Będą podwyżki. Dla policjantów.
http://www.rp.pl/artykul/89683.html
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.1.1.0.1.htm
polecam lekturę
http://www.egospodarka.pl/22316,Korupcja-w-sadownictwie-na-swiecie,1,39,1.html
Stary, ale bardzo ciekawy wywiad z prezesem TK:
http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead30&news_cat_id=448&news_id=234738&layout=18&age=text
Tak mi się rzuciło w tym wywiadzie w oczy: ... czyli zajmuje to stanowisko ktoś, kto ma olbrzymie doświadczenie, olbrzymią wiedzę, i jest sprawdzony w wykonywaniu innych funkcji, innych zawodów. Oczywiście najlepszymi sędziami takim układzie będą sędziowie, którzy wcześniej już pracowali jako adwokaci czy radcowie prawni, czy prokuratorzy, czy notariusze.
W szczególności ta ostatnia kategoria "doświadczonych" prawników będzie nieatpliwie najlepszymi sędziami. Pogratulować Panu Stępniowi wizji reformy sądownictwa w naszym kraju. Chyba czas już przejść na zasłużoną emeryturę.
"jack" napisał:
Tak mi się rzuciło w tym wywiadzie w oczy: ... czyli zajmuje to stanowisko ktoś, kto ma olbrzymie doświadczenie, olbrzymią wiedzę, i jest sprawdzony w wykonywaniu innych funkcji, innych zawodów. Oczywiście najlepszymi sędziami takim układzie będą sędziowie, którzy wcześniej już pracowali jako adwokaci czy radcowie prawni, czy prokuratorzy, czy notariusze.
W szczególności ta ostatnia kategoria "doświadczonych" prawników będzie nieatpliwie najlepszymi sędziami. Pogratulować Panu Stępniowi wizji reformy sądownictwa w naszym kraju. Chyba czas już przejść na zasłużoną emeryturę.
No, tak, masz troche racji, ale ja dostrzegłem też pozytywne stwierdzenia -
"My po prostu bardzo zdewaluowaliśmy pozycję sędziego i powinniśmy dążyć do tego, żeby ta funkcja ta misja odzyskała właściwa pozycję ustrojową.(..)
Model właściwy to taki, kiedy sędzia ma właściwą pozycję. To znaczy nie jest urzędnikiem, tylko jest sędzią.(...)
Mam nadzieję, że ta kadencja Sejmu będzie czasem, w którym nareszcie pomyśli się o wymiarze sprawiedliwości, władzy sądowniczej.(...)
Moim zdaniem, niestety na początku tej tak zwanej Trzeciej Rzeczpospolitej nie przywiązano należytej uwagi do pozycji władzy sądowniczej. Ja mogę sobie jedynie wyrzucać to, że wtedy - byłem senatorem - mniej się tymi sprawami zajmowałem.(...)"
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
"mia" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
Fragment z artykułu w Gazecie Prawnej
„- Aplikacja sądowa nie powinna szkolić przyszłych sędziów, tylko referendarzy sądowych i asesorów, którzy nie mogliby orzekać. Ich głównym zadaniem byłoby pomaganie sędziom. Stanowiska sędziego powinny być obsadzane z konkursu. Do niego mogłyby przystąpić osoby wykonujące zawód prawnika przez ustawowo określony czas - tłumaczy prof. Jan Widacki.”
Lansowany ostatnio pomysł, że sędziami powinni zostawać doświadczeni adwokaci wynika z chęci przeniesienia na nasz grunt wzorców anglo – amerykańskich. Tymczasem jest to nieporozumienie. Nasze systemy prawne są całkowicie odmienne. System stanowi pewną całość, przeniesienie tylko jednego elementu prowadzi do opłakanych skutków. Dlatego szukając pomysłów na reformę wymiaru sprawiedliwości należy przyjrzeć się rozwiązaniom, które sprawdziły się w krajach, w których funkcjonuje podobny do naszego system prawny. Najbliższy nam jest system niemiecki, co wynika stąd, iż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. sądownictwo organizowane było przez prawników pochodzących głównie z zaboru niemieckiego i austriackiego. Pomimo upływu lat w dalszym ciągu nasze systemy zachowują wiele podobieństw. Z tych względów rozwiązania niemieckie najłatwiej przystosować do polskich realiów. Wystarczy chociażby porównać liczbę sędziów. W Niemczech na 83 miliony mieszkańców jest 22.000 sędziów, a więc w stosunku do liczby mieszkańców jest to liczba porównywalna do liczby sędziów w Polsce. Jest to zrozumiałe, gdy uwzględni się podobieństwa między naszymi systemami prawnymi. Droga do zawodu sędziego w Niemczech wcale nie prowadzi przez adwokaturę. Jeśli więc ktoś mówi, że w Polsce droga do zawodu sędziego powinna prowadzić wyłącznie poprzez doświadczenie nabyte w innych zawodach prawniczych, to należy zmniejszyć liczbę sędziów zawodowych, wprowadzić sądy pokoju, ławę przysięgłych, ograniczyć instancyjność, wprowadzić prawo precedensowe itd. Innymi słowy, należy w całości recypować system anglo – amerykański, a nie tylko jeden jego wycinek. Pytanie tylko, czy jest to w krótkim czasie możliwe i czy nie lepiej poszukać prostszych i tańszych rozwiązań, zamiast burzyć całkowicie dotychczasowy dorobek i zaczynać wszystko od początku.
Najprostszym sposobem jest organizowanie konkursu i kto go wygra zostaje sędzią, nawet jeśli jest rolnikiem , a prawnikiem samoukiem. Każdy powinien mieć szansę.
Pozostaje kwestia takiego ustawienia konkursu by go wygrywali ludzie z niezbędną wiedzą prawniczą.
Karl von Stein , mądrze prawisz. wklejaj ten post na innych forach, przy okazji artykułów na ten temat. może do kogoś wreszcie dotrze.
a prof. Widackiemu chyba pomylili się asesorzy z asystentami i nie bardzo wie co to referendarze.
prof. W. należałoby przypomnieć, że ten człowiek, któremu udało się dostać na aplikację np. adwokacką (czy radcowską), po jej zakończeniu zostaje od razu adwokatem czy radcą pr. (żadnej asesuru jak w Sądzie czy u notariuszy), może sobie występować przed każdym Sądem z SN włącznie. Jakoś nikt nie kwestionuje tych zapisów - a przecież od wiedzy i doświadczenia pełnomocnika czy obrońcy też nie mało zależy.
"Johnson" napisał:
Najprostszym sposobem jest organizowanie konkursu i kto go wygra zostaje sędzią, nawet jeśli jest rolnikiem , a prawnikiem samoukiem. Każdy powinien mieć szansę.
Pozostaje kwestia takiego ustawienia konkursu by go wygrywali ludzie z niezbędną wiedzą prawniczą.
To trochę jak w Stanach. Tam sie sędziów wybiera - przynajmniej tych z county courts (ponieważ w stanowych są nominowani przez gubernatora, a w federalnych przez prezydenta).
Wymóg formalny to zdany egzamin BAR (czyli coś jak nasz projektowany egzamin wiedzy ogólnoprawnej warunkujący dopuszczenie do wykonywania zawodów prawniczych).
"Karl von Stein" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
Fragment z artykułu w Gazecie Prawnej
„- Aplikacja sądowa nie powinna szkolić przyszłych sędziów, tylko referendarzy sądowych i asesorów, którzy nie mogliby orzekać. Ich głównym zadaniem byłoby pomaganie sędziom. Stanowiska sędziego powinny być obsadzane z konkursu. Do niego mogłyby przystąpić osoby wykonujące zawód prawnika przez ustawowo określony czas - tłumaczy prof. Jan Widacki.”
Lansowany ostatnio pomysł, że sędziami powinni zostawać doświadczeni adwokaci wynika z chęci przeniesienia na nasz grunt wzorców anglo – amerykańskich. Tymczasem jest to nieporozumienie. Nasze systemy prawne są całkowicie odmienne. System stanowi pewną całość, przeniesienie tylko jednego elementu prowadzi do opłakanych skutków. Dlatego szukając pomysłów na reformę wymiaru sprawiedliwości należy przyjrzeć się rozwiązaniom, które sprawdziły się w krajach, w których funkcjonuje podobny do naszego system prawny. Najbliższy nam jest system niemiecki, co wynika stąd, iż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. sądownictwo organizowane było przez prawników pochodzących głównie z zaboru niemieckiego i austriackiego. Pomimo upływu lat w dalszym ciągu nasze systemy zachowują wiele podobieństw. Z tych względów rozwiązania niemieckie najłatwiej przystosować do polskich realiów. Wystarczy chociażby porównać liczbę sędziów. W Niemczech na 83 miliony mieszkańców jest 22.000 sędziów, a więc w stosunku do liczby mieszkańców jest to liczba porównywalna do liczby sędziów w Polsce. Jest to zrozumiałe, gdy uwzględni się podobieństwa między naszymi systemami prawnymi. Droga do zawodu sędziego w Niemczech wcale nie prowadzi przez adwokaturę. Jeśli więc ktoś mówi, że w Polsce droga do zawodu sędziego powinna prowadzić wyłącznie poprzez doświadczenie nabyte w innych zawodach prawniczych, to należy zmniejszyć liczbę sędziów zawodowych, wprowadzić sądy pokoju, ławę przysięgłych, ograniczyć instancyjność, wprowadzić prawo precedensowe itd. Innymi słowy, należy w całości recypować system anglo – amerykański, a nie tylko jeden jego wycinek. Pytanie tylko, czy jest to w krótkim czasie możliwe i czy nie lepiej poszukać prostszych i tańszych rozwiązań, zamiast burzyć całkowicie dotychczasowy dorobek i zaczynać wszystko od początku.
Dlaczego tak piszesz? Przecież to jedyna szansa że wynagrodzenia wzrosną do satysfakcjonującego poziomu. Ja marzę żeby tak to rozwiązali. Ale niestety wiem że tak nie będzie.
Ku przestrodze
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,974
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080206162674029
"Michał44" napisał:
Ku przestrodze
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,974
Moim zdaniem, takie nagranie powinno być publicznie wrzucone do kosza, a nie być dowodem w postępwoaniu dyscyplinarnym.
naruszenia, naruszeniami, owoce z zatrutych drzew - owocami, ale chyba powyżej opisane zdarzenie na sali to zdecydowane naruszenie zasady bezstronności obiektywnej. Trochę wstyd, podobnie zresztą jak imputowanie klientom możliwości cofnięcia sprzeciwu od w/n...
polecam
http://www.iustitia.pl/content/view/327/183/
"robak" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
Dlaczego tak piszesz? Przecież to jedyna szansa że wynagrodzenia wzrosną do satysfakcjonującego poziomu. Ja marzę żeby tak to rozwiązali. Ale niestety wiem że tak nie będzie.
W Niemczech sędziowie nie zarabiają przecież mało. Na poziomie naszego rejonu jest to około 3.500 euro, a na poziomie okręgu 4.500 euro. Sędziowie niemieccy nie są bynajmniej urzędnikami lecz cieszą się wysokim prestiżem i poważaniem. Nie twierdzę, że powinniśmy zarabiać dokładnie tyle samo, choć poziom cen mamy już zbliżony, a niekiedy nawet wyższy. Doszło już do takiego absurdu, że mieszkania w niektórych miastach w Polsce są droższe niż w Niemczech. Dlatego właśnie poszczególne grupy zawodowe odnoszą swoje wynagrodzenia do tych, jakie są w innych państwach unijnych. My również powinniśmy domagać się, aby wynagrodzenia sędziów polskich były zbliżone, z racji podobieństw systemów prawnych, do wynagrodzeń sędziów niemieckich. Oczywiście wiem, że nie mamy argumentu w postaci groźby wyjazdy sędziów polskich do pracy w sądach niemieckich. Czy oznacza to jednak, że mamy pogodzić się z myślą, że wyłącznie lekarze i budowlańcy (mogą wyjechać), celnicy (mogą zablokować granice), górnicy i inne grupy mające w ręku argumenty siły wywalczą godziwe pensje?
Natomiast porównywanie sędziów polskich do sędziów angielskich czy amerykańskich to ślepa uliczka. Być może zresztą jesteśmy w nią celowo wpuszczani.
Śmieszą mnie też wypowiedzi niektórych prominentnych prawników, bo świadczą one o zupełnej nieznajomości realiów polskiego wymiaru sprawiedliwości.
"octawiabis" napisał:
polecam
http://www.iustitia.pl/content/view/327/183/
Mądre.
Ale czy oprócz strony Iustitii będzie to jeszcze gdzieś publikowane ? Warto, aby szersze gremia miały możność przeczytania tej wypowiedzi.
Po przeczytaniu artykułu Sędziego Żurka i po pierwszej połowie meczu z Czechami - wygrywamy 2 : 0 - mam duże poczucie satysfakcji, czego i forumowiczom życzę.
Oby tak dalej
To, żeby do sędziostwa dochodziło się poprzez odpowiednio długa praktykę prawniczą w innym zawodzie, uważam za bardzo dobry pomysł, właściwie nawet jedyny będący do przyjęcia. Sprawowanie funkcji tak odpowiedzialnej, jak wymierzanie sprawiedliwości, przez żółtodziobów, to nonsens, żeby nie powiedzieć skandal. A wiedzę prawniczą nabywa się tylko przez praktykę, nie oszukujmy się.
Bynajmniej nie jest do tego potrzebna zmiana systemu wymiaru sprawiedliwości na anglosaski. Po prostu warunki muszą być na tyle atrakcyjne, żeby adwokaci i cała reszta prawników marzyli, żeby zostać sędziami.
"P" napisał:
To, żeby do sędziostwa dochodziło się poprzez odpowiednio długa praktykę prawniczą w innym zawodzie, uważam za bardzo dobry pomysł, właściwie nawet jedyny będący do przyjęcia. Sprawowanie funkcji tak odpowiedzialnej, jak wymierzanie sprawiedliwości, przez żółtodziobów, to nonsens, żeby nie powiedzieć skandal. A wiedzę prawniczą nabywa się tylko przez praktykę, nie oszukujmy się.
Uuuuuu, no to pojechałeś po bandzie. Zaraz zobaczysz jak tu dostaniesz po głowie
Ja niedawno dostałem za to, że optowałem za długą asesurą
Pan P. buja w obłokach, pobujajmy się razem...
moi drodzy -jeśli tak bardzo podoba wam się dochodzenie do zawodu sędziego przez praktykę w innych zawodach -to powinniśmy ustalić, że dotychczasowi sędziowie powinni sprawdzić się w innych korporacjach prawniczych -może zaczniemy w ogóle budować system od podstaw i przyjmijmy opcję zerową
LEKTURA OBOWIĄZKOWA DLA KAŻDEGO!
http://www.iustitia.pl/content/view/327/183/
A czy ten tekst Kolegi W. Żurka opublikuje Rzeczpospolita?
pozwolę się włączyć sygnalizując (jak zwykle) pewien aspekt dotyczący wynagrodzeń. Otóż w momencie gdy ustalony zostanie obiektywny odnośnik wynagrodzenia sędziów np. właśnie do średniej płacy w tej samej chwili przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie argument/pretekst dotyczący powiązania uposażenia sędziów z innymi grupami zawodowymi - np. prokuratorami, ipnowcami.
Jako referendarz muszę powiedzieć że już dziś argument ten nie jest merytoryczny, bo faktyczne "obciążenie" z naszego powodu to kwestia kilku (może od 3 do max. 6% całości kosztów). Służę analizą w tym względzie, ale przede wszystkim naciskam właśnie na matematyczne podejście do tej kwestii, bo jestem przekonany, że, jak to w życiu bywa, na zmianie zasad sędziowie by zyskali niewiele albo nic, a tylko inne grupy zawodowe straciłyby wymiernie. A przecież pchamy ten sam wózek.
Sesz.
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9637340&rfbawp=1202377712.894&ticaid=15513
"tujs" napisał:
LEKTURA OBOWIĄZKOWA DLA KAŻDEGO!
http://www.iustitia.pl/content/view/327/183/
A czy ten tekst Kolegi W. Żurka opublikuje Rzeczpospolita?
brawo p. Sędzia Żurek
"tujs" napisał:
LEKTURA OBOWIĄZKOWA DLA KAŻDEGO!
http://www.iustitia.pl/content/view/327/183/
A czy ten tekst Kolegi W. Żurka opublikuje Rzeczpospolita?
Iustitia powinna to przesłać do Rzepy (o ile już tego nie zrobiła).....Na żółtych stronach często publikują polemiki.....
Smutne, ale pokazujące jednocześnie do czego doprowadzono nas pod względem wynagrodzeń:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9640297&rfbawp=1202411874.692
tej raczej nie opublikują. Trochę przydługa.
Sędzia straci pracę za sfałszowane zaświadczenie?
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9640297&rfbawp=1202412711.254&ticaid=1551d
Jeśli faktycznie doszło do sfałszowania zaświadczenia to żenujące...Okropne
Smutne.
"dorota" napisał:
Smutne, ale pokazujące jednocześnie do czego doprowadzono nas pod względem wynagrodzeń:
Smutne, ale nie zbyt dobrze świadczy o sprawcy.....Abstrahując od karygodności i naganności czynu, mechanizm działania był naiwny....
"dorota" napisał:
Smutne, ale pokazujące jednocześnie do czego doprowadzono nas pod względem wynagrodzeń:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9640297&rfbawp=1202411874.692
Nie wydaje mi się, aby niskie wynagrodzenie było usprawiedliwieniem do popełnienia przestępstwa. Jeżeli artykuł jest prawdziwy, to czyn tej osoby jest wyjątkowo naganny.
Żenujące....Okropne...i nie zamierzam go usprawiedliwiać, ale również żenujące jest nasze wynagrodzenie skoro musiał sie uciec do takiego numeru
O! Następny orzeł Temidy. A może... wiedząc o planowanych podwyżkach, rzeczony wyżej gentleman wpisał siedem stówek więcej, nie zdając sobie sprawy z tego, że zostały nam w międzyczasie zabrane i dane celnikom, pielęgniarkom, górnikom, czy Bóg wie jeszcze komu?
Tragedia.... Powinno się zadedykować sprawę tego sędziego władzy ustawodawczej i wykonawczej RP....
A ja sobie nie wyobrażam, żeby sędziami byli adwokaci czy radcy prawni. Jak sobie na niektóre przypadki popatrzę, to robi mi się wstyd, a to przecież nie ja powinnam się wstydzić. Bardzo często spotykam się z żenującym poziomem wiedzy, a raczej niewiedzy ze strony tych co to niby mają taką wielką renomę i doświadczenie. Dlatego uważam, że asesor, który zdał naprawdę bardzo trudny egzamin i przeszedł aplikację sądową, zazwyczaj będzie lepszy niż niejeden adwokat czy radca, który do zawodu wszedł najczęściej dzięki swoim koneksjom. Poza tym nasz system prawny jest tak skonstruowany, że osobie wywodzącej się z wolnego zawodu trudno będzie bez odpowiedniego przygotowania od razu się w nim odnaleźć, a to oznacza że poziom orzekania tej osoby na początku wcale nie bęzie lepszy od poziomu asesora.
Martwi mie też to, czy były radca prawny bądź adwokat będą potrafili być obiektywni po przejściu do zawodu sędziego. Uważam, że jest coś takiego jak spojrzenie sędziowskie na sprawę i wiem, że moi znajomi, którzy znaleźli się w odwrotnej sytuacji tj. przeszli do wolnych zawodów, często nie mogą się w nich odnaleźć, bo przeszkadza im właśnie to "sędziowskie spojrzenie". Czy z adwokatami i radcami nie będzie podobnie?
Tu znajduje się skrót do propozyzcji zmian
http://www.rp.pl/artykul/90697.html
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10471
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4909392.html
najle4psze jest to"Najpierw jednak trzeba stworzyć system zachęt, aby najlepsi adwokaci czy prokuratorzy decydowali się w najbardziej dojrzałym i twórczym okresie kariery na przejście do zawodu sędziego" czyli na dwa lata przed emeryturą aby sie na nia załapać. Ktos nad tym nieźle dumał...
Witam po dłuższej przerwie. Moim zdaniem tylko system w którym do zawodu droga wiedzie przez inne zawody prawnicze daje nam realną szansę na systemową zmianę naszych wynagrodzeń. Im gorsze mecenasy będą trafiać do zawodu tym więcej pieniędzy będą musieli dać żeby zachęcić tych lepszych. Pisanie, że wśród adwokatów lub radców są same miernoty jest śmieszne. To my pracujemy za 4 tyś. dlatego że boimy się odejść. Spójrzcie kto odchodzi chyba nie ci najsłabsi?
"mara" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4909392.html
może choćby w tej pralni przyjmą ... zarobki wyższe niż asesorskie
"arczi" napisał:
najle4psze jest to"Najpierw jednak trzeba stworzyć system zachęt, aby najlepsi adwokaci czy prokuratorzy decydowali się w najbardziej dojrzałym i twórczym okresie kariery na przejście do zawodu sędziego" czyli na dwa lata przed emeryturą aby sie na nia załapać. Ktos nad tym nieźle dumał...
Już od blisko roku tłumaczę wszystkim, że o to właśnie w tym całym zamieszaniu chodzi. Począwszy od szopki z asesorami, a skończywszy na braku podwyżek. Zerowy napływ nowej kadry asesorskiej pozwoli na wchodzenie adwokacko-radcowskiej miernoty do sądów, w szczególności dotyczy to starszych tj. obecnych 55 latków. Dodatkowo odpływ dświadczonych sędziów pozwoli na spektakularne sukcesy całej reszty "mecenasów". Ostatecznie gdy sytuacja dojrzeje tj. wystarczająco wielu adwkatów przejdzie do sądów to i zarobki skoczą w sposób o jakim dzisiaj nawet nie śnimy.
Mecenasi mogą być zwolnieni z egzaminu sędziowskiego, ale powinni zaczynać pracę w sądzie od okresu próby tj. asesury czy sędziego pokoju. Wtedy unikniemy koronacji tylko i wyłącznie dla uzyskania stanu spoczynku, a ponadto ci gorsi odpadną.
Co prawda nie jestem sędzią ale pozwalam sobie wkleić.
http://www.radiozet.pl/News/WaznyNews.aspx?NewsId=1555
6.160, złotych !!!! Minister jest chyba niepoważny. Okazuje kompletne lekceważenie sędziów. Coraz bardziej skłaniam się ku opcji "miesiąc bez wokandy" (brawo domaniuk!!!). Tylko bezwzględnością mozna coś w tym kraju wywalczyć.
Dred
Global Moderator
--------------------------------------------------------------------------------
Mecenasi mogą być zwolnieni z egzaminu sędziowskiego, ale powinni zaczynać pracę w sądzie od okresu próby tj. asesury czy sędziego pokoju. Wtedy unikniemy koronacji tylko i wyłącznie dla uzyskania stanu spoczynku, a ponadto ci gorsi odpadną.
A w ogóle skąd wiadomo, że dobry adwokat będzie dobrym sędzią. I czy można sobie pozwolić aby taka osoba zaczynała pracę od sądu okręgowego czy apelacyjnego. To już mniej szkody może zrobić nie orzekający wcześniej profesor w SN, bo tam jest jednak trochę praktyków i takie zróżnicowanie teoretyczno - praktyczne ma nawet swoje dobre stron. Więc jak ktoś chce być sędzią to powinien zacząć od miejsca gdzie będzie mógł się sprawdzić i gdzie będzie można go sprawdzić. Niestety obowiązujące usp daje większe możliwości na przyśpieszeni kariery.
Druga sprawa, to stan spoczynku.
Jeżeli ktoś chce najpierw otrzymywać rynkowe wynagrodzenia, a potem na chwilę zostać sędzią, aby ukoronować sobie karierę, to nie nalezy takim osobom zamykać tej możliwości. Ale może warto byłoby ustalić: ile lat pracy za stołem sędziowskim, to odpowiedni procent stanu spoczynku. Ktoś przepracował 25 lat, to może dostać 100%. Ale jak tylko 5 lat, to może wystarczyłoby 30%. Wtedy zobaczylibyśmy ile osób chce sobie założyć tę koronę.
[ Dodano: Pią Lut 08, 2008 2:51 pm ]
Przepraszam Dreda za brak zaznaczenia cytatu.
@ bladyświt
Te 6.160 zasadniczej to są tylko obiecanki-cacanki. W rzeczywistości z tych 6.160 może zostać 160, 60 lub 0. Oczywiście, że to 6.160 to żart i żartem pozostanie dopóki te pieniądze nie znajdą się na koncie. Nawet ustawa nie będzie żadną gwarancją, bo przecież w okresie vacatio legis można coś zmienić.
Poza tym to taki balon próbny, czy środowisko to kupi, czy nie.
Znajomi sędziowie z MS donoszą - o czym dowiedziałem się przed chwilą - że jednak stawka bazowa ma wzrosnąć do około 1.800 zł, ponoć jest to prawie pewne. Do tej pory ich informacje potwierdzały się, tak jak np. przy kombinowaniu z awansem poziomym.
a ile teraz brutto otrzymuje sędzia SR -łącznie z dodatkiem za staż pracy?
postulat odcięcia wynagrodzenia prok od sędziów pozwoli rządzącym kształtować w wyższej stawce wynagrodzenie proków -zwłaszcza tam, gdzie będą w stanie umieścić swoich znajomych.
Oczywiście, że te 6160 to jedynie test dla środowiska, na ewentualne otarcie łeż, tudzież zamknięcie ust :-(
Napisali o nas w dzisiejszym fakcie. I TO POZYTYWNIE!. Wielki tytuł i wypowiedzi. Nawet nam ciut zaniżyli zarobki pisząc że początkujący sędzia zarabia około 2500. I nie wstawili żadnych porównać do pielęgniarek czy emerytów, za to wskazali że pensje posłów i członków rządu rosną.
według mnie to wszystko jest tylko zasłoną dymną. Dziś obiecają nam po marne kilkaset złotych podwyżki i będa twierdzic, że nie mamy żadnych argumentów do protestu , bo podwyzki przecież otrzymamy. Chcą tym osłabić siłę protsestu. Nikt nam jednak nie zagwarantuje, że w przyszłym roku cokolwiek dostaniemy. Już w tym roku pokazali, że moga się z nami nie liczyć. Tak więc nie zaprzestawajmy zaplanowanych działań - walczmy do ostatecznego zwycięstwa !
Tutaj link do czesci tekstu z tej "gazety" http://efakt.pl/
Czyli jednak jakies "medialne ruchy" wokół naszej sprawy sa.....
[ Dodano: Pią Lut 08, 2008 5:23 pm ]
a tutaj link do tekstu w Radiu Zet
http://www.radiozet.pl/Ne...spx?NewsId=1555
mozna tam posluchac on-line naszego "wspanialego ministra"
Zgadzam się - NIE DAJMY SOBIE ZAMYDLIĆ OCZU - już w tym roku potraktowali nas jak kupę [aż się chce wpisać tutaj nieeleganckie słowo] więc przyszłoroczna perspektywa może okazac się powtórką z roz(g)rywki. Róbmy swoje!
[shadow=blue]Niejedną jeszcze paranoję przetrzymać przyjdzie, robiąc swoje - jak śpiewał Wojciech M.[/shadow]
http://www.rp.pl/artykul/90697.html
Jak by taki adwokat przyszedł do mojego rejonu na jeden tydzień, to umarłby po dwóch dniach albo skończyłby w szpitalu dla psychicznie i nerwowo chorych. Pan minister jest geniuszem! Stworzyć więcej etatów dla leniuchów z SO i SA, obsadzić je adwokatami, a nam zamknąć ścieżkę awansu. Geniusz absolutny!
z ostatniej chwili
podobno wczoraj Minister podpisał rozporządzenie o podwyższeniu sędziom kwoty bazowej do ok. 1800 zł?
czy koś może to potwierdzić?
"nowy22" napisał:
z ostatniej chwili
podobno wczoraj Minister podpisał rozporządzenie o podwyższeniu sędziom kwoty bazowej do ok. 1800 zł?
czy koś może to potwierdzić?
Tę kwotę określa ustawa budżetowa, więc nie mógł tego zrobić minister. Na zgromadzeniu SO w Lublinie padła taka kwota jako plan na przyszły rok.
"Karl von Stein" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
Dlaczego tak piszesz? Przecież to jedyna szansa że wynagrodzenia wzrosną do satysfakcjonującego poziomu. Ja marzę żeby tak to rozwiązali. Ale niestety wiem że tak nie będzie.
W Niemczech sędziowie nie zarabiają przecież mało. Na poziomie naszego rejonu jest to około 3.500 euro, a na poziomie okręgu 4.500 euro. Sędziowie niemieccy nie są bynajmniej urzędnikami lecz cieszą się wysokim prestiżem i poważaniem. Nie twierdzę, że powinniśmy zarabiać dokładnie tyle samo, choć poziom cen mamy już zbliżony, a niekiedy nawet wyższy. Doszło już do takiego absurdu, że mieszkania w niektórych miastach w Polsce są droższe niż w Niemczech. Dlatego właśnie poszczególne grupy zawodowe odnoszą swoje wynagrodzenia do tych, jakie są w innych państwach unijnych. My również powinniśmy domagać się, aby wynagrodzenia sędziów polskich były zbliżone, z racji podobieństw systemów prawnych, do wynagrodzeń sędziów niemieckich. Oczywiście wiem, że nie mamy argumentu w postaci groźby wyjazdy sędziów polskich do pracy w sądach niemieckich. Czy oznacza to jednak, że mamy pogodzić się z myślą, że wyłącznie lekarze i budowlańcy (mogą wyjechać), celnicy (mogą zablokować granice), górnicy i inne grupy mające w ręku argumenty siły wywalczą godziwe pensje?
Natomiast porównywanie sędziów polskich do sędziów angielskich czy amerykańskich to ślepa uliczka. Być może zresztą jesteśmy w nią celowo wpuszczani.
Śmieszą mnie też wypowiedzi niektórych prominentnych prawników, bo świadczą one o zupełnej nieznajomości realiów polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Ale my nie jesteśmy w Niemczech. U nas mentalność społeczeństwa jest zupełnie inna. Rozpuszczeni przez komunę uważają że to normalne, że robol zarabia tyle co sędzia i lekarz a czasem więcej. A sędzia i lekarz to służba społeczeństwa które ich wykształciło i mają mu służyć! bez gadania! A jak się nie podoba to wyny! A lekarze to w ogóle serca nie mają, że nie chcą leczyć za półdarmo. A sędziom się w głowie przewróciło. 4 tysiące na rękę i jeszcze się żalą?
Jak więc widzisz dla nas jedyna sznasa to to, że tylko tacy ludzie będą mogli być sędziami, którzy tak dobrze zarabiają, że aby ich ściągnąc trzeba im dużo zapłacić. I basta. Innych szans nie ma. Uwierz mi. Oni nam nic nie dadzą jeżeli nie będą do tego zmuszeni.
Ja mam pytanie o nasz list. Byłem na feriach i nie oglądałem telewizji. Jak rozumiem przetoczył się przez media jak walec potem dotarł do ministerstwa i ..........
Pora działać w realu
robak dokładnie tak.
A co więcej, chyba najistotniejszą przeszkodą do wzrostu naszych wynagrodzeń jest zamknięcie korporacji. Wydaje mi się, że gdyby absolwenci prawa mieliby rzeczywistą alternatywę, niewielu byłoby chętnych do pracy za przysłowiowe grosze w wymiarze. A tak...jest jak jest.
"robak" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2147.64.0.39.4.2.0.1.htm
Ale my nie jesteśmy w Niemczech. U nas mentalność społeczeństwa jest zupełnie inna. Rozpuszczeni przez komunę uważają że to normalne, że robol zarabia tyle co sędzia i lekarz a czasem więcej. A sędzia i lekarz to służba społeczeństwa które ich wykształciło i mają mu służyć! bez gadania! A jak się nie podoba to wyny! A lekarze to w ogóle serca nie mają, że nie chcą leczyć za półdarmo. A sędziom się w głowie przewróciło. 4 tysiące na rękę i jeszcze się żalą?
Jak więc widzisz dla nas jedyna sznasa to to, że tylko tacy ludzie będą mogli być sędziami, którzy tak dobrze zarabiają, że aby ich ściągnąc trzeba im dużo zapłacić. I basta. Innych szans nie ma. Uwierz mi. Oni nam nic nie dadzą jeżeli nie będą do tego zmuszeni.
Nie jesteśmy również w Anglii, a nasz system prawny bliższy jest jednak systemowi niemieckiemu niż angielskiemu.
Zupełnie nie rozumiem skąd bierze się przekonanie, że przeszkodą do wzrostu naszych płac jest dotychczasowa droga dochodzenia do zawodu sędziowskiego. Wysokość naszych wynagrodzeń zależy od woli politycznej, a nie od tego, czy sędziami będą zostawać osoby po aplikacji sądowej, czy po wygranym konkursie (a może jak w USA wprowadzić wybory na stanowisko sędziego? ).
Oczywiście marzę o tym, aby pensja sędziego w rejonie wynosiła co najmniej 50.000 zł miesięcznie. Marzę też o tym, aby każdy sędzia miał swój własny obszerny gabinet, dwie sekretarki i asystenta, oczywiście również doskonale zarabiających. Wtedy możemy liczyć, że do zawodu sędziego przyjdą rzeczywiście najlepsi – adwokaci i radcowie w sile wieku i z doświadczeniem. Zrezygnują z własnych dobrze prosperujących kancelarii po to, aby zwieńczyć swoją karierę koroną zawodów prawniczych.
Jednak równie dobrze pensje sędziów mogą pozostać na obecnym poziomie. Czy myślisz, że nie znajdą się chętni? Znam paru adwokatów i radców, którzy tylko czekają na taką możliwość, nawet za te pensje, które my obecnie dostajemy. Oni po prostu już się dorobili, teraz chcieliby sobie trochę "odpocząć", nie mają ochoty w dalszym ciągu biegać za klientami. Perspektywa spokojnej pracy w sądzie jest dla nich bardzo pociągająca. Oczywiście oni tak sobie myślą, że jest to praca spokojna, w której można odpocząć. Nie znają naszych realiów, bo niby skąd mają znać (chyba że mają współmałżonka sędziego – wtedy ich do sądu jakoś nie ciągnie). Jeśli zabraknie chętnych adwokatów czy radców, to znajdą się chętni referendarze, którzy mają dosyć tyrania w księgach wieczystych, zgłoszą się asystenci, zwłaszcza ci, którzy nie dostaną się na żadną aplikację, wreszcie prokuratorzy, dla których praca w sądzie to ucieczka od hierarchicznej podległości i braku faktycznej niezależności. :
Uważam, że dotychczasowy model kształcenia sędziów, choć nie jest doskonały, sprawdził się w praktyce. Wykształcił etos sędziego – doskonale przygotowanego merytorycznie, zaangażowanego w pracy i o wysokim poziomie moralnym. :smile: Oczywiście zdarzają się wyjątki (ostatni karygodny przypadek fałszerstwa zaświadczenia o zarobkach), jednak jak na polskie realia są to nader rzadkie przypadki. Nie sądzę, aby po wejściu do zawodu sędziego adwokatów i radców prawnych, poziom etyczny gwałtownie wzrósł. System szkolenia adwokatów i radców jest przy tym zupełnie inny, wątpię więc, aby podniósł się poziom merytoryczny orzecznictwa sądowego.
Walczymy o godne pensje dla sędziów, bo tylko takie mogą zapewnić sprawny wymiar sprawiedliwości. W istocie więc kwestia sposobu dochodzenia do zawodu sędziowskiego jest rzeczą wtórną. Jeżeli jednak politycy mówią, że trzeba zmienić model dochodzenia do zawodu sędziowskiego, to odbieram to jako podstęp. Jest to bowiem zepchnięcie dyskusji na boczny tor. Może się okazać, że i po zmianie systemu pensje pozostaną na dotychczasowym poziomie. Będzie tak, jak z wejściem do Unii. Wielu mówiło, że po wejściu do Unii nasze pensje zostaną podniesione. Jesteśmy w Unii, a jakoś nie widać zapału naszych władz do zapewnienia sędziom godnych pensji. Nawet zapis w naszej Konstytucji nic dla nich nie znaczy. Teraz powiedzą, żebyśmy jeszcze trochę poczekali z tym wzrostem płac, aż zmieni się model dochodzenia do zawodu sędziowskiego. Jeszcze raz powtórzę – problem leży w woli politycznej, wszystko inne to blef.
masz w 100% rację -jakoś nikt nie dostaje spazmów, że posłami są dwudziestolatkowie i decydują o losach 40 mln ludzi
a tak na marginesie tego fałszerstwa z zaświadczniem
jak starałem się o zaświadczenie przy ubieganiu o kredyt mieszkaniowy to musiałem wymóc na księgowości, żeby wpisali mi jako asesorowi, że stosunek pracy jest na czas określony. Podobno jakaś poprzedniczka domagała się wpisania, że jest to stosunek pracy na czas nieokreślony
jak widać, czasami do posłużenia się dokumentem stwierdzającym nieprawdę dzieli naprawdę bardzko wąska granica.
Ale stosunek pracy asesora jest na cza nieokreślony - przeczytaj dokładnie akt powołania. Na czas określony powierzano jedynie prawo do orzekania.
"bladyswit" napisał:
Ale stosunek pracy asesora jest na cza nieokreślony - przeczytaj dokładnie akt powołania. Na czas określony powierzano jedynie prawo do orzekania.
oczywiście właśnie na bieżąco to ćwiczymy z asesorami, którym kończy się votum - niektórzy szefowie uważają, że taki asesor to już nie asesor, tylko referendarz, życzą sobie podpisywania przez te osoby listy obecności a w nakazach wpisywania "SR w osobie referendarza XY". dziwne rozumienie usp i treści aktu mianowania
"Karl von Stein" napisał:
Wykształcił etos sędziego – doskonale przygotowanego merytorycznie, zaangażowanego w pracy i o wysokim poziomie moralnym.
Właśnie i przez ten rzekomy etos, który nam wmówili i który samy sobie wmawiamy, przez długi czas uważaliśmy że to niegodne aby upominać się o godziwe zarobki. Powiem wprost: Mam w nosie etos. Chcę wykonwyac dobrze wymagającą wysokich kwalifikacji pracę za dobre pieniądze. Bo moje zycie to oprócz pracy jeszcze wiele innych potrzeb: mieszkanie, wakacje, samochód ubrania itd. itd. i chcęaby to wszystko było jeżeli nie z najwyższej to przynajminiej z wysokiej półki. Ta praca wymaga dobrych fachowców którym nalezy dobrze zapłacić, a jeśli im się nie chce zapłacić to nie powinni tej pracy wykonywać bo na razie wygląda na to, że naszego państwa na nich oni nie stać. Ja w każdym razei zamierzam wykorzystac moje kwalifikacje gdzie indziej. A etosem się nie najem. Ani się w niego nie ubiorę. Ani nie dojadę na nim do pracy ani nigdzie. Niestety
"elew" napisał:
jak starałem się o zaświadczenie przy ubieganiu o kredyt mieszkaniowy to musiałem wymóc na księgowości, żeby wpisali mi jako asesorowi, że stosunek pracy jest na czas określony. Podobno jakaś poprzedniczka domagała się wpisania, że jest to stosunek pracy na czas nieokreślony
Na zaświadczeniu, które otrzymałam w ubiegłym tygodniu wpisano mi, że stosunek pracy został zawarty na czas nie określony, ale księgowa chciała mi wpisać, że na czas określony. Powiedziałam jej, że nie jest tak, jak ona mówi i poprosiłam żeby zapytała prezesa. Prezes potwierdził moją wersję. Panie w księgowości posiłkują się aktem mianowania od ministra i nie zastanawiają się, że na czas określony powierzono asesorom prawo do orzekania.
"grabea" napisał:
jak starałem się o zaświadczenie przy ubieganiu o kredyt mieszkaniowy to musiałem wymóc na księgowości, żeby wpisali mi jako asesorowi, że stosunek pracy jest na czas określony. Podobno jakaś poprzedniczka domagała się wpisania, że jest to stosunek pracy na czas nieokreślony
Na zaświadczeniu, które otrzymałam w ubiegłym tygodniu wpisano mi, że stosunek pracy został zawarty na czas nie określony, ale księgowa chciała mi wpisać, że na czas określony. Powiedziałam jej, że nie jest tak, jak ona mówi i poprosiłam żeby zapytała prezesa. Prezes potwierdził moją wersję. Panie w księgowości posiłkują się aktem mianowania od ministra i nie zastanawiają się, że na czas określony powierzono asesorom prawo do orzekania.
No i masz gotowy zarzut z art. 297 kk
"grabea" napisał:
jak starałem się o zaświadczenie przy ubieganiu o kredyt mieszkaniowy to musiałem wymóc na księgowości, żeby wpisali mi jako asesorowi, że stosunek pracy jest na czas określony. Podobno jakaś poprzedniczka domagała się wpisania, że jest to stosunek pracy na czas nieokreślony
Na zaświadczeniu, które otrzymałam w ubiegłym tygodniu wpisano mi, że stosunek pracy został zawarty na czas nie określony, ale księgowa chciała mi wpisać, że na czas określony. Powiedziałam jej, że nie jest tak, jak ona mówi i poprosiłam żeby zapytała prezesa. Prezes potwierdził moją wersję. Panie w księgowości posiłkują się aktem mianowania od ministra i nie zastanawiają się, że na czas określony powierzono asesorom prawo do orzekania.
ja dostałam zaświadczenie, że na czas nieokreślony, bo przecież czym innym jest umowa o pracę- a czym innym czas votum, aczkolwiek doszły mnie słuchy, że teraz banki traktują asesorów, jak pracowników na czas określony - nie bardzo to rozumiem, no ale w końcu styczność z prawem pracy skończyła mi się na etapie egzaminu, ufff... i całe szczęście
http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,9648261,wiadomosc.html?rfbawp=1202749640.567&ticaid=1557b
"Karl von Stein" napisał:
Znam paru adwokatów i radców, którzy tylko czekają na taką możliwość, nawet za te pensje, które my obecnie dostajemy. Oni po prostu już się dorobili, teraz chcieliby sobie trochę "odpocząć", nie mają ochoty w dalszym ciągu biegać za klientami. Perspektywa spokojnej pracy w sądzie jest dla nich bardzo pociągająca. Oczywiście oni tak sobie myślą, że jest to praca spokojna, w której można odpocząć. Nie znają naszych realiów, bo niby skąd mają znać :
O tym, ze adwokaci daliby sie zaskoczyć także jestem przekonany, ale zastanawiam się nad ciągiem dalszym i istotą problematyczności pracy w sądach (bo przecież nie chodzi o trudność merytoryczną spraw). I tu scenariusz rysuje mi sie dość pozytywnie, bo taki "dorobiony" adwokat w "trudnej" sytuacji, wcale nie zwalniając urzędu, obróci się na pięcie wskazując miejsce gdzie można go potraktować we wiadomy sposób albo wręcz bardzo klarownie werbalnie wyłuszczy w czym problem. Skutek może być taki, że warunki pracy, które sami sobie tak naprawdę fundujemy musiałyby sie zmieniać w kierunku normalności.
Sesz.
Ps. nie chodzi mi o to że aktualna sytuacja wynika z tego że dziś np. nie całkiem się szanujemy ale o to, że "z pełnym żołądkiem" zupełnie inaczej przedstawia się pewne argumenty i dlatego mogą być one inaczej odbierane.
GUS podał dane o średnim wynagrodzeniu Polaków
(PAP, pb/11.02.2008, godz. 14:11)
Przeciętne wynagrodzenie w IV kwartale 2007 roku wyniosło 2.899,83 zł wobec 2.662,51 zł w IV kwartale 2006 roku, czyli wzrosło o 8,9 proc. rdr - podał w poniedziałek Główny Urząd Statystyczny.
W ujęciu kwartalnym przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7,2 proc.
Przeciętne wynagrodzenie za rok 2007 wyniosło 2.691,03 zł, czyli było wyższe o 8,6 proc. niż w 2006 roku.
http://biznes.onet.pl/0,1690029,wiadomosci.html
a to oznacza wieksze wpływy z podatków, spadek bezrobocia, zmniejszenie się szarej strefy - krótko mówiąc lepszą kondycję budżetu.
http://www.zw.com.pl/artykul/220315.html
no to w końcu jakie są plany, bo słyszałem, że ten pomysł jest popierany przez MS
Mam nadzieję, że pomysł z nagrywaniem nigdy nie zostanie zrealizowany. Podobnie jak w przypadku trybu przyspieszonego w sprawach karnych tak i nagrywanie jest kolejnym pomysłem skierowanym na pozyskanie poklasku, tyle tylko, że nikt nie przewiduje skutków tych przedsiewzięć. Jestem absolutnie przekonany, że koniecznosc nagrywania rozpraw skomplikowałaby i znacznie wydłużyła postępowania. Na moje posiedzenia np w trybie 335 kpk przychodzi jeden oskarzony na dziesięciu, dzieki czemu moge te posiedzenia odformalizować.
chory na głowę facet ZZ z manią do nagrywania wszystkiego i taki sam pomysł z nagrywaniem wszystkich rozpraw. Jak rozumiem jednym z głównych celów tego pomysłu było " dyscyplinowanie sędziów, którzy musieliby uważać na każde słowo, bo wszystko byłoby rejestrowane na płytach i włączane do akt ". Czy oni sobie tam w ministersrwie wyobrażają, że na sali rozpraw sędzia prowadzi rozmowy ze stronami jak chłopaki przed sklepem z piwem, a w protokół wpisuje co innego, żeby łądnie wyglądało ? Inny argument na poparcie pomysłu " obowiązkowe nagrywanie rozpraw to dobry pomysł. Dziś adwokaci są często bezbronni wobec nadużywania władzy przez sąd – ocenia prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW ". Jak czytam coś takiego, to aż mnie trafia. Ten .... , z czteroliterowym dodatkiem przed nazwiskiem , chyba powinien juz przejść na emeryturę, a nie wygadywać takie dyrdymały. Jakie nadużywanie władzy, jacy bezbronni ?. Może szanowny prof. by podał jakiś konkretny przykład ?.
A co do przyśpieszenia procesów , to też śmiem wątpić. Może sama rozprawa trwałaby troche krócej, ale kto póżniej przeniesie treśc nagrania do protokołu. Ile osób do tego potzeba i ile to trwa ?. Czy protokolantka miałaby treśc nagrania przenieśc do protokołu co do joty - juz sobie wyobrażam zawarte w protokole te cmokania i jęki niektórych pełnomocników, po zapyatniu o podstawę prawną zgłoszonego roszczenia. Albo odpowiedzi np. straszych uczetników postepowania o uwłaszczenie, po zapytaniu kto posiadał samoistnie goposdarstwo rolne w 1971 roku - a wicie panoczku, to był chiba ten Józek od Gazdów, co mu to chłopaki na zabawie wybili dwa zęby. Itd , itp. Już sobie wyobrażam przejrzystość takiego protokołu. Jak wydać wyrok czy postanowienie w takiej sytuacji bezpośrednio po zamknięciu rozprawy, jak nie mam protokołu ?. Przecież nawet odsłuchanie takiego nagrania i wylowienie kwestii istotnych dla rozstrzygnięcia wymagałoby sporo czasu. Ponadto " w prostej sprawie wystarczyłoby nagranie włączone do akt " - pomysł szacownego i wielce poważanego przez niektórych Prokuratora Krajowego , sędziego Kryże. Rozumiem że uzasadnienie wydanego w takiej sprawie wyroku też mógłbym sobie nagrać i załączyc do akt ?
Trochę mnie poniosło, ale jak czytam o beznadziejnych pomysłach ministerrstwa, z których nic nie wynika, niczemu nie służą, poza robieniem szumu medialnego, to mi się chce brzydko zakląć.
A kto by się tam przejmował głosami praktyków. ZZ bywał jako aplikant oskarzycielem w postępowaniu uproszczonym. No i wszystko jasne . I
"bladyswit" napisał:
Ale stosunek pracy asesora jest na cza nieokreślony - przeczytaj dokładnie akt powołania. Na czas określony powierzano jedynie prawo do orzekania.
dokładnie tak jest
Ale spróbuj pokłócic się z kierownictwem sądu, że jednak ty masz umowę na czas nieokreślony, a nie jak na zaświadczeniu. Jak byłam na asesurze napisano mi, że umowę mam na czas określony i pomimo mojego sprzeciwu kierownictwo stwierdziło, że taką przyjęło koncepcję. Nie wiem tylko dlaczego w sytuacji, gdy koleżanka straciła votum (a więc czas określony się skończył), nadal przez kilka miesięcy otrzymywała pensję asesora.
zgadzam się z Tobą całkowicie. U mnie było identycznie, na zaświadczeniu "stare" kierownictwo pisało na czas określony, choć jak mówisz asesor, któremu podziękowano za współpracę miał trzymiesięczne wypowiedzenie.
"Michał44" napisał:
http://www.zw.com.pl/artykul/220315.html
no to w końcu jakie są plany, bo słyszałem, że ten pomysł jest popierany przez MS
http://www.rp.pl/artykul/91991.html
"mia" napisał:
http://www.zw.com.pl/artykul/220315.html
no to w końcu jakie są plany, bo słyszałem, że ten pomysł jest popierany przez MS
http://www.rp.pl/artykul/91991.html
Niesamowite, w protokole rozprawy o alimenty nie było informacji o niekaralności pozwanego
a ciekawa po co miała być, tylko, ze to autora artykulu nie interesuje.
Gdybym ja miala zamieszczać w protokole wszystko, co mówią strony, musiałabym mieć jedna sprawę na wokandzie
strony ekran przed oczami? Wyobrażacie sobie jaka to będzie szarpaczka w przypadkach pieniaczy? Chyba że wtedy to nie sędzia będzie dyktował a tylko protokolant zapisywał i niech się nawet pozabijają. Na taki pomysł mogę się zgodzić.
Wiecie, a ja to się nawet trochę cieszyłam, że rozprawy będą nagrywane. Odpadłyby przepychanki z ludźmi, którzy albo nie słyszą, albo nie rozumieją po pięciokrotnym powtórzeniu i potem wypisują, że sędzia powiedziała co innego! Ostatnio jedna z moich ulubionych klientek, uczestniczka w dziale spadku, której po obmierzeniu "zginęło" parę metrów ziemi w porównaniu do stanu z lat 50-tych najpierw oskarżyła geodetę, że wziął łapówkę od tych wstrętnych sąsiadów i na pewno im dał, potem co rozprawę żądała oddania jej ziemi a ostatnio wydzwania co kilka dni pytając, czy sąd okręgowy już się zajął sprawą tego kawałka gruntui jej oddał bo ona do zakończenia działu chce mieć to załatwione...A ja (Pan Bóg mnie na chwilę opuścił) na którejś rozprawie powiedziałam jej, że jeżeli nie zgadza się opinią geodety, to może to podnieść w apelacji, jeśli z orzeczeniem nie będzie się zgadzała. No i teraz mam, a właściwie kierowniczka, regularne awantury przez telefon z tego powodu, że sąd okręgowy jeszcze jej nie oddał ziemi. A tak odtworzyłoby sie jej nagranie i niech się odczepi!
A z tym ekranem to faktycznie będzie ciężko, bo niestety każdy słyszy coś innego.
http://wiadomosci.onet.pl/1691800,11,podejrzany_sedzia_zawieszony,item.html
"robak" napisał:
strony ekran przed oczami? Wyobrażacie sobie jaka to będzie szarpaczka w przypadkach pieniaczy? Chyba że wtedy to nie sędzia będzie dyktował a tylko protokolant zapisywał i niech się nawet pozabijają. Na taki pomysł mogę się zgodzić.
Dokładnie. Generalnie uwazam, ze protokoł jako dokument winien być dostępny po podpisaniu, w trakcie rozprawy, gdy ktos nie jest pewny, czy znalazły się tam wszystkie istotne kwestie, mozna fragmenty przeczytac, ale bieżące sledzenie tego, co protokolant pisze nie powinno miec miejsca. NIc mnie tak nie irytuje jak adwokat, radca siedzący w poblizu protokolanta, ktory się odchyla i wiecznie mu przez ramię zerka na ekran komputera
Kiedy Olek Kwasniewski ściskał mi grabę, a było to jeszcze w XX wieku musiałem być widocznie gościem godnym zaufania. Teraz okazuje się, że jednak nie bo przecież tacy jak ja gmerają przy protokołach i trzeba mnie na wszelki wypadek kontrolować.
http://www.iustitia.pl/content/view/330/74/
http://www.krs.pl/admin/files/100349.pdf
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080213220873212
No i powstaje pytanie, czy sędzia, który został w taki sposób potraktowany w mediach, może jednak występować publicznie i wypowiadać się na temat sprawy, którą prowadzi? Oglądałem ten wywiad i miałem na początku mieszane uczucia, ale w końcu doszedłem do wniosku, że Pani Sędzia innego wyjścia nie miała. Swoją drogą powstaje pytanie co po wypowiedzi b. premiera w tej sprawie zrobił rzecznik prasowy sądu, już o KRS nie wspomnę.
http://www.rp.pl/artykul/92422.html
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2154.221.0.39.16.1.0.1.htm
Także oglądałem wczorajsze wystąpienie Pani Sędzi Piwnik w TVN24 i muszę przyznać, ze zachowała się z duuużą klasą. Może tylko za bardzo dała się wpuścić w rozmowę na temat szczegółów prowadzonej przez siebie sprawy.
Pan Jarek chlapie na prawo i lewo, co mu ślina na język przyniesie.
Dr Josef Goebbels powiedział kiedyś:
Kłamstwo powtórzone kilka razy uznawane jest za prawdę. Operowanie półprawdami jest wyjątkowo nikczemną praktyką. Być może o to chodzi.
Jak w słynnym dowcipie o Radio Erewań, które podało, że 1) w Moskwie 2) na placu Czerwonym 3) rozdają 4) samochody.
Po sprostowaniu okazało się, że 1) nie w Moskwie, ale w Kijowie 2) nie na placu Czerwonym, a na placu Lenina 3) nie rozdają, tylko kradną 4) nie samochody, ale rowery.
Nie może być tak, aby sędzia był zupełnie bezbronny. Jest takim samym obywatelem, jak każdy inny. No chyba, że każdy z nas będzie miał asystenta ds. kontaktów z mediami ;-)
http://www.rp.pl/artykul/92780.html
"anpod" napisał:
mara, to niedobre wieści, jeden z tych asesorów miał iśc do mojego sądu, walczyliśmy o niego od roku...
Przykro mi. Ale z tego tekstu wynika, że chyba decyzja co do powołania tych "ostatnich" 42 została już podjęta, więc może się doczekacie...
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2154.221.0.39.16.1.0.1.htm
kolejny adwokat szykuje miejsca dla swoich kolegów w sądach.
Dziwne teraz nikt się nie pcha, ani drzwiami, ani oknami, a to przecież korona zawodów i prestiż i "III władza".
Cytat
"W jakich rodzajach postępowań konsekwencje przewlekłości są najpoważniejsze?
- Są to przede wszystkim postępowania karne, zwłaszcza w sprawach osób pozostających w areszcie tymczasowym. Szczególnie dolegliwe są przedłużające się postępowania w sądach rodzinnych, pracy, a także w sądach gospodarczych. Tam rozstrzygają się często podstawowe kwestie naszego życia codziennego, a także biznesu"
karne, rodzinne, pracy, gospodarcze.
Szkoda że nie dodał jeszcze ksiąg wieczystych i grodzkiego i cywilnego byłby komplet "szczególnych dolegliwych" wydziałów "w życiu codziennym"
"Michał44" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080213220873212
No i powstaje pytanie, czy sędzia, który został w taki sposób potraktowany w mediach, może jednak występować publicznie i wypowiadać się na temat sprawy, którą prowadzi? Oglądałem ten wywiad i miałem na początku mieszane uczucia, ale w końcu doszedłem do wniosku, że Pani Sędzia innego wyjścia nie miała. Swoją drogą powstaje pytanie co po wypowiedzi b. premiera w tej sprawie zrobił rzecznik prasowy sądu, już o KRS nie wspomnę.
odpowiedź na pytanie:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9660478&rfbawp=1203029454.913
http://www.rp.pl/artykul/93005.html
" Przypominam, że ona była też ministrem sprawiedliwości i to wszystko chyba składa się w jakąś całość" - mówił Kaczyński."
Bo faktem powszechnie i z urzędu znanym jest, że wypowiedź KAŻDEGO, kto był też ministrem sprawiedliwości, składa się w jakąś całość - chyba tak mówi Kaczński, albo ja czegoś znowu nie kumam, w co wątpię
"Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, problem sędzi Piwnik to problem całego polskiego sądownictwa. Jak podkreślił, konieczne są zmiany w polskim prawie, żeby tego rodzaju ludzi w sądownictwie nie było."
Bo nie ma to, jak Sędzia Kr(z)yże, na, na, na, na , na, na ,na, na , na, na,
http://www.rp.pl/artykul/93001.html
http://www.rp.pl/artykul/92983.html
http://www.rp.pl/artykul/93107.html
"mara" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/92983.html
http://www.rp.pl/artykul/93107.html
"– Wraca stare – tak pomysł Ćwiąkalskiego komentuje Zbigniew Ziobro."
I wyjątkowo należy się z panem ZZ zgodzić.
Po lekturze artykułów w dzisiejszej "Rzepie" śmiałem sie dłuuuuuuugo!
Ćwiąkalski to albo samobójca polityczny, albo tajemniczy, genialny strateg.
Jedno jest pewne. Mr Ćwiąkalski realizuje konsekwentnie plan. Swój PLAN - sędziów upodlić i zgiąć im karki by byli "mięksiejsi", gówniarzy do zawodów prawniczych nie wpuścić by nie robić sobie konkurencji, a SOBIE - robić darmową reklamę, by za parę dni, tygodni( w miesiące nie wierzę) - wrócić do swojej małej kancelaryjki i zarabiać godnie milion rocznie. Albo i więcej. A gdy już wszyscy z zawodu sędziowskiego odejdą (bądź znaczna część) pójść do sądu by zarobić to czego nie mógł zarobić do tej pory gdy był chory i na urlopach(znaczy się na waciki)
"jakwaw" napisał:
Po lekturze artykułów w dzisiejszej "Rzepie" śmiałem sie dłuuuuuuugo!
Ćwiąkalski to albo samobójca polityczny, albo tajemniczy, genialny strateg.
Jedno jest pewne. Mr Ćwiąkalski realizuje konsekwentnie plan. Swój PLAN - sędziów upodlić i zgiąć im karki by byli "mięksiejsi", gówniarzy do zawodów prawniczych nie wpuścić by nie robić sobie konkurencji, a SOBIE - robić darmową reklamę, by za parę dni, tygodni( w miesiące nie wierzę) - wrócić do swojej małej kancelaryjki i zarabiać godnie milion rocznie. Albo i więcej. A gdy już wszyscy z zawodu sędziowskiego odejdą (bądź znaczna część) pójść do sądu by zarobić to czego nie mógł zarobić do tej pory gdy był chory i na urlopach(znaczy się na waciki)
Z wacikami, ale w koronie
Tak się zastanawiam, ale wydaje mi się, że adwokatom powinno zależec, żeby sędziowie byli wysoko wykwalifikowani, żeby nie mieli miękkich kręgosłupów, żeby byli niezależni. Pan minister jest adwokatem, więc powinno mu także na tym zależec. Takie traktowanie sędziów jak do tej pory powoduje, że z zawodu odchodzą ci z twardym kręgosłupem (choc oczywiście nie wszyscy), wykwalifikowani, którzy poradzą sobie w każdym miejscu. Szkoda, że z mojego wydziału właśnie tacy ludzie odchodzą, a kolejni zastanawiają się nad odejściem. Jak odejdą to już nie wrócą. Szkoda ich tracic...
a dlaczego ma im na tym zależeć -im słabszy tym lepiej, łatwiej będzie brylować przed klientem.
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/korporacja-rzadzi,1059933,2789
szczególnie podoba mi się ten profesor od historii prawa
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID293487401,RS1,index.html
założenie Pana Korwina: "Dziś bowiem sędzia w I instancji wyrokuje nieco mniej dbale - jest bowiem przekonany, że jedna ze stron i tak odwoła się do sądu wyższej instancji. Czy ktoś przykładałby się z sercem do robienia stołu - wiedząc, że i tak po nim będzie go poprawiał bardziej doświadczony stolarz?" jest błędne; nie wie widać o czymś takim jak statystyka.
najbardziej podoba mi się w tym tekście dopełniacz liczby mnogiej: "apelacyj", lubię takie archaizmy.
"mia" napisał:
założenie Pana Korwina: "Dziś bowiem sędzia w I instancji wyrokuje nieco mniej dbale - jest bowiem przekonany, że jedna ze stron i tak odwoła się do sądu wyższej instancji. Czy ktoś przykładałby się z sercem do robienia stołu - wiedząc, że i tak po nim będzie go poprawiał bardziej doświadczony stolarz?" jest błędne; nie wie widać o czymś takim jak statystyka.
najbardziej podoba mi się w tym tekście dopełniacz liczby mnogiej: "apelacyj", lubię takie archaizmy.
to mnie się przypomina wniosek o wykreślenie z pewnej ksiegi wieczystej ograniczenia o treści
"realność cała stanowi przedpole fortyfikacyj przeto zabudowa wszelaka trwała bez zgody komendanta Twierdzy zakazana będzie"
http://wiadomosci.onet.pl/1693666,11,item.html
[ Dodano: Sob Lut 16, 2008 2:48 pm ]
I trochę z innej bajki:
http://www.finanse.wp.pl/POD,1,wid,9665254,wiadomosc.html?rfbawp=1203168012.960
[ Dodano: Sob Lut 16, 2008 2:50 pm ]
I jeszcze z innej:
http://wiadomosci.onet.pl/1693687,11,item.html
http://www.rp.pl/artykul/61797,93470.html
http://www.gazetawyborcza.pl/1,87648,4920702.html
Redaktorowi Kąckiemu gratuluję efektownej puenty...
"mia" napisał:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,87648,4920702.html
Redaktorowi Kąckiemu gratuluję efektownej puenty...
do tej pory myślałam, że Wyborcza trzyma fason .... teraz przynajmniej wiem, jaki los czeka moje dzieci
http://www.tvn24.pl/-1,1539312,wiadomosc.html
"totep" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1539312,wiadomosc.html
18:56, 18.02.2008 /TVN24
Ćwiąkalski apeluje...
i grozi dymisją
Podwyżki? Ciężka (ale konieczna) sprawa
W Rzeszowie minister Ćwiąkalski mówił też, że nie wyobraża sobie, by w przyszłym roku sędziowie nie dostali podwyżek, czego ostatnio domaga się środowisko. Zaznaczył jednak, że sprawa nie jest prosta, bo podwyżki dla sędziów pociągają za sobą cały szereg innych podwyżek. - Wyższe pensje automatycznie należą się w sądzie najwyższym, prokuratorii generalnej czy w IPN – wyliczał minister.
No wlaśnie - sprawa nie jest prosta - nie domyślacie się co to oznacza?
Jednak mówi o podwyżkach
http://wiadomosci.onet.pl/1694774,11,item.html
"Maltazar" napisał:
Kiedy Olek Kwasniewski ściskał mi grabę, a było to jeszcze w XX wieku musiałem być widocznie gościem godnym zaufania. Teraz okazuje się, że jednak nie bo przecież tacy jak ja gmerają przy protokołach i trzeba mnie na wszelki wypadek kontrolować.
Mnie ściśkal już w następnym wieku - ale wnioski mam podobne
http://www.tvn24.pl/-1,1539312,wiadomosc.html to samo ale z tvn
nie przywiązywałby uwagi do jego wypowiedzi, że nie wybroaża sobie pewnych rzeczy.
tak samo bronił podwyżek zabezpieczonych przez PIS i co -skutek znamy
Ale będzie dobrze.... http://www.gazetawyborcza.pl/1,79078,4838752.html
"anpod" napisał:
Dreed, nawet nie bede zważać, ześ Site Admin i zleje!!!
Juz poczułam odrobinę euforii, ze coś się zmieniło, gdy w odruchu zdrowego rozsadku spojrzałam na datę artykułu i upadek byl lekko bolesny
Hehhh mea culpa, mea culpa, a administrator nie zauważył
http://wiadomosci.onet.pl/1694908,11,item.html
Zawsze ten sam numer. Trzeba zantagonizować te dwa środowiska wtedy łatwiej będzie wytłumaczyć, dlaczego podwyżek nie daliśmy żadnemu z nich.
nieee, musiałem to wkleić! komentarz z onetu:
MAM kilku znajomych sedziów .Zyja jak pączki w maśle juz teraz .
KILKA GODZIN W SADZIE TYGODNIOWO I KASUJA po 8 -10 tys /miesiecznie.Wyjazdy za granice kilka razy w roku .Kasą az kipia .wyroki wydaja po uważaniu [ he he he usd ] .JAK im tak źle zawsze moga złozyc rezygnacje .Na ich miejsce sa setki chetnych , wcale nie gorszych .Podobnie sprawa ma się z prokuratorami.
~jkm , 19.02.2008 07:38
"henrylee" napisał:
nieee, musiałem to wkleić! komentarz z onetu:
MAM kilku znajomych sedziów .Zyja jak pączki w maśle juz teraz .
KILKA GODZIN W SADZIE TYGODNIOWO I KASUJA po 8 -10 tys /miesiecznie.Wyjazdy za granice kilka razy w roku .Kasą az kipia .wyroki wydaja po uważaniu [ he he he usd ] .JAK im tak źle zawsze moga złozyc rezygnacje .Na ich miejsce sa setki chetnych , wcale nie gorszych .Podobnie sprawa ma się z prokuratorami.
~jkm , 19.02.2008 07:38
Byłeś chwilę szybszy, też już to zaznaczyłem i miałem wkleić
Byłeś chwilę szybszy, też już to zaznaczyłem i miałem wkleić
:smile: i jak tam dalej ktoś dopisał: to wszystko prawda. tylko, że w odniesieniu do sędziów piłkarskich...
A to przekopiowałem ze strony gazety prawnej. To w nawiązaniu do zamieszczonego przez jednego z kolegów listu Fundacji Helsińskiej do Barroso: FUNDACJA W SPRAWIE NIEPOWOŁANYCH SĘDZIÓW. Helsińska Fundacja Praw Człowieka poinformowała, że w odpowiedzi na list do sekretarza generalnego Rady Europy, w którym prosi o zajęcie stanowiska w sprawie sędziów niepowołanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, otrzymała pismo, z którego wynika, że sprawą zajmuje się Rada Konsultacyjna Sędziów Europejskich. Pod koniec stycznia 2008 r. Fundacja skierowała list do sekretarza generalnego Rady Europy, w którym sygnalizuje problem niepowołania przez prezydenta RP na stanowiska sędziowskie.
http://www.rp.pl/artykul/94915.html
Ktoś wie o co chodzi z tym rozporządzeniem na temat wynagrodzenia sędziów ?
no własnie ja tego nie rozumiem ale ponoć w radiu zet też o tym mówili.
Mówią piszą a nic nie widac.
"luke" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/94915.html
Wkrótce ma się pojawić ustawa o bezpieczeństwie narodowym. Prezydent podpisał też rozporządzenie o wynagrodzeniach sędziów. To nie wszystko. Lech Kaczyński chce być aktywny zwłaszcza na dwóch polach – polityki społecznej i historycznej. – Rozpoczynamy prace nad ustawą o pomocy rodzinom, które wychowują dzieci niepełnosprawne. Przygotowujemy także rozwiązania korzystne dla kombatantów, którzy walczyli z reżimem komunistycznym – mówi Duda.
Poprzednie rozporządzenie dotyczące mnożników utraciło moc 31.12.2007 roku. Nie cieszyłabym się jednak, sadzę, że Prezydent podpisał nowe takiej samej treści, jak poprzednie. :sad:
to za styczeń dostaliśmy wynagrodzenie bez podstawy prawnej
No to tym razem my będziemy pozywani
ja na szczęście wydałam już całą pensję
nawet nie myślałam, że mogę się z tego cieszyć
Jakiś czas temu, analizując usp i akty wykonawcze przeczytałam, że rozporządzenie o mnożnikach obowiązywało do 31.12.2007 roku (tak jest w Legalisie). Już wtedy zastanawiałam się, na jakiej podstawie otrzymam wynagrodzenie za styczeń, bo nowego rozporządzenia nie było :smile:
utraciło moc na podstawie czego bo ja jakoś nie moge do tego dojść??
Ja też nie znalazłam, nie mam czasu szukać (sesja), może na podstawie ustawy zmieniającej usp, bo wypadły niektóre przepisy stanowiące podstawę do wydania rozporządzenia.
[ Dodano: Wto Lut 19, 2008 1:53 pm ]
W Lexie rozporządzenie figuruje jako obowiązujące :smile:
Z dzisiejszej Rzepki:
"(...)– Sędzia powinien się zwracać do świadka, używając terminologii procesowej: „roszę świadka”, albo powszechnych form grzecznościowych, czyli „roszę pana, pani...” – uważa sędzia Łochowski. Skąd te zasady?
– Tak mnie uczyli na aplikacji – odpowiada sędzia.
Język kodeksów nie wystarcza
Ani procedury sądowe, ani kodeks etyki sędziowskiej nie wskazują, jakich form ma używać sędzia. Starsi stosują zwykle pojęcia procesowe: oskarżony, świadek. Pomocna bywa tu też pewna zasada stosowana przez prawników: jeśli nie wiesz, jakiego wyrażenia użyć, użyj kodeksowego. Nie wszyscy się z nią zgadzają.
– Ja zwykle mówiłam słowami ogólnie przyjętymi: proszę pana itp. – wskazuje Teresa Romer, sędzia SN w stanie spoczynku, prezes Iustitii. – Po pierwsze dlatego, że są to formy bardziej uprzejme, mniej stresujące uczestników rozprawy. Po drugie, określenia kodeksowe nie zawsze zdają egzamin. Czy do lekarza miałam mówić „anie biegły”? – pyta sędzia. Nie przeszkadza jej też tytułowanie, np. mówienie do świadka ministra „anie ministrze”.
Jak się nazywa premier
Zdaniem części prawników, ale też językoznawców (patrz: opinia prof. Bralczyka), tytułowanie w sądzie, czyli mówienie „anie pułkowniku”, „anie profesorze”, może budzić wątpliwości co do obiektywizmu sędziego.W sprawie, w której występował premier, sędzia zaczęła przesłuchanie: „Stawił się świadek, proszę podać imię i nazwisko”. To nie raziło, gdyż użyto suchych wyrażeń kodeksowych. Mniej neutralnie zabrzmiały słowa sędzi warszawskiego Sądu Apelacyjnego, gdy na początku rozprawy zwróciła się do urzędującego prezesa adwokatury: „Proszę się przedstawić, panie mecenasie”. Gdyby student nie znał tego nazwiska, nie dostałby się na aplikację. Była to jednak typowa demonstracja. Adwokaci znają manierę sędziów, że stronę, „która ma wygrać”, często bardziej strofują (zresztą prezes wygrał).
Czy trzeba zapisać zasady
W sądzie strofowani są też świadkowie czy inni uczestnicy rozprawy. Może to przybrać nieuprzejmą formę – dość typowy przykład to ostentacyjne zwracanie się do duchownego „roszę pana”, zamiast np. „roszę świadka”. Bywa i odwrotnie – do niewątpliwego przestępcy (skazanego np. w innym procesie) sąd zwraca się zbyt uprzejmie".
A o co chodzi z tym duchownym ? Też go jakiś sędzia obraził, tytułując "anem" ? Ja powoli wysiadam.............
nie wiedziałam, ze jeżeli powie się do księdza - świadka - proszę pana, to go to obraża .... wydawało mi się , że obiektywizm wymaga właśnie formy: proszę pana ... bo jeżeli jest inaczej, to czy do inżyniera mam zwracać się "anie inżynierze", a do lekarza : panie doktorze, itd ?? to chyba przesada ??
i skazany, to może co najwyżej wnieść o odroczenie, a nie zawieszenie
"falkenstein" napisał:
Proszę wstać! Czy skazany zrozumiał akt oskarżenia i o jaką karę wnosi?
nie rozumiem, skąd u Ciebie to "roszę " na początku, wystarczy chyba samo "wstać !"
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID295221909,RS1,index.html
ciekawe konstatacje
http://www.rp.pl/artykul/95252.html
to aplikant prokuratorski po zdanym examie mogliby zostać asesoremsędziowskim?
a kim będzie ten asesor SĘDZIOWSKI? i czym będzie się zajmował?
to jakiś bełkot (może artykuł sprzed roku??)
http://rp.pl/artykul/95343.html
czy może ktoś mi powiedzieć o co chodzi z tym cyrkiem. Ministerstwo ma 60 pomysłów na godzinę. W świat idzie przekaz, że sędziowie chcą zarobić 10 000 złotych, potem że dostaną znaczną podwyżki, następnie przekaz, że zostaną zróżnicowane wynagrodzenia sędziów i proków, a teraz już znowu status quo.
a swoją drogą projekt zróżnicowania wynagrodzeń może mieć sens, w sytuacji gdy wg podanych planów w Rzpie aplikacja prokuratorska ma być znacznie krótsza od sądowej. tylko wtedy atrakcyjniejsza finansowo będzie prokuratura -szybsza możliwość dojścia do statusu proka.
do grabea; jeżeli chodzi o rozporządzenie o mnożnikach wynagrodzeń Dz.U.83 poz 761 to nie ma tam żadnego odnosnika ,ze obowiązuje ono tylko do końca 2007r, a na stronie Prezydent RP nie ma zadnej informacji o podpisaniu nowego rozporządzenia w dniu wczorajszym.Czy ktoś coś więcej wie na ten temat
Dzisiejsza konf. MS - podaje mniejszą kwotę podwyżek tj. 750 zł brutto
http://www.tvn24.pl/-1,1539549,wiadomosc.html
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/95252.html
to co w końcu z tymi asesorami? kiedy wejdą nowe zasady naboru na aplikację i nowe zasady ich odbywania, to asesor będzie mniej niekonstytucyjny? a może niekonstytucyjny inaczej? tak czy inaczej powstaje kolejny potworek legislacyjny :neutral:
[ Dodano: Sro Lut 20, 2008 3:36 pm ]
"tujs" napisał:
Dzisiejsza konf. MS - podaje mniejszą kwotę podwyżek tj. 750 zł brutto
http://www.tvn24.pl/-1,1539549,wiadomosc.html
niestety należy podkreślić małą partykułę przed kwotą - jest to partykuła "do", która w istotny sposób może ostudzić wszelkie nadzieje....
[ Dodano: Sro Lut 20, 2008 3:37 pm ]
a może to "do" to spójnik, a nie partykuła...jeszcze tego nie powtarzałam z dzieckiem
http://www.rp.pl/artykul/95245.html
I z tego artukułu:
W sprawie, w której występował premier, sędzia zaczęła przesłuchanie: „Stawił się świadek, proszę podać imię i nazwisko”. To nie raziło, gdyż użyto suchych wyrażeń kodeksowych. Mniej neutralnie zabrzmiały słowa sędzi warszawskiego Sądu Apelacyjnego, gdy na początku rozprawy zwróciła się do urzędującego prezesa adwokatury: „Proszę się przedstawić, panie mecenasie”. Gdyby student nie znał tego nazwiska, nie dostałby się na aplikację. Była to jednak typowa demonstracja. Adwokaci znają manierę sędziów, że stronę, „która ma wygrać”, często bardziej strofują (zresztą prezes wygrał).
na jaką aplikację nie dostałby się ów student, to ciekawe
ja bym się nie dostał, miałem okazję onegdaj orzekać w sprawie w której stroną była jedna z ważniejszych podówczas postaci adwokatury ogólnokrajowej
i uświadomili mnie o tym koledzy jak skończyłem bo se przeczytali na mojej wokandzie nazwisko
w ogóle orientacja to cenna cecha - ostatnio jak z ciekawości zapytałem pana Google o jedną z niewinnie wyglądających stron, to głównie mnie w/w skierował na jakieś stronki z wykazami osób które obciążał niejaki Masa, fora o gangsterach etc
dobrze że strona mnie obecnością nie zaszczyciła, bo jakbym był za grzeczny to od razu -czarna lista, afery prawa etc
włos się na głowie jeży - zbyt uprzejmie do niewątpliwego przestępcy
"elew" napisał:
http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID295221909,RS1,index.html
ciekawe konstatacje
JKM podziwia sędziów !!!
"elew" napisał:
http://rp.pl/artykul/95343.html
czy może ktoś mi powiedzieć o co chodzi z tym cyrkiem. Ministerstwo ma 60 pomysłów na godzinę. W świat idzie przekaz, że sędziowie chcą zarobić 10 000 złotych, potem że dostaną znaczną podwyżki, następnie przekaz, że zostaną zróżnicowane wynagrodzenia sędziów i proków, a teraz już znowu status quo.
a swoją drogą projekt zróżnicowania wynagrodzeń może mieć sens, w sytuacji gdy wg podanych planów w Rzpie aplikacja prokuratorska ma być znacznie krótsza od sądowej. tylko wtedy atrakcyjniejsza finansowo będzie prokuratura -szybsza możliwość dojścia do statusu proka.
Ostatnio mieli krótszą asesurę...
a należy pamiętać, że ostatnio trochę musiał pochodzić po sądach po opinii na temat pewnego orzeczenia lustracyjnego
jeeezu ludzie!! ludzie ja chyba zwariuję - czytajcie
http://www.rp.pl/artykul/96249.html
http://www.rp.pl/artykul/96249.html
Zobaczymy co zrobi premier?
[ Dodano: Czw Lut 21, 2008 10:56 pm ]
Oczywiście można zastanawiać się na intencjami, ale tak naprawdę to na dzień dzisiejszy to jest jedyna osoba, która coś dla nas zrobiła.
tego akurat się spodziewałem. nie dlatego, że nas prezydent lubi czy szanuje... ale efekt finansowy ostatecznie byłby ten sam. premierze donaldu tusku - będzie kontrasygnata?
[ Dodano: Czw Lut 21, 2008 11:00 pm ]
aha - uważam, że list z podziękowaniem dla Pana Prezydenta byłby miłym gestem. niech się MS zawstydzi.
Niestety ja się obawiam, że gdyby była kontrasygnata to tak jakby Tusk przyznał że kasa była tylko nie chcieli jej nam dać. z drugiej jednak strony może przestraszy się reakcji sędziów. W końcu pokazaliśmy w ostatnich miesiącach, że nie damy sobie w kaszę dmuchać i trzeba się z nami liczyć
tyle, że jeszczenic nie pokazaliśmy!
a mnie się natomiast wydaje, że premierowi nic nie pokazaliśmy. nic przecież nie ugraliśmy, zostaliśmy zignorowani, obiecano nam ochłap od przyszłego roku, zabrano obiecane wcześniej podwyżki od lipca, nie ma mowy o powiązaniu wynagrodzeń ze średnią płacą, zlikwidowano obiecane awanse poziome. jedyny efekt to konsolidacja środowiska, do czego niezmiernie przyczynia się to forum jako swego rodzaju platforma spiskowa
ale uważam, że nikt się nas nie przestraszył, strzelamy ślepakami. a i te nawet nie docierają wszędzie.
Opatrzenie mnie zrozumieliście przecież ja właśnie tak uważam stąd ta na końcu posta. Cieszę się, że jest więcej osób, która myśli podobnie czyli, że na ewentualny brak kontrasygnaty zasłużyliśmy tchórzostwem. Chyba nik to zna moje wypowiedzi na forum nie podejrzewał mnie o inne zdanie, a ja już nie ty ARCZI.
PS. podpisze lub nie ale ja właśnie zrobiłem sobie drinka.
Zgadzam się z przedmówcą - w pełni. Zastanawiam się przy okazji czy jakieś Zgromadzenie Ogólne SA w Polsce wydało kiedykolwiek stosowną uchwałę?
Interesujące komentarze http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2160.221.0.39.15.2.0.1.htm
"romanoza" napisał:
Interesujące komentarze http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2160.221.0.39.15.2.0.1.htm
Problem asystentów jest dokładnie taki sam jak problem protokolantów. Co do zasady, zgłaszają się sfrustrowani i zdesperowani zakompleksieńcy. Wyłuskać w tym gronie dobre ziarno, to sukces. Wystarczy skończyć wyższe studia pierdzenia w stołki (prawnicze) i zostajesz asystentem.
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarobki;sedziow;irokuratorow;w;europie,32,0,323104.html
Zarobki sędziów i prokuratorów w Europie
"Modern_judge" napisał:
Problem asystentów jest dokładnie taki sam jak problem protokolantów. Co do zasady, zgłaszają się sfrustrowani i zdesperowani zakompleksieńcy. Wyłuskać w tym gronie dobre ziarno, to sukces. Wystarczy skończyć wyższe studia pierdzenia w stołki (prawnicze) i zostajesz asystentem.
Modern, wybacz- ale napiszę wprost- troche szacunku dla innych. Nie wiem, czy masz złe doświadczenia, czy jesteś zgorzkniały, ale takie generalizowanie jest ogromnie krzywdzące dla ogromnej rzeszy naprawde dobrych asystentów, a i - w mojej ocenie - wobec tych gorszych wypowiadanie takich opinii, w tak dobranych slowach nie powinno miec miejsce.
MOje doświadczenia są zupełnie odmienne- u mnie w sądzie na stanowisku asystenta byly 3 osoby, wszystkie sprawdzaja się swietnie, stanowia ogromną pomoc, są fachowi. Z tego, co wiem, wielokrotnie asystenetami zostają aplikanci, badz ludzie po egzaminie sędziowskim- bo nabór był 25 osób, a potem etatów 1. Jest to dobrze wykształcona kadra.
Jesli rzeczywiscie masz tak złe doświadczenia, a nie jest to skłonnośc do psioczenia na wszystko i wszystkich, to może bład tkwi gdzie indziej- w metodzie naboru??
W moim sądzie od dwóch lat nie ma żadnych znajomosci przy zatrudnianiu, przeprowadzamy regularny konkurs, sprawdzamy ludzi, robimy to w kilka osób i w konsekwencji z kazdego nowo zatrudnionego pracownika jesteśmy zadowoleni. Ale to tak na marginesie.
Modern nie przesadzaj, wszak nie jesteś ogrodnikiem. Ja bardzo cenię asystentów u mnie w sądzie, kilku z nich jest po egzaminach sędziowskich i widzę wyraźnie, że nie zdali ich przypadkowo. Mój na przykład jest świetny i ubolewam, że przez wyrok TK ma bardzo odległe szanse na oczekiwaną przecież kiedyś przez niego karierę. Ma 28 lat, kawał życia poświęcił temu celowi i dzisiaj zarabia 1.600 zł. Nie ma zdolności kredytowej, nie może się przeflancować na adwokata ani radcę. Jak patrzę na niego to wręcz widzę siebie sprzed kilku lat. Ja przynajmniej dostałem szansę.
"anpod" napisał:
Problem asystentów jest dokładnie taki sam jak problem protokolantów. Co do zasady, zgłaszają się sfrustrowani i zdesperowani zakompleksieńcy. Wyłuskać w tym gronie dobre ziarno, to sukces. Wystarczy skończyć wyższe studia pierdzenia w stołki (prawnicze) i zostajesz asystentem.
Modern, wybacz- ale napiszę wprost- troche szacunku dla innych. Nie wiem, czy masz złe doświadczenia, czy jesteś zgorzkniały, ale takie generalizowanie jest ogromnie krzywdzące dla ogromnej rzeszy naprawde dobrych asystentów, a i - w mojej ocenie - wobec tych gorszych wypowiadanie takich opinii, w tak dobranych slowach nie powinno miec miejsce.
MOje doświadczenia są zupełnie odmienne- u mnie w sądzie na stanowisku asystenta byly 3 osoby, wszystkie sprawdzaja się swietnie, stanowia ogromną pomoc, są fachowi. Z tego, co wiem, wielokrotnie asystenetami zostają aplikanci, badz ludzie po egzaminie sędziowskim- bo nabór był 25 osób, a potem etatów 1. Jest to dobrze wykształcona kadra.
Jesli rzeczywiscie masz tak złe doświadczenia, a nie jest to skłonnośc do psioczenia na wszystko i wszystkich, to może bład tkwi gdzie indziej- w metodzie naboru??
W moim sądzie od dwóch lat nie ma żadnych znajomosci przy zatrudnianiu, przeprowadzamy regularny konkurs, sprawdzamy ludzi, robimy to w kilka osób i w konsekwencji z kazdego nowo zatrudnionego pracownika jesteśmy zadowoleni. Ale to tak na marginesie.
Anpod
Pełna zgoda. MIałam do czynienia z 3 asystentami, którzy wcześnij byli wybijającymi się aplikantami. BYli dla mnie ogromną wyręką. Obecnie ( po zmianie sądu) bodajże raz na 2 miesiące przez okres 2 tygodni będę miała przydzieloną asystentkę, o której każdy ma dobre zdanie.
Zupelnie nie wiem z czego wynika takie generalizowanie ludzi. Jeśli nawet przyszli ledwo po strudiach, to przecież z wielu z nich w przyszłości może być pożytek. NIe od razu Kraków zbudowano. Mam nadzieję, że mnie jako aplikantki, czy już sędziego nikt tak nie oceniał.
cóż, mogę wskazać na przykład asystentki z mojego sądu
niestety nie z mojego wydziału
która pracowitością, wiedzą prawniczą i zaangażowaniem przerasta co najmniej kilka znanych mi osób orzekających; a z tą pracowitością, to pewnie mnie może i też. Bardzo to niesprawiedliwe, że jeszcze ładnych kilka lat poczeka na ewentualną nominację.
a że zdarzają się też wśród asystentów ignoranci, idioci, lenie? pewnie tak; wszędzie i wszędzie trzeba ich tępić.
Również jestem przeciw generalizacji i mam wiele szacunku dla asystentów /również dla sekretarzy/ - wszystkich tych którzy uczciwie swoją pracę wykonują
"kudłaty" napisał:
a że zdarzają się też wśród asystentów ignoranci, idioci, lenie? pewnie tak;
Tak jak wśród sędziów, lekarzy, hydraulików, nauczycieli, pastuchów, itd.
"bladyswit" napisał:
pastuchów, itd.
A skąd tych pastuchów wytrzasnąłeś?
"Beleg" napisał:
pastuchów, itd.
A skąd tych pastuchów wytrzasnąłeś?
Pisałem o własnym podwórku i nie chciałem nikogo urazić. W ogóle kompleksy, zwłaszcza w stosunku do innych zawodów, to choroba co niektórych. Fajnie sobie popsioczyć na adwokata, aplikanta, pokazać wyższość, itd...
A moja asystentka (egzaminowany aplikatn sądowy w oceną 4), to prawdziwe błogosławieństwo i osoba, dzięki przydziałowi której zaczęłam w końcu żyć jak człowiek, a nie jak wół (harując). Więc wszystkim asystentom bardzo dziękuje za ich pracę
asystentom należy się szacunek za ich pracę
irytuje mnie, że panujący system Bizancjum skutkuje tym, że harujący w pocie czoła asystenci w rejonach zarabiają mniej niż asystenci w SA. poraża, że nie dostali żadnej podwyżki, nawet inflacyjnej za zeszły rok.
żaden problem.
Przeczytałem w Rzeczpospolitej, że do Sejmu trafił właśnie projekt nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego przygotowany przez Klub Poselski Platformy Obywatelskiej. Przewiduje on możliwość ogłoszenia upadłości przez osoby fizyczne, które mają np. problemy ze spłacaniem zadłużenia. Z szacunków Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wynika, że rocznie może być od 50 do 300 tys. wniosków o upadłość.
Ciekawy jestem, czy pomysłodawcy przewidzieli konieczność zapewnienia środków w budżecie na wdrożenie ustawy, czy też jak zwykle, sądy będą musiały sobie same z tym poradzić. Skoro sędziów w Polsce jest za dużo , to ustawodawca widocznie uznał, że trzeba znaleźć nam jakieś zajęcie, żebyśmy się nie nudzili .
wyliczą, że odejdzie nam pracy, bo kupę Nc i C o zapłatę się poumarza
Odpowiedź sędziemu Ignaczewskiemu:
http://www.rp.pl/artykul/97598.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4963263.html
"anpod" napisał:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2162.86.0.39.2.1.0.1.htm
"1. 69 proc. społeczeństwa uważa, że orzekane przez sądy kary są zbyt łagodne
2. Według badanych sposobem na przeludnione więzienia jest orzekanie łagodniejszych kar"
hmm... ??: i o co w takim razie chodzi?
Sąd spóźnił się trzy minuty, podejrzany wyszedł na wolność
http://www.rmf.fm/fakty/?from=rss&id=132508
Może nie do końca o nas, ale o tym, że tytuł najlepszego sędziego to niestety nie dla nas szaraczków.
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080227131475738
pewnie powiecie, że się czepiam, ale od kiedy sąd rodzinny rozpoznaje sprawy o eksmisje ??
PS to pytanie karnistki
a co do tego typu programów - teraz nie mam kłopotu z pouczaniem świadków , bo gdy tylko zaczynam formulkę słyszę : wiem, widzialem w telewizji, ale są też złe strony, ten zawod na twarzy świadków, ktorzy na sali nie widzą widowni ... a przecież w TV jest !
"duralex" napisał:
Czy Ktoś z Was to może widział?
http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=2488
zauważyłem na forum wielu męskich przedstawicieli wydziałow rodzinnych - czy któryś się przyznaje?
No dobrze, rozszyfrowałeś mnie. Obiecuję jednak, że nie jest to parcie na szkło. W pirwszym odcinku postawiłem przed sobą planszę z postulatami IUSTITTI, o które walczymy. Potem w trakcie programu wciagam spod stołu i biorę w dłoń ..... no co ......oczywiście szablę.
"K.Ierownik" napisał:
Czy Ktoś z Was to może widział?
http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=2488
zauważyłem na forum wielu męskich przedstawicieli wydziałow rodzinnych - czy któryś się przyznaje?
No dobrze, rozszyfrowałeś mnie. Obiecuję jednak, że nie jest to parcie na szkło. W pirwszym odcinku postawiłem przed sobą planszę z postulatami IUSTITTI, o które walczymy. Potem w trakcie programu wciagam spod stołu i biorę w dłoń ..... no co ......oczywiście szablę.
Ale wystąpisz w sweterku i dżinsach ?
W ciągu kilkunastu lat sędziowania tylko raz założyłem do pracy garnitur i krawat. Oczywiście dla żartu. A że w tamtym czasie nasz sąd czekał na wybór prezesa wielu myślało, że to ja nim zostałem.
"K.Ierownik" napisał:
W ciągu kilkunastu lat sędziowania tylko raz założyłem do pracy garnitur i krawat. Oczywiście dla żartu. A że w tamtym czasie nasz sąd czekał na wybór prezesa wielu myślało, że to ja nim zostałem.
i tu z Kolegą K.Ierownikiem się solidaryzuję w całej rozciągłości. Z tym że w moim sądzie nikt dotąd nie myślał że zostałem prezesem.
Pozdrawiam.
"duralex" napisał:
Czy Ktoś z Was to może widział?
http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=2488
zauważyłem na forum wielu męskich przedstawicieli wydziałow rodzinnych - czy któryś się przyznaje?
Kolejny frustrat...
"Modern_judge" napisał:
Kolejny frustrat...
Frustrat nie frustrat, ale teraz pewnie będzie miał jakieś kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie więcej.
a może on w ten sposób protestuje? taka indywidualna forma akcji "taksówkarz"?
"kudłaty" napisał:
a może on w ten sposób protestuje? taka indywidualna forma akcji "taksówkarz"?
Szczęść Mu Boże na nowej drodze!
Dziękuję
mi kiedyś powiedzieli że u mnie na sali to nie jest jak u Anny Marii Wesołowskiej
luke napisał:
mi kiedyś powiedzieli że u mnie na sali to nie jest jak u Anny Marii Wesołowskiej
I bardzo dobrze, bo tam nudy straszne. Poza tym zawsze znajdzie się nagle ktoś, dzięki któremu można poznac prawdę obiektywną. Tego to ja akurat żałuję, bo w moich sprawach świadkowie nie zjawiają się jak deus ex machina i to z informacjami, dzięki którym sędzia nie ma wątpliwości co do faktów.
"ludzka" napisał:
w moich sprawach świadkowie nie zjawiają się jak deus ex machina i to z informacjami, dzięki którym sędzia nie ma wątpliwości co do faktów.
Nie? Powaaaaaażnie?
No co ty?
duralex, zostaw kudłatego to swój chłop. Bawi się razem z nami w tej samej piaskownicy
każdy robi to co lubi
o tych dzieciach w wątku o harmonogramie protestu pojawiła się taka metafora
ironiczne to miało być kto się poczuł tknięty złym dotykiem to przepraszam
K.Ierowniku, dzięki za wsparcie, pisałem długiego posta w innym dziale i nie mogłem zareagować szybko
poszłam na forum S.A.M.W. Jestem w trwałym szoku, a zszokować trwale mnie nie łatwo. Mam wiele zrozumienia dla ludzi, nawet juz na tym forum podkreślałam pozytywy płynące z tego programu. Odszczekuje jednak wszystko, to co tam zobaczylam, wywiady dla prasy, pozowanie do Na żywo, czy Naj, to przekracza moje granice tolerancji dla zachowań czynnego sędziego.
A kolegów z rejonów łódzkich dopytam, czy owa jest obecnie czynna zawodowo? Tzn. czy biega sprzed kamer na prawdziwe sprawy??
Jesli tak, to chyba nie ma się co dziwić ludziom, ze im się rzeczywistośc telewizyjna z realną miesza.
[ Dodano: Nie Mar 02, 2008 8:04 am ]
edit: niełatwo oczywiscie !
[ Dodano: Nie Mar 02, 2008 8:39 am ]
"K.Ierownik" napisał:
Czy Ktoś z Was to może widział?
http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=2488
zauważyłem na forum wielu męskich przedstawicieli wydziałow rodzinnych - czy któryś się przyznaje?
No dobrze, rozszyfrowałeś mnie. Obiecuję jednak, że nie jest to parcie na szkło. W pirwszym odcinku postawiłem przed sobą planszę z postulatami IUSTITTI, o które walczymy. Potem w trakcie programu wciagam spod stołu i biorę w dłoń ..... no co ......oczywiście szablę.
K.Ierowniku, jeszcze kariery nie zacząłes, a juz forum Ci założyli
Właśnie chciałam zajrzec na forum S.A.M.W., a tam informacja: Fatal error: Unknown function, itd. itp.
I tak wasza krytyka pozbawiła mnie możliwości dokonania subiektywnej oceny, bo nie mam wątpliwości, że przez wasze wynurzenia zablokowali nam dostęp do tego forum (kimkolwiek oni są).
ludzka: mi udało się zajrzeć tutaj, bardzo inspirujące co poniektóre cytaty :D
"anpod" napisał:
ludzka, osobiscie musialaś nabroić, że Cie odcięli, ja tam mam nadal dostęp.
ale obiektywnie mogę powiedziec, ze niektóre cytaty są całkiem fajne. Jeszcze mnie wypaczy i zacznę ogladać serial.....
Proponuję raczej obejrzec mnie. Po pierwsze: nie widziałas mnie jeszcze na wizji jak AMW. Po drugie: jak mnie ŁADNIE poprosisz to może Cie jednak wkręcę do TVN.
Wschodząca gwiazda TVN - K.Ierownik
P.S. Zapraszam wszystkich na mój pierwszy program w nadchodzącym tygodniu.
anpod napisała:
ludzka, osobiscie musialaś nabroić, że Cie odcięli, ja tam mam nadal dostęp.
Widocznie to forum wyczuwa moje nastawienie do S.A.M.W., bo nadal nie mam dostępu.
Może byś coś przy pogodzie załatwił w tvn
Miałem okazję kiedyś posłuchać wywodów SAMW na pewnej konferencji poświęconej mediacji. Mój znajomy wyszedł w połowie, ja zostałem. Z przyzwoitości. Proszę sobie wyobrazić, że rzeczona Postać widziałaby chętnie wdrożenie postępowania mediacyjnego w jednym z procesów grupy przestępczej, który na tamten czas prowadziła. Bardzo ciekawa koncepcyja, bardzo ciekawa... Eh
Być może już gdzieś tym było... wszak miałam ponad 2000 nieprzeczytanych postów Ale ... w gazecie z programem tv wyczytałam: "Nowy serial TVN <Sąd rodzinny> urzeknie tych, którym podoba się SAMW. Tym razem pokażemy autentyczne historie zwaśnionych rodzin, które nie mogą dojść ze sobą do łądu bez interwencji prawa - wyjaśnia producent serialu ... :neutral:
Jak już o tym było, to usuńcie proszę, ale ręce mi opadły.
Ktoś chyba korzysta z naszego forum:
http://www.rp.pl/artykul/101021.html
Z satysfakcją, jako autor tłumaczenia artykułu V.Schmolki, stwierdzam, że moje było lepsze niż przedstawione przez I.Walencika, choć zauważam w jego tekście również wątki z tłumaczeniem typowo moim, bo w angielskim brzmiało to trochę obco czy nieprzystająco do naszych realiów i procedur sądowych. Może będzie tak odważny, że odezwie się na forum. A może znalazł ten artykuł na stronach kanadyjskich niezależnie ode mnie? Byłby to niesamowity zbieg okoliczności. Poza tym adres oryginału podany w Rzepie na końcu artykułu nie działa (niepotrzebna spacja przed "aspx", więc może ludzie z Rzepy to usuną, żeby szerszy ogół mógł się zapoznać z oryginałem).
Na marginesie, zastanawiam się, czy wkrótce nie pojawią sie prasie cytaty z forum, jak to sobie sędziowie grubiańsko dworują ze stron, adwokatów itd. Spodziewać się można w jakim sosie będzie to podane. Temat do rozważenia dla administratora, czy nie zmienić formuły. Ale czy da sie ograniczyć forum tylko do naprawdę zainteresowanych (sędziów, prokuratorów, adwokatów, aplikantów)? I czy miałoby to sens?
całe forum, zdecydowanie nie, ale rzeczywiscie coraz bardziej celowym wydaje sie schowanie przynajmniej części.
Chociaż z drugiej strony troche kloci się to z ideą zdobywania coraz szerszego grona uzytkowników. A poza tym, zawsze będzie tak, ze część bedzie się kryła za nierozpoznawalnymi nickami, moze dobrze udawać, więc i tak dostac sie do części zamknietej. Pewna doza samokontroli zawsze bedzie niezbędna. Juz pomijam fakt, ze w jakimś stopniu wynika to zwyczajnie z kultury i dobrego wychowania.
Trochę mnie tu nie było, bo wczasowałem na urlopie. Co do SAMW, to orzeka Ona w Wydziale Odwoławczym ( V Karnym SO w Łodzi )
Orzeka teraz, ale kiedyś to chyba w pierwej instancyji...
Dżastiz, mówiłem Ci, żebyś jakie tantiemy czy jak im tam pobierał za inwent...
A oni siedzą i knują...
"markosciel" napisał:
Ktoś chyba korzysta z naszego forum:
http://www.rp.pl/artykul/101021.html
Wielki brat czuwa
Lepiej nie podskakiwać, bo nas obsmarują znowu i posypią tymy swoymy autorytetamy...
Zarobki prawnika nie mogą być zbyt niskie
Zdaniem niemieckiego Trybunału Adwokackiego wynagrodzenie dla początkującego adwokata wynoszące 1 tys. euro jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. W Niemczech jest wielu prawników, którzy zarabiają nawet po 140 tys. euro rocznie. Zdecydowana większość młodych prawników jednak ledwo wiąże koniec z końcem.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.4.2.0.1.htm
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.1.1.0.1.htm - o prawie do protestu
http://wiadomosci.onet.pl/1704192,11,dochnal_dzialke_mi_sprzedali_pieniadze_ukradli,item.html
"Relacjonuje też [Dochnal] fragment rozprawy sądowej, podczas której zastosowano wobec niego dodatkowy areszt. - Odbywało się to w nocy, a sprawę rozpatrywała pani asesor sądu rejonowego, która miała dziecko pozostawione bez opiekunki i tylko o tym myślała, bo przez telefon komórkowy ciągle do kogoś dzwoniła powtarzając: "tak, tak, zaraz wychodzę". Otóż prokurator występując o areszt stawiał zarzut dodatkowy, ale w oparciu o wszystkie poprzednie zarzuty. Wówczas ona, młoda osoba, spojrzała na prokuratora Rocha, który do dziś prowadzi moją sprawę, i prawie krzycząc na niego, z takim charakterystycznym gestem rozłożenia rąk w bezradności czy rozpaczy, mówiła: panie prokuratorze, te zarzuty… niech pan wybierze z tego jakiś jeden, ale sensowny! Wybrał to niby pranie brudnych pieniędzy. Ona wtedy powiedziała: no, dobrze. Może miała nawet poczucie, że zrobiła coś dobrego, bo wprawdzie zastosowała areszt, ale walczyła - opowiada Marek Dochnal."
"Konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski z UW uważa, że przepis ustawy zasadniczej mówiący o gwarancjach płacowych sędziów nie może być ignorowany na tej zasadzie, że państwo liczy na powściągliwość sędziów, wymuszoną konstytucyjnie i ustawowo, gdyż byłoby to obejście konstytucji.
- Konstytucja mówi przecież o tym, że sędziowie powinni mieć warunki pracy i wynagrodzenia odpowiadające godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. To, że sędziowie są grupą zawodową mającą szczególną sytuację, jeśli chodzi o możliwości wyrażania sprzeciwu, nie oznacza, że można ignorować problemy socjalne tego środowiska - mówi Ryszard Piotrowski."
Gazeta Prawna Nr 45 (2167) wtorek, 4 marca 2008 r.
[ Dodano: Wto Mar 04, 2008 8:03 pm ]
to cytat z:
http://www.gazetaprawna.p....39.1.1.0.1.htm - z postu mia
już go polubiłem
"Beatka" napisał:
No to poczytajcie
Ciekawy punkt widzenia....
"Nie oznacza to jednak, że do przyjęcia są metody walki o podwyżki, które chcą dziś stosować. Ponieważ nie wolno im strajkować, to – aby obejść ten zakaz – zapowiadają, że wezmą urlop na żądanie i rozpoczną strajk włoski. To pomysły skandaliczne i niedopuszczalne"
Skandal to są nasze wynagrodzenia i to jak nas traktuja, panie redaktorze....
No ale coz.... zobaczcie sobie co t za redaktor....
http://www.zdort.com/Dominik/index.htm
....Fronda...wspolpraca z Zaremba...to mowi wiele...
no i specjalista od sedziów ...he, he....
wkurzyl mnie!
Panie Dominiku, zrób Pan lepiej reportaż z pracy warszawskich sądów w jednym tygodniu. Porozmawiaj Pan z sędziami liniowymi, posiedź Pan na sesji skupiony jak sędzia przez 8-10 h, potem pójdź Pan z sędzią do pokoju, zapal Pan fajkę, towarzysząc sędziemu w paleniu papierosa, przypatrz się Pan pracy sędziego w referacie po sesji, pojedź Pan z sędzią potem do domu, zobacz Pan minę żony, dzieci, podejrzyj Pan potem jak sędzia robi przelewy i ile ma na koncie (chętnie Panu udostępni tę informację), a na koniec, posiedź Pan i popatrz jak do 2-3 sędzia pisze uzasadnienia. Wstań Pan następnego dnia o 5-6, potowarzysz Pan sędziemu w jeździe do pracy i przygotowaniu do sesji... albo do posiedzeń Kp, w międzyczasie przejdź się Pan do sekretariatu i podpatrz Pan tamtejszą pracę, pochodź Pan po sądzie, wciel się Pan w poślednią rolę dziennikarza, pogadaj Pan z przewodniczącym wydziału, prezesem... a później możesz Pan pisać cokolwiek na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Czołem!
Pan Dominik Zdort wie tyle o wymiarze sprawiedliwości co usłyszał na konferencjach prasowych cudownego dziecka PIS Z. Ziobry. A swoją drogą , dlaczego Pan redaktor nie został Ministrem Propagandy IV RP? Talent ma . Nikt nie zaprzeczy.
Ciekawe czy by D.Zdort strajkował, gdyby dziennikarze mieli zakaz strajku, zakaz dodatkowego zatrudnienia poza obowiązkowym 1 etatem, a premier J. Kaczyński wprowadzając zasady solidarnego państwa ograniczył ustawowo wysokośc ich wynagrodzenia.
Cienko by piał, gdyby zarabiał tyle co sędzia. Nie opowie ile zarabia, wszak jest przedstawicielem IV władzy.
http://www.rp.pl/artykul/102031.html
Z artykułu z Rzepy:
http://www.rp.pl/artykul/102031.html
Opinia: Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa
Środowisko od dawna zwraca uwagę na zbyt niskie wobec rangi zawodu zarobki. Proszę pamiętać, że dyskutujemy o tym od dawna, i to na różnych szczeblach. W tym względzie sędziowie nie mogą się porównywać z innymi korporacjami. Zawód porzucają najlepsi i trudno im się dziwić, a przecież coraz częściej mówi się, że powinien on być ukoronowaniem kariery prawniczej. Sędziowie są dziś rozżaleni.
Prawo dopuszcza drogę składania pozwów w takich sprawach. Ich autorzy wykorzystują więc uprawnienia, jakie im przysługują. Nie dopatrywałbym się w tym zachowania niegodnego urzędu. Chcą walczyć o swoje. Lepsze to niż akcje protestacyjne. Liczymy na to, że rząd szybko przyjmie przepisy gwarantujące sędziom godziwe podwyżki i sytuacja się uspokoi.
Brawo dla sędziego, że tak wyraźnie to powiedział!
ten artykuł warto wydrukować i położyć niezdecydowanym kolegom i koleżankom na biurko i dodatkowo podkreślić zakreślaczem wypowiedź sędziego Dąbrowskiego w takiej części jak Sandman i zachęcić do składania pozwów !!!! Pozdrawiam
"Modern_judge" napisał:
Panie Dominiku, zrób Pan lepiej reportaż z pracy warszawskich sądów w jednym tygodniu. Porozmawiaj Pan z sędziami liniowymi, posiedź Pan na sesji skupiony jak sędzia przez 8-10 h, potem pójdź Pan z sędzią do pokoju, zapal Pan fajkę, towarzysząc sędziemu w paleniu papierosa, przypatrz się Pan pracy sędziego w referacie po sesji, pojedź Pan z sędzią potem do domu, zobacz Pan minę żony, dzieci, podejrzyj Pan potem jak sędzia robi przelewy i ile ma na koncie (chętnie Panu udostępni tę informację), a na koniec, posiedź Pan i popatrz jak do 2-3 sędzia pisze uzasadnienia. Wstań Pan następnego dnia o 5-6, potowarzysz Pan sędziemu w jeździe do pracy i przygotowaniu do sesji... albo do posiedzeń Kp, w międzyczasie przejdź się Pan do sekretariatu i podpatrz Pan tamtejszą pracę, pochodź Pan po sądzie, wciel się Pan w poślednią rolę dziennikarza, pogadaj Pan z przewodniczącym wydziału, prezesem... a później możesz Pan pisać cokolwiek na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Czołem!
Podpisuję sie pod każdym stwierdzeniem Modern_judge. Tak to jest - przynajmniej w dużych sądach, w którym i mnie przyszło sądzic. Pozdrawiam.
Poczytajcie posty pod blogiem redaktora Dominika Zdorta, to dopiero Wam skoczy ciśnienie. Wróciłem dziś z pracy około 18.00, podam na nos, patrzę na to co piszą i już mi puls idzie do blisko 150 A myślałem że się wcześnie spokojnie położę spać
Panie Dominiku Zdort - ja jestem sędzią warszawskim - zapraszam do siebie, na Marszałkowską. To tylko dwa kroki od siedziby Rzeczypospolitej.... Pokaże Panu na czym polega moja praca. Przedstawię nasze racje i argumenty. I dopiero wówczas proszę coś napisać, jeśli Pan uważa się za profesjonalistę...
Najbardziej podoba mi się post pod blogiem zdorta:
SĘDZIOWIE, prokuratorzy, adwokaci wywodzą sie w wiekszości z grona NAJEŹDŹCÓW, którzy w 1944/45 r. przyjechali ze Związku Sowieckiego, dostali obywatelstwo polskie, skierowano ich na 3 miesięczne kursy prawa, a potem zablokowano TUBYLCOM możliwość aplikowania do ww zawodów. Prawo to do dzisiaj posiadają przede wszystkim ICH dzieci i wnuki. Tubylców jest w tych zawodach niewielu np. Roman Giertych i paru innych, ale wyjątki potwierdzają regułę. dzieci i Wnuki najeźdźców wydają wyroki w większości wobec Tubylców, więc wyroki nie muszą być sprawiedliwe, a korupcja jest dopuszczalna i poprawia sytuację materialną SĘDZIÓW. Ot i tyle …….
Faktycznie, po przeczytaniu tego posta, wszystki staje się dla mie jasne. Chyba sam się rozstrzelam jako bolszewicki najeźdźca Polskiej Ziemii.
Ludzie, wpisujmy się pod blogiem Zdorta, bo mnie też zaraz coś trafi.
"bladyswit" napisał:
Najbardziej podoba mi się post pod blogiem zdorta:
SĘDZIOWIE, prokuratorzy, adwokaci wywodzą sie w wiekszości z grona NAJEŹDŹCÓW, którzy w 1944/45 r. przyjechali ze Związku Sowieckiego, dostali obywatelstwo polskie, skierowano ich na 3 miesięczne kursy prawa, a potem zablokowano TUBYLCOM możliwość aplikowania do ww zawodów. Prawo to do dzisiaj posiadają przede wszystkim ICH dzieci i wnuki. Tubylców jest w tych zawodach niewielu np. Roman Giertych i paru innych, ale wyjątki potwierdzają regułę. dzieci i Wnuki najeźdźców wydają wyroki w większości wobec Tubylców, więc wyroki nie muszą być sprawiedliwe, a korupcja jest dopuszczalna i poprawia sytuację materialną SĘDZIÓW. Ot i tyle …….
Faktycznie, po przeczytaniu tego posta, wszystki staje się dla mie jasne. Chyba sam się rozstrzelam jako bolszewicki najeźdźca Polskiej Ziemii.
Dla mnie też
Najbardziej podoba mi się ten przyjazd ze Związku Sowieckiego w charakterze najeźdźcy. No i powołanie się na autorytet Wielkiego Romana. Kursy prawnicze 3- miesięczne też.
Po prawdzie to całość jest nie do wyjęcia.:D:D:D
"bladyswit" napisał:
Ludzie, wpisujmy się pod blogiem Zdorta, bo mnie też zaraz coś trafi.
Dajta proszę linka do bloga...
Był cytowany miedzy 5 a 11 stroną topiku. Albo wczesniej??
Tylko jak polemizowac z takimi pogladami.?????
Ręce i piersi opadają
A proszę Cię bardzo link do bloga:
http://blog.rp.pl/blog/2008/03/04/dominik-zdort-sedziom-nie-wolno-obchodzic-prawa/
Tylko napisz co dobrego i nie zaniżaj poziomu
"Modern_judge" napisał:
Panie Dominiku, zrób Pan lepiej reportaż z pracy warszawskich sądów w jednym tygodniu. Porozmawiaj Pan z sędziami liniowymi, posiedź Pan na sesji skupiony jak sędzia przez 8-10 h, potem pójdź Pan z sędzią do pokoju, zapal Pan fajkę, towarzysząc sędziemu w paleniu papierosa, przypatrz się Pan pracy sędziego w referacie po sesji, pojedź Pan z sędzią potem do domu, zobacz Pan minę żony, dzieci, podejrzyj Pan potem jak sędzia robi przelewy i ile ma na koncie (chętnie Panu udostępni tę informację), a na koniec, posiedź Pan i popatrz jak do 2-3 sędzia pisze uzasadnienia. Wstań Pan następnego dnia o 5-6, potowarzysz Pan sędziemu w jeździe do pracy i przygotowaniu do sesji... albo do posiedzeń Kp, w międzyczasie przejdź się Pan do sekretariatu i podpatrz Pan tamtejszą pracę, pochodź Pan po sądzie, wciel się Pan w poślednią rolę dziennikarza, pogadaj Pan z przewodniczącym wydziału, prezesem... a później możesz Pan pisać cokolwiek na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Czołem!
Zmieniłeś nicka na Janosik? Tyż piknie
"bladyswit" napisał:
Panie Dominiku, zrób Pan lepiej reportaż z pracy warszawskich sądów w jednym tygodniu. Porozmawiaj Pan z sędziami liniowymi, posiedź Pan na sesji skupiony jak sędzia przez 8-10 h, potem pójdź Pan z sędzią do pokoju, zapal Pan fajkę, towarzysząc sędziemu w paleniu papierosa, przypatrz się Pan pracy sędziego w referacie po sesji, pojedź Pan z sędzią potem do domu, zobacz Pan minę żony, dzieci, podejrzyj Pan potem jak sędzia robi przelewy i ile ma na koncie (chętnie Panu udostępni tę informację), a na koniec, posiedź Pan i popatrz jak do 2-3 sędzia pisze uzasadnienia. Wstań Pan następnego dnia o 5-6, potowarzysz Pan sędziemu w jeździe do pracy i przygotowaniu do sesji... albo do posiedzeń Kp, w międzyczasie przejdź się Pan do sekretariatu i podpatrz Pan tamtejszą pracę, pochodź Pan po sądzie, wciel się Pan w poślednią rolę dziennikarza, pogadaj Pan z przewodniczącym wydziału, prezesem... a później możesz Pan pisać cokolwiek na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Czołem!
Zmieniłeś nicka na Janosik? Tyż piknie
Szkoda czasu na nową argumentację... i tak nikt nie przeczyta, eh :neutral:
no i jest efekt ! kfra nas pochwalił !
po przeczytaniu komentarzy do bloga czuję się okropnie : wszyscy mamy "tatusiów i mamusie" sędziów, zarabiamy ogromne pieniądze, bierzemy łapówki i dajemy 3 lata za kradzież batonika .... a i jeszcze 2 lata asesury .... o korzeniach nie wspomnę, a ja znowu się nie załapałam na żaden z tych punktów z powszechnej wiedzy na temat sądownictwa - chyba coś ze mną jest nie tak ??
Mój dziadek akurat był członkiem AK, a po wkroczeniu wyzwolicieli działał w WiN, pochodzę z rodziny całkowicie robotniczej, czy mogę być sędzią?
"romanoza" napisał:
Mój dziadek akurat był członkiem AK, a po wkroczeniu wyzwolicieli działał w WiN, pochodzę z rodziny całkowicie robotniczej, czy mogę być sędzią?
Albo znajdziesz sobie przodka - bolszewika, albo musisz zrezygnować. No chyba że bierzesz łapówki
"wodniczka" napisał:
po przeczytaniu komentarzy do bloga czuję się okropnie : wszyscy mamy "tatusiów i mamusie" sędziów, zarabiamy ogromne pieniądze, bierzemy łapówki i dajemy 3 lata za kradzież batonika .... a i jeszcze 2 lata asesury .... o korzeniach nie wspomnę, a ja znowu się nie załapałam na żaden z tych punktów z powszechnej wiedzy na temat sądownictwa - chyba coś ze mną jest nie tak ??
nie spełniasz podstawowych wymagan wobec przedstawiciela zawodu. A jeśli jeszcze powiesz, ze nie wypuszczasz zbrodniarzy....to pozostaje Ci tylko natychmiastowa rezygnacja, w ogole sie do tego pałacu nie szykuj, bo sie NIE NADAJESZ!!
"romanoza" napisał:
Mój dziadek akurat był członkiem AK, a po wkroczeniu wyzwolicieli działał w WiN, pochodzę z rodziny całkowicie robotniczej, czy mogę być sędzią?
NIe.
nie wiem, po co, to pytanie... odpowiedzi była oczywista.
Te komentarze przypominają mi gości, który przyszedł na skargę i pluł się na komunistyczne sądy i sędziów. (Dla jasności mój ojciec po II wojnie walczył w podziemiu, a później siedział kilka lat w więzieniu - a i mi zdarzyło się niejednokrotnie gonić z ZOMO).
W końcu nie wytrzymałem tej jego tyrady i zapytałem co robił w latach PRL. Gdy odpowiedział, że pracował - to zapytałem "Ku chwale socjalistycznej ojczyzny?" - i facet się zmył.
Więc sądzę, że także teraz największymi antykomunistami są ci, co za komuny nie robili nic - tylko pracowali. A teraz gdy można bez żadnych obaw - to wielkimi są antykomunistami.
A co do tego, że sędziowie "biorą" - to nawet z tych komentarzy wynika, że podstawowym źródłem wiedzy o tym są adwokaci. To po prostu ich sposób na wyciągnięcie większej kasy od klienta - połowa dla mnie, a połowa dla sędziego. I klient się nie dziwi, że przez kasę fiskalną przechodzi tylko połowa tego co dał - sędziemu przecież trzeba zapłacić.
Sąd sądem - a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
Mam podobny problem jak Wodniczka. Może działają jeszcze gdzieś podziemne kursy WUML, gdzie można zostać w kilka dni kwalifikowanym marksistą-leninistą?
"anpod" napisał:
po przeczytaniu komentarzy do bloga czuję się okropnie : wszyscy mamy "tatusiów i mamusie" sędziów, zarabiamy ogromne pieniądze, bierzemy łapówki i dajemy 3 lata za kradzież batonika .... a i jeszcze 2 lata asesury .... o korzeniach nie wspomnę, a ja znowu się nie załapałam na żaden z tych punktów z powszechnej wiedzy na temat sądownictwa - chyba coś ze mną jest nie tak ??
nie spełniasz podstawowych wymagan wobec przedstawiciela zawodu. A jeśli jeszcze powiesz, ze nie wypuszczasz zbrodniarzy....to pozostaje Ci tylko natychmiastowa rezygnacja, w ogole sie do tego pałacu nie szykuj, bo sie NIE NADAJESZ!!
"romanoza" napisał:
Mój dziadek akurat był członkiem AK, a po wkroczeniu wyzwolicieli działał w WiN, pochodzę z rodziny całkowicie robotniczej, czy mogę być sędzią?
NIe.
nie wiem, po co, to pytanie... odpowiedzi była oczywista.
To może chociaż referendarzem?
przeczytajcie to http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.1.1.0.1.htm
[ Dodano: Czw Mar 06, 2008 2:15 pm ]
oraz art. rzecznika KRS"odział w dyskusjii http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.3.2.0.1.htm
[ Dodano: Czw Mar 06, 2008 2:16 pm ]
pierwszy to wypowiedz min. MS z 4.03.
przyjęłam krytykę szkoda tylko, że się na mnie nie poznali i jednak Prezydent uścisnął mi dłoń, a nawet "cmoknął w mankiet" - mam dowód w postaci zdjęcia
"mati" napisał:
przeczytajcie to http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.1.1.0.1.htm
[ Dodano: Czw Mar 06, 2008 2:15 pm ]
oraz art. rzecznika KRS"odział w dyskusjii http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.3.2.0.1.htm
[ Dodano: Czw Mar 06, 2008 2:16 pm ]
pierwszy to wypowiedz min. MS z 4.03.
skomentowałem ten artykuł odpowiednio
arczi, Ty łobuzie!
jest i odpowiedź dla Arcziego http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.3.2.0.1.htm
komentarze są super
Ciekawe cz dotrą do własciwych osób
A tak nawiasem mówiąc to fiolet dostałem
Dzięki
[ Dodano: Pią Mar 07, 2008 9:34 am ]
tez pozdrawiam
"mati" napisał:
A tak nawiasem mówiąc to fiolet dostałem
Pod okiem?
"chomik" napisał:
jest i odpowiedź dla Arcziego http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2167.64.0.39.3.2.0.1.htm
ten pierwszy komentarz mnie przekonał - jutro zgłaszam się do SN i jadę do warszawy pa pa ..
Ja sie chyba tez zgłosze " do polskich nagrań na łowcę talentów"
Monitoring sądów gospodarczych
kpt 07-03-2008, ostatnia aktualizacja 07-03-2008 23:45
Helsińska Fundacja Praw Człowieka rozpoczyna obserwację działalności sądów gospodarczych.
Celem jest ich ocena, a następnie zaproponowanie Ministerstwu Sprawiedliwości zmian w ich funkcjonowaniu. 25 studentów prawa ma od kwietnia do czerwca obserwować prace sądów gospodarczych w całej Polsce. Nie będą badali prawidłowości merytorycznych rozstrzygnięć, ale sprawdzą, jak sądy gwarantują korzystanie z prawa do rzetelnego procesu. Chodzi o sposób prowadzenia rozpraw czy też jakość obsługi interesantów przez urzędników. Po zakończeniu akcji zostanie przygotowany raport. Jego wyniki będą przedstawione jesienią.
Rzepa
Studenci? Może jeszcze pierwszego roku?
Komentarz zbyteczny.
[ Dodano: Sob Mar 08, 2008 12:22 am ]
krytycznie w Dzienniku Polskim:
http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=296
Gdzieś już to było powiedziane, ale muszę powtórzyć (a propos połajanki pana Michalkiewicza): w dzisiejszych czasach, w dobie daleko idących specjalizacji, każdy może być specjalistą od wszystkiego, rozumieć każdy problem i śmiało się wypowiadać, uderzając przy okazji w większość środowiska sędziowskiego.
W odpowiedzi sędziemu Żurkowi
(Odpowiedź sędziego Jacka Ignaczewskiego na polemikę rzecznika prasowego Iustitii Waldemara Żurka z jego artykułem z "Rzeczypospolitej"
http://www.iustitia.pl/content/view/336/183/
"anpod" napisał:
[ Dodano: Sob Mar 08, 2008 6:45 pm ]
ale, ale - to jest polemika, ktora sie ukazała juz kilka tygodni, a w każdym razie kilkanascie dni temu. Nic nowego
Nie widziałem, tego wczesniej, a na stronie Iustitii jest podane, że "zmieniony 08.03.2008", więc myślałem, że to świeże.
"Dagome iudex" napisał:
Jejku, a to widzieliście?
http://www.samw.mojeforum.net/4-temat-vt2.html?postdays=0&ostorder=asc&start=45
Przecież to jakaś paranoja jest, żeby się sędzia tak pindrzyła przed kolorowymi mediami.
Dlaczego? właśnie super że po trafi wyglądać jak prawdziwa kobieta i stać ją na to. Zazdroszczę jej ale w tym pozytywnym znaczeniu i życzę jej wszystkiego najlepszego. Cóż by je przyszło z dziubdziania nad aktami i tracenia urody?
"robak" napisał:
Jejku, a to widzieliście?
http://www.samw.mojeforum.net/4-temat-vt2.html?postdays=0&ostorder=asc&start=45
Przecież to jakaś paranoja jest, żeby się sędzia tak pindrzyła przed kolorowymi mediami.
Dlaczego? właśnie super że po trafi wyglądać jak prawdziwa kobieta i stać ją na to. Zazdroszczę jej ale w tym pozytywnym znaczeniu i życzę jej wszystkiego najlepszego. Cóż by je przyszło z dziubdziania nad aktami i tracenia urody?
Poważnie mówisz, czy drwisz?
"anpod" napisał:
Dlaczego? właśnie super że potrafi wyglądać jak prawdziwa kobieta i stać ją na to.
Niezależnie od tego, czy to poważnie, czy nie, to pozwole sobie wyrazić swoje zdanie na powaznie.
Z tego, co widzę dookoła siebie, to niejedna z nas potrafi wyglądac jak prawdziwa kobieta i sądzenie tej kobiecości nie pozbawia. Wiele też z nas, niezależnie od tego, czy nas stać na więcej, czy na mniej, mimo wszystko tę kobiecość potrafi wydobyć. Problem jest nie w "indrzeniu się" , lecz "rzed mediami". Ten element, myśle w wiekszości z nas budzi mniejszą, lub większą niechęć. Sorry, ale ja roli sędziego i osoby zalotnie zerkającej w obiektyw "zycia na gorąco" i uroczo unoszącej nóżke dla czytelników w żaden sposób nie mogę pogodzić. I nie zmienia tego fakt, ze w zyciu prywatnym tę nóżke i to zalotne spojrzenie nie budzi moich zadnych oporów i przynajmniej niektore czasami stosuję.
Ależ mnie właśnie dokładnie o to chodziło, o te media.
W życiu nie przyszłoby mi do głowy mieć do kogokolwiek pretensje o to, że dba o swój wygląd.
Uważam, po prostu że Temida i Doda do siebie nie pasują.
Problem niby Łodzi, ponieważ tamten prezes musiał wydać zgodę, ale niekoniecznie... Zapewne się to wielu nie podoba, również tym, którzy mają coś do powiedzenia w środowisku, niemniej jednak chyba raczej festiwal urody będzie trwał nadal, tym bardziej, że pokazuje pozytywne strony wymiaru sprawiedliwości.
Dajcie spokój... mój szef dostał to zaproszenie od tvn-u do ręki ode mnie i po zerknięciu tylko na to od razu wyrzucił do kosza. Anna Maria się ośmiesza grając w takim show.
Moze gdyby to trochę bardziej przypominało salę rozpraw nie byłoby takie żenujące........
Może i SAMW dobrze sie prezentuje , ale ile musi zostawić kasy - Medycynie Estetycznej
Te sztuczne implanty ,wypełniacze , nieinwazyjna liposukcja - moja żona od razu to zauważyła.
Wystarczy ,że popatrzycie na jej mimike ,brak zmarszczek- daje zarobić lekarzom.
Po lekturze ostatniego wydania "Wprost", szanowanego przeze mnie dotychczas tygodnika, doszedłem ostatecznie do wniosku, że nasze starania o poprawę wizerunku sędziów to walka z wiatrakami. Czego możemy sie spodziewać po zwykłym obywatelu, kiedy zastępca redaktora naczelnego - opiniotwórczego przecież organu - Grzegorz Pawelczyk, w kilku zdaniach zdołał zawrzeć taką ilość idiotyzmów, że chyba nikomu się to dotychczas nie udało. Z wstępniaka dowiaduję się że jako sędzia:
- mam niemal nieograniczoną władzę,
- mogę mówić i robić dowolne głupstwa i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności,
- po kilku latach ferowania sprawiedliwych ( a jednak ?) wyroków mogę bez większych
kłopotów dopisać sie do listy adwokatów i nadrobić finasowe zaległości,
- moje porażki w apelacjach są przyjmowane jako coś zupełnie normalnego i nie należy
się tym przejmować,
- moja ewentualna kryminalna wpadka zakończy sie co najwyżej kilkudniowym szumem
medialnym
I co Wy na to ?. Gdybym przeczytał to np. w Fakcie, nawet bym się nie zdziwił.
Pan redaktor podał swój adres. Jesli ktoś ma ochotę mu ..... [email protected]
Zapomniałem dodać, że tytuł artykułu jest dość znamienny "Durna demokracja"
"Dagome iudex" napisał:
Dlaczego? właśnie super że potrafi wyglądać jak prawdziwa kobieta i stać ją na to.
Niezależnie od tego, czy to poważnie, czy nie, to pozwole sobie wyrazić swoje zdanie na powaznie.
Z tego, co widzę dookoła siebie, to niejedna z nas potrafi wyglądac jak prawdziwa kobieta i sądzenie tej kobiecości nie pozbawia. Wiele też z nas, niezależnie od tego, czy nas stać na więcej, czy na mniej, mimo wszystko tę kobiecość potrafi wydobyć. Problem jest nie w "indrzeniu się" , lecz "rzed mediami". Ten element, myśle w wiekszości z nas budzi mniejszą, lub większą niechęć. Sorry, ale ja roli sędziego i osoby zalotnie zerkającej w obiektyw "zycia na gorąco" i uroczo unoszącej nóżke dla czytelników w żaden sposób nie mogę pogodzić. I nie zmienia tego fakt, ze w zyciu prywatnym tę nóżke i to zalotne spojrzenie nie budzi moich zadnych oporów i przynajmniej niektore czasami stosuję.
Ależ mnie właśnie dokładnie o to chodziło, o te media.
W życiu nie przyszłoby mi do głowy mieć do kogokolwiek pretensje o to, że dba o swój wygląd.
Uważam, po prostu że Temida i Doda do siebie nie pasują.
To porównanie, chyba nie jest trafione. Mam pytanie czy gdyby AMW miała na sobie szatę pokutną, to jej odbiór w naszym środowisku byłby lepszy? Zastanawiam się z czego wynika ta ostra krytyka i czy AMW rzeczywiście na nią zasługuje ? Pozdrawiam i życzę więcej życzliwości.
Osobiście nie chodzi mi o to jak ona wygląda. Wygląda zasadniczo normalnie- jak każda zadbana kobieta w okolicach 50- tki. Niechże tam sobie ma liftingi. Na zdrowie. Jakbym miała pieniążki to natychmiast poddałabym się wszystkim dostępnym zabiegom zatrzymującym ( lub chociaz opóźniającym )proces starzenia.
Chodzi o to, że proces nie wygląda wcale tak jak na jej videoklipach, a sędzia nie zachowuje się w ten sposób na sali rozpraw.
To znaczy ja nie wyobrażam sobie, że to w ten sposób może wyglądać. U mnie wygląda inaczej. I jakoś tego prawa jest więcej. Czy jakoś tak. Trudno mi to wytłumaczyć- ale te procesy z udziałem AMW są...hm... nieprawdziwe (?)
Trudno mi to wytłumaczyć- ale te procesy z udziałem AMW są...hm... nieprawdziwe (?)
Generalnie najbardziej mi się podoba, że zawsze świadkowie się stawiają. A po drugie ona prowadzi proces jednoinstancyjny bez możliwości odwołania (ciekawa koncepcja) - brak pouczeń, co należy rozumieć, że skumulowała w sobie władzę pierwszo i drugo instancyjną. No i prokuratorzy znają akta i przejawiają wolę walki - ale w to nie uwierzę.
"anpod" napisał:
Maltazar, wspomniany przez Ciebie tygodnik od około dwóch lat nie jest przeze mnie szanowanym, od tego też czasu widzę coraz mniej obiektywnych artykułow politycznych i społecznych tamże, w zasadzie nie pamietam juz kiedy ostatnio coś takiego czytałam, zatem nie dziwi mnie, że akurat tam zostały postawione te populistyczne, odpowiadające oczekiwaniom społecznym tezy.
Ja również od około dwóch lat uważam rzeczony tytuł za wyjątkowego szmatławca.
Wcześniej czytałem i nawet ceniłem, mimo że nigdy nie zgadzałem się w 100% z linią programową pisma.
Nawet porównanie do faktu jest celne - To Fakt dla ludzi czytających ze zrozumieniem zdania złożone
"gzrech" napisał:
Trudno mi to wytłumaczyć- ale te procesy z udziałem AMW są...hm... nieprawdziwe (?)
Generalnie najbardziej mi się podoba, że zawsze świadkowie się stawiają. A po drugie ona prowadzi proces jednoinstancyjny bez możliwości odwołania (ciekawa koncepcja) - brak pouczeń, co należy rozumieć, że skumulowała w sobie władzę pierwszo i drugo instancyjną. No i prokuratorzy znają akta i przejawiają wolę walki - ale w to nie uwierzę.
To jestr po prostu kalka z procesu amerykańskiego. Strony wzywają świadków - i to ich problem, żebyzapewnić stawiennictwo świadka na rozprawie. I wzywa się na sale tylko tych świadków, którzy są obecni.
Także brak możliwości apelowania od winy pochodzi z procesu amerykańskiego (a szerzej z anglosaskiego), gdzie o winie orzeka ława przysięgłych i od tego orzeczenia nie mozna apelować - a jedynie od uchybień proceduralnych.
A najlepsze w tym systemie jest to, że proces ma na celu jedynie ustalenie winy oskarżonego - przyznanie się przez niego do winy w dowolnym momencie kończy proces - a sędzia jedynie orzeka o karze.
Prokurator w większości judykatur nie może skarżyć wyroku, zaś sąd apelacyjny decyduje czy przyjąć apelację do rozpoznania.
Sędzia jedynie czuwa nad prawidłowością przestrzegania przez strony procedury przy przeprowadzaniu dowodów, później poucza członków ławy przysięgłych i ewentualnie - w ypadku uznnania oskarżonego winnym - orzeka karę.
To wszystko brzmi jak bajka - ale sędziego (a także sądu oswoławczego) nie interesuje, czy przeprowadzono wszelkie możliwe dowody - ale tylko to, czy proces przebiega zgodnie z procedurą, a dowodu zostały uzyskane zgodnie z prawem. To zadaniem stron jest udowodnienie swoich racji.
PO PROSTU - STRONY PRZEDSTAWIAJĄ DOWODY - A SĄD JE OCENIA.
PEŁNA KONTRADYKTORYJNOŚĆ.
SĄD JEST OD OCENY DOWODÓW - A NIE OD ICH GROMADZENIA.
[ Dodano: Wto Mar 11, 2008 12:30 am ]
"gzrech" napisał:
Trudno mi to wytłumaczyć- ale te procesy z udziałem AMW są...hm... nieprawdziwe (?)
Generalnie najbardziej mi się podoba, że zawsze świadkowie się stawiają. A po drugie ona prowadzi proces jednoinstancyjny bez możliwości odwołania (ciekawa koncepcja) - brak pouczeń, co należy rozumieć, że skumulowała w sobie władzę pierwszo i drugo instancyjną. No i prokuratorzy znają akta i przejawiają wolę walki - ale w to nie uwierzę.
To jestr po prostu kalka z procesu amerykańskiego. Strony wzywają świadków - i to ich problem, żebyzapewnić stawiennictwo świadka na rozprawie. I wzywa się na sale tylko tych świadków, którzy są obecni.
Także brak możliwości apelowania od winy pochodzi z procesu amerykańskiego (a szerzej z anglosaskiego), gdzie o winie orzeka ława przysięgłych i od tego orzeczenia nie mozna apelować - a jedynie od uchybień proceduralnych.
A najlepsze w tym systemie jest to, że proces ma na celu jedynie ustalenie winy oskarżonego - przyznanie się przez niego do winy w dowolnym momencie kończy proces - a sędzia jedynie orzeka o karze.
Prokurator w większości judykatur nie może skarżyć wyroku, zaś sąd apelacyjny decyduje czy przyjąć apelację do rozpoznania.
Sędzia jedynie czuwa nad prawidłowością przestrzegania przez strony procedury przy przeprowadzaniu dowodów, później poucza członków ławy przysięgłych i ewentualnie - w ypadku uznnania oskarżonego winnym - orzeka karę.
To wszystko brzmi jak bajka - ale sędziego (a także sądu oswoławczego) nie interesuje, czy przeprowadzono wszelkie możliwe dowody - ale tylko to, czy proces przebiega zgodnie z procedurą, a dowodu zostały uzyskane zgodnie z prawem. To zadaniem stron jest udowodnienie swoich racji.
PO PROSTU - STRONY PRZEDSTAWIAJĄ DOWODY - A SĄD JE OCENIA.
PEŁNA KONTRADYKTORYJNOŚĆ.
SĄD JEST OD OCENY DOWODÓW - A NIE OD ICH GROMADZENIA.
"anpod" napisał:
Maltazar, wspomniany przez Ciebie tygodnik od około dwóch lat nie jest przeze mnie szanowanym, od tego też czasu widzę coraz mniej obiektywnych artykułow politycznych i społecznych tamże, w zasadzie nie pamietam juz kiedy ostatnio coś takiego czytałam, zatem nie dziwi mnie, że akurat tam zostały postawione te populistyczne, odpowiadające oczekiwaniom społecznym tezy.
Kiedy wreszcie napiszesz coś co mnie wzburzy i z czym nie będę mógł się absolutnie zgodzic. Wtedy jak Ci anpod przysolę to braknie emotek aby wyrazic emocje zawarte w poście.
[ Dodano: Wto Mar 11, 2008 12:51 am ]
Kto z nas czyta jeszcze te bzdury we Wprost?
http://www.rp.pl/artykul/104957.html
Pozdrawiam!!!
"K.Ierownik" napisał:
Maltazar, wspomniany przez Ciebie tygodnik od około dwóch lat nie jest przeze mnie szanowanym, od tego też czasu widzę coraz mniej obiektywnych artykułow politycznych i społecznych tamże, w zasadzie nie pamietam juz kiedy ostatnio coś takiego czytałam, zatem nie dziwi mnie, że akurat tam zostały postawione te populistyczne, odpowiadające oczekiwaniom społecznym tezy.
Kiedy wreszcie napiszesz coś co mnie wzburzy i z czym nie będę mógł się absolutnie zgodzic. Wtedy jak Ci anpod przysolę to braknie emotek aby wyrazic emocje zawarte w poście.
[ Dodano: Wto Mar 11, 2008 12:51 am ]
Kto z nas czyta jeszcze te bzdury we Wprost?
No ale coś czytać trzeba ??:
Dla mnie bomba, a nas dyscyplinarkami straszą http://fakty.interia.pl/swiat/news/bossowie-mafii-wolni-bo-sedzia-nie-ma-czasu,1073710
To we Włoszech mogą uzasadnienie pisać przez długie lata i nie ma możliwości, żeby sędziego zdyscyplinować ? Wyobraźcie sobie, jak mówicie, napisze, za kilka miesięcy, bo teraz mam inne procesy
Maltazar, ja przez dlugie lata miałam tygodniówkę prasową- wprost i polityka, potem jak zaczął wychodzić Newsweek, to także to. I bardzo mi to pasowało, bo tak wyrównywało mi to światopoglad, trochę z lewa, trochę z prawa, a najbardziej ze srodka. Ale rzeczywiscie od troche ponad dwóch lat wprost stał się dla mnie niestrawialny, juz nie chodzi o prawicowość, co o brak zrównoważenia pogladów, po prostu mają tak irytujące zwichrowanie propartyjne, że ja tego zdzierżyć nie mogę. Wprost teraz jest w mojej ocenie tygodnikiem skrajnym, podobnie jak Przegląd, który po 2,3 egzemplarzach odrzucilam. Oczywiście, są to przeciwne bieguny.
Znam osobiście SAMW, co więcej orzekałem z Nią w jednym składzie, ale nie będę Jej bronił z tych powodów ( tylko z innych )
Zdaje sobie doskonale z tego sprawę, że program w TVN nie ma wiele wspólnego z prawdziwą rozprawą, ale jest to program komercyjny ( a nie misyjny ). Gdyby telewizyjne "sądzenie" SAMW miało wyglądać tak jak wygląda naprawdę nasza praca na sali, program byłby zupełnie niestrawny dla zwykłego widza ( a nie dla prawnika praktyka ). Program SAMW nie jest dla nas, ani tym bardziej dla wydziałów wizytacyjnych.
Ale SAMW wykonuje pozytywną robotę dla Nas wszystkich. Przede wszystkim na sali zawsze triumfuje sprawiedliwość ( dzięki Niej ), ma "serce po prawej stronie", wielką kulturę osobistą, ponadto nie jest skomuszałym były esbekiem, absolwentem "duraczówki" ( znaczna część obywateli tego kraju, tych których noga nigdy nie stanęła w sądzie albo tych, którzy sprawy przegrali, tak nas widzi )
Żyjemy w świecie plastikowych oper mydlanych, SAMW jest programem tego świata i dobrze, że w tym świecie buduje pozytywny obraz polskiego sędziego - nawet jeśli obraz ten nie jest do końca prawdziwy ( w sensie warsztatowym ).
Reasumując, gdyby poprawę naszego wizerunku gwarantowały komiksy, piosenki Dody, czy "kreskówki", to takim inicjatywą należałoby tylko przyklasnąć.
Uważam zresztą, że pozytywną rolę dla Nas odgrywa ( odgrywała ? ) również "Sędzia Mostowiak" z jakiegoś tam serialu TVP.
Co do artykułu we "Wprost" to zbiegł się on dziwnym zbiegiem okoliczności, z kolejną porażką tego tygodnika w procesie z "Polityką" ( chyba osobiście Jackiem Żakowskim ). Niezależnie od tego, co się tu dziwić, skoro red.Janecki szef Wprost podczas wszelkich dyskusji o sądach potrafi wyartykułować tylko to: " gościłem kiedyś Francuza, z którym udałem się do polskiego sądu. Była godzina 14. Nie odbywały się żadne rozprawy. Francuz dziwił się, bo sądy w jego ojczyźnie pracują znacznie dłużej" oraz " po oczach sędziego poznaje, kiedy przegram sprawę"
anpod napisała:
a uzasadnienie pisane przez lat 8- super . Najbardziej jednak podoba mi się opcja, że nikt dotychczas nie zdołał nakłonic sędziego do napisania uzasadnienia.
mam obecnie 4 do napisania- chyba dam się prosić
anpod, bardzo Cię proszę, napisz. Ja nie mogę czekac 8 lat na objęcie przez Ciebie funkcji Ministra Sprawiedliwości. A jak nie będziesz miała tych uzasadnień napisanych, to kogoś innego wezmą.
"anpod" napisał:
a uzasadnienie pisane przez lat 8- super :D. Najbardziej jednak podoba mi się opcja, że nikt dotychczas nie zdołał nakłonic sędziego do napisania uzasadnienia.
mam obecnie 4 do napisania- chyba dam się prosić
anpodziku, ja mam 16 sztuk, niech mnie proszą, bo terminy niektórych sie kończą
Zazdroszczę Ci, że masz tak mało
Znam osobiście SAMW, co więcej orzekałem z Nią w jednym składzie, ale nie będę Jej bronił z tych powodów ( tylko z innych )
Zdaje sobie doskonale z tego sprawę, że program w TVN nie ma wiele wspólnego z prawdziwą rozprawą, ale jest to program komercyjny ( a nie misyjny ). Gdyby telewizyjne "sądzenie" SAMW miało wyglądać tak jak wygląda naprawdę nasza praca na sali, program byłby zupełnie niestrawny dla zwykłego widza ( a nie dla prawnika praktyka ). Program SAMW nie jest dla nas, ani tym bardziej dla wydziałów wizytacyjnych.
Ale SAMW wykonuje pozytywną robotę dla Nas wszystkich. Przede wszystkim na sali zawsze triumfuje sprawiedliwość ( dzięki Niej ), ma "serce po prawej stronie", wielką kulturę osobistą, ponadto nie jest skomuszałym były esbekiem, absolwentem "duraczówki" ( znaczna część obywateli tego kraju, tych których noga nigdy nie stanęła w sądzie albo tych, którzy sprawy przegrali, tak nas widzi )
Żyjemy w świecie plastikowych oper mydlanych, SAMW jest programem tego świata i dobrze, że w tym świecie buduje pozytywny obraz polskiego sędziego - nawet jeśli obraz ten nie jest do końca prawdziwy ( w sensie warsztatowym ).
Reasumując, gdyby poprawę naszego wizerunku gwarantowały komiksy, piosenki Dody, czy "kreskówki", to takim inicjatywą należałoby tylko przyklasnąć.
Uważam zresztą, że pozytywną rolę dla Nas odgrywa ( odgrywała ? ) również "Sędzia Mostowiak" z jakiegoś tam serialu TVP.
Zgadzam się z Octawiabisem. Nie można oczywiście na podstawie programu SAMW uczyć się procedury czy prawa materialnego. Podobnie na podstawie Trylogii Sienkiewicza nie można uczyć się historii. Niewątpliwie rację miał Prus wskazując na liczne przekłamania Sienkiewicza. Nie zmienia to jednak faktu, że Trylogia odegrała niezwykle ważną rolę w kształtowaniu świadomości historycznej Polaków.
W obecnej dobie nasze wyobrażenia o rzeczywistości kształtowane są na podstawie przekazu medialnego. Na to jak odbieramy poszczególnych ludzi, formacje polityczne czy grupy społeczne lub zawodowe decydujący wpływ ma to, jaki jest ich wizerunek medialny. Wizerunek danego człowieka jest tworzony wyłącznie w oparciu o jego indywidualne zachowanie, natomiast gdy chodzi o wizerunek grupowy, to jest on kształtowany przez jednostki wchodzące w skład danej grupy.
Dlatego należy z zadowoleniem przyjmować każdy program pokazujący pozytywny wizerunek sędziego, jako osoby rozstrzygającej trudne i skomplikowane problemy. Dla nas to truizm, jednak nie dla przeciętnego człowieka, który pracę sędziego postrzega jako "odpisywanie wyroków na bandytów", gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek wątpliwości.
Popełniamy błąd zamykając się za „spiżową bramą”. To nie te czasy, gdy autorytet wpływał z samego faktu piastowania określonego stanowiska. W świecie konkurencyjnych wartości każdy musi walczyć o swój autorytet, także sędzia, nauczyciel czy ksiądz. Powinniśmy nauczyć się komunikować ze społeczeństwem, gdyż inaczej pozostaniemy anachroniczną, niezrozumiałą dla nikogo grupą dziwaków.
A ja jakiś czas temu przyjąłem zasadę że w najtrudniejszych sprawach szkielet uzasadnienia pisze jeszcze przed ogłoszeniem wyroku. W końcu co za różnica czy czytając sprawę robie notatki na kartce czy na komputerze. A jak mysle nad wyrokiem i znajduje jakieś fajne orzeczenia albo wpada mi do głowy jakaś ciekawa koncepcja to zaraz wklejam i zapisuję. Dzięki temu unikam sytuacji w której po paru tygodniach (np jak wniosą od razu apelację) musiałbym sie zastanawiać dlaczego tak w zasadzie ja to oddaliłem. Albo skąd wzięło mu sie tu akurat 24.736 zł odszkodowania. Dzięki takim notatkom w momencie gdy mam termin na głowie nie tracę też czasu na pisanie biografii stron,czy beletrystki pod tytułem "101 pism procesowych które nic nie wnosza do sprawy", albo "rzyszło ich trzech i kłamali jak najęci".
"grabea" napisał:
anpodziku, ja mam 16 sztuk, niech mnie proszą, bo terminy niektórych sie kończą
Zazdroszczę Ci, że masz tak mało
16 sztuk to sporo ( ja idę nie w ilośc uzasadnień, bo tu nie jest źle, tyko w ilość stron, własnie płodzę takie na 300, juz mi szkoda wszystkich którzy bedą musieli przez te grafomańskie wypociny przebrnąć). Mam nadzieję że te 16 u Ciebie to jakieś proste i podobne do siebie ( podejrzewam wydział pracy?). Ale nawet w takim przypadku ilość robi wrażenie, i jakby to ujeli klasycy marksizmu, ta ilość przechodzi w jakość . Więc do dzieła, towarzyszko Grabea, aby plakaty z Twoją podobizną i napisem "B. G. z Sądu w B. - 500 procent normy"uwieczniły korytarze naszych sądów - jestem ciekaw czy dobrze się domyslam tożsamości. jak nie to i tak przesłanie pozostaje bez zmian - Pisarze do piór, sędziowie do klawiatur, aby Kraj rósł w siłę a ludziom żyło się dostatniej!!!!.
A sędziowie do pozwów, żeby im też żyło się dostatniej
Pojutrze składam pierwszy ( pozew, bo piewrszy w moim sądzie wcale nie będę , ale lepiej późno niż później, no i mieszczę się w przyjętym grafiku ).
Ja Ignacy niecierpliwie czekam, że u Was statystyka w zakresie pozwów poprawi się znacznie, bo na tle naszego SR wypadacie blado
Pozdrawiam.
"grabea" napisał:
Ja Ignacy niecierpliwie czekam, że u Was statystyka w zakresie pozwów poprawi się znacznie, bo na tle naszego SR wypadacie blado
Pozdrawiam.
Prawdziwych mężczyzn poznaje się nie po tym jak zaczynają ale po tym jak kończą, jak mawiał pewien klasyk, ktory marnie skończył
no ale wiesz, jak mnie zmobilizować - wystarczy takiemu prostemu facetowi jak ja rzucić wyzwanie, a już jak ten głupi ze skóry wyłazi - jutro łapię za telefon i zaczynam akcję propagandową wsród koleżeństwa a Sądu. jak wyjdzie - po owocach ich poznacie, jak mawiają inni klasycy
pozdro!
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2172.64.0.39.1.1.0.1.htm
Niezwykle trafnie wypowiedział się sędzia Łochowski. Nic dodać nic ująć.
ale tylko ująć jak wypowiedział się wice mini sprawi
właściwie poczułem się jak ktoś robi kręcią robotę żeby rząd mógł wypełnić tę krainę morzem miłości, każda planowana dla mnie podwyżkę wzrasta kulą śniegową w wydatkach publicznych, dla mnie Premier rejsowym do Niu Yorku na grinpoint się męczy a ja jak ta kula u nogi jeno smęcę i nie rozwijam wizji drugiej łirlandi
"elew" napisał:
ale tylko ująć jak wypowiedział się wice mini sprawi
właściwie poczułem się jak ktoś robi kręcią robotę żeby rząd mógł wypełnić tę krainę morzem miłości, każda planowana dla mnie podwyżkę wzrasta kulą śniegową w wydatkach publicznych, dla mnie Premier rejsowym do Niu Yorku na grinpoint się męczy a ja jak ta kula u nogi jeno smęcę i nie rozwijam wizji drugiej łirlandi
Popieram te słowa samokrytyki w głowach nam się poprzewracało...żeby nie powiedzieć dosadniej... och my niewdzięczni, przecież oni chcą...są za a nawet przeciw...
"Karl von Stein" napisał:
Znam osobiście SAMW, co więcej orzekałem z Nią w jednym składzie, ale nie będę Jej bronił z tych powodów ( tylko z innych )
Zdaje sobie doskonale z tego sprawę, że program w TVN nie ma wiele wspólnego z prawdziwą rozprawą, ale jest to program komercyjny ( a nie misyjny ). Gdyby telewizyjne "sądzenie" SAMW miało wyglądać tak jak wygląda naprawdę nasza praca na sali, program byłby zupełnie niestrawny dla zwykłego widza ( a nie dla prawnika praktyka ). Program SAMW nie jest dla nas, ani tym bardziej dla wydziałów wizytacyjnych.
Ale SAMW wykonuje pozytywną robotę dla Nas wszystkich. Przede wszystkim na sali zawsze triumfuje sprawiedliwość ( dzięki Niej ), ma "serce po prawej stronie", wielką kulturę osobistą, ponadto nie jest skomuszałym były esbekiem, absolwentem "duraczówki" ( znaczna część obywateli tego kraju, tych których noga nigdy nie stanęła w sądzie albo tych, którzy sprawy przegrali, tak nas widzi )
Żyjemy w świecie plastikowych oper mydlanych, SAMW jest programem tego świata i dobrze, że w tym świecie buduje pozytywny obraz polskiego sędziego - nawet jeśli obraz ten nie jest do końca prawdziwy ( w sensie warsztatowym ).
Reasumując, gdyby poprawę naszego wizerunku gwarantowały komiksy, piosenki Dody, czy "kreskówki", to takim inicjatywą należałoby tylko przyklasnąć.
Uważam zresztą, że pozytywną rolę dla Nas odgrywa ( odgrywała ? ) również "Sędzia Mostowiak" z jakiegoś tam serialu TVP.
Zgadzam się z Octawiabisem. Nie można oczywiście na podstawie programu SAMW uczyć się procedury czy prawa materialnego. Podobnie na podstawie Trylogii Sienkiewicza nie można uczyć się historii. Niewątpliwie rację miał Prus wskazując na liczne przekłamania Sienkiewicza. Nie zmienia to jednak faktu, że Trylogia odegrała niezwykle ważną rolę w kształtowaniu świadomości historycznej Polaków.
W obecnej dobie nasze wyobrażenia o rzeczywistości kształtowane są na podstawie przekazu medialnego. Na to jak odbieramy poszczególnych ludzi, formacje polityczne czy grupy społeczne lub zawodowe decydujący wpływ ma to, jaki jest ich wizerunek medialny. Wizerunek danego człowieka jest tworzony wyłącznie w oparciu o jego indywidualne zachowanie, natomiast gdy chodzi o wizerunek grupowy, to jest on kształtowany przez jednostki wchodzące w skład danej grupy.
Dlatego należy z zadowoleniem przyjmować każdy program pokazujący pozytywny wizerunek sędziego, jako osoby rozstrzygającej trudne i skomplikowane problemy. Dla nas to truizm, jednak nie dla przeciętnego człowieka, który pracę sędziego postrzega jako "odpisywanie wyroków na bandytów", gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek wątpliwości.
Popełniamy błąd zamykając się za „spiżową bramą”. To nie te czasy, gdy autorytet wpływał z samego faktu piastowania określonego stanowiska. W świecie konkurencyjnych wartości każdy musi walczyć o swój autorytet, także sędzia, nauczyciel czy ksiądz. Powinniśmy nauczyć się komunikować ze społeczeństwem, gdyż inaczej pozostaniemy anachroniczną, niezrozumiałą dla nikogo grupą dziwaków.
W pełni popieram wypowiedzi Karla i Octwiabis.
Dla nas program AMW jest nie do przejścia. Sama byłam w stanie obejrzeć raptem 1 odcinek. Nie odpowiada mi również poziom gry aktorskiej ( aż boję się użyć tego stwierdzenia). Jednakże ten program ma dla nas bardzo pozytywny wydźwięk medialny. Sama wywodzę się ze środowiska wiejskiego, któremu przez ostatnich kilkanaście lat media i politycy wmawiali jakie to z nas nieroby i durnie. Obecnie moje akcje ogromnie podskoczyły Moi rodzice zaś ( osoby niezmącone jakąkolwiek myślą prawniczą) prawie klęczą przez TV w porze nadawania programu SAMW i oczywiście chodzą jak pawie po wiosce obwieszczając, że córka i zięć są sędziami tak jak SAMW. Niedawno któraś z moich nieletnich kuzynek pochwaliła się przyjaciołom, że jestem sędzią. Naprawdę, takiego rwania w grupie 13 latków nie miałam nigdy . Dzieciaki zasypywały mnie pytaniami odnośnie pracy i czyniły to przez właśnie ten program. Dowiedziałam się, że co druga dziewczyna chce być sędzią taką jak SAMW. Czy to jest takie śmieszne. Na pierwszy rzut oka pewnie tak, ale tworzenie pozytywnego wizerunku od czegoś nalezy zacząć i takie programy sa strzałem w dziesiątkę.
Czytając wcześniejsze posty dowiedziałam się, ze wiele z nas uważa obecność SAMW w mediach za coś niegodnego. NIe mogę sie z tym zgodzić, nikt chyba lepszego PR nam nie zrobił. Osobiście nie wzięłabym udziału w takim widowisku, ale dobrze, że jest ktoś kto to robi i jest do tego atrakycjny. PIsanie zaś o liftingach SAMW jest zaś zdecydowanie nie na miejscu i właśnie na poziomie "Życia na szczycie" czy jakiegoś innego brukowca.
Pozdrawiam
Ola
A także może wreszcie ludzie zaczną odróżniać sędziego od prokuratora. Dla zdumiewającej liczby osób to to samo
"iga" napisał:
A także może wreszcie ludzie zaczną odróżniać sędziego od prokuratora. Dla zdumiewającej liczby osób to to samo
Przykład idzie z góry, niestety..
prasa zauważyła protest 31 marca. I nasze forum
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080312/LUBLIN/589632781
"anpod" napisał:
ale nie o nasze forum tam chodzi, a o stronę www.sedziowie.net
nie zmienia to faktu, ze Iustitii lubelskiej- wyrazy szacunku za odwagę, by imiennie poprzec protest
anpod ? To był żart, nieprawdaż ?
"Beleg" napisał:
PIsanie zaś o liftingach SAMW jest zaś zdecydowanie nie na miejscu i właśnie na poziomie "Życia na szczycie" czy jakiegoś innego brukowca.
Ola
Ale przecież tu nie chodzi o to, czy SAMW robiła sobie liftingi, botoksy, czy jak tam się to nazywa. Jej sprawa
Ja bym nawet przebolał ten głupawy program w TVN (chociaż uważam, że czynny zawodowo sędzia nie powinien się w coś takiego angażować).
Problemem dla mnie jest to jej rozmienianie się na drobne w kolorowej prasie, wyginanie się przed aparatem - to na nartach, to na sofie, to tu, to tam, latanie po wszystkich możliwych programach telewizyjnych itd.
Generalnie - przepotężne parcie na szkło, które - jak uważam - nie przystoi sędziemu.
Poniżęj wklejam artykuł chyba z "jutrzejszego" Dziennika Wschodniego
LUBLIN
12 marca 2008 - 21:00
"31 marca zaprotestują sędziowie
- Weźmiemy jednodniowe urlopy albo zwolnienia lekarskie - zapowiadają sędziowie. Chcą w ten sposób wymóc podwyżkę poborów.
Datę protestu ustalono na 31 marca. (Fot.: Dorota Awiorko/Archiwum)
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Strajk skarbowców nie uderzył w petentów
10-03-2008
Pracownicy pogotowia grożą strajkiem (wideo)
5-03-2008
Protest oficjalnie poparł lubelski oddział stowarzyszenia Sędziów Polskich "Justitia”.
Sędziowie skrzyknęli się na swoim forum internetowym www.sedziowie.net. Pomysł przeprowadzenia protestu podchwyciły sądy w całym kraju. Datę protestu ustalono na 31 marca. Sędziowie piszą na forum, że będą w tym dniu brać urlopy albo zwolnienia lekarskie.
Poparcie protestu zadeklarował już lubelski oddział stowarzyszenia Sędziów Polskich Justitia.
- Podjęliśmy taką uchwałę - mówi sędzia marek Głowienka, wiceprezes lubelskiego oddziału Justitii. - Sędziowie nie mieli podwyżek od dwóch lat.
Sędziowie w sądach rejonowych chcieliby mieć pensje, jak to było w przeszłości, równe trzem średnim płacom krajowym. To oznacza podwyżkę o około dwa tysiące złotych. Obecnie dostają około cztery tysiące miesięcznie. W sądach wyższej instancji podwyżka miałaby być jeszcze większa.
- Koledzy mieli dotąd opory przed protestem, uważali, że to nie wypada - mówi jeden z lubelski sędziów. - Ale ile czasu możemy być lekceważeni tylko dlatego, że mamy prawa do strajku.
W większości sądów rozprawy wyznacza się z ponadmiesięcznym wyprzedzeniem. 31 marca procesy miały się odbywać tak jak w każdy inny dzień. Przewodniczący wydziałów zapowiadają, że nie będą na ten dzień wyznaczać dodatkowych procesów.
Niedawno podobny protest przeprowadzali prokuratorzy. W niektórych częściach kraju rzeczywiście do pracy przyszło mniej prokuratorów. Na Lubelszczyźnie takich nieobecności nie było."
dj
Co do opisywanych działań protestacyjnych - to z przykrością stwierdzam, że u nas w Lublinie kompletnie brakuje ich koordynacji, co staram sie tłumaczyć tym, że poszczególne wydziały i sądy mieszczą się w różnych budynkach, co w konsekwenccji skutukuje trudnością w komunikacji (czyż nie jest to śmieszne w XXI wieku?). Nie wszyscy zaś korzystamy z forum.
Z drugiej jednak strony - chyba tzw. IV władza (nie mylić z IV RP) zobowiązała nas do wprowadzenia 31 marca 2008 r. dnia bez wokandy
larakroft - powyższą info. dot. Lublina b. się ucieszyłem i skopiowałem ją na stronę główną
Więcej takich dobrych wiadomości!
Plany MS na przyszłość
http://www.rp.pl/artykul/106076.html
czyli bez konkretów
"Wyrzucają sędziego za prostytutkę i alkohol"
http://miasta.gazeta.pl/opole/1,35114,5017328.html
A jakie komentarze pod artykułem.
Chyba "najlepsze" te dwa:
a co chcecie,zeby pan sedzia rypal jakiegos
Gość: das_spiel_ist_aus 13.03.08, 07:47 Odpowiedz
duchownego?.zreszta czym rozni sie polski sedzia od prostytutki.jak ktos wie to niech napisze.
Re: a co chcecie,zeby pan sedzia rypal jakiegos
afiag 13.03.08, 07:53 Odpowiedz
ja wiem. prostytutki są w większosci uczciwe i nieszkodliwe.
No, to do pracy w tak sympatycznie rozpoczętym dniu.
Dagome, nie mogłeś 13go znaleźć czegoś mniej depresyjnego...
"wróbel" napisał:
Dagome, nie mogłeś 13go znaleźć czegoś mniej depresyjnego...
Ano, tak mnie jakoś naszło.
Robiłem poranną prasówkę i to znalazłem, więc wkleiłem.
Jako znany w swoim pokoju wielbiciel SAMW poczułem sie w końcu w obowiązku zabrać głos.
Osobiście programu nie trawię. Pod wzgledem merytorycznym rozporządzenie Ministra Ochrony Środowiska w sprawie wywozu nieczystości stałych niesie ze soba więcej treści. Z rzeczywistym procesem ma to niewiele wspólnego.
Ale sama Pani Sędzia klasa. Co do kwestii chirurgii plastycznej się nie wypowiadam bo się nie znam. Zgadzam się z Beleg i pozostałymi, że w warstwie PR program ten ma dla środowiska pozytywny wydźwięk chociaż są też niebezpieczeństwa. Np. niektóre moje strony nie potrafią zrozumieć dlaczego wyrok nie może zapaść po 45 minutach ale za to są zadowolone bo nie robię przerw na reklamy.
Co do kwestii wywiadów Pani Sędzi to ważna jest raczej ich treść. Jeżeli chodzi o formę to nie widzę w tym nic uchybiającego godności urzędu.
"larakroft" napisał:
Poniżęj wklejam artykuł chyba z "jutrzejszego" Dziennika Wschodniego
LUBLIN
12 marca 2008 - 21:00
"31 marca zaprotestują sędziowie
- Weźmiemy jednodniowe urlopy albo zwolnienia lekarskie - zapowiadają sędziowie. Chcą w ten sposób wymóc podwyżkę poborów.
Zwracam uwagę dziennikarzom w/w gazety na błędną informację w cytowanym artykule. 31 marca sędziowie planują wziąc tylko urlop na żądanie, a nie (naciągane) zwolnienia lekarskie. Nie będziemy uciekac się do tej jawnie drwiącej z prawa formy protestu, jak to robią inne grupy zawodowe. Sędzia korzysta ze zwolnienia lekarskiego tylko gdy jest chory. A często nawet gdy jest chory z poczucia obowiązku , szacunku dla stron i kolegów, nie korzysta ze zwolnienia i idzie do pracy.
z ust mi to wyjąłeś, właśnie miałem to samo napisać
sędziowie zamierzają skorzystać wyłącznie ze swoich uprawnień, a nie z lewych zwolnień lekarskich!!!
kilka słów od Ministerstwa
http://www.rp.pl/artykul/106071.html
oraz
http://www.rp.pl/artykul/106076.html
Dzisiaj w ramach karnego katowania się za zbyt szybki powrót do domu oglądalem druga połowę Sądu Rodzinnego na TVN. Myślałem, że to będzie sprawiedliwa odpłata i niesłusznie, niesłusznie. Pan sędzia klasa jeszcze lepszy od SAMW. A ile się nauczyłem dowiedziałem się np o ja nieuk, że od wyroku Sądu Rodzinnego oddalającego w I instancji powodztwo o zniesienie wspólności majątkowej malżeńskiej apelacja nie przysługuje.
Kudłaty powtarza w takich wypadkach za swoim patronem, że odwołanie jest do budki tel. a ja za swoim, że odwołać się można ale przez okno.
"ropuch" napisał:
Dzisiaj w ramach karnego katowania się za zbyt szybki powrót do domu oglądalem druga połowę Sądu Rodzinnego na TVN. Myślałem, że to będzie sprawiedliwa odpłata i niesłusznie, niesłusznie. Pan sędzia klasa jeszcze lepszy od SAMW. A ile się nauczyłem dowiedziałem się np o ja nieuk, że od wyroku Sądu Rodzinnego oddalającego w I instancji powodztwo o zniesienie wspólności majątkowej malżeńskiej apelacja nie przysługuje.
Kudłaty powtarza w takich wypadkach za swoim patronem, że odwołanie jest do budki tel. a ja za swoim, że odwołać się można ale przez okno.
a ja twierdzę że od orzeczenia przewodniczącego można sie odwołać do składu ... węgla
Dobre
Dzięki tajemniczemu moderatorowi.
ropuch plizzzz
przecież jak się Patron dowie, a w ogóle to był twój Patron chyba też...
to jeszcze pomyśli że tak strony pouczam
a przecież to trzeba powiedzieć, że w jakim terminie, że opłatę sądową to trzeba do tego otworu wrzucić, że budka ta pomarańczowa tylko.
Tam odwołanie nie jest potrzebne. Tam jest zawsze sprawiedliwie.
"anpod" napisał:
K.Ierownik- taką fuszerkę w TVN-ie odstawiles?
Anpod i po co te złośliwosci. Przecież wszyscy wiedzą, że wygryzłaś mnie z programu.
"anpod" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1710370,11,item.html
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,5021615.html
Tak ciężko czytać te komentarze pod artykułem :sad:
ja juz się chyba przyzwyczailam, one w takim nasileniu zaczęły się oczywiscie za ZZ i kazde jego wystąpienie to nasilało. Poczatkowo mnie to bardzo burzylo, zdarzalo sie, ze wdawalam sie w polemiki, ale potem kompletnie odpuścilam. Wielokrotnie powtarzane kłamstwo zaczyna funkcjonowac, jak prawda i nic na to nie poradzisz. Ludzie wierzą w to, co chcą wierzyc i dużo bardziej sa podatni na retorykę niż logiczne argumenty.
A tak na marginesie- ten artykuł był newsem na pierwszą stronę tak gdzieś pewnie od 1 w do 5 w nocy, juz go tam nie ma, został zepchnięty przez ważniejsze sprawy na podstrony.
anpod, osłabiasz mnie, o 4.30 już byłaś po prasówce Wstydzę się przy Tobie, że wstałam dopiero o 6.20, a prasówkę robię teraz. Kobieto, Ty w ogóle śpisz ?????
[ Dodano: Pią Mar 14, 2008 8:54 am ]
I tu o nas też piszą
http://www.rp.pl/artykul/106601.html
"grabka" napisał:
anpod, osłabiasz mnie, o 4.30 już byłaś po prasówce Wstydzę się przy Tobie, że wstałam dopiero o 6.20, a prasówkę robię teraz. Kobieto, Ty w ogóle śpisz ?????
Anpodów chyba jest co najmniej 6
Ja w ogóle nie czytam komentarzy pod takimi artykułami i patrząc po reakcjach Kolegów którzy czytają, jestem przekonany, że taka decyzja wpływa bardzo dobrze na samopoczucie.
http://www.rp.pl/artykul/106601.html
I znów, na co ktos juz zwrócił uwagę, poszło w Polskę, że sędziowie wezmą urlopy lub zwolnienia. Przekaz co do zwolnień wiadomo jaki. Gdyby to było w GP, to może machnęłabym ręką. Ale napisać coś takiego w Rzepie - wstyd panie i panowie redaktorzy.
Jezeli ktoś bedzie chory, albo zachoruje mu dziecko , to jak najbardziej powinien wziąć zwolnienie a nie marnować dzień urlopu. Ale powinni to opisać,że w razie choroby sędziowie nie przyjda do pracy tylko wezmą zwolnienie.
poniżej opinie do artykułu w rzepie
Prof. Marian Filar, poseł LiD, członek Krajowej Rady Sądownictwa
Nie można z półlitrowej butelki wylać litr wina – w obliczu roszczeń płacowych wielu grup zawodowych nie da się zaspokoić apetytów wszystkich. Z drugiej strony nie sądzę, by – nawet znaczące – podwyżki dla sędziów mogły być na tyle duże, by rozwalić na łopatki budżet 40-milionowego państwa. Istnieje jednak pewna granica absurdu. Wiem, że sędziowie w porównaniu ze swoimi kolegami z zachodniej Europy zarabiają grosze. Ale tak naprawdę dotyczy to każdej grupy zawodowej.
Chciałbym zwrócić uwagę, że w tym przypadku mamy do czynienia z niezadowoleniem przede wszystkim młodych sędziów, którzy już na początku swojej kariery chcą zarabiać dużo. Tymczasem w tym zawodzie zawsze było tak, że pensja wzrastała wprost proporcjonalnie do starzenia się.
Wstyd Panie profesorze, wstyd wielki, zważywszy, że jesteś członkiem KRS, a gdzież w naszych żądaniach ten absurd
Ta opinia bardziej mi się podoba
Mariusz Kamiński, poseł PiS, członek Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka
Rozumiem, a także zdecydowanie popieram postulaty płacowe sędziów. Powinni godnie zarabiać, ponieważ wysokie zarobki będą gwarancją ich pełnej niezależności i odporności na wszelkiego rodzaju próby wpływania na ich pracę. Tak jest na całym świecie i do takich standardów należy dążyć także w Polsce. Dlatego Klub Prawa i Sprawiedliwości będzie namawiał premiera Donalda Tuska i właściwych ministrów jego rządu do przyspieszenia negocjacji w tej sprawie.
Proszę też pamiętać, że prezydent Lech Kaczyński przygotował rozporządzenie dotyczące podwyżek dla sędziów, które powinny być liczone od średniej krajowej. Z pewnością znacząco przyczyniłoby się to do wzrostu wynagrodzeń dla przedstawicieli tego zawodu.
No, no PIS mówi, że się postara ??:
Głosowałem na Filara. Bo miałem nadzieję. Że prawnik, profesor, inteligentny człowiek. Okazało się, że to tylko polityk. Przykre.
istnieje jednak również granica śmieszności
i myslę, że wypowiedź Pana Profesora/posła/członka/guru
tę granicę zdecydowanie przekracza
Skoro guru - KRS-u i byly Prezes NRA (ciekawe czy zamieniliby się z nami na miejsca) mają o nas takie zdanie to nie spodziewajmy się szybkiej reformy wymiaru Spraw.
chyba zacytuję " hej szble w dłoń"
Debaty KRS MS nic nie dadzą ,a na pewno istotnych zmian.
Może jestem pesymistą .
Na takich opiniach guru, kształtyje sie opinia społeczeństwa, a wydawalo mi sie że powinni bronić naszych interesów
Napisałem do Rzepy maila ze sprostowaniem, że nie ma mowy o zwolnieniach lekarskich tylko o urlopie na żądanie. Dostałem odpowiedź, że przekażą to autorom artykułu. Zobaczymy.
"mikado" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/106601.html
wiem, że powinniśmy wyrażać się cenzuralnie i zachowywać dystans do rzeczywistości, jaki przystoi pełnionej przez nas służbie, ale krew zalewa, kiedy czyta się wypowiedzi panów Rymara czy Filara. Wydawałoby się, że światłe umysły, szerokie światopoglądy i uczciwa ocena rzeczywistości, najwyraźniej niestety wszystkie te cechy tak - kiedy pasuje, nie - w każdej innej sytuacji. jak można zajmując stanowisko pana Rymara powiedzieć "zarobki sędziów w porównaniu z innymi zawodami, też prawniczymi, nie wydają się szczególnie niskie". mam wielu kolegów adwokatów, którzy śmieją mi się w nos, kiedy odmawiam przejścia do kancelarii i nazywają mnie np. kucharką w jadłodajni Brata Alberta albo samarytanką dla wszystkich za wyjątkiem własnych dzieci. boli, ale do tej pory zawsze spokojnie uśmiechałam się i mówiłam im, że każdy ma swoją drogę. w tej chwili wezbrała we mnie straszna gorycz. sprowadza się nasze poczucie krzywdy i niepewności co do finansowego jutra do "niezadowolenia głównie młodych". gdyby pan Filar zaczynał w czasach, w jakich my zaczynaliśmy i tych samych realiach z całą pewnością oczekiwałby pokornie aż za 30 lat sytuacja finansowa jego i jego najbliższych się polepszy. tego rodzaju opinie powinny nas tylko utwierdzić w dążeniu do konsolidacji środowiska i opracowywaniu wszelkich dostępnych nam form protestu.
"jakwaw" napisał:
Głosowałem na Filara. Bo miałem nadzieję. Że prawnik, profesor, inteligentny człowiek. Okazało się, że to tylko polityk. Przykre.
na pewno jest to spec od dekryminalizacji pornografii oraz butelek wina.
oraz medialny hautorytet od wszystkiego
Pozwolę sobie wyrazić swoje zdanie.
Prof. Filar to taki nadworny klown wszystkich konferencji naukowych. Jak podchodzi do mikrofonu, to się każdy śmieje, bo się spodziewa czegoś śmiesznego, jakiejś dykteryjki, kąśliwości, ciekawego porównania, czy nowomowy prawniczej. Jego wypowiedź wpisuje się doskonale w ten rodzaj klownostwa.
Pan Mecenas Rymar ma dosyć ciekawe podejście do sprawy, patrzy z abstrakcyjnego punktu widzenia, dba też w sposób niepośledni o dobre kontakty z ministrem. Jest typowym przedstawicielem myślenia apriorycznego polegającego na przyjęciu, że skoro w innych krajach byłego Bloku jest tak, to w Polsce nie powinno być siak.
Pan Poseł natomiast wpisuje się w nurt politycznej krytyki nowej władzy z punktu widzenia opozycji. Nasuwa się pytanie, dlaczego opozycja dopiero teraz zatroszczyła się o los biednych sędziów?
Wszystkich gentlemanów łączy jedno - daleko posunięta ignorancja i absolutny brak wiedzy o realiach funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Artykuł jest w miarę obiektywny, szkoda tylko, że nie zweryfikowano z punktu widzenia dziennikarskiej rzetelności (i zwykłego ludzkiego honoru) kwestii zwolnień lekarskich. Wynika więc, że ludzie, którzy powinni stać na straży prawa, czyli My, sami świadomie prawo zamierzają łamać.
Niestety wypowiedź P. mecenasa jest wyjątkowo bulwersująca.
Zważywszy na wysokość stawek, wydaje się, że nawet adwokat, który prowadziłby wyłącznie sprawy z urzędu zarobi więciej w skali miesiąca niż sędzia sądu rejonowego.
A twierdzenie, że większość sędziów zmieniło zawód ze względów ideowych , chyba pomyliło się temu panu z poprzednim ustrojem.
Być może jakieś jednostki w ostatnich 18 latach przechodząc do adwokatury miały inne cele, ale myślę że dla większości motywem były jednak dochody.
U mnie z pozwami na razie słabo, ale pewne 4 sztuki już są , a mam nadzieję na więcej.
Z sienkiewiczowskim zawołaniem i pozdrowieniami dla K.Ierownika.
Żenada z tą wypowiedzią Filara, który zdaje się zaczyna przywdziewać tożkę Kruszyńskiego. Swoją drogą nie interesuje mnie przy obecnym uposażeniu "zarabianie" na starość (20% dodatku stażowego), bo na starość z pewnością będę pieniądze potrzebował na podtrzymanie funkcji kręgosłupa, oczu itp. Co mi po tej służbie?
I oczywiście żadnych zwolnień lekarskich , tylko urlopy.
"kudłaty" napisał:
istnieje jednak również granica śmieszności
i myslę, że wypowiedź Pana Profesora/posła/członka/guru
tę granicę zdecydowanie przekracza
Pamiętam, jak kiedyś prof. Filar został zapowiedziany w jakimś programie publicystycznym w tv jako "specjalista od zgwałceń". Taki człowieczek, który karierę zrobił na przychodzeniu na uczelnię w sandałach i chlubieniu się tym, że był karany.
I oczywiście żadnych zwolnień lekarskich , tylko urlopy.
"duralex" napisał:
obsługa forum przypomina - te posty o urlopach proszę zamieszczać w działach ogólnych forum
No nie, czuję sie dyskryminowana .
zapomniał że po drodze jest asesura więc chyba nie zostaje się sędzią z ulicy i trochę sie już pracowało a po 3 latach to się podywżka nalezy, no i jest................,
"luke" napisał:
zapomniał że po drodze jest asesura więc chyba nie zostaje się sędzią z ulicy i trochę sie już pracowało a po 3 latach to się podywżka nalezy, no i jest................,
Zaraz, zaraz: 2-3 lata aplikacji (zależnie od rocznika), 3-4 lat asesury (zależnie od rocznika). I taką osobe, nazywaną "młodym sędzią", porównują do "młodego lekarza na stażu".
Z pewnych względów chciałem się powstrzymać od komentowania wypowiedzi Pana Mecenasa Stanisława Rymara. Dlugo zastanawiałem się, jak wyrazić swą myśl elegancko no i już wiem.
W życiu zawodowym prawnika praktyka już niewiele więcej można osiągnąć.
Prezesura ogólnopolskiej korporacji jest pięknym ukoronowaniem kariery.
Teraz pozostała już tylko prawdziwa [glow=yellow]korona [/glow]zawodów prawniczych.
Ta korona jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zgłosić się na wolne stanowisko sędziowskie w dowolnym Sądzie Rejonowym. Ona nawet nic nie kosztuje.
Więcej, Skarb Państwa z pieniędzy podatników koronowanym głowom płaci na poziomie porównywalnym z innymi zawodami prawniczymi.
Mnie w tej sytuacji decyzja wydawałaby się oczywista....
U nas są wolne miejsca w karnym i cywilnym. Zapraszamy - przyjemna praca, "stabilność pracy, płacy i awansu zawodowego" , pensje nie są "szczególnie niskie" - "w porównaniu z wieloma innymi zawodami", a przede wszystkim gwarantowana "społeczna misja polegająca na zwiększaniu poczucia bezpieczeństwa obywateli". Panie mecenasie Rymar: zapraszamy !!!!
pan "stary kratkowy adwokat" -sam tak siebie określił może myśleć o ukoronowaniu na poziomie SSA, a w czerń w rejonie i grodzkim jest od wyrabiania jak służba na folwarku.
ale jedno trzeba przyznać PO -PiS dał akurat tyle w projekcie budżetu na ten rok, aby podtrzymać światło nadziei że będzie lepiej. Nawet teraz proponowana podwyżka przez Pana Prezydenta jest mniejszą z tych które przewijały się w projektach mini sprawi, ale w przeciwieństwie do mini sprawi jest ona jasno wyartykułowana. Sam Prezydent nie ma jednak władzy aby ja wprowadzić w życie.
Akcja PO i mini sprawi ze zmianą budżetu i kłamstwami że nie zostały na planowaną w projekcie budżetu podwyżkę przewidziane środki między innymi w SN, spowodowały zaaktywizowanie uczestników forum. Może chociaż w ten sposób ustalimy czy naszą perspektywą rozwoju i kariery jest najniższe wynagrodzenie przewidziane dla referenta prawnego w gminie czy też realna zmiana dotychczasowej praktyki i zrealizowanie zapisów konstytucji o wynagrodzeniu odpowiadającym godności urzędu.
rozwój sytuacji pozwoli zaplanować nam przyszłość -czy skończymy jak siłaczka pomiatana przez współczesnych jej lodzermenschów, czy zajmiemy się rozwojem poza firmą.
Na tym właśnie polega nasza słabość, że przytłaczająca większość z nas ani myśli o rozwoju poza firmą. I wszyscy dobrze o tym wiedzą.
Dla mnie postawa polityków wobec sądownictwa jest niezwykle czytelna. Polscy politycy boją się niezawisłych sądów, gdyż jest to ten obszar sfery funkcjonowania państwa, który nie polega ich kontroli. Zdecydowana większość sędziów to ludzie o silnym kręgosłupie moralnym, a na dodatek zdystansowani wobec polityki. Każdy sędzia ma oczywiście prawo do własnych poglądów politycznych, w wyborach głosuje na określoną partię, jednakże przy rozstrzyganiu spraw nigdy nie będzie kierował się sympatiami politycznymi. Wynika to między innymi z obecnego modelu dochodzenia do zawodu sędziowskiego, gdyż na aplikację sądową dostawali się na ogół najlepsi studenci, bez powiązań i koneksji, a naszym jedynym atutem była uczciwość, wiedza i pracowitość.
Niektórzy z nas nie rozumieją obecnej postawy PO, gdyż w czasach rządów PiS sędziowie bronili przecież niezawisłości. Otóż dla PO niezawiśli sędziowie byli potrzebni, gdy rządziło PiS, obecnie zaś tacy sędziowie stanowią tylko zbędny balast, gdyż dla władzy istnieje zagrożenie, że zamiast wydawać „właściwe” wyroki, będą orzekać zgodnie z prawem.
PiS nadzór nad sądami i faktyczną likwidację niezawisłości sądownictwa próbowało wprowadzić poprzez zmianę przepisów prawa (vide ostanie zmiany w u.s.p.), walcząc przy okazji ze wszystkimi możliwymi środowiskami, w tym z tzw. autorytetami prawniczymi. Ta polityka była jednak bardzo czytelna, na dodatek skutkowała jednoczeniem się wszystkich atakowanych.
PO prowadzi taką samą politykę, tyle tylko że zdecydowanie bardziej inteligentnie. Po pierwsze obecny rząd opiera się na „autorytetach” prawniczych - ludziach którzy mając dostęp do mediów kształtują opinię publiczną (a w istocie manipulują). Po drugie zaś, zmierza do „aksamitnej” rewolucji kadrowej w sądach. Chodzi mianowicie o to, aby w „białych rękawiczkach” pozbyć się sędziów niepokornych, o twardych kręgosłupach moralnych i zastąpić ich miernotami, którzy będą podatni na wpływy oraz będą szczęśliwi i wdzięczni władzy za to, że mogli się „ukoronować” w sądzie. Biorąc zaś pod uwagę obecne sondaże i wpływy w mediach, PO nie musi obawiać się powrotu PiS do władzy.
Prawdą jest, że podwyżki przewidziane w budżecie PiS były tak mizerne, że jedynie podtrzymywały światełko w tunelu. Natomiast rząd PO podwyżki te wycofał nie dlatego, że szukał pieniędzy w budżecie tylko dlatego, aby to światełko w tunelu właśnie zgasić.
Pozostaje tylko albo się poddać – albo – powtórzyć zawołanie K.Ierownika –SZABLE W DŁOŃ !!!!
"Karl von Stein" napisał:
Polscy politycy boją się niezawisłych sądów, gdyż jest to ten obszar sfery funkcjonowania państwa, który nie polega ich kontroli.
Zgadzam się, że silne Sądy nie interesują polityków, a przynajmniej ich części i to być może znacznej.
Co do podwyżek, to podejrzewam, że w tym roku podwyżek dla sędziów nie będzie. Pozostaje jednak mieć nadzieję, że się mylę
"Brus" napisał:
Zgadzam się, że silne Sądy nie interesują polityków, a przynajmniej ich części i to być może znacznej.
Nie interesują się nami, ponieważ nie jesteśmy medialni. A oni chcą i muszą byc, by istniec w świadomości swoich wyborców. Ale to się zmienia, bo ... SZABLE W DŁONI.
"ludzka" napisał:
Nie interesują się nami, ponieważ nie jesteśmy medialni.
Moim zdaniem nie zależy im na zbytnim staraniu o dobrą kondycję sądownictwa, także dlatego, że to może (choćby potencjalnie) grozić niektórym interesom partyjnym lub prywatnym polityków.
Więc pewnie będa o nas dbali, ale nie przesadnie i nie do końca gorliwie.
"anpod" napisał:
to ja mogę podpowiedzieć, ze u mnie jest- w wydziale grodzkim. naprawdę świetna posada. Może dałoby się coś w karnym jeszcze załatwić- zapraszamy do koronowania głow.
to może ja bym przyjął
"duralex" napisał:
to ja mogę podpowiedzieć, że u mnie jest w wydziale grodzkim. naprawdę świetna posada. Może dałoby się coś w karnym jeszcze załatwić- zapraszamy do koronowania głow.
to może ja bym przyjął
Szydło z worka to wyszło teraz - tylko koronowanie Ci w głowie i nic więcej :smile:
"duralex" napisał:
to może ja bym przyjął
Ale wiesz....u nas to trzeba pracowac, nie na forum siedzieć :P
"anpod" napisał:
Ale wiesz....u nas to trzeba pracowac, nie na forum siedzieć :P
I kto to mówi
anpod - co JA TOBIE zrobiłem, że mnie na KRÓLA u siebie nie chcesz?
duralex, ja mam miętkie serce, to niech będzie, przyjmę Cię z dobrodziejstwem inwentarza, najwyżej sie odetnie Cię od netu :P.
A teraz rozmiar głowy podaj, abyśmy mogli juz tę koronę obstalowac. No i, czy masz jakieś wymagania co do klejnotów koronnych ?
juz oczami wyobraźni widzę, jak przychodzi Szef i nas, w najlepszym razie, do działu dowcipu przerzuca
"anpod" napisał:
juz oczami wyobraźni widzę, jak przychodzi Szef i nas, w najlepszym razie, do działu dowcipu przerzuca
Daję szansę..... Następne niestety nawet nie przerzucę, a tylko....
http://www.rp.pl/artykul/106627.html
[ Dodano: Nie Mar 16, 2008 11:18 am ]
a to może można jakoś wykorzytać?
http://www.rp.pl/artykul/107481.html
[ Dodano: Nie Mar 16, 2008 11:21 am ]
będzie we Wprost:
http://www.wprost.pl/ar/125669/Amerykanski-rzad-pietnuje-Polske/
[ Dodano: Nie Mar 16, 2008 11:27 am ]
Dobrze byłoby dotrzeć do tego raportu. Ma ktoś jakiś pomysł?
Wysłałem maila ze sprostowaniem do szefa działu prawnego. Zaraz wyślę do naczelnego, a jutro list priorytetem...
"iga" napisał:
Dobrze byłoby dotrzeć do tego raportu. Ma ktoś jakiś pomysł?
Pomysłu nie mam. Mam raport:
http://www.state.gov/g/drl/rls/hrrpt/2007/100578.htm
mam na myśli te konkretnie słowa:
"Autorzy piszą o kiepskim funkcjonowaniu i zarządzaniu całym wymiarem sprawiedliwości."
A skąd autorzy raportu wzięli pogląd, iż:
A two-level appeal process is available in most civil and criminal matters.
A w jakich sprawach nie ma dwuinstancyjności ? Przecież w Polsce nawet proces o sikanie pod drzewem, czy nieprawidłowe parkowanie toczy sie na podobnych zasadach jak sprawa o zgwałcenie.....
no właśnie - najpierw trzeba sprawdzić czy tam głupot nie ma. Nie wyrwałeś tego z kontekstu?
Wyrwałem, ale chyba znaczenia nie zmieniłem, bo cały ten raport to składanka mniej lub bardziej celnych hasełek.
Trial Procedures
[...]
After a court issues a verdict, a defendant has seven days to request a written statement of the judgment; courts must respond within seven days. A defendant has the right to appeal a verdict within 14 days of the response. A two-level appeal process is available in most civil and criminal matters.
nie rozwinęli tej "myśli" gdzieś dalej?
Wydawało mi się, że dalej już nie było nic o TRIALS, ale przyznam, że tylko przewinąłem tekst, czytając nagłówki.
"bladyswit" napisał:
A w jakich sprawach nie ma dwuinstancyjności ?
W sumie to zdaje mi się że np. postępowanie mandatowe nie jest dwuinstancyjne...
czekajcie - przecież to zdanie jest w porządku:" dwuinstancyjny proces ( apelacja) jest dostępny w większości cywilnych i karnych spraw."
Dwuinstancyjny proces odwoławczy ? W sensie dwie instancje odwoławcze, dwa odwołania: apelacja i kasacja ? Wtedy autor raportu miałby rację.
Może nie piszą tutaj o nas, ale a propos
http://biznes.interia.pl/news/przekroczylismy-3-tys,1077203
http://biznes.interia.pl/news/zasilek-wzrosnie-o-46-proc,1076353
"duralex" napisał:
a jaki monolog pod spodem
IUSTITIA się po prostu boi, że załatwimy sobie coś bez wstawiennictwa Kolegów, i tyle
Witam
Niestety też odnosze takie wrażenie. POdobnie było z listem protestacyjnym... KIedy o naszym zrobiło się głośno, dopiero nastąpiło "rzebudzenie" Iustitii..
Iustitię tworzą sędziowie. A, że są różni, to raczej nie od dzisiaj wiadomo.
"anpod" napisał:
Nawet jeszcze nie przeczytalam..ale tytuł mnie zaniepokoił
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080317145465692
ależ piękna spiskowa teoria dziejów w komentarzu podpisanego jako "j" niesamowite, ile czasu musiał ten osobnik poświęcić na budowanie tej piramidy zależności i powiązań. szkoda, że lektura śmiertelnie męczy już po pierwszym akapicie
[ Dodano: Pon Mar 17, 2008 4:58 pm ]
oczywiście miało być "iramidy" - proszę bardzo obsluga forum
Panie Żurek, czy Pan nie rozumiesz, że nic to Wasze gadanie przez kilka lat nie dało! Że jesteście lekceważeni przez pozostałę władze na czele z wykonawczą. Że obiecują Wam gruszki na wierzbie. że nie mają zamiaru wzmocnić Trzeciej Władzy i że tylko szybki i stanowczy protest całego środowiska może coś zmienić. Większosci sędziów skończyła się cierpliwość i nie zamierzają przerywać planu protestów, a jeżeli nic nie uzyskamy takimi ustalonymi już formami, to przyjdzie czas na ostrzejsze formy protestu nawet kosztem wizerunku Państwa. Bo co to za Państwo, które nie potrafi zapewnić sedziom godnego poziomu życia??, które dopuszcza do tego, by sędziowie żyli na kredytach, jeżdzili na wczasy na kwatery, kupowali samochody z trzeciej półki i mieszkali w wynajetych mieszkaniach bo na swoje ich nie stać. Co to za Państwo, które wprost wystawia sędziów polityką wynagrodzeń na pokusy łapownictwa, czy nielegalnego dorabiania. Czy sędzia powinien mysleć o rozstrzyganiu spraw, czy też o tym, że właśnie podwyższono stopy procentowe kredytów i niestety wzrosła o kilkaset złotyc rata jego kredytu i będzie zmuszony zrezygnować tym roku ze wczasów.
Mamy czekać do maja ???- w maju juz bedzie po wszystkim bo główne ustalenia co do przyszłorocznego budżetu juz zapadną i znowu zostaniemy z niczym.
My chcemy wykonywać ten zawód i czynić to zgodnie z rotą ślubowania, jednak przede wszystkim mamy prawo walczyć o dostatek naszych rodzin, o nasze prawo do odpoczynku, o pracę w normach czasu pracy, o godność zawodu. Do tej pory nie potrafi się o to upomnieć skutecznie KRS, ale także i Iustitia nie ma wielu sukcesów na tym polu.
Pytam się co będzie, jak do 15 maja rząd nam nic istotnego nie zaproponuje?? Ogłosicie dzień bez wokand?? I co dalej?? bedziemy czekać kolejny rok, a potem kolejny itd.
Sąd dwie mozliwości: pierwsza, że taka postawa Iustitii jest celowym zabiegiem negocjacyjnym (co mógłbym zrozumieć, ale niestety nie widzę przesłąnek że tak jest) albo, że zarząd poszedł na jakiś układ z rządem, co do mnie póki co nie dociera, bo z pewnością takie postępowanie zarządu szerokiej rzeszy sedziów dobrze nie służy!!
Cała Iustitia. Zamiast pomagać rozbijają protest. Teraz trudniej będzie przekonać niezdecydowanych. A cóż to za data 15 maja? Czyżby drugie bezpłodne spotkanie z wiceministrem, a może szansa na awans do Prokuratury Krajowej?
Spokojnie, dzień urlopu na żądanie nie jest jeden Wystarczy i na 31 marca i na protest Iustitii (o ile będzie)
Moim zdaniem działania "zarządu" to próba tonowania nastrojów. Chęć pokazania władzy, że potrafimy uspokoić młokosów. Powierzcie nam władzę i stołki nie zawiedziemy was !!!
Podobnie było w styczniu i udało się. Był drugi list i dzięki temu sama akcja rozmyła się a "ara poszła w gwizdek". Może tym razem też się uda.
PS Dłuższy czas nie czytałem forum ale cieszę się, że część kolegów zrozumiała już bezsens wcześniejszych akcji.
ciekawe, ze w miare zblizania sie daty 31 marca MS konkretyzuje propozycje... i naglasnia medialnie. proba pacyfikacji nastrojow?
Też uważam że nie ma już odwrotu niech trybunał się wypowie.
Czyżby justitia bała się protestu bardziej niż minister. Może boi się utraty pozycji przewodniej siły wymiaru sprawiedliwości. Kto ich wówczas zaprosi na "negocjacje".
nowe stowarzyszenie? tylko nie piszcie, proszę, że to rozbijanie środowiska
nowe stowarzyszenie pod zarządem Dreeda
Iustitia poszłaby w maliny Pomyślmy ????!!!!!!!!
[ Dodano: Wto Mar 18, 2008 8:42 am ]
trochę godzin mineło od mojego ostatniego posta i nadal twierdzę ,że nalezy nam się reprezentacja z prawdziwego zdarzenia , reprezentacja wszystkich sędziów : rejonowych , okręgowych , apelacyjnych itd. a nie poszczególnych grup interesów !!!!
[ Dodano: Wto Mar 18, 2008 8:45 am ]
mam takie wrażenie ,że sedziów sądów rejonowych nikt nie reprezentuje , natomiast ci sędziowie stanowią główną siłę orzeczniczą w sądach , a są najgorzej traktowani
[ Dodano: Wto Mar 18, 2008 9:40 am ]
a dodam coś jeszcze , przed chwilą zżarło mi dość obszernego posta , stąd ten bedzie nieco krótszy .Sprawę nowego stowarzyszenia trzeba przemyśleć , po pierwsze iustitia nie reprezentuje wszystkich sędziów w tym i mnie , po drugie zapowiada się , że w toku rozmów w MS skapituluje ( świadczy o tym jej ostatni komunikat ) być może pójdzie na kompromis ,że jednak kwota bazowa pozostanie ( stanowcze nie dla średniej krajowej MS juz wyraziło ) w ten sposób z wiekszości sędziów niezadowlonych z zalezności od władz zrobi się grupkę chciwych zaczynajacych karierę sędziów którzy i tak nie zarabiaja najgorzej ( a gdzie jest w tym momencie stanowisko MS ,że sędziowie powinni zarabiać ok 20.000 ) ale chcą więcej ( taki obraz w mediach poprzez zakłamane informacje przedstawia MS podając nasze zarobki celowo je zawyżając ). Iustitie przedstawi się jako reprezentację wszystkich sedziów , a dalsze protesty zmarginalizuje sie do grupki nieodpowiedzialnych desperatów . Aby nasz protest mógł zakończyc sie skucesem w eter musi pójść informacja ,ze sędziowie niezadowoleni ze swej reprezentacji utworzyli nowe stowarzyszenie niezgadzając sie na rozwiązania zaproponowane przez MS .Wtedy protesty mogą trwać dalej , a tak kapitulacja iustiti zostanie ogłoszona jako zwycięstwo środowiska sędziowskiego i w ten sposób zamknie sie drogę do dalszych protestów ( wywalczenie tylko podwyższenia kwoty bazowej bez wzgledu na skale tego podwyższenia będzie tylko i wyłącznie przegraną i to na wiele długich lat , będziemy stać w tym samym miejscu i za jakiś czas znowu sie prosić o jej podwyzszenie ) . Nie wierze w siłe iustitii bo przez długie lata nic nie robiła ( obudziła się dopiero gdy nastapiła konsolidacja środowiska wokół forum , o czym mówił przedmówca) , nie wierzę ,że bedzie sie trzymała swoich postulatów do końca , dlatego nie chce aby ta grupa ludzi zamykała mi drogę w walce !!!! Zgłaszam swój akces do nowego stowarzyszenia !!!!!Pomyślcie
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2177.221.0.39.16.2.0.1.htm
Nowe wiesci..... malo rewelacyjne....
http://www.rp.pl/artykul/108704.html
w kilku tematach pojawiła się kwestia związana z wypowiedzia Pani SSN w st. spocz. T. Romer. niestety lektura rzpy i gazpraw nie dała mi możliwości znalezienia tej wypowiedzi. czy ktoś z forumowiczów mógłby wrzucić link, albo cytat?
"elew" napisał:
w kilku tematach pojawiła się kwestia związana z wypowiedzia Pani SSN w st. spocz. T. Romer. niestety lektura rzpy i gazpraw nie dała mi możliwości znalezienia tej wypowiedzi. czy ktoś z forumowiczów mógłby wrzucić link, albo cytat?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5032576.html
dzięki
brakuje słów, aby komentować ten komentarz -no może poza jednym -alienacja
"Nata" napisał:
w kilku tematach pojawiła się kwestia związana z wypowiedzia Pani SSN w st. spocz. T. Romer. niestety lektura rzpy i gazpraw nie dała mi możliwości znalezienia tej wypowiedzi. czy ktoś z forumowiczów mógłby wrzucić link, albo cytat?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5032576.html
ale jesteśmy niecierpliwi...a przecież wystarczy jeszcze trochę poczekać
jak długo niech, podadzą date to się zastanowię czy czekac czy zmienić zawód
Przykro to powiedzieć, ale P. Sędzia Romer mówiąc od niechcenia, że "Być może dla niektórych sędziów jest tak dramatyczna, skoro odchodzą z sądów. Ale też jest prawdą, że taka sama sytuacja była i rok temu.", nie uwzględnia realiów codziennego życia. Czyżby nie słyszała o rosnących cenach, zwłaszcza mieszkań, jakże ważnych właśnie dla młodych Sędziów, a oprócz tego mleka, sera, paliwa, ze już powiem złośliwie, bo nie mogę wytrzymać. Ja "na szczęście" orzekam w małej miejscowości, ale wyobrażam sobie, że sędzia z W-wy, P-nia, Krakowa, kiedy oddala mu się wizja własnego mieszkania, a w banku nie ma zdolności kredytowej, czuje się jak szmata, zdając sobie sprawę, ze zarabia tyle co sekretarka w kancelarii prawniczej. I jeszcze ma czekać, aż politycy postanowią uczynić z naszego zawodu "koronę zawodów", bo wtedy będzie szansa na większe podwyżki. Wybaczcie, ale w jakim świecie, żyje osoba, kt. się wypowiada w naszym imieniu i jest traktowana jako autorytet???
"Justibas" napisał:
Przykro to powiedzieć, ale P. Sędzia Romer mówiąc od niechcenia, że "Być może dla niektórych sędziów jest tak dramatyczna, skoro odchodzą z sądów. Ale też jest prawdą, że taka sama sytuacja była i rok temu.", nie uwzględnia realiów codziennego życia. Czyżby nie słyszała o rosnących cenach, zwłaszcza mieszkań, jakże ważnych właśnie dla młodych Sędziów, a oprócz tego mleka, sera, paliwa, ze już powiem złośliwie, bo nie mogę wytrzymać. Ja "na szczęście" orzekam w małej miejscowości, ale wyobrażam sobie, że sędzia z W-wy, P-nia, Krakowa, kiedy oddala mu się wizja własnego mieszkania, a w banku nie ma zdolności kredytowej, czuje się jak szmata, zdając sobie sprawę, ze zarabia tyle co sekretarka w kancelarii prawniczej. I jeszcze ma czekać, aż politycy postanowią uczynić z naszego zawodu "koronę zawodów", bo wtedy będzie szansa na większe podwyżki. Wybaczcie, ale w jakim świecie, żyje osoba, kt. się wypowiada w naszym imieniu i jest traktowana jako autorytet???
Zgadzam się w całości z powyższym postem. Obecne uposażenie jest po prostu śmieszne, a wypowiedzi autorytetów oderwane od realiów, ale osoby te mają już pewnie dawno mieszkania w Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu i nie wiedzą co to znaczy kredyt na 40 lat. Nawet obecnie projekt. zmiana rozporządzenia odnośnie zaspok. potrzeb mieszkaniowych sędziów jest jedynie półśrodkiem max .500 tyś. (o ile będą środki - czekaj tatka - latka). Po za tym ekonomiści już mówią w radiu (słucham trójki), że wkrótce obecne podwyżki w innych sektorach zeżre inflacja. Słowem proponowaną od 2009 r podwyżką nas upokorzą! A mieszkania jak nie ma, tak nie ma!
Chciałam jeszcze dodać, że oprócz realiów ekonomicznych, zmieniają się realia społeczne. w przeszłości nie było tak silnego rozwarstwienia ekonomicznego i społecznego, stąd niskie pensje sędziów nie raziły tak bardzo. Etosem zawodu i godnością urzędu można jeszcze się było może karmić kilkanaściel at temu. Dziś to ważne dla nas, ale dla stron, a zwłaszcza tych w postępowaniu karnym, Sędzia z niską pensją i kiepskim samochodem to FRAJER, który nijak nie uosabia dla niego powagi i godności państwa w imieniu którego przecież wydajemy wyrok.
http://www2.rp.pl/artykul/108626.html
ja to chyba liczyć nie umiem
trzeci raz czytam ten sam artykuł i nie umiem się doliczyć
kwota bazowa ca 1500 pln
mnożnik 3,3
1500x0,25 = 375
375 x 3,3 to nie jest ani średnio ani nijak inaczej 1400 zł?
No chyba że chodzi o wynagrodzenie ze wszystkimi możliwymi dodatkami. Ale to jest średnio?
Nie dla kwoty bazowej!
no... jak odbieram dane od oskarzonych managerow, ktorzy zarabiaja po 20 000 zl miesiecznie (wcale nie w wielkich firmach), to czuje sie delikatnie mowiac dziwnie
Dodajmy, że to brutto, oczywiście
i nie z podatkiem 19%-owym... liniowym z wliczaniem kosztów paliwa, komórki, auta, etc, etc...
[ Dodano: Sro Mar 19, 2008 11:23 am ]
"juez" napisał:
no... jak odbieram dane od oskarzonych managerow, ktorzy zarabiaja po 20 000 zl miesiecznie (wcale nie w wielkich firmach), to czuje sie delikatnie mowiac dziwnie
To ja zazdroszczę tej delikatności,
ja mam oskarżonych nie-managerów, tylko wsiowych złodziei części samochodowych, lat 24
i oni łaskawie deklarują tyle, ile jaj mam wypłaty.
Mi się gotuje..
a ja od przedstawicieli handlowych, nikomu nie ujmując, słyszę 7.000 zł. od pracowników fizycznych na budowie 4.000-5.000 zł, od 30-latków prowadzących "własną działalność gospodarczą" - od 10.000 do 50.000 zł. miesięcznie. dużo zdrowia wszystkim życzę.
Nikt nie odniósł sie do postu barbary
Myślę,że masz rację,gdybyśmy utworzyli nowe stowarzyszenie sędziow - reprezentujące
nasze stanowisko- zawarte na forum - to wytracilibysmy argumenty KRS iIUSTITI z ręki.
Oni są przedstawicielami sędziów - ale chyba tylko tych ,którzy do nich należą
bo na pewno nie nas reprezentują.
Znane są im nasze stanowiska , ale zgadzają sie na propozycję MS.
Nas zaś ta propozycja nie satysfakcjonuje - co MS wie ,ale mając tak spolegliwe reprezentacje jak KRS i IUSTITIA nic nie osiagniemy.
protestujmy nadal, składajmy pozwy, niech ida pytania do TK ,jeśli to nie pomoże piszemy
petycje do UE.
i Szable w dłoń)!!!!!!!
[ Dodano: Sro Mar 19, 2008 12:54 pm ]
UTWÓRZMY WŁASNE STOWARZYSZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
oczywiście "moi" złodzieje nie gadają, że mają 4000zł ze złodziejstwa, tylko "z handlu" w ramach prac dorywczych.
W sumie źle zrobiłam, przyrównując nasze zarobki do ich.
Przecież to oczywiste, że bandzior zarabia więcej niż sędzia
Znajmoy kierowca "TIR-a", trasy zagraniczne, lat 29, wykształcenie zawodowe zarobki "na rękę" - 4.000 - 6.000 zł w zależności od miesiąca. Czasem "remie" o wysokości "różnej". Czasem coś "wpadnie extra", ale tu już nabrał wody w usta jeśli chodzi o szczegóły. Kawaler, pracuej 4 lata, mieszka z rodzicami, ale systematycznie odkłada na mieszkanie bo nie chce brac kredytu (jak mówi nie przepija kasy, bo pić nie może, no bo kierowca i musi byc w dyspozycji w razie pilnego zlecenia) . Miejscowość nie jest duża, jak podał ma już, na jakieś 40 m kw, ale chce większe, bo ciasnotę to ma w pracy, a lubi przestrzeń.
Na koniec krótkiej rozmowy rozmarzył się: "jakbym zarabiał tyle co ty, to bym dom z wielkim ogrodem kupił, porobił jeszcze z 5 lat i żył z procentów".
Wyjaśnienie - ja - SSR z niezbyt długim stażem pracy i wiadomymi zarobkami...
ja się nie odnosiłem do postu Barbary, bo wcześniej sam to rzuciłem
próba stworzenia nowego stowarzyszenia jest w tej sytuacji zdecydowanie zasadna
mati, jesteś trzeci
kto jeszcze zainteresowany tematem?
"kudłaty" napisał:
ja się nie odnosiłem do postu Barbary, bo wcześniej sam to rzuciłem
próba stworzenia nowego stowarzyszenia jest w tej sytuacji zdecydowanie zasadna
mati, jesteś trzeci
kto jeszcze zainteresowany tematem?
Tradycyjnie ja.
zakładam osobny wątek w tej kwestii w dziale Sędziowie
http://www.rp.pl/artykul/109236.html
"anpod" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/108132.html
juz nas rozmiękczają i robią pazernych, z niczego niezadowolonych ludzi
najlepsze sformułowanie w tym artykule to "omysł nie do końca zadowala sędziów", nie wiem - śmiać się czy płakać.
http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/rpo-nie-pozwolmy-sedziom-na-protest,1079618,15
RPO: Nie pozwólmy sędziom na protest
Rzecznik Praw Obywatelskich jest "głęboko zaniepokojony" zapowiedzią protestu sędziów, który - według niego - nie licuje z powagą ich urzędu. Apeluje do ministra sprawiedliwości, by przeciwdziałał braniu w ramach protestu przez sędziów urlopów na żądanie i zwolnień lekarskich.
"Uprzejmie informuję pana ministra, że z głębokim niepokojem przyjąłem informacje o przygotowywanym przez sędziów ogólnopolskim proteście, który ma zostać przeprowadzony, jeśli do 15 maja nie zmienią się przepisy płacowe, gwarantujące sędziom oczekiwany wzrost wynagrodzeń" - napisał Janusz Kochanowski w przekazanym w czwartek PAP liście do Zbigniewa Ćwiąkalskiego.
W ramach protestu sędziowie zapowiadają dzień bez wokandy - w związku z zamiarem brania urlopów wypoczynkowych "na żądanie" oraz skorzystania ze zwolnień lekarskich.
W ocenie RPO, przeprowadzenie protestu w przewidywanej przez środowiska sędziowskie formie nie licuje z powagą sprawowanego urzędu, bo "w sprawach związanych z pełnionym urzędem sędzia może przedstawiać swoje żądania tylko w drodze służbowej". Kochanowski uważa, że w takich sprawach sędzia nie może zwracać się do instytucji i osób postronnych ani podawać tych spraw do wiadomości publicznej.
"Nadużywanie w ramach planowanej akcji protestacyjnej instytucji urlopu na żądanie oraz uprawnień związanych z niezdolnością do pracy w związku z chorobą, musi prowadzić do zakłócenia funkcjonowania sądów powszechnych i w rezultacie naruszać prawa obywatela do rozpatrzenia sprawy przez sąd w rozsądnym terminie, gwarantowanego w Konstytucji RP i uregulowaniach prawa europejskiego" - napisał Kochanowski.
Dodał, iż "zmuszony jest przypomnieć", że w świetle prawa prezes sądu, a na jego wniosek ZUS, mają "uprawnienia do kontrolowania prawidłowości wykorzystywania zwolnienia lekarskiego od pracy z powodu choroby zgodnie z jego celem oraz zasadności udzielania takiego zwolnienia".
Zdaniem RPO, za "sprzeczne z celem przepisów regulujących urlop na żądanie należy uznać akcję protestacyjną, polegającą na wykorzystaniu urlopu na żądanie przez sędziów w skali, uniemożliwiającej normalne działanie sądu". "Pracodawca może sprzeciwić się wykorzystaniu urlopu na żądanie dla celów przeprowadzenia akcji protestacyjnej i zażądać obecności sędziów w sądzie" - dodał rzecznik. Według niego, takie działania sędziów, "sprowadzające się w istocie rzeczy do obejścia zakazanego prawa do strajku", mogą być uznane za nie do pogodzenia z powagą sprawowanego urzędu.
RPO przyznaje, że "można zrozumieć niezadowolenie sędziów, zwłaszcza tych o krótszym stażu, wywołane niskim poziomem zarobków w relacji do wynagrodzeń osiąganych przez prawników w prywatnych firmach". Zaznaczył zarazem, że w ostatnich latach sędziowie i prokuratorzy uzyskali ważne regulacje w systemie zaopatrzenia emerytalnego, co przyczyniło się do poprawy ich statusu.
W konkluzji Kochanowski zaapelował do ministra "o przyspieszenie prac nad opracowaniem rozwiązań systemowych w zakresie wynagrodzeń sędziowskich oraz o podjęcie przewidzianych prawem działań, przeciwdziałających wykorzystaniu instytucji urlopu na żądanie oraz krótkotrwałej niezdolności do pracy w ramach planowanej akcji protestacyjnej sędziów".
Nie dajmy się wciągnąc w tę spiralę pomówień i chęc storpedowania naszych zaplanowanych działań. Wyraźnie i konsekwentnie wskazujemy, że nikt z nas NIE MA ZAMIARU KORZYSTANIA ZE ZWOLNIEŃ LEKARSKICH. Skorzystanie przez nas z urlopu na żądanie nie zakłóci pracy sądów. Jest to działanie, mające zwrócic uwagę na lekceważenie trzeciej władzy, jaką jesteśmy, przez władzę wykonawczą i ustawodawczą. To, czy ta forma protestu licuje z powagą zajmowanego urzędu, pozwoli Pan Rzecznik, ocenimy sami.
Szkoda, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest "głęboko zaniepokojony" łamaniem przepisu Konstytucji dotyczącego naszych wynagrodzeń i nie robi nic prócz apelowania do nas i do Ministra Sprawidedliwości.
TYM RAZEM, STOSOWNIE DO OKOLICZNOŚCI: SZABLE W DŁOŃ!
Nie wiem dlaczego - ale list RPO odbieram jako podżeganie do popełnienia wykroczenia pracowniczego z art. 282 par. 1 pkt 2 kodeksu pracy.
Zastanawiam się tylko czy w tej sytuacji nie należy złożyć zawiadomienia do prokuratury.
Mam już dosyc wysłuchiwania od innych o mojej godności. Sam będę decydował na czym polega godne zachowanie się. Do tej pory nie miałem z tym problemów i teraz też sobie poradzę bez rad Pana Rzecznika Praw Obywatelskich. Swoją drogą zdumiewa mnie, że to akurat on chce mnie uczyc na czym polega godne zachowanie. On, który nie jest szczególnie aktywny, gdy lekarze i pielęgniaki przestaja przychodzic do szpitali i zagrożone jest zdrowie i życie pacjentów. Zamiast tego z rozbrajającą szczerością opowiada o filiżankach jakie ofiarowywał lekarzowi by lepiej leczył jego rodzinę. Rzecznik, który dopiero po upadku rządu J. Kaczyńskiego przypomniał sobie, że należałoby zaskarżyc do TK parę ustaw, co stawiało rząd w trudnej sytuacji. Rzecznik, któremu nie przeszkadzają wątpliwe przywileje emerytalne górników, za które płacą wszyscy płacący składki. Pewnie brakło Panu Rzecznikowi odwagi. Natomiast w przypadku sedziów zabrał głos. Ryzyko niewielkie. Sędziowie nie przyjda jak górnicy pod jego urząd i nie obrzucą go śrubami. Zanim jednak Rzecznik zabrał się za pouczanie sędziów powinien zapoznac się z ich postulatami i ich aktualną sytuacją. Gdyby zadał sobie trud przeczytania uzasadnienia postulatów Iustitii autorstwa M. Strączyńskiego może by zrozumiał, że po 19 latach pustych obietnic polityków i z roku na rok pogarszania statusu materialnego sędziów, czas poruszania problemu drogą służbową sie skończył. Rzecznicy też mieli wiele lat na to, by dostrzec wreszcie, że w naszym kraju sądy traktuje się jak piąte koło u wozu i, że nie jest to zgodne z konstytucją, ani nie leży w interesie obywateli. A jak już czytam, że status sędziów sie poprawił, bo mają stan spoczynku, to nie potrafię tego inaczej odebrac jak żart z poważnych spraw. Ja jestem sedzią teraz i teraz mam na utrzymaniu rodzinę. Gdy będę miał 70 lat i stan spoczynku, a na utrzymaniu tylko siebie, może wtedy docenię ten argument. Dzisiaj traktuję go jednak jako kolejny policzek wymierzony sędziom przez polityków. Tych policzków w ciągu ostatnich lat było zresztą wiele. Szczególnie od min. Ziobry i min. Cwiąkalskiego. Ten ostatni w wiekszości swoich wypowiedzi na temat sędziów albo mija się z prawdą, albo ich obraża. Albo nie przychodzi na spotkania z sędziami, albo jak już przyjdzie to wymyka się zanim zdążą mu zadac niewygodne pytania. Dlatego właśnie swojej godności będę pilnował sam. Nie potrzebuję rad wątpliwych autorytetów. I na koniec jeszcze jedno. Żaden sędzia nie zamierza brac lewych zwolnień lekarskich. To wymysł dziennikarski. Kalka z takich zachowań innych grup zawodowych. Branie przez rzecznika pod uwagę takiej ewentualności jest już samo w sobie dla sędziów obraźliwe.
Nie rozumiem, dlaczego osoba (RPO) uważająca, że wręczenie kosztownego prezentu lekarzowi nie jest czymkolwiek nagannym, ma być legitymowana do dokonywania oceny stabilności czyjegokolwiek kręgosłupa, w tym mojego. Zapewniam Szanownego Pana Rzecznika, że nie zamierzam korzystać z "uprawnień związanych z niezdolnością do pracy w związku z chorobą" w sposób niezgodny z przeznaczeniem. Zapewniam także, że nie widzę racjonalnych podstaw do tego, bym miała zostać pozbawiona prawa do wykorzystania zaległego urlopu. Wypowiedź RPO nie po raz pierwszy postrzegam jako co najmniej osobliwą, by pozostać przy taktownym określeniu własnych odczuć. Skoro zaś urząd RPO jest powołany do strzeżenia praw obywatelskich, to może Szanowny Rzecznik byłby uprzejmy zainteresować się problemem łamania naszych praw (obciążenie ponad miarę chociażby) i konstytucji.
A tak wlaściwie dlaczego Prokuratura nie zajęła się przestępstwem popełnionym przez RPO. Przecież on publicznie się przyznał, że dał łapówkę lekarzowi !!!
A może się zajęła i wkrótce sprawa trafi do sądu!!!!!
Dred osądzi. Dobrze osądzi. Zgodnie z przpisami prawa osądzi. Dziękujemy Dred.
WOLNOŚC DLA TYBETU !!!
Na pewno....
Litości A stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu
"Beatka" napisał:
Litości A stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu
Czego ?
Przepraszam, ja od zawsze cywilistka, to w czym problem
Co do wypowiedzi rpo, którą również per saldo oceniam krytycznie, jest też druga strona medalu - przecież nasz protest miał wzbudzić zaniepokojenie władz, zwrócić uwagę na prblem. no to zwróciliśmy, pan rzecznik się obudził, teraz minister ( "mini sprawi" jak mawia kolega elew) nie będzie mógł bagatelizować pozwów i zwolnień mówiąc, że nic o nich nie słyszał, skoro nawet tak bierny rpo usłyszał i się nawet "głęboko zaniepokoił". Dlatego uważam, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - lepiej że zajął takie stanowisko niż gdyby "nic nie słyszał" jak nasz mini sprawi
[ Dodano: Czw Mar 20, 2008 10:15 pm ]
"Beatka" napisał:
Przepraszam, ja od zawsze cywilistka, to w czym problem
zapewne chodzi o stopień społecznej szkodliwości czynu - nie przejmuj sie, ja z cywilnego po 5 latach w wydziale karnym jestem kompletna noga, stwierdzenia nabycia spadku bym nie obsądził
"K.Ierownik" napisał:
http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/rpo-nie-pozwolmy-sedziom-na-protest,1079618,15
"w ostatnich latach sędziowie i prokuratorzy uzyskali ważne regulacje w systemie zaopatrzenia emerytalnego, co przyczyniło się do poprawy ich statusu" - hmmm, czyżbym jakieś przeoczyła?
Ja na Interii znalazłam:
http://biznes.interia.pl/news/wysokie-zarobki-polakow,1079830
Mam pretensje do forum, że tak brutalnie obnażyło marność naszych zarobków, zwróciło moją uwagę, kazało podnieść głowę znad akt i popadać w rosnącą - w miarę wzrostu wynagrodzeń Polaków - frustrację.
Gdybym nie czytała, wiązałabym koniec z końcem, ciułała, spłacała kredyty...
Zgadzam się z Ignacym. Nawet jeśli w liście RPO są nieprawdziwe sformułowania dotyczące planowanych form protestu ( wykorzystywanie zwolnień lekarskich ), a nadto biorąc pod uwagę zasadniczy cel jego działalności , którym jest budowa własnego wizerunku i poparcia społecznego ( Janusz z Czarnolasu kolejnym pretendentem do wielkich zaszczytów ?! ) oraz fakt, że o naszej grupie zawodowej można napisać dowolne bzdury ( lekarzom Pan Rzecznik jakoś tak niespecjalnie podskoczył przy okazji odchodzenia od łóżek ), to jednak list ten pokazuje, że nasz protest jest "słyszalny", a ponadto Ten Wielki Prawdziwy Obrońca Uciśnionych jednak zwraca się do MinSpraw o pilne załatwienie naszych żądań płacowych.
I dobrze.
no pewnie, będzie domagał się aby dali nam 100 złotych, na podstawkę do Rosenthala,
poza tym lekarzom nie podskoczy, bo jest już w takim wieku, że ma 100 % pewność, że się na nich natknie pozaprofesjonalnie. A wtedy żeby zatrzeć złe wrażenie będzie musiał zainwestować w coś więcej niż jakąś skorupę wdzięczności.
a do tej pory jedyne osoby które powiedziały szczerze co myślą o protestach lekarskich (np porzuceniu oddziału onkologicznego) to był v-ce premier Dorn, oraz o. Tadeusz (ciekawe czy zaraz oberwę za populizm).
faktem pozostanie jednak, że Dorn jak został mieszałkiem wiejskiej to z miejsca podwyższył wynagrodzenia pracowników kancelarii nie tumaniąc ich, że nie są najbardziej pokrzywdzoną grupą zawodową.
nie będę oryginalny, ale te wypowiedzi o naszej nieodpowiadzialności działają na mnie jak płachta na byka, i po prostu uświadamiają ,że nie wzięcie urlopu w dniu 31 03 to będzie przyznanie, że te kłamstwa i oszczerstwa jakie wygadują na nasz temat wszystkiej hautorytety i to nawet z "naszego" środowiska to prawda. Chociaż coraz bardziej ciśnie się na usta pytanie, czy te hautorytety mają coś wpólnego z czynnym orzekaniem w szeregach pospolitaków (powszechniacy jakoś za bardzo szarością się kojarzą, bym tego słowa użył
Gdybyśmy rzeczywiście odpowiednio zarabiali to nie musieliby nam robić łaski i dawać stanu spoczynku bo składki od naszych zarobków wystarczyłyby na emeryturę taką samą albo większą. A oni robią wielkie aj waj z naszych stanów spoczynku. Też mi coś.
Przy takim poziomie wynagrodzeń, to stan spoczynku niedługo będzie odpowiadał najniższej emeryturze.
ja również uważam, że ten stan spoczynku mogą sobie zabrać, jeżeli dasdzą mi zarabiać zgodnie z mioimi oczekiwanami. No ale ja jestem "iekny i młody" , natomiast wielu naszych kolegów sedziów, choć nadal piękni, młodzi już niestety nie są i dla nich stan spoczynku jest czymś bardzo ważnym. Dlatego jesli chcemy zachować solidarnosć całego środowiska nie możemy odpuścić stanu spoczynku.
"duralex" napisał:
nie ma kompromisów, nie ma negocjacji w sprawie stanu spoczynku - i piszę to nie tylko jako niezbyt piękny młodzieniec
Duralex, jesteś zbyt krytyczny wobec siebie. Chociaż fryzurę trochę mógłbyś poprawic.
P.S. skończyłem nadganiac.
Odnosnie stanu spoczynku - czy ktoś wie jak to jest faktycznie liczone
Przepis mówi (art.100) o 75% wynagrodzenia na ostatnio zajmowanym stanowisku.
Waloryzacja w terminach i w wysokości stosownie do zmian wynagrodzeń zasadniczych sędziów czynnych zawodowo.
Słyszałem, że jeżeli mnoznik obecnie wynosi 3,3 to jeżeli zostanie zmieniony na 3,9 to nie dotyczy on sedziów w stanie spoczynku- bo jest to zmiana kiedy on nie jest czynny zawodowo.
Waloryzacja dotyczy tyklo kwoty bazowej.
Czy tak faktycznie jest
Czy ktoś coś na ten temat wie
Ja uważam,że skoro mówi się o zmianach wynagrodzeń sędziów czynnych zawodowo , to powinno to dot. i mnoznika.
A co z sędziami którzy przeszli w stan spoczynku mając II stopę awansową , a wiek pracy
uzasadniałby przyznanie im trzeciej
[ Dodano: Sob Mar 22, 2008 4:57 pm ]
a inni sędziowie czynni zawodowo taką grupę otrzymaja z uwagi na lata pracy, czy też powinni dostać tą III gupę( przechodząc w stan spoczynku mieli uprawnienia do III).
powyżki nie będą dotyczyly sedziów w stanie spoczynku, jeżeli zmiieni sie mnożnik. natomiast jeżeli zmieni się kwota bazowa - to tak bo ta kwota jest dla nas mechanizmem tzw. waloryzacyjnym.
W zeszłym tygodniu robiłem eksmisję emerytowanej prokuratorki. Jej stan spoczynku to 2800 zł, co oczywiście wykluczyło lokal socjalny. Z drugiej jednak strony kobieta się niczego nie dorobiła, nie ma mieszkania i straciła zdrowie(ciężko chora). Pewnie wynajmie jakąś kawalerkę w sumie za 1500 zł. reszta na leki i jedzenie. To jest ta nagroda za wieloletnią służbę. Myślę, że ta sprawa to był dla mnie znak z nieba.
[ Dodano: Pon Mar 24, 2008 11:01 am ]
Wracając do stanu spoczynku. Kiedyś rozmawiałem ze starszym adwokatem, który kilkanaście lat był sędzią. Powiedział mi, że jako mecenas zarobił na kilka mieszań i to jest jego stan spoczynku.
skoro tak wygląda sytuacja w" stanie spoczynku" ,to może powinniśmy wnosić o zmaine tego systemu i żądać zamian takich , by waloryzacja odnosiła się nie tylko do kwoty bazowej ale i do mnożników.
Co są winni ci , którzy odeszli wcześniej z uwagi na wiek albo zdrowie?
Jeżeli tak wyglada sytuacja w stanie spoczynku jak tej prokurator -eksmitowanej- to wydaje mi się że i ich sytuacja powinniśmy się zająć.
Może zyskamy ich poparcie,, ale nie tylko o to chodzi!!!
Ci z nas, którzy nie zdecydją się na odejście do korporacji zilonych czy niebieskich , za kilka lat będą w takiej sytuacji jak ta pani prok !!!
MYŚLMY O SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI
Żądajmy zmian systemowych w tym względzie
[ Dodano: Pon Mar 24, 2008 2:11 pm ]
Może mój post powinien być też w dziale PROJEKTY !!!
A tak nawiasemmm.....co piszczy w naszym projekcie USP ,który mieliśmy sami składać
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2181.64.0.39.1.2.0.1.htm
Czytam i sie uśmiecham, stan spoczynku dotyczy nas wszystkich. Nie trzeba być w wieku prawie emerytalnym żeby np. ulec wypadkowi i stracić zdolność do pracy, zamiast renty mamy stan spoczynku. Znam Panią prokurator, która po urodzeniu dziecka rozchorowała się i nie mogła wrócić do pracy, dzięki stanowi spoczynku jakoś żyje. Jest to jednak świadczenie korzystniejsze niż renta z tytułu niezdolności do pracy.
Większość osób na forum, to piękni, młodzi i zadziorni, ale moi drodzy los bywa okrutny, a czas szybko płynie, ani sie obejrzycie a będzie 40 lat i więcej.
[ Dodano: Wto Mar 25, 2008 4:05 pm ]
"Ignacy" napisał:
ja również uważam, że ten stan spoczynku mogą sobie zabrać, jeżeli dasdzą mi zarabiać zgodnie z mioimi oczekiwanami. No ale ja jestem "iekny i młody" , natomiast wielu naszych kolegów sedziów, choć nadal piękni, młodzi już niestety nie są i dla nich stan spoczynku jest czymś bardzo ważnym. Dlatego jesli chcemy zachować solidarnosć całego środowiska nie możemy odpuścić stanu spoczynku.
Zdrowia życzę
[ Dodano: Wto Mar 25, 2008 4:19 pm ]
Dodam jeszcze, że w przypadku śmierci sędziego osby uprawnione do renty rodzinnej mają prawo do renty liczonej jako np. 80% stanu spoczynku.Mój kolega kilka lat temu zginął w wypadku samochodowym, dzięki stanowi spoczynku/rencie od niego liczonej żona i córka godnie żyją. Po śmierci kolegi, którego pogrzeb odbył sie kilka dni temu uprawnienie to ma jego żona.
Stan spoczynku jest dla nas i naszych rodzin bardzo ważny.
[ Dodano: Wto Mar 25, 2008 6:03 pm ]
I jeszcze dodam, że ja nie straszę, po prostu serio traktuję temat. ale moge tez być tematem żartów, a niech tam
to tylko niestety fragment obszernego artykułu do którego wszytkich zachęcam!!
http://www.gwarek.com.pl/artykul.php?a=2107
oczywiście zachęcam do informowania społeczeństwa o naszych postulatach :sad:
"Bielawy1" napisał:
Mój kolega kilka lat temu zginął w wypadku samochodowym, dzięki stanowi spoczynku/rencie od niego liczonej żona i córka godnie żyją.
Godnie? To o co ten protest?
I mamy coś nowego !!!!
Kolejny artykuł: http://www.rp.pl/artykul/111721.html
Dla osób, ktore zgubiły się w ilości tematów - Oto projekt z dnia 6 lutego 2008r.. Projekt, który jak publicznie się dowiedzieliśmy, powstał w jednym z biur i absolutnie nie jest projektem MS. Dzisiaj już staje sie projektem oficjalnym. Przeciez to są kpiny z nas!!!
W rp napisali wypowiedzi wice -min. MS " jeżeli nikt nie zgłosi zastrzeżeń do projektu - rząd przyjmie go w kwietniu"
Czas nagli bo Sędziowie zapowiedzieli protesy jeżeli do połowy maja rząd nie przyjmie projektu "[/ b]
Czy zwróciliście na to uwagę
Czyżby w MS nie wiedzieli o co nam chodzi
Ten projekt nam nie odpowiada i stąd nasze protesty.
Nie odpowiada nam byle jaki projekt
Zwrócie też uwagę na wypowiedzi KRS i IUSTITI !!
KRS WYRAŻA ZGODĘ
IUSTITIA _NAS NIE ZADOWALA
A ZATEM NIK NIE ZGŁOSIŁ ZASTRZEŻEŃ
Ludzie piszmy protesty.
Szkoda,że nie można skomenować tego artykulu tzn. u mnie nie mozna w komp.nie wim dlaczego..
[ Dodano: Sro Mar 26, 2008 8:46 am ]
i Szable w dłoń!!!!!
Pośrednio o nas:
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080326172531909
Czy ktoś ma wieści, jak dokłądnie orzekł TK? Bo jeżeli istotnie uznał za niezgodną z Konstytucją możliwość przechodzenia sędziów do notariatu, to moje poczucie wolności wyboru istotnie zostało ograniczone.
A biorąc pod uwagę, ile mam spraw wynikających z niestaranności czy błędu notariuszy, które muszę prostować to.....
WOLNOŚĆ DLA TYBETU!!!
Pośrednio o nas:
http://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20080326172531909
Czy ktoś ma wieści, jak dokłądnie orzekł TK? Bo jeżeli istotnie uznał za niezgodną z Konstytucją możliwość przechodzenia sędziów do notariatu, to moje poczucie wolności wyboru istotnie zostało ograniczone.
A biorąc pod uwagę, ile mam spraw wynikających z niestaranności czy błędu notariuszy, które muszę prostować to.....
Może będzie nie do końca na temat, ale też nieraz nieźle się napracowałam z powodu niestaranności notariuszy. Sentencja była zwykle krótka, ale to uzasadnienie (księgi wieczyste). W sukurs notariuszom przyszli jednak referendarze, co do zasady prezentujący stanowisko odmienne od krytycznego sędziowskiego spojrzenia.
trzeba poczekać na uzasadnienie, ale jesli będzie analogicznie jak w przypadku adwokatów i radców to niekonstytucyjny jest tylko brak "formalnego" potwierdzenia wymaganego faktycznie zdobytego doświadczenia czyli powinien wystarczyć egzamin i potwierdzenie zatrudnienia na "urzędzie" co oczywiście nie będzie przeszkadzało korporacjom dalej kwestionować i twierdzić, że cały przepis poleciał.
Musze też sprostować, że referendarze nie mają z czego być zadowoleni skoro notariusze odbierają nam chleb i stanowią realną konkurencję na polu ochrony prawnej. Fakt, że referendarze nie uzyskali porównywalnych kompetencji w postępowaniu spadkowym mówi sam za siebie.
Niestety jest też druga strona medalu, bo wiadomo jak wygląda praca referendarza a przecież merytorycznie jest nam najłatwiej przeskoczyć do notariatu, więc ... wiadomo.
Sesz.
Zgubiłem się na forum..., ale czy w ramach protestu dopuszczalne byłoby wprowadzenie dnia bez togi? Albo dnia bez godła?
Może gdzieś był juz na ten temat wątek?
Informacja zaczerpnięta ze strony www.trybunal.gov.pl
K 4/07
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej uprawnień samorządu notarialnego.
26 marca 2008 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Krajowej Rady Notarialnej dotyczący uprawnień samorządu notarialnego.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 12 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw jest zgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.
Jeśli ja dobrze umiem czytać, to oznacza, że nie zakwestionowano konstytucyjności zwolnienia osób które zajmowały stanowisko sędziego lub prokuratora z obowiązku spełnienia wymogów odbycia aplikacji notarialnej, asesury notarialnej i złożenia egzaminu notarialnego. Orzeczenie o stwierdzeniu niezgodności z konstytucją dotyczy natomiast (tego już nie wklejałem) możliwości dopuszczenia do egzaminu notarialnego pewnych grup osób, które nie odbyły aplikacji notarialnej.
"Pablo" napisał:
Zgubiłem się na forum..., ale czy w ramach protestu dopuszczalne byłoby wprowadzenie dnia bez togi? Albo dnia bez godła?
Może gdzieś był juz na ten temat wątek?
ja kiedys proponowałem żeby się oflagowac - wywiesic z okien togi
To byłoby ciekawe, tylko na czym ją wywiesić, a poza tym ja orzekam na parterze... kiedyś będąc asrem (w pierwszych dniach) "tak przejętym", po prostu zapomniałem założyć togę i łańcuch, a zorientowałem się w trakcie rozprawy - ale gdyby medialnie zdjąć togi i orzekać "jeden dzień bez togi", może zostałoby zauważone. Wprawdzie byłoby to niezgodne z strojem urzędowym na rozprawie - ale zapewne symboliczne... może...
"kudłaty" napisał:
Informacja zaczerpnięta ze strony www.trybunal.gov.pl
K 4/07
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej uprawnień samorządu notarialnego.
26 marca 2008 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Krajowej Rady Notarialnej dotyczący uprawnień samorządu notarialnego.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 12 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw jest zgodny z art. 17 ust. 1 Konstytucji.
Jeśli ja dobrze umiem czytać, to oznacza, że nie zakwestionowano konstytucyjności zwolnienia osób które zajmowały stanowisko sędziego lub prokuratora z obowiązku spełnienia wymogów odbycia aplikacji notarialnej, asesury notarialnej i złożenia egzaminu notarialnego. Orzeczenie o stwierdzeniu niezgodności z konstytucją dotyczy natomiast (tego już nie wklejałem) możliwości dopuszczenia do egzaminu notarialnego pewnych grup osób, które nie odbyły aplikacji notarialnej.
Ale orzekł też że
- art. 12 § 2 pkt 2-4 ustawy z 14 lutego 1991 r. - Prawo o notariacie, w brzmieniu nadanym przez art. 3 pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo o adwokaturze i niektórych innych ustaw, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.
Więc nie możemy zostać notariuszami. już nigdy. Nawet po 3 latach orzekania jak było wcześniej. Chyba że zrobimy habilitację. Choćby z kryminologii.
[ Dodano: Czw Mar 27, 2008 12:05 am ]
Sorki cofam wszystko co powiedziałem o wyroku TK Ktoś czytał mi ustawę prez telefon Ale nie ma dla mie usprawiedliweinia powinienem był dokładnie sprawdzić. KORZĘ SIĘ I PEŁZAM. Oczywiście że 12 par 2 ma inną treść.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2183.221.0.39.16.1.0.1.htm
Hm chyba troszke uważniej trzeba przeczytać orzeczenie trybunału i ustawę o notarjacie. Według mnie to dla nas nic sie nie zmieniło.
racja i to święta :smile:
Może to nie o Nas, ale warto przeczytać drodzy "ukoronowani"
Rząd likwiduje kominy płacowe
(PAP, pb/27.03.2008, godz. 06:14)
Rząd kończy prace nad reformą ustrojową państwa, informuje "Gazeta Wyborcza". Zapowiada, że szefom państwowych spółek i samorządowcom przybędzie pieniędzy i obowiązków.
W najbliższych tygodniach ministrowie przyjmą pierwszy projekt z pakietu tzw. ustaw o kompetencjach samorządu. Zniosą też ustawę kominową, bo praca na państwowym etacie przestaje być atrakcyjna dla fachowców, a urzędnicy odchodzą do prywatnego biznesu.
Istotą pomysłu jest to, że zniesienie ograniczeń płacowych - i w spółkach, i w samorządach - zostanie połączone z decentralizacją państwa. Skoro bowiem samorządy będą mogły zatrudniać kosztownych fachowców, to powinny dobrze ich wykorzystywać, przejmując część obowiązków od władzy centralnej.
Projektowana nowela tzw. ustawy kompetencyjnej zakłada, że samorząd wojewódzki dostanie dużą część uprawnień wojewodów. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast będą mogli swobodniej prowadzić politykę kadrową. Pensje w urzędach zależeć będą tylko od gmin i powiatów, a w spółkach skarbu państwa - od ich rad nadzorczych.
"GW" przypomina, że uchwalona jeszcze pod rządami AWS ustawa kominowa ogranicza pensje prezesów firm, w których państwo ma ponad 50 proc. udziałów, do sześciokrotnej średniej krajowej (około 19 tys. zł miesięcznie brutto). Dotyczy to ok. 700 spółek, m.in. PKO BP, PZU, Lotosu, Ruchu czy Kompanii Węglowej.
Jak można było ograniczyć wynagrodzenia do 19.000 zł brutto?! Skandal.
Pewnie nas też obowiązuje ustawa kominowa i nadal będzie obowiązywała.... o wynagrodzeniu powyżej 19.000 zł brutto możemy sobie "omażić"....
trochę off topic, ale ciekawe, o proteście kontrolerów MPK:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5059506.html
"Najlepsi potrafili wyciągnąć w miesiącu nawet po 7-8 tys. zł na rękę - opowiada jeden z kontrolerów. "
"Kontroler: - To naprawdę nie jest praca za 2 tys. zł. Nikt nie będzie nadstawiał twarzy za takie pieniądze. "
"Kontroler zarabia więcej niż motorniczy czy kierowca."
Kontrolerzy poszli masowo na (w domyśle - lewe) zwolnienia, bo 80 % chorobowego (liczonego wg ostatniego roku) to więcej niż obecna pensja. Nikt ich za to, ani lekarzy, nie potępia - ani dziennikarz, ani nawet dyrektor MPK!
[ Dodano: Czw Mar 27, 2008 10:55 pm ]
może więc wnioski do prezesa o zgodę na dorabianie w charakterze kontrolera MZK?
http://www.rp.pl/artykul/112686.html
No kochani, zaczynacie Iustitii i KRS zabierać wyłączność na zajmowanie szpalt w gazetach przy okazji dyskusji o sądownictwie
A tak na serio - brawo!
"procontra" napisał:
No kochani, zaczynacie Iustitii i KRS zabierać wyłączność na zajmowanie szpalt w gazetach przy okazji dyskusji o sądownictwie
A tak na serio - brawo!
Kochana procontro, nie ZACZYNACIE, a ZACZYNAMY.
Pozdrawiam Cię, ludzka.
do poczytania http://www.krs.pl/admin/files/100372.pdf
Najbardziej podoba mi się fragment o tym, że choć zarabiamy najmniej (poza Prokami) z zawodów prawniczych, to zakres i jakość naszej pracy, zaangażowanie i przygotowanie jest co najmniej takie samo, jak tych lepiej zarabiających zawodów prawniczych.
Dziękuję uprzejmie za uznanie.
A na początek proszę, żeby przygotowanie i zaangażowanie oraz jakość lepiej zarabiających zawodów prawniczych zaczęła się np. od zapoznania sie mecenasów z aktami sprawy!!!
Wtedy dopiero jego nakład pracy byłby co najmniej taki sam, jak mój.
Pozdrawiam.
No niestety, KRS to ciało polityczne. Przykro mi to stwierdzić, ale s. Dąbrowski powinien zdecydować się na coś. Wszystkim nie dogodzi. Jako Przewodniczący KRS- u ma stać na straży niezawisłości SĄDÓW, nie adwokatury, prokuratury, radców, komorników czy w końcu przymilnie patrzeć na polityków. Wydaje się, że kilku posłów w KRS-ie zdominowało sposób myślenia nad rozwiązywaniem problemów sądów. Stąd ta(przepraszam) wazelina wobec innych korporacji prawniczych i wyjątkowa delikatność wobec rządzących. Nie można wyrażać wierszem swych egzystencjalnych wątpliwości w obliczu bycia zżeranym przez wilki. Albo atakować przeciwnika siłą argumentu gdy ten na odlew wali sztachetą! KRS- ie nie idź tą drogą! (parafrazując klasyka)Takie zachowanie powoduje, że nikt sędziów nie szanuje.
piszą o nas w wielkopolsce
http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=8395
krótki cytat fragmentu poniżej ;
"Sędziowie nie będą strajkować na ulicach. Uznali, że poczekają na odpowiedź rządu i konkretne zmiany. W przeciwnym razie mogą użyć najlepiej opanowanej przez siebie broni - prawa, w tym od zapisów w konstytucji i w ustawie o ustroju sądów powszechnych do szczegółowych rozwiązań prawa pracy - piszą sędziowie. Liczą jednak, że pieniądze na podwyżki się znajdą".
[ Dodano: Pią Mar 28, 2008 2:11 pm ]
jeszcze jeden fragment z artykułu nieco starszego
Reprezentant duńskiego sądownictwa ocenił nawet, że problemem powinna się już zająć Unia Europejska, bo Polska - jako członek UE - wydaje także Europejskie Nakazy Aresztowania, które wykonują potem sądy innych krajów członkowskich. - Czy mamy gwarancję, że ENA wydał niezależny sędzia? - pytał.
link
http://fakty.interia.pl/newsroom/news/prawnicy-europejscy-praworzadnosc-w-polsce-zagrozona,972688
cóż Unia to chyba następny krok po pozwach i projekcie usp
"mara" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/112686.html
Oklaski dla pani Agaty Łukaszewicz za świetny, rzetelny artykuł.
I w podobnym tonie sędzia W.Żurek. Brawo !
http://www.iustitia.pl/content/view/345/183/
"Justibas" napisał:
Najbardziej podoba mi się fragment o tym, że choć zarabiamy najmniej (poza Prokami) z zawodów prawniczych, to zakres i jakość naszej pracy, zaangażowanie i przygotowanie jest co najmniej takie samo, jak tych lepiej zarabiających zawodów prawniczych.
Dziękuję uprzejmie za uznanie.
A na początek proszę, żeby przygotowanie i zaangażowanie oraz jakość lepiej zarabiających zawodów prawniczych zaczęła się np. od zapoznania sie mecenasów z aktami sprawy!!!
Wtedy dopiero jego nakład pracy byłby conajmniej taki sam, jak mój.
Pozdrawiam.
i jak takich naiwniaków ocenić
fanatycy, kompleksiarze, albo hobbyści
super!!! tylko tak trzymać
brakuje mi jednak krytycznego komentarza do twierdzeń RPO, że sędziowie w ostatnim czasie otrzymali spore przywileje emerytalne, które poprawiają ich sytuację socjalną!!!
O ile Rzecznik mógł się bowiem zasugerować niesprawdzonymi wiadomościami medialnymi o lewych L-4, to już usp i ostatnie do niego zmiany mógł sobie sprawdzić, bo zakłaam, że czytć umie. Tą częśc wypowiedzi należy ocenić nie inaczej, jak celowe "napuszczanie" społeczeństwa na sedziów. Tego nie mozna Mu zapomnieć i trzeba nadal żądać wyjaśnień! . Mam nadziję, że nie robi tego z pobudek politycznych
A to tak dla podbudowania morale. Pozytywnyb przykład z Bełchatowa.
Otwórzcie Tygodnik 7 dni na stronie 3.
http://egazeta.dziennik.lodz.pl/start.php?kalendarzRok=2008&kalendarzMiesiac=03&kalendarzDzien=28&mutacja=2#
znów kilka słów dotyczących wypowiedzi RPO
http://www.rp.pl/artykul/112686.html
"K.Ierownik" napisał:
A to tak dla podbudowania morale. Pozytywnyb przykład z Bełchatowa.
Otwórzcie Tygodnik 7 dni na stronie 3.
http://egazeta.dziennik.lodz.pl/start.php?kalendarzRok=2008&kalendarzMiesiac=03&kalendarzDzien=28&mutacja=2#
Solidny artykuł. Dziennikarka Magdalena Buchalska opisując planowany protest w całym okregu piotrkowskim, a w szczególności w Sądzie Rejonowym w Bełchatowie (brawo za frekwencję w zakresie pozwów oraz planowaną na dzień 31 marca 2008r) napisała m.in., że sędziowie nie złamią prawa, ponieważ w dniu 31 marca 2008r wezmą urlopy na żądanie.
Dziękujemy.
T**s pisze:
http://www.rp.pl/artykul/113229.html
[ Dodano: Sob Mar 29, 2008 12:53 am ]
Mądrze pisze!
Jutro faktycznie się okaże jak będzie wyglądał 31 MARZEC 2008!!!!!!!!!!ZALEŻY OD NAS
http://www.rp.pl/artykul/113945.html
Nieobecności sędziów w pracy nie obawia się także Krzysztof Nowaczyński, wiceprezes Sądu Okręgowego w Elblągu. Protest? – Nie mam żadnych sygnałów na ten temat – twierdzi.
Jestem zbulwersowana powyższą wypowiedzią, ponieważ osobiście do Pana Sędziego (jak również do jego kolegów z wydziału i in. sędziów SO i SR w Elblągu) wysłałam trzy maile na temat protestu, a w ostatnią środę do każdego z nich ulotki pisemne adresowane imiennie (i mam potwierdzenie, że dotarły).
Ci ludzie boją się własnego cienia. To mają byc prezesi? Przecież jesteśmy po jednej stronie barykady. Wstydźcie się. Ministrami i tak nie zostaniecie
a tutaj prasówka z lubelskiego
http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-53314.html
A, zapomniałam dodać, że z uwagi na panujace u nas obecnie bezkrólewie to właśnie "nie odbierający żadnych sygnałów o proteście" wiceprezes SO w Elblągu Pan Sędzia Krzysztof Nowaczyński otrzymał co najmniej trzy zawiadomienia o złożeniu pozwów przez sędziów SR w Elblągu.
Nowy - bardzo rzeczowy i w ciepłym tonie artykuł...
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2185.221.0.39.19.3.0.1.htm
Uważam, że Iustitia dała oportunistycznym sędziom wygodną wymówkę, aby nie brać obecnie udziału w proteście. Jestem bardzo ciekawa co wymyślą, aby usprawiedliwić swoją bierność, gdy Iustitia po 15 maja ogłosi protest (bo raczej innej wersji rozwoju wypadków nie przewiduję), acha pewnie wtedy staną się zbyt godni na protesty.
Wejdz na inna strone to przeczytasz list Pana M.Strączyńskiego wiceprzewodniczącego z IUSTITI dot. braku zwołania posiedzenia komisji od 25 lutego w naszej sprawie.
Zastanawiam się czy nie należy zrobić xera tego pisma i rozesłać tym co""niegodne ",nie licuje i t d."
Pozdrawiam z domu
Poiniżej wklejam dziesiejszy artykuł z Dziennika Wschodniego (lublin)
AKTUALNOŚCI
31 marca 2008 - 9:00
Region > Dzisiaj protestują sędziowie
Na dzisiaj swój protest zapowiedzieli sędziowie. Mają brać jednodniowe urlopy na żądanie bądź nawet zwolnienia lekarskie. Nie oznacza to, że oskarżeni czy świadkowie są zwolnieni z przyjścia na rozprawy. Skala protestu może przybrać bardzo ograniczone rozmiary i tylko nieliczne procesy mogą spaść z wokandy.
– Nic mi nie wiadomo o tym, by jakiś sędzia złożył wniosek o jednodniowy urlop na poniedziałek – twierdził w piątek Mariusz Tchórzewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Lublinie. – Ale może go złożyć również w poniedziałek rano.
Sędziowie nie są zadowoleni z płac. Oficjalnie nie mogą strajkować. Skrzyknęli się więc na swoim branżowym forum internetowym, że 31 marca pokażą Ministerstwu Sprawiedliwości, że nie można lekceważyć ich roszczeń.
Sędzia Sądu Rejonowego zarabia około 4 tys. zł netto. Według sędziowskich postulatów płaca miałaby wzrosnąć do trzech średnich pensji krajowych, czyli o około 2 tys. zł. (dj)
Rozumiem, że sędzia wypowiadający się na łamach GP obejmując w latach 70 służbę liczył się nie tylko z ograniczeniami co do możliwości protestu i akceptował taką sytuację.
Nie tylko piszą o nas, ale i mówią: słuchałem wiadomości w Trójce o 9-tej. Mówili, że miał się dzisiaj odbyć w sądach dzień bez sędziów, ale akcja jest odwoływana przez organizatorów. Wypowiedział się rzecznik MS, że jest projekt usp, że toczą się negocjacje. Mówił też W.Żurek - o konieczności rozwiązań systemowych, ale puszczono to w kontekście jedynie wzrostu zarobków. Na koniec stwierdzono, że pracownicy sądów domagają się podwyżek o 2000 zł.
a w Trójce o 9.00
dowiedziałem się, ze nasz protest jest organizowany przy ustitię, która odwołała dzień z urlopem na żądanie,
a do tego nasze żądania zmierzają do tego, aby radzi mini przyjęła jak najszybciej projekt zmiany ustawy, który wrócił właśnie z uzgodnień ninisterialnych, i był poddany pod konsultacje społeczne.
wg info nasze żądania to podwyżka o 2 000 złotych , a dla sądów wyższej instancji jeszcze więcej,
no cóż.
ustitia, radzi mini, ustitia, prezi radzi mini, ustitia
A ja właśnie trzeci raz w TVN24 !!!! dowiedziałem się o proteście 10 (dziesięciu) funkcjonariuszy Policji w Gnieźnie. Jest tam nawet reporter z kamerą.
Czy to jakaś kampania medialna, mająca na celu zminimalizowanie dnia 31 marca w wypadku sędziów?
http://www.tvn24.pl/0,1544226,0,1,wiadomosc.html
Minister Fedak chciałaby też podwyższyć zasiłki i wydłużyć okres ich wypłacania do roku. Dziś podstawowa wysokość zasiłku dla bezrobotnych wynosi ok. 530 zł (47 proc. pensji minimalnej). Jest wypłacany przez pół roku.
W założeniach nowelizacji zapisano, że zasiłek przez pierwsze trzy miesiące wynosiłby 70 proc. pensji minimalnej, czyli ok. 800 zł, a przez następne miesiące sięgałby 50 proc. pensji minimalnej. To oznacza spory wzrost wydatków budżetowych. Jaki dokładnie - jeszcze nie wiadomo.
-godność sprawowanego urzędu, 7 lat nauki po dyplomie, i wynagrodzenie odpowiadające nieco więcej niż 5 -krotny zasiłek dla bezrobotnych.
"kudłaty" napisał:
artykuł w Gazecie Wrocławskiej
Trzeba wybrać stronę dziesiątą.... Ja się cieszę - ważne, ze piszą !!! Im więcej tym lepiej. Prokuratorów na urlopach było 84, a efekt.... Wycofanie z rozdziału wynagrodzeń
tylko że ich protest nie był związany z żadnymi wydatkami
natomiast szanowne towarzystwo prokuratorskie mimo, że nie jest zadowolne z wynagrodzenia, to nie walczy o podwyżke, ograniczając się jedynie do podwieższenia pod wynagrodzenie sędziów.
obiecano im, że nic się tu nie zmieni, to i zostawili protesty naszej grupie
Z artykułu......cyt.
[code:1]...Rzecznik resortu sprawiedliwości GrzegorzŻurawski zapowiada, że projekt ustawy, która zawierać będzie m.in.propozycje podwyżek dla sędziów, jeszcze w kwietniu trafi do Sejmu. Od stycznia przyszłego roku sędziowie będą mogli zarabiać średnio o 25 proc. więcej. Byłoby to od 1300 do 3tys. zł podwyżki.Dlatego według niego protesty
i pozwy nie mają sensu, bo sprawajest już załatwiona....[/code:1]
I to świadczy o dalszym i ciągłym nie zrozumieniu naszych intencji....
"elew" napisał:
a w Trójce o 9.00
dowiedziałem się, ze nasz protest jest organizowany przy ustitię, która odwołała dzień z urlopem na żądanie,
a do tego nasze żądania zmierzają do tego, aby radzi mini przyjęła jak najszybciej projekt zmiany ustawy, który wrócił właśnie z uzgodnień ninisterialnych, i był poddany pod konsultacje społeczne.
wg info nasze żądania to podwyżka o 2 000 złotych , a dla sądów wyższej instancji jeszcze więcej,
no cóż.
ustitia, radzi mini, ustitia, prezi radzi mini, ustitia
Dokładnie to samo powiedzieli W TOKfm. Z wypowiedzi rzecznika ms Żurawskiego dowiedziałem tez się, że sędziowie cieszą sie z projektu MS zmian w usp. On nie ma odrobiny przyzwoitości . No ale to jest ostatnio stała metoda w MS.
Skopiować się dało ale tylko w takiej wersji to przepiszę z w/w artykułu
Wrocław
10 | 31 marca 2008 | Polska Gazeta Wrocławska
Wrocław
A85943
Buntwśródsędziów
Sędziowie masowo pozywają
Skarb Państwa do sądu pracy,
domagając się podwyżek. We
Wrocławiudopiątku sąd pracy
zarejestrował 12 pozwów. Por-
tal www.sedziowie.net podaje,
żewLegnicyjestich38.Abędzie
ich znacznie więcej. Sędziowie
mają dość zarabiania mniej niż
prawnicy w prywatnych
kancelariach adwokackich
iradcowskich.Początkującysę-
dziadostajedziś3200złnarękę.
Po 10 latach pracy może zara-
biać4tys. zł.
Podstawąroszczeńjestto,że
wciągu ostatniego roku wszy-
scypracującyPolacymieliobni-
żoneobowiązkoweskładkiren-
towe. Pierwszy etap obniżki
wszedłwżyciewpołowie ub.r.,
drugi w styczniu. Tymczasem
sędziowieniepłacąskładekren-
towych ani emerytalnych. Ich
emeryturępłaciSkarbPaństwa,
anieZUS.
Wswoichpozwachdomagają
się takich podwyżek, jakie do-
stali ci, którym obniżono
składkę rentową. Chcą też, by
sądypytałyTrybunałKonstytu-
cyjny,czywłaściwajesttakasy-
tuacja,wktórej sędziowie trak-
towani są inaczej niż wszystkie
inne grupy zawodowe, które
składki płacą i zarabiają więcej
z racji ich obniżenia. Na razie
wszystkie złożone w sądzie
pracy pozwy pochodzą od sę-
dziów Sądu Rejonowego dla
Wrocławia-Fabrycznej. – Ale
wiem,żebędąteżpozwyz sądu
naKrzykach,słyszałem,żeszy-
kują się sędziowie zeŚrodyŚlą-
skiej–dodajesędzia Barański.
– To oddolna akcja – przy-
znaje prezes Sądu Rejonowego
Wrocław-Fabryczna Wojciech
Łukowski.Toonbędzie musiał
stanąć przed sądem jako poz-
wany w imieniu Skarbu Pań-
stwa,choćnato, jakie są stawki
sędziowskich pensji, nie ma
żadnegowpływu.
Coraz bardziej rozgoryczeni
sędziowie nawołują
w internecie do strajku, czyli
odwoływania rozpraw. Podają
dwie daty: 31 marca i 30 maja.
Oliwydoogniadolałoniedawne
wystąpienie rzecznika praw
obywatelskich Janusza Kocha-
nowskiego, który zasugerował,
żesędziowiemogąbraćfikcyjne
zwolnienia lekarskiewramach
protestu przeciwko niskim za-
robkom. – Sędziowie są wzbu-
rzenisugestią,żemolgibyłamać
prawo – mówi Ziemowit
Barański,sędziazSąduRejono-
wegoWrocław-Fabryczna.
Rzecznikresortusprawiedli-
wościGrzegorzŻurawskizapo-
wiada, że projekt ustawy, która
zawieraćbędziem.in.propozy-
cjepodwyżekdlasędziów,jesz-
czewkwietniu trafi do Sejmu.
Odstyczniaprzyszłegorokusę-
dziowie będą mogli zarabiać
średnioo25proc.więcej.Byłoby
tood1300do3tys. złpodwyżki.
Dlatego według niego protesty
i pozwy nie mają sensu, bo
sprawajest już załatwiona.Ci, którzy mają na dziś wyznaczoną rozprawę, mogą się rozczarować. Część sędziów zamierza zrobić dzień bez wokandy
Ogólnopolska akcja
protestu sędziów została
rozpoczęta na sędziows-
kim portalu www.sedzio-
wie.net. Wprzykładowym
pozwie, jaki można znaleźć
na stronie, żądana kwota
to w sumie 1113 zł. Są
w niej odsetki za każdy
miesiąc, w którym
obowiązywała obniżona
składka rentowa.
[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 10:19 am ]
o nie nie sprawa nie jest załatwiona , projekty to nie wynik konsultacji ( której nie było )ale próba narzucenia nam wizji MS , na którą się nie zgadzamy .Teraz wiem czym jest polityka !!!!!! i do czego posuwają się politycy
[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 10:25 am ]
do obejrzenia bardzo obiektywna i pozytywna relacja telewizyjna
poniżej link
http://www.superstacja.com/25b6e44aa9da5e0d135a8ca017a82c0a,video,show
Zdaniem sędzi Barbary Rymaszewskiej przewodniczącej łódzkiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Justitia, protest - polegający na braniu zwolnień i urlopów - obniża autorytet sędziego w społeczeństwie.
Więcej:
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/sedziowie;zaprotestujarzeciw;niskimlacom,193,0,332225.html
Jak się czyta te wypowiedzi "naszych" przedstawicieli to staje sie jasne, że dlaczego od tylu lat jest tak jak jest. Po prostu żałosne.
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/835345.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9805061,wiadomosc.html?ticaid=15a0a
A podobno "Wrocławscy sędziowie nie będą protestować". Tak twierdzi szef wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów "Iustitia" Tadeusz Szewioła: który objaśnia, że "we wrocławskim regionie "Dzień bez wokandy" zaplanowano na koniec maja. Sędzia Szewioła zaznaczył jednak, że "Iustiutia" ma nadzieję, że podczas negocjacji z resortem sprawiedliwości i rządem uda się wywalczyć podwyżki."
Ha, ha ....
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9803988,wiadomosc.html
Pozdrowienia dla wszystkich normalnych !!!
Przypominam wszystkich, że w tym temacie skupiamy się na wyszukiwaniu informacji medialnych !!!
Mała kolekcja... Na pocieszenie dla osób, które zdecydowały się udac n aurlop lub nie orzekają na posiedzeniach - MEDIA PISZĄ I NA TYM NAM TAK NAPRAWDĘ ZALEŻY !!!!
Dzięki dyskusji, wierzę, że zaczną się prawdziwe konsultacje z środowiskiem sędziowskim.
http://www.polskieradio.pl/iar/wiadomosci/
http://www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=854&NrSection=10&NrArticle=95510&IdTag=10
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,1092
http://www.polskatimes.pl/585,29300.htm
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2185.221.0.39.19.3.0.1.htm
Częśc oczywiście starsza, ale przypominam - zaczynamy w końcu wzbudzać zainteresowanie !!!
Dla osób, które żyją w "świecie oderwanym od realiów" polecam zajrzeć tutaj:
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarobki;sedziow;irokuratorow;w;europie,32,0,323104.html#
Znowu w Trójce była informacja o proteście - sprowadzała sie do tego, że nie wszyscy protestują, a ci co to robią są na urlopach na żądanie i zwolnieniach lekarskich oraz, że sędziowie zarabiają 5000, a chcą zarabiać 10000. Następną informacją było, że strażnicy miejscy chcą również więcej zarabiać - obecnie mają średnio 1000 zł, a chcieliby 500 wiecej.
a w TVP INFO ani jednego słowa o proteście
W telexpressie ani słowa ....
A to kilka linków. Wieści nie są zbyt dobre.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080331/LUBLIN/644583339
http://www.panoramainternetu.pl/articles/pap_swiat/445695/
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080331/AKTUALNOSCI/570038768
http://www.panoramainternetu.pl/articles/pap_swiat/445707/
Czy ktoś słyszał wypowiedź Waldemara Żurka w trójce???
Ponoć powiedział, że cieszy się, że sędziowie wykazali dojrzałość i nie przystąpili w dniu dzisiejszym do protestu. W związku z tym, że wiem to z przekazu, proszę o ewentualne potwierdzenie.
WOLNOŚĆ DLA TYBETU !!!
Zawsze to jeden krok bliżej do prezesury.
Wiadomości są bardzo dobre.... Dzień 31 marca nie miał być dotkliwością dla stron w postaci odwołanych wokand, a jedynie zwróceniem uwagi !!! ten cel został osiągnięty i będzie się przewijał.
Tak na to patrzcie. Wielu ludzi musi się jeszcze obudzić z letargu.
Czy on te wypowiedzi to miał w godzinach pracy bo jeżeli tak to można uznać że per facta concludentia przyłączył się do protestu.
[ Dodano: Pon Mar 31, 2008 5:55 pm ]
Dreed ja niestety nie jestem optymistą. Minister przekonał się że jesteśmy dupy i to zapamięta z dnia 31 . Nie widzę nadziei. Następny krok to będą nasze odejścia w mecenasy i rejentów.
"ludzka" napisał:
Czy ktoś słyszał wypowiedź Waldemara Żurka w trójce???
Ponoć powiedział, że cieszy się, że sędziowie wykazali dojrzałość i nie przystąpili w dniu dzisiejszym do protestu. W związku z tym, że wiem to z przekazu, proszę o ewentualne potwierdzenie.
WOLNOŚĆ DLA TYBETU !!!
Ja slyszałem tę wypowiedź. Odniosłem wrażenie, że był to wyrwany fragment - mówił o rozwiązaniach systemowych, ale było to w kontekście innych informacji dotyczących tylko zarobków. Nie słyszałem w jego głosie i w treści tego, co mówił żadnego zadowolenia.
"Kamel" napisał:
Dreed ja niestety nie jestem optymistą. Minister przekonał się że jesteśmy dupy i to zapamięta z dnia 31 . Nie widzę nadziei. Następny krok to będą nasze odejścia w mecenasy i rejentów.
A ja widzę !!! To, że nasza pozycja osłąbła, nie zmienia faktu, że od 3 miesięcy się mówi o sędziach!!! Wcześniej jedyne artykuły to "złapany po pijaku itp..."
Nie zapominaj o tym !!! Forum aktywnie działa zaledwie 3 miesiące i jaki poziom konsolidacji było w stanie osiągnąć!!!
Co będzie jak np powstanie jakieś Stowarzyszenie?
"Dreed" napisał:
Dreed ja niestety nie jestem optymistą. Minister przekonał się że jesteśmy dupy i to zapamięta z dnia 31 . Nie widzę nadziei. Następny krok to będą nasze odejścia w mecenasy i rejentów.
A ja widzę !!! To, że nasza pozycja osłąbła, nie zmienia faktu, że od 3 miesięcy się mówi o sędziach!!! Wcześniej jedyne artykuły to "złapany po pijaku itp..."
Nie zapominaj o tym !!! Forum aktywnie działa zaledwie 3 miesiące i jaki poziom konsolidacji było w stanie osiągnąć!!!
Co będzie jak np powstanie jakieś Stowarzyszenie?
I tak to sie chyba skończy. Jak słucham informacji o wypowiedziach oficjeli z Iustitii to krew mnie zalewa. Jestem delegatem na kwietniowe zebranie chyba pierwsze i ostatnie w moim życiu. Zaczynam mieć obawy, że to stowarzyszenie jest niereformowalne i po zjeździe, trzeba będzie założyć nowe. My będziemy walczyć o status sędziów, a oni niech sobie jeżdzą na swoje wycieczki krajowe i zagraniczne.
http://rp.pl/artykul/114228.html
Stanisław Dąbrowski powiedział, że nie ma żadnych informacji o protestach sędziów. - Pewne osoby, które nie chcą się ujawnić, stworzyły fakt medialny. Pensje sędziów są zbyt niskie, ale o strajku nie może być mowy, to niedopuszczalne
to chyba o Tobie Dreed
i jak tu być optymistą, rada ministrów zignorowała stanowisko KRS, minister kłamie i pomawia przed opinią publiczną, a jedyne co wygenerowały stosowne organy to potępienie dla czerni.
może i coś tam ogłoszą, ale zaraz to odwołają, a mini sprawi z rpo wpadną na genialny pomysł, że zmniejszą urlop, bo każdy urlop pozbawia strony prawa do rozpoznania w sprawie w rozsądnym terminie, nawet gdy strony te nie żyję -ech mamy organy ochrony prawa profesjonalne, że aż strach się bać
Nie podzielam ogólnego optymizmu. Nie podoba mi się sposób przedstawiania wyników i wniosków z tych wyników przez Dreeda. Zasadniczo mam poziom inteligencji nieco powyżej średniej i posiadam umiejętność samodzielnego myślenia. Nie rozumiem dlaczego owe wnioski wyciaga sie za mnie i( chyba dla wiekszego zrozumienia treści wytłuszcza.
Chcę też wiedzieć raz na zawsze czy na tym forum wolno mieć własne zdanie, czy nie. I co za taką niezgodność poglądów- usunięcie posta czy od razu smierć przez powieszenie.
?
a pomyślałaś o czymś takim jakim podwyższanie morale
dreed nie ma możliwośći spalenia statków którymi moglibyśmy wrócić na Hispaniolę, to i robi dobrą roborę z malkontentami
aniab- jesli owo własne zdanie będziesz wyrazała w formie kulturalnej ( wg. obiektywnych wzorców ) to na pewno nikt Ci posta nie usunie. Natomiast przesuwanie do innego watku zawsze sie moze zdarzyć, jesli będziesz pisala nie na temat- szczególnie w watkach informacyjnych.
NIe wiem, o jakim sposobie przedstawiania wynikow przed Dreeda piszesz, bo w zasadzie została pokazana tylko ogólna liczba, ale jesli chodzi o ocenę tych wynikow- to tak, ja Ty masz prawo do własnej, Dreed ma prawo do własnej. Jesli ten wynik widzi jako optymistyczny, to nie bardzo wiem, czemu miałby go oceniac inaczej tutaj. To jest jego własna ocena, nie zborowa, każdy ma prawo do własnej.
a apelowanie o większy optymizm? no wybacz, gdyby nie optymizm Dreeda i jego wola zmian, to by nas tu po prostu nie bylo. To cecha, dzieki ktorej w ogole bylismy w stanie sie zjednoczyć i tu spotkać.
"anpod" napisał:
aniab- jesli owo własne zdanie będziesz wyrazała w formie kulturalnej ( wg. obiektywnych wzorców ) to na pewno nikt Ci posta nie usunie. Natomiast przesuwanie do innego watku zawsze sie moze zdarzyć, jesli będziesz pisala nie na temat- szczególnie w watkach informacyjnych.
NIe wiem, o jakim sposobie przedstawiania wynikow przed Dreeda piszesz, bo w zasadzie została pokazana tylko ogólna liczba, ale jesli chodzi o ocenę tych wynikow- to tak, ja Ty masz prawo do własnej, Dreed ma prawo do własnej. Jesli ten wynik widzi jako optymistyczny, to nie bardzo wiem, czemu miałby go oceniac inaczej tutaj. To jest jego własna ocena, nie zborowa, każdy ma prawo do własnej.
a apelowanie o większy optymizm? no wybacz, gdyby nie optymizm Dreeda i jego wola zmian, to by nas tu po prostu nie bylo. To cecha, dzieki ktorej w ogole bylismy w stanie sie zjednoczyć i tu spotkać.
No może i masz rację
W feworze własnych odczuć zrobiłam dokładnie to, o co oskarżyłam Dreeda- tj próbowałam narzucić swoje zdanie co do wyników.
:smile: Nawet na pewno masz rację.
Przepraszam Dreed-co nie zmienia faktu, że optymizmu nie podzielam. Martwi mnie też brak reakcji mediów.
"aniaB" napisał:
..Przepraszam Dreed-co nie zmienia faktu, że optymizmu nie podzielam. Martwi mnie też brak reakcji mediów.
Nic się nie dzieje...
A o informacje nie ma się co martwić....Były i będą. Nawet minimalne.
Napewno jednka będą, ponieważ media zauważą, że http://www.trybunal.gov.pl/index2.htm w dziale sprawy w Trybunale P 18/08
zarejestrowano juz pierwsze pytanie prawne !!!! I założe się, że media to zauważą i połączą z sędziowskim protestem...
http://www.tede.pl/online/index_01.html
Na kilku regionalnych również były informacje. I z tego co ja słyszałem pozytywne. Dlatego uważam, ze sukces jest osiągnięty. W ciągu 1 tygodnia mieliśmy więcej informacji niż przez ostatnie 6 miesięcy. Czy można to traktować inaczej?
I na osłodę - przypominam o pierwszym zarejestrowanym pytaniu przez TK
Dreed nie zawsze się z tobą zgadzam ale twoje zasługi są niekwestionowane. Nawet jeśli osiągnęliśmy niewiele to i tak tylko dzięki integracji na forum, którego jesteś współzałożycielem. Jeszcze jedno. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że w wielu wydziałach so umiejętność pracy na komputerze nie jest powszechna, a co dopiero internet. Na przykład w rozwodach nikt nawet nie słyszał o forum czy nawet proteście.
nie wiem czy był ten link
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5075075.html
Kamel napisał:
Porażka jest oczywista. Trzeba tylko wyciągnąć z niej właściwe wnioski, a nie trwać w przekonaniu że osiągnęliśmy jakiś sukces. Obraz naszej klęski najlepiej widoczny jest w dziale piszą o nas. Tak naprawdę nasza akcja odbiła się szerokim echem w gazetkach osiedlowych. Nie było nas w żadnym poważnym programie tv. Wnioski są takie:
1. własne stowarzyszenie, którego przedstawiciele poinformują o celach i przebiegu protestu
2. szeroka akcja medialna
3. synchronizacja z prokuratorami, a nie wzajemne szczucie, które i tak nam nic nie da.
Owszem, w żadnym ogólnopolskim programie telewizyjnym o naszej akcji nie było mowy. Były relacje w radiu ogólnopolskim, w gazetach o zasięgu krajowym, w telewizji i prasie lokalnej. Jednakże nie świadczy to o oczywistej porażce. To była akcja oddolna i zapowiedź kolejnych działań, poczynając od tych, które będziemy chcieli podjąc na zebraniu delegatów Iustitii w kwietniu. Dopiero wówczas, gdy się to nie uda, należy poważnie rozważyc kwestię założenia nowego stowarzyszenia, a nastepnie podjąc bardziej radykalne działania.
WOLNOŚC DLA TYBETU !!!
Kolejny artykuł z lubelskiej prasy nawiązujący do protestu
Dziennik wschodni
LUBLIN
31 marca 2008 - 12:17
Sędziowie przyszli na rozprawy
Tylko siedmiu sędziów wzięło dzisiaj urlopy na żądanie. Ale z tego powodu nie został odwołany żaden proces.
Sędziowie, który poszli na urlop i tak nie mieli na dzisiaj wyznaczonych rozpraw. (Fot.: Maciej Kaczanowski/Archiwum)
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Region > Dzisiaj protestują sędziowie
31-03-2008
Sędziowie, który poszli na urlop i tak nie mieli na dzisiaj wyznaczonych rozpraw.
Sędziowie biorąc urlopu na żądanie mieli zaprotestować przeciwko niskim poborom. Ustalili na swych branżowych forach internetowych, że dniem protestu będzie 31 marca.
Na 386 sędziów pracujących na terenie okręgu lubelskiego jednodniowe urlopy wzięło siedmiu, z czego sześciu z Sądu Rejonowego w Lublinie. - Trudno powiedzieć czy jest to związane z protestem czy też sprawami osobistymi - mówi Zofia Homa, prezes Sądu Rejonowego w Lublinie.
Sędziowie, którzy nie mają na konkretny dzień wyznaczonych posiedzeń, i tak nie muszą przychodzić do sądu. Pisać zaległe uzasadnienia wyroków i przygotowywać się do spraw mogą w domu.
(er)
Czy mam zostać zmuszony zamknąc temat? Bardzo Was proszę o zwracanie uwagi na tematy w których piszecie..... Tutaj tylko o mediach...Od teraz nie będę już przenosił, a kasował..
Właśnie podali informacje o naszym proteście w TVP INFO, szkoda, że tak późno. Wypowiadał się też mini sprawi. Mówił, że nie będzie podwyżek, żadna akcja protestacyjna niczego nie zmieni, nie ma pieniędzy w budżecie na podwyżki. Na szczęśliwego nie wyglądał, prosto w kamerę nie spojrzał.
"grabka" napisał:
Właśnie podali informacje o naszym proteście w TVP INFO, szkoda, że tak późno. Wypowiadał się też mini sprawi. Mówił, że nie będzie podwyżek, żadna akcja protestacyjna niczego nie zmieni, nie ma pieniędzy w budżecie na podwyżki. Na szczęśliwego nie wyglądał, prosto w kamerę nie spojrzał.
SZABLE W DŁOŃ !!!
a jednak opłaciło się http://www.itvp.pl/event/panorama/ od 11,20 mintuty.
Nawet Pani Romerowa jakby się zradykalizowała....
ale ja tu widzę jedynie wydanie z 30 03
szkoda,ze te wiadomości były puszczone tak późno , o tej porze to większość już śpi.
Nie umiem znaleźć żadnego linku, ale zajrzyjcie na 12 stronę Superekspressu. Raz na rok można.
W Warszawie Pradze Północ NIKOGO nie było!!!!! BRAWA!!!!!!
A komentarze - klasyka.
Brawo Warszawa !!!!!
anpod- ten artykuł pownien wreszcie niektórym z nas uzmysłowić,że nie ma co liczyć na współczucie czy zrozumienie społeczenstwa. Wiekszość myśli kategoriami Superekspressu. czego nie wywalczymy tego nie dostaniemy.
Dobrze Dreed. Juz kończę. Wiem że tu tylko podajemy informacje o artykułach
na artykul w superexpresie mozna powiedzieć tylko szok
i żenada
Ja tam nie jestem czepliwy ale w święta w telewizji był Potop i jakoś tak Szwed mi nie pasuje
Ciekawe ile bierze pazerna Pani Redaktor ??
Dzisiejszy artykuł z Kuriara Lubelskiego
AKTUALNOŚCI REGION 01.04.2008
Sędziom protest nie wypalił
Tylko siedmiu sędziów z blisko 400 zatrudnionych na terenie działania Sądu Okręgowego w Lublinie wzięło wczoraj urlopy na żądanie. Zapowiadany od dłuższego czasu protest „sądy bez sędziów” i pokaz determinacji środowiska skończył się totalną klapą.
Od tygodni sędziowie mówili o zorganizowaniu protestu. Chcieli w ten sposób opowiedzieć się przeciwko polityce rządzących, którzy od lat nie zajmują się poprawą ich sytuacji. Prawnicy podkreślają, że zarabiają za mało w stosunku do rangi i odpowiedzialności swojej pracy, a co gorsza, od dwóch lat państwo nie podnosi im poborów nawet o coroczną inflację. W poniedziałek sędziowie mieli pokazać, że są grupą zawodową, z którą rządzący muszą się liczyć. Takie przynajmniej apele pojawiły się na forum sedziowie.net.
Wczoraj do pracy nie przyszło sześciu sędziów z Sądu Rejonowego w Lublinie i jeden z Białej Podlaskiej. Nawet nie wiadomo, czy w ten sposób uczestniczyli w proteście czy też musieli tak postąpić ze względów osobistych.
– Wszyscy wzięli urlopy na żądanie. Nikt z nich nie miał tego dnia zaplanowanych posiedzeń. Sędziowie są odpowiedzialnymi ludźmi i te urlopy nie odbiły się w żaden niekorzystny sposób na pracy sądu – podsumował Jerzy Rodzik, wiceprezes Sądu Okręgowego w Lublinie.
W okręgu SO pracuje 386 sędziów.
WIT
a tu artykulik z gazety prawnej w zupełnie innym tonie , rzeczowy napisany przez sędziego
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2186.64.0.39.3.2.0.1.htm
[ Dodano: Wto Kwi 01, 2008 6:33 pm ]
moim zdaniem takich publikacji powinno być więcej rzeczowo wyjaśniających dlaczego protestujemy
dzięki Marcin za analizę w gazecie prawnej
tego właśnie potrzeba w rozmowie z MS - rzeczowego przedstawiania argumentów i pozostawania przy swoich uzasadnionych postulatach
to natomiast, co pisze superak, to niestety tania sensacja, a smutne jest to, że znaczna część społeczeństwa na tej podstawie kształtuje swój wizerunek sądów i sędziów
Nie mogę wkleić tej strony http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarobki;sedziow;irokuratorow;w;europie,32,0,323104.html#
dlatego kopiuję artykuł
2008-02-22 15:48:23
Zarobki sędziów i prokuratorów w Europie
Ponad 15 tysięcy brutto euro miesięcznie zarabia początkujący sędzia pierwszej instancji w Irlandii Północnej. To najlepiej zarabiający młodzi sędziowie w Europie. Polscy sędziowie i prokuratorzy znajdują się w końcówce europejskiej listy płac.
W Polsce sędzia sądu rejonowego zarabia miesięcznie 15 razy mniej niż jego kolega po fachu z Irlandii Północnej. Polscy, młodzi sędziowie plasują się na końcu stawki, zarabiają mniej niż prawnicy ze Słowacji, Czech czy Turcji. Spośród 50 państw w tej kategorii jesteśmy na 36 miejscu. Zarobki brutto początkującego sędziego to około 5 tysięcy złotych brutto.
Jak się wylicza zarobki prokuratorów w Polsce
kwota bazowa x mnożnik stawek bazowych = wynagrodzenie 1493,42 zł - tyle wynosi kwota bazowa zarobków mnożnik stawek bazowych:
2,5 - asesor
3,3 - prokurator rejonowy
3,9 - prokurator okręgowy
4,6 - prokurator apelacyjny
6,9 - prokurator Prokuratury Krajowej
W skład wynagrodzenia prokuratorów wchodzą także dodatki funkcyjne oraz dodatki za wysługę lat (są one wyliczane dla każdego prokuratora oddzielnie)
Początkujący prokuratorzy na tle państw europejskich mają się najlepiej w Liechtensteinie. Rocznie zarabiają 100 tysięcy euro. Niemal tak samo dobrze swoim śledczym płacą Islandczycy i Holendrzy - ponad 8 tysięcy euro miesięcznie. Niemieccy i szwedzcy początkujący prokuratorzy zarabiają około 38 tysięcy euro rocznie. Irlandczycy młodym prokuratorom płacą niemal o połowę mniej niż sędziom rozpoczynającym pracę. Młody śledczy w tym kraju dostaje 4750 euro miesięcznie, a młody sędzia około 10 tysięcy euro.
Polscy początkujący prokuratorzy, z roczną stawką 11,6 tysiąca euro rocznie znajdują się na 36 miejscu spośród 50 porównywanych państw. Więcej od Polaków zarabiają chorwaccy, młodzi prokuratorzy (ponad 22 tysiące euro) i węgierscy (ponad 17 tys. euro). Na samym końcu stawki są prokuratorzy z Mołdawii ze stawką siedmiuset euro rocznie.
Kraj Średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego
pierwszej instancji na początku kariery zawodowej
Irlandia Północna EUR 181 181,00
Anglia i Walia EUR 150 135,00
Irlandia EUR 125 563,00
Austria EUR 41 301,00
Niemcy EUR 38 829,00
Słowacja EUR 17 632,00
Czechy EUR 16 344,00
Litwa EUR 14 316,00
Polska EUR 11 633,00
Rosja EUR 10 428,00
Łotwa EUR 8 552,00
Ukraina EUR 7 679,00
dane na rok 2004 z raportu sporządzonego przez Europejską Komisję ds. Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości (CEPEJ).
Na początku kariery sędziego i prokuratora wynagrodzenie obu grup zawodowych jest mniej więcej porównywalne, ponieważ w 17 krajach jest ono identyczne w przypadku obu grup zawodowych. Dotyczy to także Polski, gdzie stawki sędziego i prokuratorów na tym samym szczeblu kariery są zrównane. W 20 kolejnych krajach sędziowie pierwszej instancji są wynagradzani lepiej niż ich koledzy-prokuratorzy, o porównywalnym stażu zawodowym.
Największa dysproporcja jest w Irlandii Północnej, gdzie młody sędzia zarabia 5 razy więcej niż początkujący prokurator. Prokurator zarabia tam 3 tysiące euro na miesiąc. Tą znaczącą różnicę w wynagrodzeniu wytłumaczyć można zdecydowanie odmiennym statusem sędziów w Irlandii Północnej.
Z kolei młody sędzia duński cieszy się dwukrotnie większą pensją niż jego kolega śledczy. W Hiszpanii, Austrii, Słowenii, Holandii i Szwecji proporcje są odwrotne na korzyść prokuratorów. Sędziowie otrzymują około 80 procent stawki prokuratora.
Oczywiście zarobki sędziów i prokuratorów rosną wraz ze stażem i zajmowanym miejscem w hierarchii zawodowej. W osiemnastu krajach wynagrodzenie u schyłku kariery sędziów i prokuratorów jest identyczne. Jedynie w Rosji, Anglii i Szkocji oraz Północnej Irlandii wynagrodzenie sędziów jest ponad dwukrotnie wyższe w porównaniu z wynagrodzeniem prokuratorów.
Kraj Średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego Sądu Najwyższego (wyższej instancji) Wynagrodzenie sędziego w stosunku do wynagrodzenia prokuratora na koniec kariery zawodowej
Anglia i Walia EUR 265 390,00 2,90
Austria EUR 100 180,00 1,00
Czechy EUR 37 464,00 1,30
Irlandia EUR 198 942,00 1,10
Irlandia Północna EUR 253 001,00 3,40
Litwa EUR 32 449,00 1,60
Łotwa EUR 16 740,00 1,20
Niemcy EUR 86 478,00 1,00
Polska EUR 37 217,00 1,00
Rosja EUR 24 600,00 2,20
Słowacja EUR 24 132,00 1,30
Ukraina EUR 19 705,00 brak danych
dane na rok 2004 z raportu sporządzonego przez Europejską Komisję ds. Efektywności Wymiaru Sprawiedliwości (CEPEJ).
Angielscy Sędziowie Sądu Najwyższego zarabiają miesięcznie ponad 22 tysiące euro, rocznie daje to sumę ponad 265 tysięcy euro. Niemal takie same stawki mają orzekający w Szkocji i Irlandii Północnej. Francuscy sędziowie najwyższej instancji zarabiają ponad 13 tysiące euro miesięcznie.
Z kolei Polacy i Czesi na tych stanowiskach otrzymują wynagrodzenie roczne w wysokości około 38 tysięcy euro, co daje miesięcznie ponad 3100 euro brutto i miejsce w połowie europejskiej listy sędziów SN. Stawkę zamyka Mołdawia z kwotą 216 euro miesięcznie dla najbardziej doświadczonych sędziów.
Prokuratorzy najwyższych szczebli najlepiej zarabiają w Irlandii, co miesiąc ich konto zasila kwota 14,7 tys. euro. Niemal tak samo dobrze mają się ich koledzy z Liechtensteinu i Francji, zarabiają rocznie po około 160 tysięcy euro. Polscy prokuratorzy tego szczebla znajdują się na 28 miejscu tego rankingu z kwotą 3100 euro miesięcznie.
Na końcu kariery charakterystyczne jest wyrównanie płac prokuratorów i sędziów w poszczególnych krajach. Tradycyjnie już sędziowie w Irlandii Północnej zarabiają 3,5 razy więcej niż doświadczeni prokuratorzy.
ZOBACZ TAKŻE:
> Ćwiąkalski troszczy się o prokuratorów
> Będą podwyżki dla prokuratorów, więc
[ Dodano: Sro Kwi 02, 2008 8:52 am ]
Jednak udało się załączyć stronę, więc załączam jeszcze http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/sedziowie;zaprotestujarzeciw;niskimlacom,193,0,332225.html
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,5079836.html
a to o budżecie i nadwyżkach a propos wynagrodzeń
"chaoos" napisał:
dzięki Marcin za analizę w gazecie prawnej
tego właśnie potrzeba w rozmowie z MS - rzeczowego przedstawiania argumentów i pozostawania przy swoich uzasadnionych postulatach
to natomiast, co pisze superak, to niestety tania sensacja, a smutne jest to, że znaczna część społeczeństwa na tej podstawie kształtuje swój wizerunek sądów i sędziów
Nietety mylisz się. Emesiacy znają doskonale te argumenty. Problem polega na tym, że oni nie chcą dyskutować . Oni pozorują jedynie rozmowy, żeby uspokoić nastroje, co częściowo im sie udaje. Najlepszym dowodem na trafność tej tezy jest to co mówi ZC. twierdzi on np., że podstawą naszych wynagrodzeń nie może być średnie wynagrodzenie w kraju, bo inne grupy zawodowe też by domagały się takiego systemu płac. (Nawiasem mówiąc nie ukrywa nawet, że powtarza stanowisko min. fin). Argument żenujący, ignorujący zapisy konstytucji, o czym ZC doskonale wie. Przy takim nastawieniu, żadne argumenty nic nie zmienią. Dlatego tylko protest może coś zmienić, Jak nie będą się bać skutków naszej akcji, nie zrobią nic.
Już niedługo zrozumieją w MS, że my nie jesteśmy zwykłą budżetówką. Oj wtedy będą szukać winnych i zgodnie z zasadami odpowiedzialnosci politycznej rzucą na pożarcie wiceministra.
"K.Ierownik" napisał:
Nietety mylisz się. Emesiacy znają doskonale te argumenty. Problem polega na tym, że oni nie chcą dyskutować . Oni pozorują jedynie rozmowy, żeby uspokoić nastroje, co częściowo im sie udaje. Najlepszym dowodem na trafność tej tezy jest to co mówi ZC. twierdzi on np., że podstawą naszych wynagrodzeń nie może być średnie wynagrodzenie w kraju, bo inne grupy zawodowe też by domagały się takiego systemu płac. (Nawiasem mówiąc nie ukrywa nawet, że powtarza stanowisko min. fin). Argument żenujący, ignorujący zapisy konstytucji, o czym ZC doskonale wie . Przy takim nastawieniu, żadne argumenty nic nie zmienią. Dlatego tylko protest może coś zmienić, Jak nie będą się bać skutków naszej akcji, nie zrobią nic.
pełna zgoda tylko protest jako forma nacisku
"barbara" napisał:
Nietety mylisz się. Emesiacy znają doskonale te argumenty. Problem polega na tym, że oni nie chcą dyskutować . Oni pozorują jedynie rozmowy, żeby uspokoić nastroje, co częściowo im sie udaje. Najlepszym dowodem na trafność tej tezy jest to co mówi ZC. twierdzi on np., że podstawą naszych wynagrodzeń nie może być średnie wynagrodzenie w kraju, bo inne grupy zawodowe też by domagały się takiego systemu płac. (Nawiasem mówiąc nie ukrywa nawet, że powtarza stanowisko min. fin). Argument żenujący, ignorujący zapisy konstytucji, o czym ZC doskonale wie . Przy takim nastawieniu, żadne argumenty nic nie zmienią. Dlatego tylko protest może coś zmienić, Jak nie będą się bać skutków naszej akcji, nie zrobią nic.
pełna zgoda tylko protest jako forma nacisku
I dlatego SZABLE W DŁOŃ
http://ww6.tvp.pl/6239.dzialy
dzisiejsze wydanie faktów o godz. 18.00 - w połowie programu
z Twojego tematu kzawislak pozwoliłam sobie:
http://ww6.tvp.pl/1687,20080402688743.strona
"iga" napisał:
z Twojego tematu kzawislak pozwoliłam sobie:
http://ww6.tvp.pl/1687,20080402688743.strona
Ciekawe czy Ci dziennikarze uważają, że mądrze piszą, bo coś mi sie wydaje, że chyba tak.
Porażka sędziowskiego protestu
http://www.rp.pl/artykul/115384.html
Cytat z powyższego artykułu:
"Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Iustitii, jest zadowolony, że poniedziałkowy protest się nie udał. – Kilka tygodni temu wystąpiliśmy z apelem do sędziów o powstrzymanie się z nim. Wiele osób odstąpiło wtedy od tego zamiaru. Wyszliśmy z założenia, że skoro jesteśmy w trakcie negocjacji z rządem, protest w chwili obecnej nie jest potrzebny. Liczymy bowiem, że do połowy maja uda się osiągnąć porozumienie.Poniedziałkowa akcja była natomiast organizowana oddolnie, stąd też jej słabe efekty – tłumaczy Żurek"
Czyzby jednak oficjele z Iustitii czuli dyskretny oddech konkurencji na plecach?
Mam nadzieję,że to nieszczęliwe sformułowanie albo słowo wyrwane z konstestu, bo w przeciwnym razie byłabym skłonna uznać że ww Pan Sędzia nawet kosztem utrącenia naszych postulatów stara się utrzymać dominującą pozycję na rynku.
A propos dołów: dwuwiersz właśnie wymyśliłam
A ja sądzę na dole
i wyczyniam swawole*
swawole- nieopowiedzialne, nie licujące z godnością sędziego wzięcie dnia urlopu na żadanie, uczestniczenie w internetowych dyskusjach sfrustrowanego grona sędziów pragnących utajnić swą obecność
już widzę ten protest pttk iustitia,
tylko niech o nim uprzedzą ze stosownym uprzedzeniem, żebym mógł wyznaczyć w tym czasie sesję, na którą choćbym miał padać na twarz pójdę pełen godności
od dzisiaj nie wiem co to jest to stowarzyszenie
"Dred" napisał:
Porażka sędziowskiego protestu
http://www.rp.pl/artykul/115384.html
Wstyd, Panie sędzio Żurek i tyle. Szkoda, że zamiast chlubić się swoim kompromitującym w oczach wielu stanowiskiem, nie zająknął się Pan słowem o manipulacji emesu tymi wynikami. Np. dlaczego MS nie liczyło sedziów, którzy wniosek o urlop na poniedziałek złożyli w piątek. Tu miał Pan pole do popisu.
"K.Ierownik" napisał:
z Twojego tematu kzawislak pozwoliłam sobie:
http://ww6.tvp.pl/1687,20080402688743.strona
Ciekawe czy Ci dziennikarze uważają, że mądrze piszą, bo coś mi sie wydaje, że chyba tak.
Nie chodzi o to piszą w streszczeniu
obejrzyj program http://ww6.tvp.pl/6239,20080402688750.strona
akurat mówią dość korzystnie - szczególnie w końcówce o braku podwyżek lat
Ten opis to ogólne streszczenie
Jeszcze raz o wynagrodzeniach sędziów
http://www.rp.pl/artykul/115390.html
jak widać można być Sędzią i człowiekiem
wyrazy szacunku dla Pana Prezesa SN
"K.Ierownik" napisał:
Np. dlaczego MS nie liczyło sedziów, którzy wniosek o urlop na poniedziałek złożyli w piątek. Tu miał Pan pole do popisu.
Naprawdę tak policzyli? Czyli mimo że we wniosku złożonym w czwartek napisałam "roszę o udzielenie 1 dnia urlopu tzw'na żądanie" (bo pisałam na kolanie i nie pamiętałam artykułu z kp) to nie policzyli mnie? Oj, łobuziaki.
"procontra" napisał:
Np. dlaczego MS nie liczyło sedziów, którzy wniosek o urlop na poniedziałek złożyli w piątek. Tu miał Pan pole do popisu.
Naprawdę tak policzyli? Czyli mimo że we wniosku złożonym w czwartek napisałam "roszę o udzielenie 1 dnia urlopu tzw'na żądanie" (bo pisałam na kolanie i nie pamiętałam artykułu z kp) to nie policzyli mnie? Oj, łobuziaki.
Anpod mówiła dzisiaj, że tłumaczyli to w ten sposób: urlop na żądznie jest czymś pilnym, nieplanowanym. Zatem liczą sie tylko wnioski złożone 31 marca.
trochę z innej beczki
http://rp.pl/artykul/115401.html
pozdrowienia dla pttk łustitia i KRS -brońcie tak dalej Konstytucji i jej art. 178
a dalej brukowce telewizyjne i prasowe będą szydzić z czerni w rejonach puszczając najpierw kawałki o głodnych dzieciach, a potem sędziego tłumaczącego że 4000 pln to nie jest godne wynagrodzenie
"K.Ierownik" napisał:
Np. dlaczego MS nie liczyło sedziów, którzy wniosek o urlop na poniedziałek złożyli w piątek. Tu miał Pan pole do popisu.
Naprawdę tak policzyli? Czyli mimo że we wniosku złożonym w czwartek napisałam "roszę o udzielenie 1 dnia urlopu tzw'na żądanie" (bo pisałam na kolanie i nie pamiętałam artykułu z kp) to nie policzyli mnie? Oj, łobuziaki.
Anpod mówiła dzisiaj, że tłumaczyli to w ten sposób: urlop na żądznie jest czymś pilnym, nieplanowanym. Zatem liczą sie tylko wnioski złożone 31 marca.
gdybym wiedziała, że jest nowy komentarz do kodeksu pracy autorstwa MS, to wzełabym w poniedziałek Uczymy się całe życie
"procontra" napisał:
Cytat z powyższego artykułu:
"Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Iustitii, jest zadowolony, że poniedziałkowy protest się nie udał. – Kilka tygodni temu wystąpiliśmy z apelem do sędziów o powstrzymanie się z nim. Wiele osób odstąpiło wtedy od tego zamiaru. Wyszliśmy z założenia, że skoro jesteśmy w trakcie negocjacji z rządem, protest w chwili obecnej nie jest potrzebny. Liczymy bowiem, że do połowy maja uda się osiągnąć porozumienie.Poniedziałkowa akcja była natomiast organizowana oddolnie, stąd też jej słabe efekty – tłumaczy Żurek"
Czyzby jednak oficjele z Iustitii czuli dyskretny oddech konkurencji na plecach?
Mam nadzieję,że to nieszczęliwe sformułowanie albo słowo wyrwane z konstestu, bo w przeciwnym razie byłabym skłonna uznać że ww Pan Sędzia nawet kosztem utrącenia naszych postulatów stara się utrzymać dominującą pozycję na rynku
Jestem zaskoczony tym, że W.Żurek czuje satysfakcję, że protest się nie udał (nie wchodząc w spór, czy rzeczywiiście tak można go ocenić), bo z punktu widzenia strony jakichś negocjacji, każda forma nacisku na drugą stronę zwiększa szanse osiągnięcia pożądanego celu. Chyba, że nie o to chodzi, a w takim razie - po co te negocjacje?
Poza tym, może Pan Sędzia powinien od razu powiedzieć, jaki jest stan negocjacji, o których wspomina, jakie zapadły ustalenia, co do poszczególnych postulatów środowiska, czy osiągnięto porozumienie w jakichś kwestiach, jakie są rozbieżności, jakie szanse, że coś rzeczywiscie zostanie osiągnięte do połowy maja. Jak się ta data ma do założeń budżetu, o którychś ktos pisał, że powinny być przyjęte do końca kwietnia. Poza tym mówienie, że akcja przyniosła słabe efekty, bo została zorganizowana "oddolnie" sugeruje, że ewentualne akcje Iustitii organizowane będą "odgórnie" - może w takim razie Pan Sędzia wyjaśniłby co to za "góra" będzie je organizować i jakie były dotychczasowe jej akcje zakończone sukcesem. Jeśli nie było na to wszystko miejsca w Rzepie - zapraszam na forum.
[ Dodano: Czw Kwi 03, 2008 1:38 am ]
Doczytałem jeszcze końcówkę artykułu z wypowiedzią W.Żurka: "W przyszłym tygodniu podczas walnego zjazdu w Poznaniu spotkamy się ze Zbigniewem Ćwiąkalskim, myślę, że wtedy się dowiemy, na jakim jesteśmy etapie. Jeżeli jednak się okaże, że nasze stanowiska będą zupełnie rozbieżne, środowisko jest na tyle zdesperowane, że do protestu może dojść – kończy sędzia".
No, to mozna to skwitować, że fajne te negocjacje, jeśli jedna ze stron nie wie, na jakim jest ich etapie. Gratulacje Iustitio!
Desperacja ogarnia środowisko nie tylko z uwagi na jego pozycję, ale i czytając takie wypowiedzi.
Podwyżki dla doradców polityków.
http://rp.pl/artykul/115401.html
Bo to fachowcy są ...
Dane MS z Rzepy to wielka lipa. Tylko u mnie w Sędzie nie przyszło w ten dzień 9 sędziów. A podobno w całej apelacji katowickiej w sumie ich było 9... żarciki
"K.Ierownik" napisał:
Porażka sędziowskiego protestu
http://www.rp.pl/artykul/115384.html
Wstyd, Panie sędzio Żurek i tyle. Szkoda, że zamiast chlubić się swoim kompromitującym w oczach wielu stanowiskiem, nie zająknął się Pan słowem o manipulacji emesu tymi wynikami. Np. dlaczego MS nie liczyło sedziów, którzy wniosek o urlop na poniedziałek złożyli w piątek. Tu miał Pan pole do popisu.
A dla sedziow z Piotrkowa Trybunalskiego szacunek.
Ale jakbyśmy się nie obrażali na rzeczywistość to wniosek z dnia 31 jest tylko jeden - "nasze" środowisko nie zasługuje na żadne podwyżki i zdziwiłbym się gdyby emes faktycznie podniósł bazówkę o 25%, żeby iustita i krs miały swój "sukces". Czarny poniedziałek wykazał, że wyhodowali sobie kilka tysięcy sztuk niewolnika posłusznego i doskonałych karbowych, którzy w lot rozpoznają zachcianki pana. jak dobry pan emes da, to wszyscy będą się cieszyć, że tak rozumie ich problemy, a jak zły pan emfin zabierze, to trzeba to przyjąć ze zrozumieniem, bo trudna sytuacja budżetu, no i oczywiście etos i godność.
30 maja "rotestują" beze mnie
tradycja zobowiązuje. Jest to jednak pewien skrót, bo chodziło nie tylko o Piotrków Tryb. ale i wszystkie sądy z okręgu.
Jeszcze do wypowiedzi s. Żurka. Cytat z powyższego artykułu:
"Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Iustitii, jest zadowolony, że poniedziałkowy protest się nie udał. – Kilka tygodni temu wystąpiliśmy z apelem do sędziów o powstrzymanie się z nim. Wiele osób odstąpiło wtedy od tego zamiaru. Wyszliśmy z założenia, że skoro jesteśmy w trakcie negocjacji z rządem, protest w chwili obecnej nie jest potrzebny. Liczymy bowiem, że do połowy maja uda się osiągnąć porozumienie.Poniedziałkowa akcja była natomiast organizowana oddolnie, stąd też jej słabe efekty – tłumaczy Żurek"
To co Pan mówi, to jest dokładnoe to co MS chce usłyszeć. Wpisujesie Pan w politykę MS dzielenia naszego środowiska. Co więcej działa Pan na szkodę Iustitii. Dla wielu z nas takie Pana słowa są absolutnie nie do przyjęcia. Od takich wypowiedzi już tylko krok do rozłamu w Iustitii. Przypominam Panu, że nie reprezentuje Pan Tylko siebie, ale całe stowarzyszenie.
"K.Ierownik" napisał:
... Wyszliśmy z założenia, że skoro jesteśmy w trakcie negocjacji z rządem, protest w chwili obecnej nie jest potrzebny. Liczymy bowiem, że do połowy maja uda się osiągnąć porozumienie.Poniedziałkowa akcja była natomiast organizowana oddolnie, stąd też jej słabe efekty – tłumaczy Żurek"
Nie zapominajmy czytać do końca.... Tu jest m.in. tłumaczenie oficjalnych wyników. Nie ma się czym martwić. Ostatnie zdanie to taka mała zawaluowana groź....a.
Nie zapominajmy, że to było, pierwsze w historii sądownictwa wystąpienie.
Akcja pozwów trwa, pracujemy nad USP, za tydzień zjazd Iustitii.... Czas gra na nasza niekorzyść, ale od 3 miesięcy temat sędziów pozostaje w zainteresowaniu MS. Tak musimy trzymać.
Jak pisałem w temacie -Dyskusje ogólne o proteście- wydaje mi się ,ze wskazane byłoby wysłanie informacji o skali protestu jakie my posiadamy !
i to do mediów jakie tam wymieniłem , natomiast do gazety piszącej o danych z MS oświadczenie ,iż dane podane przez MS nie polegają na prawdzie bo nie zawierają
ilości sędziów na urlopach na żądanie gdzie wnioski były złozone w piątek 28.03.
ilości sedziów na zaległych urlopach wypoczynkowych w których dzień 31.03 rozpoczynał albo kończył ten urlop , branych z całą świadomością ,by wyrazić swój udział w proteście - ogólna ilość nie 154 tylko ....
co stanowi .....% w skali kraju
a nie jak podano 1%.
oraz oświadczenie ,iz dziwi nas fakt,iż ISTITIA nie wie o braku rozmów i negocjacji zMS sko ro odbyło się tylko jedno spotkanie w dniu25 lutego ,a zapłanowane wcześniej na dzień 31.03. nie doszło do skutku wobec wcześniejszego przedstawienia projektu usp redakcji MS do uzgodnień miedzyresortowych.
"Dreed" napisał:
... Wyszliśmy z założenia, że skoro jesteśmy w trakcie negocjacji z rządem, protest w chwili obecnej nie jest potrzebny. Liczymy bowiem, że do połowy maja uda się osiągnąć porozumienie.Poniedziałkowa akcja była natomiast organizowana oddolnie, stąd też jej słabe efekty – tłumaczy Żurek"
Nie zapominajmy czytać do końca.... Tu jest m.in. tłumaczenie oficjalnych wyników. Nie ma się czym martwić. Ostatnie zdanie to taka mała zawaluowana groź....a.
Nie zapominajmy, że to było, pierwsze w historii sądownictwa wystąpienie.
Akcja pozwów trwa, pracujemy nad USP, za tydzień zjazd Iustitii.... Czas gra na nasza niekorzyść, ale od 3 miesięcy temat sędziów pozostaje w zainteresowaniu MS. Tak musimy trzymać.
Mój post odnosił sie do całej wypowiedzi s. Żurka, a nieco niefortunnie, przez nieuwagę zacytowałem tylko jej fragment. Zdania nie zmieniam.
Według Rzeczpospolitej i MS w apelacji wrocłąwskiej protestowało 15 sędziów. W samej Legnicy było tyle osób, protestowal na pewno Lubin, Wrocław, Środa Śląska ... Gdzie tu rzetelność ?
Dla sędziego Gardockiego głęboki szacunek za mądry i celny komentarz.
"duralex" napisał:
na dzień dzisiejszy swojego zdania również nie zmieniam - cały maj mogę się urlopować, ale w dniu protestu wyznaczonym przez Iustitię będę poginał na sali, już indoktrynuję radyklanie nastawione koleżeństwo, które ma ochotę razem z Iustitią wykorzystać swój kolejny dzień urlopu na żądanie, a w ostateczności - jak będzie trzeba - obskoczę jeszcze wokandy kolegów
tylko czy taka postawa nie wpisze sie w polityke dzielenia srodowiska..? zamiast wspolpracowac, bedziemy walczyc przeciw iustitii zamiast razem z nimi przeciw MS. nie zebym uwazala, ze iustitia cos robi dobrego poki co
Tak samo jak Duralex, Elew i pozostali Koledzy jestem bardzo oburzony zachowaniem Iustitii i uważam że jej dotychczasowe działania jako organizacji skierowane są wbrew interesom naszego środowiska.
Jeżeli jednak Iustitia zdecyduje się na protest (w co wątpię), to odmawiąjąc w nim udziału zachowamy się tak jak będzie sobie życzył tego MS i sami osłabimy swoją pozycję.
Dlatego myślę, że należy ochłonąć, poczekać na wyniki zjazdu delegatów, a jeśli Iustitia zdecyduje się rozpocząć walkę o niezawisłość sądów, (bo jak dotąd czynią to niektórzy jej członkowie, a nie Iustitia jako organizacja) to nawet z żalem w sercu za 31 marca i zaciśniętymi zębami, ale trzeba będzie działać razem.
Jeżeli będziemy sobie nawzajem robić na złość, to tylko MS na tym skorzysta, a my niczego nie osiągniemy.
chciałem tylko zauważyć, iż napisałem na dzień dzisiejszy
"duralex" napisał:
na dzień dzisiejszy swojego zdania również nie zmieniam - cały maj mogę się urlopować, ale w dniu protestu wyznaczonym przez Iustitię będę poginał na sali, już indoktrynuję radyklanie nastawione koleżeństwo, które ma ochotę razem z Iustitią wykorzystać swój kolejny dzień urlopu na żądanie, a w ostateczności - jak będzie trzeba - obskoczę jeszcze wokandy kolegów
Z Ciebie Durelex to jednak porządny emesiak.
Niech żyje emes i jego polityka dzielenia środowiska sędziowskiego.
chór:
Niech żyje, nich żyje, niech żyje.
Sędzia nie powinien być jednocześnie urzędnikiem.
http://www.rp.pl/artykul/115844.html
ludzka, tym razem mnie wyprzedziłaś
Wiem. Planowałam to od wczoraj.
WOLNOŚC DLA TYBETU !!!
"ludzka" napisał:
Sędzia nie powinien być jednocześnie urzędnikiem.
http://www.rp.pl/artykul/115844.html
Ot otworzyła się puszka Pandory.....
To orzeczenie TK dopiero bedzie poczatkiem czyszczenia niezgodngo z Konstytucją usp. Takich przykłądów jest więcej. Kolejnym jest różne wynagradzanie sędziów poszczególnych stopni bez kryteriów awansu. Za to się my niedługo weźmiemy .
Jest oczywistą oczywistością, że TK to zakwestionuje. W mojej ocenie każdy sędzia powinien w momencie podjęcia decyzji o przyjeciu delaegacji do MS zrzekać się urzędu. Te komórki w MS, gdzie jest niezbędny udział sędziów powinny być przniesione do KRS.
A tu coś od naszego kochanego i ulubionego RPO, któremu ja widać podobało się w PRL.
http://www.dziennik.pl/polityka/article148433/Cwiakalskiemu_brak_determinacji_by_walczyc_z_patologiami.html
Wycięli mu lipę - biedaczek ...
"mikado" napisał:
Wycięli mu lipę - biedaczek ...
A to przecież "Kochanowski". Do szkoły nie chodziło się, fraszek się nie czytało?
Nie wiesz jak dla Kochanowskiego ważna była lipa
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawyssej wzbije...
...
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają
Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają
...
A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie
Jan Kochanowski "Lipa"
Ja nie moge takich bzdetów czytac- po prostu nie mogę! I te lotne( w wiekszości) komentarze pod artykułem....żeby chociaz ortograficznie pisane.........
No co? Wiedza pana rzecznika o sądach taka jakaś ograniczona, bo chłop w końcu zapracowany, zawija te filiżanki i zawija, to mu powiedzieli, że w tych sądach to sodomia i gomoria , panie, a na czarno ubrani, a jakieś kajdanki czasami w sądach i w ogóle, no to on o dyscyplinie , znaczy się pewnie o pejczach myślał i jakoś tak wychodzi, że on chciał dobrze, tzn. nam dobrze, bo w sumie najlepiej jak sie usta zaklei, i wtedy nie słychać jak środowisko krzyczy, a on wie, panie, że te sędzie to nic innego tylko przyjemności i przjemności i jeszcze żeby im za to płacić...
A tak na poważnie, że jestem dysfunkcjonalny to już wiem od dawna bo żona mi tak powtarza, jak naczyń nie umyję, ale że 7-8 sędziów trybunału ma coś wspólnego z PRL- owską agenturą to już przesada.
"mikado" napisał:
Wycięli mu lipę - biedaczek ...
Pewnie dlatego się wkurzył, czemy się skądinąd nie dziwię, bo rzeczywiście w kwestii niszczenia drzew to różne organa cokolwiek są nierychliwe.
Ale powinien umieć oddzielić emocje w tej sprawie od wypowiedzi na temat środowiska sedziowskiego.
"procontra" napisał:
Wycięli mu lipę - biedaczek ...
Pewnie dlatego się wkurzył, czemy się skądinąd nie dziwię, bo rzeczywiście w kwestii niszczenia drzew to różne organa cokolwiek są nierychliwe.
Ale powinien umieć oddzielić emocje w tej sprawie od wypowiedzi na temat środowiska sedziowskiego.
To akurat było chyba o prokuratorze złym, co to odmawiał wszczęcia
No przecież o to mi chodziło - frustrację (może i zasadną) na działanie innych przerzucił na nas.
Aha. No na nas też jest zły za tę jego ciągnąca się sprawę. To wiele tłumaczy. Ciekawe czy jako strona postępowania Janusz Kochanowski może pisać skargi do rzecznika
"procontra" napisał:
No przecież o to mi chodziło - frustrację (może i zasadną) na działanie innych przerzucił na nas.
Aha. No na nas też jest zły za tę jego ciągnąca się sprawę. To wiele tłumaczy. Ciekawe czy jako strona postępowania Janusz Kochanowski może pisać skargi do rzecznika
Aż strach pomyśleć co będzie, jak kupi za ciasne buty
[
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Nie dojdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,
Choć się nawyssej wzbije...
...
Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają
Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają
...
A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,
Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie
Jan Kochanowski "Lipa"
No właśnie ! Zabrakło cienia ! RPO niewyspany , a i wiosenne słońce mogło zaszkodzić
"dorota" napisał:
A tu coś od naszego kochanego i ulubionego RPO, któremu ja widać podobało się w PRL.
http://www.dziennik.pl/polityka/article148433/Cwiakalskiemu_brak_determinacji_by_walczyc_z_patologiami.html
za każdym razem, kiedy czytam kuriozalne wypowiedzi, wydaje mi się, że oto przede mną szczyt szczytów. od teraz będę zawsze zastanawiać się, co powiedziałby na to pan RPO i dopiero to będzie kuriozum kuriozów
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5093714.html
Wygląda na to, że protest sędziów został sprowadzony tylko do kasy.
"larakroft" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5093714.html
Wygląda na to, że protest sędziów został sprowadzony tylko do kasy.
Rzetelność dziennikarzy jest porażająca:
Tytuł - "Mniej spraw, ale sądy dalej zapchane",
ostatnie zdanie - "W skali kraju do sądów karnych w ubiegłym roku trafiło ponad 2,6 mln spraw, a cywilnych prawie 5,6 mln (wzrost o 600 tysięcy w porównaniu z 2006 r.)".
Mniej, czyli o 600 tysięcy więcej samych spraw cywilnych.
Niestety to tzw. dziennikarze mają niemal decydujący wpływ na to, jak jesteśy postrzegani.
Dlatego mam poważne wątpliwości co do tego, czy nalezy uchylać przepisy kk dotyczące odpowiedzialności za pomówienie.
eee, no bez przesady. mojej "koronie" w zupelnosci wystarczy odpowiedzialnosc cywilna. na tej drodze tez mozna slono zaplacic za brak rzetelnosci dziennikarskiej (mysle, ze duzo wiecej niz grzywna w karnym), a zawiasy sa albo iluzoryczne, albo kreuja meczennikow za wolnosc slowa...
"juez" napisał:
eee, no bez przesady. mojej "koronie" w zupelnosci wystarczy odpowiedzialnosc cywilna. na tej drodze tez mozna slono zaplacic za brak rzetelnosci dziennikarskiej (mysle, ze duzo wiecej niz grzywna w karnym), a zawiasy sa albo iluzoryczne, albo kreuja meczennikow za wolnosc slowa...
Zgadzam się z tą tezą. Odpowiedzialność karna za pomówienie powinna odejść do lamusa. Odpowedzialność cywilna za nierzetelne słowo dziennikarskie i nie tylko - wystarczająca.
http://www2.rp.pl/artykul/117092.html
"henrylee" napisał:
http://www2.rp.pl/artykul/117092.html
I to mi się podoba.... Najważniejszym punktem naszego harmonogramu, chociaż ukrytym, jest wzbudzanie zainteresowania mediów. CHociaż smutne, że dotą nie zauważyli, że akcja pozwów (a konkretnie arcziego) trwa juz 3 tygodnie
Tarnobrzeg....moje gratulacje. Szczególnie prezesowi, który nie tylko złożył, ale i udzielił się medialnie
Troszeczkę starsze, ale ciekawe. Bardzo rzetelnie protest przedstawiony przez dwóch poznańskich sędziów, w tym przez J. Tylewicza. Należy zwrócić uwagę, że skorzystanie przez nas z urlopu jednoznacznie zostaje okreslone jako działanie zgodne z prawem. Dla wielu z nas było to oczywiste, a jedynie niektórzy starali się skierować dyskusję na "zwolnienia", których nie było oraz zasłaniać się "godnością urzędu"...
http://www.polskatimes.pl/585,29300.htm
"larakroft" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5093714.html
Wygląda na to, że protest sędziów został sprowadzony tylko do kasy.
Piszą też o terminach i od razu widać, że ktoś ma blade pojęcie o sądzie.
"W wydziałach karnych lubelskiego sądu rejonowego na pierwszą rozprawę trzeba czekać minimum miesiąc, przerwy między w procesie trwają średnio trzy, cztery tygodnie."
Wezwanie musi zostać wysłane i zwrotka musi wrócić! Każdy z nas wie, że w/w terminy to baaardzo dobre terminy. Krótszych się nie da. Ale wg autora, u którego brzmi to jak zarzut, trzeba czekać minimum miesiąc. Ręce opadają.
Nowe wyzwania:
http://biznes.interia.pl/news/wysmagac-w-polskich-sadach,1088326
http://www.rp.pl/artykul/117092.html
http://www.rp.pl/artykul/116981.html
Odrębne postępowania gospodarcze tracą sens....
"AQUA" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/116981.html
Odrębne postępowania gospodarcze tracą sens....
I co....trzeba będzie jechać na 232 k.p.c. jak wykasują odrębne.....
Mecenasi niech w końcu zgłebią tę problematykę zamiast narzekać, choć trzeba się zgodzić, że czasem te dwa tygodnie to mało w skomplikowanej sprawie - jak by zrobić miesiąc byłoby znacznie lepiej.....
Niech zaczną się uczyć i przygotowywać do spraw, a nie liczyć na inicjatywę sądu. Przez beztroskę mecenasów nawet wygrane sprawy ludzie przegrywają i wynika z tego, że zaczynają obawiać się słusznej reakcji klientów. Niektórzy z nich przestali bowiem wierzyć, że wszystkie nieszczęścia powoduje ten "głupi" i "rzekupiony" młody "sędziulek".
całkowicie popieram stanowisko Micgasa
-no i teraz pełnomocnikom profesjonalnym odpada możliwośc przedłużania postępowań w celu drenażu klienta. nie udało im się tego podważyć w Trybunale, to wzięli się za klucz polityczny
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2191.64.0.39.1.2.0.1.htm
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2191.64.0.39.4.2.0.1.htm
Brawo Szef
Przystojniaczek
"Maltazar" napisał:
Przystojniaczek
Maltazar to ja pierwsza powiedziałam no ...
Brawo, brawo, to nam się SZEF spisał ! :smile:
Moi drodzy,
jeżeli Dreed załatwił stałą współpracę z gazetą prawną (a to wiem), to trzeba by poważnie popracować nad artykułem dotyczącym utrzymania stawek awansu poziomego. Zbierzmy wszystkie argumenty za i przekażemy je prasie, a następnie Prezydentowi, którego mogą przekonać i zawetuje ustawę :neutral:
A tak poważnie to wywiad z Dreedem jest czystą esencją naszych postulatów.
Również brawo dla aktywnych forumowiczów!!!! Gdyby nie Wy, to nikt nie chciałby rozmawiać z SZEFEM!
zakładam więc nowy temat: "dlaczego chcemy awansów poziomych". Liczę na worek rzeczowych argumentów
Wreszcie rzetelny artykuł, aż miło się czyta.
Gratulacje Dreed
Szef ma ładny pokój, czy też Prezes do zdjęcia użyczył ?
"rbk" napisał:
Szef ma ładny pokój, czy też Prezes do zdjęcia użyczył ?
Nie wierze że gdzieś jest tak pieknie....to musi być fototapeta
A tak w ogóle to świetny tekst - gratulacje i dzieki Dreed!!!!
"rbk" napisał:
Szef ma ładny pokój, czy też Prezes do zdjęcia użyczył ?
i ładny płaski, jasny monitor
[ Dodano: Wto Kwi 08, 2008 1:56 pm ]
i oczywiście gratulacje dla Dreeda
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2191.64.0.39.4.2.0.1.htm
nawet KRS sie obudzila.. nono...
Jestem pełen podziwu dla naszego Admina. Brawo Dreed !!!
Gorące podziękowania dla Pani redaktor Małgorzaty Kryszkiewicz ~- to chyba pierwsza dziennikarka z prawdziwego zdarzenia, która potrafi obiektywnie przedstawiac stanowiska stron.
Jeżeli jest Pani na forum, to jak Pani to zrobiła, że zachęciła Dreeda do wywiadu? Chociaż gdzieś tutaj czytałem, że admin zrobił to w celu odparcia na przyszłość zarzutów o "anonimowości osób z forum"
Bardzo dziekujemy sędziemu Celejowi za wsparcie. To dzięki takim ludziom mamy szansę na zmiany i to oni "budzą" śpiące instytucje. Brawo Panie sędzio !!!
Brawo dla sędziego Celeja i naszego admina Rafała Puchalskiego. Po tym, to już chyba tylko awans
Tylko czy KRS skorzysta z celnych uwag doty pytania do TK zawartych w pozwach! Mam nadzieję, że entuzjazm nie opadnie i pytanie szybko znajdzie się na Szucha!
"Pablo" napisał:
...Mam nadzieję, że entuzjazm nie opadnie i pytanie szybko znajdzie się na Szucha!
To już zależy od samych sędziów. Jeżeli będą się chować w piasek to czas uspokoi nastroje...
[ Dodano: Wto Kwi 08, 2008 4:21 pm ]
Dla przypomnienia dzisiejszej prasy:
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2191.64.0.39.4.2.0.1.htm
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2191.64.0.39.1.2.0.1.htm
Wywiad z Dreedem zrobił na mnie duże wrażenie bo zdałem sobie sprawę, że każdy sędzia to instytucja. Pamiętacie sprawę ekstradycji Mazura. Kiedy relacjonowano przebieg procesu w Stanach mówiło się że decyzję wyda sędzia XY, konkretny z imienia i nazwiska. Moim zdaniem to ważne. Sędzia musi mieć odwagę cywilną. I powiem wam szczerze że przykro jest słuchać i czytać, że sędzia, tylko dlatego, że gotów jest otwarcie głosić swoje zdanie naraża się przełożonym, że nie czeka go tzw. kariera itd. Sędzia musi mieć jaja.
"Maltazar" napisał:
Wywiad z Dreedem zrobił na mnie duże wrażenie bo zdałem sobie sprawę, że każdy sędzia to instytucja. Pamiętacie sprawę ekstradycji Mazura. Kiedy relacjonowano przebieg procesu w Stanach mówiło się że decyzję wyda sędzia XY, konkretny z imienia i nazwiska. Moim zdaniem to ważne. Sędzia musi mieć odwagę cywilną. I powiem wam szczerze że przykro jest słuchać i czytać, że sędzia, tylko dlatego, że gotów jest otwarcie głosić swoje zdanie naraża się przełożonym, że nie czeka go tzw. kariera itd. Sędzia musi mieć jaja.
A jajniki też może mieć, czy to jest już wykluczone?
a wy znowu o tym upadku zawodu
bez komentarza...
Dziekuje Dreed
Zafundowales mi dzisiaj rano:
Radosc, dume i wzruszenie!!!
Potem byl artykul s. Celeja.
I nieodparta refleksja : sa Sedziowie, jest KRS i bedzie Iustitia.
z gleboka wiara w nadchodzaca jednosc srodowiska - pozdrawiam
Szefie- chapeau bas
Dreed rulez bravo
Szanowne koleżanki i koledzy bardzo Was proszę, nie wprawiajcie mnie w zakłopotanie.
Jesteśmy razem, razem staramy się zrobić wszystko na rzecz konsolidacji naszego środowiska i razem w Poznaniu przyjmiemy jednolity kierunek zmian.
Wierzę głęboko, że w tym roku powstanie prawdziwy projekt uwzględniający nasze postulaty i zostanie on uchwalony.
Sędzia Rzeczypospoltej Polskiej to nie zwykły, przeciętny urzędnik państwowy. To nam i tylko nam ustawodawca zapewnia godne wynagrodzenie, odpowiadające naszemu urzędowi. Mamy zapewnioną niezależność i korzystajmy z niej. Wszyscy.....
Bardzo dziękuję Pani redaktor Małgorzacie Kryszkiewicz i zapewniam, że na tym jednym wywiadzie nie zaprzestaniemy. Godność urzędu to prawo do wolności....
Dziękujemy sędziemu Markowi Celejowi. Takich sędziów nam trzeba. Sędziów, którzy znają pojęcie godności urzędu.
Nie chodzi o wprawianie w zakłopotanie tylko o docenienie Twojej pracy i zaangażowania. A podchodząc do sprawy na chłodno, to ujawnienie swojej tożsamosci ( podziwiam i gratuluję odwago cywilnej) spowoduje uwierzytelnienie tego forum i postulatów to wygłaszanych. Już nikt nie powie, że to grupa malkontentów zabija nadmiar wolnego czasu w internecie - nadałeś piszącym tu tożsamość i za to Ci dziekuję, Dreed
Jeszcze raz gratulacje ,nie chcemy wprawiać w żadne zakłopotanie .!!!!
Te gratulacje słusznie się nalężą !!!
Oby tak dalej
Musimy zwalczać opinie takich jak" obywatel"
Pozdrowienia od całej mojej rodziny,która wraz ze mną zaangażowała się w forum i nawet nie krzyczą,że okupuję kompa
"aniaB" napisał:
Iustitię tworzą sędziowie. A, że są różni, to raczej nie od dzisiaj wiadomo.
A ja myślę, że Justiti tylko to na zdrowie wyjdzie, ta nasza krytyka poczynań, może wtedy stowarzyszenie przestanie być jedynie klubem organizującym jedynie wycieczki raz na rok...
Dla Szefa oczywiście szacuneczek!!!
"barbara" napisał:
piszą o nas w wielkopolsce
http://www.epoznan.pl/index.php?section=news&subsection=news&id=8395
krótki cytat fragmentu poniżej ;
"Sędziowie nie będą strajkować na ulicach. Uznali, że poczekają na odpowiedź rządu i konkretne zmiany. W przeciwnym razie mogą użyć najlepiej opanowanej przez siebie broni - prawa, w tym od zapisów w konstytucji i w ustawie o ustroju sądów powszechnych do szczegółowych rozwiązań prawa pracy - piszą sędziowie. Liczą jednak, że pieniądze na podwyżki się znajdą".
[ Dodano: Pią Mar 28, 2008 2:11 pm ]
jeszcze jeden fragment z artykułu nieco starszego
Reprezentant duńskiego sądownictwa ocenił nawet, że problemem powinna się już zająć Unia Europejska, bo Polska - jako członek UE - wydaje także Europejskie Nakazy Aresztowania, które wykonują potem sądy innych krajów członkowskich. - Czy mamy gwarancję, że ENA wydał niezależny sędzia? - pytał.
link
http://fakty.interia.pl/newsroom/news/prawnicy-europejscy-praworzadnosc-w-polsce-zagrozona,972688
cóż Unia to chyba następny krok po pozwach i projekcie usp
Unia nam nic nie pomoże, bo sądownictwo nie należy do prawa wspólnotowego, ale że takie stwierdzenia podważają zaufanie do naszego państwa i jego wymiaru sprawiedliwości to pewne, no ale o tym politycy nie wiedzą i nie chcą wiedzieć.
Zresztą to i tak wszystko przez PO, jak powiedział dzisiaj jeden "mądry inaczej poseł odnośnie sytuacji w Szczecinie.
Co do wywiadu Dreeda - to Panie i Panowie - czapki z głów
"markosciel" napisał:
Co do wywiadu Dreeda - to Panie i Panowie - czapki z głów
Ja nawet biretu nie mam i młotka w garści, pewnie że pełen szacunek
Sędziowie mogą sparaliżować aplikacje
http://www.rp.pl/artykul/118038.html
"Dred" napisał:
Sędziowie mogą sparaliżować aplikacje
http://www.rp.pl/artykul/118038.html
a ministerstwo nadal uważa że to nie ich problem
"Dred" napisał:
Sędziowie mogą sparaliżować aplikacje
http://www.rp.pl/artykul/118038.html
Do tej pory słyszałem, że problem z aplikantami nie dotyczył wysokości wynagrodzenia, ale tego, że sędziowie uważali, że zawieranie przez sędziów indywidualnych umów o dzieło na "wystawienie opinii o aplikancie" uważali za potocznie mówiąc "krętactwo", a takie dorabianie za nie do końca zgodne z prawem.
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2192.221.0.39.16.2.0.1.htm
"Tracimy zdolność szkolenia aplikantów radcowskich"
[ Dodano: Sro Kwi 09, 2008 8:36 am ]
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2192.221.0.39.16.2.0.1.htm
"Tracimy zdolność kształcenia aplikantów radcowskich"
http://www.trybunal.gov.pl/Sprawy/sprawyTK/sprawy2.htm
no i zasypaliśmy Trybunał naszymi pytaniami. a dopiero początek...
"arczi" napisał:
no i zasypaliśmy Trybunał naszymi pytaniami. a dopiero początek...
potem zasypiemy PE petycjami
Mnie bardzo cieszy,że GP powoli zmienia linię. W zeszłym tygodniu był bardzo dobry i rzeczowy artykuł sędziego Łochowskiego, teraz Dreed. Jest to istotne, bo coraz bardziej dociera do mnie że rację miał kasyk propagandy mówiąc o kłamstwie po wielekroć powtarzanym. Jezeli pozwolimy,żeby media ciągle przedstawiały nasz nieprawdziwy obraz (te 10 tys miesięcznie i dwa dni pracy) to powoli wszyscy uwierzą,ze tak jest.
Powyższe artykuły ciesza mnie również dlatego,że prezentują ( i z osoby i z cieszących oko wizerunków) młodych (no powiedzmy ) sędziów, nie usadzonych w rozmaitych skostniałych strukturach.
Koleżanka adwokat stwierdziła,że widać że "coś się u was ruszyło".
No i dzięki temu, że już jest tyle pytań w TK to niektórzy nasi nadgorliwi koledzy nie będą mogli z marszu oddalić powództw. Nawet jeżeli nie wystąpią z pytaniem, to raczej sprawy pozawieszają. Brawo Łódź!
Gratulacje dla kolegów z Łodzi, poszło to naprawdę szybko i sprawnie, teraz pytania zaczną spływać lawinowo.
http://fakty.interia.pl/kraj/news/afera-korupcyjna-sedzia-popelnil-samobojstwo,1090499
piszą w prasie lokalnej:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5104691.html
brawo Piła!
http://wiadomosci.onet.pl/1726853,11,item.html
"filip407" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1726853,11,item.html
Ta wiadomość raczej w NASZYM PROTEŚCIE nie pomoże
Ludziska po swojemu skojarzą...
"seb" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1726853,11,item.html
Ta wiadomość raczej w NASZYM PROTEŚCIE nie pomoże
Ludziska po swojemu skojarzą...
Pomoże czy nie pomoże?
Przecież to zupełnie niewłaściwy tok rozumowania - właśnie budzący skojarzenia ludzisków.
Moim zdanie trzeba podkreślać sprzeciw wobec niegodnych zachowań sędziów - a dopiero później podkreślać, że są to sprawy marginalne. A może jakaś statystyka podrzucona prasie - jaka jest liczba postępowań dyscyplinarnych, z rozbiciem na podstawy orzeczeń?
przepraszam bardzo, ale jak Wy możecie się w ogóle zastanawiać nad tym, czy samobójstwo człowieka - sędziego pomoże w naszym proteście, czy nie ???
"duralex" napisał:
przepraszam bardzo, ale jak Wy możecie się w ogóle zastanawiać nad tym, czy samobójstwo człowieka - sędziego pomoże w naszym proteście, czy nie ???
Też uważam to pytanie za niestosowne. Natomiast taka sytuacja, o której donoszą portale internetowe, to tragedia dla całego środowiska!
Może niewłaściwie sformułowałem swoją wypowiedź - taki skrót myślowy
Chodziło mi w zasadzie o to, że my jako sędziowie en block nie reagujemy na niewłaściwe zachowania naszych kolegów.
Natoniast śmierć samobójcza naszego kolegi - to zawsze szok. I budzi podejrzenia - w takiej sytuacji, jak przedstawiona w relacji - co do jego uczciwści.
I wcale nie sugruję, że zachowywał się on nieetycznie. Może miał inne problemy?
Ale ludziska jednak odbiorą to w sposób oczywist - bał się kary
markościel - staram się Ciebie zrozumieć...
Zgadzam się, że powinniśmy reagować na nieprawidłowości i wykluczać tzw, czarne owce ze swojego środowiska, ale śmierć człowieka, to jest śmierć człowieka - tu nie ma nad czym dyskutować.
"duralex" napisał:
markościel - staram się Ciebie zrozumieć...
Zgadzam się, że powinniśmy reagować na nieprawidłowości i wykluczać tzw, czarne owce ze swojego środowiska, ale śmierć człowieka, to jest śmierć człowieka - tu nie ma nad czym dyskutować.
oczywiście, że nie ma nad czym.
Straszna wiadomość. Tragedia człowieka i rodziny.
I bez znaczenia w tej chwili jest - czy miał coś na sumieniu czy nie.
Jednak wiecie co mnie najbardziej przeraziło? Posty pod wiadomością na portalach. Jak można pisać że dobrze się stało, że inni powinni pójść w jego ślady, że zasłużył na to itd? Potworny jad i nienawiść! Coś niesłychanego.
Kim są Ci ludzie wydający takie sądy? Jak można do tego w ten sposób podchodzić? Nie jestem w stanie tego pojąć.
http://trystero.salon24.pl/69262,index.html
w tym linku jest po części odpowiedź na przyczyny tych wpisów.
musimy niestety pamiętać, że nasze społeczeństwo nie łączy się za czymś, a jedynie przeciw czemuś lub komuś
należymy do grupy, której reszta z radością rzuciłaby sie do szyi i rozszarpała z dzikiej radości, że może
http://ww6.tvp.pl/780,20080409693115.strona
"mia" napisał:
http://ww6.tvp.pl/780,20080409693115.strona
"na ławie dla oskarżycieli"...jakiekolwiek działania nie zostałyby przez nasze środowisko podjęte, i tak będziemy źli, pazerni i bezczelni. skąd wśród obywateli pokutuje pogląd, że sędzia nie ma prawa upominać się o swoje? dlaczego zaraz jesteśmy postrzegani jako gorszyciele opinii publicznej? czyżby opiniotwórcza rola wielu tabloidów...?
"markosciel" napisał:
Natoniast śmierć samobójcza naszego kolegi - to zawsze szok.
Zupełnie na marginesie zapytam: czy nie był to sędzia piłkarski?
Była informacja, że z Wydziału Grodzkiego.
Kondolencje dla rodziny zmarłego.
Blida wg niektórych też była winna dlatego, że popełniła samobójstwo.
"mia" napisał:
piszą w prasie lokalnej:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5104691.html
brawo Piła!
We wszystkich informacjach o pozwach w Pile podaje się, że sędziowie pozwali prezesa, a nie Sąd Rejonowy jeśli to prawda a nie jak zwykle uproszczenie prasowe, to aby Sąd nie oddalił ich powództw z powodu braku legitymacji, bo prezes nie jest ich pracodawcą !!!!!
A ja wrócę do wywiadu z naszym Adminem - ściślej mówiąc dyskusji która, jak zwykle w GP toczy się pod artykułem. Na marginesie dyskretnie zauważę,że niektórych formowiczów trochę egzaltacja poniosła - bo takiego nagromadzenia ochów i achów dawno nigdzie nie widziałam . W nadmiarze nieco pompatycznie te wypowiedzi wyglądają.
Ale zauważcie coś innego: w każdej innej dyskusji króluje zasada,że jeżeli artykuł choćby nawiązuje do sędziów, to internauci wylewają na nas wiadra pomyj. W omawianej dyskusji natomiast chyba odstraszył takie osoby chóralny zachwyt na Adminem - bo poza jednostkowymi, niestety jak zwykle nie merytorycznymi, kąśliwymi uwagami - cisza. Chciałabym wierzyć,że to rzeczowy artykuł ich przekonał. Nie mam jednak złudzeń,że tu w grę wchodzą prawda, logika etc.
Może jednak działa zasada, że większość narzuca ton dyskusji. I gdy nie ma wielogłosu osób żywiących urazę do sędziów - nikt nie ma dość samozaparcia, żeby te obraźliwości wypisywać?
Też odniosłam wrażenie, że forumowicze zdominowali dyskusję.
No i bardzo dobrze, dzięki temu czytałam to z przyjemnością, bez nerwowych wypieków.
http://www.dziennik.pl/polityka/article152359/Niszczarka_do_papieru_zaatakowala_Cwiakalskiego.html
wypadki chodza po ludziach... nawet po MSach! strzezcie sie sprzetu biurowego..
"juez" napisał:
http://www.dziennik.pl/polityka/article152359/Niszczarka_do_papieru_zaatakowala_Cwiakalskiego.html
wypadki chodza po ludziach... nawet po MSach! strzezcie sie sprzetu biurowego..
No, Pan Minister to prawdziwy SUPERMAN.
Ja nie mam żadnych wątpliwoci - to był napad ! Ta niszczarka była sterowana przez sami-wiecie-kogo ...
Piszą o nas.
Piszą źle.
I są zorganizowani, choć mniej aktywni od nas.
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=kultura&id=969
Polecam zwłaszcza dział tematyczny Sędziowie
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=sady&id=1915
[ Dodano: Pią Kwi 11, 2008 12:37 pm ]
Wszystko co dotąd czytałam i widziałam na nasz temat, blednie... Całkowice.
"Justibas" napisał:
Piszą o nas.
Piszą źle.
I są zorganizowani, choć mniej aktywni od nas.
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=kultura&id=969
Polecam zwłaszcza dział tematyczny Sędziowie
http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=sady&id=1915
[ Dodano: Pią Kwi 11, 2008 12:37 pm ]
Wszystko co dotąd czytałam i widziałam na nasz temat, blednie... Całkowice.
NAJLEPSZE JEST TO!!! :
STALE AKTUALIZOWANA OGÓLNOPOLSKA CZARNA LISTA SĘDZIÓW PROKURATORÓW ADWOKATÓW PRAWNIKÓW I URZĘDNIKÓW PAŃSTWOWYCH. Ta lista powstała dzięki wieloletniej pracy dziennikarzy AP i kilkudziesięciu osób - sympatyków AP zaangażowanych w wyjawianiu i dokumentowaniu faktów nieetyki i korupcji urzŕdników państwowych. SPRAWDZ CZY URZĘDNIK PROWADZACY TWOJA SPRAWĘ NIE NALEŻY DO SKORUMPOWANYCH UKŁADÓW WŁADZY. PRZESLIJ NAM DOWODY NIEETYKI URZĘDNICZEJ.
.:: 3h dostępu Abonament miesięczny
(koszt 20 PLN netto/24,4 PLN brutto)
Dostałam dzisiaj w pracy odpis pisma p. Redaktor Naczelnej Prawa Europejskiego w praktyce, w którym zawraca się ona z prośbą o przesłanie na adres: [email protected] uwag dotyczących kwestii:
- czy w chwili obecnej zawód sędziego jest zawodem satysfakcjonującym, zarówno pod względem możliwości rozwoju zawodowego jak i wysokości wynagrodzenia?
- czy wymiar sprawiedliwości wymaga reform, ew. w jakim zakresie?
- czy środowisko sędziowskie jest solidarną grupa zawodową (w sensie konsolidacji w momencie postulatów) i czy sędziowie są zadowoleni z działań swoich reprezentantów?
W kwietniowym numerze tego periodyku organizują Forum Prawnicze, które ma być „swojego rodzaju barometrem nastrojów środowiska sędziowskiego”.
Może kogoś to zainteresuje?
PRAWO EUROPEJSKIE W PRAKTYCE
Warszawa 2008-03-21
L. dz. 76/07/F
Szanowni Państwo Sędziowie,
Mam zaszczyt zaprosić Państwa do zabrania głosu w dyskusji na łamach Prawa Europejskiego w Praktyce.
Mianowicie w kwietniowym numerze organizujemy Forum Prawnicze, które ma być swojego rodzaju barometrem nastrojów środowiska sędziowskiego. Będziemy bardzo wdzięczni za ustosunkowanie się do następujących kwestii:
1. Czy w chwili obecnej zawód sędziego jest zawodem satysfakcjonującym, zarówno pod względem możliwości rozwoju zawodowego (awansu, doskonalenia zawodowego) jak i wysokości wynagrodzenia? Ewentualnie, jakie widzielibyście Państwo możliwości poprawy obecnego stanu rzeczy?
2. Czy wymiar sprawiedliwości wymaga reformy? Jeśli tak, to w jakim zakresie?
3. Czy środowisko sędziowskie jest solidarną grupą zawodową (w sensie konsolidacji w momencie postulatów o np. wyższe wynagrodzenie, możliwość awansów poziomych itp.) a także, czy sędziowie są zadowoleni z działań swoich reprezentantów (Krajowej Rady Sądownictwa, Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia).
Oczywiście, proszę potraktować powyższe pytania jako przykładowe i wedle własnego uznania wybrać zagadnienia godne omówienia.
Z uwagi na cykl wydawniczy miesięcznika, bylibyśmy bardzo wdzięczni za przesłanie wypowiedzi do 10 kwietnia br. rui adres mailowy [email protected].
Licząc na życzliwe odniesienie Państwa łączę wyrazy szacunku
Redaktor Naczelna
Katarzyna Zamorowska
W razie pytań, wątpliwości pozostaję do dyspozycji: 022 833-38-90, 0609-025-051
Redakcja zapewnia anonimowość na życzenie Autora.
[ Dodano: Pią Kwi 11, 2008 6:38 pm ]
W nawiązaniu do powyższego postu zamieszczam pełny tekst tego pisma. Pozdrawiam.
"juez" napisał:
http://www.dziennik.pl/polityka/article152359/Niszczarka_do_papieru_zaatakowala_Cwiakalskiego.html
wypadki chodza po ludziach... nawet po MSach! strzezcie sie sprzetu biurowego..
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=504
strzeżcie się też zaproszeń na Sylwestra...
http://www.rp.pl/artykul/120183.html
Przy tak kurtuazyjnych spotkaniach to są tylko mrzonki .MS przyjechał zaprezentował dobrą wolę , stwierdził niech sobie biedacy pogadają jak na kozetce u psychologa , złożył obietnice bez pokrycia i pojechał .Coraz bardziej nie chce mi się tkwić w takim towarzystwie z kręgu BMW a na to się zapowiada , że rejonowi jak murzyni (asesorów którzy nimi do tej pory byli juz nie będzie ) będą gonieni do roboty przez okręgowych i apelacyjnych , bo obecnie będą najogólniej mówiąc "rzegłosowywani" . Perspektywa nieciekawa .Paradoks w tym ,że jesteśmy najliczniejsi, odwlamy sporo pracy jako tzw. liniowi , a mamy mało albo i nic do powiedzenia .Moglibyśmy zawalczyć we własnym stowarzyszeniu , bo nic innego przynajmniej mi nie pozostaje .Albo zobaczę przed sobą jakąś perspektywę w zawodzie ( bo za 4 tys miesięcznie nie zamierzam dłużej pracować , stresować się ) albo go zmienię . Moje rozczarowanie sięgnęło zenitu , bo poza garstką zapaleńców pozostałemu towarzystwu na niczym nie zależy , a zwlaszcza na godności i niezaleności mimo ,że tak łatwo na tą godność się powołują .Nie dziwią mnie na dzień dzisiejszy opinie o nas skoro tylko 10 % ma z nas tzw.kręgosłup , reszta to nie wiem co robi w tym zawodzie - wiedzie żywot urzędnika , który tylko potrafi się wyżywać na sali sądowej i puchnąć z dumy -ale mam władzę .Dla mnie taka władza w takim wydaniu jest śmieszna , skoro obnoszą się nią ludzie ulegli i podszyci strachem .Ostatnio pewna pani sędzia SSN stwierdziła ,że pozwy uwłaczają godności sędziego i środowisko powinno lobbować u polityków i biznesmenów o umocnienie pozycji wymiaru sprawiedliwości .Właśnie takie zachowanie uwłacza godności sędziego .Szkoda słów nie powiem głośno co mi się chce , bo nie chcę się używac dosadnych słów w formie pisanej ale i tak powiem sobie to pod nosem .pozdrawiam wszystkich .Do takiej pracy , za takie pieniądze i z takimi ludzmi na górze to nie mam ochoty w ogóle chodzić .
http://www.rp.pl/artykul/120326.html
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/120326.html
Jak dla mnie to cienkie są te argumenty. Argument o tym, ilu profesorów i doktorów orzeka to mnie prawie do łez rozbawił. Dajcie w rejonach po 10 tys to u tu będą sami doktorzy habilitowani się drzwiami i oknami pchali.
Właściwie brak argumentów. A poza tym - co mu przeszkadza, że my chcemy więcej zarabiać - przecież nie odbieramy nic WSA. Filozofia rzeczywiście wymagająca nielada umysłu (profesorskiego?) ...
A moja Babcia zwykła mawiać "nie pomogą doktoraty kiedy człowiek durnowaty".
http://www.rp.pl/artykul/120314.html
W zasadzie nie ma tam nic , co powodowałoby takie rozwarstwienie płac. Czy kasatoryjne decydowanie o zapłaceniu podatku dochodowego w kwocie 5000 złotych jest ważaniejsze niż odsiedzenie przez tegoż podatnika np. 2 lat kary pozbawienia wolności. Mnożyć przykłady tego typu można praktycznie bez ograniczeń.
[ Dodano: Pon Kwi 14, 2008 11:05 am ]
http://www.trybunal.gov.pl/Sprawy/sprawyTK/sprawy2.htm
Kolejne pytania prawne.
Póki co padam ze zmeczenia, a jak zobaczyłem moją półkę (czy raczej pokój) to zupełnie opadłem z sił. Argumenty w artykule mnie nie przekonują. Myslę nad artykułem, ale muszę znaleźć chwilkę
Oczywiście nie ma co się biedzić nad tym artykułem, a argumenty niestety nietrafne jak serpentyna...
Napisali o zjeździe w Kiekrzu w Naszym Dzienniku i to dobrze.
"rbk" napisał:
Napisali o zjeździe w Kiekrzu w Naszym Dzienniku i to dobrze.
A gdybyś wrzucił/a linka? chętnie poczytam, bo takiej gazecie to "na słowo" nie wierzę
Dwóch sędziów pobiło się z powodu L4
Do bójki między sędziami Jarosławem Marciniakiem i Piotrem Stanisławiszynem doszło w ubiegły poniedziałek w sądzie w Strzelcach Opolskich. Cała sprawa była utrzymywana w tajemnicy. Kto zaczął? Nie wiadomo. Obaj prawnicy podają różne wersje wydarzeń - podaje portal internetowy Nowej Trybuny Opolskiej.
- Sędzia Stanisławiszyn zeznał, że został napadnięty przez kolegę z pracy. Jarosław Marcinak mówi natomiast, że było odwrotnie. Obaj panowie twierdzą, że są w tej sprawie ofiarami i musieli użyć obrony koniecznej - mówi Waldemar Krawczyk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu.
Jak się dowiedziała nieoficjalnie "NTO", powodem bijatyki było zwolnienie lekarskie małżonki Jarosława Marciniaka, która również jest sędzią w strzeleckim sądzie. Małgorzata Marciniak miała prowadzić w tym dniu kilka rozpraw. Dostarczyła jednak do pracy zwolnienie lekarskie. Jej sprawy z wokandy musiał przejąć Piotr Stanisławiszyn. Ten uznał, że zwolnienie jest fałszywe i powiadomił o tym prezesa strzeleckiego sądu. O donosie dowiedział się mąż sędziny, który w jej imieniu postanowił wyjaśnić wątpliwości ze swoim kolegą po fachu.
http://wiadomosci.onet.pl/1729808,11,item.html
Już sam nie wiem, czy , czy
??:
"anpod" napisał:
bea, ja już probowalam znalezc w wydaniu elektronicznym ( przy okazji upewniłam sie po tytułach, ze to nie dla mnieeeeeeeeeee ), ale nie znalazłam
to szkoda, bo o tej porze w mojej wsi to już nie kupię wydania papierowego, a nikt z moich znajomych nie czytuje tej prasy, okazuje się, że jednak czasem się może przydać
no nie a ja myślałem, że widziałem już wszystko...
ale będzie dyscyplinara....
ręce opadają. Jeszcze teraz jeden drugiemu powinien założyć pyskówkę w sądzie.
:sad:
"xvart" napisał:
no nie a ja myślałem, że widziałem już wszystko...
ale będzie dyscyplinara....
ręce opadają. Jeszcze teraz jeden drugiemu powinien założyć pyskówkę w sądzie.
:sad:
No pewnie obydwaj nie omieszkają - najpierw jeden, a później drugi, w odpowiedzi - wzajemny akt oskarżenia.
Ale żenua.
"xvart" napisał:
no nie a ja myślałem, że widziałem już wszystko...
ale będzie dyscyplinara....
ręce opadają. Jeszcze teraz jeden drugiemu powinien założyć pyskówkę w sądzie.
:sad:
Ja mogę ją rozpoznać, na ochotnika, a co mi tam jedna mniej czy więcej ?
Cytuję dotyczy Ćwiąkalskiego:na inne sprawy nie ma czasu, co dobitnie pokazał jego udział w zjeździe sędziów w sobotę w podpoznańskim Kiekrzu, gdzie nie potrafił przedstawić żadnej interesującej propozycji rozwiązania kwestii zbyt niskich wynagrodzeń, choć od pierwszych protestów sędziów minęło wiele tygodni i miał wystarczająco dużo czasu, by opracowć kilka negocjacyjnych propoźybji.
"Iustus" napisał:
Dwóch sędziów pobiło się z powodu L4
Do bójki między sędziami Jarosławem Marciniakiem i Piotrem Stanisławiszynem doszło w ubiegły poniedziałek w sądzie w Strzelcach Opolskich. Cała sprawa była utrzymywana w tajemnicy. Kto zaczął? Nie wiadomo. Obaj prawnicy podają różne wersje wydarzeń - podaje portal internetowy Nowej Trybuny Opolskiej.
- Sędzia Stanisławiszyn zeznał, że został napadnięty przez kolegę z pracy. Jarosław Marcinak mówi natomiast, że było odwrotnie. Obaj panowie twierdzą, że są w tej sprawie ofiarami i musieli użyć obrony koniecznej - mówi Waldemar Krawczyk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Opolu.
Jak się dowiedziała nieoficjalnie "NTO", powodem bijatyki było zwolnienie lekarskie małżonki Jarosława Marciniaka, która również jest sędzią w strzeleckim sądzie. Małgorzata Marciniak miała prowadzić w tym dniu kilka rozpraw. Dostarczyła jednak do pracy zwolnienie lekarskie. Jej sprawy z wokandy musiał przejąć Piotr Stanisławiszyn. Ten uznał, że zwolnienie jest fałszywe i powiadomił o tym prezesa strzeleckiego sądu. O donosie dowiedział się mąż sędziny, który w jej imieniu postanowił wyjaśnić wątpliwości ze swoim kolegą po fachu.
http://wiadomosci.onet.pl/1729808,11,item.html
WSTYD!
CDN
Pobili się dwaj sędziowie sądu w Strzelcach Opolskich
PAP - dodane 1 godzinę i 33 minuty temu
Prokuratura w Brzegu będzie wyjaśniać sprawę bójki sędziów w sądzie w Strzelcach Opolskich. Nie wiadomo, który z sędziów był sprawcą pobicia. Obaj twierdzą, że zostali napadnięci i musieli się bronić. Na razie obaj nie mogą prowadzić rozpraw.
Do zdarzenia doszło w poprzedni poniedziałek - poinformowała rzeczniczka opolskiej prokuratury okręgowej Lidia Sieradzka.
Poturbowany sędzia jest na 20-dniowym zwolnieniu, drugi uczestnik zajścia został na 30 dni odsunięty od prowadzenia rozpraw.
Obaj sędziowie zapewne wiedzą, że za pobicie, w wyniku którego ofiara nie odzyska zdrowia w ciągu 7 dni, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Wiedzą też, że sędzia skazany prawomocnym wyrokiem nie może wykonywać swojego zawodu.
Niezależnie od prokuratorskiego, toczy się również postępowanie dyscyplinarne, którego konsekwencją może być także wydalenie sprawcy z zawodu. (bart)
NO TO MEDIA SOBIE TERAZ ULŻĄ!
CZY DLA TAKICH KOLEGÓW TEŻ MAMY WALCZYĆ O WYNAGRODZENIA?
MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Napisałem juz na ten temat bo ktoś to zamieścił w dziale dowcipy. Więcej nie będę się wypowiadał na temat tych dwóch ....
po pierwsze nie skazujcie Kolegów na podstawie doniesień prasowych !!!
przypominam, że RPO o tym, że 31.03.08. mieliśmy iśc na zwolnienia lekarskie, tez dowiedział się z prasy !!!
a poza tym może koledzy są tu u nas zarejestrowani ??? przyznac się !!!
A gdzie szpady? :sad:
Wcale ich nie skazuję ale nie mogli dac sobie po razie po pracy ? Ja rozumiem, że czasem mężczyzna musi zrobić to co meżczyzna zrobić powinien ale panowie na Boga po pracy
"tujs" napisał:
CZY DLA TAKICH KOLEGÓW TEŻ MAMY WALCZYĆ O WYNAGRODZENIA?
MASAKRA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Masakra to była. W Strzelcach
Bez przesady. To już facet za obrazę małżonki nie może drugiemu dać w twarz tylko dlatego, że jest sędzią ? A może dlatego, ze ten drugi jest sędzią ?
Ciekawe ile dziennikarzyny wzięły za rozdmuchanie tematu ...
Owszem może, a może nawet powinien, ALE NIE W SĄDZIE mówię przecież
Ale, jakby się tak na niego zaczaił po pracy, to by dopiero był skandal !!! Z premedytacją !!! A może powinien był go na ubitą ziemię ...
"bladyswit" napisał:
Ale, jakby się tak na niego zaczaił po pracy, to by dopiero był skandal !!! Z premedytacją !!! A może powinien był go na ubitą ziemię ...
o i byłoby honorowo przynajmniej
Szable, czy pistolety ?
siable jak honorowo to na całego ...
Kurcze zaraz nas jakis moderator i tak wykazuje bo nie na temat piszemy
Na temat, jakiem moderator ...
http://www2.rp.pl/artykul/120862.html
nie usprawiedliwiam tych sędziów, ani nie chce oceniać, ale tak się zastanawiałem jaki będzie realny (oprócz zamierzonego) efekt prowadzonej akcji. To że puściły im nerwy jest ewidentne. To, że złożył się na to całokształt tego czym jest dziś sądownictwo tez jest ewidentne. Podobnie jak to, że osoby odpowiedzialne za to aby do takich sytuacji nie dochodziło nie mają dostatecznego zmysły propaństwowego lecz zajmują się własnym "kręceniem lodów". Politykom puszczają nerwy dopiero przed wyborami, albo gdy sponsorzy upominają się o dowód wdzięczności.
Uważam, ze prędzej czy później podobna sytuacja (z innym pretekstem) musiałaby mieć miejsce, bo wewnętrzny problem zbyt nabrzmiał. Pewnie cała sytuacja zostanie spacyfikowana ale może ktoś tam jednak wyciągnie wnioski. Nie można niezależnie wykonywać władzy sądowniczej i jednocześnie być podporządkowanym aktualnej władzy wykonawczej. Cały monteskjuszowski sens został już dawno wypaczony.
sory za ten naiwny tekst, ale czasem człowiek naprawdę nie może.
Sesz.
"Jeśli rząd nie spełni wszystkich oczekiwań środowiska, w przedostatni dzień maja sędziowie wezmą urlop na żądanie, wykorzystają zaległe dni urlopu albo przełożą wokandy na inny dzień."
Zupełnie nie wiem, ska w artykule Pani Łukaszewicz znalazło się takie zdanie
Pani Agato Łukaszewicz,
my będziemy w pracy, ale wokand nie będzie.
http://jlv2.salon24.pl/69752,index.html
opis zdolności mini
"duralex" napisał:
sorry AQUA - to Iustitia planuje, że sędziowie bedą w pracy, a nie na wokandach - JA nie jestem w Iustitii i w piątek nie mam sali, więc mnie w pracy nie będzie - urlopik wezmę i tyle - majówkę se zrobię alboco
ehhhh .... piknie będzie
dobra, dura, ja też mogę wziąć urlopik i co z tego wynika????
Pani Agato Łukaszewicz, wszyscy weźmiemy urlopiki.
http://www.lex.pl/?cmd=artykul,1166
pitu pitu
glancu glancu
a mi się podoba ten tekst o 29 -letnich sędziach, którzy mają poziom mniejszy niż aplikanci
oraz zdesperowaniu środowiska
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/13827,sedziowie_domagaja_sie_zmian_w_organizacji_pracy_sadow.html
Czy Pani Dominika odnajduje się na wolnym rynku? Czy to jest opinia również jej patronów na temat środowiska sędziowskiego. Gratuluję odwagi.
Uwaga,
jak ktoś sobie zapisał artykuł z wczorajszej Rzepy - dot porownania sadów powszechnych i administracyjnych - proszę o tekst na priv, bo ta strona już jest płatna
http://rp.pl/artykul/121321.html
Najpierw się sprawdzą sądząc w prostych sprawach
Agata Łukaszewicz 15-04-2008, ostatnia aktualizacja 15-04-2008 23:39
Krajowa Rada Sądownictwa chce, by od maja przyszłego roku asesorzy stali się sędziami grodzkimi. Projekt musi teraz znaleźć poparcie polityków
Sędziowie mają już gotowy projekt zmian w ustawach o KRS i o ustroju sądów powszechnych. Wszystko wskazuje na to, że już w czwartek zaprezentują go prezydentowi i poproszą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w tej sprawie.
– Zwrócimy się też do posłów, senatorów, premiera, by poparli nasze rozwiązania – zapowiada sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Rady. Sędziowska propozycja jest jedną z trzech, o których się mówi. Jeśli znajdzie zwolenników, wejdzie w życie 6 maja 2009 r.
Grodzki zamiast asesora
Sędzia Dąbrowski dodaje, że sprawa robi się coraz bardziej pilna, bo od maja przyszłego roku asesorzy znikną z sądów. Stanie się tak za sprawą październikowego (2007 r.) wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Rada chce, by najniższym szczeblem w karierze sędziego był sędzia grodzki. Kolejne to: sędzia rejonowy, okręgowy i apelacyjny. Wymagany wiek dla sędziego grodzkiego to 27 lat.
Czym się zajmie? Najogólniej mówiąc, najprostszymi sprawami. Projekt wymienia je enumeratywnie: o wykroczenia w pierwszej instancji; o wykroczenia skarbowe; o przestępstwa skarbowe zagrożone grzywną, ograniczeniem wolności lub dwoma latami więzienia; przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego i podlegające rozpoznaniu w postępowaniu przyspieszonym; pozostałe sprawy w postępowaniu uproszczonym oraz dotyczące depozytów sądowych i przepadku rzeczy.
Czas spędzony na sądzeniu byłby sprawdzianem predyspozycji i cech charakteru przed powierzeniem im poważniejszych spraw. Dopiero po upływie trzech lat sędzia taki mógłby kandydować na stanowisko w rejonie. Gdyby go nie powołano, orzekałby nadal w najprostszych sprawach.
Co się stanie z dzisiejszymi asesorami? Rada chce wprowadzić dla nich możliwość przyspieszonego awansu na stanowisko sędziego sądu rejonowego. Dotyczy to tych asesorów, którzy wykonywali czynności sędziego, orzekając przynajmniej przez rok. Będą oni mogli w pierwszych dwóch latach obowiązywania ustawy ubiegać się o nominację do rejonu. Pozostali (dotychczasowi asesorzy) mogą ubiegać się o stanowisko w rejonie oraz pracować jako asystenci i referendarze.
Sędzia do oceny
Każdy prezes sądu okręgowego będzie prowadził dla podległych mu sędziów (grodzkich, rejonowych) osobny wykaz służbowy. Znajdą się w nim wszelkie informacje o konkretnym sędzi (zarówno służbowe, jak i prywatne), które mają lub mogą mieć wpływ na pełnienie przez niego urzędu.
Wraz z propozycją uregulowania statusu najmłodszych sędziów Rada proponuje też zmianę modelu wynagradzania sędziów. Zamiast dotychczasowego ustalania tzw. stawek bazowych w ustawie budżetowej, proponuje przyjąć, że stawkę podstawową wynagrodzeń będzie się wyliczać jako wielokrotność przeciętnej płacy w gospodarce narodowej (ustalanej corocznie przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego). – Zapewni to ustanowienie stawki podstawowej wynagrodzeń zgodnie z zasadą konstytucyjną – godnego wynagradzania sędziów – twierdzi środowisko. Konkurencyjnym wobec sędziowskiego pomysłem jest propozycja prezydenta. Do jej wprowadzenia potrzebna jest jednak zmiana konstytucji. Prezydent chce bowiem nominować (po raz pierwszy) sędziów na czas oznaczony (tzw. kontrakty).
Kto zostanie sędzią grodzkim
Do nominacji potrzebne jest:
- polskie obywatelstwo i pełnia praw cywilnych i obywatelskich,
- nieskazitelny charakter,
- ukończone wyższe studia prawnicze i tytuł magistra lub inne studia zagraniczne uznane w Polsce,
- stan zdrowia pozwalający na pełnienie obowiązków,
- ukończone 27 lat,
- zdany egzamin sędziowski.
Wymagania te nie dotyczą osób, które:
- były sędzią administracyjnym lub wojskowym prokuratorem,
- pracowały w polskiej szkole wyższej, Polskiej Akademii Nauk,
- wykonywały zawód adwokata, radcy prawnego lub notariusza.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [email protected]
Najbardziej zdenerwował mnie fragment dotyczący prowadzenia teczek przez prezesa SO w której miałby zbierać wszystkie dane na temat pracy i życia osobistego sędziego. To jakaś paranoja. Nie wspomnę, że odpowiednie akta personalne są już prowadzone.
Tymczasem w świetle tego co piszą i niedawno przeczytanej informacji o sędzi której zrobiono postępowanie dyscyplinarne z powodu konfiltu rodzinnego na tle podziału majątlu i kłótni z siostrą dochodzę do wniosku, że ktoś chce zrobić z nas bezwolnych zastraszonych noiewolników. Moje życie osobiste nikogo nie ma prawa interesować. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś zbierał informacje na temat mojej żony, męża, konkubiny, kochanki, nieślubnych dzieci, konfliktów z dalszą i bliższą rodziną , mojej orientacji seksualnej czy też tego jak żyje z teściami. Kto ma prawo to oceniać? Wystarczy, że państwo zabrania mi wykonywania dodatkowego zatrudnienia a jednocześnie reglamentuje poziom mojego wynagrodzenia skazując mnie ma życie uzależnione od pomocy rodzin, która zmuszona jest zapewnić mi dach nad głową. Z czego jeszcze powinniśmy zrezygnować w imię tak czy inaczej rozumianej "służby".
Obawiam się, że gromadzenie pewnych danych może być sprzeczne z art. 51 ust. 2 Konstytucji.
najgorsze, ze projekt, by zbierac dane o zyciu osobistym sedziow grodzkich wymyslili sami sedziowie.. a przynajmniej ich konstytucyjni przedstawiciele. wstyd!
Problemem jest również, to kto takie dane będzie gromadził, kto weryfikował i czy za gromadzenie kłamliwych danych będą surowe kary. Pomawianie sędziów to praktycznie dla każdego z nas chleb powszedni. U nas posunęli się do tego, że napisali, że na rozprawie sędzia od strony procesu wziął kopertę przeliczył pieniądze i powiedział, że wystarczy. Po czym wydał dla pomawiającego "zły wyrok". Już tylko na marginesie zaznaczę, że pomawiajacy byli potem również skazani za przstępstwa p-ko dokumentom. A co grozi w Polse za pomówienie sędziego, gó..no.
w sumie, to ja nie wiem, co się pod tym gromadzeniem informacji miałoby kryć;
jeśli takie jak piszecie, to faktycznie straszne, ale nie opierałbym się na informacji prasowej - w sumie jakieś dane dotyczące naszej sytuacji prywatnej teraz także są w dyspozycji prezesów - choćby z uwagi na sprawy socjalne; trzeba by najpierw przeczytać projekt
samą ideę sędziego grodzkiego uważam za raczej głupią
no ale ponoć IUSTITIA ma coś, co nas powali na ziemię
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,1166
Te teczki to jakaś paranoja - co mialoby sie w nich znajdować ?
Chyba donosy niezadowolonych petentów, a może pisma strom w których nam ubliżają, albo pisma małżonków "niezadowolonych z..."
Slyszałem o pomysle wywiadów środowiskowych przeprowadznych przez odpowiednie organy np. u sąsiadów.A co będzie ,jeżeli sąsiad to jakiś paranoik zazdroszczący sędziemu...?
Zazdroszczący czego???
Inna sprawą są osoby, które wszelkimi sposobami usiłują podważyć orzeczenie sądu i nie chodzi tu o tryb przewidziany przepisami. Z doświadczenia wiem że "najlepiej" działa skarga do prezesa, ministra, rzecznika i prezydenta. Pamietam ,że po wygranych wyborach PIS ( poprzednie wybory) jedna osoba deklarowała w Sądzie że teraz to nas wszystkich na taczkach wywiozą. Te teczki będa do zbierania wszelakiego plugastwa , którymi obrzucą nas strony. Jak mówi powiedzenie nie ma dymu bez ognia, w każdej plotce tkwi ziarno porawdy. Wszystko może się przydać.
a tu coś z zupełnie innej beczki, nie wiem, jak skomentować opisane tam wydarzenie, przeczytajcie sami
http://wiadomosci.onet.pl/1729808,11,item.html
"wróbel" napisał:
a tu coś z zupełnie innej beczki, nie wiem, jak skomentować opisane tam wydarzenie, przeczytajcie sami
http://wiadomosci.onet.pl/1729808,11,item.html
Co tu komentować, widać panowie BAAARDZO się nie lubili. Tylko że im nerwy puściły w budynku Sądu - to nie za dobrze świadczy o ich psychice.
"zainteresowany" napisał:
Zazdroszczący czego???
Inna sprawą są osoby, które wszelkimi sposobami usiłują podważyć orzeczenie sądu i nie chodzi tu o tryb przewidziany przepisami. Z doświadczenia wiem że "najlepiej" działa skarga do prezesa, ministra, rzecznika i prezydenta. Pamietam ,że po wygranych wyborach PIS ( poprzednie wybory) jedna osoba deklarowała w Sądzie że teraz to nas wszystkich na taczkach wywiozą. Te teczki będa do zbierania wszelakiego plugastwa , którymi obrzucą nas strony. Jak mówi powiedzenie nie ma dymu bez ognia, w każdej plotce tkwi ziarno porawdy. Wszystko może się przydać.
jako odpowiedź na Twoje, Zainteresowany, pytanie, polecam jeden z komentarzy pod wklejonym przeze mnie artykułem: sąsiad komentującego - sędzia kupił sobie nowy samochód, co natychmiast wywołało złośliwe pytanie "ciekawe za co?" odpowiedź: zazdroszczący wszystkiego ze zwykłej ludzkiej niechęci :neutral:
przeczytajcie komentarze do tego artyk.
Mój sąsiad jest sedzią i kupił sobie nowego Opla , ciekawe skąd miał pieniądze ?
Takie informacje będa zbierane do proponowanych teczek .Brawo ,oby tak dalej
"mati" napisał:
przeczytajcie komentarze do tego artyk.
Mój sąsiad jest sedzią i kupił sobie nowego Opla , ciekawe skąd miał pieniądze ?
Takie informacje będa zbierane do proponowanych teczek .Brawo ,oby tak dalej
Mati !
Dam Ci dobrą radę, nie czytaj komentarzy, to robi źle na potencję. Ludzi nie zmienisz. No w każdym bądź razie przez jakieś 50 lat. A złodzieje nigdy nas nie polubią.
Polecam dzisiejszy dodatek do RP - ranking kancelarii prawniczych, od s. 28 podane sa niektóre stawki za godzinę pracy prawnika.
Najniższa minimalna stawka jaką znalazłam w kancelarii w Zielonej Gorze to 50zł za godzinę.
Reszta zaczyna przynajmniej od 100zł wzwyż.
Przy takich stawkach, po tygodniu powinniśmy kończyć pracę za dany miesiąc...
do poczytania http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2008/rozprawy.htm
[ Dodano: Sro Kwi 16, 2008 3:03 pm ]
oczywiście chodzi o sprawę K 40/07
K 40/07
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa.
2 kwietnia 2008 r. o godz. 9.30 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał wniosek Krajowej Rady Sądownictwa dotyczący kompetencji Krajowej Rady Sądownictwa.
W wyroku z 16 kwietnia 2008 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że
- art. 2a ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa. jest niezgodny z art. 2, art. 178 ust. 1, art. 183 ust. 1, art. 186 ust. 1 i art. 187 ust. 4 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 186 ust. 2 Konstytucji.
- art. 3 ust. 4 powyższej ustawy jest zgodny z art. 187 ust. 1 i 4 Konstytucji.
- art. 4 ust. 2 powyższej ustawy, w części obejmującej zwrot "rzedstawiciel może wyrażać stanowisko w każdej sprawie" jest niezgodny z art. 2 i art. 187 ust. 1 i 4 Konstytucji.
- art. 12 ust. 4 powyższej ustawy, w części obejmującej zwrot "w głosowaniu jawnym", jest niezgodny z art. 2 i art. 186 ust. 1 Konstytucji.
Pierwszy z zakwestionowanych przepisów stanowi, że do zadań Rady należy także inspirowanie i wspieranie działań mających na celu ujednolicenie wykładni prawa w orzecznictwie sądów oraz, że Rada informuje o podejmowanych działaniach na rzecz ujednolicenia wykładni. Skoro zgodnie z ustawą o Krajowej Radzie Sądownictwa Rada realizuje cele określone w Konstytucji, to jej kompetencje nie mogą wykraczać poza dziedziny związane z niezależnością i niezawisłością sędziów, a tym samym pozostawać z nimi w sprzeczności. Trybunał stwierdził, że kwestionowany przepis jest niezgodny z konstytucją poprzez niedookreślenie uregulowanych w nim uprawnień i wadliwe wprowadzenie do systemu prawa. Przepis wkracza w sferę niezawisłości sędziów i niezależność sądów.
Krajowa Rada Sądownictwa zakwestionowała przepis stanowiący, że w przypadku niemożności uczestnictwa w posiedzeniu plenarnym Rady upoważnionych osób: Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego albo Ministra Sprawiedliwości zamiast nich mogą uczestniczyć przedstawiciele. Są upoważnieni do wyrażania stanowiska w każdej sprawie, ale bez prawa głosu. Trybunał Konstytucyjny uznał ten przepis za niezgodny z konstytucją. Miał na uwadze status członka Rady i jego konstytucyjne umocowanie oraz niedopuszczalność ingerencji ustawodawcy zwykłego w materię konstytucyjną, jaką jest skład osobowy Rady. Ponadto uznał za niedookreślony status i kompetencję tych przedstawicieli oraz niejasność zwrotu: "może wyrażać stanowisko w każdej sprawie".
Kolejny zakwestionowany przepis stanowi, że Rada podejmuje uchwały bezwzględną większością głosów w głosowaniu jawnym. Wnioskodawca zarzuca temu przepisowi pozbawienie Rady możliwości tajnego głosowania. Zdaniem Trybunału pominięcie zwrotu "na żądanie członka Rady głosowanie jest tajne" uszczupliło uprawnienia Rady co do wyboru formy głosowania. Została też naruszona zasada proporcjonalności. Osłabić to może w sposób realny Krajową Radę i jej członków przy wykonywaniu ich konstytucyjnych zadań, co narusza konstytucję. Wyeliminowanie z treści przepisu słów "w głosowaniu jawnym" powoduje odzyskanie przez Radę uprawnienie do samodecydowania o formie głosowań na podstawie jej samodzielnych uchwał: w głosowaniu jawnym albo głosowaniu tajnym na wniosek Przewodniczącego lub na żądanie członka Rady.
Rozprawie przewodniczył prezes TK Jerzy Stępień, a sprawozdawcą był sędzia TK Marek Mazurkiewicz.
Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.
"Pablo" napisał:
U nas nie może sprawa "spaść" z powodu choroby sędziego- obojetnie czy jest 5 godzin, czy 5 minut na przygotowanie. Jak jest na skończenie słucha się strony, zamyka się rozprawę i odracza publikację. A potem zapoznaje z aktami przed ogłoszeniem wyroku.
Tak p. Prezes zarządził.
Co za klimat macie w tym Sądzie!!! Ciekawe na czym Prezes oparł swoje zarządzenie?
Myślę, że jedynie na swoim tchórzostwie i konformizmie, o nieuczciwości wobec podsądnych nie wspomnę.
http://iusestars.salon24.pl/70403,index.html
ze szczególnym uwzględnieniem komentarza podpisanego
"stoje z boku i patrze"
http://www.rp.pl/artykul/121814.html
http://www.rp.pl/artykul/121811.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/13892,sedziowie_chca_odrebnych_sadow_rodzinnych.html
Uważam, ze jest to jedyna szansa dla sędziów rodzinnych na awans zawodowy. Nie znam sytuacji aby sędzia z rejonówki z wydziału roodzinnego był delegowany do okręgu do wydziału cywilnego.
Inną sprawa jest to ,że okręgi sądzą proste sprawy o rozwód czy seperacje a rejony prowadzą niejednokrotnie bardzo skomplikowane wieolotomowe sprawy działowe . Nie ma porównania.
"duralex" napisał:
mnie interesuje jedno - czy poszło o honor małżonki? czy małżonka?
A mnie się wydaje, że poszło o to, że ktoś wreszcie publicznie powiedział co szanowna małżonka wyrabia, i pewnie to nie był jej pierwszy wyskok ze zwolnieniem lekarskim, zresztą to całkiem dobry sposób, aby pozbyć się spraw. No więc nerwy puściły...
Nie chciałbym mieć racji, że tak się właśnie stało, ale jakoś mam nieodparte wrażenie, że taki jest właśnie kontekst całej sprawy.
PS. Pozostaje mieć nadzieję, że małżona na przyszłość będzie bardziej uważać ze zwolnieniami.
O, a tutaj jeszcze raz o krewkich kolegach ze Strzelec Opolskich.
Nawet ze zdjęciami.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5118246.html
"Iustus" napisał:
O, a tutaj jeszcze raz o krewkich kolegach ze Strzelec Opolskich.
Nawet ze zdjęciami.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5118246.html
A może ci Panowie są na forum
Prosimy o komentarz "z pierwszej ręki"
Dziennikarz ignorant: [email protected]:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5126770.html
"mara" napisał:
Dziennikarz ignorant: [email protected]:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5126770.html
ale za to mecenas porada - klasa. Wujek dobra rada !
"zainteresowany" napisał:
Inną sprawa jest to ,że okręgi sądzą proste sprawy o rozwód czy seperacje a rejony prowadzą niejednokrotnie bardzo skomplikowane wieolotomowe sprawy działowe . Nie ma porównania.
Jeśli dobrze zrozumiałem w Twoim sądzie podziały majątku obsądzane są w rodzinnym?
W jakim okręgu orzekasz i czy jest to powszechna praktyka w tym okręgu?
Wydawało mi się, że powszechniejszą praktyką (chociaż nie wynikającą wprost z żadnego przepisu) jest rozpoznawanie spraw o podział majątku przez wydział cywilny.
Mylę się ?
Do Jaztek
Źle zrozumiałeś moją wypowiedź. Ten akapit dotyczył sądów jako takich a nie wydziału rodzinnego. Porównanie miało dotyczyć poziomu skomplikowania spraw rozwodowych - SO i spraw działowych -SR Wydz Cywliny. Wydawało mi sie to oczywiste.
Oczywistą oczywistością jest, że sprawy cywilne są trudniejsze od rodzinnych.
Inną rzeczą jest, że podziały majątku dorobkowego wydają się należeć bardziej do kategorii spraw rodzinnych niż cywilnych. Nie ma tylko odważnych w rodzinnych, którzy zechcieliby je rozpoznawać
"Sędziom udało się przekonać prezydenta"
http://www.rp.pl/artykul/122330.html
"jaztek" napisał:
Oczywistą oczywistością jest, że sprawy cywilne są trudniejsze od rodzinnych.
Inną rzeczą jest, że podziały majątku dorobkowego wydają się należeć bardziej do kategorii spraw rodzinnych niż cywilnych. Nie ma tylko odważnych w rodzinnych, którzy zechcieliby je rozpoznawać
Zdecydowanie protestuję przeciwko takim wypowiedziom.
"Oczywistą oczywistością" jest, że taki ranking na forum jest wysoce nie na miejscu.
Moje prywatne poglądy są akurat odwrotne.
A takim tekstem czuję się dotknięta.
Podział majątku dor. to bez wątpienia sprawa z zakresu prawa rodzinnego. W czasach gdy radcowie nie mogli występować w sprawach rodzinnych padła taka uchwała SN. Z tym, że wszystko zależy od podziału spraw między wydziałami a o tym decyduje Prez.
Nie przytoczę sygnatury orzeczenia SN, ale było na pewno takie, w czasach kiedy radca nie mógł reprezentować strony w sprawach rodzinnych, gdzie SN stwierdził, że sprawa o podział majątku jest sprawą rodzinną, chociaż rozpoznawaną w wydziale cywilnym. SN uznał, że w takiej sprawie radca nie może być pełnomocnikiem.
http://www.rp.pl/artykul/122805.html
[ Dodano: Sob Kwi 19, 2008 8:22 am ]
"[...] – Nie musicie być sędziami [...]" :neutral:
[ Dodano: Sob Kwi 19, 2008 8:23 am ]
http://www.rp.pl/artykul/122330.html
"henrylee" napisał:
"[...] – Nie musicie być sędziami [...]" :neutral:
przy takim "wsparciu" starszych kolegów już nam nawet MS niepotrzebny....
"henrylee" napisał:
"[...] – Nie musicie być sędziami [...]" :neutral:
OBURZAJĄCE!!!! Brat przeciwko bratu, sędzia przeciwko sędziemu!
A Pani nie musi być prezesem Justitii. I nie będzie.
i coś mi się wydaje, że w tym roku pożegnamy Panią Prezes na nadzwyczajnym Zjeździe Iustitii. Po jej ostatnich wypowiedziach - bez żalu!!!
I jeszcze jedno - ona tam była na spotkaniu nie jako MTR ale Prezes Iustiti i była zobowiązana do wyrażania poglądy zarządu, czyli naszego stanowiska okreslonego w uchwale programowej.
uważam jej powstepowanie w takiej sytuacji za skandal!
Czekamy na relację z dzisiejszego Zarządu SSPI. A Panu Maciejowi Strączyńskiemu dziękuję za oświadczenie odcinające się od wypowiedzi MTR.
"arczi" napisał:
i coś mi się wydaje, że w tym roku pożegnamy Panią Prezes na nadzwyczajnym Zjeździe Iustitii. Po jej ostatnich wypowiedziach - bez żalu!!!
I jeszcze jedno - ona tam była na spotkaniu nie jako MTR ale Prezes Iustiti i była zobowiązana do wyrażania poglądy zarządu, czyli naszego stanowiska okreslonego w uchwale programowej.
uważam jej powstepowanie w takiej sytuacji za skandal!
Nie za bardzo rozumiem dlaczego ta Pani jeszcze w ogóle sprawuje stanowisko w Iustitii. Od kilku miesięcy przecież nie kryje się ze swoimi poglądami i o dziwo w dalszym ciągu Prozesem Iustitii pozostaje. Jakoś nie bardzo wierzę w pożeganie Pani Prezes przez Iustuitię.
Myślę dokładnie tak samo, Beleg.
"Beleg" napisał:
i coś mi się wydaje, że w tym roku pożegnamy Panią Prezes na nadzwyczajnym Zjeździe Iustitii. Po jej ostatnich wypowiedziach - bez żalu!!!
I jeszcze jedno - ona tam była na spotkaniu nie jako MTR ale Prezes Iustiti i była zobowiązana do wyrażania poglądy zarządu, czyli naszego stanowiska okreslonego w uchwale programowej.
uważam jej powstepowanie w takiej sytuacji za skandal!
Nie za bardzo rozumiem dlaczego ta Pani jeszcze w ogóle sprawuje stanowisko w Iustitii. Od kilku miesięcy przecież nie kryje się ze swoimi poglądami i o dziwo w dalszym ciągu Prozesem Iustitii pozostaje. Jakoś nie bardzo wierzę w pożeganie Pani Prezes przez Iustuitię.
Może zamiast zwoływać zjazd w celu jej odwołania, zaapelujmy gremialnie, aby sama zrzekła się stanowiska.
Prosze zastanówcie się, możemy nie zgadzać się z wypowiedziami Pani sędzi, ale nie powinniśmy Jej obrażać
Ja niestety nie wierzę że w justitii ona jest sama. Zmiana tylko prezesa spowoduje że będzie zupełnie inaczej. Bardzo to naiwne.
no moze... chociaz szkoda, ze to dziala w jedna strone. mnie osobiscie jest przykro, jak osoba, ktora powinna bronic naszych interesow na forum publicznym, zarzuca nam bezprawne dzialania nie licujace z godnoscia zawodu (podczas gdy wziecie urlopu na zadanie w wymiarze 4 dni w ciagu roku jest prawem pracowniczym zagwarantowanym w Kp i nikt nie ma obowiazku tlumaczenia sie dlaczego bierze taki urlop). dodam, ze Pani Sedzia nie przedstawia zadnej alternatywy, tj. pomyslu na skuteczne dzialanie w celu poprawy sytuacji finansowej naszej grupy zawodowej. i tyle
"Bielawy1" napisał:
Prosze zastanówcie się, możemy nie zgadzać się z wypowiedziami Pani sędzi, ale nie powinniśmy Jej obrażać
Jak zawsze muszę się podpisać pod tego typu apelem, co też czynię.
Niezależnie od tego, czy nam się podoba czyjaś wypowiedź czy nie, bez względu na to, jak bardzo czujemy się taką wypowiedzią dotknięci, to jednak nie powinniśmy nikogo obrażać, ponieważ na tym forum, choć ukryci ( jedni mniej drudzy bardziej ) pod nickami - działamy jako sędziowie, a to zobowiązuje!!!
no ja nie widze specjalnie roznicy. zwlaszcza, ze tak naprawde "dzien bez wokandy" przy siedzeniu w pracy wydaje mi sie hipokryzja - nie chcemy wykonywac swoich obowiazkow w takim wymiarze, w jakim powinnismy, tylko sobie znajdujemy zajecia zastepcze (oczywiscie mamy ich mnostwo tak czy inaczej), zeby nie uwlaczac zle pojmowanej "godnosci zawodu". oportunizm i tyle i brak cywilnej odwagi
"Alicja" napisał:
Prosze zastanówcie się, możemy nie zgadzać się z wypowiedziami Pani sędzi, ale nie powinniśmy Jej obrażać
Jak zawsze muszę się podpisać pod tego typu apelem, co też czynię.
Niezależnie od tego, czy nam się podoba czyjaś wypowiedź czy nie, bez względu na to, jak bardzo czujemy się taką wypowiedzią dotknięci, to jednak nie powinniśmy nikogo obrażać, ponieważ na tym forum, choć ukryci ( jedni mniej drudzy bardziej ) pod nickami - działamy jako sędziowie, a to zobowiązuje!!!
Ale przecież nikt jej nie obraża. Wszyscy mówią tylko że się nie nadaje do tej funkcji i że jej nie chcą na tym stanowisku. Krytyka nie jest obrażaniem.
robak, post do którego odniosła się Bielawy1 został usunięty przez moderatora.
Temida w drgawkach
http://www.rp.pl/artykul/123242.html
Proszę Państwa,
w sobotę, 31 maja będę na majówce.
Grunt, to nie spojrzeć nawet w kalendarz, gdy się pisze o dniu bez wokandy.
Pozdrawiam
Poza pomyłką co do daty - powinni być 30 maja, nie 31 maja, artykuł dobry. Faktycznie za rok, góra dwa dojdzie do takiej zapaści sądownictwa, o jakiej nie śniło sie naszym tzw. euroentuzjastom. Widać, że pan Pietryga bywa na naszym forum !!!
"jarocin" napisał:
Temida w drgawkach
http://www.rp.pl/artykul/123242.html
to my, "sędziowskie doły" hehe
[ Dodano: Nie Kwi 20, 2008 11:18 am ]
na dodatek ciągle niezadowolone i żądające
"bladyswit" napisał:
Poza pomyłką co do daty - powinni być 30 maja, nie 31 maja, artykuł dobry. Faktycznie za rok, góra dwa dojdzie do takiej zapaści sądownictwa, o jakiej nie śniło sie naszym tzw. euroentuzjastom. Widać, że pan Pietryga bywa na naszym forum !!!
Dlatego trzeba uciekać zanim zwalą na nas robotę za wakujące etaty.
Obawiam się, że dopiero jak to wszystko padnie z hukiem (bo z uwagi na rezygnujących z pracy kolejnych sędziów koledzy nie będą w stanie przejmowac ich referatów, bo doba się więcej nie rozciągnie, a dziury asesorami nie ma jak zaklejac, bo brak świeżego dopływu), zacznie się coś robic. To tak jak było z nowelizacją lipcową w prawie karnym - dopiero jak SR przekazał do SO mnóstwo wielkich, kilkudziesięciotomowych, starych spraw, to zaczęto klecic przepisy przejściowe, jakby wcześniej nie można było o tym pomyślec (CHOC SYGNALIZOWALIŚMY!). Efekt był taki, że sprawy wróciły, ale są prowadzone od początku i w dodatku są starsze o rok, w optymistycznych wypadkach o pół roku. Zawsze łatwiej zaradzic czemuś, niż później naprawiac błędy. Najwyraźniej I i II władza tego nie rozumie i dopiero jak sędziów zabraknie (bo u nas w sądzie juz brakuje, ale na skale krajową pewnie trzeba trochę poczekac), to dopiero zacznie się coś robic znacznie większym nakładem środków i sił niż możnaby to zrobic teraz.
chyba czas podjac zyciowe decyzje i opuscic titanica
Na odejście zawsze jest czas. Myślę, że wbrew pozorom właśnie aktualna sytuacja stwarza jak największe możliwości, żeby w końcu coś wywalczyć- dopływu nowych sił niezbuntowanych, bo mocno zależnych nie będzie z przyczyn oczywistych. Żle sie stało, że tak mało z nas wzięło udział w proteście. To był błąd, za który trzeba było zapłacić takimi a nie innymi artykułami w prasie i być może stanowiskiem ministerstwa, które presji nadal nie czuje.. Bez wzgledu na to jak bardzo ministerstwo przekłamało wyniki protestu marcowego, to masowy on nie był. Było minęło- trzeba się skupić na kolejnym proteście. Muszę powiedzieć, ze nawet w naszym grajdołku jakby wiecej osób było zainteresowanych. Odżegnywałam sie od jakichkolwiek akcji propagandowych, wychodząc z założenia, że ludzie potrafią myśleć samodzielnie i muszą odpowiadać sami za siebie. Ale być może to też był bład. Może należy rozmawiać z niezdecydowanymi, przekonywać. Deed ma rację - w ilości i jedności siła.
luke, dlatego proponuję zająć się na poważnie tematem zniesienia dwuletniej karencji dla sędziów, którzy chcą się przekwalifikować na adwokatów. Spróbujmy otworzyć sobie te drzwi, a jak się uda, to MS będzie traktował nas poważnie.
tak tylko chyba trzeba odejsc i dopiero zaskarżyć taki przepis jako dotyczący ciebie bezpośrednio
e tam, stowarzyszenie ma prawo zaskarżyć przepis do TK jeżeli przepisy dotyczą jego członków bezpośrednio. A dotyczą bo ograniczają swobodę wyboru zawodu. Myślę, że samego przepisu nie da się ruszyć, ale można wywalczyć, aby zakaz był za odszkodowaniem (tka jak przy zakazie działalności konkurencyjnej w kodeksie pracy). Jest więcej przepisów moim zdaniem sprzecznych z Konstytucją. Np. zakaz pozostawania w związku małżeńskim z adwokatami, co nie dotyczy już np. radców. Zakaz mieszkania poza siedzibą Sądu bez zgody Prezesa. Znalazłoby się tego trochę. Byłby to fajny sposób na "wejście" nowego Stowarzyszenia, gdybyśmy od razu skutecznie obalili kilka przepisów usp nas krzywdzących...
ano właśnie o ten przepis mi chodzi.
Jak to dlaczego? To chyba jasne, że adwokaci nie są zainteresowani naszym przechodzeniem do tego zawodu. Bajanie klientom o tym jakie to mają wspaniałe układy w sądzie i jak to wszystko są w stanie załatwić to ich specjalność. Po co im konkurencja?
Czarna owca ?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5141678.html
Być może. Ale z tego co wiem za komuny dużo się piło - z powodu niskiego standardu życia i braku perspektyw.
Nie można lekceważyć sądów grodzkich
http://www.rp.pl/artykul/123944.html
Źle się zrozumiałyśmy. Ja nie śmieję się z niego. To ironiczny śmiech a propos braku naszych perspektyw.
"anpod" napisał:
Czemu za komuny? bo stan spoczynku? Mi wydaje się, ze on stan spoczynku to ma z tytułu renty. Gdzies o nim czytalam juz i to dośc młody człowiek chyba jest.
Nie wiem czemu, może to tylko zbieżność czasowa, ale faktycznie u nas legendy krążą o tym jak sie dawniej piło w sądach.
"bladyswit" napisał:
Czarna owca ?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5141678.html
No to jeszcze parę innych smaczków o tej czarnej owcy:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070608/POWIAT0304/70607027&ciacho=1
"dorota" napisał:
Czarna owca ?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5141678.html
No to jeszcze parę innych smaczków o tej czarnej owcy:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070608/POWIAT0304/70607027&ciacho=1
Z tą kiełbasą to chyba jakieś jaja ...
Ukradł z głodu.
No chyba, że brał zagrychę.
"Kamel" napisał:
Ukradł z głodu.
No chyba, że brał zagrychę.
Jak czasem człowieka po alkoholu głód przyciśnie, to nie ma zmiłuj
http://www.rp.pl/artykul/124044.html
przedstawiciele trzeciej władzy -to chyba tylko powyżej rejonu
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/14617,korporacje_blizej_polaczenia.html
Wcześniej wkleiłem coś nie tak-przepraszam.
a nie ma sprawy, poprawimy - obsługa forum
Szlag mnie trafił, kiedy dziś przeczytałam w Rzeczpie o podwyżkach ( od 1 stycznia !!! ) dla samorządowców. Dla wszystkich są , tylko nie dla nas. Moja siostra, która pracuje w Urzędzie Wojewódzkim ( socjolog ) już zarabia więcej ode mnie - ( Sędzia Okręgowy z 5 letnim stażem ) , a nagrody poza pensją ma co kwartał ( 1500 3000 zł ). Świat się śmieje !!! Z nas niestety... A to co robi rząd i nasz minister , narusza godność całego naszego środowiska. Co do pani Romer, to może idąc za przykładem Pana Prezydenta pokaże Zarządowi zaświadczenie o stanie zdrowia, bo mam wątpliwości co do jej stanu umysłu . Cholera i tak mi się zaczął dzień ))
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75248,5142323.html
Pozwalam sobie wkleić w całości
Bunt sędziów, czyli jak druga władza trzeciej skąpi
Ewa Siedlecka, Gazeta Wyborcza
2008-04-22, ostatnia aktualizacja 2008-04-21 17:24
Państwo może wytrzymać strajk kolejarzy czy państwowej poczty, ale bez sądów działać nie może. Tymczasem szykuje się bunt sędziów. Czasy judymów i siłaczek pracujących dla idei się kończą
Dziś na konferencji zorganizowanej przez Krajową Radę Sądownictwa zetrą się rządowe i sędziowskie koncepcje zawodu sędziego.
Ważą się losy polskiego sądownictwa. Za sprawą zeszłorocznego wyroku Trybunału Konstytucyjnego za kilkanaście miesięcy z sądów znikną asesorzy, którzy dziś w sądach rejonowych stanowią czwartą część sądzących, a rocznie prowadzą 3 mln spraw. Za psie pieniądze. Kiedy zaczną sądzić wyłącznie sędziowie, sądzenie będzie droższe. Rząd chce, żeby kosztowało możliwie najmniej, więc odrzuca ideę uczynienia z zawodu sędziego korony zawodów prawniczych. To wymusiłoby bowiem znaczące podwyżki, tak żeby adwokatom czy radcom prawnym opłaciło się zostawać sędziami.
Jednocześnie sędziowie coraz głośniej domagają się podwyżek. Takiego nacisku w sprawie sędziowskich płac III RP jeszcze nie przeżywała. Detonatorem protestów było odstąpienie przez rząd Tuska od podwyżek, jakie dla sędziów zaplanował w budżecie rząd PiS-u.
Walcząc o płace, sędziowie nie łudzą się, że znajdą zrozumienie opinii publicznej. W porównaniu z pielęgniarkami czy nauczycielami zarabiają nieźle. Początkujący sędzia - a więc po co najmniej trzech latach asesury - zarabia ponad 4 tys. zł. Ale sędziowie porównują się nie do pielęgniarek, tylko do swoich kolegów ze studiów, którzy wybrali zawód radcy prawnego czy adwokata. A tu zarobki różnią się nieraz kilkakrotnie. Na niekorzyść sędziów, oczywiście. W dodatku to nie o zarobkach radców czy adwokatów mówi konstytucja, ale o zarobkach sędziów, które mają być odpowiednie do godności zawodu. Tak więc wychodzi na to, że godność sędziego jest mniej cenna niż adwokata czy radcy.
Zarobki sędziów - jak podkreśla się w Unii Europejskiej czy Radzie Europy - powinny też być na tyle wysokie, żeby zabezpieczać przed korupcją. Czy jeśli sędzia zarabia mniej od adwokata, to jest to wystarczające zabezpieczenie? Chyba nie, skoro mamy przykłady korupcji w sądach, gdzie łapówką jest parę kilo mięsa.
W dodatku przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Stanisław Dąbrowski zwraca uwagę, że dzisiejsze przepisy, według których to władza wykonawcza na bieżąco reguluje sędziowskie wynagrodzenia za pomocą tzw. kwoty bazowej i mnożnika, mogą być sprzeczne z konstytucyjną zasadą podziału władzy i niezależności sądów. Być może KRS zaskarży je do Trybunału Konstytucyjnego.
Tanio nie da się zapewnić wysokiej jakości sądzenia
Czasy judymów i siłaczek się kończą. W środowisku sędziów mówi się już o płacowym buncie. A Stowarzyszenie Sędziów Iustitia, które z jednej strony usiłuje negocjować z rządem, a z drugiej - nawołuje sędziów do nieomijania zakazu strajku przez branie zwolnień lekarskich i urlopów na żądanie, boi się, że straci panowanie nad sytuacją.
Prawo zakazuje sędziom strajków, ale mają w zanadrzu inną broń. Mogą np. uniemożliwić przeprowadzenie wyborów. Bez sędziów nie mogą bowiem działać komisje wyborcze. Już pojawiają się głosy, że można użyć takiej formy nacisku na władze. Nie byłby to żaden strajk, bo sędzia nie ma obowiązku być w komisji wyborczej. Do wyborów do europarlamentu jest rok, prezydenckie są za przeszło dwa, ale uzupełniające do Senatu - po śmierci jednego senatora PiS-u - już teraz. A mogą też zdarzyć się wybory uzupełniające do władz samorządowych, referenda Sędziowie nie muszą więc wcale łamać zakazu strajku, żeby państwo boleśnie odczuło ich sprzeciw. Nie mówiąc już o tym, że jeśli - szczególnie w dużych miastach - zaczną egzekwować prawo do maksimum 40-godzinnego tygodnia pracy, to liczba osądzanych spraw spadnie o połowę.
Sędziowska determinacja jest bodaj największa od początku III RP. Mają głębokie poczucie krzywdy, a nawet zdrady. Oczekiwali od nowego rządu zrozumienia dla swoich roszczeń. Szczególnie po tym, jak - przyznajmy to - godnie wytrzymali presję rządów PiS-u, który raz po raz odwoływał się do sprawiedliwości ludowej ponad głowami sędziów, krytykując ich wyroki - od lustracji Zyty Gilowskiej przez sprawę znieważenia prezydenta przez bezdomnego Huberta H., zatrzymanie Janusza Kaczmarka i innych podejrzanych o przeciek w sprawie tzw. afery gruntowej, uchylenie aresztu kardiochirurgowi G., po zwrot "oniemieckiej" własności Agnes Trawny.
Tanie sądzenie nie przełożyło się jak dotychczas na sądzenie dyspozycyjne. Ale jeśli zawód sędziego nadal będzie mniej opłacalny od innych zawodów prawniczych, to zacznie się do niego dobór negatywny.
Tani wymiar sprawiedliwości utrzymywany jest dzięki temu, że w sądach rejonowych, gdzie załatwia się większość spraw, sądzą ludzie bez życiowego i zawodowego doświadczenia. Widać to po szaleństwie stosowania aresztów tymczasowych (70 przegranych spraw w Strasburgu), czy po tym, że wyroki nierzadko de facto wydają biegli, na których sędziowie przerzucają odpowiedzialność za wyrok. Jest swego rodzaju eksperymentem na żywym ciele społeczeństwa dopuszczanie do decydowania przez osoby bez życiowego doświadczenia o dalszych losach ludzi, rodzin, przedsiębiorstw.
I jest swego rodzaju eksperymentem na demokracji powierzanie tak młodym ludziom rozstrzygania spraw, w które uwikłane są najwyższe władze z premierem, prezydentem, ministrami i przedstawicielami znaczących partii na czele. Bo sprawy o aresztowanie, zniesławienie czy ochronę dóbr osobistych, w których stronami są często politycy, trafiają właśnie do sądów rejonowych. W dodatku o zarobkach sądzących te sprawy decyduje rząd, a o dalszej karierze sędziów - prezydent, który - jak już mieliśmy to okazję przećwiczyć latem zeszłego roku - interpretuje swoje uprawnienia tak, że może odmówić awansowania i powoływania sędziów.
Ten eksperyment to kolejny koszt taniego sądzenia.
Rząd nie chce dać sędziom korony zawodów
Kilkaset złotych podwyżki sędziowie pewnie jakoś prędzej czy później wywalczą. Uciszy to bunt, ale nie poprawi sytuacji.
Do tego trzeba zmiany statusu sędziego, uczynienia z niego - jak chce tego Iustuitia i część prawniczej profesury - korony zawodów prawniczych. Na to jednak nie ma "olitycznej woli". Przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt drogi dojścia do zawodu sędziego koncentruje się na utrzymaniu taniego wymiaru sprawiedliwości opartego na młodych absolwentach prawa. Byliby przyuczani do zawodu na trzyipółletnim szkoleniu i półtorarocznym terminowaniu w charakterze asystenta sędziego lub referendarza.
Interes budżetu zwycięża więc nad interesem wymiaru sprawiedliwości. Teoretycznie, bo nie znamy kosztów tego rozwiązania. Może się bowiem okazać wcale nie tańsze od podwyżek wymuszonych modelem "korony zawodów". Bo koszty kształcenia w resortowej szkole kadr, w tym stypendia dla słuchaczy, mogą być całkiem pokaźne. W dodatku według tego projektu nie planuje się zmniejszenia liczby sędziów (dziś z asesorami blisko 11 tys.), więc w koszty ministerialnego modelu trzeba wliczyć ich pensje.
Tymczasem koncepcja korony zawodów oznacza elitarność. Sędziów byłoby znacznie mniej, za to każdy miałby dwóch asystentów - oczywiście z odpowiednio niższą niż sędziowska pensją. I nadzieją na stanowisko sędziowskie za dziesięć lat nienagannej pracy. A gdyby państwo zaczęło na serio promować mediację, liczba spraw w sadach mogłaby spaść o połowę. W USA w mediacji załatwia się 90 proc. sporów, więc nie jest to utopia.
Ministerstwo idzie jednak w dokładnie przeciwnym kierunku: zredukowało przeznaczone na ten rok etaty dla asystentów sędziów i referendarzy.
Dla budżetu system, który pauperyzuje sędziów, może i jest korzystny. Ale władza powinna się kierować długofalowym interesem państwa. Test sędziów pokaże, czy rząd Tuska to potrafi.
Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum
Artykuł w Gazecie Pani redaktor Siedleckiej jest bardzo dobry i w zasadzie można się podpisać "ręcyma i nogmi". Jestem ciekawy, czy w związku z jego treścią na stronie internetowej minisprawu ukaże się jakieś sprostowanie, polemika ?
Naprawdę rzeczowy, bardzo dobry artykuł. Chciałabym, żeby władza go przeczytała.
Bardzo dobry tekst. Nic dodać nic ująć.
Oby większa grupa dziennikarzy potrafiła w taki sposób przedstawiać problemy naszego środowiska.
"Piszą o nas" - przecież w dzisiejszych czasach w internetowych portalach poprzez komentarze do artykułów każdy może pisać o sobie. fora Gazety Prawnej czy blogersów Rzepy już zostały opanowane, pora teraz na kolejne - Gazeta, Polityka, Newsweek, Wprost, TVN24. i nie chodzi mi o komentowanie tylko artykułów dot. wymiaru sprawiedliwości, bo takich prawie nie ma, ale o wtrącanie, wzorem Marka Porcjusza Katona Starszego, swojego krótkiego postulatu, opinii, oczywiście w dozwolonych prawem granicach, pod jakiekolwiek artykuły. Kilkadziesiąt osób po kilka niewymagających wysiłku postów dziennie - kilkaset postów. Może zastanowi to parę osób, jakiegoś moderatora - dziennikarza? Kropla drąży skałę.
Red.Siedlecka pisze-Interes budżetu zwycięża więc nad interesem wymiaru sprawiedliwości.
To nie tak.Interes budżetu,a właściwie rządzącej partii politycznej
zwycięża nad interesem państwa.Ale żeby to zrozumieć trzeba być mężem stanu, a nie byle jakim politykiem.
Dziękujemy pani redaktor Ewie Siedleckiej za artykuł, w którym w rzeczowy sposób przedstawiła obecny status sędziego i powody naszych protestów, a także zaniechania władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz ich możliwe skutki dla wymiaru sprawiedliwości. Pani redaktor Siedlecka ma rację, że władza powinna się kierować długofalowym interesem państwa, a test sędziów pokaże, czy rząd Tuska to potrafi. Myślę, że wielu z nas po tych wyborach spodziewało sie konkretnych zmian w wymiarze sprawiedliwości. W związku z tym, że nasze listy, czy wystąpienia zgromadzeń ogólnych sędziów kierowane m.in. do Premiera pozostawały bez odpowiedzi, a jednocześnie przez ostatnich kilka miesięcy rząd nie zrobił nic, by poprawic status sędziego, zastanawialiśmy sie, czy Premier wie o tym, jakie są nasze żądania i dlaczego je zgłaszamy. W związku z tym artykułem, zamieszczonym w jednej z najpoczytniejszych gazet, będziemy już mieli pewnośc, że wiedzę tę posiadł. Brak działań będzie więc albo skutkiem jego nieudolności, albo oznaką celowego niszczenia III władzy.
Znajdziesz takich w każdym zakątku naszego kraju. Ja znam w swoim jednego , który jest koło 60-ki , wybudował 3 domy , ustawił dzieci a teraz szwankuje mu zdrowie. Mówi , że posądził by trochę. Kto wie czy mu sie nie uda , bo w okręgu są wakaty a asesorów juz nie będzie.
odnośnie artykułu Siedleckiej
i z czego Wy się cieszycie? Że nasi "koledzy" z IS złożyli projekt przewidujący "drastyczne zmniejszenie liczby sędziów"? Kto będzie decydował kogo zwolnić? IS? Minister w oparciu o opinie lokalnych aparatczyków? Jakie będą kryteria?
Czy Wy naprawdę nie widzicie, że zwycięża najgorsza z możliwych koncepcji "tzw "korony zawodów"?
Weźcie Wy się ludzie obudźcie....
http://prawo.gazetaprawna...rawniczych.html
"O ile na funkcje sędziów okręgowych czy apelacyjnych nie zabraknie kandydatów to zastanawiam się, ilu chętnych z adwokatury, radców prawnych czy notariatu będzie do sądów rejonowych" - mówił wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych Jan Łoziński.
Święte słowa. Stąd jeszcze raz musimy walczyć o precyzyjne, przejrzyste i sprawiedliwe zasady awansowania sędziów. To równie ważne jak walka o wzrost naszych wynagrodzeń.
"Beata" napisał:
Szlag mnie trafił, kiedy dziś przeczytałam w Rzeczpie o podwyżkach ( od 1 stycznia !!! ) dla samorządowców. Dla wszystkich są , tylko nie dla nas. Moja siostra, która pracuje w Urzędzie Wojewódzkim ( socjolog ) już zarabia więcej ode mnie - ( Sędzia Okręgowy z 5 letnim stażem ) , a nagrody poza pensją ma co kwartał ( 1500 3000 zł ). Świat się śmieje !!! Z nas niestety... A to co robi rząd i nasz minister , narusza godność całego naszego środowiska. Co do pani Romer, to może idąc za przykładem Pana Prezydenta pokaże Zarządowi zaświadczenie o stanie zdrowia, bo mam wątpliwości co do jej stanu umysłu . Cholera i tak mi się zaczął dzień ))
No to pojechałaś po bandzie Beata z tym zaświadczeniem. Ja dodam, że nabieram ostatnio wątpliwości co do racjonalności oglądu rzeczywistości także przez premiera Tuska. Co jeszcze musi sie wydarzyc, aby dostrzegł on wreszcie problem sądownictwa. W ostatnim czasie 3 poważne i opiniotwórcze gazety zamieściły poważne teksty zbieżne mniej więcej z naszym punktem widzenia. Trzeciej władzy grozi kryzys i zamęt. I co? I cisza. Panie premierze, niech pan przestanie wreszcie myślec o sądach z perspektywy garnka ( jak mawia s. Romer), i poczyta trochę konstytucję. Czekamy, jeszcze, ale już nie za długo.
Na koniec myśl pozytywna. Z satysfakcją zauważam zmianę tonu w prasie. Nie piszą już, że sędziom zachciewa sie nie wiadomo czego. Zamiast tego zauważają, że zarabiamy psie pieniądze, a nasze wynagrodzenia porównywac należy nie z pielęgnierką czy nauczycielem, ale z innymi prawnikami. To po częsci nasz forumowiczów sukces.
Będzie mniej sądów
http://www.rp.pl/artykul/124563.html
Sędziowie się buntują
– To odwet za to, że upominamy się o podwyżki, że myślimy o proteście, że krytykujemy ministerstwo – mówi nam jeden z sędziów.
Inny dodaje, że to nie przypadek, iż MS chce reformować właśnie sądy rejonowe.
– To właśnie sędziowie w nich orzekający mają odwagę głośno domagać się swoich praw – podkreśla.
– Trudno sobie wyobrazić nawet najmniejszy sąd bez własnych pieniędzy – twierdzi sędzia Krzysztof Patyna z małego sądu rejonowego na Podkarpaciu. – Ograniczenie administracji – tak, całkowita jej likwidacja – nie – mówi z kolei sędzia Rafał Puchalski z Sądu Rejonowego w Jarosławiu.
I przestrzega przed skrajnymi pomysłami. Przekonuje, że trudno, by prezes sądu tracił czas na kontakt z „centralą” w sprawie np. zamówienia materiałów biurowych, które są potrzebne natychmiast. A kiedy zabraknie administracji, przybędzie mu właśnie takich obowiązków.
http://www.rp.pl/artykul/124553.html
"xvart" napisał:
odnośnie artykułu Siedleckiej
i z czego Wy się cieszycie? Że nasi "koledzy" z IS złożyli projekt przewidujący "drastyczne zmniejszenie liczby sędziów"? Kto będzie decydował kogo zwolnić? IS? Minister w oparciu o opinie lokalnych aparatczyków? Jakie będą kryteria?
Czy Wy naprawdę nie widzicie, że zwycięża najgorsza z możliwych koncepcji "tzw "korony zawodów"?
Weźcie Wy się ludzie obudźcie....
Sędziego ot tak sobie zwolnić nie można
Zwalniać nie trzeba. Wystarczy przez rok wygaszać zwolnione stanowiska.
może czas przejsc w stan spoczynku
Niech odchodzi po falandyzacji w słowniku wyrazów bliskoznacznych i tak pojawi się już nowe określenie na kłamanie, oszukwianie, robienie "w konia" ( ćwiąkanie ).
[ Dodano: Sro Kwi 23, 2008 10:29 am ]
No może nie o nas ale zawsze miło poczytać.
Rząd zdecydował, że minimalne kwoty wynagrodzeń zasadniczych w urzędach samorządowych wzrosną od 37 do nawet 105 proc.
ZMIANA PRAWA
Od 310 do 1540 zł wzrosną minimalne wynagrodzenia zasadnicze pracowników samorządowych z wyrównaniem od stycznia tego roku. Wczoraj Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie zasad wynagradzania pracowników samorządowych zatrudnionych w urzędach gmin, starostwach powiatowych i urzędach marszałkowskich.
Nowe rozporządzenie pozwoli podwyższyć wynagrodzenia zarówno tych osób, które dzisiaj zarabiają na poziomie minimum jak i tych, którzy otrzymują maksymalne wynagrodzenia.
- Podwyższanie górnych widełek jest zasadne i aktualne. Podniesienie płac pozwoli dobrze wynagradzać specjalistów - mówi Seweryn Gutkowski, sekretarz gminy Ryglice w województwie małopolskim.
Rozporządzenie przewiduje, że minimalne kwoty wynagrodzeń wzrosną od 37 do 105 proc., a maksymalne od 13 do 19 proc. Podinspektor, który obecnie otrzymuje minimalną stawkę, będzie zarabiał o 510 zł więcej, a inspektor o 600 zł. Na większe podwyżki mogą liczyć informatycy, geodeci i kartografowie. Obecnie maksymalnie można im przyznać 2340 zł pensji zasadniczej, a po wejściu w życie rozporządzenia - 3000 zł. O tym, czy pracownicy otrzymają podwyżki, zdecydują jednak radni i skarbnicy gmin oraz powiatów, zależnie od możliwości ich budżetów.
Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej, przyznaje, że podwyższenie dotychczasowych pensji pracowników urzędów: gminy, miasta, powiatu czy marszałkowskich nastąpi w ramach środków, jakimi będą dysponować pracodawcy. Rząd zwiększył także wynagrodzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów. Na przykład minimalna stawka płacy zasadniczej wójta w gminie do 15 tys. mieszkańców wzrośnie z 3450 do 4200 zł. Natomiast wójt większej gminy zarobi 4500 zł zamiast 3780 zł. Maksymalne wynagrodzenie szefów największych miast, starostów i marszałków nie będzie mogło jednak przekroczyć łącznie z wszystkimi dodatkami 12 365,22 zł.
Na wniosek samorządowców wprowadzono też nowe stanowiska. Gminy będą mogły zatrudniać opiekunów uczniów podczas przewożenia ich do szkoły, a także pomoc administracyjną. Opiekunowie będą mogli zarobić od 1100 do 1430 zł, a pracownicy administracyjni od 1140 do 1800 zł.
Rząd znowelizował też rozporządzenie, które reguluje zasady wynagradzania kierowników i pracowników jednostek organizacyjnych samorządów. Na przykład kierownicy ośrodków pomocy społecznej, szkół czy zakładów komunalnych będą mogli zarobić do 7065,84 zł.
Rząd, podwyższając po raz pierwszy od 2006 roku stawki minimalne i maksymalne wynagrodzeń pracowników samorządów, chce umożliwić zatrudnianie specjalistów. Obecnie gminy mają trudności z pozyskaniem doświadczonych informatyków, inżynierów budownictwa, ochrony środowiska, geodetów, architektów, analityków finansowych i głównych księgowych.
Rozporządzenia przewidują też, że od 1 maja zostanie zlikwidowany dodatek dla kierowców oraz za pracę w szkodliwych warunkach. Za to dodatek specjalny będzie wypłacany także w jednostkach organizacyjnych samorządu. Będą mogli go otrzymać również zatrudnieni na stanowiskach pomocniczych i obsługi.
Rząd zaakceptował także, nowelizując trzecie rozporządzenie, podwyżki dla pracowników administracji rządowej, ale nienależących do Służby Cywilnej. Minimalne wynagrodzenia zasadnicze, zależnie od stanowiska i instytucji, wzrosną od 2,3 do 62 proc.
KTO I JAKIE PODWYŻKI MOŻE OTRZYMAĆ
Prezydent Warszawy - 1090 zł
Prezydent miasta powyżej 300 tys. mieszkańców - 670 zł
Wójt gminy do 15 tys. mieszkańców - 1730 zł
[ Dodano: Sro Kwi 23, 2008 10:30 am ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/14748,sedziowie_najlepszy_moment_by_urzad_sedziego_stal_sie_korona_zawodow_prawniczych.html
Raport "Polski": Budżetówka musi dorabiać na boku
http://www.polskatimes.pl/2,33103.htm
http://www.rp.pl/artykul/124961.html
będzie rewolucja w prawie karnym...
ocenia prof. Jacek Sobczak, sędzia Sądu Najwyższego. – Po co więc utrzymywać przepis, który działa jedynie jako straszak? – zastanawia się.
Profesor obawia się jednak, że po wejściu bardziej liberalnego przepisu liczba pomówień może wzrosnąć.
Ludzie, i ten człowiek jest profesorem.
I smieszno, i straszno.
Strona o której sam nie wiem co myśleć. Ale poczytać można
http://maclawyer.wordpress.com/
http://www.rp.pl/artykul/125545.html
"Sądowy sekretarz zarobi więcej od sędziego"
ja wszystkim życzę dużo pieniążków. uważam, że sekretarze powinni zarabiać dużo więcej niż teraz, ale to już zaczynam odbierać w kategoriach złośliwości.
[ Dodano: Pią Kwi 25, 2008 7:22 am ]
aha, oczywiście podwyżki dla innych muszą być, ponieważ ceny żywności w tym roku wzrosną o 15 %
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/15229,ceny_zywnosci_wzrosna_o_15_proc.html
sędziowie jeść nie muszą, bo im ma wystarczyć misja. a władza, jak to władza - wyżywi się sama...
Bardzo się cieszę z podwyżek dla pracowników administracyjnycg sądów i szczerze im tego gratuluję,co nie oznacza,że godzę się na propozycje ms w odniesieniu do zarobków sędziów.
Zdecydowanie uważam, że podwyżki pracownikom administracyjnym wymiaru sprawiedliwości się należą, bo dotychczasowe są na żenującym poziomie.
Jak czytam, że sekretarze zaczną lepiej zarabiać niż sędziowie, to zaczynam podejrzewać, że MS "uszcza nam oko" i wręcz zachęca do protestu. "Jestem po waszej stronie, ale nic nie mogę, więc walczcie sami".
a co z argumentem "sędziowie nie mogą dostać podwyżek, bo z ich pensjami związane są zarobki korpusu urzędniczego w sądach i prokuratorów"??? to może podwyższyć sędziom a co za tym idzie pozostałym "związanym"?
Prawda będzie taka,że pewenie pracownicy administracyjni nie dostaną obiecywanych podwyżek z argumentacją ms-my chcieliśmy dobrze,ale sprzeciwili się sędziowie.Chodzi po prostu o skłócenie naszego środowiska,bo łatwiej wtedy manipulować.
Już za 3 lata i 6 miesięcy koniec kadencji. Nowe komisje , nowe sprawy, nowi podejrzani ... I tak w kółko, a sądy nikogo tak naprawdę nie obchodzą do chwili, gdy trzeba z nich skorzystać nie koniecznie z własnej woli.
[ Dodano: Pią Kwi 25, 2008 1:36 pm ]
http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080422a
co w Senacie o asesorach
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/15329,adwokatura_otwiera_sie_na_asesorow_sedziowskich.html
[ Dodano: Pią Kwi 25, 2008 2:55 pm ]
stero i w kolorze o tym samym.
http://www.nask.pl/senat/
[ Dodano: Pią Kwi 25, 2008 3:07 pm ]
Zauważyliście, na sali senackiej pustka.
Adwokatura otwiera się na asesorów sędziowskich
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/15329,adwokatura_otwiera_sie_na_asesorow_sedziowskich.html
Dred,
przecież o tym właśnie powyżej pisałam....
Gdyby nie dotychczasowy stosunek ministerstwa do nas moznaby optymistycznie powiedziec, ze zamysl jest nastepujacy:
Teraz dostana urzednicy,a potem powiemy im ze juz przeciez dostali podwyzke wiec uniezalezniamy ich wynagrodzenia od sedziowskich i podnosimy place sedziom.
A tak na powaznie: nastroje po przeczytaniu artykulu w moim wydziale byly nastepujace:
- sedziowie oburzeni traktowaniem nas, ale zadowoleni ze to zradykalizuje niezdecydowanych!! przychylnie nastawieni do podwyzek dla sekretariatu
- pracownicy sekretariatu zadowoleni ale tez zazenowani z uwagi na nas
Pozrawiam
"duralex" napisał:
JA tam nie zrozumiem, nie znam się, ale czy ktoś może odpowiedzieć mi na jedno pytanie - jednym z pojawiających się argumentów przeciwko podwyżkom dla sędziów było to, że za naszymi podwyżkami pójdą podwyżki dla m.in. pracowników sekretariatów, gdyż ich wynagrodzenia są powiązane z naszymi - no to czy skoro oni mają dostać podwyżkę, to znaczy, że JA też ??? i czy to znaczy, że JA większą ???
JA NIE MAM NIC dostać i my wszyscy też nic
Pozdrawiam serdecznie
obecnie nie ma już żadnego powiązania pensji sędziów z pensjami administracji i tzw. personelu pomocniczego, całe te argumenty o braku możliwości podwyżek dla sędziów z uwagi na konieczność podwyżek dla administracji można między bajki włożyć, kiedy my dostaliśmy wskaźnik waloryzacyjny na poziomie 2,3 %, sekretarki dostały 2 miesiące temu podwyżki około 200 złotych.
"anpod" napisał:
Wy nie rozumiecie, PO, jako znana liberalna partia, wprowadza typowe dla liberalizmu spłaszczanie płac i urawniłowkę. Teraz bedziemy miec wszyscy jednakowo i sprawiedliwie.
anpod jak Ty mi już coś wytłumaczysz, to sam się dziwię, zę tego od razu nie widziałem
podwyżki dla pracowników adm. są na etapie projektu tak jak nasza kwota bazowa .Obawiam się ,że również i ten projekt napotka na mur w M Finansów . Życzę im tych podwyżek , mam nadzieję ,że to może obudziłoby tych z nas którzy grzecznie mówiąc pozostają bierni . Zastanawiające dla mnie jako sedziego z "dołu" są słowa I prezesa SN ,że korona zawodu zaczyna sie od poziomu SO w górę ..... brzmi to delikatnie mówiąc niezbyt ciekawie jeżeli chodzi o dalsze perspektywy SR-ów ..........
O sędzim z Garwolina.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,5153777.html
Wyjątek z artykułu : "Gazeta" dowiedziała się, że samobójstwo sędziego poprzedziło dramatyczne wydarzenie na sali sądu w Garwolinie. Gdy Grzegorz B. rozpoczął rozprawę, biorący w niej udział prokurator Marek Kempka oświadczył: - Proszę o zaprotokołowanie: z łapownikiem sądził nie będę.
W kolejnym artykule na ten temat w dzisiejszej Gazecie przeczytałam, że prokurator Marek Kempka nie żałuje słów wypowiedzianych na sali rozpraw.
Słowa Marka Kempki oraz jego postawę po samobójstwie sędziego pozostawiam do waszej oceny.
"ludzka" napisał:
O sędzim z Garwolina.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75478,5153777.html
Wyjątek z artykułu : "Gazeta" dowiedziała się, że samobójstwo sędziego poprzedziło dramatyczne wydarzenie na sali sądu w Garwolinie. Gdy Grzegorz B. rozpoczął rozprawę, biorący w niej udział prokurator Marek Kempka oświadczył: - Proszę o zaprotokołowanie: z łapownikiem sądził nie będę.
W kolejnym artykule na ten temat w dzisiejszej Gazecie przeczytałam, że prokurator Marek Kempka nie żałuje słów wypowiedzianych na sali rozpraw.
Słowa Marka Kempki oraz jego postawę po samobójstwie sędziego pozostawiam do waszej oceny.
Ja conieco wiem w tej sprawie. W tym artykule jest tyle przekłamań, że nie wierzyłbym do końca w to, iz ten prokurator takie słowa wypowiedział (chociaż na sali sądowej z nimi nie byłem). Zwróć choćby uwagę na sformułowanie "sądził nie będę" - czy słyszałaś kiedykolwiek, żeby prokurator powiedział, że będzie "sądził"?
http://www.rp.pl/artykul/125941.html
początek sędziowskiej kariery...
http://www.gazetawyborcza.pl/1,88975,5155636.html?as=1&ias=3&startsz=x
ciąg dalszy sprawy sędziego z Garwolina.
Nie wnikając, czy to prawda, czy nie- to takie kompendium dyskusji na forum- o naszym miejscu pracy, ze nie powinno być w miejscu zamieszkania, o naszej sytuacji materialnej, ktora zwyczajnie uzaleznia i przydusza...
Gdy to czytam, łatwiej mi zobaczyć w tej roli niejedną osobę i mam tylko nadzieje, ze większośc z nas bedacych w podobnej sytuacji broni sie przed patologią.
Ja myślę, że (jeżeli to prawda, co napisano w tym artykule), to jednak nic tego człowieka nie tłumaczy i nie usprawiedliwia, był SĘDZIĄ i nie wolno mu było. Gdyby odszedł z zawodu i poszedł do jakiegokolwiek urzędu i tam brał w łapę, byłby dla mnie zwyczajnym łapownikiem, jak wielu innych, z którymi miałam na sali do czynienia. Biorącym w łapę SĘDZIĄ ja się brzydzę.
Smutna sprawa....ciekawe czy rzeczywiście mają MOCNE dowody.
Teraz widzicie jakie są proki!!! Ten jak wielu innych nie ma pojęcia o zasadzie domniemania niewinności, a do tego "nie chce SĄDZIĆ...."!!!! Skandal!
Nadal jestem przeciwny wspólnym akcjom...z nimi
"suzana22" napisał:
Ja myślę, że (jeżeli to prawda, co napisano w tym artykule), to jednak nic tego człowieka nie tłumaczy i nie usprawiedliwia, był SĘDZIĄ i nie wolno mu było. Gdyby odszedł z zawodu i poszedł do jakiegokolwiek urzędu i tam brał w łapę, byłby dla mnie zwyczajnym łapownikiem, jak wielu innych, z którymi miałam na sali do czynienia. Biorącym w łapę SĘDZIĄ ja się brzydzę.
Też tak to oceniam. Dlatego nie lubię argumentu, że musimy więcej zarabiać, żeby nie było pokus korupcyjnych. Jak nas tak przyszpili - jak jego (jeśli to prawda) - to lepiej odejść z zawodu i spróbować na wolnym rynku. Akurat w Wawie jako sekretarz w kancelarii mogłyby zarobić więcej niż z tym dodatkiem za wykonawstwo.
[ Dodano: Nie Kwi 27, 2008 10:08 am ]
"Dred" napisał:
Teraz widzicie jakie są proki!!! Ten jak wielu innych nie ma pojęcia o zasadzie domniemania niewinności, a do tego "nie chce SĄDZIĆ...."!!!! Skandal!
Jeśli coś wiedział o sprawie - a zakładam, że wiedział w tak małym środowisku to dobrze, że zareagował. Lepiej niż koledzy i koleżanki z Sądu, dla których był tylko "miłym kolegą". Oczywiście inna sprawa jak się to skończyło, ale na ile przyczyniła się do tego wypowiedz proka to już będą czyste spekulacje. Może gdyby koledzy sędziowie zareagowali wcześniej to by się gość tak nie zapętlił, bo nie był bez sumienia....
hmm, nie bardzo wiem, kto tu usprawiedliwia go? moim zdaniem, zostając sedziami stanęliśmy po określonej stronie i nic nie usprawiedliwia łamania granic.
Natomiast artykuł jest w sumie o czymś innym, o tym, jak bardzo obciążające, przy braku pewnej asertywności, umiejętności powiedzenia nie, zerwania z dawnymi znajomościami, moze być sądzenie w miejscu urodzenia, zamieszkania.
Sytuację materialna ja postrzegam w innym kontekscie, nie jako usprawiedliwienie dla lapówek, a jako jeden z elementow, ktory tego człowieka stłamsił. Bo ilosc kredytów nagle go przerosła.
I myśle, ze takie rzeczy mogą wielu z nas spotkać, i to nie dlugo. Wcale nic nadzwyczajnego stac sie nie musi, zwyczajnie, gospodarka, inflacja, a zatem odsetki beda pędziły jak do tej pory, a my zostaniemy w miejscu.
"anpod" napisał:
I myśle, ze takie rzeczy mogą wielu z nas spotkać, i to nie dlugo. Wcale nic nadzwyczajnego stac sie nie musi, zwyczajnie, gospodarka, inflacja, a zatem odsetki beda pędziły jak do tej pory, a my zostaniemy w miejscu.
Tu akurat mnie nie musisz przekonywać. Znam sędziego w dużym mieście w zachodniej Polsce, który z pensji SSR musi utrzymać niepracującą żoną i czwórkę małych dzieci, do tego jeszcze oczywiście kredyt do spłaty, bo gdzieś trzeba z nimi mieszkać. Sąsiad jak widział, że SSR sam ocieplał dom styropianem, a potem się przypadkiem dowiedział, że jest prawnikiem trzy razy go pytał czy to prawda i nie mógł zrozumieć tej sytuacji....
"gilgamesz" napisał:
Jeśli coś wiedział o sprawie - a zakładam, że wiedział w tak małym środowisku to dobrze, że zareagował. Lepiej niż koledzy i koleżanki z Sądu, dla których był tylko "miłym kolegą". Oczywiście inna sprawa jak się to skończyło, ale na ile przyczyniła się do tego wypowiedz proka to już będą czyste spekulacje. Może gdyby koledzy sędziowie zareagowali wcześniej to by się gość tak nie zapętlił, bo nie był bez sumienia....
To mógł powiedzieć swojemu szefowi, że nie pójdzie do sądu albo porozmawiać o tym z prezesem sądu.
Przypominam, że sędzia nie był osobą skazaną prawnomocnie za korupcję!!!
Prok pewnie dowiedział się o przeszukaniu ABW, czyli wcześniej nikt nie reagował, a może nie było do tego podstaw. Prasa pisze różne rzeczy, myli, przekręca....
A może w czerwcu 2006 r. tak zadarł z miejscową policją, że....?!
Typowe dla proka...wszczęto postępowanie to winny!
PS. nie mam zamiaru nikogo bronić, ale jeśli mamy jakieś zasady w kpk, to ich przestrzegajmy.
"Dred" napisał:
Prasa pisze różne rzeczy, myli, przekręca....
To prawda, ale może w takim razie skasujmy ten wątek bo skąd wiem co prok powiedział?
Co do argumentu o domniemaniu niewinności zgadzam się, powinien powiedzieć nie będę występował w sprawie prowadzonej przez sędziego podejrzewanego o łapownictwo. My też jednak czasem powiemy coś emocjonalnie, nie obciążałby tą wypowiedzią wszystkich proków. Zgadzam się, że mógł zareagować inaczej, no i jeśli wiedział to wcześniej to powinien wcześniej coś zrobić. Zakładam, że nie próbował - wiadomo prasa nie napisała nie było
Pomijając inne kwestie porażają mnie "wyrzuty sumienia" Pana prokuratora
Za korupcję powinien wylecieć to oczywiste , ale zwróćcie uwage ,że o korupcji to jest jedno zdanie ( rzekomo ludzie mówili wprost ,że mu dawali ) a potem tak naprawdę jest mowa co najwyżej o udzielaniu porad prawnych za pieniądze , co jest niezgodne z usp, nieetyczne ale wcale nie znaczy ,ze wiąże się z korupcją. Wiadomu ,że doświadczony sędzie zna pewne ,nazwijmy to sposoby na to jak co i jak trzbeba zrobić by zwiększyć szanse na osiągniecie pożądanego efektu procesowego .
W pełni zgadzam się z Anpod, sądzenie w miejscu zamieszkania (no oczywiście nie chodzi o miasta typu Warszawa, lecz o wiele mniejsze) to sytuacja patologiczna i niewskazana. A dla wielu też podejrzana. To powinno być wykluczone w usp, a jest dziś dokładnie przeciwnie. Sędzia powinien mieszkać poza swoim rejonem, a dojazd do miejsca pracy powinien mu być refundowany przez sąd i to nie w wysokości równowartości biletu PKS czy innych busów. Kolejne to nasze dziś upokorzenie.
Zdarzało mi się dawniej (gdy po prostu nie stać było mojej rodziny na samochód), że obok mnie w busie siadał mój oskarżony, pokrzywdzony czy też skazany. Oczywiście nawiązywali ze mną rozmowę, a jak byli akurat po paru piwkach to całkiem głośną. Nieraz tak publicznie i spontanicznie gość składał wyjaśnienia. Gdyby tylko miał to kto zaprotokołować, to statystyka moich załatwień mogłaby być wyższa.
Tak się akurat składało, że zawsze ci klienci byli w tych busach dla mnie mili, ale mogło być też inaczej ...
Ja karnistką nie jestem, ale wiem co się robi ze sprawa w chwili śmierci oskarżonego, nasz kolega już nie żyje i bronić się nie może, więc może skończmy ten "sąd" nad nim.
"Bielawy1" napisał:
Ja karnistką nie jestem, ale wiem co się robi ze sprawa w chwili śmierci oskarżonego, nasz kolega już nie żyje i bronić się nie może, więc może skończmy ten "sąd" nad nim.
Ja w swym poście napisałam ,,jeżeli to prawda, co piszą', a piszą bardzo źle o nim. Czy my ucinając teraz tak jak chcesz rozmowę o tym człowieku, aby nie dajemy do zrozumienia w ten sposób, że uwierzyliśmy, że łapówki brał, ale o jego przestępstwie nie mówimy, bo nie żyje? A może on niewinny był
"suzana22" napisał:
W pełni zgadzam się z Anpod, sądzenie w miejscu zamieszkania (no oczywiście nie chodzi o miasta typu Warszawa, lecz o wiele mniejsze) to sytuacja patologiczna i niewskazana. A dla wielu też podejrzana. To powinno być wykluczone w usp, a jest dziś dokładnie przeciwnie. Sędzia powinien mieszkać poza swoim rejonem, a dojazd do miejsca pracy powinien mu być refundowany przez sąd i to nie w wysokości równowartości biletu PKS czy innych busów. Kolejne to nasze dziś upokorzenie.
Zdarzało mi się dawniej (gdy po prostu nie stać było mojej rodziny na samochód), że obok mnie w busie siadał mój oskarżony, pokrzywdzony czy też skazany. Oczywiście nawiązywali ze mną rozmowę, a jak byli akurat po paru piwkach to całkiem głośną. Nieraz tak publicznie i spontanicznie gość składał wyjaśnienia. Gdyby tylko miał to kto zaprotokołować, to statystyka moich załatwień mogłaby być wyższa.
Tak się akurat składało, że zawsze ci klienci byli w tych busach dla mnie mili, ale mogło być też inaczej ...
Ja za dojeżdżanie dziękuję. Robiłem to 7 lat i przyszedł taki moment kiedy stwierdzilem, że jeśli za pensję sedziego liniowego ma codzienie dojeżdżać do pracy kiladziesiat kilometrów to wole jeździć jako adwokat, przynajmniej będą z tego pieniądze. Stało sie tak , że wrócilem do "macierzystego sądu" i do pracy mam piechotą 4 minuty. Dojeżdżanie jest wielką nidogodnościa, kosztem i podnosi ryzyko. Kto ma to zrekompensować i w jakim stopniu, żeby ta robota miała sens. Jeśli ktoś żyje wyłącznie pracą może sie poświecać ale ja nie mam najmniejszej ochoty. Jest jeszcze kilka ciekawych rzeczy do zrobienia niz tylko pisanie uzasadnień po codzienym po powrocie z miejsca pracy oddalonego kilkadziesiąt kilometrów, bo takie są odległości miedzy sądami..
Dla jasności- ja nie wyobrazam sobie dojeżdzania w obecnym modelu. Dojedzanie musialoby sie wiązać z organizacją takich sesji wyjazdowych, no i całą obsługą sedziego, który pewne rzeczy miałby przygotowane i w dniu przyjazdu mogła dzieki temu załatwić więcej. Ja dojazdy widze w modelowym systemie, gdy sedzia ma robić, co powinien, czyli sądzic, a reszta jest mu przygotowana, gdy nie przyjezdza codziennie do pracy, a tylko w dni sądzenia, natomiast winne dni- zajmuje sie tym, czym sedzia powinien- samokształceniem, rozwiązywaniem, badaniem spraw- od strony prawa
"Dred" napisał:
Teraz widzicie jakie są proki!!! Ten jak wielu innych nie ma pojęcia o zasadzie domniemania niewinności, a do tego "nie chce SĄDZIĆ...."!!!! Skandal!
Nadal jestem przeciwny wspólnym akcjom...z nimi
Nie generalizujmy.
Postawa jednego czy kilku prokuratorów, nie świadczy o tym, że nie warto z nimi działać. Ja osobiście z czasów, kiedy sądziłem sprawy karne znałem różnych prokuratorów - wielu z nich cenię i szanuję, bez obiekcji podaję im rękę. Tak jak w każdym środowisku są wyjątki niechlubne, ale nie oznacza to, że wszyscy prokuratorzy są "be", a sędziowie "cacy".
piotr 412
"anpod" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/14748,sedziowie_najlepszy_moment_by_urzad_sedziego_stal_sie_korona_zawodow_prawniczych.html
to teraz dla odmiany
I znowu mowa o adwokatach w "ewnych miejscach w kraju", ktorzy na pewno chętnie przeszliby do naszego zawodu.
a, i jeszcze...czy kogoś dziwi, że sedzia rejnowy rodzimy dostał więcej głosów na zgromadzeniu niż prof. Hołda ? i tak w ogole, to co Hołda chciał robić w SO ?
Pewnie chodziło o kolejny punkt w CV
http://www.rp.pl/artykul/126483.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/15468,w_sadach_24_godzinnych_nie_beda_konieczni_obroncy.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/15531,prezydent_do_sedziow_nsa_konieczna_jednolitosc_w_orzecznictwie_polskich_sadow.html
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/cwiakalski;zmienia;sady;24-godzinne,60,0,338748.html
"duralex" napisał:
siedzę, czytam i nadal nie rozumiem, jak można zostawić świeczki (jak rozumiem zapalone) w szafie z aktami
możliwość pierwsza - robisz w pracy urodziny, oczywiście jest tort ze świaczkami, zanim zdmuchniesz ktoś krzyczy "WIZYTATOR" - ty w panice chowasz tort do szafy, odzyskujesz świadomość w karetce słysząc głos lekarza "spokojnie, jest pan tylko lekko zaczadzony, no ale z tego waszego Sądu to wiele nie zostało"
możliwość druga - masz w Sądzie kochankę, jej mąż też pracuje w Sądzie, zawsze jak nadchodzi gdy jestescie ze sobą to chowasz się do szafy, ale boisz sie ciemności, wiec bedąc zapobiegliwym i zaradnym człowiekiem jeszcze przed randką umieszczasz w szafie zapaloną swieczkę, potem okazuje się, że ze spotkania nici, wkurzony wychodzisz z pracy zapominając o swieczce
mozliwość trzecia - akta w Twojej szafie leżą bezczynnie tak długo, że zżerające je mole rozwijają cywilizację, dochodzą mniej wiecej do poziomu średniowiecza, tworzą religię oddającą cześc Bóstwu które ubrane w togę kiedyś otworzy tą szafę i wyjmnie akta żeby wyterminować sprawę ( to o Tobie ), tworzą temu Bóstwu godantyczny ( ze swej perspektywy) ołtarz z olbrzymią świecą - no i nieszczeście gotowe.
wiecej racjonalnych mozliwości nie potrafię sobie wyobrazić, no ale może ktoś z Was forumowicze ma inne pomysły - czekam
Sekretarze sądowi nie zarabiają więcej od sędziów
http://www.rp.pl/artykul/127365.html
"Dred" napisał:
Sekretarze sądowi nie zarabiają więcej od sędziów
http://www.rp.pl/artykul/127365.html
MS pięknie wyszło skłócenie nas ze wszystkimi ! Nawet jakiemuś rzecznikowi KR ZZPWS RP taki tekst puścili !
Panie duralexie, Pan tu stare artykuły wkleja, a my tu czekamy na nowy, dzisiejszy.
Gazeta Prawna:
- UE jest za wzrostem wynagrodzeń sędziów
Brawo, Dreed
A ja sobie już kupiłem gazetę, na płycie jest program do nauki szybkiego czytania. Jak ktoś chce mieć zdjęcie Szefa, to może gazetę kupić
http://blog.rp.pl/wildstein/2008/04/28/czego-nie-wolno-rzecznikowi
Opluwają sędziów
"romanoza" napisał:
A ja sobie już kupiłem gazetę, na płycie jest program do nauki szybkiego czytania. Jak ktoś chce mieć zdjęcie Szefa, to może gazetę kupić
... a ja też sobie kupiłam i będę teraz mogła posty szybko czytać
Ktoś usunął tekst....Ponownie
editTylko dlaczego nie jest to dostępne bez opłat? Czyżby nawet gazety starały się nas wyciszyć?
"bladyswit" napisał:
http://blog.rp.pl/wildstein/2008/04/28/czego-nie-wolno-rzecznikowi
Opluwają sędziów
A niech plują. Zaraz sie odwodnią i będą mieli kłopot.
"Zigzag" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/15531,prezydent_do_sedziow_nsa_konieczna_jednolitosc_w_orzecznictwie_polskich_sadow.html
Cytat: "To sytuacja, która narusza podstawowe zasady nie tylko demokratycznego państwa prawnego, ale elementarnych praw obywatelskich" - powiedział Lech Kaczyński, który uczestniczy w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Fakt ten - jego zdaniem - powinien być brany pod uwagę w ramach zmian, które kiedyś będą wprowadzane w polskim sądownictwie. Prezydent zaznaczył jednak, że jest to kwestia dalszej przyszłości i nie ma w planach żadnych inicjatyw w tej sprawie.
W tłumaczeniu na nasze: jest to oczywiste naruszenie podstawowych zasad i elementarnych praw, ale już nie na tyle istotne, by z jakąkolwiek inicjatywą należało występować i cokolwiek w pożądanym kieunku planować w dającej się przewidzieć przyszłości.
"espanol" napisał:
Ktoś usunął tekst....Ponownie
editTylko dlaczego nie jest to dostępne bez opłat? Czyżby nawet gazety starały się nas wyciszyć?
Espanol, Dreed zapowiedział usunięcie tego tekstu i zapewne to on zrobił. Argumentował , ze zakup gazety chyba nie powinien stanowic większego problemu.
Ja osobiście też nie jestem zwolennikiem publikowania tu do ogólnego uzytku całych artykułow z płatnych części gazety, ale edytując Twój post obecnie mam głownie na uwadze wolę autora artykułu i naszego SZEFA .
A dlaczego w płatnej częśći? Bo każda gazeta, także on-line ma takie części i może sie zdarzyć, ze artykuł nas dotyczący zostanie tam umieszczony. W koncu wydawca musi na czymś zarabiac, prawda ?
Pozdrawiam
Uff.....zdążyłem przeczytać
A ja zdążyłem kupić - dzięki temu mam płytę z programem do nauki szybkiego czytania. Teraz mam dylemat - zacząć się uczyć czy poczekać na decyzje w sprawie ewentualnego strajku włoskiego
czy "rawo do absolutnej samodzielności decyzji sędziego stoi ponad prawem obywatela do tego, by mógł przewidzieć, jakie będzie orzeczenie w określonej sytuacji"
normalnie co dzień sie przekonuje, jak bardzo nie doceniam Pana Prezydenta.
Sesz.
http://www.dziennik.pl/opinie/komentatorzy/article164746/Cena_kilku_slow_niemilej_prawdy.html
??:
nie wiedziałem, że jestem inkwizytorem...
http://wiadomosci.onet.pl/1740445,11,item.html
radzę przeczytać z uwagą !!
http://www.rp.pl/artykul/119605.html
"octawiabis" napisał:
radzę przeczytać z uwagą !!
http://www.rp.pl/artykul/119605.html
Wniosek jest jeden: żadnych podwyżek dla sędziów nie będzie. I co my na to
jakoś w cale mnie to nie dziwi ale co sie bede stresował w weekend
"suzana22" napisał:
radzę przeczytać z uwagą !!
http://www.rp.pl/artykul/119605.html
Wniosek jest jeden: żadnych podwyżek dla sędziów nie będzie. I co my na to
To od nas zależy czy będą podwyżki czy nie. Jeśli będziemy tylko narzekać na koleżanki i kolegów z naszych sądów, widzących nie dalej niż czubek własnego nosa i bojących się własnego cienia oraz pisac posty kapiące frustracją i defetyzmem, to faktycznie podwyżek nie będzie. Ale jeżeli zmobilizujemy siebie oraz dużą część środowiska i zorganizujemy poważny, ostry protest i postawimy rząd pod ścianą, to osiągniemy swoje cele. Czy rząd chciał dać lekarzom w tym roku tak duże podwyżki? Czy to przewidywał? Czy były na to pieniadze w budżecie? A jednak lekarze solidarnymi protestami wywalczyli sobie wszystko co chcieli. Trzeba tylko powtórzyć ich sukces. Jest to możliwe. SZABLE W DŁOŃ.
ps
jakoś tak mało weekendowo wyszło, ale co tam. :smile:
http://www.rp.pl/artykul/128614.html
http://www.rp.pl/artykul/128608.html
http://www.dziennik.pl/polityka/article165610/Tusk_rozlicza_swoich_ministrow.html
ograniczenie prawa do urlopu na żądanie:
http://biznes.onet.pl/5,1484654,prasa.html
[ Dodano: Pią Maj 02, 2008 10:32 am ]
no i do tego będziemy mieli dzisiaj jeszcze orędzie Pana Donalda Tuska
http://biznes.onet.pl/5,1484654,prasa.html
jeszcze przesławny RPO:
http://www.tvn24.pl/-1,1548232,wiadomosc.html
"Przy okazji tego budżetu obcięliśmy 8 mln zł. Wciąż jest jeszcze pole do racjonalizacji zadań, a dzięki temu oszczędności" - mówi szef kancelarii premiera Tomasz Arabski.
a to może tym wiecznie niezadowolonym w sądach jeszcze obciąć, kiedyś nie było mnożnika 3,3 tylko 2 z kawałkiem i też sądzili pole do racjonalizacji jest jeszcze bardzo duże...........
http://www.ms.gov.pl/projekty/projekty.php
punkt 6. projekt o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury
poczytajcie sobie jak MS planuje pogodzenia wycięcia asesury z nowym naborem sędziowskim m.in. aplikantów teraz kończących aplikację... art. 61 pkt 5, 63 ust. 4 i 68 ust. 1...
i gdzie w tym wszystkim koncepcja Sędziego Grodzkiego? nigdzie.
Czyżby efekt naszej akcji z urlopami na żądanie?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5174917.html
http://www.rp.pl/artykul/128615.html
Przedstawiciele władz adwokatury wypowiedzieli się także w sprawie projektów reformy zawodu sędziego. – Najbliższa nam jest koncepcja likwidacji aplikacji sądowej – orzekła prezes Agacka-Indecka. Jej zdaniem osoby przechodzące do służby sędziowskiej z innych profesji prawniczych powinny wykazywać się rekomendacją samorządu, opiniami co najmniej dwóch sędziów oraz przejść półroczne szkolenie z metodyki pracy sędziego.
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/128615.html
Przedstawiciele władz adwokatury wypowiedzieli się także w sprawie projektów reformy zawodu sędziego. – Najbliższa nam jest koncepcja likwidacji aplikacji sądowej – orzekła prezes Agacka-Indecka. Jej zdaniem osoby przechodzące do służby sędziowskiej z innych profesji prawniczych powinny wykazywać się rekomendacją samorządu, opiniami co najmniej dwóch sędziów oraz przejść półroczne szkolenie z metodyki pracy sędziego.
i dodałbym jeszcze: po czym mieli by obowiązek przepracować przez co najmniej trzy lata jako sędzia sądu rejonowego
"markosciel" napisał:
Czyżby efekt naszej akcji z urlopami na żądanie?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5174917.html
Wg. mnie to naruszanie dóbr osobistych - sfery prywatności.
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/128615.html
Przedstawiciele władz adwokatury wypowiedzieli się także w sprawie projektów reformy zawodu sędziego. – Najbliższa nam jest koncepcja likwidacji aplikacji sądowej – orzekła prezes Agacka-Indecka. Jej zdaniem osoby przechodzące do służby sędziowskiej z innych profesji prawniczych powinny wykazywać się rekomendacją samorządu, opiniami co najmniej dwóch sędziów oraz przejść półroczne szkolenie z metodyki pracy sędziego.
uśmiałem się z tego również... mają pojęcie o pracy sędziego... półroczne szkolenie z metodyki...
Nie o nas, ale warto poczytać:
http://ft.onet.pl/10,9447,korupcja_w_rumunii_pozew_o_100_mln_dolarow,artykul.html
Pani Agacka Indecka, to ta której się wydaje, że sędziowie to tylko chodzą na zwolnienia lekarskie i urlopy i dostają za to 4.000 zł.
Wy nic nie rozumiecie. Pani Mecenas Joanna Agacka-Indecka reprezentuje swoją korporację zawodową i to jej ma być dobrze ( tej korporacji ), a nie Nam. Uważam, że te jej wypowiedzi o konkurencyjności zarobków sędziów w stosunku do dochodów adwokatów, przecież miód na serce władzy wykonawczej, to tylko po to, żeby swoje ugrać. A wiedzą o co grają: możliwe szczelne zamknięcie korporacji ( możliwie szczelne - bo całkowicie zamknąć się nie da ), szerszy dostęp dla zmęczonych praca kolegów do sędziowskiego stanu spoczynku i wreszcie storpedowanie absurdalnego ( zdaniem adwokatów ) pomysłu likwidacji rozdziału adwokatów od radców prawnych ( lansowanego przez tych ostatnich ). Co więcej Oni są bardzo skuteczni: projekt doradców prawnych ( autorstwa PiS-u ) wylądował w koszu - bo po co adwokatom zupełnie zbędna konkurencja, pisowska zmiana ustawy o adwokaturze z szerokim "otwarciem" - także. Nawet jeśli adwokatów w ławach poselskich i senatorskich nie jest tak wielu, to dzięki różnym powiązaniom ( towarzyskim, biznesowym czy wreszcie obsługi prawnej ) są niezwykle wpływowi. A oświadczenie Pani mecenas o przyjęciu zbędnych 500 asesorów, to co, nie ukłon w stronę ćwiąkalszczyzny. Bo przecież "dźwignią finansową największych kancelarii niskie wynagrodzenia sędziów i w ogóle w sądach"
W wypowiedziach przedstawicieli korporacji adwokackiej o sędziach i reformach w sądownictwie ja słyszę wyraźnie paternalistyczny ton. (Jeżeli się mylę, to mi to powiedzcie.) To oni z MS o tym rozmawiają, oni o tym do mediów się wypowiadają, a nie sami sędziowie i asesorzy, przecież będący podmiotami projektowanych zmian.
No ale jest to do pewnego stopnia zrozumiałe; przecież adwokaci mają swego szefa korporacji, radcowie póki co również, więc ma kto werbalizować i propagować rozwiązania korzystne dla członków korporacji, a my sędziowie co? Kto właściwie na dzień dzisiejszy miałby naszą legitymację do wypowiadania się w naszym imieniu? Nie chcę po raz kolejny pisać o dotychczasowym działaniu Iustitii.
Chodzi jednak o to, że wobec tak daleko idących ograniczeń w naszym prawie do zrzeszania się, chyba tylko forma stowarzyszenia nam pozostała. A żeby nasze stowarzyszenie miało prawdziwą siłę, musi mieć nasze masowe poparcie (o właściwych ludziach na jego czele nie ma chyba potrzeby mówić).
Piszemy tu dużo na temat, jak dalej prowadzić naszą akcję protestacyjną po 30 maja. To ważna sprawa, ale ważnym też jest, kto w imieniu nas sędziów protestujących ma się reprezentatywnie wypowiadać, kto ma być dla pozostałych dwóch władz partnerem do rozmowy. Przecież nie będziemy co krok organizować czegoś w rodzaju referendum.
Piszę to z pozycji sędziego, który aktywnie bierze udział w akcji protestacyjnej, ale zdolności ani ambicji przywódczych nie posiada, a przy tym chce mieć poczucie sensowności swych działań.
Myślę, że przed problemem przywództwa naszego protestu nie uciekniemy, musimy się z tym zmierzyć.
"octawiabis" napisał:
i wreszcie storpedowanie absurdalnego ( zdaniem adwokatów ) pomysłu likwidacji rozdziału adwokatów od radców prawnych ( lansowanego przez tych ostatnich ). Co więcej Oni są bardzo skuteczni: projekt doradców prawnych ( autorstwa PiS-u ) wylądował w koszu - bo po co adwokatom zupełnie zbędna konkurencja, "
Znam ( prywatnie ) tak 10 radców prawnych. Naprawde dobrze,cenieni na rynku fachowcy, znający sie na rzeczy. Pytalam ich, żaden nie jest zainteresowany likwidacją rozdziału adwokatów i radców.
Argumentowali to tym, ze specjalizuja sie w dziedzinach nielubianych przez adwokatów, prawie pracy, administracji rządowej, samorządowej i im to połaczenie nie sluzy. Faktycznie pozostając w stosunkach pracy mają opłacone wszystkie skłądki, urlopy, zwolnienia lekarskie, a ograniczeni są tylko w sprawach karnych ( w rodzinnych moga juz występować, mogą też występować w wykroczeniach ), do ktorych większośc z nich sie nie śpieszy. Z ich informacji wynika, że ich koledzy także wcale sobie tego nie zyczą. Dlatego nie jestem przekonana, czy to faktycznie radcowie lansują ten pomysł, a czy nie jest to bardziej polityczna sprawa, dla ktorej znaleziono poparcie czesci radców.
@anpod
przeczytaj:
http://www.rp.pl/artykul/128615.html
ja czytalam ten artykuł juz jakiś czas temu
W moim poscie odnoszę sie tylko do kwestii tego połączenia i tego, ze wcale nie jest tak, ze radcowie tak mu sprzyjają i wlaczą o nie. Kiedys, gdy nie mogli występować przez rodzinnym, nie byly dostępne wykroczenia- może bardziej byli chętni, ale teraz, zdecydowanie mniej.
I w tej części praktycznie powoływali sie na te argumenty, ktore przytacza występująca w artykule.
No właśnie słuchałem sobie wiadomości w Trójce, otóż właśnie siedzibę Rady Ministrów opuścił minister rozwoju regionalnego, a Pan Premier dał głos, że w tych rozmowach idzie o poszukanie w przyszłorocznym budżecie 7-8 mld złotych oszczędności.
Ciekawe co mu powiedział ( lub powie ) Ćwiąkała ? Gdzie nasz złotousty znajdzie te oszczędności ?
[ Dodano: Nie Maj 04, 2008 5:12 pm ]
szukanie oszczędności
http://wiadomosci.onet.pl/1741906,11,item.html
"suzana22" napisał:
Piszemy tu dużo na temat, jak dalej prowadzić naszą akcję protestacyjną po 30 maja. To ważna sprawa, ale ważnym też jest, kto w imieniu nas sędziów protestujących ma się reprezentatywnie wypowiadać, kto ma być dla pozostałych dwóch władz partnerem do rozmowy. Przecież nie będziemy co krok organizować czegoś w rodzaju referendum. Piszę to z pozycji sędziego, który aktywnie bierze udział w akcji protestacyjnej, ale zdolności ani ambicji przywódczych nie posiada, a przy tym chce mieć poczucie sensowności swych działań. Myślę, że przed problemem przywództwa naszego protestu nie uciekniemy, musimy się z tym zmierzyć.Dokładnie tak samo to widzę. Bez zbudowania ORGANIZACJI nasze wysiłki protestacyjne staną się tylko nędznymi podrygami, które wkrótce znużą większość z nas swoją nieskutecznością. Póki co, mamy tylko Iustitię i to forum. Interesy sędziów powinien w przyszłości reprezentować samorząd sędziowski, ale taki z prawdziwego zdarzenia, bo ten obecnie istnieje w karłowatej formie.
piszą nie o nas ale o możliwości podwyżek dla nauczycieli , pieniądze jednak są dla zdecydowanych
http://biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/wzrost-o-50-proc-do-2010-r,1104356,4199
[ Dodano: Pon Maj 05, 2008 8:54 pm ]
"W tym systemie dzisiejszym trudno będzie o podwyżki dla nauczycieli, ale jesteśmy w trakcie rozmów z nauczycielami" - zaznaczył szef rządu.
To cytat z artykułu
http://biznes.interia.pl/wiadomosci-dnia/news/tusk-mieknie,1104054,4199
czeka nas pełna mobilizacja
Rozmowy z nauczycielami potrwają do końca matur ha, ha.
pewnie tak
w wypowiedziach Tuska pobrzmiewa rok 2010 od którego można myśleć o podwyżkach
Bo wówczas trzeba będzie rzucić elektoratowi trochę kiełbasy wyborczej
Nominacje od Donalda...hmm....
http://www.rp.pl/artykul/131231.html
BRAAAAAAAAAWOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"falkenstein" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/131231.html
Brawo
"anpod" napisał:
Wiecie co jest wspaniałe w prof. Gardockim? To, że nadal jest blisko realnego sądownictwa, realnego sedziego, porusza sie w rzeczywistym świecie. A w sumie na tym stanowsku dośc łatwo taki kontakt z rzeczywistością stracić.
Panie Profesorze, Panie Sedzio, tudziez w dowolnej kolejnosci, gratuluję i dziekuję za Pana wypowiedzi na łamach Rzeczypospolitej.
nic tylko się przyłączyć
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/16697,stanowisko_asystenta_powinno_byc_szczeblem_w_karierze_sedziego.html
Są ciekawe artykuły o nas w ostatnim numerze miesięcznika ,,Prawo Europejskie w praktyce" nr 4(46) kwiecień 2008. Niestety mam je tylko w wersji drukowanej i nie wiem czy występują też w wersji elektronicznej. W każdym razie ciekawa lektura.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/16903,krs_grozi_nam_zapasc_w_wymiarze_sprawiedliwosci.html
...i wszystko stało sie jasne...
Dla mnie to jasne było już od dawna. Szkoda że "nasi" negocjatorzy tego nie rozumieją.
i po podwyzkach....
Bardzo mi się podoba to, że pan premier ze zrozumieniem odniósł się do postulatu podwyżek
Nikt nie szanuje słabeuszy i taka jest prawda. Myślę że po sukcesie następnego strajku sędziowskiego mogą spokojnie obniżyć nam pensję, a wtedy my poczekamy na wyniki negocjacji, a potem damy ministrowi szansę, potem napiszemy list na żółtych stronach rzepy, a potem...........
I dobrze się stało że powiedział teraz przynajmniej wiem co mam robić. Ja osobiście uważam że nasze środowisko jest tak bojaźliwe że 30 maja to tez bedzie porażka. Wielu z nas biadoli ale żeby się zebrać i naprawdę zacząc działać i postawić sprawę na ostrzu noża to takich bedzie kilku. Taka jest prawda brutalna ale prawda
Ludzie sami sobie zasądzimy, a komornicy wyegzekwują. Do tego wszystko zmierza.
TERAZ POWINNIŚMY ZAREAGOWAĆ RÓWNIE STANOWCZO. mOJA PROPOZYCJE JUZ ZŁOZYLEM: TYDZIEŃ BEZ WOKANDY ZAMIAST DNIA BEZ WOKANDY W CZERWCU ORAZ DEMONSTRACJA W WARSZAWIE. nIEZALEŻNIE OD TEGO NADZWYCZAJNY ZJAZD iUSTITII W PAŹDZIERNIKU!!
Sędziowskie płace: nowy projekt, stare grzechy
http://www.rp.pl/artykul/131733.html
Premier przychylny sędziom, ale oszczędny
http://www.rp.pl/artykul/131729.html
Ciekawe ile trzeba będzie nazmieniać, aby nic się nie zmieniło... chyba właśnie tę zasadę rządący stosują...
"falkenstein" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/131231.html
Bardzo mądry, wyważony i rozsądny tekst. Brawo
[ Dodano: Pią Maj 09, 2008 12:09 am ]
"arczi" napisał:
TERAZ POWINNIŚMY ZAREAGOWAĆ RÓWNIE STANOWCZO. mOJA PROPOZYCJE JUZ ZŁOZYLEM: TYDZIEŃ BEZ WOKANDY ZAMIAST DNIA BEZ WOKANDY W CZERWCU ORAZ DEMONSTRACJA W WARSZAWIE. nIEZALEŻNIE OD TEGO NADZWYCZAJNY ZJAZD iUSTITII W PAŹDZIERNIKU!!
Tydzień bez wokandy - deklaruję, że przyłacze się do takiej akcji
Demonstracja - przykro mi, ale - przynajmniej na dzień dzisiejszy - w takiej formie protestu udzialu nie wezmę, albowiem moim zdaniem bardziej sobie tym zaszkodzimy, niz pomożemy
tak naprawde uwazaja, ze niewiele jestesmy w stanie im zrobic - wola gasic pozary gdzie indziej...
"Dred" napisał:
Sędziowskie płace: nowy projekt, stare grzechy
http://www.rp.pl/artykul/131733.html
Sędzia J.Sobczak się napracował, poszukał danych, przeliczył i podał temat do dyskusji; naprawdę dobra robota.
tu piszą o tym co się stało z naszymi niedoszłymi podwyzskami http://biznes.onet.pl/0,1745603,wiadomosci.html
"justice" napisał:
Sędziowskie płace: nowy projekt, stare grzechy
http://www.rp.pl/artykul/131733.html
Sędzia J.Sobczak się napracował, poszukał danych, przeliczył i podał temat do dyskusji; naprawdę dobra robota.
A czym uzasadnić wskazywane mnożniki 3 dla SR, 4 dla SO i 5 dla SA? Jak obiektywnie te mnożniki ująć? Trąci też arbitralnością, choć rozumiem, że to jedynie propozycja autora.
Z artykułu Premier przychylny sędziom
Czego chcą sędziowie
- dotrzymania obietnicy podniesienia o 25 proc. kwoty bazowej w przyszłym roku,
- dalszych prac nad zmianą zasad wynagradzania w przyszłości (oderwania ich pensji od kwoty bazowej i powiązania jej z kondycją gospodarki). Nie chcą już, by politycy co roku decydowali o podnoszeniu kwoty bazowej, a tym samym o tym, ile sędziowie mają zarabiać,
- jasnych kryteriów zawodu sędziego jako ukoronowania zawodów prawniczych,
- poparcia inicjatywy sędziego grodzkiego,
- rozwiązania problemu dzisiejszych asesorów,
- pozostawienia awansu poziomego (miał się pojawić w lipcu tego roku, a rząd już teraz chce z niego zrezygnować) do czasu obowiązywania kwoty bazowej .
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [email protected]
Źródło : Rzeczpospolita
Czy ja mam luki w pamięci, czy też domagaliśmy się pierwotnie, najpóźniej w przyszłym roku, powiązania wynagrodzeń ze średnią w gospodarce?
Na to Min. zaproponował podniesienie kwoty bazowej do ok. 1800, a teraz to my proponujemy żeby w przyszłym roku dostać bazową 1800, bo Min. pokazał marchewkę i schował, więc chcemy dostać choćby tą pokazana marchewkę i nie walczymy o więcej (no bo kiedy te "dalsze prace".
Dziekuje Sedziemu Sobczakowi.
Brak bylo dotychczas w prasie rzetelnego przedatawienia naszych postulatow, wraz z opisem sp osobu naliczania placy sedziego tak aby mogl to zrozumiec przecietny zjadacz chleba. Zawsze byla to dla niego wielokrotnosc wynagrodzenia, ktore on dostawal.
http://www.krs.pl/admin/files/100377.pdf
Artukuł Sędziego Sobczaka owszem rzetelny. Tylko niestety, proponowana kwota wynagrodzenia sędziego rejonowego, według mnie, daleka od oczekiwań. Przynajmniej moich.
Uważam, że przy obecnym stanie gospodarki, zwłaszcza w dużych miastach, 6 - 7 tys złotych, to mówiąc delikatnie niepoważna propozycja.
O ile wiem w Warszawie już kilka lat temu tyle proponowano pracownikom kancelarii tylko po studiach. Dlatego uprzejmie bym prosiła, żeby nie obniżać tak bardzo poprzeczki; o ile pamiętam, była mowa o 10.000,00 złotych jako oczekiwanej kwocie wynagrodzenia dla SR.
To i tak mniej niż ma obecnie większość prowadzących własne interesiki. Byłaby to jednak już kwota zadowalająca. Ale nie 6 czy 7 tysięcy. Tym bardziej, że nie jest to nawet dwukrotność średniego wynagrodzenia w dużych miastach.
Dlatego, niestety nie jestem zachwycona artykułem.
Wszystko niby ok my piszemy petycję, sędzia Sobczak napisał ciekawy i rzetelny artykuł, na forum podnoszą się głosy, że wynagrodzenie rzędu 6-7.000 zł dla SSR to nie jest wystarczające uwzględniając koszty życia w dużych miastach - tylko co z tego wszytskiego wyszło - tyle, że nie będzie nawet podwyżek obiecanyhc przez Min. Spr. czyli nie będzie nic. moim zdaniem trzeba zradykalizować protest. Strajkować nie możemy to fakt, ale kta zabroni nam jechać w w wolnym czasie pod ministersto do W-wy, czy siedzibę premiera i wyrazić publicznie sweje stanosko - nikt. To zależy tylko od tego, czy mamy na tyle odwagi.
"gzrech" napisał:
Wszystko niby ok my piszemy petycję, sędzia Sobczak napisał ciekawy i rzetelny artykuł, na forum podnoszą się głosy, że wynagrodzenie rzędu 6-7.000 zł dla SSR to nie jest wystarczające uwzględniając koszty życia w dużych miastach - tylko co z tego wszytskiego wyszło - tyle, że nie będzie nawet podwyżek obiecanyhc przez Min. Spr. czyli nie będzie nic. moim zdaniem trzeba zradykalizować protest. Strajkować nie możemy to fakt, ale kta zabroni nam jechać w w wolnym czasie pod ministersto do W-wy, czy siedzibę premiera i wyrazić publicznie sweje stanosko - nikt. To zależy tylko od tego, czy mamy na tyle odwagi.
Uważam, że wyjazdy pod ministerstwo, to zły pomysł. Jakie jest nasze stanowisko ministrowi można przedstawić w inny sposób. Na ulicę wychodzić nie powinniśmy, to nie nasza rola, nieodpowiedni (i nieskuteczny) dla nas sposób. Odwagę możemy pokazać w innych działaniach - pozwy, petycja, 30.05. bez wokandy, później zapewne dłuższe okresy bez wokandy...
6-7 000 zł dla SSR brutto to naprawdę niewiele. Dla większości SSR to będzie przecież wynagrodzenie na wiele, wiele lat (jedynie plus tzw. wysługa lat i może stawki awansowe), dla wielu aż do stanu spoczynku.
"gzrech" napisał:
Wszystko niby ok my piszemy petycję, sędzia Sobczak napisał ciekawy i rzetelny artykuł, na forum podnoszą się głosy, że wynagrodzenie rzędu 6-7.000 zł dla SSR to nie jest wystarczające uwzględniając koszty życia w dużych miastach - tylko co z tego wszytskiego wyszło - tyle, że nie będzie nawet podwyżek obiecanyhc przez Min. Spr. czyli nie będzie nic. moim zdaniem trzeba zradykalizować protest. Strajkować nie możemy to fakt, ale kta zabroni nam jechać w w wolnym czasie pod ministersto do W-wy, czy siedzibę premiera i wyrazić publicznie sweje stanosko - nikt. To zależy tylko od tego, czy mamy na tyle odwagi.
Temat manify był juz wałkowany szczegółowo na naszym forum w lutym, marcu. Zapraszam do przeczytania tamtych postów. Jest to jednak pomysł tak kontrowersyjny, że nie znajdzie dużego poparcia. Ja także na mafię sie nie wybiorę, choc uważam się za radykała ( strajk włoski? Bardzo chętnie). W tej chwili skupmy się na petycji i 30 maja. Potem zobaczymy.
W Kiekrzu mini sprawi Z.C. o kwocie wynagrodzenia sędziowskiego 10 000 zł wypowiadał się bardzo ironicznie. Wynikało z tego, że jest to dla niego kwota absurdalna, mało poważna. Ano zobaczymy panie ministrze.
A może ta kwota śmieszyła Pana Milionera?!
Zdaje sobie sobie sprawę z tego, że rzadko dostaje sie tyle ile się żąda. Właśnie dlatego tym bardziej nie powinniśmy zaniżać naszych żądań, stąd moja krytyka tego, co zaproponował sędzia Sobczak. Uważam, że powinniśmy sie konsekwentnie trzymać kwoty 10.000,00 złotych. Nie jest wcale wygórowana, jeżeli uwzględnić zarobki np w IPN, nie mówiąc o innych zawodach prawniczych. Propozycje rzędu 6- 7 tys złotych są według mnie porażką. Jak podawano w serwisach informacyjnych w tym tygodniu w Warszawie, Gdańsku i Katowicach średnia pensja przekroczyła kwotę 3.800,00 złotych.
Chcąc dostać 10.000 zł powiniśmy żądać znacznie więcej po to mieć możliwość dużych ustępstw.
Żadnych ustępstw!
http://www.rp.pl/artykul/132951.html
rozmowa ze Zbigniewem Hołdą
"Popiera pan akcje protestacyjne sędziów, którzy walczą o wyższe pensje?
Szczerze mówiąc, nie podobają mi się. Zresztą sędziowie zarabiają bardzo dobrze. W dodatku odchodzą w stan spoczynku, zachowując swoje wynagrodzenie. Głupio mówić o sobie, ale ja po ponad 30 latach pracy na uniwersytecie zarabiam mniej więcej tyle co początkujący sędzia sądu rejonowego. Chcę wierzyć, że zwycięży etos sędziego. Zresztą mam też nadzieję, że uda się podnieść zarobki, przede wszystkim sędziów sądów rejonowych, i że wynagrodzenia sędziów zostaną nareszcie oddzielone od zarobków prokuratorów i innych pracowników. Trzeba też powiedzieć, że sami sędziowie muszą jeszcze lepiej pracować, bo z tym – jak wszyscy wiemy – bywa niestety różnie..."
"mia" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/132951.html
rozmowa ze Zbigniewem Hołdą
"Popiera pan akcje protestacyjne sędziów, którzy walczą o wyższe pensje?
Szczerze mówiąc, nie podobają mi się. Zresztą sędziowie zarabiają bardzo dobrze. W dodatku odchodzą w stan spoczynku, zachowując swoje wynagrodzenie. Głupio mówić o sobie, ale ja po ponad 30 latach pracy na uniwersytecie zarabiam mniej więcej tyle co początkujący sędzia sądu rejonowego. Chcę wierzyć, że zwycięży etos sędziego. Zresztą mam też nadzieję, że uda się podnieść zarobki, przede wszystkim sędziów sądów rejonowych, i że wynagrodzenia sędziów zostaną nareszcie oddzielone od zarobków prokuratorów i innych pracowników. Trzeba też powiedzieć, że sami sędziowie muszą jeszcze lepiej pracować, bo z tym – jak wszyscy wiemy – bywa niestety różnie..."
no to raz wiemy, czemu pracownikowi uniwersytetu "opłaca" się zostać sędzią
dwa - nie rozumiem
a) "sędziowie zarabiają bardzo dobrze"
b) "mam też nadzieję, że uda się podnieść zarobki, przede wszystkim sędziów sądów rejonowych"
to zarabiamy bardzo dobrze czy też powinno się nam podnieść zarobki???
a może pomimo, że zarabiamy bardzo dobrze, powinno nam się podnieść zarobki??? jeśli tak, to czemu nie powołano argumentów za ???
http://www.rp.pl/artykul/132941.html
"Rafał R" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/132941.html
Sprawa aplikantów sądowych, którzy w tym roku podchodzą do egzaminu sędziowskiego - to przykład zasad (a właściwie braku tych zasad) jakie funkcjonuje w naszym systemie prawnym w zakresie jego stanowienia. Ludzie poświęcają trzy lata życia, by przyuczyć się do zawodu i teraz dowiadują się że nie będą mogli zostać ani asesorami (wiadomo dlaczego), ani prawdopodobnie sędziami grodzkimi (bo cenzus wieku). Szkoda mi tych aplikantów i uważam że w ramach prowadzonego protestu, również w tym zakresie należałoby zająć głos. Sami aplikanci nie mają dużej siły przebicia i jak się za nimi nikt nie ujmie pozostaną na lodzie.
"dorota" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/132941.html
Sprawa aplikantów sądowych, którzy w tym roku podchodzą do egzaminu sędziowskiego - to przykład zasad (a właściwie braku tych zasad) jakie funkcjonuje w naszym systemie prawnym w zakresie jego stanowienia. Ludzie poświęcają trzy lata życia, by przyuczyć się do zawodu i teraz dowiadują się że nie będą mogli zostać ani asesorami (wiadomo dlaczego), ani prawdopodobnie sędziami grodzkimi (bo cenzus wieku). Szkoda mi tych aplikantów i uważam że w ramach prowadzonego protestu, również w tym zakresie należałoby zająć głos. Sami aplikanci nie mają dużej siły przebicia i jak się za nimi nikt nie ujmie pozostaną na lodzie.
Nie pamiętam już gdzie, ale dość niedawno był wywiad chyba z dziekanem rady adwokackiej, w którym tenże stwierdził, że bardzo chętnie przyjmą tych aplikantów do pracy.
Przez zaniechanie odpowiedniej inicjatywy ustawodawczej albo przez złą inicjatywę korporacja nabędzie wyszkolonych przez ministerstwo sprawiedliwości aplikantów sądowych. I teraz quiz - jaka osoba łączy Ministerstwo sprawiedliwości i korporację adwokacką?...
http://www.prawnik.pl/wiadomosci,nowa_forma_protestu_sedziow__petycja_do_ue,75259,0,0,0.html
http://biznes.onet.pl/0,1747162,wiadomosci.html
"Justibas" napisał:
Nie pamiętam już gdzie, ale dość niedawno był wywiad chyba z dziekanem rady adwokackiej, w którym tenże stwierdził, że bardzo chętnie przyjmą tych aplikantów do pracy.
Niee...chodziło o asesorów sądowych, którzy w związku z wyrokiem TK za rok nie dostaną nominacji.
"mia" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/132951.html
rozmowa ze Zbigniewem Hołdą
"Popiera pan akcje protestacyjne sędziów, którzy walczą o wyższe pensje?
Szczerze mówiąc, nie podobają mi się. Zresztą sędziowie zarabiają bardzo dobrze. W dodatku odchodzą w stan spoczynku, zachowując swoje wynagrodzenie. Głupio mówić o sobie, ale ja po ponad 30 latach pracy na uniwersytecie zarabiam mniej więcej tyle co początkujący sędzia sądu rejonowego. Chcę wierzyć, że zwycięży etos sędziego. Zresztą mam też nadzieję, że uda się podnieść zarobki, przede wszystkim sędziów sądów rejonowych, i że wynagrodzenia sędziów zostaną nareszcie oddzielone od zarobków prokuratorów i innych pracowników. Trzeba też powiedzieć, że sami sędziowie muszą jeszcze lepiej pracować, bo z tym – jak wszyscy wiemy – bywa niestety różnie..."
Fajna ta praca na uniwersytecie, skoro umożliwia prowadzenie praktyki adwokackiej...
W Niemczech rzecz nie do pomyślenia, a u nas tak powszechna, jak tlen...
"jaro123" napisał:
Fajna ta praca na uniwersytecie, skoro umożliwia prowadzenie praktyki adwokackiej...
W Niemczech rzecz nie do pomyślenia, a u nas tak powszechna, jak tlen...
Ja jestem przekonana, że doba ludzi wybitnych ma dużo więcej godzin niż 24, a więc oni są w stanie wydajnie i solidnie pracować na kilku etatach, pełnić liczne funkcje, działalność humanitarną prowadzić, a do tego jeszcze zdążą się wyspać, odpocząć itd. Bo oni są po prostu wybitni i wyjątkowi. Jaro123 jak można takim osobistościom zakazywać łączenia pracy dydaktycznej na uczelni (tzn. kilku uczelniach) z praktyką adwokacką i wszystkim, co tylko zechcą
"suzana22" napisał:
Fajna ta praca na uniwersytecie, skoro umożliwia prowadzenie praktyki adwokackiej...
W Niemczech rzecz nie do pomyślenia, a u nas tak powszechna, jak tlen...
Ja jestem przekonana, że doba ludzi wybitnych ma dużo więcej godzin niż 24, a więc oni są w stanie wydajnie i solidnie pracować na kilku etatach, pełnić liczne funkcje, działalność humanitarną prowadzić, a do tego jeszcze zdążą się wyspać, odpocząć itd. Bo oni są po prostu wybitni i wyjątkowi. Jaro123 jak można takim osobistościom zakazywać łączenia pracy dydaktycznej na uczelni (tzn. kilku uczelniach) z praktyką adwokacką i wszystkim, co tylko zechcą
Od dzisiaj czuję się szczęśliwszy, nawet nie wiedziałem, że żyjemy w tak pięknym kraju, który ma wybitnych i genialnych na pęczki... uf, jutro będzie jeszcze lepszy dzień...
http://www2.rp.pl/artykul/133423.html
BRAWO SĘDZIA M.CELEJ - niezwylke trafna diagnoza
TERAZ CZEKAMY NA UCHWAŁĘ KRS O ZBADANIE PRZEZ TK ZGODNOŚCI Z KONSTYTUCJĄ NASZYCH PRZEPISÓW PŁACOWYCH
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17340,brak_asesorow_juz_za_rok_moze_sparalizowac_sadownictwo.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17339,minister_nie_moze_kierowac_prokuratura.html
"Dred" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17340,brak_asesorow_juz_za_rok_moze_sparalizowac_sadownictwo.html
podoba mi się wypowiedź pani Dziekan NRA, iż
"Niepokoją mnie głosy, zgodnie z którymi zbyt niskie wynagrodzenia sędziów powstrzymują adwokatów przed ubieganiem się o stanowiska sędziowskie. Tak w istocie nie jest."
a to dobre
http://www.rp.pl/artykul/133938.html
Czy ktoś ma jeszcze jakieś złudzenia, że oszczędności można znaleźć w innych działach gospodarki???
Pamiętamy kogoś kto w trakcie kampani wyborczej mówił, że w budżetówce mogą i powinny być znaczące podwyżki i mówił to z "całą odpowiedzialnością".
Inne grupy zawodowe przynajmniej dostaną trochę kiełbasy tuż przed wyborami, a my nawet tego nie.
Dlatego musimy protestować coraz ostrzej i do skutku.
Sekretarz może być wkrótce lepiej opłacany niż sędzia cz. 2
http://www.rp.pl/artykul/133556.html
Piszą o "strajku" sędziów już w maju:
http://www.hotmoney.pl/artykul/2236/2/kraj-strajk-sedziow-jeszcze-wmaju.html
Nie ma pieniędzy na wzrost płac?? Na pewno???
Przeczytałam w rzepie przed chwilą i mnie zbulwersowało:
http://www.rp.pl/artykul/133584.html
"Rząd Donalda Tuska, po oszukaniu nauczycieli i medyków, liczy na ,,odpowiedzialność' sędziów i brak u nich ,,odruchu i tradycji protestowania'. Może się jednak przeliczyć – podkreśla "Trybuna"."
Czegoś nie rozumiem. Jakie niby sędziowie mają "tradycje protestowania" i "odruchy" z tym związane. Coś się chyba komuś pomyliło
"Bogamaj" napisał:
Nie ma pieniędzy na wzrost płac?? Na pewno???
Przeczytałam w rzepie przed chwilą i mnie zbulwersowało:
http://www.rp.pl/artykul/133584.html
A niektórzy twierdzą, że to protesty są niegodne urzędu sędziego ...
A inni mówią; "Jak ci się nie podoba, zmień zawód" (autentyk !!!).
Znam to doskonale. Jeszcze inni - moja własna rodzina - mówią, ze nic nie produkujemy, i tylko czerpiemy pieniądze z tego co inni wytworzą i żyjemy z ich podatków więc nie mamy prawa niczego się domagać tylko siedzieć cicho.
Słów brakuje.
"Dred" napisał:
Sekretarz może być wkrótce lepiej opłacany niż sędzia cz. 2
http://www.rp.pl/artykul/133556.html
Niedługo okaże się, że sędziowie są w sądach zbędni: wystarczy prezes, kierownik finansowy i panie kierownicy sekretariatów. A po co komu jakieś wykształciuchy upominające się o podwyżkę i ględzące o niezawisłości ?
"Bogamaj" napisał:
Znam to doskonale. Jeszcze inni - moja własna rodzina - mówią, ze nic nie produkujemy, i tylko czerpiemy pieniądze z tego co inni wytworzą i żyjemy z ich podatków więc nie mamy prawa niczego się domagać tylko siedzieć cicho.
Słów brakuje.
Ja rozumiem, że to tradycyjna rodzina, ale co oni tacy niewyedukowani. U mnie to cisza. Ale fakt, napracowałam się nad nimi i wolą nie ujawniać poglądów
Beatka więc rozumiesz ten ból, jednak to mnie uczy jednego - społeczeństwa do siebie nie przekonamy, są zbyt głęboko zindoktrynowani. Musimy robić swoje szanować się i walczyć w swoich kręgach, Hmmmmmm zastanawiam się nad jakąś akcją, która uderzy w MS może odmowa przesyłania danych i statystyk - w końcu księgowymi nie jesteśmy
A może złożymy wnioski o urlop bezpłatny z terminem powrotu w miarę odległym.
"Beatka" napisał:
"Rząd Donalda Tuska, po oszukaniu nauczycieli i medyków, liczy na ,,odpowiedzialność' sędziów i brak u nich ,,odruchu i tradycji protestowania'. Może się jednak przeliczyć – podkreśla "Trybuna"."
Czegoś nie rozumiem. Jakie niby sędziowie mają "tradycje protestowania" i "odruchy" z tym związane. Coś się chyba komuś pomyliło
Jest taki jeden odruch. Jest reakcją na to co dzieje sie w materii naszych oczekiwań, a na imię mu wymiotny.
http://www.rp.pl/artykul/134330.html
trafna, wyważona diagnoza s. W. Żurka
niestety brak konkretów co do form protesu, poza mglistym 30maja
"tujs" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/134330.html
trafna, wyważona diagnoza s. W. Żurka
niestety brak konkretów co do form protesu, poza mglistym 30maja
To jest ta odpowiedź na stanowisko MS-u z 12 maja????? Bo chyba nikt nie wierzy w to, że 17 maja zarząd Iustitii zacznie wydawać sędziom broń?
Matko Święta, jak do adresatów naszej petycji w UE dotrze co dzieje się w tym kraju, to zamiast nam pomóc, zażądają wykluczenia Polski z UE.
cóż mogę dodać do tej strzelistej wypowiedzi
proszę mnie zakwalifikować do tych którzy nie są młodymi zdolnymi asesorami
Elew - chcemy być sędziami, niektórzy z nas już nimi są i niektórzy naprawdę wykonują ten zawód z pasją i dlatego tak ciężko przychodzi protestować, bo nie mieści się to w standartach etycznych. Jestem sędzią i chcę nim być do końca mojej kariery zawodowej, ale żal wykonywać zawód, którego opluwanie stało się sportem narodowym, zaś upodlanie strategią narodową władz i najwyższych organów państwowych. To oni postępują nieetycznie a nie my.
Argumenty sędziego Żurka są słuszne, ale niestety trafią w próżnię.
Wszak pozostałe władze udowodniły już wielokrotnie, że poważnie traktują nie tych, którzy mają rację, ale tych, którzy mają odpowiednie środki nacisku i nie wahają się ich użyć.
"bladyswit" napisał:
Sekretarz może być wkrótce lepiej opłacany niż sędzia cz. 2
http://www.rp.pl/artykul/133556.html
Niedługo okaże się, że sędziowie są w sądach zbędni: wystarczy prezes, kierownik finansowy i panie kierownicy sekretariatów. A po co komu jakieś wykształciuchy upominające się o podwyżkę i ględzące o niezawisłości ?
Oj Konrad ,Konrad-nic się nie okaże, sędziowie zawsze byli tymi,którzy tylko przeszkadzali w sprawnym funkcjonowaniu sądów
"witoldw1" napisał:
Sekretarz może być wkrótce lepiej opłacany niż sędzia cz. 2
http://www.rp.pl/artykul/133556.html
Niedługo okaże się, że sędziowie są w sądach zbędni: wystarczy prezes, kierownik finansowy i panie kierownicy sekretariatów. A po co komu jakieś wykształciuchy upominające się o podwyżkę i ględzące o niezawisłości ?
Oj Konrad ,Konrad-nic się nie okaże, sędziowie zawsze byli tymi,którzy tylko przeszkadzali w sprawnym funkcjonowaniu sądów
czyli nie okaże się, a potwierdzi słuszność teorii
http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/wywiady/news/sad-dal-dowod-zenujacej-slabosci-intelektualnej,1110441
"tujs" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/134330.html
trafna, wyważona diagnoza s. W. Żurka
niestety brak konkretów co do form protesu, poza mglistym 30maja
a mnie sie nie odpala czy ktos moglby wkleic tekst, zeby mozna przeczytac?
"Beatka" napisał:
Znam to doskonale. Jeszcze inni - moja własna rodzina - mówią, ze nic nie produkujemy, i tylko czerpiemy pieniądze z tego co inni wytworzą i żyjemy z ich podatków więc nie mamy prawa niczego się domagać tylko siedzieć cicho.
Słów brakuje.
Ja rozumiem, że to tradycyjna rodzina, ale co oni tacy niewyedukowani. U mnie to cisza. Ale fakt, napracowałam się nad nimi i wolą nie ujawniać poglądów
To Ty nie masz samych sędziów w rodzinie? Podobno wszyscy mamy
Czy sędziemu wypada protestować
Waldemar Żurek 15-05-2008, ostatnia aktualizacja 15-05-2008 07:20
Sędzia sądu rejonowego dostanie w tym roku 90 zł netto podwyżki inflacyjnej – zauważa Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie
Tytułowe pytanie od kilku miesięcy zadaje sobie całe środowisko. Sędziowie są “aństwowcami”, dla nich zasady przestrzegania prawa to świętość. Czy można zatem znaleźć formułę, która zmusi pozostałe dwie władze, ustawodawczą i wykonawczą, do podjęcia odważnych decyzji, które odwrócą narastającą od kilku lat fatalną tendencję osłabiania sądownictwa? Czy obecną sytuację można już zakwalifikować jako stan wyższej konieczności? Czy sami sędziowie zrobili wszystko, by temu zapobiec?
Dajcie z siebie wszystko
W latach 90., gdy do sądów zaczęły wpływać ogromne ilości spraw, bo ustawodawca bez opamiętania poszerzał kategorie spraw podległych Temidzie, sędziowie sądzili. Coraz więcej i więcej. Dodatkowe rozprawy, praca po kilkanaście godzin dziennie siedem dni w tygodniu w wielu dużych sądach stawała się normą. Wtedy powstał zwyczaj brania krótkich urlopów wypoczynkowych na “wypisanie się z uzasadnień”. Pojęcie godzin nadliczbowych nie istniało i nie istnieje. Sędzia to powołanie.
Mimo tych zmagań z rzeczywistością sądy popadały w ogromne zaległości. Cała niechęć rozgoryczonych stron, które nieraz latami musiały czekać na zakończenie swoich procesów, spadała na sędziów. Nikt nie pytał, ile jeszcze można więcej pracować. Ale sędziowie nie protestowali. Pisali petycje, uchwały, monity, opracowali kodeks etyki, organizowali sami szkolenia, wdrażali nowe technologie. W Iustitii – Stowarzyszeniu Sędziów Polskich – powstał zespół “Sprawny sąd” wydający zbiory tzw. dobrych praktyk, które miały usprawnić postępowanie.
Kolejne rządy obiecywały sędziom, że jeśli dadzą z siebie wszystko, to w końcu zostaną docenieni. Pamiętam narady z prezesami, którzy prosili: dajcie z siebie, ile tylko można, społeczeństwo to doceni.
Egzamin z niezawisłości
Czy doceniło? Zapewne w jakiejś części tak. Sądy, bezpardonowo atakowane w mediach przez populistycznych polityków, nadal dla większości stanowią ostatnią deskę ratunku.
Sądy zdały i zdają egzamin z niezawisłości. Widać to świetnie w sytuacjach naprawdę trudnych. Sądy są wyspą niezależności i działania zgodnego z prawem.
Kilka lat temu zrozumiano wreszcie, że w sądach konieczne są nowoczesne technologie, systemy komputerowe, elektroniczne repertoria, nowe i funkcjonalne budynki. Sytuacja się poprawiła, sędziowie opanowali dziesięciomilionowy roczny wpływ spraw. Zaczęliśmy sukcesywnie likwidować zaległości.
To nic, że inne zawody prawnicze były już wynagradzane znacznie lepiej. Sąd nadal dawał prestiż i niezwykle ważną niezależność myśli i poglądów prawnych. Dla wielu to było najważniejsze. Ale z roku na rok rynek pracy stawał się coraz trudniejszy. Młodzi prawnicy w dużych miastach zaczęli mieć ogromne możliwości. Jednocześnie zastraszająco rosły koszty życia. Sytuacja tej grupy stawała się coraz trudniejsza. Dzisiejsze sędziowskie zarobki już odstraszają młodych, skończył się czas, gdy zasilały nas szeregi młodych zdolnych asesorów.
Musimy także spojrzeć na realia pędzącej gospodarki i galopujących wynagrodzeń, w każdej dziedzinie. Wśród wysoko wykwalifikowanej kadry ten wzrost jest najbardziej znaczący.
Specyficzna sfera budżetowa
Ale sędziowie są sferą budżetową. Co prawda specyficzną, bo sądy z wpisów i kar przynoszą dochód, i to całkiem niemały. Im więcej i szybciej spraw załatwionych, tym większy dochód, tym mniej odszkodowań zasądzanych w Strasburgu dla naszych obywateli. Jednak pozostałe dwie władze ciągle nam tłumaczą, że budżet jest napięty.
I co czytamy na łamach fachowej prasy? Czytamy mianowicie, że budżet w I kwartale 2008 r. zanotował nadwyżkę 3,105 mld zł; że wzrośnie uposażenie zasadnicze żołnierza i minimalne kwoty wynagrodzeń zasadniczych w urzędach samorządowych od 37 do 105 proc.; obiecane w styczniu podwyżki dla celników będą wypłacone z wyrównaniem od stycznia; pensje stale rosną i będą rosły: w styczniu o 11,5 proc., w lutym o 12,8 proc., w marcu o 10,7 proc.; nie będzie limitów zarobków dla menedżerów w spółkach Skarbu Państwa – nawet o 1000 proc. mogą wzrosnąć zarobki kluczowych menedżerów; PKP Przewozy Regionalne dostaną z budżetu państwa 2,16 mld zł dotacji w celu zrównoważenia budżetu; rząd kolejny raz oddłuży szpitale; prognozowana kwota to ok. 10 mld zł.
Oczywiście można tylko pogratulować. Wskazane wydatki są rzeczywiście konieczne. Ale czy ważne państwo w środku Europy nie może znaleźć środków, by sędziowie, jak jest na całym świecie, zaczęli normalnie zarabiać? By chcieli przychodzić do sądów najlepsi z innych zawodów?
W tym roku sędzia sądu rejonowego dostanie 90 zł netto podwyżki inflacyjnej. Za nami są tylko Bułgaria, Rumunia i Łotwa. Ale przy ich kosztach życia de facto jesteśmy na ostatnim miejscu.
Zaczynają się braki kadrowe
Sytuacja w środowisku jest niezwykle napięta. W realizowanym w tym roku budżecie zaplanowano na styczeń podwyżki dla sędziów, ale – jak nas poinformowano – z powodu niedopinającego się budżetu zrezygnowano z nich. W lipcu miała wejść w życie nowela ustawy o ustroju sądów powszechnych wprowadzająca tzw. awans poziomy. Wielu sędziom z niższych instancji, po wieloletniej nienagannej pracy, pozwoliłoby to przyznać tytuł sędziego wyższego szczebla i odpowiednio wyższe wynagrodzenie. Już wiadomo, że nowy przepis zostanie zlikwidowany, zanim zdążył wejść w życie. W budżecie “skasowano” ok. 2600 etatów tzw. pomocniczych: referendarsko–asystenckich.
Już zaczynają się braki kadrowe. Jak wytłumaczyć obywatelowi, że księgi wieczyste są “zawalone” pracą, bo przekształcamy prawa spółdzielcze we własność. On chce mieć szybki wpis hipoteki, bo płaci za każdy dzień zwiększone ubezpieczenie kredytu. Ale wina za to znowu spada na sądy.
Ministerstwo dostrzegło problem wynagrodzeń. Wydano oświadczenie na stronie internetowej. Ale resort finansów na nic nie chce się zgodzić. Na co zatem mamy czekać? Próbowano stworzyć ustawę odcinającą zarobki sędziów od innych prawników wynagradzanych z budżetu, ale, zapewne pod presją, szybko wycofano się z tej dobrej propozycji. Wskazywano nam: w tym roku nic nie uda się zmienić, ale w przyszłym od stycznia zaczniemy zmieniać zasadniczo sposób wynagradzania sędziów. Dzisiaj słyszymy, że może się to nie udać. To znaczy likwidacja spodziewanych awansów poziomych tak, ale zmiana zasad wynagradzania i wysokości płac stoi pod znakiem zapytania.
Korona z tombaku
Nie wolno nam mieć związków zawodowych, nie mamy prawa do strajku, nie zasiadamy w Komisji Trójstronnej. Tak więc niezwykle ważna grupa społeczna, zaliczana do “kręgosłupa” państwa, jest pozbawiona całkowicie realnego wpływu na regulowanie swojej sytuacji. To nie tylko powoduje frustrację, ale może też się stać przyczyną zapaści wymiaru sprawiedliwości.
Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia, chcąc ratować sytuacje, przygotowuje projekt ustawy o “koronie zawodów”. To ma być rzeczywisty przełom: otwarcie realnej drogi do sądów dla przedstawicieli innych zawodów prawniczych z jednoczesnym uzupełnianiem kadry przez najlepszych i wybijających się praktyków spośród referendarzy i asystentów sędziów.
Ministerstwo ma odmienne propozycje, które jednak pozwolą wychować kandydata na sędziego dopiero za mniej więcej sześć lat. Co jednak do tego czasu, przecież nie będzie asesorów?
Musimy pamiętać, że korona nie może być z tombaku. Nie przyjdzie do sądu nikt z innych zawodów prawniczych, jeśli nie stworzymy odpowiednich warunków pracy i płacy.
Co zatem mamy zrobić w obecnej sytuacji, kiedy nie wypada nam protestować, ale chyba musimy zacząć to robić? Tak jednak, by było to zgodne z prawem. Jako sędziowie mamy obowiązek walczyć o to, by nie doprowadzić sądownictwa do kadrowej zapaści, która przełoży się od razu na zapaść w jakości i ilości załatwianych spraw.
Sądy, bezpardonowo atakowane w mediach przez populistycznych polityków, nadal dla większości stanowią ostatnią deskę ratunku
Jeżeli nie uzyskamy pozytywnego odzewu na nasze bardzo realne i możliwe do spełnienia, przy odrobinie dobrej woli, postulaty, zaproponujemy 30 maja 2008 r. jako dzień bez wokandy. Nie może to jednak w żaden sposób naruszać prawa ani uderzać w obywatela, który przychodzi do sądu. Sędziowie pracują intensywnie także w dni, kiedy nie sądzą. Czytają akta, piszą uzasadnienia, wydają setki zarządzeń. Mają także prawo do urlopu wypoczynkowego.
Apelujemy jednak do władzy wykonawczej i ustawodawczej: musimy rozmawiać i dążyć do szybkiego porozumienia. W przeciwnym razie wymiar sprawiedliwości czekają bardzo złe lata. To byłaby naprawdę niedobra wiadomość dla naszej młodej demokracji i dla całego społeczeństwa.
Źródło : Rzeczpospolita
Pismo Pana Czaji Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości ( źródło strona Iustiti )
Pani
Maria Teresa Romer
Prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA
W odpowiedzi na pismo z dnia 16 kwietnia 2008 r., uprzejmie informuję, że Minister Sprawiedliwości podziela stanowisko Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA, zgodnie z którym zawód sędziego powinien być korona zawodów prawniczych.
Opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, wychodzi naprzeciw temu założeniu. Likwidując instytucję asesury sądowej, przewiduje następujące, równorzędnie traktowane, trzy drogi dochodzenia do stanowiska sędziego:
1) poprzez ukończenie aplikacji sądowej w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury lub pracę w charakterze asesora prokuratorskiego przez okres co najmniej trzech lat
2) poprzez wykonywanie zawodu adwokata, radcy prawnego, notariusza lub prokuratora
3) poprzez ukończenie aplikacji ogólnej, pracę na stanowisku referendarza sądowego lub asystenta sędziego przez okres – odpowiednio – 5 lub 6 lat oraz złożenie egzaminu sędziowskiego.
Ponadto projekt zachowuje dotychczasową zasadę, że ubieganie się o stanowisko sędziego przysługuje osobom mającym tytuł naukowy profesora lub stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych.
Proponowane w tym projekcie przepisy zmieniające, przejściowe i końcowe stanowią w drodze wyjątku, że w przypadku osób mianowanych na stanowisko asesora sądowego w okresie od 5 listopada 2005 roku do 4 listopada 2007 roku, minimalny okres pracy na stanowisku asesora sądowego, warunkujący możliwość ubiegania się o powołanie na stanowisko sędziego sądu rejonowego, obniżony zostanie do 12 miesięcy, zaś wymagany wiek – do 28 lat.
Jednocześnie, celem realizacji przyjętego założenia co do wzmocnienia statusu zawodu sędziego, w Ministerstwie Sprawiedliwości zostały podjęte prace zmierzające do zmiany systemu wynagrodzeń sędziowskich.
W tym zakresie został przygotowany projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw oraz zmianie innych ustaw, który po uzgodnieniach międzyresortowych, w dniu 24 kwietnia 2008 roku był przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów.
Projekt przewidywał:
1) w pierwszym etapie – zastąpienie instytucji tzw. awansu poziomego trzecią stawką awansową dla sędziów sądów rejonowych i okręgowych, które to rozwiązania, jako mające zabezpieczenie w budżecie sądownictwa powszechnego na 2008 r., miały wejść w życie z dniem 1 lipca 2008 r.
2) w drugim etapie – zmianę dotychczasowego sposobu określenia kwoty bazowej, stanowiącej podstawę ustalania wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, poprzez ustalenie wysokości tej kwoty bezpośrednio w przepisach ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 z późn. zm.) i ukształtowanie jej na poziomie 1866,78 zł, tj. przy założeniu wzrostu o 25% w stosunku do jej aktualnej wysokości (1.493,42 zł). Ponadto projekt zakładał wprowadzenie regulacji, zgodnie z którą wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosiłoby co najmniej 125% wynagrodzenia zasadniczego w stawce podstawowej dla bezpośrednio niższego stanowiska sędziowskiego. Rozwiązania te miały wejść w życie od dnia 1 stycznia 2009 r.
Projekt, jako przedwczesny, z uwagi na nieznany w chwili obecnej kształt budżetu Państwa na 2009 r., nie znalazł na tym etapie akceptacji Stałego Komitetu Rady Ministrów w zakresie zmian określonych w pkt 2.
W związku z powyższym Minister Sprawiedliwości podjął decyzję o wyłączeniu rozwiązań dotyczących zastąpienia instytucji tzw. awansu poziomego trzecią stawką awansową do odrębnych prac legislacyjnych. W tej części opracowano nowy projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw oraz o zmianie innych ustaw.
W ocenie Ministra Sprawiedliwości, instytucja tzw. awansu poziomego pozostaje w sprzeczności z przyjętymi założeniami w zakresie nowego modelu dochodzenia do stanowiska sędziego, a ponadto pociągałoby za sobą negatywne skutki dla prawidłowej organizacji sądownictwa powszechnego, tak w aspekcie ustrojowym, jak i praktycznym.
Nowy model dochodzenia do zawodu sędziego przewiduje daleko idąca swobodę przepływu kadr pomiędzy zawodami prawniczymi, która wymaga – co do zasady – przeprowadzania naboru na stanowiska sędziowskie w formie konkursu, do którego przystępowaliby przedstawiciele wszystkich zawodów prawniczych.
Wejście w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz. 959) wprowadziłoby tymczasem odrębną ścieżkę awansu zawodowego, zastrzeżoną wyłączenie dla już urzędujących sędziów, w istocie automatyczną i bez powiązania z rzeczywistymi osiągnięciami i kwalifikacjami zawodowymi kandydatów. Awans poziomy miałby bowiem następować w zasadzie na skutek upływu określonego czasu, bez dokonywania merytorycznej oceny dotychczasowej pracy sędziego kandydującego na wyższe stanowisko sędziowskie.
Niezależnie od powyższego należy wskazać, że instytucja awansu poziomego nie jest również spójna z systemowymi założeniami aktualnie obowiązującej ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, które przyjmują ścisłe powiązanie awansu zawodowego sędziego z hierarchiczną strukturą sądów powszechnych. Awans zawodowy polega na objęciu stanowiska sędziowskiego w sądzie bezpośrednio wyższym przez kandydata wyłonionego w drodze konkursu. W wypadku kandydatów ze środowiska sędziowskiego, okres zajmowania dotychczasowego stanowiska sędziowskiego jest tylko jednym z warunków ubiegania się o wyższe stanowisko sędziowskie. Instytucja awansu poziomego, wiążąc się z koniecznością utworzenia wyższych stanowisk sędziowskich w sądach niższych, odrywałaby się zatem od hierarchicznego modelu sądownictwa powszechnego, komplikowałaby nadmiernie jego organizację i czyniła strukturę stanowisk sędziowskich nieprzejrzystą.
System awansu poziomego stanowiłby zarazem istotny czynnik demotywujący sędziów o dużym doświadczeniu i wysokich kwalifikacjach zawodowych do ubiegania się o wyższe stanowiska sędziowskie w sądzie wyższym, czyli w drodze tzw. awansu pionowego. Jednocześnie, im dłuższy byłby staż sędziowski, tym mniejsza byłaby wola sędziów do podnoszenia kwalifikacji zawodowych i dbałość o najwyższą jakość orzecznictwa, skoro i tak po upływie określonego czasu mieliby perspektywę awansu na wyższe stanowisko sędziowskie – tyle, że w sądzie niższym.
W praktyce, ze ścieżki awansu poziomego korzystaliby najczęściej sędziowie o krótszym stażu zawodowym, co mogłoby negatywnie rzutować na funkcjonowanie sądów wyższych, ze swej istoty rozpoznających sprawy bardziej zawiłe, wymagające nie tylko bardzo dobrego przygotowania merytorycznego, ale i dużego doświadczenia zawodowego sędziów.
Pogłębiłoby to aktualne problemy z doborem kadry sędziowskiej o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych w sądach apelacyjnych. Wskazać bowiem należy, że już obecnie w apelacjach, w których sądy okręgowe są znacznie oddalone od siedziby sądu apelacyjnego, obserwowana jest niechęć sędziów do ubiegania się o stanowisko sędziego sądu apelacyjnego, gdyż jego objęcie powoduje konieczność codziennych, uciążliwych dojazdów do miejsca pracy albo konieczność przeniesienia centrum życiowego sędziego.
Wprowadzenie kolejnych stawek awansowych, zgodnie z propozycją Stowarzyszenia, nie jest możliwe, gdyż środki konieczne na ten cel nie zostały przewidziane w budżecie sądownictwa powszechnego na 2008 r.
Prace w zakresie pozostałych rozwiązań będą natomiast skorelowane z pracami nad projektem budżetu Państwa na 2009 r., w części 15 – Sądownictwo powszechne.
Ponadto należy podkreślić, że Minister Sprawiedliwości, przedkładając Radzie Ministrów w styczniu 2008 r. założenia do ustaw wprowadzających nowe regulacje w zakresie dostępu do zawodów prawniczych oraz racjonalizacji i uelastycznienia struktury organizacyjnej sądów powszechnych, jak też wzmocnienia statusu sędziego i kariery sędziowskiej proponował, aby kwota będąca podstawą ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych stanowiła równowartość przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto w gospodarce narodowej w drugim półroczu roku poprzedniego, ogłaszanego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.
Rada Ministrów nie zaakceptowała jednak tej propozycji, uznając, że nie ma ona dostatecznego uzasadnienia merytorycznego.
Wskazać należy, że w świetle orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lutego 2004 r. (K 12/03), z dnia 22 marca 2000 r. (P 12/98) oraz z dnia 4 październik 200 r. (P 8/00), obiektywnym układem odniesienia – w kontekście gwarancji zawartych w art. 178 ust. 2 Konstytucji RP – jest przede wszystkim poziom przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. W tym zakresie wpływ kształtujący organów władzy publicznej, bezpośrednich adresatów wyżej wskazanej normy konstytucyjnej, jest pełny i bezpośredni. Natomiast ogólny wzrost gospodarczy i wzrost poziomu zamożności społeczeństwa niewątpliwie długookresowo rzutuje na rozumienie „odpowiedniości” wynagrodzeń sędziowskich, jednak z normy konstytucyjnej nie wynika wymaganie ustanowienia w ty względzie przez ustawodawcę jakiejś ścisłej zależności.
Niezależnie od powyższego, pragnę nadmienić, że przedstawiciele Stowarzyszenia uczestniczą w prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości pracach, obejmujących omówione wyżej zagadnienie.
Z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości,
Jacek Czaja
Podsekretarz Stanu
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17868,cwiakalski_robie_wszystko_by_pensje_sedziow_wzrosly.html
Wypowiedź ZC z Poznania
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/17868,cwiakalski_robie_wszystko_by_pensje_sedziow_wzrosly.html
O to nowy projekt usp skierowany na RM
Ustawa
z dnia 2008 r.
o zmianie ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw oraz o zmianie innych ustaw1)
Art. 1.
W ustawie z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz. 959 oraz Nr 230, poz. 1698) wprowadza się następujące zmiany:
1) w art. 1 uchyla się pkt 18, 23-25 oraz pkt 31 lit. b;
2) w art. 2:
a) uchyla się pkt 1, 3, 4,
b) pkt 12 otrzymuje brzmienie:
„12) w art. 62 ust. 1b otrzymuje brzmienie:
1b. Wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosi co najmniej 120% wynagrodzenia zasadniczego w stawce podstawowej dla bezpośrednio niższego stanowiska prokuratorskiego.”;
3) uchyla się art. 4;
4) art. 9 otrzymuje brzmienie:
„Art. 9. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem art. 1 pkt 31 lit. a oraz art. 2 pkt 6 lit. d, w zakresie dodawanego ust. 4b, i pkt 12, które wchodzą w życie z dniem 1 lipca 2008 r.”.
Art. 2.
W ustawie z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 2008 r. Nr 7, poz. 39) w art. 62 wprowadza się następujące zmiany:
1) ust. 1a otrzymuje brzmienie:
„1a. Wynagrodzenie zasadnicze prokuratora prokuratury rejonowej i prokuratora prokuratury okręgowej ustala się w stawce podstawowej, w stawce pierwszej awansowej, w stawce drugiej awansowej albo w stawce trzeciej awansowej. Wynagrodzenie zasadnicze prokuratora prokuratury apelacyjnej ustala się w stawce podstawowej, w stawce pierwszej awansowej albo w stawce drugiej awansowej. Pierwsza stawka awansowa stanowi 107% stawki podstawowej, druga stawka awansowa – 115% stawki podstawowej, a trzecia stawka awansowa – 120% stawki podstawowej dla danego stanowiska prokuratorskiego.”
2) ust. 1c-1d otrzymuje brzmienie:
„1c. Prokurator, obejmując stanowisko, otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej. Wynagrodzenie zasadnicze prokuratora ulega podwyższeniu do stawki pierwszej awansowej po pięciu latach pracy na danym stanowisku prokuratorskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku prokuratora lub sędziego. Okres ten ulega wydłużeniu o trzy lata w razie ukarania prokuratora w tym czasie, a także w okresie zajmowania stanowiska sędziego, karą dyscyplinarną lub dwukrotnego wytknięcia uchybienia, o którym mowa w art. 8 ust. 7.,
1d. Wynagrodzenie zasadnicze prokuratora ulega podwyższeniu do stawki drugiej awansowej po dziesięciu latach pracy na danym stanowisku prokuratorskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku prokuratora lub sędziego. Przepis ust. 1c zdanie trzecie stosuje się.”,
3) po ust. 1d dodaje się ust. 1da w brzmieniu:
„1da. Wynagrodzenie zasadnicze prokuratora prokuratury rejonowej i prokuratora prokuratury okręgowej ulega podwyższeniu do stawki trzeciej awansowej po piętnastu latach pracy na danym stanowisku prokuratorskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku prokuratora lub sędziego. Przepis ust. 1c zdanie trzecie stosuje się.”.
Art. 3.
W ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.2)) w art. 91 wprowadza się następujące zmiany:
1) § 2 otrzymuje brzmienie:
„§ 2. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego sądu rejonowego i sędziego sądu okręgowego ustala się w stawce podstawowej, w stawce pierwszej awansowej, w stawce drugiej awansowej albo w stawce trzeciej awansowej. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego sądu apelacyjnego ustala się w stawce podstawowej, w stawce pierwszej awansowej albo w stawce drugiej awansowej. Pierwsza stawka awansowa stanowi 107% stawki podstawowej, druga stawka awansowa – 115% stawki podstawowej, a trzecia stawka awansowa – 120% stawki podstawowej dla danego stanowiska sędziowskiego.”;
2) § 3 i 4 otrzymują brzmienie:
„§ 3. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego podwyższa się do wysokości stawki pierwszej awansowej po pięciu latach pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego lub prokuratora. Okres ten ulega wydłużeniu o trzy lata w razie ukarania sędziego w tym czasie, a także w okresie zajmowania stanowiska prokuratora, karą dyscyplinarną lub dwukrotnego wytknięcia uchybienia, o którym mowa w art. 40, względnie dwukrotnego zwrócenia uwagi w trybie określonym w art. 37 § 4.
§ 4. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego ulega podwyższeniu do stawki drugiej awansowej po dziesięciu latach pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego lub prokuratora. Przepis § 3 zdanie drugie stosuje się.";
3) po § 4 dodaje się § 4a w brzmieniu:
„§ 4a. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego sądu rejonowego i sędziego sądu okręgowego podwyższa się do stawki trzeciej awansowej po piętnastu latach pracy na danym stanowisku sędziowskim lub na innym, odpowiednio równorzędnym, stanowisku sędziego lub prokuratora. Przepis § 3 zdanie drugie stosuje się.”.
Art. 4.
Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 lipca 2008 r.
"Justibas" napisał:
Znam to doskonale. Jeszcze inni - moja własna rodzina - mówią, ze nic nie produkujemy, i tylko czerpiemy pieniądze z tego co inni wytworzą i żyjemy z ich podatków więc nie mamy prawa niczego się domagać tylko siedzieć cicho.
Słów brakuje.
Ja rozumiem, że to tradycyjna rodzina, ale co oni tacy niewyedukowani. U mnie to cisza. Ale fakt, napracowałam się nad nimi i wolą nie ujawniać poglądów
To Ty nie masz samych sędziów w rodzinie? Podobno wszyscy mamy
Justibas - ANI JEDNEGO PRAWNIKA W RODZINIE POZA MNĄ!!!!
Skarga mobilizuje
– Na pewno skarga trochę nas zmobilizowała – przyznaje sędzia Krzysztof Halumba i przypomina, że na samym początku Ministerstwo Sprawiedliwości straszyło, że będzie monitorować, którzy sędziowie byli zbyt leniwi, a w konsekwencji powstanie lista właśnie tych najgorszych.
http://www.rp.pl/artykul/134805.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5217286.html
30 maja dniem bez wokandy?
"falkenstein" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5217286.html
30 maja dniem bez wokandy?
Oczywiście, że tak !!!
"Bogamaj" napisał:
Znam to doskonale. Jeszcze inni - moja własna rodzina - mówią, ze nic nie produkujemy, i tylko czerpiemy pieniądze z tego co inni wytworzą i żyjemy z ich podatków więc nie mamy prawa niczego się domagać tylko siedzieć cicho.
Słów brakuje.
Ja rozumiem, że to tradycyjna rodzina, ale co oni tacy niewyedukowani. U mnie to cisza. Ale fakt, napracowałam się nad nimi i wolą nie ujawniać poglądów
To Ty nie masz samych sędziów w rodzinie? Podobno wszyscy mamy
Justibas - ANI JEDNEGO PRAWNIKA W RODZINIE POZA MNĄ!!!!
Witaj w klubie
"falkenstein" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5217286.html
30 maja dniem bez wokandy?
komentarze sa porazajace... brak slow
"juez" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5217286.html
30 maja dniem bez wokandy?
komentarze sa porazajace... brak slow
Cche Wam się jeszcze czytać te głupoty ?
nie chce, ale czasem tak sie oko zawiesi..
Powinno być pod tematem "odmowa nominacji"
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=25582&Strona=1
Z uwagi na dużą liczbę nowych osób na forum uświadomimy im i jednocześnie przypomnimy panu Safjanowi :
189
WYROK*
z dnia 4 października 2000 r.
Sygn. P. 8/00
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
Janusz Trzciński – przewodniczący
Jerzy Ciemniewski
Zdzisław Czeszejko-Sochacki
Teresa Dębowska-Romanowska
Lech Garlicki
Stefan J. Jaworski
Wiesław Johann
Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska
Andrzej Mączyński
Ferdynand Rymarz
Marek Safjan – sprawozdawca
Jadwiga Skórzewska-Łosiak
Jerzy Stępień
Marian Zdyb
Joanna Szymczak – protokolant
po rozpoznaniu 4 października 2000 r. na rozprawie pytań prawnych Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Sądu Okręgowego w Częstochowie, z udziałem umocowanych przedstawicieli uczestników postępowania: Sądu Okręgowego w Krakowie, Sądu Okręgowego w Częstochowie, Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej oraz Prokuratora Generalnego, o udzielenie odpowiedzi:
1) czy przepisy § 1, § 2 i § 3 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 oraz z art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
2) czy art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych i stanowiące jego wypełnienie rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z jej art. 10
o r z e k a:
Art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, w brzmieniu nadanym przez art. 15 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o kształtowaniu środków na wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej (Dz.U. z 1995 r. Nr 34, poz. 163), a także § 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) w części określającej stawki wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego i asesora sądowego oraz § 3 tego rozporządzenia w części określającej stawkę dodatku funkcyjnego na stanowisku przewodniczącego wydziału w sądzie rejonowym – są zgodne z art. 178 ust. 2 i nie są niezgodne z art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Ponadto p o s t a n a w i a:
na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643; zm.: z 2000 r. Nr 48, poz. 552) w pozostałym zakresie umorzyć postępowanie z powodu niedopuszczalności wydania orzeczenia.
Uzasadnienie:
Uzasadniając pytania prawne Sąd Okręgowy uznał, że w systemie kształtowania wynagrodzeń poszczególnych władz doszło do zachwiania równowagi, o której mowa w art. 10 ust. 1 konstytucji. Spektakularnych, zdaniem Sądu, przykładów w tym zakresie dostarczają przepisy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 8 czerwca 1999 r. w sprawie wielokrotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia oraz szczegółowych zasad wynagradzania prezesa, wiceprezesa, pozostałych członków samorządowego kolegium odwoławczego i pracowników biura tego kolegium (Dz.U. Nr 51, poz. 521) oraz rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 29 października 1999 r. w sprawie określenia stanowisk urzędniczych, wymaganych kwalifikacji zawodowych, stopni służbowych urzędników służby cywilnej, mnożników do ustalania wynagrodzenia oraz szczegółowych zasad ustalania i wypłacania innych świadczeń przysługujących członkom korpusu służby cywilnej (Dz.U. Nr 89, poz. 996).
Członkowie samorządowych kolegiów odwoławczych otrzymują, zgodnie z pierwszym z powołanych rozporządzeń, wyższe wynagrodzenie niż sędziowie sądów rejonowych, wobec których zarówno wymogi kwalifikacyjne, jak i ograniczenia możliwości wykonywania innej pracy zarobkowej są nieporównywalnie surowsze. W ocenie Sądu Okręgowego świadczy to o braku zachowania proporcji.
Z kolei w drugim z powołanych rozporządzeń dla korpusu służby cywilnej ustalono mnożniki prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej znacznie przekraczające mnożniki przewidziane dla sędziów sądów powszechnych (np.: dla stanowisk wspomagających w służbie cywilnej – 2,713; dla stanowisk wyższych, średniego szczebla zarządzania, koordynujących i samodzielnych oraz specjalistycznych odpowiednio – 10,85; 9,63; 7,154 i 4,3).
W opinii Sądu Okręgowego przedstawione przykłady są dowodem na zachwianie równowagi władz RP w zakresie wynagrodzeń funkcjonariuszy publicznych. Pojęcie “równowaga władz RP” – zdeterminowane zapisem art. 10 ust. 1 konstytucji – obejmuje, zdaniem Sądu, niewątpliwie także równowagę w zakresie wynagrodzeń. “Oczywiście równowaga władz nie będzie nigdy polegała na jakiejś matematycznie sprawdzalnej równości uposażeń, musi jednak odzwierciedlać proporcje określone rangą zajmowanego stanowiska, wymaganymi kwalifikacjami oraz zakresem i charakterem wykonywanych zadań”. Tak rozumiana równowaga w zakresie wynagrodzeń uległa, zdaniem Sądu, zdecydowanej destabilizacji.
Z kolei art. 178 ust. 2 konstytucji stanowi, zdaniem Sądu, wymóg zapewnienia sędziom warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków i ma charakter normy gwarancyjnej wobec zasady sformułowanej w ust. 1 art. 178 konstytucji. Sąd zauważa, że wynagrodzenia członków samorządowych kolegiów odwoławczych oraz członków korpusu służby cywilnej zostały ukształtowane także przy zastosowaniu m.in. kryterium godności urzędu i zakresu obowiązków, ale jedynie w stosunku do sędziów kryteria te zostały określone wprost w konstytucji. Doszło zatem, w opinii Sądu, do istotnej dysproporcji wynagrodzeń sędziów i innych funkcjonariuszy publicznych (kształtowanych przy zastosowaniu podobnych kryteriów).
W tym stanie rzeczy, w ocenie Sądu Okręgowego, w pełni uzasadnione są poważne wątpliwości co do konstytucyjności rozporządzenia z 23 grudnia 1996 roku.
Odpowiedź na przedstawione pytania prawne będzie miała decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia wskazanych wyżej spraw toczących się przed Sądem Okręgowym, gdyż w sprawach tych powództwa opierają się na koncepcji bezpośredniego stosowania art. 178 ust. 2 konstytucji. Zatem ocena konstytucyjności zakwestionowanych przepisów rozporządzenia będzie wymagała określenia charakteru normy zawartej w ust. 2 art. 178 konstytucji, jako przepisu “roszczeniowego” albo jako normy generalnej nie mogącej stanowić podstawy indywidualnych roszczeń.
2. Sąd Okręgowy w Częstochowie postanowieniem z 31 maja 2000 r., rozpoznając apelację w sprawie z powództwa sędziego sądu rejonowego o wynagrodzenie za pracę (sygn. IV Pa127/98), przedstawił pytanie prawne, czy art. 71 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (tekst jednolity z 1994 r. Dz.U. Nr 7, poz. 25 ze zm.; dalej: usp) i stanowiące jego wypełnienie rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 23 grudnia 1996 r. w sprawie wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych oraz asesorów i aplikantów sądowych (Dz.U. Nr 155, poz. 758) są zgodne z art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w związku z jej art. 10.
We wskazanej wyżej sprawie sędzia domaga się odszkodowania w wysokości 6 000 zł, w związku z tym, że w okresie od 17 października 1997 r. do 31 grudnia 1997 r. otrzymywał wynagrodzenie w wysokości niezgodnej z konstytucją. Wyrokiem z 30 czerwca 1998 r. Sąd Rejonowy w Częstochowie uwzględnił w części powództwo, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda określone w sentencji wyroku kwoty wraz z ustawowymi odsetkami. Apelację od tego wyroku wniosły obydwie strony. Rozpoznając apelację, Sąd Wojewódzki postanowieniem z 18 listopada 1998 r. przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne, czy wypełnienie treści art. 71 ustawy z 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych poprzez rozporządzenie Prezydenta RP z 28 kwietnia 1995 r. w sprawie szczegółowych zasad wynagradzania osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, w brzmieniu sprzed 1 stycznia 1998 r., jest zgodne z art. 178 Konstytucji RP. Trybunał Konstytucyjny postanowieniem z 22 marca 2000 r. umorzył postępowanie w związku z niedopuszczalnością orzekania (sygn. P. 12/98). Sąd Okręgowy zdecydował się na ponowne przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego w przedmiocie wyżej wskazanym.
W uzasadnieniu pytania prawnego Sąd Okręgowy uznał, że zaistniały wątpliwości co do konstytucyjności art. 71 usp oraz rozporządzenia z 23 grudnia 1996 r., będących podstawą orzekania w przedmiotowej sprawie. W opinii Sądu Okręgowego z art. 178 ust. 2 konstytucji wynika nie tylko nakaz kształtowania wynagrodzeń sędziów na poziomie korespondującym z ich godnością, ale także zakaz ustanawiania unormowań, które nadawałyby wynagrodzeniom kształt kolidujący z tą zasadą. Skład orzekający sądu nie jest jednak władny rozstrzygać o kolizji treści ustawy z konstytucją, a dostrzeżenie niezgodności winno go skłonić do podjęcia starań o wyeliminowanie z systemu prawnego niekonstytucyjnych przepisów. W związku z powyższym Sąd Okręgowy przedstawił Trybunałowi Konstytucyjnego wskazane wyżej pytanie prawne.
3. Zarządzeniem Prezesa Trybunału Konstytucyjnego z 1 sierpnia 2000 r. wyżej wskazane sprawy z pytań prawnych Sądu Okręgowego w Krakowie oraz Sądu Okręgowego w Częstochowie zostały połączone do wspólnego rozpoznania.
(...)
IV
Przechodząc do kwestii merytorycznych, Trybunał Konstytucyjny zważył, co następuje:
1. Przepis art. 10 ust. 1 konstytucji nie stanowi adekwatnego wzorca oceny art. 71 usp i rozporządzenia z 23 grudnia 1996 r. Statuuje on zasadę podziału i równowagi władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Przepis art. 71 usp, w brzmieniu nadanym przez ustawę z 23 grudnia 1994 r., określa natomiast szczegółowe zasady ustalania wynagrodzeń sędziowskich, zobowiązując Prezydenta do określenia w tych ramach, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, stawek wynagrodzenia (zob. niżej, IV.2).
Wyrażona w art. 10 ust. 1 konstytucji zasada trójpodziału i równowagi władz nie oznacza ich separacji i braku wzajemnych zależności. Konstytucja, mówiąc we wspomnianym przepisie o “równowadze” władz, w szeregu innych przepisów wyraźnie przewiduje służące tej równowadze kształtujące oddziaływanie między organami należącymi do różnych władz (np. art. 98 ust. 4 i 5, art. 101, art. 105 ust. 1, art. 122, art. 145, art. 154 ust. 2, art. 158-160, art. 176 ust. 2, art. 178 ust. 1, art. 179, art. 180 ust. 2-4, art. 183 ust. 3, art. 184, art. 185 i art. 188). Całkowicie pozbawione podstaw byłoby interpretowanie zasady podziału i równowagi władz w sposób prowadzący do sparaliżowania przewidzianego w konstytucji kształtującego wpływu, jaki każda z władz może, w granicach i formach prawem przewidzianych, wywierać na dwie pozostałe.
Z zasady określonej w art. 10 ust. 1 konstytucji wynika natomiast zakaz wkraczania w sferę kompetencji należących ekskluzywnie do każdej z władz. Kształtowanie systemu wynagrodzeń sędziów przez władzę ustawodawczą, znajdujące podstawy w art. 176 ust. 2 oraz w art. 216 ust. 1 konstytucji (o czym niżej), byłoby nie do pogodzenia z art. 10 ust. 1 konstytucji tylko o tyle, o ile system ten ustanawiałby zależność między wynagrodzeniem a wykonywaniem ekskluzywnych kompetencji sądów (np. gdyby uzależniał wielkość wynagrodzeń od liczby wyroków skazujących albo ustanowienia dodatków płacowych proporcjonalnych do wielkości kwot zasądzanych na rzecz Skarbu Państwa).
Ocenie z punktu widzenia art. 10 ust. 1 konstytucji wymyka się również zarzut braku równowagi między wysokością wynagrodzeń otrzymywanych przez asesorów sądowych i sędziów sądów rejonowych z jednej strony a wysokością wynagrodzeń funkcjonariuszy władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej zajmujących, zdaniem stawiających taki zarzut, stanowiska porównywalne z określonymi stanowiskami w sądownictwie. Zasada podziału i równowagi władz nie determinuje bowiem określonych proporcji arytmetycznych między poziomem wynagrodzeń w obrębie poszczególnych władz czy między poziomem wynagrodzeń otrzymywanych z tytułu pełnienia porównywalnych stanowisk. Porównania stanowisk występujących w obrębie różnych władz są przy tym zawsze dyskusyjne, zważywszy złożoność czynników określających pozycję zawodową, często znaczne zróżnicowanie rodzaju pracy, charakteru i zakresu odpowiedzialności, a także niejednakowy (w przypadku sędziów najwyższy) stopień stabilności sprawowania urzędu czy pewnych uprawnień związanych z funkcją. Z tych m.in. powodów nie znajduje oparcia w treści art. 10 ust. 1 konstytucji sugestia, według której sędzia sądu rejonowego powinien zarabiać nie mniej niż wicewojewoda (czyli zastępca przedstawiciela rządu w jednym z 16 województw). Uznanie wicewojewody za najniższego rangą funkcjonariusza władzy wykonawczej jest przy tym dowolne (abstrahuje od często stosowanych w administracji rządowej upoważnień do wydawania decyzji przez pracowników urzędów, pomija też wykonywanie zadań administracji publicznej, w tym zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, przez organy administracji samorządowej). Mierzenie stopnia równowagi między trzema władzami za pomocą kryterium poziomu wynagrodzeń oznaczałoby zbyt daleko idące uproszczenie problemu (np. nietrafny byłby wniosek, że orzekanie przez Sąd Najwyższy o ważności wyborów prezydenckich, a przez Trybunał Konstytucyjny – o zgodności z konstytucją i ustawami aktów normatywnych wydawanych przez Prezydenta wymaga przyznania sędziom obu organów władzy sądowniczej wynagrodzeń równych temu, jakie ustawa przyznaje Głowie Państwa).
2. Zgodnie z brzmieniem rozpatrywanego art. 71 usp ustawodawca przesądził w nim o następujących elementach systemu kształtowania wynagrodzeń sędziowskich: równość stawek wynagrodzenia sędziów równorzędnych sądów; zróżnicowanie stawek wynagrodzenia zasadniczego według rangi stanowiska sędziego (usytuowania sądu w strukturze sądownictwa); zróżnicowanie kwot wynagrodzenia sędziów równorzędnych według stażu pracy i pełnionych funkcji (w praktyce oznacza to stosowanie dodatków stażowych i funkcyjnych); ustalanie wynagrodzenia sędziowskiego (wynagrodzenia zasadniczego i wspomnianych dodatków) jako wielokrotności wskazanej przez ustawodawcę wielkości bazowej – kwoty prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej (w praktyce oznacza to stosowanie odpowiednich mnożników, odnoszonych do tej kwoty). Szczegółowe zasady i tryb ustalania wspomnianej kwoty bazowej zostały uregulowane w art. 2-6 ustawy z 23 grudnia 1994 r. Kwota ta na każdy rok budżetowy, do 1999 r. włącznie, była określana w ustawie budżetowej (np. w art. 31 ust. 1 pkt 5 w roku 1997 wynosiła 897,80 zł), również w ustawie budżetowej ustalane są kalkulacyjne liczby etatów oraz kwoty środków i limitów wynagrodzeń. Można zatem mówić o zasadniczym i decydującym wpływie regulacji ustawowych na kształtowanie wynagrodzeń sędziowskich, a tym samym o daleko idącym zdeterminowaniu przez normy rangi ustawowej treści rozporządzenia wydawanego przez Prezydenta RP, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, na podstawie art. 71 § 2 usp. Poprzez mnożnikowe określenie stawek wynagrodzenia z tytułu zajmowania poszczególnych stanowisk i pełnienia poszczególnych funkcji, Prezydent dokonuje adaptacji ustawowej regulacji ustroju sądów w zakresie wynagrodzeń sędziowskich do aktualnych, również uregulowanych ustawowo, warunków funkcjonowania budżetu państwa. Innymi słowy, rozporządzenie wydane przy prawidłowym wykonaniu upoważnienia zawartego w art. 71 § 2 usp jest aktem wykonawczym do obowiązujących ustaw, umożliwiającym, w ramach szczegółowych wytycznych zawartych w § 1 tego artykułu, elastyczne dostosowanie wynagrodzeń sędziowskich do puli środków przeznaczonych na te wynagrodzenia przez ustawodawcę w budżecie.
Trzeba przy tym zauważyć, że Prezydent RP jest jednym z podmiotów konstytucyjnie upoważnionych do wydawania rozporządzeń (art. 142 ust. 1), które dla swej ważności – z wyłączeniem przewidzianym w art. 144 ust. 3 – wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów (art. 144 ust. 2). Konstytucja umożliwia Prezydentowi RP wywieranie istotnego wpływu na organy władzy sądowniczej nawet w sprawach personalnych (por. art. 179, art. 183 ust. 3 i art. 185). Usytuowanie kompetencji określonej w art. 71 § 2 usp na szczeblu Prezydenta (a nie Rady Ministrów lub Ministra Sprawiedliwości), a więc organu czerpiącego demokratyczną legitymację z wyborów powszechnych i nie uczestniczącego w realizacji doraźnych zadań władzy wykonawczej (dotyczących w szczególności wykonywania budżetu i prowadzenia bieżącej polityki państwa), a także związanie wykonywania tej kompetencji z obowiązkiem zasięgania opinii Krajowej Rady Sądownictwa można rozumieć jako wyraz troski ustawodawcy o zachowanie niezależności władzy sądowniczej.
Odrębną kwestią jest natomiast ocena omawianego rozwiązania z punktu widzenia art. 176 ust. 2 konstytucji. Skoro jednak Sąd Okręgowy w Częstochowie nie wskazał na normę konstytucyjną wyrażoną w tym przepisie jako wzorzec kontroli, to Trybunał Konstytucyjny nie dokonywał oceny art. 71 usp w tej płaszczyźnie.
W opinii przedstawionej w sprawie Krajowa Rada Sądownictwa powołuje się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 14 marca 1995 r., sygn. K. 13/94 (powołane wyżej). Przepis § 2 art. 71 usp nie był wówczas objęty przedmiotem zaskarżenia, natomiast w uzasadnieniu orzeczenia TK wyraził ubocznie następujący pogląd: “naruszenia zasady trójpodziału władz można dopatrywać się w pozostawieniu Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej nieograniczonej swobody w kształtowaniu wysokości wynagrodzeń sędziowskich (...) ustawy określają bowiem jedynie podstawę i metodę ustalania wynagrodzenia sędziów, a nie ograniczają go w wyznaczaniu wysokości tych wynagrodzeń poprzez przyjęcie wyższych lub niższych przeliczników.” Trzeba jednak zauważyć, że o swobodzie Prezydenta przy kształtowaniu wynagrodzeń sędziowskich można by zasadnie mówić jedynie wtedy, gdyby dopuszczalne było w ramach rozporządzenia takie określenie mnożników dla poszczególnych stanowisk i funkcji sędziowskich, których stosowanie prowadziłoby bądź do niewykorzystania w istotnej (tzn. zdeterminowanej konstytucyjnie) części, bądź do istotnego przekroczenia puli środków, jakie w ramach ustawy budżetowej przeznaczyć można na wynagrodzenia sędziów. Taka swoboda istniałaby także, gdyby Prezydent mógł dowolnie kształtować proporcje między mnożnikami dla poszczególnych stanowisk i funkcji. Tego rodzaju kompetencje w żadnym stopniu nie wynikają z upoważnienia ustawowego i mogłyby być wyprowadzone jedynie w drodze jego dowolnej interpretacji. Stanowisko uznające swobodę Prezydenta w kształtowaniu owych mnożników byłoby trafne tylko przy założeniu, że regulacje wykonawcze nie muszą uwzględniać wyznaczników ustawowych, które zgodnie z postanowieniami konstytucji decydują o kształtowaniu wielkości wydatków państwa na cele publiczne (art. 216 ust. 1, art. 220). Tymczasem w obecnym stanie prawnym związanie Prezydenta wyznacznikami wynikającymi z konstytucyjnych i ustawowych zasad kształtowania wydatków na cele publiczne, w tym na wypłaty wynagrodzeń sędziowskich, nie może budzić wątpliwości. W konsekwencji Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że art. 71 usp, interpretowany i stosowany przy uwzględnieniu wyznaczników zawartych w ustawie budżetowej, nie pozwala na dowolność w określaniu przez Prezydenta mnożników dla poszczególnych stanowisk i funkcji sędziowskich. Zresztą ani Sądy pytające, ani Krajowa Rada Sądownictwa nie zarzucają w przypadku rozpatrywanego rozporządzenia tego typu uchybienia, skoro przedstawione zastrzeżenia sprowadzają się w istocie do tego, że obowiązujące stawki pieniężne wynagrodzeń asesorów sądowych i sędziów sądów rejonowych, ustalone w wyniku stosowania mnożników zawartych w rozporządzeniu, są zbyt niskie. Adresatem tak sformułowanych zarzutów jest więc w istocie sam ustawodawca jako twórca ustawy budżetowej.
3. Trafny jest pogląd, że art. 178 ust. 2 konstytucji jest właściwym wzorcem oceny kwestionowanych przepisów. Powołana norma konstytucyjna nakazuje zapewnienie sędziom warunków pracy i wynagrodzenia odpowiadających godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Jej umiejscowienie wśród przepisów poświęconych ustrojowi i zakresowi działania sądów i trybunałów, a więc regulujących organizację państwa (nie zaś indywidualnych praw i wolności), jak i sformułowanie “sędziom zapewnia się ...” (a nie np. “sędziowie mają prawo do ...” uzasadniają pogląd, że głównym adresatem tej normy prawnej są organy państwa powołane do kształtowania systemu wynagrodzeń sędziowskich, na które norma konstytucyjna nakłada obowiązek urzeczywistnienia określonych w niej gwarancji. System wynagrodzeń sędziowskich odpowiadający wskazaniom art. 178 ust. 2 konstytucji jest istotnym elementem ustroju sądownictwa; podobnie jak niezawisłość sędziowska nie jest indywidualnym przywilejem sędziego, ale jedną z podstawowych gwarancji prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Zawarta w art. 178 ust. 2 norma ustrojowa nie determinuje jednak w sposób jednoznaczny wysokości wynagrodzeń osób sprawujących urzędy sędziowskie i – co już wyżej zostało podkreślone – nie może stanowić samoistnej podstawy roszczeń sędziów wobec państwa. W szczególności zarzut naruszenia art. 178 ust. 2 konstytucji nie mógłby stanowić samoistnej przesłanki indywidualnej skargi konstytucyjnej sędziego (por. art. 79 konstytucji), z przepisu tego nie wynika bowiem prawo podmiotowe porównywalne z wolnościami i prawami określonymi w rozdziale II konstytucji. Fakt, że omawiana norma jest adresowana do prawodawcy właściwego do określenia uprawnień płacowych sędziów, nie pozbawia jej pewnych bezpośrednich implikacji praktycznych dla indywidualnej sytuacji prawnej. Przykładem takiego “refleksu” jest dopuszczalność przedstawienia, jak w niniejszej sprawie, przez sąd rozpoznający powództwo sędziego o wynagrodzenie pytania prawnego co do zgodności przepisów regulujących wynagrodzenia sędziowskie z omawianą normą konstytucyjną.
Ogólny i wręcz niedookreślony charakter kryteriów zawartych w analizowanym przepisie konstytucyjnym jednoznacznie wskazuje na konieczność ich sprecyzowania, a więc i konkretyzacji poprzez ustawodawstwo zwykłe. Nie może być on stosowany jako samodzielna podstawa prawna ustalenia stawki wynagrodzenia sędziowskiego w indywidualnej sprawie. Wynika to nie tylko ze zbyt ogólnego sformułowania art. 178 ust. 2, połączonego z użyciem przez ustrojodawcę wyrażeń niedookreślonych, lecz także z innych norm konstytucyjnych, które nie mogą być pominięte przy ustalaniu treści normatywnej tego przepisu, a mianowicie z regulacji zawartych w art. 176 ust. 2 i art. 216 ust. 1 konstytucji. W myśl art. 176 ust. 2 unormowanie ustroju sądów należy do materii ustawowej, nie ulega zaś wątpliwości, że zasady ustalania wysokości wynagrodzeń sędziów stanowią istotny element ustroju sądów. Ustawowej regulacji wymagają też – stosownie do art. 216 ust. 1 – kwestie związane z kształtowaniem wydatków publicznych.
Jest też i inna merytoryczna racja przemawiająca na rzecz tezy, że poszukiwanie bezpośrednio w art. 178 ust. 2 konstytucji oparcia dla indywidualnych rozstrzygnięć o wielkości wynagrodzenia sędziego byłoby pozbawione podstaw. Trzeba mianowicie zauważyć, że nakazana przez art. 178 ust. 2 konstytucji adekwatność wynagrodzeń sędziowskich do godności urzędu wręcz wyklucza uznaniowe, nie oparte na precyzyjnych regulacjach generalnych, ustalanie indywidualnych stawek wynagrodzenia. Uchybiałoby godności urzędu sędziowskiego ustalanie wysokości wynagrodzeń sędziów de casu ad casum, w drodze uznaniowej, a być może i arbitralnej, konkretyzacji ogólnej zasady konstytucyjnej w stosunku do poszczególnych sędziów (zważywszy na wielce prawdopodobną w takiej sytuacji możliwość występowania rozbieżności w orzecznictwie co do wysokości stawek). Niedopuszczalne byłoby też ustalanie indywidualnych stawek wynagrodzenia sędziów przez sięganie, w drodze analogii, do unormowań dotyczących innych grup zawodowych.
Norma wyrażona w art. 178 ust. 2, adresowana do właściwych organów państwa, nie może być jednak rozumiana jedynie jako norma programowa w takim sensie, że wyznacza tylko kierunek działań państwa czy cel, do którego państwo powinno stopniowo zmierzać. Taka interpretacja pozbawiałaby omawianą regulację konstytucyjną jej ważnej funkcji gwarancyjnej z punktu widzenia ustrojowej pozycji sądów. W konsekwencji należy uznać, że norma ta wyznacza, choć w sposób mało precyzyjny, pewien konieczny standard, który musi być respektowany przez ustawodawcę przy kształtowaniu systemu wynagrodzeń sędziowskich. Jej ogólne i niejednoznaczne sformułowanie, przybierające charakter konstytucyjnej klauzuli generalnej, nie stoi na przeszkodzie poszukiwaniu w niej przez Trybunał Konstytucyjny kryteriów oceny kwestionowanych przepisów ustawy i rozporządzenia. Orzecznictwo konstytucyjne dostarcza wielu przykładów rozstrzygnięć opartych o ocenę konstytucyjności przepisów dokonywaną bezpośrednio na podstawie konstytucyjnych klauzul generalnych (np. z art. 2 nowej konstytucji, a wcześniej z art. 1 przepisów konstytucyjnych). Z drugiej strony intensywność kontroli sprawowanej przez Trybunał Konstytucyjny jest ograniczona przez wysoki stopień ogólności wzorca oraz związany z tą ogólnością znaczny zakres swobody oceny przysługującej demokratycznemu ustawodawcy.
Nie ulega wątpliwości, że norma ustrojowa wyrażona w art. 178 ust. 2 konstytucji jest nakierowana na umocnienie pozycji władzy sądowniczej w systemie organów państwowych i zagwarantowanie sędziom takich warunków pracy i wynagrodzenia, które mają służyć prawidłowemu sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. W demokratycznym państwie prawnym dobrze działający wymiar sprawiedliwości jest gwarancją i warunkiem funkcjonowania rządów prawa. Ustrojodawca zakłada, że wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonować prawidłowo, gdy warunki pracy sędziów oraz ich wynagrodzenia będą adekwatne do godności urzędu sędziego i zakresu jego obowiązków. Trzeba podkreślić, że sędziowie sądów powszechnych i szczególnych są jedyną kategorią zawodową, której wynagrodzenia stanowią przedmiot wyraźnej regulacji konstytucyjnej. Wypływa stąd obowiązek właściwych organów państwa szczególnej troski o kształtowanie należytego poziomu tych wynagrodzeń, także w relacji do wynagrodzeń innych funkcjonariuszy publicznych.
Godność urzędu sędziowskiego określa w istotnym stopniu pozycję trzeciej władzy w stosunku do innych władz i instytucji publicznych Rzeczypospolitej. Wartość ta nie jest tym samym, czym jest “rzyrodzona i niezbywalna godność człowieka”, o której jest mowa w art. 30 konstytucji. Godność urzędu przywiązana jest nie tyle do osoby sprawującej określoną funkcję, ale do ustrojowej pozycji funkcjonariusza publicznego będącego sędzią. Jest ona warunkiem prawidłowego funkcjonowania urzędu sędziowskiego i – jako taka – jest zadaniem wszystkich organów władzy państwowej mających wpływ na ustrój i skład osobowy sądownictwa oraz wszystkich osób sprawujących urząd sędziowski. W postanowieniu z 22 marca 2000 r. (powołanym wyżej) TK stwierdził, że “godność urzędu to świadomość jego wartości i szacunek dlań, żywiony zarówno przez osoby go pełniące, jak przez osoby postronne”, a także, iż “godność urzędu musi być realizowana wielopłaszczyznowo (...), przez takie sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, by utrwalało ono obraz sądu bezstronnego, sprawiedliwego i niezawisłego”. Godne sprawowanie urzędu jest przede wszystkim obowiązkiem każdego sędziego. Trzeba przypomnieć, że przepisy o ustroju sądów, zastane przez nową konstytucję, posługują się pojęciem “godności” sędziowskiej w kontekście powinności i obowiązków sędziego oraz sankcji związanych z ich naruszeniem (por. art. 56 § 1 i art. 80 § 1 usp).
Wyznaczone przez konstytucję relacje między godnością urzędu sędziowskiego a wysokością przysługujących sędziom wynagrodzeń nie mogą być rozumiane w sposób uproszczony. Ani brzmienie, ani cel art. 178 ust. 2 nie daje podstaw do ujmowania tej zależności w formule: “im wyższa płaca, tym wyższa godność urzędu”. Wynagrodzenie, którego wysokość byłaby zaniżona w stosunku do wymagań art. 178 ust. 2, nie pomniejszałoby samo przez się godności urzędu sędziowskiego.
W dotychczasowym orzecznictwie TK kilkakrotnie stwierdzał, że “materialna niezależność sędziego była zawsze w doktrynie traktowana jako element wspomagający gwarancje niezawisłości”, “nie można byłoby jednak wyprowadzić prostej zależności pomiędzy zasadą niezawisłości a statusem materialnym sędziów”, zaś “ujmowanie tego zagadnienia w kategoriach prostego sprzężenia stanowiłoby ujmę zarówno dla sędziów jako obywateli, jak i dla autorytetu Państwa” (por. orzeczenie z 8 listopada 1994 r., P. 1/94, OTK w 1994 r., cz. II oraz postanowienie z 22 marca 2000 r., P. 12/98, jw.).
Drugim obok godności urzędu (i ściśle z nią związanym) wyznacznikiem kształtowania wynagrodzeń sędziowskich jest – według art. 178 ust. 2 konstytucji – zakres obowiązków sędziego. Podobnie jak godności urzędu nie sposób przeliczać na konkretną stawkę wynagrodzenia, nie sposób dokonać takiego przeliczenia w odniesieniu do ogólnych obowiązków związanych z urzędem sędziego ani do konkretnych obowiązków wykonywanych przez poszczególnych sędziów. Podobnie jak godność urzędu, tak i zakres obowiązków sędziów należy na gruncie art. 178 ust. 2 konstytucji oceniać nie w odniesieniu do pracy konkretnej osoby lub “obciążenia” konkretnego stanowiska sędziowskiego, lecz do kompetencji przyznanych przez prawo poszczególnym szczeblom wymiaru sprawiedliwości. Przy tym tak samo, jak nie ma jakiejś matematycznej relacji między godnością urzędu a wysokością wynagrodzenia, nie istnieje również sztywna zależność płac sędziowskich od zakresu sędziowskich obowiązków. Ubocznie wypada zauważyć, że – niezależnie od niemożności przyjęcia ścisłych kryteriów pomiaru ilości i jakości pracy sędziego – próba dokładnego uzależnienia wynagrodzenia sędziego od ilości i jakości wykonywanych przez niego indywidualnie obowiązków w zakresie orzecznictwa lub próba stosowania premii pieniężnych za sukcesy zawodowe sędziego byłaby raczej trudna do pogodzenia z dyrektywą respektowania przez system wynagrodzeń godności urzędu (chociaż dopuszczalności stosowania przez ustawodawcę pewnych elementów motywacyjnych, o ile nie wpływają na kierunek orzekania, z góry nie można wykluczyć). Zasada różnicowania płac w sądach powszechnych zależnie od szczebla wymiaru sprawiedliwości i pełnionych przez sędziego funkcji oraz długości stażu zawodowego, a nie od indywidualnie mierzonej pracy sędziego, przyjęta w art. 71 § 1 usp, nie budzi zastrzeżeń natury konstytucyjnej. Nie budzi również zastrzeżeń “widełkowe” określenie w § 3 rozporządzenia z 23 grudnia 1996 r. wysokości dodatków z tytułu pełnienia przez sędziego niektórych funkcji w zakresie administracji sądowej (przy rozpiętości 15 punktów procentowych w stosunku do kwoty bazowej; np. dla przewodniczącego wydziału sądu rejonowego – mnożnik 0,35-0,50), chodzi tutaj bowiem o funkcje administracyjne, a nie orzecznicze.
“Odpowiedniość” wynagrodzenia sędziego ma nie tylko aspekt ilościowy, wyrażony w określonych stawkach pieniężnych, lecz także aspekt jakościowy, wyrażający się w rozwiązaniach podkreślających szacunek dla urzędu sędziego, stabilizację jego sprawowania i niezawisłość sędziowską. Takim elementem jest wspomniany już brak uzależnienia wysokości wynagrodzenia od sposobu orzekania czy jakkolwiek rozumianych sukcesów w pracy, a także od indywidualnych opinii. Wreszcie przy ocenie, czy wynagrodzenie pieniężne jest “odpowiednie”, nie można abstrahować od innych elementów statusu sędziowskiego, składających się na pewne związane z tym zawodem wymierne przywileje (prawo do stanu spoczynku, nieusuwalność i nieprzenoszalność, dodatkowe urlopy, pomoc finansowa na określone cele itp.), jak i ograniczenia (np. w zakresie osiągania dodatkowych dochodów).
4. Określenie, jakie w zakreślonych wyżej granicach składniki i stawki wynagrodzenia będą “odpowiednie” do godności urzędu i zakresu obowiązków sędziów, należy do demokratycznie legitymowanego ustawodawcy. Rolą Trybunału Konstytucyjnego jest zbadanie, czy normodawca nie przekroczył granic swobody wyznaczonych przez konstytucję. W rozpatrywanej kwestii swoboda normodawcy jest znaczna, ponieważ art. 178 ust. 2 konstytucji operuje wyrażeniami niedookreślonymi, nie przekładającymi się na wielkości pieniężne (“godność urzędu”, “zakres obowiązków, “wynagrodzenie odpowiednie do”, a przy tym te ogólne nakazy normodawca musi wykonywać w sprzężeniu z realizacją innych (niekiedy “konkurujących” z oczekiwaniami wzrostu wynagrodzeń sędziowskich) wartości konstytucyjnych, jak równowaga budżetowa i sprawiedliwość społeczna. Co więcej, może występować pewne “napięcie” między różnymi wartościami i kryteriami wskazanymi w samym art. 178 ust. 2. Państwo powinno wszak zapewnić sędziom nie tylko “odpowiednie wynagrodzenie”, ale także “odpowiednie warunki pracy”. Należy również pamiętać, że nowa konstytucja wprowadziła instytucję stanu spoczynku sędziego (art. 180 ust. 3 i 4), związaną z określonymi wydatkami budżetu państwa.
Prawodawca musi rozstrzygać trudne dylematy zarówno na etapie generalnego określania proporcji budżetu, jak i na etapie podziału środków przeznaczonych na sądownictwo. W związku z podziałem środków przeznaczonych na wynagrodzenia sędziów sądów powszechnych pojawiają się dylematy dotyczące np. liczby etatów i proporcji między wynagrodzeniami sędziów poszczególnych szczebli sądownictwa powszechnego.
Trybunał Konstytucyjny nie może wskazywać sposobu rozstrzygania tych dylematów poprzez określanie – dokładnie lub w przybliżeniu – stawek wynagrodzeń sędziowskich. Trybunał nie jest bowiem pozytywnym normodawcą. Badając, czy prawodawca nie przekroczył wyznaczonych mu przez konstytucję granic swobody regulacji, trzeba zwrócić natomiast uwagę na pewne obiektywne układy odniesienia:
- po pierwsze, takim układem jest poziom przeciętnego wynagrodzenia w państwowej sferze budżetowej. Skoro zawód sędziego jest wyróżniany konstytucyjnie w stosunku do innych profesji, to trzeba przyjąć, że poziom wynagrodzenia sędziowskiego, także na szczeblu sędziego sądu rejonowego, powinien znacząco przekraczać poziom przeciętnej płacy w sferze budżetowej;
- po drugie, wynagrodzenia sędziów w ogóle, jak również wynagrodzenia poszczególnych kategorii sędziów sądów równorzędnych (w tym sędziów sądów rejonowych i asesorów sądowych) powinny w dłuższym okresie czasu wykazywać nie mniejszą tendencję wzrostową niż przeciętne wynagrodzenie w państwowej sferze budżetowej;
- po trzecie, w razie trudności budżetu państwa wynagrodzenia sędziowskie powinny być szczególnie chronione przed nadmiernie niekorzystnymi wahaniami;
- po czwarte, wynagrodzenia sędziów nie powinny być obniżane w drodze regulacji normatywnych.
Ocena starań adresatów normy wyrażonej w art. 178 ust. 2 konstytucji o zapewnienie standardu wynagrodzeń sędziowskich zgodnego z tą normą nawiązuje do tendencji w państwowej sferze budżetowej, ponieważ tutaj wpływ kształtujący władzy publicznej (bezpośrednich adresatów owej normy) jest pełny i bezpośredni. Za dowolne należy natomiast uznać porównania wynagrodzeń sędziów z dochodami uzyskiwanymi pod wpływem czynników rynkowych. W szczególności chybione są porównania z dochodami przedstawicieli wolnych zawodów prawniczych (adwokaci, radcy prawni, notariusze), których wykonywanie przecież nie tylko wiąże się z oczekiwaniami sukcesów dochodowych, lecz także obarczone jest ryzykiem spadku dochodów w dłuższej perspektywie, a nawet ekonomicznego przymusu zmiany zawodu. Porównania te abstrahują również od tego, że dla przedstawicieli wolnych zawodów część ich dochodów stanowi zwrot nakładów materialnych poniesionych na wykonywanie zawodu oraz źródło finansowania takich nakładów w przyszłości. Jednocześnie w sferze wolnych zawodów prawniczych nie występują stabilizujące status materialny gwarancje państwa, jakimi w przypadku sędziów są nieusuwalność, nieprzenoszalność i prawo do stanu spoczynku.
Błędem byłaby ocena adekwatności wynagrodzeń sędziowskich przy zastosowaniu jakiegoś “koszyka” koniecznych wydatków. Nie istnieje bowiem obiektywne, wymierne kryterium takich koniecznych potrzeb materialnych sędziego, odpowiadających godności sprawowanego urzędu. “Odpowiedniość” poziomu musi być oceniana przede wszystkim w odniesieniu do tendencji i proporcji w kształtowaniu płac w państwowej sferze budżetowej, nie zaś do potrzeb określanych specyficznie dla osób sprawujących urząd sędziowski. Ogólny wzrost gospodarczy i wzrost poziomu zamożności społeczeństwa niewątpliwie długookresowo rzutuje na rozumienie “odpowiedniości” wynagrodzeń sędziowskich, jednak z normy konstytucyjnej nie wynika wymaganie ustanowienia w tym względzie przez ustawodawcę jakiejś ścisłej zależności.
Kwestionowany w niniejszej sprawie poziom wynagrodzeń zasadniczych powodów w stosunku do średniej płacy w sferze budżetowej (mnożnik 2,0 w przypadku asesora sądowego i 2,7 w przypadku sędziego sądu rejonowego) oraz wysokość dodatku z tytułu pełnienia funkcji przewodniczącego wydziału sądu rejonowego (mnożnik 0,35-0,50) mogą być kwestionowane jako niewystarczające z punktu widzenia słusznych aspiracji zainteresowanych. Opierając się jednak na sformułowanych wyżej kryteriach kontroli respektowania przez prawodawcę normy ustrojowej wyrażonej w art. 178 ust. 2 konstytucji i konfrontując je z zarzutami przedstawionymi przez oba pytające Sądy w odniesieniu do wymienionych w sentencji przepisów, Trybunał Konstytucyjny nie znalazł podstaw do odstąpienia od domniemania konstytucyjności tych przepisów.
5. Na koniec Trybunał Konstytucyjny pragnie dodać, że okoliczność, iż w sprawie niniejszej Trybunał orzekł o konstytucyjności zakwestionowanych przez Sądy pytające przepisów nie oznacza, że organy powołane do kształtowania wynagrodzeń w sferze budżetowej mogą czuć się zwolnione ze wspomnianego wyżej konstytucyjnego obowiązku troski o należyty poziom wynagrodzeń sędziowskich. Przeciwnie, muszą liczyć się z tym, że kryteria oceny tych wynagrodzeń podlegają zmianom uwzględniającym tendencje występujące w dłuższych okresach, a w konsekwencji ocena ta będzie tym bardziej wymagająca, im dłużej będzie obowiązywać nowa konstytucja i im trwalsze okażą się tendencje wzrostowe w gospodarce kraju.
(...)
Z tych wszystkich względów Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.
Oczywiście dla pana Safiana nie jest problelem, że sędziowie trybunału konstytucyjnego mają zarobki powiązane z wicemarszałkiem sejmu (niedowiarków odsyłam do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym)
A teraz, niech ci, którzy przeczytali fragment wytłuszczony przez Igę, zapoznają się z poniższą regulacją:
Art. 6 ust. 2 USTAWY z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym:
Wynagrodzenie zasadnicze sędziego Trybunału jest równe wynagrodzeniu zasadniczemu wicemarszałka Sejmu.
Paradoks ?
"bladyswit" napisał:
A teraz, niech ci, którzy przeczytali fragment wytłuszczony przez Igę, zapoznają się z poniższą regulacją:
Art. 6 ust. 2 USTAWY z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym:
Wynagrodzenie zasadnicze sędziego Trybunału jest równe wynagrodzeniu zasadniczemu wicemarszałka Sejmu.
Paradoks ?
Żaden paradoks a sensowna regulacja. Tak samo sensowna musi być regulacja obejmująca sędziów sądów powszechnych - rejonowych nie wyłączając. I o to nam chodzi - szable w dłoń (czy coś w tym rodzaju )
tylko, że w stosunku do nas TK możliwość takiej regulacji wykluczył. Na tym polega ów paradoks.
http://www.rp.pl/artykul/135011.html
Dzisiaj w Krakowie obchodzone będzie Święto Prawników. Spotkanie podzielono na dwie części: uroczystą i merytoryczną. Rozpocznie je uroczysta procesja prawników w togach. Potem odbędzie się msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza. W trakcie mszy wystąpi Chór Mariański pod dyrekcją Jana Rybarskiego.
Wieczorem (godz. 19) prawników czeka debata pod hasłem „Polska – państwem prawa?”. Udział w niej zapowiedzieli: prof. Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości, oraz profesorowie: Ewa Łętowska, Andrzej Zoll, Andrzej Bryk.
Miejscem debaty będzie Aula Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Organizatorem spotkania jest ARS Legis, Stowarzyszenie im. św. Ivo Helory – Patrona Prawników. Patronat medialny nad spotkaniem objęła „Rzeczpospolita”, honorowy – minister sprawiedliwości, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna i Krajowa Rada Komornicza.
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/135011.html
Dzisiaj w Krakowie obchodzone będzie Święto Prawników. Spotkanie podzielono na dwie części: uroczystą i merytoryczną. Rozpocznie je uroczysta procesja prawników w togach. Potem odbędzie się msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza. W trakcie mszy wystąpi Chór Mariański pod dyrekcją Jana Rybarskiego.
Wieczorem (godz. 19) prawników czeka debata pod hasłem „Polska – państwem prawa?”. Udział w niej zapowiedzieli: prof. Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości, oraz profesorowie: Ewa Łętowska, Andrzej Zoll, Andrzej Bryk.
Miejscem debaty będzie Aula Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Organizatorem spotkania jest ARS Legis, Stowarzyszenie im. św. Ivo Helory – Patrona Prawników. Patronat medialny nad spotkaniem objęła „Rzeczpospolita”, honorowy – minister sprawiedliwości, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna i Krajowa Rada Komornicza.
A gdzie jest Krajowa Rada Sądownictwa
http://www.rp.pl/artykul/135011.html
Dzisiaj w Krakowie obchodzone będzie Święto Prawników.
I nikt nam nic nie powiedział?
Ktoś wiedział i nic nie powiedział?
A gdzie ordery, nagrody "rawnikowe" (nie mylić z barbórkowe )
U mnie w święto policji nie wyznaczam wokandy, Komendant robi wielki obiad, notable z powiatu się zjeżdżają...
A u nas nic?
[ Dodano: Pią Maj 16, 2008 6:05 pm ]
no i awanse oczywiście i odznaczenia
http://finanse.wp.pl/POD,17,wid,9960402,prasa.html
"grabka" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/135011.html
Dzisiaj w Krakowie obchodzone będzie Święto Prawników. Spotkanie podzielono na dwie części: uroczystą i merytoryczną. Rozpocznie je uroczysta procesja prawników w togach. Potem odbędzie się msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza. W trakcie mszy wystąpi Chór Mariański pod dyrekcją Jana Rybarskiego.
Wieczorem (godz. 19) prawników czeka debata pod hasłem „Polska – państwem prawa?”. Udział w niej zapowiedzieli: prof. Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości, oraz profesorowie: Ewa Łętowska, Andrzej Zoll, Andrzej Bryk.
Miejscem debaty będzie Aula Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Organizatorem spotkania jest ARS Legis, Stowarzyszenie im. św. Ivo Helory – Patrona Prawników. Patronat medialny nad spotkaniem objęła „Rzeczpospolita”, honorowy – minister sprawiedliwości, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna i Krajowa Rada Komornicza.
A gdzie jest Krajowa Rada Sądownictwa
A Iustitia?
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/30;maja;-;dzien;bez;wokandy,62,0,342846.html#
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9805061,wiadomosc.html?ticaid=15e64
"grabka" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/135011.html
Dzisiaj w Krakowie obchodzone będzie Święto Prawników. Spotkanie podzielono na dwie części: uroczystą i merytoryczną. Rozpocznie je uroczysta procesja prawników w togach. Potem odbędzie się msza św. pod przewodnictwem kardynała Stanisława Dziwisza. W trakcie mszy wystąpi Chór Mariański pod dyrekcją Jana Rybarskiego.
Wieczorem (godz. 19) prawników czeka debata pod hasłem „Polska – państwem prawa?”. Udział w niej zapowiedzieli: prof. Zbigniew Ćwiąkalski, minister sprawiedliwości, oraz profesorowie: Ewa Łętowska, Andrzej Zoll, Andrzej Bryk.
Miejscem debaty będzie Aula Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Organizatorem spotkania jest ARS Legis, Stowarzyszenie im. św. Ivo Helory – Patrona Prawników. Patronat medialny nad spotkaniem objęła „Rzeczpospolita”, honorowy – minister sprawiedliwości, Naczelna Rada Adwokacka, Krajowa Rada Radców Prawnych, Krajowa Rada Notarialna i Krajowa Rada Komornicza.
A gdzie jest Krajowa Rada Sądownictwa
To nie prawnicy ? Korony pilnują ?
"falkenstein" napisał:
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/30;maja;-;dzien;bez;wokandy,62,0,342846.html#
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9805061,wiadomosc.html?ticaid=15e64
Podczas wczorajszego spotkania ze studentami prawa w Poznaniu, minister Ćwiąkalski poinformował, że na razie udało się zagwarantować tak zwany poziomy wzrost płac dla sędziów. Z wypowiedzi ministra wynika, że specjalnie powołany w resorcie zespół w porozumieniu z premierem ma zaproponować spłaszczenie, a więc wyrównanie, wynagrodzeń sędziów rejonowych z okręgowymi.
To znaczy, że co? Będą SSO obniżać w ramach wyrównania wynagrodzeń ? Czy Ćwiąkalski w ogóle wie co mówi ? Jemu już się chyba pomieszało gdzie co ma mówić i do kogo
Jak by ten.....Ćwiąkalski przeczytał ze zrozumieniem uzasadnienie do wyroku TK 8/00, to by wiedział, że obowiązujący art.178 par.2 Konstytucji oznacza m.in zakaz obniżania wynagrodzeń sędziowskich. Ponieważ wynagrodzenie sędziów sądów okręgowych ( i apelacyjnych ) to co najmniej 120% wynagrodzenia sędziego sądu niższego szczebla ( rejonowego i okręgowego ) musiałby zlikwidować te 120%, a więc obniżyć wynagrodzenia so i sa. Ale w Polsce wszystko jest możliwe, nawet założenie hełmu na lewa stronę.
No może wyrównać te wynagrodzenia, wtedy jak ktoś z 3 stawką będzie chciał "awansować" to na dzień dobry straci 20 % pensji.
Jedno jest pewne co pomysł to mądrzejszy. A zniesienie awansów poziomych motywuje się antymotywacyjnym ich charakterem, który miał spowodować zagrożenie dla zapewniania kadry w sądach wyższego rzędu do których nikomu nie będzie się już opłacało przechodzić poza najmłodszymi. No to teraz będą zapewniać motywację świetną. Już widzę tabuny starszych sędziów Rejonowych lub Okregowych, którzy wzorem naszego ministra w imię misji rezygnują ze swych 7,15 lub 20 % pensji aby uzyskać zaszczytny tytuł SO lub SA wchodzić w nową działkę pracy często cięższej i w nowe środowisko.
Ale jak już spłaszczać to spłaszczać weźmy pensje SR,SO, SA, SN, NSA i WSA no i TK policzmy średnią i wtedy dajmy najwyżej w SO stawką stawkę awansową pierwszą, SA drugą i SN i TK trzecią i tyle...
Pierwszy raz minister się sensownie wypowiada. Podchwycił omawiany na forum temat równych pensji dla wszystkich sędziów. Nie rozumiem skąd taka nerwowa reakcja kolegów z SO. Przecież nie chodzi o obniżenie ich pensji tylko o podwyższenie SR. Nie rozumiem na czym miałaby polegać niekonstytutywność likwidacji zapisu o "120%" przy jednoczesnym zrównaniu w górę pensji SR z SO. Nic nie stracicie. Lepiej skoncentrujcie się na zwiększeniu wszystkim zarobków w oparciu o obiektywne odniesienie a nie na kłótni o zas..ne 20% wiecej dla wyzszej instancji.
RMF już napisał.
http://www.rmf.fm/fakty/?id=136966
Spokojnie Ćwiąkalski próbuje zaryć w naszym środowisku.
@ rbk
dokładnie
TVN24 milczy, ale pewnieprzegramy, bo pojawiła się znowu sprawa z Nangar Khel, jak napisali w portalu "żołnierz przerywa milczenie", więc Iustitia nie będzie niestety żadnym newsem
http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/30-maja-dniem-bez-wokandy,1112151
"uksc" napisał:
http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/30-maja-dniem-bez-wokandy,1112151
Żałosne!!!!!!!!!
A co z poczuciem odpowiedzialności zarządu Justitii za totalną nieudolność w dotychczasowych poczynaniach. I tylko proszę,niech nikt już nie broni zarządu, bo nie mam ochoty tego słuchać.
A mnie ciekawi czy stanowisko zarządu iustitii znajdzie się w poniedziałek rano n abiurku każdego sędziego (są lokalne oddziały to chyba nie problem) czy też przyjdzie z jakimś pisemkiem obiegowym w połowie czerwca
W Polsacie zero wiadomości,
w TVN zero wiadomości
w TVP zero wiadomości
Szkoda było czasu na oglądanie.
http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead101&news_cat_id=1094&news_id=255605&layout=16&age=text
Waldemar Żurek wyjaśnił, że środowisko sędziowskie liczyło na wypracowanie od stycznia wspólnych z rządem rozwiązań, które satysfakcjonowałoby sędziów. Rzecznik "Iustitii" zarzucił rządowi, że nie ma woli podejmowania decyzji.
Waldemar Żurek wyraził obawę związaną z coraz częstszą rezygnacją sędziów z pracy w sądach. Powodem jest niskie wynagrodzenie. Według rzecznika Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", sytuacja będzie się pogarszać z miesiąca na miesiąc.
"jaro123" napisał:
W Polsacie zero wiadomości,
w TVN zero wiadomości
w TVP zero wiadomości
Szkoda było czasu na oglądanie.
a wierzyłeś, że coś powiedzą???? nie oglądam tego w ogóle ostatnio, szkoda mi czasu...
http://www.rp.pl/artykul/135662.html
30 maja sądy sparaliżuje protest?
ika 17-05-2008, ostatnia aktualizacja 17-05-2008 19:49
Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" wzywa sędziów do protestu zaplanowanego na 30 maja. Forma protestu będzie polegała na "dniu bez wokandy". Iustitia wzywa sędziów do rozwagi przy uczestniczeniu w proteście.
Jak napisano w uchwale, Zarząd SSP Iustitia z ubolewaniem stwierdza, że żaden z je postulatów nie został uwzględniony w pracach prowadzonych w Ministerstwie Sprawiedliwości, a dotyczących dojścia do urzędu sędziego i sposobu kształtowania wynagrodzeń sędziowskich.
"W związku z tym, realizując uchwałę zebrania delegatów z dnia 12 kwietnia 2008 r., wskazujemy dzień 30 maja 2008 r. jako dzień bez wokandy, apelując równocześnie do sędziów, aby we własnym sumieniu i z pełnym poczuciem odpowiedzialności podejmowali decyzje dotyczące uczestnictwa w tym proteście" - napisano w uchwale, podpisanej przez wiceprezesa SSP Iustitia Macieja Strączyńskiego.
"Naszym celem nie jest opóźnianie toczących się procesów, chcemy jedynie zwrócić uwagę społeczeństwa i rządzących na autentyczne problemy wymiaru sprawiedliwości. Prawo do sprawnego i niezawisłego sądu jest jednym z podstawowych praw obywateli. Nasze działania zmierzają do tego, aby sądy miały rzeczywiste możliwości realizowania tego prawa" - wyjaśniają autorzy uchwały.
Jak stwierdzają: "Jakość korpusu sędziowskiego jest jednym z elementów decydujących o prawidłowym funkcjonowaniu państwa prawa. Wysokość wynagrodzenia sędziego zależy wyłącznie od państwa, w imieniu którego feruje on wyroki. Powinna ona odpowiadać godności sprawowanego przez niego urzędu. Dlatego też sposoby dochodzenia do urzędu sędziego i kształtowania wynagrodzeń sędziowskich muszą stać się przedmiotem całościowej reformy".
"Nasz protest nie doprowadzi do zapaści sądownictwa - on ma tej zapaści zapobiec" - stwierdzają na zakończenie autorzy uchwały.
http://video2.v2.tvp.pl/2008/05/17/162980/film.asf
http://www.tvn24.pl/0,1550116,wiadomosc.html
to samo podają, co w innych mediach, no ale to TVN24, może się bardziej zainteresują
"jaro123" napisał:
http://www.tvn24.pl/0,1550116,wiadomosc.html
komentarz na stronie tvn 24:
Z poczucia obowiązku wyjdę na salę rozpraw i liczę, że wszyscy tak zrobią!
Taką formę protestu jak dzień bez wokadny uważam za krzywdzącą dla obywateli, którzy nam płacą wynagrodzenia swoimi podatkami, a to nie ich wina, że obecne władze jak się wydaje - podobnie jak ich poprzednicy - nie radzą sobie - jak widać - z materią wynagrodzeń włądzy sądowniczej.
Czy zwieńczeniem kariery prawniczej - jaką ma być urząd sędziego - ma pozostać pensja zbliżona do pensji np. fryzjera?
założę się że to emesiak ! "Obywatele nam płacą wynagrodzenia swoimi podatkami". A my to co - podatków nie płacimy ?
"bladyswit" napisał:
http://www.tvn24.pl/0,1550116,wiadomosc.html
komentarz na stronie tvn 24:
Z poczucia obowiązku wyjdę na salę rozpraw i liczę, że wszyscy tak zrobią!
Taką formę protestu jak dzień bez wokadny uważam za krzywdzącą dla obywateli, którzy nam płacą wynagrodzenia swoimi podatkami, a to nie ich wina, że obecne władze jak się wydaje - podobnie jak ich poprzednicy - nie radzą sobie - jak widać - z materią wynagrodzeń włądzy sądowniczej.
Czy zwieńczeniem kariery prawniczej - jaką ma być urząd sędziego - ma pozostać pensja zbliżona do pensji np. fryzjera?
założę się że to emesiak ! "Obywatele nam płacą wynagrodzenia swoimi podatkami". A my to co - podatków nie płacimy ?
Czytałem, i odpowiedziałem
"brzdąc" napisał:
Róbmy swoje z pełną konsekwencją. Nieważne co mówi Pan Minister Sprawiedliwości lub Pan Premier, nawet jeżeli obiecają góry złota (uwierzę, jak zobaczę). Mogą znów próbować coś obiecać, wzbudzić nadzieję, żeby zyskać kolejne miesiące. Droga legislacyjna jest PROSTA. Jeżeli wypali 30.05.08, to będzie głośno w miediach na 100%. Nasza władza nie zna innych argumentów, niż medialność protestu. Ona liczy tylko słupki poparcia społecznego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Niestety liczy, i właśnie dlatego nie będzie nas popierać, bo wystarczy, że powie: sędziom nie podwyższymi, bo inaczej nie moglibyśmy podwyższyć emerytom, rencistom, musielibyśmy znieść becikowe, zabrakłoby na leki.... i już ma całe grono wyborców przeciwko nam.
http://www.polskieradio.pl/trojka/wiadomosci/default.aspx?id=51001
"brzdąc" napisał:
OK YARO. Pamiętaj tylko, że wymiar sprawiedliwości, oprócz służby zdrowia i szkolnictwa, jest bardzo chwytliwy w społeczeństwie, na nim można władza może dużo zyskać, a jeszcze więcej stracić. Ludzie chcą aby państwo jak Janosik walczyło z przestępcami, wsytarczy spojrzeć na kilka ostatnich lat. Władza nie może pozwolić sobie na przekaz medialny, że sądy są sparaliżowane!!! Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam i do boju.
NO właśnie, dlatego uważam, że powinniśmy także przeglądać inne fora, i odpowiadać na argumenty w miarę możliwości, oczywiście rzeczowo i merytorycznie...
ja słyszałem taką informację w radiu złote przeboje
"jaro123" napisał:
OK YARO. Pamiętaj tylko, że wymiar sprawiedliwości, oprócz służby zdrowia i szkolnictwa, jest bardzo chwytliwy w społeczeństwie, na nim można władza może dużo zyskać, a jeszcze więcej stracić. Ludzie chcą aby państwo jak Janosik walczyło z przestępcami, wsytarczy spojrzeć na kilka ostatnich lat. Władza nie może pozwolić sobie na przekaz medialny, że sądy są sparaliżowane!!! Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam i do boju.
NO właśnie, dlatego uważam, że powinniśmy także przeglądać inne fora, i odpowiadać na argumenty w miarę możliwości, oczywiście rzeczowo i merytorycznie...
Jaro123, jakie fora masz na myśli? Bo poza tym forum (i innymi forami branżowymi związanymi z wymiarem sprawiedliwości) na innych forach kiedy wspomina się o sądach i sędziach poziom agresji i wulgarności jest tak wysoki, że z merytorycznymi i rzeczowymi wypowiedziami na pewno się nie przebijesz. A jak odpowiesz na wypisywane na takich forach argumenty, że jesteś leniwy, tępy, skorumpowany i bez serca dla maluczkich? Nie mamy tam niestety żadnych szans. Dlatego na takie fora nawet nie staram się wchodzić, a już z pewnością nie będę się na nich merytorycznie i rzeczowo udzielał.
a ja mam nieco inną opinię, oczywiscie przez jad, jaki ścieka z wiekszości wypowiedzi i stek inwektyw cięzko sie przebić, ale ja widze w ostatnim okresie poprawę. Jednak opinia społeczna doskonale odbija to, co ze strony rządowej bije.
Ponadto widzę tez jedna prawidlowość, jesli chociaz jedna osoba w sposób rzeczowy, ale jednoczesnie chwytliwy, zrozumiały dla wszystkich zaczyna sie wypowiadac, to często dołączają sie kolejne, a te jadowite przestają dominować. Co więcej, ci jadowici, wobec niektorych przykładów z życia sedziego wzietych, też czesto sie wyciszają.
Dlatego ja uwazam, ze to wazne, by ze swoimi opiniami jednak probować sie do ludzi przebić.
"jaro123" napisał:
OK YARO. Pamiętaj tylko, że wymiar sprawiedliwości, oprócz służby zdrowia i szkolnictwa, jest bardzo chwytliwy w społeczeństwie, na nim można władza może dużo zyskać, a jeszcze więcej stracić. Ludzie chcą aby państwo jak Janosik walczyło z przestępcami, wsytarczy spojrzeć na kilka ostatnich lat. Władza nie może pozwolić sobie na przekaz medialny, że sądy są sparaliżowane!!! Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam i do boju.
NO właśnie, dlatego uważam, że powinniśmy także przeglądać inne fora, i odpowiadać na argumenty w miarę możliwości, oczywiście rzeczowo i merytorycznie...
Jaro, ale czasem się nie da polemizować. Zawsze staram się coś napisać, ale kończy się to opluwaniem całego wymiaru sprawiedliwości. Nie potrafię dyskutować z kimś, kto zupełnie nie ma pojęcia o czym pisze, ale wie jedno, że jesteśmy złodziejami, ale przede wszystkim leniami.
"luke" napisał:
ja słyszałem taką informację w radiu złote przebojew wiadomościach o 12, dwa zdania na końcu, potem już nie powtarzali
"duralex" napisał:
i tu się zgodzę z anpodem he,he,he
sam piszę czasami pod artykułami w GP na przykład i nigdy jakoś agresywnie mnie tam nie zaatakowano - a nawet jeżeli był jakiś atak, to rzeczowe re kończyło sprawę
Próba rzeczowego przedstawiania przeze mnie poglądów pod blogiem B.Wildsteina (gdzie aż leje się od nienawiści, głupoty i jadu) zakończyła się usuwaniem moich wpisów, przypuszczam że przez B.Wildsteina. Znak czasów !
blady, tyle, ze ja nie mam na mysli blogów autorów, ktorzy sami są znani z okreslonego nastawienia i trafiaja tam ludzie z takim samym punktem widzenia.
Ja myśle o zwykłych forach netowych, na onecie, wp, gw, gdzie tez mozna takie wypowiedzi znalezc i tam naprawde mozna troche powalczyć o nasze dobre imię Ale to nie razu, zeby sie przebic, to naprawde musi troche czasu minąc i cierpliwością sie wykazac.. Ja rzadko ją miewam, ale jesli przynjamniej czesc z nas zacznie to robic, to mozna bedzie stopniowo efekt osiagnać.
"bladyswit" napisał:
i tu się zgodzę z anpodem he,he,he
sam piszę czasami pod artykułami w GP na przykład i nigdy jakoś agresywnie mnie tam nie zaatakowano - a nawet jeżeli był jakiś atak, to rzeczowe re kończyło sprawę
Próba rzeczowego przedstawiania przeze mnie poglądów pod blogiem B.Wildsteina (gdzie aż leje się od nienawiści, głupoty i jadu) zakończyła się usuwaniem moich wpisów, przypuszczam że przez B.Wildsteina. Znak czasów !
A blog pewnego grafomana Ziemkiewicza? Też nie mogłam odnaleźć swoich postów. Mądrali muszą tylko kadzić
"kubalit" napisał:
OK YARO. Pamiętaj tylko, że wymiar sprawiedliwości, oprócz służby zdrowia i szkolnictwa, jest bardzo chwytliwy w społeczeństwie, na nim można władza może dużo zyskać, a jeszcze więcej stracić. Ludzie chcą aby państwo jak Janosik walczyło z przestępcami, wsytarczy spojrzeć na kilka ostatnich lat. Władza nie może pozwolić sobie na przekaz medialny, że sądy są sparaliżowane!!! Takie jest moje zdanie.
Pozdrawiam i do boju.
NO właśnie, dlatego uważam, że powinniśmy także przeglądać inne fora, i odpowiadać na argumenty w miarę możliwości, oczywiście rzeczowo i merytorycznie...
Jaro123, jakie fora masz na myśli? Bo poza tym forum (i innymi forami branżowymi związanymi z wymiarem sprawiedliwości) na innych forach kiedy wspomina się o sądach i sędziach poziom agresji i wulgarności jest tak wysoki, że z merytorycznymi i rzeczowymi wypowiedziami na pewno się nie przebijesz. A jak odpowiesz na wypisywane na takich forach argumenty, że jesteś leniwy, tępy, skorumpowany i bez serca dla maluczkich? Nie mamy tam niestety żadnych szans. Dlatego na takie fora nawet nie staram się wchodzić, a już z pewnością nie będę się na nich merytorycznie i rzeczowo udzielał.
Na tych forach, gdzie pojawiają się informacje o proteście i gdzie internauci mogą wnieść swoje komentarze. Na przykład na portalu tvn24...
Wiem, że musimy tłumaczyć, że nie jesteśmy wielbłądami, ale jeżeli sami nie powiemy, jak nasza praca wygląda, to obywatele będą nas oceniać jedynie przez pryzmat tego, co usłyszą od polityków, albo co przeczytają u emocjonalnych pieniaczy, których w Internecie także nie brakuje.
Kilkakrotnie spotkałem się z dyskusjami dotyczącymi zarobków sędziów bądź też organizacji wymiaru sprawiedliwości. I były to dyskusje na forum Rzeczpospolitej oraz Gazety Prawnej (można by pomyśleć, że będą tam udzielać się osoby o nieco bardziej stonowanych poglądach i myślące ciut bardziej racjonalnie). Zdarzały się wypowiedzi merytoryczne (zapewne pisane przez sędziego lub osobę w inny sposób związaną z wymiarem sprawiedliwości), które przez pozostałych uczestników dyskusji były tak zajadle atakowane (łącznie z personalnymi wycieczkami), że próba obrony tego stanowiska wymagałaby anielskiej cierpliwości i skóry nosorożca (a i tak rezultat zapewne byłby mizerny). Zachęcam do poczytania czasem komentarzy pod artykułami, którzy sami w niektórych działach tutaj na forum załączamy. Nie chcę nikogo zniechęcać. Jeśli uważacie,ze warto się w to angażować, trzymam za Was kciuki. Jednak wydaje mi się, że posty krytyczne na takich forach wypisują głównie osoby, których nic nie odwiedzie od takiego podejścia do wymiaru sprawiedliwości (bo np. przegrał kiedyś on, jego krewny, sąsiad lub znajomy sprawę w sądzie), bądź też osoby, którym takie stanowisko dyktuje zwykła, mała, głupia zawiść ("On jest sędzią, a ja tylko... I on ma jeszcze czelność narzekać i wymądrzać się. Zamieniłby się ze mną od razu zobaczyłby jak miał dobrze". Do takich ludzi raczej nie trafi nawet najbardziej merytorycznie poprawny post.
Wydaje mi się, że w taki sposób nie zmieni się opinii społecznej o sędziach, sądach i samym funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości. Zwłaszcza jeśli w mediach co pewien czas jakiś niezorientowany polityk (poseł, minister lub niedorzecznik) splunie w stronę wymiaru sprawiedliwości. Ktoś słusznie wcześniej napisał, że opinia społeczna jest odzwierciedleniem opinii wyrażanej w mediach, najczęściej właśnie przez polityków lub dziennikarzy. W pełni się z tym zgadzam. Ale to nie jest jedyny czynnik kształtujący opinię społeczną. Taki osąd kształtują także ci, którzy mieli bezpośredni kontakt z wymiarem sprawiedliwości i którzy z pewnych względów czują się przez ten wymiar skrzywdzeni. Tego się rzecz jasna nie uniknie - po wydaniu wyroku z regułu z sali wychodzi niezadowolona przynajmniej jedna strona. Można jednak grono tych niezadowolnych z pracy wymiaru sprawiedliwości zminimalizować jeśli się każdego z osobna potraktuje w taki sposób, że nawet opuszczając salę po orzeczenie dla niego niekorzystnym będzie miał świadomość, że sąd wnikliwie, rzetelnie i w sposób nie naruszający jego godności rozpoznał daną sprawę i ją osądził. Jedny słowem: Sąd nie dokonał fuszerki i nie zbagatelizował problemu, lecz potraktował stronę poważnie, tak jak tego oczekiwała. Niektórym (nawet jeśli polegną przed Sądem) w zupełności to wystarczy. I tacy zapewne nie będą opowiadać później niestworzonych historii o wymiarze sprawiedliwości.
http://www.rp.pl/artykul/135764.html
Egzotyczni świadkowie opóźniają procesy
— Nie mam wątpliwości, że przesłuchanie Gorbaczowa czy Thatcher, kiedyś najważniejszych ludzi na świecie, i zresztą nadal na świeczniku, jest zupełnie nierealne. Decyzja sądu jest świadectwem braku rozeznania i zdrowego rozsądku, które powinny być granicą przyjmowania tego rodzaju wniosków — mówi prof. Piotr Kruszyński, znany karnista.
— Zalecenie sięgania po dowody z przesłuchań leciwych starców, po 19 latach, wszystkich nas jakoś kompromituje (poza komunistami, bo ci będą mówić, jak Rakowski, że to słuszna i rozumna decyzja niezawisłego sądu — komentuje jeden z prawników, dodając złośliwie, że w tym tempie, wedle obecnych standardów polskiego sądownictwa, proces musiałaby trwać jakieś 700 lat.
Słuchaj Blady, a czy nie uważasz, że to właśnie sądy odwoławcze powodują tę egzotykę.... Bo przecież jest nieszczęsna zasada prawdy materialnej. Ja właśnie piszę uzasa, gdzie zeznania świadków odczytałem, bo są za granicą i nie wiadomo kiedy wrócą, i wcalłe nie wiem, czy mi nie uchylą, bo może akurat świadkowi zamyśli się orzyjechać, oczywiście wbrew przepisow art. 391 §1 kpk. I co mamy mówić na takie dictum, skoro pan prof. Kruszyński najpierw współpracuje przy wymyślaniu takiego kodeksu, a potem go krytykuje... NO chyba, że nie przyłożył ręki do tego KPK, to wtedy odszczekam to co powiedziałem.
http://www.rp.pl/artykul/136082.html
bez komentarza...
"duralex" napisał:
a zielony Dred zaspał, he,he,he
Kto ma czyste sumienie - to śpi długo i spokojnie
markościel, nie stresuj mnie, bo ja tu dyżur nieustający pełnię
święte słowa markosciel
przykro mi anpod
"duralex" napisał:
jak zwykle jakieś zabobony szerzycie
JA nie śpię prawie wcale, a mam sumienie czyściutkie jak myśli niemowlaka !!!
Jasne dura, jakby się tutaj do cycka dorwać
Czyste i nieużywane
[ Dodano: Wto Maj 20, 2008 12:45 am ]
Nie mogę już edytować poprzedniego postu - to wrzucam link
http://www.rp.pl/artykul/136628.html
[ Dodano: Wto Maj 20, 2008 12:48 am ]
Właśnie się dowiedziałem, że odpowiadając na własny post - dokonuje jego częściowej edycji
[ Dodano: Wto Maj 20, 2008 12:51 am ]
I jeszcze:
http://www.rp.pl/artykul/136621.html
http://www.rp.pl/artykul/136623.html
http://www.rp.pl/artykul/136628.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18376,sedzia_sledczy_pogodzi_prokuratora_i_podejrzanego.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18339,gardocki_wiecej_uchwal_sn_bo_gorsza_jakosc_prawa.html
Niestety tylko te tematy są dostępne za darmo.
Ponieważ jednak, od pewnego czasu znam treść dzisiejszego wydania dodatku do Gazety Prawnej "Prawnik" zachęcam wszystkich do zakupu gazety !!!!
Grozi nam zapaść !!! O szczegółach dowiecie się z artykułu sędziego Marka Celeja, którego trafne analizy, są nam wszystkim znane....
http://www.superstacja.com/553d43f371d9571ddb7914182b43608f,video,show
http://www.superstacja.com/620c751ba5d7dba4f1bb74f88544d280,video,show
a na czym te "fochy" maja niby polegac?
NIe wiem czy zwróciliście uwagę nanten artykuł. Ja niestety tak i to co przeczytałem troszkę mnie zajeżyło. Wraz z serą innych artykułów m.in. Ziemkiewicza w Rzepie zaczyna tworzyć pewien obraz pisania o nas na zamówienie. Kiedyś to się mówiło "ewnych kręgów" a teraz?
http://www.wprost.pl/ar/129499/Sedziowie-ponad-prawem/
"Haze" napisał:
NIe wiem czy zwróciliście uwagę nanten artykuł. Ja niestety tak i to co przeczytałem troszkę mnie zajeżyło. Wraz z serą innych artykułów m.in. Ziemkiewicza w Rzepie zaczyna tworzyć pewien obraz pisania o nas na zamówienie. Kiedyś to się mówiło "ewnych kręgów" a teraz?
http://www.wprost.pl/ar/129499/Sedziowie-ponad-prawem/
Ano był już ten link i dyskusja jakiś czas temu
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18376,sedzia_sledczy_pogodzi_prokuratora_i_podejrzanego.html
[ Dodano: Wto Maj 20, 2008 12:35 pm ]
http://www.uniapracy.org.pl/?p=1&r=1
^^
Sędziowie chcą podwyżki
Sędziowie to kolejna grupa zawodowa domagafąca się podwyższenia pensji. CZy słusznie?. Sędziowie i tak mają wysokie pensje, a czas pracy poniżej czterdziestu godzin tygodniowo (kto z nas nie zna przypadku ciągnących się w nieskończoność rozpraw?). Ponadto sędziowie otrzymują emeryturę w wysokości ostatniego wynagrodzenia. Trudno więc dziwić się innym grupom zawodowym, że są niezadowolone ze swioch pensji, i że Polacy emigrują...
Karolina Kaczmarek
Zastanawiam się, czy Pani Karolina Kaczmarek jest aż tak głupia, czy tylko taką udaje ?
A ta pani Karolina, to kto ????
W przeciwieństwie do sędziów nie ma przygotowania do wykonywania zawodu w sposób odpowiedzialny.
"pmaciej7" napisał:
^^
Sędziowie chcą podwyżki
Sędziowie to kolejna grupa zawodowa domagafąca się podwyższenia pensji. CZy słusznie?. Sędziowie i tak mają wysokie pensje, a czas pracy poniżej czterdziestu godzin tygodniowo (kto z nas nie zna przypadku ciągnących się w nieskończoność rozpraw?). Ponadto sędziowie otrzymują emeryturę w wysokości ostatniego wynagrodzenia. Trudno więc dziwić się innym grupom zawodowym, że są niezadowolone ze swioch pensji, i że Polacy emigrują...
Karolina Kaczmarek
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5228288.html
szkoda, że nie napisali jeszcze co z decernatem tej sedzi, kiedy pisała uzasa. Jak znam życie żadnej taryfy ulgowej ew. wstrzymanie wpływu nowych spaw na ten czas. ...227 stron uzasadnienia ....a wszystko to w czasie poniżej 40 h tygodniowo. To jest dopiero wydajność!!!!
[ Dodano: Wto Maj 20, 2008 8:56 pm ]
"pmaciej7" napisał:
^^
Sędziowie chcą podwyżki
Sędziowie to kolejna grupa zawodowa domagafąca się podwyższenia pensji. CZy słusznie?. Sędziowie i tak mają wysokie pensje, a czas pracy poniżej czterdziestu godzin tygodniowo (kto z nas nie zna przypadku ciągnących się w nieskończoność rozpraw?). Ponadto sędziowie otrzymują emeryturę w wysokości ostatniego wynagrodzenia. Trudno więc dziwić się innym grupom zawodowym, że są niezadowolone ze swioch pensji, i że Polacy emigrują...
Karolina Kaczmarek
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5228288.html
szkoda, że nie napisali jeszcze co z decernatem tej sedzi, kiedy pisała uzasa. Jak znam życie żadnej taryfy ulgowej ew. wstrzymanie wpływu nowych spaw na ten czas. ...227 stron uzasadnienia ....a wszystko to w czasie poniżej 40 h tygodniowo. To jest dopiero wydajność!!!!
i mówią...
koniecznie do odsłuchania (z TokFM):
http://bi.gazeta.pl/im/9/5228/m5228949.mp3
"mia" napisał:
i mówią...
koniecznie do odsłuchania (z TokFM):
http://bi.gazeta.pl/im/9/5228/m5228949.mp3
O ile się orientuję to w TK dzień bez wokandy jest dość często, więc Prezes Stępień nie jest najlepszym mentorem.
http://www.rp.pl/artykul/137124.html
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 12:04 am ]
http://www.rp.pl/artykul/137121.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18605,sedziowie_bez_podwyzek.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/18606,komentarz_gp_sadny_dzien.html
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 6:38 am ]
Z lektury w/w artykułu jasno wynika, jakie ma stanowisko ministerstwo.
"Ministerstwo Sprawiedliwości nie zgadza się z zarzutami sędziów.
- Projekt modelu kariery sędziowskiej przewiduje swobodę przepływu kadr pomiędzy zawodami prawniczymi i określa drogi dochodzenia do urzędu sędziego - uważa Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości."
Mówiąc po chłopsku, jak sie nie podoba to wynocha
Dla mnie delikatnie mówiąc to przegięcie.
Moze i to ma taki wydzwięk, o jakim Ty piszesz, ja jednak czytając wielokrotnie wypowiedzi J. Czai w róznych artykułach prasowych od dawna mam wrazenie, ze on zwyczajnie nie potrafi mowić na temat. Te jego slowa są zawsze gdzieś obok problemu, o ktorym mowa, takie ni w gruszkę, in w pietruszkę przysłowiową...
nie po raz pierwszy nasuwa mi sie to na myśl
Aż ciężko uwierzyć czasami, że jest on SSO
anpod, a może powinno być "ni z gruszki ni z pietruszki"?!
Dred, w ostatnim czasie, mam za dużo do czynienia z jezykiem netowym, za malo z literackim. Jakbym widziala ubożenie jezyka swojego, a juz nagminnie zdarzają mi sie dziury w pamięci i pewne parafrazy przysłów, czy powiedzonek :D
To, o które mi chodziło, to chyba było "ni w kijek, ni w oko", a to owocowo - warzywne to chyba sie do czegoś innego odnosiło .
Nie wiem czy wiecie, że nie możemy zostać rp. W Krakowie Rada odmówiła jednemu byłemu sędziemu. Więc ten przepływ kadr jest tylko w jedną stronę.
"anpod" napisał:
Dred, w ostatnim czasie, mam za dużo do czynienia z jezykiem netowym, za malo z literackim. Jakbym widziala ubożenie jezyka swojego, a juz nagminnie zdarzają mi sie dziury w pamięci i pewne parafrazy przysłów, czy powiedzonek :D
To, o które mi chodziło, to chyba było "ni w kijek, ni w oko", a to owocowo - warzywne to chyba sie do czegoś innego odnosiło .
"Ni w kijek ni w oko"? Noo, to jednak bardzo literacka wersja tego powiedzenia jest Ja znam je w troche innej wersji.
No, to jest ciekawe:
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf
Biuletyn nr: 612/VI
Komisja: Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka /nr 26/, Komisja Ustawodawcza /nr 23/
Data: 07-05-2008
Wyjątki:
Poseł Krystyna Grabicka (PiS):
Dziękuję, panie przewodniczący. Mam pytanie do pana prezesa i do pana dyrektora. Chodzi mi w szczególności o wyrok TK z października 2007 r. uznający za niekonstytucyjny przepis, który powierzał asesorom wykonywanie czynności sędziowskiej. Asesorowie orzekali od momentu, w którym w życie weszła Konstytucja RP, a więc od 1997 r. Oprócz tego orzekali dużo wcześniej. TK uznał ten wyrok za niekonstytucyjny, odraczając jego wykonanie o 18 miesięcy. Obawiam się, że w momencie, w którym minie te 18 miesięcy, to w sądach będziemy mieli totalny paraliż. Wiem, że to nie jest problem TK, ale pan prezes TK jest także sędzią i prosiłabym o wypowiedź pana prezesa, jak pan wyobraża sobie prace tych asesorów. Co oni mają robić w sytuacji, w której ten wyrok będzie musiał być wykonywany.
Jednocześnie mam prośbę do pana dyrektora, czy rząd w tej sprawie zamierza skierować projekt, który dostosuje przepisy do tego wyroku. Dziękuję bardzo.
Przewodniczący poseł Wojciech Szarama (PiS):
Dziękuję bardzo. Bardzo proszę, panie prezesie.
Prezes TK Jerzy Stępień:
Sprawa, o której mówi pani poseł, wpłynęła już dość dawno do TK, nie pamiętam dokładnie jej daty. Leżała około pół roku, zanim zdecydowaliśmy się wcześniej ją rozpoznać. Wcześniej sygnalizowaliśmy Sejmowi konieczność podjęcia prac legislacyjnych w tym zakresie i był to pierwszy przypadek w historii TK, kiedy sygnalizacja pojawiła się przed zmianą stanu prawnego w tym zakresie, ponieważ z materiałów zgromadzonych w tej sprawie jasno wynikało, iż wszyscy zgadzają się co do tego, że funkcje orzecznicze asesorów są niezgodne z konstytucją, więc mogliśmy sobie pozwolić na zwrócenie uwagi na ten problem. Jak wiadomo, sygnalizacja ta pozostała bez echa. Wydaliśmy wyrok, ustaliliśmy maksymalny okres wejścia w życie wyroku (jest to bodaj kwiecień przyszłego roku), więc czasu jest niewiele.
Z tym, że sprawa jest znacznie głębsza niż sama działalność orzecznicza tych asesorów, dlatego, że wydaje się – przynajmniej ja w ten sposób odbieram ten wyrok – iż może to być początkiem bardzo poważnych prac nad zmianami funkcjonowania sądownictwa w ogóle, nad charakterem kariery sędziowskiej w szczególności.
Kiedy jakieś 2–3 tygodnie temu w Krajowej Radzie Sądownictwa dyskutowano nad tym problemem, powołując się przy tym na wyrok TK, niejako chwaląc nas, że zdecydowaliśmy się wydać to orzeczenie. Musimy jednak zauważyć, że ta kwestia pojawiła się nie w wyniku działania organów państwa, tylko skargi obywateli. Jest to też przyczynek do dyskusji o tym, na ile skarga konstytucyjna pełni w naszym systemie prawnym pozytywną funkcję. Ja uważam, że tak absolutnie jest. Wszystkie organy państwa przez tyle lat, nie chcę przy tym mówić o wcześniejszym okresie, ale przynajmniej od 1990 roku nie dostrzegały tego, iż jest to ewidentnie niezgodne z konstytucją, więc najwyższy czas, aby zostało to na nowo przemyślane, a przede wszystkim, aby pojawiła się nowa konstrukcja kariery sędziowskiej.
Konkurują w tej chwili dwa pomysły na rozwiązanie tego problemu, wcześniej był jeszcze trzeci – zgłaszany przez pana prezydenta, który chciał przeprowadzić zmiany na poziomie konstytucyjnym. Ostatnio przychylił się do stanowiska Krajowej Rady Sądownictwa, poprzez wprowadzenie instytucji sędziego grodzkiego.
Jak wiadomo, Ministerstwo Sprawiedliwości niechętnie patrzy na ten pomysł, więc w najbliższym czasie musi być tutaj osiągnięty jakiś konsens, w ramach samego rządu. Musi tutaj być wyraźnie określona jakaś koncepcja, bo jeśli nie będzie wyraźnej koncepcji, to nie będzie można jej przełożyć na jakieś założenia ustawodawcze, a w dalszej konsekwencji na rozwiązania ustrojowe. [shadow=red]Natomiast co do tego bałaganu, który może się pojawić w sądownictwie. Ja jestem tutaj optymistą. 2 lata temu przesunięty został wiek emerytalny sędziów do 70 roku życia, czyli pojawi się pewna grupa nadprogramowych sędziów, którzy są bardzo doświadczeni, a jednocześnie bardzo sprawni, więc wydaje mi się, że jeśli nawet przez jakiś czas nie będzie dopływu „młodych kadr” do sądownictwa, to nic złego się nie stanie. [/shadow]To może być zachętą do przechodzenia do sądownictwa ludzi z innych zawodów, którzy poznawali arkana rzemiosła prawniczego w prokuraturze, czy też w szczególności w adwokaturze, bądź także jako radcowie prawni. Wydaje mi się, że może to, paradoksalnie rzecz biorąc, pomóc w przebudowie całej struktury sądownictwa. Osobiście jednak remedium na ten stan upatruję w odciążeniu sędziów z zajmowania się sprawami, które nie muszą być przez nich załatwiane. Trzeba przesunąć sprawy spadkowe, oczywiście nie te, które mają sporny charakter. Można by je przenieść w obręb działania notariuszy. Sprawy wieczystoksięgowe naprawdę nie muszą być załatwiane przez sędziów, podobnie sprawy rejestrowe, które mają charakter czysto administracyjny. Właśnie podczas tej konferencji w Krajowej Radzie Sądownictwa jedna z pań sędziów zwróciła uwagę, że są jeszcze takie czynności w postępowaniu upadłościowym, już po ogłoszeniu upadłości, które niepotrzebnie angażują sędziów. Więc wydaje mi się, że można poprzez „odsysanie” spraw, które w tej chwili są niepotrzebnie przez sędziów rozpoznawane, doprowadzić do zdrowszej sytuacji. Dziękuję.
…………………
Przy okazji powiem tak – te środki, które otrzymaliśmy, pozwoliły na podwyższenie wynagrodzeń o 20% w przypadku kadry bezpośrednio współpracującej z sędziami. Jest to niemała podwyżka, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, iż tych podwyżek w sferze budżetowej generalnie nie ma. Mimo tego, ten proces zatrzymywania ludzi odchodzących z TK, którzy zdobyli wysokie kwalifikacje, nie został zatrzymany. Ja nawet przedwczoraj rozmawiałem z bardzo wybitną prawniczką, która niestety zwabiona lepszymi zarobkami zdecydowała się odejść z TK. Jeśli już poruszamy ten temat, to może państwo pozwolą, że ja pod koniec swojej kadencji wypowiem się, bardziej mam bowiem legitymację do powiedzenia paru słów na ten temat. Ale nie może być też tak, żeby pracownicy obsługi zarabiali niewiele mniej niż sędziowie. Nie możemy podwyższać pensji pracownikom powyżej pewnego pułapu wynagrodzeń sędziowskich. W tej chwili mamy taką sytuację, że sędziowie TK zarabiają o 20% mniej, niż sędziowie Sądu Najwyższego czy Naczelnego Sądu Administracyjnego. My dotąd nigdy tej kwestii nie podnosiliśmy, ale wydaje mi się, że w dobrze zorganizowanym państwie, jest to sytuacja anormalna, aby administracja sądowa, która odpowiada na pytania także Sądu Najwyższego czy Naczelnego Sądu Administracyjnego, w zakresie konstytucyjności norm prawnych, które mają być zastosowane, składała się z osób, które są znacznie niżej wynagradzane, niż sędziowie Sądu Najwyższego. Warto tutaj to przemyśleć i podjąć jakieś kompleksowe rozwiązania, bo sytuacja jest generalnie trochę niezdrowa. Dziękuję.
Poseł Stanisław Rydzoń (Lewica):
Sędziowie Sądu Najwyższego w ustawie z 2002 r. zagwarantowali sobie te warunki i wówczas pamiętam, że był to projekt prezydencki. Dlatego tutaj byłoby trzeba prowadzić pewne rozmowy. Może by pan prezydent, bądź jakaś inna strona, zaproponował poprawienie warunków pracy sędziów. Przepraszam, może jest to takie pytanie retoryczne, ale ja sobie przypominam, że w 2002 r. Sejm przyjął ustawę o Sądzie Najwyższym i tam zagwarantowano bardzo atrakcyjne wynagrodzenia sędziów Sądu Najwyższego.
Prezes TK Jerzy Stępień:
Nie zdradzę chyba wielkiej tajemnicy, jeśli powiem, że z Pałacu Prezydenckiego płynęły do nas takie sygnały, że pan prezydent myśli o inicjatywie ustawodawczej w tym zakresie, ale to było ponad rok temu i jednak tamta inicjatywa stamtąd nie wyszła.
Przewodniczący poseł Wojciech Szarama (PiS):
Ta inicjatywa byłaby dobrze przyjęta niezależnie od tego, który z podmiotów wnoszących inicjatywę by ją wysunął, ale oczywiście taka sytuacja, w której pracownicy, personel pomocniczy zaczyna w przybliżeniu zarabiać tyle, ile osoby decydujące o funkcjonowaniu danej instytucji, o stanowieniu prawa w tym przypadku, powinna ulec zmianie. Dotyczy to nie tylko TK, bo z tego, co się orientuję, to wynagrodzenia sędziów TK są powiązane z funkcją wicemarszałka Sejmu i jest to również w pewnym sensie związane z wynagrodzeniami posłów, ministrów, sekretarzy, podsekretarzy stanu. Jest to jakieś zbiorcze rozwiązanie, więc sądzę, że powinniśmy się tutaj zastanowić nad całością rozwiązania tych problemów. Pan poseł Dera zgłaszał się, potem prosiłbym o zabranie głosu pana Patryka Jana Jastrzębskiego z Transparency International Polska. Przepraszam, że wcześniej pana nie poprosiłem, ale taką informację dostałem w tej chwili. Bardzo proszę, pan poseł Dera.
"chomik" napisał:
[shadow=red]Natomiast co do tego bałaganu, który może się pojawić w sądownictwie. Ja jestem tutaj optymistą. 2 lata temu przesunięty został wiek emerytalny sędziów do 70 roku życia, czyli pojawi się pewna grupa nadprogramowych sędziów, którzy są bardzo doświadczeni, a jednocześnie bardzo sprawni, więc wydaje mi się, że jeśli nawet przez jakiś czas nie będzie dopływu „młodych kadr” do sądownictwa, to nic złego się nie stanie. [/shadow].
cudowne po prostu...ja jestem ciekawa, kiedy ostatnio pan Stępien widział 70 latka ( bardzo ) sprawnie pracujacego na linii karnej w I instancji, kompeltne odrealnienie, czy on kiedyś widział, jak sie na linni w I instancji sądzi?
2 lata temu przesunięty został wiek emerytalny sędziów do 70 roku życia, czyli pojawi się pewna grupa nadprogramowych sędziów, którzy są bardzo doświadczeni, a jednocześnie bardzo sprawni, więc wydaje mi się, że jeśli nawet przez jakiś czas nie będzie dopływu „młodych kadr” do sądownictwa, to nic złego się nie stanie.
Taa... biegają na setkę, pływają kraulem, noszą sami akta, nie korzystają ze zwolnień, nie przysypiają nad sprawą...
Znają się na internecie, komputerach, przyjęli do wiadomosci, że wszedł w życie KSH i KK z 1997, a nie ma juz j.g.u....
Przykro mi drodzy aesesorzy, nie liczcie na nic, emeryci są lepsi od Was. Możecie zostać ich asystentami. A potem się zobaczy.
Bo to jest realizacja programu Donalda "50+"
Ja tak sobie szacuję, że w rejonach 90% sędziów po pięćdziesiątce nie potrafi biegle obsługiwać komputera (o internecie nie wspomnę), nie potrafi korzystać z softu typu Lex. Ja to nazywam, że kompa się po prostu nie tyka (i nie zamierza tykać). Ich sprawność i wydajność w tej sytuacji
O przepraszam ,moja mama ,lat 69,przy mojej córce lat 4 ,nauczyła się tak obsługiwać laptopa ,że niejeden 20 latek by się zdziwił.
"witoldw1" napisał:
O przepraszam ,moja mama ,lat 69,przy mojej córce lat 4 ,nauczyła się tak obsługiwać laptopa ,że niejeden 20 latek by się zdziwił.
Ano widocznie chciała się nauczyć (albo wnuczka zmusiła )
Ja nie twierdzę, że jednostkowe przypadki się nie trafią. Ale nie można 600 asesorów zastąpić emerytami, to nierealne.
"pmaciej7" napisał:
Ja nie twierdzę, że jednostkowe przypadki się nie trafią. Ale nie można 600 asesorów zastąpić emerytami, to nierealne.
Rząd pokaże że można. Grunt, że mamy wsparcie w TK. A najpoważniejszym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości są zbyt niskie pensje sędziów TK.
"suzana22" napisał:
Ja tak sobie szacuję, że w rejonach 90% sędziów po pięćdziesiątce nie potrafi biegle obsługiwać komputera (o internecie nie wspomnę), nie potrafi korzystać z softu typu Lex. Ja to nazywam, że kompa się po prostu nie tyka (i nie zamierza tykać). Ich sprawność i wydajność w tej sytuacji
co za herezje, sędzia nie musi przecież umieć obsługiwać komputera, bo i po co , ma od tego asestenta(ów), a internet toż to dopiero zguba "Państwa Prawa". Siedzi taki jeden z drugim np. w sedziach.net i knuje. A sędzia, nazwijmy go senior, to tylko praca, ciężka praca.
A tak poważnie, nie zdziwi mnie nic. Pamiętam jak pojawiła się funkcja asystentów sędziów, to w naszym okręgu, nie napiszę w jakim bo się wstydze w głowach prezesów zakwitła myśl, że może by tak emerytowanych wizytatowów zatrudnić na tych stanowiskach. I nawet były przymiarki do konkretnych stanowisk, nie wiedzieć czego w rejonie. Na szczęście nic z tego nie wyszło.
Czy Wy znacie tak dużo, czy tak mało osób, które ukończyły 50 lat? Bo coś mi mówi, że niewiele i do tego macie spaczony obraz sytuacji. Ja znam kilka 50 - 60 latków. Są sędziami w sądach różnych szczebli. Biegle posługują się komputerem, korzystają z internetu i wyobraźcie sobie, że nawet ośmielili się poznać nowe kk, kpk, a co gorsza - mają pojęcie o istnieniu ksh. Zanim zrobicie "wycieczki" pod adresem nieco od siebie starszych sędziów, zastanówcie się i nie obrażajcie innych :sad: .
Informacja dla wszystkich, którzy wątpią: urodziłam się 52 lata temu, komputer jest moim najlepszym przyjacielem, więcej rozumie niż moi młodsi koledzy z SR . Pomyślćie zanim coś powiecie, wszak myślenie jest konievcczne w zawodzie, który wykonujecie lub chcecie wykonywać.
Przepraszam, że przerywam tę fascynującą dyskusję, gdzie jest miejsce kolegów i koleżanek "50+", ale chciałbym powrócić do artykułu z dzisiejszej GP.
"Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Sprawiedliwości wynika, że nad podwyższeniem kwoty bazowej trwają osobne prace"
Czy idzie tu o mrówczą pracę jelit Pana Ministra nad usunięciem toksym z jego ministerialno-profesorsko-adwokackiego organizmu ?
Tak sobie pytam, bo jestem mało zorientowany.
Aqua masz wiele racji, nie wszyscy potrafią obsłougiwać komputer, ale to raczej po 60 niż po 50, a jeżeli ma byc sprawiedliwie, to młodzi , potrafią obsługiwać komputer, ale maja bardzo mało doświadczenia, są nieporadni i powinni z szacunkiem odnosić sie do bardziej doświadczonych kolegów.Takiej walki pokoleń w tym śreodowisku nigdy nie było, zacznę być zwolenniczką poglądu, że sędzią można zostać po 35 roku życia, wiele wypowiedzi jest na takim poziomie, że aż trudno uwierzyć, że to są osoby związane z naszym zawodem.
"Bielawy1" napisał:
Informacja dla wszystkich, którzy wątpią: urodziłam się 52 lata temu, komputer jest moim najlepszym przyjacielem, więcej rozumie niż moi młodsi koledzy z SR . Pomyślćie zanim coś powiecie, wszak myślenie jest konievcczne w zawodzie, który wykonujecie lub chcecie wykonywać.
Po pierwsze nie jesteś w rejonie, po drugie pisałam o 90% sędziów. Co potrafią rejonowe panie i panowie w wieku starszym, to akurat komuś w rejonie sądzącemu od paru ładnych lat co nieco wiadomo. Dlaczego to Pani koleżanka myśli, że ja nie myślę
"chomik" napisał:
No, to jest ciekawe:
http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf
Biuletyn nr: 612/VI
Komisja: Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka /nr 26/, Komisja Ustawodawcza /nr 23/
Data: 07-05-2008
Wyjątki:
Natomiast co do tego bałaganu, który może się pojawić w sądownictwie. Ja jestem tutaj optymistą. 2 lata temu przesunięty został wiek emerytalny sędziów do 70 roku życia, czyli pojawi się pewna grupa nadprogramowych sędziów, którzy są bardzo doświadczeni, a jednocześnie bardzo sprawni, więc wydaje mi się, że jeśli nawet przez jakiś czas nie będzie dopływu „młodych kadr” do sądownictwa, to nic złego się nie stanie. [/shadow]To może być zachętą do przechodzenia do sądownictwa ludzi z innych zawodów, którzy poznawali arkana rzemiosła prawniczego w prokuraturze, czy też w szczególności w adwokaturze, bądź także jako radcowie prawni. Wydaje mi się, że może to, paradoksalnie rzecz biorąc, pomóc w przebudowie całej struktury sądownictwa. Osobiście jednak remedium na ten stan upatruję w odciążeniu sędziów z zajmowania się sprawami, które nie muszą być przez nich załatwiane. Trzeba przesunąć sprawy spadkowe, oczywiście nie te, które mają sporny charakter. Można by je przenieść w obręb działania notariuszy. Sprawy wieczystoksięgowe naprawdę nie muszą być załatwiane przez sędziów, podobnie sprawy rejestrowe, które mają charakter czysto administracyjny. Właśnie podczas tej konferencji w Krajowej Radzie Sądownictwa jedna z pań sędziów zwróciła uwagę, że są jeszcze takie czynności w postępowaniu upadłościowym, już po ogłoszeniu upadłości, które niepotrzebnie angażują sędziów. Więc wydaje mi się, że można poprzez „odsysanie” spraw, które w tej chwili są niepotrzebnie przez sędziów rozpoznawane, doprowadzić do zdrowszej sytuacji.
…………………
Stwierdzenie pana profesora Stępnia dotyczące sędziów w wieku 65 – 70 lat wyraża jego wiarę w to, że sędziowie w tym przedziale wiekowym, którzy orzekają w sądach rejonowych, nie będą odchodzić po ukończeniu 65 lat w stan spoczynku. Nie dysponuję danymi, ilu takich sędziów orzeka jeszcze w sądach rejonowych, w znanych mi sądach rejonowych nie spotkałem się jednak z takimi przypadkami. Chyba że pan profesor chciał przez to powiedzieć, że sędziowie z tego przedziału wiekowego, orzekający w sądach okręgowych oraz apelacyjnych, będą delegowani do orzekania w sądach rejonowych w miejsce asesorów. Godna podziwu jest też wiara pana profesora Stępnia, że starsi wiekiem adwokaci, radcowie i notariusze wręcz marzą o tym, aby przejść do sądu i wykazać się doskonałą załatwialnością i stabilnością orzecznictwa. W dużych miastach, oprócz kwestii wynagrodzeń sędziowskich, także warunki lokalowe w sądach wprost zachęcają mecenasów do porzucenia swoich kancelarii i rozpoczęcia na stare lata urzędowania w sądzie rejonowym.
Sprawy spadkowe, które nie mają spornego charakteru, to zapewne stwierdzenia nabycia spadku na podstawie ustawy lub niekwestionowanego testamentu. Tyle tylko, że sprawy te nie pochłaniają zbyt dużo czasu. Wątpię też, czy w przy obecnym ożywieniu na rynku nieruchomości wśród notariuszy będzie zapał do „robienia” stwierdzeniówek za 50 zł. (z kosztami notarialnymi i podatkowymi włącznie). „Uzysk” kadry sędziowskiej w przypadku przekazania stwierdzeniówek do notariatów w żadnym wypadku nie zrównoważy luki, która powstanie po odejściu asesorów. Pomijam koszty związane z przeniesieniem stwierdzeniówek do notariatu, gdyż to polityków akurat najmniej obchodzi, bo za to zapłaci „ciemny lud”. Najprostszym rozwiązaniem byłoby powierzenie tych spraw referendarzom, jednak w Polsce najprostsze rozwiązania jakoś się nie przyjmują.
Rację ma prof. Stępień, że sprawy wieczystoksięgowe oraz rejestrowe nie muszą być załatwiane przez sędziów. Umknęło jednak uwadze pana profesora, że sprawy te już obecnie na ogół nie są załatwiane przez sędziów, tylko przez referendarzy sądowych. Do końca ubiegłego stulecia w sprawach rejestrowych i wieczystoksięgowych faktycznie orzekali sędziowie, od tamtego czasu jednak „trochę” się zmieniło.
Wielką zagadką dla mnie jest to, jakie czynności orzecznicze w postępowaniu upadłościowym nie musiałby należeć do zakresu obowiązków sędziów komisarzy.
Postulat odciążenia sędziów jest oczywiście jak najbardziej słuszny. Najbardziej jednak zdumiewające jest to, że postulatowi temu towarzyszy projekt upadłości konsumenckiej oraz projekt wprowadzenia sędziego śledczego, czyli w praktyce dołożenie obowiązków sędziom upadłościowym i karnistom.
Mom zdaniem przekazanie stwierdzeniówek do notariuszy to skrajnie głupi pomysł. W nicym to nie odciąża sądów, i w niczym nie przyspiesza postępowania. W końcu jeżeli ktoś przychodzi i deklaruje że wszyscy są gotowi przyjść choćby jutro bo zależy im na tym żeby szybko dostać postanowienie to nic nie stoi na przeszkodzie zeby wyznaczyć sprawe na jutro, odebrać zapewnienia i ogłosić. Robiłem to nie raz i nikt nie protestował. Jaki problem było wprowadzic zasade że takie sprawy rozpoznaje sędzia dyżurny, i wystarczy się zglosic trzy dni wcześniej przedstawiając komplet dokumentów?
To co powinni zrobić notariusze to ogólnokrajowy rejestr testamentów notarialnych, pełnomocnictw i umów . Jakby każdy notariusz wpisywał umowe sprzedaży do systemu to niemożliwe byłoby dwukrotne sprzedanie tego samego mieszkania u różnych notariuszy. Ale wtedy nie mozna byłoby skasowac dwa razy za taki sam akt.
Ciekawa jestem jak to będzie z tymi sędziami śledczymi... (przeczytałam, że jeszcze w tym roku mają trafic do kodeksu). To będą sędziowie rejonowi czy okręgowi? U nas w karnym juz brakuje trzech osób w wydziale, a orzeka jeszcze sześciu asesorów. Niedługo 15 referatów będzie ciągnęło czterech sędziów. No i pewnie kilku adwokatów czy notariuszy, którzy zdecydują się do nas przyjśc
"suzana22" napisał:
Informacja dla wszystkich, którzy wątpią: urodziłam się 52 lata temu, komputer jest moim najlepszym przyjacielem, więcej rozumie niż moi młodsi koledzy z SR . Pomyślćie zanim coś powiecie, wszak myślenie jest konievcczne w zawodzie, który wykonujecie lub chcecie wykonywać.
Po pierwsze nie jesteś w rejonie, po drugie pisałam o 90% sędziów. Co potrafią rejonowe panie i panowie w wieku starszym, to akurat komuś w rejonie sądzącemu od paru ładnych lat co nieco wiadomo. Dlaczego to Pani koleżanka myśli, że ja nie myślę
Przeczytałem w shoutboxie wypowiedź Bielawy1, zanim tutaj trafiłem i myślałem, że zbyt emocjonalnie podeszła do naszych wypowiedzi - ale przeczytałem Wasze posty o osobach 50+ i nie mogę uwierzyć, że naprawdę tak napisaliście - czy Wam rozum odjęło ???
Moja koleżanka z Sądu zakładała dzisiaj trzem osobom w wieku ok. 32 - 33 lata skrzynki mailowe, aby można było petycje wysłać !!!!
A ja żeby nikt się na mnie nie obraził albo stwierdził do czego się nadaje,a do czego nie, po cichutku wszedłem sobie na stronę internetową żontu, wiedziałem bowiem, że na dzisiejszym posiedzeniu miał "stanąć" projekt zmian usp przygotowany przez "Nasza" ministerstwo. W dziale dokumenty zontowe, pod datą 21 maja 2008 roku jako dokument przyjęty jest jedynie:
Projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury.
czyż to znaczy, że:
1/ projetk usp "wypadł" z pożontku obrat ?
2/ a może nie został przyjęty przez żont ?
3/ a może został przekazany "ministerstwu" w jakimś tam celu ?
a tak w ogóle jak się to ma do deadline 1 lipca 2008 roku ?
Nie wierzę w to, że sędziowie w wieku +65 lat pozostaną, ludzie w naszym zawodzie są często schorowani. U mnie są sędziowie którzy z uwagi na stan zdrowia mogą z marszu przejść w stan spoczynku a mają niewiele ponad 50 lat. Jak się nic nie zmieni to jeszcze szybciej odejdą a nie zostaną dłużej. Pan Prezes TK widzi wszystko z perspektywy kilku asystentów do pomocy.
A co do wypowiedzi Pana Prezesa Stępnia, o zastępowalności asesorów sędziami z przedziału "65+70", to ja myślę sobie tak.
Gdybym właśnie dobiegał owych 65 lat ( jeszcze trochę mi zostało ), to mimo miłości do zawodu z pewnością odszedłbym w stan spoczynku, a nie dżwigał kaganiec wymiaru przez dodatkowe 5 lat, ponieważ stopień mojego zaufania do niezmienności instytucji stanu spoczynku jest mniej więcej równy stopniowi zaufania, do tego, co na temat naszych wynagrodzeń opowiada Pan Minister i jego współpracwonicy. W końcu zawsze może sie okazać, że "napięta sytuacja budżetowa" będzie tak napięta, że już nie będą możliwe do zniesienia te "stany".
I jak obserwuje swoich starszych kolegów, to oni dokładnie myślą tak jak ja.
Żeby zostać w tym zawodzie trzeba go lubić ... a z tym może być już gorzej
"octawiabis" napisał:
A ja żeby nikt się na mnie nie obraził albo stwierdził do czego się nadaje,a do czego nie, po cichutku wszedłem sobie na stronę internetową żontu, wiedziałem bowiem, że na dzisiejszym posiedzeniu miał "stanąć" projekt zmian usp przygotowany przez "Nasza" ministerstwo. W dziale dokumenty zontowe, pod datą 21 maja 2008 roku jako dokument przyjęty jest jedynie:
Projekt ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury.
czyż to znaczy, że:
1/ projetk usp "wypadł" z pożontku obrat ?
2/ a może nie został przyjęty przez żont ?
3/ a może został przekazany "ministerstwu" w jakimś tam celu ?
a tak w ogóle jak się to ma do deadline 1 lipca 2008 roku ?
Cytat z ostatniego komunikatu Justitii:
"Otrzymaliśmy też informację, że projekt zmiany u.s.p. znoszący awans poziomy, wprowadzający w jego miejsce tylko jedną, trzecią stawkę awansową, a zarazem podnoszący kwotę bazową od 1 stycznia 2009 r. o 25 % został skierowany do prac w zespole Rady Ministrów zajmującym się ustawą budżetową. To oznacza, że możliwości uchwalenia go przed 1 lipca 2008 r., kiedy to przepisy o awansie poziomym wejdą w życie, są coraz mniejsze."
A taką cudną akcję planowaliśmy............
Iga, ja prosty wyrobnik wyobrażałem sobie działania ministerstwa w inny sposób, podwyżki kwoty bazowej NIE ( do okrągłego segregatora ), likwidacja awnasu poziomego + trzecia stawka TAK ( na posiedzenie żontu ). I dzisiaj na Radzie Ministrów miała być ta część na TAK. Więc co się z nią stało ?
I co z Nami będzie ?
Rano podali w TVN 24 , że nie będzie podwyżek dla sędziów ( 21.05.08 r. ) .
"octawiabis" napisał:
Iga, ja prosty wyrobnik wyobrażałem sobie działania ministerstwa w inny sposób, podwyżki kwoty bazowej NIE ( do okrągłego segregatora ), likwidacja awnasu poziomego + trzecia stawka TAK ( na posiedzenie żontu ). I dzisiaj na Radzie Ministrów miała być ta część na TAK. Więc co się z nią stało ?
I co z Nami będzie ?
wejdzie pisowy projekt............
Aha.
A co będzie z Panem Ministrem ?
"octawiabis" napisał:
I co z Nami będzie ?
To zależy od tego czy będzie reakcja UE.
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 8:53 pm ]
"octawiabis" napisał:
Aha.
A co będzie z Panem Ministrem ?
przejdzie do historii..........
Znam wielu sędziów w wieku 60+ którzy są dobrymi sedziami, dobrze sobie radzą z komputerem i są wydajni - ale znam też wielu, którzy są schorowani, komputera nie dotykają - nie w tym rzecz, a w tym, że w Sądy Rejonowe do dnia dzisiejszego asesorami stoją, gdy "młodych" zabraknie to starsi koledzy, mimo szczerych checi, nie będa fizycznie w stanie tego obrobić, a że w przeciwieństwie do asesorów wyzytator może im skoczyć, to i woli pracowania po 20 godzun na dobę nie bedzie, więc powstana zaległości. Poza tym, nie znam przypadków, aby w sądacg Rejonowych pracował ktoś na pzredlużeniu, po 65 roku zycia. Owszem, znam takie przypadki w okręgach i apelacjach i zazwyczaj dotycza one naprawde wybitnych sedziów, ale nie w rejonach - a to przeciez rejonów dotyczy problem likwidacji instytucji asesora. Dlatego wypowiedź prezesa TK pana Stepnia jest kompletnie oderwana od realów - on myśli od poziomu okręgu w górę ( mówię to bez złośliwości, być może jest to spowodowane tym, że waga problemów kttórymi się zajmuje powoduje, że stracił jakokolwiek kontakt z rejonami), a tymczasem problem leży niżej, tak gdzie wzrok panów prezesów, ministrów i premiera nie sięga. chyba musi coś tu na dole pierd... żeby tam na górze smród poczuli i to zrozumieli [/list]
Co mnie wcale nie cieszy. Jako rzeczą - szanuj szefa swego o możesz mieć gorszego. Póki co - on nasz szef. Póki TK nie widzi, że to sprzeczne z konstytucją.
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 8:56 pm ]
to kontynuacja moich poprzednich przemyśleń.
"iga" napisał:
I co z Nami będzie ?
To zależy od tego czy będzie reakcja UE.
.
Musimy sprawić, żeby była. Zastanawiam się też, czy UE zwyczajnie będzie miała interes w tym, żeby naprawdę zareagować... (i trochę się obawiam) :sad:
"suzana22" napisał:
I co z Nami będzie ?
To zależy od tego czy będzie reakcja UE.
.
Musimy sprawić, żeby była. Zastanawiam się też, czy UE zwyczajnie będzie miała interes w tym, żeby naprawdę zareagować... (i trochę się obawiam) :sad:
To znowu zapchamy skrzynki. A do tego napiszemy do zagranicznych mediów, że w środku Europy jest taki dziwny kraj z dziwnie urządzonymi sądami - a Europa nic z tym nie robi.
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 9:11 pm ]
Tłumaczenie oczywiście zrobi nam Wysłanniczka, żeby znowu blamażu nie było
I tak, z czasem, dojdziemy do perfekcji.........
Zamieszczam ten tekst jeszcze tutaj.
Dla sędziów rządowe podwyżki to za mało
Agata Łukaszewicz 21-05-2008, ostatnia aktualizacja 21-05-2008 12:14
Doświadczenie i niekaralność sędziego nie będą decydowały o automatycznym awansie i podwyżce. Wyższą pensję mogą dać jedynie kolejne stawki awansowe.
W środę rząd ma przyjąć projekt zmian w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych, które wprowadza nowe zasady wynagradzania sędziów, w ślad za tym mają iść niewielkie podwyżki.
Rząd chce zrezygnować z tzw. poziomego awansu sędziowskiego (po 15 latach pracy można się ubiegać o awans na sędziego wyższej instancji), nie zmieniając jednak miejsca pracy. W zamian proponuje tzw. trzy stawki awansowe (po każdych kolejnych pięciu latach pracy sędzia mógłby liczyć na wyższe wynagrodzenie).
Od 300 do 1000 zł
Jak długo trzeba pracować, by liczyć na kolejne stawki? Projekt mówi o pięciu latach dla stawki pierwszej, a to oznacza 7-proc. podwyżkę (ok. 300 zł), dziesięciu latach dla drugiej, czyli 15-proc. podwyżkę (ok. 600 zł), i 15 latach dla trzeciej, czyli 20-proc. podwyżkę (ok. 1 tys. zł). Przy czym sędziowie z odpowiednim stażem automatycznie będą uzyskiwać poszczególne stawki bez konieczności przechodzenia do wyższej instancji. Przykładowo dziś sędzia rejonowy z 15-letnim stażem uzyska od razu trzecią stawkę awansową.
Są jednak wyjątki. Każdy okres będzie dłuższy o kolejne trzy lata, jeśli sędzia zostanie ukarany karą dyscyplinarną lub dwukrotnie wytykiem.
W ten sposób, twierdzą autorzy, awans finansowy będzie powiązany z wymaganiem nienagannej służby.
Już dziś wiadomo, że sędziowie nie godzą się na takie propozycje. Chcieli 50-proc. podwyżki. Kiedy się okazało, że na taką nie ma szansy, zgodzili się na 25-proc. podwyżkę kwoty bazowej. Po spotkaniu z premierem okazało się, że nawet na tyle nie mogą liczyć. W odpowiedzi zapowiedzieli na 30 maja akcję protestacyjną – dzień bez wokandy.
Dlaczego zrezygnowano z poziomego?
Możliwość poziomego awansowania dla sędziów miała wejść w życie w lipcu tego roku. Na czym awans miałby polegać? Sędziowie awansowaliby na sędziów wyższej instancji, ale orzekaliby na starym miejscu. Obok prestiżu dostaliby też wyższe pensje. Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało nowelę, w której z takiego awansu zrezygnowano.
– To nie jest właściwy sposób premiowania sędziów na wyższe stanowiska – tłumaczy „Rz” Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości. Dodaje, że awans tylko dlatego, że zdobyli wymagane doświadczenie (przepracowali 15 lat na danym stanowisku) i niczym się nie narazili (nie mają na koncie kar dyscyplinarnych, wytyków ani zwrócenia uwagi), jest nieuzasadniony. Ponadto wszystkie decyzje w tych sprawach pozostawałyby w rękach prezydenta. W procedurze pominięto bowiem Krajową Radę Sądownictwa.
Niezadowolenie sędziów
– Od kilku lat był nam obiecany – mówi „Rz” sędzia Krzysztof Patyna, który wkrótce miałby szanse na taki awans. I dodaje, że miał on uregulować należycie sytuację sędziów, którzy dziś nie mogą awansować.
Nawet zwolennicy awansu poziomego przyznają, że nie jest on rozwiązaniem idealnym. Dodają jednak, że przemawia za nim wiele argumentów. Po pierwsze – sędziowie sądów odległych od siedzib okręgów czy apelacji mają małe szanse awansu pionowego, ponieważ wiąże się on z poważnymi zmianami życiowymi. Po drugie – w okręgach, w których siedzibą sądu okręgowego jest większe miasto, przejście sędziego z terenu do sądu okręgowego jest rzadkie.
I po trzecie – sądy apelacyjne dobierają sobie nowych sędziów, najpierw ich do siebie delegują
"octawiabis" napisał:
Iga, ja prosty wyrobnik wyobrażałem sobie działania ministerstwa w inny sposób, podwyżki kwoty bazowej NIE ( do okrągłego segregatora ), likwidacja awnasu poziomego + trzecia stawka TAK ( na posiedzenie żontu ). I dzisiaj na Radzie Ministrów miała być ta część na TAK. Więc co się z nią stało ?
I co z Nami będzie ?
przełożono na 23
http://www.kprm.gov.pl/s.php?id=2072
[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 9:28 pm ]
Odnośnie znanych mi sędziów w wieku lekko przed 65 ani jeden nie deklaruje zostania ani dnia dłużej a znam kilku, wręcz ci młodsi myślą o odejściu wcześniej
To zapowiada się upalny czerwiec. Powiedziałabym - wręcz ukrop .
"Karl von Stein" napisał:
Godna podziwu jest też wiara pana profesora Stępnia, że starsi wiekiem adwokaci, radcowie i notariusze wręcz marzą o tym, aby przejść do sądu i wykazać się doskonałą załatwialnością i stabilnością orzecznictwa. W dużych miastach, oprócz kwestii wynagrodzeń sędziowskich, także warunki lokalowe w sądach wprost zachęcają mecenasów do porzucenia swoich kancelarii i rozpoczęcia na stare lata urzędowania w sądzie rejonowym.
Tak ja zrozumiałem wypowiedź Stępnia, to nie miał on na myśli wyłacznie starszych wiekiem radców prawnych, notariuszy i adwokatów, ale chyba w góle całą ich populację. Bo zdanie to brzmiało tak: To może być zachętą do przechodzenia do sądownictwa ludzi z innych zawodów, którzy poznawali arkana rzemiosła prawniczego w prokuraturze, czy też w szczególności w adwokaturze, bądź także jako radcowie prawni. Wydaje mi się, że może to, paradoksalnie rzecz biorąc, pomóc w przebudowie całej struktury sądownictwa. To byłoby zresztą zgodne z nowym modelem dochodzenia do zawodu sędziego, w którym sędzia jest ukoronowaniem kariery prawniczej. Jeśli prezes Stępień to właśnie miał na myśli, to ja mogę tylko zapytać: kpi czy o drogę pyta?
"amelius" napisał:
Godna podziwu jest też wiara pana profesora Stępnia, że starsi wiekiem adwokaci, radcowie i notariusze wręcz marzą o tym, aby przejść do sądu i wykazać się doskonałą załatwialnością i stabilnością orzecznictwa. W dużych miastach, oprócz kwestii wynagrodzeń sędziowskich, także warunki lokalowe w sądach wprost zachęcają mecenasów do porzucenia swoich kancelarii i rozpoczęcia na stare lata urzędowania w sądzie rejonowym.
Tak ja zrozumiałem wypowiedź Stępnia, to nie miał on na myśli wyłacznie starszych wiekiem radców prawnych, notariuszy i adwokatów, ale chyba w góle całą ich populację. Bo zdanie to brzmiało tak: To może być zachętą do przechodzenia do sądownictwa ludzi z innych zawodów, którzy poznawali arkana rzemiosła prawniczego w prokuraturze, czy też w szczególności w adwokaturze, bądź także jako radcowie prawni. Wydaje mi się, że może to, paradoksalnie rzecz biorąc, pomóc w przebudowie całej struktury sądownictwa. To byłoby zresztą zgodne z nowym modelem dochodzenia do zawodu sędziego, w którym sędzia jest ukoronowaniem kariery prawniczej. Jeśli prezes Stępień to właśnie miał na myśli, to ja mogę tylko zapytać: kpi czy o drogę pyta?
I pójdzie radca do karnego, prokurator do pracowego
Chciałbym zresztą zobaczyć takiego dojrzałego radcę czy adwokata, jak obrabia posiedzenie z 85 przepadkami w Kp, jak było ostatnio na wokandzie u koleżanki. Pisałby do stanu spoczynku
"romanoza" napisał:
Chciałbym zresztą zobaczyć takiego dojrzałego radcę czy adwokata, jak obrabia posiedzenie z 85 przepadkami w Kp, jak było ostatnio na wokandzie u koleżanki. Pisałby do stanu spoczynku
Pod warunkiem, że stan spoczynku szybciej nie przyszedłby do niego.
Ale pomijając kwestie szeroko rozumianej sprawnosci psychofizycznej - to zresztą nie powinno w istocie, moim zdaniem, stanowić problemu - chodzi przede wszystkim o kasę! Kto za takie pieniądze przyjdzie pracować? Dobry adwokat, dobry notariusz?
"romanoza" napisał:
Godna podziwu jest też wiara pana profesora Stępnia, że starsi wiekiem adwokaci, radcowie i notariusze wręcz marzą o tym, aby przejść do sądu i wykazać się doskonałą załatwialnością i stabilnością orzecznictwa. W dużych miastach, oprócz kwestii wynagrodzeń sędziowskich, także warunki lokalowe w sądach wprost zachęcają mecenasów do porzucenia swoich kancelarii i rozpoczęcia na stare lata urzędowania w sądzie rejonowym.
Tak ja zrozumiałem wypowiedź Stępnia, to nie miał on na myśli wyłacznie starszych wiekiem radców prawnych, notariuszy i adwokatów, ale chyba w góle całą ich populację. Bo zdanie to brzmiało tak: To może być zachętą do przechodzenia do sądownictwa ludzi z innych zawodów, którzy poznawali arkana rzemiosła prawniczego w prokuraturze, czy też w szczególności w adwokaturze, bądź także jako radcowie prawni. Wydaje mi się, że może to, paradoksalnie rzecz biorąc, pomóc w przebudowie całej struktury sądownictwa. To byłoby zresztą zgodne z nowym modelem dochodzenia do zawodu sędziego, w którym sędzia jest ukoronowaniem kariery prawniczej. Jeśli prezes Stępień to właśnie miał na myśli, to ja mogę tylko zapytać: kpi czy o drogę pyta?
I pójdzie radca do karnego, prokurator do pracowego
Chciałbym zresztą zobaczyć takiego dojrzałego radcę czy adwokata, jak obrabia posiedzenie z 85 przepadkami w Kp, jak było ostatnio na wokandzie u koleżanki. Pisałby do stanu spoczynku
A gdy już korpus sędziowski zapełni się „doświadczonymi” prawnikami to okaże się, że podwyżka dla sędziów nie jest możliwa, gdyż minifini będzie musiał zabezpieczyć w budżecie pieniądze dla całej rzeszy „nowych” sędziów przechodzących w stan spoczynku. Już nie będą mówić, że powodem braku podwyżek jest związanie naszych wynagrodzeń z innymi grupami zawodowymi lecz powiedzą, że przyczyną tego jest duża liczba sędziów przechodzących w krótkim czasie w stan spoczynku. Wprawdzie w projekcie Iustitii zmian w u.s.p. przewiduje się, że minimalny okres pracy na stanowisku sędziego uprawniający do stanu spoczynku ma wynosić 9 lat, kto jednak zagwarantuje, że w procesie legislacyjnym okres ten nie ulegnie skróceniu. Poza tym czas płynie szybko, a minifini planując wydatki musi brać pod uwagę przewidywaną liczbę sędziów przechodzących w kolejnych latach w stan spoczynku.
Tak to już człowiek jest zbudowany(sędzia podobno też człowiek), że po 35-40 latach pracy się zużywa. I po to mądre ludzie(albo głupie ludzie) wymyśliły dawno temu system szczebli kariery sędziowskiej skorelowany z upływem wieku sędziego(nikt z rejonu w końcu apelacyjnym od razu nie zostaje). Tak z grubsza oczywiście.
Ergo - 65 latek, który pracuje w rejonie nie widzi na oczy, ma nadciśnienie, chorobę wieńcową itd.itp. i o niczym innym nie marzy byleby pożyć na emeryturze może jeszcze statystyczne 5 lat.
A 65 letni okręgowy i apelacyjny pomimo, że też schorowany, ale jednak z doświadczeniem życiowym, które mu podpowiada - w rejonie umrzesz. Na serce. Szlag cię trafi po pierwszym miesiącu. Bo teraz jesteś kimś, a w rejonie masz jeno "zap..........l ", za który ci nie zapłacą, nie podziękują, a niejednokrotnie zrobią dyscyplinarkę.
I tak oto pobożne życzenia niektórych pryskają jak bańki mydlane.
Bo w sumie człowiek(sędzia podobno również) z upływem wieku staje się coraz mądrzejszy. Tylko politycy na starość mają z tym lekkie problemy.
"jakwaw" napisał:
Tak to już człowiek jest zbudowany(sędzia podobno też człowiek), że po 35-40 latach pracy się zużywa. I po to mądre ludzie(albo głupie ludzie) wymyśliły dawno temu system szczebli kariery sędziowskiej skorelowany z upływem wieku sędziego(nikt z rejonu w końcu apelacyjnym od razu nie zostaje). Tak z grubsza oczywiście.
Ergo - 65 latek, który pracuje w rejonie nie widzi na oczy, ma nadciśnienie, chorobę wieńcową itd.itp. i o niczym innym nie marzy byleby pożyć na emeryturze może jeszcze statystyczne 5 lat.
A 65 letni okręgowy i apelacyjny pomimo, że też schorowany, ale jednak z doświadczeniem życiowym, które mu podpowiada - w rejonie umrzesz. Na serce. Szlag cię trafi po pierwszym miesiącu. Bo teraz jesteś kimś, a w rejonie masz jeno "zap..........l ", za który ci nie zapłacą, nie podziękują, a niejednokrotnie zrobią dyscyplinarkę.
I tak oto pobożne życzenia niektórych pryskają jak bańki mydlane.
Bo w sumie człowiek(sędzia podobno również) z upływem wieku staje się coraz mądrzejszy. Tylko politycy na starość mają z tym lekkie problemy.
Po prostu człowiek (sędzia) potrafi liczyć i doskonale wie (im starszy, tym wie nawet lepiej), co leży w jego interesie. I dobrze. W ciekawych czasach żyjemy, chyba już niedługo może być ciekawie.
A ja będę radykalny, myślę, że prof. Stępień stracił porzucie rzeczywistości, albo jest swoistym lobbystą jakiejś nieznanej grupy, albo po prostu nie zna sądownictwa, albo doskonale wie, że trzeba zapewnić godziwe uposażenia starszym kolegom ... i tyle, jest to tak smutne, że już mi ręce opadły, i jednak w sądownictwie przy takim podejściu nic się nie zmieni. Nie wiem jak wy, ale ja stąd nawieję... bo nerwowo nie wytrzymam!!!!
"brzdąc" napisał:
W rejonie sędzia nie pracuje, tylko z...? Sami się na to godzimy, taka jest prawda. W dzisiejszych czasach w firmach prywatnych nikt nie pracuje go po godzinach za darmo, naprawdę!!! Tam rządzi prawo rynku, czyli popytu i podaży na pracownków. A u nas rządzi STRACH I MISJA, czyli STATSYSTYKA, PIĄTEK, ŚWIĄTEK I NIEDZIELA, NO I GODNOŚĆ ZA FRYKO, a podobno sędzia to człowiek znający przepisy, także kp, z charakterem, odważny, decyzyjny - fikcja.
Ano tak niestety jest i w ostatecznym rozrachunku sami sobie jesteśmy winni. Ale też system jest tak skonstruowany. Musielibyśmy o swoje prawa, w tym do godnego wynagrodzenia, walczyć co najmniej tak ostro jak robiili to lekarze. Nikt chyba nie ma złudzień, że jak się rzadzących polityków nie postawili pod ścianą, bez mozliwosci wykonania jakiegoś sprytnego uniku, nic nie zechcą zmienić, palcem nie kiwną. I to jest niezależne od opcji politycznej. A z takim stawieniem pod scianą w na szym przypadku jest trudno. Tak czy inaczej sytaucja jest dla nas upokarzająca, bo jest czyms niezwykle upokarzającym żeby sędziowie sprawujący trzecią władze prosili o pieniadze i byli po prostu lekceważeni. I wielu bedzie rozwazało coraz częsciej odejście z zawodu. Szkoda. Bo ja lubię ten zawód.
Forum pod artykułem w naszej sprawie, choć pod wielce mylącym tytułem:
http://blog.rp.pl/goracytemat/2008/05/21/dla-sedziow-rzadowe-podwyzki-to-za-malo/ ,
mamy okazję by się wypowiedzieć też poza naszym forum. Może ktoś to czyta ? Może autorka artykułu ?
Pan Stępień zapewne zna sądownictwo, bo był sędzią (w latach 70). Potem jednak przywdział wdzianko radcy prawnego, a następnie rzucił się w wir polityki (nic nie wiadomo o jakichkolwiek jego osiągnieciach na tym polu). Teraz po prostu cynicznie wciska naiwnej gawiedzi dziennikarskiej bajki i legendy o 80-letnich staruszkach (z całym szacunkiem dla naszych seniorów) raźno sądzących 4 dni w tygodniu w wydziałach grodzkich. Człowiek jest po prostu cynikiem, nic więcej.
na forum Rzeczpospolitej pod blogiem
madej Pisze:
21/05/2008 o 13:47
Niezorientowani mogą z treści artykułu wywnioskować, że pensja sędziego wzrośnie po 5 latach o 300 zł, po 10 o dalsze 600 zł i po 15 jeszcze o 1000 zł (czyli w sumie o 1900zł). Tymczsem projekt zakłada,że po 15 latach pracy sędziego jego pensja wzrośnie o około 1000 zł łącznie w stosunku do pensji podstawowej (wyjściowej).
Tak też sadziłem, że to tak będzie.
Jezu, co ja zrobię z taką forsą! Wiem, zafuduję premierowi Tuskowi drugą wyprawę w Andy.
"anpod" napisał:
doctor, uwierz, sądownictwo w latach 70-tych, a teraz ( w sensie nakładu, ilości pracy, wymogów itp ) to są zupełnie nieporównywalne rzeczy. Ja sądzę "tylko" lat 13, a juz są spore zmiany. Wymogi są znacznie wyższe, spora część tego, co jeszcze te 10 lat temu "rzechodzilo", w tej chwili nie miałaby szansy przejśc kontroli instancyjnej.
Przy czym dla jasności- oczywiscie co do części, uwazam, ze jest to jak najbardziej sluszne, ale czesc z tego, to taka zabawa w koronkarstwo, sztuka dla sztuki.
Dlatego nie sądzę, by J. Stępień, tak naprawdę wiedział, czym jest sądownictwo powszechne, szczególnie I instancyjne, obecnie.
Całkowicie się zgadzam. Gdy Pan Stępień sądził w rejonie ilość akt w jego referacie to może była jakaś 1/3 naszych referatów.
[ Dodano: Czw Maj 22, 2008 2:12 pm ]
To dotyczy zresztą nie tylko pana Stępnia - ale i naszych przedstawicieli w KRS i Pani Prezes Justitii, którzy dawno stracili kontakt z "rejonową" rzeczywistością :sad: .
"iga" napisał:
doctor, uwierz, sądownictwo w latach 70-tych, a teraz ( w sensie nakładu, ilości pracy, wymogów itp ) to są zupełnie nieporównywalne rzeczy.
Całkowicie się zgadzam. Gdy Pan Stępień sądził w rejonie ilość akt w jego referacie to może była jakaś 1/3 naszych referatów.
Nie wiem czy aż 1/3.
Nie wiem jak było w latach 70 - tych. Ja asesurę robiłem w połowie lat 90 - tych i to był zupełnie inny wymiar sprawiedliwości niż teraz. Orzekając w karnym gdy załatwialność oscylowała między 15-20 spraw to uchodziło się wręcz za przodownika pracy. Wokanda 2- 3 razy w tygodniu, a poza tym można było do pracy nie przyjeżdżać, bo kancelaria sprowadzała się praktycznie do rozpisania terminów rozpraw.
A teraz ? Eeh, lepiej nie mówić.
Kto obecnie nie pracuje w rejonie, nie powinien się wypowiadać o pracy sędziego.
Krzych ma wiele racji!!!
sędziów w Polsce jest za dużo: MTR
praca w rejonie nie wymaga dużej wiedzy prawniczej tylko jest mozolna: SD
bo nie można mówić, że ukoronowaniem kariery prawniczej jest stanowisko sędziego sądu rejonowego. "Raczej można tak mówić o sędziach sądów okręgowych, apelacyjnych i Sądu Najwyższego":L.G
Zwróćcie uwagę na jeszcze jeden aspekt wypowiedzie Pana Prezesa TK, ten dotyczący zarobków sędziów TK. Coś jednak się zmienia. Skoro na posiedzeniu komisji sejmowej Pan Prezes z tekim tekstem wyjechał, to co się mówi w rozmowach mędzy sedziami TK. Nie chciałbym być niepoprawnym optymistą, ale jest chyba dobrze i nie możemy odpuścić. Chyba TK już tak łatwo nie przejdzie przez gardło tekst, iż Konstytucja nie zawiera kryterów mierzenia wysokości wynagrodzenie sędziów.
Chyba trzeba spalić oponę przed Sejmem.
"Jest merytoryczny, ma wiedzę i doświadczenie, nie uprawia jak Zbigniew Ziobro propagandy ani autopromocji. Ale nie był w stanie przekonać premiera do konieczności realnego podniesienia sędziowskich wynagrodzeń."
Trudno nie zgodzić się z red. Siedlecką, ale ocena dobra dla Z.Ć, jest daleko na wyrost.
Pan Minister nigdy nie chciał przekonywać nikogo o potrzebie podnoszenia pensji sędziom!. Ktoś jeszcze w to wierzy? Pani redaktor......troszkę realizmu!
[ Dodano: Pią Maj 23, 2008 12:42 pm ]
Chodzi oczywiście o publikację GW.
Pan minister swoimi wszystkim działaniami daje przykład tego,że wypowiadane przez niego słowa są nic nie warte.A co zjego sztandarowym hasłem oddzielenia funkcji ms od prok.gen.?
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18896,rzad_chce_wprowadzic_nowe_zasady_wynagradzania_sedziow.html
http://www.rp.pl/artykul/138269.html
Dziękujemy za podwyżki!
Mam dobre wiadomości od samego premiera - gównym celem żontu jest podwyższenie wynagrodzeń wszystkim Polakom.
"Michał44" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/18896,rzad_chce_wprowadzic_nowe_zasady_wynagradzania_sedziow.html
Dochodzę do wniosku, że w tym żoncie jest jakaś łże-elita, bo żont łże ile wlezie.
Z kogo się śmiejecie..........
Przecież sami ich wybraliśmy. Wierzyliśmy w zmiany, a jedyną jaką odnotowałem to wzrost referatu o 100 spraw. Sądownictwo zmierza do upadku, minister nie ma nawet żadnego planu. Wiemy to my tylko dlaczego nie potrafimy przebić się do mediów. Taka jednoznaczna krytyka i w dodatku nie sprowadzająca się do zarobków mogłaby zaboleć.
Niech Kolega Kamel pisze za siebie (z tym wybieraniem). Ja nie wybierałem jaśnie panującego rządu i nigdy nie miałem złudzeń co do jakości "rogramu" Partii Miłości w kwestiach wymiaru sprawiedliwości. Ostatecznie przekonałem się do niegłosowania jak w ich programie wyborczym z 2007 wyczytałem, że planują odciążenie sądownictwa przez przyznanie referendarzom kompetencji do wydawania nakazów zapłaty w postępowaniu upominawczym (co obowiązuje, o ile pamiętam, od lutego 2005). Z takimi "fachowcami" mamy do czynienia...
Uprzejmie donoszę, że godzinę temu w Tok Fm w audycji "ranni politycy" poseł Kalisz zarzucał Ćwiękalskiemu złamanie obietnicy danej sędziom w sprawie podwyżek i ostzregał przed strajkami sędziów powołując się na 30 maja - dzień bez wokandy. Oczywiście nie mam złudzeń, że zrobił to tylko dla rozgrywki politycznej, ale grunt że nasz protest powoli pzrebija się do wiadomości polityków ( na razie z opozycji) i do mediów ( choć redaktor nie pociągnęła wątku, uznając za ciekawszy "odgrzewany kotlet" w sprawie zlecania podsłuchiwania Marcinkiewicza :neutral:
Dla dziennikarzy z reguły "ciekawsze" jes to, który polityk innemu politykowi podłożył tzw. świnię niż realne problemy społeczne, bo żeby rozmawiać o kwestiach pierwszego rodzaju nie potrzeba żadnej wiedzy (a na nadmiar wiedzy dziennikarze nie mogą narzekać). Śmieszą mnie te wszystkie dziennikarskie gwiazdy w rodzaju Olejnik czy Lisa bo dyskusje przez nich prowadzone najczęściej (w dużej mierze dzięki wyborowi tematów przez prowadzącego dziennikarza) mają poziom dyskusji w maglu lub na bazarze.
na forum gazety prawnej pewien człowiek o nicku xxx
napisał
"Przewraca się służba zdrowia, przewraca się wymiar sprawiedliwości... Oto rząd w ten sposób litościwie "dobija" sędziów. W zasadzie to akt swoistej łaski - upodlenie z jednoczesnym przesłaniem - od polityków sędzio nie dostaniesz NIC!
Punkt krytyczny został osiągnięty. Czekamy na reakcję UE."
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19019,wladza_wykonawcza_nie_chce_silnego_sadownictwa.html
W całości podzielam wyrażone w GP poglądy.Cały czas twierdzę,że pozostałym 2 władzom,w tym też czwartej.wcale nie zależy na silnej władzy sądowniczej.Jest to o tyle zrozumiałe,że u nas władza jest wykonywana przez polityków, nie przez działania dla dobra wspólnego,nie poprzez działania zmierzające do utworzenia społeczeństwa obywatelskiego,a przy zastosowaniu prymitywnej w wielu wypadkach manipulacji.W konsekwencji silne i niezależne sądownictwo byłoby kulą u nogi.Dlatego traktują nas w ten, a nie inny sposób.
http://www.krs.pl/admin/files/100388.pdf
Władza wykonawcza nie chce silnego sądownictwa
30 maja ma odbyć się protest sędziów w formie tzw. dnia bez wokandy. Niezależnie od skali protestu pokazuje on słabość państwa i obnaża iluzuryczność zasady trójpodziału władzy.
Jednym z postulatów środowiska sędziowskiego jest niezadowolenie z wysokości wynagrodzenia. W tym miejscu każdy może powiedzieć „no, wiadomo o co im chodzi”. Jednakże wysokość zarobków sędziów to jest pytanie o to, jakie chcemy mieć państwo. Wszystkie kraje, na których się wzorujemy i których poziom chcemy osiągnąć, mają silną władzę sądowniczą i wysoki poziom orzeczniczy. Motywacja finansowa jest ważnym czynnikiem przy wyborze drogi zawodowej.
Pozostaną średniacy
Należy się spodziewać, że nawet po planowanych podwyżkach wysokość zarobków sędziów nie będzie atrakcyjna. Sędziowie zapewne nie będą masowo odchodzić z zawodu, ale problem dużo głębszy jest w tym, że nie będzie zbyt wielu chętnych do pracy na tym stanowisku. Każdy zdolniejszy prawnik będzie próbował pracy w innych zawodach prawniczych, a jak mu się nie uda, to będzie się starał o pracę w sądzie. Znacznie to osłabi władzę sądowniczą i w dalszej perspektywie doprowadzi do faktycznego obniżenia poziomu sądownictwa. Władza wykonawcza nie chce silnego sądownictwa, albowiem zawsze zwiększenie siły sądownictwa wiąże się z pewnym zmniejszeniem wpływów władzy wykonawczej.
System naczyń połączonych
Sądzę, że jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest powiązanie wynagrodzeń władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej, oczywiście na odpowiednim poziomie. Mówiąc o powiązaniu wynagrodzeń, należy je wiązać nie tylko z wynagrodzeniem zasadniczym, ale z całym wynagrodzeniem otrzymywanym przez przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej. Bardzo często bowiem samo ich wynagrodzenie zasadnicze nie jest zbyt wysokie, ale prawdziwe wynagrodzenie ukryte jest w różnych dodatkach i nagrodach. Taki model jest bardzo pożądany z punktu widzenia wzajemnego oddziaływania na siebie władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej. Władza ustawodawcza czy wykonawcza, podnosząc własne wynagrodzenia, musiałaby się liczyć z tym, że automatycznie podnosi wynagrodzenia sędziom. Pozbawiona byłaby możliwości wpływania na orzecznictwo sądów. Dziś, gdy politykom nie podoba się interpretacja jakichś przepisów przez sądy, to mogą za to ukarać sędziów, poprzez zaniechanie powyżek.
Zmiana sposobu myślenia
Wprowadzenie powiązania wynagrodzeń sedziów z przedstawicielami władzy wykonawczej i ustawodawczej powinna wiązać się z głęboką reformą wymiaru sprawiedliwości. Konieczna jest zmiana sposobu myślenia. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby znacznie zmniejszyć różnice wynagrodzeń pomiędzy sędziami różnych szczebli, o ile w ogóle ich nie zlikwidować. Wszak wszyscy wykonują taką samą pracę. Orzekanie w sądzie wyższej instancji powinno być przede wszystkim kwestią prestiżu. W sądownictwie jest zbyt dużo tzw. stanowisk funkcyjnych. Sędziowie zajmują się kwestiami administracyjnymi, którymi mógłby się zajmować wykształcony prawnik.
Nasze sądownictwo wymaga głebokiej reformy systemu awansu sędziego. W obecnym stanie prawnym brak jest jego ustawowych kryteriów.
Brak ustawowych kryteriów
W efekcie Krajowa Rada Sądownictwa stosuje kryteria takie, jakie uznaje za stosowne, mimo że Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jej uprawnienia do ich ustalania. Nie ma żadnych gwarancji, że i te ustalone przez nią kryteria zostaną zastosowane albowiem od uchwał KRS w tym zakresie nie przysługuje odwołanie. W praktyce przewidziany przez prawo konkurs postrzegany jest jako fikcja i jest przedmiotem krytyki przez sędziów.
Autor: Zygmunt Drożdżejko, prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
Źródło: GP
"rbk" napisał:
http://www.krs.pl/admin/files/100388.pdf
W 100% popieram
[ Dodano: Pon Maj 26, 2008 9:35 am ]
To, że im wycieka ...
[ Dodano: Pon Maj 26, 2008 9:39 am ]
"Rafał R" napisał:
W całości podzielam wyrażone w GP poglądy.Cały czas twierdzę,że pozostałym 2 władzom,w tym też czwartej.wcale nie zależy na silnej władzy sądowniczej.Jest to o tyle zrozumiałe,że u nas władza jest wykonywana przez polityków, nie przez działania dla dobra wspólnego,nie poprzez działania zmierzające do utworzenia społeczeństwa obywatelskiego,a przy zastosowaniu prymitywnej w wielu wypadkach manipulacji.W konsekwencji silne i niezależne sądownictwo byłoby kulą u nogi.Dlatego traktują nas w ten, a nie inny sposób.
Nic dodać nić ując.
A dopóki panowie nami rządzący nie zauważą tego, że silny, profesjonalny i niezawisły sąd może im kiedyś ocalić cztery litery (jak to już nie raz było) przed takim czy innym atakiem politycznym i warto w ten sąd inewstować doputy nic się nie zmieni, niezależnie od opcji która w danej chwili rządzi
"elew" napisał:
sędziów w Polsce jest za dużo: MTR
praca w rejonie nie wymaga dużej wiedzy prawniczej tylko jest mozolna: SD
bo nie można mówić, że ukoronowaniem kariery prawniczej jest stanowisko sędziego sądu rejonowego. "Raczej można tak mówić o sędziach sądów okręgowych, apelacyjnych i Sądu Najwyższego":L.G
Elew, o co chodzi w Twoim poście?
"anpod" napisał:
o podsumowanie wypowiedzi przedstawicieli naszych przedstawicieli - wypowiedzi o nas.
Bardzo przepraszam, ale kto to jest MTR, SD i LG?
"anpod" napisał:
prezesi - Iustitii, KRS, SN
chociaz ja zdecydowanie wstrzymałabym sie z cytowaniem prof. L.G. w negatywnym kontekscie, uwazam, że wyrywanie z kontekstu jego wypowiedzi, gdy ich znakomita większośc jest naprawde glosem "wymiaru sprawiedliwości" , jest niepotrzebne
SD powiedział, że praca w rejonie nie wymaga dużej wiedzy prawniczej, tylko jest mozolna?????
SD musiał się chyba bardzo źle czuć. Inaczej sobie tego wytłumaczyć nie potrafię.
"anpod" napisał:
amelius, powiem szczerze, ze ja tej wypowiedzi akurat nie kojarze, pozostałe- owszem.
Takze ręki nie dam sobie uciąc, ale sądzę, że elew skądś ten cytat wziął
na własne uszy słyszałem podczas pewnego spotkania, gdy pewna Pani nie powiedziała czegoś co powiedziała
http://maxima.webd.pl/phpBB2/posting.php?mode=reply&t=325
[ Dodano: Sro Maj 28, 2008 7:30 am ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/19400,komentarz_gp_otwarcie_reglamentowane.html
[ Dodano: Sro Maj 28, 2008 7:31 am ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/19401,niezaakceptowany_kandydat_na_sedziego_moze_odwolac_sie_do_sadu.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19019,wladza_wykonawcza_nie_chce_silnego_sadownictwa.html
Brawo Andrzej S. ze Szczecina !!! http://www.rp.pl/artykul/140089.html
zasmucająca jest jednak w tej wiadomości "szybkość" z jaką TK orzekał. Pewnie podobnnie będzie z naszymi pozwami płacowymi.
Ciekawi mnie tu jedno, czy w przypadku odwołania do decyzji KRS, organ ten ma się powstrzymać z przesłaniem Prezydentowi swoich wniosków o nominacje sędziowskie, czy też nie?
no własnie tez mi sie wydawało, że wyczytałam że kolega Andrzej zdąrzył juz dostac miejsce o które sie ubiegał. To dramat ile to trwa. No i jeszcze konkluzja, że normalnie byłaby to podstawa wznowienia ale tyyyyyle czsu juz upłyneło, ze to nie ma sensu no i oczywiscie zagrażałoby pozycji ustrojowej KRS
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19559,poziom_wynagrodzenia_polskich_sedziow_nie_gwarantuje_ich_niezawislosci.html
Wprawdzie brakuje mi tutaj akapitu o mailach, ale każdy z nas wie, że wziął udział w wspólnym działaniu !!!!! Tak trzymać...
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=817&NrSection=1&NrArticle=102905&IdTag=35
Europejskie Stowarzyszenie Sędziów popiera działania sędziów polskich zmierzające do utrzymania niezawisłości sędziowskiej - poinformował dziś rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Waldemar Żurek. Jednocześnie przypomniał, że na jutro polscy sędziowie zapowiadają akcję protestacyjną w postaci "dnia bez wokand".
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19692,iustitia_europejskie_stowarzyszenie_sedziow_popiera_dzialania_polskich_sedziow.html
słyszałam go dzisiaj w radio RMF o 15.30 i mówił coby sie ludzie jednak do sądu po sprawiedliwośc jutro nie wybierali
w Tok Fm rano też ostrzegali, że jutro nie będzie spraw w sądach
Odrobinę starsze...
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,5250793.html
Jestem szczęśliwy, że prace trwają cały czas... Ostatnio najaktywniejsze były przed 31 marca 2008r. I te wspaniałe wiesci o sytuacji gospodarki narodowej...
Jeden dzień nic nie da... Domyślamy się, ale i nasz poziom frustracji i świadomość pozornych prac nad kształtem wymiaru sprawiedliwości również wzrasta...
W dniu dzisiejszym w wiadomościach o godzinie 19.30 na TVP1 wyemitowano ładny materiał
Wchodzimy na tą stronę http://www.itvp.pl/
następnie klikamy na środku strony w zdjęcie TVP1 - wiadomości o 19.30 - otworzy nam się okno z materiałem filmowym
Przesuwamy suwak materiału na godzinę 17.04 wiadomości i oglądamy co w dniu dzisiejszym się ukazało
teraz to musimy wejść na "serwis informacyjny" i wybrać "Wiadomości"
przed chwilą w radiu słyszałem, że we Wrocławiu odbędzie się tylko 1/3 z zaplanowanych rozpraw.
http://www.itvp.pl//player2.html?mode=3&channel=9998&video_id=24187&real_video_id=63894
"xvart" napisał:
przed chwilą w radiu słyszałem, że we Wrocławiu odbędzie się tylko 1/3 z zaplanowanych rozpraw.
Ta 1/3 wciąż smuci...
"Dred" napisał:
http://www.itvp.pl//player2.html?mode=3&channel=9998&video_id=24187&rea
l_video_id=63894
od min. 17.00
To jest dobre moim zdaniem
wrocław to specyficzne miasto w zasadzie nie wiadomo o co chodzi tym co nie chcą solidaryzować się z resztą
wkliknęłam na te strony ale u mnie czarno. chociaz powiedzcie o czym mówili
"Mira" napisał:
wkliknęłam na te strony ale u mnie czarno. chociaz powiedzcie o czym mówili
Być moze wina przeglądarki - jeżeli jednak masz pod czarnym oknem klawisz pauzy, to poczekaj. Widocznie masz słabsze łącze i musisz poczekać dłużej na buforowanie
Udało mi się, otwarłam i wysłuchałam. Jestem pod wrażeniem tonu materiału. Pomijając nieliczne pozytywne teksty prasowe, przesłanie przedstawionego dziś materiału było niecodzienne, nad wyraz pozytywne. Czyżby państwowa telewizja przemówiła ludzkim językiem Tak jakby światełko w tunelu zaświeciło, tylko ten tunel jest bardzo długi. Ale na początek dobre i to, tym bardziej, że "wiadaomości" maja dużą oglądalność.
http://www.rp.pl/artykul/141261.html
W wiadomościach o godz. 7.03 w TVN24 podali już newsy. Jak zapowiedziano w kolejnych serwisach dalsze wiadomośi. O godz. 8.05 gościem Maciej Strączyński
W wiadomościach na TVP Info o 6.05 podali dosyć obszerną informację ( tak ok. trzech minut, a może nawet więcej) o proteście sędziów i dniu bez wokandy.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5259476,Protest_sedziow___dzien_bez_wokandy.html
http://www.tvp.pl/tvpinfo/programy/seria.html?dzial_name=serwis.info.0600&news_name=serwis.info.715306
To chyba jest to ( chwilowo nie chce mi się otworzyć)
[ Dodano: Pią Maj 30, 2008 7:33 am ]
Znalazłem coś innego
http://www.tvn24.pl/-1,1551533,wiadomosc.html
W tvp info była wyjątkowo beszczelna wypowiedź Komorowskiego Sędziowie są dobrze uposażeni i mało wydajni.
Polska lokalna:
http://www.4lomza.pl/index.php?wiad=15378
http://www.rp.pl/artykul/141261.html
Dziś dzień bez wokandy – sędziowski akt desperacji
Agata Łukaszewicz 30-05-2008, ostatnia aktualizacja 30-05-2008 08:17
Większość sal rozpraw w całym kraju będzie świecić pustkami. Sędziowie chcą wywrzeć presję na rząd, domagają się wyższych wynagrodzeń
Sędziowie mają dość obietnic i zapowiedzi. Do 15 maja czekali na decyzję rządu w sprawie podwyżek. Po ostatnim spotkaniu Krajowej Rady Sądownictwa z premierem okazało się, że nie mają na co liczyć. Wówczas na 30 maja zapowiedzieli akcję protestacyjną pod hasłem „Dzień bez wokandy”. Uchwałę w tej sprawie podjęło Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia.
Gotowy jest do niej cały kraj, rozprawy będą się odbywać tylko w wyjątkowych sytuacjach. Na pewno protestujących będzie więcej niż w marcu. Wtedy w podobnej akcji wzięło udział zaledwie 158 sędziów.
Sądzą tam, gdzie muszą
Rozpraw nie będzie w Sądzie Okręgowym w Lublinie, zbierze się tam za to zgromadzenie sędziów. Weźmie w nim udział ponad 80 delegatów ze wszystkich 11 sądów rejonowych z Lubelszczyzny. Sędziowie sądów rejonowych w Lublinie, Opolu Lubelskim i Rykach zapowiedzieli, że wezmą udział w zgromadzeniu, więc w tych sądach nie będzie rozpraw. W pozostałych wokandy ograniczono do minimum, np. na 24 sędziów Sądu Rejonowego w Białej Podlaskiej będzie jedna wokanda. Jedna wokanda będzie też w Radzyniu Podlaskim (13 sędziów).
Lubelscy sędziowie na piątkowe zgromadzenie zaprosili posłów i senatorów z Lubelszczyzny. Chcą z nimi podyskutować „o drodze dochodzenia do zawodu sędziego”.
– Chcemy zwrócić uwagę polityków na problemy naszego środowiska i jakość stanowionego przez nich prawa. Nie mamy swego lobby w parlamencie, więc to jedyna forma kontaktu z politykami – mówi Barbara du Chateau, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie.
Do protestu przyłączą się także sędziowie z okręgu zamojskiego. Choć nie ma formy zorganizowanej, część sędziów, np. Sądu Rejonowego w Zamościu, już zapowiada, że weźmie urlop na żądanie.
W większości podkarpackich sądów nie będzie rozpraw. Odbędą się tylko te wyznaczone przed datą ogłoszenia sędziowskiego protestu.
– Sędziowie nie odwoływali ich, by nie działać na szkodę zawiadomionych stron – komentuje Roman Skrzypek, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. Jak ocenia sędzia Tadeusz Szewioła, szef wrocławskiego oddziału Iustitii, we wrocławskim sądzie może się odbyć zaledwie ok. 20 rozpraw. Dziennie wyznaczanych jest ok. 300.
– Rozumiemy sędziów, którzy kilka miesięcy temu wyznaczyli rozprawy i nie chcą ich teraz odraczać, by nie narażać stron na niepotrzebne koszty i stratę czasu – mówi sędzia Szewioła.
Inna rzecz, że sporo spraw spadło z wokand, bo kilkudziesięciu wrocławskich sędziów do piątku przebywa na wyjazdowym szkoleniu.– Poprzednim razem prosiliśmy sędziów o wstrzemięźliwość, bo toczyły się negocjacje z ministerstwem – zauważa sędzia Szewioła. – Niewiele one dały.
Szef wrocławskiej Iustitii, który uczestniczył w rokowaniach, uważa, że były grą na czas.
– Nie spełniono naszych podstawowych postulatów, co więcej, od lipca sytuacja finansowa sędziów się pogorszy – wyjaśnia. Chodzi o zastąpienie trzech dotychczasowych stawek stażowych (po pięciu, dzisięciu i 15 latach pracy) jedną – tylko po 15 latach – i obniżenie dodatku do 5 proc.– Dniem bez wokandy chcemy zasygnalizować, że nie jesteśmy petentem Sejmu i rządu, lecz równą im trzecią władzą – mówi sędzia Szewioła. – Nie chcemy raz po raz wyciągać ręki po pieniądze, lecz stworzyć mechanizm, który zagwarantuje nam godne wynagrodzenie, tak jak to zapisano w konstytucji.
Do pracy jednak przyjdą
W Sądzie Rejonowym Łódź-Widzew nie będzie żadnej rozprawy. Skąd ta pewność? Odbyły się wcześniej lub zostały przełożone.
– W pozostałych sądach będą rozprawy, na które nie można było znaleźć innych terminów lub ich zmiana mogłaby źle wpłynąć na prowadzenie procesów – mówi Barbara Rymaszewska, prezes łódzkiej Iustiti.
W Olsztynie sędziowie stawią się w piątek w pracy, ale odbędą się tylko rozprawy, które ze względu na wagę (np. ogłoszenie wyroku) czy świadków przyjeżdżających z daleka nie udało się odwołać. – Sędziowie będą pracować, czytać akta, pisać uzasadnienia, ale nie sądzić. Obywatele na tym nie ucierpią, bo o przeniesieniu rozpraw na inne terminy zostali wcześniej poinformowani – mówi Wacław Bryżys, wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Do akcji na pewno przyłączy się Kraków. Na salach rozpraw pojawią się tylko asesorzy.
– Nie ma się im co dziwić, trwa ich ocenianie – mówi sędzia Waldemar Żurek, rzecznik krakowskiego sądu.
Inaczej będzie w Elblągu. Jak zapewnia prezes Sądu Okręgowego Ewa Pietraszewska, odbędą się zapowiedziane wokandy.
– Na razie ośmiu sędziów z SR w Ostródzie wzięło na piątek urlopy wypoczynkowe. Nie wiemy, ilu weźmie urlop na żądanie – dodaje prezes. Na mniejszą skalę będą sądzić warszawscy sędziowie. – Wszystkie sesje wyznaczone kilka miesięcy wcześniej na pewno się dziś odbędą – mówi „Rz” sędzia Rajmund Chajneta, przewodniczący VIII Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Warszawie. Podobnie będzie w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście.
– Protest w takiej formie nie jest racjonalny – uważa sędzia Maciej Gruszczyński, jego wiceprezes.
Co na to ministerstwo?
Zarówno Zbigniew Ćwiąkalski, jak i jego zastępca Jacek Czaja byli wczoraj nieuchwytni dla „Rz”. Lakonicznej wypowiedzi udzielił nam w imieniu ministra sprawiedliwości jego rzecznik prasowy. – Zgadzamy się z sędziami w kwestii ich zbyt niskich zarobków. Dlatego wspólnie z KRS pracujemy nad rozwiązaniem, które w pierwszej kolejności zapewni realny wzrost płac sędziów rejonowych. To oni załatwiają ok. 80 proc. wszystkich spraw – powiedział Grzegorz Żurawski. – Trzeba opracować system podwyżek, który będzie realny w kolejnych budżetach, inaczej propozycji nie zaakceptuje minister finansów – dodał.
Tego rodzaju deklaracje sędziowie słyszą już od kilku miesięcy, nie powstrzymały ich jednak od zaostrzenia protestu.
Europejscy sędziowie popierają
Europejskie Stowarzyszenie Sędziów przyjęło rezolucję z poparciem dla polskich kolegów. Nie podoba im się system ustalania wynagrodzenia naszych sędziów, bo, zarobki nie są adekwatne do wskaźników gospodarki.
ESS uważa, że w związku z tym dochodzi do łamania:
- Europejskiej karty statutu sędziego – sędziowie sprawujący wymiar sprawiedliwości są uprawnieni do wynagrodzenia na poziomie, który ochroni ich przed jakimikolwiek naciskami,
- Uniwersalnej karty sędziego – sędzia musi otrzymywać wynagrodzenie, które chroni jego faktyczną niezależność ekonomiczną i nie może być zależne od efektów pracy sędziego.
- Karty sędziów europejskich – zarobki muszą zapewniać sędziemu realną ekonomiczną niezależność i nie mogą zostać zredukowane na żadnym etapie sprawowania urzędu.
Komentuje Stanisław Dąbrowski, przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa
Nigdy nie popierałem takich akcji, ale patrząc na okoliczności, nie mogę potępiać młodszych kolegów. Kiedy siedem, dziesięć lat temu wybierali zawód na całe życie, liczyli na to, że zostaną elitą. Tymczasem ich warunki materialne nie dość, że się nie poprawiają, to wręcz pogarszają. Patrzą na rówieśników wykonujących inne zawody prawnicze i są coraz bardziej niezadowoleni i rozgoryczeni. Niektórzy odchodzą z zawodu. Tak jest na pewno łatwiej, to działa na niekorzyść państwa. Kto będzie bowiem sądził, kiedy odejdą najlepsi? Ja sam nie będę protestował, ale przyznam, że kiedy spotykam się z młodymi sędziami, coraz częściej nie wiem, co mam im powiedzieć.
Komentuje Wojciech Małek, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie
Nie jestem przekonany do takiej formy protestu, dlatego sam nie wezmę w nim udziału. Uważam, że nam, sędziom, po prostu nie wypada podejmować takich działań. To jednak indywidualna decyzja każdego z nas. Z drugiej strony to prawda, że wynagrodzenie sędziów, szczególnie rejonowych, jest zbyt niskie w porównaniu z innymi zawodami prawniczymi. Od lat, mimo dobrej kondycji gospodarki, nie odczuli znaczącej poprawy sytuacji materialnej. Rozumiem więc ich rozgoryczenie i desperację. Nie dziwię się, że w takiej atmosferze rodzą się różne pomysły, by zwrócić uwagę na problem środowiska. Środowiska coraz bardziej zniecierpliwionego.
"anpod" napisał:
o której?Około godz 8.00 wywiad.
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=10003682&ticaid=15fa9
Komorowski wypowiadał się w info około 8.00
I co wynikało z tej wypowiedzi, że wezmą sędziów w kamasze ?
"doctor" napisał:
I co wynikało z tej wypowiedzi, że wezmą sędziów w kamasze ?
Ja chcę w kamasze
Mając na względzie art. 97. § 3 usp to może być całkiem ciekawe :smile:
http://www.itvp.pl//player2.html?mode=3&channel=9998&video_id=24187&real_video_id=64076
Strączyński był w tvn24 ok. 8.15.
"anpod" napisał:
czy u Was chodzą te programy z itvp? bo u mnie cały czas czarne ekrany, to, co na zywo ma isc nie idzie...
Chodzą - byc może problem ze słabym łączem - poczekaj dłuższa chwilkę, aż zbuforuje.
takiego szumu medialnego dawno nie było huuraaaa !!!!
ja taż się przyłączam do entuzjazmu ogólnego odnośnie zaistnienia w mediach. Żeby sie choc jaki polityk w tej kwestii wypowiedział
"Mira" napisał:
ja taż się przyłączam do entuzjazmu ogólnego odnośnie zaistnienia w mediach. Żeby sie choc jaki polityk w tej kwestii wypowiedział
Właśnie w TVN24 była informacja o dzisiejszym proteście. Podano, że sędzia rejonowy zarabia 3 tys. netto.
To medialnie lepiej brzmi niż 5 tys brutto
O 12.30 też w TVN24 mówiono o naszym proteście, i też wspomniano o 3 tysiącach netto. Zwracam jednak uwagę tym, którzy bardzo z tego się cieszą (że o tym mówią rzecz jasna, a nie że tyle nam płacą ), że zaraz po tej wypowiedzi p. redaktor i p. M. Strączyńskiego, pokazano zapłakane panie, które przed siedzibą (chyba byłego pracodawcy) łamiącymi się głosami mówiły do kamery, że od dłuższego czasu nie otrzymują zapłaty za pracę, że boją się każdego telefonu (bo być może dzwoni komornik) itp. Jak myślicie, czy takie zestawienie tych dwóch relacji było przypadkowe? Czy też chciano w ten sposób zagrać na społecznych emocjach, by wzbudzić w ludziach niechęć do tych pazernych i nieczułych sędziów, którzy zarabiają 3 tysie na rękę i pensje mają wypłacaną w terminie, których dzieci nie płaczą z głodu i którzy nie kulą się na dźwięk dzwonka telefonu, a jednak mają czelność żądać więcej.
Osobiście bardzo współczuję tym paniom. Sam jestem "racowcem"; do ich wypowiedzi mogę dorzucić dziesiątki takich, które słyszałem na sali od rozgoryczonych pracowników, którzy od paru miesięcy nie wiedzieli ani złotówki pensji. Za każdym razem mnie szarpie kiedy coś takiego słyszę. Ale sposób przedstawiania tych obu spraw zalatuje mi niestety pewną manipulacją. Kto to dostrzeże ten nabierze dystansu do obu informacji i nie będzie ich ze sobą łączył (potraktuje je z osobna). Ale typowy oglądacz, któremu obce jest słowo "refleksja" może w ten sposób dać się wodzić za nos i można sobie pograć na jego uczuciach.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080530/NEWS01/461649551
"kubalit" napisał:
O 12.30 też w TVN24 mówiono o naszym proteście, i też wspomniano o 3 tysiącach netto. Zwracam jednak uwagę tym, którzy bardzo z tego się cieszą (że o tym mówią rzecz jasna, a nie że tyle nam płacą ), że zaraz po tej wypowiedzi p. redaktor i p. M. Strączyńskiego, pokazano zapłakane panie, które przed siedzibą (chyba byłego pracodawcy) łamiącymi się głosami mówiły do kamery, że od dłuższego czasu nie otrzymują zapłaty za pracę, że boją się każdego telefonu (bo być może dzwoni komornik) itp. Jak myślicie, czy takie zestawienie tych dwóch relacji było przypadkowe? Czy też chciano w ten sposób zagrać na społecznych emocjach, by wzbudzić w ludziach niechęć do tych pazernych i nieczułych sędziów, którzy zarabiają 3 tysie na rękę i pensje mają wypłacaną w terminie, których dzieci nie płaczą z głodu i którzy nie kulą się na dźwięk dzwonka telefonu, a jednak mają czelność żądać więcej.
Osobiście bardzo współczuję tym paniom. Sam jestem "racowcem"; do ich wypowiedzi mogę dorzucić dziesiątki takich, które słyszałem na sali od rozgoryczonych pracowników, którzy od paru miesięcy nie wiedzieli ani złotówki pensji. Za każdym razem mnie szarpie kiedy coś takiego słyszę. Ale sposób przedstawiania tych obu spraw zalatuje mi niestety pewną manipulacją. Kto to dostrzeże ten nabierze dystansu do obu informacji i nie będzie ich ze sobą łączył (potraktuje je z osobna). Ale typowy oglądacz, któremu obce jest słowo "refleksja" może w ten sposób dać się wodzić za nos i można sobie pograć na jego uczuciach.
Ja również oglądałam ten reportaż. Jestem przekonana, ze kolejność podanych informacji nie była przypadkowa, a wręcz zamierzona
Kubalit podzielam Twoją opinię.
Masz rację krzych, ale ty widze z Bydgoszczy wiesz jakie dane z SR na chwile obecna o proteście?
"grabka" napisał:
O 12.30 też w TVN24 mówiono o naszym proteście, i też wspomniano o 3 tysiącach netto. Zwracam jednak uwagę tym, którzy bardzo z tego się cieszą (że o tym mówią rzecz jasna, a nie że tyle nam płacą ), że zaraz po tej wypowiedzi p. redaktor i p. M. Strączyńskiego, pokazano zapłakane panie, które przed siedzibą (chyba byłego pracodawcy) łamiącymi się głosami mówiły do kamery, że od dłuższego czasu nie otrzymują zapłaty za pracę, że boją się każdego telefonu (bo być może dzwoni komornik) itp. Jak myślicie, czy takie zestawienie tych dwóch relacji było przypadkowe? Czy też chciano w ten sposób zagrać na społecznych emocjach, by wzbudzić w ludziach niechęć do tych pazernych i nieczułych sędziów, którzy zarabiają 3 tysie na rękę i pensje mają wypłacaną w terminie, których dzieci nie płaczą z głodu i którzy nie kulą się na dźwięk dzwonka telefonu, a jednak mają czelność żądać więcej.
Osobiście bardzo współczuję tym paniom. Sam jestem "racowcem"; do ich wypowiedzi mogę dorzucić dziesiątki takich, które słyszałem na sali od rozgoryczonych pracowników, którzy od paru miesięcy nie wiedzieli ani złotówki pensji. Za każdym razem mnie szarpie kiedy coś takiego słyszę. Ale sposób przedstawiania tych obu spraw zalatuje mi niestety pewną manipulacją. Kto to dostrzeże ten nabierze dystansu do obu informacji i nie będzie ich ze sobą łączył (potraktuje je z osobna). Ale typowy oglądacz, któremu obce jest słowo "refleksja" może w ten sposób dać się wodzić za nos i można sobie pograć na jego uczuciach.
Ja również oglądałam ten reportaż. Jestem przekonana, ze kolejność podanych informacji nie była przypadkowa, a wręcz zamierzona
Kubalit podzielam Twoją opinię.
Dzięki Grabka, już bałem się, że popadam w paranoję
Niestety, nie wiem jakie są dane z Bydgoszczy Ja jestem z okręgu bydgoskiego, dokładnie SR Nakło. U mnie na 7 sędziów, 5 nie miało dziś wokand. W moim wydziale nie było żadnej.
W Trójce o 16 była informacja o proteście - zaczynała się od stwierdzenia, że sami prawnicy (sędziowie) nie wierzą w sukces akcji, ktos z jakiegoś sądu wypowiadał się, że sąd pracuje normalnie (nie usłyszałem, kto to był), wypowiadał się też prof.Waltoś - że nie ma co liczyć, iż ktoś, kto zarabia w swojej kancelarii 30000 zł przyjdzie pracować do sądu za 6000 zł brutto, a na koniec powiedziano, że 70 procent sędziów w lubelskiem dzisiaj nie pracowało.
materiał w Radiu Tok Fm był przed chwilą z Krakowa w takim tonie, że wielu sędziów nie przyłączyło się do protestu z uwagi na to, że o nim wcześniej nie wiedzieli
oraz że większość z zaplanowanych rozpraw się odbyła, co niestety wskazuje na przedstawienie tego w sposób taki, jak chciałoby MS, czyli w kontekście ewentualnego odwoływania wokand; nie winię za to autora materiału, tylko wywoływany przez MS szum informacyjny
w tej chwili - 16.20 z Lublina wypowiedź senatora PIS Grzegorza Czeleja, wskazującego na konieczność mocnego artykułowania postulatów sędziów (i jego poparcie?), informacja o uchwale zgromadzenia sędziów SO w Lublinie i wypowiedź jednego z sędziów.
powinien być również materiał z Wrocławia, ale nie wiem kiedy,
http://serwisy.gazeta.pl/pub/tokfm/serwisy_tokfm16_00_20080530_0.mp3
Ciekawe ile razy jeszcze dzisiaj usłyszę, ze ktos nie znał wcześniej terminu... Ja rozumiem każdy argument, ale takie tłumaczenie, przy wiedzy o proteście od lutego 2008 i ciągłym dbaniu wszystkich sędziów odwiedzających forum, apelu Iustitii, artykułach prasowych itd..... to budzi - ach nei napiszę co... Mozambik albo busz peru
Minister nie ustaje w dążeniach do poprawy statusu sędziów
[ Dodano: Pią Maj 30, 2008 4:47 pm ]
po kliknięciu w hasło ukażą się szczegóły tejże bohaterskiej walki
po kliknięciu w emotkę komp wybucha?
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=10006625
Oglądamy wiadomości o 18.50 na Polsacie oraz o 19.00 Fakty na TVN !!!
http://www2.rp.pl/artykul/141460.html
To, co było w Polsacie było jednym wielkim kłamstwem, żałosne było, a podsumowanie pani redaktor wręcz żenujace
świństwo z tym polsatem
własnie obejrzałem Polsat. Ładny przykład manipulacji i dezinformacji. Najlepsza końcówka. Zarabiam jako młody sędzia pięciokrotnie więcej niż nauczyciel po 18 latach pracy ( a ten jakoby zarabia 1800 złotych ). Tylko się cieszyć. Nie jest tak żle z naszymi wynagrodzeniami.
"Mira" napisał:
świństwo z tym polsatem
własnie napisałam o tym w dziale dot. 30 maja ..
teraz w tvn akcyza i dorn ważniejsi. ale widziłam w zajawce czlonka zarządu iustitii z Gdańska, zobaczymy jak to puszczą
"Mira" napisał:
teraz w tvn akcyza i dorn ważniejsi. ale widziłam w zajawce czlonka zarządu iustitii z Gdańska, zobaczymy jak to puszczą
UFFFF czujna MIRO, dzięki, to zdążę
do usług bez. mam kompa na nogach i oglądam
[ Dodano: Pią Maj 30, 2008 7:10 pm ]
miało byc bea nie bez , sorki
W TVN było ok.
Tylko skąd się biorą sędziowie w sądach okręgowych, którzy o proteście nic nie słyszeli
Strajk w sądzie
http://www.polskatimes.pl/50,38314.htm
sądy dzieciom nie darują
http://www.polskatimes.pl/50,38312.htm
lokalnie też piszą
Bez wątpienia nasz protest potrzebuje rozgłosu, granic w końcu nie zablokujemy i widowiskowych kolejek tirów nie spowodujemy. Niestety nie możemy liczyć na rzetelność dziennikarzy... Ah, jo...westchnął krecik... :sad:
Polsat wiadomo na posku chodzi. Ogłaszam bojkot tej stacji!!!
W jedności siła!!!
[ Dodano: Pią Maj 30, 2008 9:08 pm ]
Czekam do 1lipca i wystąpię do ,,polszmaty,,o wyrównamie wynagrodzenia 2/3 z 8600 to ok. 6900. Podoba mi się.
W jedności siła!!!
Może lekko off topi, ale właśnie na TVP Info, na pasku przeczytałem taka oto informację, że dzisiaj doszło do spotkania Pana Donaldu Tusku z przedstawicielami głównych związków zawodowych oświaty. W trybie "rendkim". W tym spotkaniu uczestniczył minifini oraz głównym mydlący - Michał Boni. Efektem tego spotkania jest powołanie trzech zespółów - d/s namaczania, mydlenia i wybielania mających zażegnać konflikt płacowy.
Dobre, zwłaszcza efekty mydlenia mogą być imponujące
Materiał z krakowskiej "Kroniki"
http://ww6.tvp.pl/6272,20080530725410.strona
Od minuty 04:15...
Jest tam informacja o misji sondażowej z IAJ na jesieni.
"jarocin" napisał:
A tu o nas w lokalnej krakowskiej "Kronice"
http://ww6.tvp.pl/6272,20080530725410.strona
Kronika jest nasza, jak z tego wynika
Ćwiąkalski powiedział:
[i:0245613046]- Gdybyśmy to chcieli zrealizować nawet według tego projektu, który ja na początku przygotowałem, czyli podwyżka dla wszystkich sędziów o 25 proc., to pociąga to za sobą wydatek ponad 500 mln zł - przypomniał minister.[/i:0245613046]
I co z tego, że pociąga? Budźet by tego nie udćwignął? A gdyby tak nagle kolejrze postanowi zażądać podwyżek, albo górnicy, to też budżet by nie udźwignął? No mdli mnie, by powiedzieć łagodnie, od tej hipokryzji.
to wystarczy podnieść akcyzę na paliwa o, niech policzę, 3 grosze (bo jak dziś się doczytałem/dosłuchałem z wypowiedzi jakiegoś sokoła z MF, obniżenie jej o 30 groszy spowodowałoby, że dzielni nasi skarbowcy byliby o 5 miliardów w plecy.
A to chłopaki akurat umią - podatki podnosić.
A jakby na gorzałę jeszcze podnieść?
O przepraszam, protest nasz nie jest wymierzony w społeczeństwo.
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/dzien_bez_wokandy_protest_sedziow_67667.html
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 1:49 am ]
http://wiadomosci.onet.pl/1759081,11,dzien_bez_wokandy_protest_sedziow_w_lubuskiem,item.html
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 1:51 am ]
http://ww6.tvp.pl/369,20080530725405.strona
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 1:56 am ]
http://www.polskieradio.pl/trojka/wiadomosci/artykul52690.html
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 1:58 am ]
http://www.tutej.pl/cms.php?i=30533
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 2:00 am ]
http://www.rp.pl/artykul/141639.html
bardzo podoba mi się wypowiedz ministra sprawiedliwości powdyżki beda ale nie takie jak oczekuja sedziowie a kto na początku roku mówił o 25 % podwyżce , czli dostaniemy 34 zł bo takie sa możliwosci budzetu i "czesc tereska"
http://wyborcza.pl/1,75478,5263894,Sedziowie_nie_sadzili.html
"jarocin" napisał:
http://wyborcza.pl/1,75478,5263894,Sedziowie_nie_sadzili.html
dobrze że podawali ilość odbytych spraw w stosunku do liczby sędziów ( np 11 spraw na 129 sędziów_
"mara" napisał:
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 1:56 am ]
http://www.polskieradio.pl/trojka/wiadomosci/artykul52690.html
l
,,"Iustitia" chciała, by tak zwana kwota bazowa, od której zależy wynagrodzenie sędziów, wzrosła o 25 procent.'
Ciekawe, kto tak im powiedział. Skandal Przypisują Iustitii zasługi Mini Sprawi
[ Dodano: Sob Maj 31, 2008 4:06 pm ]
To kochany mecenas Ćwiąkalski ,,chciał', ale mu ci okropni ministrowie nie dali.
A ja znalazłem miliard złotych:
Komunikat w sprawie przedterminowego wykupu długu Polski wobec Francji – członka Klubu Paryskiego 2008.05.28 15:31
Podczas szczytu polsko-francuskiego odbywającego się 28 maja 2008 r. Minister Finansów, Jacek Rostowski i sekretarz stanu ds. europejskich w rządzie Republiki Francuskiej, Jean-Pierre Jouyet podpisali umowę o przedterminowej spłacie całości zadłużenia Skarbu Państwa wobec Francji– członka Klubu Paryskiego. Spłata zobowiązań objętych umową, o wartości nominalnej ok. 347 mln EUR, nastąpi 30 września br., razem z przypadającymi na ten dzień regularnymi płatnościami kapitałowymi i odsetkowym.
Francja jest obecnie największym wierzycielem Polski zrzeszonym w Klubie Paryskim. W wyniku podpisania umowy liczba wierzycieli Polski reprezentowanych w KP zmniejszy się do 6 państw, a całkowite zadłużenie Skarbu Państwa wobec tej grupy państw wynosić będzie równowartość ok. 714 mln EUR.
Operacja przedterminowego wykupu zobowiązań wobec wierzycieli z KP jest kolejnym etapem realizowanej od kilku lat polityki spłaty zadłużenia zagranicznego pochodzącego z lat 70-tych. Dotychczas wykupiono przed terminem zobowiązania wobec KP o wartości nominalnej 8,2 mld EUR. W ramach spłaty zadłużenia zagranicznego przed terminem wykupiono również zdecydowaną większość zobowiązań wobec tzw. Klubu Londyńskiego (obligacje Brady’ego w kwocie 7,5 mld USD).
Oczekiwanym skutkiem przedterminowej spłaty zobowiązań wobec Francji są:
* korzyści ekonomiczne (zmniejszenie zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa o ok. 10 mln EUR oraz zysk w kategoriach wartości pieniądza w czasie);
* korzystny wpływ na wizerunek Polski.
no chyba NIKT, nawet przez moment nie kupił chyba tej sciemy o tym że budżet 40 milionowego państwa nie udźwignie naszych podwyżek
"Mira" napisał:
no chyba NIKT, nawet przez moment nie kupił chyba tej sciemy o tym że budżet 40 milionowego państwa nie udźwignie naszych podwyżek
Ale tak swoją drogą, jak skądinąd przecież niegłupiemu człowiekowi to przez gardło przeszło
bo to medialne suzana22 jest i do szarego człowieka trafia jak nic innego
"Mira" napisał:
bo to medialne suzana22 jest i do szarego człowieka trafia jak nic innego
ale żeby sobie tak robić z gęby cholewę
a to u nich normale suzana22 to ich chleb powszedni i tak zarabiaja na życie
"Pompa z kasą ( dla kolegów ) rusza od jesieni":
http://www.rp.pl/artykul/142366.html
Dwa fragmenty z cutowanego artykułu są znamienne:
Z bonem można się udać do wybranego przez siebie adwokata lub radcy prawnego, który zechce udzielić pomocy. Pieniądze zwróci mu MOPS. – Podczas ustalania wartości bonów mamy zamiar posiłkować się przepisami o honorariach dla prawników z urzędu. Chcemy jednak, by nie odbiegała ona nadmiernie od honorariów rynkowych, które pobierają zazwyczaj prawnicy – dodaje dyrektor Dałek.
(...) Punktem odniesienia do ustalania ich wartości mają być minimalne stawki dla obrońców z urzędu. Nie zawsze są one wystarczające. Za sporządzenie skargi konstytucyjnej prawnik dostaje obecnie 250 zł, tymczasem jej przygotowanie wymaga dużych nakładów pracy.
To na ile wyceniamy uzasadnienia?
Ja oglądałem wiadomości piatkowe w jedynce, o naszym proteście ani jedego słowa. Były za to inne bzdurne tematy ( pirackie towary w Rosji). Materiał na polsacie- nieprawdziwe dane, kłamliwe informacje według nich od lipca sędziowie będą zarabiać średnio 8 600 zł.
Dobry materiał w TVN. Szkoda tylko że opatrzony komentarzem rzecznika a nie ministra.
Prawdą jest zatem stwierdzenie że TV kłamie. Tak naprawę zabolały mnie wypowiedzi sędziów. Ktoś z SO Katowice oświadczył, iż o proteście dowiedział się w piątek z relacji prasowych, tak więć oni sądzą bo o proteście nic nie wiedzą. Ja się zastanawiam na jakim świeci Ci ludzie żyją. Jakie gazety ten człowiek czytuje?
W naszym sądzie w piątek tylko jeden sędzia świadomie wyznaczył sesję. Był to protest przeciwko naszemu protestowi. Sesja nieistotna, kilka drobnych spraw, które można było rozpoznać w każdy inny dzień tygodnia. Chodziło jednak o to aby było to własnie 30 maja kiedy wszyscy inni sesji nie wyznaczyli.
Moje wnioski jeśli już cześć sędziów nie popiera naszego protestu to przynajmniej niech nie przeszkadzają.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/20074,sedziowie_pracowali_w_domu.html
Rozmowa M. Strączyńskiego w tvp Szczecin - do obejrzenia
http://ww6.tvp.pl/6555,20080530725492.strona
pozornie nie o Nas:
Informacja na temat wybranych wskaźników makroekonomicznych stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej na 2009r.
2008.05.09 16:21
Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 2001 r. o Trójstronnej Komisji do Spraw Społeczno – Gospodarczych i wojewódzkich komisjach dialogu społecznego (Dz. U. Nr 100, poz. 1080 z późn. zm.) zobowiązującym stronę rządową w terminie do dnia 10 maja każdego roku do przedstawienia Komisji propozycji dotyczących wzrostu wybranych wskaźników makroekonomicznych stanowiących podstawę do prac nad projektem ustawy budżetowej na rok następny, Ministerstwo Finansów przedstawia poniżej przyjętą przez Radę Ministrów, wstępną prognozę tych wielkości.
Prognozuje się, że w 2009 r.:
- produkt krajowy brutto w ujęciu realnym wzrośnie o około 5,0%,
- średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem wyniesie około 2,9%.
Na 2008 rok Ministerstwo Finansów wieściło, że średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniesie 2,3% ( chyba też około )
a tu niespodzianka:
Komunikat na temat prognozowanej dynamiki cen konsumpcyjnych w maju 2008 r. 2008.06.02 10:02
Ministerstwo Finansów szacuje, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju br. (m-c poprzedni = 100) wyniósł 100,7. Oznacza to, że roczna dynamika cen konsumpcyjnych w tym miesiącu może wynieść 104,3.
Niejaki rozum - autor salonu 24.pl przedstawijący się jako prawnik, nauczyciel, dyslektyk napisał taki oto tekst na swoim blogu.
Związki zawodowe dają się we znaki nie tylko rządowi ale przede wszystkim pracodawcom. Jak powszechnie wiadomo, jedynym realnym powodem działania związków jest zagwarantowanie zarządzającym takim związkiem pewność zatrudnienia. Powszechnie wiadomo, iż pracodawcy nie mogą takiego szefa zwolnić bo pracuje nieefektywnie, o nie. Im więcej związków w zakładzie pracy tym pracownicy czują się chronieni, ponieważ jak nie jeden związek to drugi zorganizuje strajk. Ostatnio do grup strajkujących dołączyli sędziowie. Strajk miał być ogólnopolski, ale nie wyszło. W Warszawie urlop na rządnie wzięło kilkunastu sędziów ( tylko tak forma strajkowania jest dopuszczalna). Sądy nie pracowały tylko na Lubelszczyźnie. Powód strajku? Zbyt niskie zarobki w sektorze wymiaru sprawiedliwości.
Przedmiotem każdego strajku są zbyt niskie zarobki określonej grupy. Każdej strajkującej grupie zawodowej można przyznać rację iż jej członkowie zarabiają za mało i my się z nimi solidaryzujemy, w tym ich finansowym bólu. Aby zostać sędzią trzeba przebrnąć przez pięcioletnie studia na uniwersytecie, odbyć aplikację ( 3,5 lat) i asesurę, co łącznie trwa ponad 10 lat. Sędzia sądu rejonowego zarabia 6 tysięcy zł, a sądu apelacyjnego 8,5 tysiąca zł na miesiąc. Dla przykładu doktor nauk prawnych na uniwersytecie zarabia około 2 tys. zł miesięcznie, a to on uczy przyszłych sędziów. Realnie trudno oszacować, która z tych prac jest bardziej wartościowa, ale społecznie z pewnością praca sędziego jest bardziej doniosła. Czy sędziowie powinni zarabiać więcej? Oczywiście ze tak, ale wyłącznie po reformie sądownictwa polskiego. Argument nieustannie powtarzany, jak to sędzia jest na permanentną pokusę brania łapówek ponieważ bardzo mało zarabia, a gdyby zarabiał 50 tys. zł miesięcznie to byłby mógł wreszcie wzorem być. Argument ów trąci absurdem, skoro bowiem przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości warunkują swą uczciwość ilością pieniądza w portfelu, to logicznie rozumując nie powinni być sędziami.
Co zatem zrobić z naszym sądownictwem? Ano zlikwidować aplikację, jest ona do niczego nie potrzebna. Powołać państwową komisję konkursową, która przeprowadzałaby nabór na asystentów sędziów. Komisja składałaby się przedstawiciela Sądu Najwyższego, przedstawiciela ministra sprawiedliwości w randze sekretarza stanu, prezesa sądu apelacyjnego, prezesa prokuratury apelacyjnej, dziekana właściwiej miejscowo Okręgowej Rady Adwokackiej lub przedstawiciela NRA o analogicznie przedstawiciele radców prawnych. Egzamin miałby dwa etapy: test a następnie egzamin ustny z opracowanymi odpowiedziami na pytania. Sam egzamin ustny musiałby być utrwalany audiowizualnie dla celów dowodowych. Do egzaminu mógłby przestąpić każdy, kto legitymowałby się 3-letnią praktyką w zawodzie prawniczym. Droga zawodowa do uzyskania statusu sędziego trwała by 5 lat. Należy wskazać, iż asystent najpóźniej na koniec pierwszego roku pracy musiałby określić swą specjalizację. Sędzia patron dokonywałby kwartalnej oceny pracy asystenta, od której asystent mógł się odwołać do komisji ds. asystentów. W skład tej komisji nie wchodziłby żaden sędzia tego okręgu. Komisja składałaby się prezesa sądu apelacyjnego oraz przedstawicieli prokuratury apelacyjnej, adwokatury, izby radcowskiej, oraz dr hab. nauk prawnych. Oczywiście jedynym obiektywnym kryterium ocen pracy asystenta byłaby tak zwana liczba „uchyłów”, czyli uchylonych w wyższej instancji orzeczeń. Oczywiście istnieje tu zależność asystenta od sędziego, który wyrok podpisuje. Jednakowoż, w przypadku wyrażenia zdania odrębnego, asystent miałby obowiązek złożenia do jego akt asystenta, dokument stwierdzający to zdanie wraz z uzasadnieniem. Jeden sędzia mógłby mieć maksymalnie dwóch asystentów, przy zastrzeżeniu, iż patronami mogliby być wyłącznie sędziowie z 10-letnim stażem. Połowiczną i końcową ocenę wystawiałaby komisja konkursowa, której przewodniczyłby obligatoryjnie prezes SN.
Jeżeli zaś chodzi o osoby posiadające praktykę w innym zawodzie, to wystarczyłoby uznać 10 letnie doświadczenie w zawodzie adwokata, radcy prawnego lub dr nauk prawnych z 10 letnim stażem na uczelni. Wpis na wniosek komisji państwowej dokonywałby minister sprawiedliwości, natomiast nominacji Prezydent RP.
Wówczas można będzie myśleć by sędzi sądu rejonowego zarabiał 12 – 15 tys. złotych, okręgowego 25 – 30 tys., a apelacyjnego 35 – 40 tys. ale przy znacznie zwiększonej wydajności pracy. Kto praktykiem jest ten wie, iż sędziego można złapać w sądzie raz, a wyjątkowo dwa razy w tygodniu, a nie da się tego wytłumaczyć zawiłością pracy. Nie każda bowiem sprawa ma 300 tomów akt. Sędzia miałby obowiązek przebywania w sadzie 8 godzin, 5 dni w tygodniu. Jego praca byłby oceniana raz roku przez właściwą komisję złożoną z sędziów SN, TK, KRS.
Czy ktoś będzie chciał porwać się z motyką na księżyc? Mam nadzieję. Póki co, związkowcom życzę długich wakacji.
"Dreed" napisał:
Rozmowa M. Strączyńskiego w tvp Szczecin - do obejrzenia
http://ww6.tvp.pl/6555,20080530725492.strona
Moje najserdeczniejsze gratulacje, Panie Macieju
Pięknie, dużo i bardzo na temat
Gratuluję bardzo dobrej wypowiedzi. Oby to coś dało ...
Prasa lokalna
http://www.przelom.pl/przelom-online.php?t=Chrzanowscy-sedziowie-tez-protestowali-&=2204
Ci, którzy sądzili to ASR.
http://www.rp.pl/artykul/142914.html
To chyba o nas
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/20171,spadek_wynagrodzen_sedziow_zamiast_obiecanych_podwyzek.html
Nie mogę tego pojąć. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości naprawdę wierzyw to, że do zawodu sędziego będą chceli przychodzić przedstawiciele innych zawodów prawniczych. Przecież to jest groteskowe, głupie, nieodpowiedzialne. Na razie od wielu lat zachodzi proces odwrotny i będzie się nasilał.
Dzisiaj słuchałem dwóch wywiadów z Ćwiąkalskim - w TOK FM i w Trójce. Dziennikarze przeprowadzający wywiady pytali go o różne pierdoły, które mało koo obchodzą, o wiceminiustra zdrowia, który się podał do dymisji, o członków komisji weryfikacyjnej, itp. Jedeyną ważną rzeczą, o której mówił to była ustwa o rozdziale funkcji Prokuratora generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Ale o sytuacji sędziów ani się zająknął. Nikt go też o to nie pytał. Bo po co, prawda?
http://www.rp.pl/artykul/143267.html
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bravo Bravo pierwszy mały sukces w Sądach. Sądy są za nami wiec 1/3 władz już przeciągneliśmy
"to_tylko_ja" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/143267.html
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gratuluje odwagi sędziemu kt. wydal to rozstrzygnięcie
"to_tylko_ja" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/143267.html
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dorota?
"seb" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/143267.html
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gratuluje odwagi sędziemu kt. wydal to rozstrzygnięcie
A, właściwie to czego tu gratulować temu sędziemu, że sędzia był niezawisły? Wszyscy przecież mamy obowiązek być niezawisłymi.
"seb" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/143267.html
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gratuluje odwagi sędziemu kt. wydal to rozstrzygnięcie
No bez przesady z tą odwagą! Natomiast rozsądnie zrobił, że wydał wstępny. Nawet jak w tym przypadku sędzia nie uzyska wszystkiego, bo np będzie problem z wykazaniem nadgodzin to zasada będzie przesądzona jednoznacznie i już nie będzie żartów, że nadgodzin nie płacimy - jak kiedyś pisałem przy okazji wizyty mini sprawi w Poznaniu
Super !
Dla mnie bomba
I kolejny ciekawy artykuł:
http://www.rp.pl/artykul/143407.html
Więc jednak o pensjach sędziów robi się powoli coraz głośniej
"kudłaty" napisał:
nie wiem czyj to pomysł, autora z góry przepraszam, ale mimo późnej pory uważam go za co najwyżej przeciętny
do tego nie trzeba firmy - to może wyliczyć nawet przeciętnie inteligentny urzędnik MS
już nie mówiąc o możliwościach intelektualnych sędziego....
A firma to niezbędna i jeszcze atestowana, ostatecznie jaki ryzykant uwierzy sędziemu . A KRS nadal rozważa możliwość wniesienia skargi konstytucyjnej . Pani Agata Łukaszewicz wyrasta na naszego rzecznika. Ja doceniam.
http://prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/20404,podejrzany_musi_miec_dostep_do_akt.html
Wyrok dotyczy co prawda dostępu do akt na etapie postępowania aresztowego, ale padło z ust Prok.Kr. ciekawe zdanie "Przepis, który jest niedookreślony, lubi być stosowany arbitralnie". Jak rozumieć taką wypowiedź w świetle zasad określania kwoty bazowej ?
"markosciel" napisał:
I kolejny ciekawy artykuł:
http://www.rp.pl/artykul/143407.html
Więc jednak o pensjach sędziów robi się powoli coraz głośniej
Cieszę się z tej informacji. Znaczy to, że jednak coś się dzieje i jest nadzieja. Przyszło mi dzisiaj do głowy, kiedy jechałem do roboty, że władza wykonawcza nawet nie przypuszcza, jak bardzo korzystnie zmieniłaby się sytaucja w sądwonictwie, gdybyśmy zostali poważnie potraktowani nie tylko w zakresie wynagrodzeń, choć to w tej chwili jest problem absolutnie palący, ale też w zakresie uwzględnienia postulatów dotyczących całościowej reformy. Myślę, że bardzo wzrosłaby motywacja, jakość i wydajność pracy. Człowiekowi poważnie traktowanemu od razu przecież więcej się chce.
"duralex" napisał:
ale ten tekst jest najlepszy chyba
sędziowie kolejny raz przekonują resort do powiązania sędziowskiej pensji z kondycją gospodarki
"Minister Czaja mówił, że nie wyklucza się odwołania do najniższego wynagrodzenia za pracę (ustalanego przez Komisję Trójstronną)."
SR - 3,3 najniższego wynagrodzenia - to brzmi godnie
Całość dyskusji trwała dwie godziny. Artykuł jest naprawdę znacznym skrótem. Odnośnie słów ministra Czaja - jego odwołanie do najniższego wynagrodzenia wiązała się z przyjęciem tego rozwiązania jako obiektywnego kryterium, przy oczywiście innych mnożnikach Nie będe ukrywał, że w tym zakresie poddałem to w watpliwość, jako nadal moim zdaniem kryterium nie bedące obiektywne, albowiem sędziowie, jako jedna z nielicznych grup nie ma przedstawicieli w Komisji Trójstronnej. Pozostali goście dodali i zaakcentowali, że kwota ta, będzie zawsze zaniżana, z uwagi na udział w komisji pracodawców, którym bezspornie zależy na jak najniższej kwocie.....
Mam nadzieję, że całość dyskusji otrzymam i będę mógł ją przedstawić na forum. Pani redaktor należy się naprawdę gorące podziękowanie za doskonałą pracę dziennikarską, która powolutku zmienia spojrzenie na nasze problemy oraz powoduje zainteresowanie nimi.
Co do słów Pana Czaji - najniższe wynagrodzenie jest dokładnie taka samą księżycową kategorią jak kwota bazowa. Nie ma żadnego obiektywnego charakteru, zależy tylko i wyłącznie od widzimisię polityka. Więc żadnych zmian.
Najniższe wynagrodzenie, to kwota bazowa o innej nazwie.
Artykuł w rzepie pokazuje , że nadal władza wykonawcza nie rozumie albo udaje że nie rozumie, o co nam chodzi. Nawet przez ćwierć sekundy nikt z przedstawicieli nie zająknął sie o uniezależnieniu naszych wynagrodzeń od woli politycznej włodarzy. Ten dodatek orzeczniczy to taki ochłap żeby na jakiś czas uciszyć niektórych , którym najbardziej zależy na 1000zł podwyżki, korą natychmiast zje mu podatek...
Coś dzisiaj pesymistyczna jestem, chociaż takie piękne słoneczko za oknem...
http://www2.rp.pl/artykul/143926.html
"henrylee" napisał:
http://www2.rp.pl/artykul/143926.html
Super Brawo
delegat :D ??
to dzisiaj odszczekujemy wszystko, co tylko zostało powiedziane niewłasciwego o delegatach ))
A tak na marginesie...przyznawac sie, pod jakim nickiem kryje sie A.R. ?
chociaz, ja sie z kilkoma tezami postawionymi tam nie zgadzam, ale nie zmienia to faktu, ze bardzo mi sie artykuł podoba :D
Nie wiem czy sędzia Artur Rycak jest obecny na forum. Ale takich głosów nam potrzeba. Bardzo dobre opracowanie.
Miałem przyjemność poznać, wyjątkowy spec w sprawach pracowniczych i ubezpieczeń społ., a poza tym fajny facet.
[ Dodano: Czw Cze 05, 2008 8:26 am ]
http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,5275385,Sedziowie_i_prokuratorzy_rezygnuja_z_pracy.html
Znam sędziego Rycaka i potwierdzam - doskonały fachowiec. Gość jest świetny i na dodatek nie boi się mówić głośno tego co mysli. Artunio jest the best!!
"woytek011" napisał:
Znam sędziego Rycaka i potwierdzam - doskonały fachowiec. Gość jest świetny i na dodatek nie boi się mówić głośno tego co mysli. Artunio jest the best!!
P?
Ale byłoby śmiesznie.
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5275385,Sedziowie_i_prokuratorzy_rezygnuja_z_pracy.html
www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,1852.html
M Safian said: :sad:
"Dla mnie twierdzenie, że konstytucja, mówiąc o godziwych zarobkach sędziowskich, daje prawo podmiotowe sędziom, uważam za nietrafne, najdelikatniej mówiąc."
W artykule mowa też o 30 maja 2008 r. Ogólnie po lekturze ww. artykułu z Prof. M. Safianem nabrałem obaw, co do losu pytań zawisłych w TK. :sad:
Pan Safjan dodał jeszcze, że (oczywiście) "sędziów w Polsce jest za dużo" oraz że "kariera sędziowska powinna być raczej budowana według modelu anglosaskiego, brytyjskiego, gdzie do sądu trafiają doświadczeni prawnicy". Nie raczył uzasadnić swoich opinii.
Szkoda tylko że nie dodał, że w całej Europie kontynentalnej kariera sędziowska jest oparta na w przybliżeniu takim modelu jak u nas (zawód sędziego jako całkowicie odrębny zawód prawniczy), a model anglosaski wynika z zasadniczo odmiennej roli sędziego w tamtejszej procedurze sądowej. Pan Safjan zapomniał też dodać, że np. w Niemczech (i w szeregu innych krajów Europy) ilość sędziów na jednego mieszkańca jest większa niż w Polsce. Co więcej, pan Safjan nie raczył wspomnieć, jak to jest, że skoro "sędziów w Polsce jest za dużo" to sędziowie w Polsce mają referaty znacznie większe niż w Europie Zachodniej.
Słowem: im wiecej słucham wypowiedzi panów profesorów prawa, tym bardziej mam wrażenie, to są ludzie z innej planety niż ta, na której my żyjemy.
z tego zas co mnie wiadomo, to sedziowie na Słowenii zaskarżyli wysokość swoich zarobków do ichnego TK na podstawie podobnych zapisów w konstytucji i uzyskali wyrok dla nich pomyslny. Wie dlaczego M.Safian twierdzi, że polscy sedziowie nie mogą oprzec sie na podobnych podstawach?
"Mira" napisał:
z tego zas co mnie wiadomo, to sedziowie na Słowenii zaskarżyli wysokość swoich zarobków do ichnego TK na podstawie podobnych zapisów w konstytucji i uzyskali wyrok dla nich pomyslny. Wie dlaczego M.Safian twierdzi, że polscy sedziowie nie mogą oprzec sie na podobnych podstawach?
A kto był prezesem TK w dacie wydania orzeczenia, które nas do dziś rozkłada?
A jak się panu podoba forma strajku sędziów, dzień bez sądzenia?
– Mam poważne wątpliwości, czy sędziowie powinni protestować w takiej formie, jak oni to chcą zrobić, nawet ten jeden dzień bez wokandy. Są przecież ludźmi zaufania publicznego, trochę jak lekarze. Prawo do sądu jest potwornie istotne i czasami ten jeden dzień jest szalenie ważny dla człowieka, być może decydujący.
-taa, a ile za jego kadencji trwało rozpoznanie sprawy w TK, i czy łączą prezesurę TK z pracą na uczelni nie pozbawiał stron to niezwłocznego rozpoznania sprawy, wszak ten rok albo miesąc mógł być decydujący dla człowieka,
[ Dodano: Czw Cze 05, 2008 10:28 pm ]
typowy piesek ogrodnika, najważniejsze by ci niżej mieli gorzej ode mnie
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21083,konieczne_jest_publiczne_wysluchanie.html
"AQUA" napisał:
Po raz kolejny:
BRAWO, DREED !!!!!!!!
dr. R. Piotrowski - też brawo
"seb" napisał:
Po raz kolejny:
BRAWO, DREED !!!!!!!!
dr. R. Piotrowski - też brawo
Co za czasy nadeszyły, że sędziowie liczą na weta prezydenta Lecha Kaczyńskiego!
Bardzo gorąco pragnę podziękować Pani redaktor Małgorzacie Kryszkiewicz !!!
Tak miły komentarz, pozytywny ton i bieżące wsparcie sędziów zasługuje na naszą wielką wdzięczność.
Dziękujemy Pani
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/21086,komentarz_gp_niewskazany_pospiech.html
W całej rozciągłości się zgadzam ze słowami uznania dla Pani Redaktor i dlatego pozowlę sobie zapostaować jej tekst in extenso.
Komentarz GP: Niewskazany pośpiech
Sędziowie nie mogą wyjść na ulicę i rzucać kamieniami w okna ministerstw. Ale mają inną broń, w posługiwaniu się którą są mistrzami - przepisy prawa. Do tej pory wydawało się, że bez brutalnej siły lub spektakularnych strajków nie da się obronić swoich racji.
Małgorzata Kryszkiewicz
Konieczne jest publiczne wysłuchanie
Sędziowie jednak wykazali się cierpliwością i wygląda na to, że nadszedł moment, w którym mogą przejść do ofensywy. Ministerstwo, które chciało pozbawić ich awansów poziomych, potknęło się bowiem na przepisach konstytucji. Zapomniało, że zakazuje ona stosowania trybu pilnego przy uchwalaniu ustaw regulujących ustrój władz publicznych. Tak więc, nawet jeżeli teraz za sędziami nie ujmie się prezydent i nie złoży weta, to zostanie im jeszcze broń ostateczna - skarga do Trybunału Konstytucyjnego.
Autor: Małgorzata Kryszkiewicz
Źródło: GP
Sędzia w stanie spoczyku też bardzo dziękuje i docenia to co PANI REDAKTOR robi dla dobra wymiaru sprawiedliwoś. Wielkie ukłony.
W jedności siła!!!
No to czas przejśc do ofensywy: listopad 3 dni bez wokandy
Teraz już nie ma na co czekać!! Nadeszła nasza chwila.
Teraz albo nigdy!!!
Jest nas na Forum 1600. Niech każdy poinformuje tylko jednego nieforumowicza i protestować 24 - 25 wrzesnia będzie połowa sędziów!!!
A wtedy spadki załatwień będą juz widoczne!!
Uwazam także, że już czas zacząć publicznie mówić o naszym obciążeniu!! O konieczności zmniejszenia kognicji sądów, tworzenia etatów asystenckich.
Czas także zacząc nawoływać sędziów do szczegółowego ewidencjonowania swojego czasu pracy. Umożliwi nam to za kilka miesięcy wypuszczenie kolejnych masowo składanych pozwów o nadgodziny, ewentualnie ustalanie właściwego obciążenia.
Ten cios budżet Państwa i nie znający Konstytucji Mnister Finansów odczuje już niedługo poważnie!!!
Czas tworzyć taki tekst tutaj na FORUM!!
Idźmy w ślady sędziów słoweńskich i również żądajmy zawiązania naszych wynagrodzeń z wynagrodzeniami posłów i członków rządu !
To proste , jasne i na pewno nie będzie sprzeciwu tzw. opinii publicznej.
W listopadzie 3 dni bez wokandy - popieram !
A w grudniu tydzień ! 17 - 24 grudnia bez wokandy !
..
http://www.rp.pl/artykul/146246.html
http://www.rp.pl/artykul/146251.html !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Andrzej Wróbel, glosa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 4 paz´dziernika
2000 r. (sygn. akt P.8/2000)
http://www.sejm.gov.pl/wydarzenia/przeglad/teksty/ps47.pdf
Ciekawe poglądy na interesujący nas temat.
"bladyswit" napisał:
[size=18]
W listopadzie 3 dni bez wokandy - popieram !
A w grudniu tydzień ! 17 - 24 grudnia bez wokandy !
Ja też jestem jak najbardziej za.
A w razie braku efektów, w 2009 r. w każdym kolejnym miesiącu zwiększamy ilość dni bez wokandy.
Widać ostatnio w artykułach prasowych cosik jakby powoli docierało do dziennikarzy o co chodzi w naszych protestach i zmienia sie wydźwięk tych artykułów. Oby tak dalej, na pewno szum medialny jest nam potrzebny, a rozumiejący sprawę dziennikarze bezcenni.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21423,iustitia_kolejne_dni_bez_wokandy_24_i_25_wrzesnia.html
http://www.ms.gov.pl/foto/plakatA5.jpg
[ Dodano: Wto Cze 10, 2008 11:22 pm ]
http://www.rp.pl/artykul/146762.html
I jak zawsze o nas....
http://www.rp.pl/artykul/146762.html
"Jednak to, że dzień bez wokandy nie pomógł, nie znaczy, że sędziowie zaniechają takiego protestu. Kolejne mają się odbyć 24 i 25 września. Taką informację podał wczoraj Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Organizacja apeluje do sędziów „aby we własnym sumieniu i z pełnym poczuciem odpowiedzialności podejmowali decyzje dotyczące uczestnictwa w dalszym proteście”.
Przepraszam, a cóż to takiego i skąd się wzięło ??????
Szanowna IUSTITIO, czy ten kolejny, trzeci z kolei identyczny w swej treści apel, świadczy o głębokim przekonaniu Stowarzyszenia o braku poczucia odpowiedzialności sędziów
o 815 kwadrans po Ósmej - cały poświęcony naszej sytuacji. Brał w nim udział s. Żurek oraz przedstawiciel Prezydenta i MS. Było nieźle, tylko jeden apel, sedzio Żurek bardziej stanowczo, Pana ton wskazywał, że nam tylko trochę zależy na zmianie statusu sedziego. Więcej stanowczości i werwy także w zakresie sposobu podawania mediom o dniu bez wokandy!!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65292
"arczi" napisał:
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65292
Nie odtwarza mi się, niestety.
[ Dodano: Sro Cze 11, 2008 9:04 am ]
"kazanna" napisał:
Widać ostatnio w artykułach prasowych cosik jakby powoli docierało do dziennikarzy o co chodzi w naszych protestach i zmienia sie wydźwięk tych artykułów. Oby tak dalej, na pewno szum medialny jest nam potrzebny, a rozumiejący sprawę dziennikarze bezcenni.
To prawda. Ale ja dzisiaj znowu wysłuchałem w TOK FM wywiadu Pawła Wrońskiego z Ministrem Sprawiedliwości i oczywiście słowa nie było na temat sędziów i sądownictwa a liczyłem przede wszystkim na pytanie, co zrobi rząd z trybem pilnym? Bo jakoś ani od Ćwiąkalskiego ani od nikogo innego z rządu (już nie mówię o Tusku) nie można było ani razu na ten temat.
Niestety, nie oglądałem TVP o 8.15.
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080611/SZCZECIN/519711540
"Dreed" napisał:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080611/SZCZECIN/519711540Pomysł, żeby odmawiać udziału w komisjach wyborczych wydaje mi się bardzo skuteczny, to znaczy odbiłby się szerokim echem w medicha i to nie tylko polskich. Powstaje tylko pytanie: czy sędziowie mogą legalnie odmówić? Przyznaję, że nie znam przepisów w tym przedmiocie.
http://www.egp24.pl/prawo/21511,duda_rozporzadzenie_prezydenta_o_podwyzkach_dla_sedziow_u_premiera.html
"Dreed" napisał:
http://www.egp24.pl/prawo/21511,duda_rozporzadzenie_prezydenta_o_podwyzkach_dla_sedziow_u_premiera.html
Z kolei dyrektor Biura Analiz i Etatyzacji Sądownictwa Powszechnego w Ministerstwie Sprawiedliwości Piotr Niedzielak pytany, czy można się spodziewać kontrasygnaty premiera, zaznaczył, że nie może się w tej sprawie wypowiadać, ponieważ "jest to kwestia wysokości budżetu". "Według mojej wiedzy środków na aż taki wzrost - 20 czy 25 proc. - w budżecie tegorocznym po prostu nie ma" - mówił.
A dla innych z kilofami w ręku lub zapowiadającymi zatrzymanie lokomotyw albo blokadę dróg by się znalazły. Załosne, żałosne, i jeszcze raz żałosne.
"Dreed" napisał:
http://www.egp24.pl/prawo/21511,duda_rozporzadzenie_prezydenta_o_podwyzkach_dla_sedziow_u_premiera.html
Bardzo ciekawe co zrobi Premier.
Ma szansę na pokazanie empatii w stosunku do nas. Szansę na pokazanie zgodnej współpracy z Prezydentem.
To może być początek naszych zwycięstw.
ja bym na to nie liczyła...
"Sandman" napisał:
http://www.egp24.pl/prawo/21511,duda_rozporzadzenie_prezydenta_o_podwyzkach_dla_sedziow_u_premiera.html
Bardzo ciekawe co zrobi Premier.
Ma szansę na pokazanie empatii w stosunku do nas. Szansę na pokazanie zgodnej współpracy z Prezydentem.
To może być początek naszych zwycięstw.
Nie liczyłbym na empatię ze strony premiera Tuska tak jak zresztą nie można się tego spodziewać ze strony jakiegokolwiek innego polityka, ponieważ w polityce podejmuje się decyzję w opraciu o kryterium interesu. Będzie więc miał Tusk intreres w złożeniu podpisu czy nie będzie miał? Bo jak się okazuje prezydent w swojej decyzji jakiś interes miał, jak widać.
nie no cuda się zdarzają
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5293502,Polska_Lista_Plac_2008.html?as=1&ias=15&startsz=x
generalnie jestesmy za glazurnikami...
"juez" napisał:
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5293502,Polska_Lista_Plac_2008.html?as=1&ias=15&startsz=x
generalnie jestesmy za glazurnikami...
Bo sojusz robotniczo - chłopski w naszym kraju nadal obowiązuje.
bez komentarza...
Wypowiedzi przedstawiciela minsterstwa delikatnie mówiąc mijają się z prawdą. O jakich podwyżkach od lipca on mówił? Dla kogo?. Ja pytam już tylko retorycznie jaką podwyżke dostaną ci sędziowie, którzy nie mają jeszcze pięciu lat orzekania. No ale w świat poszło.
"juez" napisał:
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,74785,5293502,Polska_Lista_Plac_2008.html?as=1&ias=15&startsz=x
generalnie jestesmy za glazurnikami...
W zeszłym roku byliśmy na tej liście, obecnie już nie...IV władza nie dostrzega III? ignoruje?A może trzeba coś czytać miedzy wierszami?
Pewnie poprawnej politycznie GW głupio byłoby umieszczać wynagrodzenie sędziego o wysokości poniżej wynagrodzeń glazurników,kafelkarzy i wcale nie wielkoobszarowych rolników,zwłaszcza że dotychczas gazeta ta raczej nasze wynagrodzenia zawyżała.
"Sandman" napisał:
http://www.egp24.pl/prawo/21511,duda_rozporzadzenie_prezydenta_o_podwyzkach_dla_sedziow_u_premiera.html
Bardzo ciekawe co zrobi Premier.
Ma szansę na pokazanie empatii w stosunku do nas. Szansę na pokazanie zgodnej współpracy z Prezydentem.
To może być początek naszych zwycięstw.
Kolega zdaje się być niepoprawnym optymistą.
"Rafał R" napisał:
Pewnie poprawnej politycznie GW głupio byłoby umieszczać wynagrodzenie sędziego o wysokości poniżej wynagrodzeń glazurników,kafelkarzy i wcale nie wielkoobszarowych rolników,zwłaszcza że dotychczas gazeta ta raczej nasze wynagrodzenia zawyżała.
Będzie o/t: jaka jest różnica pomiędzy glazurnikiem a kafelkarzem?
"arczi" napisał:
o 815 kwadrans po Ósmej - cały poświęcony naszej sytuacji. Brał w nim udział s. Żurek oraz przedstawiciel Prezydenta i MS. Było nieźle, tylko jeden apel, sedzio Żurek bardziej stanowczo, Pana ton wskazywał, że nam tylko trochę zależy na zmianie statusu sedziego. Więcej stanowczości i werwy także w zakresie sposobu podawania mediom o dniu bez wokandy!!
Niestety moim zdaniem Pana rzecznika przerasta sytuacja. Nadeszła chwila próby charakterów. Obecnie, gdy trwa nasz sędziów (także członków Iustitii) konflikt z rządzącymi, ten Pan wyraźnie obawia się narazić władzy.
Porównuję niedawne wypowiedzi na antenie telewizyjnej regionalnej telewizji ze Szczecina sędziego Strączyńskiego z dzisiejszymi wypowiedziami sędziego Żurka. Jest różnica.
Ja także uważam, że premier nie zgodzi sie na podwyżki dla nas w tym roku. Ktoś słusznie napisał, że wszechmogący kierują się interesem politycznym. Gdy odmówi wcale nie narazi sie prezydentowi, wydaje mi się, że nawet na rękę jest Tuskowi taka swojska wojna z prezydentem. Ma chyba on chyba w tym jakiś interes. I na odwrót także. Tak więc raczej jednego i drugiego nie bardzo obchodzą losy polskiego sedziego ale istotna dla nich jest walka polityczna. A Tusk odmawiając nam pośle komunikat do mediów, że wypłata podwyżek dla sedziów spowodowałaby prawie katastrofę finansową państwa i komuś trzeba by było zabrać aby nam dać. Już sobie wyobrażam jakie jaka byłaby reakcja naszego społeczeństwa. Jakiś cud się wydaży, jak rząd zgodzi się na nasze podwyżki.
Niezależnie od tego co zrobi TUSK, to pamiętajmy, ze robi to w istocie PO i PSL. My mamy długą pamięć, a posłem czy ministrem się tylko bywa. Po ostatecznym krachu PO z pewnością będzie dużo grzebania w ich działaniach przez następców. Być może wtedy zechcą niezawisłych i bezstronnych sądów, a może być to już tylko życzenie czysto teoretyczne.
Nasze działania zaczynają być zauważane.
W jedności siła !
PiS chce zwołania Komisji Sprawiedliwości
http://www.rp.pl/artykul/147148.html
"jarocin" napisał:
Nasze działania zaczynają być zauważane.
W jedności siła !
PiS chce zwołania Komisji Sprawiedliwości
http://www.rp.pl/artykul/147148.html
To jest najładniejszy fragment:
"W związku z masowym apelem przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, skierowanym m.in. do członków Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o podjęcie pilnej inicjatywy w celu przeprowadzenia analizy obecnej sytuacji wymiaru sprawiedliwości, niezbędne jest zapoznanie się posłów z przedmiotową sytuacją" - podkreślono we wniosku."
Skakałbym do góry z radości, gdyby zamiast MTR chcieli zaprosić ..... i gdyby inicjatywa wyszła od posłów zatroskanych dobrem kraju a zatroskanie było jedynym motywem tego wystąpienia.
Najważniejsze, że udało nam się wstrzelić w odpowiedni moment.... Liczę na to, że sytuacja stała się już na tyle dramatyczna, iż doczekamy się zmian
"Dreed" napisał:
Najważniejsze, że udało nam się wstrzelić w odpowiedni moment.... Liczę na to, że sytuacja stała się już na tyle dramatyczna, iż doczekamy się zmian
Na razie to się mój post zmienił, ale liczę też na inne zmiany
http://www.rp.pl/artykul/147185.html
Oczywiście każdy z nas spodziewał się, że projekt trafi pod obrady Sejmu.
Pragnę zaznaczyć i zauważyć, że środowisko sędziowskie od kilku tygodni publicznie akcentuje, że istnieją poważne wątpliwości odnośnie "trybu pilnego" projektu.
W naszej akcji zwróciliśmy się do wszystkich członków prezydium Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowiek oraz do wszystkich klubów parlamentarnych. !!!
Środowisko sędziowskie ma nadzieję, że problematyczny projekt, stanie się przyczynkiem do poważnej dyskusji i nie będzie dotyczył tylko opozycji parlmentarnej, ale równiez aktualnej koalicji. Dyskusja tak jest niezbędna, jeżeli przedstawiciele całej sceny politycznej, mają za nadrzędny cel, prawidłowe funkcjonowanie państwa.
Zwracamy szczególną uwagę na fakt, że sędziowie zdecydowanie odcinają sie od wszelkich rozgrywek politycznych, a jedynie mając na uwadze dobro wymiaru sprawiedliwości, wskazują poszczególne błędy i zaniedbania....
To było do przewidzenia, że w końcu kwestia statusu sędziego stanie sie okazja do politycznych rozgrywek , a nie sprawą najwyższej wagi państwowej, wymagającej pilnego i ROZUMNEGO załatwienia. Ech życie...
"Bata" napisał:
Ja także uważam, że premier nie zgodzi sie na podwyżki dla nas w tym roku. Ktoś słusznie napisał, że wszechmogący kierują się interesem politycznym. Gdy odmówi wcale nie narazi sie prezydentowi, wydaje mi się, że nawet na rękę jest Tuskowi taka swojska wojna z prezydentem. Ma chyba on chyba w tym jakiś interes. I na odwrót także. Tak więc raczej jednego i drugiego nie bardzo obchodzą losy polskiego sedziego ale istotna dla nich jest walka polityczna. A Tusk odmawiając nam pośle komunikat do mediów, że wypłata podwyżek dla sedziów spowodowałaby prawie katastrofę finansową państwa i komuś trzeba by było zabrać aby nam dać. Już sobie wyobrażam jakie jaka byłaby reakcja naszego społeczeństwa. Jakiś cud się wydaży, jak rząd zgodzi się na nasze podwyżki.
To prawda, jednak tylko czekac jak PIS na tej podstawie powróci do hasła PO = Front Obrony Przestępców. Ale tym razem jakoś mnie to juz nie irytuje.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21636,sejmowa_komisja_za_likwidacja_tzw_awansu_poziomego_sedziow.html
http://wiadomosci.onet.pl/1767263,11,pis_chce_zwolania_komisji_sprawiedliwosci,item.html
http://www.rp.pl/artykul/147185.html
To zostaje nam liczyć jedynie na veto prezydenta.
"rbk" napisał:
Niezależnie od tego co zrobi TUSK, to pamiętajmy, ze robi to w istocie PO i PSL. My mamy długą pamięć, a posłem czy ministrem się tylko bywa. Po ostatecznym krachu PO z pewnością będzie dużo grzebania w ich działaniach przez następców. Być może wtedy zechcą niezawisłych i bezstronnych sądów, a może być to już tylko życzenie czysto teoretyczne.
Słusznie prawisz rbk
"Rafał R" napisał:
Pewnie poprawnej politycznie GW głupio byłoby umieszczać wynagrodzenie sędziego o wysokości poniżej wynagrodzeń glazurników,kafelkarzy i wcale nie wielkoobszarowych rolników,zwłaszcza że dotychczas gazeta ta raczej nasze wynagrodzenia zawyżała.
Wszyscy zawyżają, od dziennikarzy po profesorów prawa ale także ministrów sprawiedliwości.
Gazeta Wyborcza aż tak bardzo nie popiera jednak Tuskowego rządu aby pominąć wynagrodzenia sędziów.
Kto ma dostęp do internetu za około 30-40 minut odbędzie sie sprawozdanie w Sejmie z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowiek odnośnie zmian w USP oraz będą 10-cio minutowe oświadczenia klubów !!! Jutro głosowanie - podobna metoda oglądania.
http://www.sejm.gov.pl/sejm.ram - tutaj z obrazem
http://www.sejm.gov.pl/audio.ram - sama fonia
Do otworzenia wymagany jest realplayer lub inny odtwarzający transmisję strumieniową real media
Inny sposób to strona TVN24 - bezpośrednio w przegladarce
http://www.tvn24.pl/ po prawej stronie strony pod linkiem do eurocafe jest banerek "słuchaj na żywo sejm"
Zobaczcie jak Marszałek Niesiołowski trzęsie się, żeby jak najszybciej zakończyć tę mało interesującą go debatę. Spieszy sie na mecz. Eh....
IUSTITIA poparła projekt rządowy ? Czy to tylko kłamstwa kilku posłów ?
"rbk" napisał:
IUSTITIA poparła projekt rządowy ? Czy to tylko kłamstwa kilku posłów ?
z uzasadnienia do projektu raczej to poparcie nie wynika..... no chyba, że grozi mi wtórny analfabetyzm....
"Maltazar" napisał:
Zobaczcie jak Marszałek Niesiołowski trzęsie się, żeby jak najszybciej zakończyć tę mało interesującą go debatę. Spieszy sie na mecz. Eh....
Wcześniej PSL-owski Kalinowski też podkreślił konieczność szybkiego procedowania, bo jest... chyba mecz. To już nie jest państwo, tylko kabaret bez urazy Olgi Lipińskiej.
"rbk" napisał:
Zobaczcie jak Marszałek Niesiołowski trzęsie się, żeby jak najszybciej zakończyć tę mało interesującą go debatę. Spieszy sie na mecz. Eh....
Wcześniej PSL-owski Kalinowski też podkreślił konieczność szybkiego procedowania, bo jest... chyba mecz. To już nie jest państwo, tylko kabaret bez urazy Olgi Lipińskiej.
przynajmniej nie powinniśmy mieć złudzeń co do tego jak bardzo interesuje się naszym statusem nie tylko władza wykonawcza, ale również ustawodawcza....
puenta do prac sejmu nad usp, ale i nie tylko. Może ktoś z was powie stronom w czasie olimpiady. Teraz godzinka przerwy na obejrzenie meczyku z możliwością przedłużenia gdyby była dogrywka. Jak będa karne to rozprawę wznowimy jutro jak posłowie obrady
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5308275,Sejm_przerwal_obrady_bo_poslowie_chcieli_obejrzec.html
http://www.rp.pl/artykul/147786.html
W sumie nie wiem, czy w tym artykule piszą o nas czy nie o nas, o jednym forumowiczu piszą na pewno
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080612/PODLASKA/59844568
Kto to wymyślił http://www.rp.pl/artykul/147788.html
[ Dodano: Pią Cze 13, 2008 8:49 am ]
tu jest odpowiedź http://www.krs.pl/admin/files/100407.pdf
dzisiaj w programie kwadrans po ósmej na TVP1 byli obecni posłowie z Komisji Sprawiedliwości (...) rozmowa dotyczyła naszych wynagrodzeń i statusu sędziów, PiS złożyła wniosek o wezwanie przed Komisję Min. Ćwiąkalskiego , MTR jako prezes Iustitii ma również zostać zaproszona, była mowa również o akcji maili.....
Artykuł na temat odejść sędziów z SR w Kielcach
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5307875,Coraz_wiecej_sedziow_rezygnuje_z_pracy.html
"chomik" napisał:
Kto to wymyślił http://www.rp.pl/artykul/147788.html
[ Dodano: Pią Cze 13, 2008 8:49 am ]
tu jest odpowiedź http://www.krs.pl/admin/files/100407.pdf
To 100 % kwoty bazowej, czy 75 % kwoty bazowej ?
Bez względu na odpowiedź - ta propozycja nie realizuje naszych postulatów.
Żądamy wprowadzenia średniego wynagrodzenia w miejsce kwoty bazowej.
Żądamy, aby płaca każdego sędziego była równa płacy parlamentarzysty.
Obejrzałem sobie dzisiejszy "kwadrans po ósmej" i .... JESTEM W SZOKU! Czyżbyśmy przebili się do informacyjnego mainstreamu? Okazuje się, że można przedstawić problem rzetelnie i mówić na temat. To rzecz jasna nie dotyczy pana przedstawiciela aktualnie wyżerających koryciarzy.
Oby tak dalej!
Piękny program !!!!!!!!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65409
http://7dni.stargard.com.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=128&Itemid=1&mosmsg=Komentarz+zapisano%21+Je%C5%BCeli+nie+b%C4%99dzie+odnosi%C5%82+si%C4%99+do+tematu+zostanie+usuni%C4%99ty.
Rzeczywiście piękny program i te słowa Kalisza: rozstrzygają sprawy o miliony złotych i dostają kilka tysięcy złotych...
"Dreed" napisał:
Piękny program !!!!!!!!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65409
To co, jedziemy do Warszawy na komisję ?
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21807,sprawa_dziewieciu_niepowolanych_sedziow_wsa_czeka_na_wyrok_tk.html
"Sandman" napisał:
Godne odnotowania jest to, że "nasz temat" trafia do takich programów!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65409
Trafia, bo wmieszali się politycy
"iga" napisał:
Godne odnotowania jest to, że "nasz temat" trafia do takich programów!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65409
Trafia, bo wmieszali się politycy
Ustawy zmieniają politycy, a nie mleczarze czy tokarze, żeby usp się zmieniło tak, jak tego chcemy, MUSZA w to wmieszać się politycy. I niech się wmieszają, jak dla mnie bez znaczenia z jakiej opcji
"iga" napisał:
Godne odnotowania jest to, że "nasz temat" trafia do takich programów!
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=65409
Trafia, bo wmieszali się politycy
ale najważniejsze jest to, że metoda mailowania jest skuteczna.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21965,sejm_z_powodu_braku_kworum_nie_zlikwidowal_tzw_awansu_poziomego_sedziow.html
Do czego to dochodzi.... Żeby administrator musiał powiadamiać PAP, że wprowadziła wszystkie serwisy informacyjne w błąd...
Niech wiedzą, że Administrator czuwa!
skorygowali
http://www.rp.pl/artykul/148243.html
http://www.rp.pl/artykul/148242.html
"Sejm w najbliższy wtorek zbierze się na specjalnym posiedzeniu."
Czy ta informacja prasowa jest pewna????
Chyba nie do końca pewna. Bowiem faktycznie był zgłoszony wniosek o dodatkowe posiedzenie Sejmu, ale chyba nie został uwzględniony. Piszę chyba - bowiem nikt tego mi nie potwierdził, iż owe posiedzenie jest we wtorek. Samo głosowanie nad ustawą zostało wpisane w tzw. czasówce na 25 czerwca 2008 roku, godzinę 9.00. Z tym, iż nie jest to jeszcze zatwierdzone przez Prezydium Sejmu.
Więcej informacji będę miał po południu - bo zaraz wybieram się na piknik organizowany przez Kancelarię Sejmu dla pracowników - więc dopytam o szczegóły u źródła
http://wiadomosci.onet.pl/1769453,12,item.html
http://www.rp.pl/artykul/148441.html
"mara" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/148441.html
A już chciałem się obrazić na tytuł
Odpowiedź jest już powyżej. Proszę powrócić już do tematu - tj. wrzucamy artykuły "iszą o nas".
Tu macie opinię publiczną z forum kosmetycznego. Nie jest tak źle
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?p=7735345
Dla pań na tym forum świetne porady - to tak na marginesie
http://www.rp.pl/artykul/149008.html
prawie...
http://www.rp.pl/artykul/149013.html
http://www.tvn24.pl/0,1553852,0,1,wiadomosc.html
Jak myślicie , kto będzie skuteczniejszy, my czy oni?
http://wyborcza.pl/1,79078,5293502,Polska_Lista_Plac_2008.html?as=15&ias=15&startsz=x
trochę o wynagrodzeniach
http://www.rp.pl/artykul/149545.html
Czytajcie bo jest dobra wiadomość!!!!!!!!!!!!!
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/149545.html
"Żadną ze zmian nie są zainteresowani sędziowie sądów apelacyjnych. Ich nie objąłby ani awans poziomy, ani stawki awansowe."
Nieprawda, ale dziennikarze też już się chyba pogubili w tych projektach zmian.
Pozdrawiam
Znowu te same przekłamania co do wysokości podwyżek co w poprzednim artykule z soboty.
Maksymalna podwyżka przy stawce awansowej 3 dla osób, które juz mają wymagany staż pracy i przyznana 2 stawkę to 5% od stawki podstawowej czyli brutto poniżej 250 złotych.
Jak pisałem w sobotę po pierwszej stawce jest podwyżka o 7%, ale po drugiej jest o 8% i po proponowanej 3 o 5 % ( a nie o 15 % bo nie można odnosić podwyżki do wynagrodzenia sprzed 10 lat)
Jacy sędziowie z artykułu mogli obliczać, że dostaną 900 złotych po uzyskaniu awansu poziomego ?????????
Przy awansie poziomym z drugiej stawki awansowej w SR wynagrodzenie wynosi 3,3 x 115 % = 3,795 kwoty bazowej.
W stawce podstawowej w Sądzie Okręgowym wynagrodzenie wynosi 3,9 (od lipca co najmniej 3,96 (120 % x 3,3). Załóżmy, że podwyższą na 4,0. Różnica wyniesie 0,20 kwoty bazowej czyli 300 zł brutto. Pomiędzy SO a SA różnica jest niewiele wyższa.
To jest chyba błąd na którym niektórzy niedoczytani w przepisach opierają swoje nadzieje na dużą podwyżkę - biorąc pod uwagę różnice miedzy stawkami podstawowymi w poszczególnych sądach, a nie pomiędzy drugą awansową a stawką podstawową w sądzie wyższym.
Z kolei do uzyskania kolejnych stawek awansowych będzie 5 lat i do tego czasu pewnie już ich nie będzie.
To juz jest drugi artykuł, który zupełnie błędnie podaje skalę podwyżek. Już poprzednio proponowałem aby Dreed mający kontakt z Panią redaktor wyjaśnił jej, że nikt nie otrzyma takich podwyżek o jakich pisze w swoich artykułach.
A stwarzaja one naprawdę taki obraz że prawie wszyscy dostaną 900 złotych i są wielce niezadowoleni. A prawda jest taka, że dostanie mniejszość, o ile dostanie i nie 900 zł a najwyżej 300 zł brutto.
Zwróćcie uwagę przykładowo na ten artykuł:
http://www.rp.pl/artykul/149663.html
Wskazuje on jasno, że ogólny postulat powiązania płac z tzw. średnią krajową w sektorze produkcji wymaga dokładnego przemyślenia i wypełnienia odpowiednio przygotowaną treścią:
1. Średnie wynagrodzenie podlega dość mocnym wahaniom, poza tym wykazuje nie tylko tendencje zwyżkowe, ale również zniżkowe, także w cyklach kilkuletnich (spadek koniunktury);
2. Potencjalnie trzeba się zgodzić na okresowe obniżanie wynagrodzeń;
3. Automatyczne przepisanie jako podstawy określenia wynagrodzeń prognozowanego wzrostu wynagrodzeń na dany rok może oznaczać, że władza ten wzrost będzie sobie szacować dowolnie (podobnie jak ma to miejsce z inflacją) - w efekcie jeden sztuczny parametr zostanie zastąpiony innym;
4. Rozwiązaniem wydaje się zastosowanie odniesienia wstecznego (do roku poprzedniego), co oznacza jednak, że ewentualne podwyżki (lub obniżki) będą następować z 1-rocznym opóźnieniem;
5. I na koniec głupotka, bo nie jestem zwolennikiem teorii spiskowej: Kto ogłasza dane o wynagrodzeniach? Chyba GUS, a jak wiemy jest to organ administracji rządowej, więc...?
"Słyszałem, że podobne decyzje rozważa kilku sędziów z Krakowa, Łodzi, a w Białymstoku jeden z sędziów chce podobno odejść i zostać komornikiem. To byłby ewenement w skali światowej, że sędzia przechodzi do zawodu, który do tej pory nadzorował, by uzyskać lepszy status materialny - twierdzi Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia"." No to ewenement żaden nie jest. Kilka lat temu prezes sądu rejonowego z jednego zachodniopomorskiego sądu został komornikiem. Domyślać się należy, iż przyczyną zmiany zawodu nie była atmosfera w pracy.
http://prawnik.pl/wiadomosci,sejm_poparl_likwidacje_awansu_poziomego_sedziow,78119,0,0,0.html
Sejm poparł likwidację awansów poziomych.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/21636,sejmowa_komisja_za_likwidacja_tzw_awansu_poziomego_sedziow.html
Zobaczcie komentarze pod tym artykułem.....
http://prawnik.pl/wiadomosci,sn__niezaplacony_kredyt_podstawa_do_usuniecia_ze_stanowiska_sedziego,78301,0,0,0.html
a zobaczcie to ---- i nie narzekajcie, że nie macie zdolności kredytowej na mieszkanie bo jak będziecie mieli i bank wam udzieli i nie podołacie w spłacie będziecie ratować się innymi kredytami to orzekną wam wydalenie z urzedu sędziego........
"AQUA" napisał:
http://prawnik.pl/wiadomosci,sejm_poparl_likwidacje_awansu_poziomego_sedziow,78119,0,0,0.html
Sejm poparł likwidację awansów poziomych.
:neutral:
"uksc" napisał:
http://prawnik.pl/wiadomosci,sn__niezaplacony_kredyt_podstawa_do_usuniecia_ze_stanowiska_sedziego,78301,0,0,0.html
Szaleństwo
W dzisiejszej "Polityce" jest wywiad z ministrem finansów. M. in. omawia przyszłoroczny budżet. Opisuje ustalenia poczynione z ministrem sprawiedliwości. Cyt. na pytanie co dowiedział sie od ministra "Że Polska ma największą liczbę sędziów spośród krajów UE". Na pytanie dlaczego sądy działają tak opieszale "Bo sędziowie muszą wszędzie zarabiać tak samo i nie można ich przesunąć do innego sądu. Dlatego sędzia w małym mieście zarabia tyle samo co w Warszawie i żeby do stolicy ściągnąc więcej sędziów, trzeba podnieść zarobki także w sądach, które nie są obciążone"
"Darkside" napisał:
:sad: :sad: . Zastanawia mnie dlaczego wszyscy uparcie powtarzają, że sędziów w Polsce jest za duzo? Czy naprawdę nikogo nie stać, aby równiez powiedział jakie obowiązki zostały nałożone na sedziów?
To nie jest popularna teza, generalnie jest nas dużo za dużo, jesteśmu niedouczeni i nic nie robimy
I jeszcze nie jesteśmy od tego, żeby ustalać prawdę (trochę to z innej beczki, ale tytuł wpisuje się w to, co napisał Darkside): http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5323632,Kurtyka__Sady_nie_sa_od_tego__by_decydowac_o_prawdzie.html
http://www.prawnik.pl/wiadomosci,sn__sedzia_musi_bardziej_uwazac_na_slowa,78407,0,0,0.html
http://www.krs.pl/admin/files/100415.pdf
http://www.prawnik.pl/wiadomosci,sedzia_teresa_romer_ustapila_ze_stanowiska_prezesa_iustitii,78444,0,0,0.html
Chyba najwyższy czas.............
Właśnie podesłano mi linkiem taką informację
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=10074927&ticaid=161a4
Bardzo proszę o trzymanie się tematów !!!!!!!!!! Zarówno administrator, jak i moderatorzy nie mają, aż tyle czasu żeby ciągle dbać o ich przejrzystość!!!
o dodatku za orzekanie
http://www.rp.pl/artykul/151642.html
W piątek w Tok Fm słuchałem cyklicznej audycji poświeconej prasie lokalnej. Połaczono się z redaktorem jakiejść lokalnej gazety z południowo wschodniej Polski i omawiano jakąś sprawę która od wielu miesięcy nie jest wyznaczona ( a ma znaczenie dla lokalnej społeczności). w prasie zamieszczono wypowiedź prezesa sądu, że jest to spowodowane obłożeniem sedziów w tym sądzie i że trzeba czekać na swoją kolejkę. jak to usłyszałem nastawiłem uszu, oczekując psioczenia redaktorów na sądownictwo - zostałem pozytywnie zaskoczony, wszyscy trzej uczestniczacy w rozmowie dziennikarze ( z gazety lokalnej telefonicznie i dwóch w studiu w Warszawie pozytywnie wypowiadali się o sędziach, jako takich, podrteślając nadmierne obciażenie sądów niepotrzebnymi sprawami ( choć oczywiście parę lapsusów padło, rozmówcy nie byli prawnikami ), a gdy rozmowa zeszła na wynagrodzenia wszyscy zgodzili się, że sędziowie zarabiają za mało.
podsumowujac - przynajmniej na razie mamy dobrą prasę
Dziennikarze to potęga, szczególnie w sytuacji kiedy premier boi sie jak ognia nieprzychylnego nastawienia mediów.
Nie wydaje mi sie, aby ten wywiad został już tutaj zauważony (przyznaję, że jest już trochę starszy, z 30.05.):
http://www.przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,1852.html
Znamienne, że cały wywiad dotyczył co do zasady kwestii prokuratorów, ale tytuł brzmi "Za dużo sędziów" Może cały wywiad nie jest dla nas szczególnie interesujący, ale warte zauważenia są ostatnie cztery odpowiedzi prof. Safjana, gdyż dotyczą właśnie sędziów i specyficznego pojmowania zasady z art 178 Konstytucji i możliwości powoływania się na ten przepis przy dochodzeniu roszczeń. Mam tylko nadzieję, że nie jest to dominujące stanowisko w aktualnym składzie TK.
Cytat z w/w artykułu:
„– Jako sędzia TK wydałem szereg orzeczeń, w których powiedzieliśmy, że prawo do wynagrodzenia sędziowskiego- nie jest prawem osobistym, to w ogóle nie jest prawo samego sędziego tak naprawdę, tylko to jest prawo pana, Kowalskiego i Zielińskiego, bo tak naprawdę jest to wyłącznie środek ochrony prawa do niezawisłego sądu. Dla mnie twierdzenie, że konstytucja, mówiąc o godziwych zarobkach sędziowskich, daje prawo podmiotowe sędziom, uważam za nietrafne, najdelikatniej mówiąc.”
Czy może ktoś jest w stanie w jakiś logiczny sposób zinterpretować powyższy wywód? Bo dla mnie jest to kompletna bzdura. Nie znam uzasadnień owych orzeczeń , ale jeżeli składają się na nie takie „kwiatki” , to Boże miej nas pod swoja opieką...
Ma rację. Niezwisły sąd służy obywatelowi. Godne wynagrodzenie, to jedna z gwarancji niezawisłości. Nie jest to zatem osobisty przywilej sędziego, ale gwarancja funkcjonowania prawdziwie niezawisłego sądownictwa.
Idąc tokiem rozumowania pana Safjana, nie mamy prawa żądać wynagrodzeń zgodnych z art. 178 ust. 2 Konstytucji, ale powinniśmy się wstrzymać z wykonywaniem obowiązków służbowych do czasu, aż ustawodawca usunie stan niezgodny z Konstytucją i zapewni obywatelom (i nieobywatelom) realizację prawa do niezawisłego Sądu.
"bladyswit" napisał:
Idąc tokiem rozumowania pana Safjana, nie mamy prawa żądać wynagrodzeń zgodnych z art. 178 ust. 2 Konstytucji, ale powinniśmy się wstrzymać z wykonywaniem obowiązków służbowych do czasu, aż ustawodawca usunie stan niezgodny z Konstytucją i zapewni obywatelom (i nieobywatelom) realizację prawa do niezawisłego Sądu.
Genialne ! ciekawe co na to pan Safjan? czy taka była jego intencja? A swoja droga doszliśmy w tym miejscu do konstytucyjnego uzasadnienia quasi strajku w wymiarze sprawiedliwości. No no...
"kazanna" napisał:
Idąc tokiem rozumowania pana Safjana, nie mamy prawa żądać wynagrodzeń zgodnych z art. 178 ust. 2 Konstytucji, ale powinniśmy się wstrzymać z wykonywaniem obowiązków służbowych do czasu, aż ustawodawca usunie stan niezgodny z Konstytucją i zapewni obywatelom (i nieobywatelom) realizację prawa do niezawisłego Sądu.
Genialne ! ciekawe co na to pan Safjan? czy taka była jego intencja? A swoja droga doszliśmy w tym miejscu do konstytucyjnego uzasadnienia quasi strajku w wymiarze sprawiedliwości. No no...
kazanna - nam strajkować nie wolno. Nie zwalnia nas to jednak z dbania o to, by były zachowane konstytucyjne standardy niezawisłego wymiaru sprawiedliwości (zwłaszcza, jak ustawodawca i żont mają te warunki w głębokim poważaniu). Nie jest powiedziane, że za 10-15 lat nie zapuka do nas IPN z zarzutami orzekania - mimo oczywistej niekonstytucyjności warunków sprawowania urzędu.
ano nie wiadomo... już wygumkowuję to brzydkie słowo na s... i wstawiam słowo ...dezaprobata? weto? kontestacja? oponowanie? mam ! kontra i rekontra
Nawiązując do wypowiedzi pana Safjana, to Kowalski czy Zieliński nie utożsamia w naszym kraju niezawisłości sędziego z jego niezawisłością, bezstronnością itp. Każdy Kowalski i Zieliński w naszym kraju mówi - a ja mam mniej i też muszę żyć. Tak więc ta regulacja w konstytucji jest zupełnie oderwana od realiów życia, od rzeczywistości, przyjmując interpretację byłego prezesa TK. W związku z tym powinno się ją wykreślić, bo społeczeństwo nie ma wyraźnie żadnego interesu w tym, aby sędziwie dobrze zarabiali. Jest to zatem przepis zupełnie bezużyteczny. Ja oczywiście uważam inaczej, bo kto jak nie my sami ma zadbać o to, abyśmy godnie zarabiali.
http://www.rp.pl/artykul/152977.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23288,dodatek_orzeczniczy_nie_wstrzyma_protestow_sedziow.html
Ten nasz budżet i jego skromne mozliwości..........
"Dreed" napisał:
Ten nasz budżet i jego skromne mozliwości..........
Aż strach pomyśleć co będzie kiedy możliwości budżetu rzeczywiście będą mizerne (a taka sytuacja prędzej czy później nastąpi).
W GP jest szersze omówienie sytuacji (w dziale Prawnik), m.in. rozmowa z W. Żurkiem. Argumenty oczywiście słuszne i dobrze, że taki głos jest coraz bardziej widoczny. Podobnie dobrze, że swoje trzy grosze dorzuca Związek Zawodowy Prokuratorów, wzywając MS do odpowiedzi na pismo w przedmiocie statusu zawodowego grupy. Jedno tylko napawa mnie obawą. Przeglądałem stronę MS i nie ma tam śladu jakiejkolwiek reakcji na coraz powszechniejsze głosy niezadowolenia. Albo więc oni tam żyją w jakiejś szklanej wieży i nie słyszą co dzieje się daleko w dole, albo - co bardziej prawdopodobne - przyjęli taktykę na przeczekanie i lekceważenie problemu. W takiej sytuacji niestety radykalizacja posunięć wydaje się jedynym rozwiązaniem.
http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/23326,sedziowie_powinni_zarabiac_tyle_co_politycy.html
http://sadowe.p2a.pl/
"Justibas" napisał:
http://sadowe.p2a.pl/
To jakaś konkurencja? Nie logowałam się więc dokładnie nie wiem, ale to chyba bardziej dla pracowników adm.?
W ostatnim numerze "Polityki" jest rozmowa z ministrem finansów Jackiem Rostowskim vel Janem Vincentem Rostowskim. Jest tam passus o sędziach. Zwierza się mianowicie Pan Minister czego dowiedział się od swojego rządowego kolegi, niejakiego Ćwiakalskiego - ministra sprawiedliwości. No i dowiedział się, ze Polska ma największą liczbę sedziów spośrod krajów UE. Dalej, na pytanie dlaczego sądy działają opieszale odpowiada, że dlatego, że sędziowie muszą wszedzie zarabiać tyle samo i nie można ich przesunąć do inego sadu. Dlatego sedzia w małym mieście zarabia tyle co w Warszawie i żeby do stolicy ściągnąć więcej sedziów, trzeba podnieść zarobki także w sądach, które nie są obciążone.
Generalnie ręce opadają.
[ Dodano: Wto Cze 24, 2008 4:56 pm ]
"Dreed" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/152977.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23288,dodatek_orzeczniczy_nie_wstrzyma_protestow_sedziow.html
Ten nasz budżet i jego skromne mozliwości..........
Szkoda, że poseł PO Jerzy Kozdroń nie jest premierem. Może tak jak mówi, że sędziowie to sędziowie i powinni dobrze zarabiać, tak samo podjąłby jako premier decyzję: podwyższyć wynagrodzenia sędziom tak aby były godziwe. Kropka.
Ale to utopia. Radykalizacja działań jest niezbedna. Posłuchałem sobie ostatnio i poogladałme Tuska w programie u Lisa i nie ma żadnych złudzeń, co do tego jak działa i co zrobi ten żont, choć Tusk słowa nie powiedział o sytuacji w sądownictwie. Ale nie musiał.
Dzisiaj o 17.00 była w Tok Fm rozmowa z prof. Safianem. Było trichę o asesorach ( narzekał, że jeszcze nic nie zrobiono aby czymś zastapić tą instytucję) dużo o Wałąsie, nawet o ekskomunice mini Kopacz i o prawie kanonicznym się pan profesor wypowiadał - niestety, o wynagrodzeniach sędziów ani mru mru ( może lepej znając jego poglady na art. 178 konstytucji)
Ciemność, widzę ciemność ...!!! A debet na koncie po wakacjach będzie jak stąd do Brukseli
Obawiam się ,że głosy na forum ,ze możemy tu sobie tylko pogadać , a będzie dalej tak jak jest, maja uzasadnienie ...
"Ignacy" napisał:
Dzisiaj o 17.00 była w Tok Fm rozmowa z prof. Safianem. Było trichę o asesorach ( narzekał, że jeszcze nic nie zrobiono aby czymś zastapić tą instytucję) dużo o Wałąsie, nawet o ekskomunice mini Kopacz i o prawie kanonicznym się pan profesor wypowiadał - niestety, o wynagrodzeniach sędziów ani mru mru ( może lepej znając jego poglady na art. 178 konstytucji)
Niepotrzebnie pan profesor - były prezes narzeka, że nic nie zrobiono z instytucja zastępującą asesorów, niepotrzebnie się martwi. Wszak jego kolega - obecny jeszcze prezes TK już wymyślił, że asesorów zastąpią starsi sędziowie. Więc w czym problem?
"Jest super, jest super, więc o co ci chodzi?" - jak śpiewał Muniek Staszczyk.
"amelius" napisał:
Dzisiaj o 17.00 była w Tok Fm rozmowa z prof. Safianem. Było trichę o asesorach ( narzekał, że jeszcze nic nie zrobiono aby czymś zastapić tą instytucję) dużo o Wałąsie, nawet o ekskomunice mini Kopacz i o prawie kanonicznym się pan profesor wypowiadał - niestety, o wynagrodzeniach sędziów ani mru mru ( może lepej znając jego poglady na art. 178 konstytucji)
Niepotrzebnie pan profesor - były prezes narzeka, że nic nie zrobiono z instytucja zastępującą asesorów, niepotrzebnie się martwi. Wszak jego kolega - obecny jeszcze prezes TK już wymyślił, że asesorów zastąpią starsi sędziowie. Więc w czym problem?
"Jest super, jest super, więc o co ci chodzi?" - jak śpiewał Muniek Staszczyk.
Już widzę ratowanie sądownictwa poprzez delegacje sędziów SO i SA do SR. Przecież mogą taką ustawę uchwalić nawet w trybie pilnym zgodnie z zasadą "kraj w potrzebie". A do wyroku TK upłynie jakoś czas.
Czytam http://www.rp.pl/artykul/153506.html i widzę, że już są awnase poziome, a nawet specjalne sądy dla awansowanych poziomo
"Tak Trybunał Konstytucyjny odpowiedział 24-go czerwca 2008 r. na pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Rejonowego w Grudziądzu, który ma do rozwiązania nie lada dylemat (sygn. P 8/07). "
"rbk" napisał:
Już widzę ratowanie sądownictwa poprzez delegacje sędziów SO i SA do SR. Przecież mogą taką ustawę uchwalić nawet w trybie pilnym zgodnie z zasadą "kraj w potrzebie". A do wyroku TK upłynie jakoś czas.
Pomysł iście rewolucyjny, już widzę radosny tłum SSA i SSO idący równym, dziarskim krokiem do mnie do grodzkiego sądzić "obszczymurka".
"Darkside" napisał:
Pomysł iście rewolucyjny, już widzę radosny tłum SSA i SSO idący równym, dziarskim krokiem do mnie do grodzkiego sądzić "obszczymurka".
Trzeba by im zorganizować osobny pokoik (na parterze, przy wejściu do SR), gdzie mogliby zostawiać godność urzędu, która jak wiadomo "zaczyna się na poziomie SSO" (z kogo cytat? prawidłowe odpowiedzi będą nagradzane.)
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23498,sejm_za_likwidacja_awansu_poziomego_sedziow.html
http://www.rp.pl/artykul/153727.html
[ Dodano: Sro Cze 25, 2008 12:34 pm ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23437,nowe_zasady_wpisow_na_listy_korporacji_adwokackiej_i_radcowskiej.html
Cytat z Pana Posła:
Z kolei Andrzej Dera (PiS) powiedział, iż szanse na wejście w życie zmiany są bardzo małe i "de facto ustawa nie wejdzie w życie". "Już jasno widać, że termin 30 czerwca nie może być zachowany, bo przecież jeszcze powinna trafić do Senatu, potem do prezydenta i być opublikowana" - mówił.
Dera dodał, że posłowie PiS wstrzymali się od głosu podczas środowego głosowania, gdyż - ich zdaniem - projekt nie powinien być rozpatrywany w trybie pilnym ze względów proceduralnych, bo dotyczy ustroju sądownictwa. Ponadto zaznaczył, że "zdecydowana większość sędziów jest za utrzymaniem awansu poziomego (...) ten awans jest finansowo dla nich dużo korzystniejszy".
No to gdzie są ci nasi wielcy obrońcy???????
Jak projekt jest sprzeczny z Konstytucją to już chyba dla zasady trzeba głosować na "nie", nie wspominając już, że poprzednia wersja przepisów została uchwalona przez rząd PiS
PS. Co to znaczy, że ustawa nie wejdzie w życie? Może są tu lepsi specjaliści od prawa konstytucyjnego i wyjaśnią, czy ewentualne podpisanie jej przez Prezydenta po 1 lipca 2008 r. czyni ustawę bezprzedmiotową?
przecież od dawna było wiadomo, że SA na awansach poziomych nic nie zyskiwali, ale już na trzecią stawkę się załapią.. przecież nie można ich ominąć, przejść niezauważenie ponad ich ciężką orą w pracy.. i nie do pomyślenia jest, by w gronie klakierów znalazł się ktoś, kto tylko ma staż.. w ogóle, był to pomysł demotywacyjny
"Łukasz G." napisał:
PS. Co to znaczy, że ustawa nie wejdzie w życie? Może są tu lepsi specjaliści od prawa konstytucyjnego i wyjaśnią, czy ewentualne podpisanie jej przez Prezydenta po 1 lipca 2008 r. czyni ustawę bezprzedmiotową?
Specjalistą od prawa konst. nie jestem, ale spróbuję:
Dziś uchwalona ustawa jest ustawą zmieniającą ustawę z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie usp (w zakresie awansów poziomych), która wchodzi w życie 01.07. Jeśli dziś przegłosowana ustawa nie wejdzie w życie 30.06 (za pięć dni !!!), to ustawa z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie usp wejdzie w życie w dniu 01.07. Wejście w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. będzie oznaczało, że zmieni się usp, a dziś uchwalona ustawa stanie się bezprzedmiotowa.
We wczorajszym dodatku "Prawnik" do GP wyczytałam, że aplikanci sadowi i prokuratorscy mieliby prawo starać się o stypendium, przy czym na etapie ogólnym miałoby to być wynagrodzenie rzędu 2587zł brutto, zaś po wyborze specjalizacji - 3696zł brutto. GP pisze, że to oczywiście zbyt niskie stypendia i rzeczywiście nie są wysokie, jeśli się ma rodzinę (jednoczesny zakaz dorabiania), ale jak to się ma do wynagrodzenia brutto szeregowego sędziego?
"bladyswit" napisał:
PS. Co to znaczy, że ustawa nie wejdzie w życie? Może są tu lepsi specjaliści od prawa konstytucyjnego i wyjaśnią, czy ewentualne podpisanie jej przez Prezydenta po 1 lipca 2008 r. czyni ustawę bezprzedmiotową?
Specjalistą od prawa konst. nie jestem, ale spróbuję:
Dziś uchwalona ustawa jest ustawą zmieniającą ustawę z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie usp (w zakresie awansów poziomych), która wchodzi w życie 01.07. Jeśli dziś przegłosowana ustawa nie wejdzie w życie 30.06 (za pięć dni !!!), to ustawa z dnia 29 czerwca 2007 r. o zmianie usp wejdzie w życie w dniu 01.07. Wejście w życie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. będzie oznaczało, że zmieni się usp, a dziś uchwalona ustawa stanie się bezprzedmiotowa.
Na prawie konstytucyjnym nie znam się w ogóle. Ale nie rozumiem co to ma za znaczenie czy awanse poziome wejdą czy nie wejdą w życie. Przecież można też zmienić ustawę, która weszła już w życie? Czy ktoś może to wytłumaczyć?
"robak" napisał:
Na prawie konstytucyjnym nie znam się w ogóle. Ale nie rozumiem co to ma za znaczenie czy awanse poziome wejdą czy nie wejdą w życie. Przecież można też zmienić ustawę, która weszła już w życie? Czy ktoś może to wytłumaczyć?
Pewnie, że można zmienić ustawę po wejściu w życie, ale wywoła ona (ta konkrentna zwłaszcza) wiele skutków. Chodzi o uniemożliwienie tego. Sędziowie nabędą prawa, a jak nabędą sędziowie prawa to.....
"Sandman" napisał:
Na prawie konstytucyjnym nie znam się w ogóle. Ale nie rozumiem co to ma za znaczenie czy awanse poziome wejdą czy nie wejdą w życie. Przecież można też zmienić ustawę, która weszła już w życie? Czy ktoś może to wytłumaczyć?
Pewnie, że można zmienić ustawę po wejściu w życie, ale wywoła ona (ta konkrentna zwłaszcza) wiele skutków. Chodzi o uniemożliwienie tego. Sędziowie nabędą prawa, a jak nabędą sędziowie prawa to.....
kiszka dla rządu
"Maltazar" napisał:
kiszka dla rządu
Nie - kiszka dle sędziów, dodatkowa kiszka, wiele kiszek!
A cała jazda wynikła przez Vincenta!
"Sandman" napisał:
Pewnie, że można zmienić ustawę po wejściu w życie, ale wywoła ona (ta konkrentna zwłaszcza) wiele skutków. Chodzi o uniemożliwienie tego. Sędziowie nabędą prawa, a jak nabędą sędziowie prawa to.....
Rozumiem, czyli chodzi o to, że z dniem wejścia w życie pierwotnego brzmienia przepisów powstanie dla określonej grupy sędziów ekspektatywa nabycia prawa w postaci awansu poziomego. To rzeczywiście może oznaczać bezprzedmiotowość ustawy nowelizującej, która nie przewiduje przepisów przejściowych dotyczących wniosków.
"Łukasz G." napisał:
Pewnie, że można zmienić ustawę po wejściu w życie, ale wywoła ona (ta konkrentna zwłaszcza) wiele skutków. Chodzi o uniemożliwienie tego. Sędziowie nabędą prawa, a jak nabędą sędziowie prawa to.....
Rozumiem, czyli chodzi o to, że z dniem wejścia w życie pierwotnego brzmienia przepisów powstanie dla określonej grupy sędziów ekspektatywa nabycia prawa w postaci awansu poziomego. To rzeczywiście może oznaczać bezprzedmiotowość ustawy nowelizującej, która nie przewiduje przepisów przejściowych dotyczących wniosków.
HA, HA, HA i bardzo dobrze nasz ustawodawca zawsze staje na wysokości zadania
"Justibas" napisał:
We wczorajszym dodatku "Prawnik" do GP wyczytałam, że aplikanci sadowi i prokuratorscy mieliby prawo starać się o stypendium, przy czym na etapie ogólnym miałoby to być wynagrodzenie rzędu 2587zł brutto, zaś po wyborze specjalizacji - 3696zł brutto. GP pisze, że to oczywiście zbyt niskie stypendia i rzeczywiście nie są wysokie, jeśli się ma rodzinę (jednoczesny zakaz dorabiania), ale jak to się ma do wynagrodzenia brutto szeregowego sędziego?
a teraz apl. sąd. III roku ma netto 1275 złotych (tj. brutto 1800 z hakiem) - to teraz jest w takim razie ok, ale nowi aplikanci to dostaną w przybliżeniu 2-3 razy więcej i to jest za mało. nóż w kieszeni się otwiera!!!!!!
"Justibas" napisał:
We wczorajszym dodatku "Prawnik" do GP wyczytałam, że aplikanci sadowi i prokuratorscy mieliby prawo starać się o stypendium, przy czym na etapie ogólnym miałoby to być wynagrodzenie rzędu 2587zł brutto, zaś po wyborze specjalizacji - 3696zł brutto. GP pisze, że to oczywiście zbyt niskie stypendia i rzeczywiście nie są wysokie, jeśli się ma rodzinę (jednoczesny zakaz dorabiania), ale jak to się ma do wynagrodzenia brutto szeregowego sędziego?
Ale w ustawie są określone sytuację, gdy całe stypendium, tj. za cały okres aplikacji należy ZWRÓCIĆ. M. in. takimi przyczynami zwrotu jest niezdanie egzaminu końcowego, czy odmowa pracy w sądzie na wskazanym stanowisku.
P.S. Chyba, że od czasu gdy czytałem tę ustawę coś się zmieniło.
Już widzę te tłumy absolwentów prawa na aplikacje sądową, gdzie stypendium jest ponad 3000zł i wiszące ryryzko jego zwrotu, gdy coś tam, coś tam. Nikt przy zdrowych zmysłach nie poświęci kilku lat życia w zamiam za ryzyko zwotu takiego stypandium za kilka lat. Trzeba nie mieć wyobraźni albo tworzyć taką regulację celowo (choć ciężko zrozumieć dla jakiego celu) i łudzić się, że będzie pełno chętnych na aplikację sądową. Ci co wymyślają takie regulacje, totalnie oderwane od realiów życia, biarą zapewne wysokie wynagrodzenia. I to też jest smutne, że za moje i innych podatki ustawodawca nie potrafi stworzyć regulacji, który powodzenie można z góry przewidzieć. Oni po prostu nie mają zielonego pojęcia co to jest egzamin sedziowski i że nawet najlepszym może się na nim "noga poślizgnąć". Ja osobiście takiego ryzyka, mająć 25 lat nie podjęłabym się, by w wieku około 3o lat zwracać kilkilkanście tysięcy złotych, zamiast mieć już porządną robotę i wziąść kredyt na własne mieszkanie. Uważam zatem, że obecna władza ustawodawca jest bardzo słaba, bo nie potrafi sobie poradzić z żadnym istotnym dla państwa problemem z dziedziny prawa i sądownictwa. Jak widać posłowie za wyjątkiem PIS śmieją się z nas. Przecież taka zmiana usp to nic innego jak ograniczenie możliwości wyższych zarobków. Ktoś już powiedział, że zmienić to oni szybko potrafia, a na kolejne projekty zmian, które nas mogą usatysfakcjonować czekać będziemy 2 albo więcej lat. Szkoda tylko, że my nie potrafimy w szybkim tempie zrobić czegoś radykalnego, tak aby po nosie wreszcie dostała władza ustawodawcza i wykonawcza. Nasze działania to takie czajenie się, może się uda, a może nie, wówczas ponownie spróbujemy. A oni z nas ha, ha, ha....
Więc sprawdziłem. I faktycznie w ustawie o Krajowym Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury w art. 10 m pkt 4 jest zapis: Aplikant, który pobierał stypendium, jest obowiązany do jego zwrotu, jeżeli:
1) został skreślony z listy aplikantów;
2) nie zdał egzaminu sędziowskiego albo prokuratorskiego, albo nie przystąpił do tego egzaminu;
3) odmówił podjęcia pracy w sądzie lub prokuraturze na stanowisku: asesora sądowego, referendarza sądowego, asystenta sędziego albo asesora powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury lub asystenta prokuratora, zaproponowanym przez Ministra Sprawiedliwości, w kolejności miejsca na liście egzaminowanych aplikantów;
4) po podjęciu pracy na stanowisku, o którym mowa w pkt 3, w okresie nie dłuższym niż trzy lata od daty ukończenia aplikacji:
a) rozwiązał stosunek pracy,
b) rozwiązano z nim stosunek pracy bez wypowiedzenia z jego winy.
I wtedy taki aplikant nabywa prawo do roszczenia o zapłatę za wykonaną pracę (protokołowanie, uzaski, postanowienia, zarządzenia - dobrze prowadzić dzienniczek).
Taki sam zapis był kiedyś w przepisie o stypendiach doktoranckich, które trzeba było zwracać w razie nieobronienia pracy dr w określonym terminie. Jak niedoszli doktorzy zaczęli pozywać uniwerki o zapłatę za przepracowane godziny ze studentami (seminaria, wykłady, ćwiczenia, egzaminy), to uniwerki przestały żądać zwrotu stypendiów.
Jeśli dobrze zrozumiałem treść tej proponowanej ustawy, to przynajmniej część aplikacji sądowo-prokuratorskiej miałaby się odbywać w jednym miejscu w Polsce (chyba Kraków?) i aplikanci mieli być prawie że "skoszarowani". Jeśli faktycznie tak jest w tym projekcie, to dla mnie jest to jakaś paranoja!!! NIe wyobrażam sobie, że pełnoletni ludzie po studiach, niektórzy pewnie już z rodzinami mieli w ten sposób być przez dłuższy czas szkoleni. Do tego jeszcze otrzymując takie stypendium, które - co tu dużo mówić - wcale nie będzie pozwalało na spokojne utrzymanie tych ludzi i ich rodzin, a do tego jeszcze będzie zagrożone obowiązkiem zwrotu!
"Voyto" napisał:
Jeśli dobrze zrozumiałem treść tej proponowanej ustawy, to przynajmniej część aplikacji sądowo-prokuratorskiej miałaby się odbywać w jednym miejscu w Polsce (chyba Kraków?)
W sumie przynajmniej bardzo ładne miasto, a przecież mogli ich skoszarować w Łodzi
"Voyto" napisał:
Jeśli dobrze zrozumiałem treść tej proponowanej ustawy, to przynajmniej część aplikacji sądowo-prokuratorskiej miałaby się odbywać w jednym miejscu w Polsce (chyba Kraków?) i aplikanci mieli być prawie że "skoszarowani".
Problem w tym, że to nie projekt, ale obowiązująca już ustawa.
Jestem ciekaw ile w tym roku zgłosi się chętnych na koszarowo - zwrotną aplikację sądowo - prokuratorską.
http://www.rp.pl/artykul/154022.html
A sze f znowu cytowany
Jeszcze tylko rozpropagpwć jego zdjęcie - i będziemy mieli nowego celebrities
"Johnson" napisał:
Jeśli dobrze zrozumiałem treść tej proponowanej ustawy, to przynajmniej część aplikacji sądowo-prokuratorskiej miałaby się odbywać w jednym miejscu w Polsce (chyba Kraków?)
W sumie przynajmniej bardzo ładne miasto, a przecież mogli ich skoszarować w Łodzi
Łódź to też bardzo ładne miasto !
pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów po UŁ !
Robi mi sie niedobrze jak czytam jakie to kokosy dostajemy w I, II i III stawce awansowej. Co mają powiedzieć najmłodsi sędziwie jak słyszą ża na 300 zł podwyżki muszą przepracować 8 lat bo nie liczy się asesury. W tym samym czasie pracownicy sekretariatów dostają dwa razy do roku nagrody rzędu 2 tysięcy złotych. W jakim świecie my żyjemy? Czy nikt oprócz nas nie widzi tych absurdów.
"henrylee" napisał:
Łódź to też bardzo ładne miasto !
Widzę ja jednak wolałbym Kraków
A co do UŁ to jest najlepszy
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23567,sejm_odebral_sedziom_mozliwosc_awansu_poziomego.html
Już widzę te tłumy absolwentów prawa na aplikacje sądową, gdzie stypendium jest ponad 3000zł i wiszące ryryzko jego zwrotu, gdy coś tam, coś tam. Nikt przy zdrowych zmysłach nie poświęci kilku lat życia w zamiam za ryzyko zwotu takiego stypandium za kilka lat. [=quote]
Również widzę te tłumy, rozwiązanie równie idiotyczne co sam projekt w całości.
Coś z cytuwaniem mi nie wyszło.
I rozumiem, że po zdaniu egzaminu sędziowskiego MS będzioe mógł powiedziec takiemu człowiekowi z Krakowa, że ma zacząc pracowac w Szczecinie. I za te 3000 brutto ma sobie ułożyc tam życie na nowo i to natychmiast, bo jak nie to zwrot stypendium... No ciekawa jestem, ilu będzie chętnych...
"to_tylko_ja" napisał:
I rozumiem, że po zdaniu egzaminu sędziowskiego MS będzioe mógł powiedziec takiemu człowiekowi z Krakowa, że ma zacząc pracowac w Szczecinie. I za te 3000 brutto ma sobie ułożyc tam życie na nowo i to natychmiast, bo jak nie to zwrot stypendium... No ciekawa jestem, ilu będzie chętnych...
Gorzej, jak ten człowiek dodatkowo jest z dajmy na to Suwałk i minister każe mu być asystentem w Szczecinie. Też jestem ciekawy tych chętnych. Mam wrażenie, że ta koncepcja ma służyć temu, żeby nikt się nie pchał na tę aplikację a kadry w sądach uzupełniali przedstawiciele innych profesji prawniczych
"romanoza" napisał:
Mam wrażenie, że ta koncepcja ma służyć temu, żeby nikt się nie pchał na tę aplikację a kadry w sądach uzupełniali przedstawiciele innych profesji prawniczych
W szczególności profesji szanownego pana ministra.
Znaczy, że do sądu rejonowego mieliby przyjśc? Hahaha. U nas w okręgu podobno były jakieś zgłoszenia (adwokaci dowiadywali się), ale nie o SR, ale o SO i SA, co jest dla mnie oczywiste.
"to_tylko_ja" napisał:
Znaczy, że do sądu rejonowego mieliby przyjśc? Hahaha. U nas w okręgu podobno były jakieś zgłoszenia (adwokaci dowiadywali się), ale nie o SR, ale o SO i SA, co jest dla mnie oczywiste.
No to będzie tak, że SR dla byłych asystentów i referendarzy. SO i SA dla byłych adwokatów. Przecież ma być ukoronowaniem, nie ?
Więc niedługo by móc awansować do SO, będzie trzeba odejść z sądu, parę lat ponosić zieloną togę i potem drzwi nawet do SA stoją otworem.
Ja już mam dość powtarzania tej tezy o tym, jacy to wybitni prawnicy są w innych zawodach prawniczych i jak to sądownictwo traci na tym, że oni do zawodu nie przychodzą.
Nie mam o panach w zielonym i granatowym dobrego zdania gdyż patrząc tylko na to co wyczyniają u mnie to ich przydatność do zawodu jest wysoce wątpliwa.
Nie przeczę jest kilku sensownych ale to jednostki niezainteresowane sądem właśnie z tego powodu, że są dobrzy i dobrze sobie radzą, żaden sąd im nie jest potrzebny do szczęścia bo i po co.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23329,obecni_asesorzy_musza_zostac_sedziami.html
"romanoza" napisał:
I rozumiem, że po zdaniu egzaminu sędziowskiego MS będzioe mógł powiedziec takiemu człowiekowi z Krakowa, że ma zacząc pracowac w Szczecinie. I za te 3000 brutto ma sobie ułożyc tam życie na nowo i to natychmiast, bo jak nie to zwrot stypendium... No ciekawa jestem, ilu będzie chętnych...
Gorzej, jak ten człowiek dodatkowo jest z dajmy na to Suwałk i minister każe mu być asystentem w Szczecinie. Też jestem ciekawy tych chętnych. Mam wrażenie, że ta koncepcja ma służyć temu, żeby nikt się nie pchał na tę aplikację a kadry w sądach uzupełniali przedstawiciele innych profesji prawniczych
Ciekawa koncepcja!!! Już widzę jak pchają się adwokaty drzwiami i oknami!!!! Teraz zarabiają, no.....najmniej 7.000 złp netto i pójda sie koronować za 4.300 złp.
Ale nie martwcie się, przyjdą!!!! Tyle, że ci którym w zyciu nie wyszło i ledwie na urzędówkach ciagną. Wspólników Pana min.spr. raczej bym sie nie spodziewała
"ossa" napisał:
Ale nie martwcie się, przyjdą!!!! Tyle, że ci którym w zyciu nie wyszło i ledwie na urzędówkach ciagną. Wspólników Pana min.spr. raczej bym sie nie spodziewała
A ja bym się spodziewał, ale nie w SR tylko w nowej Prokuraturze Generalnej albo SA. Ostatecznie można nawet pójść do rejonu nabrać trochę godności... na rok przed stanem spoczynku
"Łukasz G." napisał:
Ale nie martwcie się, przyjdą!!!! Tyle, że ci którym w zyciu nie wyszło i ledwie na urzędówkach ciagną. Wspólników Pana min.spr. raczej bym sie nie spodziewała
A ja bym się spodziewał, ale nie w SR tylko w nowej Prokuraturze Generalnej albo SA. Ostatecznie można nawet pójść do rejonu nabrać trochę godności... na rok przed stanem spoczynku
Istotnie masz rację! Znam nawet taka pania adwokat co to poszła do sądu adm. nabierać tej godności na czas "zasłużonej" sędziowskiej emerytury, ale teraz ubolewa że wydłużają czas nabierania godności do lat 9, co by dochrapać sie onej emeryturki....
"ossa" napisał:
I rozumiem, że po zdaniu egzaminu sędziowskiego MS będzioe mógł powiedziec takiemu człowiekowi z Krakowa, że ma zacząc pracowac w Szczecinie. I za te 3000 brutto ma sobie ułożyc tam życie na nowo i to natychmiast, bo jak nie to zwrot stypendium... No ciekawa jestem, ilu będzie chętnych...
Gorzej, jak ten człowiek dodatkowo jest z dajmy na to Suwałk i minister każe mu być asystentem w Szczecinie. Też jestem ciekawy tych chętnych. Mam wrażenie, że ta koncepcja ma służyć temu, żeby nikt się nie pchał na tę aplikację a kadry w sądach uzupełniali przedstawiciele innych profesji prawniczych
Ciekawa koncepcja!!! Już widzę jak pchają się adwokaty drzwiami i oknami!!!! Teraz zarabiają, no.....najmniej 7.000 złp netto i pójda sie koronować za 4.300 złp.
Ale nie martwcie się, przyjdą!!!! Tyle, że ci którym w zyciu nie wyszło i ledwie na urzędówkach ciagną. Wspólników Pana min.spr. raczej bym sie nie spodziewała
No i jak już będzie korona podniosą pensyje... Najsamprzód koronę trzeba przygotować, projektowana aplikacja jest według mnie jednym z etapów.
"Johnson" napisał:
Łódź to też bardzo ładne miasto !
Widzę ja jednak wolałbym Kraków
A co do UŁ to jest najlepszy
Pozdrowienia dla tych z Pretora
Gdyby ta ministerialna aplikacja miała odbywać się w Łodzi, a aplikanci mieliby być skoszarowani w Pretorze ( dla tych co nie byli - to akademik studentow wydziału prawa) to sam bym się jeszzce raz zapisał Z nauką może nie byłoby dobrze, ale to doświadczenie życiowe jakie tam można zdobyć
konferencyja
http://www.prawnik.pl/temat_dnia,panstwowe_egzaminy_prawnicze,79021,0,0,0.html
"Ignacy" napisał:
Łódź to też bardzo ładne miasto !
Widzę ja jednak wolałbym Kraków
A co do UŁ to jest najlepszy
Pozdrowienia dla tych z Pretora
Gdyby ta ministerialna aplikacja miała odbywać się w Łodzi, a aplikanci mieliby być skoszarowani w Pretorze ( dla tych co nie byli - to akademik studentow wydziału prawa) to sam bym się jeszzce raz zapisał Z nauką może nie byłoby dobrze, ale to doświadczenie życiowe jakie tam można zdobyć
Potwierdzam!!!
"Pawnik" napisał:
Łódź to też bardzo ładne miasto !
Widzę ja jednak wolałbym Kraków
A co do UŁ to jest najlepszy
Pozdrowienia dla tych z Pretora
Gdyby ta ministerialna aplikacja miała odbywać się w Łodzi, a aplikanci mieliby być skoszarowani w Pretorze ( dla tych co nie byli - to akademik studentow wydziału prawa) to sam bym się jeszzce raz zapisał Z nauką może nie byłoby dobrze, ale to doświadczenie życiowe jakie tam można zdobyć
Potwierdzam!!!
To ja też się melduję jako były Pretorianin. Pretor rządzi !
"zainteresowany" napisał:
Robi mi sie niedobrze jak czytam jakie to kokosy dostajemy w I, II i III stawce awansowej. Co mają powiedzieć najmłodsi sędziwie jak słyszą ża na 300 zł podwyżki muszą przepracować 8 lat bo nie liczy się asesury. W tym samym czasie pracownicy sekretariatów dostają dwa razy do roku nagrody rzędu 2 tysięcy złotych. W jakim świecie my żyjemy? Czy nikt oprócz nas nie widzi tych absurdów.
Te kokosy są jeszcze całkiem błednie wyliczone. Tabelka pod artykułem znowu podaje fałszywe dane cio do wysokosci podwyżek.
Adminie już po poprzednich dwóch artykułach postulowałem abyś poinformował rzepę bo masz z nią kontakt, że podawane przez nią podwyżki są znacznie zawyżone. Pierwsza faktycznie wynosi 7 % ale druga 8 % a nie 15 % i trzecia stawka to 5 % a nie 20 % ponieważ podwyżka jest nie o kolejne procenty tylko wynagrodzenie wzrasta do odpowiedniego procentu stawki podstawowej
Trzeba to wreszcie sprostować bo to już trzeci artykuł podajacy te nieprawdziwe dane i siejący zamieszanie. Nie ma możliwośći żeby jakiś sędzia po uzyskaniu 3 stawki dostał 1000 zł podwyżki w SR lub 1200 w SO. Przy trzeciej stawce podwyżka to około 250 złotych brutto
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23677,senat_uchwalil_nowelizacje_prawa_o_ustroju_sadow_powszechnych.html
to nie tryb pilny, to tryb TGV
Mam nadzieję, że Prezydent nie podpisze tego jutro a w poniedziałek Dz. U.
No nareszcie ktoś to porządnie wyliczył. Oczywiście ,że te kwoty podaeane w rzeczpospolitej to totalne niezrozumienie stawek awansowych. I pzrypominam- tak strasznie dużo zarabiamy, że w połowie roku płacimy juz wyższy podatek a pod koniec roku tyle, co nieliczni krezusi w tym kraju. I mamy jeszzcze czelnośc żadać podwyżek !
Trzeba wysłać sprostowanie do gazet jeśli % dobrze policzone żeby nie było poruty
Sprostowania poszły, ale trochę ciężko się przebić.
to może ta pani chyba z GP co tak ładnie o nas pisała by to wytłumaczyła
Nie chcę mi się pisać od nowa więc wklejam z mojego starego posta po poprzednim artykule, który poprzednio był przesunięty do innego tematu !!!!
W przyszłości sędzia zaczynałby karierę od stawki podstawowej. Na pierwszą stawkę awansową mógłby liczyć po pięciu latach, a to oznacza 7-proc. podwyżkę (ok. 300 zł), na drugą po 10 latach, czyli 15-proc. podwyżkę (ok. 600 zł), a na trzecią po 15 latach, czyli 20-proc. podwyżkę (ok. 1 tys. zł). Przy czym sędziowie z odpowiednim stażem automatycznie będą uzyskiwać poszczególne stawki bez konieczności przechodzenia do wyższej instancji. Przykładowo dziś sędzia rejonowy z 15-letnim stażem uzyska od razu trzecią stawkę awansową.
to z niego można wywnioskować, że to dopiero od lipca mają być wprowadzone stawki awansowe, a nie że istnieją już i dojdzie tylko 3 stawka a więc maksymalnie 175 zł netto podwyżki.
Chyba wypadałoby aby osoby, które są w kontakcie z panią redaktor (Dreed ?) wyjaśniły jej mailowo to, że 2 stawki już istnieją i nikt nie dostanie ani 1000, ani 600 zł podwyżki. Bo podwyżka maksymalna liczona od stawki podstawowej lub ze stawką 1 awansową może wynieść 300 zł (przy nabywaniu pierwszej lub drugiej stawki na zasadach obowiązujacych od lat) a nie można liczyć podwyżek od wynagrodzenia, które się miało 10 lat wcześniej, bo co to za podwyżka.
Czyli tak jak pisałem wcześniej w tabelce pod artykułem powinno być prawidłowo:
-po 5 latach 7 % podwyżki,
-po 10 latach 8 %,
-po 15 latach 5 % podwyżki.
i to wszystko liczone od stawki podstawowej wiec rzeczywista podwyżka w drugiej i trzeciej stawce nie wynosi 8 i 5 % od poprzedniego wynagrodzenia (które stanowi stawka podstawowa +7% lub +15 %) tylko mniej (nie chce mi się już liczyć ile)
Przy czym na podstawie ustawy z lipca tylko ci najstarsi stażem otrzymaliby te 5% (175 zł) nikt więcej nie - bo ci co mieli mniejszy staż już te uprawnienia nabyli a z artykułu możnaby wnioskować, iż każdy kto ma przeprowacowane 5,10,15 lat dostanie podwyżkę już od lipca.
Ach ten Pretor - natryski w piwnicy i karaluchy w pokojach. Wspomnienia jednak bezcenne.
[ Dodano: Czw Cze 26, 2008 11:48 pm ]
Pozdrowienia dla wszystkich co mieli przyjemność tam zamieszkiwać.
"jack" napisał:
Ach ten Pretor - natryski w piwnicy i karaluchy w pokojach. Wspomnienia jednak bezcenne.
[ Dodano: Czw Cze 26, 2008 11:48 pm ]
Pozdrowienia dla wszystkich co mieli przyjemność tam zamieszkiwać.
Natryski miały jednak ten walor, że były koedukacyjne. Karaluchy dały się chodować ( jeden mój kolega karmił cukrem) a w końcu wg naukowców to one moga przetrwać wojne atomową. Teraz w odnowionym Pretorze jest już schludnie, atmosfera podobno "rawie" tak samo, ale "rawie" czyni jednak wielka różnicę
"piotr412" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23677,senat_uchwalil_nowelizacje_prawa_o_ustroju_sadow_powszechnych.htmlCiekawe po co w ogóle jest ten nasz Senat, skoro obarczony takimi zarzutami wadliwości ,,produkt" Sejmu po prostu, bez żadnego namysłu, bezkrytycznie ,,klepnął" jak by nigdy nic. Za co oni tam biorą pieniądze podatników?
to nie tryb pilny, to tryb TGV
"art_60" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23677,senat_uchwalil_nowelizacje_prawa_o_ustroju_sadow_powszechnych.htmlCiekawe po co w ogóle jest ten nasz Senat, skoro obarczony takimi zarzutami wadliwości ,,produkt" Sejmu po prostu, bez żadnego namysłu, bezkrytycznie ,,klepnął" jak by nigdy nic. Za co oni tam biorą pieniądze podatników?
to nie tryb pilny, to tryb TGV
Musi za klepanie właśnie , a miała to być izba refleksji
"Darkside" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23677,senat_uchwalil_nowelizacje_prawa_o_ustroju_sadow_powszechnych.htmlCiekawe po co w ogóle jest ten nasz Senat, skoro obarczony takimi zarzutami wadliwości ,,produkt" Sejmu po prostu, bez żadnego namysłu, bezkrytycznie ,,klepnął" jak by nigdy nic. Za co oni tam biorą pieniądze podatników?
to nie tryb pilny, to tryb TGV
Musi za klepanie właśnie , a miała to być izba refleksji
Ha, ha, ha!!!! Jak widac do refleksji to lepsza jest izba wytrzeźwień, a nie nasz senat. Po co oni w ogóle są????
JAk by ci tu Ossa powiedzieć nie wiem ale widać jakiś powód istnieje
"Jarosiński" napisał:
JAk by ci tu Ossa powiedzieć nie wiem ale widać jakiś powód istnieje
Gdzies przez 4 lata można przechować dodatkowych stu kolesi/zasłużonych, którzy nie załapali się do sejmu.
http://www.rp.pl/artykul/155123.html
Doskonały ARTYKUŁ . Brawo
A czytaliście dzisiejszą " Wybiórczą" gdzie Bronek Komorowski powiedzaiał ,że skoro Prezydent wybrał komucha na Prezesa TK ,to PO teraz też się będzie bratać z komuchami?
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5406015,J_Kaczynski__pensja_prezesa_IPN_byla_zbyt_niska.html
to powinno być w wątku inni potrafią, ale tak myślę że tu chyba kontrasygnata premiera też była potrzebna podobnie jak przy naszym rozporządzeniu. Jeżeli jej udzielił to słów już brak...
Nie tylko oni nas monitorują:
http://fakty.interia.pl/kraj/news/cwiakalski-sciany-w-ministerstwie-maja-oczy-i-uszy,1137024
My ich też
Biedny ten pan minister, aż mi go szkoda.
Ku "okrzepieniu" serc (przed przeczytaniem sygnalizowanego tu tekstu zażyj odpowiedni lek):
http://biznes.onet.pl/7,1495235,prasa.html
http://www.rp.pl/artykul/155962.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23975,beda_wnioski_o_awans_poziomy.html
[ Dodano: Pon Cze 30, 2008 6:41 am ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23972,200_zaleglych_spraw_czeka_na_rozstrzygniecie.html
Trochę z innej beczki, ale także - pośrednio - finansowej.
Czyżby szykował się kolejna grupa zarabiająca więcej od nas, choć pracuje na nasze zlecenie?
Bo przecież ekspert giełdowy za naszą pensję, to nawet akt nie otworzy .
[ Dodano: Pon Cze 30, 2008 9:43 am ]
pomniałam wkleić link:
http://biznes.interia.pl/news/petla-na-biale-kolnierzyki,1137303
Dawno było, ale jak zawsze ciekawie http://youtube.com/watch?v=dILobhZOUyE
"chomik" napisał:
Dawno było, ale jak zawsze ciekawie http://youtube.com/watch?v=dILobhZOUyE
Cudne!!
"natalia.w" napisał:
Dawno było, ale jak zawsze ciekawie http://youtube.com/watch?v=dILobhZOUyE
Cudne!!
Tak, na Korwina zawsze można liczyć.
Powiem szczerze , że na pana Korwina mam uczulenie i reaguję wysypka, więc wyłączyłam ten filmik już po 60 sek...
A tak w ogóle to coś cisza w mediach na temat podpisu prezydenta pod nasza ustawa, cieszyć się czy martwic?
http://youtube.com/watch?v=dILobhZOUyE
Korwin wiecznie żywy jak Lenin
"chomik" napisał:
Dawno było, ale jak zawsze ciekawie http://youtube.com/watch?v=dILobhZOUyE
mnie najbardziej ujął fragment o perukach
dobre było też to, że sędiza powinien dostawać sprawę w pociągu - generalnie popieram, tyko czemu akurat z Kielc
Likwidacja wydziałów grodzkich.
http://www.rp.pl/artykul/156486.html
"bogs" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/156486.html
Artykuł mija się lekko z rzeczywistością. U nas Prezes wcale się nie zgodził na likwidację Wydziału Grodzkiego a i tak go skasowali.
Następne w kolejce są małe sądy.
"filozof" napisał:
Następne w kolejce są małe sądy.
Jest to zaplanowana akcja zastraszania nie mająca żadnych szans na realizację z uwagi na względy enonomiczno-organizacyjne. Niby gdzie się będą toczyć sprawy z mniejszych sądów. Na trawce przed sądem okręgowym. A może dwie niezależne rozprawy na jednej sali rozpraw w tym samym czasie. No chyba, że jak stadiony na EURO oraz metro, wybudują nowe większe sądy.
[ Dodano: Wto Lip 01, 2008 8:12 am ]
Ostatecznie oddanie w ręce władzy wykonawczej decyzji o znoszeniu sądów i wydziałów może być niekonstytucyjne i mam nadzieje, ze KRS coś z tym zrobi.
http://www.rp.pl/artykul/156494.html
"rbk" napisał:
Jest to zaplanowana akcja zastraszania nie mająca żadnych szans na realizację z uwagi na względy enonomiczno-organizacyjne. Niby gdzie się będą toczyć sprawy z mniejszych sądów. Na trawce przed sądem okręgowym. A może dwie niezależne rozprawy na jednej sali rozpraw w tym samym czasie. No chyba, że jak stadiony na EURO oraz metro, wybudują nowe większe sądy.
[ Dodano: Wto Lip 01, 2008 8:12 am ]
Ostatecznie oddanie w ręce władzy wykonawczej decyzji o znoszeniu sądów i wydziałów może być niekonstytucyjne i mam nadzieje, ze KRS coś z tym zrobi.
Właściwie to ma być taka niby likwidacja. MS planuje formalnie zlikwidować te sądy, faktycznie pozostawiając je jako "filie". W tych filiach będą pracować dalej ci sami sędziowie i pracownicy. Zlikwidują jedynie stanowiska funkcyjne z prezesem łącznie.
Pytanie po co więc chcą zlikwidować ?
Artykuł pośrednio moim zdaniem daje odpowiedź. Zdanie "Prezes nie może bowiem przenosić sędziów bez ich zgody." jest odpowiedzią. Bez dyscyplinarki, możliwość zsyłki.
Przestaje mi się to podobać.
"rbk" napisał:
Następne w kolejce są małe sądy.
Jest to zaplanowana akcja zastraszania nie mająca żadnych szans na realizację z uwagi na względy enonomiczno-organizacyjne. Niby gdzie się będą toczyć sprawy z mniejszych sądów. Na trawce przed sądem okręgowym. A może dwie niezależne rozprawy na jednej sali rozpraw w tym samym czasie. No chyba, że jak stadiony na EURO oraz metro, wybudują nowe większe sądy.
[ Dodano: Wto Lip 01, 2008 8:12 am ]
Ostatecznie oddanie w ręce władzy wykonawczej decyzji o znoszeniu sądów i wydziałów może być niekonstytucyjne i mam nadzieje, ze KRS coś z tym zrobi. W pełni popieram rbk. Argument: ,,lepiej siedźmy cicho, bo nasz sąd zlikwidują " działa niestety zastraszająco na niektórych sędziów. I jak to się ma do niezależności sądów od władzy wykonawczej?
Sokojnie, zmieni się minister zmieni się koncepcja, będą jeszcze i tworzyć.
http://www.rp.pl/artykul/156943.html
Tylko dlaczego nikt nie zauważa, że grozi nam zapaść sądownictwa.... Już niedługo, będziemy zmuszeni do posunięć jak sędziowie na Słowenii, a tam i tak wynagrodzenia są wyższe niż u nas.... Przynajmniej tk bylo w 2004r. zgodnie z raportem CePEJ
bez komentarza...
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/24359,komentarz_gp_przegrana_z_czasem.html
"Dreed" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/156943.html
Tylko dlaczego nikt nie zauważa, że grozi nam zapaść sądownictwa.... Już niedługo, będziemy zmuszeni do posunięć jak sędziowie na Słowenii, a tam i tak wynagrodzenia są wyższe niż u nas.... Przynajmniej tak było w 2004r. zgodnie z raportem CePEJ
Zapaść sądownictwa jest tylko kwestią czasu. Nie stanie się to z dnia na dzień. Właśnie podsumowałem wpływ w moim wydziale za pierwsze półrocze. Juz wiem, że spraw jest więcej.
a zatem
więcej spraw + relatywnie niższe wynagrodzenia = zero motywacji do wytężonej pracy= pogorszenie statystyk= petent dłużej czeka na rozstrzygnięcie jego sprawy
"Maltazar" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/156943.html
Tylko dlaczego nikt nie zauważa, że grozi nam zapaść sądownictwa.... Już niedługo, będziemy zmuszeni do posunięć jak sędziowie na Słowenii, a tam i tak wynagrodzenia są wyższe niż u nas.... Przynajmniej tak było w 2004r. zgodnie z raportem CePEJ
Zapaść sądownictwa jest tylko kwestią czasu. Nie stanie się to z dnia na dzień. Właśnie podsumowałem wpływ w moim wydziale za pierwsze półrocze. Juz wiem, że spraw jest więcej.
a zatem
więcej spraw + relatywnie niższe wynagrodzenia = zero motywacji do wytężonej pracy= pogorszenie statystyk= petent dłużej czeka na rozstrzygnięcie jego sprawy
A to Polska właśnie .
Gdy się zapadnie będziemy się martwić.
Co do wpływu, w miom wydziale K + 20%, W + 15%, a jeszcze wszystko nie zarejestrowane.
U mnie trochę większy wpływ niż w I kwartale ale niższy niż rok temu za wyjątkiem Kp; jednak motywacja zdezydowanie w dół co przekłada się na załatwialność; zaległości wzrosły;
w kwartalnej informacji na temat usuwania zaległości i spraw starych jako jeden z powodów podałem demotywację spowodowaną traktowaniem sędziów przez pozostałe dwie władze i wysłałem do SO, przeciwż to szczera prawda
Prostuję poprzedni post, w k. +25 %, właśnie przyszła pocztą kolejna partia a.o. z 30.06.08 r. Pierwszy raz w historii wydzialu grodzkiego w rep. K jest więcej numerków niż w W.
Wszystko zależy jaki kaliber tych spraw; 30.06. wpłynęła jedna sprawa z PO; 20 oskarżonych o kilkadziesiąt czynów; z tej samej PO pół roku temu a/o przeciwko 62 oskarżonym o około 200 czynów; 3 sędziów w wydziale :sad: statystyka siada
"Jarosiński" napisał:
w kwartalnej informacji na temat usuwania zaległości i spraw starych jako jeden z powodów podałem demotywację spowodowaną traktowaniem sędziów przez pozostałe dwie władze i wysłałem do SO, przeciwż to szczera prawda
Gratuluję odwagi, mam nadzieję że za szczerość nie spotkają Cię jakieś przykrości.
Przy zmniejszeniu obsady wydziału o 2 etaty i jednoczesnym wzroście ilości spraw o 25%, jakie one by nie były i tak będzie ciekawie.
"piotr412" napisał:
w kwartalnej informacji na temat usuwania zaległości i spraw starych jako jeden z powodów podałem demotywację spowodowaną traktowaniem sędziów przez pozostałe dwie władze i wysłałem do SO, przeciwż to szczera prawda
Gratuluję odwagi, mam nadzieję że za szczerość nie spotkają Cię jakieś przykrości. W skład nieskazitelnego charakteru jaki przecież ma każdy sędzia musi wchodzić też szczerość, stąd o żadnych przykrościach nie może być mowy, bo i za co? za powiedzenie prawdy? za to należy się wręcz nagroda
W mom wydziale - wydział karny SR, SSR przewodniczacy, 1 SSR (czyli ja), 1 ASR - wpływ w tym roku spadł totalnie na dziś w K mamy zarejestrowanych 205 spraw, w zeszył roku o tej porze było przeszło 400, kilka lat temu około 500, za to znacznie wzrosła ilość spraw w Kp (nieszczęsne zażalenia). A wszystko przez to, że po zmianie k.p.k. większość spraw kierowana jest do wydziału grodzkiego - chłopaki mają tam niezły za......l
Tyle, że sprawy kierowane do karnego to w wiekszości wielotomowe kasztany. Mam kilka takich w decernacie.
Orzekałem w grodzkim przez 2 lata i nawet pomimo znacznego wzrostu wpływu chętnie bym tam wrócił, po prostu sprawy są prostsze.
"piotr412" napisał:
w kwartalnej informacji na temat usuwania zaległości i spraw starych jako jeden z powodów podałem demotywację spowodowaną traktowaniem sędziów przez pozostałe dwie władze i wysłałem do SO, przeciwż to szczera prawda
Gratuluję odwagi, mam nadzieję że za szczerość nie spotkają Cię jakieś przykrości.
Co najwyżej odwołają mnie z PW z powodu niemania daru przekonywania i braku umiejętności motywowania po blisko 18 latach pewuwowania chyba czas na wypoczynek
"art_60" napisał:
W skład nieskazitelnego charakteru jaki przecież ma każdy sędzia musi wchodzić też szczerość, stąd o żadnych przykrościach nie może być mowy, bo i za co? za powiedzenie prawdy? za to należy się wręcz nagroda
Zgadzam się z Tobą i również nie mam oporów, żeby powiedzieć publicznie to, co myślę. Znam jednak parę przykładów na to, że niestety wierchuszka niechętnie patrzy na takie osoby i ceni tych co wiernie i biernie siedzą na stołeczkach, a na każde pismo odpowiadają w stylu: "zalecenia zostały wykonane, zobowiązano pracowników i sędziów do ich bezwzględnego przestrzegania i wyeliminowania nieprawidłowości na przyszłość, wzmożono kontrolę nad przedstawioną kategorią spraw" a potem cichutko najlepszemu koledze powiedzą (słusznie) że "zastrzeżenia były bezsensowne i sprzeczne ze sobą (w jednym z pism było - zwiększyć szybkość postępowania, a w następnym akapicie - sprawy rozpatrywać ze wzmożoną wnikliwością i dokładnością, więcej czasu przeznaczać na wokandzie na jedną sprawę) a zalecenia nie do wykonania przy danej obsadzie wydziału.
http://www.prawnik.pl/temat_dnia,_konferencja_w_senacie_kariera_prawnika,79489,0,0,0.html
dwa ciekawe urywki
Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA przedstawiając perspektywy zawodowe młodych prawników w Polsce. Stwierdziła bowiem iż kariera prawnika w Polsce jest postrzegana jako wyraz awansu społecznego, osiągnięcia wysokiego standardu finansowego i stabilizacji. W rzeczywistości jednakże adwokaci i radcowie prawni borykają się z szeregiem problemów tj. brak asystentów Notabene według polskiej listy płac średnie zarobki adwokata z ośmioletnim stażem wynoszą 2000 tysiące złotych.
Konferencje swoją obecnością zaszczycił także były prezes TK, Jerzy Stępień. W swoim wystąpieniu zaznaczył iż w Polsce przyjął się urzędniczy model kariery sędziowskiej, który został przyjęty z modelu II RP. Nie miała ona czasu na zbudowanie własnych wzorców i przejęła je z autorytatywnych państw zaborczych, grabieżców RP.
Prezes podkreślił także stanowczo iż niedopuszczalne jest aby w Ministerstwie Sprawiedliwości pracowali sędziowie, gdyż powyższa sytuacja jest łamaniem orzecznictwa TK.
ci adwokaci co zarabiają 2000 zł to praktykują chyba w tych sądach, w których sędziowie zarabiają 8600 zł .
sorry przeoczyłem, że chodzi o "2000 tysiące" (czytaj dwa miliony - jeśli tak to pomyliłem się - wyjątkowo optymistycznie przedstawia te średnie zarobki adwokatów).
2000 tysiące złotych = 2.000.000 zł ???
nono, i co my tu jeszcze robimy w sądzie
to jest kwota do podatku
"uksc" napisał:
http://www.prawnik.pl/temat_dnia,_konferencja_w_senacie_kariera_prawnika,79489,0,0,0.html
Artykuł to pomieszanie z poplątaniem nie tylko jak chodzi o te średnie dochody adwokata z ośmioletnim stażem. Mamy tam też takie perełki: ,,Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA przedstawiając perspektywy zawodowe młodych prawników w Polsce. Stwierdziła bowiem iż kariera prawnika w Polsce jest postrzegana jako wyraz awansu społecznego, osiągnięcia wysokiego standardu finansowego i stabilizacji. W rzeczywistości jednakże adwokaci i radcowie prawni borykają się z szeregiem problemów tj. brak asystentów'
Jakich u licha asystentów? Przecież jak potrzebują, to ich sobie zatrudniają i tyle.
"uksc" napisał:
Notabene według polskiej listy płac średnie zarobki adwokata z ośmioletnim stażem wynoszą 2000 tysiące złotych.
Ta pani chyba bredzi. 2.000 złotych to taki sobie adwokat ma za jedną sprawę.
2.000.000 to też lekka przesada.
Podejrzewam, że chodziło o 200.000,00 złotych.
opieszałe sądy i leniwi sędziowie :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/24469,sady_coraz_szybciej_wydaja_nakazy_zaplaty.html
"Justibas" napisał:
opieszałe sądy i leniwi sędziowie :
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/24469,sady_coraz_szybciej_wydaja_nakazy_zaplaty.html
Takich artykułów musiałoby byc najpierw ze sto, później musieliby je przeczytac jacyś dzinikarze z TV i radia i tam je ze sto razy zacytować w programach publicyctycznych to może dopiero wtedy wyryta w pamieci większości i powtarzana przy każdej okazji opinia o 1000 dniach na skończnie sprawy zaczęłaby się zmieniać.
I wtedy byłoby całkiem inne przebicie się protestu sędziów do świadomości dzinnikarzy, bo mówiliby, że tak się poprawiło już w sądach, że w 46 dni można skończyć sprawę a przez zaniechania można doprowadzić do tego, że znowu wróci 1000 dni jak było kiedyś.
Uważam, że słuzby prasowe KRS jak i iustitia powinny bardzo czesto wskazywac na rzeczywisty czas trwania procesów i wskazywać jak poprawił się w ostatnich latach oraz promować przy każdej okazji dane z tej dużej ilości sądów gdzie ten czas jest znikomy (wskaźnik zaległości wynosi maksymalnei miesiąc lub dwa) aby przez pryzmat Warszawy nie budowano opinii o szybkości działania sądów w całym kraju. (chyba, że i tam się już zdecydowanie poprawiło - jeśli tak to prosze o korektę).
http://www.prawnik.pl/temat_dnia,_konferencja_w_senacie_kariera_prawnika,79489,0,0,0.html
dwa ciekawe urywki
Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA przedstawiając perspektywy zawodowe młodych prawników w Polsce. Stwierdziła bowiem iż kariera prawnika w Polsce jest postrzegana jako wyraz awansu społecznego, osiągnięcia wysokiego standardu finansowego i stabilizacji. W rzeczywistości jednakże adwokaci i radcowie prawni borykają się z szeregiem problemów tj. brak asystentów Notabene według polskiej listy płac średnie zarobki adwokata z ośmioletnim stażem wynoszą 2000 tysiące złotych.
Skoro zarabiają średnio 2000zł, to dlaczego masowo nie przenoszą się do sądów?
Przecież nawet my zarabiamy dwa razy tyle
no biorą jeszcze na te łapówki dla nas, a to poza rachunkiem
"Justibas" napisał:
http://www.prawnik.pl/temat_dnia,_konferencja_w_senacie_kariera_prawnika,79489,0,0,0.html
dwa ciekawe urywki
Joanna Agacka-Indecka, prezes NRA przedstawiając perspektywy zawodowe młodych prawników w Polsce. Stwierdziła bowiem iż kariera prawnika w Polsce jest postrzegana jako wyraz awansu społecznego, osiągnięcia wysokiego standardu finansowego i stabilizacji. W rzeczywistości jednakże adwokaci i radcowie prawni borykają się z szeregiem problemów tj. brak asystentów Notabene według polskiej listy płac średnie zarobki adwokata z ośmioletnim stażem wynoszą 2000 tysiące złotych.
Skoro zarabiają średnio 2000zł, to dlaczego masowo nie przenoszą się do sądów?
Przecież nawet my zarabiamy dwa razy tyle
Jestem w stanie w to uwierzyć. TYLE JEST NA PAPIERZE i KASY FISKALNE TEGO NIE ZMIENIĄ. W jednej ze spraw którą prowadziłem znajomy prawnik powiedział, że oskarżony dał mecensowi 15.000 złotych. Za jedną sprawę.
Moj znajomy zaplacil ze sprawe rozwodowa 15.000zl adwokatowi. Zona pozew wycofala po 2 miesiacach od wnieseienia do sadu,nie bylo zadnej rozprawy. Kolega odzyskal od adwokata...4000zl.
taaa szara strefa
TEKST WETA PANA PREZYDENTA - bardzo ładne uzasadnienie
http://www.prezydent.pl/x.download?id=18525969
Sejm
Rzeczypospolitej Polskiej
W n i o s e k
Na podstawie art. 122 ust. 5 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. odmawiam podpisania ustawy z dnia 25 czerwca 2008 r. zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, ustawę o prokuraturze oraz ustawę – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Odmowę podpisania ustawy motywuję następującymi względami:
I. Ustawa z dnia 25 czerwca 2008 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, ustawę
o prokuraturze oraz ustawę – Prawo o ustroju sądów powszechnych –
w przypadku wejścia w życie – uniemożliwi nagradzanie sędziów z długoletnim stażem orzeczniczym, nienagannie wykonujących swoje obowiązki i z różnych przyczyn nieaspirujących do objęcia stanowisk sędziowskich w sądach wyższych. Ustawa likwiduje oczekiwaną przez środowisko sędziowskie instytucję tzw. awansu poziomego i tym samym, wbrew obietnicy ustawodawcy z 2007 r., negatywnie wpływa na sytuację sędziów z długoletnim stażem, których, w imię dobra wymiaru sprawiedliwości, należy powstrzymać od porzucenia togi sędziowskiej na rzecz wykonywania innego, nieporównywalnie lepiej opłacanego zawodu prawniczego.
Odmowa podpisania ustawy nie jest spowodowana wyłącznie kierowanymi do Kancelarii Prezydenta RP licznymi apelami środowiska sędziowskiego o zawetowanie ustawy, jest przede wszystkim reakcją Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na sposób, w jaki Rząd jako projektodawca oraz reprezentanci Sejmu i Senatu, z pominięciem konstytucyjnego wymogu równoważenia władz, wpływają na status sędziów i z narażeniem prawidłowości funkcjonowania państwa demokratycznego niewłaściwie zabezpieczają pozycję materialną osób ferujących wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej konsekwentnie domaga się zmiany zasad wynagradzania sędziów. W oparciu o upoważnienie zawarte w art. 91 § 8 ustawy z dnia 27 lipca 2007 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.), w maju br. przekazał do kontrasygnaty Prezesowi Rady Ministrów nowelizację rozporządzenia z dnia 6 maja 2003 r. w sprawie stawek podstawowych wynagrodzenia zasadniczego sędziów sądów powszechnych, asesorów i aplikantów sądowych oraz stawek dodatku funkcyjnego sędziów (Dz. U. Nr 83, poz. 761, z późn. zm.). W przekazanym do kontrasygnaty rozporządzeniu proponowano, by wielokrotność kwoty bazowej stanowiąca podstawę dla ustalania wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu apelacyjnego wzrosła z 4,8 do 5,7. Odpowiednio przewidziano również zwiększenie wskaźnika mnożnikowego w stosunku do wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu okręgowego (z 4,0 do 4,7), sędziego sądu rejonowego (z 3,3 do 3,9) oraz asesora sądowego (z 2,5 do 2,9).
Akt Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej nie uzyskał kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów pomimo pozytywnej opinii Krajowej Rady Sądownictwa.
Celem odmowy podpisania ustawy, poza zakwestionowaniem zawartych w niej regulacji, jest również umożliwienie powrotu do dyskusji dotyczącej statusu sędziów i w konsekwencji spowodowanie podjęcia pilnych działań zmierzających do zmiany zasad wynagradzania sędziów. Zmiana zasad wynagradzania sędziów jest niezbędna, ponieważ sędziowie są jedyną kategorią zawodową, której warunki pracy i wynagrodzenie stanowią przedmiot wyraźnej regulacji konstytucyjnej, sama zaś systematyka Rozdziału VIII, a także usytuowanie przepisu art. 178 ust. 2 Konstytucji, jednoznacznie wskazują, że obydwa te elementy wpisane są w konstrukcję ustrojowej pozycji sędziów. Celem normy konstytucyjnej jest stworzenie realnych, odpowiednich podstaw i gwarancji właściwego wypełniania przez sędziów fundamentalnej dla demokratycznego państwa prawnego funkcji orzeczniczej.
Konstytucja nakłada na ustawodawcę zwykłego szczególne obowiązki zarówno w odniesieniu do kształtowania poziomu tych wynagrodzeń, jak i tworzenia gwarancji ich ochrony. Problematyka związana z sytuacją sędziów powinna być postrzegana przede wszystkim w kontekście szeroko rozumianego dobra wymiaru sprawiedliwości.
Ustawa z dnia 25 czerwca 2008 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, ustawę o prokuraturze oraz ustawę – Prawo o ustroju sądów powszechnych, jest kolejnym przykładem nieuwzględniania przez ustawodawcę potrzeby zapewnienia sędziom właściwych warunków pracy i wynagrodzenia. Pojawia się teza o zagrożeniu dla właściwego funkcjonowania władzy sądowniczej. Potwierdzeniem takiej opinii jest zapowiedź środowiska sędziowskiego doprowadzenia poprzez spory sądowe do oceny zgodności z Konstytucją obecnych aktów normatywnych dotyczących płac sędziów.
Przekazywana do ponownego rozpatrzenia ustawa z dnia 25 czerwca
2008 r. uchyla część istotnych postanowień ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r.
o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 136, poz. 959 oraz Nr 230, poz. 1698).
Zgodnie z ustawą z dnia 29 czerwca 2007 r., z dniem 1 lipca 2008 r., sędziowie sądów rejonowych oraz sędziowie sądów okręgowych, którzy pełnią służbę na zajmowanych stanowiskach co najmniej piętnaście lat i po osiągnięciu drugiej stawki awansowej wynagrodzenia zasadniczego wykonują swoją pracę bez zastrzeżeń, a ponadto nie zostali ukarani karą dyscyplinarną, mogą występować z wnioskami o powołanie odpowiednio na stanowisko „sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym” albo „sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym”. Oba stanowiska są równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskami odpowiednio sędziego sądu okręgowego i sędziego sądu apelacyjnego. Powoływanie na nowe stanowiska dokonywane byłoby bez potrzeby tworzenia wolnego lub zwolnienia stanowiska sędziowskiego, bowiem sędziowie w ten sposób uhonorowani nadal zajmowaliby miejsce służbowe w sądzie niższym. Sędziowie powołani na stanowisko „sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym” albo „sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym” zachowaliby inwestyturę w dotychczasowym zakresie, a do orzekania w sądzie wyższym mogli by być wyznaczani w drodze delegowania, tak jak na stanowiskach niższych.
O aprobacie przez sędziów instytucji „awansu poziomego” świadczą wnioski kierowane do prezesów właściwych sądów przez sędziów spełniających kryteria powołania na wyższe stanowiska sędziowskie wprowadzone ustawą z 2007 r., i to pomimo uchwalenia przez Sejm ustawy znoszącej nową formułę awansu sędziowskiego.
O aprobacie możliwości poziomego awansowania świadczy również treść apeli kierowanych do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o odmowę podpisania ustawy z dnia 25 czerwca 2008 r. W petycjach przekazanych Prezydentowi przez sędziów Sądu Rejonowego w Krośnie Odrzańskim, Sądu Rejonowego w Brzesku, Sadu Rejonowego w Choszcznie, Sądu Rejonowego w Elblągu, Sądu Rejonowego w Wysokiem Mazowieckiem, Sądu Rejonowego w Koninie, Sądu Rejonowego w Toruniu, Sądu Rejonowego w Chrzanowie, Sądu Rejonowego w Turku, Sądu Rejonowego w Sulęcinie, Sądu Rejonowego w Koninie, Sądu Rejonowego w Mrągowie, Sądu Rejonowego w Kwidzynie, Sądu Rejonowego w Legnicy, Sądu Rejonowego w Myśliborzu, Sądu Okręgowego w Łodzi, Sądu Okręgowego w Warszawie oraz w uchwałach Zgromadzenia Ogólnego Sędziów okręgu Sądu Okręgowego w Słupsku oraz Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Okręgu Opolskiego, zasadnie wskazuje się na podstawowy walor rozwiązań przyjętych przez ustawodawcę w 2007 r., to jest uwzględnienie sytuacji sędziów orzekających w sądach mających siedziby w mniejszych ośrodkach.
Faktem jest, że dostęp do wyższych stanowisk sędziowskich (sędziego sądu okręgowego i sędziego sądu apelacyjnego) jest ograniczony i najczęściej powołanie na wyższe stanowisko sędziowskie, odbywające się w drodze konkurencyjnego wyboru przez Krajową Radę Sądownictwa, musi się wiązać także ze zmianą miejsca zamieszkania lub podjęcia uciążliwych dojazdów do sądu wyższego, co w wielu przypadkach jest znacznym utrudnieniem w różnych sytuacjach życiowych i rodzinnych. Dlatego praktyka dowodzi, że do sądów wyższych instancji zwykle awansują sędziowie z miasta, w którym siedzibę ma tenże sąd. Także ograniczona liczba stanowisk w sądach wyższych instancji, zwłaszcza w mniejszych jednostkach sądowych, nie daje rzeczywistej możliwości awansu wielu wybitnym sędziom, którzy wiele lat swojej służby sędziowskiej zmuszeni są wykonywać w sądach rejonowych. Środowisko sędziowskie z wielkim zadowoleniem i nadziejami odebrało uchwalenie ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. Uznano, że jest to pierwszy od wielu lat krok w kierunku wzmocnienia pozycji sędziego i stworzenia długofalowej ścieżki kariery sędziego pozwalającej na zatrzymanie w zawodzie najlepszych sędziów.Koncepcja tzw. awansu poziomego, mającego stanowić formę nagradzania w szczególności dobrych sędziów z długoletnim stażem, nie jest zgodna z planowaną przez obecną ekipę rządową reformą sądownictwa powszechnego, a zwłaszcza z projektowanym przez tę ekipę modelem kariery sędziowskiej.
Jednakże na podstawie jedynie ogólnych twierdzeń o mającej nastąpić w przyszłości zmianie modelu kariery sędziowskiej trudno obecnie odnieść się do planowanej reformy. Faktem jest natomiast, iż zapowiedź jej wprowadzenia poprzedza odebranie sędziom oczekiwanej przez nich możliwości awansu poziomego.
II. Ponadto zastrzeżenia natury konstytucyjnej wzbudza fakt uchwalenia ustawy z dnia 25 czerwca 2008 r. w trybie pilnym. Zgodnie z art. 123 ust. 1 Konstytucji – jeżeli przedmiotem ustawy jest regulowanie ustroju władz, w tym władzy sądowniczej – tryb pilny nie może mieć zastosowania. Tworzenie i znoszenie stanowisk w sądach oraz kształtowanie systemu wynagrodzeń i statusu sędziów powinno następować w zwykłym trybie. Ponadto tryb pilny może być zastosowany tylko w „uzasadnionych wypadkach”, co oznacza w szczególności, że wnosząc w imieniu Rady Ministrów pilny projekt ustawy należy wskazać okoliczności uzasadniające zastosowanie tego szczególnego trybu ustawodawczego. Taką okolicznością wskazaną w projekcie rządowym (druk sejmowy nr 586/VI z dnia 5 czerwca 2008 r.) była jedynie konieczność uchwalenia ustawy w takim terminie, aby weszła w życie z dniem 1 lipca 2008 r.
Fakt wprowadzenia instytucji tzw. awansu poziomego był projektodawcy znany od dawna, tj. od dnia 29 czerwca 2007 r. i trudno pozytywnie ocenić nadanie projektowi ustawy klauzuli pilności. Wystąpienie przez Radę Ministrów z wnioskiem o uchwalenie ustawy w tak ekstraordynaryjnym trybie świadczyć może o braku rzeczywistej koncepcji reformy sądownictwa powszechnego.
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej uznając, że wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonował prawidłowo, jedynie wtedy gdy warunki pracy sędziów oraz ich wynagrodzenia będą adekwatne do godności urzędu sędziego oraz zakresu jego obowiązków, z aprobatą przyjmie rozwiązania zmierzające do faktycznej poprawy sytuacji sędziów. Ustawa z dnia 25 czerwca 2008 r. zmieniająca ustawę o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw, ustawę o prokuraturze oraz ustawę – Prawo o ustroju sądów powszechnych, tego warunku nie spełnia.
Przedstawiając motywy, które skłoniły mnie do odmowy podpisania ustawy zwracam się do Wysokiej Izby o ich uwzględnienie.
Lech Kaczyński
Noooooooooo!!! Prezydencie!!! Miodzio!!!
Uzasadnienie weta Pana Prezydenta jest bardzo piękne i dokładnie o to nam chodziło.
Być może będziemy dzięki temu mogli liczyć wreszcie na konstruktywną dyskusję??????
Uzasadnienie dobre ale czy to kogoś przekona?
W jedności siła!!!
a może wypadałoby chociaż wysłać maila do Prezydenta i zwyczajnie podziękować za zajęte stanowisko !!!
Popieram! To apel do moderatorów forum o zorganizowanie takiej akcji, a także sugestia pod adresem Iustitii!
"jankal" napisał:
a może wypadałoby chociaż wysłać maila do Prezydenta i zwyczajnie podziękować za zajęte stanowisko !!!
Jeszcze raz powtarzam: nie piszmy maili do Pana Prezydenta RP.
Może być forma pisemna, ale maile odpadają.
Pozdr.
http://gazeta.naszemiasto.pl/index.php?id=artykul&i=1404
wprawdzie to nie jest o sędziach. Ale jest tak: gówniarz za mycie szyb zarabia po 200 zł dziennie. Pięć dni w tygodniu, razy cztery tygodnie...
??:
Co ja jeszcze robię za tym stołem?
"censor" napisał:
Popieram! To apel do moderatorów forum o zorganizowanie takiej akcji, a także sugestia pod adresem Iustitii!
Bardzo przepraszam, ale do dzisiaj nic nie wiem o tym, aby IUSTITIA zwracała się z apelem do Prezydenta RP o weto.
Nie rozumiem zatem, dlaczego IUSTITIA miałaby podziękować Prezydentowi za coś, o co prawdopodobnie nie zwracała się ????
Chyba że macie inne informacje, to mnie sprostujcie
Pozdr.
TEKST WETA PANA PREZYDENTA - bardzo ładne uzasadnienie
(............)
Celem odmowy podpisania ustawy, poza zakwestionowaniem zawartych w niej regulacji, jest również umożliwienie powrotu do dyskusji dotyczącej statusu sędziów i w konsekwencji spowodowanie podjęcia pilnych działań zmierzających do zmiany zasad wynagradzania sędziów. Zmiana zasad wynagradzania sędziów jest niezbędna, ponieważ sędziowie są jedyną kategorią zawodową, której warunki pracy i wynagrodzenie stanowią przedmiot wyraźnej regulacji konstytucyjnej, sama zaś systematyka Rozdziału VIII, a także usytuowanie przepisu art. 178 ust. 2 Konstytucji, (...........)
No i o to chodzi - weto Prezydenckie to gratka dla dziennikarzy politycznych, zatem wracamy na tapetę kolegów redakcyjnych
No i już widzę tą dyskusję w sejmie, podczas której poseł każdej partii będzie prześcigał się w zapewnieniach, że to jego partia dba najlepiej o sędziów i sądy - oczywiście g... prawda, no ale jak się publicznie wypowiedzą w tym tonie, to jak potem nie dadzą nam podwyżek - robimy strajk przez duże "S"
osobiście dzięki akcji "veto" oraz akcji "brak kontrasygnaty" mam nadzieję, że kwestie wymiaru sprawiedliwości przez duże W i duże S, a w konsekwencji kwestie również naszych warunków pracy i płacy będą traktowane ambicjonalnie przez Donaldinio i Kaczorodinio w zbliżającej się kampanii prezydenckiej
wiem, wiem.... dla niektórych to odległa przyszlość, ale MOIM zdaniem prawdziwej reformy wymiaru nie przeprowadzimy w ciągu 5 - 6 m - cy
odnośnie postów zamieszczonych w tym czy innym wątku, że na bardziej radyklane formy protestu przyjdzie czas po 25.09.08. to... zgadzam się i nie zgadzam się
zapalnowanie następnych ruchów nie musi oznaczać, że te formy protestu wprowadzimy w życie (chociaż osobiście wątpię, aby po 25.09. nie było potrzeby radyklizowania naszych dsziałań), jednak powinniśmy być przygotowani na w miarę skuteczną formę protestu wprowadzoną w miarę krótko po 25.09., jeżeli dzień ten nie przyniesie oczekiwanych przez nas rezultatów...
nie wykluczam, że Stowarzyszenie Sedziów ma przygotowany wariant B, natomiast stanowczo sprzeciwiam się czemu innemu... nie życzę sobie traktowania mnie przedmiotowo i tyle
http://www.rp.pl/artykul/157968.html
http://www.rp.pl/artykul/157966.html !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Fajni ci przedstawiciele KRS. W gazecie tak:
– Decyzja prezydenta jest zgodna z oczekiwaniami sędziów – mówi „Rz” sędzia Barbara Godlewska-Michalak, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.
A w Komisji sejmowej tak:
Przedstawiciel KRS Beata Morawiec:
Proszę państwa, wbrew temu, co mówił poseł Dera, KRS nigdy nie popierała awansu poziomego. Być może, ktoś mógł odnieść takie wrażenie. Chcę powiedzieć jednak, że wątpliwości natury konstytucyjnej budzi awans poziomy, a nie proponowany przez rząd projekt ustawy
Przedstawiciel KRS Irena Piotrowska:
Nie jesteśmy przeciwni przyjęciu rządowego projektu ustawy. Chcemy upomnieć się o objęcie trzecią stawką awansową sędziów sądów apelacyjnych.
Sorry, ale na zewnątrz wygląda na to, że nie tylko SSP "I", ale również KRS nie wie czego chce (chyba, że obydwie te instytucje poszły po rozum do głowy).
Bo decyzja Prezydenta jest zgodna z oczekiwaniami sędziów, co - niestety - nie oznacza, że z oczekiwaniami KRS. W tym zakresie brak stanowiska rzecznika.
KRS to nie tylko sędziowie, poza tym kilku tam sedziów SA, którzy liczyli na III stawkę zamiast awansów poziomów i de facto na wecie Prezydenta tracą wszyscy SSA, którzy mają 15 letni staż w tym sądzie, a jak pamiętacie całe zamieszanie w tej kwestii w styczniu wywołali własnie prezesi SA
http://www.rp.pl/artykul/157968.html[/Dreed"]
Faworyzowanie adw. i r.pr przez Ćwioka jest faktem, to skutek powielanego mitu o tym jak to dobrze będzie się miało sądownictwo gdy przejdą do niego gwiazdy palestry .
"Łukasz G." napisał:
Fajni ci przedstawiciele KRS. W gazecie tak:
– Decyzja prezydenta jest zgodna z oczekiwaniami sędziów – mówi „Rz” sędzia Barbara Godlewska-Michalak, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.
A w Komisji sejmowej tak:
Przedstawiciel KRS Beata Morawiec:
Proszę państwa, wbrew temu, co mówił poseł Dera, KRS nigdy nie popierała awansu poziomego. Być może, ktoś mógł odnieść takie wrażenie. Chcę powiedzieć jednak, że wątpliwości natury konstytucyjnej budzi awans poziomy, a nie proponowany przez rząd projekt ustawy
Przedstawiciel KRS Irena Piotrowska:
Nie jesteśmy przeciwni przyjęciu rządowego projektu ustawy. Chcemy upomnieć się o objęcie trzecią stawką awansową sędziów sądów apelacyjnych.
Sorry, ale na zewnątrz wygląda na to, że nie tylko SSP "I", ale również KRS nie wie czego chce (chyba, że obydwie te instytucje poszły po rozum do głowy).
Takie wypowiedzi przedstawicieli KRS mogą tylko przyczynić się do pogorszenia naszej sytaucji. Ich zdaniem proponowany przez rząd projest ustawy był zgodny z Konstytucją! Pięknie. Po prostu pięknie! Dziękuję za takich przedstawicieli.
[ Dodano: Pią Lip 04, 2008 10:54 am ]
"tujs" napisał:
KRS to nie tylko sędziowie, poza tym kilku tam sedziów SA, którzy liczyli na III stawkę zamiast awansów poziomów i de facto na wecie Prezydenta tracą wszyscy SSA, którzy mają 15 letni staż w tym sądzie, a jak pamiętacie całe zamieszanie w tej kwestii w styczniu wywołali własnie prezesi SA
Widocznie wypowiadający się przedstawieiciel KRS - ktoś może pomyśleć, że to miarodajni przedstawiciele środowiska sędziów - są forpocztą tylko sędziów SA.
"amelius" napisał:
Widocznie wypowiadający się przedstawieiciel KRS - ktoś może pomyśleć, że to miarodajni przedstawiciele środowiska sędziów - są forpocztą tylko sędziów SA.
Ta pierwsza cytowana Pani akurat nie pochodzi z SA: reprezentuje SO w Krakowie i jeszcze niedawno orzekała w SR. Ale czy coś to zmienia?
"Łukasz G." napisał:
Widocznie wypowiadający się przedstawieiciel KRS - ktoś może pomyśleć, że to miarodajni przedstawiciele środowiska sędziów - są forpocztą tylko sędziów SA.
Ta pierwsza cytowana Pani akurat nie pochodzi z SA: reprezentuje SO w Krakowie i jeszcze niedawno orzekała w SR. Ale czy coś to zmienia?
Oczywiście, że niczego nie zmiania. Znam takich sędziów, orzekających w SR, którzy twierdzą, jak Ćwiąkalski, że wcale nie jesteśmy najgorzej uposażoną grupą zawodową, w związku z tym nie powinniśmy domagać się wiekszego wynagrodzenia. Powiem tak: daję każdemu człowiekowi prawo do posiadania własnych poglądów, nawet bardzo odmiennych od moich, moim kolegom sędziom także, ale nie zmienia to mojej bardzo krytycznej oceny ich poglądów i niepomiernego zdziwienia, że te poglądy takie właśnie są.
"tujs" napisał:
KRS to nie tylko sędziowie, poza tym kilku tam sedziów SA, którzy liczyli na III stawkę zamiast awansów poziomów i de facto na wecie Prezydenta tracą wszyscy SSA, którzy mają 15 letni staż w tym sądzie, a jak pamiętacie całe zamieszanie w tej kwestii w styczniu wywołali własnie prezesi SA
Może nie tyle tracą, co nic nie zyskają. Pies, ogrodnik i coś tam jeszcze.
Ciekawe ile w Polsce jest takich SSA z 15 letnim stażem?
Pewnie wiele by państwo nie dopłaciło gdyby oni też mieli awans poziomy.
no tak,państwo w ogóle traci płacąc sędziom
Oczywiście!!!! Społecznie prosze Państwa!!!! To jest służba!!!! Misja!!!!
a zeby w tynk, kaszanka i marmolada
"Łukasz G." napisał:
Widocznie wypowiadający się przedstawieiciel KRS - ktoś może pomyśleć, że to miarodajni przedstawiciele środowiska sędziów - są forpocztą tylko sędziów SA.Ta pierwsza cytowana Pani akurat nie pochodzi z SA: reprezentuje SO w Krakowie i jeszcze niedawno orzekała w SR. Ale czy coś to zmienia?
a ta druga cytowana Pani około półtora roku temu zakończyła kadencję zarządzania SO Katowice, co też niczego nie zmienia
PiS zarzuca Ćwiąkalskiemu upolitycznienie prokuratury
IAR | dodane 2008-07-05 (02:03)
PiS zarzuca Ćwiąkalskiemu upolitycznienie prokuratury
[color=red:0348116158]Wniosek o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego jest przygotowywany [/color:0348116158]przez jego poprzednika Zbigniewa Ziobrę - ujawnia "Rzeczpospolita". Dziennik dodaje, że PiS zarzuca Ćwiąkalskiemu upolitycznienie prokuratury.
Poseł PO Sebastian Karpiniuk mówi gazecie, że wniosek przygotowywany przez PiS to "hucpa". W jego opinii ma on odwrócić uwagę od zarzutów wiszących nad Ziobrą.
"Rzeczpospolita" pisze, że Ziobro ma całą listę uwag wobec Ćwiąkalskiego. Najważniejszy powód, według byłego ministra, to bezprecedensowe upolitycznienie prokuratury i organów ścigania, które przejawia się w prowadzeniu śledztw wymierzonych w PiS.
Ziobro - pisze gazeta - krytykuje też Ćwiąkalskiego za "skręcanie postępowań, w których zagrożone są interesy biznesmenów związanych z PO, łagodzenie polityki karnej, likwidację sądów 24-godzinnych i [b:0348116158]zatrzymanie reformy wymiaru sprawiedliwości." [/b:0348116158]
http://www.rp.pl/artykul/159119.html
Tytuł nie pasuje do tekstu.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/24979,sedziowie_chca_jasnych_kryteriow_awansu_poziomego.html
Niestety po raz kolejny po lekturze tego rodzaju artykułu dochodzę do wniosku, że pomiędzy poziomem merytorycznym i klasą wypowiedzi strony społecznej i strony aparatu jest przepaść. Ciekawe tylko, dlaczego Pan Marek Celej już popiera awanse? Nie lubię być robiony w konia. Najpierw KRS uznaje je za diabła wcielonego, hołubi własny koszmarek w postaci dodatku orzeczniczego, a potem bez cienia zażenowania wypowiada się w obronie awansów poziomych. Zastanawiano się na tym forum czyją ekspozyturą jest KRS: MS, SO, SA itp., a ja myślę, że jest to ekspozytura ludzi, którzy własne poglądu zmieniają jak chorągiewka na wietrze czując tzw. nastroje.
"Łukasz G." napisał:
Niestety po raz kolejny po lekturze tego rodzaju artykułu dochodzę do wniosku, że pomiędzy poziomem merytorycznym i klasą wypowiedzi strony społecznej i strony aparatu jest przepaść. Ciekawe tylko, dlaczego Pan Marek Celej już popiera awanse? Nie lubię być robiony w konia. Najpierw KRS uznaje je za diabła wcielonego, hołubi własny koszmarek w postaci dodatku orzeczniczego, a potem bez cienia zażenowania wypowiada się w obronie awansów poziomych. Zastanawiano się na tym forum czyją ekspozyturą jest KRS: MS, SO, SA itp., a ja myślę, że jest to ekspozytura ludzi, którzy własne poglądu zmieniają jak chorągiewka na wietrze czując tzw. nastroje.
Najważniejsze, że nie ględzą już o godności i etosie, a to duży postęp.
Ja tak do końca z tym bym się nie zgodził.... Zauważ, że jedyną osobą powiązaną z KRS, a czynnie i aktywnie nas wspierającą jest sędzia Marek Celej!!!
Zwróć uwagę, że napisałem "owiązaną", ponieważ sędzia Celej jest jedynie Dyretorem Biura Prawnego KRS-u, a nie wchodzi w jej skład. I watpię, żeby kiedykolwiek wszedł, właśnie za publicznie wygłaszane poglady, które bardzo często nie są zbieżne z przyjętą "linią".
Uważam, że sędziego Celeja nie powinnismy obrażać, tego rodzaju stwierdzeniami. Co iinego inne osoby
Również nie zgadzam się, że sędzia Celej zmienia poglady. Zawsze walczył o zmiany i nie zmieniał swojego stanowiska
zgadzam się z przedmówcą - sedzia M. Celej nie jest członkiem KRS
natomiast jego zaangazowanie w sprawy poprawy statusu sedziów powinno byc dodcenione zwłaszcza przez nas, gdyz w b. wielu sprawach mówimy jednym głosem - zapraszam do lektury artykułów sedziego Celeja
"TGC" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/159119.html
Ciekawe, czy to artykuł na zamówienie? Czy nie jest on przypadkiem jednym z argumentów przygotowujących MS do działań przeciwko nam m.in. w sprawie likwidacji awansów poziomych? Tak tylko się zastanawiam...
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/24980,komentarz_gp_gluchy_resort.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/24979,sedziowie_chca_jasnych_kryteriow_awansu_poziomego.html
A czytaliście komentarze do tego artykułu? To jakaś zgroza - mówie o asystentach. W moim wydziale są całkowicie przyzwoite asystentki, ale tym co tu wypisują to z przeproszeniem się w d. z dobrobytu chyba powywracało! Ja nie wiem, ale jak byłam np. aplikantem to wiedziałam gdzie jest moje miejsce w szeregu!
"ossa" napisał:
A czytaliście komentarze do tego artykułu? To jakaś zgroza - mówie o asystentach. W moim wydziale są całkowicie przyzwoite asystentki, ale tym co tu wypisują to z przeproszeniem się w d. z dobrobytu chyba powywracało! Ja nie wiem, ale jak byłam np. aplikantem to wiedziałam gdzie jest moje miejsce w szeregu!
Ja już tych komentarzy nie czytam, zawsze to samo, jacyś paraniocy podli zboczeńcy :sad: .
Ale pracują w naszych sądach!!!!
"ossa" napisał:
Ale pracują w naszych sądach!!!!
Nic nie jest idealne :sad: :sad: :sad:
To się nazywa relatywizm prawny
http://www.tvn24.pl/-1,1556364,wiadomosc.html
ps. chyba udało mi się wkleić link
"ossa" napisał:
To się nazywa relatywizm prawny
http://www.tvn24.pl/-1,1556364,wiadomosc.html
ps. chyba udało mi się wkleić link
[shadow=red]BRAWO OSSA[/shadow]
bez komentarza...
Na marginesie rozważań o wynagrodzeniach sędziów i braku środków na podwyżki w 2008 roku-za kilka dni wejdzie w życie rozporządzenie MS z 30.06.2008 roku regulujące m.in. wynagrodzenia urzędników sądowych (Dz.U. Nr 117 poz. 742)- wynagrodzenie na stanowiskach samodzielnych-do 7000 zł, na stanowiskach pomocniczych-do 5200 (oczywiście są widełki)-o dodatkach funkcyjnych nie wspominam. Teoretycznie zatem urzędnik np. protokolant z 20-letnim stażem może zarobić podobnie jak asesor z kilkuletnim stażem.
nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera!!!!!!!
"Dariusz Pająk" napisał:
Na marginesie rozważań o wynagrodzeniach sędziów i braku środków na podwyżki w 2008 roku-za kilka dni wejdzie w życie rozporządzenie MS z 30.06.2008 roku regulujące m.in. wynagrodzenia urzędników sądowych (Dz.U. Nr 117 poz. 742)- wynagrodzenie na stanowiskach samodzielnych-do 7000 zł, na stanowiskach pomocniczych-do 5200 (oczywiście są widełki)-o dodatkach funkcyjnych nie wspominam. Teoretycznie zatem urzędnik np. protokolant z 20-letnim stażem może zarobić podobnie jak asesor z kilkuletnim stażem.
Już istnieje odrębny temat: wynagrodzenia pracowników sądów.
Ciekawie to będzie jak TK rozstrzygnie sprawę P38/08. Sędziów pewnie nagle będzie za mało, bo teraz jest za dużo, co jest powodem wszystkiego złego.
"rbk" napisał:
Ciekawie to będzie jak TK rozstrzygnie sprawę P38/08. Sędziów pewnie nagle będzie za mało, bo teraz jest za dużo, co jest powodem wszystkiego złego.
Gdzie tego cuda szukać ewentualnie czego dotyczy?
http://finanse.wp.pl/POD,15,wid,10126497,prasa.html?
To tak na pogorszenie humoru. Ręce opadają jak coś takiego piszą i zastanawiam się po co. Komentarze pod artykułem też wyższych lotów.
"rbk" napisał:
Ciekawie to będzie jak TK rozstrzygnie sprawę P38/08. Sędziów pewnie nagle będzie za mało, bo teraz jest za dużo, co jest powodem wszystkiego złego.
Bardzo ciekawa sprawa i szacunek dla składu orzekającego za zadanie tego pytania.
jedyne co mnie tam ucieszyło to to, że frank szwajcarski spada.....
P 38/08
kompetencje referendarzy sądowych; kompetencje sądów rejonowych
Sąd Rejonowy I Wydział Cywilny czy przepisy:
a) art. 2 § 2 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku - Prawo o ustroju sądów powszechnych,
b) art. 147 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 roku - Prawo o ustroju sądów powszechnych,
c) art. 39822 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku - Kodeks postępowania cywilnego,
d) art. 39823 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku - Kodeks postępowania cywilnego,
e) art. 13 § 2 w związku z art. 471 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku - Kodeks postępowania cywilnego,
f) art. 13 § 2 w związku z art. 3621 ustawy z dnia 17 listopada 1964 roku - Kodeks postępowania cywilnego,
g) art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz
h) art. 118 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych
są zgodne z art. 175 ust. 1 i 2 Konstytucji RP oraz art. 177, art. 178 ust. 1-3, art. 179, art. 180 ust. 1-5, art. 181 w związku z art. 173 Konstytucji RP, art. 10 ust. 1 i 2 oraz art. 2 Konstytucji RP, art. 45 ust. 1 Konstytucji RP oraz w związku z art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wartości;
Czy ja dobrze rozumiem? ??: Czy w zwiazku z powyższym jest nas jednakowoż za duzo?
Korzystając z instrukcji kolegi wklejam i mam nadzieję, że się uda .
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/19138,referendarze_sadowi_domagaja_sie_prawa_do_rozstrzygania_sporow.html
No w ogóle przepięknie!!!!!!!!!!!!!!!
I co teraz będą 4 instancje? - przedsąd - sąd I inst. - II inst. - kasacja
To się obywatel naczeka.......
"tujs" napisał:
zgadzam się z przedmówcą - sedzia M. Celej nie jest członkiem KRS
natomiast jego zaangazowanie w sprawy poprawy statusu sedziów powinno byc dodcenione zwłaszcza przez nas, gdyz w b. wielu sprawach mówimy jednym głosem - zapraszam do lektury artykułów sedziego Celeja
Mea culpa! Przepraszam, zbyt szybko skojarzyłem człowieka z instytucją. Przeczytałem rzeczone artykuły i jest mi głupio, że napisałem co napisałem . Uczę się i na przyszłość będę uważał.
"ossa" napisał:
No w ogóle przepięknie!!!!!!!!!!!!!!!
I co teraz będą 4 instancje? - przedsąd - sąd I inst. - II inst. - kasacja
To się obywatel naczeka.......
Ale za to jak będzie sprawiedliwie
Przeczytałam artykuł o ekspansjii referendarzy do orzekania i jestem zdziwiona, że ministertwo w ogóle chce interesowac się tym projektem. Gdyby doszło do takiego przedsądu, to na pewno wydłużą się postępowania, a poza tym trzeba bedzie zwiekszyć liczbę referendarzy. Nie wiem czy ministertwo chce zrobić na złość sedziom i coś nam udowodnić uznając projekt za genialny. To wygląda tak jakby przed sądem nie można było zawrzeć ugody, a sędzia jak w Stanach Zjednoczonych siedzi i nie odzywa się. Coś się chyba komuś pokićkało, narazie najbardziej referendarzom.
Biorąc pod uwagę treść komentarzy niektórych referendarzy i asystentów pod artykulami prasowymi to w zasadzie sedziowie rejonowi nie potrzebni są wcale. Jak ktoś pisze, że referendarzami i asystentami sądy stoją!!!!!???? to ja bardzo przepraszam
Ale po co referendarze chcą sobie dokładac roboty?. W ogóle nie mogę tego pojąć.
"robak" napisał:
Ale po co referendarze chcą sobie dokładac roboty?. W ogóle nie mogę tego pojąć.
Jak mawiają chcacemu nie dzieje się krzywda
"robak" napisał:
Ale po co referendarze chcą sobie dokładac roboty?. W ogóle nie mogę tego pojąć.
W sumie proste: będzie poważniejsza robota - wzrośnie prestiż, a za nim pójdzie żądanie sensowniejszych pieniędzy; będzie więcej roboty - zatrudnią więcej referendarzy, ale ci, co już są awansują na szefów tych nowych
"suzana22" napisał:
Ale po co referendarze chcą sobie dokładac roboty?. W ogóle nie mogę tego pojąć.
W sumie proste: będzie poważniejsza robota - wzrośnie prestiż, a za nim pójdzie żądanie sensowniejszych pieniędzy; będzie więcej roboty - zatrudnią więcej referendarzy, ale ci, co już są awansują na szefów tych nowych
Nie ma się czym przejmować, bez zmainy Konstytucji nie jest możliwe "orzekanie" referendarzy. Już dzisiaj są poważne wątpliwości, co do tego. Na końcu będzie tak samo jak z asesorami, tylko już bez 18 miesięcy odroczenia. Na dodatek nie widzę żadnego sensowengo rozwiązania. Próba przekwalifikowania spraw rejestrowych z sądowych na administracyjne spowoduje odciążenie sądów powszechnych, ale z pewnością znaczne dociążenie sądów administracyjnych.
http://wiadomosci.onet.pl/1784303,11,item.html
[ Dodano: Pon Lip 07, 2008 8:05 pm ]
http://fakty.interia.pl/polska/news/prezydent-zawetowal-ustawe-o-awansie-sedziow,1142135,2943
http://www.rp.pl/artykul/159507.html
Coraz częściej o nas piszą!!!
Z przedsądami - to pewnie będzie tak jak z asesorami.
Najpierw wprowadzą tą instytucję a później TK stwierdzi ,że to tylko sędziowie mogą wydawać orzeczenia i orzekać a nie referendarze.
A tak na marginesie czy referendarz jako przedsąd dostanie dodatek orzeczniczy
Piszą/mówią:
1. Tekegazeta TVP: informacja o wecie prezydenta do ustawy awansowej; krótka notka na temat samej ustawy i uzasadnienia weta przepisana z depeszy PAP-owskiej, rzetelnie i poprawnie, początkowo na 119 stronie (4 od końca wiadomość), teraz chyba na 115 (górna połowa stawki);
2. Radio TOK FM: przegląd prasy po godz. 7.10, red. Janina Paradowska wspomina o wecie, stwierdza, że za dużo byłoby opowiadać o co chodzi, ale generalnie polega to na tym, że MS próbuje coś robić w sprawie statusu sędziów i poprawy ich bytu, a Prezydent utrudnia; awanse poziome określa jako dzieło młodych posłów PiS z ZZ na czele, kończy rozważaniem na temat dogadania się rządu z SLD i odrzucenia weta.
http://www.rp.pl/artykul/159754.html
Cytat:
"Zdaniem wiceministra Czai propozycje Iustitii nie pasują do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów. – Do sądu rejonowego nie przyjdzie sądzić dobry adwokat – uzasadniał. – Nie tylko ze względów materialnych, ale i prestiżowych."
To może, panie wice, należy coś zrobić, żeby dobry adwokat z przyczyn tak prestiżowych, jak i materialnych, chciał przyjść do sądu rejonowego?
"TGC" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/159754.html
Cytat:
"Zdaniem wiceministra Czai propozycje Iustitii nie pasują do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów. – Do sądu rejonowego nie przyjdzie sądzić dobry adwokat – uzasadniał. – Nie tylko ze względów materialnych, ale i prestiżowych."
To może, panie wice, należy coś zrobić, żeby dobry adwokat z przyczyn tak prestiżowych, jak i materialnych, chciał przyjść do sądu rejonowego?
I wszystko jasne. Własnie dowiedziałem się, że od ponad dwunastu lat wykonuję zawód, ktorego prestiż jest zbyt niski by tzw. "dobry" adwokat chciał sądzić na moim miejscu. Mówi to wiceminister sprawiedliwości. A my mamy jakiekolwiek złudzenia i apelujemy. Jakie pieniądze taki prestiż.
A swoją drogą to jak jest definicja dobrego adwokata. jak się to mierzy ?. Ze wszystkich adwokatów działających w moim rejonie do pracy w sądzie nie nadaje się żaden.
Nie mamy się co oburzać. Po prostu Czaja powiedził smutną prawdę. Tak jest teraz i trzeba to zmienić.
"rbk" napisał:
Nie mamy się co oburzać. Po prostu Czaja powiedził smutną prawdę. Tak jest teraz i trzeba to zmienić.
Smutne jest to, że ministerstwo zna prawdę i robi wszystko by ten stan rzeczy nie uległ zmianie. Czasem mam wrażenie, że minister sprawiedliwości prowadzi z nami prywatną wojnę. Postanowił pokazać nam miejsce w szeregu. Czujecie to ? Sędziowie są problemem dla ministra sprawiedliwości. Sędzia - emanacja władzy sądowniczej jest kłopotem, zawraca głowę, coś tam kwęka o równowadze władz.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/25145,resort_sprawiedliwosci_projekt_dotyczacy_asesorow_jeszcze_w_lipcu.html
Ustawa tak absurdalna i oderwana od życia, że powinna nadawać się tylko do koszta trafia do sejmu. Warto założyć dla jej oceny odrębny wątek.
Słusznie została wręcz zdrzugotana uwagami KRS, które wymieniają tylko część jej mankamentów - raczej sama jest jednym wielkim mankamanetem.
Pan wice minister Czaja staje się naszym nowym ulubieńcem, cytuję:
Dodał, że pomiędzy styczniem a majem przyszłego roku pozostanie jedynie ponad 400 asesorów, którzy będą przechodzili jeszcze procedurę zmierzającą do sędziowskich nominacji. "6 maja będą tylko nieliczne przypadki osób, które nie uzyskają nominacji sędziowskiej, ale raczej z powodów merytorycznej oceny" - mówił.
jakim cudem jeśli wcześniej podawali że około 500- 600 asesorów nie bedzie miało do 6 maja uprawnień do zostania sędzią na podstawie dotychczasowych przepisów z uwagi na brak wieku i stażu. Ja mogą rozpocząc procedury przed uchwaleniem ustawy, a że jest ona bublem to tak szybko chyba nie pójdzie sejmowi z jej uchwaleniem. Uważam, że tu też powinny być postulaty o wysłuchanie pobliczne. Bo tak naprawdę od tej ustawy i określenia drogi dojścia do zawodu zależeć będa nasze wynagrodzenia na lata
"Maltazar" napisał:
Nie mamy się co oburzać. Po prostu Czaja powiedził smutną prawdę. Tak jest teraz i trzeba to zmienić.
Smutne jest to, że ministerstwo zna prawdę i robi wszystko by ten stan rzeczy nie uległ zmianie. Czasem mam wrażenie, że minister sprawiedliwości prowadzi z nami prywatną wojnę. Postanowił pokazać nam miejsce w szeregu. Czujecie to ? Sędziowie są problemem dla ministra sprawiedliwości. Sędzia - emanacja władzy sądowniczej jest kłopotem, zawraca głowę, coś tam kwęka o równowadze władz.
Maltazar, wiceminister Czaja powiedział, niestety, prawdę o prestiżu jakim cieszy się sędzia sądu rejonowego. Jednak istnieje ścisła zależność pomiędzy wynagrodzeniem a prestiżem. Im wyższe wynagrodznie, tym większy prestiż.
Zastanawiam się jednak nad tym jak wymierzyć prestiż np. sędziego sądu okręgowego drugiej instancji, skoro sędziowie tych sądów orzekają w tych samych sprawach co my, czasami znając się na swojej robocie lepiej, czasami gorzej. Bo, jak rozumiem, wyznacznikiem prestiżu powinien być stopień skomplikowania spraw i ich ranga. Taki występuje już w takim wypadku w sądzie okręgowym pierwszej instancji. Czy do takiego sądu chcieliby przyjść adwokaci? Obawiam się, że szybko by rezygnowali, bo podobnie jak Ty nie znam adwokatów, którzy nadawaliby się to tej roboty. Chyba, że to byli sędziowie. :smile:
Albo ja żyję w jakiejś rzeczywistości alternatywnej, albo czegoś nie rozumiem...! Przecież dopiero niedawno (no, w każdym razie mi się wydaje, że ok. pół roku to niedawno, być może dla polityków jest to już prehistoria!) ci sami politycy z ministrem Ćwiąkalskim na czele twierdzili, że właśnie zawód sędziego ma być ukoronowaniem zawodów prawniczych. Przecież to oni taką ideę propagowali! A teraz okazuje się (vide wypowiedź wiceministra Czai na http://www.rp.pl/artykul/159754.html), że propozycje zgłaszanie przez przedstawiciela Iustitii, aby tak właśnie to uregulować, aby w końcu ci "najwybitniejsi" (pomijam kwestię oceny, którzy to są?) adwokaci, radcowie, notariusze ( ) mogli "ukornować" swe życie zawodowe w sądzie "nie pasuje do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów"!!! Chyba, że "ukornować" to można dopiero w sądzie apelacyjnym jeśli nie Najwyższym (bo okręgowy to chyba też nie za bardzo się nadaje, szczególnie wydziały pierwszoinstancyjne). Natomiast do sądów rejonowych będzie się trafiać po zwykłej (nowej, skoszarowanej) aplikacji i tam robić czarną robotę aż do stanu spoczynku (a jedynie najlepsi dostaną sie do sądów okręgowych). W ten sposób powstaną dwie kategorie sędziów - ci szarzy wyrobnicy w SR oraz ci "koronujący" swą drogę zawodową ex-adwokaci, ex-radcowie prawni...
Trochę się zdenerwowałem. Dobrze, że zaraz idę na salę.
Ktoś coś pisał o prywatnej wojnie ministra z sędziami. Jeszcze parę miesięcy temu uznałbym, że ta osoba ma paranoję, ale teraz, to myślę, że coś jest na rzeczy!
To wszytsko co się tej chwili dzieje w MS w zakresie pomysłów dotyczących zawodu sędziego i drogi dochodzenia niego dowodzi ponad wszelkąwątpliwość, że nikt nie ma jasnej, sprecyzowanej, spójnej i logicznej koncepcji. Nic też nie wskazuje, że cokolwiek się zmieni.
[ Dodano: Wto Lip 08, 2008 11:53 am ]
"Voyto" napisał:
Natomiast do sądów rejonowych będzie się trafiać po zwykłej (nowej, skoszarowanej) aplikacji i tam robić czarną robotę aż do stanu spoczynku (a jedynie najlepsi dostaną sie do sądów okręgowych). W ten sposób powstaną dwie kategorie sędziów - ci szarzy wyrobnicy w SR oraz ci "koronujący" swą drogę zawodową ex-adwokaci, ex-radcowie prawni...
Na to wychodzi, że tak może być. Czysta paranoja.
Myślę że nie można patrzeć na to aż w tak czarnych barwach jeżeli chodzi o odcięcie sędziom rejonowym mozliwości awansu do okręgu. Mam radę dla tych sędziów rejonowych którzy zostaną w sądzie: zgłaszjacie się na wolne stanowiska sędziowskie do okręgu jak tylko się będą pojawiać. Nie ma się co obawiac i czaić. Bo stawać do okręgu mozna skolko ugodno więc jeśli się nie przejdzie to niczego nie oprzekreśla na przyszłosc. nie ma nic do stracenia. Myślę że przecież sama procedura się nie zmieni i będzie to musiało przejść przez Zogdromadzenie Ogólne. A to mając adwokata i sędziego na przeciw..... Jak myślicie na kogo zagłosuje?
"Voyto" napisał:
Trochę się zdenerwowałem. Dobrze, że zaraz idę na salę.
Ktoś coś pisał o prywatnej wojnie ministra z sędziami. Jeszcze parę miesięcy temu uznałbym, że ta osoba ma paranoję, ale teraz, to myślę, że coś jest na rzeczy!
Tylko się nie odegraj na stronach. Oj biedne strony.....
A wie ktoś czy minister ma jakieś konkretne zaszłości z sądami, typu ZZ, który wiadomo dlaczego nie lubił pewnego utalentowanego kardiochirurga
"robak" napisał:
Myślę że nie można patrzeć na to aż w tak czarnych barwach jeżeli chodzi o odcięcie sędziom rejonowym mozliwości awansu do okręgu. Mam radę dla tych sędziów rejonowych którzy zostaną w sądzie: zgłaszjacie się na wolne stanowiska sędziowskie do okręgu jak tylko się będą pojawiać. Nie ma się co obawiac i czaić. Bo stawać do okręgu mozna skolko ugodno więc jeśli się nie przejdzie to niczego nie oprzekreśla na przyszłosc. nie ma nic do stracenia. Myślę że przecież sama procedura się nie zmieni i będzie to musiało przejść przez Zogdromadzenie Ogólne. A to mając adwokata i sędziego na przeciw..... Jak myślicie na kogo zagłosuje?
Po pierwsze, stanowisko zgromadzenia ogólnego nie jest wiążące dla MS, KRS i Prezydenta; po drugie, przy obecnym "ro-adwokackim" nastawieniu MS różnie może być z tym, kto będzie preferowany na dane stanowisko w SO, a po trzecie, takie stawanie do konkursu na stanowisko w SO (czy w SA) też jest związane nie tylko ze stresem, ale również z opiniowaniem, ocenianiem przez wizytatora, a jeśli się za tym razem nie uda, to na następny konkurs i następny... i ile razy tak można (widzę, co się dzieje z referendarzami, którzy stają po raz n-ty do konkursów na stanowiska w SR)? Pozwolę sobie pozostać przy moim pesymistycznym oglądzie sytuacji. :sad:
[ Dodano: Wto Lip 08, 2008 12:11 pm ]
"ossa" napisał:
Tylko się nie odegraj na stronach. Oj biedne strony.....
Dzisiaj ubezwłasnowalniam, więc...
"TGC" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/159754.html
Cytat:
"Zdaniem wiceministra Czai propozycje Iustitii nie pasują do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów. – Do sądu rejonowego nie przyjdzie sądzić dobry adwokat – uzasadniał. – Nie tylko ze względów materialnych, ale i prestiżowych."
To może, panie wice, należy coś zrobić, żeby dobry adwokat z przyczyn tak prestiżowych, jak i materialnych, chciał przyjść do sądu rejonowego?
Wasza krytyka miniCzai jest nieuzasadniona - tyle się facet nasłuchał od sędziów, że kręci, podaje sprzeczne informacje, nie dotrzymuje obietnic - że postanowił być w końcu szczery, a tu wszyscy od razu huzia na Józia. powinniśmy podziękować temu panu za jego szczerą, płynacą z głebi serca wypowiedź.
Póki co dobry adwokat nie popisał się znajomością art.123 konstytucji, na co zwrócili mu uwagę skromni sędziowie rejonowi.
"TGC" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/159754.html
Cytat:
"Zdaniem wiceministra Czai propozycje Iustitii nie pasują do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów. – Do sądu rejonowego nie przyjdzie sądzić dobry adwokat – uzasadniał. – Nie tylko ze względów materialnych, ale i prestiżowych."
To może, panie wice, należy coś zrobić, żeby dobry adwokat z przyczyn tak prestiżowych, jak i materialnych, chciał przyjść do sądu rejonowego?
po raz kolejny otrzymaliśmy sygnał, że SR to nie jest wymiar sprawiedliwości, że tu specjalnej wiedzy nie potrzeba, więc i prestiż marny.
Aha i nic z tym nikt robił nie będzie.
z każdym dniem mam dość, coraz bardziej
[ Dodano: Wto Lip 08, 2008 10:03 pm ]
"Maltazar" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/159754.html
Cytat:
"Zdaniem wiceministra Czai propozycje Iustitii nie pasują do kontynentalnego modelu szkolenia sędziów. – Do sądu rejonowego nie przyjdzie sądzić dobry adwokat – uzasadniał. – Nie tylko ze względów materialnych, ale i prestiżowych."
To może, panie wice, należy coś zrobić, żeby dobry adwokat z przyczyn tak prestiżowych, jak i materialnych, chciał przyjść do sądu rejonowego?
I wszystko jasne. Własnie dowiedziałem się, że od ponad dwunastu lat wykonuję zawód, ktorego prestiż jest zbyt niski by tzw. "dobry" adwokat chciał sądzić na moim miejscu. Mówi to wiceminister sprawiedliwości. A my mamy jakiekolwiek złudzenia i apelujemy. Jakie pieniądze taki prestiż.
A swoją drogą to jak jest definicja dobrego adwokata. jak się to mierzy ?. Ze wszystkich adwokatów działających w moim rejonie do pracy w sądzie nie nadaje się żaden.
a tak na marginesie, a właściwie nawet nie na marginesie tylko wprost pytam
KTO TO JEST DOBRY ADWOKAT WG PANA MINISTRA? Ten, który dużo spraw wygrał, ten co ma dużo klientów, czy dużą kancelarię. A może ten co ma dobre kontakty z mini sprawi, bo to też adwokat.
PS. Cy mini sprawi jest DOBRYM adwokatem. A może tą "dobroć"będzie tworzyć dopiero przejście do sądu (oczywiście nie do rejonu).
A ja się tą wypowiedzią nie bulwersuję, zakładam, że to jednak jest skrót myślowy, raczej chodziło o wziętych adwokatów. Pan minister jest sędzią ubolewam, że niektóre jego wypowiedzi są mało wyważone i pozbawione konsekwencji, mam wrażenie, że wpisał się w konwencję ministerialną, ale jednocześnie mam nadzieję, że wkrótce sobie przypomni
No tak, wychodzi na to że wg pana Czai sądzenie w sądzie rejonowym to tzw. obciach.
Taka myśl bardziej ogólnej natury mnie naszła Zauważyliście, że o ile w Rzepie praktycznie codziennie jest jakiś artykuł -ogólnie rzecz ujmując - o problemach sądownictwa, również w Gazecie Prawnej, to w Gazecie Wyborczej, rzekomo najbardziej opiniotwórczej i poczytnej gazecie w Polsce, jakoś tak zupełnie z rzadka na ten temat pisują... ciekawe o co chodzi?
"Voyto" napisał:
Taka myśl bardziej ogólnej natury mnie naszła Zauważyliście, że o ile w Rzepie praktycznie codziennie jest jakiś artykuł -ogólnie rzecz ujmując - o problemach sądownictwa, również w Gazecie Prawnej, to w Gazecie Wyborczej, rzekomo najbardziej opiniotwórczej i poczytnej gazecie w Polsce, jakoś tak zupełnie z rzadka na ten temat pisują... ciekawe o co chodzi?
Może chodzi o brak dodatku prawnego. Poza tym to chyba mało interesujące pisac o sędziach jak właściwie nic się specjalnego ( w rozumieniu opiniotwórczej gazety) nie dzieje.
"Voyto" napisał:
Taka myśl bardziej ogólnej natury mnie naszła Zauważyliście, że o ile w Rzepie praktycznie codziennie jest jakiś artykuł -ogólnie rzecz ujmując - o problemach sądownictwa, również w Gazecie Prawnej, to w Gazecie Wyborczej, rzekomo najbardziej opiniotwórczej i poczytnej gazecie w Polsce, jakoś tak zupełnie z rzadka na ten temat pisują... ciekawe o co chodzi?
Ja uważam, że przyczyna jest inna. Całe zamieszanie wokół wymiaru spraw. jest nie na rękę rządowi. GW jest teraz gazetą bezwzględnie prorządową, więc sprawy dla rządu niekorzystne, które w jakiś tam sposób mogą odbić się hołubionych przez nich słupkach, konsekwentnie zamiata pod dywan.
"grubson" napisał:
Ja uważam, że przyczyna jest inna. Całe zamieszanie wokół wymiaru spraw. jest nie na rękę rządowi. GW jest teraz gazetą bezwzględnie prorządową, więc sprawy dla rządu niekorzystne, które w jakiś tam sposób mogą odbić się hołubionych przez nich słupkach, konsekwentnie zamiata pod dywan.
Też tak mi się wydaje, że to będzie prawdziwa przyczyna tego milczenia i nie dostrzegania problemu. Smutne, bo dotychczas miałem dość dobre zdanie o tej Gazecie
GAZETA PRAWNA z 8 lipca 2008r. - dodatek Prawnik:
Sędziowie składają wnioski o awanse poziome
Prezydent zawetował ustawę znoszącą awanse poziome. Ministerstwo Sprawiedliwości liczy, że parlament odrzuci prezydenckie weto. Sędziowie zapowiadają, że w takim przypadku odwołają się do Trybunału Konstytucyjnego.
Ministerstwu Sprawiedliwości nie udało się na czas wprowadzić w życie przepisów, które miały zablokować od 30 czerwca powstanie w prawie o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) nowej instytucji awansów poziomych. 1 lipca weszła w życie nowelizacja, która przyznaje sędziom po 15 latach nienagannej pracy prawo ubiegania się o taki awans. Po stronie sędziów stanął tym razem prezydent, który pod koniec ubiegłego tygodnia zawetował ustawę likwidującą awanse. Prezydent podkreślił jednocześnie, że domaga się zmiany zasad wynagradzania sędziów. Głowa państwa uważa, że obecne uregulowania prawne powodują, iż wynagrodzenia sędziów są nieadekwatne do godności urzędu sędziego i zakresu jego obowiązków. Sędziowie z całej Polski rozpoczęli więc akcję masowego składania wniosków. Do Ministerstwa Sprawiedliwości nie trafiają jednak argumenty prezydenta i sędziów. Resort sprawiedliwości ma nadzieję, że parlament odrzuci weto do ustawy znoszącej awanse poziome. Sędziowie zapowiadają, że jeżeli te przepisy wejdą w życie, będą walczyć o swoje prawa przed Trybunałem Konstytucyjnym.
Z uwagi na fakt, iż nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych, likwidująca awanse poziome, nie weszła w życie przed 1 lipca, sędziowie zaczęli więc składać wnioski o awanse.
Składanie przez sędziów wniosków o awanse poziome ma na celu zapewnienie uzyskania przez nich prawa podmiotowego i ochronę tych praw. Sędziowie liczą, że dzięki temu późniejsza likwidacja instytucji będzie odnosiła skutek tylko wobec osób, które wniosku nie złożyły, chociaż spełniały ustawowe kryteria, lub sędziów, którzy ich nie posiadali.
Ochrona praw nabytych
- Jeżeli nawet instytucja awansów poziomych zostanie zlikwidowana, to osobom, które złożyły wnioski, i tak pozostanie prawdopodobnie przynajmniej finansowe roszczenie o wynagrodzenie, które otrzymaliby po uzyskaniu awansu poziomego - uważa sędzia Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.
Jego zdaniem na chwilę obecną jest to jedyna realna możliwość wzrostu wynagrodzeń chociaż części sędziów i dlatego zachęcamy do skorzystania z tej możliwości.
Pytanie, co stanie się z wnioskami, które zostaną złożone, a procedura nadania awansu nie zakończy się przed wejściem w życie przepisów uchylających instytucję awansów poziomych.
- Złożenie przez sędziego wniosku o awans poziomy rozpoczyna procedurę, która nie zakończy się w ciągu najbliższych kilku dni. A może przecież być tak, że Ministerstwu Sprawiedliwości uda się skutecznie zlikwidować awanse poziome - zastanawia się sędzia Marek Celej, dyrektor biura prawnego Krajowej Rady Sądownictwa.
Sędziowie są zdania, że uchylenie przepisów o awansach poziomych nie spowoduje, że złożone wnioski staną się bezpodstawne.
- Nie dopuszczam możliwości zablokowania procedury tzw. awansu poziomego rozpoczętej złożeniem wniosku o taki awans do prezesa właściwego sądu, poprzez wprowadzenie w trakcie tego procesu regulacji ustawowej odbierającej taki awans - mówi Rafał Puchalski.
Jego zdaniem byłoby to nie tylko kolejnym przykładem lekceważenia środowiska sędziowskiego przez władzę ustawodawczą, lecz aktem oczywistego ignorowania norm konstytucyjnych, w szczególności zasady państwa prawa.
Ten pogląd podzielają także eksperci.
- Jeżeli rozpoczęto postępowanie w sprawie nadania awansu poziomego sędziemu zgodnie z obowiązującym prawem, to należy je dokończyć. Nie można zmieniać reguł po rozpoczęciu postępowania - twierdzi dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Wnioski do TK
Sędziowie biorą jednak pod uwagę, że przepisy likwidujące awans poziomy wejdą w życie. Zapowiadają, że w takiej sytuacji będą bronić swoich praw przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Uważam, że taka ewentualna zmiana przepisów regulujących awanse poziome byłaby w stosunku do sędziów, którzy 1 lipca nabyli prawo do awansu poziomego, niekonstytucyjna, i z pewnością zostałaby zaskarżona do TK - mówi Rafał Puchalski.
Przypomina on, że TK wyprowadził bardzo istotną prawnokonstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz bezpieczeństwa prawnego obywateli, która rodzi określone obowiązki w sferze działalności państwa.
W dziedzinie prawodawczej obowiązek taki polega m.in. na przyznawaniu obywatelom praw z jednoczesnym ustanowieniem gwarancji realizacji tych praw, stanowienia prawa spójnego, jasnego i zrozumiałego dla obywateli, dającego gwarancję stabilności prawa oraz w przypadku, gdy zmiana prawa pociąga za sobą niekorzystne skutki dla obywateli, nakazuje dokonywanie takiej zmiany z odpowiednią vacatio legis.
Z tego względu niedopuszczalne jest zaskakiwanie obywateli normą prawną zmieniającą radykalnie na ich niekorzyść sytuację prawną, nie dając przy tym możliwości zakończenia swoich spraw czy też realizacji praw podmiotowych, które pod rządami wcześniej obowiązującego prawa rozpoczęli - tłumaczy Rafał Puchalski.
Zdanie sędziów znajduje poparcie u konstytucjonalistów.
- Jeżeli postępowanie o awans poziomy rozpoczęto wedle obowiązującej ustawy, to ustawodawca nie może teraz w toku trwającego postępowania zmienić jego reguł. W ten sposób bowiem naruszyłby zasadę pewności wobec prawa, zaufania obywateli do państwa - uważa Ryszard Piotrowski.
W demokratycznym państwie prawnym państwo musi być przewidywalne, nie może tworzyć pułapek prawnych dla obywateli.
- To jest bardzo ważna zasada. Trybunał Konstytucyjny w swoich orzeczeniach wielokrotnie mówił, że prawo nie może być pułapką dla obywatela. A planowane przez rząd odebranie sędziom awansów tworzy taką właśnie pułapkę dla sędziów i tym samym narusza art. 2 konstytucji - konkluduje Ryszard Piotrowski.
Nadzieje na dialog
Sędziowie liczą, że zamieszanie związane z awansami poziomymi może mieć dobre skutki. Mają nadzieję, że zwróci to uwagę na problem wadliwego sposobu ich wynagradzania.
- Niepowodzenie we wprowadzeniu nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych jest szansą na kompleksową, modelową i ostateczną przebudowę obowiązującego systemu uposażeń i statusu sędziów - uważa Rafał Puchalski.
Sędziowie są coraz bardziej zaniepokojeni faktem, że znów decyduje się o losie tego zawodu bez ich udziału, a nawet wbrew ich woli.
- Te awanse poziome miały być wyrazem uznania dla sędziów za ich piętnastoletnią nienaganną pracę. Moim zdaniem odbieranie takiej możliwości to poważny błąd - mówi Marek Celej.
Dodaje, że po raz kolejny się okazuje, że tam, gdzie środowisko sędziowskie prosi, władza wykonawcza mówi nie.
- To jest dramat, że znowu bez udziału trzeciej władzy, a wręcz wbrew jej woli, podejmuje się takie decyzje. To wywołuje oburzenie środowiska, frustrację, głębokie zaniepokojenie losami z tego powodu. Jeżeli polityka Ministerstwa Sprawiedliwości nie zmieni się w kwestii ustalania wynagrodzenia sędziów, ludzie będą nadal odchodzić z zawodu sędziowskiego - wyjaśnia Marek Celej.
autor - Małgorzata Kryszkiewicz
Dziękujemy
Oraz drugi !!!!!!!!!!!! Brawo Panie Sędzio
Potrzebny kongres sędziów
W ostatnich latach pogłębiła się zależność sądownictwa od władzy politycznej. Systematyczny spadek sędziowskich wynagrodzeń oraz pogłębiający się kryzys w wymiarze sprawiedliwości sprawia, że konieczna jest poważna debata przedstawicieli wszystkich władz.
W 1998 roku odbył się I Kongres Sędziów Polskich, na którym podjęto uchwałę, która m.in. piętnowała uzależnienie sądów od władzy wykonawczej, postulowała konieczność wyodrębnienia budżetu sądownictwa powszechnego w ramach budżetu państwa oraz potrzebę stworzenia systemu oceny pracy sędziów i drogi ich awansu. Po upływie dziesięciu lat od tego kongresu wyraźnie widać, że jego postulaty nie zostały zrealizowane. Pogłębiła się zależność sądownictwa od władzy politycznej. Nie stworzono obiektywnego systemu oceny pracy sędziów i drogi ich awansu. Nie doczekaliśmy się też wyodrębnienia budżetu sądownictwa powszechnego w ramach budżetu państwa, co jest niezbędne dla zapewnienia sądownictwu realnej, a nie tylko postulowanej niezależności. Nie ulega wątpliwości niezgodność obecnego systemu wynagradzania sędziów z konstytucją. Wynagrodzenia sędziów są ustalane w oparciu o oderwaną od jakichkolwiek obiektywnych czynników kwotę bazową, której wysokość określa władza polityczna. Od obalenia władzy komunistycznej wskaźniki te są obecnie na najniższym poziomie. Czyżby w Polsce nadal obowiązywała sowiecka instrukcja z 2 czerwca 1947 r., gdzie zalecano doprowadzenie do tego, aby pracownicy wymiaru sprawiedliwości otrzymywali niskie pobory? Jest to o tyle zastanawiające, że wynagrodzenie sędziego na poziomie, który chroni go przed jakimikolwiek naciskami na podejmowane decyzje i tym samym utwierdza jego niezależność i bezstronność (art. 6.1 Europejskiej Karty Statutu Sędziego) jest nie tyle uprawnieniem sędziego, co materialną gwarancją jego niezawisłości.
Wśród sędziów rośnie niezadowolenie. Dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy przedstawiciele jednej z trzech władz państwa zaczynają w sposób czynny protestować przeciwko działaniom i zaniechaniom pozostałych władz. Zauważalny jest też paraliż decyzyjny władzy politycznej w sprawach wymiaru sprawiedliwości. Politycy, nie wnikając w istotę problemu, ograniczają się do powtarzania nieprawdziwych tez o niskiej wydajności sędziów i ich zbyt dużej ilości (podczas gdy według raportu Banku Światowego z 2006 roku w Polsce na jednego sędziego przypadało średnio 883 spraw karnych i 1206 cywilnych, a np. w Holandii - 325 spraw karnych i 656 cywilnych, zaś liczba sędziów w Polsce w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców jest mniejsza niż np. w Austrii lub na Węgrzech). Niezbędne jest zatem zwołanie przez Krajową Radę Sądownictwa kongresu sędziów. Konieczne jest rozwiązanie wielu palących problemów sądownictwa. Faktem jest bowiem zła jakość prawa, znużenie sędziów pracą polegającą na numerowym przerobie, wreszcie lekceważenie sędziów przez władzę polityczną. Polscy sędziowie nie mogą pozostać bierni. Obowiązkiem każdego sędziego jest podjęcie wszelkich dopuszczalnych prawem działań mających na celu ochronę godności sprawowanego urzędu. Milczenie oznacza przyzwolenie na łamanie prawa, a stąd blisko już do zniszczenia fundamentu prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, jakim jest szacunek do prawa.
KONRAD WYTRYKOWSKI
sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy
Czytam GW od pierwszego numeru i nawet ją lubię,ale niektóre tematy traktuje wyjątkowo wybiórczo.Smutne jest to,że w gazecie tej pisze się coraz częściej pod z góry założoną tezę.Szkoda,bo dobre pióro w tematyce prawnej to red.E.Siedlecka.Tak w ogóle,to wyborcza dużo pisze na tematy ustrojowe,ale dla niej istnieją jedynie rząd,sejm,senat.A takiego dziwolągu jak władza sądownicza zdaje się nie zauważać.Pisanie o tym,że obecne dwie hołubione przez GW władze mają kłopot z tą trzecią,może rzeczywiście wpłynęłoby na obniżenie poziomu słupków w sondażach dla aktualnych zwycięzców.
Brawa dla kolejnego sędziego, który publicznie wyraża swój sprzeciw przeciwko patologicznemu systemowi.
Dzięki takim głosom, przebijamy się powoli do swiadomości społeczeństwa
"Rafał R" napisał:
Czytam GW od pierwszego numeru i nawet ją lubię,ale niektóre tematy traktuje wyjątkowo wybiórczo.
A GW <> Gazeta Wybiórcza ??
Również z przykrością stwierdzam, że ździebko wybiórcza, aczkolwiek codziennie kupuje. Siłą innercji
[ Dodano: Sro Lip 09, 2008 11:21 am ]
http://www.rp.pl/artykul/158721.html
Gdzie został opublikowany ten artykuł sędziego z SR w Legincy? Też w Gazecie Prawnej? W każdym razie duże brawa dla Autora! W sposób (mam nadzieję) zrozumiały dla przeciętnego czytelnika a jednocześnie precyzyjny przedstawił problem. Chociaż, czy ja wiem, czy taki kongres faktycznie coś by tutaj pomógł??? Pamiętam, jak był I Kongres, jakie nadzieje wiązano z jego zwołaniem, a skończyło się na okrągłych przemowach, w których przedstawiciele władzy politycznej co do zasady rozumieli i popierali, ale... A co się zmieniło od tego czasu (już 10 lat!), to sami widzimy.
Brawo dla kolegi sędziego K. Wytrykowskiego
http://www.rp.pl/artykul/159507.html
Zaczęło się na dobre. Tak trzymać.
Tekst sędziego Wytrykowskiego bardzo dobry. Wyczerpujący, precyzyjny, dobrze napisany. Nic dodać, nic ująć. Choć w szczegółach oczywiście można by wiele dodać.
Bardzo dobrze ,piszmy więc i my w podobnym stylu nawet do prasy lokalnej.
W jedności siła!!!
"A co się stanie, jeśli za kilka tygodni Sejm odrzuci prezydenckie weto? Ci, którzy do tego czasu odbiorą nominacje, zachowają prawo do nich. Do kolejnych nie będzie już raczej podstaw prawnych – uważa dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego."
Nieprawda. Jeśli weto zostanie odrzucone i nowelizacja do nowelizacji wejdzie w życie można ją będzie ( i trzeba będzie) ją zaskażyć do TK albowiem została uchwalona z naruszeniem konstytucji (w trybie pilnym).
Do czasu orzeczenia TK oczywiście składamy wnioski
"iga" napisał:
"A co się stanie, jeśli za kilka tygodni Sejm odrzuci prezydenckie weto? Ci, którzy do tego czasu odbiorą nominacje, zachowają prawo do nich. Do kolejnych nie będzie już raczej podstaw prawnych – uważa dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego."
Nieprawda. Jeśli weto zostanie odrzucone i nowelizacja do nowelizacji wejdzie w życie można ją będzie ( i trzeba będzie) ją zaskażyć do TK albowiem została uchwalona z naruszeniem konstytucji (w trybie pilnym).
Nowelizacja, tj. ustawa z 25.06, jeśli nawet wejdzie w życie, nie będzie mogła znieść awansów poziomych, ponieważ ustawa z 25.06 (konkretnie jej art. 1) zmieniała wyłącznie ustawę z czerwca 2007 r. o zmianie usp, a nie samo usp. Ustawa z czerwca 2007 r. weszła w życie z dniem 01.07.2008 r. i teraz nie można jej już zmienić.
Można ew. zmienić usp, co MS zamierza zrobić
Racja - zawetowana ustawa dotyczy nowelizacji, która już samoistnie nie istnieje, bo od 1.07.08 stała się częścią usp.
http://www.rp.pl/artykul/161049.html
Słusznie pisze autor. Ale MS chyba jest impregnowane na rozsądne pomysły z zewnątrz. Korona po koszarach!
"Rafał R" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/161049.html
Jeszcze raz brawo sędzia Celej
Projekt tzw. korony jest obarczony błędnym myśleniem , że gdy tylko podwyższymy wynagrodzenia sędziów wybitni przedstawiciele innych zawodów będą walić do sądów drzwiami i oknami ??: .
Nic bardziej mylnego. Na 100% nie przyjdą do SR bo jaki szanujący się adwokat, dobrze sobie radzący będzie chciał ??: ??: ??:
Będą chcieli iść do SO i SA ale też nie wszyscy wybitni, znam kilku naprawdę dobrych adwokatów którzy za żadne pieniądze do sądu przyjść nie chcą. Mają tylu klientów, że muszą oddawać kolegom.
Zadbajmy - apel do Min.Spraw. który i tak nie zostanie wysłuchany - o stały dopływ kadr kształconych bezpośrednio dla sądów.
Bez złudzeń prawie każdy asesor (sędzia grodzki czy jak to tam będzie) będzie szybciej, lepiej i sprawniej sądził w SR od szanownego wybitnego przedstawiciela innego zawodu.
Korona zawodów to obecnie tylko i wyłacznie slogan.
Nie wyobrażam sobie aby typowy, reprezentatywny dla swego środowiska adwokat poradził sobie z pracą wykonywaną przez "rzeciętnego" sędziego.
Ktoś może to odebrać jako złośliwość lub prowokację, ale co z wymogiem nieskazitelności charakteru?
"Darkside" napisał:
Korona zawodów to obecnie tylko i wyłacznie slogan.
No właśnie, może czas pozbyć się tego słowa-wytrycha? Odnoszę wrażenie, że zaczyna on stanowić balast w dyskusji, która nieuchronnie zmierza do rozmycia się w rozwiązaniach kompleksowo-systemowo-modelowo-docelowych. Gdyby strona rządowa rzeczywiście miała dobrą wolę nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby wypowiedziała się stanowczo co do elementu uposażeniowego. Wtedy byłoby wiadome, czy zawód może stać się ową koroną, czy są to tylko pobożne życzenia. Na razie spekulujemy, czy dobry (co to znaczy) adwokat będzie chciał pracować w sądzie, a jeśli tak - to w jakim. To chyba nie powinno być tak. Może bowiem okazać się, że wypracujemy fantastyczny model, rozwiązujący wszystkie problemy konstytucyjne i ustrojowe, żeby w konsekwencji zaproponować zainteresowanym... wynagrodzenie ustalane według stawki bazowej.
"suzana22" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/161049.html
Jeszcze raz brawo sędzia Celej
Gratuluję ponownie rzeczowości Panu Sędziemu Celejowi.
Szkoda tylko, że te rzeczowe argumenty do decydentów nie trafiają. :sad:
Pozdr.
http://www2.rp.pl/artykul/161041.html
"Sędzia Wesołowska wydała wyrok w ciemno"
"henrylee" napisał:
"Sędzia Wesołowska wydała wyrok w ciemno"
Zapewne po "zakazanych gębach" oskarżonych od razu było widać że są winni
Może się etat w tvn zwolni to któryś z was karnistów wskoczy może blady albo dreed
O ile spełniają podstawowy warunek: trzeba być blondynką.
o, to ja się piszę! czy z rejonu też biorą, czy to za mało dostojna instancja dla tv?
to wszytsko zależy od uroku osobistego
http://www.rp.pl/artykul/162285.html
Może tym niezdecydowanym teraz będzie łatwiej zradykalizować stanowisko co do formy protestu.
Artykuły dotyczące podwyżek nie kwalifikują się do działu "Piszą o nas".
"zziajany" napisał:
Artykuły dotyczące podwyżek nie kwalifikują się do działu "Piszą o nas".
to dobre...
ale czasem piszą o odbieraniu podwyżek i wtedy to już na pewno o nas........
i to już jest skandal, ale cóż polska to dziwny kraj chyba ktoś zapominał że jak sędziów nie będzie to i sekretariatów nie będzie.
A może |Sędzia A.M. Wesołowska jest telepatką i wyczytała to z umysłłów oskarzonych.
Tak czy tak gratulacje dla niej ??: :sad:
http://www.rp.pl/artykul/162285.html
[ Dodano: Pon Lip 14, 2008 11:36 am ]
tak się wkurzyłem-i tego że już było-nie zauważyłem
I skąd tu brać motywację do coraz lepszej i wydajnieszej pracy dla dobra Najjaśniejszej Rzeczpospolitej? Nawet najbradziej rozmiłowanemu w tym zawodzie taka informacja może podciąć z rana w poniedziałek skrzydła.
A widzisz jakieś światełko w tunelu ?
ale poczytajcie te posty na forum rp.pl
przecież to jad cieknący z zębisk co po niektórych... koszmar, na nic moje temperowanie nastrojów się zdają
petrus, podaj dokładnie ten adres bo forum rp.pl nie wychodzi
wystarczy kliknąć na dole tekstu, który jest tutaj:
http://www.rp.pl/artykul/162285.html
"skomentuj artykuł". Właśnie skomentowałam
A ja mam wrażenie, że większość z nas po prostu się boi bardziej radykalnych form protestu typu - strajk, czy jak go tam inaczej nazywacie. Czuję, że trzęsiemy tyłkami na samą myśl takiej formy domagania się swoich praw. Czy lekarze, jak zastrajkowali ( a tez im ponoć nie wolno) martwili się o swoich pacjentów, no może tylko o przypadki zagrażające życiu. Nie obchodziło ich to, że ludzie nie mogli pójść do specjalisty bo on strajkował. Czego więc my mamy skrupuły, przecież społeczeństwo i tak nas nie lubi. Komu więc wiekszośc z nas chce się przypodobać poprzez życie mrówki w ascezie. Nikt i tak nie docenia tego, że niektórzy z nas poświęcają rodziny dla pracy, czas wolny dla pracy, że chodzimy coraz gorzej ubrani, że jeździmy coraz starszymi samochodami, że mieszkamy w niedużych mieszkaniach w blokach, a na wypoczynek wyjeżdżamy sporadycznie. Jest wyjście z takiej sytuacji - zostać singlem i mieszkać kątem u rodziców. No wówczas, przy obecnych zarobkach, może stać będzie na kupno lepszego ciucha i średniej klasy samochodu, może nawet nowego, i wyjazd trochę dalej na wypoczynek. Ale czy my sędziowie musimy dokonywać tak drastycznych wyborów - wydaje mi się, że nie. Tak więc obecne nasze wynagrodzenie może i nie jest małe, gdy spojrzymy na nie przez pryzmat singla, chociaż znam takich co zarabiają dwa razy tyle i więcej. ,
Bata! masz rację, my kombinujemy jak wyjść z debetów, zaoszczędzić na rodzinę żeby kupic dziecku kurtke buty,
to jakas paranoja!!!!
wczoraj rozmawiałem z kolegą który od roku jest radcą, był wczesniej astystentem
proponował mi zmianę zawodu i bez kozery powiedział że on nie widzi przysżlości w tym zawodzie (jako sędzia) i jak sie okazało ma w pełni rację,
teraz kupuje działke pod budowe domu i spłaca mieszkanie które kupił po roku pracy, co prawda na kredyt ale go stać !!!!
a jak rozmowa zeszła na zarobki to powiedział że 2 krotnośc naszych zarobków to ma co miesiąc bez gadania,
A my sie boimy że ucierpi nasz "etos" jak zastrajkujemy!!!!
Ja podejrzewam że my jako środowisk nie zrobimy nic poza tym że sobie trochę pogadamy i popiszemy a jak przyjdzie co do czego to i w komisjach wyborczych "osprzątamy po wyborach" i cichutko przyjmiemy 500 złotych brutto podwyżki
Ja jestem zwolennikiem "bolesnych dla władzy działań", bo tylko to może skłomi ich do zmiany postawy.
PS za 12 miesiecy jak się nic nie zmieni odchodzę!! i nie jest to dla mnie trudna decyzja!!
lekarze wywalczyli podwyżki gdyż zaczęli rezygnować z pracy
może powinniśmy się zastanowić nad taką formą protestu tzn w sposób zorganizowany w każdym okręgu przynajmniej kilku - kilkunastu sędziów złoży rezygnację, przy poparciu pozostałych sędziów i zachowaniu możliwości wycofania rezygnacji Akcja powinna być objęta patronatem justici
"jankal" napisał:
lekarze wywalczyli podwyżki gdyż zaczęli rezygnować z pracy
może powinniśmy się zastanowić nad taką formą protestu tzn w sposób zorganizowany w każdym okręgu przynajmniej kilku - kilkunastu sędziów złoży rezygnację, przy poparciu pozostałych sędziów i zachowaniu możliwości wycofania rezygnacji Akcja powinna być objęta patronatem justici
Pan/Pani Prezes SO
W związku z zamiarem złożenia urzędu z dniem.... proszę o zmianę zakresu obowiązków poprzez ich uchylenie, gdyż dla dobra wymiaru sprawiedliwosci pragnę zintensyfikować aklualnie prowadzone sprawy w celu ich zakończenie przed terminem jak wyżej. W mojej ocenie spowoduje to minmalizację kosztów postępowań, które musiały by toczyć się od początku z udziałem nowego skałdu orzekajacego.
dzisiejsza Gazeta Prawna:
SPECJALNIE DLA PRAWNIKA
Sędziowie czekają na dodatek orzeczniczy
Krajowa Rada Sądownictwa chce, by sędziowie wydający wyroki otrzymali dodatek orzeczniczy w wysokości 1,5 tys. zł. Na podwyżce wynagrodzeń najwięcej mają zyskać młodzi sędziowie...
http://www.rp.pl/artykul/163249.html
Brawo asesor! Czyzby w wydziale nie było bardziej doświadczonych sędziów, którym mozna przydzielic taką sparwe? Chociaż wątpię, czy sąd apelacyjny przychyli sie do wniosku...
"kazanna" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/163249.html
Brawo asesor! Czyzby w wydziale nie było bardziej doświadczonych sędziów, którym mozna przydzielic taką sparwe? Chociaż wątpię, czy sąd apelacyjny przychyli sie do wniosku...
W karnym nie przydziela się spraw, ale dostają je sędziowie według 351 kpk. ASR miał pecha...
Pamiętam takie przydzielanie na asesurze. Gdy przeglądałam repertoria, dziwnym trafem mojemu PW przypadały sprawy, które niemal w 100% kończyły się na pierwszym terminie .
tak jest chyba wszędzie. asesor musi się wykazać.... i protestować też nie będzie
Brawo asesor! słuszna decyzja!
Dziwne, że sprawę przydzielono asesorowi, skoro istnieje zagrożenie, że przed zamknięciem przewodu sądowego wygaśnie mu votum.
"Dred" napisał:
Brawo asesor! słuszna decyzja!
dzięki
proszę!
"henrylee" napisał:
Brawo asesor! słuszna decyzja!
dzięki
Brawo Elvisie! Wcześniej nadgodziny, teraz to! Szacuneczek!
"Sandman" napisał:
Brawo asesor! słuszna decyzja!
dzięki
Brawo Elvisie! Wcześniej nadgodziny, teraz to! Szacuneczek!
eee, nadgodziny to nie ja (chociaż w chwili obecnej je w sądzie wyrabiam)
"henrylee" napisał:
eee, nadgodziny to nie ja (chociaż w chwili obecnej je w sądzie wyrabiam)
A to ja przepraszam.....niemniej z ministrem mocne pociągnięcie.....
"bladyswit" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/163249.html
Brawo asesor! Czyzby w wydziale nie było bardziej doświadczonych sędziów, którym mozna przydzielic taką sparwe? Chociaż wątpię, czy sąd apelacyjny przychyli sie do wniosku...
W karnym nie przydziela się spraw, ale dostają je sędziowie według 351 kpk. ASR miał pecha...
bez komentarza...
"ida" napisał:
Dziwne, że sprawę przydzielono asesorowi, skoro istnieje zagrożenie, że przed zamknięciem przewodu sądowego wygaśnie mu votum.
To dowód na istnienie UKŁADU
hmm..., gdzie jest emotka z buźką zamkniętą na suwak ... ?
luke, suzana22 - ja wiem z czego wy się śmiejecie !
jak pech to pech. niec śmieszenego, tym bardziej że asesorów nad wyraz często dosięga
Ja sie nie śmieję i trzymam za ciebie kciuki.
hmm...
Takich Zuchów trzeba Nam jak najwięcej ! (Duże litery nie pojawiły się tu przypadkiem).
http://www.rp.pl/artykul/163688.html
o naszych problemach to tylko trochę - ale jakie problemy ma adwokatura
http://www.rp.pl/artykul/163688.html
[ Dodano: Czw Lip 17, 2008 8:24 am ]
Toż MS adwokat -to i adwokatura ma waaażne problemy.
podoba mi sie wskazany powód odejscia
"Rafał R" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/163688.html
[ Dodano: Czw Lip 17, 2008 8:24 am ]
Toż MS adwokat -to i adwokatura ma waaażne problemy.
Kompletny groch z kapusta a sensu w tych dyskusjach żadnego. Wymagania stawia sie przed nami nieprzeciętne...a co z naszymi prawami ?
"Justibas" napisał:
Pamiętam takie przydzielanie na asesurze. Gdy przeglądałam repertoria, dziwnym trafem mojemu PW przypadały sprawy, które niemal w 100% kończyły się na pierwszym terminie .
Takie prawo PW mój były i obecny też sądzą najkuteczniej.
[ Dodano: Czw Lip 17, 2008 11:43 am ]
"henrylee" napisał:
Brawo asesor! słuszna decyzja!
dzięki
Podziwiam odwagę kolegi, a kolega już po ocenie czy jeszcze przed
Wiem, że już było o sędziach...... piłkarskich, ale wklejam dla podniesienia morale - czytaj - dla radykalizacji nastrojów
Polecam zwłaszcza dół strony, a najbardziej trzy ostatnie linijki.
http://www.rp.pl/artykul/163714.html
Do tych którzy znają się na piłce nożnej - czy są tam posiedzenia niejawne, bo chce zarabiać tyle co sędzia piłkarski tylko jest mały problem nie wiem jak kopać piłkę , ale w posiedzeniach niejawnych deklaruje ostra grę.......................
"ida" napisał:
Dziwne, że sprawę przydzielono asesorowi, skoro istnieje zagrożenie, że przed zamknięciem przewodu sądowego wygaśnie mu votum.
a może w tym wydziale nie było żadnego sędziego, tylko ten nieborak ...
Artykuł z Gazety Prawnej "Urzędnik zarobi więcej niż sędzia"
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/26949,urzednik_zarobi_wiecej_niz_sedzia.html
http://www2.rp.pl/artykul/164143.html
http://biznes.gazetaprawna.pl/wywiady/26958,gdyby_inflacja_bazowa_wciaz_rosla_podwyzki_stop_beda_konieczne.html
Tak sobie tylko zajrzałem, bo bardzo lubię prof. Dariusza Filara i się "trochę" zdziwiłem... hmmm... dwunastoprocentowy wzrost płac w lipcu??? Rozumiem, że w całej gospodarce. No pięknie, czuję się jako sędzia coraz bardziej... (nie będę używał słów powszechnie uznanych). Też dostałem podwyżkę, a jakże... w sumie o 89,- zł brutto!
Miłego dnia.
Artykuł zacytowany przez Elvisa o praktyce delegowania sędziów do wyższej instancji przez prezesów SO bardzo dobrze pokazuje problem "wolnej amerykanki" w tym zakresie.
W niektórych okręgach to niezawodny sposób forowania kolegów dla uzyskania awansu poziomego.
Przecież są wybitniejsi od innych bo dostąpili przywileju delegacji dzięki wielu sprzyjającym czynnikom.
[ Dodano: Pią Lip 18, 2008 7:21 pm ]
Chodzi oczywiście o awans pionowy.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/26949,urzednik_zarobi_wiecej_niz_sedzia.html
Piękne komentarze.... Super metoda MS - dziel i rządź, skłóć i wygrasz....
Pozostaje powtórzyć tylko za adminem - NIE JEST PRoBLEMEM FAKT PODWYŻEK, A BRAK ZACHOWANIA PROPORCJI DO NASZYCH WYNAGRODZEŃ !!!!!!!!!
http://www.rp.pl/artykul/165413.html
I to się nazywa dziki upór .
Drogi awansu sędziów zależą teraz od głosów posłów lewicy
Agata Łukaszewicz 20-07-2008, ostatnia aktualizacja 20-07-2008 23:39
Wszystko wskazuje na to, że posłom trudno będzie odrzucić weto prezydenta do ustawy sędziowskiej
Za odrzuceniem weta zagłosują PO i PSL, przeciw – PiS. Ostatecznej decyzji nie podjęła jeszcze lewica.
– W trakcie głosowania nad zmianami do ustawy o ustroju sądów powszechnych byliśmy za propozycją rządową, tj. wprowadzeniem trzeciej stawki awansowej dla sędziów zamiast możliwości awansu poziomego – mówi „Rz” poseł Stanisław Rydzoń z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Ale dodaje, że ustawa, którą zawetował prezydent, ma dwie wady. Po pierwsze – nie przewidziano w niej vacatio legis, po drugie – już w chwili uchwalania wiadomo było, że nie zdąży wejść w życie tak, by skutecznie uchylić awanse poziome.
PSL popiera ustawę sędziowską. – Przepisy wprowadzające trzecią stawkę awansową uważamy za sprawiedliwsze, ponieważ dotyczą wszystkich sędziów – wyjaśnia poseł Stanisław Olas.
Przeciw wetu będzie też PO. – Mianowanie ludzi na funkcje, których faktycznie nie wykonują, jest nieracjonalne – twierdzi poseł Jerzy Kozdroń.
PiS zagłosuje zgodnie z oczekiwaniami prezydenta. Poseł Arkadiusz Mularczyk mówi, że zdanie jego partii się nie zmieniło. – Wielu sędziów z małych ośrodków, nawet najlepiej pracujących, nie ma żadnej szansy na awans do wyższej instancji – mówi.
Konstytucja stanowi, że po ponownym uchwaleniu ustawy przez Sejm większością 3/5 głosów (60 proc.) w obecności co najmniej połowy posłów prezydent ustawę podpisuje w ciągu tygodnia i zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw. Jeśli posłowie nie zdołają weta odrzucić, ustawa idzie do kosza.
Prezydent zawetował nowelę ustawy o ustroju sądów powszechnych 3 lipca (w ostatnim dniu, w którym mógł podjąć decyzję). Głównym zarzutem było pogorszenie sytuacji sędziów z długoletnim stażem. Lechowi Kaczyńskiemu nie podobał się też tryb, w jakim ustawa trafiła z rządu do prac sejmowych. Sprawę nadania ustawie trybu pilnego kwestionowali także sędziowie. Zapowiedzieli nawet, że jeśli stanie się prawem, zaskarżą ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Przypomnijmy: 1 lipca tego roku wszedł w życie przepis ustawy sędziowskiej umożliwiający sędziom tzw. awans poziomy. Chodzi o to, że dostawaliby nominację na sędziego wyższej instancji, ale sądziliby nadal w starym sądzie. Do tego, by tak się stało, wystarczy spełnić dwa warunki: mieć 15-letnie doświadczenie i nie być karanym dyscyplinarnie. Minister Zbigniew Ćwiąkalski uznał, że taka forma premiowania sędziów jest nieuzasadniona.
W Ministerstwie Sprawiedliwości przygotowano projekt, w którym rząd zamiast awansu poziomego chciał wprowadzić trzecią stawkę awansową. Przepisy miały wejść w życie 31 czerwca, czyli dzień przed tymi, które wprowadzały awans poziomy, i tym samym uchylić te ostatnie. Nowelę uchwalono jednak dopiero 26 czerwca. Prezydent miał tydzień na podjęcie decyzji. Zawetował ją ostatniego dnia. Przepisy o awansie poziomym weszły więc w życie, a kilkuset sędziów w całym kraju złożyło już wnioski o jego przyznanie. Wielu z nich uzyskało już nawet pozytywne decyzje kolegiów sądowych.
Apelujmy do nich, apelujmy
No tak, ale odrzucenie weta tu chyba nic już nie zmieni. ustawa o zmianie usp z 2007 r. weszła w życie z dniem chyba 1 lipca 2008 r. i z tym dniem zmianie uległ usp. Proponowana zaś ustawa z 2008 r. nie weszła w życie jak chciano z dniem 30 czerwca 2008 r. więc nawet w przypadku odrzucenia weta prezydenta zmianie nie ulegnie usp, lecz ustawa o zmianie ustawy usp z 2007 r. Czy to ma jakikolwiek sens??? Chyba nie. Tu jest potrzebna już ustawa o zmanie usp. a nad taka trzeba popracować na nowo, i juz chyba ne w tym roku. O czym oni więc piszą ? Czy takie są faktycznie plany rządzących, czy to tylko takie tam dziennikarskie gadanie?
Ustawa o zmianie usp ewentualnie ustawa medialna za rzecznika praw dziecka z SLD - p. Piekarską
A to z innej beczki http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/26949,urzednik_zarobi_wiecej_niz_sedzia.html
http://fakty.interia.pl/polska/news/po-zamierza-powolac-400-supersedziow,1149136
Przepraszam najmocniej, ale czy to oznacza, że w tej chwili sędziowie są zależni od władzy ustawodawczej i wykonawczej, chyba tylko finansowo
"Michał44" napisał:
http://fakty.interia.pl/polska/news/po-zamierza-powolac-400-supersedziow,1149136
Przepraszam najmocniej, ale czy to oznacza, że w tej chwili sędziowie są zależni od władzy ustawodawczej i wykonawczej, chyba tylko finansowo
Już żyję (i czytam) dość długo i wydawało mi się, że do wszystkiego przywykłem, ale czasami to na prawdę ręce opadają, jak się czyta niektóre wypociny dziennikarskie. Czy ci ludzie, zanim dostają prawo publikowania czegokolwiek na ogólnopolskich łamach, przechodzą jakieś - choćby podstawowe - kursy, czy też działa to wszystko według zasady "nie matura lecz chęć szczera...".
:sad:
"Voyto" napisał:
http://fakty.interia.pl/polska/news/po-zamierza-powolac-400-supersedziow,1149136
Przepraszam najmocniej, ale czy to oznacza, że w tej chwili sędziowie są zależni od władzy ustawodawczej i wykonawczej, chyba tylko finansowo
Już żyję (i czytam) dość długo i wydawało mi się, że do wszystkiego przywykłem, ale czasami to na prawdę ręce opadają, jak się czyta niektóre wypociny dziennikarskie. Czy ci ludzie, zanim dostają prawo publikowania czegokolwiek na ogólnopolskich łamach, przechodzą jakieś - choćby podstawowe - kursy, czy też działa to wszystko według zasady "nie matura lecz chęć szczera...".
:sad:
Mnie już w sumie nic nie dziwi :neutral:
"chomik" napisał:
No tak, ale odrzucenie weta tu chyba nic już nie zmieni. ustawa o zmianie usp z 2007 r. weszła w życie z dniem chyba 1 lipca 2008 r. i z tym dniem zmianie uległ usp. Proponowana zaś ustawa z 2008 r. nie weszła w życie jak chciano z dniem 30 czerwca 2008 r. więc nawet w przypadku odrzucenia weta prezydenta zmianie nie ulegnie usp, lecz ustawa o zmianie ustawy usp z 2007 r. Czy to ma jakikolwiek sens??? Chyba nie. Tu jest potrzebna już ustawa o zmanie usp. a nad taka trzeba popracować na nowo, i juz chyba ne w tym roku. O czym oni więc piszą ? Czy takie są faktycznie plany rządzących, czy to tylko takie tam dziennikarskie gadanie?
http://www.rp.pl/artykul/165413.html
To jest tylko przyklad, jakich mamy wspaniałych fachowców od rządzenia. Nikt z wielkich prawników poselskich nie zauważył jeszcze tego problemu, chociaż pisała o tym już GP i rzepa.... Nie ma się co przejmować. Będzie przykład w jaki sposób sędziowie kolejny raz osmieszą, po odrzuceniu weta.
Bedzie można napisać artykuły
A ja myślę, że posłom, a w szczególności z PO i PSL jest zupełnie obojetne, jakie veto będa odrzucać. Oni i tak nie rozumieja problemu, tj. czy to jest zmiana ustawy o usp, czy zmiana zmiany do usp. Im chodzi tylko o to, aby dokuczyć prezydentowi, który śmiał zawetować ich wspaniały pomysł na gigantyczne podwyższki dla sędziów. To jest gra polityczna, i nie wierzmy w żaden zdrowy rozsądek. Układ sił politycznych obecnie w Polsce jest bardzo niekorzystny dla jakichkolwiek zmian, bo rząd swoje, a prezedent swoje. Te dwie siły tak mocno się ze sobą ścierają, że zupełnie zapominają o zwykłych ludziach i ich problemach. Dla rządu problemem jest sprywatyzować szpitale, aby pozbyć się balastu, dać prezesom spółek SP duże wynagrodzenia, żeby potem, w zamian za to mieć tam zatrudnienie, a może nawet wskoczyć na stołek takiego prezesa. Dla nich liczy się tylko to, jak pozbyć się kłopotliwych problemów i zapenić przyszłośc dla siebie, a nie dla przeciętnego Polaka. Więc nie zdziwię się, jak PO dojdzie z lewicą do jakiegoś porozumienia na zasadzie coś za coś. Żaden zdrowy rozsądek nie zadziała. Zobaczcie jak nasz minister krytykuje zwrównanie uprawnień doradców prawnych w adwokatami i radacami prawnymi. Boi się, że jego ziomale będa mieli za dużą konkurencję. Ale nie widzi nic złego aby tylnymi drzwiami dać możliwość przechodzenia adwokatom od razu do SO i SA. Pomysł super, zwłaszcza dla tych co nie radzą sobie na rynku. Tak wiec największym naszym wrogiem jest niestety samo nasze państwo, a w szczególności politycy, którym nie zalezy na tym aby wymiar sprawiedliwości był silny. Bo władz sadownicza ma środki do obrony przeciętnego obywatela przed państwem, a więc moze być niekiedy władzą przeciwstawną pozostałym władzom. A nasi politycy widać nie chcą takich sądów, bo chcą mieć władzę niezakłóconą nad obywatelem . Reasumując, nadal uważam, że jak do września rząd nie przedstawi żadnych konkretnych, kompleksowych rozwiązań naszych problemów, związanych nie tylko w wynagrodzeniami, powinnyśmy zastanowić się na bolesnymi dla wszytskich formami protektu. Bo ja nie mam zamiaru czekać latami na jakąkolwiek poprawę, gdyż żadne pieniądze nie zrekompensują nam straconych lat na cierpliwie czekanie. Nasze dzieci rosną i nie staną w miejscu aby poczekać, aż ich rodzice zaczną godnie zarabiać.
To takie moje luźne przemyślenia, z którymi nie każdy musi się zgodzić.
"Michał44" napisał:
http://fakty.interia.pl/polska/news/po-zamierza-powolac-400-supersedziow,1149136
Przepraszam najmocniej, ale czy to oznacza, że w tej chwili sędziowie są zależni od władzy ustawodawczej i wykonawczej, chyba tylko finansowo
Czyli czy to Prokuratura w Gdańsku, czy w malutkim miasteczku - sędzia sztuk 1. Noooooooooooooooooooo, to teraz na pewno drzwiami i oknami będą się pchali ci "doświadczeni" sędziowie jeżeli stanowisko to będzie 24h na dobę urzędowało.
Ale! czy to nie przypadkiem tworzenie przytuliska dla likwidowanej Prokuratury Apelacyjnej? Wskazywałoby na to stwierdzenie, że nie będą prowadzić śledztw. Tam też nic nie robią. W takim razie ci nowi sędziowie/prokuratorzy będą niezależni jak alkoholik od używek.
"Bata" napisał:
A ja myślę, że posłom, a w szczególności z PO i PSL jest zupełnie obojetne, jakie veto będa odrzucać. ...............
Zgadzam się z tą tezą, z tym uzupełnieniem, że posłom PIS też jest zupełnie obojątne, jakie veto beda popierać, byle wygrała ich opcja Jak się w tym wszystkim zachowa lewica - obawiam się, że przykład targów nad ustawą medialną, dowodzi, że również nie będą wnikali w meritum, tylko ogłoszą przetarg "kto da więcej"
"Ignacy" napisał:
Zgadzam się z tą tezą, z tym uzupełnieniem, że posłom PIS też jest zupełnie obojątne, jakie veto beda popierać, byle wygrała ich opcja Jak się w tym wszystkim zachowa lewica - obawiam się, że przykład targów nad ustawą medialną, dowodzi, że również nie będą wnikali w meritum, tylko ogłoszą przetarg "kto da więcej"
Większość z niech pewnie nawet projektów nie czytała. Ech. Poziom pań i panów z sejmu i senatu taki jest.
"Darkside" napisał:
Zgadzam się z tą tezą, z tym uzupełnieniem, że posłom PIS też jest zupełnie obojątne, jakie veto beda popierać, byle wygrała ich opcja Jak się w tym wszystkim zachowa lewica - obawiam się, że przykład targów nad ustawą medialną, dowodzi, że również nie będą wnikali w meritum, tylko ogłoszą przetarg "kto da więcej"
Większość z niech pewnie nawet projektów nie czytała. Ech. Poziom pań i panów z sejmu i senatu taki jest.
Jak to zgrabnie ujął niedawno jeden z moich znajomych na temat prowadzenia polityki przez partie obecne w sejmie - "mają tylko cztery lata...", zaś K. Daukszewicz doprecyzował w SK- "rzez trzy pierwsze ustawia się siebie i swoich, w czwartym roku zaciera się ślady".
My się w to nijak nie wpisujemy i jeśli sobie nie wyszarpiemy, nie zważając na godność, etos itp., to z własnej woli nic nam nie dadzą bo przecież nie jesteśmy "swoi".
http://www.tvn24.pl/-1,1558032,0,1,rozmowy-kontrolowane-krakowskich-adwokatow,wiadomosc.html
Synek do tatusia: tatooo, co to jest polityka?
Hmmm... To jest synku tak: ja pracuję i przynosze pieniądze do domu. Jestem kapitalistą.
Mama tymi pieniędzmi zarządza, więc to jest rząd.
Pokojówka to klasa robotnicza.
Dziadek czuwa, czy wszystko jest w porządku. To są związki zawodowe.
Wszyscy działamy dla twojego dobra. Ty jesteś ludem. I myślimy o twoim młodszym braciszku. To jest przyszłość. Zrozumiałeś?
Nie wiem tato, muszę to przemyśleć. I dzieciak poszedł spać.
Obudził go płacz młodszego braciszka, więc poszedł szukać kogoś dorosłego.
W sypialni była tylko mama i nie mógł jej dobudzić.
W kuchni tata bzykał pokojówkę a dziadek ich podglądał.
A maluch leżał w łóżeczku w brudnej pieluszce.
Dziecko strapione wróciło do łóżka.
Następnego dnia tata pyta: synku, czy już rozumiesz co to jest polityka?
Tak tato. Kapitaliści wykorzystują klasę robotniczą, związki zawodowe się temu przyglądają, rząd śpi, lud jest ignorowany a przyszłość leży w g....e.
"henrylee" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1558032,0,1,rozmowy-kontrolowane-krakowskich-adwokatow,wiadomosc.html
Chciałbym wiedzieć, od jakiego szczebla prokuratury wniosek pochodził. Media donoszą o różnych śledztwach prowadzonych przez wysokie szczeble prokuratury: śledztwo w sprawie X prowadzi np. prokurator szczebla ho, ho, powiedzmy Prokuratury Krajowej - Ośrodka Zamiejscowego w Y (albo choćby apelacyjnej lub okręgowej), a potem okazuje się, że akt oskarżenia wpłynie do sądu rejonowego, gdzie sprawę dostanie np. asesor. Odpowiedzialność sędziego - bez porównania; wynagrodzenie sędziego (asesora sądowego) - też bez porównania, tylko w drugą stronę. Oczywiście - obym się mylił - w sprawie (nazwijmy ją tak) "krakowskiej" "oberwie się " sądowi, a nie prokuraturze, bo to przecież sąd wydał wadliwe postanowienie, a nie prokurator wystąpił z wadliwym wnioskiem.
Pozdrawiam przy okazji wszystkich karnistów.
[ Dodano: Pon Lip 21, 2008 3:43 pm ]
A oto zwiastun "kokosów", jakie nas czekają:
http://biznes.onet.pl/5,1498617,prasa.html
"censor" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1558032,0,1,rozmowy-kontrolowane-krakowskich-adwokatow,wiadomosc.html
Chciałbym wiedzieć, od jakiego szczebla prokuratury wniosek pochodził. Media donoszą o różnych śledztwach prowadzonych przez wysokie szczeble prokuratury: śledztwo w sprawie X prowadzi np. prokurator szczebla ho, ho, powiedzmy Prokuratury Krajowej - Ośrodka Zamiejscowego w Y (albo choćby apelacyjnej lub okręgowej), a potem okazuje się, że akt oskarżenia wpłynie do sądu rejonowego, gdzie sprawę dostanie np. asesor. Odpowiedzialność sędziego - bez porównania; wynagrodzenie sędziego (asesora sądowego) - też bez porównania, tylko w drugą stronę. Oczywiście - obym się mylił - w sprawie (nazwijmy ją tak) "krakowskiej" "oberwie się " sądowi, a nie prokuraturze, bo to przecież sąd wydał wadliwe postanowienie, a nie prokurator wystąpił z wadliwym wnioskiem.
Pozdrawiam przy okazji wszystkich karnistów.
Ktokolwiek napisał wniosek, to Sędzia popełnił błąd i to gruby. Żaden sędzia (ani asesor ) nie jest od przyklepywania czyichkolwiek wniosków i nie ma o czym dyskutować.
Czy ciągle nie łączymy takich błędów z naszym przepracowaniem i z chodzeniem na skróty z braku czasu? Na rozpoznanie tego wniosku należało poświęcić zwyczajnie więcej czasu i to nie ,,po godzinach'
No więc właśnie, sędzia błąd popełnił.
Ale rozpatrywanie takich wniosków robi się czasem w ramach dyżurów aresztowych. Jeżeli poza takim wnioskiem prokuratura (np. okręgowa czy apelacyjna) złoży ze dwa czy trzy wnioski o zastosowanie aresztu, a do tego następnego dnia masz wokandę i byc może spory wyrok do napisania, to leżysz. I to nie jest kwestia organizacji swojej pracy, bo w dużych sądach (nie wiem jak jest w małych) taka ilośc obowiązków to normalka, codziennośc niemal. A cierpi na tym orzecznictwo, które powinno byc najważniejsze przecież. Tyle że są terminy, a my jesteśmy tylko ludźmi, doba ma tylko 24 godziny...
...w małych sądach jest tak samo.
dura, chciałem uniknąć licytowania się gdzie jest gorzej, ale wiadomo ;-)
"to_tylko_ja" napisał:
No więc właśnie, sędzia błąd popełnił.
Ale rozpatrywanie takich wniosków robi się czasem w ramach dyżurów aresztowych. Jeżeli poza takim wnioskiem prokuratura (np. okręgowa czy apelacyjna) złoży ze dwa czy trzy wnioski o zastosowanie aresztu, a do tego następnego dnia masz wokandę i byc może spory wyrok do napisania, to leżysz. I to nie jest kwestia organizacji swojej pracy, bo w dużych sądach (nie wiem jak jest w małych) taka ilośc obowiązków to normalka, codziennośc niemal. A cierpi na tym orzecznictwo, które powinno byc najważniejsze przecież. Tyle że są terminy, a my jesteśmy tylko ludźmi, doba ma tylko 24 godziny...
To gnajmy tak dalej i módlmy się, żeby nam się takie gole nie przytrafiły
Może od razu nie przesądzajmy, że sędzia popełnił błąd. To, że tvn24.pl tak napisał, to jeszcze trochę mało. Skoro podejrzany miał adres do doręczeń w tej kancelarii, to niby dlaczego nie miałby być tam założony podsłuch ? Przecież zgoda na rejestrowanie rozmów dotyczyła wyłącznie rozmów prowadzonych przez podejrzanego ? Oburzeni krakowscy adwokaci wcale nie są wyjęci spod prawa, a ich telefony nie są objęte immunitetem. Nie musieli przecież utrzymywać kontaktów z osobą zamieszaną w łapówki.
"suzana22" napisał:
To gnajmy tak dalej i módlmy się, żeby nam się takie gole nie przytrafiły
Ach suzana masz racje. Pospiech jest dobry przy łapaniu pcheł...
"bladyswit" napisał:
Oburzeni krakowscy adwokaci wcale nie są wyjęci spod prawa, a ich telefony nie są objęte immunitetem. Nie musieli przecież utrzymywać kontaktów z osobą zamieszaną w łapówki.
Jeden z nich jest oskarżonego obrońcą... Czy to coś zmienia
Tak !!! nie wierz dziennikarzom!!!
"śledczy przez kilka tygodni podsłuchiwali rozmowy adwokatów, którzy ze śledztwem nie mieli nic wspólnego"
"bladyswit" napisał:
"śledczy przez kilka tygodni podsłuchiwali rozmowy adwokatów, którzy ze śledztwem nie mieli nic wspólnego"
W ciągu kilku tygodni, to można było się zorientować, czy mieli, czy nie mieli nic wspólnego
"to_tylko_ja" napisał:
No więc właśnie, sędzia błąd popełnił.
Ale rozpatrywanie takich wniosków robi się czasem w ramach dyżurów aresztowych. Jeżeli poza takim wnioskiem prokuratura (np. okręgowa czy apelacyjna) złoży ze dwa czy trzy wnioski o zastosowanie aresztu, a do tego następnego dnia masz wokandę i byc może spory wyrok do napisania, to leżysz. I to nie jest kwestia organizacji swojej pracy, bo w dużych sądach (nie wiem jak jest w małych) taka ilośc obowiązków to normalka, codziennośc niemal. A cierpi na tym orzecznictwo, które powinno byc najważniejsze przecież. Tyle że są terminy, a my jesteśmy tylko ludźmi, doba ma tylko 24 godziny...
Wydaje mi się, kolego, że uchwyciłeś istotę problemu. To jest wielka pułapka czyhająca na karnistów orzekających w dużych ośrodkach. Proszę kolegów z mniejszych ośrodków, aby nie odbierali tego jako akt wywyższania się. Ale tak po prostu jest... z dnia na dzień można być zawalonym wielotomówkami: wpłynie akt oskarżenia w sprawie wielotomowej aresztowej z upływającym lada dzień aresztem, przedłużenie aresztu na wniosek prokuratora w toku śledztwa (z termiem "na wczoraj" i do tego jeszcze taki kwiatuszek jak podsłuch (zawyczaj sprawy z podsłuchami nie są jednotomowe). I to w czasie, kiedy goni termin oddania przedłużonego już uzasadnienia, a i trzeba myśleć nad poważną publikacją wyroku. Nie znając akt sprawy "krakowskiej" trudno wypowiadać się na temat tego kazusu w sposób stanowczy; ale znamienne, że media wydały już swój wyrok, a tzw. opinia publiczna go podziela: oczywiście sąd winien (ciekawe, na jakiej podstawie sąd miał przyznać się do błędu; wszak sąd wypowiada się w orzeczeniach i ich uzasadnieniach, a poza tym jest - lub modelowo ma być - "wielkim niemową".
Na przykładzie tej sprawy widać, jakim absurdem jest porównywanie odpowiedzialności sędziego i prokuratora, co powinno rzecz jasna przekładać się na wynagrodzenia. Tymczasem jest odwrotnie - vide Dz.U. z 2008r., Nr 112, poz.714. Nie dość, że mnożniki PO (nie chodzi o Platformę Obywatelską) sa wyższe od SO, PA wyższe niż SA (por. Dz.U. z 2005r., Nr 181, poz.1500), to jeszcze (patrz paragraf 2 powołanego rozporządzenia MS) Prok.IPN = SSA x 1,5, Prok.PK = SSN x 1,5. Jeśli niewłaściwie interpretuję powołane rozporządzenie MS, to niech mnie poprawią spece od prawa pracy. Jeśli właściwie - to wychodzą absurdy sytemu wynagradzania, w myśl których funkcjonariusz organów ścigania jest wyraźnie lepiej wynagradzany niż sędzia. A jaką ma ten pierwszy odpowiedzialność, widać na omawianym przykładzie "krakowskim". Przecież prokurator może - w ogólności - postawić w stan oskarżenia niewinnego człowieka i nie słyszałem, by czymś to w pragmatyce i praktyce służbowej "groziło".
"censor" napisał:
To jest wielka pułapka czyhająca na karnistów orzekających w dużych ośrodkach. ... z dnia na dzień można być zawalonym wielotomówkami: wpłynie akt oskarżenia w sprawie wielotomowej aresztowej z upływającym lada dzień aresztem, przedłużenie aresztu na wniosek prokuratora w toku śledztwa (z termiem "na wczoraj" i do tego jeszcze taki kwiatuszek jak podsłuch (zawyczaj sprawy z podsłuchami nie są jednotomowe). I to w czasie, kiedy goni termin oddania przedłużonego już uzasadnienia, a i trzeba myśleć nad poważną publikacją wyroku.
I co, nic nie da się zrobić?
A może by tak po zwaleniu się wielotomówki po prostu przeczytać akta i w tym czasie na salę nie chodzić (jak trzeba to i zdjąć sprawy z wokandy), w dniach dyżuru aresztowego nie wyznaczać wokand, jak trzeba, to wziąć kolejne przedłużenie terminu do uzasa itd. Przewodniczący będzie niezadowolony? Będzie. A czy w razie poważnej wpadki sędziego wynikającej z niedoczytania akt czy robienia kilku rzeczy naraz stanie po jego stronie i będzie go bronił?
Mam dzisiaj rozbój, w którym TA zastosowano wobec gościa, wobec którego ostatecznie, prok. umorzył postępowanie.
Czy to znaczy, że sędzia popełnił błąd?
Nie, wcale nie znaczy. Na tamtym etapie postępowania, co sprawdzałem z ciekawości przesłanki TA były, to że potem w toku śledztwa wyszły nowe okoliczności to inna historia.
Gdyby to ja orzekał w przedmiocie TA też bym na tym materiale dowodowym go zastosował.
Źle obsadzone sądy wydają nieważne wyroki
Michał Stankiewicz 18-07-2008, ostatnia aktualizacja 18-07-2008 18:48
Błąd w sposobie delegowania sędziów może spowodować uchylenie tysięcy wyroków – ustaliła „Rz”. W Szczecinie sprzeczny z prawem tryb stosuje się od 12 lat.
Wadliwie delegowani sędziowie to nieważne wyroki
Niebezpieczną furtką, która może pozwolić uchylić wyrok, a nawet spowodować przedawnienie spraw, jest błędne delegowanie sędziów przez prezesów sądów.
Tę furtkę chce wykorzystać szczecinianin Marek Z., który 11 września 2007 r. został skazany za udział w bójce. Nie przyznał się do winy, więc się odwołał. Na początku tego roku Sąd Okręgowy w Szczecinie IV Wydział Odwoławczy utrzymał jednak jego wyrok w mocy.
– Orzekanie w mojej sprawie trwało tylko dziesięć minut. Powołałem świadków. Strona przeciwna żadnego. Mimo to wyrok podtrzymano – opowiada „Rz”. Marek Z. uznał, że rozprawa była zbyt krótka, i zaczął badać przygotowanie sędziego. W jego wypadku, tak jak w tysiącach innych spraw, orzekał sędzia sądu rejonowego delegowany specjalnie do tej sprawy do sądu okręgowego.
Droga na skróty podstawą kasacji
To standardowa sytuacja w większości polskich sądów, które borykają się z brakami kadrowymi. Sędziowie sądów rejonowych mogą orzekać w okręgowych po uzyskaniu pozytywnej opinii kolegium sędziów danego sądu okręgowego, a następnie podpisanej przez prezesa tego sądu delegacji.
Marek Z. zajrzał więc do akt. Znalazł delegację sędziego podpisaną przez prezesa sądu okręgowego. Nie było jednak opinii kolegium. – Wtedy się dowiedziałem, że nie ma imiennej opinii dla tego sędziego, bo kilka lat wcześniej kolegium sędziów Sądu Okręgowego w Szczecinie wydało uchwałę dającą prezesowi hurtową zgodę na delegowanie sędziów z rejonów – mówi.
Jego adwokat uznał, że kolegium sędziów nie miało prawa tak postąpić, i w marcu tego roku wystąpił o kasację wyroku do Sądu Najwyższego.
Skutki hurtowej zgody
– W tej sprawie prokuratura przychyliła się do stanowiska obrońcy i uznała zasadność niewłaściwej obsady sądu – mówi „Rz” Tadeusz Kulikowski, zastępca prokuratora apelacyjnego w Szczecinie.
Takie samo stanowisko zajął już Sąd Apelacyjny w Szczecinie. – Sędzia sądu rejonowego był delegowany do okręgowego bez opinii kolegium. Takie są fakty – przyznaje sędzia Janusz Jaromin, rzecznik prasowy SA w Szczecinie.
Marek Z. nie jest pierwszym, który powołuje się na ten przepis w skardze kasacyjnej. O pracy sędziów decyduje prawo o ustroju sądów powszechnych. Jego art. 77 § 8 stanowi: „Prezes sądu okręgowego po uzyskaniu zgody Kolegium Sądu Okręgowego może delegować sędziego Sądu Rejonowego albo sędziego Sądu Okręgowego do pełnienia obowiązków sędziego na obszarze właściwości tego samego Sądu Okręgowego, jednakże na czas nie dłuższy niż miesiąc w ciągu roku”. A to oznacza, że kolegium sędziów nie może wydać hurtowej zgody, ale powinno za każdym razem wydawać oddzielną i imienną opinię co do każdego sędziego.
Tymczasem, jak ustaliła „Rz”, hurtowe zgody były częstą praktyką w sądach. Tylko w Szczecinie w ten sposób delegowano sędziów przez 12 lat. Praktykę zmieniono dopiero w marcu tego roku. To może oznaczać setki, jeśli nie tysiące wadliwie wydanych wyroków. Podobne problemy wystąpiły także w Gdańsku i Elblągu.
Ministerstwo Sprawiedliwości zna już problem, ale nie zna jeszcze skali zjawiska. Na razie kontrolę zarządzono w Sądzie Okręgowym w Szczecinie.
Komentuje Piotr Hofmański - profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego
Nienależycie obsadzony sąd, a tak właśnie traktujemy takie sytuacje w sprawach karnych, stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą. W takim wypadku decyzja może być tylko jedna. Wyrok jest uchylany. Przepis ustawy o ustroju sądów powszechnych bardzo wyraźnie mówi, jak powinno przebiegać prawidłowe delegowanie sędziego. Nie może być od tego żadnych odstępstw. Wymagana zgoda kolegium sądu o delegowaniu wskazanego kandydata jest gwarancją pełnej niezawisłości. Udzielenie jej z góry prezesowi dla wszystkich sędziów stanowi jej zagrożenie. Prezes mógłby np. dobierać sobie sędziów z rejonów do określonych spraw.
"Niskie zarobki sędziów mogą doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości"
Nieodpowiednie wynagrodzenie sędziów może powodować ich większą podatność na czynniki korupcyjne. Niskie zarobki są także zagrożeniem dla niezawisłości sędziów, a to z kolei może...
http://egp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=198515
Artykuł (płatny) w dzisiejszej Gazecie Prawnej w części "rawnik".
Jest jeszcze kilka ciekawych tytułów w prawniku
Obecni asesorzy zostaną sędziami
Prokurator rejonowy powinien zarabiać 10 tys. zł
Problem asesorów rozwiązany
Wszystkie spory sądowe będą rozstrzygane w ciągu kilku dni
ktos tu kiedyś wklejał artykuły z prawnika - czy w tych powyżej piszą cos ciekawego. Szczególnie ten ostatni tytuł intryguje
"Bata" napisał:
Dla nich liczy się tylko to, jak pozbyć się kłopotliwych problemów i zapenić przyszłośc dla siebie, a nie dla przeciętnego Polaka. Więc nie zdziwię się, jak PO dojdzie z lewicą do jakiegoś porozumienia na zasadzie coś za coś. Żaden zdrowy rozsądek nie zadziała. ... Tak wiec największym naszym wrogiem jest niestety samo nasze państwo, a w szczególności politycy, którym nie zalezy na tym aby wymiar sprawiedliwości był silny. Bo władz sadownicza ma środki do obrony przeciętnego obywatela przed państwem, a więc moze być niekiedy władzą przeciwstawną pozostałym władzom. ... . Reasumując, nadal uważam, że jak do września rząd nie przedstawi żadnych konkretnych, kompleksowych rozwiązań naszych problemów, związanych nie tylko w wynagrodzeniami, powinnyśmy zastanowić się na bolesnymi dla wszytskich formami protektu. Bo ja nie mam zamiaru czekać latami na jakąkolwiek poprawę, gdyż żadne pieniądze nie zrekompensują nam straconych lat na cierpliwie czekanie. Nasze dzieci rosną i nie staną w miejscu aby poczekać, aż ich rodzice zaczną godnie zarabiać.
To takie moje luźne przemyślenia, z którymi nie każdy musi się zgodzić.
Ale ja akurat w pełni sie zgadzam i cieszy mnie to zgadzanie sie zaś nie cieszy mnie w czym sie zgadzamy
"AQUA" napisał:
"Niskie zarobki sędziów mogą doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości"
Nieodpowiednie wynagrodzenie sędziów może powodować ich większą podatność na czynniki korupcyjne. Niskie zarobki są także zagrożeniem dla niezawisłości sędziów, a to z kolei może...
http://egp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=198515
Artykuł (płatny) w dzisiejszej Gazecie Prawnej w części "rawnik".
No to jesteśmy sprzedawczyki i tyle.
http://www.rp.pl/artykul/166317.html
http://prawnik.pl/temat-dnia/79489,Konferencja-w-Senacie-kariera-prawnika.html
[ Dodano: Sro Lip 23, 2008 10:40 am ]
"Darkside" napisał:
"Niskie zarobki sędziów mogą doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości"
Nieodpowiednie wynagrodzenie sędziów może powodować ich większą podatność na czynniki korupcyjne. Niskie zarobki są także zagrożeniem dla niezawisłości sędziów, a to z kolei może...
http://egp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=198515
Artykuł w Gazecie Prawnej w części "rawnik".
No to jesteśmy sprzedawczyki i tyle.
A ja wcale tego tak nie odebrałem..... Wiadomo, że każdy może odbierać różnie ten sam tekst, ale dla mnie jest to tylko kolejne zwrócenie uwagi na zagrożenia...
[code:1]
Niskie zarobki sędziów mogą doprowadzić do paraliżu wymiaru sprawiedliwości
Nieodpowiednie wynagrodzenie sędziów może powodować ich większą podatność na czynniki korupcyjne. Niskie zarobki są także zagrożeniem dla niezawisłości sędziów, a to z kolei może doprowadzić do upadku pozostałych władz państwowych.
Niezawisłość sędziowska oznacza, że każdy sędzia ma uprawnienie i obowiązek rozstrzygania spraw zgodnie z przepisami prawa, w sposób wolny od zewnętrznej ingerencji, zawierającej groźby represji i osobistej krytyki, musi być powoływany wyłącznie w oparciu o zawodowe kwalifikacje i nieskazitelność charakteru, musi mieć zapewniony długoterminowy okres sprawowania swego urzędu oraz musi być właściwie wynagradzany. Jedynie niezawiśli sędziowie są w stanie sprawować wymiar sprawiedliwości bezstronnie, a tym samym są w stanie chronić prawa człowieka.
Rola sędziów
Zasada niezawisłości sędziowskiej nie została stworzona dla zapewnienia osobistych korzyści samym sędziom, lecz po to, aby chronić obywateli przed nadużyciami władzy. Sędziowie nie mogą zatem działać w sposób arbitralny, rozstrzygając sprawy według swoich osobistych preferencji, lecz ich obowiązkiem jest stosowanie obowiązujących przepisów prawa. Jeżeli sędziowie nie będą wykonywać swojej roli w sposób należyty i nie będą spełniać wynikających z niej wszystkich obowiązków w celu utrzymania poczucia sprawiedliwości w społeczeństwie, wówczas pojawi się poważne ryzyko powstania i rozwoju zjawiska bezkarności. Jeżeli ludzie będą mieli problemy w dochodzeniu sprawiedliwości dla samych siebie, to wówczas może dojść do samosądów, co w konsekwencji może pociągnąć za sobą dalsze pogorszenie możliwości prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Zagrożenia niezawisłości
Pomimo konieczności zapewnienia sędziom możliwości wykonywania ich zawodowych obowiązków w duchu prawdziwej niezawisłości, rzeczywistość pokazuje, że zdarza się, iż stawiani są oni w sytuacjach zagrażających ich niezawisłości. Jednym z takich zagrożeń jest nieodpowiednie wynagrodzenie, które może powodować większą podatność sędziów na czynniki korupcyjne.
Zgodnie z gwarancjami wynikającymi z zasady nr 7 Podstawowych Zasad dotyczących niezależności sądownictwa i niezawisłości sędziów przyjętych przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, sądownictwu muszą zostać zagwarantowane dostateczne fundusze, aby mogło właściwie wykonywać swoje funkcje. Bez odpowiednich funduszy sądownictwo nie tylko będzie niezdolne do tego, aby wykonywać skutecznie swoje funkcje, ale może również stać się podatne na nadmierne naciski zewnętrzne i korupcję. Ponadto musi istnieć zaangażowanie sądownictwa w przygotowanie jego budżetu.
Odpowiednie wynagrodzenia
Kwestia słusznego i odpowiedniego wynagrodzenia jest bardzo istotna, gdyż może stanowić zachętę do wykonywania zawodu sędziego przez osoby wykwalifikowane, a także może zmniejszyć podatność na próby skorumpowania i ulegania niepożądanym wpływom i naciskom z zewnątrz. W systemie państwowym, w którym władza wykonawcza i ustawodawcza kontrolują budżet sądownictwa, istnieje potencjalne zagrożenie naruszenia niezawisłości sędziowskiej. Jako konkretny przykład tego rodzaju zagrożenia można wskazać jedną ze spraw kanadyjskich, w której kanadyjski Sąd Najwyższy stwierdził, że obniżenie wynagrodzenia sędziów, jako część całkowitych publicznych środków ekonomicznych, jest zgodne z przepisami kanadyjskiej Karty Praw i Wolności, ponieważ brak było dowodów świadczących o tym, że obniżenie wynagrodzenia zostało wprowadzone po to, aby wpłynąć na sędziów lub nimi manipulować. Jednakże, za naruszenie niezawisłości sędziów została uznana odmowa Rządu Prowincji Manitoba (Kanada) podpisania wspólnego wystąpienia do Sądowego Komitetu Odszkodowawczego dopóty, dopóki sędziowie nie zgodzą się na odstąpienie od zaskarżenia przepisów narzucających redukcję wynagrodzenia. Kanadyjski Sąd Najwyższy uznał, że tym samym Rząd Prowincji Manitoba wywarł presję ekonomiczną na sędziów, żądając odstąpienia od zaplanowanych wystąpień. Zdaniem kanadyjskiego Sądu Najwyższego element zabezpieczenia finansowego niezawisłości sędziowskiej musi gwarantować prawo sędziów do kwestionowania prawodawstwa wpływającego na ich niezawisłość, a sędziowie nie mogą obawiać się kwestionowania ustawodawstwa dotyczącego ich wynagrodzeń i nie mogą sądzić, że mogliby zostać finansowo ukarani przez rząd za tego rodzaju postępowanie.
Pomiędzy wynagrodzeniem a niezawisłością sędziowską istnieje ścisły związek. Słuszne i należyte wynagrodzenie sędziego jest jednym z elementów gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Brak otrzymywania przez sędziów odpowiedniego wynagrodzenia za wykonywanie swoich obowiązków zawodowych stanowi poważne zagrożenie i niebezpieczeństwo naruszenia niezawisłości sędziowskiej. Naruszenie niezawisłości sędziowskiej może z kolei spowodować, że wszystkie władze państwowe będą powoli i stopniowo chylić się ku upadkowi, a wraz z nimi zacznie upadać możliwość skutecznej ochrony praw poszczególnych jednostek w społeczeństwie.
CEZARY CZECH-ŚMIAŁKOWSKI
Sędzia Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w Krakowie
Źródło Gazeta Prawna !!!!!
[/code:1]
WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI Zasady wynagradzania prokuratorów
Prokurator rejonowy powinien zarabiać 10 tys. zł
Pensje prokuratorów z roku na rok ulegają relatywnemu obniżeniu. Wynagrodzenia są bowiem uzależnione od mającej się nijak do zarobków osiąganych w gospodarce stawki bazowej.
Jeszcze w 1999 roku pensja prokuratora stanowiła ponad 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Dzisiaj jest to mniej niż jego połowa.
Obecnie prokuratorzy prokuratury rejonowej zarabiają nieco ponad 4 tys. zł. To mniej niż barman pracujący w dużym klubie, górnik czy budowlaniec.
- Zarobki te są zupełnie nieadekwatne do wykształcenia prokuratora, pracy, którą wykonuje, i odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Aby zostać prokuratorem, trzeba skończyć piecioletnie studia, odbyć trzy i pół roku aplikacji oraz trzy lata asesury. Prokuratorzy i sędziowie są grupami zawodowymi, którzy nie mogą podejmować innych czynności i sobie dorabiać. Dlatego prokurator w rejonie powinien zarabiać 10 tys. zł - podkreśla prokurator Cezary Kiszka, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP.
Środowisko prokuratorskie, tak samo jak sędziowie, od dłuższego czasu postuluje wzrost wynagrodzeń. Chodzi głównie o prokuratorów pracujących w rejonach, czyli tych, którzy obecnie prowadzą najwięcej postępowań. W największych miastach zdarza się, że na jednego przypada nawet sto spraw w miesiącu. Wśród nich nie brakuje śledztw o największym ciężarze gatunkowym, takich jak np. pranie brudnych pieniędzy. Najwięcej obowiązków mają prokuratorzy pracujący w dużych miastach, jak np. Warszawa, Kraków, Katowice.
Aktualny stan wynagrodzeń polskich prokuratorów czyni ich jedną z najniżej uposażonych grup prokuratorskich w Unii Europejskiej. - Nic dziwnego, skoro na początku kariery w prokuraturze trudno nawet marzyć o możliwości wzięcia kredytu na małe mieszkanie. Sam starałem się zrobić to w kilku bankach i wszędzie mi odmówiono - żali się asesor z jednej z warszawskich prokuratur.
Rejon asesorami stoi
Efektem zubożenia materialnego prokuratorów oraz ich rodzin jest odpływ doświadczonej kadry do innych, lepiej opłacanych zawodów prawniczych, banków czy urzędów. Zaobserwować to można szczególnie w prokuraturach rejonowych. Najczęściej odchodzą z nich mężczyźni, którzy mają na utrzymaniu dopiero co założone rodziny.
- Ludzie przychodzą, uzyskują tytuł prokuratora i część z nich po prostu od razu rezygnuje z pracy. Wówczas trzeba uzupełniać kadry asesorami, którzy najczęściej po pewnym czasie robią to samo - wyjaśnia prokurator Mieczysław Orzechowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Czekają nas protesty
- Rząd zapowiada, że do końca lipca przedstawi propozycję na temat zmiany naszych zarobków. Jeżeli takich podwyżek nie będzie, to prokuratorzy będą oczywiście protestować - mówi Cezary Kiszka.
Z informacji przedstawionych przez resort sprawiedliwości wynika, że na konkrety trzeba będzie jeszcze najprawdopodobniej poczekać. - W związku z odrzuceniem przez Komitet Rady Ministrów projektu zmiany przepisów przewidujących nową kwotę bazową, stanowiącą podstawę wyliczenia wynagrodzenia sędziego, w departamencie kadr Ministerstwa Sprawiedliwości przygotowywana jest nowa propozycja uregulowania wynagrodzeń sędziów. Z uwagi na to, że wynagrodzenie zasadnicze prokuratorów jest równe wynagrodzeniu zasadniczemu sędziów w takich samych jednostkach organizacyjnych, nowa koncepcja wynagradzania sędziów odnosić się będzie również do prokuratorów - podkreśla Joanna Dębek z Ministerstwa Sprawiedliwości. Dodaje, że prace są dopiero na wstępnym etapie i nie jest możliwe doprecyzowanie, na czym mają polegać nowe propozycje wyliczania wynagrodzenia.
Liczą się tylko konkrety
Prokuratorzy mają nadzieję, że prace w ministerstwie zakończą się przedstawieniem konkretnej propozycji podwyżek, która bez zbędnego tracenia czasu zostanie wcielona w życie. Już bowiem blisko trzy lata temu ustępujący wówczas rząd zapowiedział wzrost wynagrodzeń prokuratorów i sędziów: w rejonach - 4,0 stawki bazowej, w okręgach - 5,0, na poziomie apelacji - 5,5, a dla Prokuratury Krajowej - 6,6. Niestety do tej pory są one czczą obietnicą.
- Mamy pewien pakiet zaufania do ministerstwa. Czekamy na konkretne propozycje. Jeżeli nas nie zadowolą, będziemy reagować. Oczywiście domaganie się wynagrodzeń w jakichś formach protestacyjnych nie wchodzi w grę. Zrobimy to zgodnie z prawem i w taki sposób, żeby nie ucierpieli na tym uczestnicy postępowania - mówi prokurator Grażyna Górka, przewodnicząca Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
Swoje propozycje w sprawie zmiany wynagrodzeń ma także Stowarzyszenie Prokuratorów RP. Popiera ono postulaty sędziów, żeby zastąpić kwotę bazową średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Domaga się także zmniejszenia różnic pomiędzy zarobkami prokuratorów rejonowych i prokuratorów wyższych szczebli.
Według jednej miary
Część przedstawicieli środowiska sędziowskiego uważa, że wspólne zwierzchnictwo administracyjne ministra sprawiedliwości nie oznacza konieczności równego wynagradzania sędziów i prokuratorów. Ich zdaniem taka współzależność nie może być uzasadniana konstytucyjną zasadą trójpodziału i równowagi władz. Z takim stanowiskiem nie zgadzają się prokuratorzy.
- Zarobki przedstawicieli tych zawodów powinny być ze sobą powiązane, bowiem sędziowie i prokuratorzy należą do jednego korpusu sędziowsko-prokuratorskiego. Nie zapominajmy, że planowane jest stworzenie jednej aplikacji sądowo-prokuratorskiej - argumentuje Cezary Kiszka. Podobnego zdania jest prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.
- Nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby sędziowie zarabiali więcej niż prokuratorzy. Mogłoby do tego dojść, gdyby zawód sędziego był rzeczywiście ukoronowaniem kariery prawniczej, ale tak nie jest - podkreśla Piotr Kruszyński.
Gazeta Prawna z wczoraj
jak im maja zaproponowac do konca lipca to nam tez..?
[ Dodano: Sro Lip 23, 2008 12:50 pm ]
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article212048/Praca_sie_nie_oplaca.html
Ja to tak zrozumiałem, że obiecywali im, że zaproponują coś do końca lipca, podobnie jak nam mówili, że do końca czerwca propozycje nowych wynagrodzęń będa już zgłoszone i zakceptowane przez rząd
a tymczasem z artykułu wynika, że do wczoraj czy przewczoraj prace były na etapie wstępnym - czyli takim: dalej nie mamy pojęcia co z tym bałaganem zrobić,więc trzeba przeczekiwać aż będzie budżet uchwalony i wtedy powiedzieć chcieliśmy, nie udało się moze za rok...
zobaczymy zresztą jakie beda informacje po dzisiejszym posiedzeniu komisji sprawiedliwosći w tej sprawie,mam anadzieję, że obecni na naim przedstawicie Iustitii zrelacjonują to na forum szczegółowo.
Nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby sędziowie zarabiali więcej niż prokuratorzy. Mogłoby do tego dojść, gdyby zawód sędziego był rzeczywiście ukoronowaniem kariery prawniczej, ale tak nie jest - podkreśla Piotr Kruszyński.
Gazeta Prawna z wczoraj
Uzasadnienie jest bardzo proste. Porównanie odpowiedzialności mówi samo za siebie. Gdzie jest odpowiedzialność prokuratorów? Widać ją (to znaczy nie widać) na przykładzie ostatniej afery z podsłuchami w Krakowie. Co to zresztą w ogóle za pojęcia "jeden korpus sędziowsko-prokuratorski"? Tak mówi profesor prawa? Może jeszcze specjalista od ustroju organów ochrony prawnej? I argumentem na poparcie takiej tezy mają być plany MS utworzenia jednej aplikacji sądowo-prokuratorskiej? To jest właśnie zagrożenie dla praworządnosci, idei państwa prawa, trójpodziału władz, równości stron i kontradyktoryjności postępowań! Właśnie to bezustanne wrzucanie "do jednego worka" sędziów i prokuratorów, szkolenie sędziów przez prokuratorów, integrowanie "na siłę" poprzez wspólne instytucje, np. szkoleniowe itp. Dziwnym zbiegiem okoliczności jak np. sędzia odchodzi z zawodu do adwokatury, to obowiązuje go karencja w macierzystym okręgu (art.67 Prawa o adwokaturze). Więc jak to jest? Tu widzi się zagrożenie, wynikajace z domniemanych koneksji między sądem a stroną, a integracja między nieco inną stroną a sądem ject cacy? No i jeszcze pewnie ta strona postępowania ma mieć większe zarobki niż sąd? Strona bierze odpowiedzialność za sprawę, za ludzkie losy???
I takich mamy profesorów prawa. :sad: Jak nie Ćwiąkalski to Kruszyński - zapewne kolejny kandydat na MS. Krótko mówiąc: kwadratura koła. Sędziowie nie mogą zarabiać dużo, bo to nie korona zawodów prawniczych. A nie jest "koroną" bo sędziowie zarabiają mało.
"beatah" napisał:
I takich mamy profesorów prawa. :sad: Jak nie Ćwiąkalski to Kruszyński - zapewne kolejny kandydat na MS. Krótko mówiąc: kwadratura koła. Sędziowie nie mogą zarabiać dużo, bo to nie korona zawodów prawniczych. A nie jest "koroną" bo sędziowie zarabiają mało.
Ale gdy do zawodu przyjdą owi profesorowie to koroną się on stanie i wtedy sędziowie będą lepiej zarabiać.
"Darkside" napisał:
Ale gdy do zawodu przyjdą owi profesorowie to koroną się on stanie i wtedy sędziowie będą lepiej zarabiać.
Zważ tylko, że nie przyjdą do naszej rejonowej koronny.
"duralex" napisał:
mam anadzieję, że obecni na naim przedstawicie Iustitii zrelacjonują to na forum szczegółowo.
na 100 %
A odbedzie sie dzisiaj to posiedzenie komisji?? Póki co , to zabawa trwa na Komisji Regulaminowej na której jest też Kempa, a ta , jak wiadomo,nie rozdwoi się...
"Flatron" napisał:
A odbedzie sie dzisiaj to posiedzenie komisji?? Póki co , to zabawa trwa na Komisji Regulaminowej na której jest też Kempa, a ta , jak wiadomo,nie rozdwoi się...
Nie sądzę, teraz maja tam "ducha samoobrony" jak to przeczytałam na pasku TVN 24 i walczą. Takie mało znaczace rzeczy jak sadownictwo.....
"Flatron" napisał:
mam anadzieję, że obecni na naim przedstawicie Iustitii zrelacjonują to na forum szczegółowo.
na 100 %
A odbedzie sie dzisiaj to posiedzenie komisji?? Póki co , to zabawa trwa na Komisji Regulaminowej na której jest też Kempa, a ta , jak wiadomo,nie rozdwoi się...
E tam, jak mają interes, to mogą się nawet rozsetnić, a nie tylko rozdwoić. Z tym, że nasze sprawy mają w niepłytkim poważaniu. Teraz walczą o swojego ulubieńca, aby czasem nie znalazł się pod celą i o jeszcze tysiąc równie "ważnych" spraw. My będziemy dla nich ważni, jak uda się nas wykorzystać do osiągnięcia ich partyjnych celów.
"beatah" napisał:
I takich mamy profesorów prawa. :sad: Jak nie Ćwiąkalski to Kruszyński - zapewne kolejny kandydat na MS. Krótko mówiąc: kwadratura koła. Sędziowie nie mogą zarabiać dużo, bo to nie korona zawodów prawniczych. A nie jest "koroną" bo sędziowie zarabiają mało.
Minister Sprawiediwości chce uczynić zawód sedziego koroną zawodów ale mu minister finansów nie pozwala bo nie daje pieniądzorów. cdn
Czółenko po urlopie !
Czy ktoś z naszych był na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka ?
Jakie wieści ?
"beatah" napisał:
I takich mamy profesorów prawa. :sad: Jak nie Ćwiąkalski to Kruszyński - zapewne kolejny kandydat na MS. Krótko mówiąc: kwadratura koła. Sędziowie nie mogą zarabiać dużo, bo to nie korona zawodów prawniczych. A nie jest "koroną" bo sędziowie zarabiają mało.
prawda jakie to proste, że aż piękne
ARTYKUŁ Z WPROST 24 - Ministerstwo sprawiedliwości chce od stycznia 2009 r. podnieść wynagrodzenia sędziów o ponad 1000 zł brutto. Tymczasem sejmowa komisja sprawiedliwości skierowała do premiera dezyderat, w którym apeluje o godne zarobki dla tego środowiska.
Wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja przedstawiał w środę członkom komisji informacje dotyczącą zarobków sędziów i rozwiązań, które resort chce w tym zakresie wprowadzić. Poinformował m.in, że w uzgodnieniach międzyresortowych jest regulacja, zgodnie z którą wszyscy sędziowie od początku 2009 r. mają dostać podwyżki w wysokości ponad 1000 zł brutto.
Zapewnił, że ministerstwo chce zreformować cały system wynagradzania sędziów. W drugim etapie reformy - od 2010 r. planuje wprowadzić osiem stawek wynagradzania sędziów uzależnionych przede wszystkim od ich stażu pracy i doświadczenia.
Dodał także, że resort będzie dążył do "spłaszczania wynagrodzeń" sędziów. "Pojawiły się zarzuty, że są one zbyt zróżnicowane. Dotyczyły one głównie sytuacji sędziów rejonowych, którzy niejednokrotnie są najbardziej obciążeni" - zaznaczył wiceminister. Podkreślił, że ministerstwo chce by w przyszłości sędziowie rejonowi z długim stażem i dużym doświadczeniem zarabiali więcej niż sędziowie okręgowi z małym stażem.
Kolejną zmianą ma być to, że sędziowie awansujący do sądów wyższej instancji będą zachowywać swój dotychczasowy staż pracy - dzięki czemu jak wyjaśniał Czaja awans ten będzie także awansem finansowym.
Najwięcej kontrowersji zarówno wśród posłów, jak i przedstawicieli sędziów, wzbudziła jednak propozycja ministerstwa, by już od przyszłego roku wynagrodzenia sędziów naliczane były nie od kwoty bazowej, ale od wynagrodzenia minimalnego. Zarówno członkowie komisji, jak i zaproszeni na jej posiedzenie sędziowie podkreślali, że płace powinny być naliczane od wartości średniego wynagrodzenia w kraju.
Czaja tłumaczył jednak, że takie rozwiązanie nie zawsze byłoby korzystne dla sędziów, szczególnie w sytuacji stagnacji gospodarczej. Ci jednak odpowiadali, że są gotowi wziąć na siebie takiego ryzyko.
Posłowie zgodnie podkreślali, że zarobki sędziów muszą być adekwatne do odpowiedzialności jaką sądząc ponoszą. Podnosili, że to jedyna grupa zawodowa, o której wynagrodzeniach mówi Konstytucja i zgodnie z zawartym w niej zapisem muszą one "odpowiadać godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków".
"Sędziowie muszą mieć zachętę do tego by chcieli sądzić i nie odchodzili z tego zawodu" - podkreślał Andrzej Dera (PiS). Irena Kamińska, sędzia sądów administracyjnych, zaznaczała natomiast, że brak reformy systemu płac jej grupy zawodowej doprowadzi do katastrofy i masowych odejść.
Ostatecznie komisja zdecydowała się wystąpić do premiera z dezyderatem w tej sprawie. Podkreśla w nim, że aktualne płace sędziów (w przypadku sądów rejonowych początkowo ponad 4,4 tys. zł, w przypadku okręgowych ponad 5,6 tys. zł brutto) nie odpowiadają zapisom Konstytucji i postuluje o ich podniesienia oraz "o nieuzależnianie wskaźników wynagrodzeń od czynników politycznych i administracyjnych".
czy mógłbyś podać link ?
niestety nie umiem ale wkleiłem cały artykuł
albo inaczej, zaznacz na niebiesko tak jak pisze Aqua, kliknij ctrl c, następnie jak będziesz chciał wkleić kliknij ctrl v
I co,już?! Pełnia szczęścia?!
http://www.wprost.pl/ar/134784/Podwyzki-dla-sedziow/
Nie mam nic przeciwko temu by wynagrodzenia nasze liczyc od wynagrodzenia minimalnego pod warunkiem, że będzie to co najmniej 10-krotność tego wynagrodzenia.
"Paweł" napisał:
Nie mam nic przeciwko temu by wynagrodzenia nasze liczyc od wynagrodzenia minimalnego pod warunkiem, że będzie to co najmniej 10-krotność tego wynagrodzenia.
A pomyśl, jakby to godnie brzmiało: wynagrodzenie sędziego Rzeczpospolitej Polskiej jest równe X-krotności najniższego miesięcznego wynagrodzenia pracownika
Mam nadzieję, że jezeli naprawdę zostanie powiązane nasze wynagordzenie do wynagrodzenia mimimalnego (chociaż ja mam lepszą propozycję, lepiej powiązać z zasiłkiem dla bezrobotnych, np. wynagrodzenie sędziego = 8,88 zasiłku dla bezrobotnego, dodatek funkcyjny = 0,8 zasiłku), to Pan Prezydent zawetuje taką ustawę i będę całym sercem i umysłem za tym, nawet jabym miał np. 932,99 zł netto zarabiać więcej!!! Nie wolno dać zamydlać sobie oczu, cieszyć się z jałomużny etc. Albo w Polsce są sędziowie, albo tą nazwę trzeba wykreślić z polskiego porządku prawnego i nie używać tego słowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
http://www.rp.pl/artykul/61797,166743_Zarobki_sedziow__nieuzasadnione_dysproporcje.html
Świetny artykuł NASZEGO KOLEGI!
Brawo. Argumentacja Autora jasna i wyczerpująca.
Doskonały artykuł- dziękuję serdecznie naszemu Koledze
"tujs" napisał:
Świetny artykuł NASZEGO KOLEGI!
Kolegi arcziego?
Gratuluję i dziękuję koledze.
Również uważam, że artykuł znakomity, wprawił mnie lepszy nastrój, za autorowi bardzo dziękuję.
Bardzo dobrze że pojawił sie taki głos, szczególnie w świetle ostatnich artykułów sędziów WSA. mam nadzieje, że argumenty przedstawione przez kolegę arcziego bedą słyszalne mimo sezonu ogórkowego.
http://wyborcza.pl/1,75478,5485360,Komisja_Sprawiedliwosci_upomina_sie_o_sedziow.html
Minister Czaja uważa, ze "najlepszym pomysłem", byłoby to, że podstawa kwoty bazowej byłoby wynagrodzenie MINIMALNE?!!!
Ludzie zróbmy cos bo chyba pęknę
Tan Czaja się coraz bardziej ośmiesza. Przecież jak usłyszą zagranicą, że wynagrodzenie polskiego sedziego jest liczone od minimalnego wynagrodzenia, to nas wykluczą z Unii Ten urzedas nie rozumie, że nam nie chodziło, by naszą kwotę bazową ustalaną przez rząd zmianić na kwotę bazową ustalana w Komisji Trójstronnej, ewentualnie też przez rząd, tylko na uniezależnieniu jej od jakiejkolwiek ingerencji pierwszych dwóch władz.
Czekam na oficjalne stanowisko Iustitii w tej kwestii, a jak nie będzie, to sami zabierzemy się do pisania artykułu na ten niecodziennie śmieszny temat
jestem ciekaw, czy ktoś z przedstawicieli Iustitii becnych na Komisji zapytał go co to zmieni i po co ta zmiana??
Dobry artykuł ( mam na mysli ten kolegi arcziego publikowany w Rzepie) - zwłaszcza ostatni akapit dotyczący modelowego rozwiązania idei "korony zawodu" jast trafny, zgrabny i powinień być wykorzystany w dyskusjach na temat reformy sądownictwa. Sam wcześniej na to nie zwróciłem uwagi, a przecież faktycznie, nabór do WSA stanowi realizację modelu "korony zawodów", więc czemu nie powtórzyć tego w sądownictwie powszechnym - oczywiście podstawą tego modelu jest godziwe wynagrodzenie. Dać w rejonie na starcie co najmnej tyle co w WSA, postawić warunek, że najpierw trzeba przyjść do rejonu aby adwokaci nie startowali od razu do okręgów i apelacji, niech się chociaż przez 3 lata sprawdzą w rejonie ( no może dla ludzi z tytułamu naukowymi zrobiłbym wyjątek)
a propos tych ośmiu stawek awansowych, to przecież już teraz mamy ich z 9, a przy noweli do noweli to byłoby chyba nawet z 10. dodając jeszcze wynagrodzenie asa to w ogóle byłoby z tego 11,
jak to było: "zawrót głowy od sukcesów"
Niedawno premier mówił, że znajdzie 500 milionów na laptopy dla każdego gimnazjalisty, znosi się ustawę kominową ograniczającą zarobki w spółkach skarbu państwa.
TKM
"arczi" napisał:
jestem ciekaw, czy ktoś z przedstawicieli Iustitii becnych na Komisji zapytał go co to zmieni i po co ta zmiana??
Ta zamiana zmienia tylko tyle, że nie będzie kwoty bazowej. Ale jak głebiej się zastanowić to chyba nie ma racjonalnego uzasadnienia zmienianie tej kwoty jeśli i tak rzad chce zaoferowac określoną małą ilość pieniędzy, a sędziów to tylko jeszcze bardziej rozsierdzi.
Pytanie po co taka mało racjonalna zmiana ? A może rząd ma już jakieś sygnały, że orzecznie TK w przedmiocie oceny konstytucyjności kwoty bazowej nie bedzie takie jak poprzednio i chce się pozbyć tej kwoty bazowej czym prędzej - jedynie wtedy to mogłoby mieć jakiś sens z punktu widzenia MS wprowadzić cokolwiek innego tylko nie kwotę bazową, której dotyczyć bedzie rozstrzygnięcie TK.
Ja tylko dodam, że nieoficjalne informacje, że orzekanie asesorów bedzie uznane za niezgodne z konstytucją słyszałem już od kogoś na kilka miesięcy przed pierwszym postanowieniem sygnalizacyjnym wydanym w tej sprawie przez TK gdy nikt jeszcze o tym nie mówił. A teraz już coś wiadomo co z tymi sprawami w TK (czy jest już wyznaczony sprawozdawca ? z artykułu w wyborczej wynika, że KRS też podjął już uchwałę w tej sprawie - ale na stronach KRS jak zwykle nie ma jeszcze informacji).
[glow=green]Brawo ARCZI [/glow]
co prawda wkleilem juz pod innym tematem, ale nie zaszkodzi ponowic wpis.
http://www.wprost.pl/ar/134784/Podwyzki-dla-sedziow/
"sblok" napisał:
co prawda wkleilem juz pod innym tematem, ale nie zaszkodzi ponowic wpis.
http://www.wprost.pl/ar/134784/Podwyzki-dla-sedziow/
Znowu coś się tu Panu Czai zapletło cyt:
Podkreślił, że ministerstwo chce by w przyszłości sędziowie rejonowi z długim stażem i dużym doświadczeniem zarabiali więcej niż sędziowie okręgowi z małym stażem.
Kolejną zmianą ma być to, że sędziowie awansujący do sądów wyższej instancji będą zachowywać swój dotychczasowy staż pracy - dzięki czemu jak wyjaśniał Czaja awans ten będzie także awansem finansowym.
Zdaje mi się, że albo jedno, albo drugie, albo je czegos nie rozumiem
Czy przedstawiciele docenianej przez siebie władzy naprawdę muszą ośmieszać się zmianą sztucznie ustalanej przez siebie kwoty na inną sztuczną ustalaną przez siebie kwotę, w świadomości argumentów, które padają od ponad roku???? Już nie ma siły, ile to już padło słów, od których aż zęby bolą, bezsensownych. Jak można bezwstydnie wyrażać stanowisko w świadomości, że chodzi o coś zupełnie co innego. Zakładam, że mają świadomość, dlaczego postulatem jest ukształtowanie uposażenia sędziów w zależności od kwoty, która przynajmniej pośrednio nie jest wynikiem ustaleń sztucznych. To świadomość gwarancji niezawisłości i niezależności. Przecież są prawnikami? przecież słyszą nasze argumenty? A może nie dociera i świadomości nie mają?
"gregkg" napisał:
Czy przedstawiciele docenianej przez siebie władzy naprawdę muszą ośmieszać się zmianą sztucznie ustalanej przez siebie kwoty na inną sztuczną ustalaną przez siebie kwotę, w świadomości argumentów, które padają od ponad roku???? Już nie ma siły, ile to już padło słów, od których aż zęby bolą, bezsensownych. Jak można bezwstydnie wyrażać stanowisko w świadomości, że chodzi o coś zupełnie co innego. Zakładam, że mają świadomość, dlaczego postulatem jest ukształtowanie uposażenia sędziów w zależności od kwoty, która przynajmniej pośrednio nie jest wynikiem ustaleń sztucznych. To świadomość gwarancji niezawisłości i niezależności. Przecież są prawnikami? przecież słyszą nasze argumenty? A może nie dociera i świadomości nie mają?
Byt jest wyznacznikiem świadomości. Wiadomo byt, a raczej dobrobyt jest pochodną dodatków w MS-ie.
"gregkg" napisał:
Czy przedstawiciele docenianej przez siebie władzy naprawdę muszą ośmieszać się zmianą sztucznie ustalanej przez siebie kwoty na inną sztuczną ustalaną przez siebie kwotę, w świadomości argumentów, które padają od ponad roku???? Już nie ma siły, ile to już padło słów, od których aż zęby bolą, bezsensownych. Jak można bezwstydnie wyrażać stanowisko w świadomości, że chodzi o coś zupełnie co innego. Zakładam, że mają świadomość, dlaczego postulatem jest ukształtowanie uposażenia sędziów w zależności od kwoty, która przynajmniej pośrednio nie jest wynikiem ustaleń sztucznych. To świadomość gwarancji niezawisłości i niezależności. Przecież są prawnikami? przecież słyszą nasze argumenty? A może nie dociera i świadomości nie mają?
Tak, to smutne, bo jeszcze nie tak dawno - co niektórzy z ww. - siedzieli za stołami sędziowskimi, a teraz mówią w taki sposób, że nie wiadomo zupełnie o co im chodzi. Chyba dlatego, aby potem móc wykręcić kota ogonem.
Jak człowiek, który jest sędzią może w ogóle takie rzeczy opowiadać.
"sblok" napisał:
co prawda wkleilem juz pod innym tematem, ale nie zaszkodzi ponowic wpis.
http://www.wprost.pl/ar/134784/Podwyzki-dla-sedziow/
Dobry i 1000 ale to i tak grosze. Dzisiaj miałem jako oskarzonego byłego prezesa spóldzielni który zarabiał 25.000 bez dodatków, z dodatkami ponad 32.000.
"amelius" napisał:
Jak człowiek, który jest sędzią może w ogóle takie rzeczy opowiadać.
I to SSR ! Ze strony MS :
Jacek Czaja
Podsekretarz Stanu
Jacek Czaja (ur. 23 lipca 1963 r.) ukończył studia prawnicze na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 1988 roku. W latach 1988 - 1990 odbył aplikację sądową w Sądzie Wojewódzkim w Lublinie, zakończoną egzaminem sędziowskim. W latach 1990 - 1993 asesor, a następnie sędzia Sądu Rejowego w Puławach. Od 1993 do 1999 roku sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie.
Toż to młody gościu. Bogaty z domu czy jak?
Zapytanie nr 1885
do ministra sprawiedliwości
w sprawie protestu sędziów sądów powszechnych
W dniu 30 maja br. zdecydowana większość sędziów sądów powszechnych protestowała, domagając się zwiększenia wynagrodzenia. W związku z niemożnością podjęcia przez sędziów strajku, protest miał formę ˝dnia bez wokandy˝. Nie oznaczało to, iż sędziowie nie przyszli do pracy. Sędziowie w tym czasie zajmowali się zaległymi sprawami administracyjnymi, którymi są nadmiernie obciążeni. Postulaty w imieniu sędziów przedstawiło Panu Ministrowi Stowarzyszenie Sędziów Polskich ˝Iustitia˝.
W związku z powyższym zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
1. W jaki sposób ustosunkował się Pan do postulatów stowarzyszenia ˝Iustitia˝?
2. Jakie podwyżki zakłada ministerstwo dla sędziów?
3. Czy ministerstwo przewiduje zmiany mające na celu odciążenie sędziów od prac administracyjnych?
Poseł Jacek Tomczak
Warszawa, dnia 11 czerwca 2008 r.
Na razie brak odpowiedzi na stronach Sejmu. Zobaczymy co odpowie Podsekretarz Stanu.
"beatah" napisał:
Zapytanie nr 1885
do ministra sprawiedliwości
w sprawie protestu sędziów sądów powszechnych
W dniu 30 maja br. zdecydowana większość sędziów sądów powszechnych protestowała, domagając się zwiększenia wynagrodzenia. W związku z niemożnością podjęcia przez sędziów strajku, protest miał formę ˝dnia bez wokandy˝. Nie oznaczało to, iż sędziowie nie przyszli do pracy. Sędziowie w tym czasie zajmowali się zaległymi sprawami administracyjnymi, którymi są nadmiernie obciążeni. Postulaty w imieniu sędziów przedstawiło Panu Ministrowi Stowarzyszenie Sędziów Polskich ˝Iustitia˝.
W związku z powyższym zwracam się z prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
1. W jaki sposób ustosunkował się Pan do postulatów stowarzyszenia ˝Iustitia˝?
2. Jakie podwyżki zakłada ministerstwo dla sędziów?
3. Czy ministerstwo przewiduje zmiany mające na celu odciążenie sędziów od prac administracyjnych?
Poseł Jacek Tomczak
Warszawa, dnia 11 czerwca 2008 r.
Na razie brak odpowiedzi na stronach Sejmu. Zobaczymy co odpowie Podsekretarz Stanu.
No to sobie poczekamy, a odpowiedź będzie w stylu Pana Czai.
Posłowie trochę męczą MS w sprawie naszych wynagrodzeń. I udzielając odpowiedzi na wcześniejsze zapytania MS twierdzi, że robi wszystko, aby nasze wynagrodzenia odpowiadały godności urzędu. Przyznają więc, że teraz o tym nie ma mowy. Szkoda tylko, że nic nie robią, aby to rzeczywiście zmienić.
"Od 1993 do 1999 roku sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie. W okresie
od 26 lutego 1999 do 31 grudnia 2003 roku sędzia Sądu Okręgowego w Lublinie, orzekający w
sprawach cywilnych (w obu instancjach). Od 1 stycznia 2004 roku sędzia Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Lublinie, pełniący obowiązki rzecznika prasowego Sądu i
przewodniczącego Wydziału Informacji Sądowej."
no i jak można wymagać żeby rozumiała argumenty sędziów powszechnych - patrz artykuł arcziego
"beatah" napisał:
Posłowie trochę męczą MS w sprawie naszych wynagrodzeń. I udzielając odpowiedzi na wcześniejsze zapytania MS twierdzi, że robi wszystko, aby nasze wynagrodzenia odpowiadały godności urzędu. Przyznają więc, że teraz o tym nie ma mowy. Szkoda tylko, że nic nie robią, aby to rzeczywiście zmienić.
Twierdzenie, że robi wszystko BY WYNAGRODZENIA ODPOWIADAŁY GODNOŚCI URZĘDU sa cokolwiek nadużyciem, skoro proponują bysmy zarabiali najniższą karajową. Nie ważne ile tam mnożnika. Juz samo zestawienie - najniższa pensja krajowa z "godnoscią urzedu" ma się jak kwiatek do kożucha
Skoro Czaja mówi o 1000 zł brutto to znaczy że ministerstwo już raczyło zapomnieć o swoich obietnicach podwyżki o 25 procent. A co będzie jak MF powie nie? Oczywiście raczą sie wycofać mówiąc, że się nie da. Ciekawostką jest że na poczatku roku MS mówiło o reformie od 2009 teraz mówi o reformie od 2010, czyli rok w plecy a konkretów brak.
Patrząc na ilość niezałatwionych spraw w MS (asesorzy, rozdział prok.) ciekawym co właściwie w tym roku MS zrobiło skoro nawet nasze awanse blokowało w ostatniej chwili? Czym są tak zajęci?
"darjos" napisał:
Skoro Czaja mówi o 1000 zł brutto to znaczy że ministerstwo już raczyło zapomnieć o swoich obietnicach podwyżki o 25 procent. A co będzie jak MF powie nie? Oczywiście raczą sie wycofać mówiąc, że się nie da. Ciekawostką jest że na poczatku roku MS mówiło o reformie od 2009 teraz mówi o reformie od 2010, czyli rok w plecy a konkretów brak.
Patrząc na ilość niezałatwionych spraw w MS (asesorzy, rozdział prok.) ciekawym co właściwie w tym roku MS zrobiło skoro nawet nasze awanse blokowało w ostatniej chwili? Czym są tak zajęci?
szukaniem oszczedności
Zlikwidować Ministerstwo Sprawiedliwości, twór nikomu niepotrzebny, a będą spore oszczędności.
znosi się ustawę kominową ograniczającą zarobki w spółkach skarbu państwa.
już się nie znosi. prezydent zawetował z troski o to, żeby prezes nie miał lepiej niż zwykły pracownik... widać, że jest profesorem prawa pracy
http://biznes.onet.pl/0,1794699,wiadomosci.html
"suzana22" napisał:
Zlikwidować Ministerstwo Sprawiedliwości, twór nikomu niepotrzebny, a będą spore oszczędności.
no toz ja to od dawna postuluję. Administrację sądownictwa, tworzenie, znoszenie, delegowanie itp przekazać KRS owi. Wieziennictwo przenieść do MSWiA bo to nie jest wymiar tylko egzekucja sprawiedliwości. I od razu jakie oszczędnosci
"juez" napisał:
prezydent zawetował z troski o to, żeby prezes nie miał lepiej niż zwykły pracownik... widać, że jest profesorem prawa pracy
świeżutka z wczoraj oferta zatrudnienia ( z miejscowego PUP - u ) na etat kierowcy zamiatarki ulicznej - za 3.500 ( słownie: trzy tysiące pięćset złotych) brutto
no tak, ale taki kierowca zamiatarki ulicznej... to dopiero musi mieć kwalifikacje!!!
"gregkg" napisał:
przecież słyszą nasze argumenty? A może nie dociera i świadomości nie mają?
Myślę, że dociera i że słyszą! Jesteśmy dla nich "mały pikuś" bez zaplecza, bez znaczenia, bez siły przebicia. Ciągle jeszcze uważają, tak mi się wydaje, że jesteśmy tylko kolejną grupą zawodową "budżetówki", która nie rozumie jakie to wspaniałe i dostatnie Państwo starają się nam zbudować, a my tylko żądamy i żądamy (chciałem napisać skomlemy, ale jeszcze się powstrzymałem... )
[ Dodano: Czw Lip 24, 2008 10:11 pm ]
"amelius" napisał:
Jak człowiek, który jest sędzią może w ogóle takie rzeczy opowiadać.
A pamiętacie niejaką Minister Barbarę Piwnik, która przedtem i potem też była sędzią? Pamiętacie, co Ona wygadywała, gdy była ministrem? Nie rozumiem, co się z ludźmi dzieje? Chociaż z własnego podwórka też to mogę zaobserwować... normalny gość, porządny sędzia, gdy staje się funkcyjnym (PW lub Prezes), to zmienia się o 180 stopni. Nie wiem, jak to działa i dlaczego tak, ale to raczej jakiś psycholog (no, czasem psychiatra ) musiałby się wypowiedzieć. Oczywiście nie wszyscy, ale zapewne każdy z nas zna takie przypadki.
http://www.rp.pl/artykul/61221,167266_Ile_Internetu_w_sadach.html
Myślą o nas http://kprm.gov.pl/bip/080729porz-obr.pdf
... czyli o tym jak sobie wychować sędziów i prokuratorów
no to z innej beczki :
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5489552,Starsza_pani_chciala_dac_sedzi_200_zl_lapowki.html
Mi kobita chciała dać wypatroszonego kurczaka , wygoniłem z sali ale policji nie zawiadamiałem, może powinieniem , ale z kurczakiem to byłby obciach .
lepiej nie wyciągać wniosków z wartości oferowanych dóbr, bo może to jeszcze bardziej pogłębić nasze kompleksy
"Darkside" napisał:
Mi kobita chciała dać wypatroszonego kurczaka , wygoniłem z sali ale policji nie zawiadamiałem, może powinieniem , ale z kurczakiem to byłby obciach .
A za kolegą przed Bozym Narodzeniem kobta latała z żywym karpiem siatce, a kolezance po sprawie połozyła (inna kobita) stówke na stół ze słowami - żebyście mieli na kawę.
Nikt policji nie zawiadamiał. Kolega ukrył się w pokoju, az se baba poszła, a kolezanka pognała ją z tą stówa na cztery wiatry i tyle.
Wniosek jest jendnak taki, że ludziska wiedzą że u nas krucho skoro nas na kawę nie stać
"ossa" napisał:
Wniosek jest jendnak taki, że ludziska wiedzą że u nas krucho skoro nas na kawę nie stać
A i dobre serca mają, skoro spieszą z pomocą
mnie jednak znany jest przypadek gdzie sędzia przyjął korzyść - raz a dobrze. to że wywalili go potem na zbitą twarz nie miało większego znaczenia bo żyje sobie gdzieś na Karaibach za te miliony.
przyklad nie jest wart naśladowania a pokazuje tylko do czego zmuszeni sa sędziowie przygnieceni naprawdę złą sytuacją finansową
"ossa" napisał:
a kolezance po sprawie połozyła (inna kobita) stówke na stół ze słowami - żebyście mieli na kawę.
To już jest poniżające :sad:
"Darkside" napisał:
a kolezance po sprawie połozyła (inna kobita) stówke na stół ze słowami - żebyście mieli na kawę.
To już jest poniżające :sad:
Dlaczego? za 100 to bardzo dobrej kawy się kupi, znaczy się doceniła ta Pani sędziego, na żadne Tchibo nie dawała.
"anpod" napisał:
Wiecie, wydaje mi się, ze trzeba odróznic sytuacje, gdy ktoś wręcza faktycznie lapowę za załatwienie sprawy, a inną, gdy malo zorientowana i nieświadoma babina ze wsi, przyjedzie z kurczakiem, z dobrego serca, w przekonaniu, ze sie tak należy...
Jasne, ze nia tego, ani tego brac nie mozna, ale zawiadamianie policji na babinę- to przesada, tu na pewno wystarczyłaby mowa umoralniająca..
Babina była agentem CBA
CBA-Bina...
Dobrze, że nie od Bina - L.
Pan Jacek Czaja, to entuzjasta szkoły dla sędziów
http://www.kcskspip.gov.pl/info/pl/80
http://www.kcskspip.gov.pl/info/pl/77
W takim razie aplikacja i asesura to "żłobek" i "rzedszkole".
Ja sobie właśnie słucham wystąpienia Pani Minister Kłapacz, która odpiera zarzuty opozycji zawarte we wniosku o jej odwołanie. Jednym z tych zarzutów był brak podwyżek dla lekarzy. Pani Minister część swego wywodu poświęconego tej problematyce rozpoczęła od tego, że obiecywała, że od 2010 lekarz specjalista będzie w szpitalu zarabiał 12.000 złotych. To juz nie jest aktualne - przeciętne wynagrodzenia lekarza specjalisty w szpitalu wraz z dyżuramy wynosi 10.000 - 15.000 złotych, ordynatorów ponad 20.000 złotych, Najwyższe wynagrodzenia w spółkach to ponad 30.000 złotych.
A minister nasz obiecuje, że podejmie starania,żebyśmy od przyszłego roku dostali "onad" 1000 złotych brutto.
Kpina
Cóż się dziwić, skoro nawet tu na forum niektórzy z naszych Kolegów uważają, że 10.000 zł dla nas, to kwota wzięta z księżyca.
"jaras" napisał:
CBA-Bina...
Dobrze, że nie od Bina - L.
choć biorąc pod uwagę, że gdyby sędzia powiadomienia nie złożył, to jakiś nadgorliwy kretyn z jakiejś prokuraturu lub służby zapewne postawiłby mu zarzut z art. 231 kk (niedopełnienie obowiązku) to powinienem pokazać
Jeszcze trzy lata temu sędzie opieprzyłby babę i kazał jej się wynosić. dziś powiadamia prokuraturę. Paranoja
Na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości
http://www.ms.gov.pl/
jest link „organizacja wymiaru sprawiedliwości” (to my, więc „Piszą o nas”. Klikając w ten link można dowiedzieć się, że jednostkami wymiaru sprawiedliwości są prokuratury.
Gratulacje dla speców od ustroju organów ochrony prawnej za wmawianie Narodowi, że prokuratura jest organem wymiaru sprawiedliwości. Obserwuję, że w społeczeństwie to już „chwyta” …
http://www.tvn24.pl/-1,1558821,0,1,prokuratorzy-kontra-sedziowie-ze-sprawy-nangar-khel,wiadomosc.html
Zauważyliście, że oficjalna strona MS sprawiedliwości jest od dłuższego już czasu tubą propagandową partii rządzącej (akurat rządzącej) . Sędzia włącza w gabinecie włącza internet i już czyta wyjaśnienia jednej partii, że oszczercze są wypowiedzi prezesa innej partii jakoby.....
Moim zdaniem to też jeden z przejawów naszego upodlenia.
a co my mamy wspólnego z tym całym MS? Jest to urząd powołany do tego aby czuwać, żeby nie zabrakło nam papieru w drukarkach. Moim zdaniem innej "władzy" nie mają...
teoretycznie tak, ale praktycznie, tak jak ktos juz napisal, statystyki sporzadzamy na kazde wezwanie, niewazne jak absurdalne i trudne do zrobienia
e tam
ja kiedyś zastępowałem szefa w czasie urlopu. Zadzwonili z MS że potrzebują na już jakiegoś zestawienia. Trzeba było dokonać przeglądu (bagatela) 3.000 pozycji w Rep Ko, a częściowo także akt (pewnie jakiś krewny czy znajomy królika doktorat pisał). Odpowiedziałem uprzejmie, żeby się od...czepili bo moi pracownicy zajmują się obsługą wokand i nie mają czasu na takie bzdety. Jak czas będzie, to za parę tygodni się zrobi.
I jakoś nie mam dyscyplinary...
Myślę, że problem leży w nas sędziach, a raczej w nawykach leszcze z czasów PRL. Jak jest telefon z MS, to naprawdę nie trzeba stawać na baczność. Nie te czasy już.
i tak trzymac!
[ Dodano: Pon Lip 28, 2008 9:35 am ]
ps. jak to strajk?
"henrylee" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1558821,0,1,prokuratorzy-kontra-sedziowie-ze-sprawy-nangar-khel,wiadomosc.html
Po pierwsze sędziowie tamtego sądu mają (mieli?) do dyspozycji samochody służbowe, hmm... Godniej się pracuje w takim sądzie
A po drugie już z samego artykułu wynika, że chodzi zdaje się tylko o jednego sędziego, a sprawa ma swój początek dosyć dawno temu i nie ma nic wspólnego z Nangar-khel.
Coś mi sie wydaje, że dmuchanie w ów ,,konflikt' prokuratorów z sędziami to linia obrony oskarżonych (pozostaje mieć nadzieję, że nie jedyna).
Ciekawy artykuł w Wyborczej:
http://wyborcza.pl/1,76498,5493112,Polska_nierzadu.html
Autor m.in. pisze:
"Nie zamierzam pisać o niedokończonej reformie emerytalnej. To tylko jeden z tysięcy przykładów pokazujących, jak działa polskie państwo, a raczej, jak nie działa. Nie potrafi budować dobrych dróg, autostrad i portów lotniczych, szybko i sprawiedliwie rozstrzygać spraw w sądach, sprawić, by koleje jeździły punktualnie, zapewnić godziwego poziomu usług medycznych. Nie potrafi znaleźć zabójców szefa policji, zakończyć reprywatyzacji, uchwalać ustaw, które nie byłyby wewnętrznie sprzeczne. Działalność naszych służb specjalnych to gotowy scenariusz na komedię, która przyćmi wyczyny inspektora Clouseau."
"Czy jesteśmy więc skazani na dryfowanie? Niekoniecznie. Można stopniowo poprawić działanie sądów i urzędów, policji i służb specjalnych, jeśli partie umówią się, że są to obszary wyłączone z walki politycznej. Możemy mieć lepszych sędziów, urzędników i policjantów, jeśli zapewnimy im wyższe płace, większą stabilność, lepsze systemy motywacyjne. To nie będzie proces łatwy ani szybki, ale poprawa jest możliwa. "
"bladyswit" napisał:
Ciekawy artykuł w Wyborczej:
http://wyborcza.pl/1,76498,5493112,Polska_nierzadu.html
Faktycznie ciekawy, ale też bardzo smutny artykuł. Moim zdaniem dość trafnie opisuje naszą rzeczywistość państwową. Też tak to widzę. Szkoda tylko, że politycy chyba tego nie dostrzegają (a jeśli nawet, to nieliczni).
http://prawnik.pl/wiadomosci,wazne,81433,Wynagrodzenie-sedziow-niezgodne-z-Konstytucja--.html
aczkolwiek to nic nowego
no ale wyraznie to zauwazaja! mnie jeszcze ciekawi, kto ma wiekszosc w komisji...
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,1523
http://www.iustitia.pl/content/view/385/183/
[ Dodano: Wto Lip 29, 2008 10:00 am ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/28597,wiekszosc_orzekajacych_asesorow_zostanie_sedziami.html
http://www.rp.pl/artykul/55760,168938_Adwokaci_bronia_klientow_najlepiej_jak_potrafia.html
Może to nie o nas, ale dosyć zabawne
http://egp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=199330&se=1
Źródło GAZETA PRAWNA:
[code:1]W budżecie są pieniądze na podwyżki dla sędziów
Do podwyższenia sędziowskich wynagrodzeń do 10 tys. zł wystarczy kwota 500 mln zł. Stanowi ona 0,16 proc. wydatków budżetowych zaplanowanych na 2008 rok. Jednocześnie sądownictwo przynosi duże dochody Skarbowi Państwa. Tylko w ubiegłym roku wyniosły one blisko 2 mld zł, stanowiąc większe źródło dochodów niż cła.
Duże emocje wywołała w ostatnich dniach znacząca podwyżka wynagrodzeń urzędników sądowych, jaką przyniosło rozporządzenie z 30 czerwca 2008 r. Po raz kolejny trzeba podkreślić, że sprzeciwu sędziów nie budzi sam fakt podwyższenia wynagrodzeń urzędników sądowych, albowiem ta grupa pracowników jest ważna dla prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości i powinna być należycie wynagradzana. Muszą jednak być zachowane proporcje między ich zarobkami a zarobkami sędziów. Niestety, rządowi najwyraźniej nie zależy na ukształtowaniu wynagrodzeń sędziów na poziomie zgodnym z europejskimi standardami. Nieprawdą jest, że na podwyżki nie pozwala brak środków budżetowych. Na odniesienie wynagrodzeń sędziów do średniej płacy w kraju bądź zrównanie ich wynagrodzeń z płacami posła czy wiceministra i tym samym podwyższenie ogółowi sędziów wynagrodzeń do żądanych 10 tys. zł wystarczy w budżecie kwota 500 mln zł. Kwota ta wynosi około 0,16 proc. wydatków budżetowych zaplanowanych na 2008 rok. Liczby te jasno pokazują, iż podwyższenie wynagrodzeń sędziom nie tyle zależy od możliwości budżetu, co od woli politycznej. Zresztą - czy dopuszczalne jest usprawiedliwianie łamania konstytucji stanem budżetu? Dość wspomnieć, że tylko w 2008 roku bez większego problemu rząd znalazł w budżecie kwotę 5 mld zł na podwyżki dla lekarzy i nauczycieli, PKP Przewozy Regionalne dostało z budżetu 2,16 mld zł dotacji, rząd kolejny raz oddłużył szpitale, przeznaczając na ten cel ok. 10 mld zł, równocześnie znosi się limity zarobków dla menedżerów w spółkach Skarbu Państwa, gdzie ich zarobki mogą wzrosnąć nawet o 1000 proc.
Nie można wreszcie tracić z pola widzenia, iż z opłat sądowych i grzywien sądownictwo przynosi Skarbowi Państwa spore dochody. Według sprawozdania z wykonania budżetu za 2007 rok dochody z sądownictwa wyniosły blisko 2 mld zł, stanowiąc większe źródło dochodów niż cła.
Sędziowie długo czekali na docenienie ich ciężkiej i odpowiedzialnej służby, uznając, iż nie należy upominać się o pieniądze. Dziś, dając wyraz rozgoryczeniu i desperacji, rozpoczynają protesty zarówno firmowane przez Stowarzyszenie Iustitia, jak i organizowane oddolnie przez sędziów skupionych w ramach internetowego forum www.sedziowie.net. Sędziowie masowo pozywają swoich pracodawców, zaczynają też zrzekać się urzędów. Jak będzie funkcjonował wymiar sprawiedliwości, gdy odejdzie znaczny odsetek sędziów? Kto będzie ponosił odpowiedzialność, gdy na rozpoznanie sprawy cywilnej czy karnej znowu trzeba będzie czekać kilka lat, jak na początku lat 90.? Ile będzie obywatela kosztować nieudolność władzy politycznej?
System ustalania wynagrodzenia sędziów w Polsce doprowadził do powstania znacznych niekorzystnych różnic pomiędzy realną wartością wynagrodzenia sędziów a stanem gospodarki. Sam etos zawodu sędziego, godność urzędu oderwana od realiów ekonomicznych nie przekonają banku, aby udzielił sędziemu kredytu, nie pozwolą mu na opłacenie wczasów czy dobrej szkoły dla dziecka. Skończyły się czasy pracy dla idei i prestiżu. W dzisiejszym świecie liczy się pieniądz i to on jest kryterium uznania za wykonywaną pracę. Za wykształcenie, odpowiedzialność, ciężką pracę, za szczególne obowiązki i ograniczenia osobiste sędziom należy się odpowiednie wynagrodzenie. Pozostaje mieć nadzieję, że tę prostą prawdę przyswoją sobie też politycy. W przeciwnym razie wymiar sprawiedliwości czekają złe czasy, a na to Polska - jako ważny kraj leżący w samym środku Europy - nie może sobie pozwolić.
Konrad Wytrykowski
sędzia Sądu Rejonowego w Legnicy
[/code:1]
Brawo Panie Sędzio !!!!!!! W końcu przestajemy siedzieć cicho...........
Ciekawy artytkuł!
Dobrze to ujął nasz kolega z forum, gratulacje.
ano. krótko i na temat.
Konrad - kawa na ławę!!
i o to chodzi. Dalsze oszukiwanie społeczeństwa, że sędzia zarabia nieźle w porównaniu z zarobkami sedziów w inych państwach z jednoczesnym odnoszeniem tych arumentów do raportu Banu Światowego z 2004 r., kiedy rzeczywiście ten poziom wynagrodzenia był jeszcze w miarę przyzwoity, jest niegodziwe. Temu rządowi nos rośnie coraz szybciej. Sam PR juz niedługo nie wystarczy, jak będzie musiał się tłumaczyć przed tym samym Bankiem Światowym dlaczego procesy w Polsce znów się wydłużają, a najspawniejsi sędziowie protestują i odchodzą z zawodu.
Dość kłamstw.
Przy takiej polityce rządu, zapaśc sądownictwa jest tylko kwestią niedługiego czasu.
Konrad - doskonała analiza.
P.S.
Tekst artykułu jest w płatnej części gazety.....Nie powinien być publikowany na forum, przynajmniej do jutra... Trudno - nie bedę już go kasował, ale proszę na przyszłość o tym pamiętać !!!!!!!!
to znaczy, ze jutro dostep do artykulu na gp bedzie bezplatny?
"juez" napisał:
to znaczy, ze jutro dostep do artykulu na gp bedzie bezplatny?
Bardzo często tak jest. Pisząc o następnym dniu miałem na myśli, że GP również musi osiągać dochody
"juez" napisał:
to znaczy, ze jutro dostep do artykulu na gp bedzie bezplatny?
A nie możesz po prostu kupić tej gazety?
z reguly nie kupuje gazet, zabieraja za duzo miejsca. przewaznie "rasowke" robie w internecie, niekiedy wykupuje dostep do platnej czesci serwisu GP, ale jezeli nie zalezy mi na czasie, a pozniej dostep bedzie bezplatny, to po co placic? moje pytanie wynikalo z ciekawosci, a nie z koniecznosci...
super analiza
szkoda tylko że większość decydentów nie czyta naszych tekstów, a jak przeczyta to sie nimi nie przejmuje
czyta, czyta. A przyjdzie czas, że się i przejmie.
http://prawnik.pl/na-goraco,opinie,81530,Czy-sedzia-jest-obywatelem--.html
O nas też tam jest i to wcale nie w pochlebnym świetle .Zarzucanie nam, że nie umiemy tych "szczelin" zakleić jest nieuprawnione bo gdy sprawa trafia do Sądu po 1- 2 latach czy dłużej to jaki mamy wpływ na to jakie dowody policjant i prokurator zabezpieczyli?A cała odpowiedzialność spada na nas , coś tu jest nie w porządku.Może ktoś znajdzie na to sposób?
[ Dodano: Sro Lip 30, 2008 9:14 pm ]
oczywiście jest to komentarz do artykułu w Rzeczpospolitej .
"iskaw" napisał:
O nas też tam jest i to wcale nie w pochlebnym świetle .Zarzucanie nam, że nie umiemy tych "szczelin" zakleić jest nieuprawnione bo gdy sprawa trafia do Sądu po 1- 2 latach czy dłużej to jaki mamy wpływ na to jakie dowody policjant i prokurator zabezpieczyli?A cała odpowiedzialność spada na nas , coś tu jest nie w porządku.Może ktoś znajdzie na to sposób?
[ Dodano: Sro Lip 30, 2008 9:14 pm ]
oczywiście jest to komentarz do artykułu w Rzeczpospolitej .
Ale o czy właściwie piszesz ? Jaki artykuł ?
"Darkside" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/55760,168938_Adwokaci_bronia_klientow_najlepiej_jak_potrafia.html
Może to nie o nas, ale dosyć zabawne
myślę, że o tym
O tym jaki wskazał Darkside .
A do artykułu pana sędziego Konrada- może ktoś jest zainteresowany tą zapaścią tylko czy naród o tym wie?
http://www.krs.pl/admin/files/100427.pdf
STANOWISKO
KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA
z dnia 17 lipca 2008 r.
w sprawie delegowania sędziego do pełnienia obowiązków sędziego
w sądzie wyŜszego rzędu
Art. 77 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U.
Nr 98 poz. 1070 z późn. zm.) przewiduje moŜliwość delegowania sędziego do pełnienia
obowiązków sędziego w sądzie wyŜszego rzędu.
W celu wyłonienia kandydatów do delegowania do sądu wyŜszego rzędu prezes
właściwego sądu apelacyjnego lub okręgowego winien podawać do wiadomości sędziów
informację o moŜliwości orzekania w ramach delegowania w tym sądzie oraz o moŜliwości
zgłaszania swych kandydatur do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie wyŜszego rzędu.
kurczę .........rewolucja!
"iga" napisał:
kurczę .........rewolucja!
Ja bym tam takim optymistą nie był. Diabeł i tak będzie tkwił w szczegółach i praktyce. A czy będą rozliczać czy było ogłoszenie? A czy nie będzie tak, że ktoś usłyszy, że miejsce jest dla kogoś innego? A poza tym kto zmusi do delegacji - KRS? Nie ich sprawa bo deleguje Prezes SO (SA). Jak minister stwierdzi, że dokonując delegacji ministerialnych na wniosek prezesa sprawdzi tryb wyłaniania kandydata do delegacji to może będzie inaczej, ale na razie wiary w to jeszcze wielkiej nie pokładam. Rzeczywistość nie od uchwały zależy a od praktyki jej stosowania (czy też w ogóle jej stosowania). Zawsze jak ktoś przyjdzie (bo dostrzeże ogłoszenie na talblicy ogłoszeń) może usłyszeć, że w przyszłości to może ale obecnie to mamy to miejsce dla kogoś innego.
Pamiętajcie, że gdyby to od napisanej ustawy zależałaby wieczna młodość i szczęście to już by ją napisano i bylibyśmy wiecznie młodzi i szczęśliwi.
Jednak światełko w tunelu to to jest ...
"bladyswit" napisał:
Jednak światełko w tunelu to to jest ...
A w każdym razie ktoś dostrzegł problem
"wb02" napisał:
kurczę .........rewolucja!
Ja bym tam takim optymistą nie był. Diabeł i tak będzie tkwił w szczegółach i praktyce. A czy będą rozliczać czy było ogłoszenie? A czy nie będzie tak, że ktoś usłyszy, że miejsce jest dla kogoś innego? A poza tym kto zmusi do delegacji - KRS? Nie ich sprawa bo deleguje Prezes SO (SA). Jak minister stwierdzi, że dokonując delegacji ministerialnych na wniosek prezesa sprawdzi tryb wyłaniania kandydata do delegacji to może będzie inaczej, ale na razie wiary w to jeszcze wielkiej nie pokładam. Rzeczywistość nie od uchwały zależy a od praktyki jej stosowania (czy też w ogóle jej stosowania). Zawsze jak ktoś przyjdzie (bo dostrzeże ogłoszenie na talblicy ogłoszeń) może usłyszeć, że w przyszłości to może ale obecnie to mamy to miejsce dla kogoś innego.
Pamiętajcie, że gdyby to od napisanej ustawy zależałaby wieczna młodość i szczęście to już by ją napisano i bylibyśmy wiecznie młodzi i szczęśliwi.
Oczywście. To po części ironia . Przecież samo zgłoszenie nie determinuje wyboru. A kryteriów jak nie było tak nie ma.
Ale docenić trzeba, że problem nie tylko wreszcie "zauważono" ale i wyartykułowano.
suzana 22- przybij piątkę
bez komentarza...
"bladyswit" napisał:
http://www.krs.pl/admin/files/100427.pdf
STANOWISKO
KRAJOWEJ RADY SĄDOWNICTWA
z dnia 17 lipca 2008 r.
W celu wyłonienia kandydatów do delegowania do sądu wyŜszego rzędu prezes
właściwego sądu apelacyjnego lub okręgowego winien podawać do wiadomości sędziów
informację o moŜliwości orzekania w ramach delegowania w tym sądzie oraz o moŜliwości
zgłaszania swych kandydatur do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie wyŜszego rzędu.
Nawet mi nie jest optymistycznie Jak znam życie, wybiorą "najlepszych".
"suzana22" napisał:
Jednak światełko w tunelu to to jest ...
A w każdym razie ktoś dostrzegł problem
A dostrzegł problem s. Dąbrowski podczas spotkania z delegatami w Kiekrzu. Był szczerze zdziwiony istniejącym stanem rzeczy.
"iga" napisał:
kurczę .........rewolucja!
Przecież samo zgłoszenie nie determinuje wyboru. A kryteriów jak nie było tak nie ma.
Ale docenić trzeba, że problem nie tylko wreszcie "zauważono" ale i wyartykułowano.
Kryteria są jak najbardziej określone w usp
Art. 31. § 1. Kolegium sądu okręgowego realizuje zadania określone w ustawie, a w szczególności:
11) wyraża zgodę na delegowanie sędziego sądu rejonowego albo sędziego sądu okręgowego przez prezesa sądu okręgowego,
niestety trzeba mieć więcej znajomych niż królik
"jaztek" napisał:
Kryteria są jak najbardziej określone w usp
Art. 31. § 1. Kolegium sądu okręgowego realizuje zadania określone w ustawie, a w szczególności:
11) wyraża zgodę na delegowanie sędziego sądu rejonowego albo sędziego sądu okręgowego przez prezesa sądu okręgowego,
Hmm, to jak się zgłosi Kasia, Marysia i Jasiu, to kolegium wybierając Marysię uchwali, że ,,wyraża zgodę' na Marysię i ,,nie wyraża zgody' na Kasię i Jasia, czy też może wypowiadając się o Marysi chętnych do delegacji Kasię i Jasia sobie przemilczy? Ciekawe, czy choćby słowem uzasadni, dlaczego akurat Marysia?
A jednak brak kasy w kasie!!!
KLIK
W październiku i tydzień "bez wokandy" nie wystarczy!
"wilk59" napisał:
A jednak brak kasy w kasie!!!
KLIK
W październiku i tydzień "bez wokandy" nie wystarczy!
Quiz : kto to powiedział ?
"Już wkrótce Polacy zaczną wracać z emigracji, bo praca tu będzie się opłacać. Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki, dobrze zarabiający nauczyciele będą uczyć nasze dzieci, dobrze zarabiający policjanci będą dbać o nasze bezpieczeństwo".
Poprawne odpowiedzi nie będą nagradzane.
http://www.rp.pl/artykul/16,169925_Ministrowie_nie_chca_ciec.html
Z artykułu nie wynika, aby mini sprawi walczył o pieniądze na podwyżki dla sędziów.
"Wyższe wynagrodzenia dostaną też nauczyciele, bo rząd zagwarantował im 5-proc. podwyżki w styczniu i 5-proc. we wrześniu."
wniosek prosty - nie strajkujesz, nie dostaniesz.
"jaztek" napisał:
kurczę .........rewolucja!
Przecież samo zgłoszenie nie determinuje wyboru. A kryteriów jak nie było tak nie ma.
Ale docenić trzeba, że problem nie tylko wreszcie "zauważono" ale i wyartykułowano.
Kryteria są jak najbardziej określone w usp
Art. 31. § 1. Kolegium sądu okręgowego realizuje zadania określone w ustawie, a w szczególności:
11) wyraża zgodę na delegowanie sędziego sądu rejonowego albo sędziego sądu okręgowego przez prezesa sądu okręgowego,
niestety trzeba mieć więcej znajomych niż królik
A jednak kryteriów nie wyartykułowano, cytujesz przepis o kompetencjach kolegium, przepisu o zasadach wyłaniania na delegację nie ma.
A tak z innej beczki to zasadniczą zmianę zasad awansowych wprowadzić może tylko reygnacja z delegacji i zgłaszanie się kandydatów na wolne stanowiska bez wcześniejszej akceptacji w postaci delegacji. Tyle tylko, że w tym systemie i tak nie zwolni to nikogo od konieczności posiadania więcej znajomych niż królik bo w ostatecznym rozrachunku i tak zdecyduje głosowanie. O ile więc w obecnym systemie selekcja dokonuje się pod stołem i z jednej strony obok rzeczywiście dobrych kandydatów potrafi wyłonić tych z lepszym łańcuchem DNA lub inne wątpliwe przypadki (nie oceniam czego jest więcej bo myślę że to przedewszystkim jest różnie w różnych miejscach i za różnych Prezesów - zresztą są w tym też błędy, a nie tylko celowe działania) to w systemie puszczenia tego na żywioł też mogą się pojawić np. popierania wskazanych przez prez. albo nawet co popularniejszych z przyczyn różnych niekoniecznie merytorycznych i wynikajacych z jakiegoś szczególnego zaangażowania na rzecz środowiska.
Osobiście wolę system w którym nie dokonuje się to pod stołem, a publicznie i wszystko mówimy o kandydatach, ale taki system też może przepuszczać awanse wątpliwe. Akurat moją intencją jest zwócenie uwagi na to, że i tak w ostatecznym rozrachunku wszystko będzie zależało od rzetelnej pracy np. Wizytatora, Kolegium i Zgromadzenia nad oceną kandydatów. Z tym natomiast trudno bywa - jak sobie przypadek pewnego asesora przypomnę co do oceny miał świetne opinie, a 3 miesiace po ocenach się okazało, że ma długaśne przewlekłości itd. (rzeczywiście tak było) sięgające wielu miesiecy wstecz to sie zastanawiam czy tego wcześniej nie było widać.
warto poczytać o projektowanej zmianie oblicza TK:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/23669,sejmowa_komisja_zawiesila_prace_nad_nowela_ustawy_o_tk.html
"iga" napisał:
"Wyższe wynagrodzenia dostaną też nauczyciele, bo rząd zagwarantował im 5-proc. podwyżki w styczniu i 5-proc. we wrześniu."
wniosek prosty - nie strajkujesz, nie dostaniesz.
źRÓDŁO DZISIEJSZY DZIENNIK.
Resort finansów obiera twardy kurs: chce w 2009 roku zamrozić część wydatków budżetowych. Co na to ekonomiści? Twierdzą, że to bardzo dobry pomysł. A pracownicy budżetówki? Dla nich oznacza to, że w przyszłym roku nie będzie większych podwyżek - prognozuje DZIENNIK.
czytaj dalej...REKLAMA
Dlaczego stanowisko resortu finansów jest tak twarde? Rząd szacuje, że krajowe wydatki budżetowe wzrosną w 2009 r. o 13,4 mld zł. Problem w tym, że tzw. wydatki sztywne muszą zwiększyć się aż o 17,4 mld zł. To m.in. wynik rosnących kosztów obsługi długu, wydatków na obronność, coraz wyższej składki do budżetu UE i subwencji wypłacanej samorządom. Tak szybki skok wydatków sztywnych oznacza, że pozostała elastyczna pula wydatków budżetowych musi zostać ograniczona. "W limitach, które rozsyłamy do poszczególnych ministerstw, proponujemy kwoty na poziomie z 2008 r." - przyznaje Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów.
Emeryci i renciści mogą spać spokojnie, bo zgodnie z zasadami waloryzacji ich świadczenia wzrosną w przyszłym roku o 5,9 proc. Wyższe wynagrodzenia dostaną też nauczyciele, bo rząd zagwarantował im 5-proc. podwyżki w styczniu i 5-proc. we wrześniu. Budżet zapłaci za to 2,3 mld zł.
A pozostali? Mogą mieć problemy, bo podwyżki dla pozostałych pracowników sektora publicznego zależą od pomysłowości szefów resortów. Ministrowie będą musieli wygospodarować w swoich budżetach ekstra pieniądze. W przyszłorocznym budżecie znajdzie się wprawdzie zapis o zwiększeniu płac w państwowej sferze budżetowej o 3,9 proc., ale to nie znaczy, że wszyscy dostaną takie podwyżki. "W pierwszej kolejności powinni je otrzymać najgorzej zarabiający" - mówi Elżbieta Suchocka-Roguska.
Nie ma wątpliwości, w przyszłym roku trzeba będzie ostro oszczędzać. "Ministerstwa muszą tak gospodarować, żeby zapewnić finansowanie niezbędnych zadań w ramach limitów, które otrzymają" - przyznaje Elżbieta Suchocka-Roguska. Wiadomo już, że zabraknie pieniędzy na spełnienie żądań płacowych sędziów i prokuratorów czy na program unowocześniania i rozbudowy więziennictwa. Będą problemy ze znalezieniem pieniędzy na podwyżki dla urzędników, policjantów czy celników. Więcej środków, poza edukacją, dostaną tylko uczelnie i instytuty naukowe. Powód: rząd liczy na to, że wspieranie nauki pomoże gospodarce, która jest mało nowoczesna.
Resort finansów liczy na to, że cięcia wyjdą gospodarce na dobre. Zwłaszcza że - jak mówi Elżbieta Suchocka-Roguska - wymaga tego Program Konwergencji wytyczający ścieżkę wchodzenia naszego kraju do strefy euro. Polska zobowiązała się w nim do zmniejszania deficytu. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, przyznaje, że rząd nie ma wyjścia. Mógłby co prawda zrezygnować z obniżania PIT w 2009 r. albo zawiesić obniżkę składki rentowej, ale obydwa sposoby są politycznie bardzo ryzykowne. "Trzecia droga, czyli rezygnacja z Programu Konwergencji, oznaczałaby cios dla reputacji Polski na arenie międzynarodowej. Zapewne byłaby równoznaczna z dymisją ministra finansów" - dodaje Gomułka. Twierdzi, że jeśli plan zostanie zrealizowany, będzie to najodważniejsza i najtrudniejsza zmiana wprowadzona przez ten rząd. "To substytut prawdziwej reformy finansów" - mówi Gomułka.
Przedstawiciele resortu finansów zapewniają, że plan ograniczania wydatków został uzgodniony z premierem.
I po złudzeniach. Żadnych podwyżek nie dostaniemy ( ... Wiadomo już, że zabraknie pieniędzy na spełnienie żądań płacowych sędziów i prokuratorów czy na program unowocześniania i rozbudowy więziennictwa ), a wszelkie projekty w MS w tym przedmiocie to zwykłe mydlenie oczu. Jedyne co pozostaje, to poważny i dotkliwy protest i nie myslę tu tulko o dwóch dniach bez wokandy, bo to nic nie załatwi.
Szanowni Państwo!!!
Czy ma ktoś z Was jeszcze jakieś złudzenia?
I nie pomogą tu nic dwa dni bez wokandy. tylko jeden sposób: LISTOPAD MIESIĄCEM BEZ WOKAND. Trzeba już podejmować decyzje. Po raz kolejny wywołuje do tablicy Iustitię. Iustitio liczymy na ciebie. Nie bójcie się podjąc radykalnych działań.
Więc walka musi się rozegrać w najbliższych miesiącach i wrześniowe akcje muszą być naprawdę masowe!
Do przewidzenia. Dzień bez wokandy to fikcja. W MS na koniec roku spojrzą w statystyki i stwierdzą, że jest ok. Uważam, że nasze środowisko wbrew pozorom nie jest solidarne. A MS działa jak za najlepszych czasów komuny. Telefonik i ma być zrobione. Ostatnio siedziałem trzy dni żeby przygotować jakieś bzdurne, niepotrzebne i moim zdaniem niewyliczalne precyzyjnie dane statystyczne. A może jekieś nieformalne spotkanie przedstawicieli rejonów?
Nie chce wyjść inaczej - w przyszłym roku zarobimy niecałą 4-krotność wynagrodzenia minimalnego (1276zł). Więc już wiemy o jakiej krotności wynagrodzenia minimalnego dla nas myślało MS.
"wb02" napisał:
kurczę .........rewolucja!
niestety trzeba mieć więcej znajomych niż królik
A jednak kryteriów nie wyartykułowano, cytujesz przepis o kompetencjach kolegium, przepisu o zasadach wyłaniania na delegację nie ma.
Piszę tak ale w tonie sarkastyczno uszczypliwie ironicznym. Po to wstawiłem . Mogłem wstawić jeszcze ;P. Kryterium jest w istocie jedno - trzeba mieć znajomych ( i być wyróżniającym się sędzią ;P - kolejność dowolna)
Nasze przewidywania sprawdziły się w pełni.
Podwyżki będą tylko wtedy, gdy je wywalczymy, a wywalczymy je tylko wtedy, gdy masowo zaprotestujemy w sposób dotkliwy dla rządu.
Inaczej komunikatem MS, uzasadnieniem weta, rezolucją, czy dezyderatem będziemy mogli wytapetować sobie ściany pokoi, jak nieściągalnymi tytułami wykonawczymi.
"Justibas" napisał:
Nie chce wyjść inaczej - w przyszłym roku zarobimy niecałą 4-krotność wynagrodzenia minimalnego (1276zł). Więc już wiemy o jakiej krotności wynagrodzenia minimalnego dla nas myślało MS.
Raczej 3-krotność, bo rząd planuje podnieść minimalne wynagrodzenie do połowy średniego wynagrodzenia w gospodarce. Chyba, że się rozmyśli
http://www.tvn24.pl/-1,1559002,0,1,u-cwiakalskiego-kredyty-mieszkaniowe-najtansze,wiadomosc.html
"U Ćwiąkalskiego kredyty mieszkaniowe najtańsze
NOWE PRZYWILEJE DLA PROKURATORÓW I SĘDZIÓW"
i znamienny cytat:
"(...) Zależy nam, żeby sędziowie zaciągali kredyty, bo to związuje ich na dłużej z zawodem, który nie jest zbyt dobrze płatny w porównaniu z adwokatami."
czyli podwyżek nie będzie. będą natomiast sidła na sędziów.
i śmieszno, i straszno.
Ministerialna szkoła dla sędziów, ministerialne kredyty uzależniające....
PiS chciał nas uzależnić władczo - powoływanie przez MS prezesów sądów, odmowy nominacji. PO dokłada łańcuch finansowy, wcale się nie kryjąc z intencją skądinąd sensownego pomysłu. Macie racje - i śmieszno i straszno.
Złamałem swoje zasady i pozwoliłem sobie skomentowac ten niemądry tekst.
"K.Ierownik" napisał:
Złamałem swoje zasady i pozwoliłem sobie skomentowac ten niemądry tekst.
Tak jak pod kazdym tekstem o sędziach komentarze sa powalające. Jezu, jak ci ludzie nas postrzegają
w ogóle artykuł napisany jest w sposób bardzo tendencyjny i jakoś tak jakby na zamówienie.
[ Dodano: Czw Lip 31, 2008 3:21 pm ]
c.d.
http://wiadomosci.onet.pl/1798755,11,item.html
Nowy pomysł Ćwiąkalskiego - "rząd kupuje sędziów i prokuratorów"
tanio.
"henrylee" napisał:
i znamienny cytat:
"(...) Zależy nam, żeby sędziowie zaciągali kredyty, bo to związuje ich na dłużej z zawodem, który nie jest zbyt dobrze płatny w porównaniu z adwokatami."
czyli podwyżek nie będzie. będą natomiast sidła na sędziów.
i śmieszno, i straszno.
Już tylko straszno. Dla mnie to obciach takimi kategoriami myśleć.
"Sędziowskie przywileje ( za TVN 24)
- po ukończeniu 65. roku życia zamiast na emeryturę przechodzą w stan spoczynku i otrzymują 75 proc. swojego sędziowskiego uposażenia
- wcześniej mogą być przeniesieni w stan spoczynku na skutek choroby lub utraty sił uniemożliwiających sprawowanie urzędu sędziowskiego
- za zgodą Krajowej Rady Sądownictwa mogą sprawować urząd do 70. roku życia
- poza urlopem w podstawowym wymiarze przysługuje im jeszcze 6 wolnych dni roboczych po 10 latach pracy i 12 dni wolnych po 15 latach pracy
- powoływani są na czas nieokreślony
- chronią ich immunitety
Magda Kazikiewicz//mat "
Jeżeli zdaniem autorki tekstu p. Magdy Kazikiewicz możliwośc pracy do 70 roku życia jest przywilejem, to czym jest prawo do wcześniejszej emerytury? Karą?
Słyszałem własnie komentarz dziennikarki prowadzącej program TVN 24, że sędziowie są zadowoleni z propozycji zmian dotyczących kredytów mieszkaniowych. No to pani redaktor jest bardzo rozeznana w tematyce dotyczącej sędziów i sądów. Pogratulować przygotowania do zawodu.
"K.Ierownik" napisał:
"Sędziowskie przywileje ( za TVN 24)
- po ukończeniu 65. roku życia zamiast na emeryturę przechodzą w stan spoczynku i otrzymują 75 proc. swojego sędziowskiego uposażenia
- wcześniej mogą być przeniesieni w stan spoczynku na skutek choroby lub utraty sił uniemożliwiających sprawowanie urzędu sędziowskiego
- za zgodą Krajowej Rady Sądownictwa mogą sprawować urząd do 70. roku życia
- poza urlopem w podstawowym wymiarze przysługuje im jeszcze 6 wolnych dni roboczych po 10 latach pracy i 12 dni wolnych po 15 latach pracy
- powoływani są na czas nieokreślony
- chronią ich immunitety
Magda Kazikiewicz//mat "
Jeżeli zdaniem autorki tekstu p. Magdy Kazikiewicz możliwośc pracy do 70 roku życia jest przywilejem, to czym jest prawo do wcześniejszej emerytury? Karą?
Słyszałem własnie komentarz dziennikarki prowadzącej program TVN 24, że sędziowie są zadowoleni z propozycji zmian dotyczących kredytów mieszkaniowych. No to pani redaktor jest bardzo rozeznana w tematyce dotyczącej sędziów i sądów. Pogratulować przygotowania do zawodu.
Rzecznik MS wcale tej pani nie ustępował w prawieniu kretynizmów
Ps. o pożyczce resortowej jest odrębny temat a teraz piszemy o tym samym bodajże w czterech tematach.
"Patrycja" napisał:
Rzecznik MS wcale tej pani nie ustępował w prawieniu kretynizmów
Ps. o pożyczce resortowej jest odrębny temat a teraz piszemy o tym samym bodajże w czterech tematach.
Poziom zdenerwowania i bulwersacji osiągął stan b.b. zaawanowany.
"Darkside" napisał:
Rzecznik MS wcale tej pani nie ustępował w prawieniu kretynizmów
Ps. o pożyczce resortowej jest odrębny temat a teraz piszemy o tym samym bodajże w czterech tematach.
Poziom zdenerwowania i bulwersacji osiągął stan b.b. zaawanowany.
Do tego stopnia, że mi się zawartość uaktywniła. Zostałam skopana od wewnątrz
korporacjonizm, proszę państwa!
Przy okazji całej tej hucpy rozkręconej przez obiektywne, prywatne medium TVN24 widać wyraźnie, że rzeczone medium w niczym nie jest lepsze od tabloidow w rodzaju Wprost czy Polsatu. Zawodem tych ludzi jest kłamstwo.
Ba minister Schetyna jeszcze nie do końca skumał, że policjanci mają bezzwrotną ( pod pewnymi warunkami ) pomoc mieszkaniową. Jeśli sędziowskie kredyty preferencyjne to korporacjonizm, to bezzwrotne pożyczki policyjne - megakorporacjonizm.
wojskowe prawo do kwatery to prawo naturalne.
"zziajany" napisał:
wojskowe prawo do kwatery to prawo naturalne.
Aż strach pomyśleć, o czym jeszcze poseł Schetyna nie wie i z czym by mu się skojarzyło, gdyby się dowiedział
"doctor" napisał:
Przy okazji całej tej hucpy rozkręconej przez obiektywne, prywatne medium TVN24 widać wyraźnie, że rzeczone medium w niczym nie jest lepsze od tabloidow w rodzaju Wprost czy Polsatu. Zawodem tych ludzi jest kłamstwo.
Mnie w pierwszym momencie właśnie najbardziej uderzyła skala i tempo reakcji tvn. Co za gorliwość w tropieniu niezuasadnionych przywilejów.
Nie wiem, czy już była słynna wypowiedź ministra Schetyny. Załączam link
http://www.tvn24.pl/-1,1559300,0,1,to-bylby-korporacjonizm,wiadomosc.html
Przestańmy wreszcie biadolić, komentować na forum i weźmy się do konkretnych działań!!!
Chyba już najwyższy czas
Dzisiaj jądac do mojego kamieniołomu, który jest położony w innym mieście niż mieszkam w radiu tok fm wysłuchałem M. Ćwiąkalskiego, który w rozmowie z Żakowskim objaśniał wypowiedź Schetyny i idee pożyczek mieszkaniowych. Tłumaczył sensowność ich i rzekło mu się, że pozyczki są ok. bo "jeśli sędzia orzeka w innym mieście niz mieszka to państwo musi mu bezpłatnie zapewnic mieszkanie"(sic!). No to właśnie mój przypadek, czy ktoś na forum wie gdzie mogę się po to mieszkanie zglosić
To tak z innej beczki
http://www.rp.pl/artykul/61797,170195_Rywalizacja_w_sluzbie_Temidy.html
Kto startuje ??:
http://www.rp.pl/artykul/9157,170462_Panstwo_prawa_czy_prawnikow.html
Artykuł, jednego z moich "ulubionych" autorów.
Może nie do końca o nas ale dobrze obrazuje przyczyne niechęci dziennikarzy do sędziów.
A ile można się nauczyć "hipertrofia prawa i aktywizm sedziowski" .... jaki ja musze być głupi
A i w końcu dowiedziałem się kim jestem - służebnikiem prawa. Morda w kubeł i służyć
Z drugie strony sam temat interesujący i do dyskusji.
"ropuch" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/9157,170462_Panstwo_prawa_czy_prawnikow.html
Artykuł, jednego z moich "ulubionych" autorów.
Może nie do końca o nas ale dobrze obrazuje przyczyne niechęci dziennikarzy do sędziów.
A ile można się nauczyć "hipertrofia prawa i aktywizm sedziowski" .... jaki ja musze być głupi
A i w końcu dowiedziałem się kim jestem - służebnikiem prawa. Morda w kubeł i służyć
Z drugie strony sam temat interesujący i do dyskusji.
Ja już tego pana nie jestem w stanie czytać, odrzuca mnie na samo imię i nazwisko.
"Wyobrażenie, że wszelkie problemy życia społecznego winno rozstrzygać prawo, jest przejawem współczesnego myślenia utopijnego ze wszystkimi jego fatalnymi konsekwencjami"
Z dedykacją dla panów ZZ, JK i ich IV Rzeczypospolitej!
I jeszcze coś innego
http://www.rp.pl/artykul/61229,170382_Posiedzenia_sadu_w_procesie_karnym_sa_jawne.html
Pan Koordynator zdaje się zapominać, że właśnie ustawa (kpk i kk) stanowi, że postępowanie przygotowawcze jest niejawne, tak samo więc czynności sądowe w postępowaniu przygotowawczym. Sprawa jest jasna: interes śledztwa może sprzeciwiać się obecności osób postronnych na sali podczas posiedzenia aresztowego. Bo niby dlaczego miałby to być tylko dziennikarz lub przedstawiciel HFPCz lub innej szacownej instytucji?
Krajowa Rada Sądownictwa o wynagrodzeniach i nie tylko
http://www.krs.pl/admin/files/100424.pdf
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5541859,Atrakcyjne_pozyczki_dla_prokuratorow_i_sedziow.html
komentarz dziennikarki rzeczowy
Całkiem sensowna i merytoryczna wypowiedź Pani Siedleckiej (video) pod tym artykułem. Delikatnie, ale jednak zauważa, że pożyczka choć dobra nie może być substytutem poprawy warunków płacowych. Zauważa też "trwający od pół roku" protest sędziów. Najważniejsze, że nie mówi nic o rzekomych przywilejach, korporacjonizmie itp. Miałem dobre zdanie o tej publicystce i podtrzymuję je w całości.
No dobra, spóźniłem się o minutę
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/29149,zamiast_podwyzek_plac_tanie_pozyczki_mieszkaniowe.html
Chcemy związać dobrych sędziów i prokuratorów z zawodem, gorzej płatnym w porównaniu z adwokatami czy radcami prawnymi - tłumaczy portalowi Gazeta.pl wprowadzenie nowych warunków rzecznik MS Grzegorz Żurawski. - Przy obecnym stanie rynku mieszkaniowego pożyczki na warunkach z 2003 roku są fikcją, głównie dla prokuratorów rejonowych, którzy zarabiają gorzej od prokuratorów okręgowych i apelacyjnych a prowadzą 80 proc. spraw - dodaje.
Źródło: jak w poście kolegi/koleżanki juez z goodziny 11.34
Czyli co? Oficjalne przyznanie przez MS, ze będziemy biedować na tle innych zawodów prawniczych, że sędziego nie będzie stać na zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych i kto je będzie chciał zaspokoić, ten będzie uciekał z zawodu i tylko związanie sędziego mieszkaniem sfinansowanym z pomocą MS spowoduje, że ktokolwiek z dobrych prawników zostanie? Czy niewłaściwie interpretuję wypowiedź rzecznika MS?
Zaczyna mi to coraz bardziej wyglądać na nie do końca przypadkowe wydarzenie. Nie mam na myśli sezonu ogórkowego, ale zbliżające się chwile decydującej batalii o kształt wynagrodzeń za lata 2009/2010. I w takim momencie nagłaśnia się i to w krzywym zwierciadle kwestie rzekomych "rzywilejów". O jakimkolwiek poparciu "opinii publicznej" można będzie niedługo tylko pomarzyć.
Ja mam wrażenie że sprawdzają nasze reakcje na brak podwyżek jak i reakcje społeczeństwa.
Od tego co wyjdzie uzależnią dalsze kroki. To celowe zagranie ze strony Donaldu Tusku i jego kliki
właściwie, właściwie... moim zdaniem jak ktoś będzie chciał odejść z zawodu, to pożyczka też go nie powstrzyma. mój kolega miał pożyczkę mieszkaniową z apelacji, zrzekł się urzędu, poszedł zarabiać za godziwe pieniądze i tę pożyczkę spłacił w pół roku z bieżących zarobków, bez łaski
PS.koleżanki juez, notabene
[ Dodano: Pią Sie 01, 2008 11:58 am ]
PS2. to była odpowiedź koledze censorowi, rzecz jasna, tylko koledzy się w międzyczasie zaktywizowali...
Imperium Jana Vincenta Rostowskiego atakuje:
http://www.tvbiznes.wp.pl/kat,25193,wid,10212683,wiadomosc.html?ticaid=16594&_ticrsn=3
"Darkside" napisał:
To celowe zagranie ze strony Donaldu Tusku i jego kliki
Niestety chyba masz rację. A przekaz dla środowiska będzie: "Brońcie swojego ministra, bo możecie mieć jeszcze gorszego"
[ Dodano: Pią Sie 01, 2008 12:22 pm ]
"octawiabis" napisał:
Imperium Jana Vincenta Rostowskiego atakuje:
http://www.tvbiznes.wp.pl/kat,25193,wid,10212683,wiadomosc.html?ticaid=16594&_ticrsn=3
Podoba mi się ostatnie zdanie pani redaktorzyny: niepłacenie ZUS-u, stan spoczynku i "specjalne" kredyty mieszkaniowe - "za niewielkie wynagrodzenie to chyba całkiem niezła rekompensata". Niedobrze mi się robi!!!
"Darkside" napisał:
Ja mam wrażenie że sprawdzają nasze reakcje na brak podwyżek jak i reakcje społeczeństwa.
Od tego co wyjdzie uzależnią dalsze kroki. To celowe zagranie ze strony Donaldu Tusku i jego kliki
Można być tego pewnym, zwłaszcza, że o sprawie trąbiła wczoraj głównie TVN24.
Pani redaktor też wspomniała o warunkach tych kredytów - oprocentowanie 4% i okres spłaty 25 lat. To Pani redaktor powinna się kopnąć do jakiegokolwiek banku i zapytać się jakie jest średnie oprocentowanie kredytów udzielanych w CHF i na jaki okres sa one udzielane.
http://www.hotmoney.pl/artykul/3464/1/prawo-nowe-przywileje-dla-wybranych.html
"anpod" napisał:
ja jestem daleka od snucia spiskowych teorii dziejow, ale wysyp artykułow, materiałow prasowych i telewizycjnych, przedstawiających w huura optymistycznym tonie nasze warunki i zaciemnianie, realiów poprzez przedstawianie rzekomych korzystci, jakie mamy z zawodu, stawianie jako przywileju i korzysci imunitetu, to naprawde przestaje być przypadkowe (
Takie odniosłem wrażenie, nic sięnie dzieje i nagle takie bum. Ja już naprwdę nie wierzę w przypadki.
nóż mi się w kieszeni otwiera, jak słyszę, jakie to mam przywileje i jak mi się rekompensuje niska pensja. to ja rezygnuję z przywileów w zamian za godziwe wynagrodzenie! sama sobie kupię mieszkanie, opłacę ZUS i nawet mandat jak będzie trzeba!
OK, wypowiedź Siedleckiej jest rozsądna - w porównaniu do demagogicznego bełkotu jaki można było wczoraj uslyszeć na TVNie a wcześniej poczytać sobie na łamach "Wprost" czy "Rzeczpospolitej" (niestety). Pani Siedlecka mija się jednak z prawdą opowiadając, jakoby postulatem "środowiska sędziowskiego" była koncepcja "sędziego jako korony" (tzn. że sędzią miałby zostawać tylko prawnik posiadający doświadczenie w innym zawodzie prawniczym). Jak widać, nawet pozornie rzetelni dziennikarze w kwestiach wymiaru sprawiedliwości głoszą wierutne bzdury.
"doctor" napisał:
Pani Siedlecka mija się jednak z prawdą opowiadając, jakoby postulatem "środowiska sędziowskiego" była koncepcja "sędziego jako korony" (tzn. że sędzią miałby zostawać tylko prawnik posiadający doświadczenie w innym zawodzie prawniczym). Jak widać, nawet pozornie rzetelni dziennikarze w kwestiach wymiaru sprawiedliwości głoszą wierutne bzdury.
Wiesz klepie o tym KRS i inne "mądre" prawnicze-głowy typu Hołda, Kruszyński, Safjan i wielu innych, mogło się kobiecie coś pomylić, taka mała pomroczność jasna.
Ciekawe stanowisko emsu. Po raz kolejny przyznają, że wysokość naszych wynagrodzeń jest sprzeczna z art. 178 ust. 2 konstytucji
http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080801
Niestety, po raz kolejny są obietnice podwyżek, zero konkretów.
dla mnie bla bla bla
Pan Grzegorz Żurawski popada w sprzeczność.
Z jednej strony chce nas wiązać do urzędu a z drugiej gwarantować niezależność.
och, chyba się dam przywiązać do urzędu i wezmę ten kredyt. może rodzina pomoże spłacić
Ja widzę to wszystko w czarnych barwach. Myślę, że rzeczywiście intencją ministerstwa sprawiedliwości jest podwyższenie naszych wynagrodzeń, inna rzecz, że wszystkie ich propozycję nie są zgodne z naszymi aspiracjami. Tyle, że Zbigniew Ćwiąkalski i jego komanda niewiele może. Niestety jest on ministrem bez żadnego zaplecza politycznego, nie jest nawet członkiem platformy obywatelskiej. Nie wiem, czy pamiętacie, ale ostatnie większe podwyżki i załatwienie kompromitującej dla państwa kwestii niewypłacanych sędziom wynagrodzeń przypadło na czasy, gdy ministrem został Cimoszewicz, tyle, że było on osobą z pierwszej trójki najważniejszych polityków LSD, a do tego został wicepremierem. Ponadto, jeśli istotnie resort Jana Vincenta chce w sposób znaczący obniżyć deficyt budżetowy ( siłą rzeczy jest to korzystne dla Polski ), to nie mamy w ogóle na co liczyć, nawet na tzw.inflacyjne. Dla zdecydowanej większości Polaków nasze wynagrodzenia to kosmos, ponadto jesteśmy nie lubianą i nie cenioną grupą zawodową ( mniejsza o przyczyny ). W związku z tym zajmujemy absolutnie ostatnie miejsce w kolejce do podwyżek.
Jeszcze jedno: ograniczenia samorządności sędziowskiej, zwiększenie nadzoru administracyjnego, wreszcie unifikacja kształcenia przyszłych sędziów pokazuje, że ideałem sędziego dla polityków nie jest żaden ukoronowany..... tylko posłuszny urzędnik. Ja wiem, że idea "korony" budzi zrozumiałe wątpliwości młodszych kolegów, ale likwidacja dotychczasowej drogi dochodzenia zawodu i zastąpienie jej "wolnym bębnem" musiałoby spowodować znaczącym podwyższeniem naszych wynagrodzeń.
Myślę, że ministerstwo już doskonale zdaje sobie sprawę, że w 2009 roku nic nie wskóra, nie będzie żadnej rewolucji, nie będzie żadnego dodatku i nawet "inflacyjnego". Chodzi tylko o zachowanie resztek twarzy wobec nas ( tzn. robiliśmy, pisaliśmy,apelowaliśmy, ale sami rozumiecie... )
napisałam to w harmonogramie ale napisze jeszcze tu:
Własnie mi mówi kolezanka, że wczoraj w TVN24 były jakies urywki konferencji z Schetyna, który wygądał na takiego, co to dopiero sie dowiedział, że sedziowie maja w ogóle takie kredyty i stwierdził, ze on stanowczo się w ogóle takiemu rozwiazaniu sprzeciwia bo to jest korporacjonizm. Także nie zdziwcie się jak w ogóle nie będziemy mieli tych kredytów
http://www.tvn24.pl/12690,1559300,0,1,to-bylby-korporacjonizm,wiadomosc.html
Żeby nie byc gołosłownym
"Piszą o nas", bo to też budżet. Ale są lepsi "my", dla których pieniądze się znajdują.
http://wiadomosci.onet.pl/1799478,11,item.html
A tak na marginesie, cóz to za tragizm i hamletyzacja, jakieś sięganie do rezerw (których ponoć nigdy nie było, przynajmniej dla nas), gdy budżet ma sporą nadwyżkę?
[ Dodano: Pią Sie 01, 2008 6:07 pm ]
A oto inny przejaw "korporacjonizmu" (to z dedykacją dla tropiciela korporacyjnych przywilejów, pana ministra Schetyny):
http://bpr.sejm.gov.pl/index.php?k=22&id=121
trochę o nas:
http://wiadomosci.onet.pl/1492443,2677,kioskart.html
"iga" napisał:
trochę o nas:
http://wiadomosci.onet.pl/1492443,2677,kioskart.html
"A co ze zobowiązaniami wobec obywateli? Czy ten dług może jeszcze poczekać? Odpowiedź może przynieść kolejna fala strajków."
To cytat z końcówki powyższego artykułu. A teraz pytanie retoryczne: czy nasze państwo ma jeszcze jakiekolwiek zobowiązania wobec swoich obywateli? Wydarzenia minionych miesięcy dają wiele do myślenia...
"bogs" napisał:
Z artykułu nie wynika, aby mini sprawi walczył o pieniądze na podwyżki dla sędziów.
Być może, nikt z ministrem Ćwiąkalskim nie rozmawiał, ale istniej też druga opcja (która, moim skromnym zdaniem, jest bardziej prawdopodobna), że akurat ten minister potulnie zastosuje się do poleceń ministra Rostowskiego i premiera. Jakoś nigdy nie zauważyłem u ministra sprawiedliwości jakiejś choćby namiastki sprzeciwu przeciwko temu, co mu narzucają tamci członkowie rządu. Smutne, ale niestety prawdziwe
Obawiam się, że masz rację. Miarą wielkości środków w danym ministerstwie jest polityczne usytuowanie jego ministra. Minister Ćwiąkalski nie ma zaplecza politycznego. Sam określa się jako bezpartyjny fachowiec. Siła jego argumentów wobec innych członków rządu jest niewielka. Uważam, że stajemy się ofiarami politycznych aspiracji Tuska i PO. Walczą o władzę, a Tusk o prezydenturę. Jak wynika z doniesień prasowych, nasze podwyżki po raz kolejny zostaną przeznaczone na wynagrodzenia dla nauczycieli. Arytmetyka wyborcza jest prosta- sędziowie, prokuratorzy, referendarze- z rodzinami to jakieś 60-80 tyś. potencjalnych głosów. Nauczyciele (ok. 600 tyś. osób) plus rodziny to ok. 2 milionów głosów. Rachunek jest prosty. Żaden polityk tego nie zlekceważy. Żeby podnieść nauczycielom w tym roku pensje o 200 zł., potrzebne było 2 miliardy złotych. Nasze podwyżki i prokuratorów (obiecywana jedna kwota bazowa) to ok. 500 -600 milionów złotych. Wystarczy nam to zabrać i już mamy 1/4 na podwyżki dla nauczycieli.
My staramy się wysuwać argumenty merytoryczne- dobro społeczeństwa, szybkość rozpoznawania spraw, jakość orzekania. Politycy tymi kategoriami nie myślą. Dla nich liczy się wynik wyborczy. Dopiero gdy rzeczywiście system się zawali- odejdzie duża grupa sędziów (co najmniej 5-10 procent) mogą zacząć myśleć o zmianach. Ale to może nastąpić nie wcześniej niż w 2009-2010 roku.
http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/29435,najlepiej_zarabiaja_radcowie_prawni_i_adwokaci.html
http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080801
jak zwykle ministerialne ble, ble z którego nic nie wynika
W odpowiedzi Bronkowi W.
http://www.rp.pl/artykul/9157,171594_Prawnicy_w_panstwie_prawa.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/29618,szkola_zastapi_patronow_w_sadach.html
Już się domyślam, dlaczego MTR zrezygnowała z członkostwa w zarządzie Iustitii.
A poza tym trzeba stwierdzić, że ten rząd na pewno Nam nie pomoże. Ewidentnie głaszczą Nas pod włos. Kto da się skoszarować na kilka lat? Nawet najlepsza szkoła nie zastąpi praktyki w sądach. No chyba, że nie mam wiedzy na temat tego projektu...
W przywołanym artykul z GP kolejny kwiatek z twórczości dziennikarzy: "Dowodem na nieefektywność dotychczasowego systemu jest fakt, że w 2007 roku spośród 1515 aplikantów sądowych, którzy ukończyli aplikację i zdali egzamin sędziowski, tylko 396 zostało mianowanych asesorami, a 246 referendarzami sądowymi."
Jaki stopień ignorancji trzeba reprezentować żeby nie wiedzieć, że stosunek aplikantów danego rocznika, którzy otrzymują następnie nominacje asesorkie do ogólnej liczby aplikantów z tego roku w ŻADEN sposób nie zależy od poziomu i efektywności systemu szkolenia aplikantów (liczbę etatów asesorskich ustala wszak odgórnie ministerstwo)? Czy naprawdę nawet tak poważna gazeta jak GazPraw nie wymaga od swoich dziennikarzy nawet minimum wiedzy o tym, o czym się wypowiadają ? Ręce opadają.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/29787,rzad_proponuje_nowy_model_aplikacji_sedziowskich.html
A tu coś o moich ulubionych sądach
http://www.rp.pl/artykul/61221,172391_Sady_24_godzinne_beda_wolniejsze__ale_tansze_.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/29952,sn_bielski_sedzia_usuniety_z_zawodu_za_zwiazek_z_oskarzona.html
http://www.rp.pl/artykul/56682,172534_Niemieckie_roszczenia_przyspieszyly_porzadkowanie_ksiag_wieczystych.html
[ Dodano: Czw Sie 07, 2008 12:23 am ]
A teraz komentarz. Autorka tekstu nie zadała sobie trudu by się dowiedzieć jak też ten wzmożony wpływ odbije się na funkcjonowaniu wydziałów ksiąg wieczystych, skoro tyle pieniędzy poszło na zawalanie tych wydziałów wnioskami o wpisy które są wynikiem 50letniego zaniechania to należało się zastanowić a ile pieniędzy poszło na to by bez uszczerbku dla innych wniosków te sprawy można było szybko rozpatrzeć? w naszym sądzie wpływ w lipcu stanowił 190% wpływu majowego, nikt nie dał nawet złotówki, pół etatu, możliwości zapłacenia za nadgodziny, odbije sie to negatywnie na wszystkim, najpierw na pracownikach, potem na krotnej a w końcu na ludziach bo będą czekać na wpisy hipotek miesiącami. Pomijam już to że ustawa ta jest pokłosiem ostatniej kampanii wyborczej, jest kiełbasą wyborczą adresowaną do środowisk wierzących w niemieckie zagrożenie, że zawiera kuriozum w postaci wyznaczenia sądom jednego miesiąca do rozpoznania wniosku, co gdyby brać poważnie i odnosząc do realiów naszego sądu spowodowałoby zastopowanie rozpatrywania jakichkolwiek innych wniosków, bo te wnioski "ujawnieniowe" stanowią już niemal połowę wpływu a przy sezonie urlopowym nie da sie nawet tego zrobić. To kolejny kamyczek do obrazka jak jesteśmy traktowani przez pozostałe władze .
http://www.rp.pl/artykul/4,173048_Aplikacji_sedziowskiej_w_tym_roku_nie_bedzie.html?page=1
Jeśli chodzi o wywiad z Panem Kownackim w Programie I Polskiego Radia kwadrans po siódmej mówił m.in. o histerii związanej z dwoma (taką ilość podał) vetami Prezydenta na ponad 140 podpisanych ustaw, w sytuacji gdy wszystkie projekty ustaw zgłaszane przez Prezydenta są odrzucane w I czytaniu bez merytorycznej analizy.
Następne pytanie redaktora dotyczyło wynagrodzeń sędziowskich i Pan Kownacki powiedział, że nasze wynagrodzenia od lat realnie spadają, podał %-ową wielkość kwoty bazowej w stosunku do średniego wynagrodzenia z któregoś roku i obecną oraz chyba % - ową wysokość naszego wynagrodzenia do średniego wynagrodzenia z tego samego roku oraz obecnie.
Prowadziłem akurat samochód z dzieckiem w centrum miasta i nie do końca zapamiętałem szczegóły, ale chyba porównywał dane z lat 90-tych z obecnymi, a kwota bazowa wynosiła wówczas 83 - lub 87 % średniego wynagrodzenia, a 47 % tego wynagrodzenia, natomiast nasze wynagrodzenie stanowiło wówczas 215 % średniego wynagrodzenia, a obecnie 153 %.
Podkreślam, że powyższe dane mogłem źle zrozumieć bądź zapamiętać. W każdym bądź razie Pan Kownacki na pewno mówił o tym jak ważną rzeczą są wynagrodzenia sędziów i ich komfort pracy i stwierdził, że Pan Prezydent chciałby to zmienić i złożył projekt znanego nam rozporządzenia. Korespodencję w tej sprawie ze strony Kancelarii Premiera prowadzi Pan Tomasz Arabski, który dwukrotnie odpisywał, że środki na ten cel nie są przewidziane w budżecie.
Pan Kownacki podał, że świadczy to o tym, że albo Pan Arabski nie czyta pism, które podpisuje, albo pisze co mu ślina na język przyniesie, albo nie ma argumentów, ponieważ jasno mu wskazywano, że podwyżki wynikające z tego rozporządzenia mają wejść w życie od 1 stycznia 2009 r., a zatem w ogóle nie dotyczą obecnego budżetu na który Pan Arabski się powołuje.
Redaktor wskazał jeszcze, że Pan Arabski porównał Prezydenta do Zagłoby handlującego Niderlandami i wyraził przypuszczenie, że być PO chce w ten sposób "oszczędzić" po to, by "dać" te "odwyżki" we własnym imieniu.
Tyle zapamiętałem z tej rozmowy na temat wynagrodzeń sędziów.
http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=15417
[ Dodano: Czw Sie 07, 2008 9:25 am ]
http://www.polskatimes.pl/stronaglowna/31807,prezydent-i-premier-graja-pensjami-tysiecy-sedziow,id,t.html
Na stronie Sejmu-Komisji Sprawiedliwości pojawiło się w końcu sprawozdanie z posiedzenia z dnia 23 lipca 2008 roku. Z wypowiedzi wiceministra wynika jednoznacznie ,że na dzień dzisiejszy projekty MS dotyczące wynagrodzeń sędziów nie mają akceptacji ani premiera ani mf-a posiedzenie odbyło sie przed zapowiedziami cięć budżetowych na 2009 rok, także w zakresie wynagrodzeń budżetówki. Nie wiadomo nawet w jakiej postaci zostaó przedłożone premirowi, skoro w tym zakresie nie ma niczego na stronach MS. Ja niestety odnoszę wrażenie ,że koncepcja wynagradzania sędziów jest bardzo mglista. Jedyny pozytyw jaki płynie z tego posiedzenia jest taki ,że wszyscy zabierający głos posłowie popierali nasze oczekiwania- ciekawe tylko czy przełoży się to na głosowanie we właściwym momencie i oddziaływanie na rząd (posłowie po). Dobre były również wystąpienia sędziów z KRS i Iusticji.
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/leszno/news/seks-z-malolata-i-niecne-zabawy-sedziego,1158860
Jak kiedyś mawiano - PORAŻAJĄCE
"seb" napisał:
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/leszno/news/seks-z-malolata-i-niecne-zabawy-sedziego,1158860
Jak kiedyś mawiano - PORAŻAJĄCE
Istotnie robi wrażenie, wczoraj był sędzia z Bielska, dziś ten, no i jak mają nas szanować.
01-08-2008Sprostowanie nieprawdziwych informacji opublikowanych przez "Gazetę Prawną"
Na podstawie art. 31 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe (Dz. U. z dnia 7 lutego 1984 r.) proszę o sprostowanie nieprawdziwego i wprowadzającej czytelników w błąd treści tytułu artykułu, pt.: „Zamiast podwyżek płac tanie pożyczki mieszkaniowe”, opublikowanym w „Gazecie Prawnej” z dnia 1 sierpnia 2008 r., Nr 150 (2272), na stronie 17 autorstwa Arkadiusza Jaraszka i Adama Makosza.
Nieprawdą jest bowiem, że Ministerstwo Sprawiedliwości zaniechało wprowadzenia podwyżek dla sędziów i prokuratorów. Rozporządzenia wprowadzające nowe regulacje dotyczące pożyczek mieszkaniowych nie są związane z projektami dotyczącymi wzrostu płac, a mają w sposób dodatkowy pomóc we wzroście atrakcyjności zawodów sędziego i prokuratora wśród młodych prawników. Tytuł artykułu wprowadził zaś w błąd środowisko sędziów i prokuratorów co spowodowało znaczna liczbę pytań tych środowisk do Ministerstwa.
W resorcie prowadzone są prace legislacyjne zmierzające do wzmocnienia statusu sędziego, w tym również poprzez zmianę systemu wynagradzania sędziów przy założeniu podwyższenia obecnego poziomu wynagrodzeń sędziowskich. Zwiększenie zadań sądownictwa powszechnego musi przekładać się - zdaniem Ministerstwa Sprawiedliwości na wzrost wynagrodzeń sędziowskich, których aktualny poziom nie odpowiada wzorcowi konstytucyjnemu (art. 178 ust. 2 Konstytucji RP) . Nie ulega również wątpliwości , że odpowiednie wynagrodzenie powinno zapewnić sędziom realną ekonomiczną niezależność i nie może być obniżane na żadnym etapie pracy sędziego. Ukształtowanie wynagrodzeń sędziowskich jest nie tylko sprawą prestiżu urzędu sędziego, ale stanowi również bardzo ważny element zabezpieczeń antykorupcyjnych.
Rzecznik Prasowy Ministra Sprawiedliwości
Grzegorz Żurawski
ze strony MS
nawiązując do dzisiejszego wywiadu w programie I PR, to widzimy jak argumenty poruszane na tym forum o wysokości wynagrodzenia sędziego w porównaniu do w miraę obiektywnych wskaźników jak średnie oraz najniższe wynagrodzenie przewija się argumentacji podnoszonej ze strony Pałacu Prezydenckiego. Może dojdzie także do uszu STK -bo założenia, że wynagrodzenie sędziowskie ma nie maleć i być znacząco wyższe niż średnie od 8 lat jest po prostu lekceważone i łamane przez I i II władzę.
[ Dodano: Czw Sie 07, 2008 4:30 pm ]
"seb" napisał:
http://polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/leszno/news/seks-z-malolata-i-niecne-zabawy-sedziego,1158860
Jak kiedyś mawiano - PORAŻAJĄCE
i mamy przykład jak z jednej patologii w mediach zrobiono już kilkadziesiąt przykładów na naganne zachowanie sędziów
http://wiadomosci.onet.pl/1803296,11,item.html
To nie o nas, ale potwierdza, jak bardzo rząd boi się skutecznych protestów. Premier nas się nie obawia, więc nas kompletnie ignoruje. Lekarze udowodnili, że potrafią walczyć o swoje prawa i nie są lekceważeni, a przynajmniej nie tak jak my.
http://www.rp.pl/artykul/2,173642_Rekordowe_przychody_firm_prawniczych.html
Nie o nas ale dużo mówi na temat "korony zawodów" ??:
[ Dodano: Pią Sie 08, 2008 9:58 am ]
A tutaj coś o "ciężkiej doli" mecenasa z powyższej kancelarii
http://www.rp.pl/artykul/9157,173064_Niewdzieczny_zawod_adwokata.html
Jakby nie było tak żałośnie wkurzające to by było nawet śmieszne
http://wiadomosci.wp.pl/kat,18011,title,Poslowie-daja-sobie-po-cichu-podwyzki,wid,10234904,wiadomosc_prasa.html
to też nie o nas.
i tak się wypada zastanowić gdzie ci ludzie maja kolejny dzien bez wokandy? hmmm...
pozdro
http://www.dziennik.pl/polityka/article219877/Politycy_po_cichu_daja_sobie_podwyzki.html
aha i moim zdaniem powinniśmy stanowczo domagać się powiązania naszych wynagrodzeń z wynagrodzeniami parlamentarzystów.
"Kuchnia się sama wyżywi"
Słuchajcie te ostatnie medialne informacje, o podwyżkach dla parlamentarzystów, o chęci podwyższenia wynagrodzeń w służbie zdrowia, powinny być dla nas dużym kopniakiem abyśmy się wreszcie obudzili i zrobili coś co odczują i dwie pozostałe władze i społeczeństwo. Bo nie może być tak, że inni dostają podwyżki (w tym ci, którzy o nich decydują) , a nam mówi się, że nie ma dla nas pieniędzy a poza tym i tak nieźle zarabiamy. Oni chcą między innymi naszym kosztem dogodzić innym i nawet nie dając żadnych perspektyw, że coś dostaniemy kiedykolwiek. Oni nas po prostu szmacą i my na to sobie pozwalamy.
http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/30621,sedziowie_chca_reformy_wynagrodzen_a_nie_obietnic.html
Tutaj możecie poczytać o niektórych przyczynach braku podwyżek:
http://wiadomosci.onet.pl/1804631,11,item.html
Pozdrawiam!
http://www.krs.pl/admin/files/100433.doc
Porzucanie togi dla pieniędzy to tylko straszak
http://www.rp.pl/artykul/61797,175267_Porzucanie_togi_dla_pieniedzy_to_tylko_straszak.html
Z dzisiejszej RP: Rynek jest bezlitosny. Wielu prawników szybko zamyka kancelarie, niektórzy zresztą jakby od początku liczą na przetrwanie, bo wolą etat w prokuraturze czy sądzie.
W mniejszych miejscowości są to zawody nawet bardziej atrakcyjne, a z pewnością spokojniejsze.
– Zwłaszcza dla osoby mającej dzieci w wielu szkolnym: ma więcej czasu na ich wychowanie, może także odpocząć na skwerku – zauważa nieco kąśliwie jeden z naszych rozmówców.
Ten fragment mnie powalił. Jacy ci adwokaci zapracowani. Zastanawiam się kiedy to ja ostatni raz mialem czas posiedzeć na skwerku.
http://biznes.onet.pl/0,1805411,wiadomosci.html
http://www.rp.pl/artykul/61797,175267_Porzucanie_togi_dla_pieniedzy_to_tylko_straszak.html
http://blog.rp.pl/goracytemat/2008/08/11/porzucanie-togi-dla-pieniedzy-to-tylko-straszak/
Uwaga - kryptoreklama....
http://prawnik.pl/na-goraco,felietony,83094,Sedziowie-nie-chca-obietnicale-reformy-wynagrodzen.html
Brawo, zawsze twierdziłem-W JEDNOSCI SIŁA !!!
"bo wolą etat w prokuraturze czy sądzie.
W mniejszych miejscowości są to zawody nawet bardziej atrakcyjne, a z pewnością spokojniejsze.
– Zwłaszcza dla osoby mającej dzieci w wielu szkolnym: ma więcej czasu na ich wychowanie, może także odpocząć na skwerku – zauważa nieco kąśliwie jeden z naszych rozmówców."
Więc scorpio1122 skoro już masz tyle wolnego czasu to nie możesz mieć pieniędzy. Wolny czas albo pieniądze - wybór należy do ciebie
[ Dodano: Wto Sie 12, 2008 9:01 pm ]
Brawo Dreed, wreszcie wiem ile statystycznie jestem lepszy niż Holender czy Austriak
http://prawnik.pl/na-goraco,felietony,83094,Sedziowie-nie-chca-obietnicale-reformy-wynagrodzen.html
"W 2001 r. polski sędzia rozstrzygnął średnio 1206 spraw cywilnych i 883 spraw karnych. W Holandii liczba zakończonych spraw cywilnych wyniosła 656 w przeliczeniu na sędziego, a liczba zakończonych spraw karnych 325 w przeliczeniu na sędziego. W Austrii było 1052 zakończonych spraw cywilnych w przeliczeniu na sędziego oraz 300 zakończonych spraw karnych w przeliczeniu na sędziego."
http://www.tvn24.pl/-1,1561010,0,1,pitera-przeswietli-majatki-sedziow-i-policjantow,wiadomosc.html
"Pitera prześwietli majątki sędziów i policjantów".
teraz dopiero wyjdą na jaw te sędziowskie latyfundia i konta w szwajcarskich bankach...
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/30939,notariusze_nie_sfinansuja_rejestru_spadkow.html
Bezposrednio nie o nas ale nas dotyczy. Z artykułu wynika, że notariusz musi zarobić więc z spadek otrzyma 400 zł. netto. Sędzia natomiast może rozpoznać sprawę w ramach swojej godności za darmo. Bo z 50 zł. które wpłaci strona to wszystko pójdzie na wezwania i koszty materiałów biurowych. SKANDAL.
Wygląda na to, że jednak protest doszedł do uszu rządzących skoro biora się za strasznie. Nie wiele sie jednak zmieniło w tym kraju...
Odkąd zacząłem błyskotliwą karierę w wymiarze sprawiedliwosci składa się oświadczenie majątkowe, nic więc nowego nie wymyślili. Problem widze w publicznym dostępie do takich danych. W końcu nie wszyscy kochają sędziów.
Sędziowie idą do Trybunału po podwyżki
Krajowa Rada Sądownictwa wystąpiła o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów dotyczących ustalania ich wynagrodzenia. We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, do którego dotarła gazeta, KRS pisze, że motywem podjęcia aż takiej akcji jest obniżający się od dawana poziom wynagrodzenia sędziów w stosunku do średnich zarobków.
Rzeczpospolita, Prawo Co Dnia 2008.08.13 (str. 1)
o naszych nowych obowiązkach: http://fakty.interia.pl/prasa/news/nowe-zasady-w-sporach-o-bledy-lekarskie,1161585,16
miłego wieczoru)
http://www.rp.pl/artykul/4,176362_Zarobki_sedziow__Temida_zaostrzy_protest.html
Kilkaset procesów rocznie nie może się zacząć, bo sędziowie nie chcą ich prowadzić. Chodzi o afery gospodarcze i sprawy, w których oskarżonymi są prawnicy i politycy
http://www.rp.pl/artykul/4,176373_Sady_boja_sie_procesow.html
Jacku, dziękujemy Ci wszyscy. Nie tylko za wspaniały artykuł, ale przede wszystkim za to, że pod tak zdecydowaną wypowiedzią wyłamującą się z dotychczasowej "oprawności politycznej" znacznej grupy sędziów, z sędziami zasiadającymi w zarządzie Iustitii włącznie, zdecydowałeś się na publikację tego artykułu przy otwartej przyłbicy, ujawniając swoje imię i nazwisko.
Zrobiłeś tym samym milowy krok do przodu w naszej walce o godne warunki pracy i wykonanie postanowień Konstytucji RP!!!
Teraz to już nic nas nie powstrzyma
Jestem tego pewien
Qrcze, mam 4 takie obszerne sprawy, planowane na wrzesień-październik. Chyba zacznę się bać...
Po raz kolejny - już nie wiem, który, serdecznie dziękuję Panu Sędziemu Jackowi Sobczakowi
Sędziowie nie chcą tysiąca zł podwyżki
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31128,sedziowie_nie_chca_tysiaca_zl_podwyzki.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/komentarze/31130,komentarz_gp_zadluzony_sedzia.html
http://biznes.onet.pl/5,1502429,prasa.html
http://www.rp.pl/artykul/4,176362_Zarobki_sedziow__Temida_zaostrzy_protest.html
Niech to będzie piękny przykład odwagi i umiejętności wyrażania własnych poglądów !!! Ten artykuł nalezy zadedykować wszystkim podszytym skórką zajęczą, którzy uważają się za władców na sali rozpraw, a wobec innych spraw przyjmują bierną i uległą postawę...
Brawo Panie Sędzio
Być może przeoczyłem ten wątek na forum wobec okresu urlopowego - za co przepraszam - ale od 1 lipca Rada Ministrów rozporządzeniem z 19 czerwca 2008 roku (Dz. U. nr 112, poz. 714) podniosła wielokrotność kwoty bazowej prokuratorów od okręgowego wzwyż!!! Oczywiście rejonowi nie dostali ani złotóweczki. A zatem po pierwsze pieniążki w budżecie są tylko nie dla sędziów, po drugie upada argument i mit o koniecznej rzekomo równości uposażeń sędziow i prokuratorów tożsamych szczebli. Ten oburzający akt jakoś bez większego echa wszedł w życie, kiedy nas zwodzi się perfidnie "oszczędnościami budżetowymi". To chyba ostateczny argument aby rozważać zaostrzenie naszej akcji.
Ja też dołączam się do podziękowań i gratulacji dla Pana Sędziego Jacka Sobczaka.
http://www.rp.pl/artykul/61221,176362_Zarobki_sedziow__Temida_zaostrzy_protest.html
Rzeczywiście ten artykuł to finezja. Brawo dla Pana Sędziego Jacka Sobczaka
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31128,sedziowie_nie_chca_tysiaca_zl_podwyzki.html
http://prawnik.pl/na-goraco,opinie,81530,Czy-sedzia-jest-obywatelem--.html
Bardzo dziękuję Panu Jackowi za świetny tekst min. w moim imieniu. Gratuluję i podziwiam!
Dzięki Jacek, rewelacyjny artykuł. Pozdro.
http://www.rp.pl/artykul/61221,176362_Zarobki_sedziow__Temida_zaostrzy_protest.html
Jak widzą naocznie koleżanki i koledzy sędziowie można otwarcie i z imienia i nazwiska zabrać głos w naszej wspólnej sprawie.... Brawo - oby więcej w Polsce było takich sędziów
Rewelacyjnie to ująłeś tujs!!!!!!!!!!!!!! :smile:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31128,sedziowie_nie_chca_tysiaca_zl_podwyzki.html
Osobom nie korzystającym z wersji papierowych pozwolę sobie zwrócić uwagę, że temat artykułu w gazecie papierowej brzmi: "Już 40 pytań prawnych o wynagrodzenia sędziów" !!! Artykuł dotyczy wniosku KRS-u do TK.
Na pierwszej stronie GP, a tym samym w wersji internetowej online zmieniono tytuł, co jak zauważyłem po wpisach komentatorów budzi kontrowersje...
Wyjaśniam - nie jest prawdą, że sędziowie "gardzą" podwyżką w wysokości 1000zł brutto. Przypomnę jednocześnie, że jest to dopiero "rośba MS" skierowana do aprobaty przez nowego konstytucjonalistę, jakim jest MF Nadal pisane palcem na wodzie, jak średnia krajowa, pensje równe z parlamentarzystami, podwyżka o 25% itd....
Sędziowie nie gardzą tymi pieniędzmi, natomiast sprzeciwiają się tak instrumentalnemu ich traktowaniu....
Pani redaktor - za całokształt Pani artykułów, jak równiez ten ostatni, pisany w tak miłym dla sędziów tonie - kolejny raz dziękujemy...
Tytuł artykułu w gaziecie prawnej - "Sędziowie nie chcą tysiaca złotych podwyzki".
Jeśli ktoś jeszcze się łudzi, że musimy liczyc na przychylnośc prasy i społeczeństwa, to chyba juz nie powienie mieć wątpliwości. Jeśli jednak ktoś z was jeszcze je ma to niech sobie poczyta komentarze pod artykułem (także na onecie).
Ministerstwo reaguje błyskawicznie na nasze ostrzeżenia.Robi nam "dobrą prasę". To nie przypadek, ze takie artykuły jak chociazby ten:
http://www.rp.pl/artykul/61221,176373_Sady_boja_sie_procesow.html
czy ten:
http://www.rp.pl/artykul/61797,175267_Porzucanie_togi_dla_pieniedzy_to_tylko_straszak.html
świadczą o tym dobitnie.
[ Dodano: Czw Sie 14, 2008 3:37 pm ]
Dodam, że sam artykuł jest rzeczywiście w porządku. Jednak to tytuł tego artykułu działa na wyobraźnię przeciętnego czytelnika.
[ Dodano: Czw Sie 14, 2008 3:56 pm ]
A odnosząc się do tytułu.
JA CHCĘ te 1000 zł. PODWYŻKI PROPONOWANEJ (OBIECANEJ? PRZEZ MINISTRA).
CHCĘ TAKŻE KOLEJNE 5000 ZŁ. PODWYŻKI O KTÓRYCH JEDNAK NIKT NA RAZIE NIE MÓWI (TZN. NIE OBIECUJE)
Jacek, napisałeś wspaniały, a przede wszystkim prawdziwy artykuł. Dziękujemy ci i zapewniamy o naszym całkowitym poparciu.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31128,sedziowie_nie_chca_tysiaca_zl_podwyzki.html
Przyłączam się do podziękowań dla Pani Redaktor Małgorzaty Kryszkiewicz, która od dawna wspiera nasze działania, a Jej artykuły są zawsze rzetelne i pod każdym względem profesjonalne.
"Dred" napisał:
Kilkaset procesów rocznie nie może się zacząć, bo sędziowie nie chcą ich prowadzić. Chodzi o afery gospodarcze i sprawy, w których oskarżonymi są prawnicy i politycy
http://www.rp.pl/artykul/4,176373_Sady_boja_sie_procesow.html
Robienie z igły widły i tyle. Skoro są możliwości zmiany właściwości to ja tu problemu nie widzę.
"Darkside" napisał:
Kilkaset procesów rocznie nie może się zacząć, bo sędziowie nie chcą ich prowadzić. Chodzi o afery gospodarcze i sprawy, w których oskarżonymi są prawnicy i politycy
http://www.rp.pl/artykul/4,176373_Sady_boja_sie_procesow.html
Robienie z igły widły i tyle. Skoro są możliwości zmiany właściwości to ja tu problemu nie widzę.
Artykuł jest trochę przerysowany ale ja widzę problem. Zwłaszcza jak dostaję przekazanie bo sąd nie zauważył zmiany art. 202 k.p.c. albo przeprowadza jego twórczą interpretację. Przypominam sobie zresztą, że tu na forum też kiedyś rozmawialiśmy na ten temat. Wiadomo, że jeśli sprawa jest paskudna, to niektórych kusi naciągane przekazanie.
aż się wzruszyłem artykułem Jacka Sobczaka. świetny. ale bez echa pewnie jak zwykle.
"Sebetwane" napisał:
Sędziowie idą do Trybunału po podwyżki
Krajowa Rada Sądownictwa wystąpiła o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów dotyczących ustalania ich wynagrodzenia. We wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, do którego dotarła gazeta, KRS pisze, że motywem podjęcia aż takiej akcji jest obniżający się od dawana poziom wynagrodzenia sędziów w stosunku do średnich zarobków.
Rzeczpospolita, Prawo Co Dnia 2008.08.13 (str. 1)
Obawiam się że to nic nie pomoże. Nawet jeżeli Trybunał stwierdzi że wynagrodzenia sędziów są niekonstytucyjne a raczej przepisy ich dotyczące, co nie jest takie pewne w tym kraju, to przecież Trybunał nie stworzy żadnej pozytywnej regulacji a jedynie w uzasadnieniu ogólnie napisze jakie należy stosować kryteria i takim tam bla bla bla. Więc rząd rzuci nam 1000 zł podwyżki odnosząc kwotę bazową do najniższej płacy i stwierdzi że już jest konstytucyjne bo kryteria określone w bla bla bla są już spełnione. I wszyscy będą się spierać czy są spełnione czy nie i cała zabawa zacznie się od początku. I tak można do u......j śmierci ! To jest dziki kraj ! Dziki!
Częśc postów przeniesiono do tematu "sędziowie sędziom i sądy sądom zgotowały ten los" w dziale Ściana płaczu. Proszę - trzymajcie się temtów.
http://www.rp.pl/artykul/4,177952_Sedziowskie_protesty_dotarly_do_Trybunalu.html
http://www.rp.pl/artykul/4,177954_Po_co_nam_obroncy__ktorzy_nie_widzieli_sadu.html
... jacy on troskliwi
No właśnie na skutek setek naszych pozwów i dziesiątek pytań prawnych sądów pracy - poważne media na swych stronach prawnych zauważyły, iż sędziowie zasypali problemami TK
tylko kiedy poznamy odpowiedź Trybunału - mam nadzieję, że jeszcze przed gwiadką
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31442,o_zwolnieniu_z_kosztow_postepowan_sadowych_beda_decydowac_osrodki_pomocy_spolecznej.html
A oto odpowiedż ministerstwa na propozycje zwalniania z kosztów sądowych jako formy protestu.
Konczy to chyba dyskusje (jałową) o tym czy taki protest wkracza w sferę orzecznictwa. Myslę, że głosy domagające sie zaostrzenia formy protestu bez względu na wydzwięk beda jednak coraz mocniejsze.
Nie wiem, ale jakos tak czuje ze nasze dyskusje czy tydzien bez wokandy czy moze miesiąc bez wokandy jesli nie dojda do skutku pokazą jedynie bezsilnosc sędziów w dochodzeniu do naszych praw.
ale numer. dla mnie git. nienawidzę pisać zwolnień z kosztów. tym bardziej że prawie nigdy nie zwalaniam i uzas trzeba dorabiać
"Darkside" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,177954_Po_co_nam_obroncy__ktorzy_nie_widzieli_sadu.html
... jacy on troskliwi
to będzie kompletna zapaść w sądach warszawskich
aplikanci nie mają co robic w sądach? ten człowiek nie wie co mówi! gdyby nie apilkanci to moja kierowniczka sekretariatu juz dawno popełniłaby sepuku
tylko dzięki aplikantom, którzy chodzą protokołować jakoś ciągną te sekretariaty.
Jak rozmawialiśmy o tym czy odmówić praktyk apl radc i adw to szef powiedział jasno: róbcie jak chcecie ale na protokół nie będzie komu chodzić
na nasze: niech napisze w tej sprawie list do MS, bo to nie nasz problem, powiedział :wiecie jak jest, każdy zna sytuację, w MS te z wiedzą co się dzieje
no to wiedzą...
"ollaa" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,177954_Po_co_nam_obroncy__ktorzy_nie_widzieli_sadu.html
... jacy on troskliwi
to będzie kompletna zapaść w sądach warszawskich
Myślenie perspektywiczne nie jest mocną stroną naszych władz :neutral:
"ollaa" napisał:
to będzie kompletna zapaść w sądach warszawskich
aplikanci nie mają co robic w sądach? ten człowiek nie wie co mówi! gdyby nie apilkanci to moja kierowniczka sekretariatu juz dawno popełniłaby sepuku
tylko dzięki aplikantom, którzy chodzą protokołować jakoś ciągną te sekretariaty.
Jak rozmawialiśmy o tym czy odmówić praktyk apl radc i adw to szef powiedział jasno: róbcie jak chcecie ale na protokół nie będzie komu chodzić
na nasze: niech napisze w tej sprawie list do MS, bo to nie nasz problem, powiedział :wiecie jak jest, każdy zna sytuację, w MS te z wiedzą co się dzieje
no to wiedzą...
otóż nie wiedzą, przykładem niech będzie ostatnia opinia KRS w zakresie zgłoszonych zapotrzebowań na etaty orzecznicze i pomocnicze przez apelację warszawską. zostały skwitowane jako niezrozumiałe i nieuzasadnione -coś w tym stylu.
poza tym jak widać nasze praktyki są do czegoś korporacjom potrzebne -to też jest jakiś plus tego artykułu.
Wypowiedź pana J. Czai jak zwykle nie zaskakuje na in plus.
poza tym -jak to jest z tym punktem -czy został odwołany czy nadal obowiązuje w zakresie rezygnacji ze szkolenia aplikantów korporacyjnych?
"RogerMortimer" napisał:
ale numer. dla mnie git. nienawidzę pisać zwolnień z kosztów. tym bardziej że prawie nigdy nie zwalaniam i uzas trzeba dorabiać
wszystko fajnie, ale będziesz z kolei rozpatrywał odwołania od decyzji MOPSu..
Dzisiejsze artykuły w Gazecie prawnej i Rzeczpospolitej skłaniaja mnie do jednego wniosku. MS sie jednak boi. Jak sędziowie odmawiaja szkolenia aplikantów to MS chce zlikwidować raktyki aplikantów w sadach. Jak padła propozycja zwalniania wszystkich od kosztów to MS chce przekazać te kompetencje jakiemuś urzędnikowi z opieki społecznej.
Jako kolejne formy protestu proponuję:
1) zaprzestanie przez sądy karne rozpoznawania spraw zagrożonych karą pozbawienia wolności - Ms zmieni ustawę i utworzy ponownie kolegia d/s wykroczeń;
2) zaprzestanie przez sądy cywilne rozpoznawania spraw np. nieprocesowych - MS przekaże je do notariuszy a moze do urzędu gminy;
3) itp.
A tak na poważnie, to ostatnie ruchy (coraz bardziej nieprzemyślane i chyba jednak spowodowane niepewnoscią czy sądziowie nie blefują) pokazują że MS i rząd się zaczynaja bać.
POKAŻMY IM ŻE SĘDZIOWIE NIE ŻARTUJĄ.
Pytanie: kogo- zamiast sedziów- zaproponuje ministerstwo do pracy w komisjach wyborczych?
Odpowiedź: Na razie brak pomysłu
"scorpio1122" napisał:
Dzisiejsze artykuły w Gazecie prawnej i Rzeczpospolitej skłaniaja mnie do jednego wniosku. MS sie jednak boi. Jak sędziowie odmawiaja szkolenia aplikantów to MS chce zlikwidować raktyki aplikantów w sadach. Jak padła propozycja zwalniania wszystkich od kosztów to MS chce przekazać te kompetencje jakiemuś urzędnikowi z opieki społecznej.
co do aplikantów nie tyle się boją co raczej chcą mieć z tym spokój (pomysł jest jednak faktycznie egzotyczny adwokaci będą uczyć się obcowania z sądem w sprwach pierwszych klientów - super)
co do przekazania zwolnień od kosztów pomocy społecznej można tylko powiedzieć nareszcie i oby udało się jak najszybciej to przeprowadzić. Pomysł się przewija już co najmniej od końca lat 90 i jakoś nigdy nie mógł doczekać się realizacji a zawsze w rozmowach uważaliśmy, że urzędnik pomocy społecznej jest nawłaściwszym organem do zwalniania od kosztów i przynawania adwokata. Nie spotkałem cywilisty, który nie uważałby tego za dobry pomysł tylko ciągle nie mógł on się doczekać się realizacji.
Przy tej okazji byłaby jeszcze jedna bardzo ważna sprawa do załatwienia MS powinien wypchnąć koszty ponoszonej pomocy zastępstwa prawnego do ministerstwa pracy i już mamy poszukane kilkaset milionów oszczędności w ramach resortu na podwyżki.
właśnie dziś mówiłam, że brakuje nam dostępu do informacji o "kliencie" np. ile razy i w jakim chrakterze występował już przed Sądem, jakie ma "stosunki rodzinne i majątkowe".Ciekawe dlaczego resort uważa, że za duża wiedza Sądu o podsądnych to źle? Przecież wystarczy ustawą zobowiązać MOPS do przekazywania Prokuraturze i Sądowi danych o sytuacji majatkowej osoby wnioskującej o zwolnienie od kosztów sądowych. A propos - co z upowszechnianiem wiedzy o możliwości zwolnień przez Sąd od kosztów aktów notarialnych?
tak nie w kwestii naszych wynagrodzeń:
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 11,6 proc. (oczekiwano 11,2 proc.), a zatrudnienie zwiększyło się o 4,7 proc. - podał GUS.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/31590,iluzoryczny_nadzor_sadow_nad_komornikami.html
Trochę o nas.
http://www.itvp.pl/event/kwadranspoosmej/
wydanie z 19.08.2008
Jak zdenerwować sędziego z samego rana... Program 1 TVP pan Piotr Gabryel z Rzeczpospolitej stwierdził, iż żądania podwyżek sędziów są niezasadne, gdyż spośród pracowników budżetówki zarabiamy bardzo dobrze, nasze wskaźniki (kwota bazowa i mnożniki) są najwyższe. W tym samym programie usłyszałam, iż sędziowie tylko podpisują uzasadnienia wyroków pisane przez nidokształconych asesorów i te uzasadnienia są przez to na żenującym poziomie prawnym.
Za to koledzy dziennikarze w przeważającej większości olśniewają wykształceniem i erudycją
Zajefajne komentarze o sędziach i komornikach pod artykułem o nadzorze komorników ??: . Tylko tak dalej a jedyną zauważalną formą protestu, która nie ulegnie deprecjacji to będzie odejście wszystkich sędziów ze służby. Cokolwiek byśmy nie wymyślili to i tak znajdzie się zawsze dziennikarz, który przekaże jedyną prawdę o nas. Byle tak dalej...
[ Dodano: Wto Sie 19, 2008 9:13 am ]
Zaraz mnie chyba szlag trafi
[ Dodano: Wto Sie 19, 2008 9:13 am ]
Sorki za mój grubiański język
"Dred" napisał:
http://www.itvp.pl/event/kwadranspoosmej/
wydanie z 19.08.2008
A bezpośredni link, bo nie mogę znaleźć
"vanilka" napisał:
Jak zdenerwować sędziego z samego rana... Program 1 TVP pan Piotr Gabryel z Rzeczpospolitej stwierdził, iż żądania podwyżek sędziów są niezasadne, gdyż spośród pracowników budżetówki zarabiamy bardzo dobrze, nasze wskaźniki (kwota bazowa i mnożniki) są najwyższe. W tym samym programie usłyszałam, iż sędziowie tylko podpisują uzasadnienia wyroków pisane przez nidokształconych asesorów i te uzasadnienia są przez to na żenującym poziomie prawnym.
Ale w tym samym programie (chyba - ja to oglądałem na tv3) redaktor z PRZEKROJU (wylecialo mi jego nazwisko) stwierdzil że sędziowie powinni dużo więcej zarabiać - przywołał państwa starej unii, anglosaskie. . Na tle ogólnej ignorancji w naszych tematach nawet taka jaskółka cieszy
"seb" napisał:
redaktor z PRZEKROJU (wylecialo mi jego nazwisko)
red. Roman Kurkiewicz
"vanilka" napisał:
Jak zdenerwować sędziego z samego rana... Program 1 TVP pan Piotr Gabryel z Rzeczpospolitej stwierdził, iż żądania podwyżek sędziów są niezasadne, gdyż spośród pracowników budżetówki zarabiamy bardzo dobrze, nasze wskaźniki (kwota bazowa i mnożniki) są najwyższe. W tym samym programie usłyszałam, iż sędziowie tylko podpisują uzasadnienia wyroków pisane przez nidokształconych asesorów i te uzasadnienia są przez to na żenującym poziomie prawnym.
No i taką "świadomość konstytucyjną" posiada "wszystkowiedzący" Pan Piotr. "Sposród pracowników budżetówki". Czytaj: władza wykonawcza, władza ustawodawcza, czwarta władza. Trzeciej nie ma bo są pracownicy budżetówki. Bez dalszego komentarza. Temu Panu już dziękuję.
http://www.rp.pl/artykul/63568,178249_Ekspresowe_sady_dla_dziennikarzy_.html
A to kolejny z pomysłów. Czasem wydaje mi się, że panowie politycy rzeczywiście uważają, że świat kręci się wokół nich.
A włściwie jestem pewien, że oni tak uważają
Dred napisał/a:
http://www.itvp.pl/event/kwadranspoosmej/
wydanie z 19.08.2008
A bezpośredni link, bo nie mogę znaleźć
http://www.itvp.pl/player2.html?mode=3&channel=9997&video_id=27993&real_video_id=72355
Jak zdenerwować sędziego z samego rana... Program 1 TVP pan Piotr Gabryel z Rzeczpospolitej stwierdził, iż żądania podwyżek sędziów są niezasadne, gdyż spośród pracowników budżetówki zarabiamy bardzo dobrze, nasze wskaźniki (kwota bazowa i mnożniki) są najwyższe. W tym samym programie usłyszałam, iż sędziowie tylko podpisują uzasadnienia wyroków pisane przez nidokształconych asesorów i te uzasadnienia są przez to na żenującym poziomie prawnym.
Gabryel przeszedł do "Rzeczpospolitej" z "Wprost", więc niczego dobrego ani rztelnego nie można się po nim spodziewać. Cierpi on na chorbę która polega na tym, że wydaje mu się, że zna się na wszystkim i wszystko musi skomentować. Podobnie jak Wildstein.
Skądinąd w tej samej gazecie można napotkać przecież zupełnie inne jakościowo teksty i wypowiedzi.
Przed chwilą spojrzałem na stronę sejmową i co zobaczyłem. Nowy projekt zmian w USP. Cały tekst wkleiłem w Nowościach - Projekty. Bardzo interesujący jest art.4. Poza tym co tu mówić. Miało być spłaszczenie róznic w naszych wynagrodzeniach a tymczasem jest odwrotnie. Może już zapoznaliście się z tym projektem. Jeżeli tak - przepraszam za spóźnienie.
Ilośc bredni i nonsensów jakie słyszałem z ust gwiazd dziennikarstwa polskiego jast tak ogromna, że nic mnie już nie zdziwi. Ja od dawna już wiem, że nasi dziennikarze znają się na wszystkim i wszystko wiedzą najlepiej.
"K.Ierownik" napisał:
Ilośc bredni i nonsensów jakie słyszałem z ust gwiazd dziennikarstwa polskiego jast tak ogromna, że nic mnie już nie zdziwi. Ja od dawna już wiem, że nasi dziennikarze znają się na wszystkim i wszystko wiedzą najlepiej.
Zwłaszcz ci o znanych nazwiskach puszą się jak pawie, wszystko dla nich oczywiste, nic tylko emanują "intelektem".
No tak, ale społeczeństwo dziennikarzom uwierzy, a zwłaszzca jak artykuł ma posmak aferki, czy roszczeń finansowych środkowiska sedziów tak cenionego w społeczeństwie, jak to widać. I to jest właśnie smutne, a jednoczesnie troche groźne dla nas. O wiedzy dziennikarzy na tematy sądowe dobitnie świadczy choćby dziesięjszy artykuł w gazecie prawnej o tym jak to sędziowie sa niedobrzy bo sprzedają nieruchomości dłużników za bezcen.
http://www.rp.pl/artykul/63568,178249_Ekspresowe_sady_dla_dziennikarzy_.html
może istotnie się przydadzą
"K.Ierownik" napisał:
Ilośc bredni i nonsensów jakie słyszałem z ust gwiazd dziennikarstwa polskiego jast tak ogromna, że nic mnie już nie zdziwi. Ja od dawna już wiem, że nasi dziennikarze znają się na wszystkim i wszystko wiedzą najlepiej.
Zwłaszcza tuzy z Giewu, prawda Kero... :P
A tak ad remując, uważam, że nikt nie ma tak wielkiego poczucia misji niż nieomylni dziennikarze. Brak ich rzetelności niejednokrotnie doprowadził do procesów, w których za swoje kalumnie odpowiadali karnie lub cywilnie. Ich walka z sądami przekłada się teraz na sposób kreowania rzeczywistości poprzez dyskredytowanie instytucji i sędziów. Władza zobowiązuje, drodzy państwo spod znaku geniuszu i słowotoku. Korzystajcie z niej zatem rozsądnie.
"Pomysłodawcy chcą, aby sądy prowadząc tego rodzaju sprawy wyznaczały termin procesu nie późniejszy niż cztery tygodnie od wpłynięcia pozwu, a rozprawa mogłaby być odroczona nie na dłużej niż trzy tygodnie. Ponadto strona zgłaszająca świadka byłaby obowiązana do sprowadzenia go na rozprawę; mogłaby go też niezależnie od sądu sama wzywać.
Uzasadnienie wyroku sąd musiałby sporządzić (nawet bez wniosku strony) w ciągu tygodnia. A sąd drugiej instancji na rozpoznanie apelacji miałby nie więcej niż dwa tygodnie.
Jeszcze większe rygory (i uproszczenia) dotyczyłyby sprostowania (odpowiedzi).
Na rozpatrzenie pozwu byłby co najwyżej miesiąc, a apelację – tydzień".
Pobożne życzenia
Będa mieli szybki sąd, chyba jak sprawy bedzie rozpoznawał sąd administracyjny Juz widzę sędziego z 500 sprawami w referacie, który ma terminy na 4,5 miesięcy do przodu, jak wyznacza sprawę jakiegos Wildsteina za dwa tygodnie , pisze uzasa itd. I to wszystko za 4 tys złotych. Czy oni wiedzą na czym nasza praca polega i jakie mamy obciążenie.
A z jakiego powodu dziennikarz ma być uprzywilejowany w dostępie do sądu? co do za dziwoląg prawny, a może uprzywilejować posłów, senatorów, ministrów i ich sprawy sądzić w 1 miesiąc, a reszta pospólstwa niech się sądzi latami, jak sedziemu starczy czasu
Żałosne pomysły. Jak to wejdzie, pierwszy wystąpię do TK o uznanie niekonstytucyjności tych przepisów
Będą podwyżki:
http://www2.rp.pl/artykul/61797,178701_Niewielkie_podwyzki_dla_asystentow_.html
"Johnson" napisał:
Będą podwyżki:
http://www2.rp.pl/artykul/61797,178701_Niewielkie_podwyzki_dla_asystentow_.html
Tak jest! Kto nastęny do podwyżek? Żałosne. Niby 200 zł to nic - i niech asystenci mają - należy im się. Ale jednak skądś je trzeba wziąć, a podobno dla nas nie ma. A u mnie tylko kolejny wzrost raty za kredyt hipoteczny. Ech
szczerze wątpię z tymi podwyżkami dla asystentów, bo każdy z nich już się łapie w nowe widełki, bo tak to śmieszne pieniądze są do obciążenia pracą...
jak zechcą to prezesi podwyższą aneksami do umów, jak nie zechcą to nie podwyższą, tyle to rozporządzenie da...
a jak nawet będzie aneks to wiadomo nie obejmie wyrównania od stycznia, o czym się szumnie pisze... eee tam z podwyżkami
"arczi" napisał:
Pobożne życzenia
Będa mieli szybki sąd, chyba jak sprawy bedzie rozpoznawał sąd administracyjny Juz widzę sędziego z 500 sprawami w referacie, który ma terminy na 4,5 miesięcy do przodu, jak wyznacza sprawę jakiegos Wildsteina za dwa tygodnie , pisze uzasa itd. I to wszystko za 4 tys złotych. Czy oni wiedzą na czym nasza praca polega i jakie mamy obciążenie.
A z jakiego powodu dziennikarz ma być uprzywilejowany w dostępie do sądu? co do za dziwoląg prawny, a może uprzywilejować posłów, senatorów, ministrów i ich sprawy sądzić w 1 miesiąc, a reszta pospólstwa niech się sądzi latami, jak sedziemu starczy czasu
Żałosne pomysły. Jak to wejdzie, pierwszy wystąpię do TK o uznanie niekonstytucyjności tych przepisów
Nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli taki tryb wprowadzą to nie pozostanie nic innego jak go stosować.
Wprawdzie pozostaje TK, ale on nierychliwy i do chwili wydania orzeczenia tryb będzie obowiązywał.
Dark, jeżeli można pijanego rowerzystę osądzić w 24 h, to można i dziennikarza szybko, czy kolarz ma przywilej do szybkiego sądu?
"romanoza" napisał:
Dark, jeżeli można pijanego rowerzystę osądzić w 24 h, to można i dziennikarza szybko, czy kolarz ma przywilej do szybkiego sądu?
Kolarz ma nieszczęście do szybkiego sądu - oby i te sądy dla dziennikarzy kością w gardle im stanęły
nowy tryb skończy tak samo jak ten stary. Jak się wprowadza coś nowego, to trzeba zapewnić siły i środki. Jeżeli ustawodawca tego nie zrobi, to na pewno nikt z nas nie będzie zostawał w pracy po godzinach tylko po to, żeby osądzić sprawę prasową. Odroczenia będą o 4-5 miesięcy z przyczyn obiektywnych i cześć.
Typowe dla ustawodawcy. Nakazać jakiegoś bzdeta w ustawie i "jakoś to będzie".
Dla mnie jest to kolejny martwy przepis jakich wiele, który rozbije się o sądową mizerię.
"romanoza" napisał:
Dark, jeżeli można pijanego rowerzystę osądzić w 24 h, to można i dziennikarza szybko, czy kolarz ma przywilej do szybkiego sądu?
Romano, ja się odnosiłem wyłączne do postu arcziego.
Expresowo można zarówno dziennikarza jak i rowerzystę.
Zakon to zakon, uchwalą nie pozostanie nic innego jak stosować.
Osobiście wątpie czy TK uznałby niekonstytucyjność takiego trybu.
http://prawnik.pl/temat-dnia,82851,Ksztalcenie-sedziow-i-prokuratorow-.html
"Dreed" napisał:
http://prawnik.pl/temat-dnia,82851,Ksztalcenie-sedziow-i-prokuratorow-.html
Degrengolady ciąg dalszy, dlaczego w tym kraju jest tak, że wszystko musi wychodzić w praniu ponieważ wcześniej nikomu nie chce się logicznie pomyśleć
Dark, zapomniałem wyżej minki wstawić
Jeżeli chodzi o szkołę i kształcenie przyszłych sędziów, dla mnie najlepsze było najprostsze rozwiązanie: zostawiamy aplikację w obecnym kształcie, po jej zakończeniu zdaje się egzamin sędziowski. Najlepsi przyjmowani są na asystentów, tak jak wcześniej na asesorów, podwyższa się im pobory do wysokości asesorów, po trzech (czterech, pięciu) latach mogą ubiegać się o etat sędziowski. Zmiana jest o tyle, że po aplikacji nie orzekają, ale później mamy ludzi po aplikacji, egzaminie i praktyce. Faktycznie są to ci sami ludzie, co przychodzili na asesurę. Nie uwłaczając nic absolwentom prawa, ale jednak aplikacja i egzamin to co innego. Jednocześnie rozwiązywałoby to problem obecnych aplikantów, których MS jakby nie dostrzega. Pobory asesorskie byłyby dla asystentów po aplikacji chyba jednak atrakcyjne.
http://www.rp.pl/artykul/61797,178701_Niewielkie_podwyzki_dla_asystentow_.html
zapraszam Sędziów na nasze forum branżowe
www.asystentsedziego.org
Romanoza ma całkowitą rację. Po co wszystko testować od początku, jak można usprawnić. Niestety władza wykonawcza, chce mieć zawsze wpływ na obsady stanowisk, a pośrednio może to uzyskać poprzez wpływ na kształt "szkółki dla sędziów".
"Petrus" napisał:
szczerze wątpię z tymi podwyżkami dla asystentów, bo każdy z nich już się łapie w nowe widełki, bo tak to śmieszne pieniądze są do obciążenia pracą...
jak zechcą to prezesi podwyższą aneksami do umów, jak nie zechcą to nie podwyższą, tyle to rozporządzenie da...
a jak nawet będzie aneks to wiadomo nie obejmie wyrównania od stycznia, o czym się szumnie pisze... eee tam z podwyżkami
niestety tak właśnie jest, a 200 zł ro jest nic, ktoś sobie z nas asystentów żarty robi i tyle
my, większość z nas pomimo pism z MS nie dostała w tym roku nawet podwyżki inflacyjnej 2,3% ani 150 zł, które dostali inni pracownicy sadów, chociaż w MS sa tym bardzo zdziwieni, gdyż uważają, iż te podwyżki należą się nam bez względu na te chore widełki. na marginesie doadam, iż ostatnie rozporządzenie w sprawie naszej kasy zostały wydane w lipcu 2006 r. !!!!!!!!!!!!!!!
anpod zazdroszczę asystentom w twoim sadzie, zapraszam na nasze forum zobaczysz jak to faktycznie wygląda
"rbk" napisał:
Romanoza ma całkowitą rację. Po co wszystko testować od początku, jak można usprawnić. Niestety władza wykonawcza, chce mieć zawsze wpływ na obsady stanowisk, a pośrednio może to uzyskać poprzez wpływ na kształt "szkółki dla sędziów".
I ja popieram zdanie Romanozy. A jak już chcą koniecznie prowadzić szkółkę (może ma ona walor ujednolicenia praktyki w skali kraju) to niech zrobią góra 2 lata aplikacji zakończonej egzaminem sędziowskim, a potem, jak pisze kolega, okres kilku lat asystentury czy referendarstwa, który w pełni pozwoli sprawdzić człowieka. Oczywiście aplikacja ze wsparciem w postaci godnego stypendium dla aplikanta.
http://www.ms.gov.pl/statystyki/2006_ewidenc_spraw_orzeczn_w_sad_powszechnych_oraz_wieziennictwie.pdf
No może nie w mediach, ale piewszych kilka stron opracowania pokazuje, że jest kiepsko. Więcej spraw, większa zaległość i ostatecznie przy takim podejściu za 2-3 lata całkowity krach tuż przed wyborami prezydenckimi.
"arczi" napisał:
A z jakiego powodu dziennikarz ma być uprzywilejowany w dostępie do sądu? co do za dziwoląg prawny, a może uprzywilejować posłów, senatorów, ministrów i ich sprawy sądzić w 1 miesiąc, a reszta pospólstwa niech się sądzi latami, jak sedziemu starczy czasu
Żałosne pomysły. Jak to wejdzie, pierwszy wystąpię do TK o uznanie niekonstytucyjności tych przepisów
Ja się zgadzam, że to jest niezgodne z Konstytucją.
Do nas kiedyś przyszło jakieś zarządzenie, że wezwania sądowe kierowane do posłów, samorządowców, wysokich urzędników administracji publicznej mają być wysyłane w grzecznej formie, na eleganckim papierze etc. Niejaki użytkownik dorota pisemnie się temu sprzeciwił (o ile dobrze pamiętam), argumentując to podobnie, jak arczi powyżej. I zarządzenie nie przyjęło się :smile:
Pamiętam to zarządzenie. Z jego pierwszej wersji wynikało że nawet wójta gminy nalezy wzywać w należytej formie za pośrednictwem prezesa. Potem przyszło drugie zarządzenenie, o ograniczone juz tylko do premiera itp. ale i ono sie nie przyjęło :-)
Przy tej okazji zastanawiałem się jakby to było gdyby każdgo wzywac w formie dostsowanej do tego do kogo wezwanie jest skirowane. Nawet opracowałem tekst wezwania kierowanego do typowego "dresa" - Niestety nie można przytoczyć go na forum, bo składałoby się w wiekszości z ingerencji cenzury
http://www2.rp.pl/artykul/4,179323_Rzeczywistosc_gorsza_niz_statystyka.html
Fajny wykres
Wynika z niego że sądy rejonowe rozpoznają sprawy o rozwód i separacja. Czy tylko w moim SR tego nie ma ?
Czy naprawdę dziennikarze zanim coś napiszą, to nie mogą tego zweryfikować, lub skonsultować ?
Ach ten RPO, jaki troskliwy
http://www.rp.pl/artykul/4,179346_Sadowo_prokuratorska_aplikacja_zagrozona.html
Artykuł w "Rz" o którym pisze Johnson to kolejne dziennikarskie kuriozum. Jedyne dane, które w nim podano, wskazują na to, że statystycznie rzecz biorąc postępowanie w sprawach gospodarczych trwa bardzo krótko (w SR średnio 0,8 miesiąca). Oczywiście, to tylko statystyka (uwzględniająca np. sprawy zakończone zwrotem pozwu) - ale pani dziennikarka nie raczyła podać żadnych innych danych, co nie przeszkadza jej pisać o "wlokących się procesach gospodarczych". Zamiast przykładów takich procesów pani dziennikarka powołuje się na dwóch panów adwokatów, którzy twierdzą, że "gołym okiem poprawy nie widać".
Co więcej, pani dziennikarka Łukaszewicz uważa, że sposobem na skrócenie czasu trwania postępowań w sprawach gospodarczych jest... likwidacja odrębnego postępowania w tych sprawach. Tak przynajmnie twierdzi pan adwokat Jaworski, którego pani dziennikarka w sposób aprobujacy cytuje. Pani dziennikarka nie zadała jednak sobie trudu wyjaśnienia, w jaki sposób likwidacja odrębnego postępowania w sprawach gospodarczych miałaby spowodować skrócenie czasu postępowania w tych sprawach (ciekawe czy pani dzienikarka w ogóle operuje takimi pojęciami jak prekluzja dowodowa i tym podobne).
Koleżanki i koledzy...
Mam małą propozycję. Zamiast krytykowac i to redaktorów nam przyjaznych - siądźcie proszę do klawiatury i napiszcie artykuł.
Tekst nie może przekraczać 10 tys. znaków razem ze spacjami...
http://biznes.onet.pl/0,1810929,wiadomosci.html
To nie o nas ale o tych co nam prawo stanowią. Dla nich jest
"Dreed" napisał:
Koleżanki i koledzy...
Mam małą propozycję. Zamiast krytykowac i to redaktorów nam przyjaznych - siądźcie proszę do klawiatury i napiszcie artykuł.
Tekst nie może przekraczać 10 tys. znaków razem ze spacjami...
O 10 tys. znaków, to można sobie pomarzyć Donald. A to, że napisała go nawet sympatyczna pani redaktor, która ma na co dzień ładnie się ubiera i ma ładny makijaż oraz zdarzyło się napisać jakiś artykuł,. do którego nie można byłoby się zbytnio przyczepić, nie ma tutuj żadnego znaczenia. Po prostu nie było co napisać, to kilka telefonów i statystyka MS i wielki głos w dyskusji o sądach gospodarczych. I to wszystko jeszcze w okresie, gdy w MS rozważa się likwidację sądów gospodarczych.
Ale dlaczego z tego artykułu wynika, że trzeba zlikwidować gospodarcze, jeżeli z danych z tabelki i artykułu wynika, że w gospodarczych jest najszybciej?
"piotr412" napisał:
Ale dlaczego z tego artykułu wynika, że trzeba zlikwidować gospodarcze, jeżeli z danych z tabelki i artykułu wynika, że w gospodarczych jest najszybciej?
Adwokaci i radcowie prawni oczekują likwidacji postępowania gospodarczego, bo nie udało się przez TK uchylić przepisów o prekluzji. A postępowanie gospodarcze wymagania większego zaangażowania ze ze strony pełnonomocników o wiedzy nie wspominając. Więc lepiej zbić termometr i po kłopocie. I niestety wszystko wskazuje, że oczekiwania ww. przyniosą oczekiwany skutek. Zmiany mogą dotknąć w ogóle instytucji sądownictwa gospodarczego, a dokładnie o czym już była mowa: likwidacji sądów gospodarczych. Jak zlikwidują, to zapewna za kilka lat będą tworzyć. I tak w kółko: sądy grodzkie - likwidacja sądów grodzkich, sądy 24 godzine - sądy 12 - godzinne, sądy 18 - godzinne...
Jak zwykle tę tabelkę czytam bez zrozumienia:
nie ma tam postępowania gospodarczego, są rozwody i separacje rozstrzygane przez Sądy Rejonowe.
Źródłem tej pięknej tabelki jest Ministerstwo Sprawiedliwości.
Jako, że czytam bez zrozumienia, nie wiem też, kiedy Ministerstwo tabelkę sporządziło i jakiej daty tabelka ta dotyczy....
http://www2.rp.pl/galeria/4,1,179323.html
Może Ministerstwu przypomniało się, że kiedyś rozwody należały do właściwości Sądów Rejonowych???
... Ale separacje nie należały nigdy, bo ich po prostu nie było....
"AQUA" napisał:
Jak zwykle tę tabelkę czytam bez zrozumienia:
nie ma tam postępowania gospodarczego, są rozwody i separacje rozstrzygane przez Sądy Rejonowe.
Źródłem tej pięknej tabelki jest Ministerstwo Sprawiedliwości.
Jako, że czytam bez zrozumienia, nie wiem też, kiedy Ministerstwo tabelkę sporządziło i jakiej daty tabelka ta dotyczy....
http://www2.rp.pl/galeria/4,1,179323.html
Może Ministerstwu przypomniało się, że kiedyś rozwody należały do właściwości Sądów Rejonowych???
... Ale separacje nie należały nigdy, bo ich po prostu nie było....
A może po prostu autorka artykułu miała po ręką tylko taką tabelkę, a że była taka ładna, amerykańska, to czemu nie wykorzystać, bo czy ktoś będzie się przypatrywał. W końcu to nie wdzięki Dody.
Trochę obok tematu. Kolejny artykuł z cyklu filozoficznych tym razem autorstwa naszego ulubionego rzecznika, a w nim uwaga trudne sław obstrukcja, indolencja, a nawet dysfunkcjonalność.
http://www.rp.pl/artykul/9157,179366_Ja_sie_nie_bronie__lecz_oskarzam_.html
http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=7bf8e040-a081-4a2e-825f-1b797d86cbcd
tak sie walczy o swoją pozycję resortowa -przez PijaR
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080812/SZCZECIN/259424768
Z relacji sędziów i pracowników sądu wynika, że protestujący stale ich inwigilują. Zapisują kiedy wchodzą i wychodzą z pracy, kto wynosi akta. Robią sędziom zdjęcia na ulicy. Nazywają ich łachudrami, czy piratami w togach. Piszą donosy na pracowników. Padają słowa o mafii i zorganizowanej grupie przestępczej.
- Dochodzi do sytuacji, gdy sędzia wchodzi do pracy, wykrzykuje się jej nazwisko i słyszy, że jest największa łapówkara w mieście. To już są słowa podpadające pod kodeks karny - dodaje sędzia Małachowski.
http://www.rp.pl/artykul/61797,179647_Sedziowie_pisza_listy_do_premiera.html
ZASYPUJEMY !!!!!!
Słuchajcie a może jeszcze wysłyłać listy z parlamentarzystów z zapytaniem, dlaczego sobie chą podwyzszyć świadczenia argumentując to dużą inflacją a sędzią nie chcą nic dać - czyżby sędziowie i ich rodziny mieli mniejsze żołądki, mniejsze potrzeby i nie odczywali skutków inflacji tak samo jak parlamentarzyści. To wygląda tak jakbyśmy byli z gorszej gliny ulepieni.
"arczi" napisał:
"Pomysłodawcy chcą, aby sądy prowadząc tego rodzaju sprawy wyznaczały termin procesu nie późniejszy niż cztery tygodnie od wpłynięcia pozwu, a rozprawa mogłaby być odroczona nie na dłużej niż trzy tygodnie. Ponadto strona zgłaszająca świadka byłaby obowiązana do sprowadzenia go na rozprawę; mogłaby go też niezależnie od sądu sama wzywać.
Uzasadnienie wyroku sąd musiałby sporządzić (nawet bez wniosku strony) w ciągu tygodnia. A sąd drugiej instancji na rozpoznanie apelacji miałby nie więcej niż dwa tygodnie.
Jeszcze większe rygory (i uproszczenia) dotyczyłyby sprostowania (odpowiedzi).
Na rozpatrzenie pozwu byłby co najwyżej miesiąc, a apelację – tydzień".
Pobożne życzenia
Będa mieli szybki sąd, chyba jak sprawy bedzie rozpoznawał sąd administracyjny Juz widzę sędziego z 500 sprawami w referacie, który ma terminy na 4,5 miesięcy do przodu, jak wyznacza sprawę jakiegos Wildsteina za dwa tygodnie , pisze uzasa itd. I to wszystko za 4 tys złotych. Czy oni wiedzą na czym nasza praca polega i jakie mamy obciążenie.
A z jakiego powodu dziennikarz ma być uprzywilejowany w dostępie do sądu? co do za dziwoląg prawny, a może uprzywilejować posłów, senatorów, ministrów i ich sprawy sądzić w 1 miesiąc, a reszta pospólstwa niech się sądzi latami, jak sedziemu starczy czasu
Żałosne pomysły. Jak to wejdzie, pierwszy wystąpię do TK o uznanie niekonstytucyjności tych przepisów
od razu - immunitet dla dziennikarzy w sprawach karnych i cywilnych
"iga" napisał:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080812/SZCZECIN/259424768
Z relacji sędziów i pracowników sądu wynika, że protestujący stale ich inwigilują. Zapisują kiedy wchodzą i wychodzą z pracy, kto wynosi akta. Robią sędziom zdjęcia na ulicy. Nazywają ich łachudrami, czy piratami w togach. Piszą donosy na pracowników. Padają słowa o mafii i zorganizowanej grupie przestępczej.
- Dochodzi do sytuacji, gdy sędzia wchodzi do pracy, wykrzykuje się jej nazwisko i słyszy, że jest największa łapówkara w mieście. To już są słowa podpadające pod kodeks karny - dodaje sędzia Małachowski.
Poczytajcie komentarze pod artykułem, to dopiero jest fantastyczny dowód jak m.in. nasza pozycja finansowa i ustrojowa wpływa na szacunek tak zwanej opinii publicznej
"iudex1" napisał:
http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080812/SZCZECIN/259424768
Z relacji sędziów i pracowników sądu wynika, że protestujący stale ich inwigilują. Zapisują kiedy wchodzą i wychodzą z pracy, kto wynosi akta. Robią sędziom zdjęcia na ulicy. Nazywają ich łachudrami, czy piratami w togach. Piszą donosy na pracowników. Padają słowa o mafii i zorganizowanej grupie przestępczej.
- Dochodzi do sytuacji, gdy sędzia wchodzi do pracy, wykrzykuje się jej nazwisko i słyszy, że jest największa łapówkara w mieście. To już są słowa podpadające pod kodeks karny - dodaje sędzia Małachowski.
Poczytajcie komentarze pod artykułem, to dopiero jest fantastyczny dowód jak m.in. nasza pozycja finansowa i ustrojowa wpływa na szacunek tak zwanej opinii publicznej
Już od dawna nie czytam komentarzy tzw "zwykłych obywateli pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości" pod artykułami prasowymi o sędziach, albowiem uważam, że analizowanie objawów chorób umysłowych oraz innych zakłoceń czynności psychicznych ( takich jak pieniactwo sądowe ) nalezy do psychiatrów
http://wiadomosci.onet.pl/1811592,11,item.html
Ćwiąkalski: 1039 zł podwyżki dla sędziów.
http://biznes.onet.pl/0,1811614,wiadomosci.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/32156,jedyny_w_europie_minister_i_prokurator_generalny.html
"henrylee" napisał:
Ćwiąkalski: 1039 zł podwyżki dla sędziów.
http://biznes.onet.pl/0,1811614,wiadomosci.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/32156,jedyny_w_europie_minister_i_prokurator_generalny.html
Wow! Co my zrobimy z taką kasą ?!
"henrylee" napisał:
Ćwiąkalski: 1039 zł podwyżki dla sędziów.
http://biznes.onet.pl/0,1811614,wiadomosci.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/wywiady/32156,jedyny_w_europie_minister_i_prokurator_generalny.html
Przypomnę jedynie, o czym już pisaliśmy, że jest to kwota brutto oraz, że jeszcze nie wyraził na nią zgody nasz konstytucjonalista Minister Finansów.....
Nadal to jest tylko propozycja, pisana palcem po wodzie.
Na marginesie - każdy z nas odczekałby jeszcze rok do 2010, jeżeli to ma być propozycja przejściowa... Niestety, jakoś nie wyczytałem, co ma być stałym rozwiązaniem od 2010...
Nie ma takiego !!!! Dlatego nie zachwycajmy się i wytłumaczmy to swoim znajomym....
Zobaczymy jaka odpowiedź otrzymamy od premiera....
1039 zł podwyżki brutto to netto wyjdzie 700-800 zeta, kasa oszołamiająca
Prowkacja ze strony MS w odpowiedzi na 24 i 25 września.
"Darkside" napisał:
1039 zł podwyżki brutto to netto wyjdzie 700-800 zeta, kasa oszołamiająca
Dokładnie 898,49 zł według kalkulatora inforu.
Ministerstwu Sprawiedliwości i w ogóle władzy wykonawczej można tak samo wierzyć jak w sprawie awansów poziomych. Mieliśmy już je ustawowo przyznane, i co? Ile jeszcze obietnic bez pokrycia od nich otrzymamy?
W kontekście oszałamiającej propozycji ministra Ćwiąkalskiego Zbigniewa, jak i zresztą każdej innej propozycji, pamiętać zawsze należy o starym powiedzeniu z czasów komuny, dzisiaj jak najbardziej aktualnym: jak partia mówi, że nie da, to nie da, jak partia mówi, że da, to mówi.
"amelius" napisał:
W kontekście oszałamiającej propozycji ministra Ćwiąkalskiego Zbigniewa, jak i zresztą każdej innej propozycji, pamiętać zawsze należy o starym powiedzeniu z czasów komuny, dzisiaj jak najbardziej aktualnym: jak partia mówi, że nie da, to nie da, jak partia mówi, że da, to mówi.Każdy ma tyle obowiązków ile pozwoli na siebie włożyć i tyle praw ile potrafi sobie wywalczyć. Samo nic nie przyjdzie. Brutalne, ale prawdziwe.
Prawdłowość jest taka : jak zbliża się dzień/dni bez wokandy to Minister mówi że będą podwyżki . Jak jest już po dniu bez wokandy to Minister mówi , że on chciał dobrze , on chciał dać podwyżki itd. ale Minister Finansów się nie zgodził i to nie jego wina jest . Także ja dopóki nie zobacze pieniędzy na swoim koncie to nie uwierze .
"diakomo" napisał:
Prawdłowość jest taka : jak zbliża się dzień/dni bez wokandy to Minister mówi że będą podwyżki . Jak jest już po dniu bez wokandy to Minister mówi , że on chciał dobrze , on chciał dać podwyżki itd. ale Minister Finansów się nie zgodził i to nie jego wina jest . Także ja dopóki nie zobacze pieniędzy na swoim koncie to nie uwierze .
Tak właśnie jest. Ćwiąklaski może dużo mówić, ale jeśli nie ma zgody na podwyżki od Ministra Finansów, to może sobie mówić co tylko zechce. Moim zdaniem to tylko mowa. Rostowski ma mentalność księgowego (co z tego, że wykszłconego i wychowanego w Anglii i z całym szacunkiem dla księgowych) i jeśli nie będzie miał sytacji absolutnie podbramkowej, pieniędzy nie da.
Pewno, że tak. To co Minister opowiedział GP nawet nie przyjęło formy projektu. Jest jeszcze bardziej na wodzie palcem pisane niż niż propozycja nowej kwoty bazowej, tego 1800 złotych z kawałkiem nagle zmarłych bodajże w maju.
Osobiście nie ma wiary....
Jak będzie kasa na koncie to uwierzę. Moim zdaniem to co mówi Z.C. to kolejne bajki mające na celu ostudzenie sytuacji. O sprawie naszych zarobków zrobiło się głośniej w mediach i oto mamy kolejną faryzeuszowską deklarację reprezentanta rządu miłości.
Pan Minister powiedział, że sędziowie SA, nie upominają się o podwyżki, jak zatem rozumieć udział mojego wydziału w dniach bez wokandy?.
Upominamy się Panie Ministrze, dla SSR,SSO, SSA, SSN, SWSA i popieramy wnioski w tym zakresie prokuratorów, jeżeli kogoś pominęłam w tej wyliczance przepraszam.
Chcemy godnie żyć i spłacić swoje kredyty przed odejściem w stan spoczynku, rozumiemy racje młodych sędziów i nie chcemy się z nimi konfliktować tylko popierać ich słuszne postulaty.
Mam informatora w ministerstwie, który relacjonuje mi zamierzenia i taktykę mecenasa Ćwiąkalskiego. To jet świadoma zagrywka, która jest obliczona na stępienie protestu we wrześniu. Tego typu wypowiedzi ma być więcej ze strony ministerstwa w niedługim czasie. Mówiąc to Ćwiąkalski wie, że tych pieniędzy nie będzie.
W Ministerstwie zakładają, że minister finansów wyrazi zgodę jedynie na waloryzację inflacyjną + stówka lub dwie. W efekcie płace wzrosną o 300-400 zł, a mecenas Ćwiąkalski powie, chciałem dać ale mi nie pozwolono. Ta taktyka jest uzgodniona z Donaldem. Po raz kolejny mecenas i jego klakierzy powyciągani z sądów i prokuratur, chcą nas zrobić w balona.
Niestety wielu sędziów i prokuratorów, głównie z małych ośrodków może w to uwierzyć......
bez komentarza...
"KOP" napisał:
Mam informatora w ministerstwie, który relacjonuje mi zamierzenia i taktykę mecenasa Ćwiąkalskiego. To jet świadoma zagrywka, która jest obliczona na stępienie protestu we wrześniu. Tego typu wypowiedzi ma być więcej ze strony ministerstwa w niedługim czasie. Mówiąc to Ćwiąkalski wie, że tych pieniędzy nie będzie.
W Ministerstwie zakładają, że minister finansów wyrazi zgodę jedynie na waloryzację inflacyjną + stówka lub dwie. W efekcie płace wzrosną o 300-400 zł, a mecenas Ćwiąkalski powie, chciałem dać ale mi nie pozwolono. Ta taktyka jest uzgodniona z Donaldem. Po raz kolejny mecenas i jego klakierzy powyciągani z sądów i prokuratur, chcą nas zrobić w balona.
Niestety wielu sędziów i prokuratorów, głównie z małych ośrodków może w to uwierzyć......
czemu mnie to nie dziwi
a to przykład w jaki sposób nasi okupanci traktują orzecznictwo TK i obowiązujące prawo
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/32131,rzad_nie_wykonal_wyroku_tk_o_przedwojennych_obligacjach.html
może należy zatem rozważyć zarzuty przedawnienia zgłoszone przez Skarb Państwa w świetle zasad współżycia społecznego -tak samo jak pozwy o wydanie nieruchomości w celu przerwania biegu zasiedzenia? przy czym nie jest to forma protestu ale powzięcia tzw. doświadczenia życiowego w procesie wzbudzania przez biurokrację zasady zaufania do państwa
jak to było: budowanie mostów między obywatelem i Państwem -od dziś zamierzam pobawić się w Boba budowniczego
To jest jak najbardziej o nas:
http://biznes.onet.pl/0,1811879,wiadomosci.html
"iudex1" napisał:
1039 zł podwyżki brutto to netto wyjdzie 700-800 zeta, kasa oszołamiająca
Dokładnie 898,49 zł według kalkulatora inforu.
Sorki, ja nigdy z cyferek dobry nie byłem co nie zmienia faktu, że to g....... pieniądze.
jak znam siłę przebicia mini sprawi i jego czołowych luminarzy, to mini fini wyśmieje pomysł przejęcia egzekucji przez urzędu skarbowe
konieczność wydatkowania środków przez ten resort na coś co odwala budżetówka w "teatralnych" ubrankach, z punktu widzenia głównego kłonicostyntualisty będzie nie do zaakceptowania
zwracam uwagę na magiczne słowo -proponuje
tak samo płopłonują podwyżkę o 1039 zł dla każdego (wbrew zapisom usp )
Jeżeli skarbówka tego nie przejmie, a podstawą zamiany na pracę społecznie użyteczną będzie wyłącznie bezskuteczność egzekucji, to mamy wyższe koszty egzekucji komorniczej. Co z wykroczeniami, gdzie częstokroć nie można orzec innej kary niż grzywny, orzeka się ją z pełną świadomością, że tuptuś jej nie zapłaci.
elew ma rację (niestety :sad: ). Minister Ćwiąkalski wszedł na urząd ze sztandarowym hasłem rozdzielenia funkcji Prokuratora Generalnego od Ministra Sprawiedliwości. Szumnie zapowiadał, że zrobi to w pół roku. I co? I nic. Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz.
Jak znam życie to zapis że Sąd może zamienić grzywnę na pracę społecznie użyteczną nawet bez pytania o zgodę skazanego ( takie propozycje wymienia się w tym artykule) - aczkolwiek dla mnie osobiście słuszny i do zaakceptowania - wcześniej czy później jakiś pedancikowaty obrońca praw człowieka zaskarży do TK (że niby praca przymusowa) i bedzie po ptakach.
Co do pozostałych propozycji - brzmią na ogół sensownie. Zwłaszcza pzrejęcie egzekucji pzrez urzędy skarbowe - pzrecież przy rozliczaniu PIT-ów moznaby np ściągać te grzywny z odliczeń, itp. Poza tym mam już dosyć nabijania kasy komornikom, ttórzy i tak egzekucję grzywien sądowych mają w duuuuużym niedomówieniu. Mam nadzieję, że elew nie okaże się kasandrą i jego obawy się nie sprawdzą ( bo faktycznie, jak mini fini zablokuje pzrejście egzekucji do urzedów skarbowych to ta "reforma" straci na urodzie).
A dla mnie w znacznej części te propozycje są do luftu. Moim zdaniem nie ma sensu likwidować odroczenia grzywny, często wnoszą o to rolnicy, którzy liczą na okresowy konkretny dochód np. po utuczeniu świń. Zlikwidować należy natomiast odwołanie rat. Druga rzecz, bezskuteczność egzekucji jako przesłanka zamiany grzywny na pracę, tak było kiedyś i znacznie poprawiło się orzekanie w tych sprawach, gdy dodali "lub z okoliczności sprawy wynika, że byłaby ona bezskuteczna". Nie odniosę się do reszty, bo nie mam czasu.
Popieram romanozę)
Do diabła, dlaczego nikt nie słucha mądrych ludzi?
O -przepraszam - tylko mądrzy słuchają mądrych ludzi, co w pełni tłumaczy sytuację.
Pozdro!!
"skorpion" napisał:
Popieram romanozę)
Do diabła, dlaczego nikt nie słucha mądrych ludzi?
O -przepraszam - tylko mądrzy słuchają mądrych ludzi, co w pełni tłumaczy sytuację.
Pozdro!!
Zwłaszcza romana, to spec od wykonawstwa
http://www.rp.pl/artykul/4,181487_Nie_zawsze_trzeba_placic_notariuszowi.html
Wnioski o zwolnienie z opłat notarialnych, mimo dzisiejszej niewielkiej skali, mogą niebawem zyskać na popularności. W środowisku sędziowskim, niezadowolonym z poczynań rządu w sprawie podwyżek, pojawił się pomysł, by wyedukować społeczeństwo w tej sprawie. Co bardziej gorliwi chcą masowo upowszechniać wzór wniosku o takie zwolnienie (pojawiają się pomysły, by wywieszać go w sądach) i myślą o masowym ich uwzględnianiu. Ma to być pomysł na kolejną akcję protestacyjną (najbliższa jest zapowiedziana na koniec września i będą to dwa dni bez wokandy). Obciążany opłatami na dużą skalę Skarb Państwa szybko odczułby taką dolegliwość.
czyżby to pomysł na protesty zarządu Iustitii??
A tak na nich narzekaliśmy..
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,181487_Nie_zawsze_trzeba_placic_notariuszowi.html
W środowisku sędziowskim, niezadowolonym z poczynań rządu w sprawie podwyżek, pojawił się pomysł, by wyedukować społeczeństwo w tej sprawie. Co bardziej gorliwi chcą masowo upowszechniać wzór wniosku o takie zwolnienie (pojawiają się pomysły, by wywieszać go w sądach) i myślą o masowym ich uwzględnianiu. Ma to być pomysł na kolejną akcję protestacyjną (najbliższa jest zapowiedziana na koniec września i będą to dwa dni bez wokandy). Obciążany opłatami na dużą skalę Skarb Państwa szybko odczułby taką dolegliwość.
może JA coś przeoczyłem, bo chociaż siedzę na tym forum prawie non stop, to o takiej formie raz - że pierwsze słyszę, a dwa - pierwszy bym zaprotestował !!!
jestem nadal zdecydowanie przeciw zarówno zwalnianiu w ramach akcji protestacyjnej z kosztów sądowych, jak i z opłat notarialnych
jeżeli w ogóle taki punkt ma być ujety w kolejnym harmonogramie, to beze mnie
NIE WEZMĘ UDZIAŁU W ŻADNEJ FORMIE PROTESTU, KTÓRA BĘDZIE WKRACZAĆ W MOJĄ NIEZAWISŁOŚĆ, KTÓRA BĘDZIE INGEROWAĆ W JAKIEKOLWIEK MERYTORYCZNE MOJE ROZSTRZYGNIĘCIE !!!
Ja również nigdzie tego nie widziałem na forum ani się na to nie piszę.
Nie jesteśmy pomocą społeczną i czas najwyższy do tego dostosować przepisy.
Nawiasem mówiąc był kiedyś taki piękny wstępny projekt nowej u.k.s.c gdzie przedsiębiorcy nie mogli się nawet ubiegać o zwolnienie od kosztów
Ale zawsze się znajdzie jakiś "obrońca ludu" no i tu również się znalazł
P.s. Nic nie mam do przedsiębiorców - szanuję ich i cenię, ale w końcu nikt się przedsiębiorcą nie rodzi - wolny wybór. Obyśmy w końcu wszyscy do niego nie zostali zmuszeni
"duralex" napisał:
NIE WEZMĘ UDZIAŁU W ŻADNEJ FORMIE PROTESTU, KTÓRA BĘDZIE WKRACZAĆ W MOJĄ NIEZAWISŁOŚĆ, KTÓRA BĘDZIE INGEROWAĆ W JAKIEKOLWIEK MERYTORYCZNE MOJE ROZSTRZYGNIĘCIE !!!
i co ja mam powiedziec w swoim braku krytycyzmu
noo....podpisuję sie wszestkimi członkami
"anpod" napisał:
NIE WEZMĘ UDZIAŁU W ŻADNEJ FORMIE PROTESTU, KTÓRA BĘDZIE WKRACZAĆ W MOJĄ NIEZAWISŁOŚĆ, KTÓRA BĘDZIE INGEROWAĆ W JAKIEKOLWIEK MERYTORYCZNE MOJE ROZSTRZYGNIĘCIE !!!
i co ja mam powiedziec w swoim braku krytycyzmu
noo....podpisuję sie wszestkimi członkami
Ja tak jak dura i anpod.
[ Dodano: Wto Sie 26, 2008 5:56 am ]
http://prawnik.pl/na-goraco,opinie,81530,Czy-sedzia-jest-obywatelem--.html
Nie wiem czy o to chodziło Dreedowi ale tylko to znalazłem w Prawniku o nas.
[ Dodano: Wto Sie 26, 2008 5:57 am ]
http://prawnik.pl/na-goraco,opinie,81530,Czy-sedzia-jest-obywatelem--.html
[ Dodano: Wto Sie 26, 2008 5:57 am ]
coś mi nie wyszło
NIE WEZMĘ UDZIAŁU W ŻADNEJ FORMIE PROTESTU, KTÓRA BĘDZIE WKRACZAĆ W MOJĄ NIEZAWISŁOŚĆ, KTÓRA BĘDZIE INGEROWAĆ W JAKIEKOLWIEK MERYTORYCZNE MOJE ROZSTRZYGNIĘCIE !!!
To jest oczywista oczywistość !!!
to nie jest ta pozycja o której Dreed mówił ale i tak ciekawa
Źródło GAZETA PRAWNA !!!!!! Zachęcam do kupienia najbardziej nam przyjaznego wydawnictwa !!!
Polscy sędziowie rozstrzygają najwięcej spraw
Polski sędzia rozstrzyga średnio 1206 spraw cywilnych i 883 sprawy karne. W innych krajach, jak np. Austria i Holandia, liczby te są o połowę mniejsze. Duży nakład pracy nie przekłada się jednak na wynagrodzenia, bowiem polscy sędziowie zarabiają prawie najmniej w Europie.
Zgodnie z ustawą o ustroju sądów powszechnych wynagrodzenie sędziów ustala, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, prezydent w drodze rozporządzenia. Tyle na ten temat mówi ustawa. Nie jest to jednak cała prawda. Prezydent nie ma w praktyce żadnej władzy, aby podnieść bez zgody premiera wysokość wynagrodzeń sędziów.
Prezydent bez władzy
Zgodnie z art. 144 ust. 2 konstytucji rozporządzenie prezydenta wymaga kontrasygnaty premiera. Jesteśmy ostatnio świadkami tego, jak to wygląda. Prezydent kilka miesięcy temu przesłał premierowi projekt rozporządzenia zwiększającego wynagrodzenia sędziów i w odpowiedzi otrzymuje kolejne pisma o braku środków na ten cel. Kto więc decyduje o wynagrodzeniach sędziów? Prezydent czy premier?
Sędzia jak urzędnik
Sędziowie przez rząd kwalifikowani są do sfery budżetowej, choć w systemie konstytucyjnym pełnią krańcowo odmienną rolę od urzędników, policjantów, celników. Również dziennikarze często uważają sędziów za aparat urzędniczy. Nic bardziej mylnego. Sędziowie nie są ramieniem władzy wykonawczej. Nie jest zadaniem sądów realizacja celów z zakresu polityki gospodarczej czy społecznej. Podstawowym zadaniem sądów jest stać na straży prawa, niezależnie od tego, czy jest to w danym wypadku zgodne z interesami władzy wykonawczej i ustawodawczej. Zadaniem sądów jest udzielić ochrony temu, po czyjej stronie stoi prawo. Także obywatelowi przeciwko państwu, jeśli władza państwowa postępuje wbrew prawu. Jeśli jednak sędziowie będą nadal traktowani jak korpus urzędniczy, to postulat ten stanie się fikcyjny.
Sędziowie czują ogromny dyskomfort z tego powodu, że o przyznaniu środków finansowych na podwyżki dla sędziów decyduje minister finansów, premier i Sejm, a więc te same podmioty, które jako Skarb Państwa są stronami toczących się postępowań sądowych. Ich decyzja o zmianie wynagrodzeń jest decyzją czysto polityczną i uznaniową, bo jak pojemne bywa pojęcie wynagrodzenia odpowiadającego godności urzędu, wiemy od kilkunastu lat, gdy z roku na rok wynagrodzenia te realnie maleją. Nikt nie powinien być zatem zdziwiony, gdy któregoś dnia strona postępowania sądowego zada pytanie: czy mój przeciwnik - Skarb Państwa - nie ma zbyt dużej władzy nad sędzią prowadzącym moją sprawę? Czy w przypadku spraw precedensowych, które mogą skutkować wysoką odpowiedzialnością finansową Skarbu Państwa, sędzia nie zawaha się przed wydaniem rozstrzygnięcia, w obawie przed późniejszym odwetem władzy wykonawczej. Władza urzędników wysokiego szczebla w zakresie wysokości sędziowskich wynagrodzeń jest zbyt dowolna. Nie jest normalna sytuacja, w której funkcjonariusze służb specjalnych (CBA, CBŚ, ABW) zarabiają więcej niż sędziowie. Skarb Państwa lepiej płaci też radcy Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa niż sędziemu, który sprawę rozstrzyga.
Duża liczba sędziów
Coraz częściej w urzędowej korespondencji i mediach można spotkać się z hasłem, że ciężko jest wygospodarować środki na podwyżki dla sędziów, których jest w Polsce za dużo. Nikt jednak nie stawia pytania, czy względem nałożonych na sędziów zadań ta liczba nie jest uzasadniona. Co z tego, że w Polsce liczba sędziów na 100 tys. mieszkańców, względem średniej w UE, jest wysoka, jeśli liczba spraw wpływających do sądów w Polsce wielokrotnie przekracza średnią liczbę spraw w UE. W Polsce sędzia rozstrzyga więcej spraw niż sędziowie z innych krajów. Liczby wyraźnie pokazują obciążenie polskich sędziów. W Raporcie Banku Światowego z 2001 roku odnotowano, że polski sędzia rozstrzygnął średnio 1206 spraw cywilnych i 883 spraw karnych. W innych krajach, jak np. Austria i Holandia, liczby te były o połowę mniejsze. Jak to wytłumaczyć, skoro w świetle rozpowszechnionego mitu polskich sędziów jest za dużo?
Mitem jest także wysokość nakładów na sądownictwo, która w opinii Ministerstwa Finansów jest wysoka. Z raportu Banku Światowego możemy jednak wyczytać, że w 2001 roku na głowę mieszkańca wydatki na wymiar sprawiedliwości wynosiły: w Holandii 40 euro, w Austrii 60 euro, w Polsce 5 euro.
Prognozowane przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w 2008 roku wynosi 2843 zł. Wynagrodzenie sędziego na początku kariery to kwota 4928,29 zł brutto, czyli 1,73 przeciętnego wynagrodzenia. Dziesięć lat temu wynagrodzenie sędziego wynosiło 2,7 przeciętnego wynagrodzenia. Miało być coraz lepiej, a jest coraz gorzej.
BARTŁOMIEJ PRZYMUSIŃSKI
sędzia Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
Wielki szacunek dla autora artykułu.
Z podanymi tu faktami trudno dyskutować. Może wreszcie po tym artykule nie bedzie już wypocin róznej maści pseudoznawców realiów wym. sprawiedliwości i ciągle powtarzanych sloganów w stylu " sędziów w Polsce jest za duzo..."
Gratuluję precyzyjnego i zwięzłego pióra Jarocin
Moje serdecznie gratulacje dla Pana Sędziego Przymusińskiego.
... a ja liczę na to, że może w końcu inny slogan się skończy: sędziowie-budżetówka.
"Łukasz" napisał:
Ja również nigdzie tego nie widziałem na forum ani się na to nie piszę.
Post jest w "formach protestu". Został przeniesiony z HARMONOGRAMU, co poddaję wszystkim pod rozwagę.
Nie wrzucajmy do HARMONOGRAMU wszystkiego, co nam do głowy przyjdzie...
No Bartuś, co Ci powim, to Ci powim ale piyknie żeś to napisał.
Dzięki Paweł, dzięki suzanna22 - pozdrawiam serdecznie wszystkie koleżanki i kolegów z poprzedniego sądu.
Bardzo dobry tekst kolego jarocin, gratuluję.
Wyrazy uznania , szacunku ,a nawet zachwytu dla dzisiejszych autorów
Przyłączam się do w/w słów uznania, im więcej tego typu uświadamiających pozycji tym lepiej. W myśl zasady "Kropla drąży skałę"
Rzeczowy, konkretny tekst. Tak trzymać
Jarocin, szacunek.
"Dred" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,181487_Nie_zawsze_trzeba_placic_notariuszowi.html
Wnioski o zwolnienie z opłat notarialnych, mimo dzisiejszej niewielkiej skali, mogą niebawem zyskać na popularności. W środowisku sędziowskim, niezadowolonym z poczynań rządu w sprawie podwyżek, pojawił się pomysł, by wyedukować społeczeństwo w tej sprawie. Co bardziej gorliwi chcą masowo upowszechniać wzór wniosku o takie zwolnienie (pojawiają się pomysły, by wywieszać go w sądach) i myślą o masowym ich uwzględnianiu. Ma to być pomysł na kolejną akcję protestacyjną (najbliższa jest zapowiedziana na koniec września i będą to dwa dni bez wokandy). Obciążany opłatami na dużą skalę Skarb Państwa szybko odczułby taką dolegliwość.
jakże piękny, prowokujący akapit na końcu tego artykułu... zauważcie, że można go komentować, jako jeden z nielicznych w Rzepie. komentować można tylko artykuły mówiące o sędziach, a innych niestety nie. dlaczego? w jakim celu?
A tu pan Prezes Safjan mnie zaskoczył
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=28935
On chyba wie o co chodzi
Nie rzucił mnie na kolana kolega Safjan wcale; ani to co pisze odkrywcze ani odważne; typowe asekuranckie ble, ble. Lepszy artykuł napisał Jarocin
niestety obawiam się czasami,że wiecej tego ble ble możemy znależć w naszych postach
http://fakty.interia.pl/polska/news/brak-profesjonalizmu-kancelarii-premiera,1168467
"rosan" napisał:
niestety obawiam się czasami,że wiecej tego ble ble możemy znależć w naszych postach
Oczywiście, że tak, ale my w większości (no w każdym razie ja) jesteśmy osobami prywatnymi, które sobie na wpół towarzysko gawędzą tu na forum. Gdyby tu każda wypowiedź była przemyślana, merytoryczna i wyważona, to tych wypowiedzi byłoby i niewiele, i nudne by były
Myślę, że jednak czym innym jest publikacja w ogólnopolskim czasopiśmie znanej i utytułowanej osoby.
Ja uważam, że im więcej osób, o takim statusie, jak prof. Safjan wypowiada się w naszej sprawie w taki sposób, tym lepiej. I chyba oczywiste, że nie wypowie się w tonie "szable w dłoń", tylko mniej emocjonalnie. Z mojej strony - szacunek.
"Darkside" napisał:
A tu pan Prezes Safjan mnie zaskoczył
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=28935
On chyba wie o co chodzi
tak, najwyrażniej zapomniał, że wydał kiedyś ten wyrok :
WYROK*
z dnia 4 października 2000 r.
Sygn. P. 8/00
Trybunał Konstytucyjny w składzie:
(...)
Marek Safjan – sprawozdawca
(...)
fragment uzasadnienia:
Ocenie z punktu widzenia art. 10 ust. 1 konstytucji wymyka się również zarzut braku równowagi między wysokością wynagrodzeń otrzymywanych przez asesorów sądowych i sędziów sądów rejonowych z jednej strony a wysokością wynagrodzeń funkcjonariuszy władzy ustawodawczej i władzy wykonawczej zajmujących, zdaniem stawiających taki zarzut, stanowiska porównywalne z określonymi stanowiskami w sądownictwie. Zasada podziału i równowagi władz nie determinuje bowiem określonych proporcji arytmetycznych między poziomem wynagrodzeń w obrębie poszczególnych władz czy między poziomem wynagrodzeń otrzymywanych z tytułu pełnienia porównywalnych stanowisk. Porównania stanowisk występujących w obrębie różnych władz są przy tym zawsze dyskusyjne, zważywszy złożoność czynników określających pozycję zawodową, często znaczne zróżnicowanie rodzaju pracy, charakteru i zakresu odpowiedzialności, a także niejednakowy (w przypadku sędziów najwyższy) stopień stabilności sprawowania urzędu czy pewnych uprawnień związanych z funkcją. Z tych m.in. powodów nie znajduje oparcia w treści art. 10 ust. 1 konstytucji sugestia, według której sędzia sądu rejonowego powinien zarabiać nie mniej niż wicewojewoda (czyli zastępca przedstawiciela rządu w jednym z 16 województw). Uznanie wicewojewody za najniższego rangą funkcjonariusza władzy wykonawczej jest przy tym dowolne (abstrahuje od często stosowanych w administracji rządowej upoważnień do wydawania decyzji przez pracowników urzędów, pomija też wykonywanie zadań administracji publicznej, w tym zadań zleconych z zakresu administracji rządowej, przez organy administracji samorządowej). Mierzenie stopnia równowagi między trzema władzami za pomocą kryterium poziomu wynagrodzeń oznaczałoby zbyt daleko idące uproszczenie problemu (np. nietrafny byłby wniosek, że orzekanie przez Sąd Najwyższy o ważności wyborów prezydenckich, a przez Trybunał Konstytucyjny – o zgodności z konstytucją i ustawami aktów normatywnych wydawanych przez Prezydenta wymaga przyznania sędziom obu organów władzy sądowniczej wynagrodzeń równych temu, jakie ustawa przyznaje Głowie Państwa).
(...)
dla porównania:
ustawa o Trybunale Konstytucyyjnym:
Artykuł 1:
"Trybunał Konstytucyjny, zwany dalej "Trybunałem", jest organem władzy sądowniczej (...)"
Art. 6 ust. 2:
Wynagrodzenie zasadnicze sędziego Trybunału jest równe wynagrodzeniu zasadniczemu wicemarszałka Sejmu.
Chciałam to też wkleić w komentarzach w Newsweeku - ale mnie odrzuca
A Wy narzekacie na cenzurę na tym forum
"iga" napisał:
Chciałam to też wkleić w komentarzach w Newsweeku - ale mnie odrzuca
A cyferki koleżanko wpisałaś ? Kobiety mają z tym problem
no wiesz rozłożyłeś mnie. Wpisałam oczywiście. Ale może spróbuj Ty jako mężczyzna, może faktycznie coś sknociłam. A byłoby dobrze to tam wkleić
"Darkside" napisał:
Kilkaset procesów rocznie nie może się zacząć, bo sędziowie nie chcą ich prowadzić. Chodzi o afery gospodarcze i sprawy, w których oskarżonymi są prawnicy i politycy
http://www.rp.pl/artykul/4,176373_Sady_boja_sie_procesow.html
Robienie z igły widły i tyle. Skoro są możliwości zmiany właściwości to ja tu problemu nie widzę.
A ja dzisiaj dostaem do wglądu projekt zmian w KPK, niektóre sprawy, które w ubiegym roku zostały przekazane do SO mogą znowu wrócić, a powodem jest ..... niewydolność SO.... Ja uważam, że to skandal!
Przyjdą referendarze (nikomu nie ubliżając, ale co się pamięta po pięciu latach) - i obsądzą te afery gospodarcze
Cyrk. Na kółkach.
Hmm o tym wyroku ja też pamiętałam, ale miłosiernie spuściłam zasłonę
nie mogę zapomnieć, że właśnie dzięki temu odkrywczemu uzasadnieniu TK, gdzie sprawozdawcą był prof. Marek Safjan znajdujemy się w tym dołku, w którym jesteśmy zakwalifikowani jako budżetówka (z punktu widzenia ssr, poniżej jaśnie państwa radców PG, arbitrów przy UZP, czy nawet członków sko)
Dałam się przekonać w skrzynce, że każdy ma prawo do błędu. Masz rację suzanna. Johnson - mam nadzieję, że nie wkleileś?
"iga" napisał:
Johnson - mam nadzieję, że nie wkleileś?
Nie rozumiem. Wstawiłem komentarz do neesweka - to działa. Tylko trzeba dobrze wypełnić
a jak wejść do tych komentarzy -czy trzeba się zarejestrować
"Johnson" napisał:
A cyferki koleżanko wpisałaś ? Kobiety mają z tym problem
widzę, że Ci się udało
Wracając do tematu:
http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,5631314,Nie_ma_podwyzek__sedziowie_odchodza_z_pracy.html
To bardzo wiele, co powiedział prof.Safjan, niesamowicie wiele. On jest jedną najbardziej opiniotwórczych osób w państwie.
Dzięki Profesorze.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/32683,reforma_wynagrodzen_bedzie_w_2009_roku.html
"jaceksen" napisał:
Wracając do tematu:
http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,5631314,Nie_ma_podwyzek__sedziowie_odchodza_z_pracy.html
"Już dzisiaj sędziowie mają wokandy cztery dni w tygodniu, a tylko jeden dzień pozostaje im na pisanie uzasadnień"
Rzecz w tym aby właśnie nie sądzić 4 razy w tygodniu. Przyjmując ten tok rozumowania niedługo bedziemy musieli sądzić codziennie. Trudno - ludzie odchodzą, jest więcej spraw, będą dłuższe terminy. Ja tam na pewno nie będę sądził więcej - ten czas bezpowrotnie minął. Mam nadzieję, że nie tylko ja.
Uważam, że jako sprawozdawca w sprawie P 8/00 prof. Safjan jest w bardzo niezręcznej sytuacji. Zabierając głos naraża się albo na krytykę związaną z samym rozstrzygnięciem w sprawie, albo związaną z tym, że w ogóle się na ten temat wypowiada.
"Michał44" napisał:
Uważam, że jako sprawozdawca w sprawie P 8/00 prof. Safjan jest w bardzo niezręcznej sytuacji. Zabierając głos naraża się albo na krytykę związaną z samym rozstrzygnięciem w sprawie, albo związaną z tym, że w ogóle się na ten temat wypowiada.
Tylko krowa poglądów nie zmienia. Wypowiedź Safjana cytowana w prasie może mieć pozytywne znaczenie dla naszej sprawy, dlatego bardzo się z niej cieszę
"suzana22" napisał:
Nie rzucił mnie na kolana kolega Safjan wcale; ani to co pisze odkrywcze ani odważne; typowe asekuranckie ble, ble. Lepszy artykuł napisał Jarocin
Może i lepiej jarocin napisał, ale on jest jednym z wielu, anonimowym sędzią (niestety), a Safjana to wielu kojarzy, jest opiniotwórczy, może przejrzał na oczęta wreszcie.
I nie jest to moim zdaniem ble ble, całkiem fajnie to napisał, tak aby Kowalski który sięgnie po Newsweka i poczyta ten tekst wiedział o co biega.
POZDRAWIAM.
Zgadzam się z przedmówcami. Co do "uwikłania" prof. Safjana w pamiętne orzeczenie z 2000 r. pragnę tylko przypomnieć, że:
- nie musiał wówczas zdawać sobie sprawy, że orzeczenie zostanie w złej wierze wykorzystane jako glejt dla kolejnych ekip i alibi dla nicnierobienia w kwestii wynagrodzeń;
- lata 2000/2001 były okresem prawdziwego kryzysu budżetowego, z ogromnym deficytem, wtedy argumentacja budżetowa była jeszcze na miejscu, dziś się zdezaktualizowała
czego świadomy jest jak widać Profesor, a nie są świadomi rządzący!
"Darkside" napisał:
Nie rzucił mnie na kolana kolega Safjan wcale; ani to co pisze odkrywcze ani odważne; typowe asekuranckie ble, ble. Lepszy artykuł napisał Jarocin
Może i lepiej jarocin napisał, ale on jest jednym z wielu, anonimowym sędzią (niestety), a Safjana to wielu kojarzy, jest opiniotwórczy, może przejrzał na oczęta wreszcie.
I nie jest to moim zdaniem ble ble, całkiem fajnie to napisał, tak aby Kowalski który sięgnie po Newsweka i poczyta ten tekst wiedział o co biega.
POZDRAWIAM.
Rzeczywiście, przeholowałam patrząc na tekst sędziego SN tylko oczami szarego, ale ,,będącego w temacie' sędziego, dla tzw. przeciętnego Kowalskiego ten tekst może być należycie uświadamiający
"Ignacy" napisał:
Uważam, że jako sprawozdawca w sprawie P 8/00 prof. Safjan jest w bardzo niezręcznej sytuacji. Zabierając głos naraża się albo na krytykę związaną z samym rozstrzygnięciem w sprawie, albo związaną z tym, że w ogóle się na ten temat wypowiada.
Tylko krowa poglądów nie zmienia. Wypowiedź Safjana cytowana w prasie może mieć pozytywne znaczenie dla naszej sprawy, dlatego bardzo się z niej cieszę
A mnie mimo wszystko jest smutno, że mamy takie "autorytety" i od takich "autorytetów" tak wiele zależy. W nijaką zmianę poglądów nie wierzę, bo uważam, że nigdy ich nie było. Istniał tylko określony trend, do którego trzeba było się dostosować. W przeciwnym przypadku musiałabym przyjąć, że Pan Profesor nie wiedział kto to Monteskiusz - a dziś wie. Tak więc ponieważ dziś trend jest inny - to i zdanie inne.
Kierując się jednak głosem rozsądku, przyznaję Wam rację i też spuszczam zasłonę milczenia. Ale za aktualną wypowiedź nie podziękuję. Bo "dzięki" temu panu m.inn. od dziesięciu lat nasze wynagrodzenia systematycznie maleją. Mogę to co najwyżej potraktować jako próbę naprawienia szkody.
"iga" napisał:
Uważam, że jako sprawozdawca w sprawie P 8/00 prof. Safjan jest w bardzo niezręcznej sytuacji. Zabierając głos naraża się albo na krytykę związaną z samym rozstrzygnięciem w sprawie, albo związaną z tym, że w ogóle się na ten temat wypowiada.
Tylko krowa poglądów nie zmienia. Wypowiedź Safjana cytowana w prasie może mieć pozytywne znaczenie dla naszej sprawy, dlatego bardzo się z niej cieszę
A mnie mimo wszystko jest smutno, że mamy takie "autorytety" i od takich "autorytetów" tak wiele zależy. W nijaką zmianę poglądów nie wierzę, bo uważam, że nigdy ich nie było. Istniał tylko określony trend, do którego trzeba było się dostosować. W przeciwnym przypadku musiałabym przyjąć, że Pan Profesor nie wiedział kto to Monteskiusz - a dziś wie. Tak więc ponieważ dziś trend jest inny - to i zdanie inne.
Kierując się jednak głosem rozsądku, przyznaję Wam rację i też spuszczam zasłonę milczenia. Ale za aktualną wypowiedź nie podziękuję. Bo "dzięki" temu panu m.inn. od dziesięciu lat nasze wynagrodzenia systematycznie maleją. Mogę to co najwyżej potraktować jako próbę naprawienia szkody.
przyłączam się do Przedmówczyni
oraz w ramach pochlebstw dla Szefa
bardzo dobre wystąpienie
http://www.rp.pl/artykul/61797,182333_Sedziowie__to_nas_nie_zadowala.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/32683,reforma_wynagrodzen_bedzie_w_2009_roku.html
http://www.rp.pl/artykul/61797,182331_Nowe_obowiazki_sedziow.html
Nowe obowiązki sędziów
Tomasz Pietryga 27-08-2008, ostatnia aktualizacja 27-08-2008 16:36
Temida będzie mogła korzystać z systemu informatycznego Schengen. Dla sędziów oznacza to całodobowe dyżury
Po tym, gdy w ubiegłym roku Polska weszła do strefy Schengen, uzyskaliśmy nowe uprawnienia w dostępie do unijnej bazy danych SIS.
Teraz z możliwości uzyskania szybkiej informacji i to z terenu całej Unii Europejskiej, mają korzystać również sądy. Dzięki podłączeniu do systemu będą mogły czerpać informacje o podsądnych oraz dokonywać wpisów do unijnej bazy danych np. o osobach poszukiwanych.
Sąd będzie mógł też w razie zaistnienia podejrzenia, że osoba uczestnicząca w postępowaniu sądowym może być poszukiwana za pośrednictwem SIS,sprawdzić ją. Jeżeli okaże się, że figuruje w rejestrze, szybko zareagować, zawiadamiając policję.
Uruchomienie całego systemu, oprócz stworzenia odpowiedniej infrastruktury, wiąże się z koniecznością dostosowania organizacyjnego sądów. Do tego właśnie zmierzają zmiany w regulaminie ich urzędowania przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Przewidują one nałożenie na prezesów sądów nowych obowiązków. Ich powinnością będzie zadbanie o bezpieczeństwo systemu i przetwarzanych danych oraz wyznaczenie jednego lub więcej sędziów, którzy zajmą się obsługą systemu. Osoby te będą odpowiedzialne za całodobowe kontakty z Biurem SIRENE (punkt kontaktowy mający pod opieką wymianę informacji SIS, działający przy Komendzie Głównej Policji). Dyżury mają być pełnione również po zamknięciu sądu, w niedziele oraz w dni wolne od pracy.
Wyznaczeni sędziowie mają dysponować specjalnym loginem do systemu.Muszą też mieć w czasie pełnionych dyżurów aktywny numer telefonu komórkowego oraz adres poczty elektronicznej niezbędny do bezzwłocznej wymiany informacji. Ich obowiązkiem będzie m.in. aktualizacja danych wpisywanych do SIS, w tym bezzwłoczne wykreślenie tych nieaktualnych.
Co na to sami sędziowie? Nie są zachwyceni nowymi zadaniami.
– Nie pierwszy raz się zdarza, że ustawodawca nakłada nowe obowiązki na sędziów, specjalnie nie przejmując się, czy im podołają. Wcześniej wprowadzono dyżury aresztowe, potem związane z trybem przyspieszonym, a teraz to – narzeka sędzia Sławomir Przykucki z Sądu Okręgowego w Koszalinie.
Sędzia przypomina, że o ile pracownicy sekretariatów pobierają dodatkowe wynagrodzenie za pracę po godzinach, o tyle sędziowie nie dostają nic.Dlatego na sędziowski entuzjazm nie ma co liczyć.
w ramach nieustających moich pochlebstw dla Szanownego Admina przyłączam się do gratulacji:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/32683,reforma_wynagrodzen_bedzie_w_2009_roku.html
"elew" napisał:
nie mogę zapomnieć, że właśnie dzięki temu odkrywczemu uzasadnieniu TK, gdzie sprawozdawcą był prof. Marek Safjan znajdujemy się w tym dołku, w którym jesteśmy zakwalifikowani jako budżetówka (z punktu widzenia ssr, poniżej jaśnie państwa radców PG, arbitrów przy UZP, czy nawet członków sko)
i poniżej np komorników
Ja tak w dwóch kwestiach. Być może moje pytania są naiwne i wynikają z tego, że jestem niedouczony, być może. Ale, niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób Minister Sprawiedliwości chce "dać" sędziom te 1039,- zł (czy ile tam tego ma być), pomijając już zupełnie absolutną mglistość tej obietnicy. Przecież, o ile się orientuję, to Prezydent ustala rozporządzeniem wysokość mnożnika kwoty bazowej, a kwotę bazową przyjmuje Sejm w ustawie budżetowej. Więc gdzie tu jest Minister Sprawiedliwości o jego "hojność". Formalnie, jak to miałoby być rozwiązane? Jakieś "spec-rozporządzenie" Ministra? Najprawdopodobniej oczywiście moje wątpliwości są i tak bez sensu, bo i tak żadnych pieniędzy nie będzie, no ale gdyby jednak, to jak?
Druga moja wątpliwość dotyczy tego całodobowego dyżurowania przy końcówce systemu informatycznego Schengen. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć po jaką cholerę mają być te całodobowe dyżury??? Co takiego będzie się w sądach działo, że będzie wymagało natychmiastowego sprawdzania informacji w tej bazie danych? Nie jestem karnistą, to być może nie rozumiem problematyki, która dla karnistów być może jest oczywista. W takim razie przepraszam za zawracanie gitary i proszę o oświecenie.
Pozdrawiam.
"Voyto" napisał:
Ja tak w dwóch kwestiach. Być może moje pytania są naiwne i wynikają z tego, że jestem niedouczony, być może. Ale, niech mi ktoś wytłumaczy, w jaki sposób Minister Sprawiedliwości chce "dać" sędziom te 1039,- zł (czy ile tam tego ma być), pomijając już zupełnie absolutną mglistość tej obietnicy. Przecież, o ile się orientuję, to Prezydent ustala rozporządzeniem wysokość mnożnika kwoty bazowej, a kwotę bazową przyjmuje Sejm w ustawie budżetowej. Więc gdzie tu jest Minister Sprawiedliwości o jego "hojność". Formalnie, jak to miałoby być rozwiązane? Jakieś "spec-rozporządzenie" Ministra? Najprawdopodobniej oczywiście moje wątpliwości są i tak bez sensu, bo i tak żadnych pieniędzy nie będzie, no ale gdyby jednak, to jak?
Druga moja wątpliwość dotyczy tego całodobowego dyżurowania przy końcówce systemu informatycznego Schengen. Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć po jaką cholerę mają być te całodobowe dyżury??? Co takiego będzie się w sądach działo, że będzie wymagało natychmiastowego sprawdzania informacji w tej bazie danych? Nie jestem karnistą, to być może nie rozumiem problematyki, która dla karnistów być może jest oczywista. W takim razie przepraszam za zawracanie gitary i proszę o oświecenie.
Pozdrawiam.
mam niestety podobne wątpliwości.
Oczywiście podwyżka wynagrodzeń jest mozliwa, póki co, tylko tymi dwoma wskazanymi sposobami, co nie oznacza jednak, że w drodze ustawowej nie można przyznać na czas oznaczony incydentalnej podwyżki. Tylko w tym trybie jest to możliwe, gdyż istniejące sposoby, jakby nie liczyć, nigdy nie doprowadzą do podwyższenia każdemu sedziemu po równo!!
Tak więc nowa ustawa. Mam nadzieje, że nie dołączą do niej np. zapisów o odebraniu sędziom awansów poziomych
Co do dyżurów dla sedziów, to dla mnie zupełny kosmos, więc wolę się nie wypowiadać. W każdym razie, gdyby płacili nam tak jak w pozostałym Krajach skupionych w schengen, móglbym je przełknąć nawet dyżurując całodobowo. Na obecnych zasadach jest to niemożliwe!
Sorry za pesymizm, ale wegług mnie przekroczylismy wszystkie możliwe granice absurdu!
Przyłączm się do przedmówcy
http://www.rp.pl/artykul/61797,182331_Nowe_obowiazki_sedziow.html
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 6:30 am ]
http://www.rp.pl/artykul/4,182514_Kolejna_zmiana_wlasciwosci_rzeczowej_sadow_karnych__ktora_niczego_nie_rozwiaze.html
No to znowu zacznie się jazda z przekazywaniem akt...
"iudex1" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61797,182331_Nowe_obowiazki_sedziow.htmlA rzeczywista reforma sądownicwa rozpocznie się z chwilą likwidacji Ministerstwa Sprawiedliwości -przynajmniej w obecnym jego kształcie...
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 6:30 am ]
http://www.rp.pl/artykul/4,182514_Kolejna_zmiana_wlasciwosci_rzeczowej_sadow_karnych__ktora_niczego_nie_rozwiaze.html
No to znowu zacznie się jazda z przekazywaniem akt...
jazda jazdą, ale przy braku dopływu nowych kadr (likwidacja asesorów) już się nam sądy karne do końca zawalą...
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 9:13 am ]
http://www.rp.pl/artykul/2,182501_Procesy_cywilne_beda_sprawniejsze.html
http://www.rp.pl/artykul/61797,182331_Nowe_obowiazki_sedziow.html
Nowe obowiązki sędziów
To co? jeden czy dwóch sędziów za darmochę będzie dyżurować 24 godziny na dobę 365 dni w roku? i jeszcze ponosić odpowiedzialność gdyby jakiś klient za długo wisiał w systemie? a jak sobie wyobrażają ten permanentny dostęp do poczty elektronicznej np. w środku nocy; prywatnego kompa im nie udostępnię! a nie pozwolę by w czasie np. bara, bara jakaś SIRENA mi wydzwaniała ; a ponadto kiedy taki sędzia ma sądzić, jak wyjdzie na sesję gdy np. pół nocy będzie musiał wymieniać informacje ; ja stanowczo odmawiam
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 9:53 am ]
wynika z artykułu, że system dotyczy tylko spraw karnych, jak to sobie wyobrażają w małych sądach o obsadzie 2-3 karnistów; jak wyobrażają sobie ten permanentny kontakt sędziego mieszkającego dziesiąt kilimetrów od siedziby sądu itp. itd. widocznie jak zazwyczaj mają to gdzieś
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 10:10 am ]
ze wstydem przyznaję, że się zapędziłem po przeczytaniu projektu zmian regulaminu już wiem, że czynności związane z obsługa Sireny będą wykonywali sędziowie okręgowi i to na nich spadnie obowiązek dyżurowania; współczuję
jeszcze tylko czekam jak PO zrealizuje swój plan wyborczy i przeniesie decyzje o aresztach na poziom doświadczonych sądów okręgowych
póki co afery gospodarcze chcą zwrócić jeszcze bardziej doświadczonym sądom rejonowym..
"elew" napisał:
jeszcze tylko czekam jak PO zrealizuje swój plan wyborczy i przeniesie decyzje o aresztach na poziom doświadczonych sądów okręgowych
Decyzje o aresztach mają być przekazane doświadczonym... sędziom śledczym. Problem w tym, że taki ktoś to z założenia nie tylko sędzia, ale np. prokurator lub adwokat. Do tego dochodzi kadencyjność i rezydowanie w prokuraturze, czyli całkowita sprzeczność z zasadami wyrażonymi w EKPCz. Pierwsza osoba aresztowana przez takiego "sędziego" będzie miała wygrany proces w Trybunale, bo "sędzia śledczy" nie będzie spełniał atrybutu niezawisłości. Przepraszam za OT, ale na samą myśl o tym projekcie mam odruch wymiotny.
Prokuratorzy też odchodzą
http://www.gazetapolska.pl/
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 1:02 pm ]
http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=29001
na to są pieniądze
[ Dodano: Czw Sie 28, 2008 1:13 pm ]
http://www.wprost.pl/ar/137248/Kandydaci-do-europarlamentu/
jak odmówimy udziału w komisjach to nie pojadą
"Jarosiński" napisał:
http://www.wprost.pl/ar/137248/Kandydaci-do-europarlamentu/
jak odmówimy udziału w komisjach to nie pojadą
Oczywiście, że odmówimy. Kwotą 1.039,50 złotych sobie tego nie załatwią .
ludzkości
obawiam się, że znajdzie się niestety cała chmara chętnych, którzy się zaktywizują do pracy w komisjach, tak jak ze szkoleniem aplików -bo inaczej państwo się zawali
http://www.rp.pl/artykul/55769,182502_Radcowie_prawni_nie_obronili_monopolu_.html
Jakoś przeszło bez echa. I choć wynik rozstrzygnięcia raczej oczywisty, to jest to pokrzepiające.
a jaka jest różnica między wykładnią przepisu a jego zakresowym uchyleniem?
"elew" napisał:
a jaka jest różnica między wykładnią przepisu a jego zakresowym uchyleniem?
Mnie uczyli, że uczciwiej jest się przyznać, że dokonuje się wykładni funkcjonalnej
tylko że TK nie ma uprawnień do wykładni funkcjonalnej tylko do stwierdzenia zgodności albo niezgodności przepisu z konstytucją, ale to jest niewątpliwie równie ciekawe
http://www.rp.pl/artykul/182846.html
Może nie o nas ale przecież to lekarze dają przykład jak skutecznie osiagać to co się im należy!!!
http://finanse.wp.pl/POD,17,wid,10301821,prasa.html
Czytałam dzisiaj artykuł w rzepie o tych nieszczęsnych 1039zł podwyzki i że admin potraktowany został jako przedstawiciel IS. Nawet sie ucieszyłam, że się tak przedstawił, ale niestety radośc była krótka, bo admin wszystko w poscie sprostował. Że on nie chciał sie wypowiadać w imieniu stowarzyszenia i ze to Pani redaktor zrobiła.
Moim zdaniem dobrze jest kiedy akcentuje się przynaleznośc do Stowarzyszenia i nie koniecznie musi to oznaczać, ze sie wypowiada w jego imieniu, bo admin tu prezentował swoje zdanie,, które zresztą popieram.
Umiejetność negocjacji polega nie tylko na wiecznym odrzucaniu wszelkich propozycji podwyżek, ale także na wskazywaniu ze nie jest to droga do zmiany systemu wynagradzania o która dązymy. Podwyzki sie jak najbardziej należą - tyle ze musza one byc coraz wieksze a nie konczyc sie na jednych 1039 zł.
Kilkanaście postów w dziale: sędziowie w temacie: dyskusje ogólne o proteście.
W razie wątpliwości proszę o pw.
Nie do końca o nas, ale ciekawe:
http://www.rp.pl/artykul/2,183723_Posel_Mularczyk_nie_moze_pozwac_sedziego_Stepnia.html
"Darkside" napisał:
Nie do końca o nas, ale ciekawe:
http://www.rp.pl/artykul/2,183723_Posel_Mularczyk_nie_moze_pozwac_sedziego_Stepnia.html
"Dostałem na piśmie odpowiedź, że prezes TK Bohdan Zdziennicki nie może uczynić zadość mojej prośbie. List mi zwrócono - rozkłada ręce Arkadiusz Mularczyk"
Biedaczek
Chciałabym wszystkim polecić artykuł SSR Bogdana Kostyka z SR w Miastku "Patologia samorządu sędziowskiego" zamieszczonego w "Prawie Europejskim w praktyce" nr 7/8. Autor bardzo trafnie analizuje strukturę i zakres naszego samorządu, który faktycznie nie istnieje i nie realizuje żadnych funkcji samorządu zawodowego, przeciwnie - skutecznie tłumi aktywność sędziów. Brak samorządu na szczeblu centralnym skutkuje słabą zdolnością negocjacyjną sędziów, gdyż minister w praktyce nie ma z kim rozmawiać (a np. SSP zarzuca brak reprezentatywności).
Polecam artykuł, gdyż wiele wskazanych tam postulatów jest według mnie bardzo słusznych i winny znaleźć odzwierciedlenie w naszych postulatach reformy.
Niestety nie mogę zamieścić linka, gdyż nie znalazłam wydania tego periodyku na necie.
Czy to już było?
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=28935
było
We wtrorek lub środę wkleiłem
ale dobrze drugi raz przeczytać
"wilk59" napisał:
Może nie o nas ale przecież to lekarze dają przykład jak skutecznie osiagać to co się im należy!!!
http://finanse.wp.pl/POD,17,wid,10301821,prasa.html
I jest to jedyna grupa zawodowa, która z powodu wieloletnich upokorzeń rozumie nasz protest. Czasem żałuję, że nie jestem lekarzem, ale może sędziowie też się obudzą.
[ Dodano: Wto Wrz 02, 2008 8:34 am ]
"elew" napisał:
ludzkości
obawiam się, że znajdzie się niestety cała chmara chętnych, którzy się zaktywizują do pracy w komisjach, tak jak ze szkoleniem aplików -bo inaczej państwo się zawali
Sam znam takich. Z jednej strony boją się mini, a z drugiej: ostracyzmu środowiskowego. Tacy sędziowie nie wyznaczają wokand w DBW, ale wyznaczają innego dnia. Z tego wynika jednak 1 pozytywna rzecz: w niektórych sądach nie wypada już nie protestować.
W ogóle to najklepiej byłoby nie biorącym udziału wszczynać dyscyplinarki, ale na to nawet ja nie liczę. Ale pomyślcie: są przecież NIEGODNI miana niezawisłych sędziów, skoro tak się boją!!!
"kzawislak" napisał:
ale dobrze drugi raz przeczytać
Właśnie to zrobiłem i stwierdziłem, że pozornym naszym sojusznikiem jest prof. Safjan, pomijając znany chyba wszystkim wyrok TK, w którym był sprawozdawcą. Ten fragment mówi sam za siebie:
Powszechne są narzekania na przewlekłość postępowań, na uchybienia proceduralne, merytoryczne, brak wystarczającego doświadczenia. Dodajmy jednak dla zrównoważenia tego obrazu, że w badaniach opinii publicznej oceny najwyższych instancji sądowych - Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego - wypadają znacząco lepiej niż innych segmentów władzy publicznej.
znaczy jesteśmy beznadziejni, ale SN i TK ratują sytuację?
Źródło Gazeta Prawna !!!!!!!!
Rząd nie chce dać sędziom podwyżek
Obecny system wynagradzania sędziów stwarza dla rządzących pokusę, aby bez ryzyka dla budżetu państwa zaniżać kwotę bazową. Żaden minister finansów nie podwyższy w sposób znaczący kwoty bazowej. Nawet przegrana przed Trybunałem Konstytucyjnym będzie bowiem zmartwieniem dopiero przy konstruowaniu kolejnego budżetu, a może i nawet zmartwieniem dla jego następców.
Zawód sędziego nie będzie ukoronowaniem kariery prawniczej dopóty, dopóki wynagrodzenia sędziowskie będą zależeć od kwoty bazowej ustalanej przez władzę wykonawczą i ustawodawczą. Co więcej, dopóki obowiązywać będą dotychczasowe zasady ustalania wysokości tychże wynagrodzeń, dopóty sędziowie w porównaniu z innymi grupami społecznymi nie będą mieli zapewnionej należytej ochrony sądowej ich praw majątkowych. Gdy w klasycznym stosunku pracy pracodawca pozostaje w zwłoce z zapłatą należnego wynagrodzenia, pracownikowi przysługują stosowne roszczenia majątkowe, których dochodzenie w postępowaniu przewidzianym dla roszczeń pracowniczych jest znacznie uproszczone w porównaniu z klasycznym procesem cywilnym. Sędzia, który poweźmie wątpliwość co do tego, czy jego wynagrodzenie pozostaje nadal w zgodzie z art. 178 ust. 2 konstytucji, najpierw musi doprowadzić do wzruszenia wysokości kwoty bazowej przed Trybunałem Konstytucyjnym (jeżeli sąd rozpoznający sprawę podzieli jego wątpliwości i wystąpi z pytaniem prawnym), a dopiero później może próbować w oparciu o art. 4171 par. 1 kodeksu cywilnego dochodzić roszczeń odszkodowawczych od Skarbu Państwa, i to z pełną świadomością trudności w precyzyjnym określeniu zakresu tychże roszczeń.
Pomijając aspekty ekonomiczne i procesowe, związane z problematyką dochodzenia roszczeń odszkodowawczych, trzeba również odpowiedzieć na pytanie, czy można jeszcze mówić o godności sprawowania urzędu sędziego, zakładając z góry, że aby zachować swoje konstytucyjne prawa, sędziowie musieliby pozostawać w permanentnych sporach sądowych ze Skarbem Państwa i kontrolować ustalane corocznie kwoty bazowe.
Trybunał Konstytucyjny, wydając wyrok w sprawie P 8/00, przyjął założenie, że adresaci normy wyrażonej w art. 178 ust. 2 konstytucji, kierując się zapisami ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz wskazaniami zawartymi w uzasadnieniu tegoż wyroku, zapewnią w przyszłości wynagrodzenia sędziowskie na odpowiednim poziomie. Przyjmując, że obecnie nie jest wykonywanych około stu wyroków Trybunału Konstytucyjnego, naiwne byłoby jednak oczekiwanie, że pierwsza i druga władza będą realizowały wskazania wynikające zaledwie z uzasadnienia wyroku w sprawie P 8/00. Obecny system wynagradzania sędziów jest więc nie tylko kontrowersyjny z punktu widzenia ochrony praw majątkowych sędziów, ale także stwarza dla rządzących znaczną pokusę, aby bez większego ryzyka dla budżetu państwa zaniżać kwotę bazową. Sędziowie, zdając sobie sprawę ze wskazanych trudności procesowych, ale również z okresu oczekiwania na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, nie są skłonni do pozywania Skarbu Państwa, a brak takich roszczeń odszkodowawczych to z kolei czysty zysk dla budżetu państwa, co można łatwo zauważyć śledząc zmiany siły nabywczej wynagrodzenia sędziowskiego w latach 2000-2008. Żaden minister finansów, stojąc przed taką pokusą, nie podwyższy w sposób znaczący kwoty bazowej, mając na uwadze to, że nawet ewentualna przegrana przed Trybunałem Konstytucyjnym będzie zmartwieniem dopiero przy konstruowaniu kolejnego budżetu, a może i nawet zmartwieniem dla jego następców.
Obecna sytuacja skłania do wniosku, że albo zasady określania wynagrodzeń sędziowskich określone w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 8/00 nie sprostały wymogom realiów ekonomicznych, albo, co bardziej prawdopodobne, że władza ustawodawcza i wykonawcza przez ostatnie osiem lat nie potrafiła sprostać wymogom postawionym jej w tymże uzasadnieniu. Wydaje się więc, iż jedynym racjonalnym rozwiązaniem tej sytuacji jest ustalanie wynagrodzeń sędziowskich w oparciu o takie wskaźniki makroekonomiczne, które nie podlegają żadnym manipulacjom. Z jednej strony zapewni to stały, raz określony poziom wynagrodzeń sędziowskich, co wpłynie na ustabilizowanie sytuacji ustrojowej sędziów, zaś z drugiej strony zapewni sędziom należytą ochronę ich praw majątkowych.
MICHAŁ OLSZEWSKI
sędzia Sądu Rejonowego w Kościanie
"Dreed" napisał:
Rząd nie chce dać sędziom podwyżek
"...Obecna sytuacja skłania do wniosku, że albo zasady określania wynagrodzeń sędziowskich określone w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 8/00 nie sprostały wymogom realiów ekonomicznych, albo, co bardziej prawdopodobne, że władza ustawodawcza i wykonawcza przez ostatnie osiem lat nie potrafiła sprostać wymogom postawionym jej w tymże uzasadnieniu..."
Jeszcze bardziej prawdopodobne, że nie tyle nie potrafiła, co zwyczajnie NIE CHCIAŁA
Odnoszę ponadto wrażenie, że kwota bazowa właśnie po to została wprowadzona, by (w rozumieniu władzy nadmiernie) nie podwyższać wynagrodzeń.
"amelius" napisał:
Właśnie to zrobiłem i stwierdziłem, że pozornym naszym sojusznikiem jest prof. Safjan, pomijając znany chyba wszystkim wyrok TK, w którym był sprawozdawcą. Ten fragment mówi sam za siebie:
a dla mnie te słowa prof. Safjana, będącego sprawozdawcą znanego wszystkim wyroku TK, wypowiedziane przed orzeczeniem TK w sprawie naszych pytań prawnych, mają znamienne znaczenie:
"tymczasem sprawa jest daleko bardziej skomplikowana: prawo do godziwego wynagrodzenia sędziów nie jest osobistym prawem osób tej grupy zawodowej, ale stanowi istotny komponent obywatelskiego prawa do bezstronnego sądu. Nie chodzi tu więc o jakiś szczególny przywilej pewnej profesji, ale o zabezpieczenie instytucjonalne, gwarantowane bezpośrednio przez konstytucję, wyróżniającą tę (i tylko tę) grupę funkcjonariuszy publicznych ze względu na rolę trzeciej władzy w państwie oraz jej znaczenie dla ochrony praw i wolności obywatelskich.
W sporze o sędziowskie płace nie chodzi więc o to, aby zapewnić sędziom dochody identyczne czy nawet porównywalne z wynagrodzeniami prawników obsługujących prywatny biznes. Tak jak w USA, w wielu krajach europejskich sędziowie zarabiają mniej niż najlepsi adwokaci pracujący dla prywatnego sektora i tak zapewne będzie również w przyszłości. Muszą być jednak zachowane właściwe proporcje, stwarzające sędziom warunki wykonywania tego zawodu niezależnie, bezstronnie i z poczuciem maksymalnej odpowiedzialności za rzetelne rozstrzygnięcia naszych spraw.
Założenie, że o randze i prestiżu zawodowym decyduje wyłącznie poziom wynagrodzenia, byłoby dużym uproszczeniem, ale nie wolno tego czynnika bagatelizować. Relatywne obniżanie pułapu wynagrodzeń sędziowskich (także poniżej poziomu płac prokuratorskich) musi powodować negatywną selekcję do tego najważniejszego zawodu prawniczego. Jesteśmy dzisiaj dalej niż kiedykolwiek
od praktycznego urzeczywistnienia tezy, że zawód sędziowski jest ukoronowaniem profesji prawniczych. By tak się stało, muszą być brane pod uwagę (a nie są) społeczne i rynkowe realia wykonywania tych zawodów."
[ Dodano: Wto Wrz 02, 2008 11:06 am ]
i wyrazy uznania dla Autora dzisiejszej publikacji
"anpod" napisał:
kaś - wreszcie głos rozsadku )
bo ja już troche poczulam sie skonsternowana tym, ze tylko ja w tym artykule, w tej wypowiedzi widzę człowieka, ktory nam sprzyja )
Cóż z tego że teraz nam sprzyja skoro to m. in. przez niego tkwimy teraz w tym pukcie w którym jesteśmy i nawet jeśli będą jakieś zamiany to trzeba będzie na ie długo czekać. A życie cały czas nam ucieka. Gdyby orzeczenie TK z 2000 r. było inne to teraz byłoby już zupełnie inaczej. Moglibyśmy normalnie pracować a nie codzienie tylko się frustrować że musimy dokonywać wyboru: być biedni albo porzucic zawód którego się nauczyliśmy i dla którego tyle poświęciliśmy. To teraźniejsze sprzyjanie Safiana w niczym nam nie pomoże. Bo cóż nam z niego przyjdzie? Mógł coś zrobić wtedy. A nie teraz wygłaszać okrągłe mówki ! Eh!
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/33538,sedziowie_i_prokuratorzy_dostana_tansze_pozyczki_mieszkaniowe.html
"robak" napisał:
Cóż z tego że teraz nam sprzyja skoro to m. in. przez niego tkwimy teraz w tym pukcie w którym jesteśmy i nawet jeśli będą jakieś zamiany to trzeba będzie na ie długo czekać. A życie cały czas nam ucieka. Gdyby orzeczenie TK z 2000 r. było inne to teraz byłoby już zupełnie inaczej. Moglibyśmy normalnie pracować a nie codzienie tylko się frustrować że musimy dokonywać wyboru: być biedni albo porzucic zawód którego się nauczyliśmy i dla którego tyle poświęciliśmy. To teraźniejsze sprzyjanie Safiana w niczym nam nie pomoże. Bo cóż nam z niego przyjdzie? Mógł coś zrobić wtedy. A nie teraz wygłaszać okrągłe mówki ! Eh!
Przepraszam, ale zaraz chyba dojdziemy do wniosku, że wszelkie nieszczęścia, w tym i plagi egipskie, to wina TK. Nie oceniając orzeczenia z 2000 r., zauważyć należy, że zapadło w nieco odmiennej od dzisiejszej rzeczywistości. Wydaje mi się, że każdy z nas, również wykonując swą pracę, zakłada, że organy władzy postępują zgodnie z określonymi normami - co niestety nie zawsze ma miejsce. Mam wrażenie, że taka idea przyświecała TK w 2000 r., a że władza wykonawcza postanowiła uczynić z tego użytek nie do końca zgodny z art. 178 Konstytucji, to chyba nie wina TK. Zaś co do "okrągłych mówek", ośmielę się zauważyć, że inne formy wypowiedzi stosuje się w prywatnych rozmowach, inne np. w dyplomacji. Pozycja, jaką ze względu na swój autorytet zajmuje dana osoba, wymusza określony sposób formułowania swych przemyśleń. W mojej ocenie cytowana we wcześniejszych postach wypowiedź, jest ze wszech miar jednoznaczna, kategoryczna i - co najważniejsze, zbieżna z naszymi postulatami.
Pozdrawiam
A ja też uważam jak Robak, że prof. Safjan przyczynił się do naszej krzywdy. A jego obecny artykuł i tak jest bardzo bezpieczny, bo trudno wprost przyjąć, czy uważa on, że sędziowie powinni mieć trochę wyższe czy dużo wyższe wynagrodzenia niż obecnie. W zasadzie, to nic konkretnego z niego nie wynika. Nie karci władzy za bezczynność i wykorzystywanie wyroku TK z 2000r. Z artykułu wynika, że wynagrodzenie sędziów nie powinno być wyższe od dochodów prawników z wolnych zawodów. Ale przecież te dochody tych praników są różne. Do których więc przyrównywać wynagrodzenia sędziów? A jeżeli rząd pójdzie tą drogą, to zapewne przyjmie najniższe dochody (najbardziej nieporadnych i będzie nam wciskał, że tak zarabia większość z nich, tak jak teraz nam wciskają, że dobrze zarabiamy, na tle innych grup z budżetówki), co w konsekwencji wyjdzie na to, że nasze obecne wynagrodzenia są adekwatne, badź nieco je trzeba podwyższyć, ale niewiele. Wolałabym aby prof. Safjan, którego szanuje, wypowiedział się bardziej konkretnie, ponieważ niewątpliwie jest on autorytetem.
no przecież napisał, że nie mogą to być wynagrodzenia jak na wolnym rynku
więc zero zdziwień
Uważam, że wypowiedź prof. Safjana nie mogłaby być bardziej konkretna. Nasze sprawy dopiero oczekują na orzeczenie TK. Jednoznaczne wypowiadanie się w mediach przez autoeytety z dziedziny prawa konstytucyjnego wyglądałoby na próbę wywarcia nacisku na sam TK. Fakt, że Pan prof. Safjan zdecydował się na taką wypowiedź pozwala mi z optymizmem oczekiwac na sam wyrok, jednak nie daje pewności, jaki ten wyrok będzie. Również zgadzam się z przedmówcami, że nie można porównywać realiów, w jakich zapadło wcześniejsze orzeczenie TK, z aktualnymi realiami, chociaż sama jestem nadal rozczarowana tym, że TK wówczas nie wziął pod uwagę, w jaki sposób ustalane jest wynagrodzenie sędziów TK.
"efa" napisał:
Uważam, że wypowiedź prof. Safjana nie mogłaby być bardziej konkretna. Nasze sprawy dopiero oczekują na orzeczenie TK. Jednoznaczne wypowiadanie się w mediach przez autoeytety z dziedziny prawa konstytucyjnego wyglądałoby na próbę wywarcia nacisku na sam TK. Fakt, że Pan prof. Safjan zdecydował się na taką wypowiedź pozwala mi z optymizmem oczekiwac na sam wyrok, jednak nie daje pewności, jaki ten wyrok będzie. Również zgadzam się z przedmówcami, że nie można porównywać realiów, w jakich zapadło wcześniejsze orzeczenie TK, z aktualnymi realiami, chociaż sama jestem nadal rozczarowana tym, że TK wówczas nie wziął pod uwagę, w jaki sposób ustalane jest wynagrodzenie sędziów TK.
Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się szkolenie z SSN w czasie którego zostało zadane pytanie, na które ww. udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Potem sprawa trafiła do SN i ten sam SSN był sprawozdawcę i SN zajął dokładnie odmienne stanowisko. Punkt widzenia... Mam mieszane odczucia dotyczące TK i sędziów TK w stanie spoczynku, co korzystają po kilku lat pracy z wynagrodzenia wicemarszałka. A gdzie byli, gdy mieli rzeczywisty wpływ na orzeczenia TK. Odwaga trochę spóżniona.
[ Dodano: Wto Wrz 02, 2008 3:25 pm ]
I jeszcze dodam, że w 2000 roku można i trzeba było stwierdzić niezgodność z Konstytucją przepisów regulujących wynagrodzenie sędziego, bo niekonsytucyjne były zasady jego ustalenia. Nie ma wobec tego pierwszorzędnego znaczenia, że wtedy to było trochę wiecej pieniędzy niż teraz. Istotna jest zasada. I niech nikt teraz nie ubiera się w szaty adwokata sędziów, kto wcześniej, mają ku temu możliwości i podstawy, nie zrobił tego, co do niego należało. Wybaczam ten błąd Panu sędziemu M. Safjanowi jako bliźniemu swemu, ale nie wybaczam jako prawnikowi i to z tytułem profesorskim.
dzisiaj o 21 na tvn24 ma być rozmowa z Ćwiąkalskim
Nie łudźmy się, nic o nas nie będzie. Z pewnością tematem rozmowy będzie sprawa Olewników i może inne polityczne sprawy bieżące.
prorok cycóś..?
na stronie MS pokazano projekt zmian usp
http://www.ms.gov.pl/proj...422d_popraw.rtf
Projekt z dn. 01.09.2008 r.
Autopoprawka
do projektu ustawy z dnia ……………
o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury
W projekcie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury wprowadza się następujące zmiany:
.........................
2) w art. 60, wprowadzającym zmiany w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.):
a) pkt 11 otrzymuje brzmienie:
„11) w art. 91 po § 5 dodaje się § 5a w brzmieniu:
„§ 5a. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego, ustalone w stawce podstawowej albo awansowej według zasad określonych w § 1-5, podwyższa się, począwszy od dnia 1 stycznia 2009 r., o kwotę 1039,50 zł miesięcznie.”,b) dotychczasowe punkty 11-19 oznacza się jako 12-20;
3) w art. 68 ust. 4 otrzymuje brzmienie:
„4. Wynagrodzenie zasadnicze asesora sądowego ustala się na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Wynagrodzenie to, począwszy od dnia 1 stycznia 2009 r., podwyższa się miesięcznie o kwotę 1039,50 zł, powiększoną o należną składkę z tytułu ubezpieczenia społecznego.”;
4) w art. 69 ust. 4 otrzymuje brzmienie:
„4. Wynagrodzenie zasadnicze asesora sądu wojskowego ustala się na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy. Wynagrodzenie to, począwszy od dnia 1 stycznia 2009 r., podwyższa się miesięcznie o kwotę 1039,50 zł, powiększoną o należną składkę z tytułu ubezpieczenia społecznego.”.
U z a s a d n i e n i e
II.
Konieczność wprowadzenia zmian w projekcie ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury w zakresie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych jest następstwem faktu, że powyższy projekt został sporządzony i skierowany pod obrady Rady Ministrów przed datą ostatecznego opracowania i zaakceptowania przez Ministra Sprawiedliwości projektu budżetu na rok 2009. Należy zaznaczyć, że w zaakceptowanym projekcie budżetu na rok 2009, w części 15 - „Sądy powszechne”, uwzględniono wydatki związane z podwyższeniem wynagrodzeń sędziowskich o kwotę 1.039,50 zł. natomiast wydatki na wzrost wynagrodzeń prokuratorów nie zostały wprawdzie ujęte w projekcie budżetu w części 37 - „Sprawiedliwość”, z uwagi na limit wydatków dla tej części ustalony przez Ministra Finansów; wydatki te zostały jednakże zgłoszone, w piśmie do Ministra Finansów, jako niezbędne i o które ustalony limit powinien zostać zwiększony, w przypadku gdy projektowana regulacja zostanie wprowadzona od stycznia 2009 roku.
Tym samym, wprowadzenie dodatkowych regulacji do projektu ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, w części dotyczącej zmian w przepisach ustawy z dnia z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz, w odniesieniu do asesorów sądów powszechnych i wojskowych, w przepisach przejściowych i końcowych, jest niezbędne, aby zapewnić spójność obu projektów.
III.
Odpowiednie ukształtowanie statusu sędziego, w którym mieści się również zakładana w przepisach Konstytucji RP niezależność materialna sędziego, pełni przede wszystkim rolę jednej z ustrojowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej, stanowiąc warunek rzeczywistej realizacji niepołączalności stanowiska sędziego z innymi. Niezależność materialną może zaś dać sędziemu wyłącznie odpowiednio wysoki poziom wynagrodzenia.
Nie można negować faktu, że od kilku lat poziom wynagrodzeń sędziów sądów powszechnych staje się coraz mniej adekwatny do zakresu nałożonych na sądy i sędziów obowiązków i związanego z nimi niezbędnego nakładu pracy i intelektualnego wysiłku, jak i godności sprawowanego urzędu.
Trafność tej oceny potwierdza fakt, że Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka na posiedzeniu w dniu 23 lipca br. uchwaliła jednogłośnie, na podstawie art. 158 Regulaminu Sejmu RP, dezyderat skierowany do Rady Ministrów, w którym stwierdziła, że wynagrodzenia sędziów nie odpowiadają normie art. 178 ust. 2 Konstytucji RP.
W świetle powyższego wprowadzenie regulacji skutkującej niezwłocznym podwyższeniem wynagrodzeń sędziowskich staje się nieodzowne.
Projektowane rozwiązanie jest zatem pierwszym etapem nowego ukształtowania poziomu wynagrodzeń sędziów, a zarazem stanowi realizację postulatu zawartego w wyżej wspomnianym dezyderacie.
Należy zaznaczyć, że nie jest to regulacja systemowa, zmierzająca do ukształtowania docelowego modelu wynagradzania sędziów sądów powszechnych, a jedynie incydentalna interwencja normatywna, jakkolwiek podnosząca dotychczasowy poziom wynagrodzeń sędziowskich w sposób trwały. Zakłada się, że w roku 2009 nastąpi podwyższenie poziomu wynagrodzeń zasadniczych sędziów sądów powszechnych – rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, ustalonych według dotychczasowych reguł, o kwotę 1039,50 zł brutto.
Wskazana interwencja w pewnym stopniu przyczyni się do odwrócenia skutków odnotowanej w ostatnich kilkunastu latach istotnej tendencji spadkowej poziomu wynagrodzeń sędziowskich w odniesieniu do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego ogólnego, przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w sektorze przedsiębiorstw, jak również do najniższego (minimalnego) wynagrodzenia miesięcznego. Należy wskazać, że wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego w 1997 roku stanowiło:
- 228% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, a w 2007 roku jedynie 179% (odpowiednio sędziego sądu okręgowego - 271% i 212%, a sędziego sądu apelacyjnego - 338% i 250%);
- 228% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego ogólnego, a w 2007 roku jedynie 176% (odpowiednio sędziego sądu okręgowego - 271% i 208%, a sędziego sądu apelacyjnego - 338% i 245%);
- 209% przeciętnego wynagrodzenia w sferze przedsiębiorstw, a w 2007 roku 167% (odpowiednio sędziego sądu okręgowego - 247% i 197%, a sędziego sądu apelacyjnego - 309% i 233%);
- 620 % najniższego (minimalnego) wynagrodzenia miesięcznego, a w 2007 roku 515% (odpowiednio sędziego sądu okręgowego – 735% i 608%, a sędziego sądu apelacyjnego - 918% i 717%).
Powyższa regulacja, zakładająca podwyższenie wynagrodzeń sędziów wszystkich szczebli o jednakową kwotę, relatywnie najkorzystniejsze skutki wywoła w odniesieniu do poziomu wynagrodzeń sędziów sądów rejonowych, otrzymujących wynagrodzenia w podstawowej stawce awansowej, a więc na początku drogi zawodowej. Uwzględniając warunki roku 2008, dla sędziego sądu rejonowego, którego wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosi obecnie 4.928,29 zł, podwyższenie wynagrodzenia o kwotę 1.039,50 zł spowoduje wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 21,1 %, natomiast w przypadku sędziego sądu apelacyjnego, który uzyskuje wynagrodzenie zasadnicze w drugiej stawce awansowej, podwyższenie wynagrodzenia o kwotę 1.039,50 zł spowoduje wzrost o 12,7%. Takie rozwiązanie podyktowane jest faktem, że to przede wszystkim sędziowie sądów rejonowych, z uwagi na trudne warunki pracy i duże obciążenie, jak również stosunkowo niski prestiż, wymagają pozytywnego zmotywowania. Analogiczne względy przemawiają za koniecznością objęcia projektowanym wzrostem wynagrodzenia także asesorów w sądach powszechnych i sądach wojskowych.
Trzeba podkreślić, że równocześnie prowadzone są prace legislacyjne zmierzające do zmiany obowiązującego obecnie systemu wynagradzania sędziów sądów powszechnych, zakładające, poza realnym podwyższeniem aktualnego poziomu ich wynagrodzeń, stworzenie sędziom możliwości uzyskiwania systematycznego „awansu finansowego” w toku służby na danym stanowisku sędziowskim. W ramach tego rozwiązania zakładane jest spłaszczenie wynagrodzeń sędziów sądów różnych szczebli poprzez umożliwienie sędziom sądów niższych uzyskiwania wynagrodzenia zasadniczego w niektórych stawkach przysługujących sędziom sądów bezpośrednio wyższych, przy czym w celu likwidacji ewentualnego demotywacyjnego skutku spłaszczenia wynagrodzeń sędziów zakłada się, że awans do sądu wyższego będzie się zawsze wiązał z awansem płacowym. Przewiduje się zwiększenie liczby stawek awansowych wynagrodzenia zasadniczego, przy czym postęp między stawkami byłby degresywny. Sędziowie uzyskiwaliby kolejne stawki wynagrodzenia po upływie kolejnych pięciu lat zajmowania danego stanowiska sędziowskiego, z wydłużeniem tego okresu w razie ukarania sędziego karą dyscyplinarną, dwukrotnego wytknięcia uchybienia lub zwrócenia uwagi na podstawie odpowiednich przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Zakładane mechanizmy zachodzenia stawek oraz podwyższania wynagrodzenia w razie awansu do sądu wyższego szczebla zapewniałyby równowagę pomiędzy, z jednej strony, potrzebami sądów wyższych pozyskiwania sędziów o możliwie najwyższych kwalifikacjach, a z drugiej strony potrzebami sądów niższych, aby orzekali w nich sędziowie doświadczeni, prezentujący dobry poziom orzecznictwa. Uznaje się bowiem za rzecz pożądaną zatrzymanie w sądach niższego szczebla przynajmniej części dobrych i bardzo dobrych sędziów i zapewnienie odpowiedniego poziomu orzecznictwa tych sądów.
Takie rozwiązanie wpisze się w założenia nowego modelu pozyskiwania kandydatów na sędziów z innych zawodów prawniczych. W związku tym przewiduje się zaliczanie okresu pracy adwokata, radcy prawnego, notariusza oraz radcy Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa do stażu pracy, od którego uzależnione będzie uzyskiwanie stawek awansowych wynagrodzenia zasadniczego na stanowisku sędziego sądu rejonowego. Celem takiego rozwiązania jest spowodowanie, aby kandydaci na stanowisko sędziego z innych zawodów prawniczych rozpoczynali swoją karierę sędziowską od sądów rejonowych. Ponadto, ze względu na proporcje liczby stanowisk sędziowskich pomiędzy poszczególnymi szczeblami sądownictwa, największe potrzeby obsadzania stanowisk będą pojawiały się w sądach rejonowych. Przyjęte rozwiązanie nie wykluczy możliwości ubiegania się wymienionych kandydatów o stanowiska sędziów sądów wyższych.
IV.
Projektowane zmiany nie stanowią przedmiotu regulacji prawa wspólnotowego.
Ocena skutków regulacji:
1. Wskazanie podmiotów, na które oddziałuje ustawa:
Projektowane zmiany dotyczą prokuratorów i asesorów prokuratury, sędziów sądów powszechnych, sędziów sądów wojskowych, asesorów sądowych w sądach powszechnych
i wojskowych.
2. Skutki społeczno-gospodarcze oraz finansowe ustawy:
1) wpływ na finanse publiczne, w tym budżet państwa i budżety jednostek samorządu terytorialnego:
Projektowana regulacja w zakresie proponowanych zmian w ustawie o prokuraturze nie spowoduje skutków finansowych dla budżetu państwa.
Całkowite skutki finansowe proponowanych przepisów Prawa o ustroju sądów powszechnych w roku 2009 zostały wstępnie oszacowane według warunków roku 2008 na kwotę 314.203 tys. zł, w tym 199.826 tys. zł w części 15 - „Sądy powszechne” oraz 114. 377 tys. zł w części 37 - „Sprawiedliwość”, to jest po uwzględnieniu powiązania wynagrodzenia prokuratorów z wynagrodzeniami sędziów na podstawie art. 62 ust.1 zdanie drugie ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze.
2) wpływ na rynek pracy:
Projekt nie powinien mieć wpływu na rynek pracy;
3) wpływ na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym na funkcjonowanie przedsiębiorstw:
Projekt nie wpłynie na konkurencyjność gospodarki, ani przedsiębiorczość;
4) wpływ na rozwój regionalny:
Projekt nie wpłynie na rozwój regionalny.
3. Konsultacje:
Projekt został przekazany do zaopiniowania Krajowej Radzie Sądownictwa, a w ramach konsultacji społecznych przesłany Stowarzyszeniu Sędziów Polskich „Iustitia”, Radzie Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym, Związkowi Zawodowemu Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, Stowarzyszeniu Prokuratorów RP.
Projekt rozporządzenia został zamieszczony na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414).
czy to jest odpowiedź MS na dni bez wokandy?
no więc właśnie.dla mnie ta propozycja wygląda w ten sposób, że rzucą nam ochłap w postaci jednorazowej podwyżki, a potem będą manipulować przesunięciami budżetowymi między poszczególnymi grupami sędziów, żeby nie zwiększać całościowych nakładów. trzeba walczyć dalej!
[ Dodano: Sro Wrz 03, 2008 11:04 am ]
http://www.rp.pl/artykul/55760,185164_Podsadny_sam_sobie_wybierze_adwokata.html
adwokaci nie pozbierają się z radości...
Po kliknięciu pojawia się komunikat: Taki post lub temat nie istnieje, być może został przed chwilą usunięty, wróć i spróbuj ponownie
poprawione, dzieki za informację ))
an.
a dziś w RMFie w wiadomościach o 11. było krótkie info o planowanych dniach bez woku, a ponadto był podany przykład z sądu z Krakowa - sędziego przedłużającego proces poprzez niekończące się ustalanie terminu rozprawy ze stronami.
było to powiedziane w kontekście domagania się spotkania z Donkiem.
słyszeliście?
http://www.rmf.fm/fakty/?id=142659
http://www.egp24.pl/gospodarka/33827,zaplacimy_wiecej_za_posla_i_jego_biuro.html
Decyzja o zwiększeniu ryczałtów wymaga obrony przed opinią publiczną i ministrem finansów" - podkreśliła z kolei Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO). Jej zdaniem należałoby jednocześnie zaostrzyć kryteria rozliczenia się z ryczałtów.
jak mówi to nawet posłanka PO i to tej rangi to co może zrobić taki nimi sprawi spoza uładu
http://www.rp.pl/artykul/9157,185814_Gdy_prawo_staje_sie_palka.html
Gdy prawo staje się pałką....
Nawoływałem od dawna na forum do uwzględniania pozwów sędziów o wynagrodzenia, co byłoby zgodne z literą Konstytucji,która sama nakazuje, aby ją bezpośrednio stosować. Wszezlkie inne poglądy, żeby nie wiem jak szacowni prawnicy je głosili, są z konstytucją sprzeczne.
[ Dodano: Czw Wrz 04, 2008 8:36 am ]
Co ięcej, DBW nie dają 100% gwarancji podwyżek, a tytuły wykonawcze w razie uwzględnienia pozwów - tak!
[ Dodano: Czw Wrz 04, 2008 8:39 am ]
Jak się okazuje, wszelkie moje nawoływania do bezpośredniego stosowania Konstytucji przenoszone są do działu HYde Park. Widocznie szanowni Admini tak wysoko cenią Konstytucję...
[ Dodano: Czw Wrz 04, 2008 8:39 am ]
Można by rzec:P Do Hyde Parku z tą Konstytucją!!!
Zakusy Ministra Finansów na WSA
http://www.rp.pl/artykul/80756,185766_Nie_da_sie_zrobic_dwoch_odrebnych_budzetow.html
Ten wywiad pokazuje z kolei, że my - sędziowie sądów powszechnych - znajdujemy się w chorym układzie i to również trzeba zmienić.
"AQUA" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/9157,185814_Gdy_prawo_staje_sie_palka.html
Gdy prawo staje się pałką....
Oczywiście pomieszanie z poplątaniem karania za przestępstwo zniesławienia z powództwami o ochronę dóbr osobistych... A porozmawiałby taki wielki dziennikarz z choćby studentem ostatniego roku prawa i już o wiele mądrzej by napisał
W informacji ze strony RMF - u jest bardzo ciekawy fragment:
Sędziowie żądają więcej pieniędzy i zaostrzają protest. Żądają w tej sprawie spotkania z premierem Donaldem Tuskiem i zapowiadają zamknięcie sal rozpraw za trzy tygodnie. Przez dwa wrześniowe dni będą przychodzić do pracy, ale nie będą wydawać wyroków.
To już jest jakaś nowa propozycja?
To chyba RMF nam pomaga w eskalacji protestu?
To jest pozytywne, bo nasz protest jest w ogóle dostrzegany i nie piszą o nas źle. Już Machiawelli w "Księciu" pisał, że poddani nie powinni księcia (czytaj: jakiejkolwiek władzy) nienawidzieć, choć nie muszą jej kochać. A więc media nas zauważają i nie nienawidzą, a to już coś.
http://www.rp.pl/artykul/61797,185777_Pomysl_restytucji_sedziego_sledczego__czyli_reforma_bez_reform.html
"Justibas" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61797,185777_Pomysl_restytucji_sedziego_sledczego__czyli_reforma_bez_reform.html
Jeszcze raz Pani Prokurator Beata Mik pokazała swoją intelektualną klasę i niepowtarzalny styl. Podoba mi się jej poczucie humoru od dawna.
"suzana22" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61797,185777_Pomysl_restytucji_sedziego_sledczego__czyli_reforma_bez_reform.html
Jeszcze raz Pani Prokurator Beata Mik pokazała swoją intelektualną klasę i niepowtarzalny styl. Podoba mi się jej poczucie humoru od dawna.
Na "żywca" też jest nieźle. Zdarzyło mi się kilka razy trochę pospierać (merytorycznie) z BM, ale fachowości i sprytu legislacyjnego nie mogę ww. odmówić.
"anpod" napisał:
Jak się okazuje, wszelkie moje nawoływania do bezpośredniego stosowania Konstytucji przenoszone są do działu HYde Park. Widocznie szanowni Admini tak wysoko cenią Konstytucję...
Jeśli będziesz nawolywał w działach, których tematyka do tematyki nawoływania jest podobna, na pewno nikt Cię nie przeniesie )
Ten watek to miejsce dla doniesień prasowych o nas i ewentualnie KRÓTKICH komentarzy do tych doniesień
Sorrrryyyy.. Poprawię się!!!
co do dynamiki płac w sektorze publicznym:
Wiadomości
Na państwowym lepiej płacą
(IAR, pr/05.09.2008, godz. 06:16)
W sektorze publicznym pensje są znacznie wyższe niż w sektorze prywatnym - pisze "Puls Biznesu". W dodatku wynagrodzenia w tym sektorze rosną szybciej, więc różnica w zarobkach powiększa się.
R E K L A M A czytaj dalej
W lipcu, przeciętny pracownik instytucji lub firmy państwowej zarobił o 644 złotych więcej niż pracownik sektora przedsiębiorstw prywatnych. Rok temu dysproporcja była o 160 złotych mniejsza - wynika z danych przedstawionych przez dziennik.
Według danych GUS, w lipcu pensja przeciętnego pracownika sektora publicznego wyniosła ponad 3 tysiące 800 złotych, była więc o 498 złotych wyższa niż przed rokiem. To jedna z najwyższych dynamik w tej dekadzie. Tymczasem pracownik zatrudniony w sektorze przedsiębiorstw zarobił przeciętnie 3,23 tysiące złotych.
Jak pisze dziennik, większość państwowych firm jest nie rentowna lub osiąga minimalne zyski. Mimo to rozdaje pieniądze. Według gazety, najlepszym na to przykładem są spółki górnicze. Mimo koniunktury na świecie i wysokich cen węgla rentowność kopalń jest bardzo niewielka. Pensje górników rosną jednak w zawrotnym tempie.
Więcej na temat zarobków na państwowych posadach w "Pulsie Biznesu".
źródło: Onet
to co miało zostać umieszczone w budżecie, to zostało już umieszczone http://kprm.gov.pl/bip/080909porz-obr.pdf Trzeba "tylko" dotrzeć do tekstu, a wszystko będzie jasne.
tylko, że pracownicy w sektorze państwowym nie dostają nic pod stołem, natomiast zatrudnieni w sektorze prywatnym dostają ofiacjalnie najniższą stawkę, natomiast co otrzymają nieoficjalnie to już inna para kaloszy
"joasmy01" napisał:
To chyba RMF nam pomaga w eskalacji protestu?
Byłaby to radosna nowina, wszak RMF nadal najpopularniejszą rozgłośnią radiową w kraju jest. Gdyby tak przez kilka dni codziennie w swoich serwisach informacyjnych podawali informację, że sądy zamknęły swoje podwoje na trzy tygodnie, choć nie byłaby to prawda, miałoby to, jak sądzę, piorunujący efeket: Żont by uwierzył i uwzględnił nasze postulaty w trybie pilnym, choćby i niekonstytucyjnym.
A to o tym jak Ci którzy nie widzą potrzeby reformy sądownictwa w tym prawidłowego wynagradzania sędziów gdy poczują potrzebę z tegoż sądownictwa korzystają:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34047,j_kaczmarek_pozwal_j_kaczynskiego_m_in_za_agenta_spiocha.html
No to może ktoś z nas ma kontakt w RMF i eskalujmy? Ja niestety tylko w "Interwencji" Polsatu, ale to chyba nie bardzo??/
"joasmy01" napisał:
No to może ktoś z nas ma kontakt w RMF i eskalujmy? Ja niestety tylko w "Interwencji" Polsatu, ale to chyba nie bardzo??/
Jak to nie za bardzo? Ależ bardzo! Co prawda program nadawany jest, o ile pamiętam, w porze popłudniowej, ale zawsze to coś. Czyż nasza sytaucja nie zasługuje na miano interwencji?
Ale oni próbowali interweniować przeciwko sądowi, chociaż nie wyszło, to nie sądzę, by wałkowali temat naszej podwyżki. Chyba, że strona niezadowolona z braku rozprawy - bo dni bez wokand -powiadomiłaby Interewncję, uwagę i Ziobrę.. Upss!!
http://www.rp.pl/artykul/61797,185777_Pomysl_restytucji_sedziego_sledczego__czyli_reforma_bez_reform.html
Choć osobiście nie przepadam za tego rodzaju kwiecistym stylem wypowiedzi to muszę przyznać że w tym przypadku świetnie oddaje on geniusz naszych legislatorów.
Gdy to wszystko czytam moje przerażenie rośnie. W jakim kraju żyjemy? I czy w ogóle można tu liczyć na jakiekolwiek sensowne regulacje. To wszystko to jeden wielki chaos. A szanse na polepszenie naszej sytuacji wydają się znikome. Bo gdyby w grę wchodziły celowe działania rządzących to jeszcze możnaby z nimi sensownie walczyć. Ale one nie są celowe. One w ogóle nie są żadne. To tak jakby ślepy szukał drogi po omacku. Mam ochotę rzucić się do ucieczki. Tylko gdzie? :sad:
"robak" napisał:
Mam ochotę rzucić się do ucieczki. Tylko gdzie? :sad:
Też już nad tym z żoną dywagowaliśmy i to nawet całkiem poważnie. Zastanawialiśmy się nad Nową Zelandią, tylko że tam z naszym wykształceniem to nie mamy zupełnie co szukać. Wprawdzie potrzebują prawników, ale obeznanych z common law, a to niestety nijak się ma do naszego systemu.
lepiej byloby nawet, że sądy pracują , przestepcy siedzą w więzieniach a władza sobie nie radzi /taki jest odbiór społeczny/- czy to coś da nie wiem ale można spróbować propagować, wydaje mi sie chwytliwe.Wypominają nam, że jest nas dużo - dużo może być zaczątkiem czegoś większego, tym bardziej, że każdy ma coś w głowie.
Dzisiaj w Tok Fm słuchałem dyskusji miedzy reprezentującą Iusticję Panią Sądzią NSA Irena Kamińską a reprezentantem minisprawi ( nie zapamietałem nazwiska).
Dyskusja była merytoryczna, zaróno dzięki reprezentantce Iusticji która wskazywała na istotę problemu jak i dzięki dziennikarzowi, który się chyba (o radosne zaskoczenie) do tej rozmowy przygotował - redaktor prowadząca zdawała się rozumieć, że nasze oczekiwania nie dotyczą tylko podwyższenia pensji, ale w pierwszym rzędzie zmian systemowych.
To, że dziennikarze zaczynają na trzy tygodnie pzred akcją dni bez wokandy powoli wprowadzać temat sedziów budzi moje wielkie nadzieje - chyba tym razem zostaniemy zauważeni.
Oto ta rozmowa
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5666439.html
A oto czym się zajmuje ekipa ŻĆ, która już wszystkie trudności pokonała, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo i cała reszta funkcjonuje jak w zegarku. No, już po prostu nie wiadomo co tu by jeszcze można poprawić skoro jest tak pięknie więc się społeczeństwa trzeba spytać za jedyne 28 milionów
http://www.rp.pl/artykul/186808.html
Ciekawe ilu z nas by nie odeszło gdyby te drobne w końcu grosze przeznaczyć na dobry początek poprawy naszej sytuacji
"Łukasz" napisał:
A oto czym się zajmuje ekipa ŻĆ, która już wszystkie trudności pokonała, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo i cała reszta funkcjonuje jak w zegarku. No, już po prostu nie wiadomo co tu by jeszcze można poprawić skoro jest tak pięknie więc się społeczeństwa trzeba spytać za jedyne 28 milionów
http://www.rp.pl/artykul/186808.html
Ciekawe ilu z nas by nie odeszło gdyby te drobne w końcu grosze przeznaczyć na dobry początek poprawy naszej sytuacji
Z budżetu resortu tylko 15 % to będzie ok 5 mln. to jakieś 41 zł miesięcznie dla sędziego przez rok. Mnie takie pieniądze na pewno nie przekonałyby do pozostania ani nawet 10 razy większe. Więc nie sobie robią te badania.
"Ignacy" napisał:
Dzisiaj w Tok Fm słuchałem dyskusji miedzy reprezentującą Iusticję Panią Sądzią NSA Irena Kamińską a reprezentantem minisprawi ( nie zapamietałem nazwiska).
Dyskusja była merytoryczna, zaróno dzięki reprezentantce Iusticji która wskazywała na istotę problemu jak i dzięki dziennikarzowi, który się chyba (o radosne zaskoczenie) do tej rozmowy przygotował - redaktor prowadząca zdawała się rozumieć, że nasze oczekiwania nie dotyczą tylko podwyższenia pensji, ale w pierwszym rzędzie zmian systemowych.
To, że dziennikarze zaczynają na trzy tygodnie pzred akcją dni bez wokandy powoli wprowadzać temat sedziów budzi moje wielkie nadzieje - chyba tym razem zostaniemy zauważeni.
Nie byłbym aż takim optymistą. Pani sędzia Kamińska powiedziała (do sprawdzenia, jest podany link, jest to w 48. minucie audycji, dokładnie 47 min. 12 sek.), że "kwota 1000 zł wzystkich nas bardzo cieszy" - chodzi o obiecaną od 1 stycznia 2009r. podwyżkę "rzemyconą" do tzw. ustawy o Duraczówce. Czy wszystkich i czy bardzo? Nie wiem, czy to szczerość czy niefrasobliwość, nie wiem, jaka była intencja tak wypowiadającej się pani sędzi, ale wyszło to moim zdaniem bardzo niefortunnie. Ministerstwo uzna, że ta podwyżka spowoduje, iż w styczniu sędziowie będą się czuli tak, jakby chwycili Pana Boga za nogi.
[ Dodano: Sob Wrz 06, 2008 4:51 pm ]
Dla dociekliwych:
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5666439.html
"robak" napisał:
A oto czym się zajmuje ekipa ŻĆ, która już wszystkie trudności pokonała, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo i cała reszta funkcjonuje jak w zegarku. No, już po prostu nie wiadomo co tu by jeszcze można poprawić skoro jest tak pięknie więc się społeczeństwa trzeba spytać za jedyne 28 milionów
http://www.rp.pl/artykul/186808.html
Ciekawe ilu z nas by nie odeszło gdyby te drobne w końcu grosze przeznaczyć na dobry początek poprawy naszej sytuacji
Z budżetu resortu tylko 15 % to będzie ok 5 mln. to jakieś 41 zł miesięcznie dla sędziego przez rok. Mnie takie pieniądze na pewno nie przekonałyby do pozostania ani nawet 10 razy większe. Więc nie sobie robią te badania.
A budżet UE to z czyich podatków
Ale co racja to racja - nie mówiąc o groszach z badań to i słynne 1039,50 zł brutto na głowę (o ile ktoś naiwnie liczy, że je dostanie) nie spowoduje zaspkojenia uzasadnionych oczekiwań ale od czegoś trzeba zacząć. Uważam, że trzeba brać wszystko co dają bo w końcu są to (małe to małe) ale kroczki we właściwym kierunku
Niezależnie od tego jak są to małe pieniądze (w skali resortu bo ten kto zrobi te badania na pewno stratny nie będzie ) to sam pomysł zadaje kłam argumentacji MiniFini, że musimy oszczędzać i chętnie byśmy podwyżki dali ale budżet państwa tego nie wytrzyma
"jarocin" napisał:
Oto ta rozmowa
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5666439.html
Pani Sędzia Kamińska wypadła bardzo dobrze. Krótko, merytorycznie i na temat.
"Łukasz" napisał:
A oto czym się zajmuje ekipa ŻĆ, która już wszystkie trudności pokonała, wymiar sprawiedliwości, więziennictwo i cała reszta funkcjonuje jak w zegarku. No, już po prostu nie wiadomo co tu by jeszcze można poprawić skoro jest tak pięknie więc się społeczeństwa trzeba spytać za jedyne 28 milionów
http://www.rp.pl/artykul/186808.html
Ciekawe ilu z nas by nie odeszło gdyby te drobne w końcu grosze przeznaczyć na dobry początek poprawy naszej sytuacji
Z budżetu resortu tylko 15 % to będzie ok 5 mln. to jakieś 41 zł miesięcznie dla sędziego przez rok. Mnie takie pieniądze na pewno nie przekonałyby do pozostania ani nawet 10 razy większe. Więc nie sobie robią te badania.
A budżet UE to z czyich podatków
Ale co racja to racja - nie mówiąc o groszach z badań to i słynne 1039,50 zł brutto na głowę (o ile ktoś naiwnie liczy, że je dostanie) nie spowoduje zaspkojenia uzasadnionych oczekiwań ale od czegoś trzeba zacząć. Uważam, że trzeba brać wszystko co dają bo w końcu są to (małe to małe) ale kroczki we właściwym kierunku
Niezależnie od tego jak są to małe pieniądze (w skali resortu bo ten kto zrobi te badania na pewno stratny nie będzie ) to sam pomysł zadaje kłam argumentacji MiniFini, że musimy oszczędzać i chętnie byśmy podwyżki dali ale budżet państwa tego nie wytrzyma
Owszem budżet UE jest z także naszych podatków co nie zmienia faktu że na wynagrodzenia sędziów i tak nic byśmy z niego nie dostali.
http://www.rp.pl/artykul/55760,186917_Beda_surowsze_kary_dla_adwokatow.html
i coś co mnie się szczególnie spodobało
– Zapłata 20 tys. zł to już nie środek dyscyplinujący, ale dotkliwa kara. My, prawnicy (pełnomocnicy), jesteśmy jedynym zawodem, wobec którego stosuje się takie sankcje – mówi Dariusz Śniegocki, dziekan warszawskiej Okręgowej Izby Radców Prawnych. – Dlaczego nie karzemy hydraulika, który spóźnił się z naprawą, albo nawet prokuratora czy sędziego. To nie adwokaci ani radcowie są problemem, ale nieprzygotowani fachowo sędziowie, niesprawne sądy. To są rzeczywiste problemy, które przysłania się „dyscyplinowaniem” prawników.
pogrubienie moje
bezczelność
Jak widać cieszymy się dużym "oważaniem" przedstawicieli innych zawodów prawniczych.
i jeszcze coś
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34083,wiekszosc_poslow_przeciwna_pis_owskiej_nowelizacji_kodeksu_wykroczen.html
i oczywiście wyciąg
Ostrej krytyce dokument poddała PO. Jerzy Kozdroń (PO) zarzucał, że projekt "zachwieje i załamie" spójność systemu prawnego. Skrytykował m.in. obniżenie wieku odpowiedzialności sprawców wykroczeń przed sądami powszechnymi z 17 do 15 lat. "Z czego to wynika, z jakich badań to wynika" - pytał. Podkreślił też, że nie ma żadnych podstaw do przedłużania okresu przedawnienia karalności wykroczeń, bo "to sądy są niesprawne i w związku z tym dajemy im dodatkowy czas", a to działa przeciwko obywatelom.
pogrubienie oczywiście moje
toż to oczywista oczywistość, że my sędziowie tylko kasę chcemy liczyć w czasie, kiedy mamy sądzić np takie sprawy czy suczka pani X przyszła do psa pana Y czy też było odwrotnie - wniosek o ukaranie złożyło KPP, nie tam żadne posiłkowe obwinianie się
"a_szymek" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/55760,186917_Beda_surowsze_kary_dla_adwokatow.html
i coś co mnie się szczególnie spodobało
– Zapłata 20 tys. zł to już nie środek dyscyplinujący, ale dotkliwa kara. My, prawnicy (pełnomocnicy), jesteśmy jedynym zawodem, wobec którego stosuje się takie sankcje – mówi Dariusz Śniegocki, dziekan warszawskiej Okręgowej Izby Radców Prawnych. – Dlaczego nie karzemy hydraulika, który spóźnił się z naprawą, albo nawet prokuratora czy sędziego. To nie adwokaci ani radcowie są problemem, ale nieprzygotowani fachowo sędziowie, niesprawne sądy. To są rzeczywiste problemy, które przysłania się „dyscyplinowaniem” prawników.
pogrubienie moje
bezczelność
Gdybym był złośliwy to spytałbym Pana Mecenasa, który sąd lub sędziego ma konkretnie na myśli. Jeśli jego opinia dotyczy wszystkich sędziów i sądów to rzeczywiście klasa. Aż się wierzyć nie chce bo dotąd wypowiadał się bardzo rozsądnie.... Może to dziennikarz przekręcił
Choć z drugiej strony redaktora Domagalskiego też raczej bym o to nie podejrzewał. Stary wyga sądowy i jak rzadko, który dziennikarz piszący o prawie wie o czym pisze. Bardzo zagadkowe
[ Dodano: Sob Wrz 06, 2008 10:55 pm ]
P.s. I jak niezbicie wynika z wypowiedzi sędzia to nie prawnik. Brawo, brawo. Proszę o dalsze rewelacje
"censor" napisał:
Dzisiaj w Tok Fm słuchałem dyskusji miedzy reprezentującą Iusticję Panią Sądzią NSA Irena Kamińską a reprezentantem minisprawi ( nie zapamietałem nazwiska).
Dyskusja była merytoryczna, zaróno dzięki reprezentantce Iusticji która wskazywała na istotę problemu jak i dzięki dziennikarzowi, który się chyba (o radosne zaskoczenie) do tej rozmowy przygotował - redaktor prowadząca zdawała się rozumieć, że nasze oczekiwania nie dotyczą tylko podwyższenia pensji, ale w pierwszym rzędzie zmian systemowych.
To, że dziennikarze zaczynają na trzy tygodnie pzred akcją dni bez wokandy powoli wprowadzać temat sedziów budzi moje wielkie nadzieje - chyba tym razem zostaniemy zauważeni.
Nie byłbym aż takim optymistą. Pani sędzia Kamińska powiedziała (do sprawdzenia, jest podany link, jest to w 48. minucie audycji, dokładnie 47 min. 12 sek.), że "kwota 1000 zł wzystkich nas bardzo cieszy" - chodzi o obiecaną od 1 stycznia 2009r. podwyżkę "rzemyconą" do tzw. ustawy o Duraczówce. Czy wszystkich i czy bardzo? Nie wiem, czy to szczerość czy niefrasobliwość, nie wiem, jaka była intencja tak wypowiadającej się pani sędzi, ale wyszło to moim zdaniem bardzo niefortunnie. Ministerstwo uzna, że ta podwyżka spowoduje, iż w styczniu sędziowie będą się czuli tak, jakby chwycili Pana Boga za nogi.
[ Dodano: Sob Wrz 06, 2008 4:51 pm ]
Dla dociekliwych:
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5666439.html
A moim zdaniem - z całym szacunkiem dla Cenzora - nie odczytał on właściwie kontekstu tej wypowiedzi - dla dociekliwych proponuję odsłuchać od 46 minuty i około 50 sekundy - najpierw przedstawiciel ministerstwa z dyskusji nad zmianami systemowymi próbuje przejść na temat kwot jakie to dzięki wysiłkom minisprawi dostaniemy i sam nie pamiętał dokładnie jej wysokości, na to redaktor oddając głos sędziemu Kamińskiej chce porozmawiać o tej kwocie – to 47 minuta 6 sekunda - redaktor zawiesiła głos nad kwotą gdyż sama chyba oczekiwała sprowadzenia dyskusji do kwot "to jest kwota..." i w tą pauzę na oddechu weszła sędzia Kamińska sprowadzając dyskusję do meritum "to jest kwota 1000 zł. i ona oczywiście nas wszystkich bardzo cieszy tylko że ona znów nie rozwiązuje tego problemu o który my walczymy” – dalej sama redaktor podchwyca, że istotą naszych protestów są zmiany systemowe a nie te marne grosze. Pani Sędzia Kamińska zrobiła to bardzo skutecznie i sprytnie – wybiła przedstawicielowi minisprawi argument jacy to oni dla nas dobrzy, sprowadziła dyskusję do meritum ( czyli na grunt, na którym przedstawiciel minisprawi żadnych argumentów nie miał) a przy tym to sam dziennikarz zrozumiał i wbił sobie do głowy, że nie tylko o złotówki idzie, a o system kształtowania wynagrodzeń który z demokratycznym trójpodziałem władz nie ma nic wspólnego. Dlatego uznałem, że to pozytywna zmiana w odbiorze naszej akcji przez media. Jak publicznie będziemy mówić, że 1000 zł nas nie zadowala, to nie będziemy mieć poparcia społeczeństwa ( a tym samym dziennikarzy którzy społeczeństwu sprzedają swoje gazety, a tym samym polityków którzy społeczeństwu sprzedają się ). Ale jak gawiedź zrozumie, że chodzi o zmianę systemu to może będzie lepiej.
Dla mnie brakło uściślenia, że mowa jest o kwocie brutto.
"iga" napisał:
Dla mnie brakło uściślenia, że mowa jest o kwocie brutto.
Ale dlaczego - przecież zasadą jest podawanie wynagrodzeń brutto. A tylko wtedy gdy chodzi o netto - to się to podkreśla. W przeciwnym razie musielibyśmy podawać ile zarabiamy w pierwszym progu podatkowym, a ile w drugim.
jak mówisz o wynagrodzeniu z pracownikiem na wolnym rynku -np glazurnikiem to zapewniam Cię, że poda on kwoty netto.
tak samo górnicy podczas protestów pokazywali swoje wynagrodzenie w kwocie netto z grudnia (bez barbórki i wypłaty nagrody z zysku)
wreszcie jak podają kwotę brutto (czyli przed obrabowaniem pracowników z haraczy na rzecz ZUS, ub społ, oraz paskarskiego zarządzania OFE), to Polacy mogą za to kupić najwięcej benzyny w regionie -jak oświecił czytelników swego czasu propagujący sukces ekipy donka jakiś publikator
"markosciel" napisał:
Dla mnie brakło uściślenia, że mowa jest o kwocie brutto.
Ale dlaczego - przecież zasadą jest podawanie wynagrodzeń brutto. A tylko wtedy gdy chodzi o netto - to się to podkreśla. W przeciwnym razie musielibyśmy podawać ile zarabiamy w pierwszym progu podatkowym, a ile w drugim.
To zabieg psychologiczny. Probaganda, mająca na celu przekazanie opinii publicznej, że nam się w głowach poprzewracało. W tym kontekście 1000zł ma zdecydowanie większą siłę oddziaływania na zbiorową wyobraźnię niż 600. Przeciętny obywatel nie będzie dociekał czy to kwota brutto czy netto - w jego świadomości pozostanie, że dostaniemy po 1000zł.
"iga" napisał:
Dla mnie brakło uściślenia, że mowa jest o kwocie brutto.
Ale dlaczego - przecież zasadą jest podawanie wynagrodzeń brutto. A tylko wtedy gdy chodzi o netto - to się to podkreśla. W przeciwnym razie musielibyśmy podawać ile zarabiamy w pierwszym progu podatkowym, a ile w drugim.
To zabieg psychologiczny. Probaganda, mająca na celu przekazanie opinii publicznej, że nam się w głowach poprzewracało. W tym kontekście 1000zł ma zdecydowanie większą siłę oddziaływania na zbiorową wyobraźnię niż 600. Przeciętny obywatel nie będzie dociekał czy to kwota brutto czy netto - w jego świadomości pozostanie, że dostaniemy po 1000zł.
Jeśli już chcemy być tacy dokladni to nie 600 tylko około 850 - nowe stawki, nowe progi
Myślę, że pełne uściślenie proponowanej kwoty 1039,50 zł, to wskazanie, że ta jałmużna (ciągle zresztą w portfelu dajacego), to ledwie wyrównuje sumę "zabraną" sędziom przez zamrożenie kwoty bazowej przez trzy lata. Więc w tym kontekście propozycja "odwyżki" to dopiero kpina!
"Ignacy" napisał:
Dzisiaj w Tok Fm słuchałem dyskusji miedzy reprezentującą Iusticję Panią Sądzią NSA Irena Kamińską a reprezentantem minisprawi ( nie zapamietałem nazwiska).
Dyskusja była merytoryczna, zaróno dzięki reprezentantce Iusticji która wskazywała na istotę problemu jak i dzięki dziennikarzowi, który się chyba (o radosne zaskoczenie) do tej rozmowy przygotował - redaktor prowadząca zdawała się rozumieć, że nasze oczekiwania nie dotyczą tylko podwyższenia pensji, ale w pierwszym rzędzie zmian systemowych.
To, że dziennikarze zaczynają na trzy tygodnie pzred akcją dni bez wokandy powoli wprowadzać temat sedziów budzi moje wielkie nadzieje - chyba tym razem zostaniemy zauważeni.
Nie byłbym aż takim optymistą. Pani sędzia Kamińska powiedziała (do sprawdzenia, jest podany link, jest to w 48. minucie audycji, dokładnie 47 min. 12 sek.), że "kwota 1000 zł wzystkich nas bardzo cieszy" - chodzi o obiecaną od 1 stycznia 2009r. podwyżkę "rzemyconą" do tzw. ustawy o Duraczówce. Czy wszystkich i czy bardzo? Nie wiem, czy to szczerość czy niefrasobliwość, nie wiem, jaka była intencja tak wypowiadającej się pani sędzi, ale wyszło to moim zdaniem bardzo niefortunnie. Ministerstwo uzna, że ta podwyżka spowoduje, iż w styczniu sędziowie będą się czuli tak, jakby chwycili Pana Boga za nogi.
[ Dodano: Sob Wrz 06, 2008 4:51 pm ]
Dla dociekliwych:
http://serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,74436,,,,5666439.html
A moim zdaniem - z całym szacunkiem dla Cenzora - nie odczytał on właściwie kontekstu tej wypowiedzi - dla dociekliwych proponuję odsłuchać od 46 minuty i około 50 sekundy - najpierw przedstawiciel ministerstwa z dyskusji nad zmianami systemowymi próbuje przejść na temat kwot jakie to dzięki wysiłkom minisprawi dostaniemy i sam nie pamiętał dokładnie jej wysokości, na to redaktor oddając głos sędziemu Kamińskiej chce porozmawiać o tej kwocie – to 47 minuta 6 sekunda - redaktor zawiesiła głos nad kwotą gdyż sama chyba oczekiwała sprowadzenia dyskusji do kwot "to jest kwota..." i w tą pauzę na oddechu weszła sędzia Kamińska sprowadzając dyskusję do meritum "to jest kwota 1000 zł. i ona oczywiście nas wszystkich bardzo cieszy tylko że ona znów nie rozwiązuje tego problemu o który my walczymy” – dalej sama redaktor podchwyca, że istotą naszych protestów są zmiany systemowe a nie te marne grosze. Pani Sędzia Kamińska zrobiła to bardzo skutecznie i sprytnie – wybiła przedstawicielowi minisprawi argument jacy to oni dla nas dobrzy, sprowadziła dyskusję do meritum ( czyli na grunt, na którym przedstawiciel minisprawi żadnych argumentów nie miał) a przy tym to sam dziennikarz zrozumiał i wbił sobie do głowy, że nie tylko o złotówki idzie, a o system kształtowania wynagrodzeń który z demokratycznym trójpodziałem władz nie ma nic wspólnego. Dlatego uznałem, że to pozytywna zmiana w odbiorze naszej akcji przez media. Jak publicznie będziemy mówić, że 1000 zł nas nie zadowala, to nie będziemy mieć poparcia społeczeństwa ( a tym samym dziennikarzy którzy społeczeństwu sprzedają swoje gazety, a tym samym polityków którzy społeczeństwu sprzedają się ). Ale jak gawiedź zrozumie, że chodzi o zmianę systemu to może będzie lepiej.
Zgadzam się z Ignacym całkowicie. Wypowiedź Pani Sędzi Kamińskiej była bardzo rzeczowa i właściwie stawiała problem. Z jednej strony Pani Sędzia dobitnie wytłumaczyła o co nam chodzi, z drugiej strony zachowała się dyplomatycznie w najlepszym tego słowa znaczeniu. Muszę powiedzieć że ją podziwiam bo nie jest to takie proste w wywiadzie na forum publicznym tak dobrze wyrazić słowami swoje stanowisko nie popełniając jednocześnie błędu, który mógłby zostać wykorzystany przeciwko sędziom. Uważam też że słowa uznania należą się Pani Redaktor. Widać było że jest przygotowana do wywiadu wiedziała o co pytać i w którym miejscu stawiać pytania a także na bieżąco dokonywała krótkich i trafnych analiz wypowiedzi. Natomiast co do pana Niedzielaka brak mi słów. Nie mogę uwierzyć że on jest sędzią, bo zachowuje się jak urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości. Hańba
Co do dyskusji z sędzią Kamińską i Niedzielakiem, to pomijając to co kto z nich powiedział w której minucie, mnie bardziej martwi ta propozycja ministerstwa aby nasze wynagrodzenia były ustalane według najniższej krajowej. Po pierwsze ta najniższa krajowa nie jest kształtowana przez czynniki ekonomiczne, a więc niezależne od kogokolwiek, a po drugie, proszę spojrzeć jak na przestrzeni kilku lat ta najniższa krajowa się zmieniała. Przecież to były jakieś groszowe kwoty przyrostu. Zupełnie w innych kwotach przyrastało średnie miesięczne wynagrodzenie w sferze przedsiębiorstw, całkowicie niezależne od "wyższej władzy" i jakiejś tam komisji trójstronnej. Poza tym myślę, że to najniższe wynagrodzenie nigdy nie będzie przyrastać w szybkim tempie, o jakieś konkretniejsze kwoty, bo pracodawcom opłaca się aby ono było zawsze niskie, patrząc na koszty życia w naszym kraju. Przecież nawet obecnie jest ono tak śmiesznie niskie, że współczuje tym co mają takie wynagrodzenie. Nie wierzę także aby ta niska kwota bazowa w postaci najniższego wynagrodzenia była korygowana przez wskaźniki. Jeżeli będzie dalej tak jak jest, tj . jedna ustalać kwotę bazową a druga wskaźniki, to wystarczy taki układ sił politycznych jak obecnie a będzie za jakiś czas znowu ugotowani.
§ 4 Zasad Etyki Zawodowej Sędziów
„Sędzia powinien dbać o autorytet swojego urzędu, o dobro sądu, w którym pracuje, a także o dobro wymiaru sprawiedliwości i ustrojową pozycję władzy sądowniczej”.
To, co wygadywał Sędzia Niedzielak, jest niezgodne z cytowanym przepisem, a szczególnie z jego końcową częścią. Pan Sędzia kwalifikuje się zatem do postępowania dyscyplinarnego.
Jak widać, to co się gada zależy od miejsca siedzenia. Gdybym był rozmówcą Sędzi Kamińskiej (WIELKI SZACUNEK) i Bardzo Dobrze Przygotowanej Pani Redaktor palnąłbym pewnie coś na temat synekury, którą przygotował dla Pana Sędziego Minisprawi. Pan Sędzia winien wrócić do wykonywania czynności, do których został powołany, tj. do wymierzania sprawiedliwości. Monteskiusz z pewnością przewraca się w grobie, gdy uświadomi sobie, że jego idea została aż tak wynaturzona.
A swoją drogą, to czy w tym Ministerstwie nie mają rozgarniętych ludzi, że muszą brać od Nas? I niech nikt nie mówi, że to w celu realizacji zasady reprezentacji władzy sądowniczej w tworzeniu prawa. My jesteśmy do stosowania prawa, a opinię na temat projektów ustaw możemy wyrażać np. poprzez konsultacje z KRS-em. Czytałem na forum, że sędziowie delegowani boją się pytać o cokolwiek w zakresie tego, co dotyczy Naszej pozycji ustrojowej. Jak widać, lepszy pracownik „bierny, mierny, ale wierny”.
http://www.rp.pl/artykul/9158,187584_Minister_sprawiedliwosci_w_potrzasku.html
http://www.rp.pl/artykul/4,187537_Prokuratorzy_szykuja_sie_do_protestu_.html
Pośrednio i o nas
Po niezadowolonych i protestujących sędziach przyszedł czas na prokuratorów, którzy zapowiadają wzięcie za dwa tygodnie urlopów na żądanie. Pod koniec sierpnia zawiązali oni Komitet Obrony Prokuratorów (to grupa działająca w ramach Okręgowego Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury). Dziś kierują apel do Zbigniewa Ćwiąkalskiego.Będzie paraliż
– Jeśli apel nie zostanie wysłuchany, przystąpimy do akcji protestacyjnej – zapowiada „Rz” prokurator Jacek Skała, jeden z założycieli komitetu. Zapowiadają w nim dwudniowy urlop na żądanie (23 i 26 września), pozwy o wyrównanie wynagrodzeń (za lata 2006 – 2008) i protest przed budynkami rządowymi w Warszawie. Data akcji pod hasłem „Urlopy na żądanie” jest nieprzypadkowa. Sędziowie zapowiedzieli bowiem na 24 i 25 września dwa dni bez wokandy. Prokuratorzy pójdą na urlopy dzień przed i dzień po proteście sędziowskim. W ten sposób wymiar sprawiedliwości będzie sparaliżowany nie przez dwa, tylko przez cztery dni.
– Powołaliśmy komitet, by głos prokuratorów był w końcu słyszalny. W sprawach tak istotnych dla zawodu musimy mówić jednym głosem – mówi „Rz” prok. Mariusz Kupczak, jeden z założycieli. Zapewnia także, że w całej akcji nie chodzi tylko o pieniądze. – Gdyby tak było, to już dawno zmienilibyśmy zawód – przekonuje.
Niedotrzymane obietnice
Prokuratorzy informują także ministra, że solidaryzują się z postulatami sędziów (chodzi o podwyżki) i są zaniepokojeni projektami ominięcia lub zerwania z ustawowo gwarantowaną równością uposażeń prokuratorów i sędziów.
W liście przypominają o swojej lutowej akcji protestacyjnej. Nie podoba im się to, że prokurator generalny najpierw uwzględnił postulaty środowiska (chodziło o podwyższenie kwoty bazowej), a potem (w maju), po spotkaniu z premierem, wycofał się z tych propozycji.
„Zauważamy także, iż podjęte przez Pana działania trafiają na obojętność niektórych członków rządu odpowiedzialnych za finanse państwa” – piszą prokuratorzy. I twierdzą, że rodzi się w nich przeświadczenie, iż chodzi o to, by doprowadzić w ten sposób do całkowitej degradacji zarobków prokuratorów i sędziów, co spowoduje odejście z tych zawodów osób z dużą wiedzą oraz doświadczeniem. Prokuratorzy mają zamiar walczyć o swoje tak jak sędziowie. Przede wszystkim nie chcą dopuścić do zniesienia dzisiejszego powiązania własnych zarobków z sędziowskimi (na poszczególnych szczeblach jedni i drudzy zarabiają tyle samo). A wszystko wskazuje na to, że rząd właśnie o tym myśli. Kilka dni temu na stronach Ministerstwa Sprawiedliwości ujawniono treść autopoprawki do projektu ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. W uzasadnieniu do niej napisano wprost, że w budżecie na 2009 r. uwzględniono jedynie wydatki na podniesienie wynagrodzeń sędziowskich. Wydatki na wyższe wynagrodzenia dla prokuratorów zostały jedynie zgłoszone ministrowi finansów.
Prokuratorzy uważają, że obiecane sędziom od stycznia przyszłego roku podwyżki (ok. 1 tys. zł) to tzw. dodatek orzeczniczy (na który prokuratorzy nie mogą liczyć, ponieważ nie orzekają).
Przypominam tylko, że tak wygląda wynagrodzenie sędziego, który zdaniem wielu powinien być ukoronowaniem innych zawodów prawniczych
Lp. Stanowisko
Wielokrotność kwoty bazowej
1 Sędzia sądu apelacyjnego 4,6
2 Sędzia sądu okręgowego 3,9
3 Sędzia sądu rejonowego 3,3
4 Asesor sądowy 2,5
5 Aplikant sądowy:
- w pierwszym roku pracy 0,9
- w drugim i następnym roku pracy 1,0
natomiast rzeczywistość jest inna i Pan Premier podpisał rozporządzenie ( czego nie chce zresztą uczynić wobec sędziów) i prokuratorzy od 01 lipca 2008 roku otrzymują
Lp.
Stanowisko
Wielokrotność kwoty bazowej
1 prokurator Prokuratury Krajowej, prokurator Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, prokurator Biura Lustracyjnego 7,2
2 prokurator prokuratury apelacyjnej, prokurator oddziałowej komisji ścigania zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, prokurator oddziałowego biura lustracyjnego 4,8
3 prokurator prokuratury okręgowej 4,0
4 prokurator prokuratury rejonowej 3,3
5 asesor prokuratury 2,5
Dla ścisłości jednak trzeba dodać, że w związku z wejściem w życie , z dniem 1 lipca 2008 roku zmian do usp, mimo braku rozporządzenia wykonawczego, wynagrodzenia sędziów okręgowych zostały podwyższone do 3,96 kwoty bazowej, a sędziów sądów apelacyjnych do 4,752 kwoty bazowej, a zatem wynagrodzenia prokuratorów są wyższe na dzień dzisiejszy, od wskaźników wyżej podanych.
"Bielawy1" napisał:
Dla ścisłości jednak trzeba dodać, że w związku z wejściem w życie , z dniem 1 lipca 2008 roku zmian do usp, mimo braku rozporządzenia wykonawczego, wynagrodzenia sędziów okręgowych zostały podwyższone do 3,96 kwoty bazowej, a sędziów sądów apelacyjnych do 4,752 kwoty bazowej, a zatem wynagrodzenia prokuratorów są wyższe na dzień dzisiejszy, od wskaźników wyżej podanych.
A jakim cudem?!
http://www.rp.pl/artykul/2,187537_Prokuratorzy_szykuja_sie_do_protestu_.html
jak widac rozdzielenie zarobków sędziów i prokuratorów podziałało na tych drugich mobilizująco. szkoda, ze tak pózno....
Im bliżej Dni bez wokandy tym więcej o protestach
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article233823/Prokuratorzy_sparalizuja_wymiar_sprawiedliwosci.html
Najbardziej osłabia jednak link w tym artykule "Zobacz, jakie przywileje mają prokuratorzy i sędziowie". Ręce opadają.
"iudex1" napisał:
Dla ścisłości jednak trzeba dodać, że w związku z wejściem w życie , z dniem 1 lipca 2008 roku zmian do usp, mimo braku rozporządzenia wykonawczego, wynagrodzenia sędziów okręgowych zostały podwyższone do 3,96 kwoty bazowej, a sędziów sądów apelacyjnych do 4,752 kwoty bazowej, a zatem wynagrodzenia prokuratorów są wyższe na dzień dzisiejszy, od wskaźników wyżej podanych.
A jakim cudem?!
Odpowiadam :
3,3 x 120% = 3,96 ))
Ale połączenie naszej akcji z akcją proków to świetny pomysl , sądy karne od 23 do 26 września w wielu miejscach stanał, może to da do myślenia ZĆ.
Ten artykuł do którego odsyła link o kupowaniu przez ZĆ już tu ćwiczyliśmy
Jeżeli ktoś chce zobaczyć jakie jest zainteresowanie pministerstwa pracą - zapraszam na stronę MS. Tam jest ciągle dzień 19 sierpnia 2008 roku!!! (Dla ułatwienia - jutro mijają trzy tygodnie od tej nie wiedzieć czemu pamiętnej dla Ministerstwa daty
mam propozycję: niech wszyscy sędziowie i prokuratorzy zrezygnują (w ramach protestu) z pracy urzędniczej w Ministerstwie Sprawiedliwości i wrócą do pracy merytorycznej w sądach lub prokuraturach - to by był niezły strzał.
"Markiel" napisał:
mam propozycję: niech wszyscy sędziowie i prokuratorzy zrezygnują (w ramach protestu) z pracy urzędniczej w Ministerstwie Sprawiedliwości i wrócą do pracy merytorycznej w sądach lub prokuraturach - to by był niezły strzał.
A jaka poprawa stanu osobowego w sądach! Niestety, jeżeli w sądach trudno zmoblizować sędziów, to delegowanych do MS, to zadanie niemożliwe. Za chwile i tak może i nie być, bo orzeczenie TK dotyczące delegowania sędziów do MS w końcu zostanie wydane.
"skorpion" napisał:
Dla ścisłości jednak trzeba dodać, że w związku z wejściem w życie , z dniem 1 lipca 2008 roku zmian do usp, mimo braku rozporządzenia wykonawczego, wynagrodzenia sędziów okręgowych zostały podwyższone do 3,96 kwoty bazowej, a sędziów sądów apelacyjnych do 4,752 kwoty bazowej, a zatem wynagrodzenia prokuratorów są wyższe na dzień dzisiejszy, od wskaźników wyżej podanych.
A jakim cudem?!
Odpowiadam :
3,3 x 120% = 3,96 ))
Już się dokształciłem, tylko dalej nie rozumiem jak to się ma do naszego rozporządzenia wynagrodzeniowego.
a dzisiaj odwiedził mnie znajomy Prokurator i zaskoczony przyznał ze wyczytał w Rzeczpospolitej ze stają 23 i 26 i tyle na temat przepływu informacji
http://wyborcza.pl/1,82247,5669069,Pensje_musza_byc_zalezne_od_efektow.html?as=2&ias=2&startsz=x
"Dobrze zorganizowani sędziowie, szybko załatwiający sprawy - powinni zarabiać więcej, bo są efektywni."
Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan - jaki ekspert, takie porady. A może tak zalecenia unijne byśmy sobie poczytali? Pewno pan Mordasewicz tę efektywność zmierzy najniższa krajową.
"Piotr71" napisał:
a dzisiaj odwiedził mnie znajomy Prokurator i zaskoczony przyznał ze wyczytał w Rzeczpospolitej ze stają 23 i 26 i tyle na temat przepływu informacji
A jak się dowiedział, to coś powiedział? Będzie protestował czy nie? Ta niewiedza dotykająca niektórych wcale ich nie usprawiedliwia! I tyle na ten temat.
"beatah" napisał:
a dzisiaj odwiedził mnie znajomy Prokurator i zaskoczony przyznał ze wyczytał w Rzeczpospolitej ze stają 23 i 26 i tyle na temat przepływu informacji
A jak się dowiedział, to coś powiedział? Będzie protestował czy nie? Ta niewiedza dotykająca niektórych wcale ich nie usprawiedliwia! I tyle na ten temat.
mówią że stają a jak bedzie zobaczymy
Może nie znam się na rynku pracy, ale nie zgodze się z panem Mordasewiczem, że zarobki sa zawsze powinny być zalezne od efektywności. Dzisiaj zarobki podwyższa się regularnie także z tego powodu, aby nie stracić dobrych pracowników, którzy z biegem czasu wcale nie pracuja efektywniej , ale zapowiadają, że odejda do innego pracodawcy, który im lepiej zapłaci. Ten pan mówił chyba o tym jakby chciał żeby było, a nie jak jest w rzeczywistości. A co do pracy sedziów to biedaczek po prostu nie rozumie, że praca sędziego, to nie praca na taśmie produkcyjnej. Zapewne nie chciałby by aby sedzia zapowiedział mu, że oddala jego liczne wnioski dowodowe, bo wyczerpał się limit czasu na rozpoznanie jego sprawy.
iudex1 napisał/a:
Bielawy1 napisał/a:
Dla ścisłości jednak trzeba dodać, że w związku z wejściem w życie , z dniem 1 lipca 2008 roku zmian do usp, mimo braku rozporządzenia wykonawczego, wynagrodzenia sędziów okręgowych zostały podwyższone do 3,96 kwoty bazowej, a sędziów sądów apelacyjnych do 4,752 kwoty bazowej, a zatem wynagrodzenia prokuratorów są wyższe na dzień dzisiejszy, od wskaźników wyżej podanych.
A jakim cudem?!
Rzeczywiście jakim cudem ? Przypominam, iż zgodnie z art. 91 § 1 usp wynagrodzenie zasadnicze sędziego stanowi wielokrotność kwoty bazowej, której wysokość, ustaloną według zasad określonych w § 1a i § 1b, określa ustawa budżetowa. Wysokość wynagrodzenia sędziów sądów równorzędnych różnicuje staż pracy i pełnione funkcje. Wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosi co najmniej 120 % wynagrodzenia zasadniczego w stawce podstawowej dla bezpośrednio niższego stanowiska sędziowskiego. Z kolei w myśl § 8 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, określa, w drodze rozporządzenia, stawki podstawowe wynagrodzenia zasadniczego oraz stawki dodatku funkcyjnego sędziów.
To w końcu kto ustala wynagrodzenia jeśli Prezydent nie podniósł stawek a wynagrodzenie wzrosło.
Ponadto w ustawie zapisano, iż wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosi co najmniej 120 % wynagrodzenia zasadniczego…, a zatem mogłoby wynosić równie dobrze 250 %
"jankal" napisał:
To w końcu kto ustala wynagrodzenia jeśli Prezydent nie podniósł stawek a wynagrodzenie wzrosło.
Ponadto w ustawie zapisano, iż wynagrodzenie zasadnicze w stawce podstawowej wynosi co najmniej 120 % wynagrodzenia zasadniczego…, a zatem mogłoby wynosić równie dobrze 250 %
Oj mogłoby, mogłoby, EH! ale ustawa pisze że musi być co najmniej 120 procent zatem nie może być mniej i stąd sędziowie zarabiaja mniej niż proki. Co w tym niezrozumiałego?
Ja też się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że nie ma podstaw do wypłacania SO i SA wynagrodzenia na zasadzie "120 %". Musi być rozporządzenia prezydenta, bo nie mniej niż 120%, to także 500, 750 % i tak dalej i tak dalej. Ustawa nie jest na tyle precyzyjna..
Moim skromnym zdaniem powinni SO i SA wypłacać na podstawie mnożnikowego rozporządzenia prokuratorskiego i ustawy o prokuraturze, chyba art.60 - wynagrodzenie proka jest równe wynagrodzeniu sędziego....., chyba oznacza to też, że wynagrodzenie sędziego jest równe wynagrodzeniu proka ( sic ! )
a choćby to że 3,9 X kwota bazowa (a to nie zostało zmienione) to jest mniej niż aktualne wynagrodzenie, nie może być tak że wynagrodzenie sędziów jest ustalane inaczej niż rozporządzeniem Prezydenta
"jankal" napisał:
a choćby to że 3,9 X kwota bazowa (a to nie zostało zmienione) to jest mniej niż aktualne wynagrodzenie, nie może być tak że wynagrodzenie sędziów jest ustalane inaczej niż rozporządzeniem Prezydenta
Dokładnie i stąd moje wątpliwości - i Boże Broń nie wynikające z zazdrości do SSO i SSA, niech mają więcej. Z drugiej strony ustawa stoi wyżej niż rozporządzenie. Hmm
"jakwaw" napisał:
http://wyborcza.pl/1,82247,5669069,Pensje_musza_byc_zalezne_od_efektow.html?as=2&ias=2&startsz=x. Komentarz "Biurokracja nie wspiera się żadną teorią intelektualną , polityczną ani moralną, poza ukrytym założeniem, że wydajność stanowi główny cel wszelkich instytucji społecznych i że inne cele są zasadniczo mniej wartościowe, jeśli nie w ogóle nic nie warte"- N.Postman "Technopol, triumf techniki nad kulturą". Innymi słowy używanie statystyki i operowanie pojęciem fabrycznej wydajności w ocenie funkcjonowania sądownictwa czy choćby ochrony zdrowia jest klasyczną intelektualną bzdurą, w dodatku groźną dla społeczeństwa.
"Dobrze zorganizowani sędziowie, szybko załatwiający sprawy - powinni zarabiać więcej, bo są efektywni."
Jeremi Mordasewicz, ekspert PKPP Lewiatan -
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34693,prokuratorzy_w_liscie_do_cwiakalskiego_bedziemy_protestowac.html
"jankal" napisał:
nie może być tak że wynagrodzenie sędziów jest ustalane inaczej niż rozporządzeniem Prezydenta
Ja tam wolę ustawą.
A swoją drogą właśnie w obecnej sytuacji wyszły wszystkie negatywy kontrasygnaty itd.
"anpod" napisał:
kaś - wreszcie głos rozsadku )
bo ja już troche poczulam sie skonsternowana tym, ze tylko ja w tym artykule, w tej wypowiedzi widzę człowieka, ktory nam sprzyja )
Skoro czujesz się osamotniona, to pozwolisz, że także ja podzielę Twoją opinię. Dodam przy tym, że Prof. Safian to po prostu mądry człowiek, którego zawsze należy słuchac z uwagą, bo mówi rzeczy interesujące i warte zastanowienia. I to niezaleznie od tego, czy podziela się jego opinie czy nie. A okolicznośc, że w 2000 roku wypowiedział się za konstytucyjnością usp, nie ma dla tej oceny żadnego znaczenia. I szczerze mówiąc zadziwiają mnie mocno krytyczne, ironiczne, a czasami nawet prześmiewcze wypowiedzi pod jego adresem na naszym forum. Trzeba bowiem znac proporcje co do przedmiotu dyskusji, jak i osób w niej uczestniczących.
http://www.rp.pl/artykul/4,188037_Edukacja_prawnicza__sens_praktyk_i_sens_aplikacji.html
Z tego monologu fragment: "Praktyki zorganizowane są na miarę naszych sądów, a sądy były, są i jeszcze przez czas jakiś będą miejscem, gdzie czas jest traktowany zupełnie inną miarą niż w prywatnej firmie prawniczej. Czyli niby coś jest, ale jest tylko trochę albo wcale. Inaczej niż w firmie prawniczej, gdzie pracuje się naprawdę."
Cóż, teraz już wiem, że nie pracuję "naprawdę".
Z artykułu w "GW" o budżecie państwa w 2009 r. "Nauczycielom zagwarantowano pieniądze na obiecane im podwyżki - 5% od stycznia i kolejne 5% od września. Dla innych pracowników budżetówki, między innymi dla żołnierzy, policjantów, wymiaru sprawiedliwości, przewidziano 4% wzrostu płac.
http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,10338243,wiadomosc.html
http://wyborcza.pl/1,75248,5673619,Oszczednie__ale_rozwojowo___mamy_budzet_2009.html
warto zwrócić jeszcze uwagę, że "nasz" minister staje się prymusem oszczędzania- wskazują, sądy powszechne są bardzo powściągliwe w swoich żądaniach.
Co w budżecie na 2009 rok
(PAP, ak/09.09.2008, godz. 06:19)
O 4 mld zł mniej niż w tym roku zadłużymy się w przyszłym. Nie będziemy jednak oszczędzać na nauce, armii i budowie dróg. Gospodarka w przyszłym roku nieco zwolni - przewiduje Ministerstwo Finansów w projekcie budżetu na 2009 r., który zdobyła "Gazeta Wyborcza".
R E K L A M A czytaj dalej
Według ministra Rostowskiego nadal sporo będziemy kupować, bo w przyszłym roku o blisko 6 proc. wzrosną nasze płace, a o 6,4 proc. - renty i emerytury. Nauczycielom zagwarantowano pieniądze na obiecane im podwyżki (5 proc. od stycznia i kolejne 5 proc. od września). Dla innych pracowników budżetówki, m.in. dla żołnierzy, policjantów, wymiaru sprawiedliwości, przewidziano 4-proc. wzrost płac.
Znacząco wzrosną wydatki na naukę (ponad 18 proc.), armię (przeszło 11 proc.), infrastrukturę (o więcej niż 7 proc.).
W 2009 r. w życie wejdą planowane od dawna nowe stawki podatku PIT. Zamiast 19, 30 i 40 proc. zapłacimy tylko 18 lub 32 proc. Projekt budżetu przyjmuje, że ukrócone zostaną przywileje emerytalne.
Niestety oszczędzać nie chcą niektóre instytucje, które projektują swoje budżety niezależnie od rządu (może je zmienić jedynie parlament). Kancelaria Prezydenta domaga się ponad 18- proc. wzrostu nakładów (do 188,9 mln zł), KRRiT chce o 32 proc. więcej (19,4 mln zł), IPN - o 22,4 proc. 256,1 mln zł dla IPN to więcej, niż np. chce NIK (246,2 mld zł).
Najskromniej zaprojektowały swoje budżety Krajowa Rada Sądownictwa (chce mniej pieniędzy, niż dostała w tym roku), Kancelaria Senatu, NIK oraz sądy powszechne.
Projekt budżetu musi do 30 września trafić do Sejmu. To jedyna ustawa, której prezydent Lech Kaczyński nie może zawetować.
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Nie chcę użyc publicznie brzydkich słów.........
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Jak wykazują wcześniejsze wyliczenia i nawet publiczne wypowiedzi MS na podwyżki zarobków dla sędziów do ok. 10000 zł potrzeba mniej więcej 500 mln złotych rocznie....
Juz wiem gdzie one idą A ja kiedyś uważałem, że niektóre partie są populistyczne Wniosek jest jednak prosty - Musi dojść do krachu i to wielkiego......
Kolejny efekt działalności "naszych" rządzicieli: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080909/LUBLIN/402601222
Pozdrawiam.
"tomekrz" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/2,187537_Prokuratorzy_szykuja_sie_do_protestu_.html
jak widac rozdzielenie zarobków sędziów i prokuratorów podziałało na tych drugich mobilizująco. szkoda, ze tak pózno....
A mnie nie szkoda, bo Prokuratorzy walczą tylko wtedy, gdy ktoś głosi rozdzielenie naszych zarobków.Jednym z postulatów Iustitii jest oddzielenie płac wszelklich innych gru[p zawodowychod sędziów. Wtedy odpadnie argument, że podwyżki byłyby zbyt drogie, a i ranga naszego zawodu by wzrosła. [shadow=yellow]Nie martwcie się o prokuratorów, bo oni nie martwią się o nas! [/shadow][shadow=orange]Poza tym to my mamy w ręce instrumenty nacisku, a nie oni[/shadow].My mamy:
-immunitet,
-dni bez wkandy,
-władzę ferowania wyroków i bezpośredniego stosowania Konstytucji, czyli np. uwzględniania pozwów kolegów,
-wszystkie inne środki, które mają też prokuatorzy, mogący wziąć urlopuy na żądanie lub zorganizować manifę i nic więcej. Zorganizowani są jak wojsko, albo inaczej mówiąc: jak za Bieruta i mają minimalną możliwość postawienia się władzy wykonawczej. Ponadto bronią wynagrodzeń "rwnych" z naszymi wiedząc doskonale, że na szczeblach wyższych niż rejon zarabiają więcej. Nie żałuję ich i ni popieram. Jesteśmy potężną grupą, która wiele może, jeśli tylko zechce, a jeżeli nie da rady, to wyłącznie z własnej winy!!!
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 8:54 am ]
Prokuratorzy są na pozycji podobnej do Policji, czyli w porównaniu z nami: żadnej!
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 8:56 am ]
Nawet w rejonie zarabiają faktycznie więcej, bo asesura jest krótsza i szybciej dostają wynagrodzenie na poziomie SSR,a co za tym idzie, wcześniej biegnie im staż do stawki awansowej. Nie to, żebym im zazdrościł, bo jakbymmiał zazdrościć, to raczej komornikom niż proxom, ale ich żądanie płac "równych" naszym jest co najmniej dwulicowe!
To tylko pozornie nie o nas; w rzeczywistości - jak najbardziej o nas:
http://biznes.onet.pl/0,1821601,wiadomosci.html
"Dreed" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Nie chcę użyc publicznie brzydkich słów.........
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Jak wykazują wcześniejsze wyliczenia i nawet publiczne wypowiedzi MS na podwyżki zarobków dla sędziów do ok. 10000 zł potrzeba mniej więcej 500 mln złotych rocznie....
Juz wiem gdzie one idą A ja kiedyś uważałem, że niektóre partie są populistyczne Wniosek jest jednak prosty - Musi dojść do krachu i to wielkiego......
Tylko wielki upadek systemu może cokolwiek zmienić. Tak jak we "Władcy Pierścieni", nie ma wyjścia - trzeba zniszczyć pierścień. Smutne to, ale prawdziwe.
Mam nadzieję, że po tych nowinkach medialnych do wszytskich dotrze, że chcą znowu nas oszukać. A od nowego roku kolejne podwyżki dóbr - prąd zdrożeje o 30%.
Oto po raz kolejny mówi się nam, że nie ma dla nas pieniędzy, a jednocześnie rozdaje się na prawo i lewo sumy znacznie przekraczające kwoty wystarczające na spełnienie naszych żądań. Przypomnę:
Na odniesienie wynagrodzeń sędziów do średniej płacy w kraju, bądź zrównanie ich wynagrodzeń z płacami posła, czy wiceministra - i tym samym podwyższenie ogółowi sędziów wynagrodzeń do żądanych 10.000 zł - wystarczy w budżecie kwota 500 mln złotych. Kwota ta wynosi około 0,16 % wydatków budżetowych zaplanowanych na 2008 r.
"octawiabis" napisał:
Ja też się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że nie ma podstaw do wypłacania SO i SA wynagrodzenia na zasadzie "120 %". Musi być rozporządzenia prezydenta, bo nie mniej niż 120%, to także 500, 750 % i tak dalej i tak dalej. Ustawa nie jest na tyle precyzyjna..
Moim skromnym zdaniem powinni SO i SA wypłacać na podstawie mnożnikowego rozporządzenia prokuratorskiego i ustawy o prokuraturze, chyba art.60 - wynagrodzenie proka jest równe wynagrodzeniu sędziego....., chyba oznacza to też, że wynagrodzenie sędziego jest równe wynagrodzeniu proka ( sic ! )
Hierarchia źródeł prawa pracy o tym decyduje, akt niższego rzędu nie może być sprzeczny z aktem wyższego rzędu i na jego miejsce wchodzą zapisy aktu wyższego rzędu, skoro rozporządzenie przewiduje mniejsze wynagrodzenie to znajduje zastosowanie wprost zapis ustawy. Gdyby rozporządzenie było korzystniejsze to ono byłoby podstawa wypłaty.
Komentarze do art.9 kp polecam.
Zapisy dotyczące prokuratorów moim zdaniem nie dają żadnych podstaw na dzień dzisiejszy do wypłaty wyższego wynagrodzenia dla sędziów, bo w tym momencie to ich wynagrodzenie jest wyższe niż wynikałoby to z art.60, ale ten fakt już komentowaliśmy wielokrotnie tym co pisali te ustawy chyba do głowy nie przyszło, że prokuratorzy będą faktycznie zarabiać więcej niż sędziowie (wynagrodzenia zasadniczego).
"censor" napisał:
To tylko pozornie nie o nas; w rzeczywistości - jak najbardziej o nas:
http://biznes.onet.pl/0,1821601,wiadomosci.html
To dopiero początek, niezależnie od sędziów którzy odejdą i po których będziemy kończyć .... będą jeszcze asesorzy którzy z prawdopodobieństwem bliskim pewności nie dostaną nominacji do maja 2009.
Stare chińskie przekleństwo brzmi "obyś żył w ciekawych czasach", a nadchodzące czasy zapowiadają się bardzo "ciekawie".
W Europie już wiedzą, że polski rząd ich okłamuje mówiąc, że w Polsce sytuacja sędziów nie jest zła. Duża w tym zasługa naszych akcji oraz reprezentantki Iustitii, która przedstawiła sytuację podczas zebrania EAJ w Turku.
O nas na str. 18:
http://xoomer.alice.it/goberto/EAJ_ENesletter_N3-200809.pdf
http://www.tvn24.pl/-1,1564134,0,1,budzet-na-2009-r--kto-zyska--kto-straci,wiadomosc.html
Według szacunków ministra finansów Jacka Rostowskiego, wciąż sporo będziemy kupować. Powód? W przyszłym roku nasze płace wzrosną o blisko 6 proc. Emeryci i renciści mogą się spodziewać wzrostu na poziomie 6,4 proc. Zyskają także inni pracownicy budżetówki, m.in. żołnierze, policjanci,[shadow=darkred] pracownicy wymiaru sprawiedliwości - ich wynagrodzenia wzrosną o 4 proc.[/shadow]
Dobrze, że mamy jasność. Nawet nie zaczekali do 24 września. Wcale się z nami nie liczą, a tego typu "rotesty" zwyczajnie po nich spływają. Dla premiera i ministra znaczymy mniej niż nauczyciele i emeryci. Nadal zarabiamy za dużo i konsekwentnie, powoli zrównują nas do reszty budżetówki, którą dla nich jesteśmy. Jak nie zawiesimy bezterminowo orzekania to spokojnie możemy pakować się w adwokaty
"Dreed" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Nie chcę użyc publicznie brzydkich słów.........
http://wiadomosci.onet.pl/1821589,11,item.html
Jak wykazują wcześniejsze wyliczenia i nawet publiczne wypowiedzi MS na podwyżki zarobków dla sędziów do ok. 10000 zł potrzeba mniej więcej 500 mln złotych rocznie....
Juz wiem gdzie one idą A ja kiedyś uważałem, że niektóre partie są populistyczne Wniosek jest jednak prosty - Musi dojść do krachu i to wielkiego......
Ciekawe czy ktoś ze znajomych króliczka nie ma przypadkiem firmy komputerowej?
"jarocin" napisał:
W Europie już wiedzą, że polski rząd ich okłamuje mówiąc, że w Polsce sytuacja sędziów nie jest zła. Duża w tym zasługa naszych akcji oraz reprezentantki Iustitii, która przedstawiła sytuację podczas zebrania EAJ w Turku.
O nas na str. 18:
http://xoomer.alice.it/go...r_N3-200809.pdf
nie ma takiej strony, pomocy
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 11:39 am ]
to, że wymair sprawiedliwości ma otrzymać podyżki 4% to nie znaczy, że tyle otrzyma każdy w nim zatrudniony
zapewne sędziowie dostaną 25%, a inni 1 %
haha
Poprawiony link
http://xoomer.alice.it/goberto/EAJ_ENesletter_N3-200809.pdf
Link działa.
Ile osób czyta to pisemko?
Trudno powiedzieć.
Jest to biuletyn Europejskiej Unii Sędziów (tej, która uchwalił rezolucję w sprawie naszych wynagrodzeń).
http://xoomer.alice.it/goberto/
Poland:- It was reported by that discussion in
Poland is going on about salaries for judges.
Also system of appointments and development
of careers is questioned. My impression is
that representation from delegate form
Poland wanted to diminish real situation in
Poland as it was represented on Meeting in
Turku.
Prokuratorzy ... bronią wynagrodzeń "równych" z naszymi wiedząc doskonale, że na szczeblach wyższych niż rejon zarabiają więcej.
To tylko część problemu. Jest jeszcze coś takiego, że bądź jakie sprawy , które wcale nie są skomplikowane, prowadzi prokuratura apelacyjna, a nawet - ostatnio - ośrodki zamiejscowe prokuratury krajowej, gdzie goście zarabiają leiej niż SSN. Potem taką sprawę dostanie do rozstrzygnięcia SSR albo asesor sądowy. I odpowiadając za nią bierze kilkakrotnie mniejszą kasę. To tak, jakbyśmy w rejonach zrobili sobie "ośrodki zamiejscowe Sądu Najwyższego". Kompletny bezsens. Zmiany organizacyjne w prokuraturze odbywaja się cichcem, a skutek jest jeden: pomnażanie synekur.
"Justibas" napisał:
Poland:- It was reported by that discussion in
Poland is going on about salaries for judges.
Also system of appointments and development
of careers is questioned. My impression is
that representation from delegate form
Poland wanted to diminish real situation in
Poland as it was represented on Meeting in
Turku.
A to fragment relacji ze spotkania w Turku: "After Mrs. Marszalkowska’s presentation the President of the IAJ Maja Tratnik asked the Polish delegate to persuade Polish colleagues not to send any more e-mail messages to the address of the Secretariat-General in Rome, as it had in these last days received more than 900 messages. Mrs. Marszalkowska apologized for this inconvenient, explaining that a group of radical judges had taken this kind of initiative".
According to the decision of the assembly of
the EAJ, resolutions of the EAJ, concerning
France, Poland and Slovenia, adopted at the EAJ
meeting in Turku, were sent to the authorities
of the mentioned countries. Th e EAJ received
letters from the President of the French Senate
and the French National Assembly. No reaction
from Poland and Slovenia has been received.
Olew totalny
"mara" napisał:
Poland:- It was reported by that discussion in
Poland is going on about salaries for judges.
Also system of appointments and development
of careers is questioned. My impression is
that representation from delegate form
Poland wanted to diminish real situation in
Poland as it was represented on Meeting in
Turku.
A to fragment relacji ze spotkania w Turku: "After Mrs. Marszalkowska’s presentation the President of the IAJ Maja Tratnik asked the Polish delegate to persuade Polish colleagues not to send any more e-mail messages to the address of the Secretariat-General in Rome, as it had in these last days received more than 900 messages. Mrs. Marszalkowska apologized for this inconvenient, explaining that a group of radical judges had taken this kind of initiative".
czyli co mamy wiecej nie przeszkadzac pieknie a pani Marszałkowska niech za mnie nie przeprasza
Ok, ale jednak efektem spotkania w Turku była rezolucja EAJ, więc nawet jeśli przeprosiny za akcję mailową były to ważne, że nasz problemy dotarł do delegatów.
Ile zarabiają i ile żądają pielęgniarki. Pusty śmiech by je ogarnął, gdyby wiedziały ile my zarabiamy.
http://www.rp.pl/artykul/22,188091_Strajk_pielegniarek_sie_rozpedza_.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5673107,Komitet_obrony_prokuratorow.html
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/fakty24/43072,prokuratorzy-beda-protestowac,id,t.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34693,prokuratorzy_w_liscie_do_cwiakalskiego_bedziemy_protestowac.html
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 3:06 pm ]
http://wiadomosci.onet.pl/1821363,11,1,1,,item.html
"KOP" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5673107,Komitet_obrony_prokuratorow.html
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/fakty24/43072,prokuratorzy-beda-protestowac,id,t.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34693,prokuratorzy_w_liscie_do_cwiakalskiego_bedziemy_protestowac.html
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 3:06 pm ]
http://wiadomosci.onet.pl/1821363,11,1,1,,item.html
Czy Komitet Obrony Prokuratorów został zarejestrowany i ma osobowość prawną?
Znając powagę, z jaką MS (przynajmniej w kwestii płac) podchodzi do legalnie działajacej "Iustitii", a nawet KRS-u, podejrzewam, że gdyby tak zawiązać nieformalny Komitet Obrony Sędziów, to ho, ho, na pewno wszyscy by się nim przejęli i poważne pertraktacje prowadzili.
TokFM
Pan minister Grad - na prywatyzacje stoczni, trzeba ponad 1 mld. złotych pomocy publicznej - 400 mln. stocznia szczecińska, ponad 820 mln. złotych - stocznie gdańska i stocznia gdynia.
Na marginesie żont przyjął wstępny projekt budżetu na 2009 rok - szczere gratulacje.
"Rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości Grzegorz Żurawski powiedział, że minister jeszcze nie zapoznał się ze stanowiskiem prokuratorów. Dodał, że odpowiedź resortu na list komitetu będzie sformułowana w ciągu kilku dni."
no i proszę, prokuratorzy dostaną odpowiedź na list za kilka dni. wie ktoś po ilu dniach była odpowiedź na styczniowy list sędziów?
"octawiabis" napisał:
Na marginesie żont przyjął wstępny projekt budżetu na 2009 rok - szczere gratulacje.
no to przynajmniej jest już oficjalna ale jak dla nas niejawna decyzja co do rezerwacji środków na obiecywane 1039 zł (lub 4% jak było w dzisijszych linkach).
Rząd dzisiaj przyjął projekt budżetu na 2009r, który nazwał budżetem priorytetów. Akurat dzisiaj jestem w domu i słuchałam konferencji prasowej premiera i ministra finsnsów. Premier mówił, że chciałby aby Polacy się bogacili. Nic nie mówiono o wymiarze sprawiedliwości, o sedziach, żaden z dziennikarzy nie zdał pytań nas dotyczących. Nie jesteśmy więc priorytetem dla rządu, dlatego najprawdopodobniej nic nie dostaniemy.
No to macie tę podwyżkę na przyszły rok:
Art. 16.
1. Zgodnie z art. 91 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych
(Dz. U. Nr 98, poz. 1070, z późn. zm.5)) ustala się kwoty bazowe dla:
1) sędziów – w wysokości 1.523,29 zł;
2) asesorów sądowych – w wysokości 1.873,84 zł;
Alem się obsmiał tą podwyżką, nic tylko tak dalej
rzeczywiście hojne są chłopaki z tych rządzących
"censor" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5673107,Komitet_obrony_prokuratorow.html
http://polskatimes.pl/gazetakrakowska/fakty24/43072,prokuratorzy-beda-protestowac,id,t.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/34693,prokuratorzy_w_liscie_do_cwiakalskiego_bedziemy_protestowac.html
[ Dodano: Wto Wrz 09, 2008 3:06 pm ]
http://wiadomosci.onet.pl/1821363,11,1,1,,item.html
Czy Komitet Obrony Prokuratorów został zarejestrowany i ma osobowość prawną?
Znając powagę, z jaką MS (przynajmniej w kwestii płac) podchodzi do legalnie działajacej "Iustitii", a nawet KRS-u, podejrzewam, że gdyby tak zawiązać nieformalny Komitet Obrony Sędziów, to ho, ho, na pewno wszyscy by się nim przejęli i poważne pertraktacje prowadzili.
Komitet Obrony Prokuratorów jest Grupą Związkową Oręgowej Organizacji Związku Zawodowego Prokuratorów RP. Ale jako Komitet ma szerszą formułę i może do niego przystępować każdy na prawach członka Komitetu ale już nie na prawach członka Związku.
W wolnym kraju każdy może zawiązac Komitet
Po dzisiejszych rewelacjach na temat nowej kwoty bazowej i stanowisku rządu w sprawie naszych wynagrodzeń, uważam że nie ma już żadnego innego wyjścia poza protestami i to znacznie radykalniejszymi niż dwa dni bez wokandy. Po całych miesiącach ministerialnej gadaniny o przygotowywaniu "systemowych zmian", król stanął wreszcie przed nami całkiem nagi. Wszystko stało sie jasne i jeżeli ktoś z nas miał jeszcze jakieś wątpliwości co do sensu protestu to chyba w chwili obecnej powinien przejrzeć na oczy.
Na marginesie przykro jest służyć państwu, w którym rozsądne argumenty nikogo z rządzących nie przekonują. W Polsce niestety utarła sie już taka praktyka, że jak nie jest się chamem ze sztachetą w ręce i nie urządza się rozróby pod sejmem ani nie blokuje drogi to nic się nie uzyska.
a co z tą jednorazową podwyżką doklejoną do ustawy o szkole?
to był "chłyt marketingowy" abyśmy myśleli ze naprawdę dadzą nam pieniądze buhaha
Tak sobie myślę,że ta jednorazowa podwyżka dla sędziów sądów powszechnych ukryta jest w częścia 15 budżetu - sądy powszechne, ta część budżetu jest wyższa od zeszłorocznej dokładnie o 300.000.000 złotych, a ta dodatkowa podwyżka w/g tego co napisali ludzie Pana Ministra Ćwiąkalskiego ma spowodować wzrost wydatków budżetowych o jakieś 199.000.000 złotych, więc wydaje się, że są środki zarówno na wzrost kwoty bazowej jak i "inflacyjne", oznacza to jednak zamrożenie wszystkich innych wydatków na tegorocznym poziomie - a gdzie podwyższenie wynagrodzeń w sekretariatach......,inwestycje itd. ?
Na marginesie sądy powszechne są najbardziej oszczędne ( wzrost wydatków o 5,6% w stosunku do zeszłorocznych ), oszczędniejsza jest tylko KRS - wydatki niższe o kilkanaście procent od tych z 2008 roku. Dla przykładu SN wyższe o 44%, NSA o 10% od zeszłorocznych.
Na drugim marginesie deficyt budżetu państwa za pierwsze osiem miesięcy roku wynosi 700-800 mln. złotych, przy planowanym na 2008 27 mld.
a jaką mamy w tej chwili kwotę bazową?
ok. 1400 zł - nie mam w tej chwili jak sprawdzić
"bogs" napisał:
Z artykułu w "GW" o budżecie państwa w 2009 r. "Nauczycielom zagwarantowano pieniądze na obiecane im podwyżki - 5% od stycznia i kolejne 5% od września. Dla innych pracowników budżetówki, między innymi dla żołnierzy, policjantów, wymiaru sprawiedliwości, przewidziano 4% wzrostu płac.
http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,10338243,wiadomosc.html
Tak sobie liczę i chyba kalkulator mi się zaraz stopi.
Obecna kwota bazowa to 1493,42 zł.
Przyszła kwota bazowa od 2009r to 1523,29 zł.
Jak by nie liczyć to wzrost jest w kwocie bazowej o całe ... 2 procent.
To gdzie u licha te 4% wzrostu płac.
I gdzie wzrost o wskażnik inflacji?
"darjos" napisał:
http://finanse.wp.pl/POD,1,wid,10338243,wiadomosc.html
Tak sobie liczę i chyba kalkulator mi się zaraz stopi.
Obecna kwota bazowa to 1493,42 zł.
Przyszła kwota bazowa od 2009r to 1523,29 zł.
Jak by nie liczyć to wzrost jest w kwocie bazowej o całe ... 2 procent.
To gdzie u licha te 4% wzrostu płac.
I gdzie wzrost o wskażnik inflacji?
przed chwilą to samo wyliczyłem, takiej podwyżki kwoty bazowej niższej niż prognozowana inflacja jeszcze nigdy nie było poza tymi latami kiedy był zamrożona
nawet co tych głupich niby 4 % czyli w rzeczywistości 2 % (mniej niż 100 zł brutto) trzeba było nakłamać........
Trybunale działaj wreszcie bo argumenty się sypią ostatnio jak z rękawa
Żenada i brak słów. Sądy MUSZĄ stanąć. Jeżeli nie, to naszej pauperyzacji nie będzie końca.
Może coś mnie ominęło, ale chyba nie ma mowy o tym, że nie będzie tej magicznej podwyżki 1039 zł z ustawy o szkole duracza?
Tak czytając uzasadnienie do autopoprawki rządu co do 1039 zł mi się wspomniało:
W zeszłym roku jak min piękna buźka uzasadniał odebranie nam podwyżki od lipca 2008r to twierdził, że rząd PiS nie zabezpieczył podwyżki dla wszystkich sędziów, w tym SN (co zresztą Pierwszy Prezes dementował), i dlatego nie można tych podwyzek dać.
Ze wspomnianego uzasadnienia autopoprawki wynika poniekąd TO SAMO. Mowa jest od wydatkach dla sędziów, ale co do prok. to tylko ukłon w stronę minfina żeby dał środki - a co z pozostałymi (sądy administ., SN). Wynika z tego że min piękna buźka obiecuje nam w tej chwili dokładnie to samo i w ten sam sposób co niespełna rok temu krytykował i uważał za niedopuszczalne oraz niemożliwe do przeprowadzenia
Na małe pocieszenie wklejam wycinek z uzasadnienia budżetu z części dotyczącej wydatków sądownictwa powszechnego. (rozdział V strona 94)
Na zadania realizowane przez sdownictwo powszechne, sklasyfikowane w dziale
wymiar sprawiedliwoci zaplanowano rodki w wysokoci 5.425.539 tys. zł, tj. o 309.135 tys. zł
wicej ni w 2008 roku.
Zakładany poziom wydatków wynika ze zmian regulacji prawnych oraz zwizany jest
ze zwikszeniem wydatków na wynagrodzenia (wzrost o 13,4%), przede wszystkim
z projektowanym wzrostem wynagrodzenia sdziów wszystkich szczebli.
Sama obiecywana magiczna kwota 1039 miała stanowić większy procent kwoty wzrostu wynagrodzeń, a gdzie oszłamiajace 2 % z kwoty bazowej i porażajaca podwyżka 5 % dla niektórych z tytułu 3 stawki awansowej
Swoją drogą gdzie się podziały pieniądze zaplanowane już na ten rok z tytułu awansów poziomych, których nikt nie dostanie ........ przepadną na koniec roku ???? --- i obyśmy za chwilę nie pytali co się stało ze środkami zaplanowanymi na 2009 r. gdy cała ustawa bubel o szkole poleci do kosza ( o ile te 1039 jest jeszcze aktualne i tego dotyczy ten fragment uzasadnienia)
po pierwsze primo to SN i NSA et consortes sami sobie projektują budżet, bez tych Panów z Ministerstwa Sprawiedliwości - sądy powszechne zresztą teoretycznie też. Rola MinFina polega na włączeniu projektów budżetu tych jednostek pozarządowych do budżetu państwa. Czyli teoretycznie MinFin nic nie może z tymi budżetami zrobić - "oprawić może tylko parlament .
Ale w naszym krajowym systemie przewagi egzekutywy nad wszystkimi pozostałymi władzami i tak oznacza to,że minfin rządzi.
str.94 uzasadnienia projektu budżetu - proki też mają dostać te 1039
no to wszyscy będą zadowoleni !
w końcu po wielkich bojach, być może otrzymamy 1.000 zł podwyżki !!!
Kwota bazowa na rok 2008 wynosi 1.493,42 zł. Zgodnie z art 91 § 1b usp waloryzowana jest ona corocznie średniorocznym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń ustalanym na podstawie przepisów o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Projekt do nowej ustawy budżetowej wysokość tego wskaźnika określa na 103,9 proc. Z moich wyliczeń wynika, że wysokość kwoty bazowej winna ulec podwyższeniu o 58,24 zł. co daje wynik 1.551,66 zł., a nie 1.523,29 zł. jak zapisano w projekcie ustawy budżetowej.
no ale czy do inflacji zostaną wliczone zwyżki cen energii i żywności
wszak NBP miał chyba wycofać te czynniki z podstawy przyjmowanej do oblicznania inflancji
http://www.rp.pl/artykul/125838.html
Zdaniem prof. Lecha Gardockiego, I prezesa Sądu Najwyższego, oprócz przepływu do sądów z innych zawodów prawniczych powinna pozostać droga od aplikacji i sądów najniższego szczebla, bo nie można mówić, że ukoronowaniem kariery prawniczej jest stanowisko sędziego sądu rejonowego. "Raczej można tak mówić o sędziach sądów okręgowych, apelacyjnych i Sądu Najwyższego" - dodał.
Nie będę już na ten temat pisał.
elew spójrz do pw, tam napisalem Ci o co mi biega.
Proponuję zawieszenie dyskusji.
Część dyskusji przeniesiona.......
ale dokąd przeniesiona
Do "Dyskusji ogólnych o proteście". Zawsze możesz to sprawdzić poprzez kliknięcie na "Zobacz swoje posty".
http://biznes.onet.pl/0,1822630,wiadomosci.html
Mimo spowolnienia gospodarczego w UE, Polska gospodarka pozostaje silna - uznała Komisja Europejska (KE), podwyższając w środę prognozę wzrostu polskiego PKB w bieżącym roku do 5,4 proc.
Wzrost płac sprzyja jednak - zauważa KE - wzrostowi inflacji. Według prognoz, inflacja liczona rok do roku wzrośnie w Polsce w 2008 r. do 4,5 proc.
Może nie do końca na temat. Ale tak to widzi UE. Jak to sie ma do wzrostu bazowej?
Dzisiaj konferencja w MS na temat naszych wynagrodzeń - czy ktoś coś wie więcej
www.ms.gov.pl
Wygląda na to, że Proki, ledwie zapowiedziały protest, już dostały podwyżkę. Pogratulować siły.
http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080910
Czyli licząc to na kwoty dla początkujących SSR (poniżej 5 lat stażu):
1. obecnie jest to brutto: 4 929,30 zł
2. w 2009 po podwyżce o 1 000 zł brutto będzie więc 5 929 zł
3. w 2010 zmiana systemu: 5,3 krotność minimalnej płacy to wg obecnej wysokości 5 967 zł.
Śmiech na sali. 1 000 zł brutto i do widzenia. Zmiana systemu wcale nie oznacza podwyżki, chyba, że dla osób ze stażem ponad 15 lat.
Panowi minister sprawiedliwości w zw. z ministrem finansów są zatrważająco hojni .
"jarocin" napisał:
http://www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt080910
Czyli licząc to na kwoty dla początkujących SSR (poniżej 5 lat stażu):
1. obecnie jest to brutto: 4 929,30 zł
2. w 2009 po podwyżce o 1 000 zł brutto będzie więc 5 929 zł
3. w 2010 zmiana systemu: 5,3 krotność minimalnej płacy to wg obecnej wysokości 5 967 zł.
Śmiech na sali. 1 000 zł brutto i do widzenia. Zmiana systemu wcale nie oznacza podwyżki, chyba, że dla osób ze stażem ponad 15 lat.
8 stawek a przejście z jednej do drugiej co 5 lat , przecież życia nam nie starczy na osiagniecie maximum i chyba o to w tym wszyskim chodzi - ostania stawka dla Sędziego przed 70 rokiem życia hehe oraz dla Pana Ministra szanownego
a i apropo zacierania różnic w wynagradzaniu Sedziów:
najniższe wynagrodzenie przewidziane dla sędziów sądu apelacyjnego może być ustalone według stawki piątej (mnożnik 8,0).
tak własnie
http://wiadomosci.onet.pl/1822859,11,item.html
http://www.rp.pl/artykul/2,188764_Kopacz_popiera_przymusowa_kastracje_pedofilow.html
Ale dla mediów z konferencji to było najważniejsze.
O propozycjach się nie wypowiadam bo nie ma sensu (chyba że jest ale ukryty )
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/cwiakalski;zadaniarokuratorow;majaodlozeolityczne,112,0,369264.html
Co za bzdura z tym politycznym charakterem postulatów....
Szumna reforma, śmiać się chce i płakać zarazem. Mam nadzieję, że ani KRS ani Iustitia nie zaakceptują tego szalonego pomysłu reformy wynagrodzeń od 2010 r.
Po pierwsze: pan Minister musiałby nam zagwarantować długowieczność .
Po drugie : wraz z niezbędnymi akcesoriami służącymi do pracy ( tzn. do darowanych dotychczas kalendarzy) powninien zapewnić nam, zwłaszcza przy 7 i 8 stawce aparaty tlenowe, a co słabszym respiratory .
Nie ma żartów, musimy ( tak jak lekarze ) domagać się MINIMUM 10 000 zł netto dla sędziów rejonowych bez żadnych kombinacji. System wynagradzania powinien być czytelny i ŻADNE MINIMALNE WYNAGRODZENIE !!!! Dzisiejszy dzień uświadomił mi , że prawdziwa walka musi się dopiero zacząć. Pozdrawiam. Beata Łapińska, Sędzia Sądu Okręgowego , oczekująca od 2010 r. minimum 12 000 zł netto, rzecz jasna
Brawo Beata, masz moje pełne poparcie
Cytata z MS:
"Etap drugi (rok 2010) – wprowadzenie docelowych zmian systemowych w wynagrodzeniach, które według propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości miałyby być powiązane z minimalnym lub średnim wynagrodzeniem za pracę w gospodarce narodowej. Miałby być zmniejszone występujące obecnie różnice wynagrodzeń sędziów w różnych instancjach.
Likwidacji uległyby:
- obowiązujące obecnie stawki awansowe,
- ustawowa zależność między wynagrodzeniami sędziów sądów różnych instancji
- instytucja awansu poziomego.
Przewiduje się natomiast 8 stawek wynagrodzenia zasadniczego w rozpiętości od 5,3-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę do 9,6-krotości tego parametru."
I tak właśnie wyglądają plany min pięknej buźki - porozmawiamy sobie a i tak dostaniecie od minimalnej.
I jeszcze hasło o politycznym podtekście bo przecież pan min powiedział jak ma to wyglądać więc o co się niby burzymy.
.....moderacja admina......
[ Dodano: Sro Wrz 10, 2008 10:13 pm ]
No dobra, troszku ponioslo ale jak ktoś trzeci raz mówi co innego to można się zdrzażnić jak to tfuj własny min
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35097,cwiakalski_po_1000_zl_podwyzki_dla_sedziow_i_prokuratorow.html
Nic nowego ale skoro piszą o nas wypada przeczytać i się ..... reszte każdy może sobie dopisać.
[ Dodano: Czw Wrz 11, 2008 12:38 am ]
Proszę zwrócić uwagę na propozycje podwyżki dla referendarzy i kuratorów. Za chwilę referendarze zaczną rezygnować i starać się o etat kuratorski. Swoją drogą kuratorzy mocni są.
http://www.rp.pl/artykul/4,189029_Sedziowie_i_prokuratorzy_dostana_podwyzki.html
Wymiar sprawiedliwości może liczyć na 420 mln zł więcej niż w roku obecnym. – Biorąc pod uwagę twarde stanowisko Ministerstwa Finansów w kwestii redukcji wydatków, udało się dla nas zapewnić w projekcie budżetu satysfakcjonujące środki – ocenia minister Ćwiąkalski.
ja już nie mam słów....... I czego ludzie chcecie? Przecież będą zmiany systemowe...
Nasze apele o zmiany sprowadzane do żądania podwyzki w kwocie 1000 złotych...wspaniale
Pan minister Ćwiąkalski - zapowiadając te "wspaniałe" podwyżki dla sędziów - stwierdził że w tej sytuacji nie widzi "żadnego uzasadnienia dla protestów sędziów czy prokuratorów. Ewentualne protesty widziałbym tylko w kategoriach politycznych".
To dopiero bufonada - Pan minister uważa, przedstawione przez niego propozycje za jedynie słuszne. Sędziowie głosu nie mają, nie mają prawa do krytyki. Żenujące - to pokazuje jak głęboko spadł prestiż sędziego, że minister "odbiera" sędziom prawo do krytyki i wyrażania innych niż minister propozycji.
Taka postawa ministra tym bardziej mnie upewnia, że trzeba mu uzmysłowić naszą siłę, pokazać, że nie jesteśmy urzędasami.
Ja uważam propozycje ministra za niesatysfakcjonujęce, żądam odnoszenia mnożników do przeciętnej płacy a nie minimalnej i nie zamierzam w tym zakresie ustępować. Proponuję uruchomić akcję mailową do ministra z protestem, iż odbiera on prawo sędziom do wyrażania niezadowolenia i przypisuje sędziom polyczne motywy ich działań.
Panie ministrze, niech Pan nie ocenia nas po sobie.
A może w końcu zażądajmy dymisji ministra?!
???????
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35097,cwiakalski_po_1000_zl_podwyzki_dla_sedziow_i_prokuratorow.html
Także ta propozycja - to dopiero projekt. Nie wiemy, co zrobi parlament i prezydent" - powiedział.
a posłowie PO przesuną wydatki na bardziej potzrebne cele np. podniesienie wynagrodzeń posłów
i coś co mnie .... zdenerwowało
Uważa on, że w tej sytuacji nie widzi "żadnego uzasadnienia dla protestów sędziów czy prokuratorów. Ewentualne protesty widziałbym tylko w kategoriach politycznych" - dodał.
"Markiel" napisał:
Pan minister Ćwiąkalski - zapowiadając te "wspaniałe" podwyżki dla sędziów - stwierdził że w tej sytuacji nie widzi "żadnego uzasadnienia dla protestów sędziów czy prokuratorów. Ewentualne protesty widziałbym tylko w kategoriach politycznych".
To dopiero bufonada - Pan minister uważa, przedstawione przez niego propozycje za jedynie słuszne. Sędziowie głosu nie mają, nie mają prawa do krytyki. Żenujące - to pokazuje jak głęboko spadł prestiż sędziego, że minister "odbiera" sędziom prawo do krytyki i wyrażania innych niż minister propozycji.
Taka postawa ministra tym bardziej mnie upewnia, że trzeba mu uzmysłowić naszą siłę, pokazać, że nie jesteśmy urzędasami.
Ja uważam propozycje ministra za niesatysfakcjonujące, żądam odnoszenia mnożników do przeciętnej płacy a nie minimalnej i nie zamierzam w tym zakresie ustępować. Proponuję uruchomić akcję mailową do ministra z protestem, iż odbiera on prawo sędziom do wyrażania niezadowolenia i przypisuje sędziom polyczne motywy ich działań.
Panie ministrze, niech Pan nie ocenia nas po sobie.
Ogólnie się zgadzam, ale[shadow=darkred] żadnych maili więcej, tylko akcje[/shadow]:
- DBW,
- tydzień tanich sądów: wezwanie uchwałą Iustitii do zwalniania z kosztów "lżejszą ręką"
- kolejna akcja pozwów, jednak rozpatrywanych merytorycznie przez sądy stosujące bezpośrednio konstytucję, która sama nakazuje, aby ją bezpośrednio stosować.
[ Dodano: Czw Wrz 11, 2008 8:39 am ]
Wzywam Was: zauważcie, że jako jedyna grupa zawodowa możemy sami sobie dać podwyżki, to tak dziecinnie proste: wystąpić z pozwami i poprzysądzać. I żaden minister nic na to nie poradzi.
Powtarzam z uporem maniaka: [shadow=orange]możemy zarabiać tyle,ile zechcemy, jeśli większość nie będzie się bać, a nie mamy czego si bać, tak silna jest nasza pozycja i immunitet[/shadow]. Nikt nie usunie nas z pracy, nie obetnie premii i w ogóle nic nam nie zrobi!!! Więc pytam: czego się niektórzy lękają? iem, że to, co piszę, byłoby nieetyczne,gdybyśmy zarabiali uczciwie, a chcieli więcej, ale w obecnej sytuacji mamy stan wyższej konieczności: władza ustawodawcza i wykonawcza gnębi nas, wykorzystując swoje imperium, a my musimy się bronić, korzystając z naszego. I wygramy, jeśli nie zrejterujemy z placu boju.
http://www.rp.pl/artykul/61797,189029_Sedziowie_i_prokuratorzy_dostana_podwyzki.html
beznadzieja,
W projekcie zagwarantowano sędziom i prokuratorom 2-proc. wzrost obecnej kwoty bazowej, co oznacza w sumie podwyżkę na poszczególnych szczeblach 1100 – 1600 zł brutto.
przecież z tego zdania to wynika, że owe 2% stanowi 1100 - 1600 zł, każdy może policzyć ile to jest 100%
a za chwilę dodać, czego oni jeszcze chcą
Nieco mniej niż sądy dostanie prokuratura – 1,5 mln. Pieniądze pójdą na wyższe pensje dla prokuratorów (co wynika z powiązania pensji sędziowskich z prokuratorskimi)
jakiego powiązania, przecież prokuratorzy zarabiają więcej i szybciej osiagają awanse oraz nominacje.
"Dred" napisał:
A może w końcu zażądajmy dymisji ministra?!
Czyli wracamy do pomysłu z początku roku. Skoro uzasadnienie protestu ma być polityczne. Marginalnie należy zauwazyć, że zaczyna stosować metody jak A. Gołota w rozmowach z sędziami, w istocie ich obrażając, co go dyskredytuje jako ministra.
Ja pamietam do dziś jego wypowiedź o sędziach w sprawie Stokłosy po zastosowaniu aresztu wobec jego klienta. "To była decyzja polityczna", za co w mojej ocenie kwalifikował się na postępowanie dyscyplinarne.
"Markiel" napisał:
Pan minister Ćwiąkalski - zapowiadając te "wspaniałe" podwyżki dla sędziów - stwierdził że w tej sytuacji nie widzi "żadnego uzasadnienia dla protestów sędziów czy prokuratorów. Ewentualne protesty widziałbym tylko w kategoriach politycznych".
Widzę, że Ćwiąkalski przygotował sobie gadkę na tę sytaucję, widać po nim genialną myśl wywiedzioną z rządzonego przez siebie ministerstwa. Pan Minister nie dość, że nie widzi uzasadnienia dla protestów, to jeszcze dodał, że oczekuje teraz efektów w pracy!!!
Dzisiaja rano był wywiad w Tok FM z "naszym" ministrem. Powiedział coś takiego: dajemy podwyżki i dodatkowe etaty (asystenckie), ale oczekujemy za to efektów. Widać z tego, że do tej pory, to my się...
łaskawca!!!
"beatah" napisał:
Dzisiaja rano był wywiad w Tok FM z "naszym" ministrem. Powiedział coś takiego: dajemy podwyżki i dodatkowe etaty (asystenckie), ale oczekujemy za to efektów. Widać z tego, że do tej pory, to my się...
ale nie powiedział jakich efektów... a może chce, żebyśmy ładniej wyglądali? Ja z chęcią pozbyłabym się tych oznak zmęczenia na mojej twarzy :P
No i Rzepa wskazała ile faktycznie zarabiają sędziowie jeżeli podwyżka 2 % to 1100-1600. Przecież to jest kłamstwo Jeżeli 2% pomnożymy razy kwotę bazową z dzisiaj to jest to ok. 30 zygli, a nie tysiące. Widać że nadchodza dwa dni bez wokandy. Stopień bezczelnych kłamstw ze strony rządu i mini sprawi niedługo sięgnie zenitu.
Zanim Minister stwierdzi, że w związku z jego propozycjami nasz protest jest niezasadny i ma źródła polityczne, niech okaże, że jego decyzje oraz decycje rządu w sprawie naszych wynagrodzeń takiego charakteru nie mają.
Nic nie stało na przeszkodzie, aby przepis o podwyższeniu naszych wynagrodzeń od nowego roku zamieścic w jakiejkolwiek ustawie. Tymczasem został on umieszczony w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ustawa ta jest krytykowana nie tylko przez Iustitię, KRS, ale także przez opozycję. Nie wiadomo zatem, jak ustosunkuje się do niej Prezydent. Moim zdaniem umieszczenie w tej właśnie ustawie przepisu o naszych wynagrodzeniach jest decyzją czysto polityczną. Ma mianowicie "zmusic" Prezydenta do jej podpisania. Jeśli natomiast Prezydent ustawę tę zawetuje, będzie obwiniany o to, że sędziowie nie otrzymali podwyżek.
Jestem przekonana że będzie tak jak pisze Ludzka, chyba większość z nas na forum to widzi i dlatego nie dajmy się zwieść kolejnym "euforycznym" zapowiedziom mini. sprawi. Robią wszystko aby mieć wynmiar sprawiedliwość adekwatny do "nakładów " finansowych. Co raz częściej niestety myślę " jaka płaca taka praca" i nawet wstyd mi za to bo jako sedzie może nie powinnam.... rozgoryczenie jednak sięga zenitu....
Nie o nas ale ważne, moim zdaniem, cd. radosnej twórczości sami wiecie kogo ...
http://www.rp.pl/artykul/55760,189028_Zadzialal_mechanizm_solidarnosci_zawodowej_.html
A co do tego co napisala Ludzka to pełna zgoda, tak to zapewne zostalo przemyślane .
"ludzka" napisał:
Zanim Minister stwierdzi, że w związku z jego propozycjami nasz protest jest niezasadny i ma źródła polityczne, niech okaże, że jego decyzje oraz decycje rządu w sprawie naszych wynagrodzeń takiego charakteru nie mają.
Nic nie stało na przeszkodzie, aby przepis o podwyższeniu naszych wynagrodzeń od nowego roku zamieścic w jakiejkolwiek ustawie. Tymczasem został on umieszczony w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ustawa ta jest krytykowana nie tylko przez Iustitię, KRS, ale także przez opozycję. Nie wiadomo zatem, jak ustosunkuje się do niej Prezydent. Moim zdaniem umieszczenie w tej właśnie ustawie przepisu o naszych wynagrodzeniach jest decyzją czysto polityczną. Ma mianowicie "zmusic" Prezydenta do jej podpisania. Jeśli natomiast Prezydent ustawę tę zawetuje, będzie obwiniany o to, że sędziowie nie otrzymali podwyżek.
W wywiadzie dla TOK FM, pani redaktor Janina Paradowska nie raczyła oczywiście zadać więcej bardziej szczegółowych pytań panu ministrowi, ot choć o to, w jakiej to ustawie pomieszczono zapisy o naszych podwyżkach, dlaczego to minister i cała władza wykonawcza ma arbitralnie decydować o wynagrodzeniach trzeciej władzy, czy żądanie lepszych efektów pracy od sędziów nie jest przypadkiem stawianiem się przez ministra w roli zwierzchnika, którym nie jest, itp. Jestem pewien, że gdyby przepytywała Ziobrę albo Kaczyńskiego byłaby o wiele bardziej dociekliwa i podejrzliwa, ale przecież nie w tym przypadku, bo przecież Ćwiąkalski jest zdaniem, jak sądzę, jest znakomitym szefem resortu i członkiem rządu "miłości".
A tu radosna działalność naszego MS
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35052,cwiakalski_zapowiadany_przez_prokuratorow_strajk_nie_ma_uzasadnienia.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35260,minister_cwiakalski_obiecuje_sedziowie_skargi_nie_wycofuja.html
wprowadzenie docelowych zmian systemowych w wynagrodzeniach, które według propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości miałyby być powiązane z minimalnym lub średnim wynagrodzeniem za pracę w gospodarce narodowej
najbardziej mi się podoba marchewka w postaci średniego wynagrodzenia. zauważcie, że od minimalnego mają policzone wszystkie stawki, a średnie jest tylko rzucone jako hasło dla uspokojenia nastrojów...
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
"Darkside" napisał:
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
zgadzam się - teraz to dopiero bedą gnioty wysyłać
Skoro Pan Minister dostrzegł protest sędziów poprzez pryzmat "nacisków politycznych" to znaczy że zaczęło się. Jeżeli w najbliższym czasie okaże się, że "liderzy protestu z Justycji bądź forum" mają postępowania dyscyplinarne, propozycje delegacji do ministerstwa, itp. to potwierdzi powyższą tezę. Czasy się zmieniły, tylko niektórzy nie dostrzegają tego i próbują stosować stare metody.
Protest nie może przybrać formy proponowanej przez Dreeda. Tydzień w październiku, tydzień w listopadzie, w może i tydzień w grudniu. To nas ośmieszy, bo w końcu nikt nie będzie wiedział kto i kiedy protestuje. Dni wokandy muszą być w jednym kawałku. Bez jakiegokolwiek sensu jest składnie oświadczeń o odmowie uczestniczenia w komisjach wyborczych. Nie wiem, ale myślę, że nieznaczny procent sędziów bierze udział w takich komisjach. Wystarczyła by tu uchwała Justytii.
"chomik" napisał:
Protest nie może przybrać formy proponowanej przez Dreeda. Tydzień w październiku, tydzień w listopadzie, w może i tydzień w grudniu. To nas ośmieszy, bo w końcy nikt nie będzie wiedział kto i kiedy protestuje. Dni wokandy muszą być w jednym kawałku. Bez jakiegokolwiek sensu jest skąłdanie oświadczeń o odmowie uczestniczednia w komisjach wyborczych. Nie wiem, ale myślę, że nieznaczny procent sędziów bierze udział w takich komisjach. Wystarczyła by tu uchwała Justytii.
uchwała IS nic nie da, bo niby co? JA nie jestem członkiem Stowarzyszenia, ale chętnie złożę oświadczenie
czas uchwał i listów skończył się już dawno - teraz jest czas na to, żeby KAŻDY sędzia podejmował czynności w ramach protestu - nie orzekał w uzgodnionych terminach, złożył stosowne oświadczenie, wysłał maila na wskazane adresy itp, itd
to, czego oczekuję po IS, to podjęcia tym razem stanowczej uchwały o popieraniu działań zaplanowanych zgodnie z harm. Dreeda
i nie rozumiem, co oznacza sformułowanie "Dni wokandy muszą być w jednym kawałku."
jeżeli masz na myśli bezterminowe orzekanie, to takie zamieszczenie w harm. mogłoby nas ośmieszyć, bo nie wierzę, że udałoby się taki pkt zrealizować - sam na dzień dzisiejszy nie wziąłbym w nim udziału i tyle
poza tym nie rozumiem, skąd założenie, że harm. Dreeda nic nie da - jest to kolejny harm. przygotowany przez Rafała i fakt - małymi kroczkami - ale jednak coś osiągamy... zaczyna się dostrzegać nasz protest
ps. proszę o przeniesienie mnie do dyskusji ogólnych o proteście albo do innego działu, moga być nawet Dowcipy
"Darkside" napisał:
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
a nie widziałeś nigdy wniosku o przedłużenie ta, gdzie poprzednia czynność w sprawie to zastosowanie ta? ewentualnie pomiędzy jakieś pisane na kolanie wywiady środowiskowe. a delikwent siedzi...
"juez" napisał:
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
a nie widziałeś nigdy wniosku o przedłużenie ta, gdzie poprzednia czynność w sprawie to zastosowanie ta? ewentualnie pomiędzy jakieś pisane na kolanie wywiady środowiskowe. a delikwent siedzi...
Dotychczas nie, ale jest to prawdopodobne
"Darkside" napisał:
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
a nie widziałeś nigdy wniosku o przedłużenie ta, gdzie poprzednia czynność w sprawie to zastosowanie ta? ewentualnie pomiędzy jakieś pisane na kolanie wywiady środowiskowe. a delikwent siedzi...
Dotychczas nie, ale jest to prawdopodobne
Darkside, to Ty masz do czynienia z doskonałymi prokuraturami.
http://www.rp.pl/artykul/61797,189342_Sedziowie_i_prokuratorzy_nie_zrezygnuja_z_protestow.html
To o dalszych protestach
"ludzka" napisał:
Zanim Minister stwierdzi, że w związku z jego propozycjami nasz protest jest niezasadny i ma źródła polityczne, niech okaże, że jego decyzje oraz decycje rządu w sprawie naszych wynagrodzeń takiego charakteru nie mają.
Nic nie stało na przeszkodzie, aby przepis o podwyższeniu naszych wynagrodzeń od nowego roku zamieścic w jakiejkolwiek ustawie. Tymczasem został on umieszczony w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ustawa ta jest krytykowana nie tylko przez Iustitię, KRS, ale także przez opozycję. Nie wiadomo zatem, jak ustosunkuje się do niej Prezydent. Moim zdaniem umieszczenie w tej właśnie ustawie przepisu o naszych wynagrodzeniach jest decyzją czysto polityczną. Ma mianowicie "zmusic" Prezydenta do jej podpisania. Jeśli natomiast Prezydent ustawę tę zawetuje, będzie obwiniany o to, że sędziowie nie otrzymali podwyżek.
dokładnie. zajrzałam do rozporządzenie Prezesa RM o zasadach techniki prawodawczej i nie znalazłam przepisu, który stanowiłby uzasadnienie dla tak czynionej nowelizacji.
http://www.rp.pl/artykul/4,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
"RZ: Zapowiedział pan sędziom i prokuratorom podwyżki, na które czekają od wielu miesięcy. Myśli pan, że zadowolą tak rozgoryczone środowiska?
Zbigniew Ćwiąkalski: W odczuciu prokuratorów i sędziów, szczególnie rejonowych, to spora podwyżka, bo dla nich ponad 20-procentowa".
"RZ: Co pan myśli o zapowiadanych przez środowiska akcjach protestacyjnych? To już niebawem.
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty. A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.
Polityka
polityka to działalność polegająca na przezwyciężaniu sprzeczności interesów i uzgadnianiu zachowań współzależnych grup społecznych i wewnątrz nich za pomocą perswazji, manipulacji, przymusu i przemocy, kontestacji, negocjacji i kompromisów, służąca kształtowaniu i ochronie ładu społecznego korzystnego dla tych grup stosownie do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów. Realia dziejów ludzkości i współczesności dowodzą, że polityki korzystnej dla wszystkich po równo zazwyczaj nie ma.
Podobnie definiuje politykę Stephen D. Tansey konstatując że polityka obejmuje szeroki wachlarz sytuacji, w których ludzie kierujący się odmiennymi interesami działają wspólnie dla osiągnięcia celów, które ich łączą, i konkurują ze sobą, gdy cele są sprzeczne. I z tych pozycji zakłada, że warto raczej krytycznie odnieść się do standardowych akademickich definicji polityki i władzy
Definicja prof Kazimierza Opałka: Działalność wytyczona przez ośrodek decyzji sformalizowanej grupy społecznej (organizacji), zmierzająca do realizacji ustalonych celów za pomocą określonych środków
(źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka)
Zarzucanie nam, iż nasza akcja protestacyjna jest działaniem politycznym, jest manipulacją faktami. Od wielu miesięcy argumentujemy, dlaczego prowadzimy protest. Tłumaczyło to SSP "Iustitia", powody naszych protestów zawarte są także na Forum w dziale Kompendium protestu. Władza wykonawcza nie chce słuchać naszych argumentów. Co więcej, nie chce też słuchać władzy ustawodawczej, która w dezyderacie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwróciła sie do rządu o uregulowanie naszych wynagrodzeń w taki sposób, by były one zgodne z zapisami Konstytucji.
Pisałam już o tym, że umieszczenie przepisu dotyczącego podwyżki naszych wynagrodzeń w ustawie o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, krytykowanej przez Iustitię, KRS, oraz przez opozycję to, moim zdaniem, decyzja czysto polityczna. Ma bowiem "zmusic" Prezydenta do jej podpisania. Oczywiście mogę sie mylić. Łatwo mnie i pozostałych sędziów, o tej błędnej ocenie przekonać. Wystarczy projektowaną zmianę przenieść do innej, niekontrowersyjnej ustawy albo też dać kontrasygnatę do rozporzadzenia Prezydenta dotyczącego podniesienia naszych mnożników.
no moi drodzy
chyba Nikt się spodziewał się, że zotaniemy przez członka rządu PO nazwani w istocie rzeczy V kolumną PiS -u
mamy o to rządu miłości
tylko, że nadal podwyżka zapisana jest w ustawie której nie ma
http://www.rp.pl/artykul/4,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
"RZ: Zapowiedział pan sędziom i prokuratorom podwyżki, na które czekają od wielu miesięcy. Myśli pan, że zadowolą tak rozgoryczone środowiska?
Zbigniew Ćwiąkalski: [b:9172188e99]W odczuciu prokuratorów i sędziów, szczególnie rejonowych, to spora podwyżka[/b:9172188e99], bo dla nich ponad 20-procentowa".
"RZ: Co pan myśli o zapowiadanych przez środowiska akcjach protestacyjnych? To już niebawem.
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty.[b:9172188e99] A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.[/b:9172188e99]
Po każdym bym się tego spodziewał, ale nie po Ministrze Ćwiąkalskim
"amelius" napisał:
A tu młot na opieszałych prokuratorow
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35146,beda_odszkodowania_za_opieszalosc_prokuratury.html
Żyję chyba wi innej Polsce niż to wynika z artykułu.
Nie widziałem jeszcze opieszałego proka, wysyłają do sądu wszystko najszybciej jak się da.
a nie widziałeś nigdy wniosku o przedłużenie ta, gdzie poprzednia czynność w sprawie to zastosowanie ta? ewentualnie pomiędzy jakieś pisane na kolanie wywiady środowiskowe. a delikwent siedzi...
Dotychczas nie, ale jest to prawdopodobne
Darkside, to Ty masz do czynienia z doskonałymi prokuraturami.
Wysyłają najszybciej jak się da, ale jakiej to jest jakości to już inna historia, może nie sprecyzowałem, nie są opiszali jedynie niedokładni
Jak już pisałem w innym wątku już tylko jeden zapis (może jedyny słuszny z całego tego dziwnego projektu) w ustawie o szkole może spowodować jej zawetowanie. Ustawa ta
porządkuje bowiem sprawę powoływania sędziów
4) w art. 55 § 1 usp otrzymuje brzmienie:
„§ 1. Sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, na wniosek Krajowej Ra-dy Sądownictwa, w terminie miesiąca od dnia prze-słania tego wniosku.”;
Przypomnijmy sobie tylko po pierwsze jak długo dzieje się to teraz i jakie spory są toczone o to czy uprawnieniem Prezydenta jest odmowa powołania sędziów, a wiadomo, że TK odmówił odpowiedzi w tej kwestii.
Wydaje sie zatem, że gdy są już zaplanowane w budżecie środki na tą mini podwyższeczkę żadaniem doraźnym Iustitii powinno być sformułowanie tej nowelki usp jako oddzielnej ustawy.
Pamiętajmy bowiem, że środki na podwyżki z awansów poziomych też były zaplanowane w budżecie na 2008 r.
"Sebol" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
"RZ: Zapowiedział pan sędziom i prokuratorom podwyżki, na które czekają od wielu miesięcy. Myśli pan, że zadowolą tak rozgoryczone środowiska?
Zbigniew Ćwiąkalski: W odczuciu prokuratorów i sędziów, szczególnie rejonowych, to spora podwyżka, bo dla nich ponad 20-procentowa".
"RZ: Co pan myśli o zapowiadanych przez środowiska akcjach protestacyjnych? To już niebawem.
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty. A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.
Po każdym bym się tego spodziewał, ale nie po Ministrze Ćwiąkalskim
A czemuż to nie właśnie po Ministrze Ćwiąkalskim?
"ludzka" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty. A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.
Chyba ta wypowiedz nie wymaga komentarza innego niż "kto z kim przystaje takim się staje", opowiadanie o tym, że sąedziowie podejmują jakieś działania polityczne wpisuje się w to co robił poprzednik ZĆ, wydaje się że jedyna róznica pomiędzy oboma panami to kolor i ilość włosów, innych już niestety nie widze
Ja tego typu wypowiedzi o podłożu politycznym protestów pozostawiłbym bez komentarza. Dla mnie to po prostu kastracja umysłowa osoby głoszącej tego typu poglądy.
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty. A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.
Żenda, nich mi ktos łaskawie wytłumaczy co ma wspólnego sąd,a w szczególności protest z polityką ???? [glow=red] ANI KROKU W TYŁ !!!![/glow]
http://www.rp.pl/artykul/61797,189342_Sedziowie_i_prokuratorzy_beda_dalej_protestowac.html
O i jeszcze to jest
Pan minister ma rację! Nasze działania mają charakter polityczny!
Jednakowoż chodzi o politykę społeczną: uświadomienie politykom konieczności przestrzegania zasady trójpodziału władz. Społeczeństwo na tym skorzysta!
"Sandman" napisał:
uświadomienie politykom konieczności przestrzegania zasady trójpodziału władz. Społeczeństwo na tym skorzysta!
Tak czytam i czytam od kilku dni ,ale dopiero ten post mnie ucieszył ...od samego poczatku jestem zdania
Pensja sedziego=pensja posla
A ja mam prośbę do Pana Ministra niech on sie nie wypowiada o moich odczuciach bo nie chciałby usłyszec, w kilku słowach co ja o tym wszystkim sądzę
Informacja Ministra o treści: "sędziowie dostaną podwyżki" nie jest wiarygodna, bo to nie minister decyduje o wynagrodzeniu sędziego. Póki co Usp określa kwotę bazową, a Prezydent mnożniki. Minister powinien raczej powiedzieć, że rząd którego jest członkiem wystąpi z inicjatywą ustawodawczą zmiany usp w wyniku której może nastąpić zwiększenie uposażenia zasadniczego sędziego. Projekt ustawy przygotowany w resorcie przewiduje, że zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego nastąpi od 1 stycznia 2009 r. pod warunkiem, że ustawa uzyska aprobatę Parlamentu i Prezydent nie skorzysta z prawa veta wobec ustawy w zasadzie regulującej inne kwestie niż wynagrodzenia sędziów.
Tak więc wypowiedzi MS, biorąc pod uwagę obecny stan prawny, nie mogą mieć żadnego wpływu na nasze stanowisko w kwestii wynagrodzeń i zasadność protestu.
W zasadzie Minister nie jest stroną w tym "sporze", bo nie jest uprawniony do podejmowania żadnych decyzji dotyczących płac sędziów.
nic dodać, nic ująć. notabene, mam coraz większe obawy, że ta "cudowna" ustawa trafi do kosza.. a razem z nią nasze podwyżki!
Taki pogladowy artykuł na temat zarobków sędziowskich....jesteśmy lepsi od Rosji czy Ukrainy...
http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/zarobki;sedziow;irokuratorow;w;europie,32,0,323104.html
Te dane są z roku 2004 i nijak się mają do naszej rzeczywistości - przypuszczam, że zdążyliśmy w tym rankingu spaść na jedno z miejsc ostatnich... oczywiście, przed Słowenią jednak....
"ludzka" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
"RZ: Co pan myśli o zapowiadanych przez środowiska akcjach protestacyjnych? To już niebawem.
Zbigniew Ćwiąkalski: (...) Liczę więc na współpracę ze wszystkimi środowiskami, bo tylko wspólnie możemy osiągnąć rezultaty. A ewentualne akcje protestacyjne będę musiał traktować jako działania polityczne, obliczone na utrudnianie wypracowania wspólnych rozwiązań.
Jak tak się zastanowic, to słowa Z.C. o politycznym charakterze protestów sędziów i prokuratorów nie powinny zaskakiwac. Od wielu lat politycy wszelkiej maści partyjnej, gdy stają się obiektem publicznej uzasadnionej krytyki, za swoją działanośc polityczną albo zwyczajne szwindle, by uniknąc merytorycznej dyskusji odnośnie postawionych mu zarzutów, wygłaszają z miną bohatera nieśmiertelny tekst o tym, że stali się obiektem politycznego ataku, a czasami nawet politycznej nagonki. Nie inaczej postąpił Z.C. Oczywistym jest przy tym, że sam pan minister nie wierzy w to co mówi. Po roku ministrowania stało się jasne, że przyszedł on do ministerstwa beż żadnego planu. Miota się od pomysłu do pomysłu, którym brak jakiejkolwiek wizji zmian wymiaru sprawiedliwości. Opowiadając w mediach rzeczy niezgodne z prawdą, manipulując informacjami zraził do siebie większośc środowisk związanych z wymiarem sprawiedliwości. Jego pozycja w rządzie jest bardzo słaba. Wymyslił więc sobie wytłumaczenie. Jest świetnym ministrem krytykowanym jedynie z pobudek politycznych. To samo pewnie mówi swojemu pryncypałowi- Premierowi. Zastanawia mnie jedynie, że tak szybko wykładowca i adwokat zaczął zachowywac sie niczym zwykły polityk. Smutne to.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sedzia-przewrocil-13-latke-i-nie-zostanie-ukarany,wid,10354406,wiadomosc.html?ticaid=1698b
Zobaczycie, że im bliżej 24 września, tym więcej tego rodzaju "kąsków" będzie nagłaśnianych
Proponuję, abyśmy w ramach naszego protestu na tego rodzaju zaczepki nie reagowali.
Mam pełne zaufanie do rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego.
P.S.
iudex,
bardzo przepraszam, czy możesz jednak kolor zmienić, bo mnie oczy bolą?
kolor zmieniony wedle życzenia, VIP-om się nie odmawia :smile:
Iudex, ale czy koniecznie musi to być kolor SZEFA?
"romanoza" napisał:
Iudex, ale czy koniecznie musi to być kolor SZEFA?
No niekoniecznie. Heh, a Szefa przepraszam Mam nadzieję, że ten nikomu już nie wadzi...
"iudex1" napisał:
Iudex, ale czy koniecznie musi to być kolor SZEFA?
No niekoniecznie. Heh, a Szefa przepraszam Mam nadzieję, że ten nikomu już nie wadzi...
Perfect
chyba nie umiem czytać bo albo minimalna albo średnia niech się zdecydują.
Nadal nie wiem jak mają wyglądać tem stawki od 2010 r. ile i po ilu latach i dlaczego chcą zlikwidować stawki awansowe ?
Nic też nie mówi się o stanie spoczynku i to w 2009 jak 2010r.
czyżby zamierzali znieść ten stan a może zapomnieli a może to kolejny bubel????////
Mam nadzieję, że do sędziów Trybunału Konstytucyjnego dotarła wypowiedź Ministra Sprawiedliwości , jak to musiął wyrywać pieniądze od niejakiego Rostowskiego aby mdoprowadzić płace sędziów do poziomu wymaganego Konstytucją (swoją drogą ciekawe jak to ustalił jaki to poziom). Obrazuje to, faktycznie kto decyduje o wysokości wynagrodzeń i że praktyka nie ma nic wspólnego z zapisami USP, że jakaś tam waloryzacja mnożnika, że jakieś rozporządzenie jakiegoś tam prezydenta.
Argumenty sypią się jak z rękawa, że tylko mnoznik odnosząćy się do obiektywnago miernika zapewnia zgodnośc z konstytucją.
"mati" napisał:
chyba nie umiem czytać bo albo minimalna albo średnia niech się zdecydują.
Nadal nie wiem jak mają wyglądać tem stawki od 2010 r. ile i po ilu latach i dlaczego chcą zlikwidować stawki awansowe ?
Nic też nie mówi się o stanie spoczynku i to w 2009 jak 2010r.
czyżby zamierzali znieść ten stan a może zapomnieli a może to kolejny bubel????////
[glow=red][/glow]PŁACA POSŁA === PŁACA SĘDZIEGO[glow=red][/glow]
...i nie trzeba myslec,bo mozna sie zmeczyc...:-)
PŁACA POSŁA === PŁACA SĘDZIEGO ...i nie trzeba myslec,bo mozna sie
No -przecież myślenie to gusła i zabobon
A poza tym - to boli
"Flatron" napisał:
chyba nie umiem czytać bo albo minimalna albo średnia niech się zdecydują.
Nadal nie wiem jak mają wyglądać tem stawki od 2010 r. ile i po ilu latach i dlaczego chcą zlikwidować stawki awansowe ?
Nic też nie mówi się o stanie spoczynku i to w 2009 jak 2010r.
czyżby zamierzali znieść ten stan a może zapomnieli a może to kolejny bubel????////
[glow=red][/glow]PŁACA POSŁA === PŁACA SĘDZIEGO[glow=red][/glow]
...i nie trzeba myslec,bo mozna sie zmeczyc...:-)
o NIE!!!!!. nie możemy zapomieć o sedziac stanie spocvzynku. Jak widać z dzisiejszych deklaracji, 1036 niedostaną, a i system zmiany wynagrodzeń ich nie ma dotyczyć, gdyż ten system nie zmienia "bazy".
Ja, chociaż mam do stanu spoczynku min. 28 lat, uważam, że warunkiem powozenia naszej akcji jest solidarność całej grupy (także sędziów w stanie spoczynku).
Tak więc Iustitio, pierwsze pytanie, jakie się ciśnie na ustawa: jak rząd zamierza podnieśc uposażenia sędziom w stanie soczynku??, Czy tylko tą śmieszną kwotą bazową????
Czy więc uposażenia sedziów w stanien spoczynku mają być nawet gorzej waloryzowane niż emerytów?????????????????????
bo to jest to mityczne budowanie mostów między państwem i obywatelem
mami się nas mitycznym stanej spoczynku, podczas gdy na naszych oczach tnie się tych, którzy dorobić się na wolnym rynku zajęli się służbą.
ale mini się tym nie zajmie, bo nie są to adwokaci i radcowie, tylko zwykli przedstawiciele budżetówki
http://www.rp.pl/artykul/2,190285_Cwiakalski_rozwscieczyl_samorzadowcow.html
Czyżby po przeglądzie protestujących w dniu 24 i 25.09 MS chce walić na odlew?
Pomysł : po pierwsze debilny, aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale!
Jest szansa na nowy sojusz - samorządy mają w d.... MS. Będą walczyć o swoje, znaczy się o nas. I żeby nie było wątpliwości: pomysł Ćwiąkalskiego oceniamy jako debilny!
Jedynym usprawnieniem tej reformy będzie chaos. Jak zwykle w tym kraju
i dotyka małych sądów wymienionych w uzasadnieniu veta Prezydena
"rosan" napisał:
i dotyka małych sądów wymienionych w uzasadnieniu veta Prezydena
Szkoda, że autorzy artykułu Iwona Trusewicz, Józef Matus, Mariusz Goss, Robert Horbaczewski i Tomasz Pietryga nie zapytali Wiceministra Czai o tę zbieżnośc.
Skoro Jacek Czaja twierdzi, że nie wszystkie sądy mające obsadę poniżej 10 sędziów będą automatycznie likwidowane, to powinien podac konkretne kryteria ewentualnej likwidacji. Niestety "Ministerstwo (...) nie chce ujawnić szczegółów swoich planów" i podaje jedynie, że będzie brało pod uwagę dostęp obywatela do sądu i szybkość załatwienia sprawy... Tymczasem z wypowiedzi samorządowców oraz sędziów cytowanych w atrykule wynika jasno, że małe sądy orzekają sprawnie, są efektywne, a ich położenia zapewnia mieszkańcom szybki i prosty dostęp do sądu.
Skoro Jacek Czaja twierdzi, że nie wszystkie sądy mające obsadę poniżej 10 sędziów będą automatycznie likwidowane, to powinien podac konkretne kryteria ewentualnej likwidacji.
Kryterium będzie bardzo proste - tam gdzie samorząd trzyma PO sądy zostają, wszędzie indziej out.
Sędziowie odchodzą nie czekając na podwyżki
Karol Adamaszek2008-09-14, ostatnia aktualizacja 2008-09-14 18:43
Minister sprawiedliwości zdecyduje, czy pozwolić wcześniej odejść z zawodu sędziemu prowadzącemu sprawę dotyczącą łamania praw pracowniczych w lubelskiej Sipmie. Jeżeli zgodzi się, proces może przeciągnąć się o kolejne lata.
Sędzia lubelskiego sądu rejonowego Grzegorz Dyrka na początku zeszłego tygodnia poinformował, że nosi się z zamiarem odejścia. Po 30 września zasiliłby szeregi prokuratorów oddziału Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w lubelskim IPN. Nie bez znaczenia mogły tu być zarobki. W IPN zarobi więcej jako śledczy niż obecnie jako sędzia sądu rejonowego. Pensja na jego stanowisku odpowiadała będzie zarobkom prokuratora prokuratury apelacyjnej, czyli ok. 6700 zł brutto.
Sędzia Dyrka orzekał w III Wydziale Karnym. Według prawa obowiązuje go trzymiesięczny okres wypowiedzenia, od momentu, kiedy jego podanie o złożenie urzędu trafi do ministerstwa sprawiedliwości. Ale sędzia Dyrka poprosił o skrócenie tego okresu i zwolnienie z końcem września. Jeśli tak się stanie, Dyrka zostawi kilka niedokończonych spraw, w tym te najważniejszą - lubelskiej Sipmy.
W sprawie oskarżeni są szefowie i pracownicy Sipmy, którzy według prokuratury mieli prześladować związkowców. Akt oskarżenia objął 19 osób. Akta liczą ponad 50 tomów. Sprawa wpłynęła na sądu w 2003 r., ale sędzia, który ją poprowadził nie zdążył jej nawet zacząć, bo awansował. Pierwsza rozprawa odbyła się dopiero w 2006 r. Teraz nie wiadomo, czy proces nie musiałby rozpocząć się od nowa. - Strony zgłosiły nowe wnioski dowodowe, ale sędzia Dyrka nie podjął decyzji, czy je dopuścić. Zobowiązał się, że jeśli nie uda mu się odejść wcześniej, dokończy jak najwięcej rozpoczętych spraw - wyjaśnia wiceprezes sądu rejonowego sędzia Wojciech Wolski. Przyznaje jednocześnie, że wobec swojego podwładnego ma związane ręce. - To od ministra zależy, czy przychyli się do prośby sędziego Dyrki i pozwoli odejść mu wcześniej - wyjaśnia.
Sprawę Sipmy dostanie wówczas nowy sędzia referent, który będzie musiał się z nią zapoznać. Proces znów może toczyć się przez lata. Już w 2009 r. dojdzie do przedawnienia części zarzutów. Ostatnie ulegną przedawnieniu w trzy lata później. - Decyzja ministra sprawiedliwości w sprawie sędziego Dyrki jeszcze nie zapadła. Stanie się to najprawdopodobniej w tym tygodniu - poinformowała "Gazetę" Wioletta Olszewska z Wydziału Informacji Ministerstwa Sprawiedliwości.
Grzegorz Dyrka to kolejny sędzia Sądu Rejonowego w Lublinie, który rezygnuje na rzecz pracy w IPN. Podobnie uczynił sędzia Robert Kowalczuk. Na początku 2006 roku (zostawiając kilka niedokończonych procesów, które trzeba było prowadzić od początku) przeszedł lubelskiego IPN.
Jak przyznają sami sędziowie, odchodzą dla wyższych zarobków. Sędzia sądu rejonowego zarabia tyle co prokurator prokuratury rejonowej, czyli 4817 zł brutto. W najnowszym projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości sędziom i prokuratorom oferuje się podwyżkę średnio o 1100 - 1600 zł brutto. W 2010 r. zaś mają się doczekać nowych zasad wynagradzania. Ich pensje będą uzależnione od minimalnego lub średniego wynagrodzenia w gospodarce.
Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,5693808,Sedziowie_odchodza_nie_czekajac_na_podwyzki.html
To chyba do tego samego artykułu ale inny link
http://www.rp.pl/artykul/61221,190878_Powiaty_nie_zamierzaja_zamykac_swoich_sadow_.html
A tu o tym "czego pragnął notariusze"
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/35779,notariusze_chca_przeprowadzac_rozwody.html
Rozwody i adopcje u notariuszy to doprawdy genialny pomysł !!!
Też mi się spodobał. Może co do zasady zlikwidować sądy i niech notariusze wszystko robią.
proponuję, żeby wnioski o samoukaranie, składane w trybie art. 335 k.p.k. przekształcić w umowy notarialne, zawierane pomiędzy oskarżonym a prokuratorem - niech załatwiają to notariusze
Gołym okiem widać, że sądy, a zwłaszcza sędziowie, są całkowicie zbędni, a tu jeszcze podwyżki im w głowie!
Zupelnie nie rozumiem, co za roznica kto daje rozwod i jak on wyglada...?
Dla mnie to nawet konduktor moze dawac sluby i rozwody...jak prawo zezwala.
"Markiel" napisał:
proponuję, żeby wnioski o samoukaranie, składane w trybie art. 335 k.p.k. przekształcić w umowy notarialne, zawierane pomiędzy oskarżonym a prokuratorem - niech załatwiają to notariusze
Właściwie każdy wyrok karny mogliby spisywać: jako jednostronne oświadczenie woli prokuratora
Jeśli oboje małżonkowie chcą rozwodu i nie mają dzieci (lub ich dzieci są pełnoletnie) - to nie widzę przeszkód by rozwód przeprowadził inny organ. Takie rozwiązanie jest np. w Szwecji. Po co ci ludzie mają udowadniać całemu światu, że nastapił trwały i zupełny rozkład ich małżeństwa? Sprawy o rozwód są krępujące, pyta się o intymne szczegóły. Kogo to obchodzi? Tak jak fikcyjne mogą być rozwody, tak fikcyjne mogą być małżeństwa - na szczęście nikt nie każe nam jeszcze udzielać ślubów .
To problem dla speców od podatków czy obrotu gopodarczego - ale niech oni się martwią jak skonstruować przepisy by nie było nadużyć, a nie dręczyć ludzi zbędnym postępowaniem. Moim zdaniem spokojnie mógłby to robić kierownik USC. Jeśli podejmie wątpliwość co do stany umysłowego małżonka mógłby czynność tę uzależnić od zgody sądu. Naprawdę nie ma powodu by z każdym zgodnym rozwodem iść do sądu.
Też uważam tak, jak iga. Jeśli nie ma małoletnich dzieci, to dlaczego nie mogliby się ludzie rozstać przed notariuszem? Mało mamy roboty? Jestem za tym, aby jak najwięcej spraw - oczywiście w granicach rozsądku - przekazywać innym organom ochrony prawnej. Dlaczego nie notariuszom? Dodatkowo taki notariusz mógłby od razu jeszcze podział majątku zrobić - 2 w 1 Oczywiście, jeśli są małoletnie dzieci, to sprawa wygląda zupełnie inaczej, tutaj - moim zdaniem - jednak w dalszym ciągu sąd powinien decydować. Podobnie, nie widzę możliwości, aby to notariusze przeprowadzali adopcje (a i takie propozycje się pojawiają) - właśnie ze względu na dobro małoletnich.
A ja proponuję wprowadzić nową instytucję umowy cywilnoprawnej do części szczegółowej KC, a mianowicie umowę małżeństwa, czy - jak kto chce - kontrakt miłości. Czasy chyba do tego dojrzały, zaś stare instytucje się przeterminowały i są już niemodne. Problem jednak w tym, że w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, znów tacy dwoje (dwaj, dwie - konfiguracje tu są mało istotne) staną przed sądem. Można oczywiście pójść dalej, zlikwidować sądy i wprowadzić trybunały ludowe, tak jak w innych cywilizowanych krajach...
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/35818,kto_zyska_a_kto_straci_na_budzecie_2009.html
Dość stare, ale znalazłem dopiero dziś. Czy tego już nie było? Tak czy owak warto przeczytać:
http://prawnik.pl/na-goraco,felietony,83094,Sedziowie-nie-chca-obietnicale-reformy-wynagrodzen.html
Polecam dzisiaj zakup Gazety Prawnej. W dodatku Prawnik jest, aż 4 artykuły nas dotyczące ....A jakie miłe
http://www.rp.pl/artykul/105125,190873_Przyspieszenie_w_KRS__chyba_tylko_na_papierze_.html
Przyspieszenie w KRS chyba tylko na papierze
Marek Domagalski 15-09-2008, ostatnia aktualizacja 15-09-2008 07:17
Sąd rejestrowy będzie miał siedem, a nie 14 dni na rozpoznanie wniosku o wpis. Jednak sędziowie Krajowego Rejestru Sądowego nie wierzą, że ta zmiana coś da
autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
+zobacz więcejPrzedsiębiorcy będą mieć nieco większą swobodę działania
Przepis wprowadzający takie przyspieszenie wchodzi w życie już 20 września. To efekt nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (pisaliśmy o tym w artykule „Przedsiębiorcy będą mieć nieco większą swobodę działania”, „Rz” z 9 września).
Tymczasem z warszawskiego wydziału KRS odchodzą referendarze, a to oni wykonują większość pracy. W wydziale XII na dwóch sędziów i 20 referendarzy w ciągu ostatniego roku odeszło ich dziesięciu.
Sąd tonie w papierach
– Najtrudniej jest, gdy nadchodzi pora składania sprawozdań finansowych – mówi sędzia Dorota Bugajna-Sporczyk, przewodnicząca wydziału XII KRS. – Pracownicy sekretariatów musieli sobie wydeptać ścieżki między stertami akt. Tylko w sierpniu do mojego wydziału wpłynęło 7,5 tys. wniosków rejestrowych. Jak oceniam pomysł skrócenia czasu na rozpatrzenie wniosku z 14 do siedmiu dni? Jest śmieszny!
Sprawy rejestrowe są stosunkowo proste, ale zdarzają się też bardzo skomplikowane – np. o ustanowienie likwidatora spółki czy o jej rozwiązanie. Również sprawdzanie tasiemcowych sprawozdań finansowych spółki wymaga czasu. Nie mówiąc o takich sprawach jak kilkuletni już spór o 48 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej i kontrolę nad tą spółką – prowadzony także, a raczej głównie, w KRS.
– Również te niby proste sprawy wymagają czasu – twierdzi sędzia Anna Bieganowska-Kowalska, przewodnicząca VIII wydziału KRS w Gdańsku. – Jeśli w poniedziałek wpłynie wniosek, to we wtorek trafi na moje biurko i skieruję go do konkretnego referendarza. Ten dostanie go w środę i zostaną mu cztery, pięć dni – wylicza.
Zapomnijmy o tygodniu
Sędziowie rejestrowi już teraz nietypowo liczą ów siedmiodniowy termin. To nie jest tydzień (np. od poniedziałku do poniedziałku), ale siedem dni roboczych, więc półtora tygodnia. Ale to też za mało czasu. W Gdańsku wprawdzie nie brakuje referendarzy, za mało jest za to urzędników. – W tej chwili jeden sekretarz obsługuje dwie osoby orzekające (sędziego, referendarza) – mówi sędzia Bieganowska.
Nie lepiej jest w Wielkopolsce.
458,5 tys. wniosków rejestrowych wpłynęło do wydziałów KRS w 2007 r.
– Już teraz, przy 14-dniowym terminie, mówimy interesantom, że muszą się liczyć z opóźnieniem plus minus miesiąc – mówi sędzia Ewa Wąsicka-Chmieluk, przewodnicząca VI Wydziału KRS w Poznaniu.
Sporne jest między sędziami to, na ile wiążący jest dla nich ustawowy termin na rozpoznanie sprawy. Czy sąd musi go dotrzymać (jest dla niego wiążący), czy ma tylko charakter instrukcyjny.
– Z brzmienia przepisu: „wniosek o wpis sąd rejestrowy rozpoznaje nie później niż w terminie siedem dni” można wnosić, że jest wiążący, ale przy obecnym stanie niedoinwestowaniu sądów musimy go nadal traktować jako instrukcyjny – uważa sędzia Wąsicka.
Co na to ministerstwo
W przesłanym nam w piątek stanowisku napisało, że przewidując skrócenie czasu, w jakim sąd rejestrowy powinien rozpoznać wniosek, uwzględniło to w ustawie budżetowej na 2008 r. Przydzielono dodatkowe etaty referendarskie. Wydziały KRS otrzymały ich w tym roku 49 z ogólnej liczby 200. Od stycznia 2009 r. planowana jest podwyżka wynagrodzeń referendarzy o 750 zł brutto.
Komentuje Dorota Kozarzewska, wiceprezes warszawskiego Sądu Okręgowego
Można zapisać nawet jednodniowy bądź dwugodzinny termin na rejestrację w KRS – papier wszystko przyjmie. Rzeczywistości jednak nie da się zadekretować. W warszawskich rejestrach brakuje rąk do pracy. Referendarze odchodzą do lepiej płatnych profesji, brakuje nawet sekretarzy. Każda sprawa wymaga czynności referendarza (sędziego), urzędników sądowych, a pośpiech też musi mieć granice. Nie tędy droga. Należy doinwestować sądy, zwłaszcza KSR, a nie wychodzić z założenia, że sędzia bez powodu przedłuża rozpoznanie sprawy i trzeba go poganiać procesowymi terminami.
Rzeczpospolita
komentarz warszawskiego referendarza z ich strony
ano odchodzą i to nie tylko z rejestrów. To już prawdziwa epidemia niestety. Ale co się dziwić - każdy z referendarzy bez trudu załapał się na etat radcy prawnego i to na ciepłe posadki (samorząd, państwo ). Pracują o 50 % mniej a zarabiają co najmniej 25 % więcej. Kto poważnie myśli o pracy w zawodzie radcy prawnego - jeszcze jest szansa by się załapać na ciekawą pracę. Za rok, dwa już nie będzie tak łatwo ( szacuję się, że za 2 lata na rynku warszawskim przybędzie ok. 2000 nowych radców prawnych (jest to efekt ziobrowego otwarcia korporacji) + kilka setek nowych adwokatów ). Dlatego jak ktoś myśli o ewakuacji z wymiaru sprawiedliwości to już naprawdę ostatni dzwonek na to...
http://www.rp.pl/artykul/61797,189342_Sedziowie_i_prokuratorzy_beda_dalej_protestowac.html
[ Dodano: Wto Wrz 16, 2008 9:04 am ]
http://www.rp.pl/artykul/61797,189522_Nie_dostaje__od_ministra_finansow__tyle__ile_chce.html
Ciekawe, ze kazdy polityk myśli ,że Polacy to jak cos robią to musi miec podtekst polityczny...
Gdy pseudokibice leją się na meczu tzn. ze chcą storpedowac budzet Ministerstwa Zdrowia...???
"espanol" napisał:
Polecam dzisiaj zakup Gazety Prawnej. W dodatku Prawnik jest, aż 4 artykuły nas dotyczące ....A jakie miłe
BRAWO SZEF!!! dobrze, że ktoś zwrócił uwagę na "rzyklejenie" naszych podwyżek do tego żenującego projektu...
Brawo Rafał ! Pięknie to wyliczyłeś !
"bladyswit" napisał:
Brawo Rafał ! Pięknie to wyliczyłeś !
Oto te wyliczenia
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36187,przyszloroczna_podwyzka_dla_sedziow_i_prokuratorow_jest_niepewna.html
Czyż nie widzimy naocznie, że Krajowa Szkoła, a co za tym idzie "nasze przejściowo - stałe" wynagrodzenia stoją pod znakiem zapytania?
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36185,sedziami_powinni_zostawac_jedynie_doswiadczeni_prawnicy.html
Chciałbym przeczytać taki komunikat odnośnie sędziów.... czyli "lan pod egidą MF":
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/36226,rzad_beda_wyzsze_pensje_dla_celnikow.html
Wielkie brawa dla Szanownego Admina, zwłaszcza zaś za wyliczenie tej słynnej i bardzo
tajemniczej kwoty: 1039,50 złotych.
w tej sytuacji ta kwota przestała już być tajemnicza, lecz nadal tym bardziej pozostaje jednak żenującą, niestety... :sad:
"iudex1" napisał:
Brawo Rafał ! Pięknie to wyliczyłeś !
Oto te wyliczenia
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36187,przyszloroczna_podwyzka_dla_sedziow_i_prokuratorow_jest_niepewna.html
Podzielam zdanie poprzedników
[ Dodano: Wto Wrz 16, 2008 3:40 pm ]
"AQUA" napisał:
w tej sytuacji ta kwota przestała już być tajemnicza, lecz nadal tym bardziej pozostaje jednak żenującą, niestety...
Bardziej od kwoty żenujący jest sposób postępowania M.Spr i M.Fin który Kolega Rafał obnażył. Nie napiszę z oczywistych względów co o tym myślę
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36237,rzad_wynagrodzenia_sedziow_w_2009_r_wzrosna_o_tysiac_zl_brutto.html
"Świeże" stanowisko rządu
"iudex1" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36237,rzad_wynagrodzenia_sedziow_w_2009_r_wzrosna_o_tysiac_zl_brutto.html
"Świeże" stanowisko rządu
No zwyczajnie fortunę łaskawcy dają
To jest dobre:
Rząd podkreślił także, że zapewnienie wynagrodzenia i warunków pracy odpowiadającego godności funkcji sędziego "łączy się z wysokimi wymaganiami zawodowymi i etycznymi wobec tej grupy zawodowej".
Czyli gdy stwierdzą że nie spełniamy tych wysokich wymagań to powiedzą nie ma kasy ??:
W jedności siła !!!
http://www.rp.pl/artykul/61797,191643_Sedziowie_czekaja_na_awans.html
http://www.rp.pl/artykul/89794,191648_Poslowie_ruszaja_z_elektronicznym_sadem.html
Ciekaw czy znowu będzie - chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36237,rzad_wynagrodzenia_sedziow_w_2009_r_wzrosna_o_tysiac_zl_brutto.html
Ciekawe czy dzisiaj na posiedzeniu Sejmowej Komisji Sprawiedliwości w sprawie likwidacji awansów poziomych, poruszona zostanie ta kwestia, czyli dezyderat
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/89794,191648_Poslowie_ruszaja_z_elektronicznym_sadem.html
Ciekaw czy znowu będzie - chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze
Na 100% będzie
http://www.rp.pl/artykul/61229,192179_Prof__Wolniewicz_odmawia_wspolpracy_z_sadem.html
Jak było nie wiem - ale takie wiadomości będą się pojawiać coraz częściej. Ale znając niektórych sędziów - to przeczołgiwanie stron i świadków się jednak zdarza.
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61229,192179_Prof__Wolniewicz_odmawia_wspolpracy_z_sadem.html
Jak było nie wiem - ale takie wiadomości będą się pojawiać coraz częściej. Ale znając niektórych sędziów - to przeczołgiwanie stron i świadków się jednak zdarza.
Pan profesor Wolniewicz, sądząc tylko z jego publicznych występów, jest człowiekiem, mówiąc eufemistycznie, niełatwym. W każdej jednak sytuacji, nawet w przypadku najcięższych swiadków i stron należy zachować wysoki poziom kultury, cierpliwości i wyrozumiałości. Z drugiej strony, nie znajduje żadnego powodu usprawiedliwiającego zachowanie Wolniewicza, to znaczy "odmówienie współpracy z sądem" nawet jeli ten sąd w jego opinii źle go potraktował. I zobowiązuje go do tego choćby jego profesorski tytuł.
Wielkie halo, bo ,,współpracy z sądem' odmówił 81-letni znany skądinąd profesor Wolniewicz, więc doszukujmy się, czy aby to nie wina sędziego
Tak samo dociekliwi bylibyśmy, gdyby to zwykły Iksiński powiedział, że taki sąd , to on ma w ....
"suzana22" napisał:
Wielkie halo, bo ,,współpracy z sądem' odmówił 81-letni znany skądinąd profesor Wolniewicz, więc doszukujmy się, czy aby to nie wina sędziego
Tak samo dociekliwi bylibyśmy, gdyby to zwykły Iksiński powiedział, że taki sąd , to on ma w ....
Oczywiście Wolniewicz budzi ciekawość mediów większą niż Iksiński, czemu trudno się dziwić. Niemniej, sporo juz różnych tekstów i materiałów w mediach pojawiło sie rownież opowiadających o przejściach Iksińskich i Ygrekowskich w sądach. I zawsze przy takich okazjach dostaje się sędziom, czy na to zasłużyli czy nie. Nie przypominam sobie natomiast takiego arykułu lub reportażu, którego osią byłoby skandaliczne czy chamskie lub choćby tylko lekceważące zachowanie świadków lub stron przed sądem. A przecież to prawie codzienność.
[ Dodano: Sro Wrz 17, 2008 8:14 pm ]
"anpod" napisał:
dla mnie cały ten artykuł i komentarze uczonych w piśmie do niego to jakieś totalne nieporozumienie!!
Swiadek 17 razy nie stawił sie na wezwanie Sądu, bo nie , bo sie na Sąd obraził- i o jakim uchylaniu kar pienieznych mowimy?? jak mozna to usprawiedliwic?? A z tego, co wiem, to jedyna przeslanka uchylenia takiej kary...
a wiek, pozycja to powinna zobowiazywac, a nie stanowic usprawiedliwienie dla takiego zachowania i lekcewazenia władczy sądowej
Sąd i tak był łaskawy i wyrozumiały dla niego, bo mógł go po prostu aresztować, na przykład po trzecim nieskutecznym wezwaniu.
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35136,5706034,W_sadach_znow_dni_bez_wokandy.html
Powtórka z rozrywki:
http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?n=1&id=282821&wid=282869&show_pdf=1
Komu następnemu bije dzwon?
"TGC" napisał:
Powtórka z rozrywki:
http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?n=1&id=282821&wid=282869&show_pdf=1
Komu następnemu bije dzwon?
Nie wiem kto zacz Leszek Hudała, ale SSO chce być już od dawna (chyba, że to przypadkowa zbieżność nazwisk http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/wgskrnr/UST-17 )
albo już nim był, albo jest od 3 lat na delegacji ?? http://rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051201/warszawa_a_4.html
albo to ten sam w obu przypadkach ? Albo jeszcze ktoś inny ?
Nie pytaj komu bije dzwon on bije Tobie - tak to chyba było do końca
Chociaż cytuję z pamięci i mogę się mylic
Padło pytanie o wyniki posiedzenia komisji:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36649,komisja_potrzebny_glos_ekspertow_ws_projektu_ustawy_o_ustroju_sadow.html
Co się kiedyś zbierało jak był nieurodzaj ? Plenum...
Czyli trzeba kontunuować akcję mailową do 22.09
według dzisiejszej Gazety PrawnejKomisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwróci się do Biura Analiz Sejmowych o opinię dwóch konstytucjonalistów w sprawie zgodności z ustawą zasadniczą poselskiego projektu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych - zdecydowali w środę posłowie.
Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zwróci się do Biura Analiz Sejmowych o opinię dwóch konstytucjonalistów w sprawie zgodności z ustawą zasadniczą poselskiego projektu nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych - zdecydowali w środę posłowie.
Zobacz także:
Sędziowie chcą jasnych kryteriów awansu poziomego
Sejm odebrał sędziom możliwość awansu poziomego
Są pierwsze wnioski o awans poziomy
Zgłoszony przez posłów PO projekt ma znieść tzw. awanse poziome sędziów, czyli stanowiska sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Awanse te zostały wprowadzone nowelizacją z czerwca 2007 roku.
W projekcie przewidziano trzy stawki awansowe; w wysokości 107 proc., 115 proc. i 120 proc. stawki podstawowej. Wynagrodzenie zasadnicze sędziego po 5 latach pracy podwyższane byłoby do pierwszej stawki awansowej, po 10 latach - do drugiej, po 15 - do trzeciej. Przepisy te dotyczyłyby też prokuratorów.
"Projekt ten znosi odejście od mody kreowania tytułów" - argumentował w imieniu wnioskodawców poseł Jerzy Kozdroń (PO). "Chodzi o doprowadzenie do zgodności stanowiska sędziego z funkcją wykonywaną w sądzie i o likwidację stanowiska, za którym nie idzie żadna władza" - mówił.
Innego zdania był p.o. prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Maciej Strączyński. "Awanse poziome umożliwiają docenianie pracy sędziów, którzy nie chcą i nie mogą przechodzić do sądów okręgowych czy apelacyjnych" - argumentował. W imieniu "Iustitii" postulował też wprowadzenie w projekcie IV stawki awansowej.
Beata Kempa (PiS) zgłosiła wniosek o wysłuchanie publiczne w sprawie projektu. Głosowano dwukrotnie; wniosek nie uzyskał większości.
Przewodniczący Komisji Ryszard Kalisz (Lewica) przypomniał, że zastrzeżenia co do konstytucyjności projektu zgłaszała Krajowa Rada Sądownictwa. KRS miała wątpliwości czy likwidacja awansów poziomych nie godzi w prawa nabyte sędziów, a zatem czy nie jest sprzeczna z konstytucją.
Według danych ministerstwa sprawiedliwości wnioski o awanse poziome złożyło 1346 sędziów
Posłowie przypominali, że omawiany projekt to już drugi projekt, znoszący awanse poziome. Pierwszy w formie ustawy wyszedł z Sejmu i przed dwoma miesiącami został zawetowany przez prezydenta. Teraz - podkreślano - czeka na odrzucenie weta.
W trakcie dyskusji Kalisz zgłosił wniosek o ekspertyzę konstytucjonalistów na temat zgodności projektu z ustawą zasadniczą. Ale wniosek nie zyskał większości - 10 posłów było za, 10 przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Ponieważ w sprawach proceduralnych głos przewodniczącego jest decydujący; posłowie zastanawiali się czy jest to sprawa proceduralna. Ostatecznie osiągnięto zgodę w sprawie ekspertyzy. Ma zostać przygotowana w trybie pilnym do 22 września.
"markosciel" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61229,192179_Prof__Wolniewicz_odmawia_wspolpracy_z_sadem.html
Jak było nie wiem - ale takie wiadomości będą się pojawiać coraz częściej. Ale znając niektórych sędziów - to przeczołgiwanie stron i świadków się jednak zdarza.
artykuł w wersji z godziny 17:41 sprawia wrażenie pisanego na kolanie, może do jutra ktoś go poprawnie zredaguje? taka publikacja to chyba brak szacunku dla czytelnika? odmawiam współpracy
"mia" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/61229,192179_Prof__Wolniewicz_odmawia_wspolpracy_z_sadem.html
Jak było nie wiem - ale takie wiadomości będą się pojawiać coraz częściej. Ale znając niektórych sędziów - to przeczołgiwanie stron i świadków się jednak zdarza.
artykuł w wersji z godziny 17:41 sprawia wrażenie pisanego na kolanie, może do jutra ktoś go poprawnie zredaguje? taka publikacja to chyba brak szacunku dla czytelnika? odmawiam współpracy
Moim zdaniem ten artykuł to kolejny paszkwil z cyklu przedstawiania nas w złym świetle tuż przed protestem. Powinniśmy odmówić współpracy z "Rzeczpospolitą". Artykuł jest tendencyjny choćby z tego względu, że nie zawiera stanowiska Sądu np. w osobie rzecznika.
http://www.rp.pl/artykul/4,192346_Prokuratorzy_ograniczaja_protest__jednak_nie_rezygnuja_.html
http://www.rp.pl/artykul/4,192372_Jedynie_najlepsi_trafia_do_zawodu_sedziego__.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36649,komisja_potrzebny_glos_ekspertow_ws_projektu_ustawy_o_ustroju_sadow.html
http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/260E448B170A3DD3C12574C8000E005B/$file/22_a_ksiazka.pdf
Polecam od strony 155, jak traktuje się trzecią władzę. Generalnie za popraciem projektu przemawiała późna pora obrad ( vide poseł Rydzoń SLD, poseł Kozdroń PO ).
Płaca sedziego ==płaca posła !!
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36649,komisja_potrzebny_glos_ekspertow_ws_projektu_ustawy_o_ustroju_sadow.html
Innego zdania był p.o. prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Maciej Strączyński. "Awanse poziome umożliwiają docenianie pracy sędziów, którzy nie chcą i nie mogą przechodzić do sądów okręgowych czy apelacyjnych" - argumentował. W imieniu "Iustitii" postulował też wprowadzenie w projekcie IV stawki awansowej."
Żadna czwarta stawka nie wchodzi w grę.
Przypominam dane CEPEJ - jesteśmy wystarczjąco rozwarstwieni:
"Proponuję przeanalizować raport CEPEJ z 2004r pod kątem rozpiętości pomiędzy zarobkami SSR a SSN. Jak widać w Polsce zarobki SSN ponad trzykrotnie przekraczają zarobki SSR. Pod tym względem lepsza jest od nas tylko Rumunia.
Oto tabelka - po kolei są w niej podane w kolejnych kolumach:
kraj (1.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto w ogóle w danym kraju (2.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego 1. instancji na początku pracy (3.) - współczynnik ile średnich wynagrodzeń brutto z danego kraju zarabia sędzia 1. instancji na początku kariery (4.) - średnie roczne wynagrodzenie brutto sędziego w SN (5.) - współczynnik ile średnich wynagrodzeń brutto z danego kraju zarabia sędzia w SN (6.)
1. 2. 3. 4. 5. 6.
Albania 2 440 € 7 750 € 3,2 times 18 600 € 7,6 times
Andorra 14 846 € 63 425 € 4,3 times 34 189 € 2,3 times
Armenia 756 € 4 884 € 6,5 times 5 868 € 7,8 times
Austria 38 640 € 41 301 € 1,1 times 100 180 € 2,6 times
Azerbaijan 994 € 6 860 € 6,9 times 11 440 € 11,5 times
Belgium 31 992 € 51 187 € 1,6 times 93 658 € 2,9 times
Bosnia and Herzegovina 4 634 € 24 151 € 5,2 times 40 611 € 8,8 times
Bulgaria 2 417 € 4 140 € 1,7 times 10 644 € 4,4 times
Croatia 9 582 € 22 837 € 2,4 times 51 845 € 5,4 times
Cyprus 11 700 € 30 449 € 2,6 times 54 123 € 4,6 times
Czech Republic 6 783 € 16 344 € 2,4 times 37 464 € 5,5 times
Denmark n.a. 83 000 € - 118 000 € -
Estonia 5 588 € 20 620 € 3,7 times 28 353 € 5,1 times
Finland 33 000 € 50 000 € 1,5 times 105 000 € 3,2 times
France 38 921 € 49 095 € 1,3 times 158 561 € 4,1 times
Georgia 992 € 4 800 € 4,8 times 9 248 € 9,3 times
Germany 39 815 € 38 829 € 1, times 86 478 € 2,2 times
Greece 16 776 € n.r. - 56 400 € 3,4 times
Hungary 6 984 € 20 729 € 3, times 34 426 € 4,9 times
Iceland 38 700 € 100 500 € 2,6 times 125 000 € 3,2 times
Ireland 27 780 € 125 563 € 4,5 times 198 942 € 7,2 times
Italy 22 254 € 34 582 € 1,6 times 112 903 € 5,1 times
Latvia 3 600 € 8 552 € 2,4 times 16 740 € 4,7 times
Liechtenstein 74 592 € 100 000 € 1,3 times n.a. -
Lithuania 4 024 € 14 316 € 3,6 times 32 449 € 8,1 times
Luxembourg 39 587 € 68 880 € 1,7 times 113 285 € 2,9 times
Malta 11 644 € 26 548 € 2,3 times 31 235 € 2,7 times
Moldova 853 € 851 € 1, times 2 663 € 3,1 times
Monaco n.a. 38 905 € - - -
Montenegro 3 636 € - - - -
Netherlands 30 642 € 65 000 € 2,1 times 110 000 € 3,6 times
Norway 41 219 € 70 477 € 1,7 times 111 688 € 2,7 times
Poland 6 218 € 11 633 € 1,9 times 37 217 € 6, times
Portugal 13 492 € 32 272 € 2,4 times 77 583 € 5,8 times
Romania 2 423 € 4 056 € 1,7 times 18 894 € 7,8 times
Russian Federation 2 379 € 10 428 € 4,4 times 24 600 € 10,3 times
San Marino 23 609 € 70 000 € 3, times - -
Serbia 3 420 € - - - -
Slovakia 4 997 € 17 632 € 3,5 times 24 132 € 4,8 times
Slovenia 13 565 € 22 260 € 1,6 times 48 260 € 3,6 times
Spain 25 060 € 46 412 € 1,9 times 108 549 € 4,3 times
Sweden 31 906 € 23 364 € ,7 times 88 416 € 2,8 times
Turkey 7 783 € 12 637 € 1,6 times 27 158 € 3,5 times
Ukraine 1 105 € 7 679 € 6,9 times 19 705 € 17,8 times
UK England & Wales 36 900 € 150 135 € 4,1 times 265 390 € 7,2 times
UK Northern Ireland 31 061 € 181 181 € 5,8 times 253 001 € 8,1 times
UK Scotland 33 500 € 167 275 € 5, times 253 559 € 7,6 times "
Chciałam jeszcze nawiązać do tego nieszczęsnego artykułu na temat procesu z udziałem prof. St. Wolanina. Dla mnie zaskakujący był poziom tego artykułu - jedno oczko niżej i byłby to tekst nadający się idealnie do "Super Expresu", czy innego "Faktu" - sam tytuł nawet nie wymagałby zejścia poniżej poziomu. Oczywiście również irytującym jest, iż autor nie zamieścił żadnego komentarza rzecznika sądu. Z tego też względu wydaje mi się, że taka forma przedstawienia sprawy i moment, w którym artykuł się pojawił - miały związek z naszymi protestami i postulatami.
http://maxima.webd.pl/phpBB2/posting.php?mode=reply&t=332
Sejm o Krajowej Szkole.....
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/36753,aplikanci_sadowi_nie_chca_byc_asystentami_sedziow.html
aplikanci sądowi nie chcą być asystentami
"NASZ DZIENNIK: 18.09.2008r.
Prokuratorzy: Mamy sytuację analogiczną do czasów PRL, gdy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa zarabiali więcej niż prokuratorzy
Mówią Ćwiąkalskiemu - dość!
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski nie ma ani zaplecza politycznego, ani poparcia wśród pracowników wymiaru sprawiedliwości. Prokuratorzy i sędziowie nie wierzą w kolejne obietnice, jakoby w przyszłym roku mieli otrzymać znaczną podwyżkę wynagrodzeń. Wskazują też, że obecna władza odeszła od przygotowanych przez poprzedni rząd i prezydenta Lecha Kaczyńskiego rozwiązań, które już w lipcu tego roku podnosiły wysokość sędziowskich i prokuratorskich płac. Środowisko sędziów i prokuratorów chce, by Sejm przeprowadził "wysłuchanie publiczne" w tej sprawie.
Degradacja finansowa prokuratorów, krótkowzroczna polityka finansowa, lekceważenie problemów, zwłaszcza finansowych sądów i prokuratur - to zarzuty, jakie stawiają ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu prokuratorzy. W korespondencji z ministrem Zbigniewem Ćwiąkalskim i rzecznikiem praw obywatelskich dr Januszem Kochanowskim, do której udało się dotrzeć "Naszemu Dziennikowi", śledczy, którzy "mają na sumieniu" rozbicie najgroźniejszych grup przestępczych i wieloletnie doświadczenie w walce ze zorganizowaną przestępczością, nie kryją goryczy, wskazując, że obecny rząd lekceważy problemy sędziów i prokuratorów - ponieważ oni sami w przeciwieństwie do innych grup zawodowych - nie wyjdą z protestem na ulicę.
"Dotychczasowe, liczne uchwały, przede wszystkim środowiska sędziowskiego, ale także prokuratorskiego w sprawie konieczności wzrostu wynagrodzeń, są ignorowane. Można zresztą na to sobie pozwolić, albowiem grupa około 10 tys. sędziów i 5 tys. prokuratorów nie stanowi praktycznie żadnego "zagrożenia" dla rządu, w przeciwieństwie do innych liczniejszych grup zawodowych, które działaniami i strajkami wymuszają kolejne podwyżki płac lub ich obietnice. Środowisko prokuratorskie nie może dłużej pozostawać na marginesie działań rządu ignorujących jego postulaty" - napisała prokurator Małgorzata Bednarek, reprezentująca Niezależne Stowarzyszenie Prokuratorów "Ad-Vocem" skupiające kilkudziesięciu śledczych z całego kraju.
Ale podobnego zdania są również polscy sędziowie. W apelu skierowanym do członków sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka sędzia jednego z sądów rejonowych (dane znane redakcji) pisze: "Sytuacja sędziów w Polsce obecnie jest najgorsza od kilkunastu lat i stanowi już także przedmiot zainteresowania organizacji międzynarodowych. (...) Postępuje również obniżanie rangi zawodu sędziego. Sędziowie z niepokojem stwierdzają, że nie ma woli politycznej wzrostu ich wynagrodzeń, jak również uniezależnienia wysokości tychże uposażeń od czynnika politycznego i administracyjnego. Pogłębia się deprecjacja władzy sądowniczej względem pozostałych dwóch władz".
Podwyżki wstrzymane
Rozgoryczenie prokuratorów nie może dziwić. Przygotowany jeszcze przez rząd Jarosława Kaczyńskiego projekt ustawy budżetowej na rok 2008 zakładał kilkusetzłotowy wzrost wynagrodzeń funkcjonariuszy szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, a nadto pokaźne nakłady na dalsze usprawnienie sfery działania państwa, obejmującej ściganie i sądzenie. Już na początku 2008 roku rząd Donalda Tuska środki finansowe przeznaczone na podwyżki wynagrodzeń dla prokuratorów i sędziów przekazał na inne cele. Co więcej, projekt rozporządzenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które regulowałoby sposób wprowadzenia już od lipca 2008 roku wyższych wynagrodzeń dla sędziów i prokuratorów i wreszcie wskazywało na źródło finansowania tych podwyżek, nie zostało zaakceptowane przez premiera Donalda Tuska.
"Aktualnie zarobki sędziów i prokuratorów, zwłaszcza w sądach i prokuraturach na szczeblu rejonu, gdzie obciążenie pracą jest najwyższe, pozostały daleko za wynagrodzeniami zapewnianymi nie tylko na stanowiskach wymagających porównywalnych kwalifikacji, lecz również płacami w zawodach niewiążących się z tak znaczną odpowiedzialnością, prestiżem, nakładem pracy, często wykraczającym znacznie poza ramy ośmiu godzin dziennie" - twierdzą w piśmie do ministra Ćwiąkalskiego prokuratorzy skupieni w "Ad-Vocem".
Prokuratorzy nie wierzą ministrowi
Rząd Tuska sprawą niskich wynagrodzeń sędziów i prokuratorów zainteresował się dopiero po zapowiedzi protestów prawników. Przed niespełna tygodniem minister Zbigniew Ćwiąkalski zapewnił, że zarówno sędziowie, jak i prokuratorzy otrzymają w przyszłym roku podwyżkę sięgającą około tysiąca złotych brutto niezależnie od szczebla. Prokuratorzy ministrowi jednak nie wierzą. - Mówiłem ostatnio, że nie ma możliwości podwyżek w tym roku, poza rewaloryzacyjnymi. Proponujemy za to podwyżkę na przyszły rok i docelowy model kształtowania wynagrodzeń sędziów i prokuratorów w oparciu o mnożnik wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dotrzymałem słowa, rząd przyjął budżet. Teraz decyzja należy do Sejmu i prezydenta - przekonywał Zbigniew Ćwiąkalski.
Jak poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości na swoich stronach internetowych, propozycje resortu przewidują dokonanie zmiany systemu wynagrodzeń w dwóch etapach: rok 2009 - podwyższenie wynagrodzeń o kwotę 1000 zł brutto, i rok 2010 - wprowadzenie docelowych zmian systemowych w wynagrodzeniach, które miałyby być powiązane z minimalnym lub średnim wynagrodzeniem za pracę w gospodarce narodowej. "Co prawda, ostatnio minister sprawiedliwości zakomunikował, iż nastąpi wzrost płac sędziów i prokuratorów od początku 2009 roku przeciętnie o kwotę 1000 zł, niezależnie od szczebla struktury organizacyjnej, jednakże nie wskazał środowisku stosownych projektów aktów prawnych (...)" - alarmuje w imieniu stowarzyszenia prokuratorów "Ad-Vocem" prokurator Małgorzata Bednarz z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. A nasi rozmówcy - prokuratorzy, którzy zastrzegli anonimowość dodają, że minister Ćwiąkalski zwodzi obietnicami bliżej niesprecyzowanych tzw. dodatków orzeczniczych, dodatków do wynagrodzenia czy też powiązania poziomu wynagrodzeń ze stażem sprawowania urzędu.
Nie ignorujcie nas
Prokuratorzy, którzy krytycznie oceniają politykę finansową obecnego rządu zarówno wobec ich środowiska, jak i wobec sędziów, wskazują również na próby zerwania dotychczas ściśle powiązanych wynagrodzeń sędziów i prokuratorów. Jak twierdzą, realizacja tego doprowadzi do dalszej pauperyzacji zawodu prokuratora. "Irracjonalnym jest np., że szeregowi funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego otrzymują wyższe wynagrodzenie od prokuratora prokuratury rejonowej, który nadzoruje prowadzone przez nich śledztwa. Sytuacja taka jest analogiczna do okresu sprzed 1989 roku, gdzie funkcjonariusze organów bezpieczeństwa zarabiali więcej niż prokurator - piszą. O kryzysowej sytuacji zawiadomili również prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydium sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. - Dostaliśmy już kilkaset e-maili w tej sprawie zarówno od sędziów, jak i prokuratorów. Chcą, by Sejm przeprowadził "wysłuchanie publiczne" dotyczące ich sytuacji zarobkowej i w takiej sytuacji prawdopodobnie złożymy taki wniosek - mówi poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Wojciech Wybranowski
http://www.rp.pl/artykul/61798,192346_Prokuratorzy_ograniczaja_protest__ale_nie_rezygnuja_.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37144,cwiakalski_1000_zl_podwyzki_dla_sedziow.html
kto prowadzi bloga
"Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
Noo, to mamy jasność w tej kwestii Korona zawodów, śmiechu warte
KOP zacytował z prasy:
Prokuratorzy: Mamy sytuację analogiczną do czasów PRL, gdy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa zarabiali więcej niż prokuratorzy
Mówią Ćwiąkalskiemu - dość!
Dziś trzeba powiedzieć tak: mamy sytuację, że prokuratorzy zarabiają więcej niż sędziowie.
Mówimy - DOŚĆ!
"iudex1" napisał:
"Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
Noo, to mamy jasność w tej kwestii Korona zawodów, śmiechu warte
Widzicie? , Mówiłem że nic ztego nie będzie i trzeba odchodzić z sądu jeśli chce się normalnie zarabiać.
"robak" napisał:
"Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
Noo, to mamy jasność w tej kwestii Korona zawodów, śmiechu warte
Widzicie? , Mówiłem że nic ztego nie będzie i trzeba odchodzić z sądu jeśli chce się normalnie zarabiać.
Jest jeszcze opcja - ostateczna. Sami sobie zasądzimy. Nie takie rzeczy się uzasadniało i się we wszystkich instancjach utrzymywało.
"iudex1" napisał:
"Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
Noo, to mamy jasność w tej kwestii Korona zawodów, śmiechu warte
czyli ktoś jednak czyta nasze wypowiedzi z MS
wiedzą czego chcemy..i dobrze..
zobaczymy tylko jak zaraz zaczną sprawdzać kto jest kto i co pisał..a potem na dywanik..haha i dyscyplinarka..
Minister mówił już wiele rzeczy, które okazały się niezgodne z rzeczywistością.
Dlatego nie powinniśmy się przejmować tym co on mówi, tylko konsekwentnie uczestniczyć w akcjach protestacyjnych i zachęcać do nich naszych nieprzekonanych Kolegów.
"Jac" napisał:
Minister mówił już wiele rzeczy, które okazały się niezgodne z rzeczywistością.
Dlatego nie powinniśmy się przejmować tym co on mówi, tylko konsekwentnie uczestniczyć w akcjach protestacyjnych i zachęcać do nich naszych nieprzekonanych Kolegów.
Dokładnie. Pan Minister musi się po prostu przespać z tą myślą i z nią oswoić - oczywiście rozumiemy, że jedna noc tu nie wystarczy.
"censor" napisał:
KOP zacytował z prasy:
Prokuratorzy: Mamy sytuację analogiczną do czasów PRL, gdy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa zarabiali więcej niż prokuratorzy
Mówią Ćwiąkalskiemu - dość!
Dziś trzeba powiedzieć tak: mamy sytuację, że prokuratorzy zarabiają więcej niż sędziowie.
Mówimy - DOŚĆ!
Bzdury opowiadasz censor. To mity. Nie wierz w to.
"iudex1" napisał:
"Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
Noo, to mamy jasność w tej kwestii Korona zawodów, śmiechu warte
Słyszałam na niedawno zakończonym szkoleniu, że nie będzie podwyżek, dokąd minister finansów będzie niezadowolony z wyników naszej pracy Osobą wypowiadającą się był przedstawiciel MS ??:
( W każdym razie z wypowiedzi wyciągnęłam taki właśnie wniosek. Treści nie notowałam. Inni uczestnicy mogli wnioskować odmiennie. Jeśli tak, proszę o wyprowadzenie z błędu
"KOP" napisał:
KOP zacytował z prasy:
Prokuratorzy: Mamy sytuację analogiczną do czasów PRL, gdy funkcjonariusze organów bezpieczeństwa zarabiali więcej niż prokuratorzy
Mówią Ćwiąkalskiemu - dość!
Dziś trzeba powiedzieć tak: mamy sytuację, że prokuratorzy zarabiają więcej niż sędziowie.
Mówimy - DOŚĆ!
Bzdury opowiadasz censor. To mity. Nie wierz w to.
KOPie, albo nie znasz obowiązującego stanu prawnego, albo liczysz na to, że ja nie znam. Dlatego gorąco polecam Ci lekturę:
Dz.U. z 2008r., Nr 112, poz.714, co porównaj sobie z:
Dz.U. z 2003r., Nr 83, poz.761, ze zm.: Dz.U. z 2006r., Nr 58, poz.399
Porównaj sobie w szczególności SSO i PPO, SSA i PPA.
A potem zastanów się, jaka jest perspektywa dojścia do godności SSN (ile lat służby, jakie kwalifikacje) i porównaj sobie to z PPK; myślę, że może niektórych z nich znasz i przyznasz, że są to – jak na stanowisko - bardzo młodzi ludzie, którzy doszli do tego (a jakże, profesjonalizmem i wytężoną pracą) znacznie wcześniej, niż może sędzia w praktyce dojść do SN. Oraz weź pod uwagę, że istnieją takie kuriozalne sytuacje, że w pewnych sprawach śledztwa (skomplikowane i wymagające bycia tytanem intelektu, a jakże) są prowadzone przez PPK (wynagradzanych porównywalnie z SSN), w których to sprawach ze względu na właściwość sprawa trafi do SR, i być może będzie ją rozstrzygał – biorąc finalną za nią odpowiedzialność – asesor, albo w najlepszym wypadku SSR. To też trzeba brać pod uwagę, gdy dyskutuje się na temat porównań płac sędziów i prokuratorów.
Kochani polecam program III Polskiego radia i redaktor Strzyczkowski baaaardzo wyważona dyskusja o naszych protestach pozdrawiam
też czekałam, ale mi umknęło w końcu;
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37184,iustitia_w_przyszlym_tygodniu_kolejne_dni_bez_wokand.html
"Jac" napisał:
Minister mówił już wiele rzeczy, które okazały się niezgodne z rzeczywistością.
Dlatego nie powinniśmy się przejmować tym co on mówi, tylko konsekwentnie uczestniczyć w akcjach protestacyjnych i zachęcać do nich naszych nieprzekonanych Kolegów.
Jac, łatwo powiedzieć, ale w rzeczywistości może być trudno z tym nie przejmowaniem i przekonywaniem.
Ich filozofia jest jasna - jesteśmy wg. nich u r z ę d n i k a m i, a wypowiedzi typu "Sędziowie muszą się liczyć z możliwościami budżetu państwa. Jest wiele grup, które dostają swoje wynagrodzenia z budżetu i nie mają tak daleko idących podwyżek. Na wszystko trzeba zaczekać i trzeba mieć umiarkowanie w tym, czego się żąda" wskazują nasze miejsce w szeregu. Trzeba ze 20 lat aby zmienić tą mentalność i przekuć na trójpodział władz. Ja nie mam w swoim planie życiowym 20 lat na oczekiwanie.
Nie przecząc zasadzie "ani kroku w tył" chyba rzeczywiście czas zadać sobie pytanie czy jednak nie odejść dziekując za służbę, póki nie jest za późno.
"duralex" napisał:
nie róbmy z naszego forum darmowej reklamy KOPowi
A ja myślę, że my nie robimy żadnej reklamy KOP-owi, tylko podejmujemy z nim dyskusję jak z każdym userem, który przedstawia swój pogląd na sprawę
jeżeli taka tematyka pozytywnie jest podnoszona w "Naszym Dzienniku", a wcześniej w "Gazecie Polskiej", to już wiemy, że politycznie jesteśmy ugotowani.
a jak rozumieć, że dadzą, jak minister będzie zadowolony z naszej pracy
tzn, że mamy oddalać pozwy o waloryzację przedwojennych obligacji, zasiadywać tylko na rzecz Skarbu Państwa, a przeciwko Skarbowi Państwa oddalać?
kolejny dowód jak ta elyta rozumie niezawisłość i niezależność
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sedziowie-bedzie-protest-Cwiakalski-nie-ma-powodu-beda-podwyzki,wid,10377930,wiadomosc.html
Co on znowu z tym majem wyjeżdża?!!!!????
od kiedy to ja podlegam temu adwokatowi z Krakowa
"duralex" napisał:
A ja myślę, że my nie robimy żadnej reklamy KOP-owi, tylko podejmujemy z nim dyskusję jak z każdym userem, który przedstawia swój pogląd na sprawę
jeżeli chodzi o mnie, to po ostatnich wypowiedziach KOPa w temacie "rotest proków" skończyem z Nim dyskusję do czasu, aż zacznie rozmawiać merytorycznie
na dzień dzisiejszy mogę się z Nim tylko poKOPać dla własnej rozrywki
ps. napisałem też, że to była tylko moja propozycja, żadne zalecienie, jak Ktoś ma ochotę dyskutować z KOPem, to przecież nie zabraniam :D
popieram duralexa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jak pisałem ..na innym temacie ,przez niego wszystko "weksluje" na boczne wątki i wydawać by się mogło ze najważnijsze w naszym proteście ..............jest sytuacja prokuratorów
mogę wysłuchac różnych poglądów ale merytorycznych
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sedziowie-bedzie-protest-Cwiakalski-nie-ma-powodu-beda-podwyzki,wid,10377930,wiadomosc.html?ticaid=16a33
Tymczasem Zbigniew Ćwiąkalski podkreśla, że od maja zostaną wprowadzone pierwsze w takiej skali podwyżki w sektorze sprawiedliwości od wprowadzenia nowego modelu wynagrodzeń sędziowskich, czyli od 1991 roku. Według zapowiedzi ministra Ćwiąkalskiego, podwyżki dostaną również sędziowie sądów administracyjnych, asesorzy, kuratorzy i służba więzienna ...........
Czyli jak maj czy styczeń 2009 panie Ministrze czyżby sie daty pomieszały a może wcale nie dobrze ze cały czas o kwocie pamięta .....
a zobaczcie jakie sa komentarze
oto jeden z nich:
znów żądają niesłusznie!
A żebyście wiedzieli jak oni potrafią się zorganizować w kwestii żądania podwyżek ! Sam dzisiaj widziałem, jak cała palestra zebrała się w jednym z miejscowych sądów i debatowali co by zrobić by znów wyłudzić podwyżki! I to zjechali się z całej okolicy mądre głowy, by myśleć co by to zrobić.Zarabiają ok.5 tyś. i ciągle im mało! Mają tupet!
zobaczycie tak nas będa pr przedstawiac 24-5 albo i gorzej
Będą na nas najgorsze psy wieszać i niech nikt nie spodziewa się niczego innego, i żeby mi nie było rozczarowania, że naród i media znowu nas nie kochają, a my przecież dla dobra tych stron w weekendy harujemy i nocy nie przesypiamy
NIGDY nie pokochają, no chyba że będą mogli sobie u nas ,,załatwić' co im potrzeba Ale niedoczekanie ich
"Piotr71" napisał:
Czyli jak maj czy styczeń 2009 panie Ministrze czyżby sie daty pomieszały a może wcale nie dobrze ze cały czas o kwocie pamięta .....
Ja bym się już niczemu nie dziwił. Biorąc pod uwagę, iż na kilka dni przed ogłoszeniem podwyżki o 1000 złotych dla nas brak było przez MF zagwarantowanych środków na takie same dla prokuratorów, a po zaledwie kilku dniach ogłoszono podwyżkę dla wszystkich. Prokuratorów jest trochę mniej niż sędziów pewnie akurat środki dla sędziów od stycznia do maja by dla nich wystarczyły. Do tego projekt podwyżki od stycznia zniknął z projektu ustawy szkolnej na stronach ministerstwa.
Ale to byłoby już zakpienie z nas na całego, dlatego mam nadzieję, że tak nie jest i było to tylko przekłamanie w informacji na wirtualnej. A może ktoś był z Wrocławia na tym otwarciu i ma bezpośrednie info ?
Odnośnie odniesienia Ministra do ządanych kwot 10 000 zł zawsze uważałem że ządanie wynagrodzenia posła jest o niebo lepszą do uzasadnienia propozycją.
"suzana22" napisał:
Będą na nas najgorsze psy wieszać i niech nikt nie spodziewa się niczego innego, i żeby mi nie było rozczarowania, że naród i media znowu nas nie kochają, a my przecież dla dobra tych stron w weekendy harujemy i nocy nie przesypiamy
NIGDY nie pokochają, no chyba że będą mogli sobie u nas ,,załatwić' co im potrzeba Ale niedoczekanie ich
[ Dodano: Pią Wrz 19, 2008 8:58 pm ]
chyba coś mi się nie udało, chciałam poprzeć suzanę 22
[ Dodano: Pią Wrz 19, 2008 8:59 pm ]
a gdyby mini sprawi była pani Kopacz to by nam na 2011 r. obiecała po 11000 zl. Ten minister nawet obiecać nie potrafi
Walczymy o trzykrotność średniego wynagrodzenia dla sędziego SR!
Ja też jestem zdania, ze nadeszła pora, aby skonkretyzować nasze żądania, bo jak widac dla naszego Mini godne wynagrodzenie zapewni nam kwota 1000 zł. Dlatego mówmy głośno, że oczekujemy od 2010 r. kwoty 10 000 zł dla sędziego rej . A , co do pani Mini Kopacz, to nie tylko obiecywała, ale dotrzymała słowa. Lekarze dziś zarabiają świetnie i tylko pozazdrościć im determinacji i skuteczności w swych protestach. Myślę, że my tez pokażemy na co nas stać już wkrótce - 24 i 25 . To będzie nasza chwila prawdy ))
Co do konkretyzacji naszych żądań to za 2 lata 10.000 zl może już nie mieć w sobie odpowiedniej godności
Żądajmy zrównania naszego wynagrodzenia z wynagrodzeniem posła. Niech mini sprawi wytłumaczy dlaczego my mamy się liczyć z możliwościami budżetu a posłowie już nie muszą
Popieram Natę. Żądanie konkretnej kwoty nie jest rozwiązaniem systemowym naszych wynagrodzeń, i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Jeśli chcemy aby nasze wynagrodzenia były niezależne od widzimisia pozostałych władz, to najlepsze moim zdaniem, byłoby żądanie powiązania ze średnim wynagrodzeniem, ewentualnie z wynagrodzeniem posła.
"iwo" napisał:
Popieram Natę. Żądanie konkretnej kwoty nie jest rozwiązaniem systemowym naszych wynagrodzeń, i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Jeśli chcemy aby nasze wynagrodzenia były niezależne od widzimisia pozostałych władz, to najlepsze moim zdaniem, byłoby żądanie powiązania ze średnim wynagrodzeniem, ewentualnie z wynagrodzeniem posła.
No pewnie, że żądamy powiązania ze średnim wynagrodzeniem, ale żądajmy też współczynnika, przez który chcemy, aby owo średnie było pomnożone. Bo chyba nie chodzi nam o to, żeby to było powiązanie 1:1, bo takie to już prawie mamy
"Michał44" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37144,cwiakalski_1000_zl_podwyzki_dla_sedziow.html
kto prowadzi bloga
W tej wypowiedzi najprawdopodobniej chodziło nie o blogi ale o forum, kóre jak widać jest odwiedzane przez pracowników MS. Ciekawe pod jakim nickiem?
"andylevy" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37144,cwiakalski_1000_zl_podwyzki_dla_sedziow.html
kto prowadzi bloga
W tej wypowiedzi najprawdopodobniej chodziło nie o blogi ale o forum, kóre jak widać jest odwiedzane przez pracowników MS. Ciekawe pod jakim nickiem?
A gdyby tak mieli tyle odwagi, żeby się ujawnić... No przecież zaglądając tu nie robią niczego złego ... Podobnie jak i my pozostali...
chetnie byśmy również wymienili poglądy...
"iwo" napisał:
Popieram Natę. Żądanie konkretnej kwoty nie jest rozwiązaniem systemowym naszych wynagrodzeń, i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Jeśli chcemy aby nasze wynagrodzenia były niezależne od widzimisia pozostałych władz, to najlepsze moim zdaniem, byłoby żądanie powiązania ze średnim wynagrodzeniem, ewentualnie z wynagrodzeniem posła.
a ja myślę iwo,że by ustalić system na przyszłość trzeba ustalić te min. na dziś..bo co z tego ze ustalimy jakąś średnia niezależna od rządu + przeliczniki jeśli po obliczeniu.............będziemy zarabiać tyle samo co dziś?
stad dyskusje i różne propozycje
ja np podaję
10-12-14 netto
i w tym masz mój akces
Czyli co, 4 średnie brutto dla rejonu? To chyba byłby dobry punkt wyjścia dla so i sa. Takie żądanie byłoby cztytelne i jednocześnie na przyszłośc.
Tyle wychodzi!
i żeby sie nie bała epatować kwotami -bo nawet technicy radiologii i pielęgniarki tego się nie boją - o górnikach nie wspominając
Stanowiski IUSTITII zależy tylko i wyłącznie od stanowiska delegatów na zjazd. Myślę, że nastroje są tak zradykalizowane, że zjazd podejmie uchwałę precyzyjnie wyrażającą nasze oczekiwania i żądania. Trzeba tylko o to zadbać.
to dobrze...że jesteśmy zgodni... by jako min.wyjść od 10 tys dla rejonu..trzeba to akcentować poprzez delegatów..
dla porównania przed wojną sędzia okręgowy zarabiał około 4 x tyle co kancelista..w tym sadzie
skoro u mnie panie zarabiają 2,5-3 tys netto(nie licząc kier.)to i tak wychodzi 10-12 tys..na obecne czasy..i wówczas można było?
http://www.rp.pl/artykul/4,194085_Na_dobre__reformy__potrzeba_czasu_.html
http://wiadomosci.onet.pl/1829223,11,item.html
wg. J. Mordasewicza w wiadomościah w dzisiejszym porannym programie I Polskiego Radia -sędziowie otrzymują emeryturę mundurową wypłacaną przez ministerstwo spraw wewnętrznych.
"iudex1" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,194085_Na_dobre__reformy__potrzeba_czasu_.html
Czy mi coś umknęło? Czyżbyśmy już dostali , to czego wcześniej nie dał nam nikt?
Cyt: "Nikt do tej pory nie zrobił tyle co my, a to mnie straszy się protestami i podżega całe środowisko."
Minister sprawiedliwości: będą podwyżki dla sędziów
2008-09-19 12:50:00 | Kategoria: Wrocław, Źródło: Gazeta.pl
Decyzja o podwyżkach dla sędziów w roku 2009 już zapadła. Rząd na ten cel wyda dwa razy więcej niż planował PiS - mówił w piątek we Wrocławiu minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. - Zaplanowany na przyszły tydzień protest sędziów w tej sprawie nie ma sensu.
Wiadomość wydrukowana ze strony: www.nowiny24.pl
--------------------------------------------------------------------------------
Data Wrz 22, 2008
Ćwiąkalski obiecał sędziom podwyżki
1000 zł - taką podwyżkę dostanie każdy sędzia - zadeklarował minister spraw sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Sędziowie chcą więcej.
Podwyżki o 1039 zł brutto obejmą sędziów wszystkich sądów. - Płace wzrosną od 1 stycznia 2009 - zapowiada minister Zbigniew Ćwiąkalski.
Sędziowie skupieni w Stowarzyszeniu Polskich Sędziów "Iustitia” od wielu miesięcy protestują przeciwko niskim płacom, ale propozycja ministra ich nie zadawala.
- Jednorazowa podwyżka nas nie satysfakcjonuje, bo jest to rozwiązanie doraźne, a nie załatwienie problemu. My proponujemy powiązanie pensji sędziów ze średnią krajową i taki ich wzrost, aby w ciągu paru lat były konkurencyjne z wynagrodzeniami radców prawnych i adwokatów - mówi sędzia Waldemar Żurek, rzecznik zarządu "Iustitii”.
Sędziowie chcą zarabiać tyle, co parlamentarzyści. Czyli ok. 10 tys. zł miesięcznie. - Coraz więcej sędziów odchodzi z zawodu. Jeśli odpływu nie uda się szybko zahamować, polskiemu wymiarowi sprawiedliwości grozi zapaść - dodaje sędzia Żurek.
--------------------------------------------------------------------------------
www.nowiny24.pl | PODKARPACKI PORTAL INFORMACYJNY
[ Dodano: Pon Wrz 22, 2008 8:42 am ]
Ćwiąkalski: 1000 zł podwyżki dla sędziów
PAP
19.09.2008 14:53
Od przyszłego roku sędziowie dostaną 1000 zł podwyżki - zapowiedział w piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski podczas uroczystego otwarcia jednego z gmachów budynku sądu we Wrocławiu.
"Takiej podwyżki, w takiej skali, nie było od 1991 r., czyli od momentu wprowadzenia nowego modelu wynagrodzeń sędziowskich. Myślę, że podwyżka rzędu ponad 20 proc. dla sędziów sądów rejonowych jest bardzo wysoką podwyżką" - mówił minister.
Pytany o przygotowywany na przyszły tydzień protest sędziów - "dzień bez wokand" - minister powiedział, że nie ma żadnych podstaw do protestu. "Sędziowie muszą się liczyć z możliwościami budżetu państwa. Jest wiele grup, które dostają swoje wynagrodzenia z budżetu i nie mają tak daleko idących podwyżek. Na wszystko trzeba zaczekać i trzeba mieć umiarkowanie w tym, czego się żąda" - mówił Ćwiąkalski.
Minister, przywołując wypowiedzi "niektórych sędziów na blogach" o tym, że ich wynagrodzenia powinny się zaczynać od 10 tys. zł, powiedział, "że skarb państwa takich wynagrodzeń nie zapewni".
"Trzeba uwzględnić to, że sędziowie nie płacą składek na ubezpieczenie społeczne, (...) poza tym jest jeszcze 13. pensja. A zatem biorąc to wszystko pod uwagę uważam, że podwyżka o ponad 1000 zł jest podwyżką większą od proponowanej przez Prawo i Sprawiedliwość" - mówił minister. Dodał, że na tym etapie nie ma powodów do narzekania.
Jak twierdził były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, rząd Jarosława Kaczyńskiego przygotował w ustawie budżetowej podwyżki dla sędziów i prokuratorów średnio o 1 tys. zł, "jednak premier Tusk odebrał te zagwarantowane już w ustawie budżetowej pieniądze".
Ćwiąkalski zaznaczył, że podwyżki dostaną również prokuratorzy, sędziowie sądów administracyjnych (nie podlegają Ćwiąkalskiemu), sędziowie Sądu Najwyższego, asesorzy, kuratorzy, służba więzienna. "Zrobiłem tutaj więcej niż wielu ministrów wcześniej" - mówił minister sprawiedliwości.
Źródło pb.pl
Hm, my podżegacze....
http://www.rp.pl/artykul/4,194085_Na_dobre__reformy__potrzeba_czasu_.html
wypowiedź szanownego Pana Ministra
moderacja administratora............PROSZĘ PODAWAĆ JEDYNIE LINKI !!! szczegóły:TUTAJ
najbardziej podoba mi się
Podżegacze
Przegiął pałę z tym podżegaczami. Najpierw, że protest ma charakter polityczny a teraz to.
Dostaliście podyżki, o których mówi minister ?
Ja dostałem ale jest taka malutka że jej nie widać.
Podżegacze wszystkich sądów - łączcie się !!!!!
A mi najbardziej się podoba:
moderacja administratora............PROSZĘ PODAWAĆ JEDYNIE LINKI !!! szczegóły:TUTAJ
Że niby najpierw dostaliśmy (czyli mamy wpisane w projekcie Duraczówki, której nie podpisze Prezydent) podwyżki, a potem wymyśliliśmy protest????
Ręce, szczęka - no wszystko opada, jak się to czyta
"Justibas" napisał:
A mi najbardziej się podoba:
"A skoro przez kilka lat nie było podwyżek i nie było protestów, to teraz – gdy są podwyżki, i to największe od lat – trudno mi traktować te akcje niektórych grup sędziów i prokuratorów inaczej."
Że niby najpierw dostaliśmy (czyli mamy wpisane w projekcie Duraczówki, której nie podpisze Prezydent) podwyżki, a potem wymyśliliśmy protest????
Ręce, szczęka - no wszystko opada, jak się to czyta
NIE DOSTALIŚMY !!!! Autopoprawka zniknęła z projektu i na chwilę obecną nigdzie, ale to nigdzie nie ma tego słynnego tysiąca
Mało tego - albo media przekłamały, albo tysiączek jest planowany juz od maja, a nie stycznia
"kreska" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,194085_Na_dobre__reformy__potrzeba_czasu_.html
.... "Nikt do tej pory nie zrobił tyle co my, a to mnie straszy się protestami i podżega całe środowisko."
Faktycznie......dużo dla nas zrobili: solidaryzacja sędziów jest tak duża jak nigdy.
Dziękuję panie ministrze! Naprawdę szczerze!
"Dreed" napisał:
NIE DOSTALIŚMY !!!! Autopoprawka zniknęła z projektu i na chwilę obecną nigdzie, ale to nigdzie nie ma tego słynnego tysiąca
Mało tego - albo media przekłamały, albo tysiączek jest planowany juz od maja, a nie stycznia
Ha - bo tak się traktuje podżegaczy !!!
"Dreed" napisał:
NIE DOSTALIŚMY !!!! Autopoprawka zniknęła z projektu i na chwilę obecną nigdzie, ale to nigdzie nie ma tego słynnego tysiąca
Mało tego - albo media przekłamały, albo tysiączek jest planowany juz od maja, a nie stycznia
no faktycznie, projektu nie ma na stronie ms. to co, piszemy do miłej pani z Kancelarii Premiera z prośbą o wyjaśnienie?
"juez" napisał:
NIE DOSTALIŚMY !!!! Autopoprawka zniknęła z projektu i na chwilę obecną nigdzie, ale to nigdzie nie ma tego słynnego tysiąca
Mało tego - albo media przekłamały, albo tysiączek jest planowany juz od maja, a nie stycznia
no faktycznie, projektu nie ma na stronie ms. to co, piszemy do miłej pani z Kancelarii Premiera z prośbą o wyjaśnienie?
No to albo:
1. wzieli pod uwagę nasze wątpliwości co do umieszczania tego w kontrowersyjnej ustawie o szkole i przygotowują nowelę USP w oddzielnej ustawie
2. albo robią sobie z nas jaja
Ze słownika PWN:
"odżegacz [wym. pod-żegacz] m II, DB. -a; lm M. -e, DB. -y (-ów)
ten, kto podburza, judzi przeciw komuś, przeciw czemuś; ten, kto namawia do popełnienia przestępstwa. Podżegacze wojenni."
Dreedzie, Ty jesteś naczelnym podżegaczem tego bloga, hymmm ..podżeganie kierownicze. No nie wiem jak to by lepiej brzmiało. Ministra to należało by pozwać za naruszenie dóbr osobistych.
Skąd pochodzi wiadomość i 1000 zł. to ma być ewentualnie od maja 2009 r.?????
Oczywiście, ze dostaliśmy podwyżkę i to od stycznia 2009r. - podniesiono przecież kwotę bazową o 29 zł z groszami. Biorąc pod uwagę, że kwota ta przez ostatnie lata była zamrożona, a teraz ją odmrożnono, ataki na MS sa nieusprawiedliwone
"ropuch" napisał:
Podżegacze wszystkich sądów - łączcie się !!!!!
chciałem to napisać ale ropuch mnie wyprzedził
"Ignacy" napisał:
No to albo:
1. wzieli pod uwagę nasze wątpliwości co do umieszczania tego w kontrowersyjnej ustawie o szkole i przygotowują nowelę USP w oddzielnej ustawie
2. albo robią sobie z nas jaja
Mimo wszystko obstawiam pkt 1 - za głośno o podwyżkach było w mediach, gdyby się wycofali dali by argumety PIS owi, a Donek przecież dba o swój wizerunek w mediach.
jak nas wystrychnie na dutków w mu słupki raczej wzrosną niż spadną
Czy minister Ćwiąkalski zdaje sobie sprawę z tego, że te gazety i wywiady z Nim czytają również bezpośrednio zainteresowani, czyli sędziowie??!! Przecież wygadując takie głupoty pokazuje jednoznacznie jak nas traktuje! Mają nas za idiotów? Jedyne co osiągnie takimi wypowiedziami, to jeszcze większe skonsolidowanie środowiska sędziowskiego! O to mu chodzi? Naprawdę nie rozumiem tego... ale w tym kraju coraz mniej rzeczy rozumiem. Bo jeśli budżet nie jest w stanie udźwignąć podstawowych kosztów związanych z funkcjonowaniem Państwa, czyli godnych wynagrodzeń dla przedstawicieli III. władzy, a z drugiej strony jest w stanie udźwignąć KRUS, koszty wojny w Iraku i Afganistanie i jeszcze kilka naprawdę potężnych obciążeń, to ja już nic nie rozumiem! Ten kraj - moim zdaniem - dryfuje w niebezpiecznym kierunku.
No to pojechał po całości nie wiem w jakich czasach my żyjemy czyżby coś się zmieniło w ustroju Państwa a ja o tym nie wiem, czasy donosów , podżegaczy i wrogów ludu pracujacego miast i wsi wróciły - towarzysze do broni wszyscy mamy takie same żołądki
Język Z. Ćwiąkalskiego o "odżegaczach", jak żywo przypomina Gomułkę i Cyrankiewicza
tym razem Pan Profesor znawca prawa karnego przeholował i swoim językiem zaczyna przypominać żałosnego POlityka, któremu zaczyna brakować merytorycznych argumentów
W tym samym wywiadzie jeszcze takie coś:
"Chodzą słuchy, że chce pan zlikwidować najmniejsze sądy w kraju?
moderacja administratora............PROSZĘ PODAWAĆ JEDYNIE LINKI !!! szczegóły:TUTAJ
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o..
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie
Czy mam rozumieć, że sędziowie w tych zamiejscowych wydziałach będą "omagać" w innych wydziałach w ten sposób, że będą jeździć między miejscowościami i sądzić w zależności od potrzeb raz tu, raz tam? To może w ogóle zróbmy tak, jak drzewiej bywało, czyli będą sędziowie jeździć po swoim okręgu, siadać w każdy dzień targowy we wsiach pod dębami i rozstrzygać wszystkie spory, jakie przez ostatni tydzień powstały... Jeszcze tylko ordalia by się przydały Paranoja!
Jeśli zarzuca nam się podżeganie do czynu: ,,przestrzeganie Konstytucji przez władzę wykonawczą", to ja jestem dumny, że znajduję się w towarzystwie takich podżegaczy .
Jasne określenie wysokości żądanych płac przez Iustitie jest konieczne, aby przestali politycy udawać, że nie wiedzą o co chodzi.
"Voyto" napisał:
W tym samym wywiadzie jeszcze takie coś:
"Chodzą słuchy, że chce pan zlikwidować najmniejsze sądy w kraju?
moderacja administratora............PROSZĘ PODAWAĆ JEDYNIE LINKI !!! szczegóły:TUTAJ
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o..
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie
Czy mam rozumieć, że sędziowie w tych zamiejscowych wydziałach będą "omagać" w innych wydziałach w ten sposób, że będą jeździć między miejscowościami i sądzić w zależności od potrzeb raz tu, raz tam? To może w ogóle zróbmy tak, jak drzewiej bywało, czyli będą sędziowie jeździć po swoim okręgu, siadać w każdy dzień targowy we wsiach pod dębami i rozstrzygać wszystkie spory, jakie przez ostatni tydzień powstały... Jeszcze tylko ordalia by się przydały Paranoja!
Najłatwiej wziąć odwet i zastraszyć małe środowiska. Bo, że ma to coś wspólnego z reformą to bajka. I jeżeli większe ośrodki tego nie zrozumieją, to MS spacyfikuje 1/3 sądów rejonowych w tym kraju - tych najaktywniejszych.
"gzrech" napisał:
No to albo:
1. wzieli pod uwagę nasze wątpliwości co do umieszczania tego w kontrowersyjnej ustawie o szkole i przygotowują nowelę USP w oddzielnej ustawie
2. albo robią sobie z nas jaja
Mimo wszystko obstawiam pkt 1 - za głośno o podwyżkach było w mediach, gdyby się wycofali dali by argumety PIS owi, a Donek przecież dba o swój wizerunek w mediach.
Robią jaja na twardo i na miękko
A ja obstawiam, że robią sobie jaja i umieszczą "odwyżkę" w nowelizacji likwidującej awanse poziome.
"zziajany" napisał:
A ja obstawiam, że robią sobie jaja i umieszczą "odwyżkę" w nowelizacji likwidującej awanse poziome.
Szalony, ale wcale prawdopodobny pomysł......
"Sandman" napisał:
A ja obstawiam, że robią sobie jaja i umieszczą "odwyżkę" w nowelizacji likwidującej awanse poziome.
Szalony, ale wcale prawdopodobny pomysł......
nie tyle "szalony" co "szatański" - a przy tym bardzo prawdopodobny. Próbowaliby w ten sposób zamknać usta protestującym pzreciwko likwidacji awansów poziomych, mieliby argument, że w zamian za awanse dają podwyżki, być może połączą to z trzecią stawką awansową - tak czy innaczej niezłe zagranie.
"chomik" napisał:
Ze słownika PWN:
"odżegacz [wym. pod-żegacz] m II, DB. -a; lm M. -e, DB. -y (-ów)
ten, kto podburza, judzi przeciw komuś, przeciw czemuś; ten, kto namawia do popełnienia przestępstwa. Podżegacze wojenni."
Dreedzie, Ty jesteś naczelnym podżegaczem tego bloga, hymmm ..podżeganie kierownicze. No nie wiem jak to by lepiej brzmiało. Ministra to należało by pozwać za naruszenie dóbr osobistych.
Skąd pochodzi wiadomość i 1000 zł. to ma być ewentualnie od maja 2009 r.?????
Wypowiedź znajduje się TUTAJ
WPROST MAMY PODANY MIESIĄC MAJ..... Jakoś na dzień dzisiejszy nikt, nic dla nas nie zrobił, oprócz zachęcenia do dalszej konsolidacji środowiska....
http://www.rp.pl/artykul/4,194085_Na_dobre__reformy__potrzeba_czasu_.html
Odnosząc się tego wywiadu, a właściwie do informacji zawartej pod artykułem....czyli:
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
jestem tym zasmucony.... Od dnia dzisiejszego wydawnictwo nas uświadamia
Gorąco proszę użytkowników forum o wskazywanie jedynie linków do artykułów !!!!
czy słowo "odżegacz" też stanowi częsci tego utworu i czy możemy go spokojnie używać, czy czas się zacząć bać?
"elew" napisał:
czy słowo "odżegacz" też stanowi częsci tego utworu i czy możemy go spokojnie używać, czy czas się zacząć bać?
No nie przesadzajmy z tą ochroną prawa autorskiego
Na marginesie - wielokrotnie czytałem regulamin serwisu www.rp.pl
Jest dostępny TUTAJ i nie mogę tam znaleźć zastrzeżeń, że dotyczą one bezpłatnych serwisów.... A w tym wypadku to dopiero od dnia dzisiejszego nie wolno cytować artykułów z tego serwisu
I na zakończenie...: TUTAJ
i jest to przykładowo.... możemy wyczytać, że cytaty są dozwolone
nie przejmuj się tak strasznie, Rafał, taka notka pojawia się pod wszystkimi artykułami w Rzepie, czyli to nie tak, że oni piszą specjalnie do nas pewnie zmienili politykę firmy
"juez" napisał:
nie przejmuj się tak strasznie, Rafał, taka notka pojawia się pod wszystkimi artykułami w Rzepie, czyli to nie tak, że oni piszą specjalnie do nas pewnie zmienili politykę firmy
Jasne... Ja wiem, że od dzisiaj serwis uznał, że czas zmienić strategię
Koledzy, jak czytam optymiści! Nie rzucą nam żadnego ochłapu, bo nie muszą. Nasza władza ma dla nas koronny argument: inni mają gorzej.
pomysł z wywaleniem z ustawy o Duraczówce "szatańskich wersetów 1039" i wlepienie tych przepisów do ustawy likwidującej awanse poziome z punktu widzenia politycznego i ewentualności veta Prezydenta byłby szczytem głupoty. O ten szczyt akurat Ministra Ćwiąkalskiego nie posądzam. Zawetowanie ustawy o Duraczówce zawali całe sądownictwo, dlatego uważałem, że przepisy "1039" po to zostały wklejone do tej ustawy, żeby LA Kaczyński właśnie jej nie zawetował, bo ostatnimi czasy to właśnie prezydent stał się rzecznikiem naszych godnych wynagrodzeń. Jak zawetuje ustawę likwidującą awanse, to nic istotnego się nie stanie.
Nie wiem po co Oni wycieli przepis "1039" z autopoprawki do Duraczówki,.... z pewnościa wkrótce się jednak dowiemy.
Strzelam: "1039" to fikcja????
niechaj nikt nie podżega podnosząc pióro krytyki przeciwko władzy ministerialnej, bo moze być pewien, że mu to pióro władza ministerialna odrąbie...nie dając podwyżki
parówkowym skrytożercom naszych podwyżek mówimy NIE!!!
Doprawdy nie rozumiem Waszych emocji. Czy 1000, czy 1039, czy w tej czy w innej ustawie, czy od stycznia czy od maja czy rano czy w południe...
Według mnie nie ma potrzeby emocjonowania się każdym kolejnym zdaniem wypowiedzianym przez MS. Sytuacja ma przecież charakter zero - jedynkowy:
0) brak większego niż dotychczas wynagrodzenia na naszych rachunkach bankowych - protestujemy i z upływem czasu zaostrzamy formy protestu;
1) pojawienie się dodatkowych środków na naszych rachunkach bankowych - zaczynamy dyskusję o ewentualnym wygaszaniu protestu.
A tak panowie mają radość, że wystarczy coś chlapnąć i zaraz wielki szum...
http://www.dziennik.krakow.pl/public/?2008/09.22/Kraj/20/20.html
Protest sędziów i prokuratorów
Dni bez wokandy
Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" zapowiedziało na środę i czwartek kolejne "dni bez wokandy". Dzień później protestować mają prokuratorzy. Mimo zapowiedzianego przez ministra sprawiedliwości wzrostu wynagrodzeń, obie grupy zawodowe nie wycofują się z akcji protestacyjnych, bowiem oczekują nie jednorazowych podwyżek, lecz zmian systemowych w pracy wymiaru sprawiedliwości.
- Podwyżka w wysokości tysiąca złotych brutto nas nie satysfakcjonuje. Jest to jedynie doraźne rozwiązanie. Nam chodzi o zmiany systemowe, które uniezależniłyby poziom płac sędziów od decyzji władz politycznych. Domagamy się likwidacji kwoty bazowej, która jest podstawą do naliczania wynagrodzenia sędziów i zastąpienia jej średnią krajową. Postulujemy również o zerwanie z równością wynagrodzeń sędziów i innych pracowników wymiaru sprawiedliwości. W tych kwestiach Ministerstwo Sprawiedliwości dotychczas nie przedstawiło nam żadnych propozycji. Nie zamierzamy więc wycofać się z wyznaczonych na ten tydzień "dni bez wokandy" - mówi sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia".
24 i 25 września sędziowie albo wezmą urlopy, albo będą pracować w gabinetach: czytać akta i pisać uzasadnienia do wyroków. W Krakowie przeprowadzonych zostanie około 40 rozpraw, gdy średnio dziennie odbywa się ich około 160.
Protest zapowiedzieli także prokuratorzy z Komitetu Obrony Prokuratorów. Początkowo informowali o manifestacji przed budynkami rządowymi, a także o dwóch dniach bez wokandy. Ostatecznie po zapowiedziach ministra o wzroście wynagrodzeń, akcja protestacyjna została ograniczona do jednego dnia (26 września). Prokuratorzy mają skorzystać z urlopów na żądanie. W proteście nie będą jednak uczestniczyć asesorzy. KOP nie rezygnował natomiast z kierowania pozwów o wyrównanie wynagrodzeń za lata 2006-2008.
Jak powiedział "Dziennikowi Polskiemu" jeden z założycieli KOP, podwyżki zaproponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie rekompensują realnego spadku wartości wynagrodzeń prokuratorów w ostatnich latach.
- Nadal jesteśmy na ekonomicznym dnie wśród innych zawodów prawniczych. Rozwiązania proponowane przez ministerstwo nie poprawią nawet w najmniejszym stopniu sytuacji finansowej najmłodszych sędziów i prokuratorów. W związku z deklaracjami wejścia do strefy euro domagamy się dojścia w 2010 roku do europejskich standardów w wynagradzaniu sędziów i prokuratorów - powiedział nam przedstawiciel KOP.
Minister sprawiedliwości pytany przez dziennikarzy o zapowiedziane przez sędziów i prokuratorów "dni bez wokandy", powiedział, że według niego nie ma żadnych podstaw do protestu.
- Sędziowie muszą się liczyć z możliwościami budżetu państwa. Jest wiele grup, które dostają swoje wynagrodzenia z budżetu i nie mają tak daleko idących podwyżek. Na wszystko trzeba zaczekać i trzeba mieć umiarkowanie w tym, czego się żąda - uważa minister Zbigniew Ćwiąkalski.
podoba mi się hasło: europejska waluta = europejskie wynagrodzenia!
Czytam to wszystko i tak coraz częściej nasuwają mi się porównania do protestów lekarzy sprzed roku (chyba mniej więcej wtedy był on najbardziej radykalny). Ich również odżegnywano od czci i wiary, przywódców nazywano "odżegaczami" (nie wiem czy nie powinienem przy tym słowie stawiać znaczka (c) - zgodnie z życzeniem Rzepy ), ale nie dali się zastraszyć, złamać i wytrwali do końca, mimo że większość społeczeństwa też była przeciwko ich protestom. Tylko od nas zależy, czy pójdziemy tą drogą czy raczej pozwolimy się KOP-nąć.
Choć głównie o prokuraturze, to w ostatnim zdaniu pojawia się wątek sędziego... I dlatego wklejam choć z mieszanymi uczuciami.....
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080922&id=po01.txt
W mojej ocenie daliśmy sobie narzucić taktykę przeciwnika. Do pacyfikacji naszych nastrojów wystawiono ministra, który w aktualnym stanie prawnym, po prostu, nie jest uprawniony do decydowania w kwestii naszych wynagrodzeń. Na podwyżki (jakiekolwiek, nawet te dla SO, które wynikają z USP) nie godzi się Premier poprzez brak kontrasygnaty. Wystawił jednego harcownika beż żadnego zaplecza politycznego, który skutecznej "wiąże" nasze siły i póki co sam ma spokój.
Powinniśmy się domagać stosowania obowiązującego prawa, a nie pozwolić mamić wizjami "ustawy " widmo".
dziś piszą o nas..o proteście..całkiem życzliwie(przynajmniej w prasie lokalnej)
http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080923/REG10/901825584
Dzięki okapi
od miesiąca "urabiałem" tj przekonywałem lokalne media..
jest efekt..choć w skali lokalnej..niestety.ale polecam innym
ooo... to Ty nie stary koń, tylko pracowita mróweczka jesteś!
"okapi" napisał:
od miesiąca "urabiałem" tj przekonywałem lokalne media..
jest efekt..choć w skali lokalnej..niestety.ale polecam innym
W mojej ocenie zawsze należy zaczynać od lokalnej prasy. Kropla drąży skałę.
Gratulacje :-)
"Beleg" napisał:
od miesiąca "urabiałem" tj przekonywałem lokalne media..
jest efekt..choć w skali lokalnej..niestety.ale polecam innym
W mojej ocenie zawsze należy zaczynać od lokalnej prasy. Kropla drąży skałę.
Gratulacje :-)
Ja właśnie dzsiaj to czynię, choć akurat nie lokalną prasę a lokalne radio. Mam nadzieję, że mi się uda.
Źródło Gazeta Prawna.... autor SSR w Legnicy Konrad Wytrykowski
Jutro rozpoczniemy dni bez wokandy
Według wyników ankiety przeprowadzonej na internetowym forum www.sedziowie.net, 98,7 proc. sędziów jest za zaostrzeniem dotychczasowych działań protestacyjnych. Przez najbliższe dwa dni każdy sędzia, który poważnie traktuje pojęcie godności sprawowanego urzędu, powstrzyma się od orzekania.
W dniu 23 lipca 2008 r. sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka jednogłośnie przyjęła dezyderat, w którym stwierdziła, że aktualne wynagrodzenia sędziów nie odpowiadają zasadzie zawartej w art. 178 ust. 2 konstytucji, czyli nie odpowiadają godności sprawowanego przez nich urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Komisja jednocześnie zobligowała Radę Ministrów do podjęcia działań, tak aby wskaźniki wynagrodzeń sędziowskich nie były zależne w jakimkolwiek stopniu od czynnika politycznego i administracyjnego.
Projekt odpowiedzi Rady Ministrów na dezyderat zawiera jedynie mgliste zapowiedzi bliżej nieokreślonych zmian systemowych. Znowu pojawia się też demagogiczne hasło nowego modelu kariery prawniczej, w którym najwyższą pozycję zajmuje sędzia. W efekcie projekt odpowiedzi nie zawiera żadnych konkretnych rozwiązań poza doraźną podwyżką wynagrodzeń o kwotę 1039,50 zł brutto, co nie tylko, że nie rozwiązuje problemu niewłaściwego sposobu ustalania sędziowskich wynagrodzeń ani nieadekwatności ich wysokości, ale przede wszystkim unaocznia patologię zależności tych wynagrodzeń od czynników politycznych, pokazując, iż w aktualnym stanie prawnym sędziowie mogą doczekać się podwyżek, jedynie licząc na łaskawość polityków. O ile odpowiedź rządu na dezyderat będzie odpowiadała wspomnianemu wyżej projektowi, to mnie taka odpowiedź nie satysfakcjonuje. Byłbym też mocno zdziwiony, gdyby taka odpowiedź usatysfakcjonowała Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Jej ogólnikowość i brak konkretnych rozwiązań wskazują, iż albo rząd świadomie zamierza nie przestrzegać konstytucji i nie chce niezawisłych sądów, albo nie rozumie istoty problemu, który można przecież łatwo rozwiązać poprzez zrównanie wynagrodzeń sędziów z uposażeniami przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej.
Taka postawa rządu zmusza sędziów do radykalizowania działań protestacyjnych. Według wyników ankiety przeprowadzonej na internetowym forum www.sedziowie.net, 98,7 proc. sędziów jest za zaostrzeniem dotychczasowych działań protestacyjnych (w ankiecie wzięło udział 806 sędziów, z czego jedynie dziesięciu sędziów opowiedziało się przeciw radykalizacji akcji protestacyjnych).
W dniach 24-25 września 2008 r. w ramach ogólnopolskiej akcji protestacyjnej mają nie odbyć się żadne rozprawy, ani posiedzenia sądowe. Akcja ta jest odpowiedzią na konsekwentne ignorowanie przez władzę wykonawczą postulatów środowiska sędziowskiego i na działania zmierzające do utrzymywania wynagrodzeń sędziów na jak najniższym poziomie. Każdy sędzia, który poważnie traktuje pojęcie godności sprawowanego urzędu, powinien w dniach 24-25 września 2008 r. powstrzymać się od orzekania.
W dniach 23-24 października 2008 r. odbędzie się II Kongres Sędziów Polskich, poświęcony m.in. pozycji ustrojowej i statusowi sędziego. Tuż po nim - w dniach 25-26 października 2008 r. odbędzie się ogólnopolskie zebranie Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Poza wyborem władz krajowych głównym celem zebrania będzie ustalenie harmonogramu działań protestacyjnych, zakładającego nie tylko kolejne tygodnie czy miesiące bez wokandy, ale też wstrzymanie się sędziów od pracy w komisjach wyborczych. Niewykluczone więc, że - o ile rząd się nie opamięta - przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego nie będą mogły się odbyć. Jestem ciekawy, jak rząd wytłumaczy ten fakt na forum Unii?
Najwyższy czas, by rząd pojął prawdę, o jakiej uczą się dziś uczniowie szkół podstawowych: że społeczeństwo obywatelskie nie może prawidłowo funkcjonować bez niezależnej władzy sądowniczej i niezawisłości sędziów, a niezbędnym komponentem tej niezawisłości jest wynagrodzenie na poziomie, który ochroni sędziego przed jakimikolwiek naciskami na podejmowane decyzje i utwierdza jego niezależność i bezstronność.
Brawo blady. Nic dodać nic ująć.
Przydałoby się, żeby jeszcze jutro i pojutrze jasno powiedzieli to przedstawiciele Iustitii, to może nawet do społeczeństwa coś dotrze.
brawo..!!!!
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/37812,sedziowie_i_prokuratorzy_dalej_beda_protestowac.html
"nie jest wykluczone" To już od dawna jest żałosne.
Piszą, mówią obiecują,a ja stary naiwny nic a nic już nie rozumiem,ale wiem jedno W JEDNOŚCI SIŁA!!!
"K.Piotrowski" napisał:
W JEDNOŚCI SIŁA!!!
Przekonamy się o niej jutro.
W moim starym sądzie przynajmniej jeden kolega ma wokandę ,biedaczek zapomniał.
W jedności siła!!!
Czym jest mierzony prestiż sędziego?!
http://www.rp.pl/artykul/9158,194904_Ewa_Usowicz__Prestiz_sedziego_mierzony_zarobkami_.html
Ale wymowa mimo wszystko pozytywna
"Dred" napisał:
Czym jest mierzony prestiż sędziego?!
http://www.rp.pl/artykul/9158,194904_Ewa_Usowicz__Prestiz_sedziego_mierzony_zarobkami_.html
pani redaktor nie jest dobrze zorientowana, pisząc "Urlop na żądanie stał się bowiem podstawowym narzędziem walki sędziów i prokuratorów o ich status materialny" - przecież w dniach protestu sędziowie nie biorą urlopów, lecz będąc w pracy NIE ORZEKAJĄ. Jeśli pani redaktor tego nie wie, to oznacza, że jeszcze słabo przebijamy się do mediów.
niestety ja muszę w dniu jutrzejszym wziąć urlop na żądanie, czym wpiszę się w ogólne odczucia. Nie planowałem tego, ale jak mus to mus
sesji oczywiście nie nie wyznaczałem
Uważam, że w kontaktach z mediami powinniśmy akcentować, że zasady wynagradzania, wedle których nasze wynagrodzenie powiązane było ze średnią w gospodarce to nie są nowe pomysły, ale chęć powrotu do zasad niegdyś obowiązujących, dobrze sprawdzonych w praktyce. Nacisk powinniśmy kłaść także na fakt, że te korzystne dla nas zasady zostały na skutek jednostronnych (a raczej dwustronnych) działań pozostałych władz uchylone i zastąpione pełną uznaniowością rządu i parlamentu. Silnie akcentowane powinno być, iż protest, z którym mierzymy się obecnie, jest pierwszym nie tylko po 1989 r., ale chyba w historii polskiego sądownictwa. Podkreślajmy, że nawet wcześniejsze niekorzystne zmiany, nie tylko wynagrodzeń, ale generalnie obniżanie naszej pozycji, wzmacnianie nadzoru administracyjnego, nieuzasadnione słowa krytyki, nie spotykały się z naszymi jednoznacznymi, głośnymi protestami nie tylko dlatego, że zyskiwały naszą milczącą akceptację, ale raczej z uwagi na daleko posuniętą ostrożność w wyrażaniu własnych opinii dotyczących naszej sytuacji. Mówmy, że do tej pory jedyną formą naszej reakcji na, użyję świadomie tego określenia, zło nas dotykające pozostawały uchwały zgromadzeń sądów okręgowych i stowarzyszenia Iustitia.
Dla mnie wydźwięk artykułu powyżej przytoczonego nie jest pozytywny. Raczej rozumiem, że dają im tak znaczące podwyżki, a dla nich wciąż mało i zachciewa się odniesienia do średniej krajowej
Uważam że masz 100 % rację. Żądanie zmiany stanowiska godnej płacy z ciężką pracę nie licowało (?) z etosem sędziego. Aktualnie realia życia codziennego zmuszają nas do zmiany stanowiska
Ale dopiero jak wystrzelam wszystkich niegodziwców
Bo na razie jestem cosik ..., no zdenerwowany
"Markiel" napisał:
pani redaktor nie jest dobrze zorientowana, pisząc "Urlop na żądanie stał się bowiem podstawowym narzędziem walki sędziów i prokuratorów o ich status materialny" - przecież w dniach protestu sędziowie nie biorą urlopów, lecz będąc w pracy NIE ORZEKAJĄ. Jeśli pani redaktor tego nie wie, to oznacza, że jeszcze słabo przebijamy się do mediów.
Było kiedyś tak, Dzennik Polski to napisał, że prokuratorzy idą na dni bez wokandy Może kiedyś znajdę to wkleję. Ale może spełni się moje marzenie i sędziowie nie tylko nie wyjda na salę ale też nie pojawią się w sądzie. Wtedy byłby paraliż prawdziwy Niestety dla dobra wymiaru sprawiedliwosci niedługo może do tego dojść
Jutro u mnie w pracy w prokuraturze 99 procentowa frekwencja. Tylko jeden prokurator jedzie do sądu. Jestem nim ja Rozmawiałem z tym sędzia i mówił że popiera, że solidaryzuje się ale na inny sposób, że w duchu to robi. To dobry chłopak ale chyba chce w ten sposób może awansować. Nie wiem. :neutral:
świetny awatar
czasami nawet kiciuś musi się wekspresić
Takie coś wynalazłem jeszcze - krakowska GW
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5717727,Sedziowie_protestuja__dwa_dni_bez_wokand.html
[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 10:13 pm ]
Ja nie wiem czy to było już kiedyś ale mim zdaniem intro jest porażające. Zwłaszcza ustawienie naszych zawodów w jednym szeregu z górnikami, nauczycielami i pielęgniarkami.
http://www.superstacja.com/c1e9efc373142544ef0c3011e1588853,video,show
Prokuratorzy zapowiadają blokadę sądów. Na szczęście nie przykują się łańcuchami do budynków, ale za to wezmą dwudniowe urlopy na żądanie.
Po nauczycielach, górnikach, stoczniowcach, listonoszach i sędziach czas na prokuratorów. Komitet Obrony Prokuratorów ostrzega Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jeśli Ministerstwo Sprawiedliwości nie spełni żądań to na 24 i 25 września prokuratorzy zapowiadają wziąć urlop na żądanie, protest przed budynkami rządowymi i pozwy o wyrównanie wynagrodzeń. To wszystko ma pokazać niezadowolenie prokuratorów na wynagrodzenie i nie tylko. Szczególne kontrowersje wzbudzają projekty dotyczące zmian w ich profesji, które mogą osłabić prokuraturę jako instytucję zajmującą się zwalczaniem przestępczości kryminalnej i gospodarczej.
[ Dodano: Wto Wrz 23, 2008 10:40 pm ]
Dodaję caly tekst bo z linku się nie wyświetla
Rozmawiamy z JACKIEM SKAŁĄ, prokuratorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza, jednym z członków założycieli Komitetu Obrony Prokuratorów
Prokuratorzy będą składali pozwy o wyrównanie wynagrodzeń
Komitet Obrony Prokuratorów będzie walczył o to, by prokuratorzy w Polsce mieli taką samą pozycję i zarobki jak prokuratorzy w innych państwach Unii.
Minister sprawiedliwości zapowiedział w zeszłym tygodniu, że od przyszłego roku pensje prokuratorów i sędziów wzrosną o 1 tys. zł, a w 2010 roku będą powiązane ze średnim lub minimalnym wynagrodzeniem w gospodarce. Czy takie rozwiązanie satysfakcjonuje prokuratorów?
- W Akcie Założycielskim Komitetu Obrony Prokuratorów (KOP) wskazujemy, iż będziemy podejmowali działania, które w możliwie najkrótszym terminie mają zapewnić podniesienie wynagrodzeń prokuratorów do średniego poziomu wynagrodzeń tej grupy zawodowej w Unii. Cieszy to, że wreszcie na konferencjach prasowych polityków jest mowa o wynagrodzeniach dla sędziów i prokuratorów, a nie jak dotychczas wyłącznie tych pierwszych. Można wyrazić umiarkowane zadowolenie z tego, że po powołaniu KOP znalazły się środki na podwyżki także dla prokuratorów, choć jeszcze w zamieszczonym na stronie ministerstwa uzasadnieniu autopoprawki do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury wskazywano, że budżet na 2009 przewiduje jedynie środki na podwyżki dla sędziów. Zdecydowanie opowiadamy się za powiązaniem wynagrodzeń sędziów i prokuratorów ze średnim, a nie minimalnym wynagrodzeniem w gospodarce. Nie można jednak zapominać o tym, że planowane podwyżki tylko w niewielkim stopniu rekompensują realny spadek wartości wynagrodzeń w ostatnich latach. Obietnice prokuratora generalnego są zatem tylko pozornym krokiem do przodu. Wartość naszych wynagrodzeń realnie nadal spada. Dokonaliśmy wstępnych analiz zmian w wynagrodzeniach w 2010 roku i gołym okiem widać, że najmłodsi prokuratorzy na tym systemie nie skorzystają. Podejmiemy starania, aby czas trwania asesury był zaliczany do tzw. prokuratorskiego stażu pracy i był uwzględniany przy naliczaniu stawek awansowych, bo asesorzy pracują tak samo jak prokuratorzy.
Czy oznacza to wstrzymanie zapowiadanej w tym miesiącu akcji protestacyjnej?
- Komitet przeprowadzi konsultacje w tej sprawie i podejmie decyzję. Będą pozwy o wyrównanie wynagrodzeń za lata 2006-2008, kiedy to albo nie było waloryzacji, albo jej wysokość nie odpowiadała wzrostowi wynagrodzeń w gospodarce. Być może, widząc starania ministra, zrobimy krok w tył podobnie jak w lutym, kiedy to po wycofaniu się na konferencji prasowej przez prokuratora generalnego z pomysłu różnicowania wynagrodzeń sędziów i prokuratorów posłaliśmy asesorów do sądu, sami korzystając z urlopów na żądanie. Czekamy też na odpowiedź na list KOP, którą zapowiedział rzecznik ministra. Co do pomysłu manifestowania w Warszawie to oczywiście nikt nie będzie palił opon. Jeżeli dojedzie do tego, pojedziemy w elegancki sposób wręczyć petycję. Może sędziowie, którzy pierwsi wpadli na ten pomysł, pojadą z nami.
Minister Ćwiąkalski zapowiedział, że w projekcie budżetu na 2009 rok ujęte zostały środki na utworzenie tysiąca nowych stanowisk w sądach. Nie ma tu mowy o nowych etatach w prokuraturze. Czy oznacza to, że dodatkowe miejsca są tam niepotrzebne?
- Notujemy spadek liczby spraw, ale jest on pozorny, spowodowany tym, że prokuratorzy nie otrzymują do zatwierdzenia decyzji policyjnych o umorzeniu w trybie rejestrowym. Faktycznie obowiązków przybywa w związku z tym, że przestępcy cały czas się profesjonalizują. Przybywa trudnych spraw, zwłaszcza gospodarczych. To ta przestępczość, choć mało widowiskowa, stanowi teraz największe zagrożenie dla Skarbu Państwa. To na tym froncie potrzebna jest maksymalizacja sił i środków, także poprzez zwiększanie liczby wyspecjalizowanych w sprawach gospodarczych prokuratorów. Potrzebujemy też na gwałt asystentów lub etatowych aplikantów. Niezbędny jest też nowy system kształcenia kadr, bo obecny doprowadził do tego, że pozaetatowa aplikacja to drugie studia, a asesura stała się de facto tym, czym powinna być już aplikacja.
Podwyżka uposażeń to nie jedyny z państwa postulatów. Czego KOP domaga się poza tym od resortu sprawiedliwości?
- W ostatnich miesiącach przedstawiane są propozycje dotyczące np. powołania sędziów śledczych czy też propozycje zmian w procedurze karnej co do przesłanek przedłużania tymczasowego aresztowania. W toczących się na łamach prasy dyskusjach słabo słyszalny jest głos prokuratorów, w szczególności tych liniowych, zajmujących się prowadzeniem śledztw. KOP powstał po to, aby w takich dyskusjach uczestniczyć, przedstawiając racje prokuratorów. Niepokojące nas rozwiązania zostały przedstawione w liście do ministra sprawiedliwości.
W czym miałoby się przejawiać postulowane przez Komitet Obrony Prokuratorów wzmocnienie pozycji prokuratora na tle innych zawodów prawniczych?
- Chcemy, aby zawód prokuratora był atrakcyjną propozycją dla najlepszych prawników. Jest ich wielu w prokuraturze, ale nie wszyscy wytrzymują prace dla dobra publicznego za niewielkie wynagrodzenie. Trzeba też pomyśleć o przyszłości, o rodzinie. Powiem brutalnie. Gdyby prokuratorzy kierowali się tylko motywacjami ekonomicznymi, już dawno odeszliby z zawodu. Prokurator w Polsce musi mieć taką pozycję jak w innych państwach Unii. Sędziowie i prokuratorzy nie mogą spoczywać na ekonomicznym dnie na tle innych zawodów prawniczych.
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5725829,Dwa_dni_bez_czesci_rozpraw.html
"jarocin" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5725829,Dwa_dni_bez_czesci_rozpraw.html
Brawo Bartek.
http://wyborcza.pl/1,75248,5726317,Sedziowie_dwa_dni_nie_wyjda_na_sale.html
jednak trochę za dużo błędów w tym artykule...
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 1:34 am ]
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5725642,Wroclawscy_sedziowie_strajkuja_i_chca_podwyzek.html
http://www.rp.pl/artykul/2,195035_Sedziowie_protestuja__wyrokow_nie_bedzie_.html
http://www.rp.pl/artykul/4,195034_Temida_przerywa_prace_.html
http://www.tvn24.pl/-1,1565982,0,1,czekaja-nas-dni-bez-wokandy,wiadomosc.html
http://wiadomosci.onet.pl/1830699,11,item.html
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Sedziowie-protestuja---wyrokow-nie-bedzie,wid,10390207,wiadomosc_prasa.html
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080924&id=po15.txt
No,i co powiecie, podżegacze???
http://www.rp.pl/artykul/4,195034_Temida_przerywa_prace_.html
Oświadczam, że żaden sędzia RP nie domaga się powiązania wynagrodzeń sędziowskich z minimalnym wynagrodzeniem
Nie wiem, doprawdy, skąd tę rewelację Pani Łukaszewicz wzięła?
Z całą pewnościa można stwierdzić, że protest został zauważony w mediach, pisze się i mówi o nim dużo oraz co równie ważne w przychylnym dla sędziów tonie. Nawet w tej chwili w tvn 24 jest dość obszerna relacja z protestu, również w swej treści korzystna dla nas.
Od co najmniej 7:20 pierwsza informacja w radiu TOK FM to dni bez wokandy. O 8:00 dość duży materiał, względnie rzetelny, akcentujący postulaty systemowe. Szkoda, że redaktor zepsuł pozytywną wymowę newsa stwierdzając, że w maju w czasie podobnej akcji większość sądów pracowała normalnie.
"AQUA" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/2,195035_Sedziowie_protestuja__wyrokow_nie_bedzie_.html
To w grudniu jest w końcu tydzień czy 2 tygodnie bez wokadny?
wygląda na to, że lubelscy sędziowie realizują już kolejny punkt harmonogramu :
http://www.rp.pl/artykul/4,195034_Temida_przerywa_prace_.html
"Dred" napisał:
Czym jest mierzony prestiż sędziego?!
http://www.rp.pl/artykul/9158,194904_Ewa_Usowicz__Prestiz_sedziego_mierzony_zarobkami_.html
Pragnę stwierdzić, że taka sama z nas budżetówka, jak i z posłów, senatorów, rządu i Prezydenta. I u tych wszystkich wymienionych, poza sędziami, to dopiero są duże podwyżki jak na budżetówkę
nie wpadajmy w euforię...
jak widać w wielu sądach jednak się sądzi ..a ponadto..to tylko pokaz..nie zachwieje on statystyką...
ale pierwszy poważny krok..reszta zależy od zjazdu justycji i ew. dalszej eskalacji..działań..+ zrozumienia i dobrej woli rządu...
niestety droga nasza jest/będzie długa
"AQUA" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/4,195034_Temida_przerywa_prace_.html
Odnosząc się do ostatniego fragmentu artykułu, który dotyczy Stowarzyszenia Prokuratorów RP, nie mogę się nadziwić, że niektórzy poważni i wykształceni ludzie nadal pozostali naiwni jak dzieci. Rząd rozmawia ??? Rząd stara się ??? To chyba dowód na istnienie światów równoległych
a kto słuchał ministra sprawiedliwości w "zetce" protes jest polityczny bo On nie widzi merytorycznych przesłanek i jeszcze organizują go młodzi niedoświadczeni sedziowie ktorzy chccą zaistnieć jak dla mnie bomba
Wiesław !!! Wiesław !!!
Słuchałam Ministra w "zetce" - zrozumiałam, że prawdopodobnie jestem młodym niedoświadczony m sędzią, który nie rozumie jak dużo robi dla mnie obecny rząd.
Uważam jednak, że to co powiedział minister to nic w porównaniu z tym co mówił redaktor Wprost w "trójce". To po prostu skandal.
"luke" napisał:
a kto słuchał ministra sprawiedliwości w "zetce" protes jest polityczny bo On nie widzi merytorycznych przesłanek i jeszcze organizują go młodzi niedoświadczeni sedziowie ktorzy chccą zaistnieć jak dla mnie bomba
Bardzo proszę....
Nie mamy żadnych merytorycznych podstaw...... No i ciekawostka - artykuł (wywiad) w Rzeczpospolitej nie jest autoryzowany !!!! Dlaczego? Ponieważ nigdzie nie padło słowo "odżegacz"
Plik w mp3: http://www.radiozet.pl/cms2/_media/_audio/audycja/18f47b04-9c8f-47ce-be9b-ed2207123d2f.mp3
wersja online: http://www.radiozet.pl/programy/ProgramSzczegoly.aspx?AudycjaId=1207&PageIndex=
nalezy kliknąc w słowo "słuchaj audycji"
Wow, już nie będzie podżegaczy?
Sprostowanie będzie, czy nie będzie?
Tym którym GODNOŚĆ nie pozwala protestować polecam poczytać komentarze przedstawicieli społeczeństwa do tego newsa :
http://fakty.interia.pl/kraj/prawo_i_bezprawie/news/sedziowie-protestuja-wyrokow-nie-bedzie,1182868
Trzeba chyba żyć w wimaginowanym świecie żeby myśleć że społeczeństwo uważa Sędziów za ludzi godnych .
A ja chcę zostac podżegaczem, chcę, chcę, chcę, a tu Pan Minister nawet to mi odbiera
Coś czesto Pan Minister używa słów "nie rozumiem". Toż prawnikowi nie przystoi. Tylko zastanawiam się, czy Pan Minister jest jeszcze prawnikiem czy już tylko i wyłącznie politykiem.
"anpod" napisał:
no własnie ropuch, ja też, ale jak slusznie zauwazyła AQUA, za to dostaliśmy mlodosc
tyle, ze dla niektorych to jeszcze żadna wartość
własnie , Pan Minister przynajmniej niektórych z nas odmłodził..
szkoda mi tylko braku "podżegaczy"..
Jedna refleksja jaka nasuwa się po przeczytaniu wielu artykułów, wywiadów itp. na temat naszego protestu. Dziennikarze nie pojmują albo nie chcą pojąć istoty problemu. Jest też trzecia mozliwość - nie mogą, w którą nie bardzo wierzę. WIĘC GWOLI WYJAŚNIENIA CZWARTEJ WŁADZY> ISTOTA NASZYCH PROTESTÓW TO ZMIANY SYSTEMOWE< WZROST UPOSAŻEŃ PRZY OKAZJI< PORA ZROZUMIEĆ ŻE JESTEŚMY TRZECIĄ WŁADZĄ A NIE URZEDNIKAMI I PRACOWNIKAMI BUDŻETÓWKI!!!!!
"aktopek" napisał:
Słuchałam Ministra w "zetce" - zrozumiałam, że prawdopodobnie jestem młodym niedoświadczony m sędzią, który nie rozumie jak dużo robi dla mnie obecny rząd.
Uważam jednak, że to co powiedział minister to nic w porównaniu z tym co mówił redaktor Wprost w "trójce". To po prostu skandal.
Nie zdążyłem wysłuchać samego redlatora naczelnego "Wprost" i światłych twierdzeń. Cóż takiego powiedział? (choć chyba można się domyślać).
"aktopek" napisał:
Słuchałam Ministra w "zetce" - zrozumiałam, że prawdopodobnie jestem młodym niedoświadczony m sędzią, który nie rozumie jak dużo robi dla mnie obecny rząd.
Uważam jednak, że to co powiedział minister to nic w porównaniu z tym co mówił redaktor Wprost w "trójce". To po prostu skandal.
Tak, słuchałem tego pana w "Trójce"... Nie ma co podnosić nam pensji, bo on "bywa w sądach" z racji zawiadywania tygodnikiem i "nie olśniewa go" sposób sądzenia, poza tym nie rozumie, czemu rozprawy nie są wyznaczane z dnia na dzień, a jak przyjechał pewien mityczny "rawnik z Francji" (klękajcie narody, z samej Francji!) i zobaczył, że po 14:00 (sic!) sądy są zamknięte, to spytał się, czy był alarm antyterrorystyczny... Taki to poziom wypowiedzi zaprezentował naczelny "Wprost" na uzasadnienie stwierdzenia: "ja bym tam nie godził się na podwyżki".
"Kynas" napisał:
Jedna refleksja jaka nasuwa się po przeczytaniu wielu artykułów, wywiadów itp. na temat naszego protestu. Dziennikarze nie pojmują albo nie chcą pojąć istoty problemu. Jest też trzecia mozliwość - nie mogą, w którą nie bardzo wierzę. WIĘC GWOLI WYJAŚNIENIA CZWARTEJ WŁADZY> ISTOTA NASZYCH PROTESTÓW TO ZMIANY SYSTEMOWE< WZROST UPOSAŻEŃ PRZY OKAZJI< PORA ZROZUMIEĆ ŻE JESTEŚMY TRZECIĄ WŁADZĄ A NIE URZEDNIKAMI I PRACOWNIKAMI BUDŻETÓWKI!!!!!
Dziennikarze nie mają żadnego interesu by ze zrozumieniem pisać o naszym proteście, bo nie jestśmy przez społeczeństwo lubiani, więc opłaca się nam dowalać a nie stawać po naszej stronie czy choćby pisać i mówić w sposób rzetelny o naszej pracy i rzeczywistej pozycji ustrojowej. Myślę, że oczach tzw. zwykłych obywateli argument, że nie jesteśmy zwykłymi urzędnikami tylko trzecią władzą jeszcze pogarsza odbiór protestu i naszych postulatów w ich oczach i wywołuje dodatkową niechęć i wrogość. Bo oni czytają to tak: władza, która i tak ma tyle przywilejów chce jeszcze więcej dla siebie. Świadomość i wiedza prawna polskiego społeczeństwa jest bliska zeru.
Ciekawi mnie tylko, że nikt z takimi emocjami nie traktuje wynagrodzeń pozostałych władz, a wątpie by poziom zadowolenia społeczeństwa tak się różnił w stosunku do nas . Rozumiem że Sejm i Rząd prace swoją wykonuje znakomicie i im się kilka razy wyższe zarobki należą z uwagi na dziedzictwo historyczne "dobrej roboty".
"amelius" napisał:
[
Dziennikarze nie mają żadnego interesu by ze zrozumieniem pisać o naszym proteście, bo nie jestśmy przez społeczeństwo lubiani, więc opłaca się nam dowalać a nie stawać po naszej stronie czy choćby pisać i mówić w sposób rzetelny o naszej pracy i rzeczywistej pozycji ustrojowej. Myślę, że oczach tzw. zwykłych obywateli argument, że nie jesteśmy zwykłymi urzędnikami tylko trzecią władzą jeszcze pogarsza odbiór protestu i naszych postulatów w ich oczach i wywołuje dodatkową niechęć i wrogość. Bo oni czytają to tak: władza, która i tak ma tyle przywilejów chce jeszcze więcej dla siebie. Świadomość i wiedza prawna polskiego społeczeństwa jest bliska zeru.
No to ku pokrzepieniu serc.
http://www.rp.pl/artykul/61797,194881_Przewinienia_sedziow_bez_kary.html
Przesłuchałem wywiad z MiniĆwiąkiem i tak się zastanawiam... albo mam doświadczenie zawodowe i jestem sędzią albo tego doświadczenia nie mam i sędzią nie jestem... bo ile mnie pamięć nie myli, żeby zostać sędzią to określone doświadczenie zawodowe i wiek trzeba mieć ...
Po wysłuchaniu tego wywiadu z Ministrem coraz bardziej przypomina mi się sytuacja z protestem lekarzy. Ich również zastraszano (słynne "kamasze", napuszczano jednych na drugich, również społeczeństwo przeciwko lekarzom starano się podburzyć, powoływano się na przysięgę Hipokratesa itp. itd. Ale nie ugięli się i wytrzymali do końca! Dla nas to też jedyna szansa. Nie dać się! Musimy to przetrzymać, nawet jeśli - tak jak było w przypadku lekarzy - będą grozić postępowania dyscyplinarne czy zwolnienia z pracy. To jest nasza jedyna nadzieja i szansa na powodzenie! Uważam, że jeśli teraz odpuścimy i pozwolimy, żeby nas poróżniono, albo żeby protest osłabł, to przez dłuuuugi czas nie uda nam się ponownie zmobilizować i ponownie zaprotestować. Więc: Szable w dłoń!
Mnie tam do wojska mogą zmobilizować. Posądzę sobie w Sądzie Garnizonowym. Mieliby jednego Szwejka więcej
Mam nadzieję, że nie damy się zastaszyć ani poróżnić. Wniosek jest oczywisty: w listopadzie tydzień bez wokandy.
Minister sobie z nas kpi, obraża, teraz straszy. To wstyd dla Polski że taki człowiek jest mnistrem i do tego sprawiedliwości. Uważam, że nie ma żadnego sensu rozmawiać z ministrem. Miał prawie rok czasu by zmienić system wynagradzania. I co zrobił. Dał kilka obietnic, z których już się wycofał.
Czy rozwiązano sprawę asesorów? NIE a zegar tyka
Czy rozwiązano kwestię wynagrodzeń? NIE
Za to dużo mówi o rozliczaniu swojego poprzednika. Tak jest najłatwiej, bo i temat chwytliwy i nie pociąga żadnych konsekwencji.
Powtórzę jeszcze raz w LISTOPADZIE TYDZIEŃ BEZ WOKANDY.
U mnie w wydziale już zmieniane są terminy w sprawach które zostały wyznaczone.
popieram bardzo przedmówcę, a nawet jeszcze bardziej
Ja jak wyżej i nie jestem bynajmniej młokosem bez zadnego doświadczenia!!!!
http://www.tvn24.pl/-1,1566010,0,1,protest-sedziow--to-strzal-w-stope,wiadomosc.html
W wiadomościach TVP1 o 12.00 protest był pierwszą wiadomością, ale oczywiście skwitowaną puentą, że sędziowie protestują mimo że "od początku roku mają ZAGWARANTOWANĄ podwyżkę w wysokości 1000 zł"
"Voyto" napisał:
Po wysłuchaniu tego wywiadu z Ministrem coraz bardziej przypomina mi się sytuacja z protestem lekarzy. Ich również zastraszano (słynne "kamasze", napuszczano jednych na drugich, również społeczeństwo przeciwko lekarzom starano się podburzyć, powoływano się na przysięgę Hipokratesa itp. itd. Ale nie ugięli się i wytrzymali do końca! Dla nas to też jedyna szansa. Nie dać się! Musimy to przetrzymać, nawet jeśli - tak jak było w przypadku lekarzy - będą grozić postępowania dyscyplinarne czy zwolnienia z pracy. To jest nasza jedyna nadzieja i szansa na powodzenie! Uważam, że jeśli teraz odpuścimy i pozwolimy, żeby nas poróżniono, albo żeby protest osłabł, to przez dłuuuugi czas nie uda nam się ponownie zmobilizować i ponownie zaprotestować. Więc: Szable w dłoń!
I ja tak myślę i jestem optymistą, bo nawet niezdecydowani mają już dość sposobu traktowania.
MŁODZI PODŻEGACZE BEZ DOŚWIADCZENIA !!! SZABLE W DŁOŃ !
to moze by go pozwac na rauszenie dóbr osobisty bo jakosć się poczułem urazony a co to znaczy ze młody to nie moze byc doświadczony.
Przypomnieć Panu Ministrowi by należało przy tej okazji, że jesteśmy podżegaczami szczególnymi, powiedziałbym nawet, że kwalifikowanymi, bo podżegamy do przestrzegania Konstytucji. A to naprawdę ciężkie przestępstwo.
"procontra" napisał:
W wiadomościach TVP1 o 12.00 protest był pierwszą wiadomością, ale oczywiście skwitowaną puentą, że sędziowie protestują mimo że "od początku roku mają ZAGWARANTOWANĄ podwyżkę w wysokości 1000 zł"
jak wpłynie na konto to wówczas bedzie ale nikt nie mówi za jakby była w tym roku podwyżka wskazana przez Pis i jeszcze Prezydencka to byłoby wiecej
"bladyswit" napisał:
MŁODZI PODŻEGACZE BEZ DOŚWIADCZENIA !!! SZABLE W DŁOŃ !
Czy jako ździebko starszy podżegacz też moge moja wygrzebać ze strychu. Choc mini sprawi ciagle uważa, żem młokos. Nie wiem czy się cieszyć czy obrazić
Za młody to ja nie jestem. Szabelki moge nie utrzymać. Ale DREWNIANY MŁOTECZEK I OWSZEM
Wanam napisał:
"Mnie tam do wojska mogą zmobilizować. Posądzę sobie w Sądzie Garnizonowym. Mieliby jednego Szwejka więcej"
Nas wojskowych mało, ale chętnie WAS wszystkich przygarniemy!!!
"wilk59" napisał:
Wanam napisał:
"Mnie tam do wojska mogą zmobilizować. Posądzę sobie w Sądzie Garnizonowym. Mieliby jednego Szwejka więcej"
Nas wojskowych mało, ale chętnie WAS wszystkich przygarniemy!!!
Wielki dzięki. Przygarnijcie naszych Asesorów na okres przejściowy. TK chyba zapisów o asesorach w ustawie o ustroju sądów wojskowych nie zakwestionował?
wilk59,
Jak rozumiem kolega wojak - jesli tak to bardzo się cieszę że przestarwiciele sądów wojskowych są wśród nas - pozdrawiam
A ja sobie myślę, że Panu Ministru zwyczajnie nerwy puszczają. Wymyslił sobie chłopina ukoronowanie kariery (nawiasem mówić to doskonale pokazuje gdzie znajduje się obecnie korona zawodów prawniczych), myslał, że będą wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy, a tu do roboty gnają, reformy jakies wymyślać każą, i pieniądze trzeba się u ministra finansów dopominać, nudy same i mordęga, nić więc dziwnego, że Pan Minister nie mając nic konkretnego do powiedzenia reaguje agresją i inwektywami.
A jak w kamasze to ja do marwoja poproszę mundury ładne mają i powietrze świeze (chyba, że za udział w proteście na okręt podwodny mnie wsadzą)
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 1:10 pm ]
Wanam, Ignacy:
Wojskowy, wojskowy!!! Z tej samej mąki ulepiony, co każdy z NAS!!! U nas z asesorami tez cieniutko!!!
http://wiadomosci.onet.pl/1830994,11,item.html
Były sędzia (z tego, co pamiętam) nas broni...
http://www.tvn24.pl/-1,1566010,0,1,to-protest-polityczny--nie-merytoryczny,wiadomosc.html
Zapomniał dodać - "...WIĘKSZEJ części środowiska..."
http://wiadomosci.onet.pl/1831060,11,item.html
"Voyto" napisał:
Po wysłuchaniu tego wywiadu z Ministrem coraz bardziej przypomina mi się sytuacja z protestem lekarzy. Ich również zastraszano (słynne "kamasze", napuszczano jednych na drugich, również społeczeństwo przeciwko lekarzom starano się podburzyć, powoływano się na przysięgę Hipokratesa itp. itd. Ale nie ugięli się i wytrzymali do końca! Dla nas to też jedyna szansa. Nie dać się! Musimy to przetrzymać, nawet jeśli - tak jak było w przypadku lekarzy - będą grozić postępowania dyscyplinarne czy zwolnienia z pracy. To jest nasza jedyna nadzieja i szansa na powodzenie! Uważam, że jeśli teraz odpuścimy i pozwolimy, żeby nas poróżniono, albo żeby protest osłabł, to przez dłuuuugi czas nie uda nam się ponownie zmobilizować i ponownie zaprotestować. Więc: Szable w dłoń!
Voyto ma rację,nie możemy odpuścić i godzić się na nasze poniewieranie...jesteśmy skłonni do rozmowy ..dyskusji..a MS co..? tylko "działania polityczne" "młodzi ,niedoświadczeni sędziowie" "odżegacze"...
co to za brednie? nie mogę pojąć jak można napisać tak nierzetelny artykuł
http://wyborcza.pl/1,75248,5726317,Sedziowie_dwa_dni_nie_wyjda_na_sale.html
co innego można znaleźć tu
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080924&id=po15.txt
chyba zaprenumeruję
"a_szymek" napisał:
co to za brednie? nie mogę pojąć jak można napisać tak nierzetelny artykuł
http://wyborcza.pl/1,75248,5726317,Sedziowie_dwa_dni_nie_wyjda_na_sale.html
(...)
Bo to "wybiórcza"
http://wiadomosci.onet.pl/1831103,11,item.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5727553,Sedziowie_protestuja__przez_dwa_dni_nie_beda_sadzic.html
sędziowie mają dobrze wg ZĆ bo część pracy mogą wykonywać w domu szalejem zakąszał czy co
"a_szymek" napisał:
co to za brednie? nie mogę pojąć jak można napisać tak nierzetelny artykuł
http://wyborcza.pl/1,75248,5726317,Sedziowie_dwa_dni_nie_wyjda_na_sale.html
co innego można znaleźć tu
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20080924&id=po15.txt
chyba zaprenumeruję
Powstaje tylko pytanie, czy tak samo rzetelenie pisłby "Nasz Dziennik", gdyby Ćwiąkalskim był jeszcze Ziobro a premierem Jarosław Kaczyński. W obrażaniu sędziów mimo wszystko Ćwiąkalskiemu wciąż daleko do jego niesławnego poprzednika.
P.S Polecam także telewizję TRWAM.
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 2:45 pm ]
"Jarosiński" napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5727553,Sedziowie_protestuja__przez_dwa_dni_nie_beda_sadzic.html
sędziowie mają dobrze wg ZĆ bo część pracy mogą wykonywać w domu szalejem zakąszał czy co
Prawdopodobnie w ogóle zakąszał i to dlatego....
To tak z innej beczki:
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90442,5707488,Lista_Plac_Zawodow.html
Można porównać z naszymi godnymi wg MinSprawi zarobkami sędziów
Mi spodobał się 29 letni kierowca TIR z Tr ójmiasta zarabiający 4800 zł netto
http://www.tvn24.pl/-1,1566010,0,1,pis-cwiakalski-do-dymisji,wiadomosc.html
kto za
Może powinniśmy zawiadomić właściwą radę adwokacką o naruszeniu zasad etyki przez adwokata Ćwiąkalskiego , który nas znieważa nazywając min. podżegaczami , pamiętacie co się działo po akcji posła ( adwokata ) Mularczyka przed Trybunałem Konstytucyjnym , niech zasady będą takie same dla wszystkich
minister jest wykreślony z listy adwokatów.
racja ale może go drugi raz nie wpiszą
Dera ma racje!!
Ćwiąkalski za tą nieodpowiedzialna wypowiedź o politycznym podłożu naszych protestów powinien podać się do dymisji!!
W naszej sytaucji nie ma to żadnego znaczenia. Na jego miejsce przyjdzie ktoś inny, dla nas i wobec nas taki sam, albo gorszy. Jestem za likwidacją zbędnego tworu jakim jest Ministerstwo Sprawiedliwości.
zastanawiam się tylko , czy szanowny pan Min. Spr. wypowiada się w mediach w
imieniu własnym , czy też naszego kochanego rządu.
W moim Sądzie nie było dzisiaj ani jednej wokandy.
Chyba nikogo nie interesowałoby prywatne zdanie Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Jego najważnieszą obecnie cechą jest to, że członkiem rządu, więc jako taki się wypowiada.
http://wiadomosci.onet.pl/1831060,11,item.html
Nie posądzam opozycji o inspirację protestu sędziów, ale jest on nieuzasadniony - mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
http://wiadomosci.onet.pl/1831103,11,item.html
Prawo i Sprawiedliwość protestuje przeciwko wypowiedzi ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, zarzucającego sędziom polityczną motywację dzisiejszych protestów.
i tyle na temat protestu
http://koteusz.salon24.pl/94680,index.html
vox populi vox Dei
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.php?id_news=29750
wyniki ankiety też dość porażające... niestety, każdy odnosi nasze postulaty i zarobki do siebie, takie odnoszę wrażenie. a jak było się uczyć, to...
a ja mam pytanko? czy my jesteśmy od zadawalania dziennikarzy albo opinii publicznej, bo jeśli tak to może jakich casting sms-owy na rodzaj orzeczenia zaproponowany przez publiczność może program "sądzenie z gwiazdami?" Pamiętacie protesty lekarzy? odwołane operacje na które ludzie czekali miesiącami, ewakuacje szpitali itp. jakoś pieniążki się znalazły i to niemałe (słyszałem 60 zeta za godzinę dyżuru) na lubelszczyźnie. Wychodzi 4 dyżury w miesiącu i równa się nasze godziwe-he,he wynagrodzenie.
"arczi" napisał:
Dera ma racje!!
Ćwiąkalski za tą nieodpowiedzialna wypowiedź o politycznym podłożu naszych protestów powinien podać się do dymisji!!
Żądając dymisji ministra tylko potwierdzimy jego słowa o politycznym charakterze naszego protestu. Już się hipokryci z PiS bezczelnie podczepiają pod nasz protest i rzekomo stają w obronie naszej godności, jakby zapomnieli jak jeszcze niedawno Ziobro publicznie niszczył i ośmieszał naszego kolegę z Gliwic za wyrok w sprawie MTK...
No cóż minister Ćwiąkalski to tylko papuga rządu i nic więcej. On sam nie potrafi wyrazić swojego zdania w obawie przed utratą stołka. A mówienie, że premier powinien zainterweniować jest mysleniem małego dziecka. Premierowi pod nosem nepotyzm kwitnie, a on za cene utrzymania władzy i koalicji nie potrafi , albo nie chce, nic z tym zrobić. Tym bardziej palcem nie kiwnie w sprawie wypowiedzi ministra obrażającego nasze środkowisko.
właśnie obejrzałem białostocki obiektyw..(program informacyjny lokalny) i byłem pod wrażeniem..ładnie uczciwie i obiektywnie przedstawili nasz protest..
naprawdę jestem pod wrażeniem
Uff, jestem po zaległej prasówce na forum. Dużo tego i róznie, ale generalnie piszą i mówią o nas dobrze. To cieszy.
zastanawiam się jak mogą protestować sędziowie pracujący w ministerstwie sprawiedliwości.
Skoro nie orzekają [bo przecież są urzędnikami] - to do nich nie może stosować się "dzień bez wokandy". Co by tu im poradzić ?
Jeśli popieracie nasz protest - to może masowo złóżcie dymisję i powróćcie do orzekania, do sądów. To by dopiero się narobiło. Co by powiedział Z.Ćw.
Jeśli mój pomysł jest nazbyt radykalny [tj. wymagałby zbyt wielkiego poświęcenia ze strony "urzędników-sędziów"] - to zapraszam do burzy mózgów - do podsunięcia pomysłów jak koleżanki i koledzy z Ministerstwa Sprawiedliwości mogliby protestować.
http://www.rp.pl/artykul/61797,195347_Sedziowie_jak_zapowiedzieli__tak_protestowali.html
http://www.tvp.info/news.html?news=796950&directory=2788
można obejrzeć....później zamieścimy linki do programów tv
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38016,sady_bez_wokand.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38059,kalisz_wynagrodzenia_sedziow_musza_byc_w_sposob_znaczacy_podniesione.html
Właśnie przed chwilą obejrzałem fakty TVN i ręce mi opadły. MS do dzienikarza "na boku" - "rzecież to sfera budżetowa" Zgadza się, tak jak posłowie i rząd... Komentarz reportera też godny pożałowania...
http://www.itvp.pl/player.html?mode=0&channel=452&video_id=%2044215
a cała kolekcja poszczególnych wiadomości pod tym adresem polecam !!!!! Nigdy, aż tak wiele nie było
http://www.tvp.info/
zalecany Internet EXplorer -- po prawej stronie wybieramy sobie materiał
Teraz przeskoczyłem na TVP i jestem w szoku!!! To chyba nie my robimy prostest polityczny ale ktoś zrobił go politycznym na własne potrzeby. Pan poseł Dera niedawno mógł również bronić naszej godności i nie wiem dlaczego tego nie robił. W TVN zarabiamy 4940 zł (nic więcej nie podano) a już w TVP 3500 zł. Moja rodzina (ta dalsza) chyba będzie miała poważny problem - to ile w końcu zarabiam.
"andylevy" napisał:
Właśnie przed chwilą obejrzałem fakty TVN i ręce mi opadły. MS do dzienikarza "na boku" - "rzecież to sfera budżetowa" Zgadza się, tak jak posłowie i rząd... Komentarz reportera też godny pożałowania...
Specjalnie zaraz potem obejrzałam Wiadomości w TVP 1.
Protest na pierwszym miejscu wśród informacji ( TVN - bodajże na 6 -ym miejscu, długo po dwóch relacjach z rozpraw - Jaruzelski i zabójstwo małego chłopca) i już nie zarabiamy 4.900 jak w TVN tylko w rejonie 3500zł na rękę. Wydźwięk w TVN - jednoznacznie prorządowy, w TVP 1 - jednoznacznie proPiSowy. Niewiarygodne, jak różnie można przekazać nasz protest.
I mnie jeszcze trzęsie po obejrzeniu Faktów TVN. Poza przekazem o pazerności sędziów dowiedziałem się, że w piątki nie wyznacza się rozpraw. Panie redaktorze Prosiecki, zapraszam do mnie w każdy piątek!!! W ogóle cały materiał tendencyjny, ale cóż, można się było tego spodziewać.
No lipa w tych faktach, ale w Polsacie i na 2 było lepiej.
"Markiel" napisał:
zastanawiam się jak mogą protestować sędziowie pracujący w ministerstwie sprawiedliwości.
Skoro nie orzekają [bo przecież są urzędnikami] - to do nich nie może stosować się "dzień bez wokandy". Co by tu im poradzić ?
Jeśli popieracie nasz protest - to może masowo złóżcie dymisję i powróćcie do orzekania, do sądów. To by dopiero się narobiło. Co by powiedział Z.Ćw.
Jeśli mój pomysł jest nazbyt radykalny [tj. wymagałby zbyt wielkiego poświęcenia ze strony "urzędników-sędziów"] - to zapraszam do burzy mózgów - do podsunięcia pomysłów jak koleżanki i koledzy z Ministerstwa Sprawiedliwości mogliby protestować.
moż e chodzenie z łańcuchem..na plecach..??
a naprawde myśle ze gdzie jak gdzie ale tam nie ma co liczyć na poparcie... :smile:
no to młodzi chłopcy i dziewczęta -kto zrobił sobie dzisiaj przerwę w pracy?
Najlepsza była relacja o proteście w TVP, fajnie też było w regionalnych, TVN.... szkoda gadać
Przez przypadek przełaczyłem na TV Trwam. I o dziwo tam była chyba najbardziej rzetelna informacja. I coś o tym, ze PIS domaga się by Donaldu Tusku przeprosił za mini sprawi wszystkich sędziów. I prof Kruszyński który powiedział ze nic politycznego w naszym proteście nie ma, że to protest socjalny.
dura..Ty w to naprawdę wierzysz..że oni tam nas popierają..?
szczerze watpie..nie dlatego że nie ma tam kilku porządnych sędziów,sam mam tam kilku znajomych ale dlatego że "skasowali" by ich już na biurze przepustek..nie liczmy na to ale i nie miejmy specjalnych pretensji..wybrali katorżniczą drogę urzędasa..z tytułem sędziego ja im tylko współczuję..
jeżeli chodzi o TV Trwam, to jeśli chodzi o ich serwis informacyjny -z tego co pamiętam z okresu gdy jeszcze miałem telewizor, to informacje były tam rzetelne i skupiały się na nazwijmy to poważnych zagadnieniach a nie drugorzędnych
"andylevy" napisał:
T W TVN zarabiamy 4940 zł (nic więcej nie podano) a już w TVP 3500 zł. Moja rodzina (ta dalsza) chyba będzie miała poważny problem - to ile w końcu zarabiam.
Nie przejmuj się Pani Julia Pitera szykuje nowelizację ustawy i nasze oświadczenia majątkowe będą dostępne w internecie to nie tylko rodzina ale i sąsiedzi i wszyscy inni zaspokoją ciekawość
to dopiero będą mieli ubaw i radochę jaki to niezaradny tyn sidzia co to tyle lat zakuwał a zarabia mniej niż na budowie
"elew" napisał:
to dopiero będą mieli ubaw i radochę jaki to niezaradny tyn sidzia co to tyle lat zakuwał a zarabia mniej niż na budowie
I znowu prestiż nam się obniży
Tak sobie myślę, że takie oświadczenie będzie cenną wskazówką dla co niektórych co do tego, za ile konkretną osobę można próbować kupić.
Brawo Sędzia Zurek w Polsat news. Super Ekstra rzeczowo! Aktualnie.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38022,pis_slowa_cwiakalskiego_skandalem_niech_premier_przeprosi_sedziow.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38121,iustitia_protest_sedziow_nie_ma_podloza_politycznego.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38059,kalisz_wynagrodzenia_sedziow_musza_byc_w_sposob_znaczacy_podniesione.html
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 9:25 pm ]
I jeszce trochę z lokalnej gazety:
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080924/REGION00/777037687
http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080922/PRACA/799479305
Pisać rzeczowo to oni beda w pazdzierniku lub listopadzie, przed tygodniem bez wokandy...wówczas już beda po doswiadczeniach tych dwóch dni...beda wiedziec,ze to nie sa zarty z Waszej strony i nie jestescie kmiotkami których byle gadaniną można zwieść.
Tak czy siak, jutro jeszcze przed nimi ..:-)...
Po dziennikarzach mozna było przypuszczac ,ze to ludzie inteligentni i sa w stanie pojac ta misternie prowadzona akcje. Wszak to akcja ludzi inteligentnych prowadzona w madry sposób...
Jak to sie mozna pomylic co do dziennikarza....
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38121,iustitia_protest_sedziow_nie_ma_podloza_politycznego.html
"Darkside" napisał:
No lipa w tych faktach, ale w Polsacie i na 2 było lepiej.
nieprawda. W polsacie spikerka przeczytała przygotowany tendencyjny tekst, z którego ,zgodnie z intencją rządu , którego wyraźnie POLSAT popiera (ciekawe dlaczego?)
wynikało, że nie dość, że mamy już zagwarantowane podwyżki ( ciekawe w której ustawie)to jeszcze korzystamy z licznych przywilejów np. niepłacenie ZUS, 13-ta pensja .
Rzetelne informacje sędziów - na marginesie i bez komentarza.
Czy ktoś mi wytłumaczy, bo trochę chyba tępy jestem, a może godzina późna, na czym polega ten przywilej z niepłaceniem składek ZUS-owskich? Nie rozumiem, gdzie ja tu jestem uprzywilejowany? Przywileju, że mogę sobie robotę do domu tachać, też nie bardzo kumam.
iska napisał/a:
nieprawda. W polsacie spikerka przeczytała przygotowany tendencyjny tekst, z którego ,zgodnie z intencją rządu , którego wyraźnie POLSAT popiera (ciekawe dlaczego?)
wynikało, że nie dość, że mamy już zagwarantowane podwyżki ( ciekawe w której ustawie)to jeszcze korzystamy z licznych przywilejów np. niepłacenie ZUS, 13-ta pensja .
Rzetelne informacje sędziów - na marginesie i bez komentarza.
w zupełności się z Tobą zgadzam. W dzisiejszej GW (jeśli pomyliłem dziennik to sorry) jedna pani dziennikarka podała, że przecież do końca życia pobieramy 75% wynagrodzenia i właśnie nie płacimy ZUS-u. To ja mam pomysł, niech zapłacą godziwie a ja sobie składkę odprowadzę. a tą wielką emeryturę to wezmę jak jej w ogóle dożyję w tym stresie
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 10:47 pm ]
jeszcze jedno. Według GW w piątki się nie orzeka w sądach dlatego nie ma DBW powiem mojemu przewodniczącemu, że w piątki to ja nie będę sądził więc niech mi się nie waży wyznaczyć posiedzenia
http://superstacja.tv/f5b79f8c106f4e309bdba9e985138a35,video,show
Jak zapowiedzieli tak i robią. Z informacji, do których dotarła Rzeczpospolita wynika, że zdecydowana większość sędziów bierze udział w proteście. Swoje niezadowolenie m.in. z płac - manifestują też prokuratorzy.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dziś w całym kraju będzie dzień bez wokandy- donosi Rzeczpospolita. W ciągu dwóch najbliższych dni odbędzie się jedna trzecia rozpraw. Poszkodowanymi będą tysiące Polaków czekający na orzeczenia. Sędziowie domagają się od rządu zmian systemu wynagradzania i podniesienia płac. Z kolei na piątek akcję protestacyjna zapowiedzieli prokuratorzy. Powołany kilka dni temu krakowski Komitet Obrony Prokuratorów wezwał śledczych do masowego brania urlopów na żądanie. Minister sprawiedliwości- Zbigniew Ćwiąkalski nie widzi racjonalnych powodów protestu. Tymbardziej, że pracownicy wymiaru sprawiedliwości dzięki jego zabiegom już wkrótce dostaną duże podwyżki. Minister zapewnił również, że w najbliższym czasie spełni drugi z postulatów sędziów, czyli doprowadzi do zamainy zasad ich wynagrodzania
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 11:17 pm ]
http://www.radiokrakow.pl/www/home.nsf/ID/JPAK-7JRFWD
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 11:25 pm ]
http://www.zetnews.pl/News/News.aspx?NewsId=6493
"KOP" napisał:
Minister zapewnił również, że w najbliższym czasie spełni drugi z postulatów sędziów, czyli doprowadzi do zamainy zasad ich wynagrodzania
Chodzi o ten tysiąc na głowę?
http://voxfm.pl/index.php?pname=2&newsID=5617
Sędziowie rozpoczynają protest
[ 2008.09.24 10:07 ]
Dziś i jutro sędziowie, w piątek - prokuratorzy. Ci pierwsi zbuntowali się i zażądali więcej pieniędzy- w efekcie zaostrzają protest. Dziś i jutro nie odbędą się setki rozpraw, a tysiące Polaków poczekają dłużej na orzeczenie - pisze "Rzeczpospolita".
"Domagamy sie zmian systemowych" - mówią prokuratorzy zrzeszeni w Komitecie Obrony Prokuratorów i zapowiadają, że 26-ego września wezmą urlopy na żądanie.
Ich niepokój budzą pomysły wprowadzenia do systemu prawnego instytucji sędziów śledczych oraz propozycje ograniczenia możliwości przedłużania tymczasowych aresztowań. Prokuratorzy chcą także podwyżek.
[ Dodano: Sro Wrz 24, 2008 11:49 pm ]
http://www.rmf.fm/fakty/?id=143833
http://wiadomosci.onet.pl/1831461,11,item.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38121,iustitia_protest_sedziow_nie_ma_podloza_politycznego.html
"Voyto" napisał:
Czy ktoś mi wytłumaczy, bo trochę chyba tępy jestem, a może godzina późna, na czym polega ten przywilej z niepłaceniem składek ZUS-owskich? Nie rozumiem, gdzie ja tu jestem uprzywilejowany? Przywileju, że mogę sobie robotę do domu tachać, też nie bardzo kumam.
Wypowiedź Pana Ministra , że nie płacimy składek ZUS, a i tak mamy prawo do stanu spoczynku, może to sugerować, że bierzemy coś , na co się " nie złożyliśmy " nie płacąc składek, może też sugerować, że stanowimy obciażenie dla ZUS.
To jest zupełnie inaczej, nie płacimy składek ZUS i nie będziemy pobierać "stanu spoczynku" z ZUS, tylko z budżetu państwa, mało tego te składki, ktore odprowadzano od mojego wynagrodzenia prawie przez 20 lat / do czasu wprowadzenia stanu spoczynku/, nigdy do mnie w żadnej formie nie wrócą, jeżeli oczywiście nadal będę sędzią, stan spoczynku to jest nadal wynagrodzenie, w ograniczonej wysokości, a nie emerytura.
Wszystkie świadczenia z ubezpieczenia społecznego, które "zwykły " pracownik otrzymuje ZUS , my sędziowie otrzymujemy z budżetu.
Tyle, bez powoływania się na przepisy usp, ale to wszystko z nich właśnie wynika
I jeszcze dodam, że jak sędzia odchodzi do innego zawodu, to składki należne za cały okres "bycia sędzią", ministerstwo ma obowiązek przekazać do ZUS, czyli znowu nikogo nie obciążamy w przypadku pobierania świadczeń z ZUS.
"AQUA" napisał:
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38121,iustitia_protest_sedziow_nie_ma_podloza_politycznego.html
Czytam wyborczą od 15 lat ale jest mi coraz bardziej niedobrze. To reżimowa gazeta. Kocha PO. Czeka na przejęcie Superstacji i tortu reklamowego z TVP.....
Gratuluję protestu, nie będe powtarzał tu licznych wypowiedzi na forum dotyczących sposobu pokazania protestu w mediach jak i wypowiedzi Pana Ministra, żenua ,
ironicznie napiszę tak jeszcze zatęsknicie za Ziobrą.............. czego oczywiście Wam nie życzę !!!!!, trzymam kciuki i toczę słowne boje z kolegami w pracy na waszą rzecz, sam niestety widze po nich że media robią im sieczkę z mózgu, ich nastwienie niestety nie jest do Was najlepsze, jeszcze trochę a stracę kolegów w pracy ,
"abak" napisał:
Gratuluję protestu, nie będe powtarzał tu licznych wypowiedzi na forum dotyczących sposobu pokazania protestu w mediach jak i wypowiedzi Pana Ministra, żenua ,
ironicznie napiszę tak jeszcze zatęsknicie za Ziobrą.............. czego oczywiście Wam nie życzę !!!!!, trzymam kciuki i toczę słowne boje z kolegami w pracy na waszą rzecz, sam niestety widze po nich że media robią im sieczkę z mózgu, ich nastwienie niestety nie jest do Was najlepsze, jeszcze trochę a stracę kolegów w pracy ,
To współczuje kolegów w pracy...aby zrozumieć ten problem trzeba nieco wysiłku na ogarnięcie kwestii "BYCIA SEDZIA".
Wyrabianie sobie opinii na podstawie filmu "sędzia Dreed" , jest ciut jakby błedne...:-)
Znamienne jest, że wczoraj protest sędziów został przedstawiony jako jeden z ostatnich tematów w TVN-ie podczas gdy w TVP1 w wiadomościach jako pierwszy ( nie od odziś wiadomo, że TVN i GW to media ukierunkowane na jedną opcję polityczną). Nie wiem czy wszyscy oglądali zwłąszcza wiadomości w TVP ale pragnę przypomnieć, że Szanowny Pan MInister przed kamerami zaczął przypominać jakie to sedziwie posiadają przywileje płynące z tytułu pisatowania swojego urzędu ( niepłacenie składek ZUS, 13-ki, stan spoczynku itd) mówiac przy tym , ze ich zarobki nie są takie małe. Odniosłem wrażenie, ze jego wypowiedź jest ukierunkowana na wzburzenie opinii publicznej przeciwko sedziom i ich protestom. Myślę, że jeżeli ktokolwiek jeszcze miał wątpliwości to po wczorajszym moim zdaniem wyż. opisanym skandalicznym zachowaniem Pana Ministra powinien zrewidowac swoje poglady a całe srodowisko sedziowskie powinno jednoznacznie wystąpić przeciwko tego typu dyskredytowania sedziów w opinii publicznej. Rolą Ministra Sprawiedliwości jest bowiem budowanie zaufania społęcznenstwa do sędziów a nie jego podważanie.
robi sie już ciszej o naszym proteście..wczoraj były relacje..akcje ministra..
a dzis zaledwie wzmianka..no ale tak już jest
ciekawe co MS zamierza dalej..???uważać ze nic się nie stało..on powiedział swoje ..my swoje i jutro normalnie wrócimy do sądzenia.?
żenujące że nawet nie chcą porozmawiać,wysłuchać ..wszak można dążyć do kompromisu..a tu ściana
dlatego trzeba nastawić się na dalszą pracę"organiczną", informowanie o dalszych protestach,przekonywanie niezdecydowanych czy przeciwników ,nakłanianie do wstępowania do justycji,wybór dobrych delegatów na zjazd by faktycznie coś w końcu zmienić
tak sobie myślę(czasami..na szczęśc ie)
jestem sędzią karnistą, więc nie bardzo się znam na ubezpieczeniach społeczych, nie pamiętam też dokałdnie jak było w sytuacji tzw. ubruttowiania wynagrodzeń.
O ile jednak mnie pamięć nie zawodzi to wszyscy odstali ustawową podwyżkę o te właśnie 16 % (choć myślałem że o 18 %) by nie byli dodatkowo obciążani.
Wypowiedź Mini Sprawi do bani. Każdy kto choć trochę rozumu ma wie, że to chybiony argument.
Może jest ktoś kto ma lekkie pióro i podjąłby się napisania rzeczowego artykułu, odpoiwedzi odrzucającego te insunuacje ministra.
Mżna w nim również by podkreślić wypowiedzi Mini Sprawi, skierowane do sędzió i inne, w ktorych przyznawał, że wynagrodzenia nie wypałnieją "wzorca konstytucyjnego", że muszą być znacząco podniesione.
"a_szymek" napisał:
jestem sędzią karnistą, więc nie bardzo się znam na ubezpieczeniach społeczych, nie pamiętam też dokałdnie jak było w sytuacji tzw. ubruttowiania wynagrodzeń.
O ile jednak mnie pamięć nie zawodzi to wszyscy odstali ustawową podwyżkę o te właśnie 16 % (choć myślałem że o 18 %) by nie byli dodatkowo obciążani.
Wypowiedź Mini Sprawi do bani. Każdy kto choć trochę rozumu ma wie, że to chybiony argument.
Może jest ktoś kto ma lekkie pióro i podjąłby się napisania rzeczowego artykułu, odpoiwedzi odrzucającego te insunuacje ministra.
Mżna w nim również by podkreślić wypowiedzi Mini Sprawi, skierowane do sędzió i inne, w ktorych przyznawał, że wynagrodzenia nie wypałnieją "wzorca konstytucyjnego", że muszą być znacząco podniesione.
Dokładnie tak było - jak piszesz. Konsekwencją ubruttowienia wynagrodzeń - co nie objęło sędziów - są dwie kwoty bazowe - dla sędziów i druga dla asesorów (ubruttowiona).
Można więc powiedzieć, że składek na ZUS nie płacimy, ale też nie objęła nas podwyżka wynagrodzenia brutto z tym związana .
tudzież nie objęły nas podwyżki wynagrodzeń związane z obniżeniem składki...
ale jak to ładnie brzmi jak my dobrze mamy..???
13,nie płacimy składek na zus,stan spoczynku,imunitet....żyć nie umierać
tylko dlaczego my tego nie widzimy ni nie doceniamy
Mały cytat z blogu posła Janusza Wojciechowskiego - notabene byłego sędziego.
Akcja polityczna - przeciw komu i w czyim interesie? Rządzi Platforma, a więc akcja miałaby być przeciw Platformie, w interesie PiS-u? To czysty absurd! Kto choć trochę zna sądownictwo, ten wie, że nie ma tam wielotysięcznego fanklubu Kaczyńskiego i Ziobry. Minister Ćwiąkalski duby smalone bredzi!
Więcej na
http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/
BARDZO DZIĘKUJĘ, Panie Pośle!
A Panu Ministrowi Sprawiedliwości gratuluję dobrego nastroju i BARDZO DZIĘKUJĘ! Dzięki wczorajszej wypowiedzi jeszcze więcej sędziów przystąpi do protestu.
[glow=red]Ani kroku w tył![/glow]
zalecam poczytanie części dotyczącej Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądów powszechnych, tam jest napisane na co ma idzie zwiększenie budżetu ministerstwa i co się stało z mitycznymi podwyżkami
http://www.mf.gov.pl/_files_/budzet_panstwa/ustawy_budzetowe/na_2009/opinie_nt_jednostek_pozarzadowych.pdf
Nie wiem czy było chyba nie. Moim zdaniem pomimo czasami pewnych przekłamań wynikajacych z tego, że autorka nie emocjonuje się az tak naszym protestem,który jej osobiście nie dotyczy to jej komentarze i artykuły ( a było ich już kilka) mają wydźwięk pozytywny i życzliwy dla nas.
http://wyborcza.pl/1,75968,5732030,Cwiakalski_insynuuje__PiS_skwapliwie_to_chwyta.html
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5729866,Korytarze_wroclawskich_sadow_swiecily_pustkami.html
"onelk" napisał:
zalecam poczytanie części dotyczącej Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądów powszechnych, tam jest napisane na co ma idzie zwiększenie budżetu ministerstwa i co się stało z mitycznymi podwyższkami
http://www.mf.gov.pl/_files_/budzet_panstwa/ustawy_budzetowe/na_2009/opinie_nt_jednostek_pozarzadowych.pdf
No to mamy wprost napisane w części dotyczącej NSA dlaczego zniknęła ze stron MS autopoprawka o 1000 zł z ustawy o szkole (NSA zaplanował swoje wynagrodzenia odnoszac się do tej poprawki)
Nie została przyjęta w tej wersji przez Radę Ministrów
to wiemy dlaczego wczoraj ZĆ mowił, że chcielibyśmy aby ten 1000 był od stycznia (a w piątek mówił o maju), jest to takie samo chcenie jak poprzednich podwyżek
może miesiąc bez wokandy w końcu ich przekona, że to nie żarty! mam dość takiego traktowania jak pierwszego głupiego! naprawdę, obrażają naszą inteligencję!
To, że o naszym proteście dzisiaj w mediach niewiele słychać, w zasadzie nie powinno nas dziwić. Wszak media potrzebują sensacji, a informacja na drugi dzień przestaje nią być. Ważne, żeby do ZĆ dotarło, że nie żartujemy i musi nas zacząć traktować poważnie
Wypowiedz naszego kolegi Archiego i szefowej Iustiti na ślasku - Joli, dla Aktualności (serwis śląski TVP Info):
http://ww6.tvp.pl/16318,20080924797171.strona
Jeśli sie nie otwiera to tu link do ściągania pliku z filmem, materiał rozpoczyna sie w 1:30 trwania programu
http://ww6.tvp.pl/video/2008/09/24/176650/film.asf
"koriolan" napisał:
Wypowiedz naszego kolegi Archiego i szefowej Iustiti na ślasku - Joli, dla Aktualności (serwis śląski TVP Info):
http://ww6.tvp.pl/16318,20080924797171.strona
Jeśli sie nie otwiera to tu link do ściągania pliku z filmem, materiał rozpoczyna sie w 1:30 trwania programu
http://ww6.tvp.pl/video/2008/09/24/176650/film.asf
Chyba najrzetelniejszy materiał jaki można oberzeć. No i ten fragment wypowiedzi naszego MiniSprawi o budżetówce. Kwintesencja toku myślenia tego Pana.
"onelk" napisał:
zalecam poczytanie części dotyczącej Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądów powszechnych, tam jest napisane na co ma idzie zwiększenie budżetu ministerstwa i co się stało z mitycznymi podwyżkami
http://www.mf.gov.pl/_files_/budzet_panstwa/ustawy_budzetowe/na_2009/opinie_nt_jednostek_pozarzadowych.pdf
nie sądziłam, że po wczorajszych (i wcześniejszych zresztą również) wystąpieniach medialnych jeszcze mi się wątpia tak poruszą, a jednak życie jest pełne niespodzianek...
ale przecież nie będzie podwyżki kwoty bazowej o 25 procent, tylko mglista, być może, nie wiadomo od kiedy podwyżka o 1039 złotych brutto - a zatem niebywale wysoka jak na budżetówkę
w ogóle to powinniśmy zarabiąć tyle co pocżątkujący nauczyciel i robić 12 godzin w sądzie, a co
"Kynas" napisał:
Wypowiedz naszego kolegi Archiego i szefowej Iustiti na ślasku - Joli, dla Aktualności (serwis śląski TVP Info):
http://ww6.tvp.pl/16318,20080924797171.strona
Jeśli sie nie otwiera to tu link do ściągania pliku z filmem, materiał rozpoczyna sie w 1:30 trwania programu
http://ww6.tvp.pl/video/2008/09/24/176650/film.asf
Chyba najrzetelniejszy materiał jaki można oberzeć. No i ten fragment wypowiedzi naszego MiniSprawi o budżetówce. Kwintesencja toku myślenia tego Pana.
obejrzałem ok,relacja bstocka tez była ok
Lokalna TV poznańska - WTK
Puls Dnia z 24.09.2008 r.
http://video.wtk.pl/
czytałem o budżecie :
wydatki sądów- 5.66.635 tys zł
z czego bieżące 5.250.251
z czego na wynagrodzenia 3.513.689
niestety nie znalazłem ile z tego na sędziów ale pewnie nie więcej niż 1/3
czyli zatem by dostać 100 % podwyżki potrzebny byłby jakiś 1 mld
w porównaniu do doładowania KRUS- kwotą ok 16 mld,czy stoczni na 1 mld..to chyba do udźwignięcia przez państwo..??
To co w mediach jest to jak ktoś to napisał tworzenie określonego (negatywnego) wizerunku sędziów w Polsce wypasionych byków , wypowiedź pod tytułem nie płacą ZUS-u 13 pensje, aaaaa to żłoby myśli społeczeństwo (w znacznej części jak sądzę) z naszych pinondzorów żyją jeszcze ZUSU-nie płacą, nie pomyślą że to bez znaczenia bo tak czy tak to z budżetu państwa a czy z tej kieszeni czy tamtej osoba ta sama........, zauważyłem już od dawna ulubiony sposób przekazywania informacji np.: (bez podtekstu politycznego z mojej strony) jak w wiadomościach dziennikarz powie Prezydent nie podpisał ustawy to jest to info, ale równie dobrze może powiedzieć Prezydent niestety nie podpisał..... to raczej informacją nie jest.... to samo dotyczy protestu Sędziów wystarczy w info wrzucić kilka słówek o pejoratywnym (jednoznacznie negatywnym) zabarwieniu i klapa do tego na pierwszy ogień opatrzyć to komentarzami tych polityków którzy negatywnie się na to zapatrują i reszta przemknie bez echa.... ale gratuluję bo sądzę że w końcu skutek Wasz protest odniesie, jeżeli nadal będzie jedność środowiska to nie ma siły....
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5729866,Korytarze_wroclawskich_sadow_swiecily_pustkami.html
Zasmuciła mnie wypowiedź rzecznika Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Bo czy to znaczy, że tym sędziom, którzy nie wyznaczyli wokand, nie zależy na szybkim załatwieniu spraw, że mamy takie widzi mi się?
"amelius" napisał:
Zasmuciła mnie wypowiedź rzecznika Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Bo czy to znaczy, że tym sędziom, którzy nie wyznaczyli wokand, nie zależy na szybkim załatwieniu spraw, że mamy takie widzi mi się?
Faktycznie, jest to nieco przykre :sad:
Ale biorąc pod uwagę aktualną sytuację naszej apelacji, a w szczególności pewne istotne zachodzące zmiany, stwierdzić należy, że jest to tzw. znak czasu. Co bynajmniej nie sprawia, że jest mniej przykro.
przed listopadem trzeba po prostu dotrzeć i przekonać...
"filip407" napisał:
przed listopadem trzeba po prostu dotrzeć i przekonać...
Obawiam się, że będzie to niemożliwe, a każdym razie bardzo trudne. ??:
Trochę optymizmu. Nie ma rzeczy niemożliwych, a trudności to chyba nasza specjalność...
http://www.lex.com.pl/?cmd=artykul,1688
"filip407" napisał:
Trochę optymizmu. Nie ma rzeczy niemożliwych, a trudności to chyba nasza specjalność...
Owszem, optymizm bywa zaraźliwy, ale czasami rzeczywistość stanowi bardzo skuteczną szczepionkę
"amelius" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5729866,Korytarze_wroclawskich_sadow_swiecily_pustkami.html
Zasmuciła mnie wypowiedź rzecznika Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Bo czy to znaczy, że tym sędziom, którzy nie wyznaczyli wokand, nie zależy na szybkim załatwieniu spraw, że mamy takie widzi mi się?
Wypowiedź rzecznika SA we Wrocławiu jest tylko w wydaniu internetowym gazety. W wydaniu "apierowym" na szczęście jej nie ma...
"filip407" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5729866,Korytarze_wroclawskich_sadow_swiecily_pustkami.html
Zasmuciła mnie wypowiedź rzecznika Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Bo czy to znaczy, że tym sędziom, którzy nie wyznaczyli wokand, nie zależy na szybkim załatwieniu spraw, że mamy takie widzi mi się?
Wypowiedź rzecznika SA we Wrocławiu jest tylko w wydaniu internetowym gazety. W wydaniu "apierowym" na szczęście jej nie ma...
Co to zmienia z naszego punktu widzenia? Nic, moim zdaniem.
http://wyborcza.pl/1,75968,5732030,Cwiakalski_insynuuje__PiS_skwapliwie_to_chwyta.html
Troszkę rozsądku w GW.
http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/2,ID343636349,RS1,index.html
http://www.rp.pl/artykul/55769,195768_Szykuja_sie_protesty_.html
Bardzo ciekawy podtytuł prokuratorzy będą protestować przed MS chyba komuś w rzepie .......
Gdzież nas nie ma
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9307
"Jarosiński" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/55769,195768_Szykuja_sie_protesty_.html
Bardzo ciekawy podtytuł prokuratorzy będą protestować przed MS chyba komuś w rzepie .......
po takim podtytule będzie jutro wypadało napisać, że planowany i oznajmiony przez Rzepę protest przed MS nie odbył się.
"amelius" napisał:
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5729866,Korytarze_wroclawskich_sadow_swiecily_pustkami.html
Zasmuciła mnie wypowiedź rzecznika Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. Bo czy to znaczy, że tym sędziom, którzy nie wyznaczyli wokand, nie zależy na szybkim załatwieniu spraw, że mamy takie widzi mi się?
Wypowiedź rzecznika SA we Wrocławiu jest tylko w wydaniu internetowym gazety. W wydaniu "apierowym" na szczęście jej nie ma...
Co to zmienia z naszego punktu widzenia? Nic, moim zdaniem.
Tylko tyle (i aż tyle), że ta fantastyczna wypowiedź rzecznika przynajmniej do części społeczeństwa nie dotarła...
"jakwaw" napisał:
http://wyborcza.pl/1,75968,5732030,Cwiakalski_insynuuje__PiS_skwapliwie_to_chwyta.html
Troszkę rozsądku w GW.
No no jestem zaskoczony tonem wypowiedzi pani redaktor polecam wszystkim lekturę brawo za odwagę chyba wszyscy myślimy tak samo
[ Dodano: Czw Wrz 25, 2008 4:07 pm ]
"elew" napisał:
http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl/2,ID343636349,RS1,index.html
nic dodac nic ująć choć szcerze nie trawię tego Pana ale cóż jak trafnie cos powie trzeba mu rację przyznać bez względu na sympatię
[ Dodano: Czw Wrz 25, 2008 4:11 pm ]
"Justibas" napisał:
Gdzież nas nie ma
http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9307
A Zbigniewom to ja z góry dziękuje ówczesnemu i teraźniejszemu
"Jarosiński" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/55769,195768_Szykuja_sie_protesty_.html
Bardzo ciekawy podtytuł prokuratorzy będą protestować przed MS chyba komuś w rzepie .......
Pani redaktor, która się zajmuje naszą sprawą dziś nie była w pracy. I oto mamy efekty
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38265,drugi_dzien_bez_wokand_sedziowie_nie_przerwali_protestu.html
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=96755 - nawet nie wiedziałem, że tam też są artykuły
http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=96767
"uksc" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/55769,195768_Szykuja_sie_protesty_.html
Bardzo ciekawy podtytuł prokuratorzy będą protestować przed MS chyba komuś w rzepie .......
po takim podtytule będzie jutro wypadało napisać, że planowany i oznajmiony przez Rzepę protest przed MS nie odbył się.
Autorka chyba chciała powiedzieć, że przed MS będą protestować tylko niedoszli aplikanci, a tak jej się niezręcznie napisało...
"uksc" napisał:
Nie wiem czy było chyba nie. Moim zdaniem pomimo czasami pewnych przekłamań wynikajacych z tego, że autorka nie emocjonuje się az tak naszym protestem,który jej osobiście nie dotyczy to jej komentarze i artykuły ( a było ich już kilka) mają wydźwięk pozytywny i życzliwy dla nas.
http://wyborcza.pl/1,75968,5732030,Cwiakalski_insynuuje__PiS_skwapliwie_to_chwyta.html
Autorka nie czuje różnicy między sądownictwem powszechnym a TK i wrzuca wszystkich sędziów do jednego worka, ale można to Jej wybaczyć.
Mnie natomiast ubodła postawa innego dziennikarza z tego koncernu. Mianowicie wczoraj na antenie radia Tok FM (mającego w końcu pewne ambicje) był wywiad z sędzią Żurkiem. Sędzia stwierdził (cytaty z pamięci, więc niedokładne), że sędziowie mimo braku wokand są w pracy, bo widzi pełen samochodów parking. Na co Pan Redaktor zaczął chichotać i powiedział, że jednak sędziów stać na samochody. [Ot taki żarcik, jakże stosowny do rangi tematu i konwencji tego wywiadu.] Sędzia Żurek zachował zimną krew (szacunek!) i odparł, że w dzisiejszych czasach każdego stać, choć sam jeździ dwunastoletnim.
Ja bym tego dziennikarza zapytała, czy na rowerze do studia przyjechał
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38309,jutro_protest_prokuratorow.html
http://www.rp.pl/artykul/4,196052_Protest_prokuratorow.html
Przed chwilą w tvn 24 była dość obszerna rozmowa z przywódcą Komitetu Obrony Prokuratorów prokuratorem Skałą. Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony jej przebiegiem. Prokurator Skała dość jasno i rzeczowo przedstawił powody protestu i omówił na czym ma on polegać. Wytknął też niedotrzymanie przez MS poprzednich obietnic dotyczących podwyżek płac.
Życzę wszystkim Prokuratorom, wsród których mam wielu przyjaciół, aby dzień dzisiejszy zakończył się dla nich sukcesem, zarówno jeżeli chodzi o skalę jak i oddźwięk protestu.
"mizerny" napisał:
Przed chwilą w tvn 24 była dość obszerna rozmowa z przywódcą Komitetu Obrony Prokuratorów prokuratorem Skałą. Przyznam, że jestem pozytywnie zaskoczony jej przebiegiem. Prokurator Skała dość jasno i rzeczowo przedstawił powody protestu i omówił na czym ma on polegać. Wytknął też niedotrzymanie przez MS poprzednich obietnic dotyczących podwyżek płac.
Życzę wszystkim Prokuratorom, wsród których mam wielu przyjaciół, aby dzień dzisiejszy zakończył się dla nich sukcesem, zarówno jeżeli chodzi o skalę jak i oddźwięk protestu.
Również życzę prokuratorom sukcesu w ich proteście. Macie moje poparcie.
[ Dodano: Pią Wrz 26, 2008 8:56 am ]
"mia" napisał:
Nie wiem czy było chyba nie. Moim zdaniem pomimo czasami pewnych przekłamań wynikajacych z tego, że autorka nie emocjonuje się az tak naszym protestem,który jej osobiście nie dotyczy to jej komentarze i artykuły ( a było ich już kilka) mają wydźwięk pozytywny i życzliwy dla nas.
http://wyborcza.pl/1,75968,5732030,Cwiakalski_insynuuje__PiS_skwapliwie_to_chwyta.html
Autorka nie czuje różnicy między sądownictwem powszechnym a TK i wrzuca wszystkich sędziów do jednego worka, ale można to Jej wybaczyć.
Mnie natomiast ubodła postawa innego dziennikarza z tego koncernu. Mianowicie wczoraj na antenie radia Tok FM (mającego w końcu pewne ambicje) był wywiad z sędzią Żurkiem. Sędzia stwierdził (cytaty z pamięci, więc niedokładne), że sędziowie mimo braku wokand są w pracy, bo widzi pełen samochodów parking. Na co Pan Redaktor zaczął chichotać i powiedział, że jednak sędziów stać na samochody. [Ot taki żarcik, jakże stosowny do rangi tematu i konwencji tego wywiadu.] Sędzia Żurek zachował zimną krew (szacunek!) i odparł, że w dzisiejszych czasach każdego stać, choć sam jeździ dwunastoletnim.
Jeśli zdaniem dziennikarza TOK FM (ciekawe który to był) wyznacznikiem wysokiem pozycji majątkowej jest posiadanie nowego samochodu, to jest to pogląd żenujący, chyba że chodziło by o nowego bugatti veyron.
http://www.rp.pl/artykul/5,196119_Sejm_szuka_oszczednosci.html
pytanie kto się jako jedyny zgodził na obcięcie wydatków, aż o 400 mln złotych
odpowiedź w powyższym tekście
ale każdy chyba wie bo w zeszłym roku też tylko jedno ministerstwo, które akurat jest odpowiedzialne za zaplanowanie wydatków sądów pierwsze zgłosiło się do cięć
nagrodą jest pochwała wiceministra finansów na łamach prasy
tylko z tej kwoty z której wychodząc przed szereg zrezygnowano byłoby około 4000 zł podwyzki dla każdego sędziego
a odnośnienie rozmowy w TOK FM co prawda jej nie słuchałem ale z waszej relacji odbieram to, tak, że dziennikarz po prostu sobie ironicznie zażartował, nie bądźcie już tacy poważni
Dzisiaj ok. 8.45 rozmowa w radiowej jedynce. Dwóch pseudospecjalistów od gadania, pan Stanisław plótł najlepiej, że trzeba porozmawiać o pensum sędziów bo jego znajomy sędzia zarzekajacy sie by nie ujawniać nazwiska powiedział panu Stanislawowi, że efektywnie pracuje 11 godzin tygodniowo, od siebie Stanisłwa dodał że samorząd sędziwoski mial przygotowac projekty zmian, że jakie mamy sadownictwo świadczy ilość spraw przegrywanych w Strasburgu, że sprawy są odraczane na wiele miesiećy a w we wzorcowych Stanach na jednym posiedzeniu sędzia załatwiea kilkadziesiąt spraw itd, itp. Czekałem do końca audycji by sie dowiedziec kim jest tajemniczy specjalista pan Stanisław, otóż był to Stanisław Janecki z cieszącego się zasłużenia złą sławą tygodnika "Wprost". Popisał się ignorancją oraz nierzetelnością, po raz kolejny zresztą.
"uksc" napisał:
http://www.rp.pl/artykul/5,196119_Sejm_szuka_oszczednosci.html
pytanie kto się jako jedyny zgodził na obcięcie wydatków, aż o 400 mln złotych
odpowiedź w powyższym tekście
Przeprowadzą zapowiadaną "reformę" sądownictwa, polegającą na likwidacji ok. 100 sadów rejonowych. W dużych jednostkach posadzą sędziów i pracowników po 2 osoby przy biurku, dadzą zagwarantowaną w ustawie budżetowej podwyżkę 90 zł brutto i obietnice świetlanej przyszłości w 2010 lub 2020 r. i tak mają 400 mln oszczędności oraz kolejną pochwałę MinSpraw przez MinFin, a może nawet samego Premiera w głównych wiadomościach.
Nie wiem, czy to jest w internetowej GW, ale w papierowej na stronie 28 piękne zdjęcie "Środa. Olsztyn. Sędzia Jacek Ignaczewski". I widzimy Pana Sędziego jak wychodzi z sali/poko już togą i łańcuchem przewieszonym przez rękę. Gdy przyglądam się temu zdjęciu, to właściwie nie wiem, co ono obrazuje. Ale pierwsza nieodparta myśl - tak, ten sędzia sądził, ten sędzia jest odpowiedzialny. Może się mylę, chętnie dam się wyprowadzić z błędu.
Tak, Pan Janecki te swoje rewelacje o naszym zaangazowaniu i swoim koledze z sądu w Polsce oraz z Francji "odpalał" juz w Trójce, Polsat News w programie Bumerang, Jedynce. No widać, że można jedną wierszówką obsłużyć wszystkie media. Zgadzam się, że człowiek jest irytujący, pełnym abnegatem w tematyce sadowej, ale czemu się dziwić jak się jest naczelnym "kolorowej" prasy.
A mnie niestety dziwi to, że ani wśród nas, anie wśród pozostałych publicystów nie ma nikogo kto by temu Janeckiemu odpowiedział ta żeby mu w buty poszło.
Bo poglądy Janeckiego, Ziemkiewicza, Wildsteina czy Sakiewicza nie dziwią mnie wcale. Jak się wychodzi z Sądu za każdym razem z grzywną albo z przegraną sprawą to innych poglądów mieć nie można.
"balrog" napisał:
Dzisiaj ok. 8.45 rozmowa w radiowej jedynce. Dwóch pseudospecjalistów od gadania, pan Stanisław plótł najlepiej, że trzeba porozmawiać o pensum sędziów bo jego znajomy sędzia zarzekajacy sie by nie ujawniać nazwiska powiedział panu Stanislawowi, że efektywnie pracuje 11 godzin tygodniowo, od siebie Stanisłwa dodał że samorząd sędziwoski mial przygotowac projekty zmian, że jakie mamy sadownictwo świadczy ilość spraw przegrywanych w Strasburgu, że sprawy są odraczane na wiele miesiećy a w we wzorcowych Stanach na jednym posiedzeniu sędzia załatwiea kilkadziesiąt spraw itd, itp. Czekałem do końca audycji by sie dowiedziec kim jest tajemniczy specjalista pan Stanisław, otóż był to Stanisław Janecki z cieszącego się zasłużenia złą sławą tygodnika "Wprost". Popisał się ignorancją oraz nierzetelnością, po raz kolejny zresztą.
Być może Pan red. nacz. "Wprost" Stanisław Janecki pomylił sędziego ... z sędzią piłkarskim, który pracuje 11 godzin tygodniowo, wliczając do tego dojazdy na mecze i restauracyjny relaks po meczu!
Ehh, stratą czasu jest odnoszenie się do tak żenujących i wyssanych z palca przykładów!
Właśnie wcale nie jest stratą czasu bo ktoś tego słucha i ktos temu przytakuje. Bo nie jesteśmy sędziami sami dla siebie. Pewnie, że nie ma co się załamywać krytyką opinii publicznej ale jest też naszym obowiązkiem jakoś tą opinię publiczną do siebie przekonać, bo dopóki Donaldowi słupki nie zaczną spadać albo nie wyniknie mu ze słupków, że społeczeństwo za podwyżki dla nas nie urwie mu łba to o tych podwyżkach możemy zapomnieć.
[ Dodano: Pią Wrz 26, 2008 11:08 am ]
A i jeszcze słowo do kolegów dziennikarzy.
Siedzicie Państwo na naszym forum juz od miesięcy, czytacie czasem nawet piszecie. Wiem, że większość z Was pisuje do gazet ale czasem występujecie w opiniotwórczych programach publicystycznych. I co naprawdę w tym co tu piszemy my sędziowie nie ma odrobiny sensu, naprawdę wisi Wam kto będzie w tym kraju siedział za stołem sędziowskim i jaka będzie ranga tego urzędu ? Czytacie o tym co tu piszemy i co nie wierzycie nam czy po prostu nie chce Wam się odpowiedzieć koedze Janeckiemu, że pierdoły opowiada a salę sądową w Ameryce to co najwyżej w telewizji chyba widział ???
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38317,prokurator_chce_uchylenia_immunitetu_sedziemu_ktory_pobil_kolege.html
Chodzi mi o to, że żadnego sensu nie ma walka z poglądami dziennikarzy takich jak: Janecki, Ziemkiewicz, Wildstein czy Sakiewicz. Oni "wiedzą swoje", bo ten "typ" tak ma.
Inną sprawą jest to, że jakoś nie słyszałem, aby jakiś rezolutny sędzia mając możliwość publicznej wypowiedzi na temat protestu (także odnośnie uregulowania wynagrodzeń), krótko opisał, jak w rzeczywistości wygląda dzień pracy sędziego, ciężkiej pracy w sądzie, ale i w domu, często zarywanych nocy, braku naprawdę wolnych weekendów ... itd. Myślę, że na początek takie uświadomienie innych by nam nie zaszkodziło, bo niestety jesteśmy postrzegani przede wszystkim przez pryzmat sali sądowej!
"rhalabis" napisał:
Chodzi mi o to, że żadnego sensu nie ma walka z poglądami dziennikarzy takich jak: Janecki, Ziemkiewicz, Wildstein czy Sakiewicz. Oni "wiedzą swoje", bo ten "typ" tak ma.
Inną sprawą jest to, że jakoś nie słyszałem, aby jakiś rezolutny sędzia mając możliwość publicznej wypowiedzi na temat protestu (także odnośnie uregulowania wynagrodzeń), krótko opisał, jak w rzeczywistości wygląda dzień pracy sędziego, ciężkiej pracy w sądzie, ale i w domu, często zarywanych nocy, braku naprawdę wolnych weekendów ... itd. Myślę, że na początek takie uświadomienie innych by nam nie zaszkodziło, bo niestety jesteśmy postrzegani przede wszystkim przez pryzmat sali sądowej!
I o to właśnie chodzi. Oczywiście, że nie uda się zmienić poglądów wymienionych .... hm dziennikarzy ?
Chodzi o to, żeby przekonać innych, że ich poglądy wcale nie wynikają z prawdziwego opisu sytuacji tylko z osobistej niechęci motywowanej przegranymi sprawami.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38317,prokurator_chce_uchylenia_immunitetu_sedziemu_ktory_pobil_kolege.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38504,protest_prokuratorow_niecale_10_proc_na_urlopach_na_zadanie.html
[ Dodano: Pią Wrz 26, 2008 2:24 pm ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38517,akcja_protestacyjna_sedziow_okazala_sie_sukcesem.html
A u nas się udało.... Tylko tak dalej - wdrażać harmonogram i pilnować jego przyjęcia
Ja wynika z piewszego z powyższych artykułów w proteście brało udział 10 % prokuratorów. Wygląda na to, że podążają oni naszą drogą - w dniu bez wokandy w maju też brało udział ok. 10% sędziów. A może w następnej będzie to już kilkadziesiąt ? Jeszcze proponował bym im wezwanie na te dni wszystkich możliwych polityków - żeby pocałowali klamkę - wtedy zobaczą jak czują się lekceważeni przez nich sedziowie i prokuratorzy :D
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38534,prezydent_nie_mozna_zbudowac_stanu_sedziowskiego_bez_podwyzek.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38517,akcja_protestacyjna_sedziow_okazala_sie_sukcesem.html
Możemy być z siebie dumni. Jesteśmy solidarni i odpowiedzialni. Przed nami kolejny etap, ktory też musimy wygrac!
http://samorzad.infor.pl/wiadomosci/85466,Prokuratorzy-chca-zarabiac-jak-sedziowie.html
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38517,akcja_protestacyjna_sedziow_okazala_sie_sukcesem.html
niedługo tv wyemituje pewnie program "Rafał Puchalski ostrzega!"
http://www.rp.pl/artykul/61797,196346_Prawnicy__zdalismy_egzamin_z_protestowania.html
[ Dodano: Pią Wrz 26, 2008 4:33 pm ]
http://www.tvn24.pl/1,1540080,druk.html
"KOP" napisał:
[ Dodano: Pią Wrz 26, 2008 4:33 pm ]
http://www.tvn24.pl/1,1540080,druk.html
Artykuł TVN24.pl:
http://maxima.webd.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=325&start=3165
Publikacja: 13:40 25.02.2008 / TVN24, "Gazeta Wyborcza"
© TVN24
A gdzie moje prawa autorskie?????
Zawsze możesz z tym iść do sądu
Skoro taki zdolny i tak dobrze się u nas zarabia, dlaczego nie poszedł do Sądu
http://www.tvn24.pl/-1,1566372,0,1,syn-cwiakalskiego-na-aplikacji-notarialnej,wiadomosc.html
Bo najpierw musi zarobić na to, żeby mógł pełnić misję sędziego
"zgredek" napisał:
Tak, Pan Janecki te swoje rewelacje o naszym zaangazowaniu i swoim koledze z sądu w Polsce oraz z Francji "odpalał" juz w Trójce, Polsat News w programie Bumerang, Jedynce. No widać, że można jedną wierszówką obsłużyć wszystkie media. Zgadzam się, że człowiek jest irytujący, pełnym abnegatem w tematyce sadowej, ale czemu się dziwić jak się jest naczelnym "kolorowej" prasy.
ten przykład sądów francuskich przewija się we Wprost już od kilkunastu lat. mogliby wymyślić coś innego.
"uksc" napisał:
a odnośnienie rozmowy w TOK FM co prawda jej nie słuchałem ale z waszej relacji odbieram to, tak, że dziennikarz po prostu sobie ironicznie zażartował, nie bądźcie już tacy poważni
oczywiście, że to był żarcik, ale chyba nie na miejscu, skoro to nie była luźna rozmowa przy śniadaniu, lecz poważna, a sędzia Żurek sypał samymi konkretami. żart trochę rozbił rytm rozmowy.
"procontra" napisał:
Nie wiem, czy to jest w internetowej GW, ale w papierowej na stronie 28 piękne zdjęcie "Środa. Olsztyn. Sędzia Jacek Ignaczewski". I widzimy Pana Sędziego jak wychodzi z sali/poko już togą i łańcuchem przewieszonym przez rękę. Gdy przyglądam się temu zdjęciu, to właściwie nie wiem, co ono obrazuje. Ale pierwsza nieodparta myśl - tak, ten sędzia sądził, ten sędzia jest odpowiedzialny. Może się mylę, chętnie dam się wyprowadzić z błędu.
to samo odczucie, podpis pod zdjęciem nie budzi wątpliwości.
sam wywiad - padł oczywiście koronny argument, że sędziów w porównaniu z innymi krajami jest za dużo + dane.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38517,akcja_protestacyjna_sedziow_okazala_sie_sukcesem.html
17: nie tylko sędziowie protestowali (2008-09-26 19:17)
oprócz rozpraw od wczoraj stały tez niektóre wydziały ksiąg wieczystych i rejestrów, mimo braku oficjalnych zapowiedzi i zaproszenia do udziału w akcji ze strony Iustitii część referendarzy spontanicznie przyłączyła się do protestu sędziów, wyrażając w ten sposób dezaprobatę dla niedawnego obniżenia wynagrodzeń mimo zmniejszenia składki na ZUS (ewenement na skalę ogólnopolską) oraz stale narastającemu bałaganowi organizacyjnemu w wymiarze sprawiedliwości.
Oczywiście nie spodziewam się że dziennikarze kiedyś o nas wspomną.. .
"uksc" napisał:
zalecam poczytanie części dotyczącej Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądów powszechnych, tam jest napisane na co ma idzie zwiększenie budżetu ministerstwa i co się stało z mitycznymi podwyższkami
http://www.mf.gov.pl/_files_/budzet_panstwa/ustawy_budzetowe/na_2009/opinie_nt_jednostek_pozarzadowych.pdf
No to mamy wprost napisane w części dotyczącej NSA dlaczego zniknęła ze stron MS autopoprawka o 1000 zł z ustawy o szkole (NSA zaplanował swoje wynagrodzenia odnoszac się do tej poprawki)
Nie została przyjęta w tej wersji przez Radę Ministrów
Niech mi ktoś odświeży pamięc ale o ile mnie pamięć nie myli wiele lat temu tworząc WSA twierdzono, że nakłady na szeroko pojęty wymiar sprawiedliwości rosnąć będą od tzw. górki , najpierw dostaną godne wynagrodzenia Sąd Najwyższy i NSA , potem WSA i SA w kolejnych latach SO a zaraz potem SR. Czy ktoś jeszcze to pamieta i jak dawno to było i co z tego tzw. żont zrealizował?
ale który rząd miał to realizować
a reforma sądownictwa administracyjnego polegała między innymi na tym, że profesor Hauser -prezes NSA jasno postawił sprawę, że bez pieniędzy reformy sądownictwa administracyjnego nie da się przeprowadzić.
ale do tego trzeba mieć charakter, autorytet i wiedzę o działaniu sądownictwa. Obecny minister nie jest politykiem, ale fachowcem, który jak do tej pory od 9 miesiecy mówi o kolejnej podwyżce w zawrotnej wysokości 1000 złotych brutto, ale poza słowami rzucanymi na wiatr (najpierw walka o utrzymanie podwyżek przewidzianych od 1 stycznia 2008r, potem 25% podwyżki kwoty bazowej, teraz 1039 złotych brutto) nie ma żadnych rezultatów.
Rząd doprowadził do sytuacji, w której informacja skierowana do komisji sejmowej o przewidzianej podwyżce oraz udzielona nam po wystąpieniu mailowym o podwyżce ujętej w autopoprawce o szkodle dla sędziów i prokuratorów nie opiera się na prawdzie.
zatem postępująca pauperyzacja i zmniejszenie wynagrodzeń w stosunku do wynagrodzeń w gospodarce (tych oficjalnych) będzie postępować przez kolejny rok.
Dlatego trzeba zintensyfikować pomysł bojkotu komisji wyborzych. Jak się polityków odetnie od źródełka - to od razu zmiękną (nomen omen)
http://www.rp.pl/artykul/9157,195889_Swiat_z_perspektywy_biustonosza.html
o jakości polskiego dziennikarstwa i jego zainteresowaniach
Autor ładnie napomknął o erystycznych popisach ministra Ć.
czy któryś z polskich dziennikarzy (prezenterów?) odważy się kiedyś na podobny gest: http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,4275567.html
W tym roku zabranie sądom powszechnym 400 mln odbywało się poprzez przymuszenie do ogranicznia wydatków i przymilanie się MS premierowi i MF
za chwilę będzie o tym decydował MF bez proszenia MS o cokolwiek
http://www.krs.pl/admin/files/100442.pdf
"uksc" napisał:
W tym roku zabranie sądom powszechnym 400 mln odbywało się poprzez przymuszenie do ogranicznia wydatków i przymilanie się MS premierowi i MF
za chwilę będzie o tym decydował MF bez proszenia MS o cokolwiek
http://www.krs.pl/admin/files/100442.pdf
Stanowisko KRS, oczywiście, niczego nie zmieni, ani nawet chyba nie zainteresuje, jak można sądzić po stosunku rzekomo rządzących do władzy sądowniczej. ONI i tak zrobią to co będą chcieli.
Po przeczytaniu dwóch wywiadów z Ministerm Finansów Jackiem Rostowskim vel Janem Vincentem Rostowskim, nie mam wątpliwości, że nie ma on żadnego pojęcia o potzrebach sądownictwa a posiłkując się wiedzą zaczerpniętą ze skarbnicy Ministra Sprawiedlwiości i jego statystyk ma wytworzony całkowicie fałszywy obraz.
"Jarosiński" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1566010,0,1,pis-cwiakalski-do-dymisji,wiadomosc.html
kto za
Bardzo niekorzystna fotografia ministra
http://fakty.interia.pl/prasa/news/nie-bedzie-w-polsce-wyborow-do-europarlamentu,1184923,16
Dzisiaj w radiu zet w programie "7 dzień tygodnia" Moniki Olejnik dyskutowano m.in. o proponowanych pzrez PIS zmianach w konstytucji. Okazało się, że PIS ma projekt usunięcia z konstytucji zapisu o nieusuwalności sedziów . Ponadto proponują, aby pzrewodniczącym KRS był Prezydent, który jednocześnie nowminowałby 4 członków KRS-u.
Na pytanie redaktor Olejnik po co te zmiany o nieusuwalności minister Kownacki z Kancelarii Prezydenta zaczął ściemniać, że chodzi o umożliwienie wprowadzenia koncepcji "sędziego na próbę" co przy obecnym zapisie w konstytucji nie jest możliwe. Napisałem "zaczął ściemniać" bo prawdziwe intencje PIS-u ujawnił poseł Brudziński - oswiadczył wprost, że chodzi im o weryfikację sędzów - zwłaszcza tych orzekających pzred 89 - po to, aby zrobić selekcję (czytaj czystkę) i usunąć tych o niesłusznych pogladach.
Na szczeście przedstawiciele pozostałych partii zaproszeni do audycji wypowiedzieli się zdecydowanie pzreciw temu projektowi.
http://fakty.interia.pl/prasa/news/nie-bedzie-w-polsce-wyborow-do-europarlamentu,1184923,16
"Ignacy" napisał:
Dzisiaj w radiu zet w programie "7 dzień tygodnia" Moniki Olejnik dyskutowano m.in. o proponowanych pzrez PIS zmianach w konstytucji. Okazało się, że PIS ma projekt usunięcia z konstytucji zapisu o nieusuwalności sedziów . Ponadto proponują, aby pzrewodniczącym KRS był Prezydent, który jednocześnie nowminowałby 4 członków KRS-u.
Na pytanie redaktor Olejnik po co te zmiany o nieusuwalności minister Kownacki z Kancelarii Prezydenta zaczął ściemniać, że chodzi o umożliwienie wprowadzenia koncepcji "sędziego na próbę" co przy obecnym zapisie w konstytucji nie jest możliwe. Napisałem "zaczął ściemniać" bo prawdziwe intencje PIS-u ujawnił poseł Brudziński - oswiadczył wprost, że chodzi im o weryfikację sędzów - zwłaszcza tych orzekających pzred 89 - po to, aby zrobić selekcję (czytaj czystkę) i usunąć tych o niesłusznych pogladach.
Na szczeście przedstawiciele pozostałych partii zaproszeni do audycji wypowiedzieli się zdecydowanie pzreciw temu projektowi.
nie wiem czy to prawda ale słyszałem że już teraz prezydent dokonuje przy okazji nominacji swoistej weryfikacji sędziów..takich co sie mu nie podobają albo mieli dziadka w wermachcie czy pzpr..podobno ..nie daje nominacji..i dlatego m.in tak długo to wszystko lezy w jego kancelarii..nie wiem czyt to prawda ale tak słyszałem a faktem jest ze nieco sędziów nie dostało awansu lub nominacji na sędziego z asesora ..i nie ma dlaczego..?
http://www.itvp.pl/player.html?mode=0&channel=452&video_id=44089
obejrzałem..
no może nie powinienem oceniać zbyt surowo s. żurka..ale dla mnie spokojnie mówił..ładnie ale nieco mętnie..gdybym nie wiedział o co chodzi jako protestujący to bym nie zrozumiał odpowiedzi na pytania prowadzącego m.in :
-o co chodzi..o pensje czy o całokształt..
-dlaczego nie jest to strajk polityczny
-dlaczego nie są to sędziowie młodzi podpuszczeni
itp
mówienie o koronie zawodów i dalej w tym stylu etc
fajnie myśle że ale dla przeciętnego widza nieco mętne i trudno by przekonać widza..na zasadzie..nie ma żadnej wiedzy, słucha tylko,oglada... i kiwa głową i mówi..no tak on ma rację !!!!
Właśnie oglądałem program Salon Polityczny na Superstacji (powtórkę chyba). Gośćmi byli Stefan Niesiołowski i Janusz Wojciechowski (eurodeputowany i były sędzia). Pan Wojciechowski poruszył problem sędziów (którzy do instytucji europejskich i do niego zwracali się z prośbą o pomoc). Na to marszałek Niesiołowski raczył odpowiedzieć, że lekarzom, pielęgniarkom i sędziom (wiadomo - sfera budżetowa :sad: :sad: :sad rząd już dał podwyżki!!!
Także o co nam chodzi??? Po co te protesty??? Chyba potrzeba jakiejś akcji informacyjnej, tym razem skierowanej do polityków...
Sędziowie z Lublina nie zgłosili się do komisji wyborczej. Wprawdzie chodzi jedynie o wybory do rad dzielnic, niemniej już efekt jest widoczny.
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
[ Dodano: Pon Wrz 29, 2008 1:07 am ]
zapomniałam dodać - powyższy artykuł jest na stronie głównej
Brawo!!!
http://www.rp.pl/artykul/4,197431_Wladza_wykonawcza_ocenila_protest_sedziow_.html
Bardzo sensowny artykuł. Gratuluję Panu Radcy Prawnemu!
http://www.rp.pl/artykul/4,197431_Wladza_wykonawcza_ocenila_protest_sedziow_.html
Oceniła, tylko wniosków brak
Wielki szacunek dla koleżanek i kolegów z Lublina. Powinniśmy wszyscy brać z was przykład.
Ciekawe, że w sprawie egzaminów aplikanckich, minister spraw., mimo, iż uważa, że nic się nie stało, przynajmniej "zwołuje naradę". My nie zasługujemy na tyle nawet uwagi.
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38606,cwiakalski_w_listopadzie_narada_w_sprawie_systemu_egzaminow_na_aplikacje.html
Co gorsza, zapewne nie mamy co liczyć na wyrażenie zainteresowania naszą sprawą premiera DT, ponieważ on co do zasady nie wypowiada się na temat jakichkolwiek punktów zapalnych. Polityka miłości tego nie przewiduje
no właśnie, mnie najbardziej zadziwia, że ZĆ działa jako taka samotna wyspa, a nie członek rządu. coś obiecuje, a potem mówi, że rząd/MF nie dał. to oni to do cho... uzgadniają, czy po prostu plecie, co mu ślina na język przyniesie???
Uzgadniają, że ma pleść, co mu ślina na język...
o to to! uzgadniają co powie i że potem ma udawać samotną wyspę, w sensie chciałem dobrze, ale mi nie pozwolili (tzn. Mf nie pozwolił)
http://podatki.wp.pl/kat,70474,title,Bedzie-nizszy-PIT-ale-zaplacimy-wiecej-do-kasy-fiskusa,wid,10406766,wiadomosc.html?ticaid=16b1a
Polecam lekturę , ciekaw jestem czy po przeczytaniu też odniesiecie wrazenie ze ktos tutaj robi z nas .............
Przecież nie od dziś wiadomo, że powodem braku podwyżek dla nas, bynajmniej nie jest brak pieniędzy
"Piotr71" napisał:
http://podatki.wp.pl/kat,70474,title,Bedzie-nizszy-PIT-ale-zaplacimy-wiecej-do-kasy-fiskusa,wid,10406766,wiadomosc.html?ticaid=16b1a
Polecam lekturę , ciekaw jestem czy po przeczytaniu też odniesiecie wrazenie ze ktos tutaj robi z nas .............
Jak jeszcze raz usłyszę lub przeczytam wypowiedź Ministra Sprawiedliwości, że budżet nie jest w stanie udźwignąć naszych godnych wynagrodzeń, to....
"Piotr71" napisał:
http://podatki.wp.pl/kat,70474,title,Bedzie-nizszy-PIT-ale-zaplacimy-wiecej-do-kasy-fiskusa,wid,10406766,wiadomosc.html?ticaid=16b1a
Polecam lekturę , ciekaw jestem czy po przeczytaniu też odniesiecie wrazenie ze ktos tutaj robi z nas .............
Przede wszystkim dziennikarz, któremu 8 mld kosztów i 1,2 mld wpływów daje 9 mld czegoś
http://wiadomosci.onet.pl/1833671,11,item.html
No i znowu będzie na nas nagonka . Oj będzie
Około 12.40 w Tok Fm podawano obszerną relację na temat zablokowania przez sędziów wyborów do rad dzielnic w Lublinie, była też wypowiedź sędziego z Lublina (sorki ale nie zapamiętałem nazwiska) który wprost oświadczył, że jest to realizacja harmonogramu protestacyjnego, dodał, że jak w SO zorganizowano spotkanie sędziów z przedstawicielami władz to ani jeden poseł z tamtego regionu się nie pojawił, więc skoro władza lekceważy sędziów to sędziowie nie garną się do pracy w komisjach wyborczych. Wszystko zakończył komentarz dziennikarza, który przestrzegał słuchaczy, że jak władza nie dogada się z sędziami, to sędziowie zablokują wybory do europarlamentu.
Wyrazy szacunku i uznania dla kolegów z Lublina.
Tutaj piszą o tym:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
BRAWO LUBLIN!!!
no i to może się okazać najbardziej skuteczna forma protestu. bo DBW jak widać po politykach spływają, bo nie dotykają ich bezpośrednio...
"seb" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1833671,11,item.html
No i znowu będzie na nas nagonka . Oj będzie
Niczego z tego nie rozumiem. Jak to, biegły miał niedosyt i dzwonił do sędziego? Co to za tajemne telefony? Wszystko, co leży w sferze dowodowej, powinno dziać się przy otwartej kurtynie, dopuszcza się i przeprowadza dowody na rozprawie, a jeśli poza nią – to orzeczenia (także postanowienia dowodowe) doręcza stronom (art.100§2 kpk – wystarczy zawiadomić stronę, ale nie ma prostszego sposobu zawiadomienia, niż nadesłanie odpisu orzeczenia). Opinia pisemna jest w aktach, a usta się protokołuje, strony jeśli chcą to mogą zadawać tysiąc pytań. Biegły jest dla stron i sądu, nie odwrotnie. Dlaczego biegła nie zgłosiła wniosku w trybie art.148§2 kpk? O co w ogóle chodzi, że coś powiedziała, a czego nie zaprotokołowano? Prosiła sędzię o możliwość wysłania opinii? To czemu nie wysłała? Wiedzą na temat procedur sądowych dziennikarz chyba nie grzeszy, już kiedyś o tym pisałem, jak to drzewiej bywało: za pisanie na temat prawa brał się ten, który cokolwiek się na tym znał, a często miewał wykształcenie prawnicze. Gdy patrzę na tego newsa, to zaczynam analizować, dlaczego akurat teraz jest wypuszczony na rynek medialny.
http://www.prezydent.pl/x.node?id=1011848&eventId=22527932
Brawo Lublin. Tak trzymać!
wstyd..
[ Dodano: Pon Wrz 29, 2008 4:07 pm ]
"seb" napisał:
http://wiadomosci.onet.pl/1833671,11,item.html
No i znowu będzie na nas nagonka . Oj będzie
to dotyczyło tego co powyżej anie Lublina..przepraszam...
I kolejan nieprzyjemna sprawa
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5747443,Sedzia__sympatia_do_mecenasa_bez_znaczenia.html
NIe wierzę, że sędzia Filipek mógł takie zarządzenie wydać - zbyt poważny był to człowiek
"demokryt" napisał:
Tutaj piszą o tym:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
BRAWO LUBLIN!!!
a ja przyznam, że nie bardzo rozumiem. przecież to protest przeciwko samorządowi (wspólnocie mieszkańców czyli wbrew samemu sobie), który to samorząd nie ma żadnego wpływu na wynagrodzenia sędziów. rozumiałabym brak chętnych z powodu braku czasu czy niskich diet. no chyba, że ma to być sygnal, że środowisko jest tak skonsolidowane, iż potrafi zablokować wybory w ogóle, i taka sama sytuacja nastąpi przy wyborach do PE.
Musimy mieć świadomość tego, że bojkot udziału w komisjach wyborczych nie będzie uderzał tylko w polityków. Zawsze będzie godził w obywateli, ponieważ utrudni im, a może wręcz uniemożliwi realizację czynnego prawa wyborczego.
Co do Lublina - pokazaliśmy jedność i to jest najważniejsze.
"markosciel" napisał:
I kolejan nieprzyjemna sprawa
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5747443,Sedzia__sympatia_do_mecenasa_bez_znaczenia.html
NIe wierzę, że sędzia Filipek mógł takie zarządzenie wydać - zbyt poważny był to człowiek
ja sprawę adwokatów załatwiłem inaczej..ponieważ tez sarkali że jedni są cześciej a inni rzadziej..wysłałęm do wszystkich w okręgu pismo czy są zainteresowani obrona z urzędu..tylko 1 odpowiedział w obraźliwym tonie ze nie...z pozostałych zrobiłem listę i po kolei wyznaczam.. od a do z i znów..komentarze sie ucięły..nawet wizytator z SA przy kontroli pochwalił..było trochę zamieszania na początku bo byli tacy co sobie lekceważyli,spóźniali sie ..ale jak zagroziłem ze wyrzucę z listy..zapanował porządek..
no ale ja nie byłem emocjonalnie związany z żadnym z nich....
[ Dodano: Pon Wrz 29, 2008 5:23 pm ]
a nie zauważyliście ze ostatnio co i raz takie "kwiatki" wychodzą..??????
mia- to są efekty uboczne protestu; jak żadna komisja wyborcza to żadna; niech samorządy zaczną głośno domagać się uregulowania tej kwestii w imię chociażby "ratowania samorządności" ; niech wywierają presję na obie władze; jak poszła w świat informacja o likwidacji małych sądów to szereg samorządów postanowiło walczyć o ich zachowanie; każde poparcie nawet takie trochę wymuszone jest potrzebne
Trudno uwierzyć, aby zbeżność tych "kwiatków" z naszym protestem była przypadkowa.
"okapi" napisał:
I kolejan nieprzyjemna sprawa
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5747443,Sedzia__sympatia_do_mecenasa_bez_znaczenia.html
NIe wierzę, że sędzia Filipek mógł takie zarządzenie wydać - zbyt poważny był to człowiek
ja sprawę adwokatów załatwiłem inaczej..ponieważ tez sarkali że jedni są cześciej a inni rzadziej..wysłałęm do wszystkich w okręgu pismo czy są zainteresowani obrona z urzędu..tylko 1 odpowiedział w obraźliwym tonie ze nie...z pozostałych zrobiłem listę i po kolei wyznaczam.. od a do z i znów..komentarze sie ucięły..nawet wizytator z SA przy kontroli pochwalił..było trochę zamieszania na początku bo byli tacy co sobie lekceważyli,spóźniali sie ..ale jak zagroziłem ze wyrzucę z listy..zapanował porządek..
no ale ja nie byłem emocjonalnie związany z żadnym z nich....
[ Dodano: Pon Wrz 29, 2008 5:23 pm ]
a nie zauważyliście ze ostatnio co i raz takie "kwiatki" wychodzą..??????
u mnie tak samo z adwokatami; od zawsze byli wyznaczani według listy i nie było problemów
a co do kwiatuszków to i owszem zauważyłem i będzie tego więcej
mia, nie siej niepotrzebnego fermentu. Ja osobiście jestem pod dużym wrażeniem tego co zrobił Lublin. Jest to wspaniały początek do rezalizacji w przyszłym roku kolejnego punktu forumowego harmonogramu. Sędziowie z Lublina dali nam przykład. Nie zmarnujmy tego.
A co do "kwiatków". Uważam, że rosną zupełnie przypadkowo. Zawsze znajdzie się coś, co dziennikarzy jako łowców sensacji zainteresuje. Przecież nie będą pisać, że wszystko jest dobrze, bo było by to przecież nieciekawe dla tłumu.
Zatem nie przejmujmy sie tym i róbmy swoje.
"larakroft" napisał:
Trudno uwierzyć, aby zbeżność tych "kwiatków" z naszym protestem była przypadkowa.
Nie jest, bo pochodzą z tego samego kręgu mediów, połączonego wspólnymi sympatiami politycznymi, dość wyrazistymi. Zwolenników poglądu odmiennego szanuję, tylko proszę, żeby nie opowiadali o „obiektywnym”, „wolnym” dziennikarstwie, tu i teraz.
nie rozumiem co ma do "kwiatków" obiektywne i wolne dziennikarstwo. Czy naprawdę dopiero teraz, przy okazji protestu, widzicie że dziennikarze tylko czyhają na nasze potknięcia? Ja to już widzę od dawna i w zasadzie zawsze.
"iwo" napisał:
nie rozumiem co ma do "kwiatków" obiektywne i wolne dziennikarstwo. Czy naprawdę dopiero teraz, przy okazji protestu, widzicie że dziennikarze tylko czyhają na nasze potknięcia? Ja to już widzę od dawna i w zasadzie zawsze.
Że niektórzy tylko czyhają, to fakt. Co nie zmienia i tego faktu, że jeżeli w ten sposób daje się zarobić swemu facetowi, to ... To nie jest li tylko czyjeś ,,potknięcie', bo to są po znajomości u sędziego prawie żadnym wysiłkiem (obrona z urzędu) zarobione przez kogoś spore pieniądze.
"suzana22" napisał:
nie rozumiem co ma do "kwiatków" obiektywne i wolne dziennikarstwo. Czy naprawdę dopiero teraz, przy okazji protestu, widzicie że dziennikarze tylko czyhają na nasze potknięcia? Ja to już widzę od dawna i w zasadzie zawsze.
Że niektórzy tylko czyhają, to fakt. Co nie zmienia i tego faktu, że jeżeli w ten sposób daje się zarobić swemu facetowi, to ... To nie jest li tylko czyjeś ,,potknięcie', bo to są po znajomości u sędziego prawie żadnym wysiłkiem (obrona z urzędu) zarobione przez kogoś spore pieniądze.
Oczywiście, że tego typu sytuacji nie możemy zamiatać pod dywan, ale zwracam też uwagę, że własnie teraz ukazał się artykuł o ewentualnych nieprawidłowościach, które miały mieć miejsce w 2004r. czy w 2005r.
Podobnie sprawa opinii, która rzekomo zniknęła z akt - biegła zorientowała się, że opinii nie ma, kiedy sprawa była w II instancji, od tego czasu Sąd Odwoławczy zdążył już uchylić wyrok, a sprawa wróciła do I instancji do ponownego rozpoznania - dlatego zgadzam się z przedmówcami, że nie przypadkowo takie "kwiatki" są własnie teraz publikowane.
"mia" napisał:
Tutaj piszą o tym:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
BRAWO LUBLIN!!!
a ja przyznam, że nie bardzo rozumiem. przecież to protest przeciwko samorządowi (wspólnocie mieszkańców czyli wbrew samemu sobie), który to samorząd nie ma żadnego wpływu na wynagrodzenia sędziów. rozumiałabym brak chętnych z powodu braku czasu czy niskich diet. no chyba, że ma to być sygnal, że środowisko jest tak skonsolidowane, iż potrafi zablokować wybory w ogóle, i taka sama sytuacja nastąpi przy wyborach do PE. Gdy protestują np. pracownicy PKP, to uciążliwości ich protestu nie dotykają bezpośrednio decydentów, bo ci korzystają zwykle z innych środków komunikacji . Decydentów stać bowiem na samochód (nawet z kierowcą), a protest przewoźników uderza wprost w ,,bogu ducha winnych" ludzi. Wywołuje to jednak efekt pośredni, efekt niezadowolenia społecznego skierowanego ostatecznie w źle rządzących. Tak jest też z naszym bojkotem. Media wyraźnie to artkułują, że winę za bojkot ponoszą źle rządzący, do których sędziowie nie mogą inaczej dotrzeć jak przez bojkot. Od blisko roku próbujemy rozmawiać, ale ,,stamtąd" jest tylko ,,odbijanie piłeczki".
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/38963,ms_nie_istnieje_plan_likwidacji_malych_sadow_rejonowych.html
jak to pięknie brzmi...
typowe dla tego rządu: puścic anomimową bombę w mediach, czekac na reakcje, jak bedzie sprzeciw, to się wycofujemy
Żałosne.., Ziobro przynajmniej miał cywilna odwage przyznać się do tego co robi
"art_60" napisał:
Tutaj piszą o tym:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
BRAWO LUBLIN!!!
a ja przyznam, że nie bardzo rozumiem. przecież to protest przeciwko samorządowi (wspólnocie mieszkańców czyli wbrew samemu sobie), który to samorząd nie ma żadnego wpływu na wynagrodzenia sędziów. rozumiałabym brak chętnych z powodu braku czasu czy niskich diet. no chyba, że ma to być sygnal, że środowisko jest tak skonsolidowane, iż potrafi zablokować wybory w ogóle, i taka sama sytuacja nastąpi przy wyborach do PE. Gdy protestują np. pracownicy PKP, to uciążliwości ich protestu nie dotykają bezpośrednio decydentów, bo ci korzystają zwykle z innych środków komunikacji . Decydentów stać bowiem na samochód (nawet z kierowcą), a protest przewoźników uderza wprost w ,,bogu ducha winnych" ludzi. Wywołuje to jednak efekt pośredni, efekt niezadowolenia społecznego skierowanego ostatecznie w źle rządzących. Tak jest też z naszym bojkotem. Media wyraźnie to artkułują, że winę za bojkot ponoszą źle rządzący, do których sędziowie nie mogą inaczej dotrzeć jak przez bojkot. Od blisko roku próbujemy rozmawiać, ale ,,stamtąd" jest tylko ,,odbijanie piłeczki".
Strajkujący lekarze nie zastanawiali się, że to nie pacjent decyduje o reformie słuzby zdrowia
Strajkujacy celnicy nie zastanawiali się, że to nie stojący w kilkudniowych kolejkach kierowcy ciężarówek decydują o wysokości ich wynagrodzenia
Tamte grupy zawodowe ( lekarze, celnicy) słusznie założyły, że nawet jeśli pierwszy odruch niechęci i złości obywatali skierowany bedzie bezpośrdnio pzreciwko nim, to juz w drugim bardziej pzremyslanym odruchu społeczeństwo bedzie miało pretensje do aktualnej władzy, że sobie nie radzi - a na to to już nasi politycy, czyli ci decydujący o naszych uposażeniach, sa czuli.
"brzdąc" napisał:
Wg. mnie powinniśmy (iustitia w odpowiedniej uchwale) wystąić do władzy, np. MS o zmianę USP i zniesienie zakazu dorabiania dla sędziów oraz wprowadzenie 8 godzinnnego dnia pracy, skoro państwa rzekomo nie stać na zapewnienie im godnego wynagrodzeniam, a żyć normalnie z czegoś trzeba. Tak żenująca sytuacja materialna sędziów nie może dłużej trwać. Absurd musi się skończyć!!!
[ Dodano: Pon Wrz 29, 2008 7:06 pm ]
Powyższą propozycję traktuję naprawdę poważnie.
Juz jakiś czas temu pojawił się pomysł, aby w ramach protestu występować o zgodę do prezesa na podjęcie dodatkowego zatrudnienia w charakterze dajmy na to taksówkarza. W razie odmowy - odwołanie do kolegium, kolejne odwołanie do WSA, które raczej nie przysluguje, więc jako takie zostanie odrzucone, a w dalszej konsekwencji pytanie prawne do TK.
"markosciel" napisał:
I kolejan nieprzyjemna sprawa
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,5747443,Sedzia__sympatia_do_mecenasa_bez_znaczenia.html
NIe wierzę, że sędzia Filipek mógł takie zarządzenie wydać - zbyt poważny był to człowiek
Najłatwiej zasłonic się zmarłym, ciekawe tylko dlaczego inni sędziowie wyznaczali tego adwokata znacznie rzadziej. Takie Kwiatki jak ten i sprawa z biegłą z Krakowa będą się na pewno pojawiać i nie zawsze będzie to przypadkowa zbieżnośc z naszymi protestami . Nie należy się tym zbytnio przejmować, ale Ci z nas , którzy są do tego powołani powinni zriobić wszystko by jak najszybciej te sprawy wyjaśnić, a w razie podstaw wszcząć dyscyplinarki. Niestety wciąż za sędziami ciągnie się opinia, że nie potrafili rozliczyć tych "dyspozycyjnych" z poprzedniego okresu i z żalem trzeba przyznać, że nie jest to zupełnie bezpodstawna opinia. W dużej mierze to od nas samych zależy jak będziemy postrzegani, a media jak to media zawsze chętniej napisza, że sedzia coś zrobił źle niż, że zrobił coś dobrze. A na koniec BRAWO DLA LUBLINA! Dobrze byłoby tego newsa przepchnąć do mediów ogólnopolskich.
jestem pełna uznania dla Lublina , widać że w jedności siła!!!!
nawet słoń może zacząć latać....
"Ignacy" napisał:
Tutaj piszą o tym:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080929/LUBLIN/818329406
BRAWO LUBLIN!!!
a ja przyznam, że nie bardzo rozumiem. przecież to protest przeciwko samorządowi (wspólnocie mieszkańców czyli wbrew samemu sobie), który to samorząd nie ma żadnego wpływu na wynagrodzenia sędziów. rozumiałabym brak chętnych z powodu braku czasu czy niskich diet. no chyba, że ma to być sygnal, że środowisko jest tak skonsolidowane, iż potrafi zablokować wybory w ogóle, i taka sama sytuacja nastąpi przy wyborach do PE. Gdy protestują np. pracownicy PKP, to uciążliwości ich protestu nie dotykają bezpośrednio decydentów, bo ci korzystają zwykle z innych środków komunikacji . Decydentów stać bowiem na samochód (nawet z kierowcą), a protest przewoźników uderza wprost w ,,bogu ducha winnych" ludzi. Wywołuje to jednak efekt pośredni, efekt niezadowolenia społecznego skierowanego ostatecznie w źle rządzących. Tak jest też z naszym bojkotem. Media wyraźnie to artkułują, że winę za bojkot ponoszą źle rządzący, do których sędziowie nie mogą inaczej dotrzeć jak przez bojkot. Od blisko roku próbujemy rozmawiać, ale ,,stamtąd" jest tylko ,,odbijanie piłeczki".
Strajkujący lekarze nie zastanawiali się, że to nie pacjent decyduje o reformie słuzby zdrowia
Strajkujacy celnicy nie zastanawiali się, że to nie stojący w kilkudniowych kolejkach kierowcy ciężarówek decydują o wysokości ich wynagrodzenia
Tamte grupy zawodowe ( lekarze, celnicy) słusznie założyły, że nawet jeśli pierwszy odruch niechęci i złości obywatali skierowany bedzie bezpośrdnio pzreciwko nim, to juz w drugim bardziej pzremyslanym odruchu społeczeństwo bedzie miało pretensje do aktualnej władzy, że sobie nie radzi - a na to to już nasi politycy, czyli ci decydujący o naszych uposażeniach, sa czuli.
ok, zgadzam się co do zasady, że protest może (a nawet powinien, bo niestety tylko tak będzie skuteczny) być w jakimś stopniu dotkliwy dla społeczeństwa. jeśli przyjąć, że państwo powinno gwarantować sprawność działania samorządu (nawet tylko pomocniczego - jak w tym wypadku rad dzielnic), to już dalej nie dyskutuję. jak wcześniej zauważyłam - lubelska akcja może być zasygnalizowaniem solidarności i ewentualnych problemów przy wyborach na skalę krajową - do PE, czy też późniejszych innych, to jest celowa. wyrażam szacunek za zwartość i gotowość.
zastanawiając się nad protestem celników - dlaczego ich akcja była skuteczna? bo uderzyła głównie w przedsiębiorców (przewoźników, eksporterów) i ich organizacje wywarły swój nacisk. dla przedsiębiorców najbardziej wrażliwym miejscem w wymiarze sprawiedliwości jest KRS. ale tu musieliby się włączyć referendarze.
Piękna solidarna postawa sędziów z Lublina!
To dobrze wróży przygotowywanej przez nas akcji bojkotu komisji wyborczych wiosną 2009 gdy będą wybory do PE
http://www.tvn24.pl/-1,1566722,0,1,sedziom-brak-kompetencji-w-sprawach-o-molestowanie-dzieci,wiadomosc.html
"Sędziom brak kompetencji w sprawach o molestowanie dzieci."
"henrylee" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1566722,0,1,sedziom-brak-kompetencji-w-sprawach-o-molestowanie-dzieci,wiadomosc.html
"Sędziom brak kompetencji w sprawach o molestowanie dzieci."
No proszę, wychodzi na to, że wymiar sprawiedliwości w sprawach o "molestowanie dzieci" sprawują niezawiśli (?) psychologowie.
"demokryt" napisał:
http://www.tvn24.pl/-1,1566722,0,1,sedziom-brak-kompetencji-w-sprawach-o-molestowanie-dzieci,wiadomosc.html
"Sędziom brak kompetencji w sprawach o molestowanie dzieci."
No proszę, wychodzi na to, że wymiar sprawiedliwości w sprawach o "molestowanie dzieci" sprawują niezawiśli (?) psychologowie.
A ja uważam, że takie wypowiedzi to strzelanie sobie gola i tyle, szacunek dla sędziów i wymiaru sprawiedliwości to powinna być wartość sama w sobie.
I wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, z boku to można sobie być expertem, ale proszę brać akta i wyrokować ... życzę powodzenia
http://kobieta.onet.pl/wideo/4001688,26,1,1,relacjetv.html
http://www.radio.bialystok.pl/news/index/k/8/n/9949
[ Dodano: Wto Wrz 30, 2008 3:23 pm ]
jeszcze o naszym proteście... Radio Białystok..
http://www.rp.pl/artykul/61221,197889_Sady_lekarskie_beda_jawne.html
tak a propos zbyt dużej liczby sędziów...
[ Dodano: Wto Wrz 30, 2008 9:28 pm ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/39133,sedziowie_i_prokuratorzy_chca_godnych_warunkow_pracy.html
i jeszcze o proteście...
[ Dodano: Wto Wrz 30, 2008 9:28 pm ]
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/39133,sedziowie_i_prokuratorzy_chca_godnych_warunkow_pracy.html
i jeszcze o proteście...
Bardzo rzetelny artykuł. Może za wyjatkiem tego, że "o cichu" solidaryzują się z nim przełożeni. W wielu sądach poparali oni otwarcie protest.
To zdanie z artykułu w GP mnie zastanowiło:
I chociaż Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia podkreśla wyraźnie, że dostrzega dobre intencje, jakie płyną od przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, to brak ich realnej realizacji zmusił sędziów do takiej formy protestu.
O jakich dobrych intencjach mowa? Ktoś takowe zauważył?
ja np. było "odżegacze" a następnego dnia już nie i MS zaprzeczył by tak mówił..czy to nie wystarczy...
stopy całować a nie protestować...
"człowiek sam nie czuje jak mu się zrymuje"
"amelius" napisał:
To zdanie z artykułu w GP mnie zastanowiło:
I chociaż Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia podkreśla wyraźnie, że dostrzega dobre intencje, jakie płyną od przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, to brak ich realnej realizacji zmusił sędziów do takiej formy protestu.
O jakich dobrych intencjach mowa? Ktoś takowe zauważył?
jest to cytat z komunikatu ISSP:
http://www.iustitia.pl/content/view/398/183/
"okapi" napisał:
stopy całować a nie protestować...
jak tu całować skoro my tylko potrafimy jeno wykonać "strzał w stopę" ?
"anpod" napisał:
blady, strzelamy w swoje tylko cudze musimy sie nauczyć z atencją traktowac
ja przepraszam, ale ja nie dam rady....... :neutral:
"ossa" napisał:
blady, strzelamy w swoje tylko cudze musimy sie nauczyć z atencją traktowac
ja przepraszam, ale ja nie dam rady....... :neutral:
no to ja mogę strzelić z odpowiednią atencją
"Darkside" napisał:
no to ja mogę strzelić z odpowiednią atencją
No ale wiesz.....to całowanie......może mi nie wyjść :sad:
http://www.rp.pl/artykul/198324,198582_Sedziowski_protest_zablokuje_eurowybory_.html
Nie będę się z Tobą Justibas spierał w końcu to Twój av.
A to ciąg dalszy serialu "jak trwoga to do sądu".
http://pr