Środa 06 lipca 2022 Wydanie nr 5245

Karne materialne

prawo autorskie

bull78 napisał w dniu 18.04.2012 o godzinie 22:11:08 :

Prokurator złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec gościa, który w prowadzonym barze wyemitował walkę Adamek Kliczko, którą miał wykupioną w Canal+ ale nie do publicznego odtwarzania co stanowiło naruszenie art 116 ust 1 prawa autorskiego.
Nie kwestionuje, że oskarżony złamał warunki umowy z canal plus, ale jest to odpowiedzialność kontraktowa, więc cywilna. Sama zaś walka (wyemitowana w formie przekazu telewizyjnego) nie jest moim zdaniem utworem w rozumieniu prawa autorskiego. No przecież panowie nie biją, się żeby stworzyć jakieś dzieło artystyczne -to są zawody sportowe. Co o tym myślcie?

Morg napisał w dniu 19.04.2012 o godzinie 00:31:15 :

Nie jest — nawet Wielka Izba ETS–u tak uważa.

96. W tym względzie należy zaznaczyć, że FAPL nie może powoływać się na prawo autorskie w odniesieniu do samych spotkań „Premier League”, gdyż nie można kwalifikować ich jako „utworów”.

97. Aby bowiem dany przedmiot był kwalifikowany w ten sposób, musi on być oryginalny w tym sensie, że stanowi własną twórczość intelektualną jego autora (zob. podobnie wyrok z dnia 16 lipca 2009 r. w sprawie C‑5/08 Infopaq International, Zb.Orz. s. I‑6569, pkt 37).

98. Tymczasem spotkań sportowych nie sposób uważać za twórczość intelektualną, którą można zakwalifikować jako utwór w rozumieniu dyrektywy o prawie autorskim. Uwaga ta zachowuje ważność zwłaszcza w przypadku meczów piłkarskich podlegających regułom gry niepozostawiającym swobody twórczej w rozumieniu prawa autorskiego.

99. W tych okolicznościach spotkań tych nie można uważać za chronione prawem autorskim. Bezsporne jest ponadto, że prawo Unii nie zapewnia ochrony na żadnej innej podstawie w dziedzinie własności intelektualnej.

100. Niemniej jednak spotkania sportowe jako takie mają jedyny w swoim rodzaju i w tym zakresie oryginalny charakter, który może przekształcić je w przedmioty godne ochrony porównywalnej z ochroną utworów, która może być przyznana w razie potrzeby przez różne wewnętrzne porządki prawne.

101. W tym względzie należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 165 ust. 1 akapit drugi TFUE Unia przyczynia się do wspierania europejskich przedsięwzięć w zakresie sportu, uwzględniając jego szczególny charakter, jego struktury oparte na zasadzie dobrowolności oraz uwzględniając jego funkcję społeczną i edukacyjną.

102. W tych okolicznościach państwo członkowskie ma prawo chronić spotkania sportowe w razie potrzeby w drodze ochrony własności intelektualnej, ustanawiając szczególne przepisy krajowe lub uznając – przy poszanowaniu prawa Unii – ochronę przyznaną tym spotkaniom w umowach zawartych pomiędzy osobami mającymi prawo do publicznego udostępniania treści audiowizualnych wspomnianych spotkań i osobami pragnącymi transmitować je wybranej przez nie publiczności.

Trybunał odnosi się tu co prawda do dyrektywy, ale polską ustawę i tak należałoby chyba wykładać w duchu dyrektywy. Szczególnych przepisów dot. takich transmisji wydaje mi się, że nie mamy – co prawda nie jestem tu pewien, ale to chyba i tak nieistotne, bo przecież są granice oskarżenia, a prokurator zarzuca naruszenie prawa autorskiego.

Trybunał zwrócił jednak uwagę (w punkcie 149.) na jeszcze jedną rzecz, w mojej opinii mogącą tu być istotną. Bo choć co prawda sam mecz jako taki przedmiotem prawa autorskiego nie jest, to już jego opracowania, komentarze, zestawienia kawałków, różne pokazywane sekwencje otwierające itd. mogą utworami być.

149. Jeżeli chodzi przede wszystkim o autorów, to mogą oni oprzeć się na prawach autorskich do utworów wykorzystywanych w ramach wspomnianych programów. W sprawach przed sądami krajowymi bezsporne jest, iż FAPL może powoływać się na prawa autorskie do różnych utworów zawartych w tych nadawanych programach, a mianowicie do otwierającej sekwencji wideo, hymnu „Premier League”, wcześniej nagranych filmów pokazujących najbardziej znamienne momenty ostatnich spotkań „Premier League” lub do różnych grafik.

Sofista napisał w dniu 19.04.2012 o godzinie 21:35:44 :

"bull78" napisał:

No przecież panowie nie biją, się żeby stworzyć jakieś dzieło artystyczne -to są zawody sportowe. Co o tym myślcie?


Powołać biegłego czy <bije> jest utworem artystycznym rozumianym w myśl art 116 ust 1 prawa autorskiego
Jak dla mnie to pan prokurator nadgorliwy, bo co za różnica czy tą walkę każdy w domu obejrzał by sobie osobno czy wszyscy razem w barze - była emitowana publicznie w telewizji i dla publiczności. Przez takie sprawy państwo popadnie w skrajność ten człowiek dlatego, że ma bar płaci podatek, a z jego podatku miedzy innymi prok. ma pensję. Ludzie przychodzą do baru żeby się spotkać ,napić piwa, obejrzeć telewizję etc... NIE NISZCZMY TEGO PRZEZ NADGORLIWOŚĆ PRAWNĄ

Geralt napisał w dniu 19.04.2012 o godzinie 21:50:00 :

Sprawa do umorzenia z powodu oczywistego braku podstaw aktu oskarżenia. Warto się w uzasadnieniu powołać na cytat Morga

bull78 napisał w dniu 19.04.2012 o godzinie 23:18:55 :

"Sofista" napisał:

No przecież panowie nie biją, się żeby stworzyć jakieś dzieło artystyczne -to są zawody sportowe. Co o tym myślcie?


Powołać biegłego czy <bije> jest utworem artystycznym rozumianym w myśl art 116 ust 1 prawa autorskiego
Jak dla mnie to pan prokurator nadgorliwy, bo co za różnica czy tą walkę każdy w domu obejrzał by sobie osobno czy wszyscy razem w barze - była emitowana publicznie w telewizji i dla publiczności. Przez takie sprawy państwo popadnie w skrajność ten człowiek dlatego, że ma bar płaci podatek, a z jego podatku miedzy innymi prok. ma pensję. Ludzie przychodzą do baru żeby się spotkać ,napić piwa, obejrzeć telewizję etc... NIE NISZCZMY TEGO PRZEZ NADGORLIWOŚĆ PRAWNĄ

Doniesienie złożył "rawnik" canal+ wydaje mi się, że w charakterze "róbnego balonu", ale prok przecież swój rozum ma.

romanoza napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 08:52:59 :

"Sofista" napisał:

ten człowiek dlatego, że ma bar płaci podatek, a z jego podatku miedzy innymi prok. ma pensję.
Oprócz tego płaci koncesję za sprzedaż alkoholu, różne ZAiKSY i tym podobne. Tych opłat jest bez liku. Według mnie nawet gdyby dało się tutaj przypisać jakieś przestępstwo, to umorzyć na znikomość. C+ niech sobie dochodzi należności na drodze cywilnej, a nie będziemy generować kolejnych przestępców. Zaraz się okaże, że ci co oglądali również są przestępcami

andrzej74 napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 09:54:22 :

Powoli, nie śpieszmy sie z umorzeniem na brak znamion.
art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo [shadow=red]wbrew jego warunkom rozpowszechnia [/shadow]cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub [shadow=red]nadanie,[/shadow]
Powyżej brzmienie art. 116 upaipp. O prawie do nadań stanoiw art. 97 i następne w/w ustawy. Tak więc moim zdaniem nie mamy tu do czynienia z utworem ale nadaniem. Z pierwszego postu wynika iż podejrzany wbrew warunkom zawartej umowy ropzowrzechnił nadawaną przez stacje walkę i prawdopodobnie uczynił to umyślnie, realia podpowiadaja mi iż dodatowo w celu oisagniecia korzyści majatkowej - większe obroty w lokalu plus opłata dla nadawcy za umożliwienie emisji walki w lokalu.
Co do oceny społeczbnej szkodliwości tj. przyjęcia jej znikomości - ocena indywidualna sądu, uważam wniosek o wup za sensowny.

A nadto:
Przestępstwo z art. 116 ust. 1 ma również wiele odmian. Możliwe jest: a) rozpowszechnianie cudzego utworu w wersji oryginalnej bez uprawnienia, b) rozpowszechnianie cudzego utworu w postaci opracowania bez uprawnienia, c) rozpowszechnianie artystycznego wykonania bez uprawnienia, d) rozpowszechnianie fonogramu bez uprawnienia, e) rozpowszechnianie wideogramu bez uprawnienia, f) rozpowszechnianie nadania bez uprawnienia, g) rozpowszechnianie cudzego utworu w wersji oryginalnej wbrew warunkom uprawnienia, h) rozpowszechnianie cudzego utworu w postaci opracowania wbrew warunkom uprawnienia, i) rozpowszechnianie artystycznego wykonania wbrew warunkom uprawnienia, j) rozpowszechnianie fonogramu wbrew warunkom uprawnienia, k) rozpowszechnianie wideogramu wbrew warunkom uprawnienia, l) [shadow=darkred]rozpowszechnianie nadania wbrew warunkom uprawnienia[/shadow].

Morg napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 10:34:02 :

"andrzej74" napisał:

O prawie do nadań stanoiw art. 97 i następne w/w ustawy.

A contrario z pkt. 6 w/w artykułu - o ile za wejście do pubu nie było trzeba płacić (a o niczym takim Bull78 nie wspominał), to sytuacja przedstawiona w omawianym kazusie nie jest obejmowana przez ochronę prawa do nadań.

romanoza napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 10:55:27 :

"andrzej74" napisał:

Powoli, nie śpieszmy sie z umorzeniem na brak znamion.
Ale nie śpieszmy się też z uznaniem wyczerpania znamion, podyskutujmy. Mnie zastanawia treść
Art. 97. Bez uszczerbku dla praw twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów, organizacji radiowej lub telewizyjnej przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania i korzystania ze swoich nadań programów w zakresie: 6) odtwarzania w miejscach dostępnych za opłatą wstępu;
Jeżeli właściciel nie pobierał opłaty za wstęp, nie rozwieszał plakatów o tym, że będzie można obejrzeć walkę ani w żaden inny sposób tego nie reklamował, to teoretycznie może się bronić poprzez art. 100
Art. 24. 2. Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.
Podkreślam, teoretycznie może się bronić. Ustawę przejrzałem op łebkach, być może dokładne w nią wejście doprowadziłoby mnie do odmiennych wniosków, ale nawet przy przyjęciu wystąpienia przesłanek byłbym przeciwny skazaniu a optowałbym za jakąś odmianą umorzenia. Oczywiście to też zależałoby od okoliczności, bo jeżeli w lokalu było dajmy na to 200 osób i oglądało walkę, to co innego. Dla celów dowodowych poprosiłbym o sprawdzenie za pomocą wydruków z kasy fiskalnej dochodów z tej konkretnej soboty i dajmy na to poprzedniej.


Widzę, że Morg jest tak szybki, że odpowiada zanim człowiek zdąży powiedzieć "ciasto z jagodami"

andrzej74 napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 11:14:20 :

"Morg" napisał:

O prawie do nadań stanoiw art. 97 i następne w/w ustawy.

A contrario z pkt. 6 w/w artykułu - o ile za wejście do pubu nie było trzeba płacić (a o niczym takim Bull78 nie wspominał), to sytuacja przedstawiona w omawianym kazusie nie jest obejmowana przez ochronę prawa do nadań.
Pkt 6 nie odnosi sę do oskarzonego tylko do organizacji telewizyjne:
Bez uszczerbku dla praw twórców, artystów wykonawców, producentów fonogramów i wideogramów, organizacji radiowej lub telewizyjnej przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania i korzystania ze swoich nadań programów w zakresie:
i w/w nie ma zastosowania w niinejszej sprawie.

[ Dodano: Pią Kwi 20, 2012 11:23 am ]
"bull78" napisał:

Prokurator złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania wobec gościa, który w prowadzonym barze wyemitował walkę Adamek Kliczko, którą miał wykupioną w Canal+ ale nie do publicznego odtwarzania co stanowiło naruszenie art 116 ust 1 prawa autorskiego.


Co do art. 24.2 - wyemitował walkę w barze, w/g mnie łączyło sie to z osiagnięciem korzyści majatkowej - no chyba, że w barze nikogo nie było i nikt nie spoglądał na telewizor, w/g mnie korzyścią majątkową jest również wartość opłaty aiej nie wniósł za możliowść legalnego wyemitowania tej walki. nie sądzę również że wyemitował walkę nie liczać na dodatkowych klientów, czy też że ci którzy już byli w barze zostaną dłużej i coś zamówią.
Chciałbym też spojrzeć na umowę jaką miał zawrtą z nadawcą, no i jak wyjaśniał.

Generalnie umarzam sprawy z art. 116 dotyczące np. zakładów fryzjerskich w oparciu o art. 24.2 upaipp

Co jeszcze o ile pamiętam cyfra reemitowała sygnał nadawany przez RTL. Nie pamietam tylko kto miał uprawnienia na Polskę.

Morg napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 11:28:19 :

Tak, takiej organizacji (np. wspomnianemu Canal+) przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania swoimi nadaniami programów, ale tylko w wyznaczonym przez ustawę zakresie. Prawo do nadań jest tym samym ujęte znacznie węziej, niż autorskie prawa majątkowe (które w ramach ustanawianego monopolu autorskiego obejmują wszelkie formy korzystania na wszystkich polach eksploatacji oraz prawo do wynagrodzenia za korzystanie).

W związku z tym, Canal+ nie przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania swoimi nadaniami w zakresie odtwarzania w miejscach, które nie są dostępne za opłatą wstępu. Ograniczenie to obejmuje zarówno miejsca prywatne (jak mieszkania), jak i publiczne, do których dostęp nie jest ograniczony za pomocą opłaty.

Skoro więc Canal+ takie wyłączne prawo nie przysługuje, to należy uznać, że prawo takie jest niewyłączne i - w braku innych ustawowych ograniczeń - przysługuje wszystkim. A więc również właścicielowi tego pubu. Z tego należy wywieść, że jest on uprawniony do takiego rozpowszechniania, a więc jest spełniona zawarta w art. 116 ust. 1 przesłanka wyłączająca przestępność czynu ("Kto bez uprawnienia, albo wbrew jego warunkom".

[ Dodano: Pią Kwi 20, 2012 11:32 am ]
"romanoza" napisał:

Widzę, że Morg jest tak szybki, że odpowiada zanim człowiek zdąży powiedzieć "ciasto z jagodami"

Ciasto z jagodami.

A co do art. 24 ust. 2, to moim zdaniem nie ma on tu zastosowania - dlatego właśnie, że ustawa nie obejmuje ochroną prawną odtwarzania w miejscach dostępnych inaczej, niż za opłatą wstępu, a więc nie ma potrzeby ograniczania tej ochrony w tym zakresie przez dozwolony użytek.

andrzej74 napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 12:01:26 :

Canal za pomocą platformy Cyfry nie odtwarzał a reemitował sygnał.
Dale uważam iz oskarzony wyczerpał znamiona z art. 116 upaipp.

Morg napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 13:23:45 :

Canal+ oczywiście nie odtwarzał, a nadawał (to czy było to ich nadanie, czy kogoś innego i po prostu mieli licencję oraz to czy była to emisja, czy reemisja wydaje się być nieistotne z punktu widzenia tej sprawy).

Natomiast art. 97 pr. aut. statuuje monopol organizacji telewizyjnej na pewne formy korzystania z nadania (organizacji radiowej lub telewizyjnej przysługuje wyłączne prawo do [...] korzystania ze swoich nadań programów w zakresie: [...]) i wyłączne uprawnienie do rozporządzania tym nadaniem (organizacji radiowej lub telewizyjnej przysługuje wyłączne prawo do rozporządzania [...] w zakresie: [...]).

Z tego więc przepisu wynika konieczność uzyskania licencji, aby korzystać z nadań w któryś z enumeratywnie wymienionych w art. 97 sposobów. A więc - jeśli dany sposób korzystania z nadania nie zawiera się w liście z art. 97, to nie trzeba na niego uzyskiwać licencji. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do uznania, że zakres ochrony nadań jest co do zasady nieograniczony, za wyjątkiem licencji ustawowych (tzw. dozwolonego użytku). Stanowisko to nie znajduje moim zdaniem oparcia w treści art. 97.

Ponadto treść art. 97 tworzy moim zdaniem normę sankcjonowaną, dla której normą sankcjonującą jest norma zawarta w treści art. 116. Dlatego też uważam, że jeśli nie możemy stwierdzić naruszenia stworzonego w art. 97 monopolu nadawcy, to nie możemy również mówić o sankcji za nieuprawnione rozpowszechnianie nadań przewidzianej w art. 116.

Natomiast czym innym jest oczywiście prawo pokrewne do nadania, a czym innym prawo autorskie do nadawanych utworów. To drugie jednak przysługuje autorom, a nie Canal+ (chyba że autorskie prawa majątkowe zostały na Canal+ przeniesione) i to ich wniosek o ściganie byłby tutaj konieczny do oskarżenia.

andrzej74 napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 13:48:15 :

"Morg" napisał:

Canal+ oczywiście nie odtwarzał, a nadawał (to czy było to ich nadanie, czy kogoś innego i po prostu mieli licencję oraz to czy była to emisja, czy reemisja wydaje się być nieistotne z punktu widzenia tej sprawy).

W/g mnie jest to właśnie istotne, reemisja to jedno z uprawnień i rózni sie od odtworzenia z pkt 6 na co wcześniej sie powoływałeś. Są to zuepłnie inne pojęcia tudzież - chyba - pola eksploatacji.

Z drugiej strony, wpływa do nas wiele spraw gdzie oskarżeni maą zawarte umowy z Zaiksem , Zpav itp i zarzut polega na niepłaceniu wskazanych w umowach opłat. Umarzamy na brak znamion, choć w przeszłości widziałem wyroki wup.....

blossom napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 16:48:39 :

z mojej wokandy z tego tygodnia:
akt oskarżenia dotyczy rozpowszechnia w celach zarobkowych muzyki na dyskotece, oczywiście bez licencji. Przychodzi świadek - przedstawiciel SPAV i zapytany, jakich konkretnie producentów reprezentuje jego organizacja w tej sprawie, nie umie odpowiedzieć. Pytam zatem, w skąd wie, że oskarżony rozpowszechniał muzykę producentów, którzy znajdują się pod ochroną SPAV, na co świadek: "rzyjmuję to na zasadzie domniemania". Następnie staje biegły, który teoretycznie badał płyty, które na tej dyskotece odtwarzał oskarżony. Na pytanie, jakie utwory jakich producentów są na płytach, biegły stwierdza: "Nie badałem tego, ja stwierdziłem jedynie, że są to pliki audio". Pytam zatem, czy jest możliwe, że na płycie, zamiast utworów chronionych prawem autorskim, jest śpiew oskarżonego pod prysznicem", na co biegły stwierdza, że jak najbardziej nie jest w stanie tego wykluczyć.
Ech...

buszmen napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 21:34:57 :

"blossom" napisał:

Następnie staje biegły, który teoretycznie badał płyty, które na tej dyskotece odtwarzał oskarżony. Na pytanie, jakie utwory jakich producentów są na płytach, biegły stwierdza: "Nie badałem tego, ja stwierdziłem jedynie, że są to pliki audio". Pytam zatem, czy jest możliwe, że na płycie, zamiast utworów chronionych prawem autorskim, jest śpiew oskarżonego pod prysznicem", na co biegły stwierdza, że jak najbardziej nie jest w stanie tego wykluczyć.

A kogo "wina" - biegłego czy zlecającego opinię?

blossom napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 21:43:36 :

akurat wg mnie obydwu, bo w postanowieniu było pytanie "jakie utwory są na płytach", tyle że biegły na nie nie odpowiedział, a autor ao skierował... de facto nie ustalając, co konkretnie na tej dyskotece było odtwarzane - być może autorskie kompozycje oskarżonego, wcale nie chronione prawami autorskimi innych osób.

buszmen napisał w dniu 20.04.2012 o godzinie 22:01:31 :

To chyba masz rację - co prawda należałoby doprecyzować pytanie o tytuł, autora - tylko czy był właściwy biegły - bo jeśli taki od infor. to u niego cienko z wiedzą o autorach. Trzeba było wskazać tych z jaka to melodia A nadto ile tych płyt a jak zapisane w mp3 to chyba dużo tego

wiktoria napisał w dniu 18.08.2012 o godzinie 15:31:56 :

Mam w ref. sprawę w której Prok odmówił wszczęcia dochodzenia w sprawie dotyczacej witryny zalukaj.pl. Odmowa nie jest uzasadniona (teoretycznie może) a ja mam kłopot bo żalący właściwie równie enigmatycznie skazuje na istnienie ,,urguntowanego orzecznictwa Sądów" ja takowego nie znalazłem. Analiza orzeczeń europejskich i wywodów prof Ćwiąkalskiego wskazuje - w moim przekonaniu - że streaming może stanowić naruszenie art 116 uopaipp ale...Przerabiał ktoś już temat tzw. streamingu?

Bądź na bieżąco

Subskrybuj nasz bezpłatny newsletter, a będziesz na bieżąco z nowymi ogłoszeniami i komunikatami;
o spadkach, zasiedzeniach nieruchomości, depozytach sądowych, terminach rozpraw, wyrokach.

Podaj swój e-mail i otrzymuj najnowsze ogłoszenia bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową.

Przesyłając swój adres e-mail, zgadzam się na przetwarzanie przez Fundację ProPublika - KRS 0000595424 - podanych przeze mnie danych osobowych (e-mail) w celu otrzymywania zamówionego Newslettera.
Przyjmuję do wiadomości, że podanie danych jest dobrowolne oraz że przysługuje mi prawo dostępu do ich treści oraz ich poprawiania.