Poniedziałek, 11 grudnia 2023
Dziennik wyroków i ogłoszeń sądowych
Rej Pr. 2512 | Wydanie nr 5768
Poniedziałek, 11 grudnia 2023

Forum sędziów

Przekwalifikowanie zniesienia współwłasności na darowiznę

cam
27.06.2012 20:12:25

Witam,
czy zdarzyło się Wam kiedyś przekwalifikować umowę zniesienia współwłasności na darowiznę, przy obliczaniu zachowku.

Jest to dosyć karkołomna operacja, ale jest orzeczenie:
III CSK 307/08 wyrok SN 2009-03-19
LEX nr 492154
1. Umowa obligacyjna obejmująca zniesienie między współwłaścicielami współwłasności nieruchomości w wyniku nieodpłatnego przeniesienia przez jednego z nich udziałów we współwłasności na drugiego dotychczasowego współwłaściciela może być kwalifikowana jako umowa darowizny i w związku z tym należy do niej stosować także przepisy o możliwości odwołania darowizny już wykonanej (art. 898 § 1 k.c.).

Sam powiem, że niezbyt podoba mi się ten pomysł, ale jak widać Sąd Najwyższy potrafi dużo zrobić.

Włóczykij
27.06.2012 23:13:49

w myśl opcji, że nie ma nic za darmo, to by się zgadzało, no bo skoro ktoś "do czego miał" własność przekazał komuś, dał za darmo, no to jest jednak darowizna (chyba, że jakiś inny ekwiwalent był czy rozliczenie, a może w tym orzeczeniu idą jeszcze dalej, że z okoliczności znoszenia wynika, iż chodziło o darowanie)

cam
27.06.2012 23:46:07

no ale czy nie były to dowód przeciwko osnowie dokumentu? Strony umowy zniosły współwłasność i taką drogę wybrały, a teraz można uznać, że to jednak była darowizna...

Johnson
28.06.2012 06:02:11

"cam" napisał:

no ale czy nie były to dowód przeciwko osnowie dokumentu? Strony umowy zniosły współwłasność i taką drogę wybrały, a teraz można uznać, że to jednak była darowizna...


Moim zdaniem przecież umowa zniesienia współwłasności w której jedna ze stron za darmo daje swój udział drugiej stronie to czysta darowizna i nie trzeba tu nic ponad osnowie, ani też wielkiej interpretacji. Spełniona jest definicja art. 888 kc a nie zachodzi o czym mowa w art. 889 kc
Nie decyduje przecież nazwa jaką umowie nadały strony tylko jej rzeczywista treść.

cam
05.07.2012 00:17:59

No dobrze, ale tutaj strony nadały umowie treść taką, że zniosły współwłasność na podstawie przepisów ustawy pozwalających im na dokonanie tego typu czynności prawnej. Wybrały tę czynność prawną, a mogły dokonać tego w drodze darowizny, czego nie zrobiły.

Nie było tutaj pozorności, bo strony umowy chciały właśnie znieść współwłasność. I teraz nagle okazuje się, że nie dokonano zniesienia współwłasności, ale właśnie dokonały darowiznę?

Johnson
05.07.2012 05:59:08

"cam" napisał:


Wybrały tę czynność prawną, a mogły dokonać tego w drodze darowizny, czego nie zrobiły.



Przecież pisze właśnie że zrobiły w formie darowizny. To że nie użyły w umowie słowa "darowizna" nic nie znaczy.

Włóczykij
06.07.2012 11:24:42

urząd skarbowy im tu uzmysłowi ...

cam
06.07.2012 20:44:08

Podejrzewam, że właśnie przez Urząd Skarbowy wybrali ten sposób wyjścia z sytuacji...

Johnson
06.07.2012 20:54:33

"cam" napisał:

Podejrzewam, że właśnie przez Urząd Skarbowy wybrali ten sposób wyjścia z sytuacji...


To by tylko świadczyło o ich naiwności ...
http://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/90490,jaki_podatek_nalezy_zaplacic_od_zniesienia_wspolwlasnosci.html

"Zniesienie bez dopłat

Nieodpłatne zniesienie współwłasności podobnie jak zniesienie odpłatne nie jest obojętne podatkowo. W przypadku zniesienia współwłasności bez spłat i dopłat nie będą miały zastosowania przepisy ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych, lecz ustawy o podatku od spadków i darowizn. Obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy własności rzeczy i praw majątkowych i powstaje z chwilą zawarcia umowy albo ugody lub uprawomocnienia się orzeczenia sądu, jeżeli ich skutkiem jest nieodpłatne zniesienie współwłasności.

Przy nabyciu w drodze nieodpłatnego zniesienia współwłasności podstawę opodatkowania stanowi wartość rzeczy lub praw majątkowych, w części przekraczającej wartość udziału we współwłasności, który przed jej zniesieniem przysługiwał nabywcy."

kreaounds
19.07.2009 o 12:45

Dobry wieczór Panie i Panowie Sędziowie!
Potrzebuję Waszej pomocy w sprawie, której jestem stroną. (Jeśli administrator przesunie mój wątek do działu Help for student nie obrażę się…) 🙏🏻

Sprawa rzecz jasna cywilna.

Otrzymałem wyrok pierwszej instancji, mój „rofesjonalny pełnomocnik” nie spisał się. Jestem z niego niezadowolony i chcę mu cofnąć pełnomocnictwo, zabrać dokumenty i pójść dwie ulice dalej do innej kancelarii, ale nagli mnie termin na odwołanie. Nie chcę oczywiście, aby je pisał mój dotychczasowy pełnomocnik.

Jak wygląda zatem procedura zmiany pełnomocnika. Nowy adwokat musi w końcu zapoznać się z kilkoma tomami akt, a na to potrzeba czasu - czas na odwołanie biegnie…

Wiem, że termin na odwołanie jest określony w ustawie. Czy sąd w takim wypadku (zmiana pełnomocnika, który musi zapoznać się z aktami) może go wydłużyć? Jeśli tak, to o ile?

Darkside
19.07.2009 o 13:23

sorrki ale porad prawnych nie udzielamy ❌

kreaounds
19.07.2009 o 13:44

Po poradę prawną pójdę do nowego adwokata w poniedziałek, ale od Was chciałem się dowiedzieć czego mogę się spodziewać.

Co do porad prawnych. Gdybyście ich udzielali to na pewno zarobilibyście więcej niż w sądzie.

Pozdrawiam.

Darkside
19.07.2009 o 15:27

co innego pomoc w rozwiązywaniu kazusów na poziomie akademickim, co innego pomoc w konkretnej sprawie.